Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Wierzę w Kościół Powszechny.

Posted by grypa666 w dniu 31/01/2010

Wierzę w Kościół Powszechny.

Głowanieta 24.1.2010

Ktoś wcześniej w tym blogu napisał – „kto atakuje kościół – jest narzędziem szatana”. Osądził – wydał wyrok nie zastanawiając się zupelnie nad tym, ze sąd należy do Boga i tylko do niego. Czy nie przeczytał nigdy zdania – …”Jaką miarą sądzisz – taką ciebie osądzą?” Czym więc jest kościół powszechny? Czy jest to budynek, instytucja? Watykan? Czy może wspólnota ludzi wierzących w Boga i w zbawienie obiecane przez syna , Którego nam posłał?

Chrześcijaństwo zostało podzielone na rozmaite wyznania, powstały odłamy sekty, stowarzyszenie  – zrzeszające ludzi, którym właśnie takie a nie inne dogmaty pasują do światopoglądu. Aktywiści tych wszystkich odłamów przekonują na prawo i lewo, że tylko oni mają monopol na prawdę tylko oni znają ją. Przeciętny człowiek oddaje sprawę najistotniejszą w życiu, w egzystencji tu na ziemi w ręce przywódców religijnych, kapłanów , popów, starszych, ojców – zupełnie bezkrytycznie.

Nie mamy często nawet odwagi mówić o swoich wątpliwościach z obawy przed ostracyzmem ze strony własnych współbraci w wierze. Wolimy nie zadawać pytań, bo tak jest wygodnie a jeśli już nie mamy sił by znosić jawne sprzeczności, które widzimy w naukach Pana Jezusa z naukami naszych kapłanów  pozostaje nam odrzucenie wiary jako opium dla ciemnego ludu i przystanie do humanistów głoszących wszechmoc intelektu człowieka.

Jezus powiedział – .. „słuchajcie tego , co wam mówią – ale uczynków ich nie naśladujcie..”

Trudno jest prostemu człowiekowi wierzyć, gdy widzi , że ktoś, kto sławi ubóstwo sam opływa luksusem.  Ale to przecież każdy z nas jest odpowiedzialny za własne zbawienie. Dlaczego tak łatwo zasłaniamy się etykietkami? Katolik. ewangelik, Protestant, Reformowany, Świadek Jehowy , Zielonoświątkowiec, Prawosławny, Buddysta, Krischnaita – czego chcemy bronić?  Co jest dla nas najważniejsze – przynależność do stada? – Czy wiara? Każdy z tych kościołów głosi ewangelię . Bóg obiecał, że ewangelia , o KRÓLESTWIE BOŻYM, będzie głoszona po całym świecie – i tak jest. Ale za tym , przecież kryje się też głoszenie dogmatów – Co dla nas jest ważniejsze? Wiara w to, że istnieje” Królestwo nie z tego świata” Czyli królestwo bazujące na jedynym pewnym fundamencie czyli Prawie Bożym z Jezusem Chrystusem Królem? – czy świadomość, ze należymy do takiej czy innej grupy?

Religie produkują fanatyków. Ci wywołują wojny religijne. Chrześcijanie plują na Żydów( mam dla was złą nowinę – oni wciąż są Narodem Wybranym przez Boga), Islamici na Chrześcijan, itd. itp. Byłem w swoim życiu tu i tam. Zaprzyjaźniłem się z wieloma ludźmi różnych ras i wyznań wszędzie widziałem ludzi pysznych ale tez ludzi prawych. Widziałem i znam   spośród muzułmanów ludzi o gołębich sercach – to nie tylko terroryści. Moja mama opowiadała mi, ze przed wojną gdy a był głód – jedyna pomocą był dla głodnych Icek, co miał sklep –  u niego można było dostać kartofle na kreskę. Przychodzili do mnie ludzie którzy sami siebie nazwali świadkami Boga, widziałem pośród nich takich, którzy szczerze w to wierzą, ale widziałem tez takich, którzy chciwość chcą przenieść do ”Przyszłego świata”. W tych wszystkich sporach o jedynie słuszny sposób wyznawania wiary – czy nie zatracamy samego sedna – istoty wiary? Ja wole słowa Chrystusa – …” Przyjdźcie do mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”. Takiego nauczyciela chcę – takiemu ufam, pozostając Katolikiem.  Nie twierdzę, ze to co napisałem jest prawda objawioną – to tylko moje wątpliwości, które mam odwagę mieć.

Pozdrawiam –Katol

……………………………….

A może by tak się zatrzymać
Na chwilę
Z dzikiego rozpędu przejść w świątynię ciszy

Usiąść na kamieniu
Milcząc krzyczeć Bogu
Jestem TU na Ziemi
Coś ją i mnie stworzył
A nie wiem kim jestem

Pytać szukać grzebać w rozpadlinach duszy
Słuchać serca co bije niespokojnym rytmem
Za jaką przyczyną
Do jakiego celu

Siadam na kamieniu
Twardy chłód przenika ciało rozedrgane
W piersi dudni ochłap czerwonego mięcha
Kamień co mi tronem
Tym com zrobił z serca

Zrywam się z kamienia
Biorę go w ramiona
Pod ciężarem głazu zgięty wpół się wlokę
Chcę odnaleźć promień który go ogrzeje

To nic że z ciemnej chmury kpin i szyderstw wielu
Gęsty grad mnie tłucze plwocinami drwiny
Będę szukał prawdy która mi zamieni
Martwy mięcha ochłap na serce z kamienia
Lecz z iskierką wiary która da nadzieję

STOP

Gdzie znowu pędzisz głupcze z tym brzemieniem
Usiądź i poczekaj
Nie goń
Nie przeszkadzaj
Pozwól ciszy mówić do serca z kamienia
Tylko tyle trzeba
Byś zrozumiał po co
Byś nie szukał celu drogi ni przyczyny
Jesteś tu gdzie jesteś
Będziesz lub nie będziesz
Odpowiedzi nie żądaj
Zaniechaj pytania

Usiądź
Uchwyć chwilę
Tą jedną jedyną
Która jest a nie była
I już jej nie będzie
Kiedy ją przeżyjesz
Już nie będziesz błądził
A słowa przestaną być wtedy potrzebne

Kamień serca zagra zgodnie  współistnieniem
Z Tym co jest przyczyną twojego stworzenia

Sorry, the comment form is closed at this time.