Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Srebrenica, Skorpiony i sprawa Serbów

Posted by grypa666 w dniu 11/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia: Wybory…a raczej elekcyjna  Farsa

†††††††††††††††††††††††††††

Zmendialnienie zbrodni wojennej na “ludobójstwo” serbskie w Srebrenicy 15 lat temu było przykrywką dla ludobójczej chorwackiej operacji wojskowej Burza miesiąc później przeciw etnicznym Serbom. W ramach tej zmyłki i tuszowania zbrodni chorwackich neo-ustaszy, michnikowszczyzna pisała wg instrukcji centralnego kahalu, o  Skorpionach i “szlachetnych” jak sam Michnik działaczach rodzaju Nataszy Kandić niosących kolorowe rjewoljucije kompleksu jot. Zapraszam do lektury o tym we fragmencie poniżej oraz nt. neo-ustaszy i islamistów bałkańskich w “NATO na Bałkanach

–       rozdział Legenda o Srebrenicy

–       Wielko-Serbizm (m.in. kłamstwa propagandy chorwackiej)

–       Wśród chorwackich braci (masowe zbrodnie nowej Chorwacji)

–       Operacje Błysk i Burza (ludobójcze działania ustaszy podczas II wojny światowej, takież czystki etniczne przez siły współczesnej Chorwacji).

W skrócie o tym i o roli kompleksu jot na Bałkanach.

Serię o Srebrenicy dedykuję Bronkowi, Eli i Tadkowi, w imię Prawdy. — PB

Poprzedni odcinek serii

…………………..

Srebrenica, Skorpiony i sprawa Serbów

Fragmenty z “NATO na Bałkanach” z 2005 r.

s. 236 – 238

Kongres USA potępił Serbów za Srebrenicę rezolucją HR 199 (27.6.2005). Emerytowany profesor historii na Uniwersytecie Kalifornii, Raymond  Kent: na podstawie mantry mediów rozpowszechnianej bez dowodów od 1995 roku, rezolucja chciałaby uczcić tylko jedną grupę, przemilczając inne.

George Bogdanich (Defense & Foreign Affairs 17.6.2005) o tej politycznie skrzywionej rezolucji: wyselekcjonowała i poważnie wyolbrzymiła raportowane w prasie wykroczenia sił serbskich w Bośni po zdobyciu Srebrenicy w 1995 r. Natomiast zignorowała równie brutalne i o wiele większe operacje wojskowe przeciw etnicznej ludności serbskiej, tak przed jak i po Srebrenicy, na terenach chronionych przez ONZ w Zachodniej Sławonii i i Krajinie. Te brutalne ataki w ramach czystek etnicznych wykonanły siły chorwackie, wyszkolone i wsparte logistycznie przez  USA. Bogdanich zapomniał wymienić eksterminacje i wypędzenia Serbów w Bośni poza Srebrenicą i w Kosowie.

Światowy Kongres Serbów (Deklaracja ws. Srebrenicy i Ludobójstwa 11.7.2005): Potępiamy wszystkich sprawców, opłakujemy wszystkie ofiary […] W czasie, gdy Srebrenica była tzw. rozbrojoną bezpieczną strefą ONZ, stała się bazą dla licznych, bezlitosnych wypadów uzbrojonych Muzułmanów na serbskie wsie. Zniszczyli ponad 100 wsi i zabili ok. 2 tys. serbskich cywilów. Po zdobyciu przez siły Republiki Serbskiej, okrucieństwa miały miejsce na bośniackich Muzułmanach. Lecz serbskie siły zbrojne nie popełniły tam ludobójstwa na cywilnej ludności muzułmańskiej […] dowódca sił serbskich, gen. Ratko Mladić, wywiózł autobusami 24 tys. muzułmańskich kobiet, dzieci i starszych w bezpieczne miejsca […] Historia naszego narodu jest m.in. historią ofiar ludobójstwa. Jeśli Bóg miałby ukarać nas, Serbów, ludobójcami wśród nas, pierwsi byśmy ich oskarżyli.

Kent w liście do Białego Domu: Skoro gen. Mladić jest oskarżony o ludobójstwo, bo był dowódcą, przed Międzynarodowym Trybunałem Kryminalnym ds. Byłej Jugosławii (MTK)  powinni też stanąć z Artykułu 2, Konwencji Przeciw Ludobójstwu: amerykańscy generałowie  Clark i  Short (naloty na Jugosławię) oraz Galvin (pośredni udział w Operacji Burza), prezydent Clinton (pozwolenie dla Chorwacji na Burzę) i ambasador USA w ONZ, potem sekretarz stanu, Albright (źródło antyserbskiej propagandy nienawiści i proponent terroru państwowego).

Rezolucja HR 199 wyszła podczas histerii medialnej na wątku wideo z rozstrzelania 6 Muzułmanów przez Skorpiony. Nawet gdyby wideo było autentyczne, jak ten mord miałby się do rzekomej masakry tysięcy w Srebrenicy, skoro wideo nakręcono 170 km stamtąd? Czy mordercy nakręcają wideo na dowód swej zbrodni? Więcej o Skorpionach w rozdziale pt. Straty wojskowe.

Taśmę Skorpionów ujawniła Natasza  Kandić, działaczka na rzecz praw człowieka z organizacji  Sorosa, Humanitarian Law Center, HLC. Gardzi swym narodem, popierała naloty NATO i ma na koncie anty-serbskie zmyłki, np. serbska ciężarówka-chłodnia wypełniona ciałami Albańczyków z Kosowa (okazała się szwajcarska, wypełniona Kurdami). Zestrofowała serbskich reporterów za brak posłuszeństwa natowskim panom, którzy płacą ich wynagrodzenie. MTK wycofał oskarżenie przeciw sędzinie śledczej Jugosławii, Danicy  Marinkowić, bo „dowodem” jej rzekomego rozkazu morderstwa przez policję był paszkwil Kandiciowej (www.artel.co.yu/en/izbor/jugoslavija/2005-07-05.html).

Inne oskarżenie rozgłaszane przez HLC i HRW skończyło się uniewinnieniem Saszy  Grkowicia przez sąd okręgowy w Prizrenie (4.9.2002). Jako członek grupy uzbrojonych, mundurowych Serbów, Grkowić był oskarżony o masakry w Bela Crkwa, Mala Cruse i Celina oraz rabunki i zniszczenie dokumentów obywateli w Celinie i Nogawacu. Jeden z dwu międzynarodowych sędziów w izbie sędziowskiej, Gerg  Pluur, powiedział, że bez wątpienia zbrodnie miały miejsce, tylko nie ma wystarczających dowodów, a zeznania świadków były nieprzekonywujące. HLC próbowało bronić się (5.9.2002): Chociaż sprawa odbyła się zgodnie z uznanymi standardami sprawiedliwego procesu, HLC zanotowało poważne odchyłki w fazie śledczej, np. sędzia śledczy nie podpisał niektórych raportów z przesłuchań świadków. Zasadniczy świadek zmienił zeznania: Podczas przebadania pisemnych zeznań Isufa  Żuniczi w Haskim Trybunale 6.6.2002 roku, wymienił on  Miloszewiciowi Nenada  Maticia jako tego, który rozkazał masakrę cywilów w Bela Crkwa i osobiście zastrzelił Nesima i Szendeta  Popajów. Jednak na procesie  Grkowicia 31.7.2002 r. Żuniczi twierdził, że to Grkowić wydał rozkaz i zabił […] Ci, którzy rozkazali i popełnili masakry, pozostają w ukryciu i nie stanęli przed sprawiedliwością.

Nebojsza  Malić (Antiwar.com 30.6.2005): dziesiątki „aktywistów“ na listach płac zachodnich organizacji pozarządowych, przez dziesiątki lat stali wysoko wśród komunistów Jugosławii, szczególnie tych obalonych potem w anty-biurokratycznej rewolucji, która wyniosła Miloszewicia do władzy w 1987 r. Ich nienawiść do niego jest osobista, a pogarda dla Serbów pochodzi z obsesyjnego lęku komunisty przed burżuazyjnym imperializmem Wielkiej Serbii. Błagali o wcześniejszy początek interwencji NATO w Bośni, potem o mocniejszą kampanię kosowską. Nie są też za prawami człowieka, bo zużyli swą energię na demonizowanie Serbów, w ogóle nie troszcząc się o zbrodnie przeciw narodowi, tak za wojen natowskich, jak i od własnego rządu (Operacja Szabla). Malić: Kiedy patrzeć na dzisiejszych demokratów, reformistów i aktywistów praw człowieka, widać najgorsze szumowiny społeczeństwa pokomunistycznego. Ci ludzie nigdy nie piastowali uczciwego stanowiska i gardzą każdym, kto je miał. Ożenili się z Władzą, ślubowali Państwu i przysięgli Imperium, którego srebrniaki kultywują ich nienawiść do ich krajów pobytu. Te łotry Imperium są nie tylko w Serbii, ale i w każdym kraju na wschód od zerwanej Żelaznej Kurtyny.

W grudniu 2004 r. biuro belgradzkie OBWE zbeształo serbskie media za opublikowanie zdjęć zbrodni Ramusza Haradinaja w Kosowie (1998-1999), bo przypominanie zbrodni popełnionych na Serbach szerzy nienawiść i nietolerancję. Natomiast wideo Skorpionów, stacja B52 oraz sorosowskie Danas i Vreme publikowały 24 godziny na dobę, jak zachodnie media. Chodzi o to, aby zmusić serbski naród do uderzenia się w piersi, podobnie do wmawiania Polakom winy za zbrodnie z II wojny światowej.

Świadome, że opisy wideo Skorpionów skończą się niewygodnymi pytaniami, media skupiły się na bohaterce, dzięki której „prawda“ wyszła na jaw. Artykuł w Washington Post (26.6.2005) obsypał pochwałami  Kandić tyle, ile nagromadził pogardy dla Serbów. Associated Press (28.6.2005): Kandić, zmora dla serbskich nacjonalistów […] w poszukiwaniu sprawiedliwości […] wiedzie działaczy, którzy, słowami nagłówka, zagrzechotali spuścizną wojenną Miloszewicia. Roger  Cohen w IHT (jesienią 2004 r. wypowiedział się za rozwiązaniem kwestii serbskiej) odświeżył tezę  Holbrooke’a i ICG, że tylko Ameryka może rozwiązać bałkański problem, bo ma wiarygodność popartą siłą (i prawością). Rozwiązanie to naturalnie znaczy Kosową i zcentralizowaną Bośnię – „nowa“ polityka bałkańska Busha II, z byłym pomocnikiem  Clintona, Nicholasem  Burnsem u steru.

Na konferencji organizacji pozarządowych w Serbii (28.6.2005), kolega  Kandiciowej, socjotechnik Eric Gordy, który zasłużył się stworzeniem naukowych podstaw serbofobii, spekulował nt. wideo Skorpionów: Mimo swych ewentualnych ograniczeń jako dowód, ma ogromną wartość medialną. Natowskie zakłamanie wyraża wstęp do nowej książki Johna Norrisa, byłego dyrektora propagandy clintonowskiego sekretarza stanu, Strobe Talbotta, obecnie specjalnego doradcy ICG: To nie los Albańczyków kosowskich, tylko opór Jugosławii przeciw szerszym reformom politycznym i gospodarczym tłumaczy wojnę NATO. Mieli więc rację teoretycy konspiracji.

s. 431 – 432

Według oficjalnych mediów i szeregu organizacji pozarządowych w byłej Jugosławii i na Zachodzie, w Podujewie funkcjonariusze Skorpionów, jugosłowiańskiej jednostki antyterrorystycznej w MUP (Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Jugosławii), ponoć zamordowali (28.3.1999) 14 albańskich kobiet i dzieci. Pięcioro dzieci przeżyło i zeznawało przed sądem w Belgradzie, który skazał Saszę Cwjetana ze Skorpionów na 20 lat więzienia, w dniu pogromów Serbów kosowskich 18.3.2004 r. Był to pierwszy proces zbrodniarzy wojennych spośród serbskich sił z kampanii kosowskiej przed serbskim wymiarem sprawiedliwości. Drugiego oskarżonego, Dejana  Demirowicia, który emigrował po wojnie kosowskiej, władze Kanady nie wydały.  Cwjetan nie przyznał się do winy przed sądem: nigdy nie strzelałem do cywilów i dzieci. W czasie rozprawy był na strajku głodowym. Twierdził, że był kozłem ofiarnym rządu, który chciał pokazać, że bierze się za zbrodnie serbskie, jednocześnie chroniąc prawdziwych zbrodniarzy.

Obrońca Cwjetana twierdził, że młodzi świadkowie zasugerowali się zdjęciem oskarżonego, szeroko publikowanym w prasie. Po skończeniu zeznań przez Serandę  Bogujewci, sprowadzoną z Manchesteru, dokąd w czerwcu 1999 r. zabrało ją z Prisztiny wojsko brytyjskie na skuteczniejsze leczenie ran, Cwjetan wyraził ubolewanie z powodu jej cierpień. Dodał jednak, że protestuje przeciw oskarżeniu i sposobowi, w jaki wprowadzono dzieci do jego celi w celu identyfikacji. Robicie tu rzecz absurdalną – powiedział sądowi. Kluczowym dorosłym świadkiem był Goran Stopanić ze Skorpionów, który podał jedynie pośrednie dowody oraz zmienił zeznania w chwili przeniesienia sprawy do Belgradu.

Sprawa przyjęła nieoczekiwany obrót. 14.1.2005 r. sąd najwyższy Serbii zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy Cwjetana, ponieważ pogwałcono prawo, przesłuchując Cwjetana bez obecności mecenasa (Manila Times 14.1.2005).

Skorpiony

W 1999 r. na STOPNATO natowski agent dezinformacji przekonywał, podobnie jak w mediach bez dowodu, że serbskie jednostki paramilitarne popełniają zbrodnie w Kosowie. Zdumiała mnie jego nachalność. Sześć lat potem zaczyna się klarować. Andy Wilcoxson (5.6.2005 http://www.slobodan-milosevic.org) przypuszcza, że Skorpiony były piątą kolumną, tworzącą dla NATO „dowody“ serbskich zbrodni. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że Kanada odmówiła ekstradycji nielegalnego emigranta, Demirowicia, na pierwszy proces w podporządkowanej NATO Serbii? Bez gwarancji, mądrzej byłoby ukryć się w skorumpowanym kraju Ameryki Środkowej. Współpraca z NATO tłumaczyłaby również, wspomniane w rozdziale pt. Legenda o Srebrenicy, filmowanie własnych zbrodni w Bośni (z gwarancją ochrony, za dobrą zapłatą?) oraz dość późne ujawnienie rzekomego ukrycia w Batajnicy zwłok Albańczyków z Kosowa. „Wyszło“ to dopiero w momencie, gdy służalczy dla NATO rząd Serbii potrzebował politycznie uzasadnić nielegalną ekstradycję Miloszewicia w 2001 r. (rozdział pt. Inkwizycja w Hadze). Nikt nie wspomniał przedtem o transporcie zwłok Albańczyków z Kosowa do Serbii.

Skorpiony, po stworzeniu do ochrony pól naftowych firmy Krajina Petroleum Industries we Wschodniej Sławonii w 1992 roku, służyły w rejonie Bihacia pod dowództwem armii Republiki Serbskiej Krajiny (RSK) w Bośni i Hercegowinie (BiH), potem w Trnowie w BiH w 1994 r. jako jednostka MUP Republiki Serbskiej, jak zeznał w Hadze (14.10.2003) świadek prokuratora MTK, Milan Milanowić, były wiceminister obrony RSK. 14.5.1996 r. siły ONZ, UNTAES zmusiły ich wynieść się z  bazy w Djeletowci, co według dowódcy Skorpionów, Slobodana  Medicia, spowodowało rozwiązanie jednostki. Skorpiony zmobilizowano dopiero po ataku NATO na Jugosławię w 1999 r. Rząd szukał ochotników do obrony kraju i podobno wtedy Skorpiony wcielono do MUP – 4 lata po Srebrenicy, choć wtedy nikt jeszcze nie wiedział o ich rzekomym zaanagażowaniu w Srebrenicę do czasu wypłynięcia wideo.

Milanowić powiedział MTK, że po ataku NATO, szef departamentu bezpieczeństwa publicznego, gen. Wlastimir Dziordziewić zadzwonił do niego, czy znalazłby ochotników do pomocy w Kosowie, a Medić –  czy załatwiłby posłanie Skorpionów na ochotników, ale w MUP, a nie w Armii Jugosławii, VJ. Milanowić zaproponował więc Dziordziewiciowi Skorpiony. Świadek oskarżenia w Hadze (14.2.2003), gen. Aleksandar Wasiljewić, były szef bezpieczeństwa VJ: Skorpiony były powiązane z SAJ,  antyterrorystycznymi służbami w MUP. Podobnie Medić zeznał, że były one rezerwą SAJ, lecz administracja SAJ zaprzecza, że istniała rezerwa.

Jeśli Wasiljewić mówi prawdę, może Skorpiony przywiozły zwłoki do bazy w Batajnicy. NATO zbombardowało wszystkie inne bazy SAJ w Serbii. Regularni członkowie SAJ ewakuowali się z Batajnicy, spodziewając się ataków. Jeśli Skorpiony pracowały dla NATO i jeśli zinfiltrowały SAJ, miałyby dostęp do bazy Batajnica i byliby pewni, że NATO jej nie zaatakuje. Zwykła policja nie mogłaby poodkopywać grobów ofiar serbskich zbrodni w Kosowo i przewieźć ich do Batajnicy, pozostając niezauważonymi przez WAK i samolociki szpiegowskie NATO. Współpracując z NATO (jak np. w Raczaku), WAK mogło pozbierać ciała swych poległych żołnierzy i dostarczyć do samochodów, które Skorpiony wywiozłyby do Batajnicy przez serbskie posterunki kontroli. Jeśli byłoby gdzieś za dużo serbskich świadków, NATO posłałoby bombowce, żeby się pochowali. Świadek B71 przeciw Miloszewiciowi (2.4.2003), widział Skorpiony w mundurach polowych NATO podczas wojny w Bośni.

…………………

Opublikowany w 2008 r. manuskrypt książki Andy Wilcoxona Joint Criminal Enterprise o procesie Miloszewicia ujawnia doniosły szczegół o filmiku ze Skorpionami, podważający oskarżenie Serbów o intencje ludobójstwa – warunek prawny definicji tej zbrodni. B. dowódca sił ONZ w Bośni, UNPROFOR, francuski gen. Philippe Morillon zeznał przed MTK Oricia, dowódcy sił muzułmańskich stacjonujących w „bezpiecznej strefie ONZ” Srebrenica. Oprawcy Oricia eksterminowali l. 1992-1995 ponad 3 tys. serbskich cywilów, w tym dzieci, kobiety i starców, wypuszczając się z chronionej przez ONZ Srebrenicy na pobliskie wioski serbskie. Morillon opisał swe spotkanie z Oriciem: „Naser Orić był hersztem wojennym rządzącym terrorem w swym rejonie i nad ludnością cywilną… Jak pamiętam, nawet nie szukał usprawiedliwienia. Po prostu oświadczył: Nie można bawić się z więźniami.”

Morillon nazwał Srebrenicę „piekielnym kołem zemsty”, bo Orić „atakował [Serbów] podczas świąt prawosławnych i niszczył wioski, zabijając wszystkich mieszkańców. Stworzył stan nienawiści, dość niezwykły w regionie.”

Przewodniczący sędzia MTK zapytał Morillona wprost: „Czy mówi pan, generale, że wydarzenia w 1995 r. były bezpośrednią reakcją na czyny Nasera Oricia w srosunku do Serbów sprzed 2 lat?” Morillon odparł: „Tak. Tak, Wysoki Sądzie. Jestem o tym przekonany”. Ludobójstwo jest „zamiarem zniszczenia w całości lub części narodową, etniczną, rasową lub religijną grupę jako taką.”  Zemsta to zupełnie inna sprawa, bo zamiar zabicia obejmuje tych, którzy zaszkodzili, a nie eksterminację grupy etnicznej.

Wideo ze Skorpionami zawiera dalszy dowód, że chodziło o zemstę, a nie ludobójstwo. Prokuratura MTK obejrzała wideo, lecz nigdy go nie wciągnęła między dowody, gdyż nie zdołała go zweryfikować. Jedną z ofiar słychać na wideo, jak prosi oprawcę, żeby się wstrzymał. W odpowiedzi dostał: „Kiedy zabijałeś Serbów, to nie czekałeś.” Jeśli prokurator się nie mylił i ofiary były rzeczywiście muzułmanami ze Srebrenicy, to wideo dowodzi, że widocznych na wideo mężczyzn zabito nie dlatego, że byli muzułmanami, tylko z zemsty.

††††††††††††††††††††††††††††

Komentarz polityczny

Andrzej Szubert 10.7.2010

Ciekawy, ale i kontrowersyjny tekst opublikował Nasz Dziennik.  Z niektórymi stwierdzeniami biskupa Adama Lepa można się z godzić, z innymi nie. Biskup Lepa przemilcza też sprawy niewygodne dla hierarchów, jak choćby pobieżną i niepełną lustrację, nie zakończoną odsunięciem od ważnych stanowisk duchownych uwikłanych w podejrzane kontakty z SB. Sprawa ta ma wymiar przede wszystkim moralny. Duchowny, który naucza o konieczności życia w prawdzie, o konieczności odwagi w trwaniu przy wierze, naucza o uczciwości i innych przymiotach moralnych i duchowych sam powinien być wzorcem takiej postawy. Jeśli jednak w przeszłości duchowny taki chodził na tajne schadzki z SB, donosił potajemnie na kolegów, przełożonych, to sprzeniewierzył się on temu, o czym naucza. Utrata autorytetu takiego duchownego jest w takim wypadku nieunikniona, przy czym nieusunięcie go od ważnych funkcji szkodzi autorytetowi Kościoła jako całości. A już całkiem niezrozumiałe może być powierzenie funkcji „interrexa” – prymasa Polski osobie uwikłanej w przeszłości w konszachty z SB.

Mieszanie się Kościoła do polityki nie jest wcale – jak twierdzi bp Lepa – bolszewickim mitem. Jeszcze bowiem przed wymyśleniem bolszewizmu Kościół nie tylko „mieszał się” do polityki, ale i ją całkiem jawnie uprawiał. Papieże byli najwyższą władzą w Europie, koronowali monarchów, ale i ekskomunikami zmuszali ich do posłuszeństwa. Mieli własne armie, prowadzili wojny. Kościół uprawiał sądownictwo, stosował cenuzrę, niepokornych palił na stosie (Giordano Bruno). Kościół mieszał się do nauki, zmuszając uczonych (Galileo Galilei) do posłuszeństwa doktrynie, niezgodnej z faktycznym stanem rzeczy.

Z drugiej strony bp Lepa zarzuca krytykom mieszanie się do wewnętrznych spraw Kościoła. Zapomina przy tym biskup, że Kościół to przede wszystkim wierni, a nie tylko hierarchia. Wiernym przysługuje prawo krytycznych wypowiedzi pod adresem rozpolitykowanego kleru. Także niekatolikom przysługuje wypowiadanie ich własnych opinii na temat Kościoła na zasadzie równowagi – Kościół wszak wypowiada się także o niekatolikach. Biskupom, duchownym przesługuje jak najbardziej prawo wypowiadania się w sprawach polityki, ale wyłącznie jako osoby prywatne. Natomiast nie powinni podpierać ich prywatnych przekonań autorytetem całego Kościoła. Kościół jako instytucja powinien pozostać apolityczny czy też ponadpolityczny. Jego misją powinne być sprawy ducha, etyki – a więc sprawy Królestwa Bożego. Tego – o którym Jezus mówił – że jest nie z tego świata. Jesus nie mieszał się do polityki. Nie nawoływał do powstania przeciwko Rzymowi, nie walczył o zniesienie niewolnictwa. Nauczał o potrzebie miłości i przebaczania. Demaskował świętoszkowatość i „faryzeizm” faryzeuszy. Nauczał – sprzedaj co masz, pieniądze rozdaj biednym, a będziesz miał zasługę w niebie. Przepych rezydencji biskupich nie idzie w parze z zaleceniem Jezusa, aby nie brać dwóch szat i dwóch par butów ze sobą idąc głosić ewangelię. Kościół powinien być autorytetem moralnym, a nie siłą polityczną. Jakiekolwiek mieszanie się do polityki może Kościołowi tylko i wyłącznie zaszkodzić.
Kościół ma prawo ewangelizować całą rzeczywistość, a więc i politykę, ale powinien czynić to świecąc przykładem pokory, skromności, pobożności, a nie poprzez próby narzucania woli hierarchów innym.
Jezus nikogo nie zmuszał do tego, aby poszedł za nim. Nie zmuszał też innych, aby robili tak, jak On sam tego chciał. Wszystkim pozostawiał wolną wolę! Kto chce – niechaj słucha…

Nauka krytycznego patrzenia na politykę (o czym mówi biskup Lepa) jest pożądana. Jednak Kościół sam może krytycznie (obiektywnie) na politykę patrzeć tylko wtedy, gdy sam nie jest emocjonalnie zaangażowany po stroniej tej czy innej partii politycznej. A tak w przypadku wielu księży i hierarchów nie jest. Z duchownych stają się oni politykierami i politycznymi agitatorami.

Odzielna i szczególna rola przypada w Polsce Radiu Maryja i TV Trwam. Obie te medialne instytucje mają duże i niepodważalne zasługi w próbie budowy społeczeństwa jako jednej wielkiej rodziny. Niestety w stosunku do myślących inaczej nie zawsze kierują się one zasadą chrześcijańskiej miłości bliźniego i zasadą przebaczania. RM i TV Trwam emitują wartościowe audycje, ale mają też widoczne i duże mankamenty. Brały one np. udział w nagłaśnianiu wyssanej z palca epidemii świńskiej grypy, agitowały za szczepionkami przeciwko grypie, nagłaśniały szwindel klimatyczny. Z drugiej strony kompletnie milczą na temat tak niezwykle ważnych dla świata spotkań grupy Bilderberga, czy spotkań rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej. Nie wspominają też o zagrożeniu świata ze strony ideologów NWO. Nie informują rzetelnie o kulisach amerykańskich okupacji w Iraku i Afganistanie. Pod tym względem serwisy informacyjne RM i Trwam nie różnią się od dezinformacji uprawianej przez publiczną TV czy Gazetę Wyborczą.

W sprawie Unii stanowisko mediów o. Rydzyka jest wprawdzie bardziej krytyczne niż w większości innych mediów, ale i media o. Rydzyka uprawiają jedynie „konstruktywną” krytykę bez demaskowania faszystoidalnego oblicza Unii i sił za nią stojących. RM i TVTrwam bierze udział w spektaklu udawania, jakoby Polska była nadal państwem suwerennym. W tym też niewiele różnią się od znajdujących się głównie w żydowskich rękach mediach „publicznych” i prywatnych. Samo krytykowanie Unii niewiele da w sytuacji, gdy Polskę sprowadzono w niej do roli niewiele znaczącego unijnego baraku. Jedynym wyjściem na poprawę sytuacji w Polsce jest wyjście z Unii, z NATO, zerwanie wasalskiej zależności od Waszyngtonu, Tel Awiwu i Brukseli. A tego w RM i TV Trwam nigdy nie słyszałem. Zamiast tego natomiast często słyszę wypowiedzi, jakoby Polsce zagrażała postkomuna, agentura SB i Rosja. Co jest oczywistym absurdem.

Jeśli biskup Adam Lepa chce uczyć innych krytycznej oceny polityki, sam najpierw powinien tego się nauczyć. Propagowanie na falach mediów o. Rydzyka PiS jako partii propolskiej, katolickiej i patriotycznej, w sytuacji gdy PiS jest partią proizraelską, prożydowską i proamerykańską – a przez to antypolską – jest najlepszym dowodem na zaślepiony bezkrytycyzm zarówno biskupa Lepa jak i mediów o. Rydzyka. Natomiast stwierdzenie: „Radio Maryja zapoznaje swoich słuchaczy z mechanizmami, na których oparte jest funkcjonowanie mediów. Informuje też o stosowanych w mediach technikach, które zakłamują prawdę.” jest – jak wykazałem powyżej – po prostu pokrętne. Jeśli RM i TV Trwam bierze udział w medialnym nagłaśnianiu szwindli jako prawdy, przy cenzurowaniu innych ważnych wydarzeń, to i one mają swój współudział w zakłamywaniu prawdy.

†††††††††††††††††††††††††††††††††

„Rosja” – Białoruś

Marek Głogoczowski

Bardzo zasadne opracowanie mgr. inż. Dariusza Kosiura, jeszcze z lutego 2009. Przytoczę jego wnioskiL

Z punktu widzenia racjonalnej ekonomii recepta na kryzys jest prosta. Wymienię główne postulaty:

1. długi państw należy anulować

2. musi istnieć waluta narodowa i parytet kruszcu

3. bank centralny i system bankowy muszą być państwowe (dopuszczalne banki spółdzielcze)

4. wszelkie mechanizmy kreacji wirtualnego pieniądza (w tym giełdy papierów) są zakazane

5. ilość pieniądza w gospodarce musi być równoważna ilości dóbr i usług

6. nowe dobra (nie konsumpcyjne) muszą mieć pokrycie w nowym narodowym pieniądzu

7. należy dążyć do autarkii gospodarczej, co nie wyklucza wymiany międzynarodowej

8. długi konsumenckie nie mogą pozbawiać majątku sprzed zobowiązania (nigdy mieszkania, domu, warsztatu pracy), a ich oprocentowanie nie może być wyższe od     wzrostu gospodarczego i od realnego wzrostu dochodów ludności.

Otóż leżaca dokladnie „o miedzę” od Polski, za przyslowiowym Bugiem Białoruś właśnie taki plan realizuje: zabezpieczone złotem aktywa Banku Biąłorusi to ponad 5 mld dolarów, co gwarantuje, że długi BY – na przykład wobec MFW – mogą być w każdej chwili spłacone; widać wyraźną rządową tendencję do autarkii ok. 90 proc. żywności i 70 procent przemyslowych artykułów konsumpcyjnych to mają być wyroby własne, itd.

A jaka jest odpowiedź M-KGB (Mamonisticzeskiej Koalicji Globalnych Biznesmienow, nazwanej przez inż. Kosiura <mózgiem>, na powyższe, banalne proppozycje? Prosze poczytać wiadomości z dzisiaj. Toż to najzwyklejszy „czarny piar”, tym razem nie produkcji Zachodu, ale korporacyjnych władz Moskwy, starającej się wpisać w scenariusz przygotowany przez <mózg> M-KGB:

Kolejny kanał telewizji rosyjskiej atakuje Łukaszenkę

………………..

Roman Kafel:  Tezy pana Dariusza beda perfect po dokonaniu drobnej korekty:

Ad 1. Tylko te dlugi- ktore sa niezasadne, nielegalne i dokonane w drodze kryminalnych przewalow. Dlugi zaciagniete w sposob uczciwy i na uzasadnione cle musza zostac splacone wierzycielom.Nawet na nowo ustalonych warunkach i  jesli trzeba je renegocjowac.Po to potrzebny jest – Przeglad i Przeszacowanie Dlugow Panstwowych,,z pociagnieciem winnych naduzyc do surowej odpowiedzialnosci,

Ad 2. Waluta narodowa tylo i wylacznie…z mozliwoscia trzymania oszczednosci ludnosci i firm w postaci metalu. Sztywny nakaz parytetu zlota ogranicza gospodarke do rezerw zlota, a to jest niedopuszczalne,

Polska produkujaca rocznie 2.8 tys ton czystego srebra i 2-3 tony zlota(KGHM_ ma taka mozliwosc natychmiast.

Ad 3. Nie moze istniec Bank Centralny…tylko i wylacznie NBP (mam nadzieje, ze pan Dariusz sie przejezyczyl-:)) Narodowy Bank Polskiz monopolem emisji nowego pieniadza. Inne banki moga istniec bez wzgledu na charakter wlasnosci, ale moga pozyczac tylko swoje wlasne srodki , bez mozliwosci tworzenia nowego pieniadza, oraz moga spelniac role sluzebna w imieniu i w zakresie poruczonycm przez NBP w zakresia obrotu stworzonego przez i tylko przez Narodowy Bank Polski nowego pieniadza.,Nie wolno im uprawiac tzw bankowosci frakcyjnej.

Ad 5. Moze odwrotnie. to emisja pieniadza musi byc zgodna z produkcja …co prowadzi do ronowagi- jak wyze,j ze pieniadz ma pokrycie w towarach i dobrach. Niekoniecznie musi byc taka rownowaga dobr, gdyz np. nieruchomosci moga byc spieniezane tylko w przypadku wprowadzenia ich na rynek. Np. na dom mozemy zaciagnac kredyt w banku tylko w chwiili jego kupna…niekoniecznie utrzymywac takie rezerwy kiedy nie podlagajace  nieruchomosci obrotowi,  Ilosc pieniadza na rynku muki byc adekwatna do sprawnego obrotu towarowego i serwisu.

Ad 6. Dokladnie odwrotnie…. pieniadz musi miec pokrycie w dobrach..zwlaszcza nowy pieniadz!   NBP musi byc i jest wlasnoscia Suwerena – czyli Narodu Polskiego i podlegac w swych funkcjach i zadaniach woli Narodu ,  wyrazonej poprzez swoje wlasne narodowe i  legalne organa panstwa i niczyje inne. Nie moze miec miejsce sytuacja opisana w Konstytucji PR,,obecnie -gdyz to odbiera suwerennosc narodowi Polskiemu.

†††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Ezet

Oficjalna odpowiedź przedstawiciela MSZ Rosji

w zw. z podpisaniem polsko-amerykańskiego protokołu o rozmieszczeniu w Polsce rakiet przechwytujących

6 lipca 2010 roku

Pytanie: 3 lipca w Krakowie podpisano polsko-amerykański protokół o rozmieszczeniu w Polsce rakiet przechwytujących SM-3. Sekretarz Stanu H.Clinton przy tym oświadczyła, iż ten system «ma charakter obronny» i że Waszyngton chce «współpracować z rosyjskimi partnerami w zakresie obrony przeciwrakietowej». Minister spraw zagranicznych Polski R.Sikorski podkreślił: «Chcemy, aby ten system był przejrzysty, między innymi żeby Federacja Rosyjska była przekonana, że ten system jest budowany stosownie do zgłoszonych celów. Dlatego więc będziemy umożliwiać przeprowadzenie inspekcji». W jaki sposób mógłby Pan skomentować te wypowiedzi?
Odpowiedź: Uważnie badamy treść zaaprobowanych przez szefów dyplomacji USA i Polski porozumień, «korygujących» porozumienie między dwoma krajami z sierpnia 2008 roku w sprawie współpracy w dziedzinie obrony przeciwrakietowej. Wyciąganie daleko sięgających wniosków na razie jest przedwczesne. Tym niemniej, chcielibyśmy skomentować pewne wypowiedzi amerykańskiego i polskiego polityków.
Nie może nie budzić zdziwienia oświadczenie H.Clinton o tym, że Rosja rzekomo nie wykazuje gotowości do dialogu z USA i NATO ws. obrony przeciwrakietowej. Omawiamy tę tematykę tak na podstawie dwustronnej z amerykańskimi i polskimi partnerami, jak i w ramach Rady Rosja-NATO, gdzie trwa uzgodnienie mandatu właściwej grupy roboczej. Prezydenci Rosji i USA w lipcu ubr. zaakceptowali dokładne kierunki takiej działalności: najpierw przeprowadzenie wspólnej analizy wezwań rakietowych, następnie wypracowanie rekomendacji co do ewentualnego na nie reagowania, mając na uwadze priorytetowe wykorzystanie politycznych i dyplomatycznych metod. Jeżeli takie metody okażą się nieskuteczne, to możliwe jest podjęcie wspólnych praktycznych wojskowo-technicznych kroków z udziałem zainteresowanych państw. Wygląda na to, że strona amerykańska w inny sposób traktuje porozumienia prezydentów i podjęła decyzję, żeby od razu przejść do realizacji trzeciego etapu, przy czym na podstawie własnej, nie zaś wspólnie wypracowanej decyzji, i przystąpiła do rozmieszczenia elementów swojej obrony przeciwrakietowej. Dlaczego właśnie tak to się dzieje, amerykańscy partnerzy wytłumaczyć nie potrafią.

Dzisiaj już jest oczywiste, że tzw. etapowe, adaptowane podejście pod hasłem walki z «irańskim zagrożeniem rakietowym» wcale nie wyklucza, a w istocie rzeczy przewiduje rozmieszczenie w Europie architektury obrony przeciwrakietowej bez uwzględnienia uzasadnionych rosyjskich interesów i zaniepokojeń. Na przykład, jak dotychczas nie możemy uzyskać odpowiedzi na dość proste pytania: w jaki sposób rakiety przechwytujące na terytorium Polski mogą obronić Turcję, Bułgarię, Grecję i tym bardziej USA od irańskich rakiet średniego i krótkiego zasięgu? Przed kim USA i NATO zamierzają się bronić w Polsce, rozmieszczając tam baterię obrony przeciwlotniczej «Patriot»? Jak i trzy-cztery lata temu nam nadal mówią w odpowiedzi, że «tarcza antyrakietowa» w Polsce jest «wyjątkowo obronna» i «nie jest skierowana przeciwko Rosji». Mimo wszystko chcieliśmy jednak, aby w oświadczeniach partnerów było więcej obiektywności i szczerości. Na szczególną uwagę zasługuje to, że gdy chodzi o eksport podobnych obronnych systemów produkcji rosyjskiej, nas przekonują, iż takie dostawy «mogą rozsadzić » sytuacje w całych regionach. Gdzie tu przecież tkwi logika?

Jesteśmy przekonani, że dzisiaj dla Europy nie istnieją, zarówno jak nie przewiduje się takowych w przyszłości, zagrożeń rakietowych, w celu przeciwdziałania którym konieczny jest rozwój systemów obrony przeciwrakietowej w pobliżu granic rosyjskich.

Pozostaje dwuznaczność co do «ewentualnych środków kontroli» wobec przyszłego polskiego rejonu pozycyjnego, o których Minister spraw zagranicznych Polski wspomniał w Krakowie. Środki masowego przekazu pomijają milczeniem ważny niuans oświadczenia Pana Sikorskogo, który mówił o możliwości inspekcji polskiego obiektu obrony przeciwrakietowej «na zasadzie wzajemności». Nie da się zrozumieć, o co tu chodzi, gdyż Rosja, w odróżnieniu od Polski, nie rozmieszcza na swoim terytorium elementy obcej infrastruktury strategicznej. Więc podstaw do «wzajemności» tu jakoś nie widać, strona polska zaś, z którą ten problem był szczegółowo omawiany jeszcze w kontekście planów administracji G.Busha, dotyczących stworzenia trzeciego pozycyjnego rejonu obrony przeciwrakietowej, dobrze o tym wie.

Oczywiście, tylko pozytywnie odebralibyśmy gotowość USA i NATO współpracować z Rosją w sprawie kształtowania przyszłej architektury europejskiej obrony przeciwrakietowej na zasadzie równości. Ale tutaj na razie dobre chęci mijają się z rzeczywistością. Jeżeli przecież, jak i za rządów poprzedniej administracji, nadal będą podejmowane próby „przypięcia” Rosji do już zatwierdzonego w Waszyngtonie i zaakceptowanego w Brukseli schematu, to taki wariant nie przejdzie.

Takiego samego stanowiska trzymamy się też w dialogu z NATO. Z zadowoleniem przyjęliśmy niedawne oświadczenie Sekretarza Generalnego sojuszu A.Fog Rasmussena na rzecz nawiązania równoprawnej współpracy w dziedzinie obrony przeciwrakietowej w ramach Rady Rosja-NATO z uwzględnieniem punktu widzenia Rosji. Gdyby takie podejście zostało podtrzymane, moglibyśmy skutecznie współdziałać w poszukiwaniu odpowiedzi na nowe wezwania XXI wieku w sferze rozpowszechnienia rakietowego.
Źródło: strona internetowa MSZ Rosji

komentarze 3 to “Srebrenica, Skorpiony i sprawa Serbów”

  1. […] Sprawą nielegalnych więzień CIA obrońcy praw ludzkich też niespecjalnie się interesowali. Te organizacje walczą głównie wtedy, kiedy jest to na rękę światowemu żydostwu. Podobnie było na Bałkanach i w sprawie zbrodni na Serbach. Ofiary przerobiono na zbrodniarzy, zbrodniarzy na ofiary. https://grypa666.wordpress.com/2010/07/11/srebrenica-skorpiony-i-sprawa-serbow/ […]

  2. […] https://grypa666.wordpress.com/2010/07/11/srebrenica-skorpiony-i-sprawa-serbow/ […]

  3. […] https://grypa666.wordpress.com/2010/07/11/srebrenica-skorpiony-i-sprawa-serbow/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.