Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Ogłuszająca cisza wybiórcza

Posted by grypa666 w dniu 20/06/2010

Ogłuszony zgiełkiem od czasu 10 IV o preferowanym kandydacie (obaj z tej samej stajni), wyczekuję końca wybiórów, by powrócić do tematu kompleksu jot. Na przejściówkę podaję ploteczki, co piszczy w trawie w USA, miejmy nadzieję z konsekwencjami dla globu. Czego serdecznie życzę wyborcom, szczególnie wierzącym w moce Prezydenta Zniewolonej.

Darczyńców proszę o cierpliwość, przywracamy stronę datków, dzięki Asterixowi.

†††††††††††††††††††††††††

Koniec finansjery rządzącej planetą?

Nadesłała Gabriela (ruch Lyndona LaRouche’a, oddział Seattle, USA) 18.6.2010, tłumaczył Piotr Bein

[…] Trzech regionalnych przewodniczących Rezerwy Federalnej [banksterzy  kontrolujący finanse USA i globalne] otwarcie wystąpiło przeciw [szefowi, Ben Shalom] Bernanke oraz Obamie, nawołując do [przywrócenia ustawy antyspekulacyjnej z 1933 r.] Glassa i Steagalla oraz zakazu Blanche Lincolna dot. spekulacji derywatywami.

Zapiera dech w piersiach widzieć, że naczelnicy 3 regionów Rezerwy Federalnej właściwie apelują o koniec międzynarodowej mocy finansowej, która rządzi planetą. Kuluary amerykańskich kół politycznych na wszystkich poziomach dyskutują jedyny temat: ustawa Glassa i Steagala.  Za wszystkimi dyskusjami o wznowieniu ustawy stoi jej konsekwencja – rezygnacja lub impeachment [usunięcie od władzy] Obamy.  Dyskusje te nakierowały ruch LaRouche do obszernych dowodów spisku [banksterskiego] rozpoczętego na początku l. 1980-ych celem obalenia zapisów ustawy Glassa i Steagalla. W spisku byli Alan Greenspan i wielu nominowanych przez Obamę.

Kowbojem [banksterów] Londynu i Wall Street w Kongresie USA jest Barney „niekoszerny” Frank, który na spotkaniu Demokratów musiał debatować aktywistkę Rachel Brown z ruchu LaRouche, ponieważ kwestii ustawy Glassa-Steagalla nie da się już ignorować. Brown kłamał na tym spotkaniu, że gdyby nie zniesiono ustawy Glassa-Steagalla, to nie zapobiegłaby zalamaniu czy ratunkowi instytucji finansowych, np. AIG. „Niekoszerny” Frank będzie niedługo żałował swych “niekoszernych” kłamstw.

†††††††††††††††††††††

Szwindel wybiórczy przed wybiórami …cicho sza!

Pisałem wczoraj dlaczego nie głosuję już od dobrych kilku lat…

„…widząc tę grę od lat w Kanadzie, USA i Polsce. Zrobiłem wyjątek dla referendum o wejściu Polski do Unii. Zostało sfałszowane, straciłem 10 dolarów na autobus do konsulatu RP w Vancouverze, żeby się zarejestrować, później zagłosować. Podobną chucpę szykują Polonii na nadchodzące wybory…”

Dziś otrzymałem e-pocztę od znajomego patrioty-Polonusa, który łomotał do drzwi jot za „polskie obozy koncentracyjne”, długo zanim poznaliście w Kraju oblicze antypolonizmu jot:

„Moje glosowanie”

Ja i moja zona zapisalismy sie wybory prezydenckie, wysylajac e-mail’em nasze dane. Tego samego dnia (poprzez reply)uzyskalismy potwierdzenie, ze jestesmy wpisani na liste wyborcow.

Dzis przychodzimy i okazuje sie, ze jestesmy zapisani, ale skresleni z listy wyborcow, poniewaz pobralismy zaswiadczenie, ze bedziemy glosowac poza Montrealem. Jesli chce glosowac, to musze przedlozyc zaswiadczenie. Alez ja nie mam takiego zaswiadczenia odpowiedzialem mocno zdziwiony, poniewaz nigdy o nie nie wystepowalem. Oczywiscie nie uwierzono moim zapewnieniom. No to poprosilem, by pokazano mi moje pokwitowanie poboru tego zaswiadczenia. Jedna z osob z prezydium komitetu wyborczego poszla szukac. Niestety nie

znalazla. Stwierdzila, ze sprawa jest skomplikowana. Ja powiedzialem, ze stad nie wyjde, jesli nie zaglosuje. Jest to skandal, zeby takie wypadki mialy miejsce. Wezwano konsula. Ten by wyjsc z klopotliwej sytuacji, wystawil na poczekaniu zaswiadczenia mozliwosci glosowania gdzie kolwiek dla nas dwojga. Moglismy zaglosowac.

W trakcie wystawiania zaswiadczenia w gabinecie konsula, widzialem kilkadziesiat skreslen, po kilka na kazdej stronie listy wyborczej. Czyli chetnych do glosowania w innym okregu wyborczym. Dziwi mnie to bardzo. W Kanadzie sa cztery miejsca do glosowania, Ottawa, Toronto, Vancouver i Montreal. Miasta te sa odlegle od siebie po kilkaset lub kilka tysiecykilometrow. Az tylu podrozujacych w tym dniu?

Jesli ja zostalem skreslony pomylkowo, to ktos nie zostal wykreslony. Czyli moze glosowac dwukrotnie, raz w Montrealu, potem w Ottawie lub Toronto. Jesli ja zostalem tak latwo skreslony z listy wyborcow, to chyba rowniez nie ma problemu, zeby ktos dostal zaswiadczenie a skreslony bedzie jakis chory staruszek, czy staruszka, ktorzy nie beda glosowac, a ta osoba odda kilka glosow. W Polsce, jak lokali wyborczych jest tysiace, to glosowac wielokrotnie nie ma najmniejszego problemu. Czyli… szwindle wyborcze moga byc robione w bardzo prosty sposob. Wydajemy zaswiadczenia „swoim” a skreslamy z listy wyborcow „nie swoich”.

Czyli… niewazne kto glosuje, wazne kto liczy glosy, ustala listy wyborcow i wystawia zaswiadczenia. Zaczynam rozumiec dlaczego Platforma chciala przeforsowac ustawe o mozliwosci pobierania zaswiadczenia na drugie glosowanie. — Wilhelm Głowacki, Vancouver, Kanada

………………………..

Przyjemnego spędu wybiórczego życzy ludziowcom — Piotr Bein

††††††††††††††††††††††††††††

Otrzymałem 20.6.2010 r. następujący list dot. poniższego artykułu, dostępnego też w Polityka.Pl, ale bez danych osób raportujących: Joanna Pośpiech – Sekretarz ZRR SD – 506 334 320, Barbara Orecka – Kierownik biura SD w Szczecinie – 608 508 929:

zawiadomienie o bezprawnym charakterze wpisu

Niniejszym zawiadamiam, że  na stronie internetowej, będącej państwa własnością pod adresem https://grypa666.wordpress.com/ w artykule „Napad, czyli Demokracja według Piskorskiego” są zamieszczone informacje, które naruszają moje dobra osobiste. Osoba lub osoby zamieszczające komentarze na ww. stronie zarzucają mi dokonanie przestępstwa, działanie pod wpływem alkoholu oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami. W związku z tym wnoszę o usuniecie wpisu z państwa strony internetowej, naruszających moje dobra osobiste.

Wypowiedzi wartościujące umieszone na ww. stronie prowadza do naruszenia moich dóbr osobistych oraz naruszają moja reputacje i zaufanie do mojej osoby, które to jest niezbędne do prowadzenia przeze mnie działalności politycznej i zawodowej.  Pragnę poinformować, iż Sad Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 2007 r. stwierdził, ze przekonanie naruszającego cudze dobra osobiste, że korzysta z wolności słowa nie jest wystarczającą podstawa aby jego działanie uznać za uprawnione,

Wyłączenie odpowiedzialności cywilnej i karnej gdy okaże się, że komentarz pochodzący od użytkownika ma charakter bezprawny na podstawie art. 14 ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. nr 144, poz. 1204 ze zm.) obowiązuje tylko do chwili otrzymania przez administratora urzędowej lub wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze wpisu, co czynie niniejszym zawiadomieniem. Jednocześnie pragnę państwa poinformować, że utrzymywanie nieprawdziwej informacji na należącej do państwa stronie może skutkować odpowiedzialnością jako np. pomocnika w rozumieniu art. 422 kodeksu cywilnego.

/-/ Jakub Łosoś – Czernicki

Nie rozumiem, jak to dotyczy mnie, czy jakiegokolwiek innego publikatora. Jeśli naruszono dobra osobiste pana Jakuba Łosoś – Czernickiego, to karę powinni ponieść autorzy raportu. A jeśli mają rację, to ich obowiązkiem jest raportować i zrobili to prawidłowo opisując wydarzenie i podpisując się. Ja przekazuję ich raport, jak i obiekcję drugiej strony —  nie jestem sądem do ocen.  — Piotr Bein

……………………….

Napad, czyli Demokracja według Piskorskiego

W sobotę, 19 czerwca 2010 r., o godzinie 10:00, korzystając z ciszy wyborczej, Jakub Łosoś-Czernicki, podający się za członka sztabu wyborczego Andrzeja Olechowskiego, próbował siłą wtargnąć do budynku Stronnictwa Demokratycznego w Szczecinie. Wynajął ślusarza i z jego pomocą dokonał włamania. Interweniowała policja.

Po przesłuchaniu Łososia-Czernickiego oraz członków Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej Stronnictwa Demokratycznego oraz po zapoznaniu się z dokumentami, na podstawie których Łosoś-Czernicki twierdził, że jest reprezentantem właściciela budynku – byłego szefa SD Pawła Piskorskiego- policja uznała działania Łososia-Czernickiego za bezprawne.  Nie zakończyły się procesy sądowe w kwestii wykreślenia z rejestru partii politycznych Pawła Piskorskiego, którego członkowie SD odwołali z funkcji przewodniczącego partii i wydalili z SD w listopadzie 2009 roku. W najbliższym czasie odbędzie się sprawa apelacyjna, wobec tego wszystkie wpisy (którymi Łosoś- Czernicki twierdził, że dysponuje) mają charakter deklaratoryjny, natomiast nie upoważniają Pawła Piskorskiego do odebrania posiadania budynku SD działaczom Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej. Policja stwierdziła, że dokumenty. którymi posługuje się Łosoś–Czernicki są nieprawomocne, zakazała mu dalszych działań i nakazała opuszczenie posesji.

Całe zajście obserwowali m. in. dziennikarze TVN24 oraz Polskiego Radia Szczecin, co zaowocowało obszernym materiałem ilustrującym siłowe przepychanki ludzi Piskorskiego z członkami Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej Stronnictwa Demokratycznego. Materiał puściło w godzinach popołudniowych Polskie Radio Szczecin. Wtedy Łosoś-Czernicki  złożył zastrzeżenie do Polskiego Radia Szczecin, że jest członkiem sztabu wyborczego Andrzeja Olechowskiego i emisja w mediach materiału, który dotyczy bezpośrednio członka sztabu jest łamaniem ciszy wyborczej. Polskie Radio Szczecin przestało emitować materiał.

Od godziny 17:00 w budynku SD w Szczecinie członkowie zachodniopomorskich struktur pilnowali budynku. Około 23:50 w budynku zgaszono światło. W ciągu najbliższych kilku minut na teren posesji wjechał samochód z Łososiem-Czernickim i jego dwoma współpracownikami. Ponownie, pod osłoną nocy i wbrew wcześniejszym nakazom policji, próbowali wtargnąć do budynku. Dyżurujący członkowie SD natychmiast wezwali policję oraz powiadomili część regionalnego zarządu SD. Samochód, którym przyjechali włamywacze został zablokowany. Okazało się, że Jakub Łosoś-Czernicki i jeden z mężczyzn, którzy z nim przyjechali byli pod wpływem alkoholu. Kiedy usłyszeli, że policja jest w drodze, odgrażając się, że wrócą, uciekli, zostawiając swojego kierowcę. Policja przyjęła zgłoszenie i spisała zeznania. Kierowca nie chciał ujawniać personaliów Łososia-Czernickiego i jego współpracownika. Na szczęcie świadków zdarzenia, znających ich nazwiska, było wielu.

Czy zatem aby nie łamać ciszy wyborczej można pozwolić członkowi sztabu wyborczego dokonać włamania?

Ze względu na to, że materiał w mediach został jak dotąd wstrzymany, zamieszczono na youtube.com krótki materiał z filmikiem i zdjęciami z sobotnich zdarzeń. http://www.youtube.com/watch?v=RJBaUidpvHo Zgadzam się na kopiowanie i przetwarzanie materiałów dostępnych na kanale szczecin.sd w serwisie youtube.com

Joanna Pośpiech – sekretarz ZRR SD

Więcej informacji udzielają:

Joanna Pośpiech – Sekretarz ZRR SD – 506 334 320

Barbara Orecka – Kierownik biura SD w Szczecinie – 608 508 929

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Czy pan Michałkiewicz żyje w świecie Utopii?

Andrzej Szubert 19.6.2010

Niezwykle popularny pubicysta, pan Michalkiewicz napisał króciutki felieton pt: „Ministerstwo miłości wspiera ministerstwo prawdy?” Wprawdzie w tym felietonie, jak rzadko, ani razu nie wymienił p. Michalkiewicz z imienia zimnego czekisty Putina, ale dla znających jego twórczość wiadome jest, że za wszystkim co u nas złe kryje się ten wredny KGB-wiec.

Zadziwia mnie pomieszanie i poplątanie w felietoniku spraw wydawałoby się jak najbardziej oczywistych! Czyżby pan Michalkiewicz rzeczywiście nie wiedział, czy tylko udaje, że nie wie… A więc – po kolei !  W pełni zgadzam się z p. Michalkiewiczem, że „samobójca„, „w stanie zaawansowanego rozkładu” nie mógł wjechać na parking. Mordercy podrzucili tam po prostu jego zwłoki. I tylko w tej kwestii p. Michalkiewicz ma rację. Cała reszta jego felietonu to albo opowiastka Science-Fiction, albo celowe i świadome odwracanie uwagi czytelników od rzeczywistych sprawców zabójstwa!

Zarówno Ministerstwo Prawdy rękami „tak zwanych środowisk naukowych„, jak i „niezawisły sąd” ukarały dra Dariusza Ratajczaka nie za „kłamstwo katyńskie”, a za demaskowanie przez niego wymyślonego przez żydostwo kłamstwa oświęcimskiego (jakoby tam mordowano tylko Żydów, na dodatek gazem). To nie zimny czekista Putin, za pomocą jego wszechobecnej (zdaniem p. Michalkiewicza) razwiedki, a strategiczni partnerzy Polski (w marzeniach L. Kaczyńskiego) – Izrael i USA, za pomocą ich własnej, o niebo bardziej wpływowej  w polskim baraku agentury, zgnoili niepokornego historyka!

No bo – nawet gdyby zimny czekista Putin faktycznie kontrolował Ministerstwo Prawdy i „niezawiałe sądy” – to jaki miałby on motyw niszczenia dra Ratajczaka? Przecież zimny czekista sam ma problemy z żydowskimi oligarchami – agentami zachodnich, żydowskich banksterów! Dlaczego kazałby więc własnej razwiedce niszczyć demaskującego kłamstwa Żydów historyka?

To samo dotyczy Ministerstwa Miłości. Wprawdzie zapewne brało ono w tym zabójstwie udział, ale nie działało z własnej inspiracji. Jest bowiem ono jedynie polskojęzyczną delegaturą Ministerstw Miłości USA i Izraela – „naszych” strategicznych partnerów.

Domysł ten wzmacnia fakt zatrzymania na początku czerwca w Polsce szefa mossadowskiej „Einsatzgrupee” do likwidowania ludzi umieszczonych na czarnej liście „wrogów Izraela”. A listy tej nie sporządził zimny czekista, bo nie ma w tym interesu.

Najpiękniej pokręcona jest u pana Stanisława sama końcówka. Pan Stanisław do jednego worka wrzucił kłamstwa: wałęsiackie, (domniemane przez niego kłamstwo) smoleńskieklimatyczne!

Kłamstwo „wałęsiackie”:

Ktoś kiedyś wyliczył, że przy okrągłym stole siedziało około pięciu Polaków i ponad pięćdziesięciu Żydów. Ci ostatni już wtedy przewerbowali się na agentów „unych”. To oni/uni wepchęli nas do NATO i do Unii. To oni/uni zrobili nas wasalem żydowskiego kastetu do podboju świata gojów – USA. To zażydzona Unia (a nie zimny czekista Putin) uznała Bolka za „Mendrca Europy”. A sama Unia to agentura Bilderberga, z prezydentem Van Rompuy’em/Bilderbergiem na jej czele. Kłamstwo „wałęsiackie” to robota unych, rządzących polskim barakiem (Bolek pomógł wydać im w łapska Polskę), a nie robota Putina!

Kłamstwo „smoleńskie”:

Jeśli w ogóle istnieje, to polega na tym, że agentura CIA i Mossadu pełną parą „udowadnia” stojący za Smoleńskiem dymiący nagan Putina. A to bardzo chętnie podchwyciły i kolportują rzesze naszych rusofobów. Jedynym „zyskiem” dla Rosji jest postawienie siebie samej pod murem oskarżeń o zbrodniczość. Natomiast dzięki Smoleńskowi mamy renesans popularności PiS. Ogromnie wzrosła po Smoleńsku szansa na to, że przez kolejne pięć lat w Belwederze świętowana będzie przy świeczkach menory hanuka. Wyjście z NATO i Unii nie jest poważnie dyskutowane – przecież oni muszą nas bronić przed zbrodniczym zimnym czekistą. Dodatkowo, ponieważ prestiż Rosji ucierpiał – wzrósł automatycznie prestiż jej konkurenta – USA.

A ja wciąż nie mam odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie: dlaczego do Smoleńska nie leciano w uchwalonym przez sejm Dniu Katynia – 13 kwietnia, a leciano w sobotę, 10 kwietnia. Czyżby zrobiono to wyłącznie w tym celu, aby w zamachu oszczędzić swoich! Bo mieli wymówkę – szabat – nie możemy lecieć. Z WTC Żydzi też mieli dziwne „przeczucie”. Akurat w tym dniu brali urlopy, robili wycieczki… Same przypadki

Kłamstwo „klimatyczne”:

A kłamstwo klimatyczne to – jak sam pan Stanisław wie – ewidentna robota unych. Guru tego szwindlu to Al Gore (a nie zimny czekista)! No chyba, że uznamy Al Gora za agenta KGB?

O szwindlu z pandemią świńskiej grypy też nie zapomnijmy – czy to też robota KGB i Putina? Czy to jego koncerny farmaceutyczne zarobiły na tym szwindlu miliardy dolców? A co ze szwindlem z pyłem wulkanicznym? A Codex Alimentarius, a GMO? A agresja pod wyssanymi z palca pretekstami na Afganistan i Irak? Czy to wszystko robota tego zimnego czekisty Putina i jego KGB? To on wysłał nasze wojsko do Iraku? Bo ja pamiętam jeszcze, jak Jarek w 2003 roku ryczał w sejmie, że „wojna w Iraku jest także naszą wojną„. Czyżby Jarek to też był agent Putina?

Panie Stanisławie. A może jednak zainstaluje Pan sobie w głowie funkcję „aktualizuj„! Potem wystarczy kliknąć. I wtedy widzi Pan rzeczywisty obraz dzisiejszego świata, a nie jego projekcję sprzed powiedzmy 30-tu lat przeniesioną na dzisiaj. Z podziałem – Ruscy bebe, USA cacy cacy! A może po prostu liczy Pan na to, że za odwracanie uwagi uni Pana nie zachipują?

………………

Dla relaksu wybiórczego, zobacz dyskusję pod artykułem.

†††††††††††††††††††††††††††††

Na którą marionetkę głosować?

Andrzej Szubert 12.6.2010

Demokracja to z definicji “rządy ludu”. Mimo jednak namolnego wmawiania mi przez media, iż mamy u nas demokrację, nie widzę jej ani odrobiny. “Lud” – a więc zwykli, szarzy ludzie tworzący naród i społeczeństwo – nie mają nic, ale to absolutnie nic do  powiedzenia. Mamy jedynie do “wyboru” w zasadzie pomiędzy jednym złem (Komorowski), albo drugim, jeszcze gorszym złem (Kaczyński). Ewentualnie możemy oddać głos na nie mającego szans na zwycięstwo innego kandydata, lub wybory zbojkotować.

Nie zaglądamy tu nawet za kulisy sceny politycznej, gdzie zapadają decyzje, a politycy tylko udają, że debatują i że “rządzą”. Nawet zakładając, że urządzana przez polityczne marionetki inscenizacja nie jest fikcją, wybory “prezydenckie” (ale i “parlamentarne”) są w polskim baraku Unii podwójną farsą:

Nie mamy już “prezydenta” tylko tytularnego nadzorcę polskiego baraku Unii. “Prezydent” nie był nawet w stanie sprzeciwić się nakazowi UE likwidacji  polskich stoczni – i to jeszcze przed podpisaniem Traktatu. Teraz on jeszcze mniej znaczy. Zwierzchnikiem sił zbrojnych (a raczej resztki po nich)  jest tylko teoretycznie – wojsko podlega dowództwu NATO. Resztkę jego “uprawnień” można mu odebrać zmieniając konstytucję. Nie mamy też niezawisłego polskiego “parlamentu”, gdyż nasz “sejm” podlega  pod Brukselę i Traktat i nie może uchwalić czegoś zgodnie z wolą większości, a sprzecznie z tzw. prawem unijnym, parodią praworządności.
Tzw. demokratyczne wybory są parodią demokracji, bo sam ostęp do mediów nie jest jednakowy dla kandydatów. Jedynie “wybrańcy” losu (a raczej protegowani Grupy Trzymającej Władzę) mają takie szczęście, lecz nie każdy z nich ma poparcie w mediach, bo z reguły one promują kandydatów “nakazanych” a nie rzeczywiście lepszych. Widać to w nagłaśnianiu kilku tzw. ważniejszych kandydatów a wyciszaniu czy wręcz ignorowaniu innych. Ponadto kandydaci dużych partii, nawet gdy są oni agentami obcych interesów, mają znacznie większe szanse na pomoc ich partii w zrobieniu z nich patriotów i “mężów stanu”.
Kto jest Grupą Trzymającą Władzę

Jak to kto, powiedzą patrioci z PiS – jasne, że to  postkomuna – postsowiecka, sterowana z Kremla agentura i uwłaszczeni sekretarze. Zapomina się przy tym, że jeszcze przed Magdalenką, za zgodą Gorbaczowa i w cichym porozumieniu z USA ówczesny premier “komuch” Rakowski wprowadził przepisy prywatyzacyjne, a jeszcze wcześniej tzw. spółki polonijne. Karierowicze partyjni za wczasu, porzucając ideologiczną maskę komunistów zmienili się w prozachodnich Europejczyków. To oni byli motorem zmiany statusu Polski z baraku imperium wschodniego na barak imperium zachodniego. Najpóźniej w momencie  oficjalnego wejścia Polski do NATO i Unii wykoszono (przy pomocy przewerbowanej w międzyczasie postkomuny i ich okrągłostołowych kolesiów) wierną nadal Rosji agenturę postsowiecką. Wprawdzie jest ona jeszcze u nas, ale jest ona bezwzględnie ścigana i tropiona przez agenturę obecnych sojuszników. Jej wpływy są zatem znikome, wbrew temu, co głosi popularny publicysta Michałkiewicz.

Słyszałem już dowcipy na jego temat: jeśli na skrzyżowaniu dróg równorzędnych zderzą się jadące na sygnale karetka pogotowia, radiowóz policyjny i straż pożarna to winę za wypadek (zdaniem Michalkiewicza) ponosi naturalnie rosyjska razwiedka.

Inną znaną osobą publiczną straszącą nas esbecką, rosyjską agenturą jest poseł Macierewicz. Nie zauważył on nawet, ilu zdemaskowanych b. agentów SB robi w III RP i w Unii kariery. Szef tzw. parlamentu europejskiego Buzek, prymas Polski abp Kowalczyk, czy nowy szef NBP (do niedawna dyrektor departamentu MFW) Belka, członek rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej, narzędzia narzucania NWO. To jaki z niego jest postkomuch i agent Putina? Skoro on już od dawna jest duszą i ciałem agentem światowej żydowskiej lichwy. Po co więc wojna o teczki i o IPN – skoro zdemaskowanym agentom krzywda się nie dzieje? No, chyba że nadal są na wikcie u Putina, wtedy są rzeczywiście zwalczani.

Dalej… Czyżby postkomuna – pogrobowcy PZPR – nadal służyli Kremlowi i Putinowi? To co robiły takie ikony postkomuchów jak Kwaśniewski i Cimoszewicz w fundacji żydowskiego, należącego do światowej żydowskiej sitwy, “filantropa” Sorosa?

Dziwne też, że Kaczyńscy, obaj tacy antykomuniści, u Sorosa spotykali się z postkomuchami (i z wrażą PO). Czyżby ten ich antykomunizm był tylko fasadą?

Czy to nie jest żałosna farsa? PiS-owski Don Kichot Macierewicz straszy nas postkomuchami, domaga się dekomunizacji, a jego partyjny szef z komuchami (i PO) u Sorosa dogaduje się, jak “wykluczonych” nie dopuścić do władzy! A sam postkomuch Kwaśniewski jeździ sobie na odczyty i wykłady do USA, a nie do Moskwy. “Postkomuna” była za NATO, Unią i Traktatem. Dlaczego więc ogłupia się nas i straszy postkomuną i ruską agenturą? Skoro “postkomuna” to strojąca się od lat w szatki prounijnych i prozachodnich  postępowych europejczyków zachodnia agentura.

Albo taka PO…

Jednym z jej ojców chrzestnych był agent SB, Olechowski. Tyle, że w międzczasie jest on nieomal “etatowym”, pełniącym obowiązki Polaka, przedstawicielem Grupy Trzymającej Władzę (w naszym baraku) u Bilderberga. Reprezentuje “nas” też w Komisji Trójstronnej. Jest więc on ewidentnym agentem światowej, żydowskiej lichwy, a nie człowiekiem Putina.

Drugim ojcem chrzestnym PO był esbek Czempiński. “Haniebna” służba w SB nie przeszkodziła jemu w robieniu kariery po tzw. transformacji. Przewerbował się natychmiast (a może i wcześniej) i jest sercem i duszą agentem USA. Nawet order CIA otrzymał on z rąk zbrodniarza Busha. Przy tej okazji Czempińskiego przerobiono na bohatera, a USA na wspaniałomyślne państwo “darujące” Polsce 20 miliardów dolców długu.

Co oni nam darowali? Czy to Polska od nich pożyczała tę forsę , czy rządzący Polską komuniści? Oddawać powinni przecież ci, co pożyczali – a więc komuniści! A nie Polska. Darowali… Samych lichwiarskich odsetek i tak dostali spowrotem więcej, niż  komuchom pożyczyli. W 1945 r. sprzedali nas Stalinowi. Potem pożyczkami wzmacniali, utrzymywali przy życiu i finansowali komunę (choć niby z komunizmem walczyli). Kto wie, może pałki ZOMO-wców i gaz łzawiący też za dolce komuna miała. Urban w telewizji mówił – rząd się sam wyżywi. Mordę miał wypasioną, pewny siebie, bo “wroga” Ameryka kredytami ich przy władzy podtrzymywała. A tysiące idiotów w więzieniach siedziało wierząc w pomoc z Ameryki. Ameryka komunę utrzymywała, na koniec się z przewerbowanymi komuchami dogadała, a my nadal ich kochamy.

A ile miliardów kosztowł nas kupiony przez amerykańską agenturę rządzącą polskim barakiem ichni latający złom. Albo militarna pomoc w brudnych okupacyjnych wojnach, na które amerykańscy agenci rządzący polskim barakiem niedobitki naszej armii wysłali? To się nie liczy?

Tak więc już po samych ojcach chrzestnych PO widać, czyja to agentura. A że teraz do Putina oczko puszczają… Taki dostali prikaz. Waszyngton zmienił taktykę podboju Rosji. Nie “tarczą” zmuszają ją do uległości, a wciągając we współpracę gospodarczą. Ileż to firm zachodnich można Putinowi zainstalować w Rosji, udając kolegę i partnera gospodarczego. A za firmami przyjdą banki, “kultura” i cała reszta.

Miłości Kaczyńskiego

Wydawało by się, że dla uważnego obserwatora najłatwiejszą do zidentyfikowania jako agentura USA i Izraela powinna być partia PiS. Bo przecież L. Kaczyński nie krył się z miłością do USA, Izraela i do żydowskich organizacji, a nawet do skrajnie syjonistycznej i antypolskiej loży żydowskiej. A jednak ta partia uważana jest za partię jak najbardziej patriotyczną. PiS niezwykle umiejętnie gra na polskim patriotyzmie. Lech Kaczyński i PiS celowali w celebrowaniu patriotycznych rocznic, graniu na uczuciach narodowych, udawaniu dbałości o historię i tradycję Polską. Miliony ludzi dały się, i nadal dają się na to nabrać. Nic to, że o pomniki i muzea żydowskie dbał Kaczyński bardziej, niż o polskie  — wiem, muzeum AK to jego zasługa, a gdzie muzeum KL Warschau? Nic to, że dla Polski sojusz strategiczny z bandyckim państwem Izrael byłby wybitnie szkodliwy. Nic to, że jako jedyny polityk europejski sprzeciwił się Kaczyński potępieniu krwawej pacyfikacji Strefy Gazy przez Izrael. Nic to, że wielu Polaków z niesmakiem patrzyło na prezydenta ganiającego przy świetle menory w jarmułce po Belwederze. Czy jeszcze bardziej niesmaczne  dekorowanie polskimi odznaczeniami żydowskich aktywistów.

Kaczyński umiejętnie wykorzystywał zakorzenioną w Polakach niechęć do Rosji. Ale robił to po prostu świadomie nieuczciwie. Bo jak można o Katyń oskarżać Rosjan i od nich domagać się przeproszenia nas za tę zbrodnię, skoro winę za nią ponosi żydowsko-gruzińska mafia rządząca wówczas w Rosji. A nie Rosja i nie Rosjanie. To państwa-przyjaciele Kaczyńskiego, Gruzja i Izrael, powinny nas za Katyń przeprosić!

Kaczyński brał udział w inscenizowanych przez Waszyngton antyrosyjskich prowokacjach i akcjach osłabiających. Gruzja, ślepe poparcie dla “amerykańskiego” Juszczenki. Udział w nagonce odtrąbionej przez Condi Rice przeciw Łukaszence. To Kaczyński najbardziej zabiegał o zrobienie z Polski militarnego wasala USA, o”tarczę” i stacjonowanie obcego wojska na polskiej ziemi, symbol niekoniecznie sojusznika, a częściej okupanta.

Lecha Kaczyńskiego już nie ma. Ale trudno jest wyobrazić sobie, aby jego bliźniak zdecydowanie różnił się programem politycznym. Jeśli wygra wybory, to 11 listopada będziemy hucznie i i uroczyście obchodzić święto Niepodległości – sprzedanej przez obu Kaczyńskich (i resztę politycznej agentury nadzorującej polski barak). Zapewne nadal będziemy sojusznikiem USA i Izraela narzuconym nam przez rządzącą nieprzerwanie od 1989 r. amerykańską agenturę. Jako strategiczny partner żydowskiego państwa może będziemy pomagać w przyszłości w napadaniu na humanitarne konwoje. Będziemy nadal pomagać USA w brudnych okupacyjnych wojnach. Ilu z nas zna prawdziwe oblicze USA, a zwłaszcza CIA?

††††††††††††††††††††††††††††††

Czy wygra Polska Racja Stanu?

Andrzej Szubert 18.6.2010

komentarze 4 to “Ogłuszająca cisza wybiórcza”

  1. […] Translated June 23, 2010, by Ola Gordon from Polish […]

  2. […] https://grypa666.wordpress.com/2010/06/20/ogluszajaca-cisza-wybiorcza/#comments […]

  3. […] „naszego” Zbiga Brzezinski’ego (mistrz skrytej wojny, w tym broni pogodowej), wybrany (czy uczciwie?) przez mniejszość Polaków, prezio  Spodlonej obraził nie kilkadziesiąt lecz kilkaset mln […]

  4. […] PB: Fronda wykasowała poniższy artykuł — czyżby “zmiany strukturalne” w redakcji? 🙂  Zamieścilem go na Grypie666 w 2010: https://grypa666.wordpress.com/2010/06/20/ogluszajaca-cisza-wybiorcza/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.