Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Kac po „happeningu” lucyferian (aktualizacja 14.8.2010)

Posted by grypa666 w dniu 13/08/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

††††††††††††††††††††††††††††

JUTRO SPOTYKAMY SIĘ Z KRZYŻAMI NA PLACU PIŁSUDSKIEGO

15. sierpnia przypada rocznica prowadzenia Narodu przez Ks. Skorupkę przeciw bolszewizmowi – zdumiewający zbieg dat!

Zdumiewający zbieg sytuacji, ale grypowiczów666 nie dziwi fakt, że bolszewia i obecny nie-rząd wypływają z tego samego judeocentryzmu: kompleks jot.

Pilny apel obrońców krzyża – przekaż dalej

ALERT: PACYFIKACJA OBRONCOW KRZYZA 14.8.2010

Usuwanie modlących się pod Krzyżem – 14.08 2010

http://www.youtube.com/watch?v=QO14YtNefek&feature=player_embedded

……………

Wojna o Krzyż, część 5 – 11 Minut

Jak się okazuje, poniższe nagranie jest jednym z ostatnich przed pacyfikacją, która miała miejsce dzisiaj rano. Całe misterium, które tzw. „obrońcy krzyża” przygotowali – zdjęcia ofiar, znicze, krzyże, różańce, kwiaty itd, wylądowało w koszu. Tak się traktuje w V RP demokrację i wolę obywateli. Osoby czuwające pod krzyżem nie stawiały większego oporu.  Janusz Zieliński, który od początku przyjął na siebie rolę reprezentanta obrońców krzyża w mediach, skomentował to w ten sposób: „mądrzy ludzie mówia, że z koniami nie należy się kopać”, ale zapowiedział nowe formy oporu wobec rosnącego totalitaryzmu w Polsce.

JUTRO SPOTYKAMY SIĘ Z KRZYŻAMI NA PLACU PIŁSUDSKIEGO

†††††††††††††††††††††††††††††

ALERT: Możliwe opady czarnobylskie

Piotr Bein 12.8.2010

Ze stref skażonych po katastrofie reaktora w Czarnobylu, pożary w Rosji uwalniają promieniotwórcze pyły do atmosfery i środowiska lokalnego oraz łańcuchów pokarmowych. Prawdziwy zasięg tych stref jest jednak większy niż podają mendia czy Wikipedia, gdyż standardy międzynarodowego lobby nuklearnego, kontrolującego procedury po katastrofie czarnobylskiej, są grubo zaniżone. Wg informacji na Miziaforum, pożary w strefie oficjalnie uważanej za skażoną trwają już od jakiegoś czasu. Do tego należy dodać emisje pyłów promieniotwórczych z obszarów pożogi, pominiętych w klasyfikacji radiologicznej w wyniku niższego poziomu promieniowania, „nieszkodliwego” wg lobby atomowego.

Mendia również sciemniają co do poziomu zagrożenia od pyłów wznoszonych przez pożary. Podawane jako „nie przekraczające poziomu alarmowego” promieniowanie z wyzwolonych pyłów może więc być szkodliwe. Normy lobby atomowego zaniżają ryzyko zachorowań popromiennych o czynnik 100 do 1000 (patrz drugi od góry artykuł). A tu czytaj, jaki to miało wynik w zmyłce Czarnobyl I.

Nie wiadomo czy, kiedy i ile pyłu radioaktywnego z płonących obszarów skażonych spadnie na Polskę. Ale nie nie ma wątpliwości, ze cyrkulacja atmosferyczna przenosi pyły wokół globu. Na biegunach znaleziono antropogenne zanieczyszczenia powietrza z miast i przemysłu. Po ataku na Bagdad w 2003 r. pył z użytej tam broni uranowej (charakterystyczna sygnatura) odkryto na filtrach w W. Brytanii. W Polsce zdarzają się wycieczki pyłu znad Sahary. Opady promieniotwórcze z Czernobyla I pokryły Europę i doszły do Ameryki.

Wg niezależnych badaczy, najbardziej wrażliwe na promieniowanie, takie jak po Czarnobylu (tzw. o niskim natężeniu), są komórki rozrodcze i młode. Najbardziej należy więc chronić kobiety ciężarne, niemowlaki i dzieci. Oczekuję niezależnej oceny zagrożenia od moich znajomych naukowców. Wzywam Mirka Dakowskiego do wyrażenia fachowej opinii.

††††††††††††††††††††††††††

Dr  Stanisław Krajski: Najprostsze rozwiązanie problemu krzyża

†††††††††††††††††††††††††††

Szatańska atmosfera jak przed Rewolucją Francuską

Woda święcona i modlitwa zneutralizowały satanistów

†††††††††††††††††††††††††††

Po przepychankach „o Krzyż”

Piotr Bein 12.8.2010

Odzywają się (tak późno?) głosy o pociągnięcie  do odpowiedzialności karnej winnych haniebnej konfrontacji: Prezydenta i Premiera RP, niedoszłego „rambo” (którego nazwisko wymienić byłoby zbyt nobilitujące) i zarazka warszawskiego.

Po-happeningowe poniższe oświadczenie Episkopatu Polski i Metropolity Warszawskiego niedocenia doniosłego aspektu: zaplanowana na rozbicie Narodu, akcja obróciła się jak haski proces Miloszewicia – przeciw spiskowcom. Trudno więc zgodzić się, że patriotyczne i religijne masy, które popierają Krzyż na przekór spiskowi lucefarian, „w zaistniałej sytuacji stają się, mimo swej najlepszej woli, politycznym punktem przetargowym stron konfliktu.” One przekształcily „przetarg” w proces ku Prawdzie, a KK tego nie uzna?

Oświadczenie pisze o „zdumieniu międzynarodowej opinii publicznej”, a co zrobili Episkopat i Metropolita, by ją oświecić, że to nie jest oszołomstwo „polskich moherów”? Czy Metropolita nie powinien mówić Prawdy, szczególnie gdy chodzi o odbiór zdarzeń w jego zagrodzie przez opinię światową i obronę jego owieczek przed Kłamstwem, a globalnego ludziowstwa — przed ogłupieniem?

Lucyferiańskie mendia pospieszyły z „przetłumaczeniem” oświadczenia na „nasze”.  Ło matko łonet dopatrzył się w oficjalnym stanowisku KK czegoś, czego tam nie ma: wg abpa Nycza  „krzyż ma prawo do obecności w przestrzeni publicznej, ale nie tak, by budzić zgorszenia, jak miało to niedawno miejsce.” Naprawdę, abp Nycz oświadczył calkiem co innego niz sugeruje łonet:
„Krzyż, który jest znakiem bezgranicznej miłości Boga do człowieka oraz ustawicznym wołaniem o jedność i miłość wśród ludzi, stał się narzędziem politycznego przetargu i niemym świadkiem słów pełnych nienawiści i zacietrzewienia.”
oraz
„Odwołujemy się do roztropności wszystkich, którym krzyż jest drogi jako symbol religijny, by nie dawali środowiskom i ugrupowaniom wrogim religii pretekstu do ujawniania braków tolerancji, do poniżania krzyża, ośmieszania wiary i lekceważenia ludzi.”

Tak właśnie roztropnie, na piątkę, spisali się „krzyżowcy” opluwani, popychani, poniżani, okrzyczani i wymaltretowani policyjnymi „regułami”! Nie tak strasznie jak Jezus, a jednak cierpiąc dla Niego i dla tych wartości, ktore od Boga płyną — Prawda, Ojczyzna, Rodzina, Miłość nawet do prześladowcy… A do hałastry bezczeszczącej Krzyż i traktującej Rodaków (?) jak bydło, odnosi się chyba to w oświadczeniu KK: „Polska jest Ojczyzną wierzących i niewierzących, co wyraźnie zaznacza na samym początku nasza Konstytucja. Wolność religijna nie oznacza wolności od religii, ale wolność jej wyznawania także w sferze publicznej.” Panowie Prezydencie i Premierze, Pani Burmistrz — do Strassburga czy przed Trybunał Stanu za to poważne pogwałcenie praw człowieka w cywilizowanej (podobno) UE?

Gdyby ktoś miał wątpliwości, za czym opowiada się hierarchia KK:
„Dziś, gdy w Europie toczy się walka o miejsce symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, podtrzymywanie konfliktu wokół krzyża szkodzi sprawie jego obrony podejmowanej przez liczne środowiska w Europie, w tym także rządy i parlamenty wielu państw. Oczekujemy, że także Rząd Rzeczypospolitej włączy się czynnie w proces zagwarantowania obecności chrześcijańskich symboli w publicznych przestrzeniach nowej Europy.”

Dla mnie nie ma wątpliwości, kto poniósł sromotną klęskę pod Pałacem Namiestnikowskim i co będzie dalej z Krzyżem i spiskowcami. A do kuriera ze wskazówkami z sanhedrynu, Zbiga Brzezinskiego: Naród dał się ogłupić twoim manewrom wokół Jana Pawla II i Solidarności, uważał cię obok Papieża i Szymborskiej za Trójcę Polaków. Na pasowanie Komora przyjechałeś już chyłkiem. Dziś jesteś persona non grata w mej Ojczyźnie. Idź się upokorzyć przed Bogiem za twe straszne zbrodnie przeciw ludzkości od Al Kaidy poprzez 11 IX do skrytej wojny bez końca o „hegemonię Stanów Zjednoczonych US-raela” — asymetrią, skalarami, HAARPem i co tam jeszcze wam lucyferiańskie chore mózgi podsuną… Proś o przebaczenie, On cię przyjmie i wybaczy. Niewiele  ci zostało życia, spiesz się.

……………………………

List Otwarty do JE Metropolity Warszawskiego

To jest list otwarty, bardziej skuteczny jeśli dotrze do Was niż do Jego Ekscelencji, sadzę.

Jego Ekscelencjo Metropolito Warszawski abp. Kazimierzu Nyczu oraz podpisani pod tekstem przedstawiciele Prezydium Konferencji Episkopatu Polski, (PKEP)

Chęć wyrażenia swojego zdania przez  Episkopat Polski w związku z tragedią we wszystkich aspektach, która miała miejsce w Smoleńsku 10. IV. 2010 przyjąłem z oczekiwaniem. To uczucie oczekiwania zmieniło się w uczucie zawodu po przeczytaniu „Oświadczenia” które Jego Ekscelencja podpisał wraz innymi podpisanymi. Uczucie zwodu z powodu treści Oświadczenia i jego zredagowania przez tak dostojnych przedstawicieli Kościoła Katolickiego.

Ogranicze sie w skrócie do paru powodów tego rozczarowania ale powstrzymam się przed uogólnieniem. Byłoby ono zbyt przykre dla Polaków i Kościoła Katolickiego.

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z uwagą i troską (…) Troską o co?

(…) rozgłos medialny oraz brak dialogu w celu rozwiązania sporu, (…) Dialogu kogo z kim? Jakiego sporu, o co i także kogo z kim?

(…) na rocznicowe uroczystości do Katynia (…) Spodziewałbym się w tego rodzaju dokumencie zredagowanym i podpisanym przez tak dostojne osobistości  (PKEP) innego określenia niż ”rocznicowe uroczystości”

(…) stało się terenem gorszących manifestacji, (…) Gorszących manifestacji czego i przez kogo?

Krzyż (…) stał się narzędziem politycznego przetargu (…) On nie stał  „się”. On był zawsze znienawidzonym cierniem w oku Żydów zgromadzonych wokół Talmudu, a ci którzy użyli go czy używają go jako narzędzie przetargu nie mogą zwać się Katolikami a także Polakami.

Dalej przewija się słowo „przetarg”, czyli „kto da więcej” a więc sprzedawanie czegoś za coś.  Krzyż nie jest sprzedawany przez innowierców lub parafian. Arcybiskup decyduje w swojej diecezji. Zamkniecie Krzyża w „kaplicy katyńskiej Kościoła św. Anny”, jest wynikiem przetargu. Nie wiemy jednak za co lub za ile, także nie znamy warunków przetargów w wyniku których Krzyże i inna symbolika i praktyka znika nawet z kościołów i katedr a w ich miejscach pojawiają się Menory. Wiele już lat temu (PKEP) ustanowił Dzień Judaizmu i regularnie go świeci ale nie znamy warunków przetargu, znamy jedynie efekty tych przetargów i dialogów, których agresywność w walce z Krzyżem i Kościołem Katolickim systematycznie wzrasta.

Wojciech Właźlinski

13. VIII. 2010

……………………………..

„Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski i Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego”

Prezydium Konferencji Episkopatu Polski z uwagą i troską analizuje wydarzenia wokół krzyża ustawionego w czasie żałoby narodowej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Narastające niepokoje, towarzyszący im rozgłos medialny oraz brak dialogu w celu rozwiązania sporu, skłania Prezydium Konferencji Episkopatu Polski oraz Metropolitę Warszawskiego – biskupa archidiecezji, która jest miejscem zdarzeń – do wydania wspólnego oświadczenia.

1. Po katastrofie smoleńskiej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński wraz z towarzyszącymi mu osobami, wierni w spontanicznym geście ustawili krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Wokół tego krzyża gromadziły się tysiące Polaków, aby modlić się i oddać hołd tragicznie zmarłym, zdążającym na rocznicowe uroczystości do Katynia.

W wyniku nieprzemyślanych wypowiedzi i politycznie motywowanych działań, miejsce zadumy i jedności Polaków stało się terenem gorszących manifestacji, wywołujących niepokój w całym kraju i zdumienie międzynarodowej opinii publicznej.

Krzyż, który jest znakiem bezgranicznej miłości Boga do człowieka oraz ustawicznym wołaniem o jedność i miłość wśród ludzi, stał się narzędziem politycznego przetargu i niemym świadkiem słów pełnych nienawiści i zacietrzewienia.

Szeroko nagłaśniany w mediach spór staje się politycznym tematem zastępczym. W czasie, gdy narasta kryzys ekonomiczny i podnoszone są podatki, Polska potrzebuje wspólnie podejmowanych głębokich reform, a pomoc powodzianom i usuwanie skutków powracających kataklizmów wymaga długotrwałego wysiłku rządu i społeczeństwa.

2. Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli za przejawy szacunku wobec znaków krzyża, gdziekolwiek byłyby ustawiane, ale jednocześnie apelujemy do wszystkich, którym drogi jest ten święty znak zbawienia i którym leży na sercu dobro Ojczyzny, o natychmiastowe zaprzestanie gorszących sporów. Znak krzyża nie może być środkiem do osiągania najsłuszniejszych nawet celów drugorzędnych.

Apelujemy więc do polityków, aby krzyż przestał być traktowany jako narzędzie w sporze politycznym. Krzyż nie może być „zakładnikiem” w słusznej sprawie upamiętnienia miejsca modlitwy Polaków oraz wszystkich ofiar smoleńskiej katastrofy. Wzywamy do poważnego dialogu i odpowiedzialnych decyzji, by jak najszybciej rozwiązać narastający konflikt polityczny i społeczny wokół krzyża przed Pałacem Prezydenckim. Dalszym etapem dialogu powinna być konsultacja społeczna w sprawie wzniesienia pomnika prezydenta Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy.

Modlącym się pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu zwracamy uwagę, że w zaistniałej sytuacji stają się, mimo swej najlepszej woli, politycznym punktem przetargowym stron konfliktu. Dlatego po decyzji władz o uczczeniu pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej prosimy o przeniesienie krzyża w godne miejsce, przygotowane w kaplicy katyńskiej Kościoła św. Anny, które stanie się jeszcze jednym miejscem modlitwy i refleksji nad kwietniową tragedią. Odwołujemy się do roztropności wszystkich, którym krzyż jest drogi jako symbol religijny, by nie dawali środowiskom i ugrupowaniom wrogim religii pretekstu do ujawniania braków tolerancji, do poniżania krzyża, ośmieszania wiary i lekceważenia ludzi.

3. Jednocześnie podkreślamy, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (art. 25) zapewnia swobodę wyrażania przekonań religijnych w życiu publicznym. Zwracamy też uwagę, że zapisana w ustawie zasadniczej bezstronność władz publicznych nie oznacza ich antyreligijności. Neutralności nie należy rozumieć jako agresywnego laicyzmu. Polska jest Ojczyzną wierzących i niewierzących, co wyraźnie zaznacza na samym początku nasza Konstytucja. Wolność religijna nie oznacza wolności od religii, ale wolność jej wyznawania także w sferze publicznej.

W kwietniu narodowa tragedia zjednoczyła nas pod krzyżem ustawionym obok siedziby prezydenta. Dziś, gdy w Europie toczy się walka o miejsce symboli chrześcijańskich w przestrzeni publicznej, podtrzymywanie konfliktu wokół krzyża szkodzi sprawie jego obrony podejmowanej przez liczne środowiska w Europie, w tym także rządy i parlamenty wielu państw. Oczekujemy, że także Rząd Rzeczypospolitej włączy się czynnie w proces zagwarantowania obecności chrześcijańskich symboli w publicznych przestrzeniach nowej Europy.

Ponawiamy zatem apel do wszystkich ludzi dobrej woli o zrozumienie powagi chwili i poszukiwanie dróg jedności i porozumienia. Wierzących prosimy o modlitwę, aby krzyż pozostał w naszym narodzie znakiem miłości, przebaczenia i szacunku dla każdego człowieka odkupionego przez Jezusa Chrystusa.

† Kazimierz Nycz
Metropolita Warszawski

† Józef Michalik
Metropolita Przemyski
Przewodniczący KEP

† Stanisław Gądecki
Zastępca Przewodniczącego KEP

† Stanisław Budzik
Sekretarz Generalny KEP

Warszawa, dnia 12 sierpnia 2010 r.

†††††††††††††††††††††††††††

O haniebnej tabliczce

Wojciech Właźliński

Jak zwykle u „poprawnych” kilka pieczeni na jednej patelni, usunięcie Krzyża, sprowadzenie całej sprawy do „nieszczęśliwego wypadku”. w którym zginęło dwóch Prezydentów Polski i jakaś CYFRA innych, bez wskazania, kim były te osoby zawarte w tej cyfrze.
Zamknięcie sprawy dociekania, co to był za wypadek, czy to był „wypadek”, czy zrealizowany „wypadek” i przez kogo, dla kogo nieszczęśliwy a dla kogo szczęśliwy.
Przekazanie do „oficjalnej” historii fałszywego obrazu, tak jak to miało miejsce w związku zabójstwami amerykańskich prezydentów łacznie z  J. F. Kennedym i jego brata albo sprawą morderstwa tysięcy osób i dzieła kolosalnego materialnego zniszczenia w zwiazku z 9/11 (11. IX. w Nowym Jorku).
Ten sam schemat zastosowano w związku z długą listą osób „niepoprawnych”.
Udowodnienie w swojej bucie „No i co z tego…  że buntowaliście się”, w celu potęgowania uczucia bezsilności i co za tym idzie, obojętności, rezygnacji, bierności.
Ten sam schemat od wielu lat, zmieniła sie tylko definicja newolnika.

††††††††††††††††††††††††††††

Posłanie powitalne Prez. Kaczyńskiego do żydomasońskiej loży Bnai Brith Polin –  zakazanej przed wojną, wskrzeszonej w 2007

Sorry, the comment form is closed at this time.