Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Pilna prosba o pomoc dla ciezko chorego na H1N1

Posted by grypa666 w dniu 15/11/2009

Pilny email od Magdaleny, prosimy o modlitwę i pomoc

*****************************************************************************
PROSIMY POSYLAC E-POCZTE DO PANI MAGDALENY magdalena.kardasz@o2.pl
*****************************************************************************

Witam Serdecznie.
Panie Piotrze, bardzo proszę o poradę i Pana opinię. Dostałam od mojej koleżanki dwa e-maile. W których prosi o modlitwę oraz opisuje przebieg choroby ks. Piotra. Treść e-maili poniżej.
Oto, pierwszy:
PROSZE O MODLITWĘ W INTENCJI KS. PIOTRA OGRODOWIAKA U KTOREGO WYKRYTO WIRUS GRYPY A/H1N1. DZIEKUJĘ.
a to drugi:
Witaj;)
Madziu z tego co się oriętuję<przyjaźnie się z Jego przyjacielem> ks. Piotr miał w wysoką temp 40 i był z tym u lekarza ale  przepisał Mu antybiotyk i wysłała do domu.  Odwiedzając Go lekarz nie wzioł do szpitala mimo, że Piotrowi nie schodziła tem i antybiotyk nie działał. Od niedzieli<czyli juz tydzień> Piotr jest w spiączce farmakologicznej i organizm nie reaguje. Dziwi mnie, że Piotr leży na sali z innym pacjentema nie w izolatce ale lekarze twierdzą, że tamtemu pacjentowi nic nie grozi.  Dziś usłyszaąłm w telewizji, że ks. Piotr przyszedł z sepsą i  że to jest jest najcięższy przypadek jak do tej pory. Mój kuzyn był u Niego i stwierdził, że ks. Piotrowi jest potrzebny cud. Bardzo proszę o odpowiedź, wiem że ma Pan takie możliwości aby ocenić tę sytuację.
Z Panem Bogiem
P.S. Panie Piotrze całym sercem wspieram Pana działalność i grypy666. Może kiedyś do was dołączę kto wie, nie raz nad tym myślałam.
====================================================================================
Dostaliśmy informację, że ksiądz jest w dobrych rękach. Módlmy sie za niego, a wszystko będzie dobrze.

===========================================================================

Filmik twierdzi, ze nowe szczepy dzumy np. plucna sa stworzone jako bron biologiczna odporna na antybiotyki. Jesli ktos ma czas, prosimy przetlumaczyc fragmenty istotne dla powiklan niby po H1N1 wygladajacych jak dzuma plucna np. na Ukrainie.

======================================================================

Ktos inny z bloga posyla do Gorzowa info o zapperze.

=======================================

Co to jest sepsa, na ktora Ks. Piotra przyjeto do szpitala:  http://pl.wikipedia.org/wiki/Sepsa

Komentarze 62 to “Pilna prosba o pomoc dla ciezko chorego na H1N1”

  1. Michal said

    Witam,
    Znalazłem opracowanie naukowe na temat witaminy C.
    Podawano chorym 1000mg witaminy C dożylnie. Wyniki pokazują duży wzrost przeżywalności.

    http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2767105/?tool=pmcentrez

    3. Clinical trials of vitamin C in critically ill patients
    As detailed later, sepsis is associated with increased production of ROS and peroxynitrite that deplete antioxidant molecules and oxidize proteins and lipids. ROS also alter redox-sensitive activation and expression of proteins that alter capillary blood flow distribution, capillary permeability (i.e., capillary barrier function), and arteriolar responsiveness to vasoconstrictors and vasodilators (Figs. 1Fig. 1 and ​and2).2Fig. 2). Therefore, patients with sepsis may benefit from adjuvant therapy that prevents the increase of ROS, particularly at intracellular signaling sites. Parenteral ascorbate may be an intervention that confers this benefit.
    Administering ascorbate parenterally rather than orally increases its effects on plasma ascorbate concentration and microvascular function [1]. For instance, when oral and intravenous routes of ascorbate administration (500 mg/day for 30 days) are compared in sedentary men, only intravenous ascorbate improves endothelium-dependent arteriolar function as indicated by flow-mediated vasodilation [47].
    Parenteral administration of ascorbate may decrease morbidity and mortality in critically ill patients who are septic or at risk of becoming septic. In a randomized, double-blind, placebo-controlled trial with 216 critically ill patients, 28-day mortality was decreased in the patients who received combined ascorbate and vitamin E by intravenous infusion compared with those who did not [48]. A second randomized trial with 595 critically ill surgical patients found that a combination of ascorbate (1,000 mg q8h by intravenous injection) and vitamin E (1,000 IU q8h by naso- or orogastric tube), begun within 24 h of traumatic injury or major surgery, decreased relative risk of pulmonary edema and multiple organ failure [49]. These two trials were not designed to distinguish between the actions of ascorbate and vitamin E. However, a third randomized trial observed decreased morbidity for severely burned patients who received a very high dose of ascorbate (1,584 mg/kg/day) parenterally [50]. Of particular relevance to microvascular barrier function, ascorbate treatment was associated with significant reductions in edema formation, fluid resuscitation volume, and respiratory dysfunction [50].

    * Other Sections▼
    o Abstract
    o 1. Introduction
    o 2. Vitamin C levels in critically ill patients and relevant experimental models
    o 3. Clinical trials of vitamin C in critically ill patients
    o 4. Effects of vitamin C on survival in experimental sepsis
    o 5. Capillary perfusion deficit
    o 6. Vitamin C and increase in endothelial permeability in sepsis
    o 7. Arteriolar hyporesponsiveness to vasoconstrictors
    o 8. Arteriolar hyporesponsiveness to vasodilators
    o 9. Unresolved issues meriting further exploration
    o 10. Conclusion
    o References

    4. Effects of vitamin C on survival in experimental sepsis
    Animal models of sepsis syndromes provide fundamental information about the potential benefit and mechanism of action of ascorbate. Prior depletion of ascorbate decreases survival in mice injected with pathogenic bacteria [51]. Consistently, parenteral administration of ascorbate prevents hypotension and edema in LPS-injected animals [5,6,11] and it improves capillary blood flow, arteriolar responsiveness, arterial blood pressure, liver function, and survival in experimental sepsis [4,12–15,52].
    Among the most clinically relevant models of polymicrobial sepsis are cecal ligation and puncture (CLP) and feces injection into peritoneum (FIP). Similar to the changes observed in septic patients, CLP in animals increases oxidative stress markers and decreases ascorbate concentration in plasma and tissue [4,12,14]. Injection of ascorbate (200 mg/kg, i.v.) increases survival in CLP mice [15]. Survival rates at 24 h post-CLP are 9% and 65% in the vehicle-injected and ascorbate-injected mice, respectively. The protective effect is not attributable to inhibition of bacterial replication at the infectious nidus, because the number of bacterial colony-forming units in peritoneal lavage fluid after CLP does not differ between vehicle- and ascorbate-injected mice [15]. In FIP mice, 24-h survival is 19% after saline vehicle injection but 50% after intravenous ascorbate injection (10 mg/kg, i.v.) [13].

  2. Michal said

    Tylko kto poda człowiekowi witaminę C dożylnie?
    Musiałby to być otwarty lekarz , który poza procedurami szpitalnymi potrafi myśleć samodzielnie.

  3. Bartłomiej said

    Digital Silver Pulser (+ srebro koloidalne)

    http://www.skarbnicazdrowia.pl/index.php?products=product&prod_id=83

    • Rafik said

      ech,,,,więcej modlitwa zdziała z pewnością, niż wszystkie „cudowne” wynalazki.
      Cenię zdrową żywność, cenię ludzi którzy idą pod prąd i starają się stosować niekonwencjonalne metody.
      Proszę Was o jedno, abyście nie ulegali od razu i nie wierzyli we wszystkie takie metody, bez zasięgnięcia wielu opinii i zaznajomieniem się z tematem.
      Jest wielu wspaniałych lekarzy, zwłaszcza starej daty wojskowych, którzy co łaska przyjmują i poradzą.

    • Michal said

      Srebro nie cofnie sepsy!!!
      Problem polega na tym że podczas
      Badania kliniczne witaminy C u pacjentów w stanie krytycznym
      W Posocznicy jest zwiększona produkcji nadtlenków które niszczą białka i lipidy. To powoduje zamknięcie naczyń włosowatych a więc zakłóca przepływ krwi przez naczynia włosowate do narządów. To z kolei jeszcze bardzie napędza mechanizm zapalny i powstaje błędne koło. Organizm nie potrafi sobie poradzić ze stresem oxydacyjnym. Nadmiar nadtlenków powoduje spustoszenie w ciele. Podawanie dożylnie witaminy C(która jest silnym reduktorem a więc przeciwutleniaczem) uniemożliwia gromadzenie się nadtlenków. Witamina C oddając parę elektronów sama utlenienia się do Kwasu dehydroaskorbinowego – DHA. Utleniona witamina C (DHA) jest transportowana do siateczek śródplazmatycznych komórek. DHA hamuje wytwarzanie cytokin odpowiedzialnych za generowanie stanów zapalnych. Tak więc jest podwójna korzyść: zatrzymuje stres oxydacyjny oraz hamuje produkcję cytokin.

      • Bartłomiej said

        Witamina C + święcona woda dożylnie w takim razie, kompleksowo uratujecie ciało i duszę. Twarda głowa nie boli podobno. Proponuję doczytać najpierw co to jest, jak działa i coś więcej na temat badań Dr. Boba Becka i dr. Huldy Clark np. w książce dr.Huldy Clark „Kuracja Życia”.

      • Michal said

        Człowieku nie bądź ignorantem!
        Srebro zabija bakterie ale nie cofa zniszczeń, nie naprawia skutków stresu oxydacyjnego. Jest dobre na początku lub w profilaktyce, ewentualnie w lżejszych chorobach ale nie jak człowiek ledwie żyje. Tu masz link do portalu naukowego. Tam również znajdziesz badania Profesor Doroty Majewskiej nad wpływem rtęci zawartej w szczepionkach.
        http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2767105/?tool=pmcentrez

  4. Atena7777 said

    Ja za najskuteczniejszą metodę walki z bakteriami, wirusami i innymi patogenami uważm ZAPPER, BLUTZAPPER i GENERATOR RIFA, a szczególnie gdy trzeba działać szybko, mam szereg doświadczeń z tymi urządzeniami i innymi metodami, ale to urządzenie, które działa na zasadzie prądu jest naprawdę skuteczne. Nie ma chyba takiej możliwości żeby jakikolwiek patogen uodpornił się na PRĄD!!! A jak wiadomo wszystkie choroby spowodowane są przez toksemie http://www.we-dwoje.pl/toksemia;-;problem;kazdego;z;nas,artykul,2223.html oraz patogeny.

    W poniższym linku można oglądnąć filmik zrobiony kamerą podłączoną do mikroskopu elektronowego jak prąd zappera rozrywa błonę komórkową patogena:

    Na allegro jest wiele takich urządzeń jednak ja polecam ten RIBCAG: http://www.allegro.pl/item818980918_zapper_clark_rife_beck_srebro_koloidalne_audio.html ponieważ ma w sobie wszystkie 3 urządzenia oraz możliwość robienia srebra koloidalnego.
    Gdyby nie to urządzenie to pewnie też bałabym się różnych gryp, dżum i innych świństw………………..ale tak jak już pisałam, prąd załatwi każdy mikroorganizm który nas zaatakował…………….
    Pisałam też o tym urządzeniu na innych forach, wiele osób do mnie prywatnie pisało i są naprawdę zadowolone z tego urządzenia.

    Dla przykładu wklejam treść mojej wypowiedzi, z dnia 25.06.09 na forum: http://forum.igya.pl/index.php , a tak na marginesie to polecam to forum, szereg różnych metod w jednym miejscu jak również rozpoczęte tematy o Chemtrails oraz HAARP.

    Chciałam wam przytoczyć historię jaka się mi przydarzyła. Z poniedziałku na wtorek (15/16.06) mój synek dostał temperatury 39.8 , podłączyłam mu Rifa na różne programy, na gorączke, na bakterie ecoli, na grypę i przeziębienie, trochę temperatura spadła, w ciągu dnia był jednak słaby i miał temp. ok 38 i około południa zasnął z tej słabości. Po południu pojechaliśmy z nim do lekarza, p.doktor stwierdziła, że ma bardzo brzydkie gardło, powiększone migdały itd. i może to być infekcja bakteryjna, zrobiła szybki test (wymaz) na paciorkowce, nic nie wyszło, mocz też był w porządku, pojechaliśmy więc do domu, ale na drugi dzień musieliśmy jechać ponownie na badanie krwi. Po powrocie do domu miał 2 razy biegunkę. Kolejną noc znowu gorączkował (39,8) i znowu ten sam cykl Rifem + zapperem Clark, ale i to niewiele dało, mąż jednak wymusił abym podała Paracetamol w czopku, żeby synek mógł się chociaż na chwilę przespać, podałam mimo mojej niechęci do leków, temp. spadła i mógł parę godzin przespać spokojnie. Przed południem mieliśmy znowu wizytę u pediatry, pobrała krew i okazało się, że OB wynosi 133 a norma wynosi chyba do 5 lub 8. Od razu skierowała nas do szpitala, żeby oni szukali gdzie jest to zapalenie i mówiła, że może rozwinąć się z tego nawet SEPSA i oni muszą włączyć odpowiednie leki. Jednak zamiast do szpitala pojechaliśmy do domu, spakowałam rzeczy i postanowiłam spróbować ostatniej deski ratunku i podłączyć synka do Bluttzappera, nigdy wcześniej tego nie robiłam bo nie wiedziałam czy takim małym dzieciom można podłączyć taki rodzaj prądu bo są to trochę inne doznania i jednak czuć „coś” w żyle, ale ucieczka od antybiotyku była silniejsza więc spróbowałam, zmniejszyłam jednak napięcie z 255 na 10 później zwiększyłam do 15 żeby tak mocno tego nie odczuwał, wybrałam tę pierwszą opcję czyli 3,92 KHz i trzymał może jakieś 40 min. Po południu dotarliśmy do szpitala, już podczas przyjęcia miał temp. lekko powyżej 37 i nie wyglądał na chorego. Pobrali mu krew i czekaliśmy na wyniki. Wieczorem lekarz zbadał synka i nic niepokojącego nie wybadał, powiedział jedynie, że ma lekko zaczerwienione gardło i nie widzi na migdałach żadnej infekcji bakteryjnej, temp. 36,8, jednak OB wynosiło już 155 i powiedział, że są 2 opcje, albo włączyć antybiotyk bo jest duża infekcja bakteryjna, albo odczekamy i zobaczymy czy w nocy wystąpi znowu gorączka i wtedy podadzą, ale na obecny stan powiedział że dziecko mimo tak wysokiego OB jest w dobrej kondycji i również wziął pod uwagę to, że ja byłam przeciwna antybiotykoterapii.
    Noc w szpitalu (z środy na czwartek) minęła bez temperatury, rano miał 36,6, wrócił apetyt (nawet większy niż w domu), dużo pił, a siły do zabywy miał tyle, że oboje z mężem byliśmy już wykończeni tylko nie on, lekarze lekko się dziwili co jest bo inne dzieci mimo niższego OB są w gorszym stanie i trzeba im od razu podać antybiotyk mimo tego iż lekarze nie wiedzą jaka to bakteria. Wiem to z doświadczenia bo gdy synek miał roczek i mimo iż OB wynosiło 112 był naprawdę w kiepskim stanie, słaby, z gorączką i sił nie miał w ogóle i wtedy na początku dostawał dożylnie 2 różne antybiotyki, dopiero jak po 2 dniach wyszło im jaka to jest bakteria (e-coli) to dopiero wtedy odłączyli jeden z tych antybiotyków. A tutaj 155 i dziecko nie wygląda na chore. W czwartek powiedziałam lekarce, że chciałabym wrócić do domu skoro dziecko jest w tak dobrym stanie, a warunki szpitalne jednak bardzo go stresują i boi się każdej pielęgniarki czy lekarza bo myśli, że znowu chcą mu zrobić jakąś krzywdę bo przy pobieraniu krwi przeszedł straszny horror, myślałam że mi serce pęknie jak widziałam jak strasznie płacze i krzyczy. Lekarka powiedziała jednak, że boi się nas puścić do domu bo to OB było za wysokie i może jeszcze bardziej wzrosnąć i znowu wrócimy do szpitala, a następne badanie krwi chciała zrobić dopiero na następny dzień bo z dnia na dzień może być niewielka zmiana w wartościach krwi. W czwartek zrobili także USG brzucha z którego nic nie wyszło, tylko lekkie podrażnienie na jelicie, co uważam mogło być przyczyną biegunki lub tego czopka na gorączke. Zostaliśmy więc do następnego dnia czyli do piątku, w piątek pobrali krew i około południa przyszła lekarka i oznajmiła, że OB spadło do 48 i przygotowywane są dokumenty do wypisu i w takiej sytuacji oni nie mają już czego szukać i badać skoro organizm sam sobie z taką infekcją poradził. Słyszałam od mamy, że panuje teraz jakaś grypa jelitowa i dużo dzieci ma także wysoką gorącznę i bieguki i spytałam o to lekarkę, że może miał takiego wirusa, ale ona powiedziała, że infekcja wirusowa nie podnosi wartości OB i nie ma na niego wpływu, a OB świadczy o infekcji bakteryjnej.
    Tak więc teraz z doświadczenia wiem, że Bluttzapper okazuje się bardziej skuteczniejszy w niszczeniu bakterii i wirusów w krwi, po prostu ją czyszcząc. Sama również pozbyłam się alergii dzięki stosowaniu Bluttzappera, bo po Clark nie widziałam różnicy, a Rifa wtedy nie miałam więc nie wiem jak by było.
    Doświaczenie z tymi urządzeniami doprowadziło mnie do takiego wniosku, że gdy nie wiemy co mamy lub nawet wiemy to najlepiej jest użyć Bluttzappera, który czyści krew i lipfe i nie musi nas interesować co nas zaatakowało, ale ważne jest że się tego pozbędziemy. Ja też się już tego nie dowiem co zaatakowało mojego synka, ważne jest że uniknął antybiotyków a choroba trwała raptem 2 dni. Gdyby w szpitalu włączyli mu antybiotyk to czekałoby nas tydzień antybiotyku dożylnie w szpitalu + 2 tydzień antybiotyku w płynie w domu, zniszczona flora bakteryjna na 8 miesięcy, zatrucie organizmu toksynami, rozwój grzybicy oraz inne powikłania związane z braniem antybiotyków.
    Rife podobno jest skuteczniejszy niż Clark, ale z własnego doświadczenia widzę, że jak stoimy w sytuacji podbramkowej to lepiej jest oczyścić krew Bluttzapperem, trudno powiedzieć, może to że robiłam Rifem też się do tego przyczyniło, trudno powiedzieć i tego się też nie dowiem, ale jak ktoś chce coś wyleczyć i ma do dyspozycji te wszystkie urządzenia to warto robić wszystkim, nie ważne jest wtedy to które z tych rzeczy pomogło, ale to że pomogło. Jak ma się noż na gardle to próbuje się wszystko jednocześnie………………………. Dzięki temu synek bez żadnych leków i skutków ubocznych pokonał chorobę, jak już pisałam w 2 dni.

    Innym przypadkiem, który również opisałam na innym forum jest stwardnienie rozsiane, więc jeżeli kogoś interesuje może przeczytać:
    Od jakiegoś czasu wiedziałam, że chłopak (29 lat) zresztą nawet dalszy mój kuzyn jest chory na MS od ponad 6 lat, bierze leki, zastrzyki z interferonu, których miesięczna kuracja kosztuje prawie 3,5 tys. zł, więc suma niewyobrażalna dla przeciętnego człowieka, i nawet ma założone konto bankowe i każdy chętny może tam wpłacić pieniądze na leki. Od sierpnia, bądź września ma mieć te leki refundowane. Po skończonej terapii i przerwie w braniu leku nastąpił kolejny rzut i znalazł się w szpitalu, przestał widzieć na lewe oko, po jakimś czasie jednak zaczął widzieć znowu.
    Kontakt mailowy znalazłam do dziewczyna tego chłopaka, która przekazała mu to co miałam im do zaoferowania i oczywiście oboje byli entuzjastycznie nastawieni do tych metod. Gdy przyjechałam do Polski na urlop pożyczyłam im swojego zappera. Stosował program na MS, który trwał 2h i 9min, ale trudno, żeby się wyleczyć trzeba niestety poświęcić trochę więcej czasu. Z tego co mi potem opowiadał to już po pierwszym zabiegu przestał w nocy wstawać do toalety a w pracy czuł się o wiele lepiej i się tak nie męczył mimo upałów jakie panowały. Wcześniej musiał wstawać po 4-5 razy bo miał dziwne parcia na pęcherz, a nic nie leciało. Po paru dniach dopiero wstał raz w nocy. Rifa stosował ponad tydzień bo potem niestety musiałam wyjechać, ale zostawiłam mu inny zamiennik w formie Blutzappera, po jakimś czasie dostał swój i cały czas go stosuje.
    A to jest treść maila, którego dostałam od dziewczyny tego chłopaka 18.08.2009 czyli miesiąc po tym jak zaczął terapie zapperem:
    „Piotrek czyje się dobrze, nie narzeka, a nawet ostatnio byliśmy na rybach, był taki upał, że ja nie mogłam wytrzymać na słońcu, a on cały czas siedział przy wędkach i jak twierdził czuł, że żyje. A nie wiem czy wiesz, ale chorzy na SM raczej mają wstręt do słońca i wysokich temperatur. Piotrek śmiał się, że po raz kolejny okazało się, że jest jedyny w swoim rodzaju, i jako pierwszy całkowicie pokona tą chorobę. Jak stwierdził, będą jeszcze o nim książki pisać:)
    Ale widać po nim chęć życia. Pamiętam jak pisałam do Wojtka i później dostałam maila od Ciebie. Wtedy on był całkiem innym człowiekiem niż jest teraz… Cały czas chodził przygnębiony, nic nie robił spontanicznie, wszystko musiał mieć zaplanowane z wyprzedzeniem najlepiej kilkudniowym… nic nie sprawiało mu przyjemności, nawet wyjazdy na ryby (które kocha) nie były już dla niego taką atrakcją. Teraz jest całkiem inaczej, sama nadzieja tego, że może być lepiej dała mu taką siłę do walki z chorobą, że wszyscy widzą po nim pozytywne zmiany. mniej się denerwuje, jest spokojniejszy, ma więcej energii.

    Anetko dziękuję Ci za to, że pomogłaś mi odzyskać Piotrka którego poznałam siedem lat temu!!!
    Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej…”

    Później rozmawiałam z nią przez Skypie i pytałam jak jest z lekiem (interferonem) czy zamierza go odstawić, powiedziała że bierze go co 3 dzień i jest wszystko ok i nie widzi żadnych zmian żeby było gorzej, a wcześniej jak brał nawet co 2 dzień to widział różnicę w pogorszeniu stanu zdrowia. Biorąc przez tyle czasu leki boi się tak nagle odstawić bo nie wie co może nastąpić, zapper jest czymś nieznanym więc obawy są zrozumiałe.
    Piotrek opowiedział mi też później jak jego siostra przyjechała z nad morza i miała totalnie zawalone zatoki i bolały ją te zatoki, śmiali się i powiedzieli jej że podłączą jej zappera, ustawili program na zapelenie zatok, a ona mówiła, że czuje jakby w tych zapchanych miejscach przechodził jej prąd, do godziny zaczęło jej wszystko ściekać przez nos i wszystko się odblokowało i też byli tym faktem zaskoczeni…………….

    Moja bliska znajoma ma wirusa HCV (wirusowe zapalenie wątroby typu C)
    Przed ciążą miała go 500.000 a po ciąży znacznie wzrósł do 2.400.000 później zaczęła stosować zappera przez około 2 miesiące + tydzień MMS w początkowych dawkach i wirus spadł do 1.200.000 czyli o połowę, jednak jej lekarz prowadzący uważa, że jest to naturalny spadek wirusa, trudno jednak powiedzieć czy ma racje czy nie, skoro wie, że nie jest na terapii interferonem, który uważany jest za JEDYNY lek który walczy z tym wirusem. Dzwoniłam także sama na własną rękę do jednego ze szpitali zakaźnych i pytałam czy możliwe jest, że wirus naturalnie może się obniżyć o połowę, to pierwsze pytanie, które usłyszałam brzmiało: „Czy ta osoba jest leczona interferonem?” gdy powiedziałam, że nie to jej odpowiedź od razu była prosta, że spadek był naturalny bo nie ma innej skutecznej metody niż interferon, koniec, kropka. Po kolejnych 2 miesiącach poziom wirusa spadł do 770.000 czyli o 300%, pytałam o to innej lekarki, która uważa że jest to duży spadek. Od lipca nie stosuje już chyba Rifa na HCV tylko Blutzappera, zaczęła także kuracją ziołową oczyścić nerki, a później będzie robiła jeszcze oczyszczanie wątroby i dopiero potem chce zrobić powtórne badanie na ilość tego wirusa. Dodam że mieszka ona w Londynie i już początkiem roku chcieli jej zrobić terapie interferonem, która trwa chyba około roku i totalnie wyniszcza organizm, ale postanowiła jeszcze inaczej zawalczyć…………………..)

    Innych przykładów też mam sporo tylko nie jest to miejsce na to, żeby tutaj pisać o chorobach, wcześniej w innym temacie były prośby o kontakt ze mną, lub o pisanie o różnych przypadkach na jakimś forum, więc jeżeli ktoś jest zainteresowany to zapraszam na: http://forum.igya.pl/index.php tam też jest sporo ludzi stosujących szereg różnych metod więc zawsze się można czegoś ciekawego dowiedzieć.

    Bliższe informacje podaję jeszcze raz:
    1. Zapper Clark:
    http://www.igya.pl/ciekawostki_parazytologiczne/w_obronie_huldy_clark.html
    Częstotliwości na poszczególne patogeny: http://www.huldaclarkzappers.com/frequency1.html
    Jej jedna z wielu książek „Kuracja życia” została przetłumaczona również na j.polski: http://www.igya.pl/sklep/ksiazki_wszystkie/pasozyty_rozne_glosy_w_sprawie/kuracja_zycia_metoda_dr_clark_hulda_r._clark.html

    2. Generator Rifa:
    http://www.igya.pl/troche_historii/raymond_rife_genialny_naukowiec.html

    http://en.wikipedia.org/wiki/Royal_Rife

    http://video.google.pl/videosearch?hl=pl&source=hp&q=Royal+Raymond+Rife&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=CiacSrOfFaHInAPyyMnPDg&sa=X&oi=video_result_group&ct=title&resnum=4#

    http://www.rifevideos.com/

    3. Generator Becka (Blutzapper):
    http://video.google.com/videoplay?docid=3451198977216830251

    http://cancertutor.com/Cancer02/BobBeck.html

    http://www.box.net/shared/roo9x6ilxm

    O zapperach też już tutaj na blogu pisałam, ale nie wszyscy przywiązują wagę do rzeczy „nowych”, wg mnie jest to najskuteczniejsza walka z bioterroryzmem i zarazą jaką nam fundują!

    Pozdrawiam serdecznie

    • Michal said

      A jak chcesz to zastosować u tego księdza? Porozmawiaj z lekarzami w szpitalu. może się uda ich namówić.
      Powodzenia!

    • Bartłomiej said

      Dokładnie. Nic dodać nic ująć.

      Ludzie mają tak wyprane mózgi, że jedna rzecz do nich dociera miesiącami np. sprawa szczepień na AH1N1 i jak tylko jest mowa o czymś innym o czym nie mają pojęcia, zaczyna się od nowa cały proces negacji i zaprzeczania.

    • Michal said

      Zapoznałem się z Twoimi materiałami. Wygląda ciekawie.
      Piszesz że masz w tym doświadczenie a więc pewnie jesteś w posiadaniu takiego generatora. Może zaproponuj swoją pomoc choremu? Na początku tematu pod nagłówkiem jest e-mail do kobiety , która prosi o pomoc.
      Spróbuj , ja gdybym dysponował tym urządzeniem i miał takie pozytywne wyniki nie zastanawiał bym się ani chwili.
      Pozdrawiam

      • Atena7777 said

        Napisałam do Magdy i odpisała, że dziękuje i że informacje przekaże dalej. Nic więcej zrobić nie mogę, mieszkam w Niemczech i mam małe dziecko, najważniejsze co trzeba wiedzieć podałam, a rodzina czy znajomi sami muszą zadecydować czy tego chcą. Obawiam się, że żadna osoba znająca takie niekonwencjonalne metody leczenia nie podjęła by się tego osobiście bo a nóż coś by się stało, w najgorszym przypadku by zmarł, nawet nie z winy tej osoby która pomaga to zawsze wina została by zwalona na takiego za przeproszeniem „szarlatana” i publicznie zlinczowana bo wszystkie oczy w Polsce są skierowane na tego chorego i nikt nie weźmie odpowiedzialności za tak chorego człowieka. Mój synek ma 3 latka, a zappera ma podłanczanego od 1,5 roku i wiem, że jest bezpieczny, jedynie niebezpieczny jest dla patogenów. Zresztą każdy zdaje sobie z tego sprawę jaka jest nagonka na homeopatów i na medycynę niekonwencjonalną i nikt nie będzie osobiście i to jeszcze pod okiem lekarzy i kamer nadstawiał karku. Człowiek może z sałego serca chcieć pomóc i zastosować to czy tamto, ale jak pacjent umrze czy coś się pogorszy to i tak winę zwalą na Ciebie bo lekarze umyją ręce, a Ty będziesz miał człowieka na sumieniu, bo o to Cię oskarżą. Branie odpowiedzialności za kogoś kto balansuje na granicy życia i śmierci jest bardzo dużą odpowiedzialnością, można polecić sprawdzone rzeczy, ale odpowiedzialność za ich zastosowanie biorą najbliżsi.

      • Michal said

        Wiem,
        Ja nie szczepie swoich dzieci a mam córkę 3 lata i syna 3 miesiące. Wraz z żoną walczymy z całą rodziną. Wytoczyli nam działo za to że nie szczepimy i podajemy witaminę C.
        Zuzanna nie choruje w ogóle, Filip ma się bardzo dobrze. Tylko my wysłuchujemy od czasu do czasu od mamy żony: to wy nie będziecie szczepić? Na to moja żona: Mamo!!! czy do Ciebie dociera czy nie? Widziałaś ile jest problemów poszczepiennych, pokazałam Ci co robią koncerny farmaceutyczne a ty w koło jedno i to samo” Matka na to: róbcie jak uważacie, to wasze dzieci!.
        Ręce opadają.

    • zyta said

      Podaje pare linkow wyszukanych w Google, gdzie mozna dosc tanio kupic Zappera:

      http://www.egig.de/Komplettpakete:::15.html?XTCsid=3c35a697f859a90561c3a7f9867c39ce

      http://www.bioter.pl/zapper.htm

      http://www.kupsprzedaj.pl/zdrowie_uroda/urzadzenia_medyczne/showAdvert3573358.html


      http://alejahandlowa.pl/tr/produkt/zapper—likwidowanie-wirusow-i-bakterii—usuwanie-pasozytow–grzybow-w-organizmie-gdansk_2708300.html

      http://merlin-zdrowie.pl/?id=zapper

      Podaje tez link do info o zywej, martwej wodzie, ktora tez stosuje sie w celach leczniczych:

      http://alejahandlowa.pl/tr/produkt/urzadzenie-do-wody-zywej-martwej–powrot-do-natury-gdansk_3741850.html

    • Metal said

      czy masz może jakąś wiarygodną tabelę częstotliwości w formie elektronicznej? czy mogłabyś ją udostępnić?
      na internecie jest kilka stron, na których są tabele, mam nawet książeczkę dostarczoną do mojego urządzenia, ale jak się bliżej przyjrzeć to dla poszczególnych bakterii są różne częstotliwości w różnych źródłach
      no i problem, bo nie wiadomo jakich używać… byłbym wdzięczny 🙂
      met4zet@o2.pl

  5. Indygo said

    Módlmy się!!!Alleluja i do przodu!!!

  6. A said

    Czy wiecie kiedy mają wybierać prezydenta ue??
    ================================
    od p.b.: znaczy kiedy oglosza …bo wybrali juz dawno

    • A said

      No cóż ktoś pokaże swoją twarz- jak to bedzie wziać odpowiedzialnosc za ludzkie tragedie. Patrzeć ludziom w oczy i mówić – robimy co mozemy…

    • Michal said

      Nie pomyliły ci się tematy i miejsca?
      Co ma wybór prezydenta z chorym TERAZ człowiekiem? Bo chyba temu miał służyć ten rozdział?

    • conrad said

      Unie Europejska wkrotce sie rozleci stad nie zawracja sobie glowy prezydentem

  7. aleksandra said

    Prezydenta UE maja wybrac 19 listopada

  8. aleksandra said

    Probowalam przekazac info o kapuscie ale mnie wyrzucilo. Zeby zmniejszyc goraczke u chorego nalezy oblozyc jego stopy liscmi z bialej kapusty i zmieniac co godzine. Dziala!

    • Michal said

      Sepsy nie leczy się kapustą!
      Antybiotyki to podstawa.

    • JaWa said

      To chyba nie o sama kapuste chodzi, lecz o schladzanie stop. Slyszalam kiedys o metodzie jakiegos niemieckiego lekarza. Ponoc okladanie stop mokrymi recznikami i regularna ich wymiana (utrzymanie nizszej temperatury), moze pomoc obnizyc temperature ciala.
      Michale. Aleksandra pisze o goraczce, a nie o sepsie.

      • Bartłomiej said

        Aleksandra może od razu do beczki z kiszonką na 24h. Co tobie jest? Człowiek leży w szpitalu na intensywnej terapii, jak Ty sobie wyobrażasz tam okłady z kapusty?

  9. Anna said

    Baza Cohrane- czy jest wiarygodna i niezalezna jak się sama rekomenduje?
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.cochrane.org/&ei=2XsAS8_EBZSB_Qb8l_mZC

  10. A said

    W sepsie trzeba stoswać silne antybiotyki najlepiej takie stosowane w obrocie szpitalnym cefalosporyny 3 gen a w ostatecznosci takie mocarne jak imipenem, ale nie wiadomo co jest przyczyną takiego załamania zdrowia u księdza- bakteria, wirus, czy te chemiczne trucizny i czym działać na zarazę. Można sie modlic aby lekarze mieli madrosć znleźć szybko przyczynę i pomóc.

  11. andrzej said

    Jim Humble – „PRZEŁOM”
    ROZDZIAŁ 13 DOŻYLNE STOSOWANIE MMS
    POZOSTAWIAM BEZ KOMENTARZ…………..
    WIARA JEST CECHĄ INDYWIDUALNĄ CZŁOWIEKA

  12. A said

    Raczej liście kapusty w takim stanie nie pomogą. Najgorsze , ze ktoś do takiego stanu dopuścił- to sie nie stało w godzinę. No cóż cos sie dzieje -pętla się zaciska a ludzie – bezimienne ofiary: dziecko, ksiądz, staruszka, młodzienieniec.. okropne..

  13. Metal said

    szczerze mowiac, dla wszystkich ktorzy poszukuja ratunku jezeli nic innego nie pomaga sugeruje sprawdzic MMS
    nie mialem okazji sam sprawdzic go „w boju”, przy prawdziwej chorobie (szczegolnie bakteryjnej), ale od strony chemicznej, logicznej i w ogole… racjonalnej… wyglada OK, znaczy powinien byc skuteczny
    w sytuacjach jak np. smarowanie ran sprawdza sie rewelacyjnie, wewnetrznie powinien tez dobrze dzialac bo taka jest tego struktura – „uroda”

    • A said

      JUż o tym pisałam- w przypadku dwóch osób z mojej rodziny ten specyfik nie zadziałał. Ani na grypę ani na poważniejszą dolegliwość. Preparat jest cieżki pod wzg działań ubocznych – wymioy sa nie do zniesienia. Nie wydaje mi się aby ktoś podał osobie w takim stanie jak ten człowiek z sepsą.

    • Michal said

      MMS jest toksyczny i nie możesz tego podać osobie ciężko chorej.
      Poczytaj sobie to co napisałem na początku strony o Witaminie C. I są to badania przeprowadzone rzetelnie.

  14. Aśka said

    http://www.faceci.com.pl/subskrypcja8.html
    Większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie).
    […]
    Jeżeli każdy wiedziałby jak używać dużych dawek witaminy C – askorbinianu doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.
    Zasadniczym pytaniem jest, czy sekret witaminy C może być zachowany w tajemnicy teraz, kiedy Internet wykrzykuje prawdę cały czas. Telewizja, radio, magazyny, medyczne czasopisma, lekarze, farmaceuci, prawnicy, politycy, wydawcy naukowi mogą się na to zgodzić, będąc tym w ogromnym stopniu finansowo zainteresowani, ale Internet nie. Ten sekret witaminy C kosztuje tryliony dolarów i miliony istnień przez lata.

    Jeżeli masz stronę internetową i znasz moc witaminy C, nawet w przypadku przeziębień czy grypy, proszę zalinkuj tą stronę. Wyślij e-maile do znajomych na ten temat. Musimy zmusić do uczciwego zbadania i wykorzystania wielokrotnych dawek witaminy C. To, jak się mają sprawy z obecnym wykorzystywaniem dużych ilości witaminy C nie zostanie zbadane.
    Uczciwe zbadanie askorbinianu nie jest w finansowym interesie przemysłu farmaceutycznego. Ale oni nie mogą kontrolować Internetu i możemy wymusić dyskusję na ten temat (…)”

    Więcej na temat profilaktycznego oraz leczniczego działania naturalnej witaminy C (np. brak informacji w wykazie Dziennika Amerykańskiego Medycznego Stowarzyszenia, w wykazie Nowo Angielskiego Dziennika Medycznego ) jako dużej pomocy w chorobie i w zachowaniu zdrowia na długie lata znajdziesz na stronie dla Klubowiczów CaliVita:
    http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200504.html

    • jgf said

      Zgadza się, odpowiednio dobrane dawki wit. C dożylnie są bardzo skuteczne w terapii nowotworowej, to wiadomość od kogoś z wewnątrz „systemu” medycznego kto dokładnie o tym wie i wie, że celowo jest to ukrywane ergo = zbrodnia na ludzkości dla mamony.
      Obrzydliwe…

      • Vebriq said

        inaczej zapytam to co niby mam jeść gdy będę chory?Powiadacie,że wit.C,ale ile i w jakiej formie?Cebula,rutinoscorbin,czosnek,inne(jakie?)?

    • Aśka said

      przeczytajcie również http://www.euromentor.org.pl/autoryzacja/subskrypcja_nr200504.html

    • Michal said

      Święta racja.
      Witamina C jest chyba jedyną tak bezpieczną a zarazem skuteczną i wszechstronną substancją.
      Dlatego Gig Pharma trzyma to w tajemnicy od dziesiątków lat przed ludźmi.
      Mam informację że królowa holenderska i nie tylko ona, raz w roku przybywa do jednej z klinik i tam przez kilka dni jest podłączona do kroplówki z witamina C. W trakcie tej kuracji dostaje 100g!!! witaminy C. Ona i jej podobne osoby a nam rekomenduje się 60mg!!!!

      • conrad said

        Krolowa Holenderska nalezy do Rzadu Swaiatowego. Znam ludzi ktorzy zazywaja w okresuie grypy 10 tys. mg Witaminy C dziennie i maja sie bardzo dobrze.

  15. Mars said

    Warto profilaktycznie postawić na jedzenie owoców i warzyw. Zapobiegać najpierw niż potem leczyć skutki . To jest kwestia wyrobienia w sobie odpowiednich nawyków . Niestety czasem „wszystkowiedzący” ludzie na różnych forach twierdzą, że albo nie lubią warzyw i owoców bo to jest obciachowe… albo że są szkodliwe…hmm Tak pod warunkiem, że byłby sadzone w skażonej ziemi lub, wspomagane chemią lub będące w pobliżu skażonego środowiska . Podobnie rzecz się ma z tzw. przedawkowaniem. Np. Nie da się przedawkować marchewki(jest to dość trudne), ale można się nią przejeść (co mnie się zdarzyło 😉 . Bierze się to z faktu że kiedy jesz taką żywność , to organizm nie dostaje witamin w formie „gotowców” i musi sam wykonać pewną pracę i pobiera witamin tyle ile mu potrzeba . Inaczej rzecz ma się z różnymi tabletkami w których już są witaminami syntetyczne w formie „gotowców” . Tu już organizm radzi sobie gorzej i faktycznie można przedawkować(organizm potraktuje to jako toksyny z którymi nie może sobie poradzić) . Odradzam też wszelkie musujące tabletki witaminizowane w tubkach, również te koloryzowane i smakowe . To jest totalny syf i tyle . Zwykła chemia ale jeszcze gorsze jest to, że biorąc regularnie tego typu tabletki usypiacie Waszą zdolność organizmu do samoczynnej regulacji chemicznej a to potem skutkuje chorobami i ogólnym stanem układu immunologicznego również . Inwestujcie tylko w zdrową, naturalną żywność bo to jedna z najlepszych inwestycji jaką możecie zrobić .

    p.s nie trzeba być lekarzem żeby wiedzieć takie rzeczy :)Pisząc to wiem że narażam się koncernom farmaceutycznym co oczywiście mam głęboko w …(tutaj kończ waść a kultury oszczędź 🙂

    Dobranoc 🙂

    • lotnik said

      Zgadza się z tym jedzeniem warzyw że jest obciachowe. Zdecydowanie ciężko jest się przerzucić facetowi na wegetarianizm jeżeli rodzina, koledzy czy znajomi spoglądają na ciebie jak na panienkę dbającą o figurę. Chociaż powtarzam im, że tu chodzi o zdrowie a wygląd przychodzi oczywiście naturalnie to i tak ciężko masy przekonać do słuszności wyboru.

      Widząc gdzieś szynkę z dziurkami jest oczywiste jak została wyprodukowana, wolę zjeść dekoracje w postaci marchewki niż to dziadostwo.

  16. zyta said

    Bardzo wazny film, m.in. tez o stosowaniu dozylnym wit.C jako lekarstwie na raka.
    Film parokrotnie usuwany z Y.T. wiadomo z jakich przyczyn.
    Info. z Y.T.:
    „Nowoczesna medycyna obraca się wokół „pigułki na wszystko”. I taki stan rzeczy przemysł farmaceutyczny chce utrzymać, bo dobre zdrowie jest może sensowne, ale nie jest dochodowe. Choroby serca i rak to dwa główne powody przedwczesnej śmierci mieszkańców krajów zachodnich. Na trzecim miejscu są zgony z powodu błędów lekarskich i niepożądanych reakcji na leki…”
    Film ma 8 czesci.
    Jedzenie ma znaczenie – czesc 1

  17. vivien said

    …JEZELI TO WIRUS SWINSKIEJ GRYPY W NIEMCZECH PODAJE SIE „INFLUZO” – LEKARSTWO KOSZTUJE 20EURO I NIE NA RECEPTE- CHORY NAWET DZIECKO MUSI ZAPLACIC PELNA SUME – JAK I TEST aby potwierdzic wirus we krwi… NA SWINSKA GRYPE TO TEN BIEDAK NAPEWNO NIE JEST CHORY!- podejrzewam ,ze potrzeba paru ofiar ,ZEBY NAS ZASTRASZYC !!! A I PANI EWA KOPACZ Z CZASEM ULEGNIE ….CHOC MAM CICHA NADZIEJE , ZE MOZE SIE UDA …///Postać septyczną (łac. pestis septica) cechuje, poza objawami nieswoistymi, duża bakteriemia. W wyniku zakażenia uogólnionego, jako reakcja makroorganizmu, pojawia się uogólniony zespół odczynu zapalnego (łac. sepsis). W jej wyniku powstają mikrozatory bakteryjne w końcowych naczyniach krwionośnych palców rąk i stóp oraz nosa, czego skutkiem jest zgorzel (objawiająca się czarnym zabarwieniem tkanek). Objawy te są zbliżone do opisów epidemii „czarnej śmierci” w średniowieczu. W tej postaci śmiertelność jest zawsze wysoka, a rokowanie bardzo poważne.

    W postaci płucnej (łac. pestis pneumonica) występują objawy ciężkiego, wysiękowego zapalenia płuc, z krwiopluciem, dusznością i sinicą. Rokowanie jest znacznie poważniejsze niż w postaci posocznicy, a śmiertelność blisko stuprocentowa. Śmierć następuje w ciągu kilku dni z powodu wstrząsu i duszności. Postać płucna charakteryzuje się niezwykłą zaraźliwością drogą kropelkową (bez pośrednictwa pcheł).

    Zapalenie płuc w dżumie ma charakter krwotocznego, odoskrzelowego zapalenia z odczynem włóknikowym w opłucnej.

    Wczesna diagnostyka opiera się na wywiadzie epidemiologicznym i badaniu klinicznym. Do potwierdzenia dżumy stosuje się hodowle bakteriologiczne materiału z węzłów limfatycznych, krwi lub plwociny. Duże znaczenie mają także metody serologiczne oraz PCR. Ostatecznego potwierdzenia dokonuje się w laboratoriach o wysokiej (3, 4 stopień) klasie bezpieczeństwa biologicznego.
    Leczenie [edytuj]

    Leczenie polega na pozajelitowym podawaniu antybiotyków. Bakterie wykazują wrażliwość na streptomycynę, gentamycynę (te dwa antybiotyki są tzw. lekami z wyboru w leczeniu dżumy), ciprofloksacynę, cefalosporyny (w dżumie uogólnionej i płucnej) i niektóre tetracykliny, najczęściej doksycyklinę (w łagodnych przypadkach). Duże znaczenia ma leczenie wspomagające; konieczność chirurgicznego opracowania dymienic jest rzadkością.

    W Polsce chorzy na dżumę podlegają przymusowej hospitalizacji.
    Profilaktyka [edytuj]

    Profilaktyka polega na unikaniu kontaktu z dzikimi martwymi zwierzętami oraz sytuacji, w których może dojść do pogryzienia przez gryzonia (np. podczas karmienia); używaniu środków przeciw pchłom u zwierząt domowych.

    Na rynku dostępna jest szczepionka przeciw dżumie, która zawiera bakterie zabite formaliną. Potwierdzona jest skuteczność w postaci dymieniczej. W zakażeniu drogą powietrzną jej skuteczność jest bliska zeru.

    Dla każdej postaci poza płucną izolacja osób z kontaktu nie jest konieczna, podobnie jak profilaktyka antybiotykowa.//// A DLA TYCH CO CHCIELIBY POZNAC GRUNTOWNIE JAK SIE RZECZY MAJA POLECAM: http://www.youtube.com/watch?v=jw35QwKuHtc&feature=player_embedded

  18. Michal said

    Nawiązując do tego co napisałem o witaminie C chcę dodać jeszcze jedną informację a mianowicie:
    Utleniona forma witaminy C (DHA) przekracza barierę krew-mózg!
    Jest to bardzo istotne ponieważ DHA wykazuje działanie ochronne poprzez hamowanie produkcji cytokin a te jak wiadomo generują stany zapalne , które powstają nie tylko podczas zakażeń ale urazów takich jak udar czy wylew. Warto o tym pamiętać w codziennej profilaktyce. Nasz organizm nie produkuje witaminy C dlatego musimy ja dostarczać codziennie w dawce co najmniej 500mg. To że WHO rekomenduje 60mg na dobę jako 100% pokrycie to jest pryma a prylis. Psy , koty produkują ok 3000mg na dobę. Koza podobno 21.000! Człowiek oraz małpy 0.mg. Małpy w ZOO dostają ok 3 gram witaminy C dziennie, poniewaz jedzą owoce z marketów a nie prosto z drzewa. Wiadomo, małpa jest cenniejsza od człowieka, dlatego dbają o nią 😉
    Nie myślcie że cytryny zaspokoją potrzeby waszych ciał. Po pierwsze nie zrywamy ich z drzew a kupujemy w marketach. Jeśli chodzi o natkę pietruszki również nie łudźcie się. Owszem, natka pietruszki ma relatywnie dużo witaminy C ale musielibyśmy jej zjadać ok. 200g dziennie. W takiej ilości doszło by do zatrucia olejkiem eterycznym _apiolem. Apiol uszkadza nerki.
    Lato – Latem mamy truskawki od rolnika i czarną porzeczkę. Wystarczy pół kilo tych owoców dziennie zjadać. Ale to tylko 2 miesiące w roku. A co potem? Kapusta kiszona? Nie ma zbyt wiele witaminy C. To że jest kwaśna to dzięki kwasom: mlekowemu , jabłkowemu itd. Jedynym wyjściem jest witamina C w tabletkach. Na skalę przemysłową otrzymuje się ją poprzez fermentację glukozy i opowieści o tym ze syntetyczna jest zła są mocno przesadzone. W przyrodzie witamina C występuje wraz bioflawonoidami roślinnymi i dzięki temu jest trwalsza i skuteczniejsza. Ale są dostępne flawonoidy np. bardzo dobry preparat CITROSEPT albo Extrakt z zielonej herbaty. Nie wystarczy pić herbatę. Trzeba by jej wypijać kilkanaście filiżanek dziennie. Pomijam ilość i nie koniecznie smak odpowiadający każdemu ale przy takiej ilości filiżanek istnieje niebezpieczeństwo zatrucia pestycydami używanymi na plantacjach – mówię całkiem poważnie.
    Dlatego póki jeszcze można kupić bez recepty udajcie się do aptek, zróbcie zapasy witaminy C, najlepiej 500mg. Nie kupujcie 1000 w tabletkach musujących ponieważ jest spaprana słodzikiem -ASPARTAM! Kupcie extrakt z herbaty zielonej, Citrosept i jedzcie wraz z rodzinami po 1 dziennie. Dla dzieci do lat 5 wystarczy połowa dawki. Całość wzmacniajcie kilkoma Kroplami CITROSEPTU lub kapsułką z wyciągiem zielonej herbaty. Ja kupuję z OLIMPU. Dla dzieci Citrosept jest gorzki dlatego zielona herbata jest lepsza. Można wysypać trochę z kapsułki extraktu z herbaty na łyżeczkę i podać z sokiem. Ja podaję tak mojej 3 letniej córce. Dostaje też 1 łyżeczkę tranu po jedzeniu oraz jedną tabletkę co 3 dni witaminy B complex.
    Nei zapomnijcie że od 1 stycznia 2010 wchodzi Codex Alimentarius a więc większość witamin nie będzie dostępna bez recepty a te w wolnym handlu będą miały więcej masy tabletkowej niż substancji czynnych. Chyba że ktoś jest zwolennikiem połykania kilkunastu tabletek dziennie:)
    Są też rośliny bogate w witaminę C. Popularna jest jarzębina.
    Poza witaminami zawiera sporo bioflawonoidów, karoten oraz aminokwas cysteinę. Cysteina odtruwa wątrobę!
    Można zerwać owoce i zrobić konfiturę.

    • Słoneczna said

      @Michał, dzięki wielkie

    • Filip said

      Sluchajcie a owoce aceroli (podobno zawierają dużo witaminy C) są preparaty naturalne sporządzane na bazie właśnei tych owoców.

      Np.: http://www.aptekafamilijna.pl/product/id/2607,acerola-plus-100-tabl-

      W formie tabletek do ssania – jedna zawiera 100mg VitC. Osobiście zażywam takie cudo od roku prawie codziennie profilaktycznie ale po jednej tabletce. Wychodzi na to że to tylko 1/5 dziennego zapotrzebowania, czyli co nie zwracać uwagi na ostrzeżenia w ulotce: „nie przekraczać zalecanej dawki – może spowodować zaburzenia przewodu pokarmowego” i jeść wiecej ?
      Chyba spróbuję na sobie, będę jadł codziennie na początek 3 tab. x 100mg zobaczymy z jakim skutkiem.

  19. Grzegorz said

    Grypa i każda infekcja przebiegająca z wysoką temperaturą to stres oksydacyjny jak to opisujecie chory ma 40 stopni Celsjusza, a w płucach 50 stopni – co się tam dzieje – dochodzi do procesu spalania(oksydacji -„płuca się gotują”) czyli że tak to określę do maksymalnego wyrzutu wolnych rodników(stresu oksydacyjnego) i teraz jeżeli pacjent czyli jego organizm miał odpowiedni zasób antyoksydantów
    z witaminą C na czele to kiedy dojdzie do zarażenia to prawdopodobieństwo szybkiego powrotu do zdrowia lub nie zachorowania jest bardzo duże.
    Jeżeli pacjent nie był zabezpieczony antyoksydantami z witaminą C na czele — to należy je podać.
    60miligramów witaminy C czyli 100% dziennego zapotrzebowania na tą witaminę jest dla mnie dawką grypo rodną , infekcjo rodną, miażdżyco rodną …itd.

    Duże dawki witaminy C , poniżej podane stosowanie chlorku magnezu(preparat SlowmagB6) czy też srebra koloidalnego nie przeszkadzają żadnemu innemu sposobowi leczenia, a także ostrożnego używania REKLAMOWANYCH
    NLPZ-tów do obniżania temperatury (np.: aspiryna kilkukrotnie zaburza wchłanianie i działanie antyoksydantów z witaminą c), do obniżania temperatury można stosować chłodne okłady w miejscach gdzie najlepiej zachodzi wymiana ciepła(naczynia krwionośne znajdują się blisko powierzchni skóry) czyli czoło, dłonie, pachy, pachwina.) A na koniec koniecznie łóżko, łóżko, i jeszcze raz łóżko i pićie gorących, ciepłych napojów (bezalkoholowych!!!) nigdy zimnych.
    W diecie ograniczyć ilość cukru i prostych węglowodanów na rzecz mięsa i naszych warzyw i owoców.
    PROSZĘ PAMIĘTAĆ TEŻ TO, ŻE KAŻDY PRZYPADEK CHOROBY W MEDYCYNIE JEST INDYWIDUALNY WIĘC NAJLEPIEJ WYDRUKOWAĆ TĄ OPINIE DAĆ SWOJEMU LECZĄCEMU LEKARZOWI DO JEGO WERYFIKACJI
    Pozdrawiam
    Grzegorz
    Nawet jeżeli witamina C jest syntetyczna (kwas L-askorbinowy lub jego ester wapniowy czy sodowy) ale podawana z bioflawonoidami i w trakcie jedzenia to jej wchłanialność jest na tyle dobra, że po prostu działa.

    Dopiero 6 g (6000mg)witaminy C (najlepiej z bioflawonoidami) dziennie podawane na początku infekcji (dawka uderzeniowa do jedzenia) i następnie
    1 g(1000mg) do 2g(2000mg) (do jedzenia) w ciągu kolejnych dni utrzymywało fagocytozę na odpowiednim poziomie. Witamina C z bioflawonoidami powinna być zażywana w trakcie posiłków.
    Większość z nas słyszała o witaminie C, czyli kwasie askorbinowym. Większość z nas próbowała nawet leczyć nią przeziębienie czy grypę. Jednak często słyszę informację o skutkach ubocznych jakie niesie za sobą spożywanie zbyt dużych dawek witaminy C i jak bardzo w związku z tym trzeba uważać, by nie przekroczyć profilaktycznej dawki 60 mg.
    Wprost nie mogę się nadziwić, skąd ludzie mają tak jednostronną wiedzę na temat szkodliwości witaminy C, a przy tym prawie nic nie wiedzą o jej zaletach dla organizmu?
    Nie wiedzą również o tym, iż bez niej nie będziemy zdrowi, a ona sama jest niezbędna dla naszego organizmu szczególnie podczas choroby i stosowania antybiotyków, leków antykoncepcyjnych, hormonalnych, sterydowych, przeciwbólowych i wielu innych!!!
    Dr F. Klenner w latach czterdziestych prowadził badania naukowe i odkrył, iż większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy (i jakiejkolwiek innej grypy) oraz gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich innych ostrych zakażeń, mogą być leczone witamina C (doustnie najlepiej z bioflawonoidami ponieważ w przyrodzie kwas askorbinowy-witaminz C występuje najczęściej z biflawonoidami, które zwielokrotniają siłę witaminy C) lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie).

    Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby w wyniku wytwarzanych przez pasożyty toksyn powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników!

    Zastanawia również cel wprowadzania nas w błąd i dezinformowania na temat leczniczych właściwości witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, fałszując z uporem prawdziwy obraz witaminy C i „wkładając do jednego wora” naturalne formy witamin razem ze szkodliwymi syntetykami??? Skąd wzięło się tak błędne podejście do witaminy C?
    Witamina C (askorbinian) jest silnym antyoksydantem ( inaczej – przeciwutleniaczem ). Oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników czyli sprawców tych ciężkich i często śmiertelnych chorób.( a zwłaszcza z bioflawonoidami)
    Oczywistym przykładem tego mógłby być ostry gnilec ogólnoustrojowy, objawiający się gorączką krwotoczną. Okazuje się, że zręcznie ukrywa się fakt, iż nikt nie zaleca badań na poziom witaminy C we krwi u ciężko chorych pacjentów z krwotokami, gdyż to sugerowałoby leczenie witaminą C. Podczas każdej choroby infekcyjnej, w ogromnym stopniu rośnie zapotrzebowanie na podawanie większych ilości antyoksydantów ( m.in. witamina C z bioflawonoidami , witamina E, beta caroten, cynk, selen, koenzym Q10 ) Firmy farmaceutyczne nie mają widocznie interesu, aby lekarze skutecznie leczy tanimi suplementami witaminy C i antyoksydantami – woli się polecać często mniej skuteczne w leczeniu chemiczne leki farmakologiczne z całą gama skutków ubocznych, które przede wszystkim tłumią objawy i nie sięgają do przyczyny chorób…
    Organizmy naczelnych – małpiatek, małp, ludzi nie potrafią wytwarzać witaminy C z cukrów prostych, jak to czynią niemal wszystkie pozostałe kręgowce z wyjątkiem świnek morskich. Widocznie w procesie ewolucji naszych gałęzi gatunkowych okazało się, że wątroba ma tyle innych, niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania organizmu zadań, a w pokarmach dostępnych w przyrodzie znajduje się wystarczająco dużo źródeł naturalnej witaminy C w postaci świeżych owoców i warzyw.Czy wiesz, że przeliczając na człowieka, u owczarka niemieckiego o masie ciała ok. 32 kg, dzienna produkcja wynosi ok. 25 gramów (25000 mg) witaminy C?
    Doktor Linus Pauling (dwukrotnie otrzymał Nagrodę Nobla) obliczył, że nasi pradawni przodkowie, myśliwi i zbieracze runa leśnego, spożywali dziennie około 600 miligramów witaminy C, karmiąc się chudym mięsem, warzywami i owocami. Ilość ta przekraczała 10-krotnie dawkę wystarczającą, by zapobiec szkorbutowi i obecnie przyjętą dawkę dziennego zapotrzebowania organizmu na witaminę C.
    Profesor Miladin Mirilov, jugosłowiański biochemik, specjalista w dziedzinie
    żywienia, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia: „Byłbym zaskoczony, gdyby
    ktokolwiek zdołał udowodnić, że taka dawka witaminy C jest szkodliwa. To nie przypadek, że w uregulowaniach Unii Europejskiej podniesiono do dawki 2000mg/dziennie”
    Profesor medycyny z Alabamy, Emanuel Cheraskin przyjmujący 5 gram witaminy C dziennie twierdzi: „Z doświadczeń wynika, iż przyjmowanie witaminy C może dodać lat życiu i życia upływającym latom”.
    Gyula Kulascar, biochemik, adiunkt Akademii Medycznej Pecs, odkrywca układutzw. biernej obrony organizmu przed nowotworami, wykorzystującego również witaminę C:
    „To jest śmieszne! Do jakich uszkodzeń genetycznych mogłoby dojść w ciągu sześciu tygodni w skutek tak małej dawki? Na podstawie co najmniej 40 badań klinicznych mogę stwierdzić, że witamina C nie jest szkodliwa nawet w dużych dawkach.”
    Profesor Światosław Ziemlański z Instytutu Żywności i żywienia, jeden z
    najwybitniejszych w Polsce specjalistów w dziedzinie prawidłowego żywienia:”To nie jest wcale dowód, ja nadal biorę 600-miligramową dzienną dawkę witaminy C.”
    Wiadomo, że biochemik Linus Pauling, dwukrotny laureat nagrody Nobla przyjmował ok. 18 tysięcy mg (tj.18 gram !!!) witaminy C dziennie przez ponad 30 lat. Wiemy już, że umarł w wieku 94 i to nie z powodu przedawkowania witaminy C.
    Zwróćmy uwagę, że pożywienie małp zawiera blisko 50 razy więcej interesującej nas substancji niż żywność człowieka (tj. blisko 3 gramy dziennie). O tym, że podawanie zwierzętom dużych ilości witaminy C jest niezbędne najlepiej wiedzą ludzie zajmujący się hodowlą małp do celów eksperymentalnych. Optymalną dawkę dla małp ustalili metodą prób i błędów. Ciekawe, że w stosunku do ludzi nie poczyniono jeszcze takich ustaleń.Jeszcze raz powtórzę Czy wiesz, że przeliczając na człowieka, u owczarka niemieckiego o masie ciała ok. 32 kg, dzienna produkcja wynosi ok. 25 gramów (25000 mg) witaminy C?

    A TERAZ UWAGA: Badania Amerykańskiego Narodowego Instytutu Onkologicznego wykazały, że dzienna dawka 5 gram witaminy C zwiększa produkcję limfocytów w organizmie, a dawka w granicach 10 g jest jeszcze skuteczniejsza. Witamina C wykazuje zbawienny wpływ na naszych małych sojuszników – limfocyty T.

    W odniesieniu do układu immunologicznego witamina C wspiera funkcjonowanie gruczołów nadnerczy w okresach natężonego wysiłku, stymuluje produkcję własnego interferonu niezwykle pomocnego podczas leczenia w chorobach nowotworowych, wzmacnia działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne białych krwinek. Niedobór witaminy C powoduje spadek liczby limfocytów T, na których opiera się działanie układu immunologicznego.
    ,,(�) Wirus Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, wirus gorączki zachodniego Nilu, polio i wszelkich ostrych chorób zakaźnych mogą być leczone albo zaleczane wielokrotnymi dawkami witaminy C
    Wyniki z Marburga 3 maja 2005:
    Przemysł farmaceutyczny, eksperci na temat gorączki krwotocznej = 280 drastycznych przypadków śmierci, krwawienie, plucie krwią, inne swoiste objawy szkorbutu
    Badanie poziomu witaminy C we krwi = 0
    Próbne badanie kuracji askorbinowej = 0
    Wyniki z Marburga 18 maja 2005:
    Przemysł farmaceutyczny, eksperci na temat gorączki krwotocznej = 311 + 8 = 319 dramatycznych przypadków śmierci, krwawienie, plucie krwią, inne swoiste objawy szkorbutu
    Badanie poziomu witaminy C we krwi = 0
    Próbne badanie kuracji askorbinowej = 0
    Większość przypadków wirusa Ebola i z Marburga, ptasiej grypy, i gorączki zachodniego Nilu jak wszystkich ostrych i zakażeń mogą być leczone lub zaleczone wielokrotnymi dawkami askorbinianu sodu (witamina C aplikowana dożylnie). Dzieje się tak, ponieważ wszystkie te choroby powodują objawy i zabijają z powodu ogromnej ilości wolnych rodników. Witamina C (akorbinian) jako silny antyoksydant oczyszcza komórki z wolnych rodników, działając poprzez dostarczanie elektronów neutralizujących duże ilości wolnych rodników powodujących te choroby.
    Mówiąc wprost, wszystkie te informacje muszą być chowane w tajemnicy czy też są specjalnie nie rozpowszechniane przed opinią publiczną, ponieważ mogłoby się stać oczywistym dla każdej myślącej osoby, że skoro witamina C może leczyć Ebole, Marburg, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych?
    A straciłby na tym przede wszystkim przemysł farmaceutyczny i ludzie z nim związani. Przemysł farmaceutyczny ściśle współpracuje z przemysłem naftowym i chemicznym.
    Jeżeli każdy wiedziałby jak używać dużych dawek witaminy C – askorbinianu doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego.
    Zasadniczym pytaniem jest, czy sekret witaminy C może być zachowany w tajemnicy teraz, kiedy Internet wykrzykuje prawdę cały czas. Telewizja, radio, magazyny, medyczne czasopisma, lekarze, farmaceuci, prawnicy, politycy, wydawcy naukowi mogą się na to zgodzić, będąc tym w ogromnym stopniu finansowo zainteresowani, ale Internet nie. Ten sekret witaminy C kosztuje tryliony dolarów i miliony istnień przez lata. A za to płacimy MY podatnicy do kieszeni PANÓW Z PRZEMYSŁU FARMACEUTYCZNEGO.
    O LECZENIU ——- RÓWNIEŻ GRYPY
    W latach 30-tych ubiegłego stulecia Dr.med. Frederik Klenner z uznaniem komentował lecznicze działanie witaminy C. O tym, że może zahamować rozwój chorób szczególnie wirusowych stanów zakaźnych u dzieci w przeciągu minut lub godzin od podania uderzeniowej dawki witaminy, przekonał się eksperymentując na własnej rodzinie. Jako jeden z pierwszych zauważył i opisał zjawisko spadku witaminy C we krwi osób cierpiących na choroby zakaźne. Ostrość niedoboru zależała od długości trwania choroby i nasilenia objawów. Wydawało mu się jasne, że wiele tego rodzaju przypadków jest bezpośrednim następstwem poważnego braku witaminy w C w organizmie, graniczącego z niedoborem powodującym szkorbut.
    Witamina C jest niezbędnym budulcem substancji międzykomórkowej, tworzącej wiązania włoskowatych naczyń krwionośnych. Łącza te mogą ulec osłabieniu, w wyniku, czego bakterie lub wirusy mogą przenikać do mózgu. Gdy stężenie witaminy C we krwi spada do poziomu 1 mg na litr, włoskowate naczynia krwionośne stają się szczególnie łamliwe.

    Dopiero 6 g witaminy C (najlepiej z bioflawonoidami) dziennie podawane na początku infekcji (dawka uderzeniowa do jedzenia) i następnie 1 g do 2 g (do jedzenia) w ciągu kolejnych dni utrzymywało fagocytozę na odpowiednim poziomie. Witamina C z bioflawonoidami powinna być zażywana w trakcie posiłków!!! choćby dlatego, że w PRZYRODZIE występuje tylko!!! w tym co nazywamy naszym jedzeniem.

    Dygresja: Nie widziałem, ani nie słyszałem nigdy aby tabletki, kapsułki, proszki czy ampułki wyrastały na drzewach, krzewach czy na czymkolwiek innym gdziekolwiek w NATURZE.
    Zażywający witaminę C odczuli zauważalna ulgę i zmniejszenie nasilania objawów. Niezwykle interesujący jest też fakt, że u pacjentów rozpoczynających kurację 6 g od razu pierwszego dnia choroby bardzo rzadko pojawiały się komplikacje w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych. Podczas przeziębienia dr Clark (biochemik) poleca dla osób dorosłych podanie dawki uderzeniowej 6 do 10 gram witaminy C dla wspomożenia neutralizacji mykotoksyn. Zdaniem dr Clark, leukocyty nadal potrzebować będą ok. 5 godzin, aby odzyskać zdolności obronne. Chorym na infekcje wirusowe często podaje się profilaktycznie antybiotyki przeciw wtórnym infekcjom bakteryjnym, co znacznie osłabia ich własny układ obronny i również wymaga dodatkowego podania witaminy C oraz antyoksydantów. Dawka 250 mg witaminy C dziennie nie wystarcza, by podnieść stężenie witaminy C do poziomu zapewniającego właściwy przebieg fagocytozy.
    W 1977 roku doktor J.Asfora przeprowadził jedno z najdoskonalszych do tej pory badań nad leczniczymi właściwościami witaminy C. W eksperymencie uczestniczyło stu trzydziestu trzech studentów medycyny, lekarzy i pacjentów miejscowego ośrodka zdrowia, którym podawano tysiąc miligramów witaminy C (porównywalne dawki do np. dwie tabletki C PLUS trzy razy dziennie lub 2 x
    po 1 tabl. C 500), albo placebo. Niektórzy rozpoczęli kurację już pierwszego dnia przeziębienia, a inni drugiego, jeszcze inni trzeciego. Zażywający witaminę C odczuli zauważalną ulgę w nasileniu objawów. Niezwykle interesujące jest też fakt, ze u pacjentów rozpoczynających kurację od razu pierwszego dnia choroby bardzo rzadko pojawiały się komplikację w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych. Inaczej, niż u pacjentów nie biorących witamin lub rozpoczynających kurację drugiego lub trzeciego dnia choroby. Wśród pacjentów rozpoczynających kurację witaminą C pierwszego dnia choroby, tylko w trzynastu procentach przypadków zanotowano wtórne infekcję bakteryjne. W grupie pacjentów rozpoczynających kurację drugiego dnia ofiarą powikłań padło dwadzieścia procent badanych, analogiczny wynik wyniósł czterdzieści siedem procent w grupie rozpoczynających kurację trzeciego dnia. Wśród chorych zażywających placebo powikłania w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych pojawiły się w trzydziestu dziewięciu procentach przypadków. Witamina C wpływa też bezpośrednio na przeciwciała, czyli białka utworzone w białych krwinkach typu B, których zadanie polega na rozpoznawaniu i niszczeniu określonych bakterii. U zdrowych studentów, którzy otrzymywali profilaktycznie dawkę 1 grama witaminy C przez okres 75 dni stwierdzono po zakończeniu podawania witaminy C znaczny wzrost liczby przeciwciał niezbędnych do walki z bakteriami i wirusami.
    W piśmie Journal of the American Medical Association sprawozdanie z badań potwierdzających wartość witaminy C w leczeniu schorzeń dziecięcych. Dziewięcioro dzieci chorych na koklusz leczono podając witaminę C. Dawka wynosiła początkowo 500 mg dziennie, zmniejszano ją stopniowo o sto miligramów dziennie aż do osiągnięcia dawki stu miligramów, którą utrzymywano aż do wyzdrowienia dziecka. Pacjenci otrzymujący witaminę C zdrowieli w ciągu piętnastu do dwudziestu pięciu dni, a dzieci otrzymujące szczepionkę zdrowiały po przeciętnie trzydziestu czterech dniach. Imponująco przedstawia się jeden aspekt tej kuracji: w przypadkach, gdy podawanie witaminy rozpoczęto w fazie kataralnej choroby, „udało się całkowicie uniknąć fazy spazmodycznej (wykrztuśnej)”.
    Witamina C łączy się z wirusem, bakterią lub substancją chemiczną, tworząc nowy związek, który musi zostać utleniony przez dalsze ilości witaminy C. I W TYM MIEJSCU WSPOMNE O ANTYWIRUSOWYM DZIAŁANIU SREBRA KOLOIDALNEGO Ag 100, które współdziałając z witaminą C dosłownie utlenia (spala) niszcząc wirusy w tym i wirusy jakiejkolwiek grypy. Pierwsza dawka 30ml do jedzenia, a następnie 10ml do jedzenia trzy razy dziennie nie dłużej niż jeden miesiąc po którym powinna nastąpić 10 dniowa przerwa. Dlatego leczenie witaminą C należy kontynuować przez dłuższy czas nawet po wystąpieniu pierwszych oznak polepszenia. W odniesieniu do układu immunologicznego witamina C wspiera funkcjonowanie gruczołów nadnerczy natężonego wysiłku, stymuluje produkcję interferonu, tym samym wzmacnia działanie przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne białych krwinek. Niedobór witaminy C powoduje spadek liczby limfocytów T, na których opiera się działanie układu immunologicznego. A przecież tworzą one pierwszą linię obrony w walce z wirusami i bakteriami atakującymi nasz organizm.Witamina C działa stymulująco na układ odpornościowy, powodując wzrost poziomu silnego antyoksydantu glutationu, niezbędnego dla prawidłowego działania obronności organizmu.Wysoki poziom witaminy C w organizmie sprzyja tworzeniu maksymalnych zasobów glikogenu w wątrobie i wzmocnieniu jej czynności odtruwających.W okresie infekcji możesz bezpiecznie zwiększyć spożycie do 10 gramów dziennie. Ze zwiększeniem dawek wg. Dr R. Williams nie wiąże się zupełnie żadne niebezpieczeństwo toksykacji, szczególnie w przypadku krótkotrwałych kuracji. W prowadzonych badaniach nie stwierdzono żadnych zaburzeń nawet po dziennych dawkach rzędu 10 g podawanych w ciągu kilku lat. Brakuje też dowodów, które mogłyby potwierdzić związek między przyjmowaniem naturalnej witaminy C a powstawaniem kamicy układu moczowego, co może mieć miejsce w przypadku przyjmowania syntetycznej witaminy C i spożywania dużej ilości białek zwierzęcych oraz np. pasteryzowanego mleka — aby wyeliminować to zagrożenie należy uwzględnić w diecie warzywa i owoce, przyprawy czyli jeść czy też zażywać jednocześnie bioflawonoidy np. wyciąg z pestek grejfruta (np.citrosept), albo jeść owoc dzikiej róży, porzeczki czarnej, głogu, chrzan, bazylia, nać z pietruszki i innych jadalnych rośli zawierających bioflawonoidy acerola, camucamu, amalaki . Nie potwierdziły się także obawy, że witamina C sprzyja gromadzeniu w organizmie nadmiaru ilości żelaza.
    Głęboko wierzę, że witamina ta stanie w rzędzie najskuteczniejszych środków antybakteryjnych, antywirusowych i podnoszących sprawność układu odpornościowego.
    I JESZCZE RAZ POWTÓRZĘ Czy wiesz, że przeliczając na człowieka, u owczarka niemieckiego o masie ciała ok. 32 kg, dzienna produkcja wynosi ok. 25 gramów (25000 mg) witaminy C?
    Przepraszam może ktoś mi wytłumaczy dlaczego człowiekowi ma wystarczyć 60miligramów/dziennie witaminy C – małpa w ZOO żeby była zdrowa musi spożyć 3000miligramów na dzień, a pies (rasy owczarek niemiecki) żeby normalnie funkcjonował musi dziennie wyprodukować 25000miligramów w ciągu dnia. Chyba, chyba ktoś nas robi w …konia z tą witaminą C POWTÓRZMY człowiek 60mg, małpa 3000mg, a pies 25000mg.
    Bardzo proszę tę informacje wydrukować i skonsultować ze swoim leczącym lekarzem przecież to leczenie czy dieta nie wyklucza stosowania ich terapii.
    Zapotrzebowanie:
    Witaminę C wyraża się w tabelach żywieniowych w miligramach [mg]

    Zalecane normy dietetyczne na Witaminę C dla różnych grup ludności*
    Grupy ludności Witamina C
    Zalecane normy dietetyczne [mg / dzień] Bezpieczna maksymalna dawka nie powodująca ryzyka efektów ubocznych [mg / dzień]
    Dzieci 1-3 lat 15 400
    Dzieci 4-8 lat 25 650
    Chłopcy 9-13 lat 45 1200
    Młodzież męska 14-18 lat 75 1800
    Mężczyźni 19-30 lat 90 2000
    Mężczyźni 31-50 lat 90 2000
    Mężczyźni 50-70 lat 90 2000
    Mężczyźni powyżej 70 lat 90 2000
    Dziewczęta 9-13 lat 45 1200
    Młodzież żeńska 14-18 lat 65 1800
    Kobiety 19-30 lat 90 2000
    Kobiety 31-50 lat 90 2000
    Kobiety 50-70 lat 90 2000
    Kobiety powyżej 70 lat 90 2000
    Kobiety ciężarne do 18 lat 80 1800
    Kobiety ciężarne 19-30 lat 85 2000
    Kobiety ciężarne 31-50 lat 85 2000
    Kobiety karmiące do 18 lat 115 1800
    Kobiety karmiące 19-30 lat 120 2000
    Kobiety karmiące 31-50 lat 120 2000

    *(według Dietary Reference Intakes ustalone przez National Academy of Sciences, Food and Nutrition Board, USA)

  20. CoZaSyf said

    Dziękuje wszystkim za wspaniałe wiadomości o metodach zachowujacych nasze zdrowie.Dziękuje organizatorom tego Bloga za to,ze jest!!!
    =================================
    od p.b.: na zdrowie!

  21. Dobra rada -Dobra Nowina said

    Jak mogl ksiadz pojsc do lekarza-czlowieka,a nie do Boga?
    Psalm 103:3!
    Bog! a nie czlowiek jest moim lekarzem!!!
    Bog! a nie czlowiek wyleczy mnie ze wszystkich chorob!!!

    Czy Bog kiedys zaprzeczyl temu?
    NIGDY!

    Czy Bog kiedys powiedzial: nie jestem wszechmocny i dlatego odsylam was do czlowieka?

    Bog tego NIGDY nie powiedzial!

    Ale niektorzy ludzie (choc wierzacy) lubia chodzic do innych ludzi po zdrowie!

    Czy mamy sie modlic?
    Tak,ale nie o to by ludzkie antybiotyki zaczely dzialac!!!

    O to, by zaden czlowiek nie szedl do innego czlowieka po zycie i zdrowie,bo od tego jest Bog,ktory dal nam wszystko: owoce, warzywa, czosnek…, wszystko.

    Szkoda tylko,ze ksieza o tym nie wiedza i zamiast do Boga, gnaja do czlowieka (lekarza)!

    Przykro patrzec jak religia chrzescijanska upadla wraz z wstapieniem na tron szatanskiej medycyny.

    Wiecie co znaczy w oryginale farmacja?
    To slowo greckie, jak zaczniecie szukac znajdziecie!

    A jesli nie zaczniecie szukac, to sami bedziecie w spiaczce farmakologicznej.

  22. wedkarz1960 said

    dzięki też skopiowałem .DZIEKI ZA TEN BLOG I POZDRAWIAM WSZYSTKICH.

  23. Zdrowie said

    Zdrowie pochodzi od Boga, nie od farmaceutow, nie od lekarzy!!!
    Ja tu podpadne, nie dlatego,ze nie jestem chrzescijanem, ale dlatego, ze nasladuje JEZUSA.

    Ksiadz zachorowal?
    I jak zachorowal, to co zrobil?
    Poszedl NIE do Boga, poszedl do czlowieka-lekarza!

    Czy ten ksiadz czytal kiedykolwiek Biblie?

    Co mowi Psalm 103:3?

    Ja sie pomodle za ksiedza o to, by ten ksiadz sie nawrocil.

  24. HISTERIA W MEDIACH. SPRZEDAŻ „produktu”. WPŁYWY NA KONTA FIRM FARMACEUTYCZNYCH. POSZERZENIE STREFY WPŁYWÓW. To cykl który wystąpił już wielokrotnie. Tym razem schrzanili robotę , zrobili to zbyt raptownie i stało się widoczne. Ale to nic nie szkodzi. Inne operacje kontroli przeszły niezauważone. Zamierzony rezultat końcowy to „bydło w szeregu, posłuszne i zadowolone z istniejącego stanu rzeczy”. W zdobyciu panowania nad „motłochem” kluczową rolę odgrywa psychiatria. Zmasowane stosowanie wytworów psychofarmacji zapewni skupienie uwagi mas wyłącznie na mediach głównego nurtu. Wiedzą, że wtedy będą mogli zrobić z nami co tylko zechcą.
    Zaglądaj na blog http://adhdinfo.wordpress.com/
    Pozdrawiam

  25. KAMIL said

    patrzacc na te wydarzenia z ostatnich dni ciekawe kiedy wyjdzie konska grypa jestem nabiezaco w ostatnich informacjach i jestem ciekaw ile osob umrze z swinskiej grypy i mam nadzieje ze w koncu zmieni sie to w koncu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s