Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Podwińcie rękawy, „nasi” reprezentanci

Posted by grypa666 w dniu 23/08/2009

Podwińcie rękawy, „nasi” reprezentanci,  autor Piotr Bein  23.VIII.2009
Otrzymałem osobiste zapytania, podobne do zadawanych w dyskusjach na naszym blogu: co robić, jak chronić siebie, dzieci przed nadchodąacym zagrożeniem?
Wspólnie z tego wyjdziemy, jest z nami Bog. Ludzie wierzący niech się szczerze modlą prostymi słowy, od ford2Bserca, wprost do Boga, Chrystusa, Bogurodzicy, Świętych. Niech zmianą w swym życiu dadzą dowód wiary. Bóg działa przez ludzi dobrej woli, także tych uważających się za ateistów (jakim byłem jeszcze kilka lat temu). Działajmy więc wszelkimi legalnymi sposobami, jak Bóg przykazał.
Chwytanie za broń, sugerowane jako temat do moich pogaduszek na YT oraz przez niektórych dyskutantów na blogu grypa666, doprowadziłoby do tragedii i umocnienia się draństwa u władzy. Rozsądni patrioci w USA ostrzegają przed tym swych obficie uzbrojonych rodaków. Szykują się marsze, demonstracje milionów Amerykanów przeciw nie tylko szczepieniom, lecz całemu systemowi. Brunatne koszule Obamy, nowa bezpieka DHS, funkcjonariusze FEMA, policja podatkowa i narkotykowa, prywatne firmy najemników,  międzynarodowe „ZOMO” (które dało się poznać prowokacjami przeciw demonstrujacym tłumom  podczas szczytów, konferencji WTO itp.),  wyćwiczone do tego wojsko USA oraz ONZ stacjonujące w Ameryce, może nawet tajne armie NATO (np. zdemaskowane we Włoszech oddziały Gladio, czy podobne formacje raportowane w Turcji „tenże ZOMO Int’l”) — one tylko czekają na sygnał. Prowokatorzy zrobią swoje i nastąpi usprawiedliwona „wyższa koniecznosć” = krwawa ingerencja policyjno-wojskowa.
To nie przelewki ani „strachy na Lachy”, jak sugerują niektórzy. Nie ma w tej chwili spraw ważniejszych, jak próbowala nas zbyć Pani Poseł na Sejm, Marianowska z Krakowa. Są też agenci, dezinformatorzy, prowokatorzy na naszym i innych forach. Intensywność ich wystąpień oraz nachalność  sugerują, że mamy do czynienia z bardzo poważnym tematem. Ale dyskutanci momentalnie ich rozpoznają. Nie trzeba do tego doktoratu. Tak jak ta zgraja agenciaków jest zdrajcą racji Narodu i ludzkości w obecnej sytuacji oczywistego spisku władz spod ciemnej gwiazdy, tak też potraktujemy członków rządu, posłów i senatorów, kierownictwo obrony Kraju i ochrony praw i zdrowia Narodu — ktorzy teraz właśnie ucichli, albo pokazują palcem na lekarzy i pielegniarki w Grudziądzu. Niech oni podwiną rękawy do mengelowskich doświadczeń z novartisowskimi szczepionkami. Niech także ich dzieci i żony w ciąży, dziś, pod naszą kontrolą, staną do szczepień przeciw „świńskiej grypie”.

komentarzy 49 to “Podwińcie rękawy, „nasi” reprezentanci”

  1. marcus said

    Nowa taktyka NWO teraz zrobia z nas chorych psychicznie. Powinnismy uwazac jak formulujemy cele stowarzyszenia aby w przyszlosci nie uznali nas za chorych psychicznie i poczestowali prozakiem.
    Zadziwiajace jak te gnojki zabezpieczaja sie na wszystkich frontach:

    chcesz się zdrowo odżywiać? – pewnie jesteś psychicznie chory…
    Czy za jakiś czas pytając w sklepie o żywność ekologiczną zostaniemy skierowani do psychiatry? W dobie koncernów farmaceutycznych i toksycznego, korporacyjnego stworzono nowe schorzenie – orthoreksję.

    Organizacje pomagające w zwalczaniu zaburzeń odżywiania zgłaszają wzrost liczby ludzi cierpiących na poważne psychologiczne schorzenie charakteryzujące się obsesją na punkcie zdrowego odżywiania.

    Schorzenie, orthorexia nervosa, dotyka w równym stopniu kobiety jak i mężczyzn około 30 roku życia, z klasy średniej, dobrze wykształconych.

    Schorzenie zostało nazwane przez doktora z Kalifornii Stevena Bartman w 1997 i jest opisywane jako “fiksacja na punkcie właściwego odżywiania”. Jeszcze kilka lat temu pacjentów było tak mało, że lekarze zazwyczaj dołączali ich pod przypadki “Ednos”, zaburzenia odżywiania w żaden sposób nie opisane. Obecnie eksperci mówią, że orthorektycy zajmują znaczącą część przypadków grupy Ednos i powinni być leczeni osobno.

    “Zdecydowanie widzę nasilenie się przypadków orthoreksji” mówi Ursula Philpot, przewodnicząca grupy zdrowia psychicznego Brytyjskiego Stowarzyszenia Dietetyków. “Inne zaburzenia skupiają się na ilości jedzenia ale orthorektyk może mieć nadwagę lub wyglądać normalnie. Są zaniepokojeni wyłącznie jakością jedzenia jakie spożywają ograniczając dietę według ich własnego rozumienia jakie pożywienie jest ‘czyste’.”

    Ortorektycy mają konserwatywne zasady dotyczące jedzenia. Odmawiają cukru, soli, kofeiny, alkoholu, pszenicy, glutenu, drożdży, soi, kukurydzy i nabiału a to dopiero początek listy. Jedzenie które miało kontakt z pestycydami, herbicydami albo zawiera sztuczne dodatki jest również wykluczone.

    zrodlo:http://newworldorder.com.pl/artykul.php?id=1378

    • Magda said

      Jest coś,co każdy może zrobić już dziś,bez żadnych wysiłków tzn.
      ZREZYGNOWAĆ Z ŻYWNOŚCI KORPORACYJNEJ.Nie kupować w wielkich sklepach,bo tam żywność sprowadzana jest na TONY.
      Ile trwa dostarczenie warzyw od momentu zerwania z krzaka do odbiorcy końcowego?
      CZYTAĆ informacje na opakowaniach.
      Czy wiecie,że kostka KNORR -”bez konserwantów” zawiera m.in. benzoesan sodu powszechnie uważany za konserwant,że cukier waniliowy jest teraz cukrem wanilinowym,że w lodach,jogurtach i deserach stosuje się chemię niekoniecznie spożywczą.
      Nie można być ignorantem,bo korporacjom jest to bardzo na rękę.
      Polecam książkę p.Zofii Wiśniewskiej “Tajemnice zdrowego odżywiania” wyd. 2007
      Ponadto kupować żywność u producenta, wiem,że nie wszędzie jest to możliwe,ale jak już się dotrze do takiej żywności,to dopiero wtedy widzi się różnicę.
      To nawet nie jest “prawie” pomidor.
      Kiedy ostatnio zjedliście pomidora z krzaczka, albo jajko od takiej chodzącej po podwórku kury?
      Tu mamy pole do manewru.
      Kupując taką żywność utrzymujemy tych …

      • Dominik said

        Magda: Bardzo dobry pomysł. Zwłaszcza iż, jeśli popytacie, to korporacje kupują właśnie u producentów, którzy nie produkują warzyw/owoców masowo. Ustalane ceny są tak nieopłacalne, że niektórzy producenci wyrzucają swoje produkty, zamiast sprzedawać je poniżej ich rzeczywistej wartości (np. rolnik sprzedaje coś za złotówkę, a potem ten sam produkt w markecie jest po 4 złote [źródło: Agrobiznes]). A potem korporacja która po skandalicznie niskich cenach produkuje przetworzone produkty, sprzedaje nam coraz droższe jedzenie z dodatkiem benzoesanów, asparatmów, glutaminianu i wszystkich ulepszaczy.

        Proponuję namiar na lokalnych producentów i zapewnienie im utrzymania produkcji poprzez kupowanie bezpośrednio od nich. Zamiast kupować jabłka w carefour, tesco, real kupujmy od razu od rolników, bez pośredników w stylu agencji skupu. Wiadomo, ktoś musi zrobić pierwszy krok, wziąść namiary. Ale zawsze można zorganizować transport, np. dla grupy kilku rodzin i koszt się rozkłada na więcej osób.

        Przecież to jest chore – rolnik sadzi, nawozi, dba o posadzone warzywa/owoce, które nie rosną przecież w ciągu 2 tygodni czy miesiąca. Wiele warzyw/owoców rośnie przez pół roku i potem następuje zbiór. Czasem trzeba wynająć ludzi, koszty się zwiększają, więc rolnik dopłaca do interesu i zamiast oczekiwanego zwrotu okazuje się, że finalnie na wszystkim stracił. Przecież to jest dobijające i zniechęcające do tego jakże pożytecznego zawodu.

      • Magda said

        Do Dominik 🙂
        Cieszy mnie,że podzielasz moje zdanie.
        Dodam jeszcze tylko,że szukając producentów należy zwrócić uwagę na sposób upraw roślin i sposób żywienia zwierząt.Powinien być EKOLOGICZNY.
        Zdarza się bowiem tak,że jajko od podwórkowej kury śmierdzi rybą,dlatego,że mączka rybna dodawana jest do paszy.Podobnie z mięsem zwierzęcym.Jego jakość zależna jest od sposobu karmienia zwierząt.Przeważnie do pasz dodawane są hormony i jakieś antybiotyki (pewnie stąd te alergie i uodpornienia na niektóre leki).
        Niedawno czytałam,że zgodnie z zaleceniami CA mięso ma być lub nawet już jest napromieniowane kobaltem,cezem i promieniami gamma,aby zabić w nim drobnoustroje.Nie wiem tylko czy wraz z tymi bakteriami nie zabija się wszystkiego,co w tym mięsie powinno być.
        Pozdrawiam

      • Tomek said

        Zabija się pożyteczne rzeczy i niszczy równowagę „wewnętrzną”. Oczywiście plusem tego jest to, że nie psuje się tak szybko ale co mi z tego? Wolę naturalne.

      • Piotr Bein said

        wydalem dzis 20 zl na warzywa, owoce w kiosku ulicznym, na pewno od rolnika, mozliwosc pogawedki z mila sprzedawczynia, dostalem rabat na resztke ogoreczkow (nic im nie dolega), polecilem jej wygooglic grypa666, klienci nadstawili uszu

        jestem „siewca niepokoju spolecznego”
        ;<)))

    • Dominik said

      W sumie delikatny temat – od kiedy uznać, że ktoś już wariuje na punkcie zdrowego jedzenia, a co jest naciąganiem tematu przez lekarzy? Jeśli to rzeczywista obsesja, która przeszkadza człowiekowi normalnie żyć, to logiczne jest potraktowanie tego jako schorzenia. Z drugiej jednak strony jak można wtedy określić „normalne życie” – śniadanie, praca, obiad, tv, kolacja? Kto miałby decydować o odchyleniach? Temat warty, aby mu się przyjrzeć bliżej, szczególnie w zakresie wytycznych, jak rozpoznawać „chorobę” (w końcu lekarze będą mieli nt. jakieś ulotki czy instrukcje).

      Zresztą można wykluczyć niezdrowe jedzenie, ale co ze smogiem, elektrosmogiem, zatrutym środowiskiem lub chemtrailami? Może się okazać, iż przy obecnym stanie środowiska, całkowite odrzucenie pozostałego „niezdrowego” jedzenia wcale nie okaże się tak dobre, jak mogłoby się wydawać. Być może wystarczy, iż rozsądnie się żywiąc (nawet przetworzonym jedzeniem, ale np. bez glutaminianu czy aspartamu) wcale nie będzie nam znacznie gorzej, niż gdybyśmy odrzucili całkowicie „niezdrowe” jedzenie. A przynajmniej nie przylepią nam etykietki „ortorektyk”.

    • Jose said

      orthorexia nervosa – przynajmniej ładnie to nazwali :0
      Kurde, ja to częściowo mam. Jeszcze mnie nie dopadło do końca, ale już od kilku lat sprawdzam skład prod. które kupuję, unikam substancji słodzących, białego pieczywa, konserwantów, staram się jeść dużo owoców, warzyw i ryb, złoszczę się kiedy ktoś mi mówi: „weź nażryj się porządnie kiełbasy”…i jeszcze by się coś znalazło.
      Do jakiego lekarza mam się z tym udać, hehe, a jakaś szczepionka to już na to jest? 😛

      • Tomek said

        Nie chciałbym zasmucać ale żywność która się chwali jako „BEZ KONSERWANTÓW” może taka być ponieważ niszczona jest ważna część „wnętrza” produktu – ważna bo jest potrzebna dla naszych organizmów ale to ona jest zmorą bo przyspiesza proces psucia się żywności. Produceni są zainteresowani jak najdłuższym terminem przydatności do spożycia więc kasują potrzebne bakterie itp. Pożywienie się nie zepsuje tak szybko ale jest wyprute i mało wartościowe. Więc BEZ KONSERWATNÓW jest równie niezdrowe co z benzoesanami sodu i innymi syfami.

        Tylko prawidłowe obchodzenie się z żywnością jest nieszkodliwe dla nas: czyli ani konserwanty ani eleminacjia bakterii. Nie da rady… trudne zadanie 😦

      • Magda said

        Do Tomek
        Kwestia zasadnicza:żywność dla ludzi,czy dla koncernów?
        To my mamy(jeszcze) prawo wyboru!
        Nie zgodzę się,że żywność bez konserwantów jest niezdrowa.Jeśli producent produkuje na swoje potrzeby,to wie jak ma żywność wyprodukować.

      • Tomek said

        Miałabyś rację gdyby nie to, że nie patrzysz na daty ważności. Popatrz sobie na to i odpowiedz nam jakim cudem możesz uzyskać takie same terminy ważności nie stosując konserwantów. Nie rób z ludzi płytko myślących. Bez konserwantów oznacza bardzo krótkie daty. A bez konserwantów i długie daty oznacza pozbycie się bakterii potrzebnych nam, ludziom. Innej drogi nie ma.

        Teraz napisz jak to widzisz…

      • Magda said

        Ja widzę to tak:
        Mam dom ,przy nim ogródek,sadzę w nim warzywa,nie stosuję oprysków,używam tylko naturalnych nawozów np.zasilam rośliny wodą z namoczonych pokrzyw.
        Robię z tych warzyw/owoców przetwory na zimę.
        W mięso zaopatruję się u producenta,zwracając uwagę na to czym karmi swoje zwierzęta,
        kupuję kury w instytucie zootechniki -genetycznie niemodyfikowane, czyste rasowo,żywię ja ziarnem pszenicy i innymi tylko naturalnymi składnikami np.siemie lniane dodane do ziemniaczków.Efektem tego są zdrowe,niezawierające niczego sztucznego jajka.Moje kury chodzą sobie po podwórku.Dodam,że mieszkam w mieście.
        Piekę chleb pszenno-żytni na zakwasie-bez ulepszaczy.
        Nie kupuję niczego,co zawiera konserwanty.
        Na zimę robię sok z malin-naturalne źródło witamin.
        TAK TO WIDZĘ

      • Tomek said

        Nie no… chyba się nie rozumiemy. Ja o czym innym a Ty o czym innym 🙂
        W takim stylu jak opisałaś to SAMA kontrolujesz co się dzieje na całości produkcji od wysiewu, poprzez nawożenie aż po zerwanie i przechowywanie (dla roślin), albo poprzez kupowanie ze sprawdzonego źródła i karmienie naturalnie (dla zwierząt).

        Ale przecież nasza rozmowa dotyczyła KUPOWANIA w sklepach rzeczy z napisem: BEZ KONSERWANTÓW.

        Ja to widzę tak, że nikt w tym świecie nie będzie się zajmował ekologiczną żywnością bo by musiał działać na niewielką skalę. A sklepy, hipermarkety czy nawet giełdy owocowo-warzywne nie oferują tego w stylu o jakim przed chwilą napisałaś.

        Na dowód tego wystarczy porozmawiać ze znajomymi rolnikami, którzy gdy do nich wpadniesz i poprosisz np. o owoc lub warzywo to podreptają na osobne wydzielone pole gdzie dla siebie uprawiają naturalnie a dla skupu jest po linii najproszego oporu. Jeśli się łudzisz, że jest inaczej to ja Cię wcale nie zamierzam przekonywać. Powiedziałęm to, co wiem z kilku niezależnych źródeł (sprawdzonych).

        Więc Twój tekst: „Nie kupuję niczego,co zawiera konserwanty” jest po prostu NIELOGICZNY – wybacz 🙂

      • Magda said

        Do Tomek:
        Drogi rozmówco,nasza rozmowa dotyczyła WYBORU pomiędzy żywnością korporacyjną a ekologiczną.
        Chcę tylko zwrócić uwagę,że jednak mamy jakąś alternatywę.

      • Tomek said

        Odniosłem się do tego zdania: „Nie zgodzę się,że żywność bez konserwantów jest niezdrowa”.
        Jak widzisz jest niezdrowa bo jest pozbawiana bakterii (gdy kupujesz w sklepie).

        Inna sprawa gdy ktoś sam sobie sadzi i chodzi wokół tego.

    • Michal said

      PRZEPRASZAM .
      CZY WIDAĆ MOJE WPISY?!!!!

  2. Do osób widzące dziwne smugi na niebie:
    Dowiedzcie sie gdzie w waszych okolicach jest najbliższe lotnisko. Nie mówie tu o czymś w stylu Balic czy Pyrzowic, tylko o hobbistycznych lotniskach gdzie lata sie na awionetkach itd. W momęcie gdy powietrze staje sie gęste, zwykłą awionetką można zrobić podobne smugi. Jeśli faktycznie smugi są wyjątkowe może to być np. sprawa benzyny z dodatkami które mają za zadanie zostawiać takie smugi, lub rozpylenie zwykłego oleju lub podobnych nieszkodliwych substancji. Jeśli ktoś ma nagranie samolotu zrzucającego to, a nie samej smugi prosze o kontakt.
    Pozdrawiam,

    • Magda said

      Mam takie nagrania

      • Magda said

        Do Pana Piotra:
        Dziękuję,że „zastosował” się Pan do moich rad odnośnie zaopatrywania się w żywność u producenta .To miłe.
        A w temacie filtrów samochodowych:
        Czy nie pomógł by filtr z samolotu,takiego małego- awionetki?

    • marcus said

      • Duszek said

        Właśnie dziś nad Warszawą nad ranem znów latały samoloty (nie wiem która była 4 może 5 rano) to się zdarza coraz częściej niestety.Zauważcie ostatnio-ludzie są rozdrażnieni,niewyspani ogólnie mają nie najlepsze samopoczucie-nie oszukujmy się:ileż można zwalać nasze rozdrażnienie na pogodę-to musi być coś więcej!:-(

      • Magda said

        Nade mną też są,ale tylko smugi,samolotów nie widzę,więc może to przywiało.Prawdopodobnie bazę mają w Łasku.Piszę z łódzkiego.
        Zwróćcie uwagę na pszczoły,bo coś z nimi w tym roku nie tak.Ponoć masowo padają pasieki.

      • http://pszczelipark.pl/index.php/aktualnosci/view/Dlaczego-wymieraja-pszczoly-.html

      • Magda said

        Mam pytanie:Czy w naszym zacnym gronie jest może ktoś pracujący w laboratorium?
        Bo może warto by przebadać filtry z naszych samochodów-te od powietrza,ewentualnie od klimatyzacji-na zawartość baru,aluminium i innych składników chemtraili .

      • Piotr Bein said

        badania filtrow z pojazdow nic nie odowodnia
        trzeba wyslac sonde balonowa w sama smuge i pobrac probke

  3. Dominik said

    Zgadzam się z panem Piotrem, że siłowe rozwiązanie problemu (chwytanie za broń) nie jest najlepszym pomysłem. Weźcie jako przykład zmiany rządów za carskiej rosji – gdzie wielu przywódców (tj. carów) było zwyczajnie likwidowanych, trutych, zabijanych i każdy kolejny był gorszy od poprzedniego.

    Z drugiej strony marsze… może to i dobre bo pokazuje odmienne zdanie uczestników, ale to dość bierne rozwiązanie, a uczestnictwo w grupowym zebraniu łatwiej stłumić. Wydaje mi się, że teraz trzeba rozwiązań dynamicznych, ktoś wcześniej sugerował bojówki, ja bym raczej stawiał na lokalne grupy wzajemnego wsparcia, choć nie powiem, w pewnych sytuacjach bojówka a’la partyzantka na pewno się bardziej przyda, niż patrol pacyfistów.

    Na pewno nie można prowokować niepotrzebnie do używania siły bo to nie doprowadzi do niczego dobrego – może się okazać, że oni tylko czekają, aż pierwsi użyjemy siły…

    • marcus said

      ja jestem buddysta wiec niech nikt nie liczy na to, ze bede zabijal ludzi. Absolutnie tylko pokojowe rozwiazania w przeciwnym razie zrobia z nas terorystow. Gandhiemu w Indiach sie udalo pokojowo wygrac a i wielu chrzescijanskim swietym tez, wiec sa jakies szanse.

    • Piotr Bein said

      na ostatnie zdanie dominika: wszystko na to wskazuje w usa

  4. anita said

    Z tego co wiem,w ciazy unika sie wszelkich lekow,wiec dyskusje o szczepieniu przede wszystkim ciezarnych zakrawa na kpine.

  5. anita said

    marcus:A i jeszcze jedno,gdzies wyczytalam,ze ksiaze Karol ma wlasne ogrodki i jest bardzo pro-ekologiczny.Czyli przyklad idzie z gory.Watpie,zeby ktos sie odwazyl przypiac mu jakas latke taka jak dla zwyklych smiertelnikow.Ja tylko moge pochwalac jego preferencje.

    • Dominik said

      Wydaje mi się, że chodzi o ludzi („ortorektycy”), którzy namiętnie szukają i odrzucają niezdrowe produkty, robiąc z tego sztukę (przerost formy nad treścią). Skoro ktoś ma ogródek/własne gospodarstwo i wystarcza mu jedzenie z tego ogródka, to czemu nie. Gorzej, jeśli ktoś będzie głodował, bo będzie unikał jedzenia bo zawiera „niebezpieczne substancje”.

      W ogóle tak patrząc na mieszkania – zwykle deweloperzy sprzedają domy z piwnicami, ale czy ktoś pomyślał o ogródkach? Fajnie by było gdyby np. wokół domu były ogródki i możnaby sobie na paru metrach coś zagospodarować, albo lepiej, specjalne miejsce na dachu (jeśli nie ma wokół budynku) 🙂 To na pewno zachęciłoby zapracowanych ludzi do zmiany upodobań, z tv na trochę więcej ruchu na świeżym powietrzu…

      • Aga said

        Ortorektycy tak się boją zjeść cokolwiek niezdrowego, że powoli eliminują ze swojej diety wszystko co tylko o to podejrzewają. Kończy się na tym że jedzą w szczątkowych ilościach parę produktów, popadają właściwie w anoreksję tylko powód choroby jest inny.

      • Adam said

        sranie w banie…

        to jest taka sama choroba jak schizofremia bezobjawowa w Związku Radzieckim. Jak można jeść dużo rzeczy, skoro to jest syf?
        Może niedługo (kilkanaścice lat- dzieki takim akcjom przeciw społecznym i przeciw obywatelskim jak godni pożałowania narkopolacy) będzie wywierana presja społeczna żeby brać wiele rodzajów dragów? Bo palenie trawy przecież „nie będzie wystarczać” i będzie postrzegane jako „ograniczenie” do minimum.
        DOMINIK PUKNIJ SIĘ W GŁOWĘ, JEŚLI UWAŻASZ ŻE SELEKCJONOWANIE ŻYWNOŚCI JEST CHORE.
        CHORE JEST ZATRUWANIE JEJ.!
        A Tobie życze smacznego, uracz się jedzonkiem GMO, albo napromieniowanym… przecież jesteś taki „postępowy” i „tolerancyjny”.. „mamy XXI wiek”… a zdrowa żywność to przecież „Zabobon i przejaw zaściankowego myślenia”..
        Ja nie mam nic przeciwko. To w końcu TWOJE ZDROWIE, PRAWDA?
        Ja o swoje zadbać potrafię.

      • Magda said

        Nie popadajmy w paranoję.
        Ja myślę,że to jest tak:
        jak ktoś inteligentny, z dużą wiedzą,umiejący powiązać fakty mówi np.o jakimś układzie czy „grupie trzymającej władzę” lub konflikcie interesów-to klasyfikuje się go jako paranoika wszędzie widzącego spiski,zwolennika teorii spiskowych.
        Jak ktoś inny chce się odżywiać niezgodnie z tym co np.proponuje żywność korporacyjna i CA – to jest być może nieszkodliwym,ale jednak wariatem z jakąś neurozą.
        Jak powiesz,że mosad obrabował jubilera w Anglii -jesteś antysemitą.
        STEREOTYPY,myślenie poprzez schematy, przypinanie łatek.Dobre dla ludzi nie lubiących zagłębiać się w szczegóły,a tych niestety jest większość.
        Nie można być ignorantem.

      • Aga said

        Nie wiem, gdzieś przeczytaliście skróconą informację o chorobie i w ogóle nie zrozumieliście jej istoty. To nie ma nic wspólnego ze schizofrenią bezobjawową. Ci ludzie przestają jeść (dosłownie) z obawy przed zjedzeniem czegoś niezdrowego. To się nie różni efektem od anoreksji, czy bulimii. Co innego uważać na to co się je(chociaż w naszych warunkach wyszukiwanie produktów ekologicznych, bezglutenowych, bez… to chyba praca na pełny etat), a co innego zaprzestanie przyjmowania posiłków. Cokolwiek by nie motywowało tego kroku.

  6. zbyszek said

    juz szykuja sobie droge.
    Grypa nadal groźna
    HISZPANIA: 15 TYS. ZACHOROWAŃ W CIĄGU 7 DNI
    W ciągu ostatniej doby wirus nowej grypy zabił w Hiszpanii trzy osoby – poinformował lokalny rząd. Ostatnia śmiertelna ofiara nowej grypy to 20-letnia kobieta, która cierpiała na patologiczną otyłość. Chora zmarła w szpitalu w Granadzie. Według lekarzy, epidemia grypy w Hiszpanii jest w „fazie zaawansowanej”.
    Ponad 1800 ofiar wirusa A/H1N1
    Śmiercionośny wirus A/H1N1 nie daje za wygraną i przekracza kolejne… czytaj więcej »
    Piątki nie przybijesz. Grypa
    Uścisk dłoni zakazany. W jednej ze szwedzkich szkół nauczyciele nie mogą… czytaj więcej »
    Ubezpiecz wakacje od świńskiej grypy
    Ubezpieczenia od kwarantanny związanej ze świńską grypą mogą już wykupić… czytaj więcej »
    Jak do tej pory w Hiszpanii odnotowano 15 śmiertelnych przypadków grypy A/H1N1 – najwięcej w UE po Wielkiej Brytanii.

    Dziecko przeżyło

    W sobotę zmarły w Andaluzji dwie osoby: 50-letnia kobieta w Algeciras koło Kadyksu oraz 39-letnia ciężarna Marokanka w Sewilli. U kobiety w ciąży na trzy dni przed zgonem przeprowadzono cesarskie cięcie i dziecko uratowano.

    Zaawansowana faza

    Obecnie w hiszpańskich szpitalach przebywa 18 osób chorych na nową grypę, w tym dwie na oddziałach intensywnej terapii. Szacuje się, że 15 tysięcy osób zapadło na tę chorobę w ciągu ostatniego tygodnia.

    Według lekarzy, epidemia grypy w Hiszpanii jest w „fazie zaawansowanej”, ale większość chorych dobrze reaguje na leczenie.

    Wirus importowany z Meksyku

    Więcej przypadków zachorowań w porównaniu z innymi krajami UE (oprócz Wielkiej Brytanii) może mieć związek z większym przepływem osób między Hiszpanią a Meksykiem, gdzie wybuchła pandemia.

    Wirus odporny na ciepło

    Eksperci zwracają uwagę, że wirus grypy A/H1N1 jest wyjątkowo odporny na wysokie temperatury. – Jest zadziwiające, że wirus, który zwykle atakuje w okresie jesienno-zimowym, rozprzestrzenia się w ten sposób w lecie – powiedział Angel Gil, profesor medycyny prewencyjnej z Uniwersytetu Króla Juana Carlosa w Madrycie. Zdaniem Gila, „wirus może zaatakować znacznie silniej w sprzyjających warunkach zimna i wilgoci”.

    Grypa zabija

    Najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mówią o prawie 178 tysiącach zachorowań na grypę A/H1N1 na całym świecie i o około 1500 przypadkach śmiertelnych.
    http://www.tvn24.pl/12691,1616027,0,1,trzy-ofiary-w-ciagu-doby-grypa-nadal-grozna,wiadomosc.html

  7. Akinue said

    Popieram wypowiedz Pana Piotra, ze w tej sytuacji nie warto probowac zalatwiac problemu przemoca, to nic nie da, a wrecz przeciwnie, moze nam wszystkim zaszkodzic. Razem z mezem modlimy sie codzinnie do Zywego Boga i wierze, ze ON jest jedynym ratunkiem dla nas! BOG jest silniejszy od wszelkiego zla, bo pokonal je na krzyzu Golgoty…Szkoda tylko, ze nasz katolicki kraj usunal Boga na dalszy plan w swoim osobistym zyciu…Byc moze proba, przed ktora stoimy bedzie momentem przelomoiwym i powrotem do prostej dzieciecej wiary i zaufania naszemu Stworcy! ON jest ten sam teraz i na wieki! Z Bogiem kochani! AMEN.

    • Karki89 said

      AMEN.RA i to wszystko w tym temacie 😛

    • Duszek said

      „Jeśli Bóg jest z nami,któż przeciwko nam”
      Wiem,że może zdarzyć się tak,iż wiele wycierpimy ale czym to jest w porównaniu z przyszłymi pokoleniami,które mogą być zniewolone.My mamy,jeszcze WYBÓR-dzięki Bogu

    • Piotr Bein said

      AMEN!!!

    • Ciuchajka said

      Nie ma co liczy na jakiegoś boga, anioły, ufoludki itd, DZIAŁAJMY Mam przygotowane około 100 plakatów do rozklejenia, będę mieć trochę czasu, to wyjdę.

  8. baria said

    Ze zdrową żywnością też może być różnie, bo UE wprowadziła zupełnie inne normy dla żywności eko niż były w Polsce. Kupuję w zaprzyjaźnionym gospodarstwie i wiem, że dopuszcza się stosowanie preparatów,które zaprzeczają czystości ekologicznej produktów. Osoby zajmujące się certyfikowaniem takich produktów sporo mogłyby na ten temat powiedzieć, może jest ktoś z tego środowiska na forum ? Co do grypy, to nie wiem, jak mogą być ludzie nadal wierzący władzom swoich krajów, że szczepienia są konieczne. Nawet ktoś mało rozgarnięty domyśli się, że skoro wirus jest łagodny, a wprowadza się przymus szczepień to nie wynika to z troski o obywatela, a dla napędzenia kasy koncernom, a może też dla zainfekowania mas jakimś paskudztwem. Myślę podobnie jak dr Bein, że szczepionki będą zróżnicowane. Nie są głupcami i przygotowują się do różnych scenariuszy wydarzeń.

  9. Raz said

    NIE MIESZAJCIE W TO BOGA!!!
    jak tak czytam co niektorych to mi sie SJ przypominają.

    A tak apropo to o jakiego Boga wam chodzi? Tego katolickiego, czy ktorego bo definicji jest od zaj***ania.

    • perdurabo said

      chodzi o Tego, Który Jest! 🙂 o niebo lepszy i o krzyż wyższy od innych bogów 🙂 pozdrawiam

  10. perdurabo said

    też się modlę o sprawę! cieszę się, że jest nas więcej 🙂

  11. Zapsa said

    zazdroszczę Wam tego,że wiara wam starcza.ja preferuje działanie ale absolutnie nie siłowe,a uświadamiające społeczeństwo.Co do jedzenia to po pierwsze kodeks żywnościowy w chodzi w krajach unii od stycznia 2010,mówi o tym że każde zwierzę hodowane do celów spożywczych musi być poddawana działaniom hormonów wzrostu,mówi też o uprawach warzyw,które muszą być modyfikowane genetycznie.Przydomowe ogródki jak i eko gospodarstwa już wkrótce będą nielegalne.Podobno żywność ekologiczna wcale taka nie jest, bo koncerny farma położyły łapę na jej producentach.Radzę robić zapasy i skupić sie nie tylko na szczepionkach,ale i na wchodzącym w zycie od stycznia w Polsce nowym kodeksie, który zawdzięczamy członkostwu w jakże fantastycznej unii.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s