Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Zamach …wg obliczeń Konrada

Posted by grypa666 w dniu 28/05/2010

Wspomóż blog – na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††††

Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się narodem wolnym już teraz. ~ ks. Jerzy Popiełuszko

Myślę, że to zdanie wszystko wyjaśnia i nie potrzebuje komentarza. — Konrad „In” 25.5.2010

†††††††††††††††††††††††††

Zamach …wg obliczeń Konrada

Sledztwo Konrada zacieśnia hipotezę fałszywych radiolatarni, wskazując na zamach 10 IV. Jego e-poczta:

W nowej wersji hipotezy pokazalem na koncu obliczenia wskazujace ze oni zakladali ze ladują. to samo powiedzieli dzis stwierdzajac, ze zorientowali sie 2-3 s przed uderzeniem w drzewo czyli oni szukali pasa. Daje ponizej fragmenty moich wpisow, ocen sam. ja moge powiedziec, ze przez kilka pierwszych tygodni czułem, że to zamach teraz praktycznie jestem pewien.

1. SPODZIEWALI SIE PASA STARTOWEGO

Potrzebny jest zapis najnowszego wywiadu E. Klicha w programie “Teraz My”

“…Jego zdaniem dopiero na 2 lub 3 sekundy przed katastrofą piloci zdali sobie sprawę, że są w dramatycznej sytuacji o czym mają świadczyć “słowa wypowiadane już w dużym stresie”.”

2 – 3 sekundy lotu to okolo 150 – 230 m lotu. Katastrofą E.Klich nazywa pierwsze uderzenie w drzewo 1,1 km od pasa. Więc wg E.Klicha, pilot zorientował się, gdzie się znajduje ok. 200 m wcześniej od tego miejsca. Jest to punkt oddalony ok. 1,3 km od początku pasa gdzie samolot był na wysokości 10 m nad ziemią i wg świadka rosyjskiego pilota wojskowego Aleksadra Kormoczika: ON ZROZUMIAŁ ŻE TUTAJ NIE MA PASA, A SZUKAŁ GO DOKŁADNIE W TYM MIEJSCU …WYGLĄDAŁ I OCZEKIWAŁ, ŻE TU JEST PAS …DLACZEGO ON TU BYŁ, TO NIEPOJĘTE…

Więc Panie E. Klich, dlaczego pilot tam się znalazł i czego oczekiwał?

2. ZMIANA PRĘDKOŚCI ZNIŻANIA A ZAKŁADANE  POŁOŻENIA SAMOLOTU CO DO ODLEGŁOŚCI OD PASA

Obliczenia dotyczące zakładanych wartości predkości zniżania na poszczególnych etapach lotu.

Wariant z prawidłowymi nadajnikami NDB (6,1 km oraz 1,1 km od początku pasa startowego)

10,4 km do 6,1 km

Wysokość początkowa ok. 500 m, samolot ustawia kąt zniżania tak, aby nad radiolarnią NDB umiejscowioną w odległości 6,1 km od lotniska uzyskać wysokość 300 m

  • dystans do pokonania 4,3 km
  • prędkość samolotu ok. 80 m/s
  • czas przelotu pomiędzy dwoma punktami : ok. 54 s
  • zakładana zmiana róznicy wysokości 200 m
  • zakładana prędkość zniżania 3, 7  m/s

6,1 km do 1,1 km

Samolot przelatując nad nadajnikiem NDB 6,1 km, dokonuje potwierdzenia prawidłowej wysokości i ustawia kąt zniżania tak, by nad nadajnikiem NDB w odległości 1,1 km znaleść się na wysokości min. 70 m, dla Tu-154m idealna wysokość wynosiła 100 – 120 m.

  • dystans do pokonania 5 km
  • prędkość samolotu ok. 75 m/s
  • czas przelotu pomiędzy dwoma punktami ok. 66 s
  • zakładana zmiana róznicy wysokości 180 – 200 m
  • zakładana prędkość zniżania na tym etapie ok. 3,0  m/s

1,1 km do początku pasa startowego

Zakłada się, że Tu-154m powinien się znaleźć nad nadajnikiem NDB 1,1 km na wysokości 100 – 120 m. Pas startowy lotniska w Smoleńsku na którym miał lądować polski Tu-154m ma długość 2500 m. Wymagana przez Tu-154m długość pasa startowego 2300 – 2500 m. Tak więc aby bezpiecznie wylądować piloci Tu-154 m musieli dotknąć podłoża pasa startowego w odległości 0 – 200 m od jego początku.

  • dystans do pokonania 1,1 – 1,3 km
  • prędkość samolotu ok. 70 m/s
  • czas przelotu pomiędzy dwoma punktami 15 – 18 sekund
  • zakładana zmiana róznicy wysokości 100 – 120 m
  • zakładana prędkość zniżania na ostatnim etapie:

przy wysokości 100 m nad nadajnikiem NDB 1,1 km =  5,5 – 6,6 m/s
przy wysokości 120 m nad nadajnikiem NDB 1,1 km = 6,6 – 8,0 m/s

************
Dane przedstawione przez komisję oraz obliczenia na podstawie róznic wysokości na odcinku 10,4 km do 2 km od początku pasa startowego oraz na odcinku 2 km do 1,1 km od  początku pasa startowego lotniska.

  • 10, 4 km do 2 km od początku pasa startowego: Prędkośc zniżania i wysokość – prawidłowa. Samolot w odległości 2 km od lotniska uzyskał wysokość ok. 100 m.
  • 2 km do 1,1 km od początku pasa startowego: prędkość zniżania 6 – 8 m/s

Informacje podane przez E. Klicha w wywiadzie z 21 maja 2010 roku mówią, że pilot wiedział, na jakiej wysokości się znajduje oraz że załoga kontrolowała wartość prędkości zniżania. Niestety wciąż nie znamy informacji, czy załoga Tu-154m zdawała sobie sprawę, w jakiej odległości od lotniska się znajduje.

††††††††††††††††††††††††

Strona Konrada — Dołącz do jego śledztwa

†††††††††††††††††††††††††††

Hjk 26.5.2010

http://wiadomosci.onet.pl/2176288,12,awaria_radiolatarni_w_smolensku_sygnal_mogl_przerywac,item.html

teoria In-a rozpowszechniła się w necie i powaliła ich, muszą puścic trochę info?

Aja 26.5.2010

Też dokładnie tak pomyślałam. W ogóle zauważyłam, że puszczają farbę tak bardziej “pod internet”. Wyglada to tak, jakby czytali takie fora jak to, potem idą podumać, jak to zrobić, żeby wilk był syty i owca cała i coś tam rzucaja opinii publicznej. Tak idą krok po kroku. Co się pojawi w mózgach samodzielnie myślących i podlega netowej analizie, po jakimś czasie staje się “oficjalnie sprawdzone”.

=============

od pb: pamietacie, ze podobnie bylo ze scypionkami? trza ryc za prawda, patrzec im na lapska i nie bratac sie z mendiami = to zadzialalo w “pandemii” i daj Bog zadziala tym razem

††††††††††††††††††††††††

Wpisał Heros2010 25.5.2010

Tak się zastanawiam jak można-by z tego bloga zrobić ruch bardziej obecny w mendiach i bezpośrednio w polityce. Prostym i jednocześnie karkołomnym sposobem byłoby wejście w jakiś sojusz n.p. z samoobroną. Ma to plusy i minusy. Trudnym ale może długofalowo skuteczniejszym i pewniejszym stworzenie własnej partii.
podam parę +/-A.Lepper:
-możliwe haki i niepewna lojalność
-kontakty z L.Millerem (dla mnie to duży -)
-niepewność programowa i asekuracja
-nie wiemy czy nie jest już kandydatem na uwięzi.
-media a może i sam Lepper mocno nadwyrężyły wizerunek samoobrony(nie wchodzę w szczegóły)

+niezbyt silna partia ,która jednak mogłaby mieć szanse na wejście do sejmu(czyli nas potrzebuje)
+profil wyborcy zbliżony do naszego bloga
+możliwa pozytywna wymiana ,oni doświadczenie parlamentarne i na ławie oskarżonych ,logo,legenda bojownika wykluczonych,kontakty (pod warunkiem,że nie kłócące się z naszym poczuciem sprawiedliwości i etyki)(Myślę tu o specach od PR którzy mogliby nam pomóc ze sponsorami i dopracować strategie) My nowych ludzi ideowców (nie w sensie wieku i doświadczenia tylko mendialnie),mogących liczyć na potężny think tank i probierz nastrojów u wykluczonych.Możliwe ,że taka żyronda,wsparcie blogów siostrzanych i życzliwych;{pod warunkiem ,że uda nam się je przekonać co do słuszności tej drogi}.
Możemy też dać samoobronie bardzo wyrazisty program wyborczy,który może się okazać bardzo chwytliwy.

Druga droga:

grypa666 powinna zacząć promować jakichś sprawdzonych patriotów,w zasadzie już to robi. Chodzi mi konkretnie o gabinet cieni. Dobrze by się było zdecydować na jakiś skład i ew.go zacząć dopracowywać i zdecydowanie promować.Może dożyjemy do następnych wyborów na wieś.
– jest to daleka droga i samodzielne przebijanie, robienie PR i pewnie agresywna kampania antygrypowa.

+ większa lojalność kandydatów i łatwiejsze formowanie programu.

p.s. Rozumiem,że Smoleńsk trochę zmienił nasze postrzeganie sceny politycznej,ale nie ma się co oszukiwać PIS jest partią z układu a my jesteśmy politycznymi ekstremistami we własnym kraju.Oczywiście lepszy Jarosław niż Komor,niestety istnieje ryzyko,że Jarosław będzie zmuszony grać w takt tej samej muzyki co Komor a grypa popierając go nic nie ugra dla Polski,tracąc bezkompromisowość i szanse pokazania się przed wyborami do sejmu i sygnalizując rosnącą siłę.
Ja też chciałbym wierzyć,że młody pis się zmieni,życzę im tego,obawuam się ,że uny po mistrzowsku rozgrywają emocje i konfabulacje (dziel i rządź)w merdiach co oznacza popis bis.
A jakby się udało zdobyć nawet 2% dla kandydata grypy to już coś na przyszłość.
Dodam,że jestem z rodziny pisowskiej szanuje tych ludzi i znam wady i zalety tej formacji,wydaje mi się,że bez naszych 3%mogą się obejść bo 1.5 % z tych 3% i tak nigdy by nie dostali.A jeżeli jesteśmy w stanie zebrać więcej to tym bardziej szkoda na pis.W drugiej rundzie czemu nie.Jak będzie tylko pierwsza to może czas pomyśleć o jakimś innym kraju;)

Komentarzy 87 to “Zamach …wg obliczeń Konrada”

  1. asterix said

    Opis kolejnych stron książki „Pola Laska”
    http://jkaczynski.bloog.pl/d,7,id,5878501,m,maja,r,2010,title,POLA-LASKA-Stern-Alef-a-Katastrofa-pod-Smolenskiem-,index.html?ticaid=6a3e3

    • Andrzej 101 said

      http://wsercupolska.org/joomla/index.php/warto-przeczyta/6-warto-przeczytac/2712-pienidz-rzdzi-wiatem-na-marginesie-zamachu.html

      bardzo ważny jest załączony filmik!

      http://wsercupolska.org/joomla/index.php/warto-przeczyta/6-warto-przeczytac/2711-andrzej-szubert-prawie-perfekcyjna-robota-cia-i-mosadu.html

    • Andrzej 101 said

      Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich napisał specjalnie dla The Jewish Week artykuł pt. “Straciliśmy przyjaciela”.

      http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2548

      W tekście tym jest napisane:

      „Dwa lata temu, w czasie wizyty w Katyniu, obydwaj modliliśmy się przed tablica upamiętniającą rabina Barucha Sternberga, głównego rabina Wojska Polskiego, który został zamordowany w Katyniu wraz z setkami żydowskich żołnierzy. Ocenia się, że około 10% zamordowanych w Katyniu polskich żołnierzy stanowili Żydzi.”

      W komentarzu od redakcji The Jewish Week jest napisane:

      “Na pokładzie pechowego samolotu miał być również Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich oraz wielu działaczy żydowskiej społeczności. Jedynie z powodu Sabbath’u nie wsiedli do tego samolotu. Rabin Schudrich był od wielu lat zaprzyjaźniony z Lechem Kaczyńskim, jeszcze w czasie kiedy był on Prezydentem Warszawy. Prezydent Kaczyński systematycznie brał udział w uroczystościach z okazji świat w głównej synagodze stolicy, kilkanaście razy odwiedzał Izrael…”

      Data obchodów w dniu 10 kwietnia była wybrana dowolnie. Likwidacja obozu w Kozielsku, z którego jeńców wywożono do zamordowania głównie w Katyniu, trwała od 3 kwietnia do 12 maja. Można było więc na obchody 70 rocznicy Katynia wybrać inną datę. Na przykład 13 kwietnia, kiedy to Niemcy w roku 1943 ogłosili odkrycie grobów katyńskich. Tym bardziej, że sejm w 2007 roku ustanowił dzień 13 kwietnia dniem Katynia. Dlaczego nie leciano więc 13 a już 10 kwietnia.

      Dziwi bowiem jedna rzecz. Otoczenie prezydenta znało jego słabość do Żydów. Wiedziało też, że dwa lata wcześniej prezydent był w Katyniu razem z naczelnym rabinem. Można by się więc spodziewać, że na okrągłą 70 rocznicę zbrodni tym bardziej naczelny rabin i “wielu działaczy żydowskiej społeczności” chcieliby razem z ich przyjacielem, polskim prezydentem, uczcić ofiary w Katyniu (ze względu na owe ok. 10% żołnierzy, jakich stanowili Żydzi). Jest też raczej pewne, że prezydent i jego otoczenie znało zwyczaje prezydenckich żydowskich przyjaciół i wiedziało, że w szabat takiej uroczystości nie powinno się organizować, jeśli chce się, aby żydowscy przyjaciele prezydenta wzięli w niej udział. A jednak uroczystość zaplanowano na sobotę 10 kwietnia! A nie na 13 kwietnia – dzień Katynia!

      CZYŻBY O TO WŁAŚNIE CHODZIŁO ? ABY OSZCZĘDZIĆ W “KATASTROFIE” ŻYDÓW ?

      I dlatego datę 10 kwietnia ktoś Kaczyńskiemu “podpowiedział” i do tej daty go przekonał? A wtedy żydowscy przyjaciele prezydenta mieli wygodną wymówkę – szabat! Nie możemy lecieć!

      Czy jest to tylko niepoważna teoria spiskowa? Taka sama jak ta, że 11/9 pracujący w WTC Żydzi wzięli sobie “przypadkowo” wolne czy też pojechali na wycieczkę i dlatego tak mało ich wtedy zginęło (zginęli tylko ci, których nie ostrzeżono???).”

      Koniec cytytu.

      Powoli mgła wisząca nad tajemnicą zamachu w Smoleńsku zaczyna się rozpraszać!

    • eminem said

      Przeczytaj sobie stronę 213 jest mowa o przyszłym mesjaszu którego spodziewa się wybrany naród. „Maryjny taki biblijny”. Jest również mowa że jeśli ludzie nie uwierzą w niego to będzie zmyłka z UFO wprowadzona…… W dalszej części książki jest mowa o wielkim kryzysie ekonomicznym i wojnie atomowej………. Autor naprawdę ma dużą wiedzę………

  2. Natan said

    Patrzcie lepiej na wodę, którą pijecie. To co miało przyjść ze szczepionkami może przyjść ze skażoną po powodziową wodą. Przecież do żywiołu nikt się nie doczepi, żadne forum nie zaprotestuje.

    • Zapsa said

      Dokładnie o tym samym myślę! W poprzednim wątku ktoś podał jakiegoś linka, że w Krakowie znaleziono duże ilości cyjanku.

      W tvp trąbią,żeby nie pić wody z podwarszawskich studni itd. ale że woda w kranach w tym samym miejscu jest cacy.

      Może ktoś zna się na studniach i kanalizacji i potwierdzi,że kranówa na zalanych terenach nie ma możliwości skażenia??

      • hjk said

        Co do warszawskiej i innych tego typu kranówek, to woda normalnie jest brana z Wisły (czy innych rzek), bo nie ma źródeł ani studni o takiej wydajności, zeby zaspokoić tak wielkie miasto.Więc musi być i tak filtrowana, uzdatniana, itd., bo na codzień ta woda w rzece jest nienajlepszej jakosci, wiec nie ma co się przejmować wodą z powodzi. W MPWiK najwyzej będą musieli częściej wymieniać filtry, trochę tez dostaną po kieszeni. A jak im się nie będzie chciało, to popłynie gorsza z kranu. Ale i tak tam jest nienajlepsza zazwyczaj, tak ze chyba wszyscy ja jakoś filtrują. Inna rzecz, czy domowe filtry to ew. „coś dodatkowego” zatrzymają…

  3. KrisT said

    Nastepny przeciek?!!
    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/jak-40-mial-problemy-z-radiolatarnia,1485014

    Zdaniem „Rz”, pojawiają się kolejne wątpliwości i pytania. Załoga polskiego jaka-40, który podchodził do lądowania kilkadziesiąt minut przed tupolewem, miała problem z odbiorem sygnału z radiolatarni położonej kilometr od pasa.

    To byłoby/jest potwierdzeniem tego co było pisane od początku, zakłócanie sygnału….

    • Aśka said

      podam cały tekst, bo za kilka dni już nie będzie do niego dostępu

      http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/jak-40-mial-problemy-z-radiolatarnia,1485014
      Pytania do Rosjan
      Piątek, 28 maja (06:10) 2010 Więcej na temat: Lech Kaczyński nie żyje
      Jak, który lądował przed tupolewem na lotnisku w Smoleńsku, miał problemy z radiolatarnią – wynika ze śledztwa „Rzeczpospolitej”.

      Wiele wskazuje na to, że w lotnictwie wojskowym szwankowało szkolenie, a załoga tupolewa popełniła błąd. Czy jednak była to jedyna przyczyna katastrofy prezydenckiej maszyny w Smoleńsku? Czy na dzisiejszym etapie śledztwa można całkowicie oczyścić z winy stronę rosyjską? – docieka gazeta.

      Zdaniem „Rz”, pojawiają się kolejne wątpliwości i pytania. Załoga polskiego jaka-40, który podchodził do lądowania kilkadziesiąt minut przed tupolewem, miała problem z odbiorem sygnału z radiolatarni położonej kilometr od pasa.

      Radiolatarnia to kluczowe urządzenie, które pomaga lotnikom sprowadzić maszynę na ziemię. Informacje o kłopotach jaka-40 potwierdziły dwa źródła: ekspert pracujący dla rządu oraz osoba w Dowództwie Sił Powietrznych.

      Czy na podobne przeszkody mógł natrafić Tu-154? Rządowy ekspert: „Rejestratory samolotu potwierdzają, że urządzenia namierzyły radiolatarnie. Nie oznacza to jednak, iż sygnał działał potem prawidłowo. Po wypadku Rosjanie dokonali oblotu lotniska, lecz bez udziału polskich specjalistów. Twierdzą, że urządzenia były w porządku. Jednak dotąd nie dostaliśmy protokołu czynności”.

      O kłopotach z radiolatarnią może świadczyć coś jeszcze. Kwadrans po jaku-40 na lotnisku próbował dwa razy lądować rosyjski ił-76. Nie trafiał w pas, zbaczał w lewo. A to właśnie radiolatarnie są odpowiedzialne za pomoc w wejściu na oś drogi startowej.

      Zdaniem „Rzeczpospolitej” pytania rodzą się również w związku z informacją, że załoga tupolewa wyleciała z Warszawy bez danych nawigacyjnych lotniska w Smoleńsku oraz pracą kontrolerów lotu tuż przed katastrofą 10 kwietnia.

      „Rz” udało się poznać fragment rozmowy polskiej maszyny z wieżą. Wynika z niego, że dramatyczna komenda „Gorizont!” wzywająca do wyrównania lotu padła najwyżej kilkanaście sekund przed wypadkiem. Samolot znajdował się już bardzo nisko.

      Więcej o tej sprawie w dzisiejszej publikacji „Rzeczpospolitej”.

      źródło informacji: INTERIA.PL/PAP
      ______
      a tutaj podaję link do pierwotnego źródła
      http://www.rp.pl/artykul/2,486282_Katastrofa_Tu_154___pytania_do_Rosjan.html

    • Aśka said

      Aśka powiedział/a
      Maj 28, 2010 @ 10:42 am

      też baaaardzo ciekawy artykuł tutaj
      http://www.rp.pl/artykul/2,486250_Kontrolerzy_tez_popelnili_bledy_.html
      Kontrolerzy też popełnili błędy?

      • KrisT said

        zacytuje pewiem fragment tegoz art.: Są też niespójności dotyczące komunikatów o mgle: kontrolerzy podali Tu-154, że widoczność sięga 400 m, choć faktycznie wynosiła 800 m. Dlaczego? Twierdzą, że chcieli zniechęcić załogę do lądowania…

        Niech mi ktos powie jak przy widocznosci 800 metrów piloci nie mogli widziec ziemi?? Owczem była mgła (sztuczna), ale nie była ona tak gęsta jak to co niektorzy sugerują. Pułap chmur był niski to fakt, ale nawet po wyjscu z chmur na wys. ok 50m powinni widziec ziemię, ale nie lotnisko! Jeśli do tego dodamy fałszywe dane z radiolatarni, błedy kontrolera to.. no właśnie…..a to ze samolot rozpadł sie na tysiace kawałeczkow to juz inna przyczyna.

      • Brenda said

        Zastanawiam sie czy czasem E.Klich specjalnie nie maci w tych „sensacjach”. Na poczatku burzyl sie, ze informacje sa czescioew nie przekazujace co przynosi sledztwo, czyli nieprawdziwe. kazali mu sie zamknac, wiec teraz specjalnie maci, moze cos przemyca.
        Albo na dwoje babka wrozyla: celowo zrobiono go takiego prawego, zeby pozniej kity mogl wciskac.
        Jak myslicie?

      • Vaclav vel Andre ect said

        @krisT


        Podwozie do końca nie otwarte i piszą że chcieli lądować — śmieszne

      • ndb2010 said

        @Vaclav Vel Andre Ect

        Czy zakładasz scenariusz, że ratując się i zwiększając prędkośc musieli chowac podwozie?

      • Vaclav vel Andre ect said

        @

        Nic takiego nie sugeruję— :
        I.
        Jeśli lądowali to podwozie powinno być otwarte( a niestety) nie było —-więc nie lądowali!
        W tym wypadku nie zdawali sobie sprawy z wysokości ani odległości
        od pasa startowego.pomimo widoczności(zmiana parametrów widoczności w opisach dzisiejszych)
        TO NIE TRZYMA SIĘ KUPY BY NIE WIDZIELI ZIEMI Z ODLEGŁOŚCI POWIEDZMY 60 M
        II.
        Jeśli lądowali z otwartym na pół podwoziem to musiała istnieć przyczyna że podjęli świadome działanie (tu i teraz), ALBO ZE NIE MIELI WPŁYWU NA DZIAŁANIE SAMOLOTU.

        COŚ zaistniało i dało powód do:
        1.UŻYCIA TELEFONÓW
        Przed katastrofą na pokładzie Tu-154 M aktywnych było ponad 100 telefonów komórkowych. Pasażerowie dzwonili i wysyłali smsy do bliskich.
        JAK MOŻNA DZWONIĆ Z LECĄCEGO SAMOLOTU?
        Asystentka Pierwszej Damy o godz. 8.19 czyli na 22 minuty przed katastrofą rozmawiała z mężem Jackiem. – Powiedziała mi tylko: jestem w samolocie, ja na to zadałem pytanie: dopiero teraz, przecież mieliście startować o 7? Już nie odpowiedziała mi na to pytanie, w tle słyszałem jakieś głosy i to wszystko” – opowiedział Jacek Tomaszewski w „Faktach”.
        http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/telefon-satelitarny-z-tupolewa-zniknal-rozmawiali-_139196.html
        CO ZNACZY AKTYWNYCH TELEFONÓW
        (CZY W STANIE CZUWANIA CZY AKTYWNYCH POŁĄCZEŃ?(prób połączeń)
        — CO CHCIAŁA PRZEKAZAĆ (tu i teraz) ŻONA JACKA TOMASZEWSKIEGO?
        —ŻE JESZCZE JEST W SAMOLOCIE – GDY ZA CHWILĘ( ?) MIELI LĄDOWAĆ?
        —PAN JAROSŁAW I PAN LECH MOGLI(powtarzam)MOGLI MIEĆ SWÓJ USTALONY TOK ROZMOWY,EW.KOLEJNOŚĆ ROZMOWY-(np najpierw tel do Mamy– jak najbardziej naturalny- i potem telefon do brata) I MOGŁO TO OZNACZAĆ ZAGROŻENIE.

        „Godzina ta może być błędna, bo opiekujący się Marią Kaczyńską dr Jerzy Smoszna powiedział w Radiu TOK FM, że prezydent zadzwonił do niego około 8.20, pytając o stan mamy. – Uspokoiłem go, pan prezydent był przez to w dobrym nastroju – mówił lekarz. Dodał, że rozmowa trwała kilka minut, a zaraz potem prezydent zadzwonił do brata. Czy rozmawiając z bratem, Lech Kaczyński wiedział już, że w Smoleńsku nie ma warunków do lądowania?”
        http://forum.londynek.net/viewtopic.php?t=6555&start=45&sid=870eed49f92a208f4b1223a954b81e8f

        Rozmowy, telefony satelitarne są rejestrowane informacje.

        Monika Olejnik: I są, kontrwywiad ma dane.

        Anatol Czaban: Tak jest, tak jest.

        http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:oKr4IWYD8OsJ:www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/gen.dyw.pil.dr-Anatol-Czaban/%28offset%29/70+dlaczego+op%C3%B3%C5%BCni%C4%87+godzina+startu+tupolewa&cd=30&hl=pl&ct=clnk&gl=pl

        Telefon satelitarny w Tu-154M miał trzy numery. Pasażerowie mogli korzystać z trzech aparatów telefonicznych do łączności satelitarnej. Jeden znajdował się w saloniku prezydenta, dwa – w pozostałych dwóch. Każdy z pasażerów znajdujący się w saloniku, w którym był telefon, mógł z niego skorzystać.

        http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7875218,_Tupolew_nie_mial_instalacji_do_bezpiecznego_korzystania.html

        2. To COŚ spowodowało(jestem przekonany) wizytę Przełożonego w kokpicie- pisałem o tym dzisiaj na

        http://ndb2010.wordpress.com/

        ( Konrad -nie mogę jak na razie opanować „logistyki” twego blogu- ale to jeszcze chwila).

        MYŚLĘ ŻE TO COŚ ZABLOKOWAŁO MIĘDZY INNYMI STERY I WYSUWANIE PODWOZIA( W STREFIE O KTÓREJ PISZE KONRAD) A POTEM TO COŚ (samo z siebie ?????) ODPUŚCIŁO !?!?!?!

        ALE JUŻ TO COŚ BYŁO PEWNE ŻE TEN SAMOLOT Z TEGO NIE WYJDZIE- WIĘC ODPUŚCIŁO.

        MYŚLĘ o przejęciu władania samolotem w tzw
        STREFIE KONRADA (pomiędzy nadajnikami)
        —software a nie hardware tutaj zadziałał.
        I POMYŚLMY O BEZRADNOŚCI PILOTÓW TEJ SYTUACJI GDY OPERATOR CZYTA WYSOKOŚĆ 60,50,40,30,…..
        To daje 100% precyzje do umiejscowienia KOMANDA( film KOLI) w danym miejscu i czekanie na katastrofę.
        http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.if.pw.edu.pl/~anadam/WykLadyFO/FoWWW_18_pliki/image060.gif&imgrefurl=http://www.if.pw.edu.pl/~anadam/WykLadyFO/FoWWW_18.html&usg=__dQAJkFKa85Y1dOHF5yuvGu8dvqk=&h=250&w=321&sz=6&hl=pl&start=32&um=1&itbs=1&tbnid=ae1E7K6iedn7eM:&tbnh=92&tbnw=118&prev=/images%3Fq%3DUSTAWIENIE%2BKLAP%2BPRZY%2BL%25C4%2584DOWANIU%2BSAMOLOTU%26start%3D20%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26ndsp%3D20%26tbs%3Disch:1
        Ustawienie różnego od zera kąta natarcia skrzydła lub powierzchni latawca. Siła nośna powstaje także na skrzydle, nawet z symetrycznym profilem, lub na płaskiej powierzchni latawca albo deski, kiedy zostaną one ustawione pod pewnym kątem do kierunku ruchu. Ten kąt nosi nazwę kąta natarcia. Kiedy teraz skrzydło lub latawiec są ciągnięte w powietrzu (lub w wodzie) wtedy warstwa płynu zostaje przez nie odrzucana w dół. Zgodnie z III. zasadą dynamiki Newtona, takie przekazywanie powietrzu pędu skierowanego ku dołowi powoduje, że odpowiedni pęd, ale skierowany do góry, jest przekazywany także skrzydłu. Powoduje to także powstawanie na skrzydle siły nośnej. Dzięki występowaniu tej siły nośnej możliwe jest m.in. wykonywanie przez samolot lotu plecowego (odwróconego).

        Badania eksperymentalne i symulacje komputerowe dowodzą, że kąt natarcia nie może przekroczyć 15º. Powyżej tej wartości pojawiają się silne turbulencje powietrza, przy których skrzydło jest mocno hamowane i jednocześnie traci siłę nośną. Nadmierne zwiększenie kąta natarcia nosi nazwę przeciągnięcia, przy którym samolot wchodzi w lot opadający na nos lub zwala się na skrzydło. Ponieważ jednocześnie spada skuteczność sterów to stan przeciągnięcia może prowadzić do katastrofy.

      • Aśka said

        http://www.rp.pl/artykul/2,486250_Kontrolerzy_tez_popelnili_bledy_.html
        Kontrolerzy też popełnili błędy?
        eż , graż 28-05-2010, ostatnia aktualizacja 28-05-2010 00:57

        Według ekspertów obsługa lotniska Siewiernyj zbyt późno zareagowała na zniżanie Tu-154

        * Wciąż czekamy na dokumenty
        * Katastrofa Tu-154: pytania do Rosjan

        Chodzi o komendę „horyzont”, która nakazuje wyrównać lot samolotu. Rosyjski kontroler lotniska wydał ją kilkanaście sekund przed katastrofą. – Komenda padła za późno, wtedy, gdy kontroler stracił sygnał samolotu na wskaźniku radarowym – uważa płk Piotr Łukaszewicz, pilot, ekspert lotniczy.

        Wczoraj rosyjski dziennik „Kommiersant” – przytaczając wywiad Edmunda Klicha dla „Rz”, w którym wskazał on błędy polskiej załogi – napisał, że Klich faktycznie ogłosił stanowisko uzgodnione przez uczestników rosyjskiej komisji badającej katastrofę: że winę ponoszą piloci. Klich jest polskim ekspertem w tej komisji.

        Gazeta ujawniła też, że członkowie komisji byli podzieleni w ocenie pracy rosyjskiej obsługi lotniska, której decyzje mogły sprzyjać katastrofie. Co miało budzić kontrowersje? Np. zachowanie kontrolera, który nie zakazał lądowania, a potem spóźnił się z komendą: „horyzont”.

        Ale według informacji „Rz” wątpliwości jest więcej. Kontrolerzy twierdzą m.in., że nie mogli zamknąć lotniska, bo aby zakazać lądowania, musieliby mieć „wizualny kontakt” z samolotem, czyli widzieć go i uznać, że załoga nie jest w stanie wylądować. Tymczasem wiele wskazuje („Rz” o tym pisała), że Rosjanie nie zamknęli lotniska, bojąc się skandalu. Są też niespójności dotyczące komunikatów o mgle: kontrolerzy podali Tu-154, że widoczność sięga 400 m, choć faktycznie wynosiła 800 m. Dlaczego? Twierdzą, że chcieli zniechęcić załogę do lądowania.

        Według „Kommiersanta” członkowie komisji ostatecznie uznali, że obsługa lotniska nie miała prawa zakazać lądowania, a kontroler nie musiał dawać komendy „horyzont”, bo przyrządy w samolocie precyzyjniej określają wysokość. Ale nasza prokuratura decyzje rosyjskiej obsługi wzięła pod lupę. – Analizujemy tę sprawę – mówi płk Zbigniew Rzepa z Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

        To, co się dzieje ze śledztwem, niepokoi prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wczoraj ocenił, że „rząd niewiele wie o tym, co się stało”.
        Rzeczpospolita

  4. seed said

    http://wiadomosci.onet.pl/forum.html#forum:MSwxNSwxMSw3MDQ5ODA5OSwxODQyOTAxMTYsODQyMDU2MiwwLGZvcnVtMDAxLmpz kolejny element…

  5. noNWO! said

    Gdzies, zdaje mi sie, ze tu w serwisie przemknela mi informacja o finansowaniu spryskiwania Polski przez Gates’a jakims zwiazkiem siarki w celu modyfikacji pogody. Mial na ten temat mowic w porannych wiadomosciach jakis naukowiec.
    Czy ktos moglby podac link, gdzie mozna cos na ten temat przeczytac?

    od mg: https://grypa666.wordpress.com/2010/05/12/klamra-wisniewskiego-saga-blackhawka/#comment-59094
    https://grypa666.wordpress.com/2010/05/23/o-naprawe-rzeczpospolitej-3/#comment-61309

  6. Grzegorz said

    Jakiś czas temu na antenie PR3 wypowiadał się chyba jeden z prokuratorów, badających przyczyny katastrofy i powiedział wg mnie bardzo ważną rzecz: „… należy wykluczyć również użycie BRONI O KONWENCJONALNYM ZNACZENIU …”. Nie powiedział np. jakiejkolwiek broni. Gdy się przyjrzeć głębiej, może to oznaczać użycie HAARP-a lub czegoś podobnego, co mogło zakłócić sygnały z radiolatarni lub urządzenia pokładowe. Co myślicie o tym?

    • weronika said

      myślę, że warto czytać między zdaniami
      możesz mieć rację, że użyto broni niekonwencjonalnej

  7. grypa666 said

    szach 27.05.2010 at 9:01 pm odpowiedziala na https://grypa666.wordpress.com/2010/05/27/chorwacja-tradycja-ustaszy/#comment-62200

    https://grypa666.wordpress.com/2010/05/27/chorwacja-tradycja-ustaszy/#comment-62250
    re p.b.
    Bo takimi są podane przez Ciebie teksty źródlowe.
    Ponadto proszę następny ,obalający twoją wiję- bardzo interesujący

    ” Srpski mit o Jasenovcu”, Zagrzeb 1998 prof.dr Josip Pecaric , Uniwersytet w Zagrzebiu

    Oto krótkie streszczenie bardzo,ale to bardzo interesujące

    http://www.croatianhistory.net/etf/pec.html

    http://translate.google.pl/translate?u=http%3A//www.croatianhistory.net/etf/jews.html&hl=pl&langpair=auto|pl&tbb=1&ie=ISO-8859-2

    Wyjaśnia tam świetnie,kto,jak i dlaczego falszowal dane np o liczbie ofiar Jasenovacu. Kto i dlaczego sfingowal oskarżenia przeciwko biskupowi Stiepanacowi oraz świetnie obrazuje niegodne zachowanie Serbskiego Kościola Prawoslawnego , w przeciwieństwie do KK na czele z biskupem Stiepanacem,który wystąpil przeciwko nazistowskiej i rasistowskiej polityce .
    Te klamstwa nie pozostaly bez wplywu na późniejszy konflikt balkański. Jakże jednak inny obraz historii tych ziem i tych ludów,niż prezentowany przez P.B.

    cytuję: …13 sierpnia 1941, 545 czołowych Serbów wydało “Apel do narodu serbskiego”, w którym wezwali Serbów ,aby byli lojalni wobec niemieckich okupantów i potępili jako niepatriotyczny ruch partyzancki.

    Zainteresowanych odsylam do źródel, bo większość czyta tylko krótkie komentarze, a kto szuka prawdy,ten znajdzie.
    =========================
    od pb; jestes stronnicza, nazywajac te zrodla antykatolickimi; zrodla wybralem po analizie serbskich, chorwackich oraz zachodnich pozbawionych oznak stronniczosci; fakt opisu czy krytyki patologii z katolickiej Chorwacji nie czyni danego zrodla antykatolickim; z Bronkiem kwestionujecie z tego powodu moj patriotyzm, sugerujac rusofilie itp bzdury niegodne chrzescijan;

    przytaczasz chorwacka literature negacji zbrodni narodu; to tak, jakbys pytala prof. Grossa o Jedwabne lub rewizjonistow niemieckich o Auschwitz i KL Warschau; croatianhistory.net nie jest rzetelnym zrodlem historycznym;

    trudno mi sie odniesc do cytatu 13.8.1941 wyrwanego z kontekstu; partyzanci byli komunistami Tito; rojalisci czetnicy tez byli w podziemiu i mieli najwieksze poparcie oraz sukcesy w walce z najezdzca; wiekszosc (prawoslawni) uwazala partyzantow-komunistow za wrogow narodu; po II wojnie swiatowej Tito (Chorwat) wdrazal haslo: “im slabsi Serbowie tym silniejsza Jugoslawia”, rozbito ich miedzy rozne republiki i prowincje w ich wlasnej republice, arbitralne granice nie odpowiadaly historii ani rozkladowi grup etnicznych; wobec roszczen secesyjnych i powaznych szykan wobec Serbow, przez zradykalizowane grupy etniczne z historia ludobojstwa na Serbach (Chorwaci, Albanczycy i Muzulmanie Bosniaccy), w samoobronie przed rozdzialem miedzy wrogie panstwa secesyjne Serbowie walczyli o integralnosc Jugoslawii i pozostanie w niej, bo mogla gwarantowac ich bezpieczenstwo;

    przytoczona przez Krolowa Pokoju propaganda chorwacka jest karykatura tej sytuacji: nazwala Wielko-Serbizmem dazenie rozpraszanych Serbow do utrzymania swych ziem; trybunaly musialy oddalic te zmylke o Wielko-Serbizmie z braku dowodow;

    ty ani maz niewiele wiecie o Balkanach, a wyzywacie od oszustow kogos kto poswiecil 10 lat na studiowanie tej skomplikowanej czesci Europy; moje wnioski nie odbiegaja od wnioskow wiodacych badaczy ludobojstwa = automatycznie ich nazywacie oszustami; zadziwia mnie ze w pare dni staliscie sie ekspertami w temacie; powinniscie napisac prof. Scherrerowi ze Bein go oszukal (jakby on i jego sympozja nie znaly spraw balkanskich, szczegolnie ludobojstwa przez chorwackich katolikow!);

    badalem temat dlugo i doglebnie, nie mogac uwierzyc ze takie zbrodnie moglyby miec miejsce w II wojnie swiatowej i na mniejsza skale w latach 1990-ych u chrzescijan; nie bylem wtedy uprzedzony religijnie (nie bylem wierzacy w zadna strone), narodowo, rasowo ani w jakikolwiek inny sposob = szukalem prawdy;

    wasze insynuacje i oszczerstwa sa nikczemne, ujawniaja jakis wasz kompleks na tle religijnym, nie wiem dlaczego, bo nigdzie nie twierdze ze caly katolicyzm jest zly, ani ze wy jestescie ustaszami, tylko probuje wyniesc na swiatlo dzienne udokumentowane patologie;

    wlasnie takie reakcje nt. zahaczajacy o religie martwia mnie, bo jak na Balkanach wskazuja na latwosc manipulacji przez wroga w celu wywolania konfliktow;

    • szach said

      re.P.B.
      Po pierwsze zawęzilam temat do sugerowanego przez ciebie udzialu KK,a szczególnie bl.biskupa Stepinaca w okrutnych mordach. No więc jeśli badaleś ,to dawaj te dowody. To co zamieścileś w bibligrafii,do tego się odnioslam.Masz coś jeszcze ? to dawaj, bo to na co się powolujesz to list komunistów .Gdzie te konkrety? Nie wiem ,czy profesorowie Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie to Chorwaci(do ich tekstów ja się odwoluję)ale wątpię.

      Skupmy się na jednym.Ustalmy ,czy b.Stiepanac byl mordercą jak sugerujesz,czy nie,jak ja twierdzę .A jeśli nie,to jakim prawem oskarżasz na tej podstawie katolików,Watykan,papieży ? To dopiero demagogia. Ja twierdzę,że jesteś klamcą, utrzymując nadal,że biskup Stepinac byl mordercą.Możemy nawet w tej sprawie spotkać się w sądzie-jestem gotowa .

      No i nas,którzyśmy cię gościli otwartym sercem,wiedząc,że jesteś prawoslawny,choć my jeteśmy katolicy-fanatycy(jak twierdzisz na forum)stale obrażasz. Plujesz na nasze świętości,obrażasz ,insynujesz przeciwko katolikom.
      Sączysz ten jad w sposób wyważony,malymi dawkami, ale skutki widać w komentarzach .
      Co do patriotyzmu,to pozostawmy ten temat,bo nie wypadl byś zbyt dobrze. Gdyby sluchać Korwina Mikke ,tacy ludzie którzy w Polsce nie mają ziemi,nie powinni nawet mieć prawa wyborczego,bo nie mają w dobru Polski wlasnego interesu, i trochę racji ma,choć to nie moja bajka,jeśli ta ziemia,oznacza zamiar życia wśród rodaków.

      A tak na marginesie,to jak tak szukasz prawdy,napisz o zbrodniach Serbów.
      I podaj imię tego prof Sherrera,dla którego pracowaleś bo jakoś nie bardzo znany chyba jest.No chyba ,że to ten prof medycyny. A może też oświecisz mnie,i podasz nazwiska tych wiodących badaczy ludobójstwa od których wniosków ,Twoje się nie różnią,bo o ile sobie przypominam,mówileś mi,że jesteś jedynym,który z tej perspektywy badal konflikt balański.
      Ja przedstawilam nazwiska (kilka z dlugiej listy),oczekuję tego samego.I proszę zawęzić temat,do tej jednej kwestii.

    • Piotruś pokazałeś że jesteś pikuś. Na konkretny opis historii przez mnie odpowiedziałeś dziś całkiem w nowym komencie tylko rzucając kalumnie wyzywając mnie.
      Przecież jakżeś taki badacz to pisz odpowiedź na to co napisałem a nie pluj na mnie.
      Ja konkretnie pisałem o sytuacji jaka była przed akcją burza. Twoja odpowiedzią na fakty historyczne jest plucie na mnie cytat „wasze insynuacje i oszczerstwa sa nikczemne, ujawniaja jakis wasz kompleks na tle religijnym”
      Zaplułes się całkowicie. Mimo że 3 miesiące cię żywiłem i dawałem dach nad głową to Ty w ramach wdzięczności plujesz że na mnie że jestem jakimś kompleksem religijnym. Ostrzegali mnie ludzie którzy cię znają gdy brałem cię pod swój dach. Mówili że masz problemy z głowa . Nie wierzyłem im uważałęm że sprawa świniaka jest na tyle ważna że muszę ci pomóc abyś mógł przewodniczyć tej akcji w Polsce. Dziś wiem że strasznie się pomyliłem, zresztą wiedziałem to po miesiącu Twego pobytu u mnie. Ci którzy dzisjaj uważają cie za boga też się przekonają, ale potrzeba czasu. Nie będę wyciągał szczegółów z pobytu Twojego u mnie , na tyle chamski nie jestem w pzreciwieństwie do Ciebie. Pzryjdzie czas pamiętnik i historia pobytu Beina w Polsce ujrzy światło dzienne na moim blogu. http://www.dzieckonmp.wordpress.com .
      Teraz zostawiam ci pole do popisu i z twoją chora głową wypłynie tu jad opluwania dalszego . Proszę do dzieła. Pewnie napiszesz że dawałem ci skisiane mleko, albo że wszędzie cię woziłem samochodem a Ty chciałeś sobie na rowerze. Alem głupi znowu udaję że nie znam Piotrusia. Przeciez on wymyśli coś. On napisze że ja go do burdelu zaprosiłem.

      od mg: oto do czego prowadzi fanatyzm, smutne
      proponuję P.B. żeby już nie odpowiadał na to, bo odpowiadanie osobie tak zacietrzewionej nie ma najmniejszego sensu;
      blogowicz nazywający siebie ‚krolowapokoju’ od teraz traci możliwość dalszego reklamowania takiego „pokoju” na tym blogu
      może jeszcze się opamięta…

      • pełna kompromitacja said

        KROLOWA-POKOJU , na swojej stronie twierdzisz ,że ,,,===Jarosław Kaczyński jest wielkim patriotą, ma wielkie serce,ma na celu dobro Ojczyzny…Pomimo tak wielkiego cierpienia kandyduje na urząd głowy Ojczyzny..nie pozostawił Polskę samą sobie..Z TAKIEGO CZŁOWIEKA POLSKA MOŻE BYĆ DUMNA! ,,
        ==== i w tym momencie ty dla mnie stajesz się NIE WIARY GODNY .

        Czyżby nadgorliwość religijna , aż tak zasłaniała ci ogląd sytuacji i ludzi ???

      • Bruno1 said

        Kompromitacja. Jeśli w fakt że 3 miesiące żywiłem Beina nie wierzysz to Tobie już nic nie pomoże tak jesteś zaślepiony.

        mg@ mnie znowu zablokował. Więc na tym blogu już nie wytłumaczę się . Wszystko działa jak za komuny w latach 60 -tych na tym blogu. Jedyna słuszna linia sieje propagandę ludziom a inni jak ja to reakcja faszystowska.

        baj mg.

      • Bruno1 said

        mg@ nie miałbyś żadnej możliwości usuwania komentów gdybym własnie ja nie wysłał ci listem hasła. hasło otrzymałeś w lutym tego roku a całą świnską sprawę nic nie robiłeś teraz właczyłeś się jako partyjny ideolog niczym Jerzy Urban

      • pełna kompromitacja said

        ad Bruno1 , a niby gdzie napisałem ,że nie wierzę w pobyt P.B przez trzy miesiące u ciebie ? Walisz ni z gruszki ,ni z pietruszki .

      • Vaclav vel Andre ect said

        @ Pełna Kompromitacja
        Przepraszam że się wtacam: ale
        w zdaniu które cytujesz nie ma słowa o religii Pana Jarosława.
        (,,,===Jarosław Kaczyński jest wielkim patriotą, ma wielkie serce,ma na celu dobro Ojczyzny…Pomimo tak wielkiego cierpienia kandyduje na urząd głowy Ojczyzny..nie pozostawił Polskę samą sobie..Z TAKIEGO CZŁOWIEKA POLSKA MOŻE BYĆ DUMNA! ,,)

        Cały pis jest alogiczny , doprowadzasz do wyimaginowanej nadgorliwości religijnej stosunku do cytowanego zdania w którym nie możesz się o nadgorliwość religijną powołać.
        Świadczy to o Twojej zapiekłej anty religijności – tak jak wiele moich postów świadczy o moim antysowietyzmie,rasizmie czy antysyjonizmie.
        Ja ze swoich cech jestem dummy.
        A czy Ty dumny/a jesteś ze swojej antyreligijni (podejrzewa ze katolickiej).

    • j21 said

      JA w takim razie uważam, że w przeważającej mierze prawoslawni żołnierze armii czerwonej, dopuszczali sie ludobójstwa i przemocy na katolickich Polakach. Bez obrazy, ale to wplatywanie Kościoła Katolickiego w mordy to kupy sie nie trzyma.

  8. Vaclav vel Andre ect said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,page,3,title,Naciskano-zebysmy-nie-jechali-do-Moskwy,wid,12302583,wiadomosc_prasa.html
    sporo ciekawych informacji a także o
    pozycji polskich przedstawicieli:
    Tow Kopacz i Arabski w Moskwie.
    Czytać uważnie!!!

  9. Grypka swinska said

    Panie Konradzie, przede wszystkim wielkie dzieki za panska ogromna prace w szukaniu prawdy o smolenskim dramacie. Czy czytal Pan o tym zdarzeniu ponizej? Ja znalazlam te informacje na Wirtualnej Polonii ale nie podano tam konkretnego zrodla. Chyba bedzie mozna znalezc cos na temat tamtej katastrofy w internecie.
    Serdecznie pozdrawiam
    _______________________

    Warto się nad tym zastanowić

    ….19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników tego państwa). Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują. Zignorowali też – tak jak polska załoga – sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem. Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem. Jego tezy były następujące:

    1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny,
    2) wykluczono akt terroru lub sabotażu,
    3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu,
    4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS.

    Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach polegający na… zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu. Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą – jak już wspomnieliśmy – to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

    Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów. Dodał, że w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch specjalnych ekip.
    (lm, wg)

  10. mylogi said

    @Mizia+

    od paru dni a w zasadzie nocy
    spodziwajac sie w nocy ataku arktycznego mrozu
    klade sie spac w kurtce puchowej czapce i walonkach
    rano budze sie zlany potem
    ciezko bedzie przetrzymac kolejna noc
    czy Mizia+ odwolal ostrzezenie ?
    bo moze mecze sie niepotrzebnie a dzis w dzien bardzo cieplo

    • hjk said

      nie rób sobie „jaj z pogrzebu” – autentycznie są przymrozki w terenie albo temp. bliskie zera, rośliny są liche i marnieją, nie chcą wschodzić za bardzo. A ze w twoim regionie ich nie ma, to mozesz się tylko cieszyć…
      No i musisz wziąć poprawkę na Mizię – czasami ma skłonności do przesady…))

  11. asterix said

    Francuscy rolnicy poszli na całość. Na ulicach miasta zaczęli rozlewać gnojowicę i rozrzucać obornik, a ładowarkami wrzucali go nawet za mury.

    • Magda said

      ciekawe,kiedy nasi się ruszą

      • hjk said

        kondydat lepper powinien wrócić do tradycji i pocątków swej działalnosci – moze to byłoby lepsze niz startowanie w wyborach – organizowanie oporu społecznego??

      • Magda said

        też bym go widziała w takiej właśnie roli.

  12. ALFA said

    Głos przeciwko Czipom na Onet.pl
    http://technowinki.onet.pl/wia…..tykul.html
    Cytat:

    Zaraził się wirusem komputerowym

    Nie współczujcie mu. Sam sobie zrobił krzywdę, do tego w imię nauki. Doktor Mark Gasson wprowadził do swojego organizmu chip, który wcześniej zainfekował wirusem komputerowym. Udowodnił potem, że za pomocą tego implantu może przenieść wirusa – przez skórę, bezprzewodowo – na inne urządzenia.

    Celem wszczepienia implantu było udowodnienie, że jeśli w naszych organizmach znajdą się w przyszłości chipy identyfikacyjne, będą mogły zawirusować na przyłkład rozruszniki serca i inne implanty. Jeśli ktoś zamierzy się teraz na was z chipem, macie podwójny argument, że to grozi infekcją.

  13. Magda said

    VIVIEN
    Przepraszam,ale wczoraj nie miałam czasu,więc dopiero dziś odpowiadam.
    Już zaczęłam gromadzić te wszystkie filmiki i dane ich dotyczące na stronie Ina:
    http://ndb2010.wordpress.com/httpwww-facebook-compage1sksentgroup-phpgid115600068465806vwall/#comment-73
    Na razie ograniczam się tylko do gromadzenia materiału,czekając na jeszcze lepszej jakości opracowania.Wciąż się takowe pojawiają,więc nie wyciągam na razie kategorycznych wniosków.

  14. ALFA said

    ATAKI I SPOKOJNE ROZMOWY

  15. asterix said

    Komorowski awansował Belkę na… zastępcę sekretarza generalnego ONZ. http://www.wprost.pl/ar/196685/Komorowski-awansowal-Belke-na-zastepce-sekretarza-generalnego-ONZ/

  16. Magda said

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21645
    Awaria steru wysokości przyczyną katastrofy pod Smoleńskiem
    pos. Antoni Macierewicz (2010-05-28)

  17. Aśka said

    Dnia 28-05-2010 o godz. 5:47 lechomir domaszewicz napisał(a):
    Krzyż harcerski powrócił przed Pałac Prezydencki w Warszawie.

  18. asterix said

    Strefy czasowe http://komixxy.pl/uimages/201005/1274816643_by_PZet_500.jpg

  19. 222 said

    Juz dwa lata temu głośno mówiło sie o NWO

  20. asterix said

    Zdjęcia ze Smoleńska http://telewizja.124.pl/index2.html

  21. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Seremet-przyznaje-Rosjanie-zle-zabezpieczyli-teren,wid,12313971,wiadomosc_prasa.html
    Seremet przyznaje: Rosjanie źle zabezpieczyli teren
    Rzeczpospolita | dodane (08:18) 28.05.2010

    Rosjanie mogli lepiej zabezpieczyć teren katastrofy – powiedział prokurator generalny Andrzej Seremet w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”.

    Jak powiedział Seremet w rozmowie z dziennikiem, wersja o zamachu jako przyczynie katastrofy została wstępnie wykluczona po badaniach balistycznych i fizykochemicznych przekazanych przez rosyjską prokuraturę. – Niezależnie od tego polscy prokuratorzy badają drobiny z odzieży ofiar, które mogłyby wskazywać na możliwość wybuchu. Prokuratura zleciła też przeprowadzenie odpowiednich czynności ABW – dodał prokurator generalny.

    Zapytany, dlaczego nie doszło do odpowiedniego zabezpieczenia miejsca katastrofy pod Smoleńskiem, Andrzej Seremet mówi, że ogromna powierzchnia, na której zostały rozrzucone szczątki samolotu oraz sposób ich rozrzucenia i charakter gleby sprawiły, że o błąd było bardzo łatwo. – Na zabezpieczenie tego miejsca na dłuższy czas Polska nie miała wpływu. To jest terytorium innego państwa. Zresztą nasi prokuratorzy byli przekonani, że wykonane tuż po katastrofie czynności są wystarczające – powiedział prokurator.

    Dodał, że teren można było zabezpieczyć lepiej, zaś polscy prokuratorzy nie przewidzieli, iż przeszukania okażą się nie do końca precyzyjne.

    Według Seremeta nie można jednak mówić o błędzie. – O nim będzie można mówić, jeśli na miejscu katastrofy zostanie ujawniony istotny dowód, którego nie znaleziono w toku dotychczasowych przeszukań – zaznaczył.
    (meg)

    • Magda said

      Co to za prokuratorzy tam pracują,że nie przewidzieli,że przeszukanie terenu okaże się nieprecyzyjne.Dobry prokurator wie,że jak coś ma być zrobione dobrze to musi to zrobić sam.Jak to nie można mówić o błędzie-a skąd oni wiedzą czego nie znaleziono na miejscu,skoro tego nie znaleziono.Każdy szczegół jest ważny w początkowej fazie dochodzenia.To jest zwykła fuszerka.
      I jeszcze te ubrania,które chcieli spalić,bo rzekomo stanowiły zagrożenie epidemiologiczne.Oni powinni badać dowody a nie je niszczyć.Mnie osobiście kojarzy się to z pośpiesznym wywożeniem stali z wież WTC do hut w Chinach.

  22. Vaclav vel Andre ect said

    KTO TO K….WA JEST – MENEL PRZEBRANY ZA „SŁUPA” ?
    JAKI INTELIGENTNY WYRAZ TWARZY.
    DAŁ SE W ŻYŁĘ CZY JEST NA KACU???

    http://wiadomosci.wp.pl/gid,12317399,title,Tusk-zaskoczyl-przechodniow—przechodnie-zaskoczyli-jego,galeria.html

  23. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mecenas-Kaczynskich-Edmund-Klich-mija-sie-z-prawda,wid,12311736,wiadomosc.html
    Mecenas Kaczyńskich: Edmund Klich mija się z prawdą
    TVN24 | aktualizacja 2010-05-27 (13:23)

    Edmund Klich mija się z prawdą – powiedział w „Rozmowie Rymanowskiego” w TVN24 Rafał Rogalski, pełnomocnik m.in. rodziny państwa Kaczyńskich. Mecenas ostro skrytykował Klicha za ujawniane w mediach informacji na temat domniemanej winy pilotów za wypadek Tu-154.

    Edmund Klich, polski przedstawiciel przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym badającym okoliczności smoleńskiej katastrofy, ujawnił w środę w mediach, że piloci Tu-154 pod Smoleńskiem zdecydowanie zbyt wcześnie zaczęli podchodzić do lądowania i „świadomie zeszli poniżej tak zwanej wysokości decyzji, czyli 100 metrów”.

    – Zrzucanie winy wyłącznie na pilotów jest niedorzeczne i szkodliwe dla śledztwa – przekonywał mecenas Rogalski, który reprezentując rodziny państwa Kaczyńskich, Gosiewskich, Putrów, Natalli-Świat ma dostęp do akt śledztwa polskiej prokuratury. Jednocześnie zaznaczył, że nie może zdradzić, jakie konkretnie informacje dyskredytują doniesienia Klicha. Stanowczo podkreślił jednak, że nie są one prawdziwe.

    Według mecenasa twierdzeniu Klicha kłam zadają fakty dotyczące „postępowania strony rosyjskiej, związane z kontrolą lotu”. Przyznał jednocześnie, że „bardzo niewielka ilość dokumentów przekazywanych przez Rosjan jest niepokojąca”.

    W obronie Edmunda Klicha stanęli goście „Rozmowy Rymanowskiego – mjr Michał Fiszer, były instruktor i wieloletni czynny pilot, oraz Tomasz Hypki, sekretarz Krajowej Rady Lotnictwa. – Pan Rogalski zachował się jak niektórzy dziennikarze: wiem, ale nie powiem – powiedział Hypki.

    Edmund Klich pod lupą śledczych?

    Jak podaje TVN24, mec. Rogalski wraz z mec. Piotrem Pszczółkowskim, również pełnomocnikiem ofiar, złożyli pisemny wniosek w wojskowej prokuraturze, aby ta zapytała, co wie i jakie dokładnie materiały posiada Edmund Klich.

    Rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa powiedział TVN24, że jest to formalny wniosek dowodowy, który będzie podlegał rozpatrzeniu. Uznanie wniosku oznaczałaby najprawdopodobniej przesłuchanie Klicha.

    – W tak ważnym śledztwie nie można tolerować aby ktokolwiek, według własnego uznania, co kilka dni, przekazywał wybiórczo istotne dla śledztwa informacje, bez podzielenia się nimi z polskimi organami ścigania – tłumaczył mec. Pszczółkowski podkreślając, że wniosek ma na celu, by polscy prokuratorzy poznali informacje na temat katastrofy, które podawane są w mediach.
    (tbe)

    • Magda said

      Major Protasiuk: „Nie siadamy”

      Grupa kilkudziesięciu pilotów cywilnych i wojskowych dokonała samodzielnej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154. W ich opinii, załoga nie próbowała lądować na lotnisku w Smoleńsku, a do tragedii doszło z powodu awarii steru wysokości. Takiego zdania jest reprezentujący lotników dr Tadeusz Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych, koordynator lotnisk wojskowych, wieloletni pracownik LOT.
      ——————————-
      Co działo się nad lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj w ostatniej fazie lotu prezydenckiego Tu-154M?

      – Kapitan Arkadiusz Protasiuk doskonale zdaje sobie sprawę z warunków pogodowych i zna smoleńskie lotnisko. Postępuje bardzo rozważnie. Najpierw wykonuje co najmniej dwa kręgi nad pasem (tzw. oblot), zanim zdecyduje się na podejście do lądowania. Zachowuje się profesjonalnie – osobiście komunikuje się z wieżą, mimo że zwykle robi to nawigator lub drugi pilot.
      – Piloci rozpoczynają ścieżkę zniżania 10 km od progu pasa startowego, na wysokości 500 metrów. Cały czas działają niezwykle ostrożnie, znają komunikaty pogodowe i wiedzą od załogi Jaka-40 o problemach lądującego wcześniej Iła-76. Autopilot co 2 km będzie zniżał maszynę o 100 metrów. Za 2 minuty, na wysokości właśnie 100 m, w odległości 2 km od pasa zdecydują, czy lądować i przejdą na ręczne sterowanie, tzw. final approach.
      – Po wyrzuceniu podwozia dochodzi do usterki steru wysokości, czyli „płetwy” z tyłu samolotu. Mogło to być spowodowane awarią hydrauliki samolotu lub bloku sterowania.

      obydwa fragmenty art. pochodzą z :
      http://www.naszdziennik.pl/

  24. Magda said

    List otwarty Matki
    Katastrofa pod Smoleńskiem wstrząsnęła całym Narodem Polskim. Były znicze, kwiaty, kondolencje. Były wyjazdy do Moskwy, aby rozpoznać te biedne, zmasakrowane zwłoki. Były pogrzeby, wyrazy współczucia, deklaracje pomocy.
    Odnoszę wrażenie, że moim ogromnym bólem i rozpaczą po stracie Ukochanego Syna Przemysława Gosiewskiego jakieś nieznane, złe moce makabrycznie się bawią.
    W programach telewizyjnych oglądam lotnisko pełne wody, błota – jak na mokradłach. Dochodzą do mnie informacje, że poniewierają się części ciał, paszporty, ubrania.

    Rodzi się pytanie: czy to jest Europa? Czy wracają mroczne czasy totalitaryzmu? Czy pracują tam odpowiedni ludzie?
    Gdzie jest nasza duma narodowa, gdy Prezydenta RP i jego delegację traktuje się jak zwykłych turystów, bez elementarnych zabezpieczeń?…
    Mówi się, że urządzenia w samolocie funkcjonowały bez zarzutu, obsługa była doświadczona. Więc co się stało? Słyszymy z doniesień, jak nagle pojawia się jakiś samolot, jak źle są ustawione światła na pasie albo nie ma ich wcale, no i oczywiście o mgle.
    Zginęli bohaterowie, którzy lecieli pokłonić się zamordowanym Polakom, Elita Intelektualna Kraju. Zginęli za Ojczyznę! – Mam być z tego dumna?
    Zawsze byłam dumna. Od najmłodszych lat bardzo szanowaliśmy i kochaliśmy Naszego Syna Przemysława. Kochamy Go nadal. Nie odkryłam tej tajemnicy po Jego śmierci.
    Nasz Syn, jak i pozostałe 95 osób, które zginęły, nie zasłużyli sobie na to, aby tajemnica wypadku pod Smoleńskiem utonęła w błotach lotniska i została rozmyta przez wielogodzinne wykłady „znawców”.
    Dlatego uważam, wręcz apeluję, gdyż już dosyć nasłuchaliśmy się sprzecznych informacji, gładkich słów…

    W celu poznania prawdy należy z tym apelem dotrzeć do wszystkich Rodzin poszkodowanych w tej strasznej tragedii, aby te zmobilizowały się w działaniu i:
    1. Utworzyły jedną prężną organizację pozarządową, np. „Kwiecień dziesięć”, „Katyń 2” – zarejestrowaną, posiadającą osobowość prawną i możliwość oficjalnych wystąpień.
    2. Umożliwiły utworzonej organizacji pozarządowej korzystanie z pomocy prawnej niezależnych prawników współdziałających w celu ustalenia okoliczności wydarzeń i ochrony prawnej Rodzin osób poległych.
    3. Dążyły do powołania Międzynarodowej Komisji do zbadania wszystkich okoliczności katastrofy. (W medycynie usiłuje się poznać i zrozumieć przyczynę dolegliwości – powód choroby. Jeśli się tego zaniecha, choroba zwycięża).
    4. Rodziny oraz osoby zaprzyjaźnione powinny się spotkać, aby wytyczyć drogę postępowania w tej bolesnej dla Nas wszystkich sprawie.

    Kiedy piszę te słowa, dławią mnie rozpacz, ból i gniew. Jestem przekonana, że Nasz Najukochańszy Syn Przemysław, gdyby żył, zrobiłby wszystko, aby wyjaśnić tę straszną tajemnicę i doprowadzić do ewentualnego ukarania winnych. Bóg, Honor i Ojczyzna legły w katyńskich błotach razem z naszymi Najdroższymi.
    Jadwiga Czarnołęska-Gosiewska
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100528&typ=po&id=po22.txt

  25. Dawid said

    Mikołaj R. – moje zdanie o tym, co stało się w Smoleńsku

  26. ALFA said

    Cytat:
    Z Ludwikiem Dornem, posłem bezpartyjnym, byłym marszałkiem Sejmu, byłym wicepremierem i byłym szefem MSWiA rozmawia Jacek Nizinkiewicz:

    – Marek Belka został wskazany przez Bronisława Komorowskiego na nowego szefa NBP.

    – To nie jest dobry kandydat. Nie chciałbym żeby polski Bank Centralny był oddziałem nieformalnego bytu jakim jest pewien układ interesów międzynarodowej finansjery.

    – To dosyć enigmatyczna wypowiedź. Co pan ma namyśli?

    – Przyjmijmy, że na podstawie mojej intuicji, wiedzy i doświadczenia wyrobiłem sobie takie zdanie. Niech pan marszałek Komorowski prześledzi działalność pana Marka Belki w Iraku. Był tam od czerwca do października 2003 szefem koalicyjnej Rady Koordynacji Międzynarodowej. Od listopada 2003 do kwietnia 2004 był dyrektorem ds. polityki gospodarczej w Tymczasowych Władzach Koalicyjnych w Iraku, odpowiedzialnym za reformę walutową, stworzenie nowego systemu bankowego i nadzór nad gospodarką. Postawmy pytanie co Polska z tego miała. Nic. A firmy innych krajów – i owszem To jest kluczowe pytanie.

    – Proszę rozwinąć swoją wypowiedź.

    – Nie chcę jej teraz rozwijać, ale to są kluczowe pytania o pana Belkę. Ponadto z ręki amerykańskiej takie funkcje w Iraku mógł otrzymać tylko ktoś kto cieszy się najwyższym zaufaniem. Takim zaufaniem nie obdarza się za darmo. Wolałbym, żeby szefem NBP został jednak ktoś do kogo nasi amerykańscy przyjaciele mają mniejsze zaufanie.

    http://wybory.onet.pl/prezyden…..lnosc.html

    Cytat:
    Taśmy Chronowskiego

    Chronowski: To komu zależy na tym, żeby wypchnąć te PZU? Kurna, bo na siłę już. Borkowski: Stary, to jest realizacja Belki i Kwasa z rozmów biznesowych i ustaleń, które były jeszcze sprzed pięciu lat. (…) I w tej sprawie tylko i wyłącznie Belka i okolice…Chronowski: A to, jaki interes oni mają? Są powiązani gdzieś sk…syny? Co?! Borkowski: Jasne, że są powiązani.

    Borkowski: Nie warto umierać za PZU. Jeśli czujesz coś takiego i uważasz, że coś to zmieni, idź i się dogadaj z nim. Moim zdaniem głównym adresatem może być tylko k… Belka, bo z Kwaśniewskim nie porozmawiasz. Chronowski: A dlaczego myślisz, żeby z Kwaśniewskim nie porozmawiać? Borkowski: Operacyjnie wszystkie czynności wykonuje Belka. Moim zdaniem i kontakty z Eurekiem, wszystko.

    http://kataryna.blox.pl/2005/03/Tasmy-Chronowskiego.html

    Cytat:
    Marek Belka (ur. 9 stycznia 1952 w Łodzi) – polski ekonomista, profesor, polityk, wykładowca akademicki, urzędnik w instytucjach finansowych. Dwukrotnie wicepremier i minister finansów, od 2 maja 2004 do 31 października 2005 premier Polski.
    W latach 1978–1979 i 1985–1986 odbywał długoterminowe staże w Uniwersytecie Columbia i Uniwersytecie w Chicago, zaś w 1990 przebywał na krótkim stażu w London School of Economics.

    27 maja 2010 Bronisław Komorowski tymczasowo wykonujący obowiązki Prezydenta RP zapowiedział zgłoszenie go jako kandydata na urząd Prezesa NBP. Po ogłoszeniu decyzji o kandydowaniu Marek Belka ustąpił ze stanowiska dyrektora Departamentu Europejskiego MFW.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Belka
    KTO JAK NIE BRZEZIŃSKI BĘDĄC W POLSCE ROZMAWIAŁ W CZTERY OCZY Z KOMOROWSKIM I NAKAZAŁ WYBRAĆ BELKĘ NA PREZESA NBP
    USA BANKRUT NA WOJENKI NIE MAJĄ TO TRZEBA POLAKÓW OGRABIĆ.
    BELKA NIC DOBREGO DLA POLSKI NIE ZROBIŁ.WYSZKOLONY ZOSTAŁ W USA.JAK OGRABIAĆ NARODY.
    MAREK BELKA
    Zdaniem profesora Lewickiego, mówienie nieprawdy o swoim pochodzeniu – pomimo, że jest synem wiedeńskiego Żyda Kerry oświadczył, że ma irlandzkie korzenie – i o karierze wojskowej może mieć bardzo negatywne skutki.
    http://www.bankier.pl/wiadomosci/print.html?article_id=1187593

  27. 222 said

    GMO

  28. Andrzej L. said

    Dot.: Smolensk-rozerwanie samolotu na strzępy
    Gaz. Polska opisała możliwość użycia bomby paliwowo-powietrznej (termobarycznej). Chciałbym nawiązać do tego tematu. Podaję szczegóły mojej rozmowy w 1995r.z obrońcą Białego Domu (Wierchownogo Sowieta – Rady Najwyższej) w Moskwie w dniu 4.10.1993 r. (odpowiednika polskiego Sejmu), kiedy Jelcyn i spółka rozstrzelali z czołgów demokratycznie wybranych posłów. To kolejna „biała plama” w historii Rosji. Rozmówca mój walczył w Afganistanie, a rosyjskiego sejmu bronił z kalasznikowem w ręku, został po wyczerpaniu amunicji walnięty w głowę, leżał przez 3 dni w kostnicy, ale jakoś przeżył. Widziałem jego legitymację (czerwona ze złotymi napisami na okładce)- Obrońcy Białego Domu. Młodsi blogowicze nie pamiętają, jak na rzece Moskwie wojsko ustawiło czołgi strzelające do okien B.Domu. Mój rozmówca mówił, że używano też pocisków „implozyjnych” (implozywnych?), powodujących całkowite rozerwanie ludzi, znajdujących sie w pobliżu strefy, gdzie wpadał pocisk, na mikroskopijne wręcz cząstki, łącznie z kośćmi (zjawisko implozji). Na ścianach korytarzy pozostawały tylko krwawe szmaty z pozostałości odzieży. Śladów ciał nie było, tylko krew naokoło. Po zdobyciu budynku ściany korytarzy i pomieszczeń zostały zmyte wodą z węży strażackich. Nikt nie wie, ile osób zginęło. W tym dniu w budynku znajdowało ok. 10 000 osób. Stołowka wydała np. 7 000 obiadów. Obrońca B.D. opowiedział niezwykły szczegół: istnieje problem z naborem sprzątaczek do pracy w tym budynku, ponieważ jest ich duża rotacja. Po pewnym czasie nie chcą pracować i odchodzą. Dlaczego? Podobno późnym wieczorem i w nocy, kiedy sprzątaczki przystępują do sprzątania korytarzy i biur po opuszczeniu ich przez urzędnikow i posłów, słychać wybuchy pocisków, głośne okrzyki i jęki rannych… Dlatego nie wytrzymują i zwalniają się. Jest to znana z in.źródeł tzw. „pamięć ścian”. Chińczycy usuwają ją za pomocą bicia po ścianach bambusowymi kijami. 3 godz. chodziłem naokoło Białego Domu i słuchałem opowieści mego przewodnika. O rozstrzelaniu w sumie kilku tysięcy obrońców: po zdobyciu 4 barykad, zbudowanych w celu obrony B.D. przez Moskwiczan, ale i Kozaków znad Donu, Naddniestrza, podczas łapanek po mieście… O wystrzelaniu kilkuset rannych pod tzw. Mostem Garbatym wraz z personelem medycznym… Historia ta jest skrzętnie skrywana nie tylko w Rosji, ale i w Polsce. Sądzę, że i starsi Polacy nie wiedzą o tych faktach. Na murze obok B.D. Moskwiczanie w nocy wykonują napisy (jak u nas podczas stanu wojennego), które rano władze zamalowują białą farbą. Zawieszają też wzruszające wiersze o walkach, poległych… Spisałem ich ok.10, bałem się, bo w każdej chwili mógłbym być aresztowany. Napisałem po latach wiersz o tych wydarzeniach po ros. „У Белого Дома”. Ale to już inny temat. Może kiedyś będzie okazja zamieścić je na blogu. Nie wiem, czy te pociski implozyjne, to inaczej bomba termobaryczna. Osobiście jestem przekonany o użyciu broni elektromagnetycznej typu HAARP, która służy nie tylko do niszczenia samolotów i wszelkich in. obiektów, ale też do zakłócania pracy urządzeń i przyrządów elektronicznych i wszystkiego, co jest zasilane prądem.
    Dziękuję Panu Konradowi „In” za wspaniałą pracę. Polska nie zginie, skoro są jeszcze tacy Polacy. Dziękuję wielu Wam za ciekawe, mądre wpisy. A.L.

    • Aśka said

      Podejrzenia nasuwają się też po oglądaniu strażaków na miejscu katastrofy. Tam się palą ze 3 ogniska, a oni polewają wodą w nieskończoność. Zwróćcie uwagę leją wodę tam, gdzie się nic nie pali. Gaszą, czy zmywają? Już wcześniej nad tym się zastanawiałam, ale teraz sprowokował mnie ten wpis o zmywaniu ścian.

      • Magda said

        ja myślę,ze nie wszyscy strażacy to strażacy,widziałam przynajmniej jednego na filmie ze strzałami,a wtedy jeszcze straży nie było.Ta osoba była tylko w stroju strażaka.

      • ndb2010 said

        @magda
        na tzw.”drugim filmie” czyli filmie rosjanina gdy strażacy wciąż czekali na wodę słychac polską komendę- otwieraj. W żargonie strażaków oznacza ona otwarcie linii wodnej. Zdziwiło mnie to bardzo bo wyraz brzmi bardzo polsko a trudno się spodziewac polskich strażaków. Chyba, że wzięli polskich dziennikarzy z łapanki bo nie było komu gaśic.

    • Dawid said

      O stosowaniu broni typu HAARP pisano tu na blogu wielorotnie. Wazne jest to aby rozmawiac o klamstwie Smolenskim. Brak takich tematow bylby przyzwoleniem na zlo, a tego nie chcemy. Rzad chcial zamknac usta serwojac informacje o powodzi przez ponad tydzien czasu. Teraz temat Smolnska wraca i bedzie wracal odslanajac kulisy zdrajcow i tych krorzy nie daza do poznania prawdy. Wielka role odgrywaja sluzalcze media, ale i to sie skonczy.

  29. weronika said

    uprzejmie proszę osobę, która zamieściła link na temat katastrofy o ponowne jego umieszczenie,
    dotyczy to relacji telewizji francuskiej, w której tle jest wypowiedź Polaka
    to bardzo ważne!!!
    dziękuję

  30. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Kobiety-nie-powinny-miec-prawa-do-glosowania,wid,12307178,wiadomosc.html
    „Kobiety nie powinny mieć prawa do głosowania”
    tvp.info | dodane 2010-05-26 (12:09)

    Janusz Korwin-Mikke (fot. wp.pl / Konrad Żelazowski)

    Zdaniem kandydata na prezydenta Janusza Korwin-Mikkego, kobiety nie powinny mieć prawa do głosowania w wyborach. Taki pogląd lider partii Wolność i Praworządność wyraził w programie „Kwadrans po ósmej” w TVP1 – czytamy na stronie internetowej tvp.info.

    Korwin-Mikke uważa, że przeciętna kobieta nie interesuje się polityką. – Chodzi o to, by głosowali tylko ci, co się znają na polityce – powiedział na antenie TVP1.
    […]

    • Magda said

      a jeśli kobieta jest nieprzeciętna i interesuje się polityką-to co wtedy?
      Ach,ten męski szowinizm.

  31. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Strzaly-w-Smolensku-to-eksplozje-z-broni-oficerow-BOR,wid,12302560,wiadomosc.html?ticaid=1a3f4&_ticrsn=5
    „Strzały w Smoleńsku to eksplozje z broni oficerów BOR”
    Radio Zet | dodane 2010-05-25 (10:39)

  32. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosja-nie-mamy-nic-do-ukrycia-ws-katastrofy,wid,12309226,wiadomosc.html
    Rosja: nie mamy nic do ukrycia ws. katastrofy
    PAP | aktualizacja 2010-05-26 (18:11)

    Przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Dumy Państwowej, izby wyższej parlamentu Rosji, Konstantin Kosaczow oświadczył, że jego kraj nie ma nic do ukrycia w sprawie katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem.

    – Rosja nie ma tutaj nic do ukrycia.

    Nie ma żadnych szczegółów tej strasznej tragedii, które byłyby nieznane szerokiej opinii publicznej – oznajmił Kosaczow w wywiadzie dla telewizji informacyjnej Rossija-24.

    Szef Komisji Spraw Zagranicznych Dumy, który w czwartek przyjedzie do Polski, podkreślił, że wszystkie szczegóły powinny być opublikowane, by nie było żadnych insynuacji, iż Rosja po raz kolejny coś uknuła lub próbuje coś ukryć.

    Kosaczow przekazał, że o ile wie, Rosja zakończyła swoją część prac związanych z odczytywaniem czarnych skrzynek z rozbitego Tupolewa. – Skrzynki te razem z rozszyfrowanymi informacjami zostaną „za pokwitowaniem” przekazane stronie polskiej do dalszych badań, choć badania (w Rosji) były prowadzone wspólnie, i co najważniejsze – do opublikowania – powiedział parlamentarzysta.

    Przekazanie przez Rosję nagrań z rejestratorów pokładowych prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem, planowane jest na poniedziałek (31 maja). W tym celu w Moskwie oczekiwany jest polski minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller.

    Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że materiały te w formie pisemnej zostaną natychmiast upublicznione.
    (meg)

  33. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Wedlug-Sikorskiego-Polska-nie-ma-zastrzezen-do-sledztwa,wid,12316814,wiadomosc.html
    „Według Sikorskiego Polska nie ma zastrzeżeń do śledztwa”
    PAP | dodane 2010-05-28 (16:00)

    Szef MSZ Radosław Sikorski (fot. PAP / Radek Pietruszka)

    Szef komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy Konstantin Kosaczow powiedział, że z reakcji strony polskiej, w tym szefa MSZ Radosława Sikorskiego, odczytuje, że strona polska nie ma zastrzeżeń do przebiegu rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.

    O śledztwie w sprawie smoleńskiej katastrofy mówił na konferencji prasowej po spotkaniu z szefem SLD Grzegorzem Napieralskim. Padło pytanie o ocenę polsko-rosyjskiej współpracy w śledztwie w sprawie smoleńskiej katastrofy, szczególnie w kontekście wypowiedzi części polityków w Polsce, którzy, m.in. na łamach prasy, wyrażają niezadowolenie z tej współpracy.

    Kosaczow powiedział, że zna publikacje polskiej prasy, dotyczące katastrofy smoleńskiej. – Widziałem, znam te publikacje. Zwracam też uwagę na to, kto pisze takie artykuły, kto wyraża niezadowolenie z toku śledztwa w Rosji. Ani razu nie były to osoby, które mają bezpośredni związek ze śledztwem – powiedział rosyjski polityk.

    Szef komisji spraw zagranicznych Dumy podkreślił też, że w piątek rano spotkał się z min. Sikorskim i zapytał go wprost: czy strona polska ma jakiekolwiek zastrzeżenia co do współpracy czy prac strony rosyjskiej?

    – Pan Sikorski powiedział, że on osobiście nie należy do tej grupy śledczej, ale prace tej grupy omawiane są oczywiście w rządzie. Podczas tych rozmów w rządzie, jak powiedział pan Sikorski, ani razu nie słyszał ze strony osób, które biorą udział w śledztwie, jakichkolwiek zastrzeżeń co do działań strony rosyjskiej. I właśnie tą ocenę zabieram ze sobą z Warszawy – zaznaczył Kosaczow.

    – Dla nas sprawą zasadniczą było zapewnić pełną przejrzystość, otwartość tego śledztwa w Rosji i jestem przekonany, że to się udało zrobić. Tak to odczytałem z reakcji strony polskiej – dodał rosyjski polityk.
    […]
    (tbe, ap)

  34. Magda said

    Smoleńskie kłamstwo WSI
    Aktualizacja: 2010-05-27 8:50 am

    Raport rosyjskiej komisji, która winą za katastrofę w Smoleńsku obarcza polskich pilotów, poprzedziła akcja medialna w Polsce, podobna do tej sprzed prowokacji wobec Komisji Weryfikacyjnej WSI.

    Cały wysiłek rosyjskiego śledztwa skierowano na udowodnienie, że za katastrofę odpowiada załoga, a nie jest ona wynikiem błędnego naprowadzenia samolotu i być może eksplozji, które rosyjska komisja i prokuratura chcą ukryć. Nawet tego nie badano. Przerażające jest to, że polskie media, poza wyjątkami, przeszły do porządku dziennego nad tymi kłamstwami smoleńskimi. A od narodowej tragedii, niebywałej w historii Polski, mija zaledwie półtora miesiąca.

    Gdzie są asy śledcze?

    Tak zwane media opiniotwórcze nie zajmują się tropieniem prawdy o katastrofie, lecz tym, by rosyjska wersja katastrofy stała się obowiązującą. Gdzie są te dziennikarskie asy śledcze, laureaci nagrody Grand Press i innych prestiżowych wyróżnień, którzy dotarliby do świadków katastrofy, pracowników lotniska w Smoleńsku? Którzy szukaliby śladów na miejscu tragedii, dociskali Rosjan i rząd Tuska w sprawie powołania międzynarodowej komisji śledczej z udziałem przedstawicieli NATO, zadawali pytania w sprawie podejrzanego palenia ubrań ofiar z nakazu rosyjskiej prokuratury, nieprzeprowadzenia sekcji zwłok, niezbadania szczątków Tu-154, którzy rozwialiby wątpliwości – czy doszło na pokładzie do eksplozji? Którzy nieustępliwie, tak jak potrafili nieraz, wytykaliby Rosjanom zawłaszczenie śledztwa, w tym czarnych skrzynek polskiego samolotu rządowego, a także wytknęli ewidentne kłamstwa? Którzy na konferencji MAK w Moskwie zapytaliby szefową komisji Tatianę Anodinę o prowadzącego to śledztwo w Rosji prokuratora Jurija Czajkę, który zajmował się śledztwami m.in. w sprawie Chodorkowskiego, Politkowskiej czy Litwinienki? Skoro nie dostrzegł związku miedzy tymi zgonami, czy mógł dostrzec, że polski Tu-154 rozbił się nie z winy polskiego pilota?

    Polskich redakcji, które potrafiły wydawać krocie na wielomiesięczne niebezpieczne misje dziennikarzy w Iraku, Afganistanie, wysłały korespondentów po tragedii World Trade Center, nie stać było na wielokrotnie skromniejsze wydatki dla śledczych, których wysłałyby do Smoleńska, by przeprowadzili własne śledztwo, choćby po to, by wykluczyć tzw. teorie spiskowe.

    Tak działają służby

    Przed ogłoszeniem przez rosyjską komisję lotniczą wstępnego raportu pojawiły się w polskich mediach przecieki (kontrolowane) od rosyjskiego prokuratora ośmieszające polskich pilotów. „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł Rosyjscy eksperci: pilot szukał ziemi wzrokiem. „Polska. The Times” – wypowiedź płk. Piotra Łukaszewicza, według którego pilota Tu-154 zmyliło nietypowe ukształtowanie terenu – dolina przed pasem startowym. A „Rzeczpospolita” – artykuł Pawła Reszki, też wpisujący się w rosyjskie tezy („doświadczenie pilotów nie rzuca na kolana”). Tak powstawał medialny obraz pilotów Tu-154 jako niedouczonych, niedoświadczonych „kamikadze”. Zastanawiające, że niedouczeni są akurat ci, którzy pilotują samoloty z bardzo ważnymi osobami w państwie na pokładzie (casę pod Mirosławcem, Tu-154M do Smoleńska). Wraz z atakami naszych mediów na polskich pilotów pojawiła się też informacja, że analizą poziomu stresu załogi Tu-154 zajmie się psycholog z Polski, który specjalnie w tym celu poleciał do Moskwy odsłuchać rozmowy z kokpitu. Jego opinia rozstrzygnie, czy były „naciski” na pilotów, choć wcześniej oficjalnie podano, że ich nie było.

    Można podejrzewać, że opublikowanie artykułów obciążających pilotów i wypowiedzi tzw. ekspertów nie obyło się bez czyjejś inspiracji. To typowe działanie służb z układu postsowieckiego. Podobna akcja medialna miała miejsce przed wszczęciem śledztwa w sprawie rzekomego handlu Aneksem WSI przez członków Komisji Weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza, oskarżenia o łapówkarstwo Romualda Szeremietiewa, gdy był wiceministrem MON za czasów, kiedy kierował resortem Bronisław Komorowski, czy prezesa PKN Orlen Andrzeja Modrzejewskiego, gdy układ potrzebował pretekstu, by zdjąć go ze stanowiska. Doniesienia medialne miały przygotować „odpowiedni” grunt i wyrobić w społeczeństwie opinię – wygodną dla służb i kierowanych przez nie marionetek.

    27 kwietnia w dzienniku „Fakt” ukazał się artykuł Winni jednak piloci? Musimy poznać prawdę o tej tragedii!, w którym wypowiadają się m.in. Andrzej Kiński z „Nowej Techniki Wojskowej” i Tomasz Hypki ze „Skrzydlatej Polski”.

    Według Kińskiego atak lub zamach to „hipotezy z kosmosu!”. – Mnie hipotezy dotyczące zamachu, ataku elektromagnetycznego, nie interesują – stwierdził Kiński, który jest wymieniony w aneksie nr 16 Raportu o WSI wśród osób „współpracujących niejawnie z żołnierzami WSI w zakresie działań wykraczających poza sprawy obronności państwa i bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP” jako współpracownik o pseudonimie „Skryba”.

    Podczas prac Komisji Weryfikacyjnej ujawniono wiele przypadków wywierania przez żołnierzy WSI wpływu na środowisko dziennikarzy. Oficerowie WSI podejmowali wobec dziennikarzy działania inspirujące, których zasadniczym celem było kreowanie określonego obrazu danego zdarzenia bądź zjawiska.

    Według Raportu, Andrzej Kiński monitorował środowisko dziennikarskie. Na łamach miesięcznika „Nowa Technika Wojskowa” zamieszczał materiały prasowe, mające charakter lobbingu związanego z kontraktem na kołowe transportery opancerzone (KTO) „Rosomak”, podkreślał tylko pozytywne wyniki testów na KTO, nie uwzględniał wad technicznych sprzętu. Dziś podkreśla tezy w sprawie katastrofy smoleńskiej uwalniające Rosjan ad hoc od podejrzeń o dokonanie zamachu.

    Także inny wymieniony w raporcie WSI dziennikarz – Grzegorz Hołdanowicz, redaktor naczelny miesięcznika branżowego „Raport”, zajmującego się problemami wojskowości i obronności, wymieniony w aneksie nr 16 – stwierdził: „błędne podanie parametrów ciśnienia mogłoby zakłócić działanie systemu TAWS” („Nasz Dziennik”, 26 kwietnia 2010 r.). Hołdanowicz jest kojarzony z pseudonimem „Dromader”. Według Raportu o WSI „Dromader”, podobnie jak Skryba, w tekstach publikowanych w prasie wojskowej angażował się w promowanie oferty firmy Patria Vehicles na KTO.

    Naciskali „niemądrzy” politycy

    Kolejny ekspert – Tomasz Hypki – w ww. artykule w „Fakcie” stwierdził: – Przyczyną katastrofy była wina załogi i jej przeszkolenie. W takich warunkach atmosferycznych nie powinni w ogóle podchodzić do lądowania.

    W piśmie „Raport” Tomasz Hypki opublikował artykuł Na zachodzie bez zmian. W Polsce wraca stare?, w którym napisał m.in.: „Niewiele brakowało, by rząd PiS zniszczył Bumar, delegując do jego władz niekompetentne osoby z klucza partyjnego i niszcząc jego otoczenie, w tym struktury MON i służby specjalne (…). Co gorsza, wyciekały z niego ważne dane i dokumenty. Członkowie zarządu otwarcie przekazywali informacje zatrudnionym w mediach kolegom”. Według Hypkiego winnym złej sytuacji Bumaru było PiS. „Teraz zaś to Bumar jest celem. Atakują go wynajęci dziennikarze pod najbardziej absurdalnymi pretekstami” – pisał we wspomnianym artykule. Hypki zapomniał, że Tomasz Szatkowski, który był z nadania PiS w Bumarze, jako jedyny miał odwagę złożyć zawiadomienie do prokuratury o nieprawidłowościach mających miejsce w tym koncernie. Hypki nie chciał też pamiętać o bananowych interesach ludzi z WSI w Bumarze na nielegalnym handlu bronią, sprzedawaniu jej terrorystom, skandalicznym braku zabezpieczenia i kradzieży elementów Tafiosa (unikalnej polskiej technologii wojskowej do wykrywania skażeń, którą próbowali wywieźć za granicę, bez wiedzy autorów konstruktorów i MON, ludzie związani z WSI i Bumarem).

    Dziś Hypki, pełniący funkcję sekretarza Krajowej Rady Lotnictwa, wpisuje się w chór Tatiany Anodiny, przewodniczącej MAK [Międzynarodowego Komitetu Lotniczego ]. W wypowiedzi dla Wirtualnej Polski Hypki mówi: „Dopóki nie zmądrzeją politycy odpowiedzialni za swoje zachowania na pokładzie tych samolotów, trzeba pilotów po prostu przed nimi chronić”. Hypki już wie, że pilotów zmusił do lądowania „niemądry” prezydent lub ktoś z jego „niemądrego” otoczenia. Uwierzył sugestiom członków rosyjskiej komisji z polskimi atrapami w tle.

    Konferencja MAK rozpoczęła się od stwierdzenia, że polska załoga nie trenowała na symulatorze i miała niewiele wylatanych godzin na Tu-154. Przekaz był oczywisty. Przewodnicząca Anodina przyczyniła się do wzmocnienia teorii ekspertów z kręgu WSI, promowanych przez niektórych dziennikarzy w różnych mediach. Stwierdziła, że według zapisów czarnych skrzynek, w kabinie pilotów słychać było dwa dodatkowe głosy. Natychmiast ten „news” podano na samej górze portalu Gazeta.pl.

    Skłonności niektórych mediów do wpisywania się w teorie bliskie rosyjskiej komisji zauważył bloger z salonu24.pl, Free Your Mind. Warto zacytować jego kilka spostrzeżeń. „Nie sądziłem, że »Rzeczpospolita« dołączy się do lansowania rosyjskiej wersji tego, co się wydarzyło 10 kwietnia. P. Reszka (ten od sprawy rzekomego handlowania aneksem do raportu o likwidacji WSI, demistyfikowania »pisowskiego« SKW, tropienia »przestępstw« Macierewicza etc.) na temat domniemanych przyczyn katastrofy smoleńskiej, ale i wczytuje się w nią z uwagą posowiecka komisja zajmująca się katastrofami lotniczymi (MAK), która swoją wersję wydarzeń najwyraźniej na tym artykule oparła. (…) W przyjazny dialog wchodzą ze sobą sojusznicze służby, no bo nie podejrzewam, by Reszka z czapki wziął te dane, którymi sypie w swoim śledczym artykule, tylko raczej jakiś poczciwiec w mundurze najpewniej jeszcze »ludowego wojska polskiego«, podzielił się bezcenną wiedzą. Ta wiedza bywa bezcenna zwłaszcza wtedy, gdy pochodzi ze sprawdzonych, sowieckich źródeł, wtedy bowiem, gdy zostanie upubliczniona, inne sowieckie instytucje mogą się na nią powoływać na zasadzie klasycznego, sowieckiego błędnego koła, które nigdy, ale to nigdy nie prowadzi do prawdy. (…) Zastanawia mnie, jak wielką determinację w uwiarygodnienie rosyjskich kłamstw wkładają ludzie piszący po polsku do polskich mediów”.

    Cechą charakterystyczną tej kampanii medialnej jest pojawianie się opinii „ekspertów”, „przecieków” ze śledztwa i innych informacji, które mają utrudnić zbudowanie logicznej i spójnej prawdy o katastrofie. Wpisały się one jak ulał w ustalenia MAK. Jak widać niektórzy dziennikarze i agenci wpływu w niektórych mediach byli dobrze poinformowani.

    Tylko patrzeć, jak – przypadkiem w ostatnim tygodniu kampanii prezydenckiej – w niektórych polskich mediach pojawią się newsy, że komisja rosyjska opublikuje lada chwila komunikat, że już nie ma przeszkód „etycznych” (które według MAK istnieją obecnie), by podać do wiadomości publicznej, kto wdarł się do kabiny i rozkazał niedouczonym i niedoświadczonym pilotom lądować. Okaże się ani chybi, że to Lech Kaczyński albo ktoś z najbliższych mu osób.

    Co komisja przemilczała

    Komisja skupiła się na nagonce na polskich pilotów, lecz ani słowa nie powiedziała na konferencji o wynikach przesłuchań kontrolerów z wieży w Smoleńsku, braku oświetlenia pasa startowego i drogi przed pasem, ani o zagadkowym rozkawałkowaniu samolotu lecącego kilka metrów nad ziemią z minimalną prędkością . Wykluczyła zamach terrorystyczny oraz awarię silnika.

    Niestety, na konferencji nie padło pytanie, na jakiej podstawie komisja to wykluczyła. Gdyby konferencja, szczególnie ważna dla polskich mediów, odbyła się – jak należało oczekiwać – w Polsce i gdyby o niej poinformowano redakcje polskie (nie tylko wybrane), ważne pytania na pewno by padły. Ale być może chodziło właśnie o to, bo nie padły, dlatego zorganizowano to właśnie tak… Żaden z dziennikarzy nie zapytał, czy były robione analizy chromatografem i spektrometrem na obecność substancji śladowych materiałów wybuchowych, przewodnicząca Anodina też nie zająknęła się na ten temat ani słowem. Podobnie przemilczała, że samolot do piątej sekundy przed tragedią leciał według wskazań autopilota (wspomniano o tym mimochodem w materiałach dla dziennikarzy, uznając za wątek mało istotny, by o nim mówić, zwłaszcza że mogłoby paść jakieś niewygodne pytanie). Można domyśleć się, dlaczego przemilczano tę kwestię – bo wskazuje na atak satelitarny meaconingiem.

    Jak przekonywano na konferencji, lotnisko w Smoleńsku było dobrze przygotowane na przyjęcie prezydenckiego tupolewa, a jego załoga dostała wszystkie niezbędne wytyczne. Z ustaleń członków komisji wynika też, że piloci mieli informację na temat sytuacji meteorologicznej na lotnisku, czyli gęstej mgły. Ale nie powiedziano, dlaczego nie zamknięto lotniska i dlaczego wieża nie zabroniła lądowania polskiemu samolotowi, skoro chwilę wcześniej zabroniła lądować samolotowi Ił-76.

    Ciekawe, że rosyjska strona sama przyznała wcześniej, że podczas wizyty Putina i Tuska w Katyniu 7 kwietnia ściągnięto na smoleńskie lotnisko system nawigacji ILS ułatwiający lądowania w nawet bardzo trudnych warunkach, a potem go usunięto. Tymczasem na konferencji, gdy zapytał o to dziennikarz BBC, Anodina przerwała Edmundowi Klichowi, który chciał odpowiadać, słowami „Ja odpowiem, pan Klich może mówić później” i stwierdziła, że sprzęt jest taki sam, nic nie zostało zabrane.

    Kłamstwo szyte grubymi nićmi

    Skoro wszystko jest jasne – zawinił pilot Protasiuk i prezydent Kaczyński, który go zmusił do lądowania – dlaczego rodziny ofiar nakłaniano do podpisania zgody na zniszczenie ubrań, teren katastrofy zrównano spychaczami, złożono wniosek do sądu wojskowego w Warszawie o zniszczenie rzeczy osobistych ofiar w trosce o rzekomą „epidemię” (czyżby zamierzano rozrzucić te rzeczy w przedszkolach, na dworcach, supermarketach itp.?), polskich lekarzy i obserwatorów wyłączono z uczestnictwa w sekcjach zwłok, zadbano, by przysłanych z Moskwy trumien nie otwierać, wycięto drzewa na miejscu katastrofy? Teraz do kompletu – jak można sądzić – w rosyjskiej hucie zostanie przetopiony wrak prezydenckiego Tu-154. Na naszych oczach niszczy się dowody, zaciera ślady i na to przyzwala polski rząd z Donaldem Tuskiem na czele, a śledczy opowiadają bajki o złym szkoleniu pilotów, rzekomo niebezpiecznych telefonach komórkowych itp. historyjki.

    Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski
    http://www.bibula.com/?p=22148

  35. Aśka said

    http://www.aferyibezprawie.org/
    Atak Gazety Wyborczej na pikietujących przeciwko bezprawiu
    piątek, 28 maja 2010 17:28

    Grzegorz Lisicki z Gazety Wyborczej „wyje” biedak z bólu

    Dnia 27.05.2010 r. na pikiecie STOP BEZPRAWIU, zjawił się dziennikarz Grzegorz Lisicki z Gazety Wyborczej, wysłany jak oświadczył na interwencję pracowników Sejmu RP. Ponoć z powodu głośnego zachowania pikietujących nie mogą biedacy wydajnie pracować. Inteligentny dziennikarz miał nadzieję, że obsmarował pikietę – przeczytaj artykuł:

    http://wyborcza.pl/1,94898,7945780,Beda_wyc_pod_Sejmem_przeciw_

    Tymczasem nagonka na protestujących pochodzi z najlepszych czasów Trybuny Ludu. Pan redaktor bez żadnych dowodów uznał, że repertuar Pietrzaka, czy też inne pieśni patriotyczne to tzw. wycie. Na tematy polskiego bezprawia uprawianego w prokuraturach i sądach nie chciał rozmawiać – bo jak sam oświadczył na prawie się nie zna. Rzetelny dziennikarz w normalnym kraju pomierzyłby najpierw hałas w decybelach a później przyszedłby i powiedział np. że hałas przekracza normy i czy nie można by go przyciszyć. Ale nie !!! Pan red. G. Lisicki ma subiektywne odczucie hałasu i przenosi go jako tzw. wycie na 2 stronę Gazety Wyborczej. Uprawia w ten sposób fałszywą propagandę z czasów Trybuna Ludu – nie słuchając żadnego argumentu protestujących. Ba, jest dumny, że wykonał świetną robotę dziennikarską.

    Chcemy niezmiernie serdecznie podziękować Panu red. Grzegorzowi Lisickiemu i całemu zespołowi redakcji Gazeta Wyborcza za bezpłatną reklamę i poinformowanie Warszawiaków, że taka akcja protestacyjna pod Sejmem RP jest prowadzona. Kultura a raczej jej brak i chytrość redaktora po prostu go przerosła. Z argumentami,, które podniósł nie będziemy polemizować, Delikatnie rzecz ujmując są one wyłącznie jego subiektywnymi odczuciami wyrwanymi z kontekstu wypowiedzi, pomijającymi istotę protestu. Jeśli dziennikarz poczytnej gazety nie potrafi zauważyć panoszącego się w RP bezprawia, fałszowania protokołów, kradzieży kart z akt śledztwa, to wg naszej opinii winien po prostu zmienić zawód.

    Przyjemnego odpoczynku red. Grzegorzowi Lisickiemu życzą protestujący pokrzywdzeni z pikiety pod Sejmem RP.

    A poniżej ta praca domowa dziennikarza wybiórczej
    http://wyborcza.pl/1,94898,7945780,Beda_wyc_pod_Sejmem_przeciw_bezprawiu_przez_dwa_miesiace.html
    Będą wyć pod Sejmem przeciw bezprawiu przez dwa miesiące
    Grzegorz Lisicki
    2010-05-28, ostatnia aktualizacja 2010-05-27 22:06

    Obozowisko protestujących pod Sejmem – w namiocie po prawej mieści się centrum dowodzenia
    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Z głośników dudni „Aby Polska była Polską” i „Boże coś Polskę”. Zawodzą syreny. – Głowa pęka od tego huku – skarżą się pracownicy sejmowych biur. A pikieta pod hasłem „Stop bezprawiu” ma trwać aż do 17 lipca

    Obozowisko protestujących pod Sejmem
    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Na placyku naprzeciw pomnika Armii Krajowej rozłożyli się członkowie Stowarzyszenia przeciw Bezprawiu z Bielska-Białej. Wokół kolorowe transparenty: „Sądy to operetka”, „Największa mafia RP – mafia sądowa!”. Są też bannery organizacji walczącej o prawa ojców. Za nimi wojskowy namiot – centrum organizacyjne pikiety.

    O godz. 10 siedzi w nim kilka osób. Dowodzi nimi założyciel stowarzyszenia Jerzy Jachnik. – Jesteśmy tu od 18 maja. Chodzi nam o zmuszenie posłów do zwołania posiedzenia plenarnego poświęconego bezprawiu, które uprawiają sędziowie i prokuratorzy – wyjaśnia. Podaje nazwiska prokuratorów kilkakrotnie uzyskujących kasacje w sprawach, które przegrywali, sędziów wydających dziwaczne wyroki. – Mamy sprawiedliwość sądową, a nie ustawową – orzeka.

    Przerywa mu głośny zgrzyt. Okazuje się, że to próba mikrofonu – protestujący uruchamiają właśnie niebieski wzmacniacz o dużej mocy, który stoi na chodniku. Po chwili z głośnika bucha pieśń Jana Pietrzaka z lat 80. „Żeby Polska była Polską”.

    Głośnik przyprawia pracowników Kancelarii Sejmu o rozpacz. – Przez całe dnie puszczają z niego z maksymalną mocą różne podniosłe pieśni. Pietrzaka, kościelną pieśń „Boże, coś Polskę”. Wczoraj doszedł do tego jakiś współczesny protest song. Do tego ryk syren. I tak przez bite osiem godzin pracy – opowiada pani Ewa, wicedyrektorka jednego z biur Kancelarii.

    Protest jest legalny. Zarejestrowano go w miejskim biurze zarządzania kryzysowego. Będzie trwał bez przerwy jeszcze prawie dwa miesiące, do 17 lipca. – Tak okażemy naszą desperację i zaangażowanie – oświadcza Jachnik. – Przez głośnik puszczamy wiązankę pieśni patriotycznych i muzyki rozrywkowej, ale też przemówienia. A syreną wyli ojcowie.

    „Hejże ha! Hejże ha! Pan minister dobrze ma…” – dudni z głośnika. Nagle dudnienie przechodzi w „Etiudę rewolucyjną” Chopina. – Tak będzie bez przerwy przez cały czas pikiety. Ostatniego dnia planujemy manifestację – dodaje Jachnik.

    Protestujący nawiązali też do katastrofy smoleńskiej. Na barierce wisi czarny transparent: „Katyń trwa! Sędziowie i prokuratorzy RP zbrodniarzami narodu polskiego!”, obok drugi, w tej samej kolorystyce, ze zdjęciami ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Ideę plakatów wyjaśnia pani Zofia, jedna z uczestniczek protestu. – Oni skazują na śmierć Polaków tak jak Stalin! Trzeba na nich nowego Hitlera! – zdąży krzyknąć, zanim koledzy odciągną ją do namiotu.

    A w głośniku rozpoczyna się właśnie przemówienie. Stalowym głosem czyta je komputerowy lektor. W tym czasie zrozpaczeni pracownicy sejmowych biur zbierają podpisy pod „protestem przeciwko protestowi”. Jachnika to nie wzrusza: – Powiem brutalnie: cały ten gmach pracuje słabo. Te Krysie i Marysie z biur również ponoszą odpowiedzialność za to, co się w Sejmie uchwala. Zwykłym ludziom nie przeszkadzamy, bo nie naruszamy ciszy nocnej.

    Szanse pracowników Kancelarii na uciszenie głośnika są małe. – Oni sami albo szef Kancelarii powinni zawiadomić policję, że hałas nie pozwala pracować. Policja może podjąć interwencję. Jednak o sukces może być trudno, bo mamy wolność zgromadzeń – tłumaczy Ewa Gawor, szefowa miejskiego biura zarządzania kryzysowego.

    Pani Ewa: – Organizatorzy pikiety twierdzą, że żądają przestrzegania europejskiej „Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”. Czyż taka forma protestu to nie kpina z praw człowieka? Czyje prawa chcą chronić takim bezprawiem?
    __________
    Prawda ich zabolała?
    Niech się cieszą, że nie protestujemy tak jak francuscy rolnicy – zapmieścił dzisiaj Asterix youtube.com/watch?v=vKS4TztWiPU&feature=player_embedded

  36. Buka said

    http://www.globalnaswiadomosc.com/whoopodatkujeinternet.htm Korporacje przejmują kraje trzeciego świata

  37. asterix said

    Bank Światowy pożczy Polsce 975 MLN Euro

  38. kandydat said

    Andrzej Lepper o polityce zagranicznej

    26.05.2010
    Andrzej Lepper o polityce zagranicznej

    W dniu 25 maja 2010 roku w Biurze Krajowym Partii Samoobrona RP odbyła się konferencja prasowa kandydata na urząd Prezydenta Andrzeja Leppera.

    W pierwszych słowach swojego wystąpienia Andrzej Lepper odniósł się do bieżącej sytuacji w kraju, solidaryzując się z ofiarami powodzi, jaka dotyka Polskę. Wyraził też nadzieję, że rząd będzie w sprawie pomocy dla powodzian mniej mówił, a więcej robił.

    Następnie Andrzej Lepper mówił o sprawach związanych z polityką zagraniczną. Skrytykował instalację w Morągu rakiet Patriot, zwracając uwagę, że nie dość iż nie zwiększają one naszego bezpieczeństwa, to jeszcze psują relacje z sąsiadami. Przypomniał też, że USA wielokrotnie składały Polsce obietnice, z których nigdy się nie wywiązały. Andrzej Lepper wymienił tu kwestię offsetu, do dziś niezniesionych wiz dla Polaków i fakt iż polskie firmy nie wygrały żądnego przetargu na odbudowę Iraku, które tak obiecywały nam rząd SLD/PSL oraz PO i PiS �partie, które wysłały polskie wojska na iracką wojnę. Przewodniczący Samoobrony przypomniał, że zarówno on, jak i partia od początku byli przeciw naszej obecności militarnej na Bliskim Wschodzie.

    Podsumowując swój program w kwestiach dyplomacji, Andrzej Lepper powiedział iż pierwszą wizytę zagraniczną jako prezydent RP złoży w Brukseli, gdzie chce walczyć o większą rolę Polski w UE, a następnie pojedzie do Berlina i Moskwy. Czwartą stolicą, którą chciałby odwiedzić będzie Waszyngton, od którego kandydat będzie domagał się pełnego partnerstwa i wypełnienia dotąd niezrealizowanych obietnic.

    Piotr Mazurek

  39. Buka said

    http://www.sfora.pl/Warcie-grozi-katastrofa-ekologiczna-WIDEO-a20567
    „Zalewa oczyszczalnię ścieków.
    Warcie i położonym przy niej miastom zagraża katastrofa ekologiczna. Woda wdziera się do oczyszczalni ścieków w Łęczycy koło Poznania.”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100529&typ=po&id=po05.txt Cóż Sandomierzanie twierdzą,że gdyby premier przyjechał to wrzuciliby go wody 🙂
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100529&typ=sw&id=sw22.txt
    „Niemcy wyciągnęli wnioski z wielkich powodzi, które nawiedziły ich kraj w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Zmienili prawo i nie żałowali milionów euro na inwestowanie w infrastrukturę przeciwpowodziową. Dziś śpią spokojnie.”

  40. Vaclav vel Andre ect said

    Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polacy mają prawo do prawdy w tej sprawie. Dodał, że po posiedzeniach Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma wrażenie, że nasza wiedza na temat przyczyn katastrofy jest bardzo niewielka.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Chce-byc-prezydentem-by-skonczyc-wojne-polsko-polska,wid,12317836,wiadomosc.html?ticaid=1a3fb&_ticrsn=3
    BEZ KOMENTARZA ALE Z PYTANIEM: CO CHCIAŁ PRZEZ TO POWIEDZIEĆ PAN JAROSŁAW?

  41. prawda said

    Przypominam ze dnia 1 kwietnia 2008 roku antypolskie partie : pis, po, psl, sld glosowaly w sejmie za oddaniem naszej suwerennosci w obce rece bez naszej Polakow zgody.
    Partie te powinny byc zdelegalizowane.
    Rowniez byly prezydent sp.Lech Kaczynski podpisal traktat lizbonski bez naszej Polakow zgody.
    Nie liczcie na to ze te antypolskie partie i ci ludzie dzis beda was , nas Polakow bronili i chronili.
    Jedynym kandydatem na obecna sytuacje jest tylko Andrzej Lepper, on zawsze byl najblizej zwyklych ludzi czyli nas wszystkich, przemyslcie to.

  42. kandydat said

    Andrzej Lepper o polityce zagranicznej

    26.05.2010
    Andrzej Lepper o polityce zagranicznej

    W dniu 25 maja 2010 roku w Biurze Krajowym Partii Samoobrona RP odbyła się konferencja prasowa kandydata na urząd Prezydenta Andrzeja Leppera.

    W pierwszych słowach swojego wystąpienia Andrzej Lepper odniósł się do bieżącej sytuacji w kraju, solidaryzując się z ofiarami powodzi, jaka dotyka Polskę. Wyraził też nadzieję, że rząd będzie w sprawie pomocy dla powodzian mniej mówił, a więcej robił.

    Następnie Andrzej Lepper mówił o sprawach związanych z polityką zagraniczną. Skrytykował instalację w Morągu rakiet Patriot, zwracając uwagę, że nie dość iż nie zwiększają one naszego bezpieczeństwa, to jeszcze psują relacje z sąsiadami. Przypomniał też, że USA wielokrotnie składały Polsce obietnice, z których nigdy się nie wywiązały. Andrzej Lepper wymienił tu kwestię offsetu, do dziś niezniesionych wiz dla Polaków i fakt iż polskie firmy nie wygrały żądnego przetargu na odbudowę Iraku, które tak obiecywały nam rząd SLD/PSL oraz PO i PiS �partie, które wysłały polskie wojska na iracką wojnę. Przewodniczący Samoobrony przypomniał, że zarówno on, jak i partia od początku byli przeciw naszej obecności militarnej na Bliskim Wschodzie.

    Podsumowując swój program w kwestiach dyplomacji, Andrzej Lepper powiedział iż pierwszą wizytę zagraniczną jako prezydent RP złoży w Brukseli, gdzie chce walczyć o większą rolę Polski w UE, a następnie pojedzie do Berlina i Moskwy. Czwartą stolicą, którą chciałby odwiedzić będzie Waszyngton, od którego kandydat będzie domagał się pełnego partnerstwa i wypełnienia dotąd niezrealizowanych obietnic.

    Piotr Mazurek

    http://www.samoobrona.org.pl/pages/00.Start/

  43. […] nt. ludobójczej Operacji Burza sił chorwackich w 1995 r.  Dla wzmocnienia nacisku, Bronek “zagroził” rewelacjami z pobytu Beina na wakacjach scypionkowych w […]

Sorry, the comment form is closed at this time.