Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Niedokończona historia

Posted by grypa666 w dniu 30/08/2010

Wspomóż blog, na konto lub PayPala

††††††††††††††††††††††††

ALERT:

  • Macierewicz w Kongresie i Senacie USA

  • Judeocentryczny kongresmen USA inicjuje rezolucję nt. śledztwa 10 IV

W imieniu glownego organizatora Spotkania z A. Macierewiczem w Sacramento,  pragne przeprosic wszystkich zainteresowanych. Prelekcja nie odbedzie sie z powodow logistycznych. Przedluzajace sie spotkania w Kongresie i Senacie USA, oraz brak polaczenia [pozniejszego] lotniczego. Prosze powiadomic znajomych. — Eugeniusz Grellus.
PS.  W dniu 1 Wrzesnia odbedzie sie spotkanie w Martinez Ca. , poczatek godz. 19:30.

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Dana Alvi, PAPUREC 31.8.2010, tłumaczył Piotr Bein z angielskiego oryginału

Antoni Macierewicz (Izaak Singer) [przewodniczący zorganizowanego przez działaczy PiS zespołu parlamentarnego ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154 w Smoleńsku], w imieniu Radia Maryja (Chicago) i komitetu poparcia Jarosława Kaczyńskiego, w bieżących prezentacjach przed Polonią Amerykańską nt. śledztwa katastrofy smoleńskiej nawołuje do pisania listów poparcia dla Rezolucji 1489 Kongresu USA, zainicjowanej przez Petera Kinga, która ma żądać od rządu USA ustanowienia niezależnego międzynarodowego dochodzenia.

Czy ktokolwiek z Polaków w Ameryce widział lub czytał Rezolucję 1489 przed podpisaniem listów rozprowadzanych przez organizatorów wystąpień Pana Macierewicza? Czy Kongresmen Peter King znany jest Polonii w USA? Czy w przeszłości zrobił coś dla tej Polonii? Czy zna kwestie polskie i polonijne?

Dana

Oto kilka rewelacji nt. działań Kongresmena Petera Kinga:

Izrael:  W 17-letniej kadencji w Kongresie byłem oddanym obrońcą Państwa Izrael. Niezmiennie głosowałem za pakietami pomocy wojskowej i ekonomicznej dla dobra Izraela i sponsorowałem ustawy zakazujące bezpośrednią pomoc dla agend Rządu Palestyny związanych z Hamasem lub in. organizacjami terrorystycznymi. Byłem też autorem Prawa o Promocji Kooperacji Antyterrorystycznej przez Technologię i Naukę (PACTS), które podpisał Prezydent Bush. Prawo to zachęca do współpracy w dziedzinach badań, opracowań, testowania i ocen dla bezpieczeństwa wewnętrznego, pomiędzy USQ, Izraelem i in. sojusznikami w Globalnej Wojnie z Terrorem. Przewodziłem także zapewnieniu funduszy dla bezpieczeństwa wewnętrznego celem ochrony onstytucji charytatywnych takich jak synagogi, szkoły religijne i miejscowe ośrodki kultury.

Poniżej znajdziecie Państwo rozmaite listy i rezolucje, jakie ostatnio podpisałem:

  • 22.12.2009 r. napisałem do Prezydenta Obamy z żądaniem ciągłej pomocy w dziedzinie bezpieczeństwa dla Izraela.
  • 28.5.2009 r. napisałem do Prezydenta Obamy zalecając, by negocjacje między Izraelam a Palestyną odbyły się między nimi, byśmy współpracowali blisko z Izraelem i naciskali, żeby Palestyna zobowiązała się do zakończenia przemocy oraz żebyśmy lansowali zaangażowanie z państwami arabskimi.
  • 11.2.2009 r. napisałem do Sekretarz Stanu, Clinton apelując o moratorium na składki na Agencję Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) do czasu aż instytucja kontrolna Kongresu, GAO, zakończy raport rozstrzygający, czy terroryści palestyńscy otrzymują fundusze z UNRWA.
  • Rezolucja H. Con. Res. 29 – apeluje o zwiększoną przejrzystość i odpowiedzialność celem zapewnienia, że UNRWA nie przekazuje pieniędzy terrorystom ani ich nie zatrudnia.
  • Rezolucja H. Res. 42 – apeluje, by Prezydent i Sekretarz Stanu wycofali fundusze i uczestnictwo USA w Konferencji Przeglądowej w Durbanie (Durban II) i przygotowaniach do niej. Durban II jest następcą katastrofalnej Światowej Konferencji ONZ  Przeciw Rasizmowi, Dyskryminacji Rasowej, Ksenofobii i Związanej Nietolerancji, która odbyła się w Afryce Płd. w 2001 r.
  • Rezolucja H. Res. 557 – wyraża poparcie dla nieodbieralnego prawa Państwa Izrael do obrony przed zbliżającymi się nuklearnymi lub wojskowymi zagrożeniami ze strony Iranu, organizacji terrorystycznych oraz państw, które dają im schronienie.
  • Rezolucja H. Res. 867 – apeluje do Prezydenta i Sekretarz Stanu, by przeciwstawili się jednogłośnie wszelkiemu zatwierdzaniu lub dalszemu rozpatrywaniu na wielostronnych forach, Raportu Goldstone’a o konflikcie w Gazie.

Trudny wybór dla Demokratów w Kongresie, narzucony przez politykę Obamy, sprzyjającą dżihadowi przeciw Izraelowi. Wygląda na to, że dokonują niewłaściwego wyboru. Artykuł ‚King’ of Israel: Rep. rips Bam, UN flotilla probe, autorzy Rebecca Harshbarger i S.A. Miller, New York Post (14 czerwca):

Kongresmen Pete King mówi, że słaba polityka bliskowschodnia Prezydenta Obamy zmusza Demokratów do trudnego wyboru: popierać Obamę albo Izrael. Mam nadzieję, że wybiorą nasze srosunki z Izraelem ponad swoje stosunki z Obamą – powiedział wczoraj King.

Otoczony przywódcami społecznóści żydowskiej na konferencji prasowej naprzeciw gmachu ONZ, King nawoływał do poparcia swej ustawy apelującej o wystąpienie USA z Rady Praw Człowieka ONZ i jej dochodzenia nt. ataku Izraela 31 maja na flotyllę u wybrzeży Gazy.

Zródła:

http://peteking.house.gov/

http://peteking.house.gov/bio.shtml

http://en.wikipedia.org/wiki/Peter_T._King

http://www.huffingtonpost.com/2010/08/15/peter-king-obama-is-tryin_n_682524.html

http://www.jihadwatch.org/2010/07/congressman-peter-king-calls-for-inquiry-into-funding-of-islamic-supremacist-mega-mosque-at-ground-z.html

http://www.balloon-juice.com/2010/05/05/so-will-joe-lieberman-strip-this-guy-of-his-citizenship/

http://asbarez.com/84185/congressman-peter-king-of-new-york-to-cosponsor-the-armenian-genocide-resolution/

http://tpmdc.talkingpointsmemo.com/2010/07/peter-king-and-anthony-weiner-shout-their-way-through-a-fox-news-interview-video.php

http://www.jihadwatch.org/2010/06/congressman-peter-king-on-house-democrats-i-hope-they-put-our-relationship-with-israel-above-their-r.html

http://www.alan.com/2010/04/15/gop-congressman-peter-king-most-irresponsible-decision-any-administration-ever-made/

……………………….

Andrzej Szubert: Na temat judeocentryka Petera Kinga i Kongresu USA w kontekście smoleńskim już wcześniej pisałem: „A w ogóle to proponuję napisać list otwarty do Obamy i Busha, aby śledztwo smoleńskie powierzyli tym fachowcom z CIA, co zrobili zamachy na WTC i Pentagon. Ponieważ oni sami są specjalistami od zamachów, niechybnie wykażą i udowodnią (a Kongres to poświadczy i potwierdzi), że Smoleńsk to był zamach, i że zrobiła to KGB na rozkaz zimnego czekisty Putina. Skoro CIA i Kongres udowodnili, że nieistniejąca Al-Kaida zniszczyła WTC, to udowodnienie ruskiego zamachu będzie dla nich pestką. A goje na całym świecie na pewno im uwierzą. Już ichnia agentura w gazetach i telewizorniach o to zadba! ”

Zmyłką jest też twierdzenie demokratów, że mają trudny dylemat pomiędzy popieraniem Obamy lub Izraela. Przecież republikanie i demokraci należą do tej samej żydowskiej drużyny okupującej USA. To coś jak polski POPis! Inscenizują pomiędzy sobą „walkę”, a za kulisami uzgadniają wspólną taktykę robienia na szaro amerykańskich gojów. Udało im się (jak w Polsce) podzielić Amerykę na prorepublikańską i prodemokratyczną. Choć i Obama i Bush to agenci żydostwa.

Obama nie sprzyja polityce dżihadu przeciwko izraelowi. To inscenizacja. Aby Izrael mógł napadać innych, musi istnieć antyizraelski dżihad. Zadaniem Obamy jest pomoc w nasileniu dżihadu, aby Izrael miał pretekst do operacji militarnych i mógł odpowiadać na dżihad siłowo.

††††††††††††††††††††††††††††

Aktualności

Spotkanie z posłem A. Macierewiczem w Ottawie

„Stan Państwa Polskiego bardzo dramatyczny i bardzo trudny…”

Piotr Bein: Macierewicz mówi, że 10 IV Rosjanie przejęli kody szyfrowe wszystkich rodzajów wojsk NATO. Teza ta zakłada, że (1) Rosja nie znała kodów, (2) istniały one w jakiś sposób przy zabitych 10 IV, (3) były w klasie kodowania przygotowań do wojny z Iranem itp. Czy to są udowodnione fakty? Jaki pakt wojskowy pozwala, żeby  krytyczne kody znalazły się w jednym miejscu, mogącym spaść „w wypadku”?! O ataku na Iran gadka trwa już kilka lat, dlaczego miałby się wydarzyć właśnie teraz? Wiemy mniej niż niewiemy, także Macierewicz… W sesji pytań, boi się on odpowiedzieć wprost na pytanie, kto włada mediami w Polsce. To podważa tezę, że decydujący wpływ na politykę i życie społeczno-gospodarcze w Polsce mają „służby rosyjskie”. Macierewicz krytykuje Rosję za nieprzyznanie się do Katynia. A dlaczego miałaby odpowiadać za zbrodnie enkawudzistów, których spadkobiercą państwowym jest Izrael? Podobnie Turcja nie chce wziąć odpowiedzialności za zagładę Ormian, Greków i Asyryjczyków (grupa także nieuznana za poszkodowaną w ludobójstwie, Panie Macierewicz!), zaaranżowaną przez masońskich krypto-żydow, donmeh, udających muzułmanów. W krytyce krążących teorii zamachu 10 IV, Macierewicz zbija hipotezę samolotu-bliźniaka, wgniego podstawowym argumentem, że śp. Lech Kaczynski rozmawiał z bratem niedługo przed katastrofą. 11 IX prawdopodobnie użyto technikę imitacji głosu do sfałszowania rozmów pasażerów z rzekomo porwanych samolotów.

Andrzej Szubert: Generalicja należąca do NATO nigdy i w żadnym wypadku lecąc w sprawach nie związanych z NATO, na dodatek lecąc do wrogiego wobec NATO kraju, nie wzięłaby ze sobą w laptopach tajnych kodów i szyfrów NATO-wskich. Chyba, że uni zadbali o to, iż w komputerach naszej generalicji znajdowały się celowo tam umieszczone, sfabrykowane fałszywki dotyczące NATO.  A potem jest „katastrofa” i Rosjanie dostają w ich łapska „tajemnice NATO”. Jest to stara i prosta zasada dezinformacji wroga. Nie przypuszczam, aby Putin dał się na to nabrać. To szczwany lis, specjalista od takich właśnie akcji dezinformacyjnych. SAm to wcześniej, jako KGB-owiec robił. A całe postępowanie Macierewicza jeszcze raz dobitnie pokazuje, że jest on jednym z najbardziej niebezpiecznych i gorliwych agentów żydostwa rządzącego Polską. Biorąc dodatkowo fakt, że jest on asem atutowym propagandy o. dyrektora w RM i TV Trwam, należy wnioskować, że i Rydzyk w międzyczasie stał się ważnym agentem wpływu unych.

………………………..

Dramat Gawrońskich

………………………..

Białoruś się poddaje?

Wiceszef administracji prezydenta Białorusi Leanid Anfimau zapowiedział możliwość prywatyzacji obiektów państwowych na wielką skalę w ciągu najbliższych kilku lat […] Rząd chce sprzedać w 2011 r. firmy warte 5 mld USD.

…………………….

Świat w chaosie “wojny pogodowej” Obamy

Można domyślać się powodów wykorzystania broni HAARP:

  • katastrofalna powódź w Chinach i apokaliptyczne upały i pożary w Rosji stawiają tych dwóch wrogów USA w pozycji proszącego o żywność wskutek zniszczonych upraw
  • katastrofalna powódź w Pakistanie skutecznie niszczy zdolność narodu do wyżywienia się i samoobrony, kraju nazwanego przez Obamę wrogiem nr 1 Ameryki
  • niszczące upały w USA pozwolą Obamie przepchnąć przez Kongres program podatkowy pt. „ocieplenie globalne”, co wielu nazywa „ostatnim gwoździem” do zniszczenia USA jako mocarstwa światowego.

„Niezamierzone konsekwencje” wojny pogodowej Obamy ze światem to masowe zniszczenie letnich upraw na półkuli północnej, po czym zamieszki na tle żywności, podczas gdy presje inflacyjne na resztki żywności do wyżywienia globu mogą doprowadzić do wojny globalnej. Dla każdego zbieranie zapasów żywności powinno być najważniejszym zadaniem.

Na ten sam temat: Powódź w Pakistanie: czy to sprawa HAARP?

Sygnały o nadchodzącym sztucznym kryzysie żywności: Temat Tygodnia nr 10

………………………..

Polowanie na czarownice

tłumaczył-skrócił Piotr Bein

Islamofobia przetacza się przez USA, kiedy Amerykanie zaczęli „rozpraszać się” na „błahostki” takie jak potencjalny krach rynku inwestycyjnego, wojna w Iraku i katastrofa ekologiczna w Zatoce Meksykańskiej. Histerię wokół propozycji budowy ośrodka kultury islamskiej niedaleko miejsca tragedii 11 IX w Nowym Jorku, ma odciągnąć uwagę od poważnych kwestii geopolitycznych i krajowych przed wyborami do Kongresu USA w listopadzie. Pod koniec ubr. republikanie zinfiltrowali oddolny ruch społeczno-polityczny Tea Party, który kwestionował działania rządu, przymusowe ubezpieczenie zdrowotne i ratowanie banksterów. Stopniowo rozwodniono wściekłość wymierzoną w Wall Street i przekierowano energie sprzeciwu na poparcie dla republikańskich planów wojennych. […]

Z pogłębiającym się kryzysem gospodarczym, pogorszonym katastrofami środowiska i złą polityką monetarną, ingoranckie masy mają tendencję chwytania prostych wyjaśnień, w tym wypadku – islam, współczesne czarownice, które mają dziwne zwyczaje, więc należy je eksterminować. Fanatycznie religijni i politycznie aktywni judeo-chrześcijanie, którzy chwycili się upolitycznionej perwersji Biblii dali się zwieść, że ich zbawienie zależy od wierności Izraelowi. Jako zagrożenie dla Izraela, islam trzeba więc pokonać. Politycy wykorzystują histerię i to oni poślą nasze dzieci na śmierć w haniebnych wojnach. […]

Dla republikanów, kontrowersja z meczetem to dobra zasłona. Zaś dla demokratów, przyciąganie uwagi reakcyjnej prawicy do histerii to dobra okazja do odzyskania elektoratu odepchniętego wyborem Obamy. Dopiero co naród zaczął się jednoczyć w opozycji do rządu, a już widać podziały i wganiane w stare zagrody.

…………………

KOBYLAŃSKI, WOJNA O KRZYŻE I ANTYSEMITYZM POD PAŁACEM

11 Minut 27.8.2010

Trzecia relacja z procesu założonego „19 oszczercom” przez prezesa USOPAŁ Jana Kobylańskiego. Podczas pikiety pod sądem na Mokotowie polscy patrioci skonstruowali krzyż, który zastapił w godzinach wieczornych tego samego dnia podobny, zniszczony niedawno przez bezpiekę. Telewizja Narodowa Eugeniusza Sendeckiego demaskuje ukrywających się jako „Żydzi” antysemickich satanistów, którzy kultywują swoje rytuały pod Pałacem Prezydenckim.

……………………..

Zygmunt Wrzodak odcina się od Solidarności2

†††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia: Prawda jest jedna!

Roman Kafel 29.8.2010

Szumne obchody 30-lecia powstania Solidarnosci…przykre, kiedy patrzy na nie 10 mln bylych czlonkow, ktorzy dobrze wiedza, ze to nie jest zadne 30 lecie i nie naszej Solidarnosci. Zalosna impreza imposterow opasionych na trupie wielkiej nadzieji Polakow. Odprawiaja gusla na ruinach stoczni …to- jak palenie zniczy w kolebce. Mam nieodparte wrazenie, ze to jakies  bardzo brzemiene w skutkach symboliczne wywolywanie demona- czegos bardzo niedobrego i groznego! Dosc szybko sytuacja gospodarcza i polityczna na swiecie ulega pogorszeniu. W wielu krajach powstaja rozne ruchy spoleczne szykujace sie na godzine X. W Polsce dosc niemrawo i mizernie, ale tez sa tacy -ktorzy przynajmniej werbalnie przymierzaja sie do nadchodzacych gwaltownych przemian! Zastanowmy sie- jak to moze wygladac- kiedy nas zaskoczy.

Co sie tyczy przejcia wladzy co marzy sie wielu odpowiadam. Owszem jest to mozliwe. Sa dwa sposoby: silowe przejecie wladzy i poprzez urne wyborcza przejecie panstwa z jego sila! Innej drogi nie ma! Na pierwsza droge nie ma nawet cienia mozliwosci, z prostego powodu: Polacy nie maja ani wiedzy, ani srodkow, ani organizacji, ani przywodztwa , a przede wszystkim jaj! Do drugiego sposobu potrzebna jest organizacja i przywodztwo! Zeby organizowac i przewodzic, trzeba miec odpowiednia wiedze, oraz program ideologiczny i gospodarczy.Program wg ktorego zacheci sie zepchnietych w nedzna wegetacje i polityczno gospodarczy  niebyt Polakow do poparcia . Do wlaczenia sie na nowo, do  dazenia  i odzyskania wplywu na swoja przyszlosc, do przejecia wladzy i zapewnienia sobie wplywu na polityczne przereformowanie zycia w Polsce. Koherentny program ze zdefiniowanymi i ujednoliconymi pojeciami -co jest czym , co pierwsze, co drugie, a co trzecie, co zaraz, co po poludniu, a co jutro, co wazne dla wszystkich, co dla paru…
Do tego potrzebna jest wiedza, jednolita dla calego Ruchu — ekonomiczna i spoleczna — i taka oferuja dystrybucjonisci i sa zdolni konkurowac ze wszystkimi, ktorych experymenty koncza sie wlasnie na calym swiecie niespotykanym w nowozytnej historii kryzysem. Koniec obecnej, globalistycznej mrzonki jest nieunikniony i dlatego im szybciej- tym lepiej.
Mamy przyklad I Solidarnosci… powstala organizacja, wielka masowa 10 milionowa organizacja, majaca poparcie narodu, ale nie dopuszczona do urny, nie potrafiac przejac panstwa z jego sila — zostala rozbita i zdziesiatkowana. Wyselekcjonowanych- jednych wybito, innych wyrzucono z kraju na zbity pysk i na zawsze ,reszte wylaczono na dobre. Ta Solidarnosc juz wtedy podjela proby definiowania swoich zamierzen, jakby intuicyjnie siegajac do Nauki Spolecznej Kosciola, do encyklik papieskich, jak  Rerum Novarum Leona XIII, czy Laborem Excercens JPII, ktore sa dokladnie z tego samego zrodla i sa czescia doktryny dystrybucjonizmu! Zaczeto to nawet nazywac- nie zawsze slusznie -solidaryzmem chrzecijanskim… I to bylo wlasnie to, co wywolalo taki ferment i poparcie Solidarnosci na calym swiecie. To na bazie owego rodzacego sie fermentu myslowego i prob definiowania co prawda embrionalnych- ale jakze oryginalnych zalozen Solidarnosci, jak grzyby po deszczu zaczely powstawac na calym swiecie ruchy solidarnosciowe- w USA Nowa Solidarnosc (New Solidarity) z prof. laRouchem na czele, w Mexico ruch solidarnosciowy Bezaron, wiele innych… Potem szybciutko i starannie wygaszono ten entuzjazm, wyciszono media kierujac ich uwage nie na to, co reprezentowala i co obudzila Solidarnosc, ale na pajacow — Walese i jemu podobnych luminarzy nasiego KOR-u i innych  parchatych braci z Wiekiego Warsztatu Wschodu, ktorzy juz przyszykowali i wytresowali sobowtora.
Dlatego tzw. koncesjonowana …solidarnosc,  a raczej powinnismy nazywac rzeczy po imieniu avatara Solidarnosci- po 7 latach obrobki dopuszczono do udzialu w zyciu politycznym, jako kwiatek do kozucha za ochlapy z parcelacji przez panstwo majatku narodowego i zamiany nomenklatury w czerwono- sina burzuazje! Warto zapamietac kolejnosc skutecznego dzialania, przerwanego brutalnie zabiciem Solidrnosci poprzez stan wojenny.

  • uzgodnienie pojec i definicji, czyli zdefiniowanie zadania i dazenia, organizacja i dojscie do urny,
  • przejecie panstwa z jego silowymi resortami, badz ich neutralizcja polityczna,
  • reforma panstwa.

Tylko w takiej kolejnosci i w taki, a nie inny sposob, kazdy jeden inny skonczy sie po kolei:

  • skloceniem (najskuteczniejszy i najprostszy sposob)
  • rozbiciem
  • w najgorszym przypadku wybiciem.

Pomyslcie, a kto moze pojac, niech pojmie — jak napisano w Pismie  🙂

……………………….

Andrzej Szubert: Przyznam się uczciwie, że osobiście brałem udział w obchodach 30 rocznicy Solidarności w jednym z województw. Zastanawiałem się, czy powinienem brać w udział w udawaniu cieszenia się z 30 rocznicy zamordowanego w Magdalence i przy „okrongłym” stole Związku. Przeważyły dwa aspekty – a więc będę miał okazję porozmawiać z ludźmi żyjącymi w Polsce, a nie jak ja – na emigracji. Drugi aspekt był czysto osobisty – spotkanie z kolegami z opozycji, z kolegami z obozu w Nysie. Tak też się stało – niektórych z obozowych kolegów nich nie widziałem od 28 lat. Najbardziej rzucające się w oczy były dwa spostrzeżenia:

  • Praktycznie zerowy oddzięk obchodów u mieszkańców Opolszczyzny, a nawet b. nikły odzięk u dzisiejszych członków zmumifikowanego trupa „S”.
  • Ogromne skłócenie wśród byłych kolegów przy dominującym podziale na wyznawców PO i PiS.

Część starych (i dobrych) kolegów z Solidarności i z obozu całkowicie zbojkotowała tegoroczne obchody. Zarówno te oficjalne w Opolu jak i półprywatne spotkanie „weteranów” w Kędzierzynie-Koźlu, w jednym z najlepszych hoteli w województwie. Powodem tego była panująca u nich nadal… żałoba po Smoleńsku, a także gorycz, że bliźniaczy duplikat Patrioty Tysiąclecia nie załapał się po braciszku na Belweder. „Jak można świętować w takiej sytuacji! Polska ginie, a jedyny jej ratunek – Jarkacz – nawet zasłużonych pomników nie jest w stanie wywalczyć!„. Wszystkich więc uczestników obchodów uznali owi wyznawcy Jarkacza za „zdrajców Narodu”. A z tego wynika, że dla nich naród to Jarkacz i PiS.

Wśród uczestników półprywatnego spotkania w hotelu przeważało towarzystwo sympatyzujące z PO. Zadziwiać może ich ślepota. Oni albo naprawdę nie widzą, albo nie chcą widzieć, że PO to złodziejska szajka z klubu „filantropa” Sorosa, której zadaniem jest oddanie wszystkiego za bezcen, w żydowskie łapska. Dodatkowo ma PO zniszczyć przemysł ciężki i rolnictwo, abyśmy nie mieli szans na podniesienie się z upadku i uwolnić od zależności od światowego żydostwa w postaci Unii czy USA. No, ale cóż się dziwić. Wielu z nich powodzi się całkiem nieźle, nie narzekają. Dlaczego więc mieliby kogokolwiek z PO krytykować.

Na przeciwległym punkcie stali wyznawcy drugiej politycznej szajki z klubu Sorosa – PiS-u. Byli w zdecydowanej mniejszości. Na spotkanie kolegów po latach przyszli wyłącznie w celu uprawiania projarkaczyńskiej agitacji. Wszyscy oni już po paru godzinach opuścili hotel, w którym spotkanie było zorganizowane. Nawet obecność regionalnej telewizji, czy redaktorki regionalnej GW (przed którymi mogliby wylewać ich gorzkie żale) nie powstrzymała ich od opuszczenia hotelu. Powodem tego była bezskuteczność ich agitacji.
Spośród wszystkich gości (ok. 100 osób) jedynie dwie (oprócz mnie i mojej żony) negatywnie nastawione było zarówno do PO jak i do PiS-u. Na temat wojny o krzyż miały podobne do mojego zdanie. Choć obie te osoby są głęboko wierzącymi katolikami. Nadmienić należy, że w spotkaniu w hotelu nie wzięły udziału regionalne władze obecnej Solidarności. Są w nienajlepszych stosunkach z „weteranami”. Istotne jest też, że zarówno w obchodach oficjalnych (organizowanych przez dzisiejszą atrapę Solidarności) jak i tych nieoficjalnych (spotkanie weteranów) udział brali miejscowi notable – prezydent Opola i marszałek województwa (w spotkaniu „nieoficjalnym” uczestniczył też prezydent Kędzierzyna-Koźla, gdyż to na jego „terenie” to spotkanie się odbyło). Zarówno w obchodach oficjalnych, jak i nieoficjalnych wygłaszane były mowy i przemówienia. Przy czym dzisiejsza „S” w obchodach oficjalnych dużo mocniej podkreślała, że nie wszystkie postulaty z sierpnia 80 zostały zrealizowane. Istotne jest to, że zastrzeżenia te dotyczyły wyłącznie spraw pracowniczych i bytowych. Nie poddawano krytyce „dobrodziejstw” Unii. Polska jest nadal zdaniem wszystkich mówców suwerennym państwem, a nie unijnym barakiem. No i mamy wspaniałą demokrację, gdzie ludzie decydują, kto nimi rządzi. Na nieoficjalnym spotkaniu weteranów dominowały „zasługi” i „osiągnięcia” Związku („suwerenność” i „demokracja”). Wprawdzie zgadzano się, że gospodarczo i bytowo nie jest zbyt dobrze – ale – jak wiadomo – wciąż nadrabiamy zaległości komunizmu. A wię nie traćmy nadziei, jutro będzie lepiej. A pojutrze, to będzie już dla wszystkich cacy cacy.

Parokrotnie próbowałem tu i ówdzie sugerować, że Unia znacznie bardziej ingeruje w sprawy wewnętrzne Polski, niż w czasach PRL robił to Sojuz. Ale do nikogo to nie docierało (poza dwomy wyżej już wspomnianymi odstającymi od PO-wców i PiS-owców osobami). To są drobne mankamenty – słyszałem w odpowiedziach. – Ważne jest, że Unia daje nam pieniądze na rozwój kraju, a ponadto chroni nas przed zakusami Rosji. Na moje wątpliwości co do naszej pomocy w okupacji Afganistanu spotkałem się z zarzutem nieznajomości sytuacji. Okupowany był Afganistan przez Sowietów, a teraz to nie okupacja, a chronienie Afgańczyków przed barbarzyńskim reżimem Talibów. – Nie widziałeś w telewizji, jak pokazywali, co to Talibowie wcześniej tam wyrabiali. W to, że to były manipulacje medialne i kłamstwa jak z Serbią, nikt mi nie wierzył. – Jak to, nie wiesz, że w Serbii to było ludobójstwo? Nie pamiętasz, co ci Serbowie z tymi biednymi Chorwatami, Bośniakami i Albańczykami robili. A gdy wyraziłem moje wątpliwości co do oficjalnej wersji zamachów z 11/9, zaczęto na mnie patrzeć to z politowaniem, to trochę podejrzliwie. Kiedy natomiast wyraziłem moją opinię o Smoleńsku – robota CIA i Mossadu – zaczęto na mnie patrzeć tak jakoś dziwnie. Wobec czego przeszedłem na „nasłuch”.

Jeśli się weźmie pod uwagę, że wśród uczestników spotkania „weteranów” nie wszystkim się dobrze powodzi i nie wszyscy odnoszą sukcesy w polityce czy biznesie, to zadziwia jednomyślność zarówno tych, którym się powiodło i tych zaradnych inaczej. Jedynie – o czym już wspomniałem – dwie osoby (oprócz mnie i żony) miały odmienne spojrzenie od reszty. Dostrzegały zniewolenie Unią i wyraziły zainteresowanie Bilderbergami i NWO. Reszta nie chciała o tym słyszeć. Ważne jest też to, że z większość z tych ludzi miała wyższe wykształcenie, nieliczni mieli „tylko” matury. A bez matury było zaledwie bodajże dwie osoby (jednak inne od tych dwóch, przytaczanych wyżej,  „myślących” i „dostrzegających” sprawy zakulisowe). I taka elita ma nas prowadzić do świetlanej przyszłości.

Jeszcze jedna ciekawostka. Na oficjalne obchody dzisiejsza Solidarność zaprosiła gości z zaprzyjaźnionych związków zawodowych DGB z zaprzyjaźnionych Niemiec. Natomiast „weterani” zaprosili byłą przewodniczącą agenturalnego odłamu Związku Polaków Białoruskich – agentkę i prowokatorkę Andżelikę Borys. Składano jej zapewnienia, że pomożemy Białorusi w doprowadzeniu i jej do „wolności” i „demokracji”. Czyli do zgnojenia jej Unią i narzucenia jej rządów żydostwa. Agentka Borys, cały czas pilnowana przez goryla zapewniała, że pomimo rezygnacji z funkcji szefowej jej agenturalnego związku nadal „działa”, choć na innej płaszczyźnie i innymi metodami. Być może jeszcze o niej usłyszymy.

Szanse w dystrybucjonaliźmie istnieją, ale należy liczyć się ze wściekłymi atakami na tę inicjatywę. Rządząca Polską sitwa spod znaku Sorosa będzie zwalczać niezależne i oddolne inicjatywy administracyjnie, medialnie, a nawet finansowo (np. poprzez dumping). Próbować jednak należy. A czy uda nam się zorganizować do przejęcia władzy przy urnach?
Jak na razie nie potrafimy nawet zmobilizować kilkunastu osób do udziału w „Tematach Tygodnia”. Dlatego obawiam się, że na dyskusji w prywatnej korespondencji się zakończy nasze „organizowanie się” w celu przejęcia przez wykluczonych władzy.

Piotr Bein: Andrzej widział się nie z elitami patriotycznymi, tylko z marginesem, który on dzieli na 2 grupy:

  • Ci u żłobu okrakiem na skorumpowanej przez żydomasonerię Solidarności2 (którą nie interesuje się Opolszczyzna goszcząca zjazd). Są spolaryzowani między PO i PiS, jedyne frakcje gwarantujące koryto, jako jedyne filie Kliki Tsymajoncej Władzem.
  • Ignoranci tak niepoinformowani, że niewiadomo czemu (inercja, fałszywie pojęty patriotyzm, owczy pęd?) trzymają się tego łajna — wiara w bzdury o Talibach i Bałkanach, odrzucanie „teorii spiskowych” jak zaprogramowała judeocentryczna telewizornia.

Poprawiłbym Romka: Polacy mają jaja, właśnie się organizują, uczą o wspólnym wrogu, a kiedy dojrzeją, będzie huk! Bo Bóg z nami. Wykluczeni to 90% społeczeństwa, niech przejrzą, będzie ciekawie.

††††††††††††††††††††††††††††

Niedokończona historia

James Bissett, b. ambasador Kanady w Jugosławii, tłumaczył-skrócił Piotr Bein

Przegląd The Krajina Chronicle (Kronika Krajiny), pióra Serdzi Trifkovica, opublikowano w Chronicles wrzesień 2010

Czytelnicy Chronicles znają Trifkovica. Jego nowa książka potwierdza jego niezwykły talent. Jest to historia serbskich rolników-wojowników, którzy tworzyli pierwszą linię obrony cesarstwa habsburskiego przeciw islamskim inwazjom, historia bohaterstwa i tragedi, sięgająca daleko poza b. kresy wojskowe zachodnich Bałkanów [Pogranicze Wojskowe, serbsko-chorwacki Vojna Krajina, niem. Militärgrenze]. Historia ta porusza też niektóre z najbardziej brzemiennych w wydarzenia okresów historii Europy. Kończy się tragicznie masowym wypędzeniem Serbów krajińskich z ziem ich przodków przez chorwackie siły wojskowe w Operacji Burza (sierpień 1995). Wyszkolone i wyposażone przez USA, siły te wyparły niemal wszystkich Serbów z Chorwacji w ciągu kilku dni. Operację ułatwiło polecenie, by Serbowie w Krajinie nie opierali się swemu  rzekomemu sojusznikowi, prezydentowi Republiki Serbii w federalnej Jugosławii, Slobodanowi Miloszewiciowi.

The Krajina Chronicle zaczyna się od opisu wczesnego osiedlania się Słowian na zachodnich Bałkanach w VI w. Antypatie powstające między Chorwatami a Serbami, z  czasem pogłębiły różnice religijne i kulturalne. Chorwaci stali się rzymskimi katolikami, a Serbowie przyjęli prawosławie z imperium bizantyjskiego. W średniowieczu serbskie osadnictwo było już dobrze rozwinięte w kilku regionach obszaru, który później wszedł  w skład Chorwacji. Fakt ten negują niektórzy chorwaccy rewizjoniści. Osadnictwo to wzmocnił z czasem napływ, uchodzących przed nawałą Turków otomańskich, Serbów, których Austriacy za czasem przekształcili w obrońców – i to jakich! Poza powstrzymywaniem nawały islamu do Europy Środkowej, Serbowie ci walczyli w niemal wszystkich wojnach monarchii habsburskiej XVII – XX w.

Jako kawaleria i piesi, odegrali ważną rolę we wszystkich z wielu bitew, jakie stoczyli. Np. w Wojnie Siedmioletniej dali 88 tys. żołnierza habsburskim armiom, a podczas Wojen Napoleońskich, posłali 11 regimentów przeciw siłom Napoleona. (W najeździe Austrii na Serbię w 1914 r., Serbowie krajińscy walczyli przeciw swym braciom.) W zamian za służbę wojskową Serbowie dostali ziemię i specjalne przywileje zwalniające z miejscowych podatków i praw. Mieli powinność lojalności Wiedniowi, a nie chorwackiej czy węgireskiej arystokracji. Chorwaccy sąsiedzi głęboko zazdrościli Serbom ich specjalnego statusu.

Kiedy w XIX w. wypływał chorwacki nacjonalizm, uprzywilejowani Serbowie o innej religii i lojalności byli przeszkodą dla przywódców chorwackich w uporaniu się z władcami węgierskim i austriackim. Powstał skrajny antagonizm, graniczący ze „śmiertelną obsesją” wobec mniejszości serbskiej, co ilustrują mowy i pisma chorwackiego aktywisty politycznego, Ante Starczewicia (1823-1896). Wyprzedził on epokę w nawoływaniu do ludobójstwa na Serbach, „rasie niewolników, najgorszych bestii” zasługujących na eksterminację. Nie ma dziś w Chorwacji miasta bez ulicy, placu czy instytucji z nazwiskiem „Ojca Narodu”, Starczewicia.

Pomimo niemal patologicznej nienawiści do Serbów, to oni ocalili Chorwację od rozbiorów pod koniec I wojny światowej, kiedy stosownie do Traktatu Londyńskiego groziła jej utrata terytorium na rzecz Włoch i Serbii, pozostawiając cztery powiaty wokół Zagrzebia i niewiele z wybrzeża morskiego. Serbia włączyła wtedy Chorwację do nowego Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców, jednocząc Południowych Słowian w jedno państwo, z którego wyrosła Jugosławia. Zjednoczenie, choć wydawałoby się logiczne dla słowiańskiego samostanowienia, szybko ujawniło stare problemy. Zaraz po proklamacji Królestwa, politycy chorwaccy wszczęli agitację secesyjną. Wg Trifkovica, unia wzmocniła gorzkie dziedzictwo stosunków serbsko-chorwackich: Od chwili utworzenia pod koniec Wielkiej Wojny, po jej rozpad nieco ponad 7 dekad później, Jugosławia wciąż borykała się z nierozwiązalnymi problemami narodowymi […] tak w pierwszej rojalistycznej Jugosławii [1918-41] jak i w drugiej, komunistycznej [1945-91].

Książka wstrząsająco opowiada o wydarzeniach po utworzeniu pierwszej Jugosławii do nagłego rozpadu z przemocą po inwazji hitlerowskiej (kwiecień 1941). Hitler szybko oddał kontrolę nad Chorwacją i Bośnią-Hercegowiną przywódcy chorwackiego faszystowskiego ruchu ustaszy, Ante Paweliciowi. Ustasze natychmiast rozpoczęli morderczą kampanię przeciw Serbom w Chorwacji wg zasady: 1/3 zabić, 1/3 nawrocić na katolicyzm, pozostałe 1/3 wypędzić z Chorwacji. Szaleńcza rzeź trwała wiosną-latem 1941 r., przeważnie przez podcinanie gardła i miażdżenie głowy młotem lub siekierą. Te same metody użyto później w obozach założonych dla dużej liczby pod-ludzi – przeważnie Serbów, ale też Żydow i Cyganów. Nie wiadomo, ile osób zabito, szacunki badaczy Holokaustu wynoszą 500 tys. – 530 tys. (Niemal wszystkie źródla Trifkovica to starsi rangą niemieccy i włoscy wojskowi i dyplomaci. Skoro starsi oficerowie SS poskarżyli się Berlinowi o morderstwach ustaszy, czytelnikowi nie pozostają wątpliwości o okropnościach zadanych Serbom krajińskim.)

Książka przedstawia zawiłości Jugosławii doby wojennej oraz spory frakcyjne i bitwy między komunistycznymi partyzantami Tity a rojalistycznymi czetnikami Draży Mihailowicia – obie grupy zajadle zwalczały okupantów niemieckiego i włoskiego, ale prawdziwa krwawa wojna, domowa, rozgrywała się między nimi. W końcu Churchill zdecydowal poprzeć Titę, a wstrzymać dalszą pomoc wojskową Mihailowiciowi. Wejście Armii Czerwonej do Jugosławii (jesień 1944) zadecydowało o losie czetników, w tym tysięcy Serbów z Krajiny. Wielu przedostało się do Austrii, lecz Brytyjczycy i Amerykanie zdradzili ich w Jałcie (luty 1945), kiedy Churchill i Roosevelt poddali się żądaniom Stalina, by wszystkich sowieckich obywateli zwrócić do ZSRR, w tym niestety Serbów. Armia brytyjska zwróciła Jugosławii (maj 1945) kilka tys. Serbów, których po przybyciu rozstrzelano. 14 tys. Serbom, w większości z Krajiny, udało się zbiec do Włoch, gdzie władze USA odmówiły wydania ich Ticie. Wielu emigrowało do USA, W. Brytanii, Kanady i Australii.

W komunistycznej Jugosławii Tity, Serbowie krajińscy nie zaznali spokoju. Ich okropne cierpienia z rąk ustaszy nie zostały formalnie uznane i ci, którzy przeżyli musieli wyrzec się prawa do żałoby w imię sloganu nowego reżimu: „Braterstwo i Jedność”. Tysiącom bezdomnych i uchodźców z serbskiej Krajiny odmówiono pozwolenia powrotu do Chorwacji i osiedlono ich na północy w Wojwodinie, bliksko granicy z Węgrami. Za Tity, serbskie rejony w Chorwacji pozostawały niedorozwinięte gospodarczo i pozbawione politycznej tożsamości.

W ostatnich rozdziałach Trifkovic omawia niedoszłe próby Serbów krajińskich pozostania w rozpadającej się federacji Jugosławii. Kiedy prawicowa nacjonalistyczna partia Franjo Tudźmana doszła do władzy w 1990 r. z nieukrywanym celem secesji Chorwacji, zdecydowani na pozostanie w Jugosławii Serbowie utworzyli region autonomiczny i chwycili za broń. Deklaracja niepodległości Chorwacji (maj 1991) doprowadziła do ciężkich walk secesjonistycznych Chorwatów z serbską mniejszością. Konflikt trwał do zawieszenia broni (styczeń 1992), które z małymi wyjątkami ciągnęło się do dewastującej Operacji Burza (sierpień 1995), opisanej przez specjalnego wyslannika ONZ, Carla Bildta, jako „najbardziej skuteczna czystka etniczna widziana na Bałkanach”. Porzuceni i zdradzeni przez Miloszewicia, pozostawieni na pastwę tchorzliwej UE i odwetowej Chorwacji popieranej przez USA i NATO, Serbowie krajińscy zostali na lodzie.

Książka jest chyba jedynym świadectwem o narodzie odważnym i niezwykłym, fascynującą historią opowiedzianą w sposób stymulujący i wnikliwy, pokrywającą szeroki temat bez utraty szczegółu ożywiającego historyczne wydarzenia. Ujawnia ona także niepokojącą prawdę: słabsi, nawet jeśli ich sprawa jest słuszna, są na łasce mocarnych.

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Grypa666 nt.  zbrodni chorwackich:

†††††††††††††††††††††††††

O prawdzie, historii i uczciwości

Gilad Atzmon 13.3.2010, tłumaczenie i przypisy w klamrach Ola Gordon, wytłuszczenia i dodatkowe linki Piotr Bein

W 2007 r. głośna amerykańsko-żydowska prawicowa organizacja ADL ogłosiła, że uznaje za ludobójstwo [1] wydarzenia, w których zamordowano około 1,5 mln Ormian. Dyrektor ADL, Abraham Foxman, podkreślił, że decyzję tę podjął po rozmowach z „historykami” [2]. Z jakiegoś powodu nie wspomniał, kim byli owi historycy, ani nie odniósł się do ich wiarygodności ani ich dziedziny naukowej. Jednak Foxman również odbył konsultacje z jednym z ocalałych z Holokaustu, który poparł tę decyzję. Był nim Elie Wiesel, który nie jest znany jako wiodący światowy ekspert w kwestii armeńskich wydarzeń.

Sama idea, że organizacja syjonistyczna jest rzeczywiście zaniepokojona, lub nawet nieco wzruszona cierpieniem innych ludzi może być prawdziwie monumentalnym transformującym momentem w historii Żydów. Jednak w tym tygodniu dowiedzieliśmy się, że ADL ponownie ma dylemat z ormiańskim cierpieniem. Już nie jest przekonana, że Ormianie tak bardzo cierpieli. Teraz lobuje amerykański Kongres by nie uznawał zabójstwa Ormian jako ludobójstw„. W tym tygodniu ADL wypowiedział się przeciwko Kongresowi za uznanie ludobójstwa Ormian, a zamiast tego opowiedział się za pomysłem Turcji na zorganizowanie komisji historycznej w celu zbadania wydarzeń [3].

Jak to się dzieje, że wydarzenie, które miało miejsce sto lat temu wywołuje aż takie zainteresowanie? W jednym dniu uznane za ludobójstw„, w innym zdegradowane do zwykłego przykładu mordowania jednego człowieka przez drugiego. Czy był to „historyczny dokument”, który, nie wiadomo skąd, pojawił się na biurku Abe Foxmana? Czy istnieją jakieś nowe okoliczności, które doprowadziły do tak dramatycznej zmiany w postrzeganiu? Według mnie nie.

Zachowanie ADL jest spojrzeniem na pojęcie żydowskiej historii i żydowskiego rozumienia przeszłości. Dla nacjonalistycznego i politycznego Żyda, historia jest opowieścią pragmatyczną i do tego elastyczną. Jest to obce wszelkiej metodzie naukowej i akademickiej. Historia Żydów wykracza poza prawdziwość, uczciwość i zasady łączności z danym obrazem rzeczywistości. To również odpycha uczciwość i etykę. To zdecydowanie preferuje całkowite podporządkowanie, zamiast twórczego i krytycznego myślenia. Żydowska historia jest historią fantazji, która ma uszczęśliwiać Żydów, a gojów zmuszać do poprawnego zachowania. Jest po to, by służyć interesom wyłącznie jednego plemienia. W praktyce, z perspektywy żydowskiej, decyzja czy było ludobójstwo Ormian, czy też nie, interesuje Żydów — czy jest to dobre dla Żydów, czy jest dobre dla Izraela [4].

Co ciekawe, historia nie jest szczególnie „żydowską rzeczą”. Jest faktem stwierdzonym, że nie napisano ani jednego żydowskiego tekstu historycznego w okresie od I (Józef Flawiusz) do początku XIX w. (Izaak Markus Jost). Przez prawie 2 tys. lat Żydzi nie interesowali się ani własną ani cudzą przeszłością, a przynajmniej nie na tyle, aby ją zapisywać. Nigdy odpowiednie badanie przeszłości nie było podstawowym problemem w rabinicznej tradycji. Jednym z tego powodów jest zapewne, że nie istnieje potrzeba takiego metodycznego wysiłku. Dla Żyda, którzy żył w starożytności i średniowieczu, wystarczająco dużo było w Biblii by odpowiedzieć na najważniejsze pytania w kwestii codziennego życia, żydowskiego sensu i losu. Jak ujął to izraelski historyk Szlomo Sand, świecki czas chronologiczny był obcy ‚czasowi diaspory’, który kształtował się przez oczekiwanie na przyjście Mesjasza.

Jednak w połowie XIX w. w okresie sekularyzacji, urbanizacji i emancypacji, oraz ze względu na zmniejszenie autorytetu rabinicznych przywódców, pojawiająca się potrzeba sprawy alternatywnej  wzrosła wśród budzących się europejskich Żydów. Nagle wyzwolony Żyd musiał zdecydować kim jest i skąd się wziął. Rozpoczął również spekulować nt. jego roli w szybko otwierającym się społeczeństwie zachodnim.

Wtedy wymyślono historię Żydów w nowoczesnej formie. Również wtedy judaizm został przekształcony z religii świata na „rejestr gruntów” z pewnymi wyraźnie niszczycielskimi implikacjami rasowymi i ekspansywnymi. Jak wiemy, teorię Szlomo Sanda o „narodzie żydowskim” jako fikcyjnym wynalazku mają jeszcze zakwestionować naukowcy. Jednakże pominięcie prawdziwości lub zobowiązanie do prawdy rzeczywiście towarzyszy jakejkolwiek formie współczesnej zbiorowej żydowskiej ideologii i polityki tożsamości. Traktowanie przez ADL tematu Armenii to tylko jeden przykład, następny to syjonistyczne niezauważanie palestyńskiej przeszłości i dziedzictwa. Ale w rzeczywistości każda żydowska wizja przeszłości jest z natury judeocentryczna i nie wymaga żadnych procedur akademickich ani naukowych.

Kiedy byłem młody

Kiedy byłem młody i naiwny historię uważałem za ważną dziedzinę naukową — historia miała coś wspólnego z poszukiwaniem prawdy, dokumentów, chronologii i faktów. Byłem przekonany, że celem historii było przekazywanie rozsądnych zapisów przeszłości opartych na metodycznych badaniach, a opierała się na założeniu, że zrozumienie przeszłości może rzucić pewne światło na teraźniejszość, a nawet pomaga nam kształtować perspektywę lepszej przyszłości. Wychowałem się w Izraelu i zajęło mi sporo czasu, aby zrozumieć, że żydowska narracja historyczna jest zupełnie inna. W żydowskim getcie intelektualnym, można zdecydować jaka powinna być przyszłość, a wtedy odpowiednio buduje się „przeszłość”. Co ciekawe, taka metoda przeważa wśród marksistów. Oni tak kształtują przeszłość, by ładnie pasowała do ich wizji przyszłości. Jak mówi stary rosyjski dowcip: kiedy fakty nie odpowiadają marksistowskiej ideologii komunistycznej, socjologowie zmieniają fakty (a nie zmieniają teorii).

Za młodu nie myślałem, że historia była przedmiotem decyzji politycznych lub układów między wściekłym syjonistycznym lobby i jego ulubionym ocalałym z Holokaustu. Historyków uważałem za uczonych zaangażowanych w odpowiednie badania wg ścisłych procedur. Za młodu myślałem nawet, że będę historykiem. Kiedy byłem młody i naiwny byłem też jakoś przekonany, że to, co powiedzieli nam o naszej „zbiorowej” przeszłości żydowskiej było prawdziwe. Wierzyłem w to wszystko, Królestwo Dawida, Masadę, potem Holokaust: mydło, klosze, marsze śmierci oraz sześć milionów.

Zajęło mi wiele lat, aby zrozumieć, że Holokaust, podstawa współczesnej wiary żydowskiej, nie była w ogóle narracją historyczną, gdyż ta nie potrzebuje ochrony ani ze strony prawa ani polityków. Zajęło mi całe lata by zrozumieć, że z mojej prababki nie zrobiono „mydła” ani „klosza”*. Prawdopodobnie zginęła z powodu wyczerpania, tyfusu, a może nawet w masowym rozstrzelaniu. Było to naprawdę złe i wystarczająco tragiczne, ale nie różniło się od losu wielu milionów Ukraińców, którzy przekonali się czym naprawdę był komunizm. „Niektórzy z największych masowych morderców w historii byli Żydami” pisze syjonista Sever Plocker w izraelskim Ynet, ujawniając że Holodomor na Ukrainie i uczestnictwo w tej ogromnej zbrodni Żydów, było prawdopodobnie największą zbrodnią XX w. Los mojej prababci nie różnił się od losu setek tys. niemieckich cywilów, którzy zginęli w zorganizowanym masowym bombardowaniu, dlatego że byli Niemcami. Podobnie ludzie w Hiroszimie zginęli właśnie dlatego, że byli Japończykami. Milion Wietnamczyków zginęli właśnie dlatego, że byli Wietnamczykami i 1,3 mln Irakijczyków zginęli, ponieważ byli Irakijczykami. Krótko mówiąc tragiczne życie mojej prababci nie było w końcu takie szczególne.

To nie ma sensu

Potrzebowałem lat by przyjąć, że opowieść o Holokauście w jego obecnej formie, nie ma  żadnego historycznego sensu. Oto tylko jedna mała anegdota na ten temat. Gdyby np.  hitlerowcy chcieli pozbyć się Żydów z Rzeszy (Judenrein – wolne od Żydów), a nawet ich wymordować, jak podkreśla syjonistyczna narracja, dlaczego zabrali setki tys. z nich w marszach z powrotem do Rzeszy pod koniec wojny? To proste pytanie nurtowało mnie i w końcu zacząłem badać temat historycznie. Dowiedziałem się od izraelskiego historyka Holokaustu prof. Izraela Gutmana, że żydowscy więźniowie rzeczywiście dołączyli do marszu dobrowolnie. Oto świadectwo z książki Gutmana:

Jeden z moich przyjaciół i krewnych w obozie podszedł do mnie w noc ewakuacji i zaproponował wspólne miejsce ukrycia się gdzieś w drodze z obozu do fabryki. … Zamiarem było opuszczenie obozu w jednym z konwojów i ucieczka w pobliżu bramy. Wykorzystując ciemność myśleliśmy, że odejdziemy trochę dalej od obozu. Pokusa była bardzo silna. A jednak, kiedy przemyślałem to wszystko, postanowiłem dołączyć (do marszu) z wszystkimi innymi więźniami i podzielić ich los (Izrael Gutman (radakcja) People and Ashes Merhavia 1957).

Dla mnie jest to wielka zagadka: jeśli hitlerowcy mieli fabrykę śmierci w Auschwitz-Birkenau, dlaczego żydowscy więźniowie dołączyli do nich pod koniec wojny? Dlaczego Żydzi nie czekali na czerwonych wyzwolicieli? Myślę, że 65 lat po wyzwoleniu Auschwitz, musimy mieć prawo do zadawania niezbędnych pytań. Powinniśmy poprosić o jakieś przekonujące dowody historyczne i argumenty, a nie religijną narrację, podtrzymywaną przez naciski polityczne i prawo. Musimy zedrzeć z Holokaustu jego judeocentryczny wyjątkowy status i traktować go jako rozdział historii, który odnosi się do pewnego czasu i miejsca.

65 lat po wyzwoleniu Auschwitz powinniśmy odzyskać naszą historię i zapytać dlaczego? Dlaczego nienawidzono Żydów? Dlaczego Europejczycy stanęli przeciwko swoim najbliższym sąsiadom? Dlaczego Żydzi są nienawidzeni na Bliskim Wschodzie, na pewno mieli szansę, aby otworzyć nową stronę w ich trudnej historii. Gdyby rzeczywiście planowali to zrobić, jak na początku twierdzili syjoniści, dlaczego im się to nie udało? Dlaczego Ameryka zaostrzyła swoje przepisy imigracyjne w czasie wzrastającego zagrożenia europejskich Żydów? Powinniśmy również pytać jakim celom służy prawo negowania Holokaustu? Co ukrywa religia Holokaustu? Dopóki nie uda nam się zadać tych pytań, będziemy podlegać syjonistom i spiskom ich neokonserwatywnych agentów. Będziemy nadal zabijać w imię żydowskiego cierpienia. Będziemy nadal mieć współudział w zachodnich imperialistycznych zbrodniach przeciwko ludzkości.

W pewnym momencie nadano strasznemu rozdziałowi wyjątkowo meta-historyczny status. Jego „prawdziwość” przypieczętowano drakońskim prawem i jego uzasadnienie zabezpieczono układami społecznymi i politycznymi. Holokaust stał się nową religią Zachodu. Na nieszczęście jest najbardziej złowrogą religią znaną człowiekowi — licencją na zabijanie, rujnowanie, niszczenie, gwałt, grabież, czystki etniczne i zakaz broni jądrowej. Zemsta i odwet stały się  wartościami Zachodu. Jednak znacznie bardziej niepokojący jest to, że pozbawia człowieka jego dziedzictwa, powstrzymuje nas przed patrzeniem na naszą przeszłość z godnością. Religia Holokaustu okrada ludzkość z humanizmu. Dla świętego spokoju i dla przyszłych pokoleń, Holokaust natychmiast trzeba pozbawić wyjątkowego statusu, poddać szczegółowej analizie historycznej. Prawda i poszukiwanie prawdy jest podstawowym zadaniem człowieka. Ona musi zwyciężyć.

Przypisy

* Podczas II wś. i po jej zakończeniu powszechnie wierzono, że z ciał żydowskich ofiar produkowano mydło i klosze. Ostatnio izraelskie Muzeum Holokaustu przyznało, że to nieprawdą.

[1] Z oświadczenia (21.08.2007) szefa ADL Abrahama H. Foxmana nt. ludobójstwa Ormian: W związku z podgrzewaną w ostatnich tygodniach kontrowersją dotyczącą problemu turecko-ormiańskiego, oraz z powodu naszej troski o jedność wspólnoty żydowskiej w czasie zwiększonego zagrożenia wobec Żydów, ADL postanowiła powrócić do sprawy tragedii Ormian. Nigdy nie negowaliśmy, ale zawsze opisywaliśmy bolesne wydarzenia 1915-1918 popełnione przez Cesarstwo Otomańskie wobec Ormian jako masakry i okrucieństwa. Po zastanowieniu, doszliśmy z Henry Morgenthau do zgodnej opinii, że skutki tych działań były rzeczywiście równoznaczne z ludobójstwem. Gdyby wtedy istniało słowo ludobójstwo, nazwaliby to ludobójstwem. [New York Times (10.9.1895) nazwał rzeź Ormian Holokaustem — PB.]

[2] Odbyłem konsultacje z moim przyjacielem i mentorem, laureatem Nagrody Nobla Elie Wieselem oraz innymi szanowanymi historykami, którzy zgadzają się z tą opinią. Mam nadzieję, że Turcja będzie w stanie zrozumieć, że to przyjaciele Turcji wzywają naród do konfrontacji z własną przeszłością oraz pracują nad  pogodzeniem się z Ormianami ws. tego ciemnego rozdziału w historii.

[3] Powiedziawszy to, jesteśmy nadal przekonani, że rezolucja Kongresu w takich sprawach przyniesie przeciwny do zamierzonego skutek i nie będzie krzewiła pojednania między Turkami a Ormianami, oraz  może zagrozić tureckiej społeczności żydowskiej i ważnym wielostronnym stosunkom między Turcją, Izraelem i USA.

[4] ze strony  Żydowsko-Ormiańskiej Koalicji ds. Rozpoznania Ludobójstwa Ormian: Laura Boghosian i rabin Howard Jaffe: Wiele osób wśród społeczności żydowskiej zaszokowało to, że ADL i inne krajowe organizacje żydowskie aktywnie zaprzeczają ludobójstwu innego narodu. Członkowie Świątyni Izajasza w Lexington i Świątyni Izraela w Bostonie postanowili działać, wraz z Ormianami w Bostonie utworzyli koalicję ws. rozpoznania ludobójstwa Ormian. Członkowie Koalicji powołują się na podwójne standardy powszechnie uznawanego Holokaustu, a potwierdzenie ludobójstwa Ormian jest podporządkowane polityce. W celu zwalczania tej niesprawiedliwości, koalicja rozpoczęła internetową petycję wzywającą Kongres i prezydenta Obamę do uznania ludobójstwa Ormian. […] Niektórzy mogą uważać ludobójstwo Ormian za historię starożytną i zastanawiają się, dlaczego tak ważne jest potwierdzenie zapisów historycznych. Negowanie ludobójstwa zagraża całej ludzkości, gdyż rozpala trwające ludobójstwo i ośmiela tych, którzy chcieliby zaangażować się w masowe mordy w przyszłości. Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Ludobójstwa uważa ludobójstwo Ormian za wzór dla wszystkich ludobójstw XX w. Faktycznie, w przededniu Holokaustu Adolf Hitler zauważył: „kto, mimo wszystko, mówi dziś o zagładzie Ormian?

††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Nowy cel żydowski

Gilad Atzmon 16.2.2010, tłumaczyła Ola Gordon

Otrzymałem następujący e-mail: Dzień Pamięci Holokaustu – 2 maj. Zaczekaj 20 sekund zanim usuniesz tę wiadomość. Prosimy byś dokonał jednego aktu upamiętnienia sześciu milionów (6 mln) żydów, którzy zginęli podczas holokaustu. Prześlij ją do każdego, o którym wiesz, że jest żydem. Kiedy osiągniemy cel sześciu milionów e-mails do 2 maja, spełnimy i oddamy Bogu to co On dał nam: 6 mln żydów, który żyją dzisiaj i pamiętają o tych, którzy zginęli. Prześlij te wiadomość i poproś by przesłali ją dalej. Dziękuję

Mimo że jestem b. Żydem, niezależnie od faktu, że nie chcę mieć nic wspólnego z żydowską polityką lub religią, naprawdę chciałem spełnić te prośbę i wysłać e-maila do wszystkich moich „żydowskich” przyjaciół. Pomyślałem sobie, że pamięć o Holokauście jest rzeczywiście ważna i istotna, zwłaszcza ze względu na żenujący fakt, że tylko 3 lata po wyzwoleniu KL Auschwitz, nowopowstałe państwo żydowskie przeprowadziło czystkę etniczną na większości rdzennych Palestyńczyków w ich miastach i wioskach. Zaledwie pięć lat po wyzwoleniu Auschwitz nowopowstałe państwo żydowskie wydało dyskryminacyjne rasistowskie prawo (nie różniące się od niesławnych hitlerowskich ustaw norymberskich), aby powstrzymać Palestyńczyków przed powrotem na ich ziemie. 62 lata po brutalnym wygnaniu narodu palestyńskiego, Palestyńczycy nadal są wywłaszczani i oglądają Izraelczyków mieszkających w ich domach, na ich ziemi, rozsyłających wiadomości o nazistowskiej brutalności i żydowskim przetrwaniu. Pamięć o Holokauście jest rzeczywiście ważna, bo przez ostatnie 62 lata państwo żydowskie nadal dokonuje zbrodni przeciwko ludzkości w imię narodu żydowskiego i w imię Holokaustu.

Pamięć o Holokauście jest ważna, ponieważ niektórzy Izraelczycy są na tyle odważni, by przyznać, że Izraelczycy są hitlerowcami naszych czasów.

†††††††††††††††††††††††††

Czytelnia

Iwo Cyprian Pogonowski: Krzyżackie kłamstwa o historii Kaliningradu (prześlij linka anglojęzycznym do wersji angielskiej)

Przetargi specjalnego znaczenia

KOMUNISTYCZNE SLUZBY SPECJALNE A PRZEKSZTALCENIA SYSTEMOWE W POLSCE PO 1989

Usuniecie Polskiego Krzyza ze Zwirowiska

„…Boimy się ludzi, ktorzy boją się Krzyża, albo gorzej — nienawidzą Go…”

Zbrodnie wojenne USA

Komentarzy 6 to “Niedokończona historia”

  1. […] reakcjoniści wzbudzają masową nienawiść do muzułmanów (tzw. kontrowersja o meczecie) dla odwrócenia uwagi od kryzysu gospodarczego i rosnącego bezrobocia. Syjonistyczna promocja masowej islamofobii jest […]

  2. […] Niedokończona historia […]

  3. […] reakcjoniści wzbudzają masową nienawiść do muzułmanów (tzw. kontrowersja o meczecie) dla odwrócenia uwagi od kryzysu gospodarczego i rosnącego bezrobocia. Syjonistyczna promocja masowej islamofobii jest […]

  4. […] https://grypa666.wordpress.com/2010/08/30/niedokonczona-historia/ […]

  5. […] zeby podpisywala apel o rzekomo niezalezne sledztwo przez Kongres USA, adresowany do … judeocentrycznego senatora, Kinga. Ten sam Kongres, Senat i kompleks jot, ktore niedopuscily do sledztwa 11 IX!!! Wiadomo z tego, kto […]

  6. […] O prawdzie, historii i uczciwości […]

Sorry, the comment form is closed at this time.