Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Anatomia ściemy i Święta bez prezentów

Posted by grypa666 w dniu 19/12/2009

Wpis o prywatnych doświadczeniach „Gośki” z HAARP wywołał burzę. Zaznaczyliśmy, że jest to opis jednej osoby i że opisane „fakty” wcale nie muszą się pokrywać z rzeczywistością – aby to udownić należałoby przeprowadzić dokładniejsze badania. To, że HAARP istnieje wiadomo już od dawna, są zresztą oficjalne publikacje na ten temat. Nikt jednak nie analizował potencjalnych możliwości wpływu HAARP na psychikę człowiek, zmysły a czy jego myśli. Więcej ciekawych informacji na ten temat można znaleźć w publikacjach Allana Watta czy audycjach radiowych Sophe Smallstorm, które są jeszcze dostępne w archiwach niezależnego radia amerykańskiego Republic Broadcasting Network. Sophie poszła dalej niż większość badaczy HAARP i chemtrails – twierdząc, że za pomocą oprysków zmienia się charakter fizyczny i chemiczny naszej atmosfery. Atmosfera staje się przewodnikiem, a to pozwala za pomocą HAARP manipulować naszymi umysłami. Po szczegóły kieruję do wyżej wspomnianych audycji – jeśli będzie taka możliwość to postaramy się przetłumaczyć odpowiednie fragmenty. Dzisiaj prezentujemy ciekawe opracowanie naszego blogowicza, Zbyszka S. na temat technik manipulacyjnych stosowanych m.in. na naszym blogu (nie, nie przez nas!).

„Anatomia ściemy” – czyli techniki manipulacyjne na psychice

Zbyszek S, 7 grudnia 2009

Szanowny Piotrze,

Kto i kiedy manipuluje i jak:
Sile żądze: Władza, posiadanie kontroli, dobrego wizerunku + Silna obawa = Przed konfrontacją, przed zdemaskowaniem (prawdą) i wszystko daje nam znak równości MANIPULACJA.
Pytasz się, jakie zastosowano techniki:

1. Indoktrynacja.
Słowo to często wywołuje emocję i kojarzy się z dość natarczywym procesem perswazji. Generalnie wywołuje to niesmak, sugeruje, że indoktrynowana osoba przyjęła poglądy innych ludzi, zamiast wypracować własne. Zaprzecza to idei wolnego myślenia i racjonalnej argumentacji oraz podobnych równie wartościowym ideałom. W skrócie indoktrynacja to inaczej (wpajać, przenikać lub napełniać) ciągłe powtarzanie utartych sloganów. Wymuszanie i manipulację właściwym zachowaniem większości z nas przez całe swoje życie podlega indoktrynacji. Często nie zdając sobie z tego sprawy na przykład: telewizja, kino, gazety i później to wszystko pojawia się na blogu, jako prawdy objawione. Jak ma rozumieć książki Patrick Geryl i pytania na blogu o to. Jak zrozumieć przytaczane tutaj Nibiru i inne zdarzenia kosmiczne, uderzenia asteroidów, apokalipsy, mieszanie starożytnego Egiptu z kalendarzem Majów itp. Pojawia się wielki bałagan są to dla mnie zwykłe chwyty socjotechniczne żeby odwrócić naszą uwagę od problemu głównego.

2. Dialog.
Nasze kontakty przyjmują formę dialogu. Jasne intencje, otwarta ekspresja, pisanie ze zrozumieniem często bywają formą gry, w której jedna lub kilka osób próbuje wywrzeć na danej grupie wpływ, ukrywając swoje intencje i zamiary. To jest manipulacja. Zwykła ściema. Ile razy blogowicze mogli czytać o różnych dziwactwach, nie na temat, że czasem trudno było się połapać, na jakim blogu się jest. I nie jest to winna twórców blogu tylko jest to celowa manipulacja, aby w nasze szeregi wprowadzić zamęt, czasem nawet złość, czyli różne dopuszczalne socjotechniki.

3. Perswazja.
Prawo perswazji stosuje się, gdy nie uda się wszystkich celów po przez (dialog w rozumieniu naszych przeciwników) – różnej maści. Skuteczna perswazja nie powinna być inwazyjna. Są zasady i prawa perswazji. Wszyscy nim podlegamy warto być odpornym na wpływ, którego nie chcemy. Należą do tych praw: reguła wzajemności, zasada kontrastu, zasada niedostępności, zasada powszechności i reguła autorytetu. Wszystkie te zasady a szczególności zasada autorytetu ktoś (wszyscy wiemy, kto) chce po prostu złamać co doprowadzi do chaosu i fermentu wśród blogowiczów . Nigdzie nie jest tak na świecie, że podważa się słowa człowieka z tytułem naukowym przez jakiegoś dwudziestoletniego chłystka. Teraz padną brzydkie słowa, ale tak musi być:, „Co to do Ku*** nędzy ma być”. Wszyscy jak jeden mąż powinnyśmy wyrazić swoje poparcie dla Ciebie Piotrze. A ja widzę sto osiemdziesiąt parę wpisów, które w większości nie uznają, żadnych autorytetów ani szacunku dla pracy, którą tu włożyłeś.

4. Pretensje.
Wyższa szkoła jazdy w sztuce perswazji (manipulacji) jest stosowanie zasad „Paradoksalnych” ktoś ma pretensje – prosimy go o więcej szczegółów, chcemy go wciągnąć do współpracy nigdy nie mówimy nie masz racji, czasem wywołujemy impas, żeby wzmocnić autentyczną relacje. To, co dokonują tu różnego rodzaju szubrawcy to są szczyty, ale nie będę po raz kolejny opisywał tego, co pisałem w trzech poprzednich swoich wpisach.

5. Zaqchowania psywne.
Są kolejną rzeczą poza manipulacjami profesjonalnymi. Spotykamy zachowania pasywne, dochodzące swoich racji nie wprost. Posługując się intrygami lub chowając się za czyimiś plecami. Jest to kolejna forma manipulowania a jednocześnie zrealizowanie swojego celu związane z potrzeba władzy. Czy na tym blogu tak się nie zdarzało?

Przez to wszystko chciałem zasugerować, że ludzie przeciwko ludziom stosują propagandę, populizm. Blog by był bardziej przyjazny gdybyśmy mając nawet różne punkty widzenia wyjawiali uczciwie swoje intencje. Największą wartością dla człowieka, mają momenty, gdy doświadczamy dialogu a nie pieniactwa, manipulacji, agresywności, złości. Ludzie, którzy chcą zniszczyć ten blog doskonale znają się na psychologii konfliktów, na manipulowaniu umysłem i na psycho – manipulacji. Moja wiedza jest za mała i dobrze by było gdyby ktoś z blogowiczów opisał powyższe zjawiska w celu zrozumienia powyższych problemów.
Drogi Piotrze to w skrócie co miałem na myśli.

*materiał został przeredagowany dla celów publikacji 
========================================================================

Święta bez prezentów?

komentarz ALFA, 16 grudnia 2009

Strategia walki z NWO cz. 5 „Opór zniewolonego Narodu” czyli Święta wyzwolone, na podstawie artykułu z www.newworldorder.com.pl Strategia walki z NWO cz. 5 „Opór zniewolonego Narodu” czyli Święta wyzwolone
Spróbujcie i sami zróbcie eksperyment zwołajcie rodzinę i na wigilijną ucztę , niech każdy przyniesie coś dobrego na wigilijny stół – jakiś tradycyjny smakołyk. Ale ogłoście, że prezentów nie będzie, NIE dosyć. Uznajcie własne bogactwo i powiedzcie sobie mam już wszystko chcę być z Wami i to wszystko. Dzieci i małe odstępstwo ok. ale ich zadanie to zrobić dorosłym prezenty, obrazek wycinanka coś z gipsu czy tektury ale pracą własnych łapek – to wymaga poświęcenia im czasu pożytek podwójny.Tak zrobiłem i wszyscy są naprawdę zadowoleni przy okazji hipermarkety i konsumpcyjny smrodek obejdzie się smakiem bo spora grupa ludzi ich nie wesprze -rodzina to zwykle kilka domów a to już przynajmniej kilkanaście osób.

Jak to zrobić ? Zwyczajnie i po prostu powiedzcie wszystkim zbieramy się ale NIE ROBIMY SOBIE PREZENTÓW!

Wszystkim spiskowcom życzę odwagi i męstwa w zmienianiu własnych głupich i wkręcanych nam przyzwyczajeń. Wszyscy przebudzeni choćby do jednej tylko rzeczy jesteśmy w tej dziedzinie uwolnieni. Czy grypa , czy GMO, czy Codex Alimentarius czy inne paskudne rzeczy , o których w tym czasie nie chcę wspomnieć dały nam trop i chęci do poznania istoty zjawisk. To ważne sprawy świata i mimo, że czasem się kłócimy o nieważne detale, że nie uznajemy swoich racji, że czasem chcemy „nawracać” siłą, to już posiedliśmy dary nie do kupienia. Ten najcenniejszy to świadomość , która czyni nas odpornymi na manipulację, i daje nam siłę przemiany nas samych. Rozpoznajmy w nas braci rodaków , członków rodziny , zapomnianych przyjaciół.

Komentarze 132 to “Anatomia ściemy i Święta bez prezentów”

  1. Anna said

    Święta bez prezentów? Proszę bardzo:) u mnie w domu prezenty nie są tym na co wszyscy czekamy. Każdy kupuje tylko jednej osobie prezent, dzięki temu wszyscy dostają coś symbolicznego. Celem była radość ze świąt a nie zamartwianie się ile pieniędzy trzeba wydać na zakup prezentów. Dużo zdrowsze podejście:)
    W tym kontekście święta to jeszcze nic.. pomyślcie co dzieciaki dostają na komunię! Toż to małe wesela! Rozbój w biały dzien:)

    • kalgier said

      „Każdy kupuje tylko jednej osobie prezent, dzięki temu wszyscy dostają coś symbolicznego”….yyyy że niby tak z przymrużeniem oka patrzysz, bo niby tam jeden mały upominek to prawie co nic….a jednak zachęta pozostaje by kupować i choć symbolicznie uczestniczyć w tym szaleństwie???

      • Anna said

        tusz do rzęs za 15 zł to zakupowe szleństwo?:)

      • Wojtekk said

        Wszystko byłoby by dobrze gdyby jeszcze ten tusz był naturalny…
        15zł na truciznę? Szkoda zdrowia:P

      • Wojtek said

        Popatrz Panie Wojciechu, ile te 15ml sadzy i wosków potrafi sprawić radości :-]

      • Anna said

        Zapewne przez tę truciznę nabawie się zaćmy..;)) A co mi tam, rzęsy do nieba to podstawa:D

      • hjk said

        ale kobiety czują sie piekniejsze…)))

      • toms said

        Dobrze , jest lepiej , mamy PREZENT na Święta od Pana Boga , okazło się że nie ma w Polsce wielkiej Epidemii grypy , w wszędzie ogłoszono Pandemię– nie ma kwarantany w miastach a dane mówiąże ludzi mniej choruje niż w latach ubiegłych i nie wydaliśmy setek milionów na trucizny w szczepionkach .Czy to nie Prezent ????

    • se said

      Bez kupowania prezentów i innych dóbr padnie gospodarka, gdyż oparta jest ona na ciągłym kupowaniu żeby wszystko nie padło (również w coraz większym długiem rosnącym
      o milion złotych co 3 minuty).

      • grypa666 said

        Nie wiem co wspolnego z „gospodarka” ma napychanie kieszeni Rossmanom, C&A-om, Geantom i innym prywatnym zdziercom? Chcesz kupic prezent – kup srebro koloidalne lub naturalna witamine C!

      • Zbyszko said

        Popieram, kiedy ten naród się obudzi i będzie kupować w małych rodzinnych sklepach. Każde 100 zł zostawione w hipermarkecie od razu „wylatuje” w świat, natomiast to samo 100 zł zostawione w małym rodzinnym sklepie daje zarobić tej rodzinie, potem „idzie” do innego sklepu i znowu daje zarobić innej rodzinie itd, itd. W ten sposó tworzy się lokalny dobrobyt. Hipermarkety generują biedę bo wyssysają kapitał z rynku a zostawiają gołe niewolnicze pensje które prowadzą do biedy, nędzy, ciemnoty (bo nie ma za co edukować dzieci), chorób (bo nie ma za co się leczyć) itd itp. A całość dobija restrykcyjne prawo fiskalne

      • Mariusz said

        Mówisz jakby właściciele małych sklepów wszyscy byli patriotami. Większość niechętnie dzieli się pieniędzmi z pracownikami, a gdyby tylko mogli, działaliby jak te znienawidzone wielkie sieci handlowe.

      • Zbyszko said

        Mylisz pojęcia, właściciel sklepiku musi także kupować inne towary których nie ma u siebie. Jak ma szare komórki w porządku to wie (upraszczając) że kupowanie u siebie na wzajem to wzajemne regionalne wspieranie się. Rozumieją to Holendrzy, Austriacy, Niemcy itd., i zobacz jak tam wyglądają centra miast właśnie pełne rodzinnych mniejszych lub większych sklepików które oferują przeważnie produkty producentów regionalnych. Robert Makłowicz pokazuje w swoich programach takie piękne kolorowe centra (i nie tylko) miast, miasteczek. U nas to gdzie byś nie pojechał to wszędzie masz tylko te same marki nafaszerowane chemią i bez smaku. A co do wynagrodzenia to chyba łatwiej wynegocjować lepszą pensję u właściciela który jest z sąsiedztwa i dba o renomę także od strony tzw polityki kadrowej niż u właściciela sieci którego nawet nie znasz i który dyktuje niski poziom wynagrodzeń na rynku.

      • Zbyszko said

        A propos, nie wszyscy wiedzą co to jest naturala wit C. Może ktoś kompetentny by tą wiedzę przedstawił i od razu podał marki preparatów, bo myślę że trzeba robić reklame firmom które dbają o nasze zdrowie.

      • hjk said

        czy o to chodzi by kupowac wszystko jak leci czy o jakis rozsadek?
        kupic aby kupic czy z głową?

    • Wojtek said

      Tak długo, jak długo zakupomania nie staje się celem świąt i nie przesłania ideii świąt i polskiej tradycji, ja nie mam z tym problemów. Poza tym prezenty IMHO powinny być drobne i w miarę skromne, jeśli już.
      Osobiście nie przepadam za „gwiazdkowymi prezentami”, już jakoś obdarowywanie się nawzajem w dzień św. Mikołaja bardziej do mnie przemawia.

      Gwiazdka to już nie święty Mikołaj, który rozdawał podarki potrzebującym, po to, żeby widzieć czyjąś radość, ale komercyjny tłuścioch wymyślony przez dział marketingu Coca-Coli, żeby napychać kabzę ponadnarodowej korporacji, która potem za te pieniądze próbuje kłamać, że CO2 jest zabójczy.

    • Aśka said

      Myślę, że potrzebne byłoby przypomnienie filmu z youtube: Wszystko jest OK. Tam powiedziano w sposób żartobliwy kto na tym zyskuje i do czego zmierza kupowanie. Wybór zostaje w naszych rękach …

    • Magda said

      Wizja przyszłości 🙂

      Dzisiaj trochę zastanawiałam się do czego można użyć HAARP’a i jak dzięki jego zastosowaniom może wyglądać najbliższa przyszłość. Od razu zaznaczę że nie chcę wojen słownych i innych tym podobnych – po prostu wpadłam i opisuję może dośc chaotycznie ale 🙂
      Może brzmieć to jak sf ale let’s see 🙂

      krótki wstęp:
      Ogólnie wiadomo do czego służy HAARP oraz Blue Beam.
      Jeśli chodzi o kontrolę umysłu, owszem można zastosować jakaś przykrą rzecz na całej populacji ale kontrola jednostki to już na globalną skalę trochę większy problem (nawet mając chipy). Każdy posiada troszkę inną/ zmienną pracę mózgu i różne zakresy fal wchodzą w grę.(to jak z liniami papilarnymi). Zakłócanie pracy mózgu ? wątpliwa sprawa bo kto na tym skorzysta na większą skalę ?… .Jednak tworzenie 3D hologramów na niebie – jak najbardziej może się przydać i to w dalszej części.
      ==============================
      Zbierając informację na różnych stronach (grawitacja44, totalizm (nie totalitaryzm), grypa666 etc… + komentarze na nich) Zrobiłam właśnie taką kompilację.
      Otóż 😀

      -Jeśli masoni/ci którzy nami sterują to lucyferianie, wykorzystanie HAARPA/ blue beam aby wyświetlać Jezusa na niebie – wątpliwe (wszak by spłonęli 🙂 ) Idąc w tym miejscu za zbawienie.com lucyferianie z chęcią uraczą nas wiedza o ufo (ze duchy / demony) -właściwie z każdej strony atakują nas nole(UFO) sumerowie majowie i oczywiście odciąga się nas od Boga. Okej – racja. No ale co dalej ? Biorąc pod uwagę 2012 i NWO raczej nie będą w stanie tego osiągnąć w 3 lata a już na pewno nie w sposób „łagodny „ bez możliwośći zarzucenia komuś czegokolwiek.

      Czytając dużą ilość postów czy na grypa 666 czy na innych tematycznych forach można wyciągnąc wnioski że szczepionki, wirusy etc są początkiem depopulacji. Po co jednak zabijać ludzi w sposób prawie jawny i taki który kiedyś ktoś może „odkryć’ ?
      Nasuwa się więc pytanie – JAK przeprowadzona zostanie depopulacja ?

      Otóż moim skromnym zdaniem bardzo prosto – HAARP.
      Tutaj przytoczę możliwości -Katastrofa Tunguska – Meteor ? Czy próba wynalazczości Tesli ?
      Jak wiadomo najprawdopodobniej Pan Tesla potrafił użyć wiązek wysokoenergetycznych oraz mógł przesyłać je na znaczne odległości. Patenty oraz wynalazki zostały utajnione przez USA. (a to był początek XX wieku!)

      Po co wieć truć ludzi ? Lepiej użyć HAARP’a, a najlepszym ku temu momentem będzie, :):):):) własnie 🙂 2012 kiedy to NIBIRU przyleci w postaci hologramu na ziemię.

      Agenda:
      2010- 2012 Wojny / ufo / nibiru – hologramy, górna warstwa jonosfery (ktoś gdzieś kiedys napisał że wygladają takie obrazki jak z kosmosu) / rozszerzanie wpływów na całym świecie etc/
      szum medialny / dezinformacja / odwracanie uwagi

      2012 – Nibiru (Planeta X) → HAARP –globalne kataklizmy związane z nadejściem Nibiru. (Depopulacja – spadające „hologramy” głazów a za nimi wiązki wysokoenergetyczne Tesli)
      (Nie oglądałam 2012 ale z urywków wygladało nieźle – jesteśmy już przygotowani ?)

      2013 – populacja ~ 500 000 mln ? (trudno oszacować może dlatego walą szczepionki żeby wykluczyć możliwość że duża liczba ludzi przeżyje)

      2014 – ? tu wpada NWO ludzie przyjmą wszystko po takich kataklizmach …..

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =
      Cóż kilka pieczeni na jednym ogniu, prawda ? A to wszystko TANIO,SKUTECZNIE bez możliwość oskarżenia kogokolwiek, mało kto będzie wierzył w Boga, ludzie się poddadzą wszystkiemu.
      ==========================================
      Ale ale .. gdzie nasi „PANOWIE I WLADCY” ? Ano siędza pod lotniskiem w Denver 🙂 i to tyle tego na co wpadłam podczas robienia kolacji 🙂

      P.S. Dla ludzi ‚innych’, nie jest to przepowiednia , nie jest to zaczerpnięte z google , Biblii … po prostu czysty wymysl być może bujnej mojej wyobraźni.
      Pozdrawiam Meeg 🙂

      • pytek said

        Magda,niezle kombinujesz.Mam tylko nadzieje ,ze nie masz racji.

      • hjk said

        dobrze wykombinowane, tak moze byc…tylko ze haarpem nie przebiegunuje sie pola mag, i nie zmieni kierunku jej rotacji, a to ma zrobic nibiru…

      • Zbyszko said

        A kto to potem będzie wiedział czy tam się coś przekombinowało czy nie. Elita powie pospólstwu że się przekombinowało i już

      • hjk said

        hahaha, jak słońce zacznie wschodzic na zachodzie, to coś sie chyba zmieni…)))

      • eminem said

        @Magda Jedyną skuteczną metodą depopulacji jest wojna. Obecnie pewne grupy pracują nad jej rozpoczęciem,… Patrz bliski wschód…. Brzeziński wypowiedział się, że największy problem to Chiny i Rosja (nad tym również pracują)… Czyż to nie dziwne,ze Chiny są potęgą gospodarczą świata, jak niegdyś nazistowskie Niemcy? Może warto zastanowić się kto za tym stoi i w jakim celu ?

      • Magda said

        Oczywiście że wojna jest jedną ze skutecznych metod depoplacji ale nie jedyną skuteczną. Jakby wykorzystać wiązki Tesli to według mnie byłoby to dużo gorsze, tańsze , skuteczniejsze. Nie będę się nad tym rozwodziła – depopulacja jest chora a co gorsza możliwa techicznie czy tak czy tak . Najgorsze w tym wszystkim jest to że jeśli nawet odsuniemy NWO czy pozbedziemy sie całkowicie to nie mamy (nie oprócz niego, zeby nie zostało to odebrane jako alternatywa) żadnego innego systemu na ziemi – zawsze beda wladcy i zawsze bedzie lud i zawsze będa źli i dobrzy ludzie…obalanie NWO da na krotki czas tylko swobode ale ogolnie dalej bedzie wielki SYF.

        w/g mnie po prostu musimy to przeżyć (w sensie odbioru bo wielu tego nie przeżyje jak wnoszę) tak musi być -> do czasu aż wróci do nas prawdziwy Mesjasz i wyzwoli nad od zła.

        Każdy nowy ustrój polityczny będzie tak samo KIEPSKI jak wszystkie do tej pory dlaczego ? BO JEST LUDZKI…

        ———————–

        @hjk – skąd wziąłeś przebiegunowanie ? nie napisałam nic o takowym.

        Stoję mocno „przechylona” w stronę geocentryzmu, stąd zatrzymywanie ziemi i zmiana biegunów oraz obrót w drugą stronę jest dla mnie malo prawdopodobny.

        Co do samego opisu to tylko wizja (pocieszacz: moje wizje nigdy siue nie sprawdzały) przy czym chcę zaznaczyć że bardziej wierzę w wybuch 3WW

        Pozdrawiam
        Meeg

      • hjk said

        no tak, sam niedawno natrafiłem na geocentryzm, trzeba to zbadać, bo moze to byc kolejna sciemka z tym heliocentryzmem…

        No ale PMS piszą, ze kłamstwo bedzie tak monstrualne, ze az nie do uwierzenia…Także może być i w tej dziedzinie…
        Jeśli fałszuje sie z powodzeniem historie, medycyne, to czemu nie bardziej „scisłe” nauki?

      • Man said

        Na Syberii cos na pewno spadlo i nie sadze by to byla ta bron co opisujesz.

      • aaaa said

        a co na to twoj osobisty lekarz

    • Margherita said

      W mojej rodzinie (wszyscy mieszkają w jednym domu, nie ma osób „dochodzących”) od lat panuje moda na robienie ściepy i kupowanie jednakowego zestawu dla wszystkich. Jednym słowem pod choinką znajduje się kilka identycznych paczuszek (zazwyczaj samo słodkie). Inna wersja to zapakowanie w pudełka różnych pyszności, zamiast układania ich na paterach. Kto ma ochotę, podchodzi do choinki i podjada.

      • Margherita said

        Tak sobie teraz pomyślałam, że niezły pomysłem na prezent dla dziecka (płeć nie ma znaczenia) jest komplet sztućców srebrnych lub platerowanych. Zawsze się trochę tego srebra zetrze i zje, a srebro, jak wiemy, niszczy drobnoustroje. Ponadto jest to lokata kapitału. Oczywiście można też kupić kruszce szlachetne w innej postaci. Drobne wisiorki, krzyżyki, czy pierścionki nie są jeszcze tak drogie (srebrne od 30 zł). Myślę, że lepiej kupić taki drobiazg niż kolejną tandetną zabawkę z marketu.

      • vindpust said

        Dobrym pomyslem jest prezent w postaci srebra. Innym moze byc zapper czy generator ktory wybija pasozyty i rozne zarazy.

    • Zbyszek S said

      W nocy z 6 na 7 stycznia 1995 r. Rosjanie szturmowali pałac prezydencki Dudajewa w Groznem. Poległo wtedy dużo rosyjskich żołnierzy.

      Dla przypomnienia prawosławni Boże Narodzenie obchodzą 7 stycznia. 6 stycznia jest u nich Wigilia.

      Blogowicze święta to dla mojej rodziny rzecz Święta. Nie dla prezentów ale że wszyscy jesteśmy razem jest choinka itp.
      Rozumiem ludzi którzy są sami wtedy pustka i ból ale zobaczcie kolejny film

      Tak Grozny wyglądał na początku lat 80 co z niego zostało? Wole święta z Mikołajem i z choinką i to nie jest żart. Edukacja jeszcze raz edukacja to nasza broń. Na życzenia przyjdzie czas ale teraz czas zadumy posłuchajcie tego …. może ktoś zmieni zdanie.

  2. Zbyszko said

    Bardzo pożyteczna akcja. Konsumpcjonizm ma nam zastąpić wiarę. Za niedługo to będą lansować spędzanie świąt w hipermarektach i ten ogłupiony naród to kupi. Niestety po śmierci naszego Papieża Jana Pawła II w walce o naszą wiarę, my wierni zostaliśmy sami. Niestety Szatan przesiąknął struktury naszego Kościoła. Polecam 3 klipy gdzie sczególnie w ostatnim widać jak zostaliśmy opuszczeni przez naszych kościelnych hierarchów

    • Aśka said

      Polecałam ten film już na tym blogu i nadal zachęcam do jego oglądnięcia. Zobaczcie go Polacy – warto!

      • VIVIEN said

        WIESZ CO ASKA ? FAJNY FILMIK ! KTORY MOWI: WIEMY ZE NIC NIE WIEMY !:((((((((( JAK TO DOBRZE JA BEZ PARTYJNA! NIE PODPISUJE SIE POD ZADNYMI ZBRODNIARZAMI !!! MAM CZYSTE SUMIENIE!!! TO TAKIE WAZNE! A SUMIENIE ZEZRE WINNYCH OJ NIE DA IM SPAC!!! NIECH TO LICHO !!! W PALE SIE NIE MIESCI !!!OSTATNIE TYGODNIE „OTWIERANIA MI OCZU” PRZYPRAWIA JUZ MNIE O MDLOSCI !!! ZYGAC SIE CHCE !!!MOWIE WAM – TYLKO PRAWDZIWY BOG MOZE NAM POMOC !!! TYLKO ON JEST NAPRAWDE BEZSTRONNY !- ZAWSZE WIEDZIALAM DLACZEGO ZYDOW ZNIENAWIDZIL BOG : NAROD KNABRNY O TWARDYM KARKU NAZWANY W BIBLII – PLEMIE ZMIJOWE!- TERAZ WIEM DLACZEGO ZYDOW NIENAWIDZA NARODY …” WIEMY ZE NIC NIE WIEMY!”- UPIJE SIE DZISIAJ CHYBA ? !!!! KTO ZE MNA? OJ TO BYLO MOCNE ! DOSTALAM W RYJ!!!! DZIEKI ASKA ZA WRZUTE! ( PUKE ):(

      • Zbyszko said

        Vivien, nie wszyscy Żydzi tacy są. Ja mam znajomych Żydów którzy tak samo jak my Goje dostają popalić i tak samo przeklinają SYSTEM. Najgorsi są ci którzy uczą młode pokolenia Żydów nienawiści do innych bo tym robią im straszną krzywdę. Pielegnowania ZŁA musi pozostawić piętno na DUSZY i z takim bagażem potem odchodzimy do naszego Pana Boga a tam jest już za późno. Zaś ci którzy niszczą DUSZE innych biorą na siebie to piętno.

      • VIVIEN said

        ASKA ZBYSZKO – TO JEST TO ! POZDRAWIAM TYCH CO SIE NIE BOJA !

      • Zbyszko said

        Vivien, nasz Papież Jan Paweł II wielokrotnie powtarzał: NIE LEKAJCIE SIĘ. Jak myślisz czy warto dla tych paru lat jeszcze, spędzonych TUTAJ, babrać siebie jakimiś ciężkimi grzechami. przeciez tak samo jak być może inni moglibyśmy sie podłaczyć do SYSTEMU, mieć z tego być może nawet niezłe profity. Ale czy o takie profity chodzi. Czymże jest te parę lat tutaj w porównaniu z wiecznością która nas czeka. Może wygodnie jest teraz nie wierzyć w wieczne zbawienie lub potępienie. Nasz Pan Bóg dał nam- ludziom WOLNĄ WOLĘ, jest to niewątpliwie wielkie wyróżnienie ale i odpowiedzialność. Szkoda że obecnie tak wielu nie chce nawet o tym słyszeć i dają się wodzić Szatanowi „błyskotkami”. WYRZEKAMY SIE SZATANA

      • Zbyszko said

        Grzech zaniechania też może być grzechem ciężkim

      • ALFA said

        Trzecie przekazanie Boże
        Dziesięć przykazań Bożych:
        Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
        III Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
        Trzecie przykazanie napomina ludzi, aby nie zagubili się w wirze pracy, aby w dążeniu do wypełnienia swych codziennych obowiązków nie zapomnieli o Bogu. Każdego siódmego dnia winni brać udział w „odpoczynku Boga” Stwórcy, mieć czas dla Niego i dla siebie, poddać się Jego odradzającemu działaniu.

      • ALFA said

        I dodam jeszcze ósme przekazanie
        Ósme przykazanie każe nam zrozumieć, że wszystko, co opiera się na fałszu i obłudzie, jest tymczasowe – nigdy nie stworzy trwałych wartości. A kłamstwo – potrafi przekreślić wolność i godność człowieka.

    • Margherita said

      Owszem, już mało kto mówi o Świętach Bożego Narodzenia. Jeśli już to święta (grudniowe :)) albo gwiazdka (gwiazdki to na niebie świecą, o ile ich chemtraile nie zasłonią). Zupełnie jak za komuny. I żeby to wszystko chociaż nadawało się do kupienia. A gdzie tam: wędlina-padlina, zupełnie niejadalna i kupa potwornej tandety. Rozpacz normalnego człowieka ogarnia, jak na to patrzy. I wszędzie poustawiali te cholerne krasnale. Jak się któregoś pięknego dnia wnerwię, to zacznę te potworki niszczyć.
      Pocieszę Cię jednak Zbyszku, akcja powoduje reakcję. Któregoś dnia ludzie nie wytrzymają, tym bardziej, że to czym nas próbują kusić w sklepach jest coraz gorszej jakości. W końcu ludzie przestaną to kupować. A że natura nie znosi prózni – do akcji wkroczą drobni producenci tradycyjnych wyrobów, a zakupomania ulegnie ograniczeniu. I wtedy powróci jaka taka normalność.

      • Mariusz said

        Drobni producenci będą mieli problem z wkroczeniem, jeśli nie spełnią 1000 norm i certyfikatów UE.

      • Zbyszko said

        Dlatego nie ma regionalnych wyrobów mniejszych lub większych firm działających w oparciu o regionalne tradycje, receptury, produkty rolne itd, tylko gdzie by się nie pojechało to wszędzie tylko ponadnarodowe marki i ten sam bezsensowny chemiczny smak.

      • hjk said

        a o dziadku mrozie zapomnieli?)))
        ostatnio nam sie przypomniał…)))

    • rook said

      Tutaj więcej filmów polonii chicagowskiej
      http://kronikanarodowa.com/

  3. A said

    Troche nie na temat ale ciekawe http://video.google.com/videoplay?docid=-1293826645608734184#

    • Aśka said

      Piszcie chociaż o czym mowa pod linkiem, aby nie potrzeba ich wszystkich otwierać, jeżeli ktoś nie jest zainteresowany w danym momencie jakimś tematem. Czas wszyscy mamy ograniczony.
      Niemniej dzięki za ten refleksyjny film o człowieczeństwie.

  4. Aśka said

    Kopenhaga

    http://wiadomosci.onet.pl/2098737,12,miecz_damoklesa_wiszacy_nad_ziemia_nie_okazal_sie_na_tyle_grozny,item.html

    • VIVIEN said

      PRZELKNELI WSZYSCY TRAKTAT LIZBONSKI ! – KTORY JEST BARDZIEJ KONTROWERSYJNY NIZ SZCZEPIONKI NAWET !- KTORE SA W 100% LUDOBOJSTWEM ! PRZELKNA I KOPENHAGE! MNIE INTERESUJE PLAN „B”:CO DALEJ?

      • A said

        Plan beee masz gotowy – w kopenhadze nic nie ustalili ale otworzyli sobie furkę na dowolne postanowienia – już nie w swietle reflaktorów. NIe wiem jakie ustawy tam podpisali ale uzyskali niezadowolenie opinii publicznej z e nic konkretenego nie zdecydowali. Teraz „MUSZĄ” coś zdecydować bo tego domaga się lud!!
        Pandemia poóki co odpuszcza ale lada chwila bedzie coś lepszego. Od stycznia codex alimentrius i tak malymi kroczkami do nwo.

  5. cavaderous said

    Proszę was nie róbcie ze świąt „dni sprzeciwu” ponieważ w większości z nas są to dni radości i wspólnego połączenia z bliskimi…każda rodzina przeżywa te święta na swój sposób…nie mamy prawa ingerować w sposoby spędzania tych dni….kupowanie prezentów jest ważne z punktu psychologicznego dla ludzi , gdyż może sprawić wiele radości i nie ma się co oszukiwać , ze tak nie jest…problem jest jedynie tych ludzi , którzy zapomnieli jak to jest być dziećmi , odbierają sobie radość do bycia nimi w chwilach radości…zamiast bojkotu prezentów , bojkotujcie nadmierną konsumpcję , obżarstwo i skupianie się tylko i wyłącznie na prezentach (kto widzi granicę rozsądku , ten nie będzie przesadzał )…..poza tym część ludzi dzięki systemowi nie będzie miała okazji przeżyć świąt tak , jak sobie to wyobrażają i będzie to dla nich ogromnym ciosem , gdyż nie będą mogli się zupełnie spełnić ani dać radości swoim bliskim nie ze swojej winy…

    pozdro

    • Zbyszko said

      to idźmy na kompromis, kupujmy prezenty ale tylko w małych sklepach. Damy zarobić na Święta małym rodzinnym sklepikom

    • Abi said

      cytat
      „kupowanie prezentów jest ważne z punktu psychologicznego dla ludzi , gdyż może sprawić wiele radości i nie ma się co oszukiwać , ze tak nie jest…”

      wez sie rozpedz i uderz w sciane, to moze sie obudzisz. Dla wiekszosci ludzi kupowanie swiatecznych wymuszonych prezentow to katorga odwalana pod przymusem tradycji i nachalnej propagandy producentow, zas dla wiekszosci obdarowanych to poczucie niesmaku z otrzymania fajansiarskiej tandety. Widac ze w ogole forow nie czytujesz hehe

      • Zbyszko said

        Ale dzieci lubią coś tam dostać pod choinkę

      • cavaderous said

        wez sie rozpedz i uderz w sciane, to moze sie obudzisz. Dla wiekszosci ludzi kupowanie swiatecznych wymuszonych prezentow to katorga odwalana pod przymusem tradycji i nachalnej propagandy producentow, zas dla wiekszosci obdarowanych to poczucie niesmaku z otrzymania fajansiarskiej tandety. Widac ze w ogole forow nie czytujesz hehe

        jak bym się rozpędził i uderzył w ścianę to bym miał guza na mózgu tak jak Ty i zgredził przed ekranem jak podobni Tobie…jak masz robić tandetę to lepiej siedź na forach , śmiej się i szydź …na forach najczęściej przesiadują ludzie wyśmiewający osoby cokolwiek robiące dla ludzi w czasie świąt , więc wzoruj się na nich… myślisz tylko o producentach w czasie zakupu i tylko o nich ? zapomniałem , że Ty z tych rzeczy nie korzystasz.. nie ciesz się , nie rób nic i nie wymuszaj na sobie niczego…nie wydawaj na nikogo pieniędzy , ładuj w siebie ile możesz lub tylko oszczędzaj w skarpecie..

        a ze swojej strony zamiast świąt polecam playstation , komputer oraz dmuchaną lalę na dobranoc… obowiązkowo portal randkowy i czat :)))

        pozdro

      • "L" said

        LOL ale jestes prymityw.

    • Fraktal said

      Ja pracuje w sklepie gdzie są m.in. zabawki i widzę że z roku na rok klientów coraz mniej bo wszyscy lgną do supermarketów. Wolą kupić chiński szajs. Choć przyznaje że u mnie też są z Chin produkty ale nie marka i są przyzwoitej jakości. Po za tym mentalność ludzi się zmienia coraz bardziej w kierunku USA. Już dużo ludzi mówi dzieciom że w gwiazdkę Mikołaj przyniesie prezenty a nie dzieciątko. A Mikołaj jest przecież szóstego :/

      • Margherita said

        Do mnie zawsze przychodził Aniołek. Wprawdzie ściemę mikołajowo-aniołkową odkryłam w wieku pięciu lat, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało. Do mnie Mikołaj zawsze przychodził nie-wiadomo-jak, w nocy, a paczkę zostawiał byle gdzie, trzeba było szukać. Aniołek zaś zostawiał paczkę pod choinką. Jako, że znałam udział moich Rodziców w tym wszystkim, to się taktownie wynosiłam do kuchni, pod pretekstem pomocy babci.

      • cavaderous said

        nigdy nie zapomnę tych chwil , kiedy z utęsknieniem czekałem na św.Mikołaja … to magiczne myślenie wpłynęło po części na moje życie… 🙂

  6. Bruno said

    ” Satyryk wyleci z pracy , bo śmiał się z Platformy
    Ryszard Makowski – ” Platforma Cię Kocha ” –

    Prawda o Platformie

    ” Satyryk wyleci z pracy , bo śmiał się z Platformy

    Polityczna wojna w praskim domu kultury
    Ryszard Makowski ( 52 l. ) , satyryk znany z kabaretu OT.TO , straci pracę w praskim domu kultury , bo nie jest ” poprawny politycznie ” .

    Ryszard Makowski ( 52 l. ), znany satyryk , od 5 lat kieruje Domem Kultury Praga . Niestety , właśnie czeka na zwolnienie z pracy . Dlaczego ? Zarząd dzielnicy nie pozostawił mu złudzeń – musi zwolnić miejsce następcy wybranemu z politycznego klucza . A Makowski , jak to satyryk , często nie zostawia suchej nitki na władzach .

    5 lat owocnej pracy , dobrze prosperujący dom kultury , liczne koncerty sław i zespołów . Na każdej imprezie zjawiają się tłumy . To jednak dla władz dzielnicy za mało i , zamiast docenić pracę dyrektora Makowskiego , kupczą jego posadą .

    PO go nie kocha

    Okazuje się , że po wygranych ponad rok temu wyborach lokalne władze dzielą się funkcjami na miejskich stanowiskach . Teraz ktoś dopatrzył się , że domem kultury wciąż rządzi ” niepoprawny politycznie ” dyrektor . I właśnie jego zastępcą ma zostać ktoś protegowany przez klub SLD , mający w radzie dzielnicy jedynie czterech radnych . To jednak wystarcza , by ustawić swojego człowieka w domu kultury . Oczywiście tym kimś nie jest Makowski , który w repertuarze wśród wielu piosenek ma też utwór pt. ” Platforma Cię kocha ” . Ośmiesza w nim rządzącą partię .

    Młodszy z SLD PO może i kocha , ale nie dyrektora , który od kilku tygodni pracuje w zawieszeniu . „

    • Bruno said

      a tu jego piosenka

    • Zbyszko said

      kabaretom poprawnym politycznie organizuje się przeglady, festiwale etc Telewizyjna dwójka już chyba do obrzydzonego znudzenia lansuje te twarze a bezmyślni już ludzie… to kupują

    • gekon said

      znana sprawa, ale z tego co wiem to już było ponad rok temu. niemniej warto przypomnieć jak obecna „wladza” reaguje na krytykę – a ta piosenka to przecież tylko takie niewinne żarciki 😉

      pozdr.

  7. Wojtek said

    Po pierwsze Vivien, pisanie z Caps Lockiem całych komentarzy jest bardzo niekulturalne, miej to proszę na uwadze.
    A teraz do meritum:
    te swieta nie maja nic WSPOLNEGO Z BOGIEM
    Jak sama nazwa wskazuje, to Święta Bożego Narodzenia, świętujemy narodzenie Jezusa Chrystusa. Chrześcijanie wierzą, że Jezus Chrystus jest Bogiem. Wierzył w to Symeon, widzący Jezusa przy ofiarowaniu w świątyni, wierzyli w to Apostołowie, nawet demony krzyczały na Jego widok „Jezusie, Synu Boga Najwyższego […]” Nazwa jest więc adekwatna.

    NIE SA BIBLIJNE !!!
    Co nie jest biblijne? Chcesz dowodzić, że Biblia kłamie, i Jezus się nie narodził? Cóż, będzie problem, bo nawet pogańscy i skrajnie wrodzy chrześcijaństwu Rzymianie pisali, o cudotwórcy Jezusie. W szczególności: Publiusz Korneliusz Tacyt, Pliniusz Młodszy, Swetoniusz, Celsus…

    A CHOINKA BIERZE Z POGANSTWA !
    Prawdą jest, że ubieranie drzewka było praktykowane w różnych kulturach, również pogańskich.
    Tyle, że chrześcijanie nigdy nie przypisywali temu pogańskiej symboliki i nie robili ozdób z choinek ku czci żadnego bożka. Nie może być więc robienie ozdób z iglaków bałwochwalstwem, toteż mój Kościół katolicki nie zabrania. Nakazu robienia ozdób też nie ma. Ciekawe, że ten zwyczaj pochodzi z Alzacji i był propagowany przez Marcina Lutra, a katolicy przejęli go dopiero w XIXw.
    MIKOLAJ ROWNIEZ […bierze się z pogaństwa przyp. Wojtek]
    Kolejne kłamstwo. Zwyczaj obdarowywania się prezentami pochodzi od Mikołaja z Miry, biskupa, który słynął z tego, że składał podarunki-niespodzianki. Pewien mieszkaniec Patary stracił cały majątek i nie mógł zapewnić posagu córkom, a to wtedy skazywało niejako na prostytucję i żebractwo. Mikołaj słysząc tę historię postanowił przez okno wrzucić mieszek ze złotem do izby, w której mieszkała jedna z córek. Tak samo postąpił z dwoma pozostałymi. Dzięki temu wszystkie trzy dobrze wyszły za mąż. Dlatego na obrazach często przedstawia się go z trzema mieszkami.

    Reszty postu nie chce mi się komentować.

    Wesołych świąt życzę,

    • Wojtek said

      No cóż, post Vivien został usunięty, więc mój jest tak trochę w próżnię 😀 Ale poczytajcie, takie głupawe argumenty muszę zbijać bardzo często, może i Wam się przyda 🙂

    • Abi said

      @wojtek
      proponuje chocby pobiezna rozmowe z wujkiem googlem, zanim zaczniesz pisac bzdury. Tak, Swieta tak zwnane Bozego Narodzenia wywodza sie z poganstwa. W zasadzie kazdy w miare wyksztalcony czlowiek jest tego swiadomy.

      • Wojtek said

        proponuje chocby pobiezna rozmowe z wujkiem googlem
        Z tamtąd właśnie wracam, każdy argument jeszcze raz sprawdziłem, zanim wysłałem swojego posta. 🙂

        zanim zaczniesz pisac bzdury
        Suupppeeerrr. Ale tak się składa, że zarzucając mi „pisanie bzdur”, nawet nie spróbowałaś przedstawiać żadnych kontrargumentów.

        W zasadzie kazdy w miare wyksztalcony czlowiek jest tego swiadomy.
        Imputowanie komuś braku wykształcenia jest czymś, co kulturalni ludzie w procesie nazywanym dyskursem nazywają argumentum ad personam. Kiedy przeciwnik nie ma argumentów (a dodatkowo nie wie, jak kulturalnie prowadzić dyskusję) to zaczyna atakować samego oponenta, na przykład wyzywając go od „niewykształconych”. Oczywiście, taki zabieg to akt desperacji a zarazem strzał samemu sobie w piętę, bo nie pozostawia złudzeń o elementarnych brakach w wychowaniu i złych intencjach.

        Zarzut braku wykształcenia, zmusza mnie, co dla mnie krępujące, do oświadczenia, iż jestem „wykształciuchem”.
        Gorzej, w nadchodzącym roku mam w planach studia doktoranckie. 🙂

        życzę Wesołych Świąt,

      • Wojtek said

        … Bożego Narodzenia, oczywiście.

      • gustaf said

        @ Wojtek
        Wdajesz się w dyskusje z ludźmi piszącymi z caps lockiem i z błędami ortograficznymi. Nie mają szacunku dla języka Polskiego, dla ludzi czytających , i w końcu są na tyle leniwi, żeby przeczytać to co napisali i poprawić błędy zanim wpuszczą w komentarze.
        Nachapali się wiedzy po łebkach w szkole, Biblię mają tłumaczoną w roku 1998, wydaną pewnie w Izraelu i wklepaną w google .
        Jedyny argument , to „piszesz bzdury” a jedyne co możesz zrobić , to dać „linka”.
        Ja z czytaczami Biblii mogę podyskutować przy połówce i kaszance , a nie na forum ;))
        Zdrowych, Rodzinnych Świąt
        Bożego Narodzenia oczywiście ;))

      • VIVIEN said

        SMACZNEGO GUSTAW ! POLOWECZKA DOBRZE ZROBI NAPEWNO NA ROZJASNIENIE I NA SWIADOMOSC ! A SPRAWDZILES NA GOOGLACH CZY PRZYPADKIEM NIE DOSTANIEZ JAKIEGOS CHOROBSKA OD TEJ KASZANKI KTORA TO ZE SWINI WYLANA A SWINIKI FASZEROWANE SA ROZNYMI TRUTKAMI ? JA BYM NA TWOIM MIEJSCU DOBRZE TO SPRAWDZILA ! NO CHYBA ZE TAK JA POLOWECZKA ROZCIENCZYSZ – ZE WSZYSTKIE WIRY WYZDYCHAJA … – POZDRAWIAM – JESTEM POLKA ! :)))) TAKIM ZWYKLYM ZJADACZEM PYROW JAK TY ! TYLKO NIE JADAM KASZANKI :)))) BEEEEEEEEEEEEE -I NIE JESTEM ZYDEM ! :))))

      • hjk said

        ale kaszanke zazwyczaj sie smaży…)))
        …choc niektórzy jedza na surowo, to wtedy trzeba „odkazic”..))

  8. Bruno said

    Stefan Niesiołowski TW Leopold
    Oto fragmenty dokumentów IPN, ujawniających tę pierwszą “wpadkę” Niesiołowskiego z pierwszych tygodni śledztwa.
    Por. Dariusz Borowczyk z KM MO w Łodzi zanotował 20 czerwca 1970 r. o, godz.15.10, że Stefan Myszkiewicz Niesiołowski już 20 czerwca, podczas pierwszego zeznania, przyznaje się do tego, że istniał “Ruch”, który był organizacją konspiracyjną.
    Twierdzi jednak przytomnie, że nie było przywódców.
    21 czerwca 1970 r. Niesiołowski podczas przesłuchania wymienia nazwiska swojego brata Marka, Andrzeja i Benedykta Czumów, Andrzeja Woźnickiego.
    25 czerwca 1970 r. Niesiołowski rozszyfrowuje, kto kryje się pod pseudonimami, m.in. “Emil” (Emil Morgiewicz), “Jurek” (Benedykt Czuma). Sam zaprzecza swojej przynależności do “Ruchu” i współredagowania “Biuletynu”.
    28 czerwca 1970 r. kaja się: Wyjaśnienia, jakie wówczas (przed 28 czerwca 1970 r. – przyp. aut.) składałem odnośnie mojej przynależności i działalności w nielegalnym związku, częściowo były nieprawdziwe (…). Pragnę dziś wyjaśnić udział w nielegalnej organizacji w sposób szczery i zgodny z prawdą [fragment protokołu z przesłuchania; godz.8.40, przesłuchujący kpt. mgr Leonard Rybacki z Biura Śledczego MSW w Warszawie; pisownia zgodna z oryginałem].
    1 lipca 1970 r. Niesiołowski, wymieniając z nazwiska Andrzeja Czumę, ujawnia, że był bardzo aktywnym członkiem “Ruchu” i inicjatorem różnych akcji.
    11 lipca 1970 r. mówi: – Pragnę uzupełnić oraz sprostować pewne wyjaśnienia jakie złożyłem do protokółów w czasie poprzednich przesłuchań na temat podjętej przez nasz Ruch akcji spalenia muzeum Lenina w Poroninie. Celowo zatajałem pewne fakty, ażeby uchronić niektóre osoby od odpowiedzialności karnej. Dziś całkowicie zrozumiałem swoje niewłaściwe stanowisko w tej kwestii i dlatego pragnę, tak jak i w innych sprawach, mówić tylko szczerą prawdę [pisownia zgodna z oryginałem].
    Z dokumentów IPN wynika, że Wojciech Mantaj zaczął zeznawać 22 czerwca, Marek Niesiołowski – 25 czerwca, Benedykt Czuma – 28 czerwca, a Elżbieta Nagrodzka – 30 czerwca, po skonfrontowaniu jej z protokołami Stefana. Zeznania Niesiołowskiego składane od początku śledztwa były dla SB cennym podarunkiem. Po pierwsze – należał do grupy przywódczej i wiedział wszystko o wszystkich. Po drugie – został aresztowany w pierwszej grupie, kiedy ogromna większość członków “Ruchu” była jeszcze na wolności i mógł przyczynić się do kolejnych aresztowań. Po trzecie – jego załamanie, obok konkretnych korzyści dla SB, miało także znaczenie symboliczne: sygnał był jasny, jeden z dowódców sypie, okres heroizmu skończony, zaczyna się efekt domina.

  9. Bruno said

    Masoneria to autostrada do piekła

    Z dr. Peterem Bielikiem, jednym z największych słowackich, katolickich specjalistów w kwestiach związanych z masonerią, rozmawia Stanisław Krajski

    Pana dorobek obejmuje ponad 200 publikacji. Jakiej tematyki dotyczą te prace?
    – Podejmuję zarówno problematykę historyczną, jak i współczesną. Moje artykuły są często reakcją na nieprawdziwe i w taki czy inny sposób oszukańcze twierdzenia dotyczące Kościoła katolickiego, przede wszystkim jego przeszłości. Bez względu na to, że zakończył się komunizm, stale występują silne tendencje, szczególnie w mediach, fałszowania historii. Dotyczy to na przykład kwestii inkwizycji czy procesów o czary. Te zafałszowania mają odwieść ludzi od Kościoła katolickiego, spowodować, by katolicy źle myśleli o swoim Kościele, żeby wstydzili się swojej wiary, wyrzekali się jej. A my przecież nie mamy powodu wstydzić się swojej historii, choć tworzyli ją ludzie słabi. Wręcz przeciwnie – mamy być z niej dumni.
    Wiele swoich prac poświęciłem też sprawom słowackim, szczególnie wydarzeniom podczas II wojny światowej. Wtedy powstało samodzielne państwo słowackie, którego prezydentem był ksiądz katolicki ks. Józef Tiso. W swoich publikacjach broniłem tego kapłana. Starałem się pokazać prawdę o nim i I Słowackiej Republice.
    Pisałem też o słowackim powstaniu, które wybuchło w 1944 r., ukazując jego negatywną stronę, zwracając uwagę na to, że nie było ono w słowackim interesie. Po 1945 r. powstał kult tego powstania. Przedstawiano je jako jedno z największych i najbardziej pozytywnych wydarzeń w historii Słowacji. Jeszcze dzisiaj na Słowacji obchodzi się rocznicę jego wybuchu jako święto państwowe.

    Pisał Pan też wiele o masonerii. Wyszła nawet książka Pana autorstwa na ten temat.
    – Na Słowacji nie ukazała się dotąd, tak jak w innych, większych, krajach europejskich, bardziej obszerna publikacja dotycząca masonerii, która by jej nie idealizowała, która ukazywałaby zagrożenia, jakie niesie wolnomularstwo.

    Dlaczego podejmuje Pan właśnie te, a nie inne problemy?
    – Podejmuję tematy, które dotyczą spraw ważnych i rzadko poruszanych, takie, z którymi trudno jest dotrzeć do prawdziwych informacji. Nie każdy ma dostęp do publikacji, których nie ma w księgarniach, które zostały wydane ponad 100 lat temu. Nie każdy może studiować źródła w archiwach, które są przecież tylko w największych miastach.

    Tak przy okazji. Jaka jest obecnie sytuacja Kościoła katolickiego na Słowacji? Wiem, że są katolickie gazety i wydawnictwa, katolickie uczelnie czy wydziały na uniwersytetach, że jest katolickie radio. Czy jednak katolicy nie zostali przez siły liberalne, lewicowe, masońskie zepchnięci na margines życia społecznego?
    – Sytuacja Kościoła katolickiego na Słowacji nie jest najlepsza. Większość dzieci uczęszcza w szkole na lekcje religii, ale rodzice najczęściej nie mogą im służyć jako wzór żywej wiary. Podczas reżimu komunistycznego zniszczono wiele kościołów. Najgorszy nie jest jednak brak kościołów, ale brak katolickich mediów. Działa katolickie radio Lumen („Światło”), którego słucha około 200 tys. ludzi, co stanowi około 5 proc. społeczeństwa. Zaczyna nadawać katolicka telewizja, ale brakuje katolickiej prasy. Jest tylko jeden tygodnik o nakładzie 80 tys. egzemplarzy (na początku lat 90. – 120 tys.). W liberalnych mediach wciąż wzrasta liczba programów antykatolickich. Mało katolików dba o to, by w Sejmie znaleźli się posłowie o katolickiej orientacji czy choćby spełniający podstawowe kryteria moralne. Wpływ praktykujących katolików na życie społeczne i polityczne jest bardzo ograniczony.

    Jak, według Pana, można krótko i celnie scharakteryzować masonerię?
    – Masoneria to autostrada do piekła. Ze względu na swoje dwie główne doktryny – liberalizmu i okultyzmu, godzi ona wprost w najważniejsze przykazanie: kochać Boga ponad wszystko. Kiedy zaś już nie pełnimy swoich powinności wobec Boga, przestajemy też spełniać swoje powinności wobec bliźniego. Masoneria prowadzi ludzi do złamania wszystkich przykazań Dekalogu. Bezpośrednio prowadzi do stłumienia religijności w życiu, na przykład likwidując szkoły kościelne, skłaniając do pracy w niedzielę (na przykład poprzez otwieranie w tym dniu sklepów), zmierza do legalizacji aborcji, eutanazji, rozwodów, homoseksualizmu, pochwala pozamałżeńskie życie seksualne, antykoncepcję, propaguje szkodliwe z moralnego, ale również zdrowotnego, punktu widzenia obyczaje. Domaga się likwidacji majątku Kościoła katolickiego. A to jest przecież rabunek. Swoje cele realizuje często poprzez przemoc i za nic ma ludzkie życie i własność prywatną.

    Co stanowi, według Pana, najważniejszy element masońskiej doktryny?
    – Biorąc pod uwagę wypowiedzi czołowych wolnomularzy, najważniejszym elementem ich ideologii jest gnoza. Gnoza towarzyszy starożytnemu pogaństwu, w którym istotnym elementem jest magia.

    Kogo masoneria uznaje za swojego największego przeciwnika?
    – Według wypowiedzi głównych ideologów masonerii oraz biorąc pod uwagę ich działalność, należy bez żadnych wątpliwości stwierdzić, że za największego swojego przeciwnika masoni uważają Kościół katolicki.

    Jakie są największe zagrożenia ze strony masonerii dla Kościoła?
    – Największym niebezpieczeństwem dla Kościoła katolickiego ze strony masonerii jest wnikanie jej zasad w myślenie i, co za tym idzie, działanie katolików, zwłaszcza duchownych. Obecnie mamy wielu katolików, którzy pod wpływem grzechu pierworodnego i masońskiej propagandy zachowują się tak, jakby służyli dwóm panom. Z jednej strony uważają się za katolików, a z drugiej strony przyjmują w myśleniu i w praktyce podstawowe zasady wolnomularstwa: nieograniczoną dopuszczalność aborcji, antykoncepcji, pozamałżeńskiego życia seksualnego, rozwodów, sterylizacji itp. A przecież Chrystus jasno powiedział: „Nie będziesz dwóm panom służył”.

    A jakie zagrożenia stwarza masoneria dla państw narodowych, dla Słowacji, dla Polski?
    – Wolnomularstwo chce zniszczyć państwa narodowe. Chce wytworzyć jedno państwo światowe, dla którego europejskie federalne państwo jest tylko formą wstępną, przejściową. Polska i Słowacja mają przekształcić się w mało znaczące administracyjne jednostki tego organizmu, o których będzie się stanowić poza ich terytorium. Charakterystyczne dla państwa federacyjnego jest to, że najważniejsze decyzje podejmuje władza centralna, a nie władze lokalne. Może tak być, że przyszła władza polska będzie posiadać takie kompetencje, jakie posiadają dziś obecne polskie województwa. Być może Polska i Słowacja przestaną istnieć jako oddzielne jednostki administracyjne i będą funkcjonować w ramach nowych struktur.

    Czy na Słowacji masoneria ma duże wpływy?
    – Tak, masoneria ma na Słowacji wielkie wpływy. Większość ludzi działa tu według masońskich zasad, a nie według chrześcijańskich wartości. Główne mass media są antychrześcijańskie i promasońskie.

    Wiem, że zajmuje się Pan również rolą masonerii w państwach byłego obozu socjalistycznego. Jak na przykład wygląda sytuacja masonerii w Rosji?
    – Według rosyjskiego publicysty Olega Płatonowa, masonom sprzyjali ostatni przywódca komunistyczny Gorbaczow i niektórzy liberalni polityczni doradcy prezydenta Jelcyna oraz inne osoby z jego otoczenia: Burbulis, Czubajs, Gajdar, Jawlinski, Stankievicz itd. To oni stali za wprowadzeniem „reform” gospodarczych, które spowodowały w Rosji chaos i spowodowały, że większość społeczeństwa rosyjskiego zbiedniała, a pojawiły się nieliczne bardzo bogate osoby.

    W Polsce we wrześniu tego roku odrodziła się loża B’nai B’rith. Co Pan wie o tym odłamie masonerii?
    – Międzynarodowa organizacja B’nai B’rith została założona w 1843 roku w Nowym Jorku wyłącznie przez Żydów. Z tego, co wiem, formalnie nie jest to masoneria, ale z masonerią łączy ją sposób wyboru członków, rytuał, hierarchiczny porządek, a zwłaszcza duch. Mówi się, że ta organizacja odgrywa decydującą rolę w masonerii.

    Jak Pan ocenia rolę i znaczenie masonerii w Polsce?
    – Tak jak w całej Europie, tak w Polsce masoneria ma wielkie znaczenie. Miała wpływ na dokonanie rozbiorów Polski pod koniec XVIII wieku, na charakter i przebieg powstań 1794, 1830 i 1863 roku. W tej części Polski, która była pod zaborem niemieckim, zabiegała o germanizację i protestantyzację Polaków. Była inicjatorem powstania sekty mariawitów. Po odrodzeniu Polski w 1918 roku wielu przedstawicieli nowej władzy i ministrów było masonami. Miała wpływ na powstanie „Solidarności”. Jej wpływy w Polsce wzmocniły się w sposób szczególny w czasie istnienia komunistycznego reżimu, który w znacznej mierze realizował masońskie zasady, np. wprowadzenie aborcji na życzenie. Komunistyczny reżim, lansując masonerię, wpływał na ludzkie myślenie i sposób zachowania ludzi, czego skutki widać do dziś. Nie wiem, jaki jest dziś wpływ masonerii na życie społeczne, gospodarcze i polityczne Polski, ale przypuszczam, że znaczny, choć na pewno nie tak wielki jak w zachodniej Europie.

    Wiedza na temat działalności i celów jest wciąż zbyt mała. Jakie działania powinniśmy jako katolicy podjąć, aby najskuteczniej przeciwstawić się masonerii?
    – Musimy dążyć do tego, by żyć według wskazań wiary katolickiej. Musimy ją lepiej poznawać. Powinniśmy też zdobywać wciąż wiedzę o masonerii, jej taktyce, programie, metodach, by nie oddziaływały na nas jej sugestywne kłamstwa, nawet wtedy, gdy są powtarzane wszędzie tysiące razy i podawane nam w różnorakich formach.
    Kłamstwo zawsze pozostanie kłamstwem, niezależnie od tego, ile razy się je powtórzy, czy je będą powielać ubodzy intelektualnie uczeni z akademickimi tytułami, politycy bez charakteru, skorumpowani dziennikarze. W najważniejszych sprawach powinniśmy kierować się wskazaniami naszych duchowych ojców, przede wszystkim Ojca Świętego.

    Czy my, katolicy różnych krajów, nie powinniśmy zjednoczyć się w obronie przed masońskimi zakusami, przed demoralizacją i dechrystianizacją? Jeżeli tak, to w jaki sposób powinniśmy to robić?
    – Myślę, że tak być powinno. Masoni zawsze się wszędzie jednoczą i poprzez to osiągają wiele zamierzonych przez siebie celów. Na przykład utworzyli w Parlamencie Europejskim swoją osobną lożę. Podobnie mogliby postępować katolicy, a więc również na przykład posłowie do Parlamentu Europejskiego reprezentujący orientację chrześcijańską. Moglibyśmy tak postępować też w wielu innych dziedzinach.

    Dziękuję za rozmowę.

  10. ALFA said

    Życzę Wam radosnych świąt pełnych ciepła. By w chwilach refleksji choć na chwilę zatrzymać się i spostrzec to, czego nie widać w ciągłym biegu – proste radości.

  11. demonoid76 said

    Walczyć ze ściemą. Potrzeba duchowego przebudzenia – do tego wszyscy zmierzamy. Rządy światowe muszą upaść. Korporacje stojące za plecami tych rządów muszą zostać zmiecione z powierzchni ziemi w jakimkolwiek sensie – nie ma innego wyjścia – pamietajcie „walka duchowa” trwa. Nie skupiajcie sie na pierdołąch – walczyć z rządem ktory jest na usługach satanistów to głowny nasz cel a jeszcze wazniejszy dokonać duchowego przebudzenia zaczynając od samego siebie. NIe będzie dla mnie żadnych świat i obżerania sie typowo polskiego lenistwa myslowego nad flaszczeczką i karpiem – plus papka z telewizorni dla otępialych – nie ma świat dopóki rządzi ponad nami i steruje tym wszystkim banda zwyrodnialców – najgorszych kryminalistow w dziejach ziemi.

  12. Wojtek said

    skoro google ci podpowiedzial, ze Boze Narodzenie ma korzenie w chrzescijanstwie to ja poprosze o linki.

    Ja nie wiem, ale Ty na prawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, albo próbujesz (nieudolnie z resztą) udowadniać kwadraturę koła. O „chrześcijańskości” Świąt Bożego Narodzenia napisałem w pierwszym poście, parę pięter wyżej. Dalej szukasz, kwadratowych jaj, ale ani jednego, powtarzam, ANI JEDNEGO argumentu nie podajesz, na poparcie swoich teorii.

    Po wpisaniu w Google: +Boże +Narodzenie +Chrześcijaństwo wyskakuje 112000 stron, mam Ci zacząć tu przeklejać linki po kolei, czy jak?! Tobie Google pokazuje „brak wyszukiwań spełniających powyższe kryteria”, dobrze rozumiem?

    Jak to mozliwe, ze pierwsi chrzescijanie nie obchodzili tak “waznego” swieta?
    Ich się pytaj, nie mnie. Skąd mam wiedzieć dlaczego, przecież tam nie żyłem.

    Jezus, gdy zostal stracony mial 33 i pol roku. Liczymy 6 miesiecy wstecz od marca i gdzie jestesmy? Przy koncu grudnia? Bo mnie wychodzi poczatek pazdziernika. Ale ja mialam 5 z matmy 🙂

    Ale z wiedzy o świecie powinnaś mieć pałę. Z historii też.
    Data śmierci i narodzin Jezusa Chrystusa, są datami hipotetycznymi. Nikt nie wie jaki był dzień narodzin, bo nikt nie prowadził takich rejestrów. Z grubsza jedynie wiadomo, że został zabity na wiosnę. Do tego dochodzi fakt, że w międzyczasie używano przynajmniej trzech różnych kalendarzy. Żydzi dodatkowo mieli swój własny kalendarz, mało tego nawet dobę inaczej dzielili. Nie mieli 24 godzin, ale tzw. straże. No i jest jeszcze problem obliczania dni przestępnych.

    A teraz przeklejka z Wikipedii:
    Najstarszym znanym nam dziś autorem, który pisał o narodzinach Jezusa w grudniu, jest Hipolit. W datowanym na 204 Komentarzu do Księgi Daniela (4,23,3) pisał on: Pierwsze przyjście Pana naszego wcielonego, w którym narodził się w Betlejem miało miejsce ósmego dnia przed kalendami styczniowymi (tzn. 25 grudnia)

    Dzień 25 grudnia jako datę dzienną obchodzenia pamiątki Bożego Narodzenia podał też rzymski historyk Sekstus Juliusz Afrykański w swojej Chronographiai, w roku 221.

    Datę 25 grudnia, przyjętą za czas narodzin Jezusa, próbuje też wyjaśnić tzw. hipoteza obliczeniowa. Jej autorem jest L. Duchesne, który opierając się na tekstach Statuta Hipolita
    Rzymskiego (ok. 170—235) i De Pascha computus z 243 r., w 1889 obliczył daty życia Jezusa.

    KONIEC WIKIPEDII

    Do 313r. Edyktu mediolańskiego, chrześcijaństwo było tępione jako sekta, a chrześcijanie mordowani. Stanowiło bowiem zagrożenie dla Cesarstwa i pogańskiego kultu cesarza jako Boga.

    Żeby ukrócić obchodzenie święta Bożego Narodzenia cesarz Aurelian nakazał obchodzenie nowego święta, synkretycznego kultu Sol Invictus w 274r. a tych którzy go nie obchodzili zabijać, co było wymierzone przeciw chrześcijanom.

    • ALFA said

      Boże Narodzenie jest objawieniem tajemnicy Bożego Miłosierdzia, niczym przez nas niezasłużonej Bożej Miłości, która zniża się do najzatwardzialszych grzeszników i podnosi z największych upadków. Do tego stopnia Bóg ukochał nas grzesznych ludzi, że „przez wcielenie swoje zjednoczył się jakoś z każdym człowiekiem. Ludzkimi rękami pracował, ludzkim myślał umysłem, ludzką działał wolą, ludzkim sercem kochał” (Gaudium et Spes, 22).Boże Narodzenie objawia nam prawdę o nieskończonej godności każdego człowieka. O godności osoby ludzkiej nie decyduje pochodzenie, narodowość, status społeczny, iloraz inteligencji ale tylko człowieczeństwo, z którym zjednoczony jest Chrystus. Taką samą godność i wartość ma dziecko poczęte w łonie matki i człowiek dorosły, laureat Nagrody Nobla i umysłowo upośledzony, milioner i żebrak. Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie (Ga 3, 28). Tak więc w noc Bożego Narodzenia rozbrzmiewa radosna prawda, że dzięki Chrystusowi każda ludzka istota posiada nienaruszalne prawo do życia i wolności sumienia, którego żadne ludzkie prawo nie może nigdy nikomu odebrać.

      To, co odróżnia chrześcijaństwo od innych religii, to wstrząsający fakt Wcielenia. Prawdziwy Bóg staje się prawdziwym człowiekiem w łonie dziewicy Maryi: Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (Mt 1:18).

    • ALFA said

      Bóg rodzi się w stajni betlejemskiej, staje się ubogim i bezdomnym, aby nas obdarzyć swoim Bóstwem daje nam moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi (J 1, 12). Boże Narodzenie mówi nam o radości Boga, który w wielkiej prostocie i pokorze daje nam całą swoją miłość i szczęście abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo (Gal 4, 5)i stali się uczestnikami Boskiej natury (2 P 1, 4). Boże Narodzenie jest więc objawieniem niewyobrażalnych perspektyw dla każdego człowieka: Syn Boży stał się człowiekiem, aby uczynić nas Bogiem (św. Atanazy). Pan Bóg staje się jednym z nas, bierze na siebie wszystkie konsekwencje naszych grzechów, aby poprzez cierpienie, śmierć i zmartwychwstanie dać każdemu człowiekowi szansę wiecznego życia i pełni szczęścia poprzez przebóstwienie naszej śmiertelnej ludzkiej natury.

      Ojciec Święty Jan Paweł II przypomina nam, że człowiek, który chce zrozumieć siebie do końca -nie wedle jakichś tylko doraźnych, częściowych, czasem powierzchownych, a nawet pozornych kryteriów i miar swojej własnej istoty musi ze swoim niepokojem, niepewnością, a także słabością i grzesznością, ze swoim życiem i śmiercią, przybliżyć się do Chrystusa. Musi niejako w Niego wejść z sobą samym, musi sobie „przyswoić „, zasymilować całą rzeczywistość Wcielenia i Odkupienia, aby siebie odnaleźć. Jeśli dokona się w człowieku ów dogłębny proces, wówczas owocuje on nie tylko uwielbieniem Boga, ale także głębokim zdumieniem nad sobą samym.

      Jakąż wartość musi mieć w oczach Stwórcy człowiek, skoro zasłużył na takiego i tak potężnego Odkupiciela (por. hymn Exsultet z Wigilii Wielkanocnej), skoro Bóg Syna swego Jednorodzonego dał, ażeby on, człowiek nie zginął, ale miał życie wieczne (por. J 3, 16). Właśnie owo głębokie zdumienie wobec wartości i godności człowieka nazywa się Ewangelią, czyli Dobrą Nowiną. Nazywa się też chrześcijaństwem (Encyklika Redemptor Hominis , 10). Boże Narodzenie objawia nam prawdę o Bogu, który ukochał nas do szaleństwa i pragnie abyśmy w pełni Mu zaufali, otwierając swoje serca na dar Jego przebóstwiającej miłości. Pan Jezus mówił św. siostrze Faustynie:
      Pragnę zaufania od swoich stworzeń, zachęcaj dusze do wielkiej ufności w niezgłębione miłosierdzie moje. Niechaj się nie lęka do mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia mojego ” (Dz 1059).

    • ALFA said

      KIEDY NARODZIŁ SIĘ JEZUS CHRYSTUS ?

      Moment przyjścia na świat Chrystusa Pana dał początek obliczaniu lat według ery chrześcijańskiej, zwanej też „erą dionizyjską”, bądź po prostu „naszą erą”. System ten wprowadził w roku 525 kanonista i chronograf rzymski Dionizy Mały. Problem tkwi w tym, że w rzeczywistości nie wiemy dokładnie, kiedy urodził się Jezus Chrystus. Datę tę próbował ustalić wspomniany już Dionizy, jednakże jego obliczenia wskazujące na rok 754 od założenia Rzymu (według kalendarza rzymskiego), jako datę narodzin Chrystusa, jakkolwiek obowiązujące przez wieki całe, nie były ścisłe. Dionizy pomylił się, jak sądzono do niedawna, o 4 lata. W rzeczywistości pomyłka okazała się być większa.

      Pomoc w dokładniejszym ustaleniu tej daty stanowi wzmianka z Mt 2,1, mówiąca o narodzinach Chrystusa za czasów Heroda Wielkiego. Herod umarł w ostatnich dniach marca lub na początku kwietnia w 4 roku p.n.e, zatem uwzględniając czas potrzebny na wydarzenia opisane przez św. Mateusza, a więc pokłon magów, rzeź niewiniątek, ucieczkę Świętej Rodziny do Egiptu i jej tam pobyt, co działo się jeszcze za życia Heroda Wielkiego, należy przyjąć, że Jezus Chrystus urodził się na kilka lat przez jego śmiercią, zatem przez rokiem 4. p.n.e. Niezwykle pomocną w ustaleniu przybliżonej daty narodzin Chrystusa jest wzmianka zamieszczona przez św. Łukasza w jego przekazie ewangelicznym (Łk 2,1-2). Ewangelista pisze, że rzecz działa się za panowania cezara Augusta Oktawiana (władał cesarstwem w latach 31 p.n.e. – 14 n.e.) podczas zarządzonego przez niego spisu ludności, wówczas „gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz”. Mowa tu o Publiuszu Sulpicjuszu Kwiryniuszu pełniącym od 12 roku p.n.e. urząd konsula odpowiedzialnego za politykę rzymską na Bliskim Wschodzie, a od 6 roku n.e. sprawującym urząd gubernatora (wielkorządcy) Syrii. Cesarz August w okresie swego panowania przeprowadził trzy razy spis obywateli Imperium Rzymskiego, mianowicie w latach 28 i 8 p.n.e. oraz w roku 14 n.e. Niezależnie od spisu obywateli rzymskich odbywały się regularne spisy ludności w poszczególnych prowincjach cesarstwa. Wiadomo np., że tego rodzaju spisy miały miejsce w Egipcie co 14 lat. Autor Dziejów Apostolskich (Dz 5, 37) podaje, a zromanizowany historyk żydowski Józef Flawiusz to potwierdza, iż takie wydarzenie miało miejsce w Palestynie w roku 6 n.e. Jeżeli zatem przyjąć, że spisy ludności w Palestynie, podobnie jak w sąsiednim Egipcie, odbywały się co 14 lat, to poprzedni spis w ojczyźnie Chrystusa Pana przypadłby na rok 8-7 p.n.e., a więc mniej więcej w tym samym czasie, w którym Oktawian August zarządził drugi spis obywateli rzymskich. Wszystko by się zgadzało, gdyby nie fakt, że w tym czasie Kwiryniusz nie był jeszcze wielkorządcą Syrii. Był nim niejaki Sentius Saturninus i to on rozpoczął wzmiankowany spis ludności Palestyny. Zdaniem Tertuliana spis ten rozpoczęty przez Sentiusza dokończył Kwiryniusz, św. Łukasz zaś piszący z dość odległej perspektywy czasowej przypisał go właśnie Kwiryniuszowi, jako postaci wówczas na Wschodzie zdecydowanie bardziej znanej. Trzeba przyznać, iż hipoteza ta ma duże walory prawdopodobieństwa, tym bardziej, że z pomocą śpieszą tu egzegeci, sugerując, że fragment Łk 2,2 należałoby przetłumaczyć: „spis ten odbył się zanim Kwiryniusz został wielkorządcą Syrii”. Taka wersja tłumaczenia, zdaniem filologów, jest możliwa. Usuwa ona trudności i wśród znawców Biblii ma dziś wielu zwolenników. Uwzględniając zatem wszystkie te, skąpe wprawdzie, ale tym bardziej cenne informacje, wypada przyjąć, że Chrystus Pan przyszedł na świat między 8 a 6 rokiem p.n.e. (746-748 r. według kalendarza rzymskiego) za panowania cesarza Oktawiana Augusta w czasie spisu ludności Palestyny przeprowadzonego przez gubernatora Syrii Sentiusza Saturninusa.

      Żaden z Ewangelistów nie określił dnia ani miesiąca narodzin Jezusa. Tradycja Kościołów Wschodniego i Zachodniego z małymi wyjątkami przyjmuje zgodnie, że wydarzenie to miało miejsce w zimie. Ni słowem nie wspomina natomiast o miesiącu i dniu narodzin, stąd też problemem jest wyjaśnienie ustanowienia daty Bożego Narodzenia na dzień 25 grudnia, obchodzonego przez chrześcijan jako dzień święty dopiero od końca III wieku lub początku wieku IV. Kościół pierwotny sprawą tą, jako nieistotną w zbawczym dziele Chrystusa, nie zaprzątał sobie głowy. Według najbardziej rozpowszechnionej interpretacji chrześcijanie III wieku nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa celowo obrali tę datę symboliczną, a mianowicie dzień przesilenia zimowego. Chodziło o to, by obchodzonemu w tym dniu w Rzymie pogańskiemu świętu narodzin boga Słońca, ustanowionemu jako święto państwowe przez cesarza Aureliana właśnie w końcu III wieku, przeciwstawić narodzenie Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa – „Słońca sprawiedliwości” (Mal 3,20), „Światłości świata” (J 8,12), „Światła na oświecenie pogan” (Łk 2,32). Zwolennicy innej hipotezy, opierając się na przekazach apokryficznych Nowego Testamentu, uzasadniają wybór daty Bożego Narodzenia przekonaniem chrześcijan, że poczęcie Chrystusa Pana dokonało się 25 marca (Zwiastowanie NMP), zatem Jego narodzenie winno mieć miejsce w dziewięć miesięcy później, czyli 25 grudnia.

      Dla nas chrześcijan przełomu tysiącleci wydaje się trudnym do zaakceptowania fakt, że dzień, w którym Chrystus, Bóg-Człowiek, ujrzał światło dzienne, ginie w mrokach dziejów. Jednakże w owej tajemniczości tkwi i piękno i głęboki sens. Oto Ten, który jest Panem czasu i w czasie zaistniał uznał za stosowne postawić człowieka, wszak koronę stworzeń, w sytuacji, w której ten zachłyśnięty dzisiaj potęgą swego intelektu, nie jest w stanie wystawić swemu Stwórcy metryki urodzenia. Czy problem tkwi tylko w niekompletności źródeł ? A może lekcja pokory…

  13. Poszukiwacz said

    Jeśli chcecie się dowiedzieć o pochodzeniu świąt Bożego Narodzenia i związanych z nim zwyczajów, (dawanie prezentów, ubieranie drzewka itd.) wygooglujcie sobie „saturnalia” i poczytajcie kto, kiedy i jak je obchodził. Biblia nie wspomina o dacie narodzin Jezusa, bo widocznie nie było takiej potrzeby. Przyjście na świat mesjasza było ważnym wydarzeniem ale ważniejsze jest to co się stało na Golgocie, o czym wielu zapomina. Jeśli chcemy pamiętać o Jezusie to pamiętajmy o nim cały rok, a nie tylko 2 dni w roku.

    • ALFA said

      Boże Narodzenie
      PDF iconPrintable PDF Version
      Wywodzi się z Biblii – czy Pogaństwa?

      Ludzie wszędzie myślą, że Święta Bożego Narodzenia są najpiękniejszymi chrześcijańskimi świętami. Bez zadawania żadnych pytań założyli, że obchodzenie tych świąt jest konieczne. Przyjęli, że Jezus urodził się 25 grudnia i że Biblia wyznacza ten dzień, by był świętowany przez Chrześcijan.

      TO JEST KŁAMSTWO! Istnieje wiele faktów o których powinniśmy być poinformowani. Przestańmy to więcej ignorować (reprezentując Chrześcijański naród).

      Słowo ‚Christmas’ znaczy ‚mass of Christ’ (msza Chrystusa), czy jak poźniej skrócono – ‚Christ-mass’. Pochodzi od mszy rzymskokatolickiej. Ale skąd przejęli to katolicy? … Z pogańskich obchodów 25 grudnia urodzin ‚Sola’, boga słońca! Obchody tego dnia były starożytnym rytuałem baalistycznym – który Biblia zupełnie potępia. Nie wspomina o tym Nowy Testament, czy apostoł Paweł, czy też wczesny prawdziwy kościół! Jedną z opowieści Paweł wspomina w 2 TYMOTEUSZA 4:4. Stwierdza, że obchodzenie świąt może znudzić świat i zaprowadzić w podążanie za słabą i pozbawioną mocy Ewangelią!

      ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA WCALE NIE SĄ URODZINAMI CHRYSTUSA. Nie pochodzą od Chrześcijan, ale od pogan z Babilonu. Niektórzy powiedzą, „Cóż z tego? Ważny jest nastrój tego czasu”.

      Pójdźmy trochę dalej…

      JEZUS nie urodził się 25 grudnia, ani też w czasie zimy. Dlaczego? Ponieważ pasterze pilnowali na polu swych owiec w nocy (ŁUKASZA 2:8). Przed 15 października w Palestynie pasterze zawsze zabierali swoje owce z pastwisk, by chronić je przed zimnem i deszczem. (Zobacz PIEŚNI NAD PIEŚNIAMI 2:11 i EZDRASZA 10:9,13). W Palestynie zima jest porą deszczową i pasterze w tym czasie pozostają w domu. Wśród Żydów zwyczajem było w owych dniach wyprowadzać owce na pola i opuszczać pastwiska podczas Passover (wczesnej wiosny) i przyprowadzać je do domu w momencie pojawienia się pierwszego deszczu. Pasterze czuwali w dzień i w nocy. Żadna encyklopedia nie powie nam, że Chrystus nie urodził się 25 grudnia; data Jego narodzin nie jest znana. Jeżeli Bóg chciałby, aby człowiek świętował narodziny Dzięciątka jako ‚Boże Narodzenie’, zawarłby wskazówkę w Swoim Słowie i nie chciałby utrzymywać tej daty w tajemnicy.

      POWINNIŚMY BYĆ POINFORMOWANI, ŻE BIBLIA NIE ZAWIERA ANI JEDNEGO SŁOWA MÓWIĄCEGO NAM BYŚMY OBCHODZILI ‚BOŻE NARODZENIE’.

      Uznane encyklopedie wskazują, że Boże Narodzenie nie było obchodzone przez pierwszych dwieście, trzysta lat po narodzeniu Chrystusa. Więc, JAK wprowadzono ten pogański zwyczaj? SKĄD naprawdę pochodzi?

      Nimrod, wnuk Hama (jeden z synów Noego), był prawdziwym propagatorem babilońskiego systemu, który w czasie jego życia opanował świat. Był to ustrój zorganizowanej konkurencji, bazującej na wytwarzającym korzyści systemie ekonomicznym. Nimrod zbudował wieżę Babel, starożytną Niniwę i inne miasta. Imię ‚Nimrod’ pochodzi od hebrajskiego słowa ‚Marad’, ozna-czającego ‚rebelionista’. Nimrod był do tego stopnia zły i bezobożny, że poślubił swoją własną matkę – Semiramis. Po wczesnej śmierci Nimroda, jego matka-żona szerzyła diabelską naukę, że żyje on nadal jako duch. Twierdziła, że w nocy z uschniętego pnia drzewa wyrosło wiecznie zielone drzewko, które symbolizuje nowe życie zmarłego Nimroda. W każdą rocznicę jego urodzin Nimrod miał odwiedzać to zawsze zielone drzewo i zostawiać pod nim prezenty. 25 grudnia był dniem urodzin Nimroda: tutaj mamy prawdziwą genezę ‚bożonarodzeniowego drzewka’.

      Na skutek jej intrygi Babilończycy zaczęli stopniowo postrzegać Semiramis jako ‚Królową Nieba’, a Nimrodowi zaś nadawano różne imiona m.in. ‚Bożego Syna Nieba’. Po długim okresie bałwo-chwalstwa Nimrod czczony był również, jako Mesjasz, Syn Baala i Bóg Słońca. Ten babiloński kult ‚matki i dziecka’ (Semiramis i odrodzonego Nimroda) stał się głównym obiektem czci. Czczenie ‚matki i dziecka’ rozprzestrzeniło się z Babilonu na cały świat. Zmieniły się tylko imiona w zależ-ności od kraju. W Egipcie byli to, ‚Izis i Ozyrys’, w Azji, ‚Cybele i Dosius’, w pogańskim Rzymie, ‚Fortuna i Jupiter’. Nawet w Grecji, Japonii, Chinach i Tybecie znaleźć można było obiekty czci Madonny – długo przed narodzeniem Jezusa Chrystusa, Zbawiciela świata.

      W czwartym i piątym wieku kiedy poganie z rzymskiego świata tysiącami zaczęli przyjmować no-we popularne ‚Chrześcijaństwo’, wnosili swoje pogańskie zwyczaje i wierzenia pod chrześcijańsko brzmiące imiona. Pomysł Madonny ‚matki i dziecka’ stał się bardzo popularny, zwłaszcza w czasie świąt Bożego Narodzenia. Każdego roku w święta ludzie śpiewają kolędę „Cicha Noc, Święta Noc” z rodzinnym tematem ‚matki i dziecka’. Dzisiaj jesteśmy urodzeni w babilońskim świecie, przez całe nasze życie wychowani w szacunku do tych form jako świętych. Nigdy nie pytaliśmy skąd się wywodzą; czy z Biblii, czy też z pogańskiego bałwochwalstwa.

      NASZ BÓG NAKAZUJE Swojemu ludowi „”Wołaj na całe gardło, nie powściągaj się, podnieś jak trąba swój głos i wspominaj mojemu ludowi jego występki…”” (IZAJASZA 58:1); i powinniśmy zdać sobie sprawę, że prawdziwe pochodzenie świąt Bożego Narodzenia wywodzi się z Babilonu. W Egipcie zawsze wierzono, że syn ‚Izis’ (egipskie imię ‚Królowej Nieba’) urodził się 25 grudnia. Dlatego też poganie obchodzili te sławne urodziny na wiele wieków przed urodzeniem Chrystusa. Biblia nie zawiera ani jednego słowa mówiącego nam, że powinniśmy czcić ‚matkę i dziecko’; apostołowie i wczesny kościół nie oddawali im czci, dzisiaj także możemy znaleźć ludzi, którzy tego nie robią!

      W ŁUKASZA 1:28, 42 i 48 Maria ukazana jest jako wielce błogosławiona przez Boga, ale nie ma mowy o tym by wysławiać ją, czy robić z niej istotę boską, podczas gdy była jedynie człowiekiem. Rozpowszechniony kult Marii, jako ‚matki Boga’ – doktryna o niepokalanym poczęciu, która odnosi się do niej jako fałszywego pośrednika pomiędzy Bogiem a człowiekiem – jest kontynuacją starożytnego babilońskiego bałwochwalstwa rozpoczętego przez Semiramis, żonę Nimroda. Jest to szatańskie kłamstwo, które trzyma nasze oczy z dala od Jezusa Chrystusa, powstałego Pana – siedzącego po prawicy Boga; który nie jest dzieciątkiem, ani nie leży w grobie, ale który zasiada razem ze Swoim Ojcem, naszym Bogiem.

      Tak więc w ten sposób, ta starożytna, bałwochwalcza pogańska ‚tajemnica’ została przekazana przez pogańskie religie, Kościołowi Rzymskokatolickiemu, a stamtąd protestanckim denominacjom i powszechnie ludziom.

      Pochodzenie Wieńca Adwentowego, Jemioły i Drzewka Bożonarodzeniowego:

      Wśród starożytnych pogan, jemioła używana była na Świętach Solistycznych, ponieważ była uważana za poświęconą słońcu! Uczono, że posiada cudowną siłę uzdrawiania. Poganie mieli w zwyczaju składanie pocałunków pod jemiołą tuż przed wielką ucztą i pijaństwem, poświęconym obchodom śmierci ‚starego słońca’ i narodzinom ‚nowego słońca’. Jemioła poświęcona na pogańskich świętach, jest pasożytem i niszczycielem drzew na których rośnie. Święte jagody były również uważane za poświęcone bogu słońca.

      Yule Log (choinka) jest w rzeczywistości ‚bogiem słońca’; ‚yule’ znaczy ‚koło’, pogański symbol słońca. Nawet dzisiaj Chrześcijanie mówią o „świetym okresie Yule”. Również zapalanie ogni i świec uznawane za ‚chrześcijańską’ ceremonię, jest to kontynuacją pogańskiego zwyczaju, zachęcającego boga słońca, do tego by zaświecił ponownie, gdy osiągnie najwyższy punkt na niebie.

      Święty Mikołaj:

      On także ma pochodzenie pogańskie. Nazwa ‚Święty Mikołaj’ pochodzi od nazwy ‚Święty Nicolas’, był nim rzymskokatolicki biskup, który żył w piątym wieku. Święty Mikołaj był biskupem w mieście Myra, ten ‚Święty’ był czczony w dniu 6-go grudnia przez Greków i przez narody łacińskie. Legenda głosi, że podarował on potajemnie posąg trzem córkom zubożałego mieszczanina. Stąd wziął się zwyczaj, iż wieczorem przed dniem Świętego Mikołaja (6-go grudnia) daje się potajemnie prezenty. Przeszło to później na dzień Bożego Narodzenia. Od tego czasu istnieje powiązanie między Bożym Narodzeniem, a Świętym Mikołajem.

      Drzewko Bożonarodzeniowe:

      W tym momencie byłoby dobrze spojrzeć na to co Biblia mówi o drzewkach bożonarodzeniowych.

      „”Tak mówi Pan: Nie wdrażajcie się w zwyczaje narodów, nie lękajcie się znaków niebieskich, chociaż narody się ich lękają! Gdyż bóstwa ludów są marnością. Są dziełem rąk rzemieślnika pracującego dłutem w drzewie, ściętym w lesie, które przyozdabiaja srebrem i złotem, umacniają gwoździami i młotami, aby się nie chwiało”. „(JEREMIASZA 10:2-4)

      Pomyśl o tym, co powiedziane jest o nie przyjmowaniu pogańskich kultów i nie podążaniu za ich zwyczajami.

      Prezenty Bożonarodzeniowe:

      KUPOWANIE PREZENTÓW w okresie Bożonarodzeniowym stanowi bardzo istotną część tego święta. Wielu powie: „Biblia mówi nam, byśmy dawali prezenty. Czy mędrcy nie dawali prezentów, kiedy narodził się Chrystus?”

      JAKA JEST HISTORYCZNA GENEZA WYMIENIANIA PREZENTÓW? Porównajmy dzisiejszy zwyczaj z tym co mówi Biblia:

      Wymiana podarunków pomiędzy przyjaciółmi jest charakterystyczna zarówno dla Saturnalii
      i Bożego Narodzenia (i zostało przeniesione z jednych do drugich). Wymiana podarunków w czasie Bożego Narodzenia nie wywodzi się z Chrześcijaństwa. Tym nie świętujemy urodzin Chrystusa, ani nie oddajemy Mu czci!

      Przyjmijmy, że chcesz uczcić kogoś w dniu jego urodzin, czy kupowałbyś prezenty dla każdego z wyjątkiem tego, którego urodziny chciałbyś obchodzić?

      Jednak ludzie nadal robią to (zakładając, że robią to w intencjach religijnych) rok po roku. W tym wszystkim Chrystus nie jest czczony, a prezenty są przeznaczone dla rodziny i przyjaciół. Ludzie są zbyt zajęci, by myśleć o Jezusie Chrystusie.

      Biblia mówi:

      „”Gdy zaś Jezus narodził w Betlejemie Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest ten, nowonarodzony, król żydowski? … I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego, i upadłszy, oddali mu pokłon, potem otworzywszy swoje skarby, złożyli mu w darze złoto, kadzidło i mirrę”. „MATEUSZA 2:1-11

      Zauważ, że oni dowiedzieli się, o dziecku Jezus, które urodziło się jako Król Żydowski i tylko podarowali Jezusowi prezenty, nie swoim przyjaciołom ani sobie nawzajem. Oni przyszli by oddać cześć ich Królowi.

      Podsumowując, powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie ma jakiejkolwiek biblijnej podstawy, by obchodzić Boże Narodzenie. Zarówno Boże Narodzenie jak i Wielkanoc są skomercja-lizowanymi pogańskimi świętami i Apostoł Paweł nadmienił, że Chrześcijanie nie powinni obchodzić nawet świąt opisanych w Starym Testamencie (GALACJAN 4:9-11).

      Matki biorą swoje dzieci by zobaczyły pogańskiego ‚Świętego Mikołaja’ w sklepach; rodziny schodzą się by obchodzić razem święta, które zostały zapoczątkowane przez pogan setki lat przed Chrystusem – CO CHRYSTUS MA Z TYM WSPÓLNEGO?

      Ludzie są pochłonięci przez dzisiejszy materialny świat, oszukani przez Bożego przeciwnika, i dający uwielbienie fałszywym bogom. Większość załamań w dzisiejszym porządku świata została spowodowana przez narody wielbiące innego Boga, kroczące za innym Jezusem i głosząca ‚Ewangelię’, której nie znajdziemy w Słowie Bożym.

      BOŻA EWANGELIA (DOBRA NOWINA) W ZWIĄZKU ZE ZBAWIENIEM MÓWI:

      TERAZ JEST CZAS UPAMIĘTANIA (Zmiany w sercu i zwrócenia się do Boga),

      OCHRZCZENIA SIĘ (poprzez zanurzenie),

      BY OTRZYMAĆ BOŻY DAR DUCHA ŚWIĘTEGO (ze znakiem mówienia w językach). DZIEJE APOSTOLSKIE 2:38

      Jeżeli nie podążasz Bożymi drogami do zbawienia – nie jesteś zbawiony:

      DZIEJE APOSTOLSKIE 2:37-39 – Nakaz i obietnica dla wszystkich, którzy podążają za Chrystusem:

      „”A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi, i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia?””

      A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego.

      Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła”.

      (Kiedy wiemy, że otrzymaliśmy Ducha Świętego? Przeczytaj DZIEJE APOSTOLSKIE 2:4 ponownie. Tak szybko jak osoba będzie wypełniona Duchem Świętym, on lub ona będzie mówiła innymi językami).

      TO JEST DROGA DANA W SŁOWIE BOŻYM – NIE MOŻE BYĆ ZMIENIONA.

  14. jowram said

    Kilka przykładów geniuszu Balcerowicza

    – Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony “numer” cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść panu Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiffla, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich “doli”. Historia ekonomii zna niewiele finansowych “przekrętów”, które miały skalę porównywalną. –

    – Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać.

    – Sprzedał polskie zloto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym dołku cenowym. Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów.

    – Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$.

    – Ostatnie jego posunięcia są wręcz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%.

    – Panu Balcerowiczowi pomyliły sie role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to sie zdaje panu Leszkowi B.

    – Geniusz Balcerowicz zaciagnal kredy i ulokowal w obligach USA – 30 mld Dolarow!! Przy kursie dolara ponad 4 zl. Na ten cel wyemitowano obligacje – wiekszosc na dlugi okres o stalym procencie – 15% i wiecej. Obligacje USA byly na 1-2%, Polska na tym stracila na przestrzeni lat ponad 100 mld USD – ukrywanych jako straty NBP. itd, itd, itd…

    I oto ten gwiazdor trząsł Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi.

    Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego, że na zachodzie go chwalą, bo działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie uważają go za zdrajcę.

    Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak własnie wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie będzie.

    Plan Balcerowicza

    Gdy przyjrzymy się sytuacji gospodarczej i społecznej naszego kraju po szesnastoletnim okresie tzw. transformacji ustrojowej, wyraźnie widzimy, że Polska znajduje się na kolejnym ostrym wirażu swej historii. Jaki jest bilans zysków i strat po tzw. przyspieszonej prywatyzacji (czytaj: grabieży) majątku narodowego oraz wejściu naszego kraju do Unii Europejskiej? (1, 2, 3, 4, 5)
    Istotę przemian gospodarczo-ustrojowych po 1989 roku dosyć dobrze oddaje sformułowanie “wielki przekręt”. Przyczyna obecnego kryzysu gospodarczego tkwi właśnie w przekrętach, które miały miejsce w ciągu ostatnich 16 lat, gdyż w trakcie próby budowy kapitalizmu po komunizmie – w toku tzw. restrukturyzacji przemysłu po 1989 roku, prowadzonej przez ekipy rządowe różnych barw – doszło do prawie darmowej wyprzedaży większości narodowego majątku obcym inwestorom.

    Okres ten to bezprecedensowe w skali świata ogołocenie Narodu Polskiego z jego własności. Nie byle jaki to przekręt, w którym majątek banków i przemysłu został upłynniony za mniej więcej 10 proc. jego rzeczywistej wartości. Na taką to ogromną skalę zostało okradzione społeczeństwo, żeby zainkasować prowizje, stanowiące tylko nikły procent wartości sprywatyzowanego kapitału.
    Pozbawiona zysków (należnych już teraz zagranicznym właścicielom) państwowa gospodarka staje się kapitalistyczna, choć w kraju zostają tylko dochody z pracy, czyli płace. Z obcym kapitałem i lokalną siłą roboczą (pracą) Polska staje się krajem, który niejako musi żyć z dnia na dzień, z “gołej” pensji. Możliwości zakumulowania własnego kapitału wyłącznie w oparciu o zarobki pracownicze (ciągle wielokrotnie mniejsze niż w innych krajach UE) są nikłe. Bez właściwej polityki państwa równie małe są szanse na wyrwanie się z niefortunnej sytuacji, gdzie tylko praca jest własna.

    W kontekście tych przemian własnościowych może nasunąć się jeszcze bardziej czarny scenariusz, mianowicie, że w “niekompletnym kapitalizmie” nie chodzi już wcale o relacje poddaństwa między Polakami, właściwie bez kapitału, a innymi narodami, które ten kapitał w większości przejęły. Istotą przemian ustrojowych jest więc nie uwolnienie Narodu, ale jego zniewolenie.

    Prawdziwe skutki tych zmian w gospodarce, w jej systemie instytucji, mogą być w pełni zauważone, kiedy chora gospodarka znajdzie już wyraz w chorej polityce. Z gospodarką głównie w rękach zagranicznych można oczekiwać, że polityka też może przejść w ręce zagraniczne, gdyż bardzo trudno oderwać politykę od gospodarki. Wtedy raczej trudny do ogarnięcia fakt pozbawienia Narodu jego kapitału znajdzie już przełożenie na namacalny bieg życia politycznego. Znalazły się bowiem partie (SLD, UP, SDPL, PO, SD), które przystosują się do odmiennej rzeczywistości, wiążąc swój los z obcym kapitałem. Najłatwiej to przyjdzie tzw. liberalnym ośrodkom, których dotychczasowe działania pozwoliły obcemu kapitałowi wykluczyć z gry polski kapitał.

    Plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla Polski

    Siedemnaście lat temu ogłoszono Narodowi, że cała gospodarka jest do niczego. Należy więc dokonać prywatyzacji całej gospodarki, by po sprywatyzowaniu poprzez lepsze zarządzanie sprostać panującej w kapitalizmie konkurencji. Wmawiano nam, że prywatyzowane zakłady warte są tyle, ile gotów jest zapłacić kupujący. Abstrahując od demagogii powyższego stwierdzenia, narzuca się podstawowe pytanie – do kogo została skierowana oferta sprzedaży? Przecież nie do polskiego społeczeństwa, które było i jest ubogie i nie posiada własnego kapitału. Kto więc mógł być potencjalnym nabywcą prywatyzowanych zakładów? Formalnie kapitał obcy. Rodzime “elity” też nie dysponowały odpowiednimi sumami. Okazało się jednak, że niektórzy niezbędny kapitał mogli pozyskiwać w bankach, przy przychylności “swoich”, niewymagających koniecznych zabezpieczeń gwarancyjnych. Ze spłatą kredytów bywało różnie. “Wybrani przedstawiciele społeczeństwa” z tzw. układów mogli też korzystać z “okazji” wynikających z niedoskonałych przepisów, za sprawą których powstały afery: alkoholowe, tytoniowe, rublowe, FOZZ, węglowe, spółek nomenklaturowych na obrzeżach i wewnątrz państwowych (społecznych) zakładów. O tym się mówiło, pisało, ale nic ponadto.

    Dla ulżenia budowniczym polskiego kapitalizmu, tej awangardzie nowego systemu, doprowadzono do zapaści finansowej olbrzymią liczbę przedsiębiorstw. Jak osiągnięto ten zamierzony cel? Sposób był prymitywnie prosty. Jak doskonale pamiętamy, firmy w PRL-u nie dysponowały własnym kapitałem – bo nie można inaczej powiedzieć o skromnych środkach, umożliwiających funkcjonowanie firmy z miesiąca na miesiąc. Kiedy brakowało na wypłatę zobowiązań wobec załogi, bank udzielał niskooprocentowanego kredytu. Było to działanie rutynowe. W tej sytuacji wystarczyło dokonać blokady kredytowej, aby przedsiębiorstwo państwowe lub inną firmę, której właścicielem było państwo, występujące jednocześnie w roli ustawodawcy, doprowadzić przez to państwo do bankructwa. W okresie tzw. przemian zanotowano pierwszy przypadek w historii świata, żeby państwo (czytaj: rządząca nim, uwłaszczona na bazie zagrabionego majątku narodowego nomenklatura) celowo doprowadzało do bankructwa swoją gospodarkę. Dokonano destrukcji całej gospodarki państwa. By niczego nie pominąć w destrukcyjnym działaniu, otwarto na oścież granice. Kazano gospodarce socjalistycznej, już mocno nadwerężonej, konkurować z gospodarką kapitalistyczną, mającą ogromne doświadczenie, zaplecze, potężne wsparcie tradycji i olbrzymi kapitał własny, uzupełniony otrzymanym za bezcen kapitałem banków państw Europy Centralnej. Przypomnijmy: nasza gospodarka, zarządzana centralnie, nie dysponowała własnym kapitałem, by o innych sprawach już nie wspominać. Otwarto rynek zbytu dla towarów produkcji zachodniej, nic nie dając w zamian rodzimemu przemysłowi.

    Stało się to normą i standardem polskich przemian ustrojowych, rozpoczętych przez ekipę Unii Wolności (Tadeusz Mazowiecki, Leszek Balcerowicz, Janusz Lewandowski) i kontynuowanych przez towarzyszy z SLD i UP w ramach układu pookrągłostołowego.

    Oficjalne założenia tzw. planu Balcerowicza były skoncentrowane zasadniczo na trzech parytetach:
    1) zdławienie inflacji,
    2) wprowadzenie wewnętrznej wymienialności polskiej waluty,
    3) wprowadzenie praw rynkowych w gospodarce.

    Aby zrealizować powyższe założenia, wprowadzono trzy czynniki:
    a) lichwiarskie stopy procentowe w bankach,
    b) wewnętrzną wymienialność złotego,
    c) liberalizację przepisów celnych, które zgodnie z założeniami praw rynkowych miały samoczynnie pobudzać polską gospodarkę, od wielu lat, między innymi na skutek stanu wojennego, będącą w stanie recesji.

    Miała zadziałać niewidzialna moc praw rynkowych i pobudzić gospodarkę do wzrostu i konkurencyjności.

    Ten plan zaczął realizować rząd, który będąc w imieniu Narodu zastępczym właścicielem gospodarki, miał najświętszy obowiązek zadbać o powodzenie i stan posiadania państwa i wszystkich jego obywateli. Jaki mógł być efekt takiego planu – przy szczególnej specyfice polskiej gospodarki, osadzonej przez ostatnie dziesięciolecia w strukturach RWPG i kierującej swój produkt przede wszystkim do wschodniego sąsiada, który także stał się bankrutem i mógł płacić rublową makulaturą – można było przewidzieć.

    Bankructwo gospodarki

    Jak wiemy, na początku przemian nie zbankrutowała cała gospodarka. Egzystencję mogli zachować: energetyka, przemysł paliwowy, eksporterzy surowców posiadających wcześniej przetarte rynki zbytu (miedź, siarka). Katastrofa dotknęła całe gałęzie przemysłu, takie jak:
    – przemysł metalowy,
    – przemysł zbrojeniowy,
    – przemysł pracujący na potrzeby budownictwa (fabryki domów, cementownie),
    – prawie 100 proc. PGR i RSP,
    – większość przemysłu rolno-spożywczego,
    – górnictwo,
    – hutnictwo,
    – przemysł stoczniowy,
    – marynarka handlowa
    – rybołówstwo,
    – przemysł tekstylny.
    Wiele zakładów, dokonując ogromnego wysiłku, obroniło się w pierwszej fazie przemian, ale podupadło w dalszej kolejności bądź też boryka się z trudnościami do dzisiaj.

    Komu i czemu miał służyć tzw. plan Balcerowicza? Rozumując logicznie, kiedy rząd wprowadza plan, powinien on służyć państwu i społeczeństwu. Wynika to z ustaw zasadniczych, którym rząd jest podporządkowany. W państwie prawa rząd nie jest oderwaną grupą ludzi i ekspertów, która może w sposób dowolny i sobie tylko znanymi metodami realizować cele, świadome jedynie ugrupowaniu politycznemu, z którego się wywodzi.

    Cele programu gospodarczego i metody sprawowania władzy powinny zostać ściśle określone i muszą być podporządkowane dobru państwa i Narodu. Czy tak było w przypadku tzw. planu Balcerowicza, który realizowały bez zasadniczych zmian wszystkie następne ekipy rządowe z pominięciem rządu Jana Olszewskiego, który:
    1) wstrzymał tempo patologicznej prywatyzacji,
    2) powołał policję celną,
    3) czynił starania w sprawie powołania Prokuratorii Generalnej (instytucji chroniącej interes państwa w procesach prywatyzacyjnych).

    Wprowadzając powyższe zmiany do niedopracowanego i szkodzącego Polsce planu, który był realizowany przez poprzednie ekipy (Mazowieckiego i Bieleckiego), rząd Olszewskiego stał się zagrożeniem dla porozumień Okrągłego Stołu i został w dramatycznych okolicznościach obalony. Pretekstem do obalenia rządu Olszewskiego stało się wykonanie uchwały sejmowej (paradoksalnie!) dotyczącej lustracji, przed którą – jak dowiodło życie – nie można było uciec. Rząd premiera Olszewskiego był dotąd jedynym rządem, który miał dodatni bilans w handlu zagranicznym i deficyt mniejszy od planowanego.

    Szkolne błędy czy zamierzone działanie?

    Z dostępnych danych wynika, że już w okresie stowarzyszeniowym z UE straciliśmy więcej majątku niż w wojnie z Hitlerem. Oblicza się, że straty Polski w wyniku niemieckiej agresji z lat 1939-1945 wynosiły około 500 mld USD (można przyjąć, że przejęte przez ZSRS polskie ziemie z istniejącym na nich majątkiem stanowią stratę porównywalną). W wyniku akcesji do UE Polska straciła (wg różnych źródeł) od 600 mld USD do 2 bln USD. W wyniku akcesji do UE i spłat długów w latach 2004-2006 Polska ponosi straty w wysokości ok. 80 mld USD rocznie (4).

    Trudno pojąć ekonomiczny sens tego stowarzyszenia i akcesji do UE – komu rzeczywiście ma on przysporzyć korzyści? Czy możemy głosić poglądy, że obcy kapitał odbuduje nam gospodarkę? Taką okazję w stosunku do Europy Centralnej miały kraje Europy Zachodniej w ciągu ostatnich 16 lat. Przecież w okresie powojennym (w latach 1948-1952) kraje te same korzystały z programu odbudowy Europy (w ramach programu USA, tzw. planu Marshalla, ogólna suma pomocy w towarach i kredytach wynosiła w całym okresie pomocy 16,4 mld USD, co współcześnie odpowiada kwocie kilkuset miliardów dolarów). Obecnie o akcesji do UE wiemy, że w latach 2004-2006 Polska otrzymała 3,4 proc. wszystkich unijnych pieniędzy obiecanych naszemu krajowi (przemówienie premiera K. Marcinkiewicza w Sejmie RP w styczniu 2006 r.). Pamiętamy euforię premiera Marcinkiewicza po obietnicy przyznania przez UE wirtualnej kwoty 60 mld euro, rozłożonej na okres 7 lat. Pan premier nie wiedział tylko, że według unijnych ustaleń Polska w ciągu 15 lat musi zainwestować w ochronę środowiska 47 mld euro, tzn. 3,13 mld euro rocznie (punkt 5. traktatu unijnego), a obok regularnych rocznych składek członkowskich w wysokości 1,58 mld euro od 1998 r. płacimy już 0,41 mld euro na badania naukowe, 0,91 mld euro na ochronę granicy wschodniej, 0,96 mld euro do instytucji bankowych UE.

    Sumując powyższe kwoty, otrzymamy 6,99 mld euro (około 33,2 mld zł) płatności polskich do UE (wpłaty odbywają się w miesięcznych ratach w walucie).
    Jak już wcześniej wspomniano, potencjał naszej gospodarki nie był imponujący, za co bez wątpienia ponoszą odpowiedzialność przywódcy PRL. W 1981 roku towarzysz Jaruzelski zafundował Polsce dodatkowo 8 lat absolutnego paraliżu gospodarczego. Spadek otrzymany po komunistach w 1989 roku nie był imponujący, ale też nie pozostał bez znaczenia. Posiadał wymierną, konkretną wartość. W pewnych branżach funkcjonowały nowoczesne zakłady.

    Decydenci w 1989 roku – Balcerowicz i cały rząd Mazowieckiego – mieli święty obowiązek zadbać o polski interes narodowy. Ta dbałość miała się objawiać decyzjami, które umożliwiłyby dźwignięcie gospodarki na wyższy poziom technologiczny, a jednocześnie pomnożenie wartości i prestiżu polskiego przemysłu. Zadbano pieczołowicie o coś wręcz przeciwnego. Nasuwa się w tym momencie pytanie, kto był faktycznym autorem tzw. planu Balcerowicza, komu miał on służyć i jak określić decydentów, którzy ten plan realizowali.
    Rząd Mazowieckiego był zobowiązany zapewnić odpowiednie warunki rozwoju naszej gospodarce na początku przemian, ponieważ konstytucyjnie za nią odpowiadał i z mandatu społeczeństwa pełnił obowiązki zastępczego właściciela.

    Czy rząd Mazowieckiego i Balcerowicza:
    – umożliwił wyjście polskiej gospodarki z zapaści?
    – określił strategiczne kierunki rozwoju?
    – zadbał o prawidłowy rozwój polskich gospodarstw rolnych?
    – zadbał o rozwój tworzącej się polskiej przedsiębiorczości?
    – stworzył właściwy Urząd Skarbu Państwa i dokonał uczciwej wyceny majątku narodowego przeznaczonego do prywatyzacji?
    – zadbał o prawidłowy rozwój rodzimego handlu?
    – zadbał o prawidłowy rozwój edukacji?
    – zadbał o prawidłowe i sprawiedliwe rozliczenie odpowiedzialnych za stan naszej gospodarki po 45 latach PRL?

    Nie, nie zadbał! Tych pytań można by postawić więcej. Cóż więc otrzymaliśmy w 1990 roku w nagrodę za pokojowe przejście z “demokracji socjalistycznej” do demokracji niesocjalistycznej? Otóż w nagrodę otrzymaliśmy terapię “szokową”, czyli tzw. plan Balcerowicza. Plan, który z założenia polegał na braku jakiegokolwiek planu dla Polski. Przygotowano za to plan dla swoich, polegający na przejęciu przez nich majątku narodowego.
    Miejmy odwagę powiedzieć prawdę, że plan Balcerowicza był i pozostaje antyplanem dla Polski. Jest to prawda gorzka i bolesna. Polskie społeczeństwo miało prawo oczekiwać, że jego sprawy w chwili powrotu naszego państwa do normalności nie zostaną pominięte, co więcej – będą uwzględnione jako pierwszoplanowe. A co otrzymaliśmy za 45 lat dominacji sowieckiej i komunistycznych rządów, cywilizacyjnej zapaści, kłamstw, arogancji i bezczelności komunistycznej władzy, mordowania, prześladowania, szkalowania i potępiania tych, którzy walczyli za wolną i suwerenną Polskę?! Polska otrzymała plan Balcerowicza, czyli brak planu i szans dla naszej Ojczyzny!

    Koszty członkostwa Polski w UE

    Do dziś obiektywna prawda o warunkach wejścia Polski do UE nie jest znana społeczeństwu polskiemu, gdyż nie może w pełni przebić się w mediach. Dotychczas nie sporządzono bilansu kosztów naszego członkostwa w UE za lata 2004 i 2005, nie wspominając już o braku bilansu kosztów w tzw. okresie stowarzyszeniowym z UE. Tę tragiczną prawdę o wejściu Polski do UE odczuwa już nasza gospodarka, a w konsekwencji także 85 proc. polskich rodzin (4).
    Podane poniżej niektóre ustalenia z traktatu akcesyjnego logicznie wkomponowują się w strategię niszczenia Polski, którą zgotowały nam ekipy liberałów i postkomunistów w ciągu ostatnich szesnastu lat tzw. transformacji ustrojowej.

    Hutnictwo – podano listę hut w Polsce do sprzedaży lub zamknięcia. Instalacje produkcyjne w tych ostatnich muszą ulec fizycznej likwidacji, żeby nie można było wznowić na nich produkcji. Obecnie pojawiła się koniunktura w przemyśle hutniczym, którego zostało nam 30 proc. ogólnej mocy przerobowej. Resztę sprzedano, łącznie z koksowniami, które w 40 proc. pokrywały potrzeby rynku europejskiego (mieliśmy 8 mld zł zysku rocznie z samych tylko koksowni, dlatego sprzedaż 4 hut za kwotę 6 mln zł nie mieści się w żadnej logice). Usilne starania o wstrzymanie tego niezwykle szkodliwego i haniebnego procederu w czasie rządów SLD – UP były rzucaniem grochem o ścianę (6).

    Górnictwo – ograniczenie wydobycia i zatrudnienia (szyby są zatapiane, co uniemożliwia wznowienie wydobycia w przyszłości). Pojawia się koniunktura w górnictwie, a rządzący do 2005 roku je likwidują. Zespół krakowski (7), ostro sprzeciwiając się kolejnej, prowadzonej przez rząd SLD – UP prowokacji wobec Narodu, wykazał, że niszczenie kopalń Dolnego i Górnego Śląska jest niezgodne z naszą Konstytucją, która mówi o racjonalnym wykorzystywaniu bogactw przyrodniczych (likwidując 23 kopalnie węgla, zaprzepaszczono około 20 miliardów zasobów ton węgla), oraz przedstawił konkretne propozycje produkcji “czystej” energii elektrycznej i cieplnej z wyeksploatowanych kopalń (jako unikatową w skali światowej technologię, zwłaszcza z punktu widzenia antyterroryzmu).

    Rolnictwo – zostaliśmy zmuszeni do ograniczenia produkcji mleka do 7,2 mln ton rocznie, przy własnych potrzebach wynoszących 11-12 mln ton oraz zdolności produkcyjnej na poziomie 16-18 mln ton. Zmniejszono pogłowie krów, które już w 2003 roku było porównywalne ze stanem z 1945 roku! Z około 2 mln gospodarstw rolnych w Polsce ma zostać około 200 tys. (ostoję polskiej tradycji i katolicyzmu trzeba przecież zlikwidować w “postępowej” i spoganizowanej Unii Europejskiej).

    Społeczeństwo polskie powinno się dowiedzieć, że w ramach traktatu akcesyjnego ustalono, iż:
    1. Polska nie ma prawa prowadzić w państwach UE instytucji kredytowych (banków, firm ubezpieczeniowych).
    2. Polska została zobowiązana do przerobu śmieci z państw UE (dawnej “15″). Podano daty i określono zdolności produkcyjne, które musimy osiągnąć pod groźbą kar finansowych.
    3. Polska musi się podjąć magazynowania odpadów radioaktywnych z elektrowni jądrowych z państw UE.
    4. Musimy zlikwidować (złomować) na własny koszt 50 proc. tonażu naszej floty połowowej.
    5. Polska nie ma prawa udzielać pomocy publicznej swoim firmom (to prawo przysługuje tylko Niemcom na terenie byłej NRD!).
    6. Polska musi anulować wszystkie umowy handlowe z państwami spoza UE (około 190). Niewywiązanie się z tego zobowiązania wiąże się z nałożeniem na nas wysokich kar liczonych na miliardy dolarów, zgodnie z “prawem” międzynarodowym.
    7. Polska nie wchodzi do strefy Schengen (brak związku z akcesją), co znaczy, że obowiązują nas wizy i kontrole celne powyżej 3 miesięcy pobytu w państwach Unii Europejskiej.

    W tzw. okresie stowarzyszeniowym (dostosowawczym?) za sprawą “planu Balcerowicza”, zgodnego z zaleceniami i nakazami UE, straciliśmy 80 proc. majątku produkcyjnego, otworzyliśmy rynek, niszcząc własny handel i producentów. Straciliśmy, według oficjalnych danych, około 5 mln miejsc pracy (w tym czasie UE zyskała 1,2 mln miejsc pracy). Konsekwencją takiej polityki była emigracja około 2 mln młodych ludzi, często po wyższych studiach. Ogromnie wzrosło zadłużenie kraju (obecnie wynosi ono już około 500 mld zł i stale rośnie).
    Zlikwidowano wiodące biura projektowe, ośrodki badawczo-rozwojowe, ośrodki doradztwa technicznego, zakłady doświadczalne, szkolnictwo zawodowe, niemal wszystkie ośrodki oryginalnej polskiej myśli naukowej, technicznej, medycznej i rolniczej (materiały branżowe GUS 1990-2002, Warszawa).

    To wszystko stało się w ramach wyrównywania poziomów gospodarek między Polską a Unią Europejską. W dziedzinie nauki i szkolnictwa wyższego dla Polski przewiduje się tylko pięć (!) wyższych uczelni (na podstawie biuletynu informacyjnego AGH z Krakowa z kwietnia 2003 r.).

    Towarzysze z opcji SLD – UP z Aleksandrem Kwaśniewskim na czele oraz liberałowie spod znaku Unii Wolności, obecnej Platformy Obywatelskiej czy Partii Demokratycznej, oszukali nasz Naród w referendum. Według ich zapewnień, Unia Europejska miała być organizacją (wspólnotową) niezależnych państw. Tymczasem widzimy wyraźnie, że dzisiejsza UE zmierza do stworzenia superpaństwa z własną konstytucją, ze wspólną walutą, z jednym prezydentem, z jednym ministrem spraw zagranicznych i ze wspólną armią. Zgodnie z zapisami traktatu akcesyjnego Polska musi przyjąć euro w terminie ustalonym przez rząd i parlament RP, co w praktyce oznacza koniec jej suwerennego i samodzielnego bytu państwowego – prawdziwa władza należy zawsze do tych, którzy kontrolują obieg pieniądza (4).

    Prof. Ryszard Henryk Kozłowski
    mgr inż. Aleksander Nowak

    Literatura
    1. R.H. Kozłowski, Czego oczekujemy od nowego parlamentu, prezydenta rządu, “Nasz Dziennik”, 28.10.2005.
    2. A. Nowak, Przemiany gospodarcze w Polsce 1989-1999, Ruch Odbudowy Polski, Wrocław 1999.
    3. A. Nowak, Ile jeszcze pozostało Polski w Polsce 1990-2002, Stowarzyszenie Publicystów Polskich “Piast”, Wrocław 2002.
    4. D. Kosiur, Bilans kosztów członkostwa Polski w UE, “Myśl Polska”, nr 30-31, 23.07.2006.
    5. K.Z. Poznański, Obłęd reform – wyprzedaż Polski, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 2002.
    6. R.H. Kozłowski, J. Sokołowski, J. Zimny, Wstrzymać sprzedaż polskich hut stali – List otwarty do Parlamentarzystów, Prezesa NIK oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, “Nasz Dziennik”, 19.12.2003.

    • mizia said

      ŚWIĘTA RACJA I PRAWDA – dlatego ja po 10 latach pracy dla MSWiA OLAŁEM TYCH SZMACIARZY MIENIACYCH SIE POLITYKAMI
      ps. to co napisałeś to około 20 % całej prawdy o tym kto Polskę sprzedaje i to co powyżej to najdelikatniejsze urywki
      sprawy szokujace – dotyczace POLSKI po 1990 r. są wręcz niewiarygodne – umowy polityczne z OBCYMI RZADAMI …..
      POLACY NIEDŁUGO ZAPŁACA ZA TO WSZYSTKO LIKWIDACJA PAŃSTWA POLSKIEGO

      • Anna said

        Niegdyś żyłam sobie w niewiedzy, teraz pojawia się tyle wątpliwości..
        Grypo-spisek, Bilderbergowie, NWO i wiele innych. Ostatnio nawet przeczytałam opinię kilku inaternatów, którzy uważają że Kościół Rzymsko-Katolicki jest głęboko w to zamieszany. Poddano w wątpliwość cel który mu przypisujemy czyli głoszenie prawdy o Chrystusie. Jednocześnie wskazywano właśnie Kościół Katolicki jako bestię…! Osobę Papieża i Watykan także poddano w wątpliwość.

        Słysząc to wszystko utwierdzam się w fakcie że jedyną prawdą jest Chrystus.
        Każdy z Was może okazać się tym, którego celem jest aprobowanie dezinformacji.
        Oczy i uszy szeroko otwarte, umysł jasny otwarty na prawdę. Tak łatwo powiedzieć:)

      • ALFA said

        @MIZIA masz rację już płacimy my wszyscy za to co się dzieje w Polsce ,a kogo będziemy winić oczywiście stół okrągły, jak byli Polacy głupcami dali się nabrać,ludziom dali akcje parę groszy na pocieszenie i myśleli że byt się im poprawi.Cały czas są oszukiwani.KIEDY TEN NASZ NARÓD OTWORZY OCZY.UWAŻAM ŻE DALEJ ŚPI.TERAZ TO ZALEŻY OD RODZICÓW OBUDZIĆ SWOJE DZIECI,ŻEBY ICH DZIECI ŻYŁY W NIE ZAKŁAMANYM ŚWIECIE.I OBRONIĆ NASZ NARÓD PRZED TYMI CO NAS NISZCZĄ, OKŁAMUJĄ I SIEJĄ NIEZGODĘ MIĘDZY NAMI I NARODAMI.

  15. ALFA said

    NIE NA TEMAT ALE CIESZMY SIĘ ,ŻE IM Z SZCZEPIONKAMI NIE WYSZŁO I Z KLIMATEM TEŻ:
    Porozumienia nie poparły również Wenezuela, Boliwia, Kuba i Nikaragua, a Greenpeace uważa, że negocjacje „zakończyły się porażką”.

  16. xbary said

    Marzy mi się jak by to było gdyby nagle znikły wszystkie markety i centra handlowe z Polski.

    Ludzie przez to byliby bogatsi, mieli własną wolę zakupu, obce firmy w Polsce przestały by zarabiać na niszczeniu gospodarki polskiej, jak nagle zabrakłoby marketów ludzie odpoczywaliby w niedzielę itd itd.itd.

    • hjk said

      i wtedy orzynali by nas z kasy „polscy biznesmeni”, jak kto było na poczatku lat90tych, kiedy miało sie jakas bude, wyzyskiwało pracowników i jeżdziło mercedesem, budowało domy,itd.
      supermarkety stały się konkurencją dla tych pseudobiznesmenów, tyle że nieuczciwą i sprzedajaca zachodnią tandete i chinszczyznę, no ale jak kupili poszczególne rządy…
      a ludzie sami lataja w niedziele do smarketów, zas polscy kupcy z głupoty tez sami otwieraja swe sklepy w niedziele, co jest nonsensem…

      • Zbyszko said

        Hjk, ale ty niczego nie rozumiesz, w pale się nie mieści.

      • Zbyszek S said

        object width=”640″ height=”505″>

      • hjk said

        zanim sie komus zarzuci, ze czegos nie rozumie, trzeba sie zastanowic nad sobą, czy sie to rozumie…

    • Zbyszko said

      To tylko zależy od nas. Możemy sobie sami sprawić taki prezent

  17. Fraktal said

    Niech Bóg ci przebaczy twoje antykatolickie opinie 🙂

  18. AntyMizia said

    To zapewne dlatego, że większość tu piszących to Polacy związani kulturą, historią i wiarą ..
    Tak, tak, ten „fanatyzm religijny” jak to określiłaś to religia nasza i naszych przodków i Bogu niech będą dzięki, że wśród naszych rodaków jest jeszcze tak mocne przywiązanie do historii, tradycji i wiary. Wesołych świąt 🙂

  19. iwia said

    Panie Piotrze, jest pan zaszczycony obecnością na swoim blogu polskich Illuminati. Nawet nie jest ich wielu, raczej jedna osoba. Jedna osoba o wielu twarzach. Dała się poznać anonimowo jako gorący zwolennik tego, co pan robi, ale też jako zatwardziały pana przeciwnik negujący wszystko bezapelacyjnie. Pozostaje pytanie: kiedy będzie pan miał spokój na tym blogu? Odpowiedź jest oczywista: wtedy, kiedy będzie pan na usługach Illuminati. I na koniec kilka zazębiających sie wątków:
    a.”Oko Horusa” widzi. Są to „telepatyczne” zdolności Illuminati z kręgu tajemnej wiedzy, które dają im możliwość manipulowania ludźmi. Jednak proszę się nie bać- „oko Horusa” TYLKO widzi. b. wszechobecność ich symboli, która od tysiącleci zaznacza się w historii ludzkości i co tak chętnie podkreślają na każdym miejscu miało i nadal ma znaczenie marginalne w stosunku do potęgi ludzkiej zbiorowej świadomości istnienia Jedynego Żyjącego Boga. To dlatego w tych czasach obserwujemu zmasowany atak na zbiorową świadomość, gdzie technologia HARP ma na celu przyćmić tę świadomość. c. i oczywiście o największą furię przyprawia Illuminatów świadomość ludzi, ktorzy zrozumieli dokonania Zbawiciela Jezusa Chrystusa w aspekcie zbliżenia Boga do człowieka, a przez to otwarcie się człowieka na innego człowieka.

  20. hjk said

    Piszę bo media od kilku dni trąbią o tym co jakis czas:
    parę dni temu „nieznani sprawcy” (złomiarze?) ośmielili się zdemontować i ukraść słynny napis
    znad bramy głównej NIEMIECKIEGO obozu koncentracyjnego w oświęcimiu. ciekawy koment zbalazłem na onecie:

    „Wielokrotnie pada pytanie, dlaczego niepokoi mnie dotacja rządu RFN na fundacje
    związane z potrzebą utrzymywania obozów zagłady? Otóż w wypowiedziach osób związanych z tworzeniem owych fundacji pojawił się pomysł, aby ciężar i obowiązki wynikające z funkcjonowania tych miejsc pamięci dzieliło jak najwięcej państw z uzasadnieniem, że jest to sprawa leżąca na sercu każdego wrażliwego człowieka i wszystkich nowoczesnych rządów. W warunkach wielonarodowej Unii Europejskiej obowiązek finansowania muzeów takich jak w Oświęcimiu przejdzie na poziom unijny, jako moralne zadośćuczynienie zbrodni żydobójstwa, za którą odpowiadają właściwie wszystkie państwa europejskie oraz wszyscy ludzie, którzy przeżyli koszmar II wojny. Antysemityzm jest problemem ponadnarodowym. Nie jest istotne w tym momencie,po jakiej stronie walczyli Niemcy czy Polacy ponieważ jedni i drudzy nie zapobiegli holokaustowi. Dlatego Polska w równym stopniu jak Niemcy i inne kraje będą płacić jako zadośćuczynienie krzywd, których w żaden sposób nie da się zatrzeć aby widmo rasizmu, antysemityzmu, ksenofobii i nienawiści wobec obcych nie powróciło nigdy w przyszłości. To jest moralny obowiązek każdego przyzwoitego, pełnowartościowego człowieka.
    bandziorno, wczoraj, 21:41”
    http://tnij.org/napi1

    I dlatego zgodnie z aktualną „polityką historyczną” napis na bramie „musiał” zniknąć, gdyż przypominał, ze był to NIEMIECKI obóz koncentracyjny, a bez napisu bardziej odpowiada linii którą nakreślił bandziorno, ew. można bedzie śmielej mówić o „polskim obozie koncentracyjnym” w Auszficu. Z czasem okaże sie ze obóz był prowadzony przez polskich kapo, a niemcy tam byli po to, zeby pilnować porzadku, by sadystyczni kapo nie znęcali się zbytnio nad wieźniami…

    Stąd tez spokojnie można postawić dolary przeciw orzechom, że napis sie nie znajdzie, bo pewnie juz pociety na złom, a nikt z pewnością nie wpadnie na pomysł, by go odrestaurowac,a jak wpadnie, to nie osmieli się powiedziec, a co dopiero zrealizować…A z czasem pewnie zniknie z fotografii jak u Orwella…

    No chyba że to jakas „próba”…

  21. trele said

    A Wy dalej uświadamiajcie sami siebie na blogu.heh :/

  22. igi said

    …Witam. Dawno mnie juz na blogu nie bylo ,tzn dawno sie nie udzielalem ,bo czytam wpisy codziennie i…
    z przykroscia stwierdzam ze blog zaczol sie zajmowac tematyka „dupy maryny”… no prosze was ,co za tematy tu sa ostatnio poruszane to az sie scyzoryk w kieszeni otwiera. Czy juz naprawde sie nic ciekawego z perspektywy tematyki bloga nie dzieje ,ze o takich glupotach piszecie? Z wartosciowej strony informujacej nas o zagrozeniach ze strony szczepien (kiedy jeszcze owe zagrozenia istnialy) zrobilo sie sz**** ,jakies wywody luznej tresci nie poparte dowodami ,jakies wstawki o sytuacjach ktore nie mialy miejsca i nawet w naszym posranym swiecie zaistniec nie moga…
    Powiem wprost… NUDA TU WIEJE
    Pomysly wam sie skonczyly??? Dziwne…. bo naszym przeciwnikom ich nie brakuje.
    Upraszam grzecznie o powrot do wysokiego pozimu na jakim utrzymywany byl nasz blog w czasach swietnosci.

    Pzdr.

    • kojak said

      Upraszać się można 🙂 Niestety poniekąd zrobiło się tu sieciowe kółko różańcowe, a kto doń nie wskoczy i zdrowasiek nie odmówi ten jest wróg… Niemniej dalej czytam, bo trafiają się komentarze i artykuły na poziomie. W każdym razie alternatywnego serwisu kontrinformacyjnego wobec oficjalnych mediów na temat ‚świniaka’ za bardzo nie ma. Życzę wytrzymałości 🙂 A wszystkim udzielającym się siły w walce o wolność.

      • Zenobiusz said

        Dziekuje za życzenia.Życzę wzajemnie nabrania szacunku do różańca

    • Wojtekk said

      „Powiem wprost… NUDA TU WIEJE
      Pomysly wam sie skonczyly??? Dziwne…. bo naszym przeciwnikom ich nie brakuje.
      Upraszam grzecznie o powrot do wysokiego pozimu na jakim utrzymywany byl nasz blog w czasach swietnosci.”

      Zamiast pie…yć , weź się do roboty sam i napisz chociażby jakiś artykuł.
      Krytykować zawsze łatwo, bo przecież to takie bezpiecznie w swoim ciepłym pokoiku przed komputerem. Ale nadstawić głowę to już inna bajka co Igi?

      • Igi said

        Zeby takie farmazony gadac…. Dla twojej wiadomosci Wojtekk to od ponad 3 lat wiekszosc wolnego czasu poswiecam na badaniu zagrozenia I informowaniu o nim ludzi. I wcale mi nie jest wygodnie o bezpiecznie w moim cieplym pokoiku bo w nim nie siedze , wiecej razy bylem szykanowany I wysmiewsny za to co robie I mowie niz ty masz wlosow… A co do pisania artykulow , to I owszem pisze , ale nie na tym blogu ktory zostal juz dawno owladniety przez sekte zywiaca sie strachem I zjadajaca kazdego kto sie nie boii.

    • trele said

      Dokładnie tylko wysyłają sobie linki uświadamiając się sami.Bez sensu

    • ARNOLD said

      Ludzie Piotr Bein poswiecił swój czas
      80% ludzi nie miało zielonego pojecia co sie dzieje
      wiekszosc polaków stałaby w kolejkach z podwinietym rekawem
      po szczepionke i jeszcze bilibysie po pyskach kto pierwszy ; (przyklad warszawa darmowe choinki wczoraj)
      ogrom przetłumaczonych materiałów informacji moderacja bloga

      Poswiecili swój czas!!!
      Ludzie zacznijcie wyciagac wnioski MYSLEC

    • Margherita said

      No nie jestem taką optymistką, jeśli chodzi o zagrożenie szczepionkowe. Teraz sobie odpuszczą z tą propagandą a za rok, dwa będziemy mieli powtórkę z rozrywki.

  23. Bromba said

    http://www.rp.pl/artykul/408126.html „Duma przyjęła kontrowersyjną Ustawę o handlu” zastanawiające jest,że od 1 lutego 2010 daje ona prawo rządowi federacji do regulowania cen i marż przede wszystkim podstawowej żywności.

  24. hjk said

    Tak sobie pomyslałem,ze chyba juz zoś powinniśmy zaczac opracowywac na wypadek, jak sie to wszystko zawali, albo jak to wszystko co nas męczy zmienić, by stało się normalne. Innymi słowy musimy miec wizje normalnego funkcjonowania państwa i społeczeństwa oraz plan (-y?) jej zrealizowania. Bo poki co jestesmy w opresji i w defensywie, nwo kręci wszystkim, a my sie tylko informujemy..Czas na rozwiązania i ofensywe. A wiec projekty normalnosci i sposoby walki, tak jak ten z odsunieciem komercji…W skali masowej tego typu rozwiazania mogą przyniesc piorunujace efekty…

    I tak sobie mysle, ze to jest wazniejsze nawet od jakiegos praktycznego dzialania, ktore owszemm tez jest wazne, ale to idee rzadza…

    • hjk said

      Igi pisze:
      „Powiem wprost… NUDA TU WIEJE
      Pomysly wam sie skonczyly??? ”

      no to moze sam cos madrego napiszesz albo wkleisz czy wymyslisz??
      czekamy…

    • Wojtekk said

      Społeczeństwo musi dostać ostro po dupie żeby się obudziło ze swojego konsumpcyjnego snu.
      Takim bodźcem może będzie III w.św. ale wtedy może być już za późno.

    • Margherita said

      Taką normalną ideologię wymyślono dawno temu. Dziś zazwyczaj nazywana jest konserwatywno-liberalną, dla odróżnienia od tzw „liberalizmu”. O taką klasyczną ideologię liberalną oparta była Konstytucja Stanów Zjednoczonych (bez poprawek).
      Powinniśmy przedewszystkim dążyć do odbudowania elementarnych zasad, których w Europie od 1914 nie widziano. To będzie dla nas dość trudne, bo normalności, o której mówimy nikt z nas nie widział na oczy.
      Do takich zasad można zaliczyć następujęce twierdzenia:
      – Żadna instytucja nie ma prawa ingerować w kwestie zdrowia i życia człowieka, nawet dla jego „dobra”. W przypadku nieletniego do decydowania powołani są rodzice.
      – Zabronione mogą byc jedynie czyny przymoszące szkodę osobie trzeciej.
      – O zasadach wykonywania pracy i wzajemnych obowiązkach decydują pracodawca i pracobiorca w drodze porozumienia. Nie ma tu miejsca dla jakiś „poprawiaczy” rzeczywistości.
      – O treściach jakich będzie nauczane dziecko decydują jego rodzice, a w przypadku osoby pełnoletniej – ona sama.
      – Państwo powołane jest do ochrony obywateli przez zagrożeniami zewnętrznymi (inne państwa, przestępcy) oraz do budowy infrastruktury. W szczególności państwo NIE jest powołane do dbania o szczęśliwość obywatela.
      I długo by tak można wymieniać.

  25. andrzej said

    Wyższość przyrody nad zaawansowana techniką „AVATOR” tutaj:
    http://vidreel.com/video/NTkwMjg5/

  26. Seba said

    Prezenty są dla nas, zwłaszcza dla dzieci,które mają z nich prawdziwą radość, nie zaś dla supermarketów. Najlepiej odwołajcie święta w ogóle, zlikwidujcie Mikołaja i pachnącą choinkę. To zadziwiające, jak kuriozalne formy może przyjąć ruch powstały początkowo wokół slusznej idei.

    • cavaderous said

      najlepiej nie robić nic i tylko narzekać i zgredzić…

    • Wojtekk said

      Prezentami dla dzieci w Iraku, Afganistanie i Iranie z podatków za Twoje zakupy w hipermarkecie to ich rozerwane ciała, oderwane rączki i nóżki.

    • Margherita said

      Odpowiedź jest bardzo prosta – nie kupuj prezentów w markecie. Nawet jeśli bardzo podoba Ci się jakaś chińszczyzna (np. porcelana, ceramika) to kup ją w zwykłym sklepie. Przynajmniej dasz zarobić polskiemu sprzedawcy.

  27. Fraktal said

    A teraz z innej beczki. Widzieliście może tą reklamę w telewizji pt. „Obejmij mnie szczepieniem”?? Jak to zobaczyłem to myślałem że zwymiotuję!

  28. Fredek said

    proszę, długo nie było trzeba czekać
    http://www.sfora.pl/W-Wigilie-przeszuka-cie-straznik-miejski-a15130

  29. Magda said

    Coś miłego w tą bądź co bądź łądną i spokojną niedzielę 🙂

    może ktoś się uśmiechnie 🙂

  30. Aśka said

    państwo policyjne

    http://www.sfora.pl/W-Wigilie-przeszuka-cie-straznik-miejski-a15130

    http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/spoleczenstwo/straz-miejska-chce-wiedziec-wszystko,46403,1

  31. CoZaSyf said

    Aby kupic karpia musisz miec wiadro z woda! http://www.tvp.info/informacje/ludzie/po-karpia-z-wiaderkiem

    • igi said

      No i badrzo dobrze. Karpiom tez sie cos nalezy… 😉
      Bardzo to rzadki przypadek czlowieczenstwa w naszych urzedach….

  32. mary said

    http://wiadomosci.onet.pl/2099133,11,al-kaida_szykowala_zamach_w_polsce__udaremnily_go_sluzby,item.html ale SCIEMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! znowu kombinuja przeciwko spoleczenstwu w Polsce

  33. […] Anatomia ściemy i Święta bez prezentów Wpis o prywatnych doświadczeniach “Gośki” z HAARP wywołał burzę. Zaznaczyliśmy, że jest to opis […] […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s