Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Erozja moralno-duchowa cywilizacji życia

Posted by grypa666 w dniu 24/01/2010

Piotr Bein 23.1.2010
W Polsce, jak i w pozostałych b. demoludach, pokomunistyczne przemiany przyniosły kryzys polityczny i administracyjny. Rozwiązały się więzi społeczne wśród niespotykanej dotąd zbiorowej frustracji, depresji i nerwicy: “tak ciężkiej sytuacji ogólnej w historii Polski jeszcze nie było; przeżywanie ogólnej niemocy, fale nieracjonalnej agresji, powódź fałszywych informacji, deptanie uświęconych wartości, cynizm niektórych polityków przyczyniają się do przemieszczenia agresji na Kościół, jakoby odpowiedzialny za wszystkie zło” – pisze  katolicki ks. Czesław Stanisław Bartyzel w Encyklopedii Białych Plam.
Atak na Kościół katolicki w Polsce, szczególnie na jego narodowy odłam, który nie uległ kontroli Watykanu poddanego wpływom judeomasońskim, to paralela postmodernistycznej kampanii zmierzającej do rozbicia struktur, instytucji i etyki chrześcijaństwa. Polski Kościół katolicki zdaje się umierać. Ks. Bartyzel uważa, że wiek XX “stał się stuleciem najbardziej atykościelnym”, a u progu III tysiąclecia “kształtuje się zwłaszcza moralność i praxis chrześcijańską […] ataki idą głównie pod znakiem sekularyzmu, negacji potrzeby zbawienia, odrzucania etyki ewangelicznej, a wreszcie budowy świata bez Boga […] Na całym obszarze kultury euroatlantyckiej poddawane są straszliwej próbie wszystkie wyższe wartości moralne i prakseologiczne Kościoła; współczesna cywilizacja zachodnia posiadła już inny system wartości, bez porównania niższy niż w świecie pogańskim; mnożą się działania […] zmierzające do wyparcia wszystkich tematów i treści religijnych z życia publicznego, społecznego, gospodarczego, kulturowego, artystycznego; zamierzenia takie znalazły się w oficjalnych programach niemal wszystkich partii politycznych, Parlamentu Europejskiego, ONZ, konstytucji państw, organizacji międzynarodowych i ogólnoświatowych.”
Ks. Bartyzel zauważa mariaż antykościelnych zamierzeń z syndromem antykreacjonizmu, który atakuje “podstawową prawdę Kościoła, że świat jest stworzony przez osobowego Boga”. Kultura euroatlantycka neguje stworzenie, niszczy je aborcjami, szczepieniami, kontrolą urodzin i eutanazją, odmawia mu statusu daru od Stwórcy, bo w bezbożnej kulturze “świat nie jest niczyim darem, jest tylko przedmiotem walki i łupem zdobywcy, sam człowiek jest stwórcą”.
W swym wolnym tłumaczeniu na polski wyboru z biografii Ojca Serafima (Rose) z  Kalifornii, Tadeusz Wyszomirski komentuje, że do pozbawionego duchowości życia współczesnego i Kościołów wdziera się płytkość; “Tymczasem człowiek potrzebuje poczucia zakorzenienia w czymś, co jest ponadczasowe”. Dlatego wiele osób wybiera prawosławie, “bo inne Kościoły starają się dogonić współczesność w ciągłej obawie, że przestaną być w zgodzie z duchem czasów”. O licznych konwersjach na prawosławie w Ameryce, rzecznik polskiego episkopatu odpowiedział w wywiadzie: “odnotowujemy ten problem, lecz są to ludzie, którzy nie nadążają za współczesnością”.
Prawosławie nie nosi jednak imunitetu przeciw postmodernistycznemu zamachowi na duchowość człowieka. Jest to tylko kwestią czasu i przynależności do struktur euroatlantyckich. Dlatego serbskie prawosławie, osłabione utratą Kosowa i ostatnio Patriarchy Pawła, może być zaatakowane w pierwszym rzędzie. W skali światowej, trwają przygotowania do pierwszego od ponad tysiąca lat soboru Cerkwi Prawosławnej, z pogwałceniem wymagań reprezentacji wszystkich wiernych, w pośpiechu (przed 2012?).

"W nadchodzących czasach diabeł wykorzysta każdą okazję, by skłócić prawdziwych prawosławnych o rzeczy wielkie, ale i (przeważnie) o małe. Musimy się usilnie starać nie dać ponieść." – O. Serafim Rose

W polskim salonie fryzjerskim
Kiedyś dostałem z e-sieci serbskiej zdjęcie z Polski, na którym „seksowne“ hostessy strzygą młodych mężczyzn. “Kto byłby taką hostessą – twoja córka, siostra, dziewczyna, matka, żona, którym trudno dostać godne zatrudnienie w euro-raju?” – zapytałem wysyłających Polaków i Serbów. Spełniając unijną zasadę wolnego rynku i wolnej konkurencji przez przyciąganie klienta, półrozebrane fryzjerki symbolizują zarazem bezbożność UE. „Innowacyjny” salon znajduje się wśród narodu, który uważa się za obrońcę chrześcijaństwa.
Ta poczta przyszła, gdy czytałem biografię O. Serafima, który nazywał się Eugene Rose w życiu świeckim. Duchowe przebudzenie wiodło go od nihilizmu przez buddyzm, zachodnie filozofie, ruch hippisów, filozofię chińską… Pisał on już w 1960 r. długo przed znalezieniem duchowej odpowiedzi w Prawosławiu: “Współczesny człowiek w swym samouwielbieniu chce zbadać każdą otwartą mu możliwość, więc musi zanurzać się coraz głębiej w błoto, żeby znaleźć brud, jakiego nikt przedtem nie chciał ruszyć. Wszystkie najniższe możliwości człowieka mają być zbadane w tych czasach, osad trzeba wydobyć i spożyć.” Te słowa spełniły się w wielokrotnych bluźnierstwach, sankcjonowanych przez rządy przeciwko Chrystusowi i Jego symbolom, popełnione z użyciem przyborów i substancji związanych z funkcjami fizjologicznymi.
Autor biografii Rose, mnich-kapłan Damaskin z Platiny, zauważył, że po 1960 r. “ohyda zeszła jeszcze niżej; nie jest już zarezerwowana dla dekadenckich grup na marginesie i artystów „uświadomionych“, lecz otwarcie lansuje się ją w masowej konsumpcji. Występuje w wizerunkach tortur ludzi, okaleczania i rzezi, przedstawianych w masowej rozrywce (przypominającej „nieszkodliwe cyrki“, które trzeba wymyśleć, żeby nie powstały fizycznie szkodliwe, jak mówił Eugene) oraz w nadużywaniu i eksploatacji ludzkiej płciowości niemal w każdy wyobrażalny sposób.” „Polski fryzjer“ jest tu tak symptomatyczny, jak „przecieki“ ohydnych zdjęć z więzień Abu Gharib w Iraku i Guantanamo na Kubie, założonych w ramach „wojny z terrorem“ islamskim.

Z Ameryki do Rosji
Rosja przyniosła Ameryce Prawosławie, oblężone przez bolszewizm. Po zniszczeniu rosyjskiej wiary przez bolszewizm i komunizm, O. Serafim pisał o międzynarodowej bezbożności, zachęcając Rosjan do utrzymania swej starej wiary, relacjonuje O. Damaskin we wstępie do biografii: “Przemawiał do ich serc i dusz w sposób, jaki miał sens w stosunku do ich długich dziesięcioleci prześladowań, cierpień i oczyszczania.” Tak Prawosławie powróciło do Rosjan – poprzez buntownika przeciw negacji Boga. Młody Eugene zbuntował się przeciw powierzchowności społeczeństwa amerykańskiego, uczestnicząc wpierw w pokoleniowej rozpaczy, nihilizmie i moralnej anarchii, “więc kiedy nadszedł czas wypowiedzieć się, Rose dokładnie wiedział, o czym mówi” – pisze rosyjski periodyk “Nauka i religia”.
O. Serafim pochodzi ze społeczeństwa tkwiącego w apostazie, tj. wyparciu się Boga. Dlatego, pisze O. Damaskin, Eugene Rose “widział wszędzie znaki degeneracji kultury, człowieczeństwa staczającego się do swoistego „pod-człowieczeństwa“, zastępowania szlachetnych wartości prymitywnym materializmem. W tym stanie oczywistego rozkładu, jemu współcześni mówili o „postępie“, o przezwyciężaniu zła i wojen, o przyszłych społeczeństwach pokoju i braterstwa. Eugene wiedział, że to nie była tylko hipokryzja z ich strony, bo wierzyli, że świat ulepszał się. Działało coś innego: wyrafinowane oszukaństwo, które skłoniło człowieka do rozpaczliwych poszukiwań zadowolenia wśród tego procesu rozkładu, by jedynie siłami ludzkiego rozumu próbować ziścić na tym świecie prastarą tęsknotę za niebiańską doskonałością.”
Eugene pisał o imitacji Królestwa Niebieskiego przez antychrysta: “Człowiek współczesny żyje na fusach po chrześcijaństwie, na chrześcijańskim doświadczeniu, które przetrawiono i obrócono w „idee“ do masowej konsumpcji. Stąd widać parodię chrześcijaństwa w nowoczesnych ideach jak „równość“, „braterstwo“, „miłość bliźniego“. A mesjanizm chrześcijański – przyszłe Królestwo, które nie jest z tego świata (Jan 18, 36) – wypaczono na przyszłe Królestwo na tym świecie, w które dzisiaj wierzą niemal wszyscy.”  Eugene wierzył, że zachodnia apostaza zaczęła się od odejścia KRK od Prawosławia w XI w. “więc tylko na Prawosławnym Wschodzie znajdziemy pełny standard do oceny modernistycznej negacji Prawdy Chrystusowej”.

Idole
Chrześcijanie ulegają „kultowi cywilizacji“, gdy ze służby „ludzkości“ robią cel sam w sobie, zamiast służyć Chrystusowi. “Chrystus nie przyszedł, by żywić głodnych, tylko żeby zbawić dusze wszystkich, głodnych i sytych” – pisał Eugene. Elity wykorzystują tego idola w „interwencjach humanitarnych“ (Jugoslawia, Irak, Afganistan, a ostatnio Maynamar, Kaukaz i Haiti), odwołując się do naszego współczucia dla cierpień innych ludzi, pod fałszywymi pretekstami, by wprowadzić antychrysta do ludów, które mu się opierają. Idol nauki też służy polityce siły: “Nawet „ciekawość“, podstawa nowoczesnej nauki, ma na celu władzę, gdyż w obiektywnej wiedzy zdobytej drogą ciekawości, „fakty“ zdane są na łaskę naukowca.” Nauka i magia były dla Eugene podobne: “Zajmują się zjawiskami i ich manipulacją, dziwami, skutkami. Podobnie próbują spełniać oczekiwania, naginać rzeczywistość do ludzkiej woli.”
Zetknąłem się z idolem nauki w badaniach kwestii bałkańskiej. Niektórzy „badacze ludobójstwa“ naginają fakty i prawdę do poprawności politycznej. Elity sterują badaniami naukowymi i rozwojem techniki bardzo skuteczną zawodową presją: przyznawanie funduszy na programy badawcze i rozwojowe, awanse zawodowe w sektorze prywatnym i rządowym, a w świecie akademickim – recenzowanie publikacji i kadencja profesorska. Weźmy niewiarygodnie wysokie budżety USA na badania i rozwój technologii dla „obrony”, „bezpieczeństwa wewnętrznego“, „wojny z terrorem“. Priorytety w rozwoju techniki to mega-projekty w badaniach kosmosu, wojnach gwiezdnych, manipulacji genetycznej, czy nuklearnej, biologicznej i in. broni masowej zagłady. Rozwój techniki nuklearnej i inżynierii genetycznej postępuje mimo ogromnego ryzyka dla ludzkości. Czy tego Bóg od nas oczekuje?
Trzeci idol, wiara w postęp historyczny, zależy od idola nauki. Przekazy współczesne o rozwoju ludzkości tajemniczo przeskakują od czasów antycznych do Renesansu,  pomijając stulecia dojrzewania chrześcijaństwa od narodzin Chrystusa, jakby z lęku, że „tajemnica“ o Nim wyda się po wiekach manipulacji masową ideologią. Dla Eugene, Renesans był “przejściem od średniowiecznej do współczesnej mentalności, rodzajem dogłębnego zwyrodnienia w porównaniu ze średniowieczem, a wczesnym chaotycznym stadium nowego”. Próbowano osiągnąć kompromis między nowym (humanizmem) a starym (chrześcijaństwem): “Nowe siły były zbyt mocne, by zadowolić się kompromisem, a Kościół prędzej czy później musiał zorientować się, że stracił duszę w tym „kompromisie“.”

Ekumenizm
Ekumenizm to powierzchowna jedność, zgoda na niezgodę co do dogmy, obrządku i podstaw wiary w Chrystusa. Ekumenizm ma źródło w schizmie w 1054 r., kiedy KRK odstąpił od tradycyjnego chrześcijaństwa wyznawanego w prawosławiu do dziś. Dalsza schizma KRK w Reformacji, nowe dogmaty o nieomylności papieża czy niepokalanym poczęciu Bogurodzicy oraz inne innowacje doprowadziły do obecnego stanu, który ekumenizm ma wyrównać bez odwołania się do pierwszego tysiąca lat po Chrystusie, kiedy uformowało się chrześcijaństwo na podstawie Ewangelii, 7 soborów (rad ekumenicznych) i tradycji monastyczno-patrystycznej. Typowo dla zgubnych idei, współczesny termin ekumenizm zabrał stare wyrażenie zmieniając jego treść — ze wspólnotowych poszukiwań esencji Chrystusa, na ich zaniechanie. Tak jak we francuskiej rewolucji „wolność-równość-braterstwo” było kamuflażem prawdziwych zamiarów. http://www.youtube.com/watch?v=Gke1BN7k2gM&feature=related
Eugene odbierał kształtujące się “nowe chrześcijaństwo” jako “religię ogólnoludzką”, która miała zjednoczyć ludzki ród w “braterstwie” pozbawionym tradycyjnej doktryny o Prawdzie. W szerszym pojęciu ekumenizmu wszystkich religii, Eugene przepowiedział: nowa, pseudo-tradycyjna jedność zastąpi komunistyczny kolektywny totalitaryzm (Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!). Eugene Rose, ani gdy ten dojrzał duchowo i został Ojcem Serafimem, nie próbowali zidentyfikować agentów antychrysta, tylko skupili się na współczesnym człowieku, który poprzez wyrzeczenie się Boga umożliwia antychrystowe działania ku “pokowi i zgodzie”, które po ich osiągnięciu stają się środkami egzystencji i nie postrzega się ich więcej jako celu.
Ponieważ “człowiek nie może żyć jedynie chlebem” jak uczy Chrystus, Eugene zapytał: “jaki to rodzaj cyrków da sytym ludziom nowy porządek? […] będzie to sprawa życia i śmierci dla nowych rządów, bo jeśli nie wynajdą względnie nieszkodliwych cyrków, ludzie wynajdą swoje, które najprawdopodobniej nie będą nieszkodliwe”. Eugene przytoczył ulubionego rosyjskiego pisarza, znawcę natury ludzkiej Dostojewskiego, który sto lat wcześniej wywnioskował, iż po zaspokojeniu wszystkich potrzeb człowiek wciąż jest niezadowolny i obraca się przeciw drugiemu człowiekowi lub sobie. “Ludzkiego głodu chleb powszedni nie nasyci; człowiek musi mieć chleb z Tamtego Świata, albo jakiś sprytny substytut” – wywnioskował Eugene, który niby miał wszystko potrzebne do „szczęścia“ w Kalifornii. Jego konkluzja wyszła z doświadczeń życiowych, szerokiej lektury zachodnich i wschodnich filozofów i religii oraz głębokiej refleksji wśród duchowego wiru i cierpienia w bezbożności amerykańskiej.

Greckie wydanie biografii O. Serafima Rose.

Materiały żródłowe:
Czesław Stanisław Bartyzel, hasło antykościół [w:] Encyklopedia Białych Plam, Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne, Radom
Nie z tego świata. Życie i nauczanie hieromnicha Serafima (Rose) z Platiny Ekdoseis Orthodoxos Kypsean: Thesaloniki 2004 (wybór i wolne tłumaczenie pracy hieromnicha Damaskina (Chrystensena) z Platiny dokonane przez Tadeusza Wyszomirskiego)
Hieromnich Damaskin Father Seraphim Rose: His Life and Works St. Herman of Alaska Brotherhood, Platina, California 2005

Prace O. Serafima Rose w tłum. Marka Dądeli:
Nihilizm: Źródło rewolucji czasów współczesnych http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=016&c=print
Stworzenie czy ewolucja? http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=018&c=print
Prawosławie a religia przyszłości http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=012&c=print
Dusza po śmierci http://www.monasterujkowice.pl/books.php?b=015&c=print

Grafika http://josephpatterson.wordpress.com/2009/06/

komentarze 4 to “Erozja moralno-duchowa cywilizacji życia”

  1. […] jot, od judaizmu przez chrześcijaństwo i islam (w tym wykorzystywanie islamistów do terroru), po New Age. Niektórzy polscy katolicy wierzą żydomasońskim marionetkom w hierarchii i wyznają […]

  2. […] m.in. przez niezwykle uduchowionego mnicha prawoslawnego, Ojca Serafima Rose z Kalifornii, o czym pisalem na grypa666. „Przyjscie” falszywego mesjasza uny maja zaaranzowac jako zjawisko kosmiczne — […]

  3. […] Ojciec Serafim (Rose), Kalifornia, XI 1966  Źródło […]

  4. […] Grają mądrzejszych od Boga, lekceważą duchowość (patrz artykuł mnicha kalifornijskiego, Serafima Rose z Platiny). […]

Sorry, the comment form is closed at this time.