Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy!

Posted by grypa666 w dniu 10/10/2009

 „Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy!”, komentarz tłumacza wolontariusza, 10.10.2009 od pandemia666:

Proszę uprzedzić blogowiczów, że popularny translator Google robi przemyślny sabotaż. Przyznaję, że rzadko korzystałem z tego e-tłumacza i dopiero teraz po kilku tekstach skojarzyłem, że niektóre przekręcenia są nieprzypadkowe. Jak już na tym blogu podano ten translator przekłada niektóre zdania w ten sposób, że dopisuje lub usuwa małe słówko „nie”, zmieniając w ten sposób całkowicie sens zdania! Ale na tym nie koniec – oto przykład:

oryginał ang: If you are afraid of catching the H1N1 flu this year.
Gogle ang -> pol: Jeśli boisz się zaczepić grypy H1N1 w tym roku.
faktycznie: Jeśli boisz się złapać grypę H1N1 w tym roku.
To ukryta podmiana choroby szczepionką, bo „zaczepić” brzmi prawie jak „zaszczepić”!

Przy tłumaczeniu kolejnego artykułu o Hardin planowane tam „military training” (szkolenie wojskowe) Google przełożył na „nauki społeczne”, aby po kilku godzinach zaproponować coś innego, ale również bez związku z „military”. A potem przywrócił „nauki społeczne”. Poniżej pierwotne zdanie po angielsku, obie wersje tłumaczenia oraz fragment ekranu:

oryginał: „American Police Force also is promising to invest $30 million in new projects for the city, including a military and law enforcement training center”

Gv1) „American Policji jest także zobowiązanie do zainwestowania 30 mln dolarów w nowe projekty dla miasta, w tym nauki społeczne i egzekwowania prawa centrum szkoleniowe”

Gv2) „American Policji jest także zobowiązanie do zainwestowania 30 mln dolarów w nowe projekty dla miasta, w tym nauki i szkolenia ścigania centrum”
1
A co oznacza, że dla słowa „military” w obu wersjach brak jego odpowiednika „wojskowy”? Wydaje się, że odpowiedzią tu jest podsunięty fałszywy zamiennik: „nauki społeczne”, bo to wskazuje, że Google dba o dobry humor internautów dezinformując ich przekazem: nie warto się przejmować plotkami, bo w Hardin organizują tylko szkolenia w naukach społecznych i egzekwowaniu porządku. Po co babcię denerwować… jak to już śpiewał proroczo Wojciech Młynarski. Posłuchajmy http://www.youtube.com/watch?v=UD_92d8s0EI i doceńmy kunszt.

Zatem Google selektywnie fałszuje oryginały, czasem nadając im wręcz przeciwstawne znaczenie, potrafi też zwiększać zamęt wykorzystując podobieństwa wyrazów (np. zaczepić – zaszczepić). Czasem są to na pozór drobne szczegóły, ale przecież w nich często tkwi diabeł! W dodatku „diabeł” co raz zmienia modus operandi, bo jest dynamicznie inteligentny, ażeby nie dać się łatwo przyłapać. Być może wybrane komputery otacza „specjalną troską”. Jest to ważne odkrycie, bowiem łatwo można sobie wyobrazić, jakie sieje zamieszanie w głowach. Niech każdy sobie sam oceni tę sprytną manipulację za pomocą narzędzia udostępnianego nam rzekomo dla pomocy i wygody, a faktycznie dla dezinformacji i dystrakcji uwagi.

I co w tej sytuacji? Sprawdźmy sami, przekażmy innym, wymieńmy własne doświadczenia. A najważniejsze: uczmy się języków step by step, bo bez tej umiejętności jesteśmy łatwym łupem. Ponadto Róbmy swoje! http://www.youtube.com/watch?v=16KoUgNjJTw&NR=1

komentarze 22 to “Po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy!”

  1. astromaria said

    Jeśli ktoś w ogóle nie zna języka, ani me ani be, to niech nawet nie próbuje korzystać z translatorów, bo nie będzie wiedział, jakie bzdety mogą z tego wyjść. Jeśli się zna język choćby trochę, to o wiele bezpiecznej jest korzystać ze słowników. Wpisujesz słowo „chatch” i wylatuje coś takiego: http://www.ling.pl/index.jsp?word=catch i sprawa jest oczywista – „złapać grypę”. Dlaczego ten translator tak bełkoce? Przecież to podstawowe słowo i nie ma co cudować z fantazyjnymi tłumaczeniami. Inny dobry słownik jest tu: http://www.getionary.pl/search?query=catch&from=pol_ang&ln=pl

    • asm said

      masz racje i zgadzam sie z Toba w 100%
      Nieumiejacy angielskiego, sa na tyle leniwi aby zasiasc do nauki,ze kozystaja z tranlatorow, z ktorych kazdy kto choc troche zna angielski nigdy by nie uzyl.
      Rozsadny czlowiek uczy sie angielskiego w szkole badz z ksiazek I KOZYSTA ZE SLOWNIKOW!

      I nie negujcie tego co tu zostalo napisane, bo dzieciaki i niuki zawsze znajda wymowke.
      Zreszta co za tandetny artykul zamieszczono. That’s my view :))))))

      Zaczynam watpic w sensownosc tego poratlu … Zaniedluga wam drzewo przed domem zacznie byc podejzane.

      ASM

    • 2l82d8 said

      @Astromaria:

      It cannot stop to amuse me that you dumb uneducated woman with few courses from some nonexistent institution try to be an expert in everything possible subject. Now you are trying to convince to people that she could understand and translate English to Polish word by word from some unknown dictionary ? Are you using British English or American English. Some word are totally different and not too mention not transferable at all.

  2. astromaria said

    PS. Oczywiście zrobiłam literówkę, ale nie o to teraz chodzi. Oba te słowniki można sobie dodać jako dodatki do Firefoxa i sprawdzać słowa jednym kliknięciem.

    • 2l82d8 said

      Ha ha .. To nie jest literowka. To jest Freudian Slip Pani Astromario ! Czynność pomyłkowa i cos zepchniete do Pani podswiadomosci.

      I co nasmieszniejsze ( przynajmniej dla mnie ) w http://www.urbandictionary.com/define.php?term=chatch “CHATCH” -> A chatch refers to a penis that was surgically altered into a vagina, as per gender reassignment surgery or vaginaoplasty. Prosze sobie to przetlumaczyc samej/samemu 🙂

  3. Były Naiwny said

    Astromaria@ napisała:

    …Dlaczego ten translator tak bełkoce? Przecież to podstawowe słowo i nie ma co cudować z fantazyjnymi tłumaczeniami…

    Wyglada no to, że Astromaria nie zrozumiała artykułu. Narzędzie marki „G” nie tyle bełkoce, czy cuduje z fantazyjnymi tłumaczeniami, ale perwersyjnie i podstępnie OSZUKUJE NAS.

    A to jest niedrobna różnica!

    Może warto przeczytać „Babcię” raz jeszcze, w starym stylu, tj ze zrozumieniem?

  4. Wojox said

    Jak już wiadomo wszystkim, bo widać iż spisek dosięga wszędzie, Google także działa pod dyktando. Jak wszystkie ogólne media, jest manipulowany. Bo gro mediów i firm internetowych finansowo podlega tym samym ludziom. Więc wniosek oczywisty, celem jest wyższa sprawa, np. depopulacja. Pisałem wczoraj iż google już się określił po której stronie barykady stoi, na głównej stronie jest NOWOŚĆ – aktywność grypy w Polsce – ,,,,

    Druga kwestia to fakt iż google nas inwigiluje, zapisuje IP,hasła, dane internautów i upodobania w surfowaniu po necie. Dane te są gromadzone bez zgody nas…

  5. Jack Ravenno said

    Ja czasami (rzadko) korzystam z babelfish.altavista.com (babelfish.yahoo.com)
    sprawdziliśmy tłumaczenie z angielskiego na rosyjski (polskiego nie ma)
    i jest w porządku w przeciwieństwie do google.

    “American Police Force also is promising to invest $30 million in new projects for the city, including a military and law enforcement training center”

    „Американская полиция также перспективнейша для того чтобы проинвестировать $30 миллионов в новых проектах для города, включая центр подготовки воиск и правоохрания”

    o ile ktoś rozumie choć trochę rosyjski – powinno być ok

    pzdr

  6. Były Naiwny said

    Re: babelfish.altavista.com by Jack Ravenno@

    Czyli jednak można!

    Czy ktoś zna alternatywnego uczciwego translatora ang-pol-ang ?

  7. dgf said

    Też miałem okazję przyłapać na ewidentnej manipulacji i wręcz fałszerstwie Google Earth, gdzie wymazano z mapy niewygodne widoki.
    Jako dowód zrobiłem screena więc nikt nie podważy tego odkrycia. Można aktualnie sprawdzić manipulację tego obszaru mapy pokazywanego w Google Earth.

  8. Były Naiwny said

    Dgf@ – a mozesz wkleic tu tego screena?

  9. et said

    POPRAWKA !!! w tym temacie a nie powyższym jak omyłkowo podałem !!!

    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=6013

    konkretnie od tego postu:
    http://prawda2.info/viewpost.php?p=76712

    (nie chciało mi tego posta przyjąć, skrypt potraktował jako spam, może teraz się uda przepchnąć, chol…. skrypt)

  10. dgf-n said

    POPRAWKA!!! w tym temacie a nie powyższym jak omyłkowo podałem !!!

    http://prawda2.info/viewtopic.php?t=6013

    konkretnie od tego postu:
    http://prawda2.info/viewpost.php?p=76712

    (nie chciało mi tego posta przyjąć, skrypt potraktował jako spam, może teraz się uda przepchnąć, chol…. skrypt)

  11. dgfn said

    końc. tematu powyższego piwinna być:
    6013

  12. Xagog said

    „w lokalizacji którą trzeba podać w google earth a program automatycznie przejdzie do niej ukazując naszym oczom bezczelnie i perfidnie naniesiony prostokąt na tyle słabo rozmazany żeby wtopić w oryginalne tło, że to po prostu widać jak na dłoni, że ten napis jest aktualnie zakryty, “zamazany” (w tej samej lokalizacji).”

    Nie rozumiem o co chodzi.Nie twierdzę że nie istnieją rzeczy których nie wymazują,ale model ziemi w google earth jest pokryty zdjęciami ziemi różnej jakości i wielkości,co widać wyraźnie tam gdzie się one łączą.Często widzę coś takiego oglądając tereny Polski.

    • wr said

      Problem jednak polega na tym, że najpierw w tej lokalizacji było co innego czyli napis na dnie akwenu, który aktualnie jest wyraźnie zamazany prostokątem. Można sprawdzić screen sprzed manipulacji i obecnie. I tak robią ze wszystkim np. ze zdjęciami nasa z księżyca o czym mówiła w projekcie disclosure dr. Carol Rosin. etc. etc. Odcinają ludzi od wszelkiej prawdy po to żeby zaprząc jak mówi nikoś rocki ludzi służących do pracy na ich rzecz, zakopać w kredytach, długach państwowych, w XXI w. nadal uzależniać świat od paliw kopalnych co jak powiedział przed śmiercią dr Carol Rosin niemiecki inżynier Werner von Braun ściągnięty po wojnie do usa, że od dziesięcioleci spokojnie moglibyśmy już przejść na nowe rozwiązania zasilania bez paliw kopalnych vide Tesla. Dlatego uważają, że ludzkości nie należy się prawda bo sama ludzkość nie chce tych zmian, bo jest jak tępe bydło zapatrzone w ICH stacje telewizyjne, bez żadnej wizji przyszłości, tylko od kredytu do kredytu. Tak o nas sądzą i niestety nie bez racji…

  13. 2l82d8 said

    1.Google translator jest „open source project” tak samo jak wikipedia.Nie mozna zwalic wszystko na jedno slowo „google” Na takich pojektach pracuje wielu ochotnikow

    oryginał ang: If you are afraid of catching the H1N1 flu this year.
    disiaj: jeśli boisz się łapania grypy H1N1 w tym roku.

    2.
    Co zas do wypowiedzi Astromarii:
    astromaria powiedział/a
    11 Październik 2009 @ 12:37 am

    Jeśli ktoś w ogóle nie zna języka, ani me ani be, to niech nawet nie próbuje korzystać z translatorów, bo nie będzie wiedział, jakie bzdety mogą z tego wyjść. Jeśli się zna język choćby trochę, to o wiele bezpiecznej jest korzystać ze słowników. Wpisujesz słowo “chatch” i wylatuje coś takiego

    Nie wiem jakiego slownika ta pani uzywa ale w moim slowniku http://www.urbandictionary.com/define.php?term=chatch „CHATCH” -> A chatch refers to a penis that was surgically altered into a vagina, as per gender reassignment surgery or vaginaoplasty. Prosze uzyc google translator is sobie przetlumaczyc 🙂

    Ha ha .. Freudian Slip Pani Astromario …. Czynność pomyłkowa Astromario …

  14. 2l82d8 said

    Co zas do wikipedi. To nie jest miejsce do reklamowania swoich gabinetow astrologichnych.

    Nie wiem jak mozna byc tak bezczelnym i pod pretekstem ze tam mozna znalezc wiecej o astrologii dodac link do wlasnego biznesu http://www.astro.eco.pl/ To jest wbrew demokracji wikipedii!

    Prosze sprawdzic na http://pl.wikipedia.org/wiki/Astrologia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s