Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

„Nasz” solidaruch śp. Bronek

Posted by grypa666 w dniu 05/09/2011

Dzieki sierpniowym darczyncom!

+++++++++++++++

ALERT 1: Nowe dowody osobiste w 2013

We wczorajszej (07 września 2011) niemieckiej gazecie dla Polaków o nazwie  „Dziennik-Gazeta Prawna” ukazał się artykuł opisujący plany resortu spraw wewnętrznych, dotyczące wydawania nowych dowodów osobistych w Polsce. Czegóż to ma nie zawierać ten nowy dokument – zaiste brakuje tylko numeru buta i ilości włosów na głowie. Artykuil na ten temat jest w sieci– Zbigniew Juźków

ALERT: Ustawa o nasiennictwie wisi…

Szanowni Państwo, jak wiecie Prezydent zawetował ustawę o nasiennictwie ale ciągle powtarza, że nie znajduje potwierdzenia, iż żywność GMO jest niezdrowa. Z drugiej strony Minister Rolnictwa Pan Sawicki, który przez cały czas sprawowania władzy popierał GMO, deklaruje teraz, że poprowadzi Europę do całkowitego uwolnienia się od GMO. Nie robi jednak nic (!) aby uwolnić Polskę od GMO.
Wierzymy, że teraz jest dobry czas aby ‚wymusić’ na Rządzie RP zakaz upraw GMO: kukurydzy MON810 i ziemniaków AMFLORA.

Wczoraj na Jasnej Górze podczas krajowych dożynek zebraliśmy pierwsze dwa tysiące podpisów pod PETYCJĄ w której żądamy w szczególności NATYCHMIASTOWEGO ZAKAZU upraw kukurydzy MON810 i ziemniaków AMFLORA.

Liczymy na Wasz podpis i Waszą pomoc w nagłaśnianiu tej petycji. Wystarczy posłać zwrotnie poniższe zdania: Ja niżej podpisana/y żądam, by polskie władze, biorąc przykład z innych krajów Unii Europejskiej, takich jak: Niemcy, Austria, Francja,
Włochy, powołując się na „klauzulę bezpieczeństwa” zawartą w unijnej dyrektywie 2001/18 dotyczącej GMO, uchwaliły rozporządzenie zakazujące rejestracji nasion, obrotu i upraw roślin GMO w Polsce. W szczególności żądamy NATYCHMIASTOWEGO ZAKAZU upraw kukurydzy MON810 i ziemniaków AMFLORA.
Na końcu prosimy o podanie danych osobowych, ewentualnie tytułu naukowego, zawodu i/lub organizacji i stanowiska jeśli to robicie w imieniu organizacji określeniem liczby członków. PETYCJĘ można też wydrukować i zbierać podpisy.  Grupa która zebrała pierwsze dwa tysiące podpisów.

WSPIERAJ DZIAŁANIA NA RZECZ POLSKI WOLNEJ OD GMO

Serdecznie pozdrawiamy – Jadwiga Łopata i Julian Rose, ICPPC – International Coalition to Protect the Polish Countryside, Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi, 34-146 Stryszów 156, Poland tel./fax +48 33 8797114 biuro@icppc.pl   www.icppc.pl   www.gmo.icppc.pl   www.eko-cel.pl

+++++++++++++++++++

Piszecie…

Czytelnik: Warto poczytać, aby dowiedzieć się, że do haniebnego chóru obok kardynała Stanisława Dziwisza również solidarnie dołączył opolski arcybiskup Andrzej Czaja ( jak wiadomo do tej roli został on wybrany przez obecnie emerytowanego bp. Nossola m.in. z uwagi na jego politycznie poprawny „internacjonalizm”). Otóż, niedawno ( w dniu 02.08.2011r.) arcybiskup Czaja wygłosił na Górze Św. Anny swoją homilię w której tematem przewodnim była jego „troska” o Kościół jako nasz wspólny dom ( nie zdefiniował przy tym o jaki Kościół mu chodziło – Katolicki czy też masoński). W homilii tej padło zastraszające ostrzeżenie do przeszło 2,5 tysięcznej rzeszy pielgrzymów oraz dużej liczby asystujących im księży, że tak jak w rodzinie we wspólnocie nie powinno być takich „odstępców” jak ks. Natanek, których w przypadku dalszego nieposłuszeństwa powinno się całkowicie wykluczyć z Kościoła. Dziwne, że ten sam biskup nie wykluczył z naszego wspólnego domu i nie widział nic zdrożnego w RAŚ ( Ruchu Autonomii Śląska o germańskim zabarwieniu), który jak sama jego nazwa wskazuje czyni usilne starania ( również na forum międzynarodowym) w kierunku oderwania Śląska od Macierzy. W tej sprawie wierni kiedyś napisali „List otwarty”( jego treść można odszukać w internecie – http://www.bibula.com/?p=35933 ) zawierający m.in. protest, aby kierowana przez niego Kuria Opolska już nie udostępniała swoich pomieszczeń dla RAŚ, organizacji jawnie działającej przeciwko polskiej racji stanu. Zatem abp Czaja w tym wspólnym domu, jakim jest Kościół, chętnie akceptuje antypolski RAŚ, natomiast „ni to z gruszki i pietruszki” wchodzi on w kompetencje Kurii krakowskiej, aby zapamiętale dać upust swojej niechęci dla szczerego Polaka, ks. Natanka. Taka dwulicowa, pokrętna logika tego hierarchy opolskiego jest obrzydliwa i nie do przyjęcia.

PB: Masoniakom odbija, mysla, ze rzadza dusza ludzka, ktora przecie podlega Bogu. Dla Ks. Natanka byloby wielkim przywilejem byc ekspkomunikowanym z zydomasonskiego KK. Z radoscia widzialbym go jako brata w Chrystusie w Prawoslawiu. Krycie RAS przez zazydzony, masonski KK dowodzi tylko, ze kompleks jot (jak pisze w referacie Rewizjonizm, odwrocenie rol i restytucje) rezyseruje nienawisc „niemiecka” nie tylko do mas zydowskich ale i do sasiadow slowianskich, a kampania roszczen judeocentrycznych  wzgledem nieruchomosci w Polsce i oczernianie Polakow jako wspolwinnych zydowskiego Szoa — nakreconego przez miedzynarodowy syjonizm i wykonanego rekoma innych przez zydowska syjonistyczna wierchuszke hitlerowska —

Chocby z tego wzgledu zydomasonska hierarchia KK powinna stanac przed miedzynarodowym trybunalem publicznym. Sami zydomasoni twierdza, ze zbrodnie nienawisci naleza do najwyzszych i powinny byc surowo karane. Niech wiec zastosuja swe czcze, wrednie przekretne gadanie do samych siebie.

Wosiu: Jaka „niezweryfikowana” wiadomość o Geremku? Noż kurczę, był wywiad z jego bratem z USA w prasie (zapewne w GazWybie), powtórzony wielokrotnie w necie, gdzie potwierdzono, że nazywał się naprawdę Benjamin Lewartow.

+++++++++++++++++++

Vismaya: I KTO MA WIĘKSZE PRAWA, KOBIETA CZY SUKA?

+++++++++++++++++++++

Niesiolowski zrobil z siebie durnia przed wybiurami

Piotr Bein 9.9.2011

W biez. tygodniu Niesiolowski  gadal w wywiadzie telewizornym m.in. o GMO. Skrytykowal opozycje przeciw GMO jako zacofancow, co nie rozumieja ze taka krowa czy pszenica to organizmy genetycznie modyfikowane od tysiecy lat.

Takie chwytliwe wypowiedzi obliczono widocznie na oglupiona polska gawiedz (wiekszosc?), bo nastepnego dnia znajomy od razu przytoczyl te madrosci niesiolowskie, gdy dyskusja zeszla na GMO. Jednym slowem: wina pilota i mgly.

Moze zaczniemy genetycznie modyfikowac „naszych” politykow, zeby zmadrzeli? Sluze materialem genetycznym.

+++++++++++++++++++++++++++++

Najpierw zbojkotujmy wybory, potem zażądajmy dostępu do mediów publicznych!

Przesyłam najnowszy apel Stowarzyszenia Unum Principium wzywający do bojkotu wyborów i dostępu całego spectrum politycznego do mediów publicznych. Pozdrawiam – Krzysztof Zagozda, rzecznik, członek zarządu SUP, tel. 513056985
http://pl-pl.facebook.com/pages/Bojkot-Wybor%C3%B3w-2011/126328927459686?sk=wall

++++++++++++++++++++

Powołać międzynarodowy trybunał dla osądzenia żydowskich zbrodni dokonywanych nie tylko w Polsce

++++++++++++++++++++++++++

Skowyt wylatuje z hukiem

PB: Usunalem Skowyt psa poety niejakiego Marka S., podobno. Autor dopuscil sie karygodnego komentarza, graniczacego z przestepstwem, w polemice nt. swego tekstu. Usunalem wszelkie linki do tego tekstu na moich blogach oraz z pod-strony „Biale kruki i plamy”. Ordnung muss sein, chamstwo i podlosc nie przejda …

Andrzej Szubert: O co poszło z Markiem S

W dyskusji nt. „Skowyt psa poety” (3)  wyraziłem kilka wątpliwości.

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105176

Marek S odpowiedział na to opryskliwie i arogancko.

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105220

Zachowałem spokój.

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105221

Marek S odpowiedział długim, ale niczego nie wyjaśniającym komentarzem.

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105256

Wyraziłem kolejną wątpliwość.

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105311

I wtedy Marek S rozpoczął insynuacje pod moim adresem (że zachowuję się jak żydowski prowokator).

http://marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/#comment-105393

Dalszej polemiki z niepoważnym publicystą wówczas nie podjąłem.

Gdy Marucha opublikował tekst Marka S „Pułapka na Rosję”, nie zdzierżyłem.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/

Ilość niepoważnego wróżenia z fusów była zbyt duża, aby milczeć. Nie chciałem aby Gajówka zmieniła się w blog niepoważnej politycznej astrologii.

Do tego tekstu, jak i ogólniej do „tfurczości” Marka S ustosunkowałem się w tekście polemicznym.

http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=13014

Pod tekstem Marka S umieściłem kilka komentarzy. Krytykowałem zawarte w tekście stwierdzenia, ale nie atakowałem ad personam samego autora.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110018

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110025

Jedynie tutaj wyraziłem przekonanie, że Marek S żyje w oparach absurdu, co zresztą podtrzymuję (co nie jest tak obraźliwe, jak insynuowanie, że zachowuje się  on np. jak żydowski prowokator).

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110054

Mój kolejny komentarz wolny był od wszelkiej złośliwości.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110093

W pierwszej odpowiedzi Marek S od razu zainsynuował, że kierują mną złe intencje.

Ostentacyjnie mnie lekceważył, ale merytorycznej dyskusji nie podjął.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110208

Markowi S odpowiedziałem spokojnie, nadal wykazując jego ignorancję.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110268

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110274

Do dyskusji włącza się anonimowy lan3 insynuując mi „osobistą niechęć” do Marka S.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110424

Kolejna „odpowiedź” marka S to już są chamskie i obraźliwe insynuacje (choć być może jest pan hasbarą z niedorobioną klepką) i pomówienia włącznie z przedstawianiem mnie jako osoby mało rozgarniętej.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110463

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110475

Ja nadal próbowałem spokojnie i rzeczowo dysskutować.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110477

Wówczas Marek S zaproponował mi ugodę:

„Ja nie będę się wypowiadał na temat pańskich wypowiedzi, a pan na temat moich.”

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110486

Propozycję jego odrzuciłem: „Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, aby pan krytykował i oceniał moje wypowiedzi. Nie jestem ani zamordystą, ani cenzorem i nikogo nie knebluję.”

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110525

Potem „dyskusja” coraz bardziej się zaogniała. Głównie za sprawą Marka S , kilku nawiedzonych katolików (Aga, JO) a zwłaszcza anonimowej szumowiny „Kronikarza”, który wypierał się własnych komentarzy, lub pod zarejestrowanym na jego konto innym grawatarem dyskutował sam ze sobą.

„Czlowiek” to właśnie „Kronikarz”.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111298

Podstępną szują i insynuatorem okazał się także „Anow”.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111223

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111280

Dyskusję sprowadzono najpierw na zarzut pod moim adresem, że nie jestem katolikiem. JO stwierdził, że jeśli nie jestem tradycyjnym katolikiem, to jestem mącicielem. Aktywnie szczuła na mnie katoliczka Aga. Sam Marek S ściągnął moje komentarze z WPS udowadniajc, jakim podejrzanym antykatolikiem jestem. Choć robił to później, już po jego chamskim i prymitywnym komentarzu o „sraniu powybijanymi zębami”.

Z merytorycznej dyskusji nt. tekstu Marka S rozpoczęła się chamska nagonka na mnie.

Kilkakrotnie żegnałem się z „dyskutantami”, bo taplanie się w urządzonym przez nich szambie wywoływało u mnie odrazę, ale za każdym razem, gdy tylko „pożegnałem” dyskusję wściekłe insynuacje i wyzwiska nasilały się, a także do „dyskusji” włączał się ponownie Marek S. To powodowało, że do dyskusji wracałem, co wywoływało oburzenie obrońców i wyznawców Marka S.

Robili ze mnie a to podstępnego agenta, a to żyda, a to pijaka w delirium, a to psychola.

W pewnym momencie Marek S, widząc, że w dyskusji na rzeczowe argumenty i logikę nie ma szans napisał ordynarny komentarz kończący się słowami:

„Zarzucasz mi tchórzostwo jak w 265. Załatwmy to jak mężczyźni, jeśli nie jesteś tchórzem, który rżnie klawiaturowego bohatera. Ja się dużo w przeszłości i z przymusu biłem. Takie środowisko. Żadko przegrywałem. Proponuję ci więc abyśmy się spotkali kiedyś jak będę w Polsce. Sam na sam. Jakoś to się ustali żeby tak to zrobić. Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi”

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111215

Odpowiedziałem krótko i rzeczowo.

A ostatniej propozycji nawet nie komentuję. Tylko prymitywne typy rozwiązują tak „sprawy”.
No i ta „kultura” słowa…

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111217

Nagonka i szczucie na mnie trwały nadal. Dlatego napisałem ostry komentarz nazywający Marka S pętakiem, grafomanem i tchórzem.

http://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111293

To zdanie podtrzymuję nadal. Ponadto jest on niepoważnym aspirantem na publicystę. Zamiast pisać o rzeczywwistych zagrożeniach dla Polski i dla świata uprawia on „political fiction”, czyli zwykłe wróżenie z fusów. Jest to o tyle szkodliwe, że odwraca on tym samym uwagę czytelników od rzeczywistych zagrożeń wiszących nad Polską i nad światem. – Obserwator

++++++++++++++++++++++++

Wojciech Właźlinski SAM DO SIEBIE I DO INNYCH

Drodzy Przyjaciele. To nie jest “sam do siebie” ale z doświadczenia wiem że jest to to samo co mowa do ściany. Nie, nie, nie tej w Palestynie, a wiec możecie z tym zrobić co chcecie. Najpierw informacja. Prezydent Obama podpisał dzisiaj Executive Order (dekret. Nie wymaga zgody Senatu) nakazujący dodatkowe sankcje przeciwko rządowi Syrii, mianowicie, amrożenie wszystkich wartości będących własnością rządu Syrii oraz zakaz importu produktów naftowych pochodzenie Syryjskiego.

Dalej, żywcem wzięte z okresu tworzenia przejściowego poligonu doświadczalnego zwanego Soviet Union albo ZSRR: W reakcji na nieprzerwane ciągłe nasilanie przemocy wobec Syryjczyków (people of Syria) ten dekret jest odbiciem aktualnie toczącego się zaangażowania U.S. w to żeby jakiekolwiek wartości w posiadaniu rządu Syrii nie zostały użyte w celu eskalacji przemocy i represji rządu Syrii wobec obywateli Syrii.

Dosyć dziwne że nie użyto „żelaznego” zwrotu z instrukcji – „ wobec ludu pracującego” Syrii. Jak zwykle charakterystyczny tupet. Przypominam zwrócenie uwagi na to że już bardzo rzadko używa się USA  Zastąpiono to U.S. zostawiając domyślnym kogo lub czego. W zachodnim systemie „Union” albo „United” inne są „żelazne” zasady, -demonizowanie, napad, podbój, panowanie, eksploatacja. Najpierw destabilizacja. „To nie my, to NATO” czyli praktycznie nie ma zbrodniarza czy zbrodniarzy choćby tylko teraz w Libii. Intencją moją było przetłumaczenie paru zdań z audio-wizualnego medium, a to tylko miał być dodatek no ale czasowo nie dałem rady a więc może zrobię to później, chyba że ktoś mnie uprzedzi.

——————————–

Nie jest sztuką być najszybszym kiedy inni są powolni uzupełniam więc moje wczorajsze zamierzenie. Dr. Paul Craig Roberts jest byłym podsekretarzem Ministerstwa Finansów w rządzie Regana. Oto kilka jego zdań przetłumaczonych z tego audio-wizualnego medium – rozmowa Max Keizer z Robert(sem)

Max Keizer. „Czy Izrael posiada broń nuklearną”? (masowej zagłady)

Paul Roberts. „Jestem pewien że tak”

M. K. : „Ile państwo Izrael otrzymało od amerykańskiego rządu w ciągu ostatnich 24/25 lat, 100 miliardów?

P. R. : „Ogromna ilość pieniędzy”. „Prawdopodobnie tak.”

M. K. : „Czy jest legalnym w USA udzielanie pomocy państwu które posiada broń nuklearną.?”

P. R. : „My (U. S.) oficjalnie nie przyznaliśmy że Izrael Posiada broń nuklearną…”

M K : „Czemu nie dalibyśmy szansy Izraelowi zwrotu tych setek miliardów wziętych amerykańskim podatnikom nielegalnie przez nie ujawnienie przez Izreal posiadania broni nuklearnej (masowej zagłady). Izrael jest winien nam wszystkim te pieniądze. Dlaczego to się nie stało i nie może się stać?”

P. R. : Ponieważ rząd U. S. Jest w ich posiadaniu. Tak długo jak U.S. jest kukiełką w rękach rządu Izraela tak długo to nie może się stać. Popatrz, czemu Obama nic nie mówi na ten temat, ponieważ daje czas izraelskiej propagandzie na zafiksowanie tej historii i z chwilą jaj ustalenia nie będzie się dało tego zmienić. Jeśli popatrzeć na amerykańskie media to widać tam jedynie izraelską propagandę powtarzaną w kółko i nieprzerwanie.”

Dalej jest kilka zdań na temat amerykańskiego rządu (kukiełki w rękach rządu Izraela), AIPAC i nieco innych kluczowych spraw.

P. R. : „Sądzę że to chyba wczoraj Kongres głosował na obcięcie wydatków na MediAid i bezrobocia na rzecz zwiększenia wydatków na zbrojenia. Możemy powiedzieć że U. S. nie reprezentuje amerykańskich obywateli. Reprezentuje militarny kompleks, reprezentuje izraelskie lobby, finansierę (Wall Street), kompanie olejowe, przemysł ubezpieczeniowy, wielkie kompanie farmaceutyczne. Oligarchię specjalnego zainteresowania. Władają oni polityką poprzez polityczne kontrybucje.”

Dalej mówi o sytuacji w Zatoce Meksykańskiej i o katastrofie tam, w której rząd amerykański ma haniebną pozycję.

Wojciech Właźlinski, 3. IX. 2011

+++++++++++++++++++++++++

Marek Głogoczowski: POWSTANIE  „SPRZEDAWCZYKÓW  LIBII” – CZYLI HITLER ORAZ STALIN ZREHABILITOWANI PRZEZ ZACHOWANIE SIĘ NATO

Gdańsk 03.09.2011

Francuski dziennik „La Liberation” z 1 września doniósł:

Tajne porozumienie ws. Libii. Sprzedali Kaddafiego za ropęDzisiejszy francuski dziennik „Liberation” ujawnił kulisy wojny w Libii. Gazeta opublikowała tajne porozumienie pomiędzy libijską Przejściową Radą Narodową a Pałacem Elizejskim. Dzięki pomocy Francji w obaleniu dyktatora koncerny z kraju nad Sekwaną mogą uzyskać koncesje wydobywcze na jedną trzecią libijskich złóż ropy – informuje rmf24.pl.Według informacji ujawnionych przez dziennik pośrednikiem w rozmowach między libijskimi powstańcami a rządem Francji był emir Kataru. Negocjacje zaczęły się zaledwie kilkanaście dni po rozpoczęciu przez koalicję nalotów na Libię.Z dokumentów wynika, że powstańcy w zamian za aktywny udział w nalotach na cele Kaddafiego obiecali Francji dostęp do 35 proc. libijskich złóż ropy.http://wiadomosci.onet.pl/raporty/upadek…..omosc.html

Już wcześniej został ujawniony przeciek z CIA, że „powstańcy NATO” za wsparcie ich „szlachetnej sprawy”, obiecali Izraelowi wydzielenie terenów pod tajną bazę wojskową w Górach Zielonych (jedyne w Libii, znajdujące się na półwyspie Cyrenaika, tereny zalesione w sposób naturalny).

A zatem mamy w Libii typowe „powstanie sprzedawczyków”, w czasach kolonialnych zwanych „klasą kompradorską” (z hiszp. ‘comprar’ – kupować). Jest to wyzwolony postępami techniki bunt chciwej, burżuazyjnej miernoty, która pragnie zrobić karierę (a zwłaszcza „kasę”), biorąc aktywny udział w „zagospodarowaniu” swego rodzinnego kraju przez płacących jej, za narodową zdradę, obcych przedsiębiorców.

Jak ktoś na portalu www.wiadomości.onet.pl celnie zauważył, to libijskie „powstanie czcicieli Boga Mamona” przypomina ideowo bunt „Solidarności” w Polsce 20 – czy nawet 30 – lat temu. Jak pamiętamy i ten polski bunt przeciw „komunistycznej tyranii” został aktywnie wsparty przez wysługujący się „Jedynemu bogu Izraela” Kościół Katolicki pod przywództwem JPII, któremu w Polsce postawiono, jeszcze za jego życia, ponad 500 pomników. Ironizując już wtedy zauważyłem, że „hymnem” licznej polskiej rzeszy Czcicieli Zachodu, stała sie lekko tylko zmieniona zwrotka patriotycznej, komunistycznej pieśni jakiej uczyłem się w młodości:

WSZYSTKO CO MAMY NA ZACHOD ODDAMY,

W NIM TYLKO ŻYCIE, WIĘC IDZIEM ŻYĆ!

Gdyż do tego „szlachetnego zajęcia” sprowadza się całość życia społeczno-ekonomiczno-politycznego we wszystkich krajach pod „opiekuńczymi skrzydłami” USA. Czym zaś ustrój Libii różnił się od tego, jaki żydochrześcijański, biblijny „Pan Świata” uznaje za dopuszczalny? W Libii w rzeczy samej, ciemięzca Kadafi nie dość że wprowadził totalny zakaz sprzedaży alkoholu oraz handlu ziemią to jeszcze, o zgrozo, zakazał pożyczania pieniędzy na procent; co więcej, islamskie prawa moralne były tam tak surowe, że w samochodzie prywatnym nie mogli jechać, bez „przyzwoitki”, chłopak z dziewczyną bez świadectwa małżeństwa – brr, co za kraj bez wolności, nie tylko seksualnej, ale i alkoholowej oraz finansowej.

No i właśnie, zwłaszcza od tego BRAKU WOLNOŚCI LICHWY chce wyzwolić Libijczyków – i to wyraźnie za cenę choćby dziesiątek tysięcy ludzkich ofiar – Pakt Północno Atlantycki. 1 września słyszałem w CNN jak „wzorowa amerykańska menda” o nazwie Hillary Clinton przekonywała w Paryżu zebrany tam „Kwiat Przyjaciół Libii” (z aż 60 krajów, w tym i premier Donald Tusk z polskiej satrapii) że, cytuję, „musimy bronić Libijczyków przed Kadafim”. A takie stwierdzenie Sekretarza Stanu USA było mimowolnym przyznaniem się, że „misja wolności” (działań) NATO w Libii daleka jeszcze jest od zakończenia, zwłaszcza że większość krajów afrykańskich nie zaakceptowało zadekretowanej przez NATO delegalizacji Libijskiej Jamahurdyii: gdy kilka dni temu w Zimbabwe ambasador Libii zmienił kolor flagi wywieszonej przed jego ambasadą z „republikańskiego” zielonego na „królewski” czerwono-czarno-zielony, to dostał nakaz opuszczenia kraju w 72 godziny…

A co mają nasr… do głów mieszkańcy „Zachodu”?

W Polsce już od ponad 20 lat mamy „wolność made in USA” i rzeczywiście ziemia polska zakwitła gąszczem nowo-myślicieli rozumujących tak jak osobnik o ksywie ‘wunderwaffel’ z portalu www.prawda2.info. Cytuję tylko początek jego „rozumnej po zachodniemu” wypowiedzi z 29 sierpnia br.:

http://prawda2.info/viewtopic.php?t=15779&postdays=0&postorder=asc&start=325)

Ja nie wiem czemu wy tak za tym Kaddafim obstajecie. Facet świętym nie był i za kołnierzykiem trochę ma – i w tej walce z rebeliantami też wzniosłych pobudek się nie doszukuje. Prócz tego, ze trzymał plemiona beduińskie za mordę przez te kilkadziesiąt lat nie doszukuję się niczego wzniosłego w jego rządach. Po prostu trwał i idiotą był jeśli myślał, ze w tym stanie umrze.
Jeśli w moim państwie lud chwyta za broń i zaczyna organizować opozycyjne władze, to chyba coś na rzeczy jest. Nawet trudno w takich warunkach mówić o racji kogokolwiek, bo sami dobrze wiecie, że od kiedy Kadafi był u władzy w jawny i mniej jawny sposób finansował światowy terroryzm. Sam się do tego przyznawał i sam popierał pewne bojówki – jak np. niemiecki RAF, czy libański Hezbollah. Teraz, gdy sytuacja diametralnie się zmieniła i z wodza stał się tyranem wznosi larum, że świat się sprzeniewierzył przeciwko niemu. A co miał zrobić skoro nadarzyła się okazja złapać człowieka, który miał krew na rękach? Nie twierdzę zarazem, ze ci co chcą go pochwycić jej nie mają – ale legitymizacja* ich władzy pochodzi z ramienia wyborów obywateli, a nie zachcianki oficera.
(*Patrz opinia pisarza Roy Tov na temat legitymności poczynań NATO, przytoczona na zakończeniu tego opracowania).

Czytając to, co napisał powyżej  rzeczony ‘wunderwafel’ (czyli nie „cudowny wafel” ale sądząc po jego tekście, euro-głąb zwyczajny, w istocie najdoskonalsza broń Zachodu),  nie sposób nie zgodzić się z opinią filantropa George Sorosa, że „normalny” człowiek myśli tylko tyle ile się naczyta w gazetach (i naogląda w TV). Czyli jakby to elegancko powiedział ‘Bimi’, dyrektor portalu www.prawda2.info – tyle ma w swej głowie galaretowatej mazi ile mu do niej nasrają korporacyjne me(n)dia.

„Plan boży” wyszczucia z lica Ziemi wszelkich ustrojów o charakterze socjalistycznym

Przyczynę dla której „Zachod” (po słowacku ‘sracz’) chce koniecznie zlikwidować Kadafiego i jego Socjalistyczną Republikę Mas najlepiej przedstawia poniższy filmik. Nawet osoby nie znające angielskiego mogą się, patrząc nań, zorientować dlaczego republikańska Libia jest krajem przeznaczonym do likwidacji:

MUST-WATCH VIDEO: THE TRUTH ABOUT LIBYAhttp://futurefastforward.com/feature-articles/5944

W planach „Pana Świata” (hebr. Adon Olam) od dziesiątków już lat leży bowiem wyszczucie z lica ziemi wszelkich ustrojów o charakterze komunistycznym, względnie tylko socjalistycznym: dlatego natchniony tym „bogiem” Gorbaczow ‚odgórnie’ rozwalił ZSRR, potem przez 10 lat bombami NATO rozwalało Jugosławię oraz Irak (w którym rządziła socjalistyczna partia BAAS), nie ustają próby likwidacji nawiązującego do tradycji ZSRR „dyktatora” Białorusi Łukaszenki, a w Polsce zamordowano nawiązujących do idei socjalistycznych przywódców związkowych takich jak Daniel Podrzycki oraz Andrzej Lepper. A ostatnio „na tapecie” planów Pana Świata jest Libia, oraz rządzona, od dziesiątków lat przez BAAS, Syria i zachowująca ślady socjalizmu Algeria.

Na portalu www.prawda2.info, jego uczestnik o nicku ‘pszek’, komentując mą uwagę, że „W planach Pana Świata od dziesiątków już lat leży likwidacja wszelkich ustrojów o charakterze socjalistycznym” napisał

„Tak ,to prawda ,ale żeby to pojąć, ogarnąć rozmiar tragedii ,siłę mechanizmów zaprzęgniętych do realizacji tego procesu , trzeba być kimkolwiek tylko nie „prawdziwym Polakiem”. Na naszych oczach buduje się świat z jednym ośrodkiem decyzyjnym ; w Waszyngtono -Tel Avivie . Kiedy W.Putin, (chyba 2 lata temu ), powiedział że rozpad ZSRR był największą polityczną katastrofą XX w to miał na myśli właśnie te zdarzenia które były (są ) naturalną konsekwencją tego .(Jugosławia ,Irak ,teraz już cały Bliski Wschód, Libia a wkrótce Afryka.)

A teraz coś dla „miłośników symbolicznej piramidy” : jest takie ustrojstwo o nazwie piramida Masłowa ,które pokazuje hierarchie ludzkich potrzeb . Pamiętając czasy PRL , a za tym mając skalę porównawczą, twierdzę że wówczas znajdowaliśmy się w górnych strefach poziomu III i nieledwie w dolnych strefach IV poziomu. Teraz spadliśmy na samo dno I poziomu. Twierdzę też, że z tego poziomu nigdy się nie dźwigniemy. A jeśli do tego zapoznacie się z treścią artykułu Zbigniewa Brzezińskiego pt „Zimna wojna i jej następstwa” zamieszonego w 1991 r w Foreign Affairs , to dowiecie się dlaczego.


Ta „piramida potrzeb” Abrahama Masłowa to nic innego jak rozszerzona „hierarchia dusz” starożytnego Arystotelesa: najniżej w tej hierarchii stoją niezbędne do przeżycia potrzeby egzystencjalne „duszy roślinnej” (bezmyślne odżywianie się i wynikający z konsumpcji energii wzrost i  rozmnażanie się, także to seksualne), na poziomie wyższym znajdują się potrzeby „duszy prymitywnie zwierzęcej” (głównie bezpieczeństwo, w formie ochrony przed klimatem i wrogami), na jeszcze wyższym poziomie potrzeby „duszy ludzkiej oraz dusz zwierząt wyższych”, czyli potrzeba zajęcia odpowiedniego (dla wieku, wykształcenia, zdolności fizycznych, itd.) miejsca w hierarchii współżycia z innymi, potrzeba poznanie świata, potrzeby estetyczne, potrzeba samorealizacji  i tak dalej, aż do potrzeby rozumowego, całościowego ogarnięcia rzeczywistości. Według starożytnych Greków była to POTRZEBA NAJWYŻSZA, oczywiście odczuwana tylko przez nielicznych – przyznaję, że w młodości nie potrafiłem wytrzymać życia w Stanach Zjednoczonych głównie z przyczyn estetycznych, zupełnie zmarginalizowanych przez ogół biznesmenów.

No i jak celnie zauważył „pszek”, w ciągu ostatnich 20 lat stoczyliśmy się, jako naród, na najniższy, całkowicie bierny, „roślinny” poziom rozwoju osobowości, gdzie NAJWYŻSZĄ POTRZEBĄ SAMOREALIZACJI stało się posiadanie plazmowego ekranu TV o szerokości pół pokoju, posiadanie BMW z napędem  na 4 koła oraz mieszkania o co najmniej 10 pokojach – jak to ironizował, w swym „testamencie” sprzed pół roku, „wieczny pułkownik” Muammar Kadafi.

A zatem przypomnijmy raz jeszcze, czym dla świata zasłużył się „libijski terrorysta” Kadafi.

Polska witryna „Stopsyjonizmowi”, umiejscowiona bodajże w Niemczech, przytacza przetłumaczony na język polski tekst na ten temat Timothy Bancroft-Hinchey’a (pełen tekst w załączeniu). Ten artykuł, podsumowujący ponad 40 lat działalności politycznej „muchomora” Kadafiego kończy się następującą uwagą:

„Jeśli chodzi o serca i umysły NATO i tych, którzy ją wspierają, cóż, zawsze znajdą się tacy, którzy sprzedadzą duszę diabłu. Ale jest ktoś wyżej od nas, przed kim nieuchronnie staniemy w dniu sądu. Muammar Kadafi wie dokąd pójdzie, i podejrzewam, że Cameron, Obama i Sarkozy, w głębi duszy, wiedzą również dokąd pójdą. Ci którzy mają jakieś wątpliwości po bombardowaniu kłamstwami przez zachodnie media, niech przejrzą Zieloną Książkę, Jamahiriya i projekty Kadafiego w Afryce.”

 http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/201…..more-12955

Globalna Ofensywa Żydo-Amerykańskiego Imperium Kłamstwa

Dobry przykład jak wojują, wciąż ukochane przez „prawdziwych Polaków” US-raki (czyli, mówiąc językiem religijnym, „ludzkie mendy biblijnego Pana Zastępów”), możemy znaleźć na portalu: http://wiadomosci.onet.pl/cnn/okrutna-sm…..omosc.html,  relacjonującym „libijskie odkrycia” CNN. Cytując aktualne „zwycięskie kłamstwa”, które skutecznie posłużyły osłabieniu woli obrońców Trypolisu, zaatakowanego od strony morza (o czym się nie mówi), w nocy z 21 na 22 sierpnia przez około 5-cio tysięczny desant komandosów NATO, amerykański pisarz Roy Tov takimi hasłami zakończył swój artykuł:

Heil Goebbels! Heil Stalin! Heil Obama!

( http://www.roytov.com/articles/mediamanipulation.htm)

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że prezydent H.B. Obama otrzymał niedawno Nagrodę Nobla w dziedzinie Pokoju, to możemy przypuszczać, że zapewne także Hitler oraz Stalin nie byli takimi bestialskimi potworami, za jakie uchodzą oni obecnie, w świecie zdominowanym przez ‚syjonistyczną demokrację USA’. I to jest niewątpliwie prawda, starannie ukrywana przed ludnością świata. Jeśli chodzi o Hitlera, to największy zarzut jaki mu się stawia, to to, że dał się wpuścić – przez wywiad angielski, który mu podszeptywał o inherentnej słabości ZSRR – w wojnę ze Związkiem Radzieckim; profesor Leszek Kołakowski mi opowiadał, jeszcze w trakcie naszego pobytu na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley przed 40 laty, że po przeczytaniu „Mein Kampf” zauważył, że około 80 procent argumentów Hitlera było trafnych i że się z nimi zgadza. Jeśli zaś chodzi o Stalina, to mam ze swej młodości wspomnienia całkiem nie najgorsze na temat „zimnego wychowu (takich jak ja) cieląt” – po prostu za Stalina charakterystyczna dla bardzo licznych obywateli chciwość oraz „duch biznesu” zupełnie się nie opłacały.

Na „IV Światowej Konferencji Rewolucji Socjalistycznej”, którą „reżym” Kadafiego zorganizował w Bengazi przed dokładnie 11 laty, usłyszałem od młodego Włocha (świetnie śpiewał i grał na gitarze),  że „Gli Stati Uniti e Israele sono peggiori de Allemania di Hitler e Russia di Stalin!”. Oba te kraje (USA + IL) „pod bogiem Izraela” zamierzają obecnie pobudować swe bazy wojenne w Libii, na zdobywanym przez nie podstępem Kontynencie Afrykańskim. I niewątpliwie ma rację sympatyczna pani „Leonor”, która referuje (niestety po angielsku) aktualne wydarzenia w Libii, że na dalszą metę idee Kadafiego muszą zwyciężyć – bo inaczej cała ludzkość się stoczy do „wymarzonego przez boga Izraela” poziomu wystraszonych „roślinek”, wegetujących – oczywiście w wymuszonym przez technikę bezruchu – na najniższym poziomie opisanej przez Maslowa „piramidy potrzeb”.  (Patrz i słuchaj np. http://www.wat.tv/video/libya-leonor-reports-15-nato-3yxr3_31wod_.html; lub http://www.wat.tv/video/libya-nato-wanted-to-kill-41lqn_31wod_.html, oraz najnowsze http://www.youtube.com/user/108morris108#p/u/6/YmfhnbQ1z6M .)

A takie komercyjne samo-upodlenie się ludzkości to rzeczywiście będzie (już jest?) zapowiadany już od 2 tysięcy lat przez proroków Izraela KONIEC ŚWIATA.

+++++++++++++++++++++++++

Podpatrzone w Schamionej

Przed glowna biblioteka w duzym miescie, 2 studentow na papierosku

Nad czym pracujesz — Pisze prace dla prof. S.

I jak idzie? — Zrzynam z jednej ksiazki, oczywiscie fragmentuje zdania, a przypisy sciagam z drugiej.

Polonus wlasnie przybyly z zagranicy, ok. 21:30 do Kierowcy autobusu komunikacji miejskiej

Poprosze bilet 20-minutowy. — [Kierowca obsesowo, niemal chamsko:] Na jaka kwote?

Nie wiem, na 20 minut… — [Kierowca przerywajac:] Ja tez nie wiem, trzeba podac kwote i odliczyc dokladnie naleznosc za bilet.

Dopiero przyjechalem do kraju, nie mam, drobnych, nie znam wartosci biletow. — Wykaz cen jest z tylu. Zakup biletu tylko na przystankach. Prosze usunac sie do tylu, ja tu pracuje. [W Kanadzie kierowca rozmawia z pasazerem podczas jazdy jesli zajdzie potrzeba, np. pytanie gdzie wysiasc, i kraj nie slynie z wypadkowosci autobusow].

Nie widze bez okularow, ciemno tutaj. — [Cisza skoncentrowanego na jezdzie po pustej ulicy…]

Polonus prosi pasazerow o pomoc w odczycie cennika i zmianie banknotu na drobne. Wraca z odliczona kwota, gdy autobus przystaje, Kierowca grzebie za  biletem w kupie drobnych w blaszanym pudeleczku po cukierkach, bierze zaplate, wrecza bilet (w tej kolejnosci).

[Polonus do ogolu, odchodzac od Kierowcy:] Iscie zachodnia kultura... Pasazerowie patrza szklanym wzrokiem przed siebie.

Targowisko w duzym miescie

Sliwki dojrzale, slodkie, gotowe do jedzenia? — Oczywiscie ze tak!

Poprosze kilo. Sprzedawca wybiera ze skrzynki od strony niewidocznej dla klienta. Klient odbiera towar, placi, chowa reszte i pakuje torebke, stojac z rowerem przed stoiskiem.

[Sprzedawca:] Niech pan sie wynosi z tym rowerem! — Jak sie spakuje…

Klient odchodzi, robi miejsce slownie jednemu nastepnemu. Wyjmuje sliwke na sprobowanie: kwasna i niedojrzala. Wraca, trzyma rower wzdluz stoiska: Sliwki sa niedojrzale, sklamal mi pan, prosze zwrocic pieniadze. Dostaje zwrot, tym razem odchodzac szybcierj, jak od zarazy…

Dworzec glowny w duzym miescie

Pasazer wrzuca dwie piatki w automat do przechowania bagazu. Maszyna polyk amonety, ale drzwiczek nie otwiera. Zapewne przypadkiem zjawia sie obsluga maszyny, z firmy Euro Invest ul. Puszkina 2, 43-603 Jaworzno, terl. 32 752 5382 w. 107, serwis 0501 616 306. Pasazer prosi o zwrot monet. Mechanizm zacial sie, nie mozna wyjac — odpowiada oblugant. Pasazer nie ma chce dzwonic do serwisu: Niech ci ta dycha w gardle stanie!

Chodnik, niebezpieczna jezdnia bez sciezki rowerowej

Miejsca dosc na chodniku, nadjezdzajacy od tylu rowerzysta ostrzega uprzejmie przechodniow: Uwaga!

[Przechodzen gniewnie, pouczajaco:] A dzwonek gdzie?! — W gebie.

[Przechodzen refleksyjnie, nieustepujac choc miejsca dosc:] Nikt nie przestrzega prawa…

Busik do Polski

Kierowca busa do Polski z lotniska za granica, do jedynego pasazera, utyskuje na straz parkingowa przed terminalem:] Pipa chciala moje dokumenty! A kto ona jest, zebym jej je dawal?! Wygonila mnie z parkingu dla autokarow, bo tam niby tylko wozy ponad kilkanascie ton. A co? – dla 2 pasazerow mam autokar prowadzic?

Pasazer cieszy sie na jazde pustym busem, ale dosiadaja nastepni, bus prawie pelny. W miescie docelowym konsternacja pasazerow: busik zbacza kawal drogi, podwozi  uprzywilejowanych pod sam dom. Jest juz noc, tramwaje chodza rzadziej. Nasz pasazer spoznia sie na umowiona godzine…

††††††††††††††††††††††††

Wosiu: Jaka „niezweryfikowana” wiadomość o Geremku? Noż kurczę, był wywiad z jego bratem z USA w prasie (zapewne w GazWybie), powtórzony wielokrotnie w necie, gdzie potwierdzono, że nazywał się naprawdę Benjamin Lewartow.

Bronisław Geremek  –  prawdziwe nazwisko – Berele Lewartow

Niezweryfikowana informacja z zamkniętej witryny Polonica.net:

wróg #1 Polskości, Narodu Polskiego i Wolnego i Niepodleglego Państwa Polskiego, polonofob, dywersant, żyd, mason, oszczerca, zaangażowany komunista, wieloletni  czł. PZPR, wieloletni współpracownik i doradca KC PZPR, faworyt okresu stalinowskiego i były stalinowiec, arcy-bydle i szuja; z inicjatywy KC PZPR został jednym z głównych ekspertów i doradców NSZZ Solidarność – w celu rozbicia związku; związany z ultralewicową ROAD następnie Unią Demokratyczną oraz Unią Wolności, obecnie z Partią Demokratyczną – demokraci.pl,  poseł Parlamentu Europejskiego; W Parlamencie Europejskim jest członkiem Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy – ALDE.

Pochodzi z rodziny łódzkich chasydów Lewartowskich, jest synem rabina  [por. P. Bączek: Profesor Geremek gracz, „Gazeta Polska” z 20 kwietnia 1995 r.]. W czasie wojny znalazł schronienie u państwa Geremków we Wschowie. Odegrał ogromną rolę w zablokowaniu autentycznego rozliczenia z komunizmem i utrzymaniu polityki grubej kreski. Ponosi szczególną odpowiedzialność za narzucenie OKP antynarodowego planu gospodarczego Sorosa i Sachsa. W swych wystąpieniach za granicą niejednokrotnie występował ze swego rodzaju „donosami na Polskę”, skrajnie eksponując rzekome niebezpieczeństwa „antysemityzmu”, „nacjonalizmu” i „populizmu”;  skrajny manipulator – znany jest z niezwykle rozwiniętych umiejętności rozmijania się z prawdą. Jest wynalazcą nowego typu dezinformacji, zwanego faktem prasowym, [chodzi o zdarzenie, które nigdy nie zaistniało w rzeczywistości, ale stało się wiarygodne, bo napisano o nim w prasie!!].)

†††††††††††††††††††††††

Niepublikowane fragmenty wywiadu z Bronisławem Geremkiem

Artykuł rozpowszechniany w internecie jako fałszywka SB

/Wywiad przeprowadzony przez Hanne Krall – Hajka Rejchgold do wybiórczego opublikowania w tygodniku „POLITYKA”  w 1981 roku/

Wywiad z Bronisławem Geremkiem, kierownikiem Pracowni Historii Kultury Sredniowiecza PAN byl gotowy do druku w czerwcu 1981 roku.
„POLITYKA” oglosila go w dniu 8 sierpnia 1981 roku, Redakcja „POLITYKI” zmienila tytul, który brzmial: „Historia nie zwalnia biegu” i wylaczyla najważniejszy dla Polaków fragment.
Zapis magnetofonowy dokonany przez ekipe Radia i Telewizji KKP NSZZ „Solidarnosc”

Podajemy w calosci fragment wywiadu wylaczony z druku przez „Polityke”, a wydrukowany w powielaczowym periodycznym wydawnictwie pod tytulem „Solidarnosc Radia i Telewizji” /biuletyn wylaczne do uzytku wewnetrznego/.
Tekst danego wywiadu poza tym odbito w 33 scisle numerowanych egzemplarzach i przekazane nastepujacym osobom: Edwardowi Ochabowi, Janowi Karolowi Wende, Leonowi Chainowi, i calemu kahalowi czyli zarzadowi gminy zydowskiej.
Otrzymala poza tym centrala propagandowa gminy: Jerzy Morawski, Wladyslaw Matwin, Artur Starewicz, Michal Brodzki, Adam Schaff. Równiez wszyscy przewodniczacy zespolów I, II, III, i IV oraz kierownicy sekcji Radia i Telewizji: Gdansk, Wroclaw, Lódz, Kraków, Katowice, Lublin, Szczecin, Olsztyn, Poznan, Rzeszów, Bialystok, Kielce.
Prawdziwe oblicze podstępnego i zbrodniczego żyda-komunisty Berele Lewartowa – vel Bronisława Geremeka
Niżej zamieszczamy ów niepublikowany w „Polityce” fragment.

Hanna Krall:  Panie profesorze…

Bronisław Geremek: Ten tytuł należy mi się już od dawna, ale niech go pani nie używa, ciągle jestem tylko docentem.
Hanna Krall: Ale przecież otrzyma pan godnosć profesora, musi pan ją otrzymać.

Bronisław Geremek:  To prawda i chyba już niedługo. Teraz kiedy Geysztor jest Prezesem PAN, Madejczyk nie odważy się przeciwstawiać wnioskowi o wystąpienie do Rady Panstwa o profesurę dla mnie.
Hanna Krall: No to ja będę mówila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powiedziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle mówiac na tym, aby zapewnic pana wybór do Komisji Krajowej na Zjezdzie w Gdansku.
Bronisław Geremek:  Wiem sam dobrze, że coraz więcej delegatów patrzy nam na ręce coraz to z większą nieufnoscią.  Muszę przyznac, że nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirując ten wywiad, mogą się ludzie zorientowac, że ja i Rakowski gramy tę samą melodię, tylko na innych fortepianach i w innych salach koncertowych… Przepraszam, kto tu zagladal?
Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.
Bronisław Geremek: Musicie go tutaj trzymać?  Przecież to…
Hanna Krall: Jeden Polak musi tu być. Zdarza sie, że przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wówczas z nim rozmawiac?  Może Passant?  Jeżeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, że w areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotów przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek kubek w kubek podobny do swego wujka.  Jego matka to rodzona siostra Romana.
Bronisław Geremek: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak „Polityka” to ja bym byl bardziej ostrożny. Poklóci się o wierszówkę, a potem opisze was w „Rzeczywistosci”.
Hanna Krall: Nie pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy się przygotowac w gazecie – strategicznie i taktycznie.
Bronisław Geremek: O samym zjezdzie gdanskim nie będę pani mówil, bo Marta Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku niezwykle waznym sprawom:
Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spólek polsko-zagranicznych, socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie. To jest wprawdzie glówne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego, który ten problem postawil mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak najwiekszy nacisk. Równoczesnie trzeba wysunac takze na glówny plan projekt ustawy o podwójnym obywatelstwie dla wszystkich, którzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy równiez.
Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.
Bronisław Geremek: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, kiedy się ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?
Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.
Bronislaw Geremek: Wszystko?  Naprawdę wszystko?  A jego rozmowę historyczo-socjalistyczna pod tytulem „Gospodarka wylaczona” tez pani zna?
Hanna Krall: „Gospodarka wylaczona”? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!
Bronisław Geremek:  Ale się na tym znal, zreszta rozmowę napisal z osobistej inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika „Twórczosc” z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika. Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal. Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osób z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, którzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce. Trzeba obejmowac wszystkich i to wszystkich.
Poszukajmy, poszukajmy! Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: „Zydzi i handel polski”. Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej. Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitków, definitywnie i ostatecznie. Natomiast faktem mniej znanym, chociaz równie waznym, jest próba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydów. Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, mówiac krótko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce nieochrzczonych ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze. Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa. Cala radosc „trzeciego stanu” sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydów, wejdziemy na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogów, które narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe. Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodów Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski.  Czytajmy na stronie 157. Powiedzmy wyraznie: nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, ze procesa gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia panstwowego.  Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem oraz przekupstwem.
Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal „tkanina moralna zycia panstwowego” byl wlasnie na reke tym wszystkim, którzy w Polsce wladali „od straganu az do najwiekszego banku”.
Bronisław Geremek:  Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, który w interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o teoretycznym znaczeniu. Potepia mocno Polaków, ze siegneli po spadek po wymordowanych Zydach,  acz w  potepieniu tym jest ogromna przesada, bo mienie Zydów zrabowali Niemcy, a Polacy, jesli którys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez którego zycie nie moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom. Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesów prawidlowo i korzystnie. Wiadomo, ze do kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.
Hanna Krall: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.
Bronisław Geremek: I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie donioslejsze, czy formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposób w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?
Otóz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtórowal, bede powtarzal nie, po stokroc nie. Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie.  Skrót bowiem gospodarczo-moralnego stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydów wyglada tak: Niemcy mordujac Zydów popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my – my juz teraz mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie plamiac dloni krwia. Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie rozumowanie naszego spoleczenstwa.
Hanna Krall: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej masie wspólczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.
Bronisław Geremek: Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc. Czytajmy wiec z jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wyki, który dane mu przez Bermana zamówienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie. Juz w pierwszym numerze „Twórczosci” formy jakimi Niemcy likwidowali Zydów spadaja na ich sumienie. Zloty zab wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego nie wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej malostkowe tchnienie nekrofilii. Mówiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydów w gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. Prawo do korzysci posiada caly naród i panstwo.  Na miejsce zlikwidowanego handlu zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.
Hanna Krall: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina „Bitwe o handel” i najpierw z torbami puscily polskich kupców i rzemieslników przy pomocy domiarów podatkowych, a nastepnie upanstwowily wszystko, spóldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po wieki wieków.
Bronisław Geremek: Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za młoda.
Hanna Krall: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam wiele razy.
Bronisław Geremek:  No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powróca do handlu i produkcji w Polsce.
Hanna Krall:  Skad pan wezmie tylu Zydów? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?
Bronisław Geremek:  O naszej „Solidarnosci” to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby Zydzi brali te przedsiebiorstwa.

Hanna Krall:  Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona ogromnie.
Bronisław Geremek: Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest? Mogla byc dla nas jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spólki prywatno-samorzadowe i spólki prywatno-panstwowe. Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej spólki? My wiemy dobrze. Pieniadze! A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? Nie, ja Polaków w tym interesie jako udzialowców nie widze.  Pieniadze dadza Zydzi! Glowe do interesu tez Zydzi i pytala pani: „skad wezme tylu Zydów?” A no na szczescie ludu Izraela, juz sa. Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podrózowania do Polski tam i spowrotem –  w zaleznosci wylacznie od checi zainteresowanego takiego z podwójnym obywatelstwem polskim.  Z kadrami do zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste. Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac w reke, aby byla praca dla Polaków i troche na rynek.
Hanna Krall: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?
Bronisław Geremek: Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.
Hanna Krall:  A jak „Solidarnosc” bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w portach?
Bronisław Geremek:  Jaka „Solidarnosc”?  Jak to wszystko sie nam uda, to „Solidarnosc” bedzie kijem naganiala swoich czlonków i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, ze samorzad zblizy ja do zysków na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki wóz.
Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!
Bronisław Geremek:  Niezbyt lubie?  Takie określenie jest niezbyt ścisle!
Ja ich po prostu nienawidzę.
Tak nienawidzę, że nie wiem jak to wyrazić słowami.

Hanna Krall:  Ale przeciez pana i pana matke uratował własnie Polak!
Bronisław Geremek: To prawda. Stefan Geremek ukrył nas oboje w Zawichoscie. Pózniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze mój ojciec Borys Lewartow – nauczyciel ze szkółki rabinackiej, zginał w getcie warszawskim, ozenił sie z moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musiałem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluzniłem przenajswietszemu, niech bedzie sławione imie jego po wieki wieków, ze stworzył mnie własnie Zydem!
A zreszta, czytała chyba pani pamietniki Emanuela Gingelbluma?
Hanna Krall: Oczywiscie. Przeciez pisałam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu Oporu.
Bronisław Geremek:  No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, którzy razem z Gingenblumem ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta pani, panno Hanko?
Hanna Krall: Tak. Pamietam. Mówili: Nienawidzimy Polaków, bo im jest lepiej niż nam.
Bronisław Geremek:  No, to teraz nie będzie się pani zastanawiać, że cały ruch społeczny, który tworzymy oraz ożywimy go najróżnorodniejszymi nurtami politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w strukturze państwowo-gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce żyło się zawsze lepiej jak Polakom.

†††††††††††††††††††††††††

Podpisy pod zdjęciami na Polonica.net

(których nie zachowałem)

Wspólna biesiada w Magdalence podczas tajnych rozmów z komuną …za plecami całego narodu polskiego

Od lewej: Zbigniew Bujak, Ireneusz Sekuła, gen. Czesław Kiszczak ówczesny szef SB i Bronisław Geremek – Berele Lewartow.

Bronisław Geremek – Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak na naradzie u komunistycznego gen. W. Jaruzelskiego

Od lewej:
Tadeusz Mazowiecki – Icek Dickman, gen. SB Czesław Kiszczak, Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak, ks. bsp. Gocłowski

agent SB ps. „Bolek” Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow, Mieczysław Rakowski – Mojżesz Rak

agent SB ps. „Bolek” Lech Wałęsa – Lejba Kohne, gen. Wojciech Jaruzelski, Bronisław Geremek – Berele Lewartow
… się cieszą, że wystrychnęli na dudka 40 milionów Polaków

Bronisław Geremek – Berele Lewartow i gen. SB Czesław Kiszczak

Edelman, Kwaśniewski – Izaak Stoltzman, Bronisław Geremek – Berele Lewartow

Bronisław Geremek – Berele Lewartow. polonofob, dywersant i niszczyciel Polski odbiera nagrody od światowego żydostwa i masoństwa, …doceniają go wrogowie
Javier Solana i Bronisław Geremek – Berele Lewartow –  NATO – spęd światowego żydostwa i masoństwa …

††††††††††††††††††††††††††

PROPOZYCJA GEREMKA W/G  ARCHIWÓW STASI

Zródło: Wojciech Wrzesiński (red.) Drogi do Niepodległości 1944-1956/1980-1989. Nieznane źródła do dziejów najnowszych Polski Wrocław 2001, dok. nr 211.

SZYFROGRAM AMBASADORA NRD W WARSZAWIE
DO KIEROWNICTWA NRD  Z  2 GRUDNIA 1981 ROKU

Tow. Ciosek, minister ds. współpracy ze związkami zawodowymi, oświadczył w rozmowie z 1 grudnia [1981 roku]:

[…]  Idea Frontu Porozumienia Narodowego pogrzebana. Postrzegana przez „Solidarność” jako pułapka, która ma związać ją odpowiedzialnością bez otrzymania za to decydującego udziału we władzy. „Solidarność” zgodzi się tylko wtedy, jeśli ten udział zagwarantowany. Na to oczywiście nie możemy się zgodzić. Oficjalne dalsze propagowanie idei frontu porozumienia z naszej strony jedynie posunięciem taktycznym. Jaruzelski chce udowodnić narodowi, że do końca trzymał wyciągniętą rękę do zgody. Także po konfrontacji trzeba znów nawiązać do idei frontu porozumienia. Wtedy, w warunkach zabezpieczonego układu władzy, pogłębienie procesów demokratyzacji na zasadzie socjalistycznej całkowicie możliwe. Dzisiejszy wywiad Rakowskiego o umocnieniu gotowości do porozumienia składnikiem tej taktyki. Niektóre fragmenty wywiadu wymyślone przez samego Jaruzelskiego. „Czy Pan wierzy, czy nie, sam byłem świadkiem, jak Rakowski próbował przekonać Jaruzelskiego o konieczności siłowego zniszczenia kontrrewolucji”.

Obecne rokowania z „Solidarnością” już tylko manewrem taktycznym. Wiedzą to obie strony. Weszliśmy w pertraktacje tylko dlatego, gdyż to żądanie „Solidarności” i chcieliśmy zademonstrować gotowość do porozumienia. Żądania „Solidarności” po omówieniu kwestii praworządności, reformy sądownictwa i wyborów w oddzielnych grupach negocjacyjnych odrzucone. Informacja prasowa, że rozmowy na te tematy będą prowadzone w trakcie obrad plenarnych centralnych grup negocjacyjnych obu stron, bez znaczenia. Nie będzie już takich obrad plenarnych.

Rozmowy w grupie negocjacyjnej „dostęp do mass mediów” przerwane z naszej inicjatywy. Pretekstem kampania propagandowo-plakatowa „Solidarności” przeciw mass mediom. Obecne pertraktacje z „Solidarnością” już nie o konkretnych wydarzeniach, jak np. Bydgoszcz, lecz o kwestiach zasadniczych. Co do tego porozumienie niemożliwe. Jedynym wyjątkiem sprawa Społecznej Rady Gospodarczej. W rozmowach daleko idące odstąpienie „Solidarności” od pierwotnej koncepcji. Obecna pozycja „Solidarności” mocno zbliża się do naszych wyobrażeń. Rada gospodarcza jako organ doradczy, który rząd poprzez Sejm może powołać i odwołać. Rada powinna składać się z ekspertów najróżniejszych kręgów społecznych, w tym wszystkich organizacji związkowych. Tego rodzaju propozycje przedkładaliśmy już na długo przed żądaniami „Solidarności” powołania Społecznej Rady Gospodarczej.

Część decydujących doradców „Solidarności” rozpoznała już obecną sytuację i wie o zmianie sytuacji. Mają więcej strachu niż zakładaliśmy i zaczynają ratować skórę. Właśnie miałem osobliwą rozmowę z szefem ekspertów „Solidarności” Geremkiem 1/ (ścisłe kontakty z międzynarodówką socjaldemokratyczną, osobiste kontakty z Kreisky’m 2/ i innymi). Nie wierzyłem własnym uszom. Geremek oświadczył, że dalsza pokojowa koegzystencja pomiędzy „Solidarnością” w obecnej formie a socjalizmem realnym już niemożliwa. Konfrontacja siłowa nieuchronna. Wybory do rad narodowych muszą zostać przesunięte.
Aparat „Solidarności” musi zostać zlikwidowany przez państwowe organy władzy. Po siłowej konfrontacji „Solidarność” mogłaby na nowo powstać, ale jako rzeczywisty związek zawodowy bez Matki Boskiej w klapie, bez programu gdańskiego, bez politycznego oblicza i bez ambicji sięgnięcia po władzę. Być może – kontynuował Geremek – tak umiarkowane siły jak Wałęsa mogłyby zostać zachowane. Po konfrontacji nowa władza państwowa mogłaby w innej sytuacji politycznej kontynuować pewne procesy demokratyzacyjne.

Nie mogę jeszcze ocenić, czy Geremek mówił tylko we własnym imieniu i czy jego zdanie jest reprezentatywne. Jego postawa z pewnością nie jest podzielana przez Kuronia i Modzelewskiego 3/. Czołowe głowy KOR-u były dobrymi analitykami i potrafiły zdiagnozować i przyspieszyć załamanie błędnej polityki za Gierka. Były też w stanie przewidzieć każdy etap naszej agonii. Trudno ocenić, czy nie wiedzą, co dalej, czy dostosowują się do nowej sytuacji. Mądrzy realiści wśród doradców „Solidarności” od początku widzieli tylko jedną i niewielką realną szansę na przejęcie władzy: konstelację, w której Związek Radziecki za każdą cenę będzie chciał uniknąć wkroczenia i zadowoli się tym, że nowa władza w Polsce zagwarantuje realizację jego interesów wojskowych, gospodarczych i dotyczących polityki zagranicznej.

Po zjeździe gdańskim doradcy ci ostatecznie uświadomili sobie beznadziejność ich zamiarów. Poza tym stracili panowanie nad aparatem „Solidarności”. Aparat ?Solidarności? w 90 proc. składa się z antykomunistycznych fanatyków i awanturników. Dążą oni do zdobycia władzy na bezpośredniej drodze, organizują bez przerwy strajki, akcje protestacyjne, kampanie antyradzieckie i antykomunistyczne. Najnowsze ataki na organizacje partyjne w zakładach są ich dziełem wbrew oporowi realistycznie myślących doradców. Aparat „Solidarności” jest głupi i agresywny. Zawsze gotowy podpalać siedziby Partii i wieszać komunistów. Rzeczywiście, do zwalczania tylko przy pomocy siły.

Geremek oświadczył, że dysponuje obietnicami zachodnich kręgów gospodarczych postawienia do dyspozycji Polski 5 mld dolarów. Nie dał jednak do zrozumienia, które kręgi konkretnie ma na myśli. Nie wierzę, że Zachód rzeczywiście gotowy [jest] postawić nam do dyspozycji 5 mld dolarów. Zachód wie dobrze, że środki w tej wysokości postawią nas na nogi, skonsolidują i w ten sposób umożliwia wystąpienie przeciw kontrrewolucji. Mielibyśmy wówczas dokładnie te środki, których potrzebujemy teraz do konfrontacji. Także szantaż jest poza dyskusją.

Jaruzelski nawet za podwójną sumę nigdy się nie zobowiąże pozostawić „Solidarność” nietkniętą. Jaruzelski nie ma orientacji prozachodniej i doskonale zna realia geopolityczne. Zachód nigdy dotąd nie robił takich propozycji.

Odwrotnie, dawał zawsze tylko tyle, ile trzeba, aby podtrzymać kryzys. Żeby z jednej strony rząd nie musiał oficjalnie ogłosić niewypłacalności, a z drugiej, by rząd nie mógł się ustabilizować i nie był przez jakiś dłuższy okres odciążony.

Ponieważ rozwiązanie kryzysu [stoi] obecnie bezpośrednio na porządku dnia, pośrodku tych rozważań pytam o sposób realizacji:

Nowe przedłużenie służby wojskowej obecnego rocznika w dyskusji. Jeszcze brak ostatecznej decyzji. Wywoła wprawdzie pewne niezadowolenie w koszarach, problem da się jednak rozwiązać. Oficjalna argumentacja: konieczność przeciwdziałania katastrofie zimy, jednocześnie hojne użycie bodźca finansowego, jak wypłata wyrównania dla rodziny, innym wariantem byłoby zwolnienie starego rocznika, powołanie nieznacznej części nowego rocznika i jednocześnie powołanie rezerwistów na szkolenia. Postawa polityczna rezerwistów jednak zbyt niepewna. Konkretne działanie będzie centralnym punktem moskiewskich rozmów Jaruzelskiego. Podróż do Moskwy niestety dopiero w środku grudnia. Termin wcześniejszy byłby znacząco korzystniejszy. W rozmowach z pewnością będą omawiane m.in. następujące warianty:

l. Wariant, który zawsze uważam za najlepszy: przejęcie władzy przez wojsko, jednoczesne rozwiązanie Partii i „Solidarności”. Stworzy rozstrzygającą motywację ideową dla żołnierzy. Zachowają odczucie, że biorą władzę we własne ręce. Pobudzi ich gotowość wyeliminowania aparatu „Solidarności”. Rozwiązanie Partii da się zrealizować w kilka godzin. PZPR składa się de facto już tylko z gremiów kierowniczych, aparatu i aktywu wojewódzkiego. W bazie nie ma już Partii. W tym wariancie największa szansa uniknięcia rozlewu krwi. Kościół zgodziłby się z tym. Walczy o zachowanie swych pozycji i wystąpi przeciw awanturnictwu i wojnie domowej.

Osobowość Jaruzelskiego i generałów stworzy gwarancję dla założenia nowej marksistowsko-leninowskiej partii kadrowej. Wstąpiłoby do niej natychmiast ok. 300.000 nieugiętych i wiernych zasadom komunistów. Obecnie nie wszędzie można zobaczyć ich w akcji, gdyż zostali wyrugowani przez masy innych członków lub funkcjonariuszy Partii, gdyż częściowo [są] atakowani psychicznie lub wystraszeni. Przyłączyliby się do marksistowsko-leninowskiej partii, która jest czysta i walczy.

2. Dopuścić do strajku generalnego i wygrać go. Także tutaj szanse na sukces, przeważająca część społeczeństwa ma dość chaosu i przyłączy się do tego, kto zagwarantuje w perspektywie spokój, porządek i prosperitę. Dokładnie studiowaliśmy doświadczenia węgierskie. Jeśli będziemy kontrolować zaopatrzenie i wyłączymy strajkującym zakładom prąd i ogrzewanie, z pewnością już po 2 tygodniach pierwsi [ludzie] opuszczą swe zakłady.

3. Uchwalenie radykalnej ustawy ze znaczącymi pełnomocnictwami specjalnymi i stanem wyjątkowym (nieporównywalnej z obecnie przedłożonym niewinnym projektem). Taka taktyka jest moim zdaniem jednak niekorzystna. Walki klasowej nie wygrywać poprzez parlament. Droga prawna związana z długimi procedurami bezużyteczną walką polityczną w parlamencie, które jeszcze przed konfrontacją mogą wszystkich do nas zrazić. Jednocześnie wróg otrzyma wystarczający czas do przygotowań.

4. Dalsze próby prowadzenia politycznego sporu poprzez dłuższy czas (być noże od 2 do 3 lat). Dotychczasowy rozwój sytuacji uwidacznia niezdatność tej koncepcji. Przez stronę radziecką, jak świadczy najnowsza reakcja, nie będzie już akceptowana.

Być może [będą] jeszcze inne warianty w dyskusji. Jestem za najradykalniejszym, gdyż moim zdaniem [jest] szansą na zwycięstwo za najmniejszą cenę gospodarczą i polityczną.

[Ambasador NRD] Neubauer 2 grudnia 1981

Przypisy:

1/ Bronisław Geremek (ur. 1932), sygn. TKN w 1978, VIII 1980 doradca w Stoczni Gdańskiej, następnie szef doradców KKP (KK) NSZZ „S”, XII 1981-XII 1982 internowany, od 1983 doradca TKK, współautor porozumienia w Magdalence i przy „okrągłym stole”.

2/ Bruno Kreisky (1911-1990), 1967-1989 przewodniczący Socjalistycznej Partii Austrii, 1970-1983 kanclerz Austrii, 1976-1987 z-ca przew. Międzynarodówki Socjalistycznej.

3/ Karol Modzelewski (ur. 1937), rewizjonista partyjny, skazany w 1965 na 3,5 roku więzienia za rozpowszechnianie „Listu otwartego do członków PZPR”, w 1968 związany z „komandosami” i ponownie skazany na 3,5 roku więzienia, 1980 czł. Prezydium MKZ Wrocław, 1980-1981 rzecznik prasowy NSZZ „S”, czł. KKP, a nast. KK, 1981-1984 internowany, nast. aresztowany. Zwolennik linii porozumienia wewnątrz z komunistami.

Komentarze 4 to “„Nasz” solidaruch śp. Bronek”

  1. […] „Nasz” solidaruch śp. Bronek […]

  2. […] jak Marek S. wobec mego przyjaciela Andrzeja Szuberta, to wyrzucam. Opisałem to zaraz po fakcie: Skowyt wylatuje z hukiem PB: Usunalem Skowyt psa poety niejakiego Marka S., podobno. Autor dopuscil sie karygodnego […]

  3. […] stronie o Geremku proszę znaleźć Skowyt wylatuje z […]

  4. […] Tutaj skrót mojej dyskusji z Markiem S https://grypa666.wordpress.com/2011/09/05/nasz-solidaruch-sp-bronek/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.