Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Srebrenica a haskie trybunały

Posted by grypa666 w dniu 15/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††

W serii dedykowanej Bronkowi, Eli i Tadkowi w imię Prawdy, dziś urywki nt. Srebrenicy i decyzji haskich trybunałów, z referatu dla Międzynarodowych Badań Porównawczych nad Ludobójstwem (Uniwersytet Miasta Hiroszima). W uzaniu za jakość badań, referat umieszczono w tomie  honorowym, obok prac wiodących badaczy ludobójstwa. — PB

Poprzednie odcinki serii

Polecam również lekturę “NATO na Bałkanach

  • rozdział Legenda o Srebrenicy (w następnych odcinkach serii)
  • Wielko-Serbizm (m.in. kłamstwa propagandy chorwackiej)
  • Wśród chorwackich braci (masowe zbrodnie nowej Chorwacji)
  • Operacje Błysk i Burza (ludobójcze działania ustaszy podczas II wojny światowej, takież czystki etniczne przez siły współczesnej Chorwacji).W skrócie o tym i o roli kompleksu jot na Bałkanach.

…………………

Mamy już 8 URLi, potrzebnych wordpressowi do wyjaśnienia sprawy brakujących artykułów na grypa666:

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/02/blog-grypa666-bez-forow/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/04/religionizm-a-sprawa-polska/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/05/o-naprawe-rzeczpospolitej-6-2/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/07/o-naprawe-rzeczpospolitej-7/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/09/przerwa-na-potyczke-o-polske/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/12/koniecznosc-czy-bezsilnosc/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/13/na-ktora-marionetke-glosowac/

https://grypa666.wordpress.com/2010/06/15/ktora-patologia/

Wciąż brak URLi z 6, 10 i 14 czerwca (mogą być wśród nich daty przerwy blogowej), jeśli daty w URL są prawidłowe. Powyżej np. 2010/06/09 nie odpowiada tytułowi artykułu „Łabędzi los”, chyba że były 2 artykuły w tym dniu. Trudno określić po wycofaniu pomocy przez Asterixa, który ma jedyny backup do 4.6.2010 włącznie, czy i które artykuły zniknęły sprzed czerwca br. Pomóż znaleźć pozostałe URLe. Inni zrobili to tak:

  • URL z Biblioteki (Historii) swojego komputera.
  • Z pod-stron „Chińskie małpki” Zenobiusza.
  • Sklecili URL z informacji z blogu, ale nie jest to metoda niezawodna, bo system wordpress ma własną logikę komponowania URL, czasem numerycznie zamiast słów.

†††††††††††††††††††††††††††

Urywki z referatu badawczego nt. konfliktów bałkańskich. Tam znajdziesz odsyłacze i więcej info, np. dlaczego „społeczność międzynarodowa” poparła islamistyczny terroryzm na Bałkanach, zwalczając go w tym samym czasie globalnie. Od 2005 r. pytanie to doprowadziło mnie do odpowiedzi: konflikty bałkańskie zaplanował i wykonał rękoma gojów kompleks jot m.in. żeby osłabić znienawidzone prawosławie (chrześcijaństwo) i osadzić w Europie przeciw jej cywilizacji dwa nowe państwa islamistyczne — Bośnię-Hercegowinę i Kosowo. Pośrednie konsekwencje też biją w Polską Rację Stanu:

  • Tryumf kłamstwa historycznego, wpojonego propagandowo przez mendia (w rękach jot). Kontynuacja przekłamanej, grossowskiej „historiografii” i utajniania „ruskich” zbrodni z rąk żydowskich psychopatów w NKWD i po stronie syjonistycznej III Rzeszy, której syjonistyczni psychole rozpętali antysemityzm przeciw żydowskim masom, podobnie jak nienawiść do Słowian, najliczniejszej ofiary hitleryzmu.
  • W Holo-oszustnej kulturze holkaustianistycznie spacza się historię sprawców i pamięć ofiar, czego starszym dowodem jest rzeź Ormian, Greków i Asyryjczyków w cesarstwie otomańskima z planu kryptożydowskich masonów doenmeh, nazwaną Holokaustem przez New York Times w tym czasie. Tym tempem jeszcze za naszego życia nie będzie można mówić Prawdy o Polskiej Golgocie, a historycy Prawdy jak Dr Ratajczak będą kończyć na parkingach, nawet za kwestionowanie Srebrenicy czy Jedwabnego i Kielc.
  • Relatywizacja pojęcia ludobójstwo, którego przedmiotem są Polacy od czasów rozbiorów i powstań narodowo-wyzwoleńczych. Walkę militarną przy odpowiedniej manipulacji prawnej (w rękach jot) można zaklasyfikować jako ludobójstwo zamiast zbrodnię wojenną. Nazywanie Srebrenicy największą zbrodnią nasową Eurpy od II wojny światowej usuwa w niepamięć kaźnię żydokomuny na polskich patriotach przez 10 lat po II wojnie światowej.
  • Kołtuńskie utwierdzenie ignoranckich polskich katolików w „słuszności” ponad „komunistycznymi, prawosławnymi” Serbami, poprzez Kłamstwo Srebrenickie jako propagandowa przykrywka neo-faszystowskiego ludobójstwa chorwackiego na Serbach w Operacjach Błysk i Burza. Dowody są na blogach grypa666, Królowa Pokoju i Zenobiusz.
  • Znieczulenie Polaków na zagrożenia od imigracji i infiltracji przez element terroryzmu islamistycznego na usługach kompleksu jot (skrajni Czeczeńcy i Albańczycy w Polsce w działaniach mafijnych i agenturalnych, poparcie judeocentryków dla budowy wahabistycznego meczetu w Warszawie).
  • Podważenie więzów ogólno-słowiańskich i polsko-serbskich przez demonizującą alienację Serbów. Klin w chrześcijaństwo słowiańskie i w pan-Slawizm — antytezy cywilizacji śmierci.
  • Moralne usprawiedliwienie rozbicia „ludobójczych” Serbów między wrogie im państewka i zabrania im rdzennych ziem. „Secesja” Kosowa na tym gruncie moralnym jest precedensem zabierania rdzennych ziem przez obcą mniejszość napływową, co może być modelem (bez)prawnym dla euroregionu Judeopolonia.

Więc nie machajcie ręką „Gdzie Polska a gdzie Bałkany!” tylko zastanawiajcie się, dokąd to wszystko zmierza. — PB

Srebrenica

W 1993 r. muzułmańscy żołnierze z chronionej przez ONZ “bezpiecznej strefy” Srebrenica, najechali serbskie wioski w noc prawosławnego Bożego Narodzenia. Gen. Morillon opisał to: “Tam były pościnane głowy, okropna masakra dokonana przez siły Nasera Oricia we wszystkich okolicznych wioskach.” [46] Ludźmi Oricia kierowała nienawiść, więc wyrżnęli wszystkich napotkanych cywilów i serbskich więźniów wojennych, pochodzących z Bośni. Morillon relacjonuje, co mówił Orić: “Nie możemy zaprzątać sobie głowy więźniami.” Orić pokazał taśmy wideo zmasakrowanych Serbów. [47] Serbskie organizacje zestawiły nazwiska ponad 3 tys. Serbów bośniackich, zabitych w rejonie Srebrenicy w l. 1992-1995. [48]

Wojsko Oricia wycofało się z bezpiecznej strefy ONZ Srebrenica tydzień przed masakrą przez siły serbskie (lipiec 1995). Francuski gen. Germanos mówił: “Orić powszechnie deklarował, że opuścili Srebrenicę, bo [Izetbegowić chciał], by Srebrenica upadła.” Morillon dodał, że siły Izetbegowicia “sprzeciwiły się ewakuacji wszystkich tych, którzy prosili o wyprowadzenie z miasta […] Mladić wpadł w pułapkę”. [49] Masakrę planowano rok wcześniej, kiedy ONZ-owski raport Kofi Annana stwierdził: “Izetbegowić dowiedział się, że interwencja NATO w Bośni była możliwa, ale tylko gdyby Serbowie wtargnęli do Srebrenicy i zmasakrowali co najmniej 5000 osób.” [50] W 1999 r. ONZ-owski raport uzupełnił to: “Prezydent Izetbegowić stanowczo zaprzeczył, jakoby wydał takie oświadczenie.” [51] W ramach wybielania NATO, pominięto dowody zaplanowanych strat. [52] Od początku administracja Clintona powoływała się na zdjęcia szpiegowskie jako dowód masakry w Srebrenicy. Kiedy zaś zdjęcia nie napłynęły, Biały Dom wykręcił się wymówką tajemnicy tej informacji. Aby przeszkodzić dochodzeniu sprawiedliwości, decyzją stałych członków RB ONZ: USA, Francji i W. Brytanii, dokumenty w kwaterze głównej ONZ ws. Srebrenicy nie były dostępne dla Międzyanrodowego Trybunału Kryminalnego ds. B. Jugoslawii (MTK).

Wyolbrzymione twierdzenia o liczbie ofiar kłócą się z dowodami śledczymi w decyzji MTK, opiewającymi na 2028 ciał. [53] “8 tys. muzułmańskich ofiar” egzekucji oszacował Czerwony Krzyż, włączając “5 tys. ‘zaginionych’, z czego później okazało się, że tysiące dostało się w bezpieczne miejsca lub zginęło podczas walk” z Armią Republiki Serbskiej. Zbrodnie srebrenickie dotyczyły “setek egzekucji, ale nie więcej”. Zabici “cywile” to 5500 żołnierzy w “pełnym uzbrojeniu z 28 dywizji Bośniackiej Muzułmańskiej Armii” pod dowództwem “oskarżonego o zbrodnie wojenne Nasera Oricia”. Wg szefa negocjatorów UE, Lorda Davida Owena, “główną wadą pomysłu “bezpiecznych stref” z perspektywy wojsk ONZ było to, że RB ONZ pozwalała muzułmanom wymigać się z dotrzymania warunków demilitaryzacji.” Do maja 1992 r. siły Oricia dopuściły się największych okrucieństw w tej wojnie, “mordując 1200 – 2500 Serbów ze Srebrenicy”, a liczba serbskich ofiar z okolic Srebrenicy była “nie mniejsza, a prawdopodobnie większa niż liczba ofiar po stronie muzułmańskiej”. Przywódcy bośniackich muzułmanów, w tym założyciel rządzącej partii SDA ze Srebrenicy, Ibran Mustafić, “twierdzili, że bośniacka prezydentura i głównodowodzący rozmyślnie poświęcili miasto, by stymulować NATO do interwencji”. Polityka USA osłabiła ONZ-owskie i europejskie ustanowienia pokojowe, “aby wcielić rozwiązanie militarne” poprzez ułatwianie dostaw nielegalnej broni muzułmanom. To pomogło zamienić bezpieczne strefy w “bazy wypadowe pod konflikt i punkty zapalne, mające wieść do interwencji NATO”. [54] Wiadomości w BBC wspierały tezę o tym, że jedynymi ofiarami byli żołnierze: “Niektórzy z 3000 żołnierzy, którym udało się dziś dotrzeć do Tuzli po utorowaniu sobie drogi przez linie wroga, twierdzą, że Serbowie złapali w pułapkę ich wycofującą się kolumnę, zabijając setki, jeśli nie tysiące żołnierzy.” [55]

Nie udowodniwszy serbskich zamiarów czy działań ludobójczych ani masowych zbrodni, mocarstwa kłamały nt. Srebrenicy. Nawet sędziowie MTK przesadzili, ponieważ dowody jedynie “sugerowały”, że “większość” z 7 – 8 tys. “zaginionych” stracono, a nie że zginęli w boju. [56] Propaganda i MTK są pewni, że męskie ofiary muzułmańskie to nieuzbrojeni cywile, ale kwestionują status cywila, ofiary serbskiej. Jak w postawie KWJ odnośnie negujących Holokaust, tak każdy, kto kwestionuje Srebrenicę (“największe okrucieństwo Europy od czasu II wojny światowej”), jest “negatem holokaustu” i “rewizjonistą”. Brak określenia jako ludobójstwa gorszych okrucieństw chorwackich na Serbach, jeszcze bardziej podważa niezależność MTK. Podczas konfliktu w Chorwacji, administracja Clintona zawyżyła straty ludzkie w Srebrenicy i odwróciła uwagę od chorwackich ataków na zamieszkałe przez Serbów “obszary chronione przez ONZ” w Zachodniej Sławonii i Krajinie.

MTK i pojęcie ludobójstwa

MTK zrelatywizowało pojęcie ludobójstwa, a więc zdegradowało je, zaprzeczając wydarzeniom II wojny światowej, dla których Lemkin to pojęcie utworzył oraz raniąc pamięć ofiar; “żaden narodowy system prawa […] nie wytrzyma presji takiego totalitarnego systemu sprawiedliwości”. [160] Grupa Badawcza Srebrenicy (Srebrenica Research Group) napisała kilka lat później: “Żeby uzasadnić oskarżenia poprzedzające każde poważne śledztwo nt. przejęcia Srebrenicy, MTK zmanipulowało pojęcie ludobójstwa, kiedyś zarezerwowane dla najbardziej okropnych zbrodni – planowanej zagłady konkretnej grupy.” [161]

MTK uznało Serba bośniackiego, gen. Radislawa Krsticia winnym ludobójstwa na podstawie sprzecznych dowodów. Jeśli Serbowie mieli zamiar ludobójstwa w Srebrenicy, to dlaczego transportowali kobiety i dzieci muzułmanów bośniackich w bezpieczne miejsca autobusami? Dlaczego nie otoczyli miasta zanim je przejęli, aby zapobiec ucieczce w bezpieczne miejsca tysiącom mężczyzn? Dlaczego muzułmańscy żołnierze dobrowolnie opuścili swoje kobiety i dzieci oraz rannych, zdając się na litość Serbów i dlaczego 10 tys. głównie muzułmańskich mieszkańców miasta Zwornik uszło do Serbii? [162]

MTK sugerowało, że autobusy dla kobiet i dzieci były serbską samoreklamą. Grupa Badawcza Srebrenicy skomentowała: “niepowodzenie w dokonaniu jakiejś zbrodni pomimo chęci dokonania jej, nazywamy niepopełnieniem zbrodni.” Zabicie wielu mężczyzn z danej grupy, aby zmniejszyć jej przyszłą populację, zagraża jej utrzymaniu się przy życiu na danym obszarze, tzn. jest ludobójstwem – orzekło MTK. Sędziowie mogą zrobić ludobójstwo z każdego przypadku zabicia żołnierzy wroga. Serbowie zabili muzułmańskich wojskowych zbrodniarzy wojennych, by zapobiec przyszłym morderstwom na Serbach. Po oddzieleniu zbrodniarzy, serbskie siły uwolniły tysiące zatrzymanych żołnierzy i podejrzanych przebranych po cywilnemu. Tych mężczyzn przewieziono do bezpiecznych stref muzułmańskich. Serbska zbrodnia likwidacji zbrodniarzy wojennych byłaby “zbrodnią dokonaną dla ochrony ludzkości”, ale najpierw należałoby osądzić dowódców morderczych sił Bośni i Hercegowiny (BiH).

Czy Serbowie próbowali wyeliminować wszystkich muzułmanów w Srebrenicy i Bośni? Sędziowie MTK zrównali ludobójstwo z czystką etniczną, gdy zasugerowali, że wypchnięcie muzułmanów z rejonu Srebrenicy było ludobójstwem. W takim razie, czystki etniczne Serbów z Bośni, Chorwacji i Kosowa powinny być osądzone w ten sam sposób. Arbitralna interpretacja MTK utworzyła “nowy precedens i nowe standardy […oraz] nową międzynarodową definicję ludobójstwa.” [163] Kluczem do tego, czy zaistnieniało ludobójstwo, są identyfikacja grupy ofiar, intencja zbrodniarzy i skala zbrodni. MTK dopasowało te czynniki do definicji ludobójstwa: [164]

Grupa ofiar: “Muzułmanie bośniaccy w wieku wojskowym w Srebrenicy” (§197) byli żołnierzami 28-ej dywizji bośniackiej muzułmańskiej armii i pod bronią opuścili Srebrenicę zanim nadciągnęła Armia Republiki Serbskiej (VRS). Serbowie bośniaccy odwieźli autobusami w bezpieczne miejsca kobiety i dzieci, najłatwiejszy cel ludobójstwa, ale MTK zignorowało ten fakt i wybrało niejednoznaczne określenie mężczyzn w wieku wojskowym. Międzynarodowy Tyrbunal Sprawiedliwości (MTS, ang. ICJ)  czuł się w obowiązku usprawiedliwić przedefiniowanie dokonane przez MTK: “Sąd zauważa, że […] MTK rzeczywiście wskazało potrzebę ostrożności, żeby to podejście nie zaburzyło definicji ludobójstwa” (§199).

Intencje: Nie znalazłszy intencji ludobójstwa, MTK postulowało późniejsze wykrystalizowanie się planu (§292). To jest przedefiniowanie pojęcia, tzn. ludobójstwo może zajść spontanicznie. Fakt, że kobiety i dzieci oszczędzono (przeciwieństwo założeń ludobójstwa) było dla MTK dowodem, że “niektórzy członkowie Dowództwa VRS mieli zamiar zniszczyć muzułmanów bośniackich w Srebrenicy”. Stąd zabicie uzbrojonych żołnierzy muzułmańskich było “aktem ludobójstwa”. Osąd MTK, że VRS “przeznaczyło na zagładę” 40 tys. muzułmanów w Srebrenicy, grupy “symbolizującej muzułmanów bośniackich ogólnie” (§293), było również sprzeczne, gdyż przeniesienie muzułmanów z podbitych przez Serbów “bezpiecznych obszarów ONZ”, Gorażde i Zepa, nie stworzyło domniemań o ludobójstwie.

Skala: MTK ograniczyło domniemany teren ludobójstwa do miasta Srebrenicy (§199), gniazda sił muzułmanów bośniackich. Bez względu na to, jak żołnierze stracili życie, założenie MTK wyolbrzymiło liczbę zabitych względem populacji Srebrenicy sprzed ataku, zamiast względem całej populacji muzułmanów w Bośni.

Po raz pierwszy siły ONZ, SFOR aresztowało Oricia w Tuzli, gdzie mieszkał od czasu swej ewakuacji ze Srebrenicy w 1995 r. Wielu muzułmanów bośniackich uważa go za bohatera. Oricia oskarżono w 2003 r. o zabicie 7 osób, bestialstwa na 10 osobach oraz niszczenie i plądrowanie “co najmniej 50 wiosek i przysiółków z etniczną większością serbską”. [165] Liczba morderstw Oricia przekracza 3 tys. osób. [166] Komunał MTK o ofiarach pośród muzułmanów bośniackich dowodzi istnienia podwójnego standardu: militarnych i cywilnych strat w ludziach. W 1996 r. Republika Serbska (BiH) przedłożyła dowody zbrodni Oricia, ale dla MTK angażował się on w “obronę” i “samoobronę”, podczas gdy VRS zabiło muzułmańskich żołnierzy w walce i rozstrzelało uwięzionych wojskowych – zbrodniarzy wojennych, co było dla MTK ludobójstwem. W jej reakcji na publikacje z 2005 r., dotyczącej liczby Serbów bośniackich zabitych przez siły Oricia, Florence Hartmann z Biura Oskarżyciela MTK nazwała cywilne ofiary “militarnymi lub policyjnymi ofiarami walk”. [167] Dla MTK, chorwackie czystki etniczne dokonane na 250 tys. Serbach z Krajiny to też nie ludobójstwo, mimo że kobiety, dzieci, starców i niedołężnych zabijano w czystkach na znacznie większą skalę.

Decyzje MTS

MTS oczyściło Serbię ze wszystkich zarzutów wniesionych przez muzułmanów bośniackich ws. “popełnienia, spiskowania, pomagania, podburzania i współpracy w ludobójstwie” podczas wojny w Bośni (1992-1995). Sąd bezapelacyjnie orzekł (26.2.2007), że Serbia nie odpowiada za akty ludobójcze, [168] co oczyściło Serbię z oskarżeń o dokonanie masakry w Srebrenicy i zwolniło z wypłaty odszkodowań dla Bośni. Czy zachodni przywódcy i media, którzy postąpili nieuczciwie, ze wściekłą serbofobią i źle od 1992 r., odpowiedzą za podburzanie do nienawiści i wojen? MTS tym samym oczyścił z winy b. prezydenta Miloszewicia, który utrzymywał aż do śmierci, że Jugosławia ani Serbia nie dowodziły armią Serbów bośniackich, ani nie dążyły do utworzenia “Wielkiej Serbii” (zarzut, który MTK uchylił w 2005 r. z braku dowodów). Orzeczenie MTS rozbija rację bytu pokazowego procesu MTK. Orzeczenie zadaje kłam militarnym interwencjom na Bałkanach jako skutecznym przeciw ludobójstwu, pośrednio winiąc za wojny domowe pozostałe strony konfliktu, zewnętrzne i wewnętrzne. Podkeślany brak interwencji z odpowiednią mocą na Bałkanach, częściowo usprawiedliwił interwencje w innych regionach; orzeczenie MTS jednak podważa interwencjonizm. Sąd Procesów Norymberskich orzekł, iż inicjacja agresji wojennej jest “największą międzynarodową zbrodnią, ustępującą innym wojennym zbrodniom w tym, że zawiera w sobie zakumulowane zło ich wszystkich.” B. oskarżyciel z Norymbergii zacytował sędziego Roberta Jacksona, kierownika oskarżycieli amerykańskich w Norymberdze, że “zapoczątkowanie agresji wojennej jest zbrodnią” i “żadna polityczna czy ekonomiczna sytuacja nie może jej usprawiedliwić.” [169]

MTK skazało oficerów armii Serbów bośniackich Krsticia i Blagojewicia za ludobójstwo w Srebrenicy poprzez redefinicję pojęcia. [170] Bez niezależnego śledztwa, MTS skopiowało decyzję MTK i obwiniło Republikę Serbską, Karadżicia i Mladicia za “akt ludobójstwa”, zachęcając tym samym do przeklasyfikowania większości konfliktów jako “ludobójstwo” lub gdzie “doszło do aktów ludobójczych”. Równie irracjonalne orzeczenie MTS uznało Serbię winną nieukarania i niedoprowadzenia do ekstradycji rzekomych przestępców, jakby Serbia miała wiedzę o ich miejscach pobytu i środki na to. MTS uznało, że Belgrad jest winny “niezapobieżenia” przejęcia Srebrenicy przez Serbów bośniackich i dokonania tam ludobójstwa. Siły Szybkiego Reagowania NATO i UNPROFOR były na lepszej pozycji, by wiedzieć i działać w tej sprawie, ale MTS zignorowało to. Na tej podstawie muzułmanie bośniaccy pozwali Holandię o 1,3 mld dolarów, ponieważ “żołnierze holenderscy aktywnie pomagali” jednostkom VRS. [171] Kiedy Jugosławia zakwestionowała (1996) władzę sądową MTS nad sprawą muzułmanów bośniackich, MTS wyjaśniło, że brakowało mu mocy orzekającej. Gdy Jugosławia prosiła, by nakazać państwom NATO “natychmiast zaprzestać” bombardowań w 1999 r. i “powstrzymać się od wszelkiego aktu groźby czy użycia siły”, MTS odrzuciło sprawę z braku “władzy sądowej, na pierwszy rzut oka,” nad ośmiu członkami NATO, ale też odwołało się do braku pozwolenia USA i Hiszpanii, jakby powyższe uzasadnienie nie wystarczało. [172] Czy sąd ONZ nie może orzekać ws. pogwałcenia Karty Narodów ONZ?

MTS uznało masowe morderstwa na obszarze BiH jako będące poza jej orzecznictwem, ponieważ intencja ludobójstwa nie została udowodniona. Dla kontrastu, rozciągnięte w czasie eksterminacje wiosek serbskich wokół Srebrenicy (“grupa chroniona”) przez siły Oricia wskazują na intencję. Ochrona oddziałów Oricia w “bezpiecznej strefie ONZ” i zbrojenie ich, obciąża “międzynarodową społeczność” jako pomagającą i współpracującą w ludobójstwie lub niezdolną jemu zapobiec. Na dobrą speawę, wszystkie walczące strony mogłyby pozwać swoich przeciwników, włącznie z nieradykalną większośią muzułmanów bośniackich przeciwną reżimowi Izetbegowicia.

MTS przyjęło wnioski MTK “jako wysoce przekonujące”, bez niezależnego śledztwa rzekomego ludobójstwa w Srebrenicy i poluzowało w standardy dowodów. Natomiast ws. rzekomego ludobójstwa przez Serbię w Bośni, MTS wymagało “w pełni miarodajnych” dowodów, a ws. ww. zapobieżenia ludobójstwu oraz ukarania i ekstradycji przestępców – “wysoce pewnego dowodu, stosownie do powagi zarzutów”. Potwierdzenie ludobójstwa w Srebrenicy i orzeczenie ws. nalotów NATO przez MTS dowodzą upolitycznienia poprzez szeroki wachlarz metod, od samowolnego ustalenia bazy orzecznictwa, po wybiórcze standardy dowodowe. Spośród wszystkich powojennych masowych morderstw, MTS skoncentrowało się na Bałkanach, podobnie jak KWJ. Inne konflikty doprowadziły do milionów ofiar cywilnych, a MTS skupia się na Bośni, gdzie ok. 50 tys. cywilów zginęło po obu stronach, z czego na Srebrenicę uwagę przyciągnęła liczba znacznie mniejsza niż rzekome 7 tys.

MTS rewizjonistycznie zaakceptowało osądy MTK, w czasie gdy Niemcy zaproponowały utworzenie europejskiego prawa przeciw zaprzeczaniu ludobójstwu. Jeden analityk zapytał: “Kim będą strażnicy “oficjalnej prawdy” i co ich powstrzyma (jak widać na przykładzie orzeczeń MTK i MTS) od skutecznego rewidowania przez nich historii? Będzie to polityczne pole minowe, nie mówiąc o zagrożeniu dla historyków, którzy nie mają uprzedzeń w badaniach wydarzeń.” [173]

Wyniki MTS z historycznie pierwszego orzeczenia z zastosowaniem Konwencji Zapobiegania Zbrodni Ludobójstwa do zbrodni wojennych, nie wspierają kontroli ani ścigania ludobójstwa. Wina może być arbitralnie przypisana przez wybiórczą sprawiedliwość. Równie jasno jak MTS i MTK dostarczyły przykrywki dla “największej międzynarodowej zbrodni”, tj. miltarnych interwencji, te same trybunały sfabrykowały “ludobójstwo” tam, gdzie niektóre interesy potrzebowały go dla poparcia interwencjonizmu i przykrycia własnych zbrodni. To jest odmianą politycznej eksploatacji holokaustianizmu przez kompleks jot.

†††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia nr 5:  Wojna Polskopolskich z Niepolskimi

Roman Kafel, Dallas Texas 9.7.2010

Mamy nowy stary temat, czyli podprezydentka naszego Jewropejskiego Baraku nadal zwanym Polska. Zero zdziwieni Polskopolscy wybrali swego polskopolskiego, w zwyczajnej polskopolskiej wojnie. Mozna wybrzydzac nad liczbami, ktore swiadcza o istnieniu cudow nad urna, ale jako prawdziwi chrzescijanie w cuda wierzacy, przejdziemy nad tym ze stoickim spokojem,  nie takie rzeczy sa nam straszne, gdyz jak powiadamy w Credo. wierzymy we wszystko widzialne i niewidzialne.

Wyglada na to, ze ci co jednak w Wojnie Polskopolskiej udzialu nie wzieli, sa napewno niepatriotyczni, czyli zatem …Niepolscy! Jest ci takowych u  nas polowa …paskudna mniejszosc Niepolskich, z ktora nie wiadomo co zrobic, goni sie to na bandosy, tlucze, topi, brodzi, glodzi, a to sie rodzi, jak nie przymierzajac  Fenix w Arizonie …chociaz co prawda juz nie tak, jak powinno.

Korytko nakryje sie nowymi ryjkami, czesc starych sie odepchnie z wielka krzywda dla odepchnietych o pomste do Nieba wolajacych, co spowoduje nowa wojne Polskopolska, no bo przeciez Niepolskich wylaczono na dobre i sie nie licza wogole, za wyjatkiem placenia podatkow. Czy wylaczeni Niepolscy moga sie jakos pozbierac do kupy, zdajac sobie sprawe z tego, ze Zgoda buduje, skoro tych niepogodzonych i wylaczonych zrujnowano dostatecznie dokladnie, zeby nie mysleli o glupotach?

Zainicjowana przez rzad USA kabaretowa wymiana szpiegow ruskich, za innych szpiegow tez ruskich, przez Rosjan i rozjechanie sie wymienionych po swiecie, przestaje dziwic, zaczyna zastanawiac. Po co komu ten ambaras?

Co tez kreci sie tym, zajetym ogladaniem medialnych zjawisk i faktow, narodom??? Jak sie wam wydaje?

…………………..

Piotr Bein: Z potrzeby przezucia dla niej wonnosci z telewizorni, znajoma zagadala mnie, obiezyswiata polityki: „To ktore panstwo teraz najwiecej bruzdzi? Chiny?” A po chwili zastanowienia: „Nie — Rosja! z ta afera szpiegowska, straszny kraj!” Blogo-wrony krakaly jak to ruskie beda nam poligony sprawdzac z hamerykanami pod reke, a tu ruski oficjal mowi ze pierwsze slyszy.

„Straszny kraj!” Obama odwolal u Radka Sikorsky’ego Patry-joty. Ale po wybiorach Komora, pasowanego na zarzadce baraku Polin przez Zbiga Brzezinsky’ego, Radek znow cos knuje z obamanowcami jot…  w obronie US-Polin przed Iranem co to chce naszych braci wybranych z mapy wymazac. A KGB-owiec dymiacy-nagan Putin udaje ze nie wie… wg patry-jotycznych blogowiczów.

Nt. praw-dziwkowej Prze-polski: najwieksze nieszczescie to ta polowa co zaglosowala. Bo kto by sie dal nabrac, to widac w atakach na Beina podczas i po wybiorach: “zdrajca” bo za koszernym Komorem, “antysemita” bo przeciw koszernemu Preziowi. Jakby nie bylo zdrada ktoregokolwiek z nich wybrac filosemitycznie, tj. pod muzyke jot. W Niepolskiej, zaslugujacej na szambowiska jesli nie latarnie, pokladam wieksze nadzieje, bo albo wisi im system ponad Zycie (wiec nie daja sie zwariowac i chronia narod od wymarcia rozmnazajac sie) albo przejrzeli system i przyczaili sie, glowkujac co dalej.

Glowkuja nawet na blogach jak sie pojednoczyc z Przepolskimi bez domowej wojny. Forget it! Przepolscy musza najpierw przejrzec, a to niemozliwe z zacma mozgowa, najwyzej was wciagna na czlonkow. Bedzie wiec zmiana ryjow jak Romek pisze przy korycie (ryje, nie Romek) — przepychanki Jedynych Slusznych z Bywszymi Slusznymi. A gawiedz bedzie te po-pis-dzielenie  ad infinitum ogladac w tefal cieszac sie z demukracji, bedac z kamienic na ulice przelokowywanymi.

Powtarzam wiec po raz nie wiem ktory od swinioka: wywalic telwizjory, giewu na format tolaletowy pociac, zadnych altorytetuf, uwolnic dusze i umysl, posluchac co Bog podszeptuje, zaczac myslec samemu — sercem…. Diabel coraz mocniej chwostem macha, a na to Jedna Rada. Nic lepszego nie wyglowkujemy.

Andrzej Szubert: Dla właścicieli naszego baraku było obojętne, który z dwóch koni ze stajni Sorosa wygra – Bronek, czy mniejsze (o 15 centymetrów) zło – Jarek. Ważne, że wygrał przedstawiciel narodu (wybranego). Niewykluczone, że nowy tytularny nadzorca baraku, hrabia  obojga narodów (polskiego i wybranego), przejmie po Lechu tradycję hanuki w Belwederku. Kiedyś w sejmie ganiał Bronek w jarmułce i było mu w niej bardzo do twarzy. Można spodziewać się przyspieszonego demontażu naszego baraku, gdyż trudno będzie inscenizować „walkę” gauleitera Donka i tytularnego nadzorcy Bronka. Obaj należą do tego samego PO (Przytułka Obrzezanych). Zapewne w najbliższych „wyborach” do tzw. sejmu wygra PiS (Pentagon i Synagoga). A wtedy wyborcze bydełko będzie karmione w telewizorni kolejnymi „walkami” o samolot do Brukseli. Czy też dalszą „walką” o telewizornię. Choć czy ona PO-wska, czy PiS-owska – zawsze pozostanie żydowska.

Cuda nad urnami były, są i będą. Nie to się liczy, jak bydełko głosowało. To się liczy, kto i jak głosy liczy. Cieszyłbym się z ilości niegłosujących, podejrzewam jednak, że większość z nich ma wszystko w nosie (albo jeszcze niżej i z tyłu). Są pogrążeni w apartii i rezygnacji. A przez to są oni i dla nas straceni. Większość z nich podda się bez oporu nawet chipowaniu.

„Odepchniętym” od korytka zapewne zapewni się odpowiednie synekurki (choć naturalnie po cichutku), za dotychczasowe zasługi. O nich bym się nie martwił. Nie za bardzo wierzę w sojusz wszystkich „wykluczonych”. A to z tego powodu, że większość z nich nie zdaje sobie sprawy, że są wykluczonymi. Garsta tego świadomych jest już jako tako zebrana do kupy. Niestety, tylko garstka… Margines… Niewielka internetowa nisza…

Kabaret z wymianą szpiegów był najprawdopodobniej „zapełniaczem” dzienników telewizyjnych. Coś „ważnego”, sensacyjnego trzeba przecież oglądaczom puścić. Aby nie zastanawiali się, dlaczego cicho jest o katastrofie ekologicznej w Zatoce Meksykańskiej, dlaczego tak mało mówi się o wizycie premiera Izraela u Kenijczyka mieszkającego w Białym Domu, i dlaczego nie mówi się o przygotowaniach do wojny w Iranie. Czy też o szkoleniu polskich najemn… sorry żołnierzy w Chicago. A szkolono ich w rozpędzaniu demonstracji ulicznych i rozbrajaniu cywili. Wojaki stają się żydowską milicją obywatelską. Taka jest zresztą podstawowa rola mediów, w tym telewizorni – odwracanie uwagi oglądaczy i czytaczy od paskudnych teorii spiskowych kolportowanych w internecie.

Dodałbym do ważnych ciekawostek wiadomość, że jeden z kongresmenów republikańskich (tych z bandy Osamy Bin Busha)  Peter King zgłosił projekt powołania „międzynarodowej niezależnej” komisji do zbadania katastrofy w Smoleńsku. Z chęcią bym się podpisał pod takim projektem, ale pod warunkiem, że Kongres USraela powoła najpierw międzynarodową niezależną (i uczciwą – nieżydowską) komisję do zbadania zamachów na WTC i Pentagon.

To ci bezczelność. Ich własne zamachy z 11/9  Kongres zwalił na nieistniejącą Al-Kaidę (choć wiadomo, że zrobiła to Al-CIAida) a teraz chcą kolejną ich koronkową robotę (Smoleńsk) zwalić na Putina i KGB.

†††††††††††††††††††††††

…problemem jest nie tyle ekstremistyczna mniejszość, co apatyczna większość, która zezwala by nią manewrowano, prano jej mózgi i wtłaczano ją w przekonanie, że nie ma wyjścia…”

Cytat uchwycił „sytuację bez wyjścia” od 10 IV („lepsze dżuma niż tyfus”), w której „zdrajcy” jak Bein i Szubert próbowali ostrzec Naród przed główną agenturą wpływu na Przepolskie Mózgi. Poniżej dr Brzeski opisuje sposób działania i przykłady agentury wpływu. Jednakże widać przejawy sukcesu obcego wpływu na nim. Brzeski wymienia państwo jako czynnik pozytywny w zapobieganiu wpływu obcego racjom Narodu. Chyba już nie w państwie “polskim”, którego nazwę trzeba pisać w cudzysłowie. Należałoby pisać “element patriotyczny” itp. ale kto wie, który to, wobec PO-PiS-działu Polaków (pod wpływem tychże agentur!) na Pszepolskich i Nicpolskich. Także zaprogramowany  jest sposób pisania przez Brzeskiego o bolszewikach i sowietach jako Rosjanach, mimo że byli to skrajni Żydzi i ich sługusy. Nie wiadomo też dlaczego Brzeski  nie zajmuje się US-raelem, który już dawno przegonił Rosję pod tym względem. Daleka jest droga kontrwywiadu w walce z wpływami antypolskimi, skoro nawet tekst demaskujący nosi ślady wpływu! Dlatego grypa666… — PB i AS

Dr Rafał Brzeski: Agentura wpływu

[…] Agentura wpływu należy do najskuteczniejszych i najtrudniejszych do wykrycia sposobów informacyjnego oddziaływania na przeciwnika. Agent wpływu postrzegany jest w swoim środowisku i społeczeństwie jako lojalny obywatel, który prywatnie i/bądź publicznie głosi swoje poglądy. Fakt, że są one zbieżne z linią polityczną i zabiegami propagandowymi obcego mocarstwa, oceniany jest zazwyczaj jako zbieg okoliczności nie wart głębszej analizy, natomiast szkody wyrządzone przez agenta wpływu są potencjalnie ogromne, zwłaszcza, jeśli jest on wysokim urzędnikiem państwowym lub uznanym autorytetem. Do zadań agentury wpływu należy sterowanie władzami i opinią publiczną atakowanego kraju, poprzez rozpowszechnianie odpowiednio dobranych informacji, dezinformacji, pojednawczych i/lub alarmistycznych opinii i argumentów, oraz chwytliwych sloganów i słów wytrychów zastępujących wiarygodną ocenę faktów. Agentura wpływu ma sterować opiniami środowiska w którym się obraca. Zadanie to wypełnia posługując się „technikami zarządzania postrzeganiem”, co w mniej politycznie poprawnych słowach można określić, jako atrakcyjnie podane, ordynarne fałszowanie rzeczywistości.

Działalność agentury wpływu jest najskuteczniejsza w społecznościach rozchwianych i zdemoralizowanych, gdyż społeczności zwarte, o ustabilizowanym porządku etycznym oraz jasnych i przestrzeganych normach moralnych mają „wbudowany” odruchowy system samoobrony przed wrogim podszeptem. […] Operacje z wykorzystaniem agentury wpływu należą do działań strategicznych i zakrojone są na lata, a nawet dziesięciolecia, bowiem kształtowanie zbiorowej świadomości społeczeństw wymaga czasem wymarcia całego pokolenia. Skuteczność agentury wpływu zależy w dużej mierze od jej uplasowania i wiarygodności. Zarówno odpowiednie awansowanie i „przesuwanie” agenta w hierarchii, jak i budowanie jego autorytetu, wymagają czasu. Dlatego też werbownicy najczęściej działają na uniwersytetach, które tradycyjnie są miejsce ścierania się idei i rewolucyjnych koncepcji urządzenia świata. Tym bardziej, że nawet skrajne poglądy głoszone w świecie akademickim stosunkowo łatwo przesączają się do szkół, środowisk naukowych, a nawet do kościołów. […]

Wykrycie agentury wpływu jest równie trudne, co ocena jej skuteczności. Agenci wpływu należą do osób o najściślej strzeżonej tożsamości w ewidencji służby. Są bowiem najczęściej postaciami publicznymi, a ich skuteczność opiera się na totalnym utajnieniu. Raz zdemaskowany agent wpływu nieodwracalnie traci swą przydatność. […] Wysoki stopień utajnienia tożsamości agentów wpływu sprawia, że udowodnienie im przed sądem działania na rzecz obcego państwa jest praktycznie niemożliwe. Podstawą demokracji jest bowiem prawo do głoszenia własnych poglądów. […] Agent wpływu wyjeżdża oficjalnie na jawne seminaria lub konferencje naukowe, pobiera stypendia naukowe lub wykłada na zagranicznym uniwersytecie, zagraniczni wydawcy publikują jego książki, otrzymuje nagrody twórcze, spotyka się z politykami, ludźmi ze świata gospodarki i nauki. Zebrane „wrażenia” ubrane we „własne przemyślenia” publikuje w mediach, rozpowszechnia w „politycznych salonach”, albo podczas spotkań z politykami i decydentami własnego kraju. Formalnie nie robi nic nielegalnego. […]

Ponadto, agent wpływu najczęściej działa pośrednio (to nie on podejmuje decyzje, lecz polityk, któremu on doradza!). Dlatego jest trudny do zdemaskowania i zneutralizowania, natomiast jego mocodawcom stosunkowo łatwo jest zorganizować jego obronę drogą petycji, interpelacji parlamentarnych, demonstracji poparcia ze strony znanych postaci lub medialnej akcji pod hasłem obrony uznanego autorytetu przed dyskryminacją, wpisując ją przy tym w generalną kampanię obywatelskiego sprzeciwu wobec panoszącego się „izmu”. Rodzaj tego „izmu” nie jest istotny, ważne jest, żeby ten „izm” źle się odbiorcom mediów kojarzył. A jeśli medialna wrzawa nie przynosi spodziewanych rezultatów, można zorganizować manifestację protestacyjną, której umiejętnie zainspirowani uczestnicy będą ochoczo wywrzaskiwać hasła podsunięte przez inną siatkę agentury wpływów. Liczba i struktura kombinacji w gruncie rzeczy zależy od stopnia naiwności społeczności sterowanej przez służbę i jej agentury.

Są jednak granice władzy służb wywiadowczych nad świadomością sterowanych. W skali państwa obrona świadomości obywateli przed destrukcyjnymi działaniami zewnętrznymi należy do obowiązków kontrwywiadu. Problem w tym, że służby kontrwywiadu są nadal konceptualnie nastawione na zwalczanie tradycyjnego wywiadu, a nie na neutralizację wrogiego sterowania opinią publiczną własnego kraju. Dodatkowym utrudnieniem jest konieczność poruszania się po delikatnym gruncie. Zignorowanie agentury wpływu, zachęca do dalszych działań. Zbyt gwałtowna reakcja, naraża na zarzut skłonności do zamordyzmu i tłumienia swobody wypowiedzi. Najskuteczniejszą obroną państwa przed działaniami agentury wpływu jest cierpliwe demaskowanie każdej wykrytej manipulacji i zapewnienie obywatelom stałego dostępu do rzetelnych informacji. Sterowanie świadomością całych grup społecznych przy użyciu agentury wpływu wymaga czasu, co można wykorzystać dla przeciwdziałania. Odpowiedzią na sterowanie, winna być „gra w otwarte karty”, czyli maksimum prawdy podanej w sposób wyważony, bez rzucania oskarżeń lub przypinania etykiet. Najskuteczniejszą obroną obywateli przed działaniami agentury wpływu jest zdanie sobie sprawy z faktu, że jest się obiektem manipulacji, podmiotem zewnętrznego sterowania. Kiedy naród zbliża się do niebezpiecznego punktu, z którego może już nie być odwrotu „problemem jest nie tyle ekstremistyczna mniejszość, co apatyczna większość, która zezwala by nią manewrowano, prano jej mózgi i wtłaczano ją w przekonanie, że nie ma wyjścia.” Brak wiary obywateli w świadomie destrukcyjne działanie agentury wpływu wynika przede wszystkim z braku wiedzy o manipulacyjnych operacjach służb specjalnych. […] Przerwanie procesu powolnego wymóżdżania i przyzwolenia na sterowanie sobą jest warunkiem koniecznym do przywrócenia wiary w siebie i powrót do własnej tożsamości.

Sorry, the comment form is closed at this time.