Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

rozmowa z lekarzem wynalazcą

Posted by grypa666 w dniu 25/08/2009

Nie ma już wątpliwości, że o pandemii świńskiej grypy będzie coraz głośniej. Miałem wczoraj przyjemność rozmawiać z lekarzem farmaceutą pracującym na zachodzie w jednej z dużych firm, dowiedziałem się wstrząsających rzeczy. Od razu nadmienię, że nie mogłem ich potwierdzić, wymagałoby to wiele czasu i podróży.

Otóż lekarz ten jest wynalazcą, już dość dawno opracował, wspólnie z firma opatentował i przetestował lek na wirus HIV. Działa on poprzez zniszczenie wirusa na drodze jego wnikania do komórki. Podczas testów okazało się, że jest on skuteczny w przypadku szerszej grupy wirusów, także świńskiej grypy. Firma zdecydowała, że zacznie lek produkować. Nastąpiła seria badań i testów, także w USA. Zanotowano „cudowne” uzdrowienia ludzi ciężko chorujących na skutek zarażenia wirusem h1n1. Skuteczność leku wg. owego lekarza jest niemalże 100 procentowa.
Wydawałoby się, że od tego momentu zacznie się aprobata leku przez odpowiednie instytucje, produkcja, wdrażanie na rynek i … koniec pandemii. Otóż nie! Potencjalni producenci zaczynają się interesować lekami o wiele potężniejszej konkurencji – nie będziemy ich wymieniać z nazwy z wiadomych powodów. Chodzi głównie o szczepionki. Dochodzą do tych samych wniosków, o których już pisaliśmy wcześniej – że zaczęto bawić się w bogów z wirusem grypy z 1918 roku, najpierw wygrzebując zwłoki osób zmarłych na „hiszpankę”, a następnie odtwarzając w laboratorium wirusa tej strasznej grypy. Firmy mogły na celu spowodowanie pandemii aby móc wprowadzić na rynek drogą szczepionkę i inne leki. Po prostu pieniądze. Ale, zdaniem owego lekarza, mogło też być w tym coś o wiele bardziej groźnego – chęć wywołania masowych zgonów. Czyli krótko mówiąc depopulacja.

Potencjalni producenci idą więc dalej, trafiają na blog Jane Burgermeister. Po analizie dokumentów i pozwów decydują się na … zaniechanie produkcji! Za niewielkie pieniądze, które nawet nie pokryją kosztów badań, są gotowi oddać patent i gotowy produkt. Przyczyną jest obawa przed pozwami cywilnymi.
I tu się zaczyna prawdziwy horror. Firma, która wyprodukowałaby skuteczny lek na grypę czy też inną popularną chorobę, jest narażona na atak ze strony wielkich firm, które mogą na skutek dobrego leku utracić profity! I potrafią to udowodnić w sądzie. Im lepszy lek tym mniejsze profity innych firm, których lek nie jest tak skuteczny.

W momencie gdy potencjalni producenci zorientowali się o co chodzi z tą „pandemią” natychmiast zrezygnowali z produkcji. Cała ta afera jest jeszcze bardziej chora – jest bardzo mała szansa, że lek zostanie zaaprobowany przez FDA (Food and Drug Administration) – amerykańską agencję zatwierdzającą m.in. leki do dystrybucji. Okazuje się, że FDA działa już na skalę globalną! Żaden rząd nie zatwierdzi leku w swoim kraju bez aprobaty FDA. Czy są wyjątki, nie wiem – należałoby zrobić dokładniejsze rozeznanie.
Mimo, że opisany wyżej lek składa się z czynników (substancji chemicznych, nie jest szczepionką) zaaprobowanych już wcześniej przez FDA, to komponent praktycznie nie ma na to szans. Zrezygnowany pytam więc owego lekarza o pandemię – może nie będzie ona taka groźna i że w sumie niepotrzebnie się martwimy lekiem. Niestety, jego zdaniem nastąpi katastrofa – wirus zmutuje. Już to następuje – są doniesienia o zarażeniach indyków w Chile (http://fakty.interia.pl/raport/swinska-grypa/news/chile-indyki-zarazone-grypa-h1n1,1356016) .
Szczepionka, opracowana kilka miesięcy temu nie będzie skuteczna, zanim opracuje się nową wersję zmutowany wirus spowoduje śmierć wielu osób, może milionów. Stąd chyba te makabryczne tematy „tajnej” konferencji w Waszyngtonie!
Mój rozmówca potwierdził natomiast, że jego lek z uwagi na jego zasadę działania powinien niszczyć także zmutowaną grupę wirusów. Mówiąc o szczegółach swoich badań powiedział mi też o wcześniejszych próbach wdrożenia tego lekarstwa – w przypadku wirusa HIV. Nigdy do tego nie doszło, a podczas prób w tajemniczych okolicznościach zmarło kilka osób z jego otoczenia.
Przypomniało mi to historię, o której jeszcze tu nie pisaliśmy – o tajemniczych zgonach czołowych mikrobiologów na świecie w ostatnich latach. Tu jest lista: http://www.rense.com/general62/list.htm, zob. też inny artykuł: http://www.rense.com/general20/mic.htm. Ten drugi artykuł nawiązuje zresztą do planowanej redukcji populacji o ponad 4 miliardy ludzi.

Czy mamy więc szansę uchronić się przed zmutowaną świńską grypą? Owszem, można – są tradycyjne środki, które mogą nam w tym pomóc – maseczki i higiena. A szczepionki? Być może, ale nikt nie zna dokładnie ich składu, jak pisze dr True Ott (http://www.rense.com/general87/pandd.htm) , jest to tajemnica. Czesi np. odmówili Baxterowi zamówień szczepionki, gdyż ten nie mógł zagwarantować jej skuteczności. Co zrobi Polska, zobaczymy – może się nie podda naciskom lobby międzynarodowego lobby farmaceutycznego i zaakceptuje działający lek, jak mojego rozmówcy?

Komentarzy 30 to “rozmowa z lekarzem wynalazcą”

  1. Piotr Bein said

    zaskakujace info
    co z tego wynika? ze ten naukowiec potrzebuje kasy na wykupienie wynikow pracy tych firm co sie wycofaly?
    czy znajdzie sie inwestor w polsce? — czemu nie rzad? — chyba farmaceutyczni nie maja sil lotniczych i pociskow balistycznych?
    nawet jesli uda sie zaczac produkcje w stodole, ile czasu trzeba zeby produkt dotarl do wszystkich polakow …a gdzie do calego swiata?

    • jerzy said

      Znajdą się tacy ludzie i w Polsce, jeśli ten wynalazca będzie gotów nie dla pieniędzy, ale dla dobra ludzi nie chować dla siebie sekretu i taką produkcją pokierować, takk jak Apple w garażu. Jeśli dr Bein go zna, to może mu sasugerować to, o czym wszyscy w Polsce wiedzą: jest tu bajzel, jak to mówią wojskowi „Meksyk” 🙂
      Jeśli tu będzie nawet nie epidemia, ale większe niż zwykle zatłoczenie w gabinetach i szpitalach, to zrobi się tu taki rejwach, taki burdel na kółkach, że wiele rzeczy będzie niemożliwe, ale za to wiele będzie możliwe, nie jesteśmy krajem takim jak US 🙂

      Niech się ten znajomy tak nie boi z ujawnianiem tych firm.

      III Wojna Światowa, która już wybuchła 9/11/2001, jest wojną epoki informacyjnej: nie na pięści i bagnety, ale na informacje (i na dezinformację). To wojna na umysły.
      Młodzi kudzie muszą poskromić adrenalinę (i testosteron), która buzuje w ich krwiobiegu i skłania albo do ataku i agresji, albo do strachu i do ucieczki – obie te skrajności w takiej wojnie szkodliwe 😉
      Agresja – bo wyłapią jako „terrorystów”. Strach – bo dopiero wtedy zaczną się represje prawdziwe, druga transza.
      Natomiast droga, którą proponuje wynalazca może się okazać skuteczna 🙂

  2. Panaceum said

    Im bliżej, tym goręcej: http://edition.cnn.com/2009/HEALTH/08/24/us.swine.flu.projections/index.html

    • Piotr Bein said

      musimy nauczyc sie czytac lekture od globalistow

      raportem z korporacyjnego cnn mozna sie podetrzec…

      przy 40 tys. zmarlych rocznie od zwyklej grypy, 30 do 90 tys. ofiar to wciaz malo na 300 mln narodu, chciaz tragiczne, bo od sztucznej zarazy

      ped do zaszczepienia tylko czesci spoleczenstwa USA teoretycy spiskowi przypisuja potrzebie wszczepienia jakiejs progowej liczbie osob, wg z gory zaplanowanego szatanskiego schematu ludobojstwa

      wirus ptasiej grypy w szczepionkach zmutowalby sie w takim wypadku w czlowieku, zrekombinowal (straszne slowo, przyznaje) z „grasujacym”, jak nas takiez media zapewniaja, wirusem swinskiej grypy h1n1 — to dopiero ma byc zabijaka wg wirusologow!

      • Komediant said

        A jeśli nie? A jeśli szczepienia będą całkowicie dobrowolne, szczepionka nie groźniejsza od zwykłych szczepionek? A jeśli nie ma żadnego „szatańskiego schematu ludobójstwa”? Tylko zwykłe, szatańskie pragnienie nabijania własnych kieszeni $$$?

        Należy rozważać wszystkie opcje, nie przyjmować tylko jednej wersji, inaczej wszystko staje się legendą miejska, która poprzez straszenie ludzi ma ich czegoś nauczyć. Czyli krytycznego myślenia o rzeczywistości. A legenda miejska ma to do siebie, że prawie zawsze jest fałszywa.

      • Panaceum said

        @Komediant tak jak powiedziałeś: należy rozważyć wszystkie opcje… Ale jeżeli opcja Jane Burgermeister i Piotra Beina jest prawdziwa, to może być już za późno na jakiekolwiek rozważanie. Dla tego trzeba działać, najlepiej według własnego sumienia. A ja zawsze byłem przeciwnikiem szczepień, więc angażuje się w tą akcję.

  3. MiB said

    Mam nadzieje, że u nas nie dojdzie do szczepień… w końcu skąd niby nasz rząd miałby wziąć na to kasę?

    Druga kwestia, to przypadkiem usłyszana rozmowa 2 lekarek w przychodni, które mówiły o jakiejś dyrektywie naszej minister zdrowia Ewy Kopacz, że pacjentów ze świńską grypą (jeśli się tacy pojawią) mają odsyłać do domu aby się sami leczyli :] (nie jest to info w żadne sposób potwierdzone, ale uznałem ze warto o tym napisać).

    I po trzecie, jedna z osób z mojego otoczenia pracuje w weterynarii (a wcześniej pracowała w zwykłym szpitalu, tudzież odbywała praktyki) i stwierdza, że leki dla zwierząt są o wiele skuteczniejsze niż te dla ludzi, szybciej leczą i w ogóle leczą w przeciwieństwie do niektórych odpowiedników ludzkich. Niektóre z tych leków dla zwierząt nadają się do zastosowania dla ludzi z lepszym skutkiem niż te, które wypisze nam lekarz w przychodni. Nie będę się w to dokładniej tutaj zgłębiał bo sam w temacie nie siedzę zbytnio i nie chciałbym kogoś w błąd wprowadzić. Ostrzegam też przed samodzielnym eksperymentowaniem, ale jeśli ktoś ma zaufanego weterynarza to może się podpytać 😉

    pzdr.

    • Fresh said

      TO jest potwierdzona informacja bo było o tym i w wiadomościach i na portalach …
      Osoby z lekkim przebiegiem TEJ grypy mogą być leczone w domu, hospitalizują tylko ciężkie przypadki.

    • Piotr Bein said

      swinscy grypiarze do domu — to madre
      ale na jesieni nie bedzie juz swinskiej, tylko zrekombinowana indyko-warchlaczo-ludzka grypa-zabijaka

    • perdurabo said

      panie kolego MiB – jeśli chodzi o rozporządzenie naszej minister zdrowia – to informacja jak najbardziej potwierdzona – http://www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=0&dzialnr=2&artnr=3817&b=1 – chodzi o punkt 3.
      pozdrawiam

      • Piotr Bein said

        pkt 6 jest tez ciekawy
        jakie wirusy beda wykrywac te testy, gdy zacznie sie prawdziwa pandemia bez cudzyslowu?

        czy sa w stanie to zrobic?

        wykrywanie kompozycji uranu po broni uranowej zostalo rozmyslnie tak zdegenorowane, ze coraz mniejsza garstka niezaleznych naukowcow jest w stanie (i odwazy sie) przeprowadzic taki test

        uran wojskowy od kilku lat falszuje sie dodatkami izotopow uranu, zeby wygladal na naturalny

        co wykombinowali nasi doktorkowie mengele z novartisa, baxtera, glaxosmithkline?

      • MiB said

        faktycznie jest potwierdzona… dzięki, że mnie poprawiliście 🙂

  4. Indigo said

    Z całego tego wpisu krzyczy jedno wielkie „hej, tu jednak chodziło cały czas po prostu o pieniądze”, o depopulacji wspomniano chyba raz i to cichutko. ;<

  5. Wiecie co Wam powiem? Żeby to wszystko naprawić jest na prawdę dużo roboty. Wiele złych praktyk w różnych dziedzinach życia.

    Kiedyś jadąc pociągiem usłyszałem jak jedna z warszawskich studentek opowiadała o pracach swojego wykładowcy.
    Otóż ten człowiek podejrzewam z tytułem profesora badał-bada lek na raka. Dziewczyna ta mówiła iż opierał się on na związkach SELENU. Mówiła że ludzie którzy sie dowiedzieli o działaniu leku sami przychodzili i chcieli by na nich testowano ten lek. Była długa kolejka oczekujących lecz pan Naukowiec mógł sobie pozwolić na pomoc tylko 25? osobom – ponieważ na tyle osób dostawał budżet i zdaje sie ubezpieczenie dla nich. Koszt ubezpieczenia był wysoki (będe strzelał coś koło 3000-4000zł? na miesiąc)

    Co najważniejsze: Lek ten leczył niemal każdy rodzaj raka. Jedynymi skutkami ubocznymi były chyba wymioty czy biegunka. A tak poza tym nic – nic dziwnego że ludzie walczący o życie chcieli sie do Niego dostać.
    Dla dziewczyny która to opowiadała i dla mnie jest rzeczą szokującą że firmy farmaceutyczne nie były zainteresowane w produkcji tego leku (który LECZYŁ) a nawet przeszkadzały w jego popularyzacji. Już dokładnie nie pamiętam (chyba nie doszło jeszcze do wykupienia patentu) ale działały te same mechanizmy co w przypadku silników nowych technologii a koncernów naftowych. Dla tych ludzi Zysk jest dużo ważniejszy niż Życie. Gdyby nie oni ten świat byłby o wiele lepszy.

    O dobroczynnym działaniu Selenu można znaleźć info w necie – sam szukałem. Polecam – dla panów którym grozi rak prostaty jest bardzo wskazane zażywanie go.
    Selen występuje naturalnie ale w naszych glebach jest go mało.

    Niestety nie dowiedziałem się kim jest ten Naukowiec bo dziewczyna wysiadła na kolejnej stacji. Może ktoś słyszał o nim – prosze sie podzielić.

    Moim zdaniem stowarzyszenie powinno w swej działalności wspomagać takich naukowców w walce z interesami korporacji. Choćby nagłośnieniem ich osiągnięć.

  6. Jose said

    O, już nawet złudzenia IM prysły…

    http://wiadomosci.onet.pl/2030903,441,item.html

    „(…)W przypadku szczepienia przeciwko H1N1 trzeba przyjąć dwa zastrzyki, drugi trzy tygodnie po pierwszym. Odporność na wirus powstaje dopiero po dwóch tygodniach od drugiego zastrzyku.(…)”

    Tylko 2? A czemu nie 3 albo 4?

  7. paloma said

    https://grypa666.wordpress.com/

    podaję bardzo ciekawy i bardzo ważny link. znajdziecie tam wiele odnośników które pomogą zgłębić temat.
    PISZCIE O SPRAWACH ŻYCIA I ŚMIERCI a nie o dupie maryni. chociaż raz na coś się przydajcie, czyta was wielu ludzi.

    pozdrawiam

  8. Magda said

    http://www.pzh.gov.pl/oldpage/epimeld/grypa/2009/G_09_08A.pdf
    tu są bieżące meldunki o stanie zachorowalności w Polsce

  9. Magda said

    ” Obowiązkowy pobyt w szpitalu

    Na przymusową hospitalizację trafią osoby chore na gruźlicę w okresie prątkowania oraz chore i podejrzane o zachorowanie na:

    – błonicę, cholerę,

    – dur brzuszny, dury rzekome A, B, C, dur wysypkowy,

    – dżumę, grypę H7 i H5,

    – nagminne porażenie dziecięce,

    – ospę prawdziwą,

    – zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS),

    – tularemię, wąglik,

    – wściekliznę,

    – zapalenie opon mózgowordzeniowych i mózgu,

    – wirusowe gorączki krwotoczne, w tym żółtą gorączkę.”
    A tu wyciąg z ustawy informujący,jakie choroby zakaźne podlegają przymusowej hospitalizacji.
    Zwróćcie uwagę,że wymieniono typy gryp H7 ;H5

  10. LJ said

    Dziwia mnie opinie ludzi, ktorzy majac we wspolczesnej historii takie przyklady jak Hitler czy Stalin wciaz uwazaja spiski jako teorie. Czlowiek sie nie zmienia – ma tylko wieksze mozliwosci (szczegolnie Ci na szczycie albo Ci za tymi co na szczycie) a wraz z postepem globalizacji latwiej jest pozyskac wieksza aprobate od zdezorientowanego spoleczenstwa.
    Hitlera kochaly cale Niemcy za jego przemowienia a co on robil z firmami farmaceutycznymi za plecami narodu mowi samo za siebie jak latwo to stadko oszukac.
    Ludzie slabo lacza fakty i mysla, ze swiat idzie do przodu. Jasne, ze do idzie tylko, ze w zlym kierunku.
    Czy to az tak skomplikowane, ze doprowadzenie do ruiny do najlepsze sposob na wprowadzenie swojego porzadku? Wiadomo, ze robi sie to podstepna droga bo swiat jednoscia nie jest i prawdziwa nigdy nie bedzie – to nienaturalne.

  11. Magda said

    Prawo na czas zarazy
    Agata Łukaszewicz 31-07-2009, ostatnia aktualizacja 31-07-2009 06:55

    Przymusowe doprowadzenie na badania, izolacja chorego oraz zamykanie szkół, urzędów, a nawet prywatnych firm – takie uprawnienia ma państwo w czasie epidemii
    autor zdjęcia: Darek Golik
    źródło: Fotorzepa
    +zobacz więcej

    Ostatnie dni przynoszą coraz gorsze wieści z Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Lawinowo rośnie tam liczba zakażonych wirusem A/H1N1. Oba państwa wprowadzają coraz to nowe obostrzenia w kontaktach międzyludzkich. Planują nawet pozamykać szkoły, żłobki i przedszkola. Zagrożenie rośnie też w naszym kraju w związku z powrotami rodaków z wakacji.

    Czy również w Polsce możliwe jest wprowadzenie nadzwyczajnych środków ograniczających prawa i wolności obywatelskie, gdyby epidemia zaczęła się gwałtownie rozprzestrzeniać?

    Jest ustawa

    Jak zapewniają nas eksperci, mamy ustawę (o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi), która pozwoli na podjęcie skutecznych działań. Jeśli zagrożenia się urzeczywistnią, państwo może zmusić obywatela nie tylko do leczenia, ale i do pozostania w określonym miejscu, np. w szpitalu.

    – Konstytucja dopuszcza ograniczanie praw człowieka – twierdzi konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek z Uniwersytetu Warszawskiego. – Najważniejsze jest dobro wyższe, czyli całego społeczeństwa. Przecież jeden zarażony i nieizolowany człowiek mógłby zarazić dziesiątki osób – tłumaczy. W takich wypadkach trzeba ważyć dobro wszystkich. – Mimo że czasem takie decyzje mogą skomplikować nam życie, to nie można odmówić racji tym, którzy je podejmują – dodaje prof. Winczorek.

    – W Polsce mamy dziś 81 osób chorych na tę odmianę grypy – informuje „Rz” Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego. Jak zapewnia, sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Na każdym lotnisku jest dyżurny lekarz, po to by powracający do kraju obywatel, który zaobserwuje u siebie niepokojące objawy, mógł się zgłosić po diagnozę i ewentualną dalszą pomoc.

    – Czy daleko nam do momentu ogłoszenia epidemii? – pytamy w GIS. – Na razie dajemy sobie radę bez wprowadzania specjalnych warunków – mówi Bondar. Przypomina też, że to nie liczba chorych, ale rodzaj choroby decyduje o tym, czy stan epidemii zostanie ogłoszony. Może np. zdarzyć się jeden przypadek jakiegoś śmiercionośnego wirusa zawleczonego np. z Afryki i ogłoszenie epidemii będzie uzasadnione, a takiego uzasadnienia nie ma, kiedy wiosną na grypę i inne choroby grypopodobne choruje blisko 100 tys. osób tygodniowo.

    Co wolno w okresie epidemii

    Państwo nie jest bezradne w walce z wirusami, choć każdy obywatel w trosce o siebie i swoich najbliższych powinien o własne zdrowie zadbać.

    Art. 46 i 47 ustawy o chorobach zakaźnych wyraźnie mówi, jakie środki wolno podjąć i do czego zmusić zarażonego obywatela. O ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego lub wręcz stanu epidemii na obszarze województwa decyduje wojewoda (na wniosek państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego). Jeśli obszar zagrożenia jest większy, decyzję podejmuje minister zdrowia.

    Kiedy już dojdzie do ogłoszenia takich stanów, władni w tych sprawach mogą np. zarządzić obowiązkowe szczepienia ochronne, badania sanitarnoepidemiologiczne, zabiegi sanitarne, kwarantannę lub izolację. W wypadku chorób szczególnie niebezpiecznych i wysoce zakaźnych, które stanowią bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia innych osób, wobec opornego chorego, który odmawia przyjęcia leku, może być użyty środek przymusu bezpośredniego. W grę wchodzi przetrzymywanie, unieruchomienie (nie może trwać dłużej niż cztery godziny, maksymalny czas po przedłużeniu to doba) lub przymusowe podanie leku.

    Na tym jednak nie koniec. W wypadku chorób poważnych i zakaźnych państwo ma prawo zmusić chorego do obowiązkowego leczenia i pobytu w szpitalu. Wolno mu też (w razie epidemii) ograniczyć niektóre sposoby przemieszczania się (np. wyłączyć komunikację miejską czy kolejową), a nawet zakazać spożywania określonych produktów czy też używania wskazanych przedmiotów (wszystko zależy od rodzaju wirusa).

    Może nawet zdecydować o zamknięciu szkół, przedszkoli, kin, zakładów pracy oraz wprowadzić zakaz organizowania widowisk, koncertów itd.

    Obowiązkowy pobyt w szpitalu

    Na przymusową hospitalizację trafią osoby chore na gruźlicę w okresie prątkowania oraz chore i podejrzane o zachorowanie na:

    – błonicę, cholerę,

    – dur brzuszny, dury rzekome A, B, C, dur wysypkowy,

    – dżumę, grypę H7 i H5,

    – nagminne porażenie dziecięce,

    – ospę prawdziwą,

    – zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS),

    – tularemię, wąglik,

    – wściekliznę,

    – zapalenie opon mózgowordzeniowych i mózgu,

    – wirusowe gorączki krwotoczne, w tym żółtą gorączkę.

    Rzeczpospolita
    http://www.rp.pl/artykul/4,342253.html
    Ktoś ,gdzieś pytał o ustawę dotyczącą szczepień.

  12. mm said

    Ja się tak zastanawiam. Po przeczytaniu wielu materiałów, doszedłem do pewnych wniosków.
    Mianowicie depopulacja depopulacją, ale wydaje mi się, że sprawa szczepień ma drugie dno.
    Chodzi między innymi o fakt, że w pierwszej kolejności mają być szczepione służby medyczne i militarne. Po co?
    Odpowiedzią może być znakowanie (lub jak kto woli chipowanie). Kiedy oznakują już tych którzy będą potrzebni w całej akcji, zajmą się resztą. Może tutaj chodzić o to, żeby mieć możliwość śledzenia tych już „oznakowanych”, żeby przypadkiem nie próbowali jakichś „brzydkich numerów”.
    W przeciwnym razie szczepienie całej populacji pozbawione jest większego sensu. Ktoś może powiedzieć, że przecież chodzi o kasę. Ale prawda jest taka, że ci, którzy za tym stoją nie potrzebują kasy. Oni są właścicielami największych banków, w tym FEDu i Centralnego banku EU. Jeżeli potrzebują kasy to ją drukują (ciekawe, czemu my nie możemy). Więc nie chodzi o kasę.
    A na depopulację jest jeszcze wiele innych sposobów.

    • mm said

      Jeszcze do tego należałyby dodać Grecję. Wiemy co się tam dzieje i jak ich rządowi zależy na identyfikacji demonstrantów, anarchistów i wszystkich innych, którzy są przeciwni jego działaniom. Dlatego przymusowe szczepienia w pierwszej kolejności. Wtedy wszyscy będą jak na tacy, nie trzeba będzie nikogo legitymować. Wystarczy odpowiedni sprzęt i już.

    • grypa666 said

      Już o tym pisaliśmy. Tak, to jest poważne zagrożenie, że cała „pandemia” to przy okazji czipowanie tych co przeżyją. Ci ludzie zawsze próbuja ubić kilka kaczek jednym nabojem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s