Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Lejba Kone (Wałęsa) przed trybunał za ludobójstwo na narodzie polskim!

Posted by grypa666 w dniu 19/01/2017

TRWAJĄCE ALARMY — patrz wpis poprzedni

 ALERT 1-szy test Trumpa: syjonizm

 

ALERT Analityk: wyrzutnie balistyczne Chin przy granicy Rosji wycelowane w USA

EZ: […] popatrz na GLOBUS, następnie na mapę rejonu w którym Chiny umieściły rakiety skierowane na USA […] rakiety MUSZĄ przelecieć nad małą częścią ROSJI! [Tam] Rosjanie zainstalowali swój najnowocześniejszy system antyrakietowy […] nad chińskimi rakietami z głowiczmi nuklearnymi jest rosyjski parasol itd. […] najprawdopodobniej istnieje nieopublikowane porozumienie, PAKT nie tylko w tej sprawie Rosja-Chiny.

D. Kosiur: Projekt wykonania pomnika jest w zasadzie gotowy. Nieznacznie tylko powiększy się cokół, tego na ośle przesunie nieco w tył, a Macierewicza z gromnicą damy z przodu.

ALERT Prof. Majewska: czy liczyć na Trumpa przeciw szczepionkom?

PB: na razie gadanie, obsadzanie stołków… gdy zobaczę wyniki i to trwałe, ucieszę się i przeproszę Trumpa i zwolenników za sceptycyzm; pozdrawiam serdecznie

Prof. Majewska: Oczywiscie, ale wazne, ze cos sie rusza w dobrym kierunku tej sprawie.

PB: nie mogę opublikować, utraciłem tryb admina na blogu [PiotrBein]; w każdym razie poczekałbym na konkrety z administracji Trumpa; niejedno naobiecywał, niejedno zmienił już na mniej

Prof. Majewska: Wraz z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA nastaje nowa era w polityce, cywilizacji i medycynie – co zauważyło wielu światowych polityków. Trump jest jedynym w świecie prezydentem, który przeciwstawił się globalnemu establiszmentowi, który w ciągu paru dekad antyspołecznej, neoliberalnej, mafijno-kapitalistycznej, prowojennej polityki doprowadził USA a także Europę do ekonomicznej i cywilizacyjnej zapaści oraz do niespotykanego biologicznego wyniszczenia społeczeństwa (tyczy to szczególnie USA i Polski). Już dwie generacje młodych Amerykanów są poważnie zdegenerowane i chronicznie chore począwszy od pierwszych tygodni życia.  Są to ofiary toksycznych, ludobójczych i bezużytecznych szczepień, które pod przymusem lub wręcz terrorem politycy oraz medyczni urzędnicy wmuszają dzieciom od pierwszych godzin życia.

Jeśli obecna, w zawrotnym tempie nasilająca się epidemia autyzmu w USA nie zostanie zatrzymana, szacuje się, że za 20 lat ok. 80% chłopców będzie chorych na autyzm. I to oznacza koniec znanej nam cywilizacji.   Już dziś w USA brakuje normalnych mężczyzn do wykonywania zawodów elektryków, hydraulików, mechaników, pilotów, techników, żołnierzy oraz innych typowo męskich profesji.   Wybór Trumpa na prezydenta USA ma kardynalne znaczenie dla ratowania młodych generacji, bowiem jest to jedyny polityk, który otwarcie mówi, że chce zastopować epidemię autyzmu. Będąc ojcem okaleczonego szczepieniami, autystycznego syna, Trump doskonale rozumie, jak wielkim zagrożeniem dla rozwoju dzieci są współczesne toksyczne szczepionki i przeładowane programy szczepień.  
Jeszcze prze oficjalnym zaprzysiężeniem na prezydenta, Trump powołał „Vaccine Safety panel”, na czele którego będzie stał Robert Kennedy Jr, znany prawnik ochrony środowiska, syn zamordowanego przed laty senatora Roberta Kennedyego.  Zadaniem tej grupy będzie zbadanie bezpieczeństwa szczepień oraz ujawnienie korupcji, fałszowania wyników badań oraz mengelowskich eksperymentów i oszustw szczepiennych na wielką skalę, jakie miały miejsce w CDC, których ofiarami są miliony trwale okaleczonych lub zabitych dzieci. Kilkudziesięciu uczciwych naukowców z CDC ujawniło te przestępstwa.  Ma to kluczowe znaczenie dla radykalnej zmiany programu szczepień i ratowania młodych pokoleń.
Jak można było oczekiwać, winni szczepiennych zbrodni (kartele farmaceutyczne, urzędnicy medyczni, politycy, lekarze, dziennikarze) natychmiast zaatakowali Trumpa za powołanie tego panelu.  Jak diabeł święconej wody boją się oni ujawnienia prawdy, że szczepienia są groźne i nieskuteczne w ochronie przed chorobami.   Boją się przeprowadzenia rzetelnego, niezależnego kontrolowanego badania, które porówna zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych, bo przecież, gdyby byli pewni, że szczepienia są bezpieczne, sami prosiliby o takie badania.  Wcześniej korporacyjni fanatycy szczepień blokowali wszelkie badania tego typu i publikacje w pismach naukowych oraz mediach.  Jeśli Trumpowi uda się zatrzymać obecną epidemię autyzmu, z całą pewnością zostanie uznany za jednego z najwybitniejszych prezydentów USA, który uratował naród od biologicznej zagłady.  
A tymczasem, w oczekiwaniu na antyszczepienną rewolucję w USA, polski rząd nasila szczepienny terror wobec polskich dzieci, wprowadzając kolejne groźne obowiązkowe szczepienia. Prawdopodobnie wynika to z rosnącej presji karteli farmaceutycznych na rząd, który nie potrafi lub nie chce bronić swych obywateli przed szczepiennymi okaleczeniami lub ludobójstwem.  Z rozrzewnieniem i wielkim uznaniem wspominam tu panią Ewę Kopacz, byłą minister zdrowia, która w 2009 r. uratowała Polaków przed zabójczymi szczepieniami na „świńską grypę”.       
Trzeba oczekiwać, że zanim obecne ludobójcze programy szczepień zostaną obalone lub zreformowane, naciski ze strony karteli farmacji będą się nasilać, bo tracąc rynki zbytu w krajach bogatych, będą coraz agresywniej atakować kraje politycznie słabe, takie jak Polska. Nie ma obecnie w rządzie żadnego polityka, który wziąłby w opiekę polskie dzieci, więc rodzice muszą stać się bojownikami walczącymi o ich zdrowie i życie.  Rodzice nie mogą się poddawać żadnej presji ze strony lekarzy, MZ, Sanepidu, czy mediów i godzić się na szczepienia, których nie chcą i których się obawiają.  Wierzę, że wkrótce programy szczepień i same szczepionki ulegną radykalnym zmianom, i że niedługo będziemy patrzyć na masowe szczepienia jak na błędy lub zbrodnie medyczne, podobne do popularnego w ubiegłych wiekach upuszczania brudnym kozikiem krwi.

 

ALERT Andrzej Szubert w kleszczach katodebilizmu i departamentu inkwizycji dintojrii Polin — kolejne przesłuchanie przez niemiecką policję z oskarżenia o obrazę uczuć religijnych. Pełna relacja wkrótce…

Antybanksteria – Rewolucja systemu bankowego | Konfederacja na Rzecz Reform Ustrojowych

Kto jest właścicielem NBP – czy to Nowy Bank Rothschildów?

Mateusz Piskorski – LIST OTWARTY DO PRZYJACIÓŁ Z LEWICY

Metro: Przeklejam komentarz.

Podział lewica-prawica uważam za całkowicie sztuczny, udaną realizację dewizy „dziel i rządź”. Autor pisze o kryzysie polskiej lewicy a przecież to zjawisko ma wymiar międzynarodowy czy może nawet globalny. Czy gdzieś jest jeszcze lewica troszcząca się o ludzi pracy? Chyba wszędzie zmienili zainteresowania na promowanie zboczeń seksualnych, w tym całkiem wyszukanych, typu pedofilia czy zoofilia, oraz imigracji z krajów egzotycznych.

Transformacja komunistów z bloku wschodniego (nie dotyczy to przecież tylko Polski) w narodowców czy liberałów tylko potwierdza moją tezę o całkowicie fikcyjnym podziale na lewicę i prawicę. Przyjęcie tej terminologii tylko utrudnia opis rzeczywistości i zrozumienie zachodzących zjawisk. Oficjalna polityka to tylko teatr, tak naprawdę dzieje się coś innego.

Trzymając się promowanej przez Autora wizji lewicy, posłużę się cytatem z literatury: „dlaczego widzisz drzazgę w oku brata swego a w swoim oku belki nie widzisz?” Znany rewizjonista, Konrad Rękas, przy okazji wiceprzewodniczący ZMIANY, promuje projekt odebrania własności upadłemu państwu pod nazwą „Ukraina” i przekazanie jej, pod hasłem reprywatyzacji, żydowskim i polskim burżujom. Czy to jest lewica?

A taka koncepcja geopolityczna.  Czy to jest lewica?

PB: Aż serce rośnie słuchać Polaków-patriotów ponad podziałami, bez mowy-trawy.

Brawo dla Pana Jerzego Truchlewskiego za inicjatywę!

Brawo dla wszystkich uczestnków!

Dzięki dla niezmordowanego filmowca, Pana Zbigniewa Juźków.

Grypa666 z Wami!

List do Prezydenta Trumpa ws. obcych wojsk w Polsce

PB: Podpisuję się pod listem — Piotr Bein, niezależny badacz ludobójstwa, Grypa666 i PiotrBein.wordpress.com

Uzasadnienie:
– List napisany językiem dyplomatycznym, wcale nie uniżony, czołobitny ani lizodupny. Trzeba złej woli, żeby to insynuować.
– Odwołanie do Boga na końcu — jak kto niewierzący, albo wyprany że tylko żydłactfo ma boga, to niepodpisuje. Wsjo!
– Nie blagamy uniżenie na czterech z copką w rence, tylko „oczekujemy” od Trumpa, bo obiecal. Jego ryzyko, nie nasze.
– Alternatywą byłyby masowe manify — niech krytycy je zorganizują w całym Polin. Nawet takie manify żydłactfo ma w de: milionowe marsze w faszyngtonie przeciw inwazji w Iraku 2003, ogólnonarodowe demonstracje/rozruchy przeciw żydlactfu we Francji tuż przed fałszywą flagą paryską (bodajże), teraz masowe manify Macedończyków przeciw Sorosowi. Krytycy nie pofatygowali się na manifę zorganizowaną  przez Truchlewskiego, a łają Polaków za bierność!!!
…………..
Zastrzeżenie: „wspólnej walce z wrogami wolności i praw naszych narodów do suwerennego…” — Chyba nie o wojny USraela chodzi: Kosowo, Irak, Afganistan…?

Zapaść systemu prawnego i politycznego RP zamiast dobrej zmiany!

ALERT dla pazernych kolaborantów okupanta

PB: Zasłużony zimny kubeł dla pazernych wyrachowanych nałókofcuf… quźva tacy inteligentni, a nie wiedzieli że są pod okupacją i robią dla okupanta buhaha
Żydłactfo podpuściło ich, żeby wyłożyli swe mózgi na ż-potrzeby i dało kopa w de… wszystkich szabas-gojów załatwią podobnie.
Już komentowałem na Grypa666 o podobnym przypadku x lat temu… Wniosek: pod okupacją tylko sabotaż, żadnej kreatywnej pracy, patenty zakopać do czasu odzyskania suwerenności!

ALERT Ping-pong Prokuratury ws. Dra Mateusza Piskorskiego

PB do sygnatariuszy i Prokuratury: Podpisuję się pod obu stanowiskami Pana Andrzeja Szuberta.

Dodam: w kulturze polskiej przekazanie życzeń, zwłaszcza tak ważnych jak noworoczne, jest uważane przez pośrednika za obowiązek PRZEKAZANIA adresatowi, a nie do szuflady czy buiroqrevskiego obiegu.
Precz z obcymi cywiilizacyjnie w systemie (nie)sprawiedliwości w Polin!!!

Andrzej Szubert do sygnatariuszy i Prokuratury: Prawidłowo! Od siebie dodam…

Nie oczekuję i nie interesują mnie otrzymywane z prokuratury bumagi informujące mnie/nas, że nasz wniosek o ściganie przestępców został  gdzieś tam z jednej prokuratury przekazany do innej prokuratury. Oczekuję informacji, który prokurator wdrożył śledztwo, kto jest oskarżonym i kiedy sprawa trafi do sądu!

Wsjo!

………………

Prokurator Regionalny
Rafał Maćkowiak
Prokurator Prokuratury Regionalnej
 
Uprzejmie przesyłam treść stanowiska wyrażonego przez Pana Andrzeja Szuberta w sprawie dotyczącej aresztowania i przetrzymywania w więzieniu dr Mateusza Piskorskiego, które w całości popieram. 
 
Proszę pozostałych sygnatariuszy wniosku w sprawie dr Mateusza Piskorskiego o dołączenie się do wyrażonej opinii bezpośrednio na adres internetowy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu (Dział Wizytacji Prokuratura Regionalna w Poznaniu <dzial_wizytacji@poznan.pr.gov .pl>).
 
Z poważaniem. Andrzej Dziąba. [załącznik — poniższy wniosekA. Szuberta]
Andrzej Szubert: Nie widzę sensu. To co robi prokuratura to przesyłanie naszego wniosku z okienka do okienka, informowanie nas o tym i wciąganie nas w bezproduktywną korespondencję. Jeśli już – to należałoby po prostu zapytać, czy jakakolwiek prokuratura wdrożyła już śledztwo ws. zorganizowanej grupy przestępczej winnej bezprawnego uwięzienia M. Piskorskiego. Jeśli tak to która, kto jest oskarżonym i kiedy sprawa trafi do sądu. A jeśli nie, to domagamy się wyjaśnienia – dlaczego nie. Natomiast nie oczekujemy kolejnych bumag powiadamiających nas, że nasz wniosek jest przesyłany od Kajfasza do Annasza.
Zabawa w głuchy telefon nas nie interesuje.

Andrzej Dziąba do sygnatariuszy życzeń noworocznych dla Piskorskiego, po serii biuroqrevskich bumag z Prokuratury: „Ping ponga” ciąg dalszy. Może uzgodnimy nasze stanowisko w tej sprawie?

HIPER ALARM — OKUPANCI PRZYBYWAJĄ DO POLSKI JAKO OBROŃCY i WYZWOLICIELE

https://gloria.tv/video/2Xmk186s9yLW3ACEVEQXkvT7L

ALERT  Macedonia: masowy ruch za obaleniem władzy Sorosa

a new initiative called stop operation soros sos a movement dedicated to stopping the evil of billionaire globalist geroge soros

To nie manifa we Wszawie przeciw stalinowskiemu uwięzieniu Dra Mateusza Piskorskiego, ani manifa przeciw wojskom ż-NATO w Polin… To Mcedończycy kontra żydłak Soros!

ALERT Fałszywa flaga Berlin:

HIPER ALARM Pani Otylii: PONIEWIERKA LUDŹMI W POLSCE POWINNA BYC ZGŁOSZONA DO ONZ!

Bedac w Polsce wybralam sie z corka odwiedzic jej kolege chirurga w szitalu miejskim, w czasie kiedy sprawowal dyzur w weekend, nonstop 16 godzin over time. Zdolny pracowity kochajacy swoj zawod. Przeklinal jak nigdy przedtem kiedy go widzialam w poprzednich latach. Zdenerwowany z przejeciem opowiadal, ze w Polsce jest jawna, zbrodnia i eksterminacja narodu. Ze jast coraz gorzej, nie ma w szpitalu zaopatrzenia w potrzebne leki! Że absolutny brak lekarzy, dlatego ci co sa musza brac nadgodziny i pracowac bardzo przemeczeni, co w przypadku lekarza jest to rzecz niedopuszczalna! 
Że dzisiaj nikt po studiach medycznych nie zostaje w Polsce. Biora tylko potrzebna praktyke, w tym czasie zalatwiaja sobie etat za granica Polski i zaraz wyjezdzaja do pracy po odbytej praktyce.
I tak tez zrobilo w 2016 r. osmiu swiezo upieczonych lekarzy, bedacych w tym danym szpitalu na praktyce, cala osemka czmychnela do pracy na zachod! Biedny zapracowany dr. Karol tlumaczyl sie przed nami dlaczego ciagle on jeszcze siedzi w Polsce, jak gdyby glupio mu bylo, ze jest taki nieudolny…
My Polacy zostalismy zepchnieci poza nawias racji bytu we wlasnej ojczyznie! Nie mamy zadnej mocy w naszym kraju, do tego nie potrafimy sie zorganizowac a to jest dopiero prawdziwa ulomnosc… Najgorsze dopiero nadchodzi, co to bedzie? Co to bedzie???

Proszę zauważyć:

– planowanie, współudział, umożliwianie itp. są zbrodnią ludobójstwa — może nie dojsć do genocydu, a zbrodnię ludobójstwa popełniono poprzez wymienione działania przygotowawcze i pośrednie
– nie trzeba Auschwitz żeby było ludobójstwo — każdy spisek przeciw grupie narodowej itd. w ramach nakreślonych przez Konwencję jest genocydem
– ludobójstwem jest też działanie obliczone na uszczerbek na zdrowiu fizycznym i psychicznym członków grupy
– tąże zbrodnią są także działania pomniejszające rozrodczość, uszczerbiające rozwój dzieci i młodzieży, jak i zabieranie dzieci
– nie trzeba milionów, wystarczy pod-grupa poszkodowanych czy namierzonych w grupie w szerszym pojęciu
– poza masowymi mordami, ludobójstwo wykonuje się człowiek po człowieku, np. dintoryjne zabieranie dzieci, łamanie kariery…
Drżyjcie chwieje dintoryjne!
Wszyscy głosujący za ludobójczymi ustawkami (wieeele z nich, niemal wszystkie szczepionkowe) są winni zbrodni ludobójstwa!
Prezydęt podpisujący te ustawki!
Członkowie gabinetu i biuroqrvy wykonawcze w żoncie i instytucjach wdrażających i nadzorujących wykonanie ustawek i rozporządzeń!
Ścierwomedia orędujące za!
Organy ścigania egzekwujące stosowanie się do ludobójczych postanowień żontu i instytucji państwowych!
Korporacje produkujące i wprowadzające do obiegu ludobójcze szczepionki, szkodliwą żywność itd. itd.!

Żyd z Polski, Rafał Lemkin namozolił  się nad opracowaniem i przyjęciem w świecie Konwencji ws. Ludobójstwa…. Zróbmy z niej użytek.

†††

KOMUNIKATY:

Zwracam się z prośbą o szerokie rozpowszechnienie Zaproszenia na manifestację. Proszę umieszczać to zaproszenie na swoich stronach oraz przesyłać dalej drogą mailową. Dziękuję. — Jerzy Truchlewski

Z A P R O S Z E N I E !
W dniu 21.01.2017 r. o godz. 12.00 przed gmachem Sejmu (ul. Wiejska 4/6/8) odbędzie się manifestacja, której zasadniczym celem jest sprzeciw sprowadzenia wojsk amerykańskich do Polski. Jest to następny, haniebny krok antypolskiej „elity”, która pozbywa się resztek suwerenności i niepodległości.
Ten nasz protest ma zapoczątkować stworzenie ogólnonarodowego ruchu oporu przeciwko unicestwieniu naszej Ojczyzny przez TARGOWICZAN. Pseudo politycy, którzy weszli w przestępczy, okrągłostołowy układ i przejęli podstępnie władzę w 1989 r. świadomie i z premedytacją niszczą naszą Ojczyznę i naród polski. 
  Zapraszam wszystkich Polaków, dla których niepodległa, suwerenna i wolna od wszelkiego zła Ojczyzna jest w ich sercu, jest ich marzeniem.
POLAKIEM JEST TEN, KTO MA SERCE POLSKIE, Z KTÓREGO WYCHODZĄ MYŚLI POLSKIE DLA WYPEŁNIANIA OBOWIĄZKÓW POLSKICH !!!Jerzy Truchlewski <grant44@wp.pl>

  • SOS  WordPress pozbawił mnie możliwości adminowania na PiotrBein.wordpress.com. Grypa666 też wisi na włosku. Przepraszam Czytelników za wynikły tłok poniżej  (wcześniejszy format Grypy666). Nie mogę skontaktować się z pomocą techniczną WordPressa z tegoż powodu, ale wygląda mi to na feler, wynikający z mej awersji do uaktualniana oprogramowania (ryzyko mosiadowego zapchlenia kompa).

†††††††††††††††††††††††††

Soros najniebezpieczniejszy człowiek świata?

PB: Drogi Bronku, Soros nie jest najniebezpieczniejszym. Żydłactfo w kupie jest śmiertelnym zagrożeniem: rotszyldziaki i ż-banksteria, syjoniści, iluminaci, rabini terroru talmudycznego… i ich szabas goje oraz użyteczni idioci tacy jak syjonistyczni chrześcijanie, katodebile, świadkowie Jehowy, islamiści, wahabici, sunnici…

Piotr Bein Reformy Sorosa w Polsce
Piotr Bein Grzechu Soros
Piotr Bein Soros geszeftów i wojen
Piotr Bein Batiuszka Soros
Serge Trifkovic Matczyny Soros
Marek Głogoczowski Vademecum “jajcarza”

Orban zaś może być z tejże stajni, gra rolę zmyłkową dla gojów, tak jak w Polin podczas wyborów grał  pochodzenia żydowskiego Andrzej Duda (dziad żyd i banderowiec) i krypto-żyd udający katolika, Jarosław Kaczyński/Kalkstein, a teraz Trump w USraelu.
………………………….

†††††††††††††††††††††††

Niezrównany VoltaireNet

[en] Polin w czołówce rozmieszczenia sił imperialnych USraela w jewropie

Druga utrata Palmiry — najważniejsza w dziejach wojna najemnikami

Wyznania przestępcy Johna Kerry’ego

Hipokryzja ż-Zachodu:  Syndrom wschodniego Aleppo

Wojny na Bliskim Wsch. oczami Kurdów

Rosnieft otrzyma dostęp do zasobów ropy w Zatoce Meksykańskiej [razwiedka poprzez wspólne przedsięwzięcia z rekinami Zachodu]

Rosja sprzedaje 19,5 % Rosniefti spółce Glencore i Katarowi

Rosnieft i ExxonMobil odkryły gigantyczne zasoby ropy naftowej [sekretarzem stanu Trumpa jest szef Exxon-Mobil]

†††††††††††††††††††††††††

WAŁĘSA – PATRIOTA, CZY ZDRAJCA?

PB: aktywny udział w tworzenie tych warunków:  wprowadzenie bez przygotowania kapitalizmu, biedę, nędzę, milionów Polaków,  zmarnowanie majątku ogólno narodowego, zniszczenie polskiej gospodarki, bezrobocie, skutki bezdomności, stosowanie zaplanowanej ukrytej eutanazji, za wielkie krzywdy społeczne, niesprawiedliwość, dezobywatelizację społeczeństwa, sprowokowanie stanu wojennego, wypędzenie z kraju milionów ludzi na tułaczkę i żebranie u obcych o chleb

Przejawy ludobójstwa wg Konwencji o Ludobójstwie

Artykuł II.  W rozumieniu Konwencji niniejszej ludobójstwem jest którykolwiek z następujących czynów, dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:

a) zabójstwo członków grupy,
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy,
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego,
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy,e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy.

Zbrodnią ludobójstwa jest, jak w przypadku Wałęsy, udział jako kolaborant mocy, które zaplanowały los Polakom:

Artykuł III. Następujące czyny podlegają karze:

a) ludobójstwo,
b) zmowa w celu popełnienia ludobójstwa,
c) bezpośrednie i publiczne podżeganie do popełnienia ludobójstwa,
d) usiłowanie popełnienia ludobójstwa,
e) współudział w ludobójstwie.

Artykuł IV.

Winni ludobójstwa lub któregokolwiek z czynów, wymienionych w Artykule III, będą karani bez względu na to, czy są konstytucyjnie odpowiedzialnymi członkami rządu, funkcjonariuszami publicznymi czy też osobami prywatnymi.

…………………………………

WAŁĘSA – PATRIOTA, CZY ZDRAJCA?

Leszek Skonka

nadesłał do POL CONTRA <polcontra@wp.pl> 14.1.2017 Leszek Skonka <skonka.leszek@gmail.com>

Wałęsa   uważa się za patriotę i chciałby by  wszyscy Polacy też go tak traktowali. Tymczasem wzrastająca liczba Rodaków  uważa go za zdrajcę, kapusia, agenta SB pod pseudonimem „Bolek”. Wałęsa broni się przed tymi zarzutami, grozi , że każdego, kto głosi taki pogląd pozwie do sądu. Problem w tym, że dziś tak go oceniają  miliony myślących  Polaków, a on nie potrafi, nie chce, czy wręcz nie może im merytorycznie, przekonywająco  zaprzeczyć.  Ludzie oceniają go nie na podstawie tego co mówi, ale   tego co w przeszłości zrobił, do czego się przyczynił,
a co jest według większości społeczeństwa uważane za  klęskę ideałów sierpniowych, za zdradę tych ideałów. Ludzie negatywne skutki  obecnych  warunków w kraju personifikują i Wałęsę obciążają  za aktywny udział w tworzenie tych warunków:  wprowadzenie bez
przygotowania kapitalizmu, biedę, nędzę, milionów Polaków,  zmarnowanie
majątku ogólno narodowego, zniszczenie polskiej gospodarki, bezrobocie, skutki bezdomności, stosowanie zaplanowanej ukrytej eutanazji, za wielkie krzywdy społeczne, niesprawiedliwość
dezobywatelizację społeczeństwa, sprowokowanie stanu wojennego, wypędzenie z kraju milionów ludzi na tułaczkę i żebranie u obcych o chleb … Wałęsa broni się, ale czyni  to nie skutecznie, ślamazarnie, nieudolnie. Do znudzenia powtarza , że  Polacy za te wszystkie
negatywne skutki  otrzymali wolność, niepodległość, suwerenność, kapitalizm.
Dowodzi, że za te zdobycze trzeba było zapłacić  tak wysoką cenę, jak rezygnacja  ze sprawiedliwości,  uczciwości , demokracji, z honoru, godności narodowej podstawowych praw obywatelskich…  Ciągle twierdzi, że nie mógł inaczej postąpić, a jego słynne powiedzenie jego słynne powiedzenie „nie chcem  ale muszem”.
Społeczeństwo ma uzasadnione pretensje do Wałęsy,  nie o to, czego nie mógł zrobić, ale o to, co mógł, a nic nie zrobił. Miał potężną władzę i autorytet jako przewodniczący Związku, a później jako Prezydent.
Mógł ostrzec, uprzedzić ludzi pracy, co ich czeka po przeprowadzeniu tzw. transformacji ustrojowej, a właściwie przywrócenie  wilczego, dzikiego, prymitywnego kapitalizmu … Jeśli sam  nie potrafił ludziom uświadomić istotę kapitalizmu, przekonać że prymitywny kapitalizm, to kanibalizm społeczny, to mógł się zwrócić o pomoc do ludzi mądrych  z opozycji. A głosów ostrzegających o  skutkach owego prymitywnego kapitalizmu dla ludzi pracy było wiele i docierały  do Wałęsy. Jednak on je lekceważył, upajał się władzą.
Głosy ostrzeżenia personalnie  kierowane m. in.  do Lecha Wałęsy, choćby z Wrocławia  przez wydawnictwo „Demokracja Związkowa”. Głosy ostrzeżenia dochodziły z różnych części kraju ale najsilniejsze  pojawiły się właśnie z Wrocławia  we Wrocławiu. Już w trakcie sierpniowego strajku w Międzyzakładowym  Komitecie Strajkowym rozpoczęła się walka przeciwko upolitycznianiu strajku. Szczególnie ostrzegano przed działaczami KOR, którego  interesowało głównie zdobycie władzy w Państwie  i do tego celu chcieł wykorzystać niezadowolenie ludzi
pracy. Dlatego KOR oddelegował do Wrocławia najbardziej oddanych mu ludzi, jak  sowieckiego Żyda Karol Modzelewski i Jana Lityńskiego  w Wałbrzychu, którzy z kolei zgromadzili takich sympatyków KOR , jak Maciej Zięba, (dziś zakonnik o. dominikanów), Barbara Labuda, Władysław Frasyniuk, Jarosław Broda, Mieczysław Zlat, Roman Duda,
Bolesław Glajgewicht, Stanislaw Hustkowski, Bogdań Zdrojewski, Tomasz Wójci i im podobni. Ale przeciw „skorowaniu” strajku, a później Związku  wystąpili zdecydowanie związkowcy, zwłaszcza robotnicy i szeregowi ludzie pracy. A oto jeden z dowodów walki o Niezależne Samorządne Związki Zawodowe we Wrocławiu:
Już w pierwszych dniach postrajkowych, na szkoleniach związkowych , które prowadziłem dla
kilkuset  organizatorów związków w zakładach pracy, pojawiła się inicjatywa powołania pisma związkowego „Demokracja Związkowa,” która organizowała walkę o utrzymania związkowego charakteru NSZZ. Inicjatywa spotkała się z wrogim przyjęciem przez opanowane już przez
KOR i SB kierownictwo związku, a Wałęsa nie zareagował , nie wystąpił w obronie pisma i działaczy związkowych rugowanych brutalnie ze związku mimo że się do niego wielokrotnie zwracano. Oto kilka przykładów:

  • BUNT CZŁONKÓW „SOLIDARNOŚCI

Arogancja uzurpatorskich władz Dolnośląskiej „Solidarności” sprowokowała bunt o szerokim zasięgu w komitetach zakładowych nowopowstającego związku. A oto list skierowany do zakładów pracy przez grupę pionierów i aktywnych działaczy organizowanego Związku (in
extenso).

  • LIST DO ZAKŁADOWYCH KOMITETÓW ZAŁOŻYCIELSKICH NIEZALEŻNYCH  SAMORZĄDNYCH ZWIĄZKÓWÓW ZAWODOWYCH WROCŁAWIA

Jesteśmy grupą przedstawicieli Zakładowych Komitetów Założycielskich z kilku zakładów Wrocławia. Nasze nazwiska i nazwy zakładów znajdują się na końcu tego listu, a połączył nas NIEPOKUJ O NASZ WSPÓLNY CEL, O NIEZALEŻNE SAMORZĄDNE ZWIĄZKI ZAWODOWE. Co jest przyczyną tego niepokoju? Otóż od pewnego już czasu jesteśmy świadkami rzeczy niezrozumiałych, w wielu wypadach wręcz sprzecznych z zasadami demokracji, to znaczy z tym, do czego wspólnie przecież dążymy. (List powstał 24  września 1980 r., przyp. LS). I może nie doszłoby do napisania tego listu, gdyby nie kilka spotkań z ludźmi tak samo zaangażowanymi w budowę naszych Związków, u których zauważyliśmy ten sam niepokój. Niezrozumiałą np. jest dla nas sprawą to, że nasz wspólny Statut, który ponoć powstał i o którym była mowa w Gdańsku, jeszcze do nas nie dotarł. Nie braliśmy też udziału w
przygotowaniu Statutu, nikt go z nami nie konsultował i nikt nas nie informował o postępie prac. A przecież mieliśmy to zagwarantowane grubo wcześniej. Ta gwarancja zresztą powinna wynikać z samej zasady demokracji.
Uważamy, że mamy pełne prawo wiedzieć, co ktoś w naszym wspólnym imieniu
podpisuje, a podstawowym obowiązkiem Komitetu Założycielskiego z pl. Czerwonego jest nas o tym informować. Nie dotyczy to zresztą tylko Statutu. Lech Wałęsa w Gdańsku zanim podejmie uchwałę dotyczącą wszystkich zakładów pracy, zwołuje ich do siebie i pyta o zdanie.
A czy nasz Komitet Założycielski z pl. Czerwonego kiedykolwiek o coś pytał? Przecież było mówione – „nic o nas bez nas”.
Tymczasem, gdy chodzimy na plac Czerwony, to z wyjątkiem 3- 4 osób stale spotykamy nowe twarze w Zarządzie. Bo oto Komunikaty KZ NSZZ dowodzą, że zmiany w Prezydium następują przeciętnie dwa razy w tygodniu, ponieważ gdy weźmiemy spisy członków obecny i początkowy zaraz zauważymy brak kilku osób np. Skowrońskiego, Talara, dra Skonki i innych. Jest za to wielu nowych nazwisk, jak np. Modzelewski, Turkowski, Rak, Pieprz, Pawlik itp., którzy
przecież nie dostali się do Komitetu Założycielskiego w drodze wyborów, ponieważ wyborów do naszej reprezentacji związkowej jeszcze nie było. Są to więc ludzie, których w ogóle nie znamy, i których nie wybieraliśmy.

Padło już nazwisko dra Leszka Skonki. Pamiętamy dobrze jak sobie gardło zdzierał próbując z nas zrobić – jeszcze w MKS na Grabiszyńskiej w autobusie, potem dopiero na placu Czerwonym, znawców, a przynajmniej dobrych propagatorów idei związków. Na jego wykłady – pamiętamy to dobrze – zawsze waliły tłumy i nikt nie wychodził, mimo tego, że nieraz trzeba było cały wykład stać. Słuchaliśmy go pilnie i widać było, że jest to człowiek oddany całym sercem sprawie przekazania nam Elementarza Niezależnych Związków.

Kto był ostatniej nocy na Grabiszyńskiej, ten widział jak Jerzy Piórkowski (przewodniczący Komitetu Strajkowego we Wrocławiu, przyp. Red.). osobiście wciągnął dra Leszka Skonkę na podwyższenie i wobec całej zgromadzonej na hali załogi i delegatów strajkujących zakładów dziękował serdecznie za wkład pracy.
I nagle dra Skonkę się usuwa, ponieważ stał się zły. Cały czas był dobry dopiero ostatnio stał się zły.  A maże stał się zły dopiero dla ludzi, którzy ostatnio pojawili się w Komitecie Założycielskim na placu Czerwonym i dlatego musiał odejść?  I dlaczego nie była to decyzja Jerzego Piórkowskiego, bo gdyby była to by nas o tym poinformowano.

Tymczasem nie mamy już ani Skonki, ani Piórkowskiego, o którym co prawda się mówi, że jest chory, ale tylu u nas przywódców jest chorych, że nie wiadomo czy można to brać poważnie.

Wszystkie te refleksje nasuwają nam podejrzenie, że na pl. Czerwonym (pierwsza siedziba  Solidarności), coś się niedobrego dzieje i że ludzie, którzy tam są postępują wobec nas nieuczciwie, a nawet wrogo.

Wobec tego uważamy za konieczne powołać nowy Międzyzakładowy Komitet Założycielski NSZZ, nie pytając nawet o zdanie obecnego. Musimy mieć NASZYCH przedstawicieli w MKZ, takich, których darzymy największym zaufaniem, wobec których nie wysuwamy żadnych zastrzeżeń i którym z całkowitym spokojem powierzymy reprezentowanie i prowadzenie naszych wspólnych spraw.

Zwracamy się, więc z gorącym apelem do wszystkich Zakładowych Komitetów Założycielskich NSZZ Wrocławia o wydelegowanie najwartościowszych, Waszym zdaniem, przedstawicieli, spośród których wszyscy będziemy mogli wybrać w drodze demokratycznych wyborów ludzi, którym ufnie oddamy w ręce nasze sprawy związkowe. Zapraszamy was w piętek 26.09. br. ( 1980 roku …) Wrocław ul. Kamienna 145

Autorem tekstu  był Romuald Popłonyk przewodniczący Komitetu
Założycielskiego NSZZ w Polmozbycie, a sygnatariuszami listu i m.in. Jerzy
Smakowski z Wojewódzkiego Urzędu Poczty Wrocław, Henryk Pasek z PBDiM,
Elżbieta Potoczek z PBDiM, Stanisław Grześków z  ZNTK, Ryszarda Bieńkowska z
ZOZ- Krzyki, Andrzej Jędrzejewski z Wrocławskiej Centrali  Mat. Bud.,
Bogusław Zbijewski z Biura Projektów Bud. Komunalnego Wrocław, Adam,
Skowroński z Kombinatu Geolog. Zachód, Henryk Sularz z Międzywoj.
Spółdzielni Inwalidów „Odra”, Andrzej Talar z woj. Zrzeszenia Prywat. Handlu
i Usług w Wałbrzychu.

Na skutek „zabiegów” (recte nacisków, przyp. LS.)Henryk Pasek, Adam
Skowroński, Stanisław Grześków, kilka dni później także Ryszarda Bieńkowska
wycofali swoje
podpisy.
Mimo wycofania zaproszenia  spotkanie się odbyło.

LIST DZIAŁACZKI – Magdaleny Zaboklickiej z Wrocławia
Do Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” we
Wrocławiu
” Na początku wyjaśniam; to, co napiszę dotyczyć będzie zebrania,
które odbyło się w piątek ( 17.10.1980), W auli Politechniki
(Wrocławskiej, przyp., LS.), A raczej spraw tam poruszanych. Właściwie
powinnam zabrać głos na zebraniu, tak nakazywało mi moje sumienie.
Jeżeli tego nie zrobiłam to, dlatego, że należę do osób nieśmiałych,
nie umiem przemawiać publicznie, a ponadto zanim wypowiem swoje
zdanie, muszę sobie rzecz najpierw przemyśleć. A więc przemyślałam,
ale niesmak i przygnębienie, jakie napełniły mnie niektóre fragmenty
zebrania, niektóre wypowiedzi, a może jeszcze bardziej reakcja sali na
te wypowiedzi nie opuściło mnie dotąd. Wybaczcie, że piszę o swoich
osobistych odczuciach. Cóż mogą one obchodzić Was. Którzy macie tyle i
tak doniosłych obowiązków na swoich barkach? A jednak wysłuchajcie, bo
to jest głos z dołu”, i to głos – wierzę w to, na pewno nie
odosobniony, wyrażający odczucie jakiejś części aktywu związkowego.
Chodzi mi tu o sprawę dr Skonki, ale nie o niego „jako takiego”, lecz
o to, co się wokół tej osoby dzieje, 0 i jak się dzieje. Właśnie jak
się dzieje. Z dr Skonka zetknęłam się po raz pierwszy na szkoleniach
prowadzonych w pierwszej połowie września (1980 r.) w budynku przy
placu Czerwonym, gdy w dusznej, przepełnionej sali po kilka godzin
dziennie wykładał takim jak ja „świeżo upieczonym” aktywistom
związkowym „abecadło związkowe”. Jego widoczne dla wszystkich
zaangażowanie i jego trud budziły uznanie słuchaczy. Wybaczcie mi, że
pozwolę sobie znów na osobiste wynurzenia: wstępowałam w tym okresie
czasu często do Waszej siedziby, nawet już nie koniecznie po
komunikaty, czy konkretne informacje, ale czasem tylko z zewnętrznej
potrzeby, jak do miejsca – wybaczcie patos, z którego bije źródło
Odnowy. W tym, że taki kult czułam do tego miejsca była niemałą
zasługą właśnie dr Skonki. Potem były jakieś, niezbyt jasne dla
„szerokiego aktywu” oświadczenia, bodaj, że w Komunikacie nr 4 i
jakieś jeszcze mniej jasne!!) Pogłoski, z których wynikało, że drogi
dr Skonki i Prezydium, MKZ rozeszły się.. Trochę dziwiliśmy się (
mówię o paru osobach, które również bywały na wykładach i z którymi
zdarzało mi się na ten temat rozmawiać/, ale nawet nie tak bardzo, bo
przecież taki to już teraz burzliwy czas, że ciągle i chyba wszędzie
ścierają się poglądy, opinie, przekonania, wybuchają spory i
sprzeczki. Potem było zebranie w dniu 3 października, na którym wasze
Prezydium przedstawiło się delegatom z zakładów pracy, i na którym
omówiono działalność MKZ. Mówiono także o prowadzonym przez MKZ
szkoleniu. Wymieniono jako pioniera p. Skowrońskiego( przepraszam,
jeśli pomyliłam nazwisko), a Skonce nic. Jakby nigdy nie istniał.
Byłam niemile zaskoczona, naturalnie nie tylko ja jedna. Sądziłam,
bowiem, że niezależnie od tego, czy Skonka się „odłamał”, czy nie,
należało przecież wspomnieć 980.1980), O wkładzie jego pracy,
zwłaszcza, że wkład ten był przecież niemały. Ale jeszcze i to
przemilczenie można by uznać za gafę, niemiłą, ale wybaczalną, w tym
gorącym okresie. Jednak to, czego widownią stała się aula
Politechniki, gafą już nazwać się nie da. To było gorszące i
zasmucające widowisko. Już sposób, w jaki niszczył, ( bo chyba tylko
tak można to określić) Skonkę p. mecenas Kaszubski, nie był piękny,
ale cóż p. Kaszubski jest prawnikiem, a oni – wiadomo – przywykli z
człowieka, o którym mówią robić anioła lub diabła, w zależności od
tego, czy bronią, czy też oskarżają; to już takie ich ” skrzywienie
zawodowe”.
Trudno, bardzo trudno uwierzyć nam, którzyśmy słuchali wykładów dr
Skonki, aby był on agentem, jak to nader wyraźnie insynuował w swoim
krasomówczym wystąpieniu mec. Kaszubski.
Oczywiście Skonka mógł nie mieć racji i pewnie jej rzeczywiście nie
miał twierdząc, że powinny powstać związki regionalne, a nie jeden
ogólnopolski. Ale przecież taki sam pogląd wyznawali podobno – jak to
nas chyba właśnie p. Kaszubski uświadamiał 0.1980),), Na poprzednim
zebraniu – przedstawiciele gdańskiego MKZ, a mimo to nikt nie poddawał
w wątpliwość ich intencji). Uważam, że wystarczyło w swoim czasie
oświadczyć, – bo jednak ludziom się jakaś informacja należała-, że pan
Skonka nie jest już członkiem Prezydium, ponieważ obstawał przy swoich
poglądach na niektóre kwestie ruchu związkowego, wbrew zdaniu
większości Prezydium MKZ, wobec czego obecnie w tym, co głosi nie
reprezentuje już MKZ-etu, a jedynie siebie samego. I to byłoby w
porządku), Mniejsza jednak o wypowiedź p. Kaszubskiego, bo to, co było
dalej było znacznie gorsze. Wystąpił ten młody człowiek, nazwiskiem
chyba Jabłoński (Zenon, przyp. LS) i zaczął dość nerwowo, ale przecież
nie obraźliwie, wygłaszać zarzuty pod adresem Prezydium. Z sali
zaczęły się gwizdy i protesty. I wtedy, prowadzący zebranie, zamiast
uciszyć salę, kazał mu zejść z mównicy.
Nie należało tego robić. I to kimkolwiek mówca by był i cokolwiek
chciałby powiedzieć. To się niestety nazywa tłumienie krytyki, a  tego
Wam, szermierzom demokracji  pod żadnym pozorem robić nie wolno. W
naszym Związku przecież ma być lepiej, szczerzej, sprawiedliwiej niż w
tych starych instytucjach, przeciwko, którym występujemy. To prawda,
że teraz jest czas walki i bardzo ważna jest jedność, ale przecież
najważniejsza jest Demokracja. Bo to o nią walczymy. A nie można o nią
walczyć gwałcąc jej zasady. Nie mówmy sobie, że to tylko teraz, na
razie tak musimy. Jeżeli tak zaczniemy, to później będziemy te metody
stosować i zawsze znajdziemy na nie jakieś usprawiedliwienie.
Najbardziej przerażające i odrażające było wystąpienie ostatniego
mówcy ( tego z Kontroli Dochodów Państwa, nazwiska nie zanotowałam).
Typowy demagog w najgorszym tego słowa znaczeniu. Miotał się i rzucał
obelgami, a ludzie na sali pobudzeni w swoich najniższych (zdajmy
sobie z tego sprawę) instynktach, żywiołowo klaskali, zaś Prezydium…
Słuchało i akceptowało.
A ja słuchałam i przypominały mi się różne wstrząsające sceny z
literatury i filmów, np. nazistowskie wiece, gdy Hitler dochodził do
władzy; albo obrazek, jak rozjuszony tłum kamieniuje kobietę, dobrze
nie wiedząc, za co, to znów, gdy linczują Murzyna i jeszcze inne tym
podobne.
Powtarzam nie chodzi mi o Skonkę i jego zwolenników, choć oczywiście
nie jest dobrze, jeśli ich krzywdzicie, ale nie to jest najważniejsze.
Ważniejsze jest to, że historyczny wir wydarzeń wyniósł Was na
piedestał. Przypadła Wam ważna i zaszczytna rola. Ku wam wracają się
teraz z nadzieja oczy i serca społeczeństwa. Nie zapominajcie, więc co
sobą reprezentujecie i jaką stratę poniesie idea, której służycie,
jeżeli nie będziecie umieli godnie jej służyć. Powiesiliście na sali,
w której odbywało się zebranie Krzyż. Inna sprawa, czy to stosowna
okazja, aby Go wieszać, ale jeżeli już =powiesiliście to pamiętajcie,
co on symbolizuje. Strzeżcie się, aby w imię Krzyża nie zapalać stosów
dla czarownic. Jest to, bowiem największa krzywda, jaką człowiek może
wyrządzić Bogu.
Maria Magdalena, Żaboklicka, Wrocław ( podkreślenia red.)
Jak się okazało ostrzeżenie miało proroczy charakter? Istotnie
„Solidarność” zapaliła stosy dla nieprawomyślnych Polaków i płoną one
nadal pod tym samym szyldem. ( Były to identyczne  metody jakie stosowali
stalinowcy w ZSRR i w PRL za Bieruta przez UB, do walki z odmiennie
myślącymi, tylko pod szyldem Solidarności i pod przewodnictwem Wałęsy,
Frasyniuka, Modzelewskiego, przyp. L.skonka)

INŻ. ANNA KOZIOŁ (1)
List wysłany do Dolnośląskiego Komitetu Założycielskiego Niezależnych
Samorządnych Zw. Zw. we Wrocławiu w dniu 23 września 1980 roku przez
Annę Kozioł we Wrocławiu ( „Demokracja Związkowa” Nr Specjalny, lipiec
1981)
” Panowie! Wyrzućcie  „Solidarność” z tytułu, bo brzmi jak ironia po
tym, co zrobiliście z dr Skonką. Trzeba było słuchać od początku
wszystkich jego wykładów i dyskusji, żeby wiedzieć jak bardzo
zaangażowany to człowiek całą sprawą. Jak wielu niezaangażowanym
słuchaczom udzieliło się to, ilu przekonał świetną erudycją,
inteligencją, rozsądkiem, dowcipem, bezpośredniością, odwagą? Bo były
i bardzo odważne wypowiedzi, przy których zastrzegał się zawsze, że
jest to jego prywatne zdanie, aby nie stwarzać przeszkód „na trudnym
odcinku drogi NSZZ. Teraz, kiedy wreszcie prasa zaczyna o was pisać,
wyganiacie tego człowieka, tak całkiem po prostu, nie martwiąc się
wcale, że pozostał sam i może zająć się nim bezpieka, bo w końcu nikt
nie sprawdzał tłumów pierwszych słuchaczy i licznych nagrywających.
Trochę to nawet zastanawiało.  A może z góry przeznaczyliście go na
„pożarcie”, bo teraz boicie się jednak o siebie i wystawiacie
przepustki. Nie byłam w pamiętny piątek, ale człowiek nie zmieni się z
dnia na dzień. Jeżeli chodzi o KOR, mam duże uznanie dla ludzi
narażających się w imię dobrej sprawy. Ale można wierzyć i rozsądkowi
dra Skonki, na pewno działał w dobrej wierze. Zrobiliście z tego
aferę, wprowadzając atmosferę fanatyzmu, zagrożenia ze strony
człowieka- może najbardziej wartościowego i zrażając ludzi do siebie.
Bo to jest nie fair. To wygląda na zwykłe rozpychanie w pogoni do
stołka, skąd my to znamy ?
Proszę wybaczyć, ale nasuwa się porównanie do sfory sympatycznych
zwierzaków, które wypędzają jednego, ponieważ kiwnął ogonem w inną
stronę niż reszta, a gdzie demokracja Panowie?
Zastanawiam się, czy warto w ogóle do was pisać, do kogo można mieć
zaufanie po tym, co się stało?
Niedużo ryzykuję, bo nic nie udało mi się osiągnąć w tym przewrotnym
świecie. Widocznie takim on musi pozostać u nas w Polsce, /a we
Wrocławiu szczególnie/, skoro nie zmieniają się ludzie bez względu na
aktualnie przypięty szyld. ( Anna Kozioł).
A oto kolejne dwa listy tej działaczki, tym razem wysłane do Lecha
Wałęsy, na które również nie otrzymała żadnej odpowiedzi.

Szanowny Panie Przewodniczący! (2) (Wałęsa)
Stała się rzecz fatalna dla NSZZ „Solidarność” Dolnośląska. Sprawa
warta jest Pańskiego osobistego zainteresowania. Znam pana Leszka
Skonkę z wykładów na placu Czerwonym we Wrocławiu, z których
zaliczyłam w całości pierwszy cykl w okresie 9-15 września, a następne
zamierzałam zaliczyć wyrywkowo. Byłam przypadkowo świadkiem odtrącenia
p. Skonki przez Zarząd na pl. Czerwonym dnia 22 (września) w sposób
odrażający. Trudno przejść mi nad tym do porządku, gdyż zbyt mocno
zaangażowana jestem w ostatnie wydarzenia.
Wyjaśnienie na żadne pytania z sali wykładowej, według którego Andrzej
Talar” kaperował ” u wojewody wałbrzyskiego, nie trafia do
przekonania.  To prawda, że Talar jest młodym człowiekiem, ale
przecież nie debilem.
Jakie może być źródło tej informacji? Jeśli jest ono uzyskane od
samego wojewody, to czy akurat on jest zainteresowany jednością
naszych związków?
Zbyt łatwo jest skrzywdzić człowieka.
Ludzie trochę lepsi od przeciętnych z reguły mają zaciekłych wrogów,
nie przebierających w środkach.
Jakież to własne – szkodliwe dla ogółu ambicje zarzuca się p. Skonce?
Nie otrzymałam przekonywającego wyjaśnienia od „Solidarności” wrocławskiej.
Nie wykluczone, że Panu mówi coś to nazwisko.
O wyjaśnienie, oczywiście nie ośmielam się prosić. Wystarczy mi opinia
Pana – na pewno zasadna, o którą bardzo proszę, gdyż jestem na prostej
drodze do ostatecznego i dokładnego wyleczenia się z wszelkich
ideałów. Zbyt dużo krzywd doznałam sama w życiu. Ostatnie było
wyrzucenie na bruk przez młodego dyrektora” z Komitetu – rodem), po
czym z konieczności podjęcie pracy nie w moim zawodzie, za 3/4
poprzednich poborów(, które też zresztą były zaledwie w granicach
przeciętnej) i bez możliwości uzyskania podwyżki.
Z poważaniem Anna.. Kozioł, Wrocław 28.09.1980List Nr 2 inż. Anny Kozioł (3)
Nie otrzymałam odpowiedzi na mój pierwszy list stąd brak pewności czy
dotarł on do Pana. W międzyczasie po usilnych zabiegach udało mi się
zdobyć kilka zeszłorocznych publikacji dra Skonki.
Po zapoznaniu się z ich treścią pogłębiłam swoje przekonanie, że jest
to człowiek godny najwyższego szacunku.
Gorąco proszę o radę, czy jest jakiś bezstronny organ, NSZZ  do
rozstrzygnięcia nierównej i nieuczciwej, ze strony obecnego
wrocławskiego MKZ,  gry.
Dotychczas mnie, jak i przeważającej większości Polaków , KOR kojarzył
się ze szlachetnością, bohaterstwem, patriotyzmem i dlatego miałam
poważne wątpliwości, co do słuszności zdania p., Skonki o bardzo
zróżnicowanych trendach poszczególnych ugrupowań tej organizacji. (
Pan Skonka zawsze operuje konkretami, podając np. szereg nazwisk,
postaci, jego zdaniem negatywnych, jak i pozytywnych, działaczy KOR-u,
z uzasadnieniem swojej opinii, czyli polemizuje uczciwie, „walczy z
otwartą przyłbicą”.
Po przeczytaniu oświadczenia z pierwszego numeru „Solidarności
Dolnośląskiej” wątpliwości moje znikły.
Wrocławskie NSZZ, czy też jego część redagująca, obrały najpewniejszy
i najpodlejszy sposób zohydzania tego nazwiska?
Ostatnio za to, że ośmielił się bronić / tj. przez niedomówienia
sugestywnie łączące to nazwisko ze „znanymi wpływowymi siłami”.
Z dużą inteligencją wykorzystuje się nieznajomość tematu i żywe
uczucie społeczeństwa do NSZZ, a również kojarzenie nazwy KOR niemal
ze świętością, przy całkowitej nieznajomości nazwiska p, Skonki,
którego działalność znana jest nielicznej garstce osób. Społeczeństwo
nic nie wie o tym Panu. Podniecone gorącym uczuciem do swoich
kochanych, wywalczonych i ciągle walczących NSZZ nie zauważa, i nie
chce zauważyć zastanawiających momentów w tej perfidnej akcji
przeciwko człowiekowi, którego ” „poglądy  w pewnym momencie rozminęły
się z ideą naszych związków”.
Ciągle brak konkretów. Wszelkie próby naprowadzenia do refleksji
powodują święty gniew i oburzenie, bo tym właśnie – w ludzkim odczuciu
– „godzi się, w jedność NSZZ”. Takie właśnie określenia „na okrągło „,
bez konkretów, znamy przecież aż za dobrze od lat z oficjalnej
propagandy, a stosuje je teraz redakcja wrocławskiej „Solidarności” w
swoich oświadczeniach na przedstawiony temat.
Ale szyld NSZZ dla społeczeństwa  uświęca tak bardzo każdą treść, że
nie ma miejsca nawet na cień refleksji.
Czy takie były zamiary?
Czy wreszcie jest to taka drobna sprawa zniszczyć człowieka?  Nawet,
gdy pominiemy to, że jest to człowiek bardziej wartościowy i uczciwy
od przeciętnego rodaka, nie mówiąc już o „bohaterskiej redakcji
„Solidarności Dolnośląskiej”.  A co np. ja mam robić?
Najwygodniej oczywiście „nie wtrącać się”, i tak mi właśnie radzą
mądrzy, praktyczni ludzie ( wśród nich przewodniczący zakładowego KZ).
Ale jak mogę z niepodważalnym przekonaniem do wydarzeń sierpniowych i
narodzonych z nich NSZZ patrzeć bezczynnie jak tworzy się w nich
wredna klika wykańczająca człowieka (pokrzywdzonego już wcześniej
przez inne „wpływowe siły”, również za odwagę myślenia), w identyczny
sposób do tego, jak jakiego ja doznałam na początku tego roku od
wychowanka komitetu ( dyrektora) z jego służalczą sforą.
Ta właśnie krzywda spotęgowała moje zaangażowanie i zainteresowanie
wspaniałymi, historycznymi zmianami i dlatego właśnie akcję przeciw p.
L. Skonce, odczuwam jako profanację tych wydarzeń.
Wyrzuca się młodego zapaleńca ( Andrzeja Talara) z redakcji, a nawet z
NSZZ, za to, że poinformował  o swojej wizycie u wojewody i uzyskaniu
obietnicy pomocy technicznej i propagandowej. I co w tym złego,
„godzącego w jedność naszych związków”?
Przecież w Gdańsku podpisano Porozumienie.
Czy celowo utrudnia się drugiej stronie jego dotrzymanie, aby mieć
pretekst do podburzania narodu?
Co tu jest grane, na Boga???
Kto właściwie niszczy te nasze Niezależne Samorządne….?
Wrocław 5.10.1980 Anna Kozioł ( podr.. red)

List otwarty do Lecha Wałęsy
Panie Wałęsa, sytuacja Pana nie jest ani, prosta ani, jasna. Słuszność
ataków, inkryminacji,  pomówień można uzasadnić Pańskim zachowaniem
się wobec społeczeństwa i aktywnych działaczy obywatelskich,   w
minionych latach. Pan lubi posługiwać się ludowymi  przysłowiami i
porzekadłami, więc ja Panu kilka przypomnę: nie czyń drogiemu tego, co
tobie  niemiłe; jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz; kto pod kim
dołki kopie, to sam w nie wpada; nosił wilk razy kilka, ponieśli i
wilka, kto sieje wiatr, ten zbiera burze… Wszystkie one odnoszą się do
Pana. Przez wiele lat gdy, kierował  Pan Solidarnością i sprawował
Urząd Prezydenta RP, nie dostrzegał Pan skutków stalinowskich i
faszystowskich praktyk stosowanych w Solidarności i  w państwie.
Wpływały do Pana skargi,  ostrzeżenia, prośby o pomoc i interwencje;
zbiorowe i indywidualne . W Polsce po sierpniu 1980 szalały różne
bojówki  gangstersko – polityczne, w tym SB i KOR.  Wyrzucano z  pracy
i z Solidarności aktywnych, zaangażowanych, sprawdzonych ,
krystaliczni czystych  działaczy związkowych, zasłużonych,
represjonowanych w PRL opozycjonistów, a na  ich miejsce, za Pana
wiedzą i zgodą, wprowadzano ludzi KOR- u i agentów SB. Niech Pan nie
mówi, że  nic o tym nie wiedział,  nie tłumaczy się, że był  tylko
robotnikiem. Przysłowie mówi: jak nie potrafisz, nie pchaj się na
afisz. Nie musiał Pan przyjmować funkcji przewodniczącego Związku, a
tym bardziej stanowiska Prezydenta, bo nie miał Pan ku temu
elementarnego  przygotowania umysłowego  i  moralnego. W środowisku
robotniczym było już wtedy bardzo wielu mądrych robotników . Tym
związkowcom, którzy pchali Pana na to stanowisko mógł Pan wyjaśnić ,
że nie ma podstawowych kwalifikacji moralnych, umysłowych,
doświadczenia społecznego.  Dziś miałby Pan czyste ręce i sumienie.
Mógłby Pan ludziom bez wstydu spojrzeć w oczy. Miał Pan do dyspozycji
potężny aparat  administracyjny, rozbudowaną kancelarię, która Pana
obsługiwała, ale Pan milczał,  udawał, że nic złego nie dzieje w
Związki i w kraju. Słane do Pana pisma, listy, protesty, obywatelskie
, przestrogi,  uważał Pan za  fingowane przez SB . Gdy we wrześniu lub
październiku na wiecu w Krakowie niektórzy uczestnicy spotkania
ostrzegali Pana przed KOR-em,  to Pan to zbagatelizował , tłumacząc,
że jest to mała grupka nic nie znaczących ludzi, którą można nakryć
czapką. Teraz zbiera Pan żniwa, tego co, Pan zasiał. Nigdy Pan nie
wystąpił przeciw  rosnącemu złu, w obronie krzywdzonych przez
Solidarność. Dlaczego teraz dziwi się, że ludzie zarzucają Panu
współpracę z SB i sprzyjaniu b. władzom PZPR i PRL? Społeczeństwo
słusznie personifikuje obecne zło, jako skutek Pana świadomego
działania. Jeśli nie miał Pan wpływu na panoszące się w Solidności
zło, to czemu Pan protestacyjnie nie ustąpił z funkcji
przewodniczącego związku i  nie zrezygnował z ubiegania się o
stanowisko Prezydenta RP? Argumentowanie , że chciał Pan coś dobrego
zrobić dla kraju i ludzi , że przyczynił się do odzyskania
niepodległości, wolności , zmian ustrojowych, wyprowadzenia wojsk
radzieckich  z Polskich, jest żenująco prymitywne. Świat zmienia się,
bo takie są prawa dialektyczne; już grecki filozof Heraklit  zauważył
, że wszystko płynie, wszystko jest zmienne , tylko zmienność stała.
Świat dojrzał do przemian i dlatego musiały one nastąpić.  Nie
dostrzega Pan i nie docenia przemian jakie zachodziły w świecie i w
Związku Radzieckim, po śmierci Stalina, roli Chruszczowa, postawach
opozycyjnych prof. Sacharowa, gen. Grygorienki, Szarańskiego,
Sołżenicyna, Achmatowej, Amalryka, Gorbaczowa i tysięcy innych. Polska
nie była wyłącznym motorem zmian. Na nie złożyło się wiele czynników,
a przede wszystkich dojrzałe, sprzyjające warunki w świecie.  O Pana
poziomie umysłowym, świadczy  Pana przekonanie, że w pojedynkę obalił
Pan komunizm w Polsce, w krajach obozu sowieckiego i w samym Związku
Radzieckim . Tym czasem prawda jest taka, że wyrządził Pan Polsce
wiele zła. Trudno wymienić wszystkie szkody, ale  kilka należy
przypomnieć: pozbawił Pan Polaków wszelkiej nadziei; czego nie udało
się dokonać przez 123 lata zaborcom, przez 6 lat hitlerowcom i przez
60 polskim komunistom; przyczynił się do tzw. masowej, cichej
eutanazji, skazując na śmierć lub przyśpieszając ją tysiącom obywateli
, pozbawionych możliwości leczenia: opieki medycznej, zakupu
podstawowych leków ratujących życie, przedłużających je lub
zmniejszających cierpienia; przyczynił się Pan do zniszczenia
gospodarczego kraju, rozkradzeniu majątku narodowego, nędzy i
poniżenia milionów obywateli. Doprowadził do tego, że miliony
obywateli wzdycha za rządami PRL, zwłaszcza za okresem władzy Edwarda
Gierka. to Pan się przyczynił, że w czasie manifestacji , protestów,
ludzie skandują przed rządzącymi „złodzieje, oszuści, bandyci. Nie
może się Pan zachować, jak u cioci na imieninach: co złego, to nie my.
Trzeba przyjąć odpowiedzialność za dobro i za zło.  A tego zła z
Pana winy było więcej niż dobra.   Oczywiście, nie można oczekiwać od
Pana, że się do nich rzeczowo  ustosunkuje, ale może dotrą te słowa do
osób, które zrozumieją dlaczego jest Pan dziś tak atakowany przez
społeczeństwo.  A oto kilka przykładów, które Pana pośrednio
obciążają:

KTO UCHYLI WYDAWANE PRZEZ „SOLIDARNOŚĆ” WYROKI ŚMIERCI
CYWILNEJ  NA
POLSKICH PATRIOTÓW ? (fragmenty)
Grupa gangsterów spod znaku KSS KOR,  przy pomocy SB i innych tego
rodzaju sił,  opanowała we wrześniu 1980 r.  NSZZ” Solidarność” i
wykorzystała   do walki o władzę, o prywatne, osobiste cele. Ludzi,
którzy się temu sprzeciwiali, pod różnymi pretekstami eliminowano ze
Związku. Tych, którzy się szczególnie mocno opierali po prostu  w
sposób bandycki niszczono,  oskarżając ich bezpodstawnie o współpracę
z SB, KGB, rzekomą przynależność do PZPR itp. Jedynym argumentem
oskarżenia miał być fakt, że krytykowali  politykę Związku i nie
chcieli uznać kierowniczej roli KOR , w „Solidarności”.
Do tej haniebnej działalności wciągnięto także Kościół, zwłaszcza
hierarchię kościelną, która niezbyt się opierała, a teraz nie bardzo
wie jak ma się zachować wobec skrzywdzonych. Kościołowi trudno się
wycofać, gdyż sporo skorzystał za swoją postawę. Dzisiejsze
kierownictwo „Solidarności” nie chce na siebie brać winy przeszłości,
tłumacząc, że wszystko zło jakie działo się po sierpniu 1980 roku w
Związku, inspirowane było przez nasłaną armię agentów SB i KSS KOR.
Ludzi tych nie ma już w „Solidarności” ; są w Unii Wolności, Unii
Demokratycznej, w rządzie, w parlamencie, w wyższej administracji
państwa, samorządach, w biznesie  itp.. Skrzywdzonych  odsyłają więc
do osób  dziś już będących poza Związkiem – do Frasyniuka, Barbary
Labudy, Rulewskiego, Kuronia, Modzelewskiego, Michnika, Mazowieckiego,
Wałęsy, Lityńskiego, Wujca, Romaszewskiego, Geremka, Dorna i do b.
esbeków.  (…) Można więc zrozumieć dlaczego działający wciąż agenci SB
( …) nie chcą dopuścić by „Solidarność” sama naprawiła własne błędy i
krzywdy, które miały miejsce pod jej szyldem. Wzmocniłoby to bowiem
ten obóz , wznowiło do niego  sympatię i zaufanie…  (Leszek Skonka)

NAPRAWIĆ KRZYWDY CZY SZUKAĆ WINNYCH ? ( Artykuł dyskusyjny )
Niektórzy uważają, że pytanie „naprawiać krzywdy, czy szukać winnych”
jest źle sformułowane, a nawet bez sensu. Trzeba zarówno naprawiać
krzywdy , jak i szukać i  ukarać winnych. Wbrew pozorom są to dwa
różne zadania , ale  zacząć trzeba koniecznie od naprawienia krzywd.
Jest to pilniejsze i łatwiejsze. Tym bardziej, że nawet
postpezetperowska lewica, w zasadzie zgadza się na jakieś
zadośćuczynienie pokrzywdzonym, przynajmniej w rozsądnych granicach i
w takim zakresie w jakim jest to jeszcze możliwe, głównie  w formie
moralnej. Chodzi bowiem o to by, nie sięgać zbyt głęboko do kieszeni
zbiedniałego społeczeństwa. Natomiast nie zgadza się na karania,
piętnowania, wszczynania procesów wobec  sprawców tych krzywd,
publiczne rozpatrywania ich win itp. Stąd  opór SLD (…) przeciw
wszelkich form obecnie stosowanej  lustracji. Istnieje zatem realna
możliwość naprawienia krzywd wyrządzonych w PRL, a także w okresie
rządów „solidarnościowych”;  bo przecież i ten obóz ma na swoim
sumieniu wiele wyrządzonych ludziom krzywd i szkód. (…) W czasie I
Kongresu SLD  za potępieniem totalitaryzmu i za naprawieniem krzywd
jego ofiarom wypowiedzieli się uczestnicy oraz Leszek Miller i
prezydent Aleksander Kwaśniewski. Co prawda są to na razie tylko
słowne deklaracje. W przeszłości Aleksander Kwaśniewski  i Józef
Oleksy,  gdy byli sekretarzami SLD  też zapewniali solennie,  na
piśmie, Komitet Pamięci Ofiar Stalinizmu , że  współczują
pokrzywdzonym w okresie stalinizmu  i są za naprawieniem im krzywd.
Ale  gdy p. Oleksy został premierem , a p. Kwaśniewski – prezydentem,
to nawet nie odpowiadali na pisma . SLD nigdy nie ukrywał  niechęci
do lustracji  uzasadniając swoje stanowisko  mniej lub bardziej
racjonalnie. Uważał , że wielu ludzi osądzanych dziś  za działalność w
przeszłości wykonywało  tylko swoje obowiązki, zgodnie z obowiązującym
wówczas prawem i dlatego – zdaniem SLD – należy wszystko puścić w
niepamięć, zostawić sprawy historykom  i sumieniu inkryminowanych. SLD
powołuje  się także na upływ  czasu, na porozumienie w 1988-1989 w
Magdalence i przy „okrągłym stole” , gdzie strona „solidarnościowa”
zapewniała, że  za cenę dopuszczenia jej do władzy, nie będzie
domagała się  żadnych rozliczeń , że przeszłość odcina „grubą kreską”
itp. Te deklaracje przypieczętowano toastami i bruderszaftami obu
stron . Trzeba przyznać, że strona PZPR  dotrzymywała umowy i
podzieliła się władzą,  a nawet oddała ją całkowicie , gdy
„Solidarność” zapewniała , że  chce uczynić z Polski drugą Japonię.
Jak wygląda owa „Polska Japonia” niech sobie społeczeństwo samo
odpowie.  (…)
Większość pokrzywdzonych gotowa będzie zapewne  przyjąć  taką ofertę
ale politykom z obozu postsolidarnościowego nie będzie ona
odpowiadała, będą ją obrzydzali, dyskredytowali. Traktują oni bowiem
sprawę krzywd wyłącznie w kategoriach politycznych. Nie interesuje ich
zadośćuczynienie  pokrzywdzonym  lecz rozgrywanie sprawy
politycznie,  tym bardziej , że  w okresie  sprawowania  przez siebie
władzy,  nie tylko nic nie zrobili w tym kierunku, ale spowodowali
powstanie nowych nieprawości , niemniej licznych i bolesnych niż te w
PRL. Zdają sobie  sprawę, że nie można jedne krzywdy uznać, naprawiać,
a inne pomijać, tylko dlatego , że   wyrządziła je „Solidarność, a
więc były słuszne . Krzywda jest tylko krzywdą i zawsze tak samo
boli.

Dr Leszek Skonka
Leszek Skonka  – Współorganizator i współkierujący strajkiem w
sierpniu 1980 roku we Wrocławiu. Członek Prezydium w pierwszym
składzie  Zarządu Regionu  Dolnośląskiego NSZZ. Organizator i
prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku)   na temat
organizowania i działania związkowego, a następnie  w MKZ po
zakończeniu strajku, dla działaczy i  organizatorów nowych związków.
Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu Związku, zrywaniu
Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by związek nie
wychodził poza  swój Statut. Za swą postawę pomówiony  został przez
kierownictwo „Solidarności” publicznie bez jakichkolwiek podstaw o
rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB.
Usunięty ze  wszystkich funkcji, również ze Związku, którego był
współtwórcą, spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, skazany na
karę śmierci cywilnej przez „Solidarność” kierowaną przez Lecha
Wałęsę, Karola Modzelewskiego i Władysława Frasyniuka.
Założyciel i przewodniczący  istniejącego od 1988 roku Komitetu
Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i
Patologii Władzy, zbudował  w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie
Pomnik Ofiar Stalinizmu  stojący w centrum Wrocławia Skonka.leszek@gmail.com

komentarze 2 to “Lejba Kone (Wałęsa) przed trybunał za ludobójstwo na narodzie polskim!”

  1. […] Piotr Bein: SOS  WordPress pozbawił mnie możliwości administrowania na PiotrBein.wordpress.com. Grypa666 też wisi na włosku. Czy inni mają na WordPressie ten sam problem? źródło: https://grypa666.wordpress.com/2017/01/19/lejba-kone-walesa-przed-trybunal-za-ludobojstwo-na-narodzie&#8230; […]

  2. […] Grypa666 też wisi na włosku. Czy inni mają na WordPressie ten sam problem? źródło: https://grypa666.wordpress.com/2017/01/19/lejba-kone-walesa-przed-trybunal-za-ludobojstwo-na-narodzie&#8230; róbcie kopie blogów niezależnych gdy jeszcze są dostępne… — od mg: bardzo dobrym programem […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s