Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Białoruś a Sprawa Polska

Posted by grypa666 w dniu 16/06/2010

Zmieniam tytuł na oryginalny i pod artykułami przywróconymi rok temu, zamieszczam na dole uzupełnienia z RSS od Mgrabasa = PB 21.6.2011

†††††††††††††††††

UWAGA – NIEWYJASNIONY PROBLEM TECHNICZNY

Przywróciłem artykuły, które „znikły” po 11.6.2010 r. Dzięki dla Józefa Bizonia i Mgrabas za przysłanie. Jeśli to był atak hakerski, co przeszkadzało i komu — grafika z Hydrą kompleksu jot, ściskającą Biały Dom? Proszę adminów witryn patriotycznych o kopiowanie poniższych artykułów (z podaniem pełnego linka). — Piotr Bein


  • Komunikaty i inne teksty:

Nadesłał Krzysztof Tarnawski 15.6.2010

Mail ostatniej szansy – ustawa przemocowa

Dziękujemy za poparcie protestu przeciwko ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Dzięki temu, że na stronie rzecznikrodzicow.pl zebrało się nas aż 45 tysięcy, naszych racji wysłuchali szefowie klubów parlamentarnych, Senat i Minister Pracy. Mogliśmy zaprosić do Polski eksperta ze Szwecji, Panią Ruby Harrold-Claesson, która mówiła politykom jak ogromne szkody przyniosła rodzinom podobna ustawa prowadzona 30 lat temu w Szwecji.
Po naszych wspólnych działaniach w projekcie pojawiły się ważne, choć wciąż zbyt drobne, poprawki. Ustawa została przyjęta przez sejm 10 czerwca. Niestety nadal jest bardzo szkodliwa.
Marszałek sejmu p.o. Prezydenta ma czas do 5 lipca by ją podpisać lub zawetować. Mamy teraz ostatnią szansę powiedzieć głośno, że nie zgadzamy się na przepisy, które traktują zwykłych rodziców jak przestępców. Co można zrobić?

  1. Napisz do marszałka Komorowskiego prośbę o weto. Możesz przesłać też zdjęcie swojej niepatologicznej rodziny. Tu znajdziecie opis akcji, wzór listu i adresy e-mail
  2. Dołącz do prośby o weto na Facebooku, najlepiej również ze zdjęciem.
  3. Prześlij tego maila wszystkim krewnym i znajomym!

Wspólnie działajmy dla dobra naszych rodzin. Nikt za nas tego nie zrobi. Pozdrawiamy serdecznie
Tomasz i Karolina Elbanowscy w imieniu Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Joanna Krupska w imieniu Związku Dużych Rodzin 3+

†††††††††††††††††††††††††††††

Manipulacje Naszego Dziennika

Dzisiejszy (27.05.10) Nasz Dziennik ogłasza w swoim stylu – „Amerykanów szokuje postawa rządu Donalda Tuska. „WSJ”: Wierzyć w dobrą wolę Kremla to naiwność”. I dalej: „Dziennik „Wall Street Journal” mianem „naiwności” określił wiarę obecnych władz Polski w dobrą wolę Moskwy w wyjaśnianiu wszystkich okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu”. Chodzi o tekst, który ukazał się w Wall Street Journal 25.05.10. Jest zupełnie jasnym, jakie wrażenie ma wywołać takie postawienie sprawy przez autora ND Ł. Sianożęckiego. Niestety, sprawa nie jest taka prosta, jak się to ND wydaje. Wystarczy sprawdzić stronę WSJ. I co się okazuje? Autorem tekstu, który jest OMÓWIENIEM listu byłych dysydentów z czasów ZSRR i krytyków obecnych władz Rosji, jest… polski dziennikarz Marcin Sobczyk. Więcej, opinie, na które powołuje się p. Sianożęcki pochodzą z listu dysydentów, natomiast p. Sobczyk, od siebie, jedynie relacjonuje panujące poglądy i nastroje. Żadnych amerykańskich opinii nie cytuje, ani nie przesądza o słuszności, czy niesłuszności treści zawartych w liście dysydentów. Przykład: […] zdaniem autorów listu zbliżenie z obecnymi władzami Rosji jest dla polskiego rządu ważniejsze niż ustalenie prawdy o katastrofie lotniczej. Tymczasem ND podaje: „Amerykański dziennik zauważa, że dla aktualnego rządu w Polsce ważniejsze wydaje się być zbliżenie z Kremlem, niż doprowadzenie do całkowitego wyjaśnienia przyczyn katastrofy”. I tak dalej w tym stylu. Tak więc, M. Sobczyk relacjonujący list dysydentów, bynajmniej nie amerykańskich, urósł do rangi zszokowanych Amerykanów, zadziwionych naiwnością polskiego rządu… A w tym samym numerze mamy inny tekst – „Przeciw podwójnej moralności”. No, cóż, może nie wszyscy rozumieją o co z tą etyką chodzi… I w ogóle, co zrobić z tymi krowami Kalego… Co do samych dysydentów (Aleksander Bondariew, Władimir Bukowski, Wiktor Fajnberg, Natalia Gorbaniewska i Andriej Iłłarionow) – zwłaszcza pan Bukowski, to od dawien dawna przyjaciel polskich rusofobów, pozostali też nie są obcy. Jakoś tak przypadkowo się składa, że występują z listem otwartym, którego tezy i argumentacja pokrywają się z publicystyką Gazety Polskiej, Naszej Polski, Głosu, samego Naszego Dziennika etc. Przykro mi, ale wygląda to jak tekst na zamówienie.
Wracając jeszcze na chwilę do WSJ. Załóżmy, że to jednak Amerykanie. No, to dopiero byłaby naiwność ze strony ND! Biorąc pod uwagę jak wodził nas i sprzedał w końcu Roosevelt, to dzisiejsze zapatrzenie w USA (i w ogóle Anglosasów) wiadomych kręgów jest naiwnością piramidalną.

††††††††††††††††††††††††††††

ARTYKUŁY ws. ukraińskiej: Prof. Wiktor Poliszczuk

†††††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Józef Bizoń

Najświętsza Maria Panna 400 lat temu w Krakowie ogłosiła się KRÓLOWĄ POLSKI

Już same powyższe stwierdzenia każą nam przyjrzeć się bliżej objawieniom w Gietrzwałdzie i nie tylko propagować je szerzej w naszej Ojczyźnie, ale uczynić skarbem Kościoła powszechnego. Właśnie to miejsce objawień powinno być znane w całym świecie…Koszuty Małe, dn. 12-VI-2010 r. ks. Ksawery Wilczyński.

†††††††††††††††††††††††††††

Kampania „STOP dla GMO w Polsce”

†††††††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Monitorpolski

Aktualności spod Sejmu RP z pikiety Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu

0.Jerzy Jachnik – nagranie 11.6.2006

0.Jerzy Jachnik o wyborach:

Pewnie już to oglądaliście:

0.Pierwsze nagranie spod Sejmu

0.eksterminacja Michała Zająca

Jeśli sądzicie, że ludzie powinni o tym wiedzieć to prześlijcie linki znajomym.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Góra Krzyży – Litwa

Nadesłała Barbara Bielaszka 12.6.2010

Tu w 1430 r. stanęła kapliczka upamiętniającą przyjęcie chrztu przez Żmudzinów. Po powstaniach listopadowym i styczniowym krzyże stawiano w hołdzie poległym i zesłanym na Sybir. Krzyży jest ok. 150 tys.

Jan Paweł II w 1993 r. celebrował tu mszę świętą dla 300 tys. ludził: "Wejdźcie na Górę Krzyży i wspomnijcie wszystkich swych synów i córki kiedyś osądzonych, uwięzionych, zesłanych do obozów koncentracyjnych lub na Syberię, Kołymę, skazanych na śmierć... Tu dokonało się to, co kiedyś na Golgocie".

†††††††††††††††††††††††††††

Zanim zagłosujesz pomyśl na kogo!

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa 12.6.2010

Portal kresy24.pl p. Bućki, szkalującego wszystko co jest białoruskie zamieścił informację:

„…Białoruś coraz szybciej przekształca się w wielkie więzienie dla swoich obywateli. Władze w Mińsku wprowadziły właśnie dwie nowe kategorie osób, które będą miały zakaz opuszczania kraju….”.

Jeśli p.Bućko śmie nazywać Białoruś „wielkim więzieniem”, to niech łaskawie się zastanowi co z naszego kraju robią władze PiSu i PO w Warszawie?…Jaką perspektywę rozwoju dla swoich rodaków stworzyły?…Przypomnę, że do dziś „niebezpiecznymi dla interesów państwa polskiego” warszawscy urzędnicy określili Polaków – swoich rodaków, którzy kultywują polskie tradycje narodowe w Białorusi. Do Polski nie mają prawa wjazdu nie tylko Polacy, których przodkowie uczciwie płacili podatki i byli wierni Państwu Polskiemu, ginęli za Ojczyznę, ale i całe grono uczciwych, pracujących na rzecz suwerenności swojego państwa obywateli białoruskich.

Grupa borysowa korzysta z przywileju, jaki dla niej przygotowały warszawskie władze i posługuje się nim, jak atutem. Jest nim wsparcie konsulatów warszawskich w Mińsku i Grodnie polegające na wyrażeniu zgody lub jej odmowy w uzyskaniu przez petenta wizy lub Karty Polaka. Czynią to, aby rozpętać wewnętrzną destabilizacje i niepokój obywateli Białorusi.

Nie zdziwiłby mnie fakt, gdyby druga strona czyli Białoruś wprowadziła podobną kartę przetargową /lecz podkreślam, jako odpowiedź na niegodziwe zachowanie warszawskich urzędników/ w postaci zabronienia wyjazdu ze swojego kraju osobom, które poza granicami Białorusi szkalują swoją Matkę-Ojczyznę oraz suwerenne władze własnego państwa. I jeśli ma dojść do tego, iż pewna grupa nie będzie miała możliwości wyjazdu z Białorusi / nie będzie mogła zarobkować poza własnym krajem/, bo jakoś ta sytuacja powinna być zrównoważona, pamiętajmy o tym, kto ponosi główną odpowiedzialność za rozpoczęcie polsko-białoruskich wojen. Całkiem jest możliwe, że w celach przywrócenia równowagi i wyjścia z patowej sytuacji, ten środek może zadziałać i przyczynić się do zniesienia wszelkich zakazów wjazdu tak z jednej, jak i drugiej strony.

Ale najlepszym środkiem byłoby zniesienie panowania POPiSu w Polsce, bo w ciągu ostatnich 5 lat narobili dużo „bigosu”. Więc, zanim zagłosujemy – pomyślmy dobrze, bo w innym przypadku Polską będzie rządzić kolejna kanalia, a uczciwych Polaków-patriotów ciągle będzie się określało mianem: „niebezpieczny dla interesów państwa…”

†††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Marek Głogoczowski12.6.2010

Poniżej wrażenia z Białorusi mego młodszego kolegi, mieszkającego od kilkunastu lat w Polsce muzyka Wiktora Dmuchowskiego, współzałożyciela ZPB w Mińsku dwadzieścia lat temu. W maju br. dokonał on kilkutygodniowej wycieczki do kraju swej mlodości. Przyznaję, że jeśli chodzi o czystość miast i miasteczek, jakość dróg oraz ogólną estetykę w tej byłej Republice byłego ZSRR to i ja mialem podobne wrażenia w czasie mych kilkukrotnych tam wojaży w ciągu ostatnich 5 lat. Jeśli zaś chodzi o tak zwany „czarny piar” (patrz załącznik) na temat Bialorusi, uprawiany za nasze, polskich podatników pieniądze na portalu www.kresy24.pl, to aż się chce rzygać obserwując do jakiego stopnia – by przypodobać się PANU o nazwie US-RAK ŚWIATA – upodliła się moja, PiS + PO + KK rządzona ojczyzna. — Marek Głogoczowski

„Poloneza czas zacząć…”, ale prawdziwie polskiego

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa 10.6.2010

Goszcząc u wspaniałych moich przyjaciół pp.Olgi i Mieczysława Łysych          w Rubieżewiczach obudziłem się wczesnym rankiem nasłuchując przez otwarte okno rozweselających serce przeróżnych śpiewów ptaków i już wiedziałem, że tego dnia, słońce mi świadkiem, czekają mnie wspaniałe spotkania                       i niepowtarzalne emocje.
Ruszyliśmy po obfitym wiejskim śniadaniu w drogę do Słonimia, około 160 km. Mieczysław Łysy /zdj./ – obecny  prezes   ZPB
w Mińsku  – opowiadał mi o swojej pracy sprzed 20 lat na stanowisku dyrektora szkoły średniej             w Rubieżewiczach i o nowatorskich metodach wyliczania średniej każdego ucznia, które jako pierwszy na Białorusi wprowadził do szkolnictwa. Okazuje się, że zachęciło to uczniów do intensywniejszej samodzielnej pracy, a co za tym idzie i podniesienia poziomu całego nauczania. Dziś ta metoda jest używana powszechnie w białoruskim szkolnictwie. Słuchając opowiadań rozglądałem się na lewo i prawo i podziwiałem utęsknione widoki mojej Matki – Białej Rusi. Wszędzie rzucał się w oczy niesamowity ład i porządek. Gdy przejeżdżaliśmy przez wioski, widać było ludzką gospodarną rękę: domy, choć skromne, ale zadbane i wymalowane, czyste podwórka, wyremontowane płoty   i wszędzie mnóstwo kwiatów. Wyjeżdżając na brzeską trasę mimowolnie zauważyłem, iż jest ona w doskonałym stanie i nieco szersza od naszych polskich. Jechało się bardzo wygodnie, bo nigdzie po drodze nie było żadnych świateł czy przecinających trasę szybkiego ruchu dróg. Pomyślałem sobie:  O, mój Boże, biedna Polsko, czegoś Ty się doczekała za te ostatnie 20 lat?… Gospodarność była widoczna wszędzie: pola starannie zasiane, pobocza dróg  wykoszone, oznakowanie przyjazne kierowcom. Nie widziałem żadnego kawałka ziemi leżącego odłogiem. Jedynej rzeczy, jakiej mi w tej całości brakowało, to zajazdów   i większej ilości stacji benzynowych.
Przyjechaliśmy do Słonimia tuż przed rozpoczęciem Festiwalu Poloneza, który corocznie jest organizowany  przez  tutejszy  oddział Związku  Polaków  na  Białorusi  [ …całość ze zdjęocami na blogu Wiktora Dmuchowskiego…]
Po zakończeniu Festiwalu Poloneza   p. Rewkowska   w imieniu swojej organizacji zaprosiła gości i organizatorów do wspólnego, polsko-białoruskiego suto zastawionego stołu. W restauracji było słychać polski śpiew  i polską mowę. Pomyślałem wtedy sobie: Jaka to siła! Jaką wyrazistość ma ta nasza polska mowa tu – pośród tych wspaniałych ludzi   i działaczy!  Jej wartość da się głęboko odczuć dopiero poza Polską. Wyjeżdżaliśmy ze Słonimia z p. Mieczysławem podbudowani jednością tych Polaków i Białorusinów, mieszkających jeden obok drugiego i uzupełniających się nawzajem. „I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, a com widział i słyszał, w… artykule …umieściłem”.

P.S.  Polacy na Białorusi nie mogą być żadną kartą przetargową, która decyduje o karierze tak prywatnej osoby, jak i przyszłości organizacji społecznej czy politycznej. Jeśli ktoś chce Polakom na Białorusi pomagać, to powinien to czynić z potrzeby serca i bezinteresownie. Historii Polski wystarczy haniebnego przykładu Rządów Kaczyńskich czy Tuska, którzy wykorzystali dorobek Polaków na Białorusi dla zaspokojenia własnych ambicji politycznych i planowania „dżinsowych rewolucji”. Do dziś negatywne rezultaty ich szkodliwej polityki odczuwają wszyscy, Polacy na Białorusi szczególnie. Wystarczy! Aż się ciśnie mi na usta powiedzenie o grubej kresce. Panie i Panowie, „poloneza czas zacząć…, ale polskiego – narodowego.

…………………..

Wiza i Karta Polaka wciąż tylko dla wybranych

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa, 15.6.2009

Placówki konsularne w Grodnie i Mińsku są nadal niedostępne dla Polaków, tak dla tych nie zrzeszonych w organizacje polonijne, jak i tych, którzy zrzeszeni nie tak, jakby się chciało MSZ-wi polskiemu i polskim dyplomatom pracującym na Białorusi. Telefony konsulatów milczą /odpowiada automat/ – nikt z nimi nie chce rozmawiać. Placówkę dyplomatyczną w Grodnie odwiedzają ciągle jedni i ci sami ludzie, przeważnie zwolennicy Zrzeszenia Płatnych Wrogów Bałorusi /ZPwB/ p. Borys /niektórych widziałem osobiście/. Każdego dnia, po godzinie 15.00 paszporty z wizami odbierają albo wyżej wspomniani ”wybrańcy” albo „białoruscy opozycjoniści” rozmawiający ze sobą po rosyjsku. Zazwyczaj przy bramie konsularnej stoi kilkanaście osób, żadnego tłoku nie ma.
Ci Polacy, którzy samodzielnie chcą złożyć dokumenty w celu otrzymania wizy lub Karty Polaka nie są w stanie tego zwyczajnie zrobić. Rozmawiałem z kilkoma Polakami z Mińska i ze Swisłoczy. Twierdzą, że, aby zrobić wielokrotną wizę, muszą się „pokornie kłaniać” tym osobom, które zostały „namaszczone” przez polskich dyplomatów lub samą „szefową”. A jest ich w terenie kilkanaście. Często za dokonanie czynności związanych z pozytywnym załatwieniem sprawy pobierane u ludzi są pieniądze. Dochodzi do incydentów kryminogennych. W samym obwodzie grodzieńskim toczy się kilka spraw karnych przeciwko osobom, które zostały wciągnięte w różnego rodzaju nieuczciwości finansowe. Wg prawa białoruskiego grozi im teraz więzienie. Taka oto jest „polityka wschodnia” obecnego polskiego MSZ-tu i państwa polskiego. Politycy polscy zapewne o tym nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć. Zdarzają się również przypadki, kiedy, zawdzięczając swojemu uporowi, Polacy /raczej mieszkający w Grodnie lub okolicach/ jednak składają papiery do Konsulatu, ale rozpatrywanie ich wniosków przeciąga się w nieskończoność. Czy to nie jest złośliwość ?

Dalej. Jeśli imprezy polonijne są przygotowywane przez działaczy należących do uznawanego przez władze białoruskie ZPB p. Józefa Łucznika, który otrzymuje nieznaczące wsparcie finansowe ze strony władz białoruskich /Polska tego wsparcia odmawia/, polscy dyplomaci, będąc zaproszeni, nigdy nie biorą w nich udziału. Czy to nie jest pogarda w stosunku do drugiej strony? Brawo, Panie Ministrze Sikorski – oto Pana i Pana współpracowników dbanie o polskość na Białorusi, oto Pana „pozytywy” /czego p. Kaczyńskiemu nie udało się zniszczyć – dobija to Pan/.  „Skuteczność” wschodniej polityki polskiej jest szokująca!

P.S. W Słonimiu dochodziło do karygodnych wg prawa kanonicznego incydentów, kiedy księża w rozmowach poza kościelnych w sposób otwarty zwracali się do swoich wiernych słowami : „Jeśli należysz do ZPB p. Józefa Łucznika, to do kościoła możesz nie chodzić, nie jesteś chrześcijaninem”. Bez komentarza…

††††††††††††††††††††††††††

Z dyskusji na ciemnogrod@googlegroups.com

Ula Markowska 30.5.2010: No i rozwialy sie watpliwosci kto motal do zlego  chorego JPII. W koncu przestal sie czaic, nagrode capnal. Pewno juz doczekac sie nie mogl kiedy zostanie za wklad wlasny w rozbijacka robote w KK –  wyrozniony przez wlasciwe gremia. Cierpliwosc zostala wynagrodzona  – sam A.Foxman wyspiewal hymny pochwalne – Dziwiszowi.

Miroslaw J. Wiechowski 31.5.2010: Nagroda za ulokowanie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu?

Ula Markowska 31.5.2010: Byc moze m.in. zyskal dodatkowe plusy w oczach zydowskich pobratymcow,a moze nie pobratymcow moze to zwykly interesowny  podlec- saborazysta.Pochowek L.Kaczynskiego bardziej zbezczescil nasze narodowe sanktuarium, ktoree powinno byc zastrzezone dla posmiertnego wybitnych rodakow. Tam powinni znalesc wieczny spoczynek mezowe stanu, ktorych serca byly przepojone  patriotyzmem, ktory to patriotyzm byl glownym motywem do podjecia przez nich dzialalnosci politycznej w obronie i polepszenia  naszego bytu narodowego i umocnienia autorytetu Polski na arenie miedzynarodowej. R.Dmowski wielka nasza chluba , on zasluzyl na takie wyroznienie – co dokumetuje jego zyciorys, ale niestety widocznie juz dawniej tyllko takich z listami rekomendacyjnymi znalazlo sie w krypcie wawelskiej miejsce.

W moim osobistym odczuciu , to ta kanalia dziwsz zostala uhonorowana  za skuteczne sterowanie polityka chorego JP II, ktory jest Ofiara dziwiszowych „miedzywyznaniowej: ideologii. W tym kontekscie nasuwa sie pytanie : ciekawe jakie leki mu podawal? Podejrzewam, sa leki, ktore pododuja  – zahamowanie procesu samokontroli i czynia czxlowieka bezwolnym.
Widocznie chodzilo o to, zeby podwazyc autorytet papieza i dzieki temu odciagnac wieksza rzesze wiernych od KK. .Wszystkie bledy jakie popelnil JP II datuja sie po zamachu, a nie przed. A to wiele mowi!!! Trudno mi zrozumiec, ze czlowiek o takich horyzontach myslenia i takiej wiedzy jak JP II nie rozgryzl kreciej roboty sekretarza.No ale zycie platat takie figle, ze ludzie z honorem nie widza tego braku wsrod otaczajacych ich kanalii. Po prostu trudno im zrozumiec dyshonor u bliskich im osob. Takie kanalie potrafia zdobyc zaufanie i wybitnych intelektualistow.

Zadziwiajace jest, ze tym „zaszczytem” przyznanym przez ADL ani prasa, ani tymbardziej „uhonorowany” sie nie chwala, nie pisna nawet slowka – nabrali wody w pyski. Tym samym sie przyznali, ze taki zaszczyt ociera sie o hanbe.

†††††††††††††††††††††††

Nadesłala Elżbieta (Nowy Jork)

Modlitwa za Ojczyznę

Boże, Ty powołałeś mnie do życia z polskich rodziców i na polskiej ziemi. Dziedzictwo mego Narodu kształtowalo moje myśli, chleb polskiej ziemi żywił moje ciało.

Nie mogę kochać Twojego świata, nie kochając na pierwszym miejscu mojej Ojczyzny.

Proszę więc, ześlij na Nią, błogosławieństwo Swoje. Niech rozkwita w pokoju i sprawiedliwości, a ja niech poznam moje wobec Niej obowiązki i z Twoją pomocą je wypełnię. Amen.

†††††††††††††††††††††††

Konieczność czy bezsilność?

Piotr Bein 11.6.2010

Hjk przysłał ciekawy koment na mą skargę, że podczas gdy krytykom wolno popuścić swe nerwy i złamać reguły cywilizowanego współżycia (już nie czepiam się nawet netykiety), ja muszę „znosic obelgi, oszczerstwa i jeszcze byc rozliczanym z dorobku, patriotyzmu i pochodzenia”. Nie muszę tego znosić na swym blogu, tym bardziej że deprymuje i odciąga mój czas, energię oraz uwagę czytelników od spraw ważniejszych. Więc zlikwidowałem fora. A co inni mówią gdzie indziej, to Bóg ich za to rozliczy…

Podawana przez Hjk niemożność odróżnienia agenciur, prowokatorów, oszustów i pozerów w Polsce świadczy o beznadziejności walki.  Może mając doświadczenie z trudniejszej walki (kampania przeciw broni uranowej kilka lat temu, przeciwnik: lobby atomowe i zbrojeniowe w USA), w kampanii antyscypionkowej bez trudu odsiałem plewy od ziarna. Dlaczego Rodacy, siedząc w polskich sprawach głębiej niż ja, nie potrafiliby tego zrobić nt. bezpośrednio ich tyczące np. wybory prezydenckie?

Może mamy do czynienia z psychozą „bezsilności” – wpojoną przez treserów albo samozadaną? W kazusie Solidarności przytoczonym przez Hjk, wróg wykorzystał emocje narodowo-religijne – element aktualny w bieżącej kampanii  wyborczej. Znam skutecznych działaczy polonijnych na Zachodzie, „emigrację” solidarnościową. Podzielają moje poglądy, które atakujecie z Kraju. Usprawiedliwianie się i Narodu, jak robi to Hjk, nie przełamie impasu, Naród będzie coraz bardziej zniewalany. Chcącemu Bóg pomaga, nie da zwyciężyć Luceferowi, jeśli my się nie poddamy! Zobaczcie niżej listy Polaka i Amerykanina – oni się nie boją…

Dam parę przykładów dla kontrastu. Miałem dość długą e-rozmowę z pewnym blogowiczem nt. pochodzenia. Kiedy w końcu zgodziliśmy się ws. Judeopolonii i niesłuszności żydowskiej definicji żydoskości, zaproponowałem, żeby szrajbnął o tym artykuł. „Ty możesz o tym pisać, bo masz żydowskie pochodzenie, mnie od razu zwiną” – odparł. Podobnie na mój apel o udział w Międzynarodowych Badaniach Porównawczych nad Ludobójstwem, polscy badacze odparli: „Mośki wszystyko kontrolują, nie mamy szans.” A jednak, paru nie speszyło się zasraszaniem i mamy kilka referatów do edukacji społecznej.

Oto koment Hjk:

Dobrze ze o tym napisałeś – chciałem Ci napisać o agenturalnosci i podejrzewaniu o nią.

Jak zapewne wiesz w komunistycznym PRLu doszło przez te tam 45 lat od 1944 r. do całkowitego wyeliminowania jakiejkolwiek realnej opozycji, natomiast tolerowano albo nic nie znaczącą działalność jednostek albo zinfiltrowano jakieś półoficjalne grupy opozycji – przy kościołach, w redakcjach czasopism kościelnych, itp. lub nawet zmontowano sztuczną opozycję – kor itp. ostatnią wielką akcją czyszczącą – w sumie chyba wielka prowokacją nałożoną na zryw narodu była 1sza Solidarnosć. Chodziło o wyłonienie się przywódców, których albo skaptowano albo pozbyto się z kraju, zaś opornych zlikwidowano czy zniszczono w inny sposób. przykład – ‚niewygodni”, nieprzekupni, dobrzy księża chcący bronić ludzi – Popiełuszko, Zych, Niedzielak, Suchowolec i inni.

Po 89 roku zaczęo realizować tzw. transformację mającą na celu calkowite zniewolenie narodu i wyzucie z jakiejkolwiek własności czy osiągniec cywilizacyjnych, które jako tako funkcjonowaly za komuny i były masowe, oczywiscie na mozlliwym w tych czasach poziomie cywilizacyjnym. Pisze o tym p.Bizoń jako skutku półtajnego ratyfikowania traktatu eur z 1991, ale nie tylko chodziło o to, bo różne „biznesy”kręcą tu typy nie tylko „europejskie”.

Jakiekolwiek próby oporu czy inicjatywy obywatelskie probujace trmu przeciwdziałać konczyly się zawsze niepowodzeniem, wiekszą czy mniejszą kompromiacją i okazywało się, ze to zasługa jednej czy kilku postaci, które okazywały się być takimi czy innymi „agentami”, masonami, ex czy obecnymi tajnymi współpracownikami, itp.

Po prostu „Układ” – jak się go nazywa  – niezaleznie z kim trzyma (z jot, razwiedką sowiecką czy zachodnimi, itd.) jest na tyle silny, ze nie pozwoli sobie na jakieś realne działania podkopujace jego interesy czy istnienie i posunie się do wszystkiego – co pokazaly mordy polityczne z ostatnim zamachem na czele.

Dlatego nie ma się co dziwić, ze kazde nowe działanie czy inicjatywa, każda nowa postać pojawiająca się na scenie jest traktowana podejrzliwie i w 99% jest prawie pewne, ze to jakiś „agent” – tylko na poczatku nie wiadomo za bardzo, kto za nim stoi i jakie ma cele. Nawet, gdyby pojawił się człowiek o szczerych intencjach, tak samo będzie potraktowany, bo dlaczego by nie? Skąd wiadomo, ze ma szczere intencje i nie jest kolejnym „nadesłanym” zbawicielem? Nawet sam A.S. podejrzewa radio M. o wysługiwanie się obcym interesom, a grupe wokół geotermii za lansującą też jakieś interesy, a co dopiero mówić o innych postaciach…

Poniekąd naturalne jest więc to, ze Twoja osoba znalazła się w takim kontekscie i w ogóle nie masz się na co obruszać, bo taka jest tu sytuacja, klimat i atmosfera zycia polit. Byłes „dobry” jak szalało wokół zagrożenie „pandemią”, bo wtedy każdy sojusznik się liczy. Ale sam przekonałeś się, ze są różne postacie i środowiska działające w tym obszarze i nie wiadomo do końca, co chciały uzyskać i jakie były ich intencje.

A teraz, kiedy to przycichło, każdy się zastanawia, jakie Ty mozesz mieć intencje i „skąd się wziąłeś”. Możesz mieć nawet najszczersze, ale w naszej sytuacji będziesz”podejrzany”, a im bardziej się bedziesz sprzeciwiał „układowi” tym bardziej będziesz pod „ostrzałem” i to ze strony „agentów” a nawet „patriotów” na skutek insynuacji rozsyałnych czy sugerowanych przez owych agentów. Nie wspominając o różnych „błędach taktycznych”, które każdemu mogą się przydarzyć, a którym, jak myślę,  okazało się potrącenie wątku religijnego, sądząc po skutkach i szumie wokół tematu. Może nie znałeś lokalnej specyfiki po długim pobycie za granicą?

Zakładam oczywiście, ze masz szczere intencje, a nie jesteś kolejnym „agentem”, zgodnie z tym, co napisane powyzej :-).

Ale „z góry” niestety tego nikt nie może wiedzieć. Dlatego tak, masz „znosic obelgi, oszczerstwa i jeszcze byc rozliczanym z dorobku, patriotyzmu i pochodzenia…”, jesli chcesz tu czegoś sensownego dokonać, bo taka jest tu cena. Jak mówił bł. Popiełuszko, tylko plewy kłamstwa nic nie kosztują, albo coś takiego… prawda i dobro ma swą cenę w złym i zakłamanym przez ludzi świecie…

†††††††††††††††††††††††

Drogi Piotrze,

Wasza witryne mam od pewnego czasu ustawiona jako strone startowa. Dzieki za riposte ktora dales Cohenowi. Twoja wypowiedz Dany I. Alvi czy Gordona Blacka powinni wydrukowac w Polsce wytluszczona czcionka na pierwszych stronach wszystkich gazet,… gdyby oczywiscie znajdowaly sie w polskich rekach.

Coraz czesciej widze jak u nas buduje sie cale osiedla i poszczegolne apartamentowce z wysokimi ogrodzeniami, budkami straznikow, i kto tam zamieszkuje. Jezeli tak nienawidza Polakow a kraj ten – jak une twierdza – jest dla nich przeklety (czyzby?), to co ich tu tak ciagnie, kto i dlaczego ich tu sprowadza? Ta wciaz podsycana nienawisc do Polski i Polakow przedstawianych jak krwiozercze potwory lub bydlo jest koszmarna, obzydliwa i podla do szpiku kosci, a poza tym sztucznie wywolana, podobnie jak rok 68, kanciasty stol, wybory, prywatyzacja i setki innych szwindli. A z drugiej strony towarzyszy temu bezrefleksyjna uleglosc w czym niestety wiedzie prym takze KK. Czasami zamiast tego odczuwamy finezyjne lekcewazenie, wywieranie presji psychicznej, wykluczenie, manipulacje, srodki psychotroniczne i dziesiatki innych metod sluzacych zniewalaniu i zastraszeniu zwlaszcza polskich patriotow.

(Nb. […]  omal nie zginalem w wypadku samochodowym wraz swoja najblizsza rodzina po zaaplikowaniu mi w posilku srodkow halucynogennych, wtedy na szczescie siedziala obok mnie corka, ale i tak skonczylo sie stluczka, w stanie otepienia i pod niewatpliwym

wplywem jakiejs ingerencji z zewnatrz pozostawalem prawie przez 2 tygodnie, brali udzial w tym „oszolomieniu” mnie takze ludzie z mojego najblizszego otoczenia, tzw. „przyjaciele”, co swiadczy jak mamy do potegi n-tej skundlone i przesiakniete agenciura spoleczenstwo).

Problem w tym ze przytlaczajaca wiekszosc ludziowcow w ogole nie zdaje sobie sprawy z tego wszystkiego co sie wokol nich dzieje, albo sie tym nie interesuje bo jej skutecznie zabeltano w glowach. Wychodzi tez szydlo z worka, bo sie nagle okazuje jak wielu akceptuje te neokolonizacje i przepoczwarzanie spoleczenstwa zapominajac przy tym o zbrodniach lezacych u podstaw biezacych przeksztalcen.

Teraz juz wiem dokladnie, dlaczego to hitlerowscy syjonisci nawet jeszcze w przeddzien ucieczki w styczniu 1945 r. przed Armia Czerwona rozstrzelali m.in. na niewielkim osiedlu – Dabiu w Krakowie kilkudziesieciu mlodych w wiekszosci meżczyzn, na ktorych masowym grobie (bedzac w podstawowce) zapalalem kilka razy w roku wraz z cala klasa znicze i kladlem swieze kwiaty. Dzis to miejsce pozostaje niemal zapomniane…

Dlatego to takie wazne, aby odwaznie przywracac spoleczenstwu wiedze i samoswiadomosc, bez czego instynkt samozachowawczy Narodu a wraz z nim sam Narod – bezpowtotnie zginie. To po co przelewali za Ojczyzne krew nasi przodkowie?

Mimo to nie mam w sercu do nikogo nienawisci, a w dziedzinie kultury staralem sie zreszta wspolpracowac z naszymi „starszymi bracmi” bo wielu uwazam za madrych, przyzwoitych i wartosciowych ludzi, z niektorymi sie od lat przyjaznie, choc nigdy nie rozmawiamy o swoich „korzeniach” ale i tak wiadomo o co chodzi. Jednak to co teraz sie wyprawia w tzw. kulturze, a zwlaszacza w ramach „sztuk wizualnych” to zwykla, infiltrowana i odgornie sterowana hucpa przesiaknieta perwersja i antypolska zaklamana propaganda, czesto coraz mniej zakamuflowana dla pospolstwa, bardziej czy mniej

wyrafinowana, ekskluzywna lub szmatlawa, poslugujaca sie jednak dosc specyficznym kodem kulturowym i znaczeniami wywolujacymi u nieskazonego, swiadomego odbiorcy odruch wymiotny.

Nie pisze wiecej, bo i tak moje e-maile sa od dawna monitorowane, i przekazywane tym, ktorzy „maja na mnie oko” oraz tym o ktorych czasem sie bezposrednio wypowiadam, takze na forach, ktore maja – podobnie jak uzytkownikow – rozpracowane w detalach, bo zajmuje sie tym cala armia sayanin i pozytecznych idiotow. Na szczesie uczestnicza w tym juz cale dywizje ludzi swiadomych i ten proces jest nieodwracalny, co widac bylo na niedawno emitowanym w TVP-1 filmie „Solidarni 2010”. Przyszla mi tu na mysl fraszka C.K.Norwida pt. Sila ich

„Ogromne wojska, bitne generaly,

Policje – tajne, widne i dwu-plciowe,

Przeciwko komuz tak sie pojednaly?

Przeciwko kilku myslom…co nienowe!”

Ale ja i tak mam niezlomne przeswiadczenie, ze chocby nas wdeptali w ziemie, to na niej i tak wyrosna kwiaty polskie, ale przede wszystkim: „Jesli Bog z nami – ktoz przeciwko nam?” Pozdrawiam Cie serdecznie! – Z

†††††††††††††††††††††††††

List od Gabrieli z USA

Kontynuacja korespondencji nt. „śledztwa” w WHO przeciw sprawcom „pandemii” powiązanym z PFE (Przemysłem Farmaceutycznej Eugeniki). Odpisałem, że WHO ma spóźniony zapłon bo na grypa66 zidentyfikowaliśmy winnych i ich powiązania przeszło pół roku temu, więc chyba chodzi o krycie prawdziwych zbrodniarzy i wytypowanie kozłów ofiarnych we WHO. Działaczka ruchu LaRouche w USA, Gabriela odpisuje 11.6.2010 (tłumaczenie PB):

Oczywiście, że chodzi o to […] Ludność USA jak i Europy nie przyjmuje politycznej ekonomii faszyzmu i wyrzeczeń. Globalni faszyści nie zdołali dotąd odwrócić naszej uwagi ani znaleźć kozłów ofiarnych. Zdumiewające jest być na ulicach USA, bo jak nigdy przedtem ludzie podchodzą do mnie już rozumiejąc sprawy.

Koncepcja Glassa-Steagalla [przeciw banksterskim spekulacjom banków inwestycyjnych oszczędnościami ludności – PB] zakorzenia się w USA. Gdy osadzi się na dobre, nie ma siły, żeby ludzie połknęli zmyłki i dali sobie odwrócić uwagę, bo wiedzą, że kryzys można rozwiązać. Dokładnie to się dzieje. Podobnie z reakcją na firmę BP [wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej].

Wg członka naszego oddziału w Seattle, grupa b. spokojnych, poważnych obywateli  drobiazgowo rozebrała Kongresmana i wszystkie jego kłamstwa, podkreślając koncept Glassa-Steagalla.  To nie byli aktywiści ruchu LaRouche. Nikt z obecnych nie lrzyczał ani nie lżył, tylko pokazali Kongresmanowi, że wiedzą, a jego czarowanie i uniki się skończyły.

Senator Blanche Lincoln wygrała nominację Demokratów orędując przeciw banksterom  Wall Street i ich spekulacjach z derywatywami. Jej przeciwnik, ufundowany przez Sorosa obama-nowiec miał ją pokonać. Obamanowcy i Obama padają.

BP jest w trzonie imperium winnym 11 IX i wszystkiego innego. Dogłębnie to omówimy na spotkaniu publicznym w Kanadzie. Lipiec wygląda teraz może na wielki koniec systemu. Euro spada. Pełna analiza tego, konsekwencje dla USA i Kanady także omówimy.

††††††††††††††††††††

Uzupełnienia z RSS od Mgrabasa – PB 21.6.2011

Białoruś a Sprawa Polska

Dzięki dyskutantom. Róbmy to częściej przez e-poczty, rozsyłając do osób znających temat. Takich dyskusji brakowało na forum grypa666, które ostatnio zamknąłem m.in. z powodu niskiego poziomu. Wytłuszczenia poniżej są moje – PB

„Problem” Polaków na Białorusi

Borys rezygnuje! Adam Śmiech 14.6.2010

No, i stało się! IAR i GW podały, że Andżelika Borys, szefowa tzw. Związku Polaków na Białorusi, a w istocie tworu wirtualnego istniejącego dzięki wsparciu możnych protektorów politycznych i medialnych, złożyła rezygnację! Jak zwykle w takich sytuacjach, A. Borys powołała się na ważne przyczyny osobiste. Działacze „Związku” są zszokowani i liczą, że szefowa jeszcze zmieni zdanie. Ona z kolei zapowiada, że to decyzja ostateczna.

Tyle oficjalnych wiadomości, a teraz komentarz. Wygląda na to, że mamy do czynienia z końcem eksperymentu pod tytułem „legalny ZPnB”. Prawdopodobnie doszło do porozumienia pomiędzy władzami Białorusi a polskim rządem i znaleziono wyjście, które pozwala zachować twarz jednym i drugim władzom, jak również samej p. Borys. Po cichu, w cieniu Smoleńska, powodzi i wyborów prezydenckich, odchodzi do lamusa jeden z najgłupszych politycznych pomysłów realizowanych przez polski obóz prometejski w ostatnich kilkunastu latach. Pysznie! P. Borys była twarzą tej polityki. Jej zejście ze sceny oznacza owej polityki zarzucenie. Nie da się, i prawdopodobnie nikt nie ma takiego zamiaru, wykreować na poczekaniu nowej, tak, bądź co bądź, dość wyrazistej postaci, jak Andżelika Borys. Jej rezygnacja to krok polskiej polityki zagranicznej, który musimy pochwalić. Stanowi kolejny element zmiany dokonującej się na kierunku wschodnim. W ramach nowego sposobu myślenia o Wschodzie, nasze relacje z Białorusią powinny być jak najlepsze. W interesie gospodarczym Polski, w interesie Polaków na Białorusi i naszego dziedzictwa kulturalnego na tych ziemiach. Miejmy nadzieję, że zniesienie haniebnej czarnej listy i nawiązanie przez państwo polskie normalnych stosunków z całą społecznością polską na Białorusi (jak i w ogóle, z władzami Białorusi), oraz likwidacja pożerających publiczne pieniądze w imię utopii inicjatyw, takich jak TV Biełsat, nastąpi już wkrótce, jako naturalna konsekwencja rezygnacji Andżeliki Borys.

……………

Piotr Bein: nie wierzyc unym, oni nie ustepuja dobrowolnie, to moze byc lisi manewr; […] postulowana powyzej ‚zmiana’ polityki grupy u wladzy moze byc tylko obamowska – cyniczne klamstwo judeocentryczne;  dadza Polakom na Bialorusi rozwinac skrzydla jak Solidarnosci, zeby zinfiltrowac i rozwalic na swoja modle; moze chodzi o zastapienie Polakow na Bialorusi szabas-gojami gotowymi tworzyc Judeopolonie na Kresach? ostatnio mamy ruch w New Yorku w tej sprawie, a w Polsce i na Kresach cisza: https://grypa666.wordpress.com/2010/06/11/jezyki-tez-chca-zyc/

Dariusz Kosiur: Moim zdaniem nie należy przeceniać rezygnacji A. Borys uznając, że jest to rezultat polityki żydo-władzy w Polsce i że celem tego posunięcia jest polepszepnie stosunków RP z Białorusią. Głównymi inicjatorami antybiałoruskiej polityki realizowanej od 2005 r. przez żydowskich wykonawców z Warszawy byli (i są nadal) mocodawcy z Niemiec i z UE. Korzyści z tej polityki (a także swój w niej udział) miały USA – Izrael.

W zwiazku z zaostrzaniem się sporu finansowo-politycznego – walka € z $ – między UE i USA (atak MWF na Grecję; nieadekwatna odpowiedź UE w postaci sprowokowania mordu na 19 członkach załogi humanitarnego konwoju przez komandosów izraelskich) rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi.

Marek Głogoczowski: Ad stwierdzenia: „rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi”

Tutaj mam odrębne zdanie. Jak pamiętam, całą „hecę” z próbą zamiany ZPB w rodzaj V kolumny Światowego Rządu USraela rozkręciła Fundacja Sorosa-Batorego ścisle powiązana z Departamentem Stanu w Waszyngtonie, specjalizująca sie w robieniu „kolorowych rewolucji” gdzie się tylko da. (Patrz załącznik „Solidarność kłamstwa”; w jesieni 2005 nawet uczestniczylem, w Palacu Decjusza w Krakowie, w otwartym spotkaniu „Rewolucje bez użycia siły”, gdzie występowali mlodzi przywódcy rewolucyjnych zmian w Serbii (Odpor -Sasza Papovic), w Gruzji (Khmara) i na Ukrainie (Pora) i gdzie reprezentant Białorusi argumentował, że u nich takiej rewolucji się zrobić nie da. Mówiący tylko po angielsku (a więc nie po niemiecku) moderator utrzymywał, że Bialorusini nie powinni tracić nadziei. Z innych źródeł wiem, że w Polsce przeszkolono w ostatnim dziesięcioleciu około 5 tysięcy „skautów”, mówiących z instruktorami programowo tylko po bialorusku, ale z tych przygotowań do „miękkiej inwazji” w sąsiednim kraju jak dotąd nic nie wyszło. Z tego powodu CIA/NED/Fundacja Batorego-Sorosa  zmieniła plan i „jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy.

Jeśli chodzi o samodzielność polityczno-ekonomiczno-społeczną UE, to przecież jest to ledwo zamaskowana kolonia USA, Jerzy Buzek zostal Przewodniczącym Europarlamentu z ramienia „frakcji Sorosa”. Jest zatem oczywiste, że bardziej rozgarnięci obywatele Zachodniej Europy próbuja się US-Rakom „‚urwać ze smyczy”, wykorzystując do tego Rosję i jej potencjał militarno-surowcowo-naukowy. Na czym oczywiście skorzystałi by i obywatele Polski, do czego odpowiednie „bogoojczyźniane” agentury starają się nie dopuścić. Ale to już szczegół „dziel i rządź” geopolityki Pana Świata w formie M-KGB („Mamonisticzeskaja Koalicja Globalnych Bizniesmienow”).

Natomiast jeśli chodzi o ewentualne zwiększenie wpływów Rosji na Białorusi, to Rosja musiała by to zrobić w sposób ekonomiczny, np. dopuszczając przesiębiorstwa tego małego kraju do eksploatacji swych zasobów surowcowych (obecnie koncesje Rosja udziela podobnie jak Polska, tylko firmom Shell, BP, itd.; przedsiębiorstwa naftowe białoruskie zmuszone są szukać ropy w zaprzyjaźnionej Wenezueli). Czego Rosja boi się zrobić, doskonale  wiedząć, że i u nich „łukaszenkowcy-rewanżysici” mogą przejąć nadaną Kremlowi przez USA 20 lat temu władzę.

Stanisław Michałkiewicz: Z pewnym rozbawieniem przeczytałem entuzjastyczny komentarz o rezygnacji pani Borys. Autor nie zauważył, że ta rezygnacja może być rezultatem procesu „pojednania” Polski z Rosją, to znaczy – przyjmowania przez Polskę na żądanie strategicznych partnerów statusu „bliskiej zagranicy”. Pani Borys rzeczywiście była rezultatem poderwania ZPB przez ministra Rotfelda na żądanie Kondolizy, która wezwała do „zrobienia porządku” na Białorusi – ale nie wiem, dlaczego mielibyśmy sie cieszyć ze statutu Bliskiej zagranicy. […]

Wiktor Dmuchowski: „jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy /MG/.

Drogi Panie Marku :)) i pod tym bym się podpisał. Z jednym małym „ale”, bo może to być zwyczajna ludzka choroba, przecież tak niezdrowy tryb życia ta kobieta prowadziła. Wtedy wszystkie nasze domysły nic nie są warte. Pisałem już wcześniej o tym, że równie dobrze jest „przyjaźń” polsko-rosyjska potrzebna tym, którzy jeszcze się spodziewają wywierania nacisku na suwerenne władze Białorusi. Zapadła cisza, więc to, że ktoś wychodzi z gry, wcale nie oznacza, iż ta gra jest skończona /proszę zauważyć, iż MSZ w Warszawie posłał p. Chodkiewicza do Grodna i nie realizuje koncepcji kontynuowania pracy komisji polsko-białoruskiej/. MSZ w Warszawie jest na tyle bezradne, że zaproponowało odbyć stronie białoruskiej „konsultacje” w Warszawie, na co Białorusini elegancko i mądrze odpowiedzieli: „Spraw i interesów naszych obywateli nie konsultujemy za granicami własnego Państwa!!”. Bravo, podesr…. dyplomatołkom z Warszawy. I oto poziom naszej polskiej „dyplomacji”.

Nie ukrywam, iż niedawno krytykowany przeze mnie p. Stanisław Michalkiewicz już „dojrzewa” i zaczyna się wypowiadać odnośnie spraw białoruskich sensownie. Bravo!

Tadeusz Dylak: Do tego można dołożyć jeszcze wewnętrzne problemy UE z jej walutą zwaną Euro, tu warto przeczytać Polska i Rosja, czy musimy być wrogami? A szczególnie rozdział Moskwa wesprze euro co wydać się może wielu rusofobom rzeczą niemożliwą, innym zaś nawet zabawną zważywszy jak czasem potrafią się sprawy obrócić. Całość tu.

Ale program ,,partnerstwo” dla wschodu, i 600 milionów euro na cele wywrotowe i kolejne kolorowe rewolucje jest wciąż nadal aktualne, zgodnie z mentalnością odwiecznej lichwy

Adam Śmiech: Widzę, że mój komentarz do rezygnacji A. Borys wywołał ciekawą dyskusję. Pozwolę sobie skomentowac niektóre reakcje Panów.

– ad. p. D. Kosiurowi – ZPB Borysowy został rozkręcony przez Sorosa i Departament Stanu, tak jak to słusznie ujął p. Głogoczowski. Zaangażowanie w tę sprawę ze strony „polskiej”, zarówno Gaz. Wyb. i Fundacji Batorego (Soros), jak PiS i LPR (pachołkowie neokonserwatystów) dowodzi sojuszu tych dwóch emanacji polityki judeoamerykańskiej. Polityka UE, Niemiec, a co za tym idzie i PO jest i mniej zdecydowana, i mniej konsekwentna. Co do „zgody UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi”, wcale tego nie wykluczam. Mój krótki komentarz nie miał na celu dokonania wszechstronnej analizy problemu, ale zwrócenie uwagi na ważny fakt, ewidentnie marginalnie potraktowany przez oficjalne media.

– rozumiem, że niektórym Panom nie może przejść przez klawiaturę pochwała dla władz rządzących w Polsce. Zapewniam, że także nie jestem ich entuzjastą. Są jednak pewne „ale”. Uważam, że nasza działalność powinna do czegoś prowadzić. Tym czymś powinno być wpływanie na politykę państwa polskiego w kierunku zgodnym z naszymi przekonaniami. W związku z tym uważam dalej, że skończył się czas obrażania się na rzeczywistość. Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich? Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem. Można być w ten sposób niejako etatowo i permanentnie przeciw wszystkim, ale czy aby na pewno tak właśnie mamy swój polski obowiązek spełnić? Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda i w to w tym świecie musimy się odnaleźć i zrobić jak najwięcej dla Polski, a nie w świecie ułudy, któego nie ma. Także w Polsce możemy utyskiwać na żałośność elit, na tragiczny stan świadomości narodu, ale samo negowanie rzeczywistości, powtarzam, niczego dobrego nie przyniesie. Rozwiązaniem jest wg mnie nie bezowocne startowanie w kolejnych wyborach, ale konsekwentna praca programowa, rozłożona na lata, prowadzona w ściśle określonym kierunku, mająca na celu edukację narodu, ale także mniejszy lub większy wpływ na tzw. elity, który wcale wykluczony nie jest. Dla mnie oczywistym jest, że musi to być kierunek narodowy, w jego klasycznej postaci, dostosowanej do wymogów rzeczywistości. Nie oznacza to kompromisu. Ale nie oznacza również rzucania się z motyką na słońce. Świadomość sił jakimi dysponujemy i przełożenia ich na zamierzenia polityczne to podstawa. To bardzo trudna droga, wymagająca np. – to bardzo ważne – pogodzenia się z bardzo prawdopodobnym brakiem zaspokojenia własnych, indywidualnych ambicji.

– zaś co do rozbawienia p. Red. Michalkiewicza, doprawdy nie wiem, czym niektórych Panów tak ujął? Zabawną anegdotką? A gdyby nawet miało tak być (nie pisałem o tym z powodów już wyżej wskazanych – był to komentarz na gorąco, siłą rzeczy akcentujący jedne elementy, a drugie pomijąjący), że dzieje się to w ramach przyjmowania przez Polskę statusu bliskiej zagranicy, to co? Oczywiście w rusofobicznej optyce p. red. Michalkiewicza jest to coś zdrożnego, ale jaka jest alternatywa – obrona Bialorusi (i to zapewne z p. A. Łukaszenką na czele) przez Polskę przed Rosją? Żarty. Nie wiemy jak rozwinie się sytuacja na bliskim nam Wschodzie. Moim zdaniem, Rosja jeszcze długo nie będzie w stanie wchłonąć Białorusi i Ukrainy. Nie będzie się to jej  zwyczajnie opłacać, jak i nie będzie na tyle silna ekonomicznie i politycznie, aby to udźwignąć. Ale nawet gdyby, to wizja walki o kolejną wolność waszą, nie mieści się w mojej narodowej optyce, jako wielokrotnie zweryfikowana negatywnie przez historię. Rolą dla Polski w tym układzie, jest być państwem Rosji przyjaznym. Przyjaznym, nie uległym! Jeśli ktoś nie jest w stanie wyobrazić sobie, że można być przyjaznym bez uległości, to już nie jest mój problem. Zresztą rusofobi nie do końca wiedzą o co im chodzi – jedni twierdzą, że Rosja jest tak słaba, że nie warto z upadającym trupem sie wiązać, inni, że jest tak silna, że marzy tylko o zniszczeniu Polski… Polska naszych zamierzeń, silna gospodarczo i politycznie ojczyzna wolnych Polaków-właścicieli musi być Rosji przyjazna. To jedyny sposób na skuteczne paraliżowanie planów niemiecko-żydowskich wobec Rosji, ale także jedyny sposób na paraliżowanie nienawistnego nam skrzydła w samej polityce rosyjskiej. Ażeby do tego dojść, od czegoś trzeba zacząć… Stąd małe pochwały dla obecnych władz Polski, nawet jeśli coś dobrego udało im się zrobić przypadkowo lub wbrew sobie.

Tak ja to widzę. Pozwoliłem sobie skreślić te słowa w nadziei na poważną refleksję, a może nawet zaczątek czegoś większego.

Dana I. Alvi-Katarynka: „…Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich?  Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem…”  —  Dlaczego konkluzja ze „nic pozytywnego nie osiagnie” ?  Gdyby nawet nie „wielu sposrod nas robilo” choc malutkie pozytwne czyny oprucz samego gadu, gadu, toby te nie”wielu” wyroslo na ogromy. Dlaczego nie ma zadnej sugestii?  A moze zaczac od zaprzestania kupna Gazety Wyborczej?  A moze oglosic Polske Polskim Krajem?  Terorystyczny kraj Izrael oglosil sie krajem zydowskim, dlaczego Polacy nie potrafia oglosic Polske Polska? Latwo oglosic – Internet pedzi, telefony tez, scian i murow jest w Polsce duzo. Wystarczy tylko, zeby kazda osoba krotkimi slowami przekazala 5 innym.

Nie ma Zydow europejskich, czy amerykanskich, czy Polskich.  Kazdy Zyd jest tylko i wylacznie Zydem.  Tak ich prawo, Talmud, wymaga.  Miejsce zamieszkania czy urodzenia nie ma znaczenia i jest wylacznie dla uzytku, zysku i wygody, „is it good for the Jews?”. Zydzi zagrabiaja Polske przez wiele lat uzywajac roznych taktyk wlacznie z publikowaniem klamstw (patrz http://www.papurec.org Polish nation libel),  albo wolaniem o „pojednanie”.

„…Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda…” —  Swiat wyglada jak wyglada dlatego, ze wiekszosc ludnosci swiata nie interesuje sie dostatecznie zeby zmusic zmiany, – bezkrwawnie.  Albo sie sami rozbrajaja, e.g. „wola boska”, albo czekaja na ktosiow zeby im swiat polepszyli.

Roman Kafel: […] Polityke wobec Rosji nie prowadzi Europa, ta jest tylko narzedziem i pododdzialem… Gre prowadzi Washington… Neocony zawiedli na calej linii… role przejmuja …kahalne jaczejki:-)))

Dzieki pani Dano za cenne uwagi! Jak zawsze – jak widac diabel siedzi w szczegolach, o czym trzezwo przypomina pani Dana! Jedno jest pewne! To rzadzacy, obojetnie w czyim imieniu, zachowuja inicjatywe! czyli robia co chca – jak chca …a patriotom  radosc:-))))

Wlasnie juz za pare dni Polacy udziela nastepnej moralnej delegacji rzadzacym na to-  zeby nadal  bylo …jak jest. Skoro jest tak dobrze, tzn ze dobrze nam tak.

Co ma za znaczenie ze zrezygnowala agentka z „prezesowania” Kolorowej Jaczejki na uslugach??? Po co?? Zeby przez to zalegalizowac jaczejke – a jej ludzi wprowadzic do organizacji Polakow??? ze niby jak – polak z polakiem??? Jak powiadaja Ruskie – kak pokupil tak prodal …jak zrobili prezeska tak kazali zrezygnowac …dlaczego? Napewno nie dla dobra Polakow na Bialorusi ani w Polsce! […]

Paweł Ziemiński: dosłownie kilka dni temu powróciliśmy z tygodniowej podróży po gościnnej Republice Białoruś. Dokumentacją pracy naszego trzyosobowego zespołu (Dariusz Kosiur, Andrzej Skorski i ja, Paweł Ziemiński) będzie reportaż, albo cykl krótkich filmów pokazujących kilka aspektów obecności mniejszość polskiej na Białorusi. Przy okazji pogłebiłem także własne przemyślenia na temat  Bałorusi, do czego asumptem był krótki pobyt rok temu na tejże ziemi w towarzystwie Marka Głogoczowskiego i Wiktora Dmuchowskiego. Podzielam kierunek myslenia Marka. Sama A. Borys była jedynie marionetka w ręku płk. T. Gawina, który z kolei wykonywał jedynie powierzone zadanie pt: „jak posługując się polską mniejszością zdestabilizować Białoruś, i w razie czego całe odium zamętu skanalizować na „naiwnych, durnych Polaczków”. Niestety obawiam się, że ten scenariusz ciągle obowiązuje, ale w nowym, bardziej aksamitnym wydaniu. Mamonisci jak zauważyłem mają się dobrze na Białorusi i są na coraz lepszych pozycjach. Odstapili od scenariusza „pomarańczowego” (nie pawiezło): na rzecz cywilizacyjno- konsumpcyjnego wssysania społeczeństwa. My nie możemy pozostawać jedynie na etapie diagnoz i stwierdzeń, ale należy postawić sobie pytanie: a co ma z tego Polska i Polacy – także ci zamieszkali na Białorusi? Za wszelką cenę należy nie dopuscić do posłużenia się mniejszością polską do wykonania brudnej roboty dla mamonistów. Wymaga to mądrości naszej tutaj w Polsce i tam na kresach. Sojusz szczerze słowiańskich sił w Rosji, Polsce i na Białorusi, to jest nadzieja, ale też kość w gardle mamonistów zza oceanu i ich tutejszych komandosów. Dlatego nie liczcie, że będzie nam łatwo. Ale nie można poprzestać jedynie na gadaniu. Droga ku powodzeniu wiedzie przez media i siłę gospodarczą. Nasi przeciwnicy wiedzą o tym mam wrażenie lepiej niż my. Trzeba to zmienić.

Andrzej Szubert: Głównym powodem ogłoszenia w chwili obecnej rezygnacji prowokatorki Borys jest odwrócenie naszej uwagi od spraw ważniejszych i priorytetowych – walki z PO i PiS w wyborach. Zamiast tego, główkujemy i zastanawiamy się, dlaczego ona odeszła. W ten sposób już daliśmy wpuścić się w kanał. Jej rezygnacja jest sprawą absolutnie drugo-, a nawet trzeciorzędną. Borys na Białorusi od dawna wśród 90% polonii uważana jest za agentkę i prowokatorkę. Niezależne portale polskie także ją jako prowokatorkę zdemaskowały. Ujawniono jej czarną listę działaczy polonijnych nie wpuszczanych do Polski, bo mogliby ją zdemaskować.

Dalej… światowe żydostwo zmieniło strategię wobec Rosji. Na „tarczę” USA nie stać, bo są prawie bankrutem. A więc poprzez nawiązanie współpracy handlowej, także poprzez Polskę, chcą wciągnąć Rosję w układy gospodarcze, mając nadzieję na wpychanie do Rosji ichnich firm i powolne przejmowanie kontroli nad rosyjską gospodarką. A ponieważ Białoruś jest partnerem – choć nie wasalem – Rosji, no to należy i z Białorusią polepszyć stosunki. Tym bardziej że postawa L. Kaczyńskiego i cmokanie prowokatorki w rączkę w Belwederze były dla niego kompromitacją.

Z całego serca życzyłbym Polsce męża stanu jak Łukaszenko. Bo w przeciwieństwie do wszystkich zachodnich polityków, będących marionetkami światowej, żydowskiej lichwy, Łukaszenko, obok Putina jest jedynym samodzielnym politykiem i mężem stanu w Europie. Zamiast więc główkować, dlaczego prowokatorka odeszła, szukajmy polskiego Łukaszenki. Bo to jest ważniejsze.

Jedna odpowiedź to “Białoruś a Sprawa Polska”

  1. […] Białoruś a Sprawa Polska (uzupełnienia do 1-ej próby odtworzenia przed […]

Sorry, the comment form is closed at this time.