Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

„Antysemityzm”, antypolonizm, antyarabizm

Posted by grypa666 w dniu 09/07/2010

Grypie666 stuknął roczek…

…łza się kręci w oku wspomniawszy prowizorkę na początku i filmiki Marka Podleckiego z flejtuchem pedofilem Beinem. Szlag trafia kahal, że od 30.12.2010 (przeklęta dziewiątka!) kategoria kompleks jot i pochodne przewyższyły kilka razy Jane Burgermeister, łagodną dla nich ze swymi „satanistami”.

Dzięki odwiedzającym, b. formowiczom, sojusznikom bywszym i obecnym, członkom redakcji, nadsyłaczom materiałów, sympatykom, krytykom i darczyńcom.

Z tej okazji proponuję b. sojusznikom zagrzebanie toporków wojennych i dyskusje na ich blogach, jak pojednać się bez narzucania swoich opinii. Chciałbym żeby:

  • ogłoszone przez Zenobiusza zawieszenie kilku oszczerczych stron i artykułów pozostało permanentnym,
  • Królowa Pokoju z żoną pogodzili się z myślą, że i w ich religii są degeneracje,
  • Konrad przebolał „porażkę” Kaczora i wziął się za to, co robi najlepiej: niezależne śledztwo 10 IV.

Rocznicowe statystyki:

  • 3,67 mln wizyt (przeciętnie 10 tys./dzień)
  • rekord 36 tys. wizyt 2.11.2009 (ukrainka)
  • ponad 550 artykułów głównych (niektóre tak dobre, że splagiatowane, ok. 10 wykasował haker)
  • 55 tys. komentów (aż przepędziłem towarzycho do sierocińców666 i szambosfery)
  • mniej niż 10 tys. zł datków (kilkanaście zł/artykuł, mniej niż 0,3 gr/wizytę)

Najliczniej odwiedzane są tematy „Życie a śmierć”:

  1. Katastrofa pod Smoleńskiem 120 356
  2. Zdjęcia ze Smoleńska 1 50 157
  3. Sześć istotnych powodów unikania szczepień 29 078
  4. Zdjęcia ze Smoleńska 2 26 663
  5. O nas 16 789
  6. Po co te trumny w szczerym polu?… FEMA 13 432
  7. Na początek 13 149
  8. 10 IV – Artykuły 11 037
  9. Blogowicz na grypa666 bada tezę 2 celowo zmylonych samolotów 9 430
  10. LISTA POPARCIA DLA MINISTER EWY KOPACZ 9 247
  11. W obronie ks. Natanka 8 774
  12. smugi chemiczne nad Polską 10.09.2009 8 353

Chcesz widzieć 2-gą rocznicę, wspomóż mnie, na konto lub Pay Pala

††††††††††††††††††††††††††

WordPress pisze mi, że może ujawnić szczególy kasacji na blogu, jeśli podam URLe brakujących artykułów. Proszę osoby posiadajęce te URLe o przysłanie ich.

†††††††††††††††††††††††††††††

Polscy chrześcijańscy syjoniści?

Piotr Bein 8.7.2010

Judeocentrycy u steru polityki „USA” polegają na dziesiątkach mln tzw. ewangelistów. Ci fundamentalistyczni chrześcijanie popierają syjonistów (pacyfikacja Palestyny, okupacja Iraku i Afganistanu, wojna z Iranem…) li tylko z chybionej wiary w specjalne posłanie narodu wybranego, Izraela, utożsamianego z nazwą zbrodniczego państwa. Stary ani Nowy Testament nie wynoszą Żydów, nie obiecują im państwa ani nie wymagają jego istnienia dla II Przyjścia. Rasizm, ludobójstwo jako warunki przetrwania Żydów to koncepcje talmudyczne, zwalczane przez rabinów wiernych Biblii Hebrajskiej (Tora) i ich mniejszościowych wiernych. Supremacjonistyczne idee przeszczepili do syjonizmu talmudyczni rabini lubawiczerów, którzy od czasów zniszczenia swej konkurencji w Szoa są u szczytu zakulisowej władzy światowej wraz z banksterami.

Syjoniści przemycili swój program do rzesz ewangelistów poprzez przypisy w Biblii amerykańskiego pastora, Cyrusa Scofielda na początku XX w. Przypisy dodane po jego śmierci pod egidą Oxford University Press, dodają treści i słowa, jakich nie sugerował nawet Scofield, a które wypływają z ewolucji syjonizmu, np. odnośnie antysemityzmu. Biblia Scofielda jest najbardziej popularną wersją w USA. Toteż ewangelistów nazywa się chrześcijanami syjonistycznymi. Mają ogromny wpływ lobbingowy, dziesiątkami szturmują biura kongresmanów i senatorów. Dla Lobby Izraela są skarbem, manipulowanym przez kompleks jot.

W Polsce nie ma w szerokim użyciu Biblii Scofielda, ale spotkałem mentalność syjonistyczną. Pewien wybitny katolicki mecenas powiedział mi, że powinniśmy popierać Izrael, bo chroni przed nawałą islamu. U chrześcijańskiego Zenobiusza, którego blog przyciąga  „prawdziwych patriotów” jak Królowa Pokoju, składanka Bein Wojownik II,czyli „praw-dziwki” w natarciu figuruje w najpoczytniejszych wraz z Intronizujmy Chrystusa w Rodzinach,mało już czasu.!!!!!! Intronizacja nastąpi z chwilą przyjęcia Jezusa Chrystusa do serc Polaków, szczególnie chrześcijan.

Niektórzy nie mogą pogodzić się z myślą, że ich głowy i serca opanował Diabeł – od lucyferiańskiej wersji wydarzeń bałkańskich i negacji korupcji w KRK, po oszczerstwo Bein – zdrajca Polaków. Kahal w USA od początku podłożył kłody pod śledztwo 11 IX i „wybrał” im  dżumę Obama gorszą od cholery Bush, a jednak Amerykanie dokończyli śledztwo bez ostentacyjnych wyroczni kto jest patriotą a kto nie. W Polsce nie znalazł się  chętny na założenie proponowanej przeze mnie systematycznej bazy danych o 10 IV, bez czego trudno coś badać. Cała nadzieja więc w Konradzie, ale wystarczy że kahal go sprzątnie …i po niezależnym śledztwie. A „referendum” Kaczora ws. koszernych restytucji skończyłoby się jak referenda ws. akcesji Polski do Unii oraz Traktatu Lezbijskiego – oszustwem, bo taka natura Synów Diabła, o których nie raz mówił Jezus Chrystus.

A jednak ww. towarzystwo zachłystuje się dziwolągami patriotyzmu zaprogramowanego na cele jot. Nie sądzę, że są agenciurami czy sprzedajnymi szabas-gojami. Po prostu wierzą w szatańskie bzdury jak chrześcijanie syjonizmu w USA i jak tamci szafują naklejką „antysemita”, podprogowo zaprogramowani przez jot. Nazywają tak przeciwników zbrodniczego syjonizmu (i szerzej pojętego judeocentryzmu). Jakby ideologia, historia czy obecne czyny judeocentryków to był cymes, do którego narody mają się ścigać w NWO. Dratewstwo też nie mogło znaleźć na mnie „haka”, więc strzeliło „Bein-antysemita”. Skomentowałem wtedy: Rozumiem, ze pilną sprawą dla mocodawcow Dratewki jest podtrzymac blotko na Beinie. Swa publiczke Dratewka tak podekscytowal obietnicami nagrania z rzekomym antysemityzmem Beina, ze Bimi zapytal 10.11.2009: „jepierdziele, ten wątek jest nudny jak flaki z olejem. to dacie w końcu to nagranie, czy nie? bo jak nie to już więcej tu nie wchodzę”. Szantaz rzekomym antysemityzmem daje odpowiedz, dla kogo robi Dratewka. Polacy nie uzywaja tego chwytu. Rownie znamienny jest zarzut (rozpoczęty przez chrypa666 na onecie), ze Bein jest guru. Potencjalne przywodztwo, szczegolnie przez osoby nie lękające sie mowic „antysemicko”, jest koscią w gardle unych.

Mało robiąc przeciw prawdziwemu antysemityzmowi w Polsce (np. edukacja co to jest kompleks jot i że to nie to samo co masy żydowskie), osoby te angażują się w antypolonizm – też twór jot! Nalepkę „antysemita” od polskich chrześcijańskich syjonistów uważam za zaszczyt i uznanie, bo stawiają mnie wśród takoż osmarowanych gigantów Patriotyzmu i Prawdy: Śp. Dr Dariusz Ratajczak, Śp. Andrzej Leszek Szcześniak, Kazimierz Świtoń, Profesor Jerzy Robert Nowak, Ksiądz Profesor Waldemar Chrostowski, Profesor Bogusław Wolniewicz i wielu innych.

††††††††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia Wybory, objazdy i szpiedzy

Z mojej winy TT4 ukazuje się z kilkudniowym opóźnienie. Przepraszam czytelników, Romana i uczestników dyskusji. — PB

Roman Kafel, Dallas TX, 1. lipca 2010

Ostatni tydzien obfitowal w wydarzenia polityczne. Oczywiscie ogladalem obydwie debaty prezydenckie i uwazam, ze szkoda czasu na analizowanie czegos, co trudno nawet  nazwac co to bylo. Jakas taka krzyzowka i hybryda pomiedzy kabaretem a polityczna polemika, przy czym nie wiadomo czy jedno udawalo drugie, czy na odwrot!

Oczywiscie nie ma zadnej roznicy poza pozorami pomiedzy kandydatami tego samego Ukladu… Smieszyla ostroznosc, z jaka dwaj konkurenci starali sie bardzo, zeby nie wydalo sie, ze wiedza o wiele mniej niz sie im wydaje i zeby przypadkowo nie wylazlo to jak szydlo z worka. Jesli to maja byc najlepsi z najlepszych na jakich stac Uklad… to niech nas Bog ma w swojej opiece przez nastepna kadencje! Zanim ten Uklad diabli wezma!

Panowie nie maja zielonego pojecia co to sa finanse, bezpieczenstwo narodowe, a juz najmniej gospodarka. Belkocik politycznie poprawny i okragle frazesy powtarzane od 20 lat o” koniecznosci stwarzania warunkow” w ich wykonaniu na temat, powoduje bole glowy i naprawde wywoluje atak paniki i rozpaczy. Widocznie tak juz musi byc, skoro nie jest inaczej , ale prosze pamietac, ze kazdy kto odda glos na obojetnie ktorego kandydata, dokladnie zasluzy na to co go spotka w wyniku owego „wyboru” ze strony swego kandydata 🙂

Natomiast drugie wydarzenie ma bardziej powazny charakter,  Zastanawia mnie fakt szybkiego objazdu przez Clintonowa wschodnioeuropejskiej klienteli i kaukaskiej, polaczonej z rozmowami z Rosjanami. I z dokonana w USA proba wykolejenia takiego amerykansko rosyjskiego porozumienia przez afere szpiegowska w USA.

Operetkowe oswiadczenia tzw szpiegow naprawde sa rodem z kabaretu z wyraznym wskazaniam kto pisal scenariusz. Cala ta afera szpiegowska ma dosc specyficzny charakter i przypomina afere ze sprzedawcami dziel sztuki, ktorymi byli studenci z Israela.

Laczac to wszystko do kupy boje sie, ze na nastepny kontyngent nie bedzie stac nawet USA, ale byc moze Polske, nad ktorej dobra pozycja gospodarcza tak glosno wytrzasli sie kandydaci na podprezydentka w euroregione- narazie jeszcze zwanym Polska… A wam – jak sie wydaje?

Piotr Bein: Mnie zdumiewa, ze narod tak sie gapil w c.d. wyscigow siwka i gniadego z tej samej stajni, niepomny na zgnilizne systemu ze nawet patriotyczny kandydat nie pomoze.  W zaprogramowanym trybie rozgrywaja sie tez „debaty” na rozmaitych forach i e-pyskowkach. Nie ma o czym dyskutowac – totalna zenada nie tyle dla aktorow co dla widowni. Ale tak ma byc, czytajcie plan Rotszylda z 1773 r.: „Moralność to achillesowa pięta polityków. Muszą oni być przebiegli i kłamliwi, a kandydaci na urzędy publiczne —  usłużni i posłuszni naszym nakazom.”

Co do szpiegow, zona zdziwila sie, ze ujawnienie zabralo az 10 lat. Biedni szpiedzy, magazynuja ich i zdejmuja z polki kiedy potrzeba. Mniej  gadano o aferze izraelskiego agenta w USA, Pollarda, ‚dzieki’ ktoremu Mosad zabil 100-1000 agentow CIA stojacych na drodze do osiodlania sluzb USA do celow jot.

Niby dwie rozne sprawy, a nitki prowadza d tego samego klebka, znowu! Jedno jest pewne: wiedzma jot jak Albrightowa na Balkanach, Clintonowa na pewno nie zabiega o interesy USA w swym objezdzie kolegow sp. Prezydenta, ktory torowal droge do US-raelskiej rewolucji na Ukrainie, prowokacji w Osetii oraz hucpy z „Polakami” na Bialorusi, a nie umial zalatwic powrotow Polakow z Kazachstanu. Za to zalatwil „powroty” do Polin i parchate restytucje.

Co do kontyngentow, jakim jezykiem mowi polskie wojsko na szkoleniu „antyterrorystycznym” w USA? Samoloty z wojskiem IDF na wycieczki do Auschwitz musza teraz zmieniac trase, bo Turcja nie puszcza w swa przestrzen. Diabli wiedza: niby przeciw syjonistom (konwoj humanitarny do Gazy), Turcja ma jednak niepochlebna historie ukladow z Izraelem. Na Rebel News juz 2 obserwatorow uwazalo, ze Turcja robi zmylki na korzysc jot. Nawet bez tego wojsko polskie w USA przeciw patriotom amerykanskim to hanba dla Polakow. Trzeba wydac jakies oswiadczenia do Amerykanow od polskich patriotow, podobne do solidarnosci z Serbami.

Pieprzyc jot, nie beda nami rozporzadzac jak swoim miesem armatnim, a naszymi ziemiami jak Nowym Jorkiem i Palestyna.

Andrzej Szubert: O kabarecie pt. „debata telewizyjna” i o „wielkiej szpiegowskiej siatce” pisałem już do Piotra i wisi to na Grypie666. Dorzuciłem ważny moim zdaniem konflikt Białorusi z Gazpromem: Odbyła się transmitowana w telewizorni i mocno nagłośniona w me(n)diach inscenizacja przedwyborczej „walki” kandydatów na tytularnego nadzorcę naszego baraku. Sprawa o tyle absurdalna, że w sumie jest obojętne, który z przedstawicieli bliźniaczych kibuców, PO lub PiS, będzie wykonawcą poleceń USA, Brukseli i Tel Awiwu. Ciekawe, dlaczego nie zaprezentowali oni, który z nich potrafi lepiej i efektowniej, stojąc na baczność i salutując, mówić: „sir, ay ay sir”. No i wreszcie się wydało, że Kaczyński to rzeczywiście mniejsze zło. Mniejsze o około 15 centymetrów od Bronka…

Zainspirował mnie list Marka Głogoczowskiego opublikowany na  Grypie666. Ogromne nagłośnienie rosyjskiej „wielkiej siatki szpiegowskiej” przez zażydzone media nie było zapewne bezcelowe. Niewykluczone, że wyłapano namierzonych już 20 lat temu, a w międzyczasie nieaktywnych byłych sowieckich agentów. Ile tysięcy agentów w Rosji ma USA i Izrael, kontrolowane żydowską agenturą wpływu media nie podały. Na tym szczeblu nic nie dzieje się przypadkowo. Rozmach  nagłośnienia drobnego w sumie incydentu jest zastanawiający. Niewykluczone, że intencją tej medialnej nagonki na Rosję jest postawienie jej „pod  murem” i uniemożliwienie, a przynajmniej utrudnienie  jej protestów wobec szykowanej agresji na Iran. W przygotowania do agresji na Iran zainwestowano już zbyt dużo, aby z tej „operacji” Izrael  zrezygnował. Rosję przedstawiono więc w chwili obecnej jako podstępne państwo. Szlachetna USA nawet z „tarczy” zrezygnowała, wyciąga przyjacielską dłoń do Rosjan, a ta świnia Putin nadal Amerykanów oszukuje i szpieguje. Rosja na arenie międzynarodowej musi wykazać, że nie  jest podstępnym wobec USA państwem. A w tym czasie można „kłamcę holokaustowego” – Iran, przynajmniej porządnie zbombardować. Agresja i okupacja w stylu irackim czy afgańskim nie nastąpi.  Natomiast Iran zaatakowany zostanie metodą „serbską” – bombardowania i  niszczenie infrastruktury. Media naturalnie będą donosić, że operacja jest  czysto profilaktyczna, humanitarna i że ludność cywilna od niej nie ucierpi. Tę metodę kłamst i manipulacji medialnych USA, NATO, Unia  i Izrael trenują i wykorzystują  już od dawna. A miliony głupców  zapewne w te brednie i kłamstwa uwierzy.

Niedawny konflikt gazowy Białorusi z Gaspromem unaocznił:

  1. Białoruś nie jest rosyjskim protektoratem a  Łukaszenko nie jest wasalem Kremla. Prezydent Białorusi prowadzi  samodzielną politykę, nie uginając się przed potężnym  sąsiadem. Ciekawe, czy pełniący obowiązki Polaków rządcy  naszego baraku potrafiliby postawić się tak samo zdecydowanie  Brukseli! I co najważniejsze – czy wygraliby konflikt finansowy z  Unią!
  2. Konflikt ten pokazał, że Rosja traktuje b.  republikę jak suwerenne państwo i jak poważnego partnera, przed  którego racjami jest gotowa ustąpić i rzeczywiście ustępuje.  Napędzanie nam strachu, że Rosja będzie chciała nas zwasalizować  wydają się kompletnie nieuzasadnione.

Co do objazdu po Europie Clintonowej podejrzewam, że jest to akcja „zwierania szeregów” nowych sojuszników. Agresję na Irak w 2003 poparły przede wszystkim prące do Unii byłe republiki i kolonie ZSRR, a tym Polska. Jarek w sejmie krzyczał w 2003 roku – „wojna w Iraku to także nasza wojna”. W „starej Europie” zdania były mocno podzielone – Niemcy i Francja odmówiły wtedy Bushowi pomocy.

USA finalizuje widocznie przygotowania do agresji na Iran. Dlatego mobilizuje wasali. W Rosji zapewne sondowała Hilary rosyjską reakcję na nową wojnę. Pewnie też próbowała metodą kija i marchewki wymusić ustępliwość Rosji. Albo będziemy z wami handlować i kooperować, albo będziemy was medialnie kompromitować, atakować i robić kolejne „kolorowe rewolucje” na rosyjskich obrzeżach. Co osiągnęła, czy i z jakim skutkiem wpłynęła na Putina – zobaczymy.

Dariusz Kosiur: Podpisuję się pod Pańską analizą i pod analizą Pana Romana Kafla. Do Pańskiej opinii: „2. Konflikt ten pokazał, że Rosja traktuje b.  republikę (Białoruś – D.K.) jak suwerenne państwo i jak poważnego partnera (…)” dodałbym tylko, że być może w ten sposób Kreml udzielił wsparcia prezydentowi Łukaszence przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi na Białorusi. Białorusini zobaczą, że ich obecny prezydent nie ugnie się przed Rosyjskimi żądaniami, więc go poprą w wyborach. Być może jest to także przeznaczone (w mniejszym stopniu) dla pozostałych państw wschodniej Europy (w tym dla Polski), dla narodowych opozycji w tych krajach, żeby nie obawiały się rosyjskich nacisków, bo jak widać z Rosją można rozmawiać.

Józef Bizoń: W świetle wyłożonych dowodów na moim blogu  na www.propolonia.pl udział w tzw. wyborach 4 lipca 2010 r.  lub  poparcie któregokolwiek z kandydatów stanowi zaprzeczenie zdrowego rozsądku. Stanowi swoistą nagrodę za zbudowane –  siłami wszystkich dotychczasowych formacji politycznych – mechanizmy zniewolenia Narodu Polskiego.  W świetle zgromadzonych i ujawnionych ogółowi dowodów było by to wielce nieetyczne i wielce niemoralne przesłanie dla młodego pokolenia Polaków. Strategia ujawniona w artykule „PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa”  była wspierana przez wszystkie liczące się ośrodki medialne w Polsce, jak i przez wszystkie mające duże oddziaływanie środowiska opiniotwórcze.  Rozłożone były jedynie role i akcenty na poszczególne wykreowane wedle tej strategii główne partie – PiS i PO. Nic też więc dziwnego, że teraz te ośrodki medialne i te środowiska wyłażą wręcz ze skóry, aby wziąć udział w tej farsie wyborczej.

Po stronie wspierających Jarosława Kaczyńskiego panuje w ostatnim czasie wręcz histeria, że niby co to się nie stanie, gdy on nie zostanie Prezydentem RP.  Otóż w sytuacji przegranej Jarosława Kaczyńskiego padnie ta misternie budowana przez lata strategia. Zostaną odblokowane pola do wyłonienia się siły politycznej reprezentującej tzw. wykluczonych, których tak się bał Jarosław Kaczyński w swym wykładzie w Fundacji Batorego. Dopiero te nowe siły polityczne, a nie żaden PiS, mogą podjęć skuteczną, a nie pozorowaną, walkę polityczną z PO.

Wystarczy spojrzeć na mapę Polski z procentowym rozkładem głosów dla kandydata PO i kandydata PiS po pierwszej turze wyborów, aby uzmysłowić sobie, że w wyniku tej realizowanej od lat obłąkańczej  strategii Polska rozrywana jest wewnętrznie na dwa obszary wpływów obcych sił – jednych stojących za plecami PO i drugich stojących za plecami PiS.  A przecież potrzebna jest nowa siła polityczna zdolna przeniknąć te dwa oddalające się od siebie obszary Polski. Siła eliminująca tak wpływy PiS, jaki wpływy PO, a w ślad za tym zdolna do wewnętrznego integrowania się tych dwu obszarów Polski.

Łudzą się ci, którzy w ostatnim czasie udzielają swego poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu. Wygrana Jarosława Kaczyńskiego to kontynuacja na bliżej nieokreślony czas w/w strategii [raz PiS, raz PO] , no i ci naiwni mogą zapomnieć o budowie liczącej się nowej formacji politycznej mimo ich szumnych polskich narodowych haseł i zarysów programu.

†††††††††††††††††††††††††††††

Antypolonizm: nowa definitywna praca

Książka Bieganski: The Brute Polak Stereotype, Its Role in Polish-Jewish Relations and American Popular Culture, autorka Danusha V. Goska, Academic Studies Press, Boston 2010.

Przegląd napisał Jan Peczkis, tłumaczył Piotr Bein

Mimo że badam antypolonizmy od dawna,* to nawet mnie szokują rozmiar i akceptacja tej rażącej kołtunerii wśród wpływowych Amerykanów. Goska cytuje setki źródeł, limit tutaj pozwala na przytoczenie tylko kilku tematów.

Po publikacji Sąsiadów i Strachu Jana T. Grossa, kilka poważnych publikacji zamieściło artykuły, które całkiem poważnie i jasno piszą rasistowsko, sugerując że Polacy mają wrodzoną i pewną brutalność i antysemityzm (s. 101-104). [Wyobraź sobie, jak długo pociągnąłby autor piszący tak o jakiejkolwiek innej grupie!]

W kategoriach historycznych wiele powiedziano o tym, jak myślano o czarnych jako gorszych od urodzenia. Ale jak pokazuje Goska, podobne “naukowe” nastawienie od dawna istnieje względem Słowian. Niektórzy akademicy posunęli się nawet do stwierdzeń, że nordyccy Pułaski i Kościuszko zapewne zostali błędnie zaklasyfikowani narodowościowo! (s. 117). (To przypomina hitlerowski pogląd, że wszyscy Polacy, którzy odnieśli jakiś sukces, są właściwie spolonizowaymi Niemcami.)

W latach późniejszych “nacjonalizm” stał się przekleństwem. Goska pisze: „Odrzucenie przez lewicę przywiązania polskiego chłopstwa do swej narodowości odbiło się echem dekady później w odrzuceniu przez lewicowych akademików i dziennikarzy, polskiego i in. wschodnioeuropejskich nacjonalizmów jako prymitywnych i potrzebujących ewolucji w zachodni liberalism…” (s. 105-106).

Goska demaskuje skrajny podwójny standard mediów. Kiedy wybitny ateista Richard Dawkins (s. 32) i członek organizacji Naród Islamu, Khalid Abdul Muhammed (s. 65-80) wyrazili się podle antysemicko, zignorowano Dawkinsa i wytłumaczono Muhammeda. Lecz kiedy Kardynał Glemp uczynł względnie  łagodne uwagi w wyniku kontrowersji z Karmelitkami na terenie Muzeum Auschwitz (opisanej dobrze s. 80-95), prasa praktycznie ukrzyżowała go, bardziej wrzeszcząc niż przedstawiając dokładną analizę tego, co on powiedział i dlaczego.

Uprzedzenia polsko-żydowskie zawsze były obustronne. „Nawet Baal Shem Tov, założyciel chasydyzmu, był zobowiązany do egzorcyzmów polskiej duszy z żydowskiego ciała.” (s. 62). Więcej o tym w przeglądzie Peczkisa: Hasidism and the Jewish Enlightenment: Their Confrontation in Galicia and Poland in the First Half of the Nineteenth Century.

Zważywszy że Polska mało się liczy (s. 148), dlaczego w ogóle istnieje polonofobia? Goska pokazuje, jak polonofobia wypełnia potrzeby atakującego. Rozpatrzmy żydowską polonofobię. Wielu Żydów w USA bardzo mało zna  judaizm, więc definiują się nie na podstawie tego, kim są, tylko kim NIE są (głupi, prymitywni Polacy, np. s. 154). Faktycznie „słowo Polska stało się symbolem czegokolwiek negatywnego w świadomości żydowskiej.” (p. 160).

Wg polityka izraelskiego, Zevuluna Orleva, który powołuje się na badania, tożsamość żydowską przede wszystkim kształtuje edukacja o Holokauście. Polska jest dla tej edukacji [warunkiem niezbędnym] …’przeklęta’ Polska jest zalążkiem budowania tożsamości żydowskiej.” (s. 151). „Staje się jasny jeden z powodów braku przyznania cierpień Polaków przez niektórych Żydów i wyrażania gniewu bardziej względem Polaków niż hitlerowców. Tożsamość żydowska, oparta na statusie ofiary z wzorca Holokaustu, staje się zagrożona, kiedy wychodzi na jaw, że Polacy to ofiary II wojny światowej, a nie zbrodniarze.” (s. 213). O tym wszystkim Peczkis pisze w przeglądzie Sparks Amidst the Ashes: The Spiritual Legacy of Polish Jewry.

Co do niemieckiej polonofobii, w przeszłości służyła uzasadnianiu i wytłumaczaniu niemieckich ambicji imperialnych wobec Polski. Żyje i dziś.  Goska komentuje: „Sondaż w 1990 r. pokazał, że 87 % Niemców uważa Polaków za `mniej chcianych niż Niemcy, Rosjanie czy Turcy.’ ” (s. 165).

Praca Goski zawiera dużo rzadko przedstawianych informacji historycznych. Dowiadujemy się np. o polskim wyrażeniu “czarna kuchnia”. Wbrew popularnym domysłom, nie ma ono nic wspólnego z antysemicką ideą o jakichś diabelskich Żydach (s. 57), tylko odnosi się do nalotu sadzy w pomieszczeniu typowej chłopskiej chaty.

Autorka przytacza (s. 57-58) Botticini i Eckstein, wg których Żydzi w 1-szym milenium po Chrystusie masowo porzucili rolnictwo dla rzemiosła miejskiego. (Można to porównać z późniejszą skargą Martina Luthera, że Żydzi są uprzywilejowani, bo nie muszą wykonywać ciężkiej pracy, i z sugestiami zagranicznych obserwatorów, że biedę wśród polskich Żydów pod koniec XIX w. i na początku XX w. w dużym stopniu spowodowała ich odmowa podjęcia ciężkiej pracy po wyparciu z pozycji pośredników w handlu.)

Daleki od jakiejś polskiej wrodzonej choroby i historycznie o wiele silniejszy i bardziej rozwinięty w Europie zachodniej niż wschodniej, antysemityzm jest składową znacznie szerszego zjawiska globalnego. W Teorii Mniejszościowego Pośrednika (Żydzi w Europie, Hindusi w Ugandzie, Chińczycy w Tajlandii itd.), “obcy” pośrednik jest obiektem żalu, że nie musi wykonywać ciężkiej pracy, a zajmuje niszę wyzyskiwaczy itd. (s. 178-180). Podobnie Amy Chua sugeruje, że mniejszości etniczne dominujące rynek przyciągają konflikt, kiedy uprzednio pozbawieni kontroli miejscowi zyskują na sile i próbują przywrócić równowagę. Tak było np. w przypadku ruchu Romana Dmowskiego i jego endeków, którzy zbojkotowali Żydów itd. (s. 186-188).

Podobie rytuał krwi to nie jakiś polski czy chrześcijański kopleks ukierunkowany przeciw Żydom, tylko znacznie szersze pojęcie. Wykorzystując swe doświadczenie w folklorze, Goska pokazuje, ża opowieści o konsumpcji krwi znaleźć można na całym świecie. (s. 188-189). Np. poganie wierzyli, że pierwsi chrześcijanie pili krew noworodków, we współcześni Tanzanijczycy wierzą powszechnie, że Europejczycy piją krew Afrykanów, a ludy Trzeciego Świata –  w amerykańskie gangi handlu organami  ludzkimi.

Wspaniała książka! Trzeba ją czytać kilka razy, żeby ją w pełni docenić.

Mr. Jan Peczkis

Przypis grypa666: Polskiego pochodzenia amerykański rekordzista (top 500) przeglądów książek na Amazon.com, Jan Peczkis pisze we wstępie do swej Lismtanii nt. antypolonizmu:

Negacja Holokaustu jest rzadka i na marginesie. Natomiast nagminny, często wyrafinowany i rzadko potępiany antypolonizm (polonofobia) jest większym zagrożeniem dla pamięci historycznej. Obejmuje on antypolskie zafałszowania historii, celową lub nie frazeologię (np. „Polskie obozy śmierci”) i fikcje, które powtórzone wielokrotnie stają się „prawdą” . Brońmy pamięć historyczną.

Chciałbym w tym miejscu podziękować Janowi za udostępnienie swych przeglądów książek do opracowania referatu badawczego nt. stosunków polsko-żydowskich. Bez tego nie zdołałbym z Drem Stefanem Pągowskim w b. ograniczonym czasie wykonać tego ogromnego zadania dla Międzynarodowych Badań Porównanwczych nad Ludobójstwem, Uniwersytet Miasta Hiroszima. Referat jest w trakcie tłumaczenia na polski przez Alicję (gospodyni bloga Zagrypiona, Taka Tam na grypa666) i Grzegorza.

††††††††††††††††††††††††††

“Polskie obozy koncentracyjne”

Polonia od dawna zwalcza takie  antypolonizmy, podczas gdy Polakom w kraju michnikowszczyzna obrzydza Polonię jako głupią, awanturniczą itp. itd.  Wydrukuj, podpisz i wyślij list po angielsku. Pod apelem Elżbiety z Nowego Jorku, jej tłumaczenie dla nieznających języka, żeby wiedzieli, co podpisują. — PB

Spodziewamy się że ten list wysłany zostanie przez tysiące niezależnych od siebie Polaków, którzy firmie Sprint Nexel grzecznie zasugerują by wpłynęła na gazetę Wall Street Jurnal w sprawie polskożerczego określenia „Polskie obozy koncentracyjne” i to już nie po raz pierwszy. Konsul interweniował w tej sprawie, ale zero reakcji ze strony gazety. Jeśli firma Sprint z którą każdy prawie z nas ma indywidualny business, otrzyma tych listów sporo, szybko wpłynie ona na gazetę w sprawie wyraźnego sprostowania. Na bok sentymenty! Uderzmy po kieszeni, to każdy małomówny czy nawet niemowa odzyska mowę. Włączmy się jak najliczniej w tę akcję. Można będzie w przyszłości zastosować ten sam manewr w stosunku do innych wpływowych firm, które dzięki nam egzystują. To będzie o wiele skuteczniejsza metoda od wszelkich apeli i nawoływań, które owa nacja ma w głębokim poważaniu.– Elżbieta

Dan Hesse, Dyrektor Wykonawczy SPRINT NEXTEL, 6200 Sprint Parkway, Overland Park, KS 66212

Szanowny Panie Hesse   Uprzejmie prosze Pana, aby Sprint Nextel nie reklamowal sie w Wall Street Journal. 14 maja 2010r. Wall Street Journal juz po raz drugi w ciagu kikunastu miesiecy uzyl sformulowania “polskie obozy koncentracyjne,” co jest dla nas szczegolnie bolesne, biorac pod uwage fakt, ze miliony Polakow zginelo w tych obozach.  Celowe uzycie przymiotnika “polskie” zlosliwie sugeruje, ze obozy te byly zaprojektowane, wykonane i zarzadzane przez Polakow, podczas gdy w rzeczywistosci byly one zaprojektowane, zbudowane i zarzadzane przez nazistowskie Niemcy na okupowanych terenach Polski. Nalezalo wiec uzyc okreslenia: “niemieckie nazistowskie obozy w okupowanej Polsce.”

Uwazam, ze Polacy przelali tak wiele krwi w  walce z niemieckim nazizmem, ze zasluguja na to, aby nie zapominano o ich poleglych rodakach, niezaleznie od tego czy robi sie to celowo czy na wskutek dziennikarskiego niedbalstwa, tak jak to mialo miejsce w przypadku Wall Street Journal. Wall Street Journal odmowil skorygowania obydwu artykulow na stronie internetowej oraz nie zamierza podjac odpowiednich krokow, aby zapobiec w przyszlosci pojawianiu sie tych krzywdzacych okreslen w przyszlych publikacjach.  Osobiscie nie wierze,  aby brak wrazliwosci jaka wykazal Wall Street Journal pasowal do image firmy Sprint Nextel.  Istnienie jakiegokolwiek zwiazku pomiedzy produktami lub uslugami Sprint Nextel a Wall Street Journal sprawia, ze mocno sie zastanowie zanim zakupie nastepny wasz product lub odnowie subskrybcje na wasze uslugi.  Dlatego zachecam was do zaprzestania reklamowania waszej firmy w Wall Street Journal. Z powazaniem…

†††††††††††††††††††††††††††††

Haniebnej nagonki na doktora Ratajczaka ciąg dalszy…

Zobacz też komentarze o autorach nagonki. Czy Konrad, Królowa Pokoju i Zenobousz będą domagać się dymisji tych osób, czy poczekają na „zbawienie” od „ich” prezia? — PB

††††††††††††††††††††††††††††

Krótko a treściwie o antyarabizmie

Nadesłal Monitorpolski (bez ktorego guzik by był z bloga grypa666 czy kampanii antypandemicznej)

††††††††††††††††††††††††††††††

Zagrypione myśli o ustawie antynienawistnej

http://zagrypiona.wordpress.com/2010/07/04/4-07-2010-dzien-jak-co-dzien-o-zmianach-w-kk/

Jedna odpowiedź to “„Antysemityzm”, antypolonizm, antyarabizm”

  1. […] chroni ludobójczy Izrael u katolików i wznieca ich nienawiść do muzułmanów. Patrz także Polscy chrześcijańscy syjoniści? Pisz, jak będą pytania po […]

Sorry, the comment form is closed at this time.