Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Generator srebra koloidalnego

Posted by grypa666 w dniu 17/08/2009

Niniejsza instrukcja oraz informacje tu zawarte mają charakter edukacyjny a nie konsultacyjno terapeutyczny

Znów dzięki naszym czytelnikom podajemy ważne informacje. Tym razem n.t. własnoręcznej konstrukcji urządzenia do produkcji tzw. „srebra koloidalnego”. Znajdziesz ją pod następującym adresem: http://www.geocities.com/leszekdiduszko/prsrebra.htm

Oto kilka informacji n.t. srebra i jego znaczenia w funkcjonowaniu naszych organizmów:

(…) Pomimo stosunkowo niewielkiej zawartości srebra w naszym organizmie pełni ono w nim ważne funkcje – jedną z nich jest wzmacnianie układu odpornościowego. Potwierdziły to badania wykazujące powiązanie pomiędzy poziomem srebra w organizmie a odpornością na powszechne infekcje. Niestety komercyjne metody uprawy ziemi wpłynęły negatywnie na zawartość w glebie wielu pierwiastków śladowych w tym także i srebra. Skutkiem tego jest fakt, że nasz organizm często nie otrzymuje wystarczającej ilości pierwiastków, co negatywnie odbija się na jakości naszego życia i zwiększonej częstotliwości występowania wielu chorób (…) Dobrej jakości srebro koloidalne jest silnym antybiotykiem o szerokim spektrum działania. Może znacznie zmniejszyć symptomy i czas trwania prawie każdej infekcji bakteryjnej. Srebro posiada zdolność wiązania się z grupami tiolowymi, co hamuje oddychanie bakteryjne, uszkadza replikację komórek poprzez wiązanie z bakteryjnym DNA. W zetknięciu z wirusem, grzybem, bakterią czy jakimkolwiek jednokomórkowym patogenem srebro koloidalne działa jak katalizator hamując działanie enzymów, które umożliwiają organizmom jednokomórkowym oddychanie. W rezultacie w ciągu kilku minut organizmy te giną. Niektórzy przypisują przeciwbakteryjne działanie srebra efektowi oligodynamicznemu, który polega na tym, że niskie koncentracje jonów niektórych metali działają toksycznie na organizmy jednokomórkowe. Antybiotyczne działanie srebra koloidalnego udokumentowano na ponad 650 różnych szkodliwych mikroorganizmach. Jony srebra nie wykazują toksyczności wobec komórek ludzkich (…) więcej: http://www.naturalnamedycyna.pl/index.php?option=content&task=view&id=334

Komentarze 73 to “Generator srebra koloidalnego”

  1. pijmleko said

    http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Szczepionka-na-swinska-grype-gorsza-od-choroby,wid,11405467,wiadomosc.html?ticaid=58955

  2. ja też said

    Jest też inna metoda hardcore na wirusy i bakterie, bardzo zaawansowana ale niestety tylko dla nielicznych, którzy rozwijają swój umysł. Można wtedy „panować” nad drobnoustrojami o wiele mniejszej „inteligencji” oraz regenerować komórki swojego ciała. W ten sposób w co najmniej kilku przypadkach udało się wyleczyć nowotwory (z tym, że nie chciałbym tu nikomu robić jakiejś nadziei, nie zawsze będzie to możliwe ergo nie dla każdego, niestety).

  3. kubekoi said

    well.. fotek brak;]

  4. open-minded said

    A co ze zdjęciami!!??

  5. privilege said

    Nie chce mi się pisać od nowa tego samego więć zacytuję co wcześniej napisałe na innej stronie …
    Poroniony pomysł z tym srebrem …Jane pierdolić zaczyna się we łbie… rozumie stres ale bez przesady …Srebro jest świetne w przypadku leczenia pewnych określonych stanów zapalnych z uwagi na swoje doskonałe właściwości bakteriobójcze i dezynfekcyjne ale to wasz organizm ma pokonać grypę nie cudowny specyfik …I zrozumcie wreszcie że grypa jest czymś naturalnym co od wieków towarzyszy ludziom, zwierzętom i ptakom…Grypa powoduje że organizm dokonuje naturalnego samo-oczyszczenia ,gorączka kichanie katar ,kaszel to elementy które nasz organizm wykształcił a jakimś celu i grypa jako taka co jakiś czas jest czymś naturalnym …Człowiek zdrowy odporny szybko się z nią upora …Bez leków szczepionek i srebra które jak każdy metal w nadmiarze jest toksyczne ….Zmieniłem zdanie o tej Pani po tych bredniach …. zaczyna dawać rady rodem z WHO…. :/

  6. Pingu said

    To trucizna.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Argyria

  7. Freska said

    Uwaga!

    Otrzymane w drodze elektrolizy roztwory zawierają JONY a nie ATOMY srebra.Jony w przeciwieństwie do atomów są chemicznie aktywne.Wiążą wszelkie sole w organiźmie. Spożycie roztworu tego typu prowadzi do nieuleczalnej choroby polegającej na permanentnym przebarwieniu skóry -Agryrii!!!!
    Szarlatani i ignoranci sprzedają roztwory zawierające jony pod nazwami „Angstrom size silver”, „ionic silver” lub gold.
    Srebro koloidalne jest niemożliwe do osiągnięcia metodami domowym!!!
    Patrz:http://www.silver-colloids.com/
    Patrz: googluj hasło „colloidal silver”

  8. Max said

    Mam pewną uwagę aby jeśli akurat nie ma nic ciekawego na temat grypy nie pisać na wszelkie możliwe tematy jak ostatnio o tych kartach do gry czy teraz o tym srebrze bo robi się z tego forum spiskowców wszelakich. Lepiej ograniczyć się do tematu grypy i szczepionek i bardziej zgłębiać te tematy. Ja wiem ,że niektóre rzeczy są interesujące ale niekoniecznie muszą byc opisywane na tej stronie.

  9. zyta said

    Uwazam, ze prawie wszystkie tematy poruszone na tym forum sa zwiazane z grypa i nalezalo je poruszyc.

    Nie udowodniono, aby argyria stanowiła zagrożenie dla zdrowia organizmu.

  10. Dominik said

    a ja uwazam ze nalezy zachowac zloty srodek. Monotematycznosc prowadzi do potocznie zwanych „klapek na oczach”. a temat srebra koloidalnego jak najbardziej pasuje do tematu grypy, trzeba byc nieuswiadomionym zeby pisac ze temat srebra odbiega od tematu bloga. Jest to jeden ze sposobow walki z chorobami, choc jak wspomniano trzeba zachowac umiar i rozsadek.

  11. privilege said

    Srebro koloidalne jest substancją leczniczą (w odpowiednich dawkach)i to o niezwykłych właściwościach ale stosowane jako antidotum grypy tylko zaszkodzi, chyba że planujecie na stałe zanurzyć się w tym roztworze na czas pandemii ale teniej będzie od razu się zabić lub zaszczepić …Podawanie takich informacji na stronie nie zmienia mojego stosunku do całej afery z grypą który jest jednoznaczny , jednak wiarygodność strony za pewne na tym ucierpi…

  12. ania said

    srebro koloidalne, to żadna nowość, ani żadna rewelacja. owszem pomóc może, ale trzeba pamiętać, że srebro może powodować nieodwracalne odbarwienia skóry u osób na nie uczulonych i przy zbyt długim stosowaniu.
    przede wszystkim należy się zdrowo odżywiać, przestać opychać się śmieciowym żarciem, bo inaczej ani srebro, ani złoto nie pomoże.

    • privilege said

      Aga napisała „srebro koloidalne, to żadna nowość, ani żadna rewelacja.”
      Czosnek to też żadna nowość i dla wielu żadna rewelacja …Dla mnie jednak rewelacja 🙂

      • ania said

        i znowu mylisz Agę z Anią…
        czosnek rzeczywiście jest dobry, o czym większość zapomina.
        ma silne działanie bakterio- i grzybobójcze.
        jednak w nadmiarze obciąża wątrobę.

  13. Aga said

    W ogóle nie wiem po co akurat upierać się przy srebrze koloidalnym, które daje tak nieprzyjemne skutki uboczne kiedy istnieją bezpieczniejsze suplementy/leki.

  14. grypa666 said

    Wczoraj fotki były! Widac ktoś nieźle pracuje abyśmy nie mieli tej maszynki. Na szczęście sciągnąłem artykuł – coś z tym fantem zrobimy.

  15. privilege said

    Aga …ja nie upieram się przy srebrze ani przy lekach ale czy srebro czy leki są działaniem skierowanym na objawy (grypy) a należy wzmocnić nasz system odpornościowy wcześniej a raczej wzmacniać go non stop poprzez właściwe odżywianie a nie szukanie cudownych specyfików szczepionek ,leków maszyn …Nigdy nie chorowałem na grypę dłużej niż trzy dni i nigdy na nią nic nie biorę …grypa to choroba a raczej objaw oczyszczania organizmy który występuje o określonych porach roku zapadają na nią zarówno ludzie jak i zwierzęta ptaki …Zrozumcie to jest naturalne w ten sposób organizm się oczyszcza a wszelkie te wasze medyczne cudowne wynalazki mają naj gorsze działanie ze wszystkich tłumią te objawy ..Katar jest po to aby pozbywać się śluzu (martwych bakterii wirusów tkanek)a wy bierzecie na to coś od kataru aby t zatrzymać tak samo jest z kaszlem organizm podnosi temperaturę aby lepiej działał system immunologiczny to co wy robicie ? bierzecie lek od gorączki jesteście wychowani na bezrozumnych pacjentów wierzycie w stereotypy …to smutna prawda…

    • Aga said

      Co roku łapię jakieś przeziębienie(katar, kaszel, stan podgorączkowy słowem standard), ale nigdy nie miałam grypy(prawdę mówiąc przez dziesięć lat się na nią szczepiłam, ale teraz sobie daruję;)). Odżywianie jest ważne, ale jeżeli ludzie chcą coś zażywać niech to nie będzie srebro koloidalne. Właśnie odświeżam stare linki to zrobię spis tego wszystkiego co jest polecane w walce z wcześniej ptasią grypą, a teraz świńską.

      • Aga said

        aha i sama nie stosuję przy przeziębieniu w zasadzie niczego oprócz polopiryny, a i to rzadko bo na te 37 stopni to nie ma co się wygłupiać.

      • Anita said

        Podobno nie mozna w hiszpance stosowac polopiryny ,bo moze spowodowac nieodwracalne uszkodzenie watroby pod nazwa choroba Reya.Znajdzcie w necie.Paracetamol to juz co innego.

      • grypa666 said

        Właśnie podczas epidemii hiszpanki zalecano stosowanie aspiryny…

      • Aga said

        Pytanie tylko, czy pomagała. Może później poszukam na ten temat informacji. Pierwsze linki które google wyrzuca faktycznie mówią o szkodliwości, ale ja tam zawsze lubię kopać głębiej.

      • Aga said

        Tutaj pisałam o przeziębieniu, nie hiszpance. Chodziło mi oto, że wbrew temu co mi Privilege zarzuca ja się niczym nie faszeruję i polopiryna to jedyne co wezmę jeżeli już się naprawdę podle czuję.

      • Tomek said

        Hmmm… czy Aga i Ania to jedna i ta sama osoba? Zaczynam się gubić?

      • Aga said

        Nie. Dwie różne.

      • ania said

        jest jeszcze Anita. w sumie więc 3 różne.

    • Tomek said

      Mam dokładnie takie samo zdanie. Zamiast wyeliminować przyczyny każdy chce leczyć objawy. To tak, jakby walczyc non stop z prusakami a nie zrobić porządku w mieszkaniu. Przecież wiadomo, że nawet 100% wybicie tego ścierwa nic nie da. Trzeba wyeliminować przyczynę – brud. Tak samo jest z chorobami. Choroby pomagają usunąć z organizmu to, co jest śmieciem. Więc powstrzymywanie tego da co najwyżej ulgę na jakiś czas a potem będzie powtórka tylko z kumulacją.

      A szczepionki? To tak jakbyście chcieli podrzucić sobie prusaki do mieszkania i później je od razu ścigać bo wiecie gdzie je wypuściliscie – no bez sens. Jeżeli dobrze się odżywiamy. nie zatruwamy organizmu używkami ani chemią, dbamy o ruch, zdrowie, świeże powietrze oraz unikamy stresu i przemęczenia to mamy prawie pewność, że choroba nie wystąpi. Niski poziom toksyn w organizmie nie pozwoli na włączenie choroby bo nie ma takiej potrzeby. Tylko wysoki poziom toksyn w organizmie załączy chorobę.

      Ale jeśli ktoś chce się „brudzić” i pakować sobie do środka syf i cieszyć się z niego – to jego sprawa. Przymus jednak jest po prostu zamachem na moje zdrowie i życie.

      • Tomek said

        Od ok. 20 lat nie odwiedzam w ogóle lekarzy, nie biorę ŻADNYCH LEKÓW i jedyne co łapię czasami to 1 lub 2 razy w roku ok 2-dniowe bardzo leciutkie bóle gardła lub głowy. Niczym nie pomagam (czasem czosnek). Samo przechodzi i jestem zadowolony 🙂

        Moja mama za to przez swoją niewiedzę leczyła mnie jak byłem mały ogromną serią antybiotyków przez kilka lat. Jaki skutek? Alergia na pyłki traw i topoli KAŻDEGO roku od kwietnia do lipca. Nie wiem czy szczepionki też się do tego nie przyczyniły – teraz to trudno stwierdzić. Gdybym to ja miał decydować to w życiu ŻADNEJ szczepionki bym nie wziął. I żadne moje dziecko jej NIGDY nie dostanie.

      • grypa666 said

        Ja też – odkąd przestałem brać wszelkie świństwa to szybko wychodzę z infekcji. A miałem problemy.

      • ania said

        słuchajcie, gorączki nie należy zbijać!
        gorączka, to oznaka, że organizm walczy z wirusem i sam się oczyszcza. 1 doba wysokiej temperatury, a każdy kolejny dzień już będzie lepiej.
        sama nie zbijam temp. u siebie, ani u 6-letnie córki. ona potrafi miewać gorączkę 41C, ale po co mam to zbijać lekami, które zatuszują jedynie objawy? kiedy lek przestanie działać gorączka znów urośnie!
        jedyne co robię, to okłady, czasami kąpiele chłodzące (ale woda nie może być zimna, ani nawet chłodna, musi być ok 2-3 kreski niższa od aktualne temp. ciała, żeby nie doszło do wstrząsu), aby nie przegrzać organizmu.
        moje dziecko nie zna antybiotyków (pomimo, że mądrzy lekarze przepisują przy byle katarze, nie podałam ani razu), ani szczepionek. w ciągu roku miewa co najwyżej drobne infekcje z gorączką i katarem, które po 2-3 dniach same przechodzą. nigdy nie przechodziła zapalenia płuc, oskrzeli, czy innych tego typu chorób, na które dzieci w jej wieku masowo chorują. córka chodzi do przedszkola, więc ma styczność z wirusami i bakteriami, ale dzięki temu, że nie ma rozwalonej odporności przez szczepionki i inną chemię, świetnie sobie radzi.
        osobiście nigdy na żadną grypę się nie szczepiłam, a konowałów omijam szerokim łukiem.

        do Tomka:
        antybiotyki niszczą florę bakteryjną i powodują rozrost grzyba w jelitach, który nazywa się candida albicans. poczytaj o tym w sieci. poczytaj też o odrobaczaniu, być może alergia by Ci przeszła.
        obejrzyj też film o metodzie Gersona (jak dla mnie, to połączenie wszystkiego, o czym do tej pory słyszałam i co praktykowałam): http://www.youtube.com/view_play_list?p=CCA3C22DA7BFCFE3&search_query=cud+terapi+gersona

      • Abi said

        Do wypowiedzi Tomka dodałabym jeszcze miksturę Słoneckiego i zdrowe odżywianie.

  16. wisznu said

    Z grypą to niestety prawda ,gdzie zaatakowany organizm broni sie podwyższeniem temp.ciała.I własnie mamy po to wbudowany ten system immunologiczny że sam sie leczy i zwalcza wirusy.A my zamiast wspierać organizm to łykamy te tablety ,na gorączkę i inne cuda co niby maja nam pomóc.Po czymś takim organizm sie poddaje bo jest system blokowany.Sam od dziecka mam powtarzajace sie zapalenie oskrzeli,i wiem ile to antybiotykow idzie a choroba po 3 tyg.nawet trwała.Od jakiegos czasu troche obeznałem sie z wiedza medyczna i juz 8 rok zadnej antybiotyki niebiore i innych wspomagaczy.Jak już czuje że łapie zazywam czosnek i vitC .3-4 dni gdzie w ostatecznm dniu nastepuje gorączka i koniec. pozniej wszystko wraca do normy.I to samo z grypą jest .Wspomagajmy nasz organizm a nie walczmy z nim.

    • Anita said

      >Ania:nie podoba mi sie Twoje slownictwo.Lekarz ,a nie konowal mila pani.A lekarze przepisuja antybiotyki na przeziebienie,zeby nie sluchac obelg takich jak Ty co im potem od konowalow ublizaja ,ze przeziebienia nie potrafia wyleczyc.Czesc tych przeziebien konczy sie sepsa,wiec lekarze wola dmuchac na zimne.Lecz sie dalej sama i omijaja szpitale z daleka,jak bedziesz miala potrzebe operacji, to idz do czarownika ,bo w szpitalu to tylko banda konowalow czyha ,co nic nie potrafia.Przeciez pacjent wie wszystko najlepiej ,bo w necie przeczytal.Lata indoktrynacji i negatywnego PR w stosunku do lekarzy zrobily swoje.
      Natomiast jesli idzie o koncerny farmakologiczne to nie mam zludzen.Kasa,kasa i jeszcze raz kasa.

      • Tomek said

        To ja dziękuję za takiego lekarza, który dla świętego spokoju podaje antybiotyk, bo może akurat „wredny” pacjent będzie mu potem coś wypominał. Jak czasami czytam niektóre wypowiedzi to po prostu zatyka mnie i nie wiem, czy my żyjemy w XXI wieku czy w średniowieczu. Antybiotyk wprowadzono dlatego, że można nim siać w środku organizmu spustoszenie, na chwilę ukryć objawy i za jakiś czas dalej pociągnąć z ludzi kasę. Cudowny lek, który zrobi hokus-pokus i choroba znika. Oprzytomnijcie, ludzie!!! Chchecie leczyć objawy a nie przyczyny!!! To nazywacie pomocą? To nie lekarze tylko masowo edukowane maszynki do powolnego psucia ludzi (nie generalizuję oczywiście dla każdego przypadku – więc proszę nie pisać zarzutów pod tym kątem).

      • Tomek said

        Sprostuję się lekko żebym nie był posądzony o fanatyzm odnośnie leczenie:

        Oczywiście mam na mysli zwykłe leczenie a nie przypadki poważnego zagrożenia życia.

      • ania said

        no to droga Anitko jeszcze mało wiesz…
        jeżeli jest infekcja wirusowa, to antybiotyk na niewiele się zda. co najwyżej osłabi organizm. prewencyjnie, to można sobie zażyć witaminę C, a nie antybiotyk. widać, że masz słabe pojęcie o tym, albo właśnie każdy katar leczysz antybiotykiem.
        wiesz do czego prowadzi nadużywanie antybiotyków? np. do zniszczenia naturalnej flory bakteryjnej. po jej zniszczeniu bardzo łatwo dochodzi do różnego rodzaju zakażeń, w tym także bakteryjnych, a to te bakteryjne powodują właśnie powstawanie czegoś takiego, jak sepsa.
        każdy kolejny antybiotyk pociąga za sobą konieczność przyjmowania następnych antybiotyków i tak można w nieskończoność. zniszczona flora bakteryjna tak łatwo się nie odbudowuje, a brak tej bariery ochronnej niestety prowadzi do tego, o czym pisałam powyżej.
        dla mnie 90% lekarzy, to konowały i zdania nie zmienię. mam kontakt z kilkoma myślącymi i o nich mogę powiedzieć, że tytuł lekarza został im słusznie przyznany.

  17. Aga said

    Nietypową cechą pandemii grypy hiszpanki był odwrócony profil wiekowy jej ofiar. Umierali przede wszystkim ludzie młodzi i w średnim wieku (20-40 lat), podczas gdy zwykle na grypę umierają dzieci, osoby starsze i z osłabioną odpornością. W relacjach z pandemii podkreślano, że ilość zgonów w młodszym wieku czterokrotnie przekraczała ilość zgonów w starszym wieku, np. w Szwajcarii pewien lekarz stwierdził, że nie widział poważniejszego przebiegu zachorowania na hiszpankę u osób powyżej 50. roku życia. Uczeni z University of Wisconsin-Madison, badając zakażone wirusem hiszpanki makaki, doszli do wniosku, że to nie sam wirus był bezpośrednio odpowiedzialny za wysoką śmiertelność wśród zarażonych. Kierujący badaniami Yoshihiro Kawaoka twierdzi, że małpy zabił ich własny układ odpornościowy. Okazało się, że atak układu odpornościowego na zakażone mikrobami płuca był tak silny, iż niszczył płuca. Wyjaśnia to, dlaczego (w odróżnieniu od normalnej grypy) hiszpanka zabijała głównie młodych ludzi – to właśnie młode osoby mają najsilniej działający układ odpornościowy. (tyle wikipedia)

    Jeżeli następna pandemia ma przebiegać w ten sam sposób, to niebezpieczny nie jest sam wirus ale burza cytokinowa(cytokine storm) i na powstrzymaniu jej wystąpienia w organizmie powinniśmy się skupić.

    1. Przyjmować silne probiotyki. Zapewnienie prawidłowej flory bakteryjnej jelit jest niezmiernie ważne dla wzmocnienia odporności organizmu. Amerykanie polecają Theralac(20 10^9 CFU), u nas niedostępny. Zamiast niego można kupić FisioFlor, Lakcid forte (oba mają 10 10^9 CFU) nie szukałam zbyt dokładnie więc możecie znaleźć jeszcze coś lepszego czy tańszego (większe dawki ma np. MICROFLOR)

    2. Brać suplementy zmniejszające produkcję cytokin (przynajmniej trzy z poniższej listy w razie infekcji):
    – resveratrol
    – srebro koloidalne
    – NAC (N-acetylocysteina)
    – czosnek Garlic (2-3 zmiażdżone ząbki dziennie)
    – witamina C (1,000 mg co godzinę w czasie choroby)
    – zielona herbata (polifenole zawarte w zielonej herbacie, wykazują działanie bakteriobójcze i antywirusowe)
    – Koci pazur (vilcacora)
    – kurkumina z piperyną
    – witamina E
    – witamina D

    dodatkowo:
    – cynk
    – selen
    – dziurawiec (testy laboratoryjne wykazały, że hiperycyna może być wykorzystana do leczenia drobiu zainfekowanego ptasią grypą)
    – korzeń lukrecji

    3. NIE PRZYJMOWAĆ niczego z poniższej listy (powodują wzrost produkcji cytokin, przy normalnej grypie polecane ale w przypadku podobnym do hiszpanki niebezpieczne):
    – czarny bez
    – algi spirulina i chlorella
    – miód
    – czekolada
    – echinacea

    – nabiał i banany (powodują wzrost wydzielania śluzu)

  18. Tomek said

    Może sie mylę, ale nie widzi mi się argument z niby za silnym układem odpornościowym który pustoszy płuca. No kurcze co to ma być? Jak układ odpornościowy to odpornościowy a nie układ samodestrukcji. Musiała być inna przyczyna (wg mnie).

    • Aga said

      Six healthy young male volunteers at a contract research organization were enrolled in the first phase 1 clinical trial of TGN1412, a novel superagonist anti-CD28 monoclonal antibody that directly stimulates T cells. Within 90 minutes after receiving a single intravenous dose of the drug, all six volunteers had a systemic inflammatory response characterized by a rapid induction of proinflammatory cytokines and accompanied by headache, myalgias, nausea, diarrhea, erythema, vasodilatation, and hypotension. Within 12 to 16 hours after infusion, they became critically ill, with pulmonary infiltrates and lung injury, renal failure, and disseminated intravascular coagulation. Severe and unexpected depletion of lymphocytes and monocytes occurred within 24 hours after infusion. All six patients were transferred to the care of the authors at an intensive care unit at a public hospital, where they received intensive cardiopulmonary support (including dialysis), high-dose methylprednisolone, and an anti–interleukin-2 receptor antagonist antibody. Prolonged cardiovascular shock and acute respiratory distress syndrome developed in two patients, who required intensive organ support for 8 and 16 days. Despite evidence of the multiple cytokine-release syndrome, all six patients survived. Documentation of the clinical course occurring over the 30 days after infusion offers insight into the systemic inflammatory response syndrome in the absence of contaminating pathogens, endotoxin, or underlying disease.

      • grypa666 said

        Wiecie co to znaczy?
        Otóż na 6 zdrowych mężczyznach testowano jakieś lekarstwo, które bezpośrednio stymuluje ciałka typu T. Po krótkim czasie wylądowali na oddziale intensywnej terapii + kilka drastycznych środków. Przeszli coś w rodzaju zawału itp, id, tzn w skrócie mało co nie znaleźli się na tamtym świecie. Nasi bezdomni nie mieli takich warunków i nie dało się ich odratować…. Fajne lekarstwa dla nas mają, nie?

      • Aga said

        Dokładnie leukocyty T. Specjalnie nie musiałam się naszukać, to było w pierwszych kilku wyrzuconych linkach. Dlatego jeżeli ktoś nie wierzy, że takie reakcje istnieją niech sam poszuka. Niestety nie po polsku. Szukałam trochę i nie znalazłam, może to kwestia nazwy kalka burza cytokinowa daje same ogólniki. Widziałam jeszcze kaskadę cytokinową, ale to tylko trzy strony w google.

    • Anita said

      >Tomek:dobrze kombinujesz.U wiekszosci pacjentow,ktorzy w warunkach normalnych maja gwaltowny przebieg infekcji- pierwotnie wirusowej,umieraja z powodu piorunujacego w przebiegu zakazenia bakteryjnego.Zwykle daje sie wyhodowac we krwi bakterie ,ktora spowodowala infekcje.Gwaltowny przebieg dotyczy najczesciej malych dzieci ,mlodych ludzi i ludzi w srednim wieku.Nie pamietam ani jednego pacjenta w wieku podeszlym ,ktory by zmarl na sepse.Moje wlasne dziecko tez przeszlo sepse w wieku 6 lat.Dwa antybiotyki dozylne stosowane jednoczesnie uratowaly jej zycie .Gdyby to byl tylko wirus ,to antybiotyki by nie zadzialaly.Nie udalo sie z krwi wychodowac bakterii.Tak sie zdarza.

  19. privilege said

    Coraz częściej słyszę o tym że A/H1N1 jest to wirus zbliżony do grypy Hiszpanki z roku 1918 i że ówczesna zabijała najzdrowszych i najsilniejszych …Czy w to wierzę ? raczej nie, uważam że jest to część propagandy strachu skierowana do ludzi którzy poprzez ,między innymi właściwe odżywianie świadomie dbają o swój układ immunologiczny i nie zamierzają się szczepić w obliczu pandemii więc trzeba i ich postraszyć …Dlaczego w to nie wierzę ?
    Mówi się że osoby po 50 roku życia wykazywały wyjątkową odporność na Hiszpankę …być może , opisywana śmiertelności wśród młodych( 20-30 lat ) teoretycznie najsilniejszych i najodporniejszych ludzi nie wynikała z powodów które nam sugerują pseudo fachowcy ale zwyczajnie ludzie po 50 roku życia mieli nabytą odporność przeciwko Hiszpance … Skąd ? może właśnie z poprzedniej pandemii która przeszła przez świat dokładnie 30 lat wcześniej …Czyli pandemia grypy z 1890 przeprowadzając naturalną selekcję pozostawiła mocne i uodpornione organizmy. A grupa wiekowa w której Hiszpanka zebrała największe żniwo to właśnie grupa młodych ludzi urodzonych w kilka lat po wcześniejszej pandemii z roku 1890 więc ludzi którzy nie mieli sznasy nabyć odporności podobnej do starszej części populacji …Dodać należy również że w tamtym czasie młodzi ludzie byli zazwyczaj skrajnie fizycznie i psychicznie wyczerpani wojną i głodem wówczas panującym wiec ich odporność z racji jak nam sugerują młodego wieku jest przynajmniej dyskusyjna a ryzyko zarażenia zwłaszcza w dużych skupiskach ludzkich jakimi były koszary było nieporównywalnie większe niż w śród ludzi starszych czy małych dzieci więc i odsetek zejść śmiertelnych wśród 20-30 latków naturalnie był większy… tyle moich rozważań ,być może młodzi ludzie biorący udział w I wojnie otrzymywali jakieś dodatkowe szczepienia i to również mogło wpłynąć na obniżenie ich odporności .Nie podważam faktu że faktycznie mnóstwo osób w młodym wieku zmarło na Hiszpankę mam przykład we własnej rodzinie pierwszy mąż mojej prababki oficer rosyjskiej armii zmarł na Hiszpankę w Woroneżu w Rosji w 1920 r. mając zaledwie 20 kilka lat…

    • ania said

      czytałam kiedyś, że w czasie trwania Hiszpanki, ludzie, zwłaszcza młodzi, masowo przyjmowali aspirynę na obniżenie gorączki…
      organizm był otępiany aspiryną, nie mógł walczyć z wirusem, a to powodowało jego namnażanie, a co za tym idzie, również większą zjadliwość.

      • Anita said

        >Ania:Aspiryna + hiszpanka powodowaly zespol Reya,a nie „otepienie”organizmu.

      • privilege said

        Aniu w jednym poście piszesz że …
        „aha i sama nie stosuję przy przeziębieniu w zasadzie niczego oprócz polopiryny” (polopirtyna to to samo co aspiryna obniża temperaturę droga Aniu)
        a zaraz piszesz coś innego

        „słuchajcie, gorączki nie należy zbijać!
        gorączka, to oznaka, że organizm walczy z wirusem i sam się oczyszcza. 1 doba wysokiej temperatury, a każdy kolejny dzień już będzie lepiej.
        sama nie zbijam temp. u siebie, ani u 6-letnie córki. ona potrafi miewać gorączkę 41C, ale po co mam to zbijać lekami, które zatuszują jedynie objawy? kiedy lek przestanie działać gorączka znów urośnie!
        jedyne co robię, to okłady, czasami kąpiele chłodzące”
        (a mówiłaś ze bierzesz polopirynę ???
        potem cytujesz dla kontrastu
        „czytałam kiedyś, że w czasie trwania Hiszpanki, ludzie, zwłaszcza młodzi, masowo przyjmowali aspirynę na obniżenie gorączki…”
        Odpocznij dziewczyno 🙂

      • Aga said

        To akurat pomyliłeś wypowiedzi dwóch osób. Ja pisałam o tej nieszczęsnej polopirynie (jak wezmę jedną na rok to nie tragedia, a senność przechodzi). Też nie polecam zbijać stanu podgorączkowego, ale nie uważam żeby ta jedna polopiryna przy całym tygodniu męczenia się z przeziębieniem robiła różnicę.

      • Tomek said

        Aha… to dlatego ja też zgłupiałem Ania/Aga 🙂

      • ania said

        Privilege, wygląda na to, że bardziej Tobie, niż mnie, przydałby się odpoczynek.
        Aga i Ania, to dwa różne imiona, choć oba na „A”.

      • ania said

        Anita, czyli reasumując, aspiryna powodując zespól Reye’a przyczyniła się do śmierci tylu ludzi z powodu „hiszpanki”? gdyby jej nie podano, wówczas śmiertelność mogłaby być dużo niższa…

    • grypa666 said

      Czyli wniosek: szczepić się jak każą. Idź pierwszy, ja wolę poczekać.

      • Tomek said

        @Grypa666, źle nas rozumiesz (mnie i Privilege). Nie chodzi o to, że uważamy iż należy się szczepić albo że młodzi wtedy nie umierali. Chodzi o to, że nie zgadzamy się z argumentem, że układ odpornościowy może zabić bo jest za dobry – BZDURA! Jak coś co cię chroni może cię zabić? Chyba w przypadku białaczki ale to zupełnie inna historia. Tutaj ewidentnie w grę mogły wchodzić leki i/lub szczepionki dla żołnieży oraz opłakane warunki w jakich codziennie przebywali oraz jak wspomniał Privilege „nie przesiane” nowe i młode pokolenie.

        Nie dajcie sobie robić wody z mózgu jakimiś wyssanymi z palca historyjkami. Mam uwierzyć, że silny organizm to słaby organizm oraz, że słaby organizm to silny organizm.? No bez przesady! Idąc tym tropem mam uwierzyć, że budynki WTC 1, 2, i 7 zawaliły się od ognia? W żcyiu czegoś takiego nie było a wciskają oficjalnie kit, że tym razem tak. Tak samo z hiszpanką. Zawsze organizm gdy jest silny to jest silny a nie słaby.

      • Tomek said

        Takie małe sprostowanie…. również Ania i parę innych osób też o tym pisało… heh 🙂

      • Aga said

        Dlaczego nikomu nie chce się niczego sprawdzać, od razu negujesz informację zamiast poświęcić pół godziny i dopiero na podstawie zdobytej wiedzy wyrobić sobie pogląd.

        Więc zaczynamy:

        Cytokiny, są cząsteczkami białkowymi wpływającymi na wzrost, proliferację i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi odpornościowej oraz komórek hemopoetycznych. Cytokiny mogą wybiórczo pobudzać odpowiedź komórkową lub humoralną, co w połączeniu z ich ilością (ponad 100 opisanych cytokin i wciąż odkrywane nowe) powoduje, że powstaje niezwykle skuteczny, ale także bardzo skomplikowany i czuły system powiązań pomiędzy komórkami układu odpornościowego, tzw. sieć cytokin. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że cytokiny wpływają nie tylko na leukocyty, ale także na inne komórki organizmu, stymulując powstawanie gorączki , regulując morfogenezę komórek i tkanek, czy też biorąc udział w procesach patologicznych działając cytotoksycznie . Dodatkowo należy wziąć pod uwagę oddziaływania pomiędzy cytokinami. Te i inne fakty nakazują spojrzeć na cytokiny nie tylko jako na białka działające lokalnie, ale także jako na grupę cząsteczek o kluczowym znaczeniu dla funkcjonowania organizmu.

        Idziemy dalej…

        Polaryzacja immunologiczna (także dewiacja immunologiczna) to jedno ze zjawisk o kluczowym znaczeniu dla regulacji odpowiedzi odpornościowej. Polega ono na tym, że w wyniku działania antygenu oraz różnych czynników rozpuszczalnych ( głównie cytokin ) dochodzi do różnicowania limfocytów Th w jeden z dwu podtypów:
        • limfocyty Th1, mające zdolność wspierania odpowiedzi komórkowej
        • limfocyty Th2, wpływające dodatnio na odpowiedź humoralną
        Jeśli dojdzie do przewagi jednego z tych rodzajów, dojdzie także do przewagi odpowiedzi komórkowej nad humoralną lub vice versa. Ma to olbrzymie znaczenie, gdyż umożliwia precyzyjny dobór środków w walce z danym rodzajem patogenu.
        Polaryzacja immunologiczna jest niezwykle istotnym procesem w rozwoju odpowiedzi odpornościowej, wiąże się ona bowiem z problemem wyboru mechanizmów odpowiedzi humoralnej lub komórkowej. Jest to o tyle istotne, że zwykle dany patogen jest zwalczany albo za pomocą mechanizmów komórkowych, albo humoralnych, zaś złe dopasowanie mechanizmu do patogenu powoduje, że organizm nie może wyeliminować danego patogenu.
        Porównajmy np. zakażenie bakteryjne i wirusowe. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z czynnikiem etiologicznym występującym pozakomórkowo (np. w płynach ustrojowych) i podatnym na atak przeciwciał oraz dopełniacza. Obecność przeciwciał pozwala na opłaszczenie takiego patogenu (opsonizacja) i jego pochłonięciu przez komórki żerne. Jak więc widać, w usuwaniu bakterii niezbędne są przeciwciała, będące elementem odpowiedzi humoralnej. Nie powinien zatem dziwić nas fakt, że w wielu chorobach bakteryjnych dochodzi do polaryzacji odpowiedzi odpornościowej w kierunku Th2, jest to bowiem sposób na wybranie humoralnych mechanizmów odpornościowych.
        Z kolei w przypadku wirusa uruchomione powinny być mechanizmy komórkowe, zwłaszcza komórki NK i limfocyty Tc. Wymaga to aktywacji limfocytów Th1, co rzeczywiście jest obserwowane podczas infekcji wirusowej. Także te gatunki bakterii, które występują głównie wewnątrzkomórkowo (np. prątek gruźlicy) są niszczone z użyciem mechanizmów komórkowych.
        I tutaj dochodzimy do sedna sprawy:

        The immune system can switch between two basic states (Th1 and Th2), or it can be in a neutral position.
        The body responds to most viruses, fungi and some cancers by shifting to a Th1 position. TNF, Interferon-gamma, IL-1, IL-6 and IL-12 are secreted by Th1 cells (T-helper cells, type 1).
        Most bacteria, parasites, and some cancers and allergens shift the body in the opposite direction, where Th2 cells are dominant. Here cytokines like IL-12, IL-4 are increased.

        Avian Flu virus (H5N1) is characterized by a strong Th1 state, with especially large increases in TNF. Unfortuantely, the H5N1 virus is unlike most common influenza strains as it is not inhibited by these Th1 cytokines, which rise to toxic levels in the body.
        (tego juz niestety na polskich stronach się nie znajdzie)
        W skrócie organizm reaguje na zakażenie wirusowe przewagą produkcji limfocytów Th1, ale tutaj mamy niespodziankę – ptasia grypa powoduje bardzo silną odpowiedź typu Th1, tyle że w odróżnieniu od pospolitej grypy rozwój tego wirusa nie jest hamowany przez limfocyty Th1, których poziom w organizmie staje się toksyczny.

      • privilege said

        Umiejętność czytania ze zrozumieniem jak powiedział Tomek jest bardzo pożyteczną cechą (NIE ROZUMIECIE NAS)…Ale widzę że tu, raczej nie występuje TAKA CECHA … Więc wyjaśnię jak baranom swoje stanowisko …
        Absolutnie nie dopuszczam myśli na żadnego rodzaju szczepionki!!! przeciw grypie !!!ani żadnych cudownych metod na osłabienie organizmu też nie a żadnych cudów wianków srebro podobnych. Ze srebrem jest jak z fluorem miejscowo owszem zabije wszelkie bakterie ale jeśli potraktujecie nim cały ustrój zabije co popadnie…tak samo jak źle dobrany antybiotyk…JESTEM PRZECIWNIKIEM SZCZEPIEŃ /PRZECIWNIKIEM SAMO-NISZCZENIA SYSTEMU ODPORNOŚCIOWEGO / I PRZECIWNIKIEM ROBIENIA WODY Z MÓZGU LUDZIOM JAKI OSTATNIO MA MIEJSCE NA TYM BLOGU …ZACHOWUJECIE SIĘ JAK DYSTRYBUTORZY BAXTERA ,SZUKACIE SPECYFIKU NA POWIKŁANIA POSZCZEPIENNE ..CZYLI CO AKCEPTUJECIE SZCZEPIONKĘ ???
        Jeżeli i to było niezrozumiałe mogę poszukać większej czcionki :/

      • grypa666 said

        Baxterem zajmuje się Burgermeister. Co do srebra koloidalnego – podaliśmy jedyną substancję, o której wiemy że zabija każdego wirusa. Skąd masz informację o szkodliwości? To bardzo ważne. Jest jeszcze coś takiego jak „supersilver”, ponoć o wiele bardziej skuteczny.
        W którym miejscu jest mowa o akceptacji szczepionki?

      • privilege said

        Srebro jest metalem jak wszystkie metale jest toksyczny dla organizmu…W ilościach w jakich występuje naturalnie ok ..ale pomysły aby w domowym zaciszu konstruować machinę wytwarzać koloidalne srebro jest takim samym narażaniem ich na utratę zdrowia jak podawanie im szczepionek z thimerosalem …
        Najbardziej poroniony pomysł jaki dotąd pojawił się w temacie grypy …przykładowo Hiszpanka trwała prawie dwa lata …Skoro srebro ma być wasza ochroną przez dwa lata non stop bo wirusy nie śpią w nocy to jak myślicie jak odbije się to na waszym organizmie ? o ile dożyjecie końca kuracji..
        macie swój własny niezwykły system odpornościowy ,który setki razy ratował wam życie robi to w każdej sekundzie od narodzin do śmierci a wy zamiast go wzmacniać ,mówicie zrobimy maszynę weźmiemy słoik i zrobimy eliksir …Powodzenia Baxter z Novartisem zacierają ręce :)będą sprzedawać nowe leki na srebrnych klientów …Ostatni raz się wypowiadam… srebro jest lekiem bardzo skutecznym na miejscową (ograniczona czasowo) eliminację drobno-ustrojów …Będziecie pili srebro ok wasze zdrowie …Ale zastanówcie się te wszystkie martwe już wirusy bakterie i bóg wie jakie jeszcze organizmy które wykończycie srebrem trzeba będzie usunąć z organizmu ? i będzie tego bardzo dużo bardzo nagle …co wtedy ? marskość wątroby ? czy może z krwią do mózgu ? a może wtedy zaczniecie robić złoto w większych słoikach ?
        grypa666 to nie chodzi o kaceptację szczepionek ale o to że sami chcecie siebie wykończyć zanim dostaniecie szczepionkę …

      • grypa666 said

        po szybkim „search” znalazłem gdzieś taki oto wpis: „… Sprawdziłem jak to jest tą konsultacją i okazało się, że lekarze nie mają nic przeciwko zażywaniu koloidalnego srebra, jedynym realnym powodem dla którego trzeba iść do nich jest to że aby zakupić ten środek trzeba mieć receptę (receptę na niekonwencjonalny i nieszkodliwy środek ?!). W sumie to jednak nie ma się co dziwić lekarzom i całemu przemysłu farmaceutycznemu, że niespecjalnie zależy im na takim innowacjom.
        Zastrzeżenie nr 2 Czyli ten nierealny powód związany z groźbą zachorowania na srebrzyce, czyli tym jedynym strasznym przeciwskazaniu lekarzy, zniechęcającymi do leczenia się srebrem.
        Oto, więc co Wikipedia piszę o groźnie brzmiącej chorobie zwanej srebrzycą (fachowo o nazwie Argyria) Argyria (ISV grec: ἄργυρος argyros srebro + -ia) zespół objawów wywołany zażywaniem związków srebra (najczęściej srebrnym pyłem lub srebrem koloidalnym). Głównym symptomem jest zmiana koloru skóry na niebieski lub niebiesko-szary. Przebarwienia mogą obejmować zarówno wybrane obszary skóry jak i całą jej powierzchnię. Stan ma charakter permanentny, jednak pozytywne efekty przy próbie przywrócenia naturalnego koloru skóry dają terapie laserowe. Wpływ na zdrowie – Nie udowodniono, aby argyria stanowiła zagrożenie dla zdrowia organizmu. Warunki występowania – Według Environmental Protection Agency objawy mogą wystąpić już przy dawce 1-4 g czystego srebra przyjmowanego przez dłuższy czas. Ja tu jeszcze dodam że od lekarza jak i dzięki swojej dociekliwości dowiedziałem się że jeszcze innym objawem może być zbłękitnienie oczów oraz zabarwienie krwi na kolor błękitny. Ponadto przebarwienia mają charakter bardzo trudno odwracalny, także właściwie (chyba) tylko laser może być sposobem na przywrócenie naturalnego koloru skóry. I ponadto poza błękitnym przebarwieniem, nadają skórze też srebrnego połysku. Mimo to dla zdrowia żadnych negatywnych objawów nie zaobserwowano. A tak przy okazji leczenie zmiany koloru skóry przez laser potwierdza tylko dla mnie że laser do zabiegów kosmetycznych złudnie poprawia stan skóry w rzeczywistości go niszcząc (ale to tylko moja opinia). Na koniec tematu wątek srebra koloidalnego z innej strony (nazwijmy paranaukowej strony). Otóż, czy czytając o objawach srebrzycy nie skojarzyło wam się coś, bo mi tak. Tak, więc oto moje dziwne skojarzenia: – bardziej błękitne oczy – hmmm… przecież wielcy legendarni i mitologiczni władcy mieli ponoć niesamowicie błękitne oczy – niebieska skóra – dziwne, ale w legendach o różnych bogach, mędrcach i innych postaciach mitologii indyjskiej, mieli oni często właśnie błękitny kolor skóry – błękitna krew – tu już każdemu znawcy mitologii powinna kojarzyć się błękitna krew greckich bogów olimpu, oraz zakorzenionego w legendach średniowiecza mniemania że błękitna jest królewska krew Czym, więc tak naprawdę miał być boski napój ambrozja lub też inne napoję bogów. Zwyczajny śmiertelnik jak Ja nawet nie jest godzien tego przypuszczać Na koniec przyznam, że próbowałem (co prawda tylko łyżeczkę, ale zawsze) srebra koloidalnego. I powiem że zasadniczo smakuję jak zwykła woda tylko, że widać w nim małe drobinki srebra nadające samemu płynu lekko szarawą poświatę (lepiej to nie umiem tego opisać). Hmmm… Może kiedyś przerzucę się na leczenie srebrem. Póki co jestem zdrowy, ale to nie znaczy że nie zastanawiam się jak wyglądałyby moje zielononiebieskie oczy po takiej kuracji srebrem Pozdrowienia dla forumowiczy jeszcze nie niebieski

      • Abi said

        Kupiłam w aptece srebro koloidalne bez recepty.

      • Srebro koloidalne NIE JEST TOKSYCZNE jeśli jest odpowiednio przygotowane i przyjmowane w zalecanych dawkach (o to trzeba się spytać znajomego naturopaty, ale jest to zazwyczaj NIE WIĘCEJ niż jedna łyżeczka na dzień przez czas infekcji czy przez 2-3 tygodnie dla wzmocnienia). Szczerze mówiąc nigdy mi przez myśl nie przeszło żeby brać to codziennie czy w przesadzonych dawkach..

        Oczywiście na początek najlepiej kupić gotowe, dobrej jakości. W Polsce jest dostępne m.in. z http://www.laboratorianatury.pl/ i innych firm.

        Chcąc robić srebro koloidalne we własnym zakresie, należy pamiętać przede wszystkim o wodzie — musi być bardzo czysta, destylowana lub osmotyczna. Osobiście korzystam z gotowego urządzenia ( http://www.merlin-zdrowie.pl/index.php?id=silver_pulser ) ale jest wiele innych sposobów, chociażby przytoczony schemat do zrobienia we własnym zakresie

      • Abi said

        Woda destylowana jest szkodliwa:
        http://bioslone.pl/forum2/index.php?topic=51.0

      • Aga said

        Dalej się nie rozumiemy. To wszystko co podałam nie obniża odporności, tylko przywraca równowagę między leukocytami Th1 i Th2. Od kiedy czosnek obniża odporność??

  20. KPY said

    Ma ktos pomysl skad wziac srebro o takiej czystosci??

    • grypa666 said

      Szukaj „supersilver” – srebro wytwarzane metodą nanotechnologii. Ponoć rewelacyjne!

    • privilege said

      CO to znaczyu „ponoć”radzisz ludziom brac jakieś specyfiki na podstawie „ponoć” Ta strona służy wyłącznie dezinformacji !!!
      niedługo zaczniecie polecać tamiflu ….bo coś tam „ponoć” …żenada…

      • Straszne bzdury opowiadasz.. To ty siejesz dezinformacje przez już chyba 6 czy 7 wpis wprowadzający w błąd ludzi pisząc że srebro koloidalne to trucizna. To bzdura straszliwa, szyta podobnymi nićmi jak te co wyszydzają homeopatię i zapping.. Nie martw się, jeśli codex wejdzie to nie będzie to też dostępne ( pod warunkiem oczywiście że uda im się je egzekwować prawo i „kontrolować” czarny rynek, bo chyba nikt o zdrowym rozumie nie myśli że te rzeczy znikną jak wejdzie codex ) .. pozdrawiam

  21. Anita said

    No ,coz zgadzam sie z podejsciem Tomka i Privilege.Nie ma to jak zdrowy rozsadek i umiejetnosc czytania ze zrozumieniem.Widze,ze poziom tego blogu spada.Komentarze zaczynaja przypominac onet.
    >grypa666:sepsa nie ma nic wspolnego z zawalem ,wiec nie rob ludziom wody z mozgu.Aspiryna w hiszpance byla prawdopodobnie przyczyna zespolu Reyea.Dlatego nie nalezy brac aspiryny(polopiryny) w czasie infekcji wirusowych.

  22. ania said

    co Wy z tym srebrem?
    zacznijmy od tego, że można go kupić bez recepty, koszt ok 30zł.
    to naprawdę żadna rewelacja i nie można tego zażywać dłuższy okres czasu.
    poza tym, podejrzewam, że po dłuższym stosowaniu staje się to nieskuteczne, tak samo, jak antybiotyk. organizm w końcu się uodparnia.
    naprawdę, lepiej zażywać czosnek (w rozsądnych ilościach), który jest dostępny w każdym warzywniaku, a o jego dobroczynnym działaniu każdy słyszał.
    jeżeli ktoś nie lubi czosnku, może kupić kapsułki czosnkowe, ale trzeba dokładnie czytać skład, żeby nie było w nich jakiś konserwantów.
    czosnek doskonale pomaga w wybiciu grzyba z organizmu (tak, tak grzyba. każdy go ma, a jak ktoś zażywał antybiotyki, to ma go bardzo dużo) i pomaga (pomaga! nie przywraca!) przywrócić poprawną florę bakteryjną w jelitach.
    tak moi drodzy, w jelitach znajduje się odporność (dla niedowiarków, którzy tylko reklamom wierzą – nawet w reklamie Actimela o tym mówią), więc dobry stan jelit jest podstawą zdrowia.

    jeszcze jedno info. nie czerpię swoich informacji z internetu, ale z własnego doświadczenia, częściowo z ukończonych przez siebie studiów, z kilkuletniej obserwacji i z kontaktów z LEKARZAMI, nie konowałami.

  23. Jeszcze odnośnie argyrii czyli tego przed czym tak wszyscy straszą mówiąc o srebrze koloidalnym — przesyłam linki (niestety nie znalazłem materiałów po polsku)

    http://www.argyria.info/

    http://www.naturalnews.com/022728_silver_the_FDA_colloidal_silver.html

    I jeszcze raz o tym jak ważna jest czystość wody —

    http://www.elixa.com/silver/lindmn.htm („It’s In The Water”, „Please Pass The Salt”)

    http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/archive.cgi?noframes;read=142544

  24. Great information. Lucky me I came across your blog
    by chance (stumbleupon). I have saved it for later!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s