Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Przerwa na zwinięcie bloga

Posted by grypa666 w dniu 13/06/2011

Wg osób nieoprzeciętnie uduchowionych, zdolnych widzieć, przeczuwać wiele więcej niż my przeciętniacy, nadchodzą przełomowe czasy. To że nie nadążam już za nawet wybranymi sprawami bieżącymi może jest sygnałem, żeby coś zmienić, niekoniecznie „zwijać” blogi. Przerwa służy refleksji i wykształceniu się czegoś lepszego, miejmy nadzieję, z Boża pomocą. Oto co przysłała (email 15.6.2011) moja droga sąsiadka w Vancouverze, Vismaya.

VISMAYA: ORĘDZIE MIŁOŚCI I POKOJU

15.6.2011

Planeta Ziemia – tutaj można usłyszeć wszystkie informacje, jedne budzą w nas zadowolenie, inne objawiają nawet o końcu ludzkości, o końcu świata.

Czy naprawdę ?

To, że na Ziemi zachodzą wielkie zmiany nie trzeba już nikomu mówić czy kogokolwiek przekonywać a my ludzie pomimo wszystkich dramatów jakie mają miejsce w naszym życiu musimy iść dalej, nieważne czy w strachu,czy na wojennej drodze, czy w miłości i spokoju …. jednego dnia jesteśmy miotani strachem, drugiego czujemy w sobie strumień miłości … dlaczego tak się dzieje?

Ziemia od milionów lat kręci się na spirali Wszechświata, ale dzisiaj na Ziemi także budzi się nowa prawda – prawda duchowa. Nadciąga do nas z kosmosu światło z najwyższej półki a przy tej okazji Ziemia się mocno oczyszcza i sprowadza nas do równowagi. Czym mocniej drżą energie na Ziemi tym wzmaga się większy strach wśród ludzi, przenika aż do szpiku kości. Najbardziej boją się ludzie słabi, bez wiary, nadziei. Ludzie o niskich osobistych wibracjach.

Ale nie jestem tu po to by siać jeszcze większy strach, wrzucać do innych serc ból i niepokój. Jestem po to aby dać orędzie miłości i nadziei, tak bardzo potrzebne w tych trudnych dla nas czasach.

Wycofujmy ze swojego życia strach i smutek, wyślijmy miłość do Ziemi, do innych ludzi, do siebie.!

Nie żyjmy cały czas w przeszłości, dzisiaj zostawmy na bocznicy losy historii i nie bójmy się o przyszłość tylko starajmy się w każdym nowym dniu połączyć w naszych sercach jak najwięcej czystych wibracji pokoju i miłości. Nie zwiększajmy uczuć chaosu w naszej codzienności. Nie wolno dopuścić do tego aby nienawiść, złość rozprzestrzeniała się na Ziemi jak dziki ogień. Nieporozumieniem psujemy porządek natury i niszczymy harmonijną wibrację naszego świata, zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną.

Kto zna wzorce energetyczne wie, że energie: nienawiści, strachu i katastrofy łączą na poziomie globalnym nasze myśli i te złe stwarzają jeszcze więcej zła, a dobre więcej dobra.

Prawdziwe nasze życie jest w naszych sercach a nie w budynkach domów, czy w kościołach, czy w rachunkach bankowych. Jeśli chcemy mieć zdrowy świat wprzódy zadbajmy o własne serca i umiejmy zamanifestować miłość.

Zacznijmy od dziś, przez wyrozumiałość siebie i wszystkich, przekręćmy negatywne wzorce w pozytywne. Przebaczeniem ratujmy wolność.

Boże, prosząc o to wszystko
modlę się o dobro na Ziemi
i wszystkich, którzy mieszkają na niej.

Rok 2011 jest fazą nowych, w dodatku ciężkich dla nas doświadczeń, według mojej wiedzy została otwarta nowa pieczęć, czuję we własnym ciele jak szybko wzrastają nowe drgania, są tak silne, że aż omdlewa mój mózg … i nie jest to zasługa HAARPA tylko nadciągającego kosmicznego światła. A na Ziemi wzmacnia się chaos, rozpadają się stare struktury uczciwości, honoru i życia. Czym bliżej jesteśmy nowego życia tym mocniej się go tłamsi na Ziemi i niszczy na wszystkie sposoby. I tu należy się zatrzymać i wyciągnąć z tego faktu wnioski. W czyim interesie jest niszczenie spokoju, miłości a wprowadzanie na to miejsce chaosu, niepokoju, oskarżenia, nienawiści i dlaczego tak mocno niszczy się całe życie? Dlaczego jest narzucone tak wielkie tępo, komu na tym zależy …i po co się tak mocno śpieszy?

Na Ziemię wpadają nowe energie, bardziej intensywne, nie było ich w każdym innym czasie na naszej planecie, (toteż stąd wynika i nasz fizyczny i emocjonalny dyskomfort w ciałach, w psychice). Nie jest to łatwy czas, wszyscy szukamy wsparcia, zrozumienia. Wiemy, że jeśli nasz mózg nie widzi, nie może zrozumieć, różne zdarzenia kojarzy z czymś innym, a to są tylko martwe pola, tak jest także z energetycznymi wibracjami, skokami kwantowymi – które obecnie zachodzą wokół nas i w nas samych, (nie widzimy, więc się na nich nie otwieramy, blokujemy ich przepływ), nasza dusza wielkimi krokami pragnie wędrować w wyższe wymiary, lecz my ją na siłę zatrzymujemy, naszym niedowiarstwem, niewiedzą …. w naszych mózgach zachodzą kolosalne zmiany…. ci bardziej wrażliwi już to dobrze czują i wybierają nadciągającą kosmiczną falę i się jej poddają. W ciałach budzi się nieznana dotąd muzyka, to tylko nasze układy nerwowe odbierają wysoką częstotliwość. W ostatnich tygodniach dołączyła do mojej starej muzyczki (z którą żyje już prawie 11 lat non-stop) jeszcze jedna …. czysta i spokojna …. mam wrażenie, że odbieram ją z głębokiego kosmosu.

Toteż teraz jest czas – WSZYSTKIE RĘCE NA POKŁAD – chcesz mieć harmonijny świat pełen miłości, zrozumienia i dobrobytu skup się na największych wartościach życia, błogosław wszystkich i wszystko: powietrze, wodę, glebę, pożywienie a nawet swoich nieprzyjaciół. Niech to będzie twój pierwszy świadomy krok; pokaż, że jesteś na tyle silny, że jesteś godny przybliżyć się do wyższych wymiarów, że potrafisz uzdrowić świat i pomóc wszystkim słabszym opanować energie paniki i terroru, być pomocnym w sytuacjach kryzysowych, w sytuacjach zagrożenia życia i być ostoją w naszej codzienności.

Pamiętajmy, nasz świat zależy także od naszej pogody ducha a Iluminaci nie ograniczają ich ciemnych wysiłków aby zniszczyć w nas ludziach dobrej woli to co piękne, dobre, sprawiedliwe, robią wszystko aby zburzyć prawdziwy obraz Boga, skłócić mieszkańców Ziemi, siać zniszczenie i wojny … ale kiedy my przyjmiemy te ich energie będzie to naszym samobójstwem.

Wzmacniajmy się nawzajem, nie pozwalajmy niszczyć naszej planety, nie dajmy z niej uczynić piekła … dzisiaj to jest ważniejsze niż wszystkie dysputy na temat historii religii, czy życia starych cywilizacji …. nie kłóćmy się o coś co i tak już w niczym nam ani nie pomoże ani nie zaszkodzi …. czas dociekania już za nami … dzisiaj złamała się nowa pieczęć i przekraczamy nową furtę … a jak w nią wejdziemy to już zależy tylko od nas …. ???
I życzę wszystkim pokoju, miłości, obfitości i życia w potężnej Boskiej energii, która nas ochroni i poprowadzi w lepszą przyszłość.

Bóg z nami!

Zaczynają krążyć maglowe wieści…

…że Grypa666 zamyka się w obecnej fali likwidacji blogów zastraszonych przez ABW itp. „Zwijanie” mego bloga nie ma z tym nic wspólnego. Pogróżek od razwiedek nie dostaję od czasu, gdy uny zobaczyli że się nie boję. Są tylko agenciury i oszołomy, nieraz trudne do rozróżnienia, ostatnio pozujący na patriotę rasowy antysemita  i antychrześcijanin, Jerzy Ulicki Rek, obwieszający się emblemem Polski Walczącej!

Jest też ból w dupie, jak w każdej grupie. Dr inż. Maciej Pokora, którego przeprosiłem licząc na normalne stosunki, bezpodstawnie oskarżył Andrzeja Szuberta o skorumpowany link do filmu Zniesławienie. Z historią ostrych słów między nimi, „dyskusja” rozwinęła się w burdę. Kiedy wskazałem na absurd pomówienia i zasięgnąłem info u Gallusa, który rozesłał link, Pokora zmienił ton na gorliwca dobrej woli i dalej ciągnął, jakby on zainicjował wyjaśnienie i nie on rzucił oszczerstwo. Tymczasem czeka stos spraw istotniejszych… Jaki motyw miałby Szubert w skorumpowaniu linku do treści, które popiera? Czekamy  na oczyszczenie się Pokory, zaczynając od publikacji PELNEGO zapisu wątku, z posądzeniem Szuberta i oskarżeniem nas obu o jakąś zmowę dla przeszkadzania szczeropolskim, następnie przeproszenie nas obu. Dla zachęty przywróciłem na pod-stronie z jego nazwiskiem dość stary przypadek upierdliwości Pokory. Jeśli nie przeprosi, kasuję moje przeprosiny i przywracam poprzednie krytyki, gwoli ostrzeżenia publiki.

Takie to mam frustracje w kulisach bloga… Zżerają czas, a na te e-dyskusje się nie wpraszam. Oczy ślepną od kompa, krzyż skrzywiony od ślęczenia godzinami daje znać o sobie. Zyć z czegoś trzeba… Oczywiście dziękuję darczyńcom i zażenowanym ubogim — od tych nigdy nie spodziewałem się datków. Ale gdzie powinność większości wykształciuchowej?

W odróżnieniu od kilku poleglych w ostatnich miesiącach, moje blogi nie znikną. Zostawię je z zasobem info edukacyjnej (główny cel Grypy666). Na ile zdrowie pozwoli, przed odejściem dodam leżące odłogiem z winy priorytetów patriotycznych i bio-obronnych:

  • tłumaczenie na polski referatu badawczego o stosunkach polsko-żydowskich;
  • zbiór w jęz. angielskim Zionist fears  – refleksje nt. bieżących wydarzen i materiał jaki nie zmieścił się w  referatach badawczych dla U. Miasta Hiroszima;
  • parę nieopublikowanych rozdziałów do planowanej kiedyś książki o unych;
  • pliki artykułów dla Info nurtu i Wiru (do skanowania kopii papierowych i publikacji nie znalazłem pomocy);
  • wartościowe teksty ze szkicownika;
  • wpisy skasowane złośliwie przez Lukasza Kamizelich z Brzegu, moją 1-szą „pomoc” techniczną.

To zajmie kilka miesięcy. Będę wstawiał ww. materiały w miarę finalizacji, ale bieżących tematów już nie wyrobię. Członek redakcji Józef Bizoń obejmuje nową pod-stronę Sursum Corda. Dr inż. Maciej Pokora może dołączyć i na swej pod-stronie robić dobrą robotę, skoro nie chce otworzyć własnego bloga. Może wtedy usunąć wstawione przez mnie negatywy. Może Bein  rzeczywiście jakaś zakała, co nie potrafi współpracować…

Jeśli będą chętni do pracy i zgoda, powstanie nowa redakcja i blog lepszy niż był. PiotrBein.wordpress.com zostawiam bez dostępu — z najważniejszymi publikacjami. Zresztą jakakolwiek dywersja na Grypie666 jest bezskuteczna, bo jest kilka backupów.

††††††††††††††††††††††††††††

Piszecie…

Jarek Kefirek: Panie Piotrze, jest mi bardzo przykro, że zamyka pan bloga.. ale życie będzie toczyć się dalej, będziemy walczyć. Pana opracowania dawały wiele otuchy, siły i były źródłem cennej wiedzy. Kto pana zastąpi?… Nie ukrywam, że wniósł pan w moje życie, to blogowe, i realne, dużo pozytywnej energii, wibracji, jak to mówią new age’ owcy. Pana teksty były inspiracją dla moich tekstów i tekstów wielu innych blogerów – nie ma co ukrywać. do zobaczenia kiedyś, miejmy nadzieję, że w nowym, lepszym świecie.. z wyrazami szacunku, Jarek Kefir 2010

PB: Dzięki ci Jarku, za współpracę. Nie zamykam, tylko zwijam blog, tzn. ograniczam własne zaanagażowanie, głównie z powodu zdrowia, które upada tak szybko, że blog naprawdę zginąłby wkrótce. Tacy jak ty trzymali mnie i trzymają w ochocie dalszej pracy. Gdyby każdy zrobił choć cząstkę tego co ty, byłaby Rzeczypospolita Polska i normalny świat. Niestety, zapał to nie wszystko, góry informacji na nic, jeśli odbiorca się nie wprzęgnie, jak kto może: ubogi – dobrym słowem i modlitwą, jak ta wdowa co mi daje swój grosz mimo protestów; niezamożny – trawiąc info, dzieląc się z innymi, myśląc nad działaniem; zamożny, choćby regularnym datkiem, bez przerywania swych biznesowych zajęć (robi to kilku wspaniałych, więcej takich  zlikwidowałoby mi problemy finansowe).

Mielemy wciąż te same sprawy, pod nowymi nagłówkami w kontekście coraz to nowych łajdactw i zbrodni unych. Ale to nihil novi i spektakl mają dla nas nieskończony. W międzyczasie wykruszamy się zapalczywością, jak Gallus ostatnio i walkami między sobą, o których mi  przykro pisać, ale trzeba, uważam, zanim wykształci się przywództwo, strategia i struktury za Polską. Nie możemy orać, garstka zapaleńców dla widowni. Widownia musi podnieść tyłki i zacząć  działać. Widowisk było dość, by wiedzieć co robić. „Pandemia” 2009 nauczyła nas, że nie trzeba formalnego przywództwa (łatwego do korupcji czy sprzątnięcia przez unych), a struktury rozproszone są najpraktyczniejsze i najskuteczniejsze. Ale żeby to zadziałało, trzeba zgodnej, niemówionej strategii u wszyastkich — co było wtedy naturalne: obrona przed bio-zamachem. Tymczasem jest tyle do zrobienia, że Mgrabasa lista skarg na ss-yńskie waadze rośnie i rośnie, a każdy punkt staje się kością niezgody w poróżnionym naszym Narodzie, zwłaszcza wśród krewkich, zapalonych Wykluczonych, w których pokładaliśmy nadzieje.

Jeśli się nie pokłócicie, możecie redagować sprawy bieżące na Grypa666 — mój plan nigdy nie zrealizowany, stąd m.in. upadek mego zdrowia. Ja po prpstu nie wyrobiłbym już, a muszę zająć się zaległymi tekstami. Tego nikt inny nie zrobi…

Piotr Szubert: Witam Panie Piotrze! Przesyłam pozdrowienia i słowa wsparcia dla Pańskiej ciężkiej ważnej pracy! Bardzo dziękuję za inspirację i pomoc w szukaniu prawdy!

PB: Dziękuję za wsparcie!

Wojciech: PANIE PIOTRZE, ŻYCZE WIELE WYTRWAŁOŚCI W UKAZYWANIU BRUDÓW, SMRODU I BAGNA TEGO ŚWIATA. NIECH PANA BÓG PROWADZI.

Kasia: No cóż, nie wyobrażam sobie żeby cokolwiek innego mogło wypełnić tę pustkę, która zostanie po tym jak zwinie Pan bloga. I skąd ja teraz będę czerpać wiarygodne informacje? Wiedząc, że Pan jest, że Pan pisze, miałam poczucie, że jestem pod czyjąś opieką. Pozdrawiam mocno.

PB: Dziekuję. Mówiłem już podczas „pandemii” H1N1 w 2009 r. żebyście nie liczyli na nikogo tylko na siebie. Niestety zadanie przekracza moje możliwości. Niech to będzie okazja do waszego usamodzielniania się i tworzenia blogów czy grup bez wad Grypy666.

Urszula: Dzień dobry Panie Bein. Nie wiem czy przeczyta Pan tę wiadomość czy nie ale ja mimo wszystko napisze co mam do powiedzenia. Czytam Pana blog od czasu szczepionek. Uwazam że duzo pan zrobił w tej sprawie i bardzo Pana szanowałam piszę to w czasie przeszły ponieważ ostatnią wypowiedzią całkowicie zmieniam o Panu zdanie. Może by sie Pan zastanowił ze osoby które z tego korzystają moga nie mieć srodków do życia??? Ja w 2008 r straciłam pracę z powodu kryzysu(byłam pracownikiem banku) i mam na utrzymaniu córkę a jestem samotną matką więc jeśli takich jak ja którzy korzystają z Pana strony i słuchają Pana nazywa pan frajerami to proszę zwinąć tę stronę. jeśli nie stać Pana na odrobinę szacunku dla ludzi to Pan praca nie ma najmniejszego sensu.

PB: nie wiem dlaczego wziela to Pani osobiscie; jesli czyta Pani blog od dawna, wiele razy pisalem, ze nie oczekuje datkow od niezamoznych, a pewnej wdowie na sile odmawialem, ale mi i tak przysyla wdowi grosz; wg portalu analiz blogow, Grype czytaja wzglednie zamozne wyksztalciuchy – do nich to ostrzezenie; zreszta jest juz za pozno, mnie zdrowie nie pozwala wiecej zajmowac sie blogiem; zycze znalezienia rownie pozytecznych blogow.

Anonim: Szanowny Panie Piotrze,  wiem, ze jest Panu ciezko ale nie jest Pan sam. Prosze tez nie zapominac, ze Bog jest wyszystkowiedzacy i widzi, róniez to jak bardzo Pan sie stara i jak bardzo Pan walczy! Mi tez jest ciezko, jak wielu innym, jestesmy tylko ludzmi i nasza bezdradnosc w obliczu tego co sie dzieje na swiecie moze nas doprowadzic do najglebszej frustacji nawet do bluznierstwa! Prosze sie juz nie wsciekac na tych chciwych, samolubnych bezbozników > szkoda energii. Juz koncze studia i bede kolowac jakas wieksza kase, zeby Pana finansowo wesprzec.  Prosze uwazac na siebie i bardziej sie chronic, jest duzo pracy do zrobienia. Prosze równiez nie wystawiac mojego listu online, ze wzgledów bezpieczenstwa wole pozostac w cieniu.  Pozdrawiam

PB: Wystawiam anonimowo, bo nie ma identyfikujacego info w  mailu. Finanse to jedna sprawa, o wiele powazniejsze jest moje zdrowie, raczej jego brak. Do tego nie widac rezultatow, zadnej reakcji na obronne inicjatywy (fundusz dla patriotow, Powodzianie, sledztwa 10 IV i 11  III, a ostatnio obywatelska epidemiologia). Więc wątpię, że czytają blog dla działania we własnej nawet obronie.

komentarze 2 to “Przerwa na zwinięcie bloga”

  1. […] publikację. A co z innymi przypadkami publikowania prywatnych myśli wbrew woli ich autorów?  [Cytat dot. MP i JUR.] Upomniany ostro przez Jerzego U-R mogłeś wpaść w zły humor! Ale dlaczego nie […]

  2. […] Przerwa na zwinięcie bloga […]

Sorry, the comment form is closed at this time.