Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

10 IV – Hipotezy, materiały, zdjęcia


Ludzie muszą znać sposoby jakie stosuje ta mafia, tzn. fałszywą flagę – wtedy gdy coś nastapi, będą wiedzieć, że media zajmują się tylko zacieraniem śladów i dezinformacją. Dlatego też należy wałkować to ile się da, podobnie jak WTC, Lavon czy USS Liberty. – Marek Podlecki email do Piotr Bein 14.3.2012

……………………

Zobacz także pod-strony

……………………………..

Spis treści

Wybitne ciekawostki bieżące
Hipotezy mgra inż. Krzysztofa Cierpisza
Zmyłki agenturalne
Hipoteza fałszywych radiolatarni Konrada „In”
 

††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Wybitne ciekawostki bieżące

  • Drastyczne zdjęcia ofiar katastrofy smoleńskiej

    Marek Głogoczowski:  Interesujące zdjęcia, dokumentujące, że nie było żadnego “podstawienia w Smoleńsku szczątków innego samolotu” (hipoteza K. Cierpisza) ani “2 wybuchów w samolocie” (ulubiona hipoteza A. Maciarewicza). Na zdjęciach poniżej widać, że ciała nie zostały porozrywane przez wybuch, część zasadnicza korpusu, przytwierdzona do foteli przetrwała bez większych obrażeń, pourywane są nie przytwierdzone do foteli rece i nogi, wkutek przeciążenia bodajże 15 g w momencie czołowego zderzenia się kadłuba samolotu z ziemią.

    A więc zainteresownymi w publikacji tych zdjęć byli wszyscy – i Polacy i Rosjanie – którym agent CIA/MI6 Maciarewicz był/jest nie w smak. Także mnie osobiscie i memu koledze, antykomunistycznemu poecie z Frankfurtu a.M. Stefanowi Kosiewskiemu, który publicznie opublikował poniższe zdjecia:

    Poniżej tych makabrycznych zdjęc, wskazanie na fundację WINDSOR dla której pracował antyrosyjski prezydent Lech Kaczyński, obecnie w formie szczątkowej na Wawelu. Jest to udokumentowanie, że obecna wladza w Polsce ma swój, ledwo zakryty korzeń w londyńskim City nawet bardziej niż w Waszyngtonie. Gadanie o zagrożeniu moskiewsko-berlińskim, to odwracanie uwagi od tego, że dwa najistotniejsze polskie ministerstwa, Finansów oraz Spraw Zagranicznych, są obsadzone agentami “nasłanymi” do Polski przez światową oligarchię żydo-anglosaską.

    dr Marek Głogoczowski
    http://www.markglogg.eu (teksty 2011+)
    oraz/et/and http://www.zaprasza.net/mglogo

    ……………..

    Piotr Bein: Czy i co experci orzekli po analizie zdjec/zwlok:
    – przeciazenie 15g obrywajace konczyny, dla tutka ladujacego przy ok. 250 km/h?
    – inne zwloki podobne i mniej wiecej kompletne, z dopasowaniem brakujacych czesci wg DNA?

    Jak tlumaczyc:
    – brak zdjec z wylotu delegacji
    – nielogiczny rozrzut szczatkow samolotu
    – slady eksplozji.implozji na szczatkach samolotu
    – brak foteli i zwlok na miejscu katastrofy (wg 1-ych swiadkow)
    – ciuciubake z czarnymi skrzynkami itd. dowodami rzeczowymi?
    – neandertalskie ‘wyjasnienia’ przyczyn juz od 10 IV, zanim zaczelo sie jakiekolwiek sledztwo… powtorzone pi razy drzwi w koncowych raportach

  • Dr inż. Stefan Bramski: hipoteza wybuchu 10 IV

††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Hipotezy mgra inż. Krzysztofa Cierpisza

Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej

[…] Wrak smoleński wykazuje pełne cechy inscenizacji wypadku lotniczego i jeżeli pochodzi od jednego samolotu, jako jednostki sprawnej technicznie, to samolot ten nie był zdolny do lotu na ok. ¼ doby przed umowną(ogłoszoną) godziną katastrofy. Sam wrak i okolice jego zalegania nie wykazują śladów rzeczywistego wypadku lotniczego.

– Występuje brak dowodów na wylot Delegacji z Warszawy/Okęcie, krytycznego dnia. […] 

…………………

Krzysztof X: Polecam mapkę.. Lotnisko wojskowe Smoleńsk-Sieriernyj w maps.google.pl na zbliżeniu widać polanę bez czego kolwiek, goła ziemia. Zdjęcie satelitarne sprzed około 2 lat, teren , parking maszyn budowlanych. Tam w całości znaleziska leżał  w częściach tutek. Czyli miejsce to było już porośnięte krzewami, trawą, to dla samolotu jak futro, dywan dla malucha. To w linii prostej, osi  tej polany 500m przed stojanką 8- miu dużych samolotów i na końcu jednego dużo mniejszego. Zdjęcie bardzo czytelne. Podtrzymuję wersję własną. Wybuch bomby wolumetrycznej, zjawisko jak po stłuczeniu monitora telewizyjnego, implozja, odwrotność eksplozji. Pierwszy wybuch rozpyla paliwo drugi jest przyczyną zassania powietrza dla potrzeb implozji, syntezy paliwa i powietrza. Jest to możliwe już przy zastosowaniu rakiety, ładunku który rozrywa zbiornik paliwa własny lub obcy /samolotu/. Paliwa rozlanego nie było, wyparowało!! Pożar był nikły i podtrzymywany przez umyślnego szefa, który biegiem zakręcił wodę strażakowi z mizerną sikawka który polewał mały pożar!! Było to widoczne w przekazie na żywo z miejsca zdarzenia. Należy pisać zdarzenie lub zamach. Implozja przyspieszył tylne części samolotu i  wyhamowała przednie części samolotu, skupiła wrak, zamiast jak przy eksplozji rozproszyć. Elementy spadały jak liście z drzewa. Nie widać znaczącego przesuwania, inercji wraka po polanie.

Krzysztof Cierpisz: jeden zaprzyjaźniony profesor od nauk ścisłych – zdrowy na umyśle – powiedział, ze sprawa ta jest pod wpływem środków do masowej hipnozy, tak musi być bo on nie jest w stanie wytłumaczyć tego inaczej, (mozna tylko rozlozyc rece – tak powiedział).

PB: Ja zgłupialem w zgiełku katolicznicko-hasbarsko-ubeckiej propagandy, zwłaszcza po ciosie w plecy od Konrada i Dakowskiego. Wielkie uznanie; w normalnym narodzie (jak USA) zrobiłoby to publiczne e-dochodzenie. Chciałem to rozkręcić, a tylko ty (i Konrad z początku) podjęliście skuteczne kroki. Podoba mi sie przekaz w tabeli. Nie jestem przekonany, że musieli użyć maszyny dla efektu, choć poszarpany mundur i brak świecidełek przekonują. Niech esbecja pokaże podobne zniszczenia ubrań z podobnych katastrof lotniczych, w tym fotele… Niezbitym dowodem byłoby przepuścić przez postulowaną maszynę zdechłe ‘ubrane’ zwierzę, by pokazać jak zostają zniszczone tekstylia.
Przydałyby sie dowody na istnienie takich urządzeń w kraju. Potrzeba dalszej analizy 114/2: poszarpany jest 1 rękaw i dolne poły marynarki, ale nie tył; zwłoki weszły w maszynę “nogami” i maszyna zatrzymała się? Albo plan był tylko miażdżyć nogi? Kręcenie wałów podziurawiłoby nożami także rękawy i tył ubrania? To by tłumaczyło rzekomy brak części zwłok: zostawili tylko górną część ciała do ‘rozpoznania’.
Dobrze piszesz, że LK nie był głównym celem, choć został kluczową osobą w post-propagandzie i zmyłkach, które utwardzają esbecko-hasbarski emocjonalny fałsz manipulacyjny na Polakach. Przeanalizuj może początkowe doniesienia nt. jego zwłok (wyjątkowe, osobiste oględziny przez JK, szokujący stan ciała…) – musieli specjalnie potraktować ciało LK, albo było jednym z pierwszych, zanim wyszłyby problemy i zmieniono plan.

Krzysztof Cierpisz: 1. W480, 2. zapach paliwa, 3. gole ciała, 4. różnorodność urazów (lekko rozmyty makijaż – faktyczny braka ciala),
5. Nieuszkodzone przedmioty osobiste ale dotknięte paliwem (zapach)
6. bez wątpienia pracowała maszyna pomieszana z ludzkim obłędem i nie wiadomo czego tam było więcej (przedsięwzięcie, gdzie ciągle ktoś kogoś oszukiwał, a potem był kolejne ukryte dno etc); polskie ćmoki typu UB , to tylko psy od wykręcania rak. Samodzielnie i na własną rękę, mordują jedynie świadków. Ws. delegacji nie mieli nic do powiedzenia. Psy bez godności.
7. Maszyna nie zatrzymuje się to jest jak napisano wyżymaczka , albo ma bolce nożne , albo są to wały typu ślimak, które tak się kręc , aby ciac; proste urządzenia, ludzkie ciało nie jest dla zainstalowanej mocy problemem. Problemem był rezultat końcowy (wygląd i wyciąganie ochłapów z zakamarków maszyny), tu powstało wąskie gardło – kłótnie stres i nieporozumienia. (Z Popieluszko podobnie – niewiadomo (???) , kto i jak go zabił, a ciało przenoszono z miejsca w miejsce.)  To był typowy podrzutek. Tak jak w pralce Frania, jak coś się wkręci to fragment poddany cyklicznemu działaniu jest wystrzępiony.
8. O LK jest przeogromna masa kłamstw , tu może coś wyjaśnić córka , a już nie JK. Bym się niezdziwił, gdyby JK był całkowicie na prochach i opowiada tylko to co mu wmawiano , ze widział i słyszał.
Generalnie lepiej niż  nie pisać lub głosić aniżeli odpowiadać na pytania “na sile “
problemy ( pytania .) trzeba jakoś skatalizować, tak jak te węzły – z nich można zrobić węzły na każdego w delegacji i potem ułożyć matryce dla 96,  wtedy to dopiero będzie widać np
najważniejsze nie mnożyć faktów bo to będzie tylko zamieszanie, a to jest ich cel.

Dr. Jerzy Jaśkowski (JJ): Na razie brak dowodu fizycznego – samolotu, ciał, który by potwierdzał katastrofę. Wg obowiązujaćego prawa, dopóki lekarz nie stwierdzi zgonu , albo po 10 latach sąd nie wyda wyroku, to Każdy jest określany pojęciem zaginiony jak nie widzieliście świadectw zgonu, ani zwłok to na jakiej podstaw twierdzicie, że zginęli a nie zaginęli?  […]

AS: Hipoteza Cierpisza, że „polowanie” zaczęło się już wieczorem w piątek, i że wyłapywano pojedyńcze osoby, jest nonsensem.

JJ: Wcale nie jest nonsensem, wręcz przeciwnie wyjaśnia dlaczego przez 48-60 godz. podawano różne liczby ofiar. Działały różne grupy łapaczy i nie zdążyli policzyć ile mają w saku.

AS: Po co sobie utrudniać robotę, jeśli można nazajutrz zlikwidować wszystkich na raz, na „wrażej” rosyjskiej ziemi. Uczestników lotu odwoziło na lotnisko setki osób.

JJ: Co za bzdura, szukając chociaż jednej, odwożącej osoby, do dnia dzisiejszego nikt mnie tego nie potwierdził, że odwoził kogoś na lotnisko. A trudno sobie wyobrazić Anię W. – 86 lat jadącą samą do W-wy  w nocy.

AS: Zmusić wszystkie do milczenia czy do kłamstw było niemożliwe.

JJ: Kolejna bzdura.. Jest to najłatwiesza rzecz na świecie. Ile tysięcy idotów wierzy w uderzenie samolotu w Pentagon?  W stanie wojennym  były pełne wysypiska żywności na poligonach wojskowych, Sanepid robił co jakiś czas badania i po 30 latach nikt tego nie opublikował i nie nagłośnił. Nikt także nie nagłaśnia losów rodziny ks. Popiełuszki, Zycha czy Suchowolca, a przecież ich także zamordowano!

AS: Podkreślam ponownie oczywisty fakt rozmowy telefonicznej obu Kaczorów w czasie lotu prezydęta do Smoleńska potwierdzony przez żyjącego bliźniaka.

PB: Ponownie przypominam, że istnieje technika podrabiania głosu. Użyto jej prawdopodobnie 11 IX, też z nagłym przerwaniem rozmowy.

††††††††††††††††††††††††††††††††††

Zmyłki agenturalne

PB: Mogła, jeśli się jest ignorantem fizyki. Ale wtedy uwierzyło się też w samoloty 11 IX: nie odbiły się nawet cząstką od słupów stalowych między oknami ani od betonowych płyt stropów w WTC — konstrukcja poszatkowała samolot a szczątki wessało wnętrze wież, jak odkurzacz. Podobnie w Pentagonie. Totalne globalne zdebilenie, rzadko który uczony z prawdziwego zdarzenia śmie zaoponować, bojąc się stracić posadę. W ten to sposób, ci sami, co zmajstrowali 11 IX i 10 IV, zbierają żniwo na umysłowych kalekach i ludziowcach, co myślą przełącznikiem telewizornym.

PB: Bądź tu mądry… „Specjalista” twierdzi, ze Binienda to nie profesor, a życiorys profesora wygląda czysto. Co nie znaczy, że Chronowski nie ma racji co do procedury „zatwierdzenia” raportu tylnymi drzwiami, z pominięciem profesjonalnej procedury obowiązującej w USA. W każdym razie podejrzane, że Biniendę zwerbował Macierewicz, który o pomoc w śledztwie 10 IV zwracał się do judeocentrycznych kongresmanów, zasłużonych w tuszowaniu śledztwa 11 IX! Binienda mógł się naukowo pomylić? Kopernik musiał odkręcać jedną taką większą pomyłkę, propagowaną przez stulecia, a tu od 10 IV i ogłoszenia winnych z mety na Wschodzie i Zachodzie, minęło zaledwie parę lat! Cierpliwości, proszę Państwa — mówię uprzejmie jak socjo-manipualtor Macierewicz.

AS: Tej książki czterech autorów z Latkowskim – pilotem – w składzie redakcji nie uważam za działania hasbary. Oni nie chcieli udowodnić z góry założonej tezy, a po prostu szukali odpowiedzi na ich wątpliwości. Można im zarzucić jedynie to, że nie poruszyli ew. zamachu.Natomiast przebieg lotu, samej katastrofy, otoczki przed  lotem – to wszystko zbadali. Wytykują błędy i Ruskim, ale i naszym. Zwłaszcza naszym – bo ten lot był szaleństwem. Od przygotowań do startu i lądowania.

Od czasu otwarcia niedawno forum dyskusyjnego na Grypa666 10 IV – Hipotezy katastrofy, wpłynęło tam ponad 800 spamów, przeważnie nt. lekuf, porno i usług jak ubezpieczenia, praca z domu… Otwarte mam inne strony na dyskusje, ale nigdzie coś podobnego nie wpłynęło — ani jednego spamu! Czyżby służby włączyły automat? A za automatem przywleką się trolle, gdy dyskusja się rozgrzeje?

Większość portali, z których wływa spam, ma podobny układ graficzny. WSZYSTKIE spamy zaczynają się od 8 liter wybranych losowo + qb777, np. uzfuzhszqb777 czy  jakiś spec mógłby skomentować to? Z chęcią widziałbym “spam” nt. zdrowej żywności, walki z rakiem, uprawy ogródka na balkonie, połapania się w truciznach w supermarkecie, naturalnego leczenia raka, domolecznictwa ziołami, czystej pitnej wody, monitoringu zanieczyszczenia powietrza radioaktywnością — a tu nic… Ponieważ w spamie przeważają produkty Wiekiej Farmacji, a porno też jest domeną kompleksu jot, mamy poszlakę, kto za tym stoi.

AS: Zależy które? Hasbara nie działa nielogicznie, a sama ślectfo nagłaśnia. Kto wie, o co jej chodzi? Publikujesz i moje wypowiedzi demaskujące bzdurne teorie i założenia. Gdybyś puszczał tylko dezinformacje, nie mieliby powodu grypy atakować.

PB: jesli juz, to znaja moj potencjal w poprzednich chucp, wiec dmuchaja na zimne…

AS: O tym, jak hasbara reaguje wściekle na moje teksty o śledztwie pokazuje przypadek sterowanego przez nią Dakowskiego. Gdy w zw. z konferencją prasową Przybyła napisałem o tajnych spotkaniach prokuratora prowadzącego śledztwo z agentami CIA i FBI wściekle zaatakował mnie Dakowski. U Maruchy wrzucił ten sam komentarz. Im przeszkadza tylko rzetelne śledztwo i demaskowanie hasbarskiej propagandy.

Wroński: Link do książki, podsumowania z blogerskiego śledztwa na temat 10.04. Strona autora. Część pierwsza rozmowy tutaj. Część druga. Część trzecia.

PB: Proszę o recenzję, książka nie wygląda obiektywnie.

Wroński: Proszę prześledzić dyskusje na stronie ( parę miesięcy czytania). Obserwuje i czasem biore udział w śledztwie blogerskim u FYMa niemal od 10.04. Wersja 2 M czyli dwa miejsca jest najbardziej prawdopodobną hipotezą. Macierewicz, Ścios, Gargas bez grama argumentów zwalczają tę hipotezę. DLACZEGO? Proszę przeczytać najnowszą notkę Rolexa o planie lotu. Poprzednia jego notka była niejako recenzją książki FYMa). Tu być może dowód na “zimny wrak” Tupolewa na Siewiernym.

PB: Gdzie stoi hipoteza Konrada “In” o sfałszowanych bojach nawigacyjnych?

Wroński: Jedno nie wyklucza drugiego. Temat radio boje mógł być jako wątek odciągający od prawdziwej wersji. Nie będe przekonywał na siłę ale jeśli zgadza się Pan, że na powierzchni ok 140 na 40 metrów mógł się rozbić samolot o długości (chyba ) 50 m to nie mam więcej do dodania. Lub nastąpił wybuch, tak jak sugeruje Macierewicz bez rozrzucenia szczątków wszelkich na boki to tez nie mam nic do dodania. Proszę zapoznać się z książką. Wątki odpowiedzialności FR czy innych może Pan pominąć.

PB: Są pogłoski, że Konrad “In” to agent, może i podstawiony do odciągania od prawdziwej wersji. Tym bardziej, że b. dziwnie mnie potraktował po otrzymaniu poparcia moralnego i edytorskiego na moim blogu. Wbił mi publicznie nóż w plecy pod elektorat katolicki, kiedy doszło do wybierania Kaczyńskiego, jakby mówiąc: Nie będziesz tu odciągał od nasiego planu. Zbił kapitał zaufania społecznego moim poparciem i publikacjami na Grypa666, a  odszedł za agenturalnym drogowskazem. Następnie miał dziwne poparcie i wyniesienie przed Parlament Europejski przez Macierewicza, który zabiegał u judeocentryków w USA (współ-winnych tuszowania 11 IX) o “pomoc” w śledztwie 10 IV!

Czy rozumiemy się? Ja nie łyknąłem oficjalnej wersji, gdzie niemal wszystko jest wielką lipą… tylko martwią mnie ton, metodyka, rzekome materiały dowodowe i wnioski książki. Autor którego poważam, ambitny badacz 10 IV, mgr inż. lotnictwa Krzysztof Cierpisz potwierdza nijakość jeśli nie agitprop tej pracy. Przekartkowałem knigę jakią czas  temu. Odłożyłem z niesmakiem, bo przyzwyczajony jestem do prac obiektywnych. Bez wzgl. na oczywiste oficjalne fałsze, które przykładowo wymieniasz, wskazywanie jednoznacznie na “ruskich” i “zimnego czekistę” śmierdzi mi w tej książce hasbarą. Ambitna obiektywna praca nie pominęłaby badań Cierpisza.

AS: Piotr, daj spokój z tymi bzdurami. Polska ginie, świat powoli też, a ja mam znów się zajmować tym, jak CIA i Mossad zlikwidowały niepotrzebnego już im Kalksteina wraz z orszakiem, podrzucając tym samym cuchnącego szczura Rosji. Jak jakiś oszołom Wroński  robi śledztwo – niech se robi. Dyskusji z oszołomstwem i z odmóżdżonymi idiotami nie prowadzi się. To strata czasu. Już w dniu katastrofy z Izraela popłynęła “informacja”, że Smoleńsk to zamach i robota Putina. Od tego momentu hasbara i użyteczni idioci idą tym tropem. No i przeróżnej maści domorośli “eksperci” prowadzą też to hasbarskie śledztwo.
Pisałem już – od tego hasbarskiego filmiku w internecie tuż po katastrofie, z niby “dobijaniem” pasażerów przez KGB wiedziałem, że to operacja “pod obcą flagą” – podrzucenie Putinowi cuchnącego szczura. A zaraz potem – jak znalazłem książkę żyda Caspra Weinbergera, w której pisał on, że Rosja zamorduje najwyższe polskie władze i całą generalicję w zamachu – byłem tego na 100% pewien.

Wroński: Niestety, z pominięciem Cierpisza zgoda tylko mnie nie chodzi o przepychanki kto był pierwszy kto twórczo rozwinął czyją koncepcję ale o zebranie poszlak do wykazania prawdziwości hipotezy 2M. Proszę zwrócić uwagę na linię podziału umownie nazwę FYM / Zespół Parlamentarny i AM [Macierewicz – PB].Ta linia  przebiega wg stosunku do 911 to widać w komentarzach.

PB: Tu się zgadzamy, pod warunkiem, że komentarze odzwierciedlają wszystkie punkty widzenia. W każdym przypadku większość czytelników nie zajrzy do wskazanych komentarzy — roku lektury, jak sam piszesz. A jeszcze mniej będzie miało czas i zdolności analizować. Trzeba zrobić analizę tych podziałów, nałożyć na łyżeczkę (najlepiej złotą albo srebrną) i karmić porcjami strawnymi dla przeciętnego czytelnika. Inaczej ss-yny i ich hasbara wygra, jak widzieliśmy nie raz w historii Polin.

Mgr inż. lotnictwa Krzysztof Cierpisz próbuje rozwikłać aspekt techniczny katastrofy 10 IV. Opublikował mocne analizy szczątków Tu 154-101, roznoszące w proch raport MAK. Nie dziw, że wzmocniono ataki na niego. W ponizszym tekście, gdzie pisze o sobie po nazwisku, Cierpisz wymienia 2 osoby, które ostatnio (bo były ataki nań w Newsweeku i GieWu) wyróżniają się dziwnym zachowaniem. Jedna z osób (oznaczona przez Cierpisza NDB2010 44 1827, gdzie ostatnie 6 cyfr oznacza liczbę postów i komentarzy) karmi widownię agit-propagandą przeciw Cierpiszowi:  a wiesz jaki jest jego pogląd na katastrofę i motywacja jego twórczości? Podpowiem ci. Głównym motywem jego twórczości jest obrona Rosji i W.Putina przed wrobieniem Rosjii w sprastwo zamachu.

To ciekawe, bo swego czasu Wykluczeni bombardowali Cierpisza za rusofobię! Jeszcze ciekawszy jest to, że ksywa NDB2010 to Konrad “In”, który zaczął b. obiecująco swą hipotezę fałszywych nadajników na Grypa666, ale stracił reputację, gdy po wyborczej przegranej Lecha Kaczyńskiego i PiS dołączył do lamentów religiozno-patryjotycznych czysto polskich i naskoczył na mnie i in. niezależnych jako “zdrajców”, a potem pod patronatem Macierewicza (ten od oddania śledztwa judeocentrycznym senatorm w USA)  wystąpił (wciąż anonimowy!) w Parlamencie Europejskim ws. 10 IV.

Cierpisz pisze poniżej, że FYM splagiatował jego myśli. Podobny przypadek miał Konrad “In” na początku, gdy jego hipotezę (nawet kawałki tekstu!) propagował na necie jako swoje niejaki BlackHawk. Myślę, że od początku mamy do czynienia z (b. nieudolną i żenującą) robotą służb, które próbowały zainstalować się wśród wiodących analityków, by później móc siać dezinfo i chaos. To świadczyłoby o udziale “polskich” służb w przygotowaniu 10 IV! Może warto zgłębić to…

Obserwuję od czasu 10 IV interesujące zjawisko. Konrad “In” deklarował trzymanie się wątku technicznego, z czego powinien był wyniknąć sprawca 10 IV. Pisał o tym na Grypa666. Konrad skończył niechlubnie, wbrew obietnicom: z silnej analizy technicznej przeszedł szybko na politykowanie, tracąc wiarygodność (przynajmniej u mnie).  Natomiast Krzysztof Cierpisz zaczął chwiejnie, by w końcu przejść przez proces odwrotny: jego analizy stoją mocno na technicznej podstawie, a wątek sprawców i polityki dodają mu przeciwnicy.

Dla mnie, oba typy wymienione przez Cierpisza waniają agenturą. Chyba że są niespełna rozumu (niezdolność zrozumienia analiz Cierpisza) i wściekle rusofobiczni (maniackie szukanie “rusofilów” wokół 10 IV), lecz to ostatnie wyklucza pierwsze, więc byliby agenciurami propagandy i dezinfo. Której? Na pewno nie kagiebowskiej, bo Newsweek ani GieWu nie ich. Więc — hasabary… Gratulacje dla Krzysztofa! Opublikował on tę sprawę, reprodukuję dla lepszego rozpowszechniania, o które obaj prosimy Czytelników – Piotr Bein

Bonifacy: Właśnie próbowałem wejść na stronę zamach.eu no i co…? I przez moment zobaczyłem biało-czerwoną szachownicę a później mój antywirus ją wywalił z adnotacją: Zagrożenie: JS/TrojanDownloader.Agent.NWI koń trojański

Inż. Cezary Nierojewski [do mgra. inż. mechaniki i elektryki lotnictwa, Krzysztofa Cierpisza, autora zamach.eu] Szanowny Panie, Czytalem te Pana “dowody”.  Dziwie sie, ze “inzynier” moze pisac takie brednie.  Domyslam sie kto za tym stoi.  Niech Pan laskawie przeczyta wynik dociekan dziennikarzy. To ma chociaz jakis sens.  Jestem inzynierem z P. Eng. w Poludniowej Afryce I Kanadzie I akurat interesuje katastrofami lotniczymi. Pozdrawiam –  Cezary Nierojewski

Piotr Bein: Inżynierowie z prawdziwego zdarzenia nie polegają na “dociekaniach” dziennikurewskich. Byłoby to sprzeczne z etyką inżynierską, przynajmniej w Canadzie, gdzie inżynierowi nie wolno wypowiadać się, jako specjalista, w dziedzinach poza jego kompetencjami zawodowymi, a w ogóle ma służyć dobru społecznemu. Nie wiem jak w Płd. Afryce, ale jeśli tam rządzi kompleks jot, to może być etyka inaczej. Co mianowicie panie inżynierze Nierojewski jest bredniami w analizie mgra inż. Krzysztofa Cierpisza i kto wg pana stoi za nimi, poza nim samym? Ja też jestem P.Eng. (inż. licencjonowany w Canadzie) i też się składa, że interesuję się katastrofami lotniczymi, od KAL 007 po 11 IX i 10 IV. Niestety, w mendiach nie znalazłem NIC pożytecznego ani użytecznego ku rozwiązaniu tych “zagadek”. Podany artykuł w Newsweeku ma nawet zdjęcie tyłu kadłuba do góry dnem, obciętego jak piłą, nie pasującego do późniejszych zdjęć podobno tej samej części w wywózce na platformie. W przeciwnieństwie do inż. Nierojewskiego, nie znajduję w artykule sensu. Jakim cudem wieża widziała lądującego tupolewa we mgle, jak oko wykol wg licznych świadków? Czy można twierdzić o rozmowach wieży czy kokpitu, jeśli nie ma wiarygodnych nagrań? Owszem, piloci jaka i tupolewa mogliby naciskać gaz do ostatniej chwili, żeby zaradzić trudnej sytuacji, np. świadomość zboczenia z trajektorii bezpiecznego lądowania i desperackie próby kontroli maszyny (hipoteza fałszywych radiolatarni Konrada “In”). W przypadku jaka, artykuł sam podaje, że było dość pasa i maszyna nie potrzebuje dużej drogi hamowania, więc może lądować pozornie brawurowo. Czyżby dziennikarzyny uważały, że w polskim lotnictwie elitarnym pracują osły? Widocznie osądzają innych po sobie, a inżyniery kilku narodów razem z nimi próbują zastąpić nieskorumpowane myślenie, dowody i analizę — demagogicznym ałtorytaryzmem.

Inżynierze Cierpisz — gratuluję, jesteście na tropie prawdy, spodziewajcie się więcej ataków, wybrzydzania i prób ośmieszenia.

Strona ukazuje oszustwo katastrofy smoleńskiej. Dzisiaj  rano (3. grudnia)  wyszukiwarka Google pokazywała  3980 haseł zamach.eu,  o godz 17.00  –  920 haseł, a o godz 20.00 — 614 haseł. Tzn w ciągu 12 godzin wycięto ponad 3000 miejsc w internecie. Nie jest to robota jakiego amatora ale działalność służb specjalnych (nie wiadomo, czy służby takie w Polsce są w dalszym ciągu służbami państwowymi). Nie jest jasne co się stało i dlaczego taka akcja jest przeprowadzana. W ostatnim numerze Newsweek opublikowano napastliwy i częściowo kłamliwy artykuł Czas głupców lubSmoleńsk i AIDS, czyli dobre i złe teorie spiskowe – autor Tomasz Stawiszyński. Moją osobę wymieniono tam z nazwiska. Podano tez, ze rzekomo uważa się, że jestem już załatwiony lub podobne. Zanegowanie faktu katastrofy smoleńskiej porównano do faktu negowania zjawiska AIDS. Możliwe, ze wycinka hasła zamach.eu ma związek z wizytą prezydenta  Miedwiediewa w Polsce. Możliwe, że jest to działanie rutynowe tego odnawianego PRL. Możliwe też, że należy spodziewać się czegoś innego. Strona http://zamach.eu/. została rozpowszechniona w świecie dzięki niestrudzonej pracy rożnych forumowiczów, których nie znam. Osobom tym wyrażam podziękowanie za ten ofiarny – typowo polski wysiłek. Wysiłek, ofiarę dla Polski, Polaków i czegoś nieskończenie  ważniejszego.  Christus Rex — Krzysztof Cierpisz 3.12.2010

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Hipoteza fałszywych radiolatarni Konrada „In”

STRONA KONRADA „IN” PRZENIESIONA NA JEGO BLOG

Tam znajdziesz m.in. Hipotezę fałszywych nadajników NDB

Dziękujemy Konradowi „In” za zaufanie dla naszego bloga w czasach raczkowania, bardzo cieszę się, że się usamodzielnił i będzie miał lepsze warunki pracy. Dziekuję mu również za wyważone, mądre  wpisy w dyskusjach politycznych. Mam nadzieję i obietnicę korzystać z dalszych kamieni milowych z jego badań. Zachęcam osoby chętne do współpracy z Konradem. Powodzenia w twej chwalebnej akcji badawczej, Konradzie! — Piotr Bein

…………………………..

Wpisał In 24.5.2010

Z kilku ważnych powodów, postanowiłem przenieśc e-śledztwo związane z hipotezą fałszywych nadajników NDB na specjalny do tego utworzony blog, który znajduje sie pod adresem:

http://ndb2010.wordpress.com/

Moja dotychczasowa obecnośc na tym blogu była związana z faktem, że obserwując ten blog wcześniej widziałem tutaj pełno osób, które były otwarte na prawdę niezależnie od tego jak byla przerażająca. Spodziewałem się tutaj wielu świetnych e-śledczych i się nie zawiodłem. Wielkie podziękowania dla was. Praca nad hipotezą i wyjaśnieniem prawdy o Smoleńsku jest wciąż intensywnie kontynuowana i ma nadzieję, że wielu z was będzie miało ochotę współpracowac na utworzonym specjalnie do tego blogu.

Blog jest przeznaczony tylko dla tematyki Smoleńska 10.04.2010 i został podzielony na następujące analizy. Mam nadzieję, że każdy zainteresowany pomocą znajdzie coś dla siebie.

1. Analiza wypowiedzi śledczych po 19 maja
2. Analiza zniszczeń samolotu
3. Film z strzałami
4. Hipoteza fałszywych nadajników NDB
5. Pola Laska

Jeszcze raz wielkie dzięki, za każdy nawet najmniejszy wkład w walkę o prawdę o Smoleńsku.  pozdrawiam — Konrad “In”

…………………….

Niniejszą stronę utworzyłem celem uściślenia/obalenia hipotezy o fałszywej radiolatarni/ach na podejściu do lądowania prezydenckiego tu154 w Smoleńsku tragicznego 10 IV.  Znajdziesz tu na samym dole informacje o autorze hipotezy, Konradzie „In”, oraz dodawane od góry uaktualnienia nt. tejże hipotezy, od Konrada i od innych osób. Na dole jak zawsze jest forum dyskusyjne na ten temat, z najnowszymi komentarzami na dole forum. Komentarze nie na temat będą usuwane.

W dniu pisania uważam hipotezę Konrada za najbardziej dotąd ambitną. Tłumaczy ona kilka niewyjaśnionych, pozornie sprzecznych informacji z katastrofy. Niech wspólna dyskusja z innymi spacjalistami-gośćmi na grypa666 ulepszy hipotezę, a jeszcze lepiej – obali ją i utwierdzi nas w przekonaniu, że nie było spisku.

Ponadto należałoby opracować hipotezę/y fragmentacji konstrukcji samolotu i ciał, następnie hipotezy, kto mógłyby być sprawcą i na czyje zlecenie. Widzę z forum, że zaczęto pracę we właściwym kierunku i zachęcam tych wśród was, którzy mają odpowiednią ekspertyzę lub wykształcenie, żeby przyłączyli się do tych dociekań lub wszczęli swe własne. Np. ze zdjęć szczątków samolotu nie powinno być problemem wykluczyć ingerencji bomby/pocisku i określić jej typu. Podobnie specjaliści powinni być w stanie ustalić, czy hipoteza zniszczenia przez lądowanie na plecach jest sensowna.

Wspólnymi siłami w dość szybkim czasie będziemy blisko rozwiązania 10 IV, wg mnie tak doniosłej tragedii dla Polaków, jak 11 IX jest globalnie. Jeśli “spiskowe teorie” i paralela do 11 IX są uzasadnione, należałoby spodziewać się eskalacji zła w Polsce/Europie. Wiemy jednak z kampani anty-scypionkowej z ubr., że wspólnie możemy skutecznie przeciwstawić się złu. Wierzący wiedzą ponadto, że Bóg działa przez nas, kiedy staramy się wsłuchać w Jego wolę, walcząc ze złem. Tak nam dopomóż Bóg…

Piotr Bein 7.5.2010

…………………..

Chronologia tutaj: najnowsze artykuły na górze, najnowsze komentarze na dole forum.

………………….

Hipoteza fałszywych nadajników NDB

Aktualizacja 16.5.2010

Konrad “In” 7.5.2010, artykuł specjalnie dla bloga grypa666

Dzięki dla bloga Gajowego Maruchy za poprawki językowe — ale opuściliście linki w tekście i formatowanie.

[Prawa autorskie Konrad “In”. Kopiowanie, reprodukcja i przekaz w celach niekomercyjnych dozwolone tylko w całości i z podaniem autora i pełnego URL na grypa666.]

Na podstawie mojej wiedzy i doświadczenia wiedziałem, że położenie każdego obiektu określa się w podobny sposób jak położenie wybranego punktu w sześcianie, w 3 płaszczyznach wektorowych np. X, Y, Z. W taki sam sposób pracują radary lotniska określające położenia samolotu:

  • X – wysokość
  • Y – odległość od celu
  • Z – “szerokość” tj. położenie względem osi lotniska.

By ocenić lot samolotu, trzeba analizować te 3 płaszczyzny. Fakty, które znamy:

  • W odległości 2 km od lotniska (Y) samolot znajdował się na prawidłowej wysokości 120-130 m (X) i był oddalany od osi pasa lądowania ok. 20 m (Z). Czyli musimy odpowiedzieć na pytanie, dlaczego współrzędna Z była nieprawidłowa.
  • W odległości 1 km od lotniska samolot leciał na wysokości 2-3 m w odległości 10-20 m od osi pasa. W tym przypadku nie zgadzają sie współrzędne :  X – wysokość, Z – położenie względem pasa.

Przy czym współrzędną Z najprawdopodobniej określa się na podstawie sygnałów z nadajnika A (4-6 km od lotniska) i nadajnika B (1 km) od lotniska. Nadajniki A oraz B powinny leżeć w prostej linii na przedłużeniu osi pasa lądowania.

Więc dlaczego X oraz Z się nie zgadzały?

Zaczęły dochodzić kolejne fakty. Przypomniałem sobie wypowiedź świadka katastrofy polskiego Tu154m, rosyjskiego pilota wojskowego – Aleksadra Kormoczika, który twierdził, że był świadkiem lądowania prezydenckiego samolotu. Cytuję ze słuchu na podstawie filmu: minuta 0.12 – 0.22 [6]

…ON ZROZUMIAŁ ŻE TUTAJ NIE MA PASA, A SZUKAŁ GO DOKŁADNIE W TYM MIEJSCU
…WYGLĄDAŁ I OCZEKIWAŁ, ŻE TU JEST PAS
…DLACZEGO ON TU BYŁ, TO NIEPOJĘTE…

Rozpocząłem rozmyślać o nadajnikach NDB. Oba są ustawione idealnie na linii osi lotniska. Są jej przedłużeniem, dzięki czemu samolot ustawia swoje położenie. Samolot leciał lekko z boku osi lotniska. Czy powodem tego były mobilne (fałszywe) latarnie NDB???

Tak jak wspomniałem wcześniej, na forum lotnicy.net przeczytałem, że jednym z elementów naprowadzających, a na lotnisku w Smoleńsku głównym elementem, jest ocena prawidlowej wysokości wzgledem odleglosci do pasa startowego na podstawie sygnału z anten NDB,, które znajduja się 1,1 km oraz 6,1km od pasa startowego lotniska w Smoleńsku.
Sygnał z tej anteny NDB jest pomocą w : określeniu położenia samolotu co do odleglości od pasa startowego, sprawdzenie zalecanego parametru wysokości na scieżce lądowania oraz umożliwia ustawienie samolotu względem osi pasa lotniska. Wg książki podchodzenia do lądowania, samolot musi być nad tą anteną co najmniej 70 m (biorąc pod uwagę, że pilot zdawał sobie sprawę, że antena ta jest poniżej pasa oraz dane techniczne Tu154m, dodał on odpowiednio metry, co w praktyce dawało 100-120 m nad anteną).
Jak zaznaczylem wcześniej, są dwie anteny NDB: 6,1 km przed lądowaniem – wskazanie nadajnika ustawia samolot w linii do osi pasa i ta bliższa (1,1 km), najważniejsza i pomagająca określić prawidłową wysokość lądowania i umiejscowienie przed pasem oraz pozwalająca na podjęcie decyzji co do lądowania lub jego zaniechania.

Teraz popatrzyłem na mapkę i oceniłem. Zobaczyłem, co się stanie jak ta bliższą antenę przeniesie się 1 km dalej na odległość 2 km od pasa. Jak wiemy samolot w odległości 2 km od pasa miał wysokość 100 m. [7] „Jak twierdzi zastępca szefa sztabu rosyjskich sił powietrznych gen. Aleksander Aloszyn, jeszcze 2 km od lotniska Smoleńsk-Siewiernyj i do wysokości 100 metrów samolot prezydencki leciał prawidłowo…” Samolot leciał i będąc nad doliną 2 km od pasa mógł uzyskać sygnał od fałszywej anteny NDB; ok. 100-120 m NAD FAŁSZYWĄ ANTENĄ ZNAJDOWAŁ SIĘ STOK (idealnie jeśli przyjmiemy, że myślał, że znajduje się nad latarnią NDB w odległości 1,1 km od pasa). Rysunek pokazuje, że od tego momentu [pilot] zboczył z prawidłowej trajektorii lotu (zielona linia a czerwona), obniżył gwałtownie wysokość (zeznania wieży), bo bał się, że minie pas. Po przeleceniu 1 km i obniżenia wysokości do kilkunastu metrów nad ziemią, szuka pasa lądowania (wiedział, że normalnie sygnał z anteny znajduję się dokładnie 1 km od pasa), więc przypuszczał, że właśnie jest nad pasem do lądowania;

(zeznania pilota: …ON ZROZUMIAŁ, ŻE TUTAJ NIE MA PASA, A SZUKAŁ GO DOKŁADNIE W TYM MIEJSCU  …WYGLĄDAŁ I OCZEKIWAŁ, ŻE TU JEST PAS  …DLACZEGO ON TU BYŁ, TO NIEPOJĘTE…)

Ale pasa tu nie było.  Był on 1 km od lądowania. Tutaj mapka do oceny. Latarnia NDB znajduje się 1 km od pasa, fałszywa mogła być ok. 2 km od pasa.

Dalej w moich poszukiwaniach znalazłem coś ciekawego: są wersje mobilne anteny NDB.

Non Directional Beacons

With the acquisition in 1998 of Sencea, Fernau broadened its product range to include non directional beacons. After a thorough review and upgrade of the existing design by our engineering team, the system now sits comfortably alongside the rest of our products as the 2060 NDB. The 2060 NDB has been a great success and has allowed us to offer customers some very innovative solutions. For instance, coupled with a DME, it provides an airfield with an immediate capability down to 300 feet, or the mobile DME/NDB can be used to equip any airstrip with almost instant navigation for emergency relief work, military movements, and so forth. The unit can be supplied in fixed, man-portable, or mobile configurations together with an appropriate antenna and, if required, remote control and monitor unit and remote off-air monitor receiver. The 2060 NDB is available in dual and single configurations with output power user-variable up to 100W. Applications of the 2060 NDB are numerous and include land based aviation beacons, ship beacons, oil platform beacons, oil pipeline location beacons, differential GPS data correction beacons, and portable and fixed military variants.

Radiolatarnie niekierunkowe [tłumaczenie Piotr Bein].

Z przejęciem firmy Sencea w 1998 r., firma Fernau poszerzyła swą ofertę produktów o niekierunkowe radiolatarnie. Po dokładnej rewizji i modernizacji istniejącej konstrukcji przez naszych inżynierów, system oferujemy teraz obok pozostałych  produktów, jako 2060 NDB. Jest on wielkim sukcesem i pozwala nam oferować klientom bardzo innowacyjne rozwiązania. Np. łącznie z DME zapewnia on lotnisku natychmiastową zdolność do 300 stóp [ok. 90 m, niejasne jakiego parametru dotyczy – PB], zaś każdy pas startowy można wyposażyć mobilnym systemem DME/NDB w niemal natychmiastową nawigację do prac ratowniczych, ruchu wojsk itd. Urządzenie można dostarczyć w konfiguracji stacjonarnej, przenośnej lub ruchomej z odpowiednią anteną, a w razie potrzeby – z urządzeniem do zdalnego sterowania i monitorowania oraz z odbiornikiem monitorowania off-air [może znaczyć monitorowanie sygnałem skrytym – PB]. 2060 NDB jest dostępny w konfiguracjach pojedynczych i podwójnych o mocy zmiennej do 100 W, wybieralnej przez użytkownika. Liczne zastosowania 2060 NDB obejmują lądowe nadajniki lotnicze, radiolatarnie morskie, nadajniki dla platform wiertniczych i dla lokalizacji rurociągów, nadajniki korekty różnicowych danych GPS oraz przenośne i stacjonarne wersje wojskowe. [koniec tłumaczenia]

Oraz można się przyjrzeć, co jest na wyposażeniu niektórych lotnisk wojskowych.

Zacząłem powoli rozumieć, że niektórzy mogą iść złym tropem, stawia się nacisk na różnicę w wysokości, podczas gdy może tu chodzić o różnicę w pojmowaniu odległości od lotniska. Zbiegło to się z informacjami sugerującymi błąd pilota. Moje wnioski nt. błędu pilota były następujące:

Błąd pilota? Zależy, co nazywasz błędem – jeśli było tak, jak opisałem, to nie ma tu błędu pilota. Podstawowe pytanie, które zadał rosyjski pilot wojskowy i zadawało wielu dziennikarzy: dlaczego w odległości 1,2 km od lotniska pilot szukal pasa startowego bedac przekonanym ze tam jest.

Jeszcze raz przyjrzyj się temu zdjęciu i znajdź punkt połączenia (2 km od lotniska): zielonej (prawidłowej) i czerwonej (rzeczywistej) trajektorii lotu. Teraz ten punkt przesuń 1 km do przodu (tak jak na filmie z szklanej pułapki, który wstawił mizia – w tym przypadku punkt ten mógł być przestawiony 1 km do tylu).

I co zobaczysz? ze gdyby pilot był 1 km bliżej lotniska, to schodził by idealnie do lądowania. Zdjęcie z trajektoriami lotu i odległościami. [koniec cytatu]

Później była konferencja D.Tuska [8] i jego wypowiedz: “Nie zdradzę tajemnicy śledztwa, ale analizując przerwanie pracy niektórych urządzeń TU-154 można by powiedzieć, że katastrofa mogła nastąpić o godzinie 8.41”.

Przypomniały mi się wypowiedzi internautów w Smoleńsku oraz dane elektrowni w Smoleńsku, które publikowała prasa: o awarii linii energetycznej na trasie lądowania samolotów o godz. 08.39.35 w dniu 10.04.2010.

Komisja badająca przyczyny katastrofy dotarła do danych, według których do zerwania liny doszło o godzinie 8.39.” [9]

Dokument smoleńskiej elektrowni zamieszczony w artykule Rzeczpospolitej precyzuje czas awarii linii energetycznej na godz. 08.39.35 [10]

Pojawił się niepokój, co to może oznaczać. W godzinach wieczornych fakty zaczęły się układać w miarę spójna całość. Po nieprzespanej nocy powstała Hipoteza Fałszywych Nadajników NDB

Hipoteza fałszywych nadajników NDB

Analiza faktów – Smoleńsk 10.04.2010

Znane nam fakty to: (dane wg czasu polskiego)

  • Elektrownia zanotowała awarie linii energetycznej o godz. 08g.39m.35s (wypowiedzi internautów z forum Smoleńsk, artykuły polskiej prasy cytujące wypowiedź członka komisji oraz zdjęcie dokumentu z elektrowni w Smoleńsku).
  • Wg świadków samolot rosyjski IL-76 wykonał nieudane lądowanie lecąc odchylony jednym skrzydłem i o mało nie zahaczając innych samolotów.
  • Skrzynka polskiego Tu-154m przestała pracować o godz. 08.41.00 (konferencja D.TUSKA 28.04.2010). [11]

Oznaczałoby to, że linię energetyczną mógł zerwać rosyjski samolot IL-76 o godz.08.39.35. Mniej więcej 1,5 min. później ok. godz 08.41.00 polski samolot rozbił się w pobliżu płyty lotniska.

————————————————————————————-

Co mówią nam te fakty:

  • Samolot polski Tu-154m był spóźniony o 30 min.,  przez co znalazł się w tym samym czasie w pobliżu lotniska w Smoleńsku, co samolot rosyjski IL-76.
  • Oba samoloty mogły mieć te same problemy: W odległości 1,1 km od lotniska znalazły się na wysokości kilku metrów. Czyli oba samoloty musiały zaczynać obniżać lot ok. 2 km od lotniska.
  • Samoloty były od siebie oddalone o 1,5 min lotu, co oznacza ok. 6-7 km (dozwolona – bezpieczna odległość dwóch samolotów na tym samym podejściu do lądowania – pracowałem na radarach).
  • Oba samoloty mogły ścinać drzewa na niskiej wysokości, co tłumaczy sprzeczne doniesienie o uszkodzeniu anteny NDB (1,1 km) oraz drzewa (1,1 km) – przeszkód oddalonych od siebie o wartość większą, niż wynosi rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów. W tym miejscu potrzebna jest dogłębna analiza ścięcia drzew na podstawie trajektorii lotu samolotów. Uszkodzenie anteny mogło też wynikać z działań sabotażowych a informacja o tym z proby ukrycia tego.
  • Samolot rosyjski Il-76 uratował się, a polski Tu-154m rozbił się. Mogło wiązać się to z różnicą w ułożeniu silników pomiędzy rosyjskim IL-76 a polskim TU-154m. Rosyjski samolot miał silniki na skrzydłach, a polski na tyle samolotu. Umiejscowienie silników w tyle samolotu może zmniejszyć szanse na podniesienie samolotu na bezpieczna wysokość oraz mozliwosc manewrów samolotu na malej wysokości.
  • Alarm lotniska zawył 15 min. po katastrofie o godz. 08.56.00. Mogło się to wiązać z dwoma powodami:

– Ktos z jakiegoś powodu podjął decyzje o powstrzymaniu się od wszczęcia alarmu.
– Służby ratownicze lotniska były niekompletne i chciano uniknąć kompromitacji – wszczynania alarmu bez wystarczającej ilości załogi gotowej do wykonania działań ratowniczych. W związku z tym czekano na posiłki z miasta i dopiero po dotarciu ludzi wszczęto alarm. W przypadku hipotezy zamachu istnieje możliwość wcześniejszych decyzji o pozbawieniu służb ratowniczych lotniska należytej załogi.

—————————————————————————

Na podstawie tego można przypuszczać, że:

  • Ustawiono fałszywe nadajniki NDB, które oszukały obu pilotów co do odległości od pasa oraz odchylenia na południe od osi lotniska.
  • Zainstalowano urządzenia służące do fałszywej komunikacji miedzy samolotami oraz wieżą kontroli lotu. Powstała fałszywa wieża kontroli lotu.
  • Jeśli to był zaplanowany zamach, mgła musiała być sztuczna ( informacje o tajemniczym samolocie latającym nad lotniskiem na dwie godziny przed katastrofa).
  • W przypadku zamachu – nie wiedział o tym wcześniej rosyjski rząd (w każdym razie w początkowej fazie): problemy IL-76.
  • Słowa uznania należą się dla rosyjskich internautów i innych ludzi (np. z elektrowni) dzięki którym mamy te informacje (zdjęcia, świadectwa, wykresy).
  • Za zamachem muszą stać służby specjalne, które uciszyły niektóre niewygodne fakty i poinformowały polityków w stosownym czasie.

Scenariusz

Biorąc pod uwagę te fakty można wysnuć następujący scenariusz (godzina według czasu warszawskiego)

06.40 – Tajemniczy samolot rozpoczyna nalot nad lotniskiem, co pokrywa się z narastaniem mgły.

07.15 – Ląduje polski samolot Jak-40

07.30 – Warszawa – start polskiego samolotu prezydenckiego (30 min opóźnienia)

07.35 – Mobilne fałszywe nadajniki zajmują pozycje. Następuje uszkodzenie lub unieszkodliwienie prawdziwych nadajników.

08.20 –  Zakłócenie komunikacji miedzy samolotami a wieżą. Powstaje fałszywa wieża (centrum komunikacji). Istnieje możliwość oraz przypuszczenia zakłócania łączności. Mogło ono przybrać różne formy oraz obejmować różne fazy lotu. Pracownicy kontroli lotu lotniska zeznawali, że pilot polskiego samolotu nie podawał danych. Była też sugestia, że piloci nie znali rosyjskiego (wbrew prawdziwym faktom o pilotach oraz załodze polskiego samolotu) [12]. Dzialania falszywej wiezy kontroli lotu moga wyjasniac zagadke tajemniczych szumow obecnych na zapisach rozmow z czarnych skrzynek Tu-154m. [13]

  • W związku z tym, że potwierdzenia wieży są istotna częścią procedury lądowania, istnieje przypuszczenie, że piloci kierowali się również informacjami fałszywej wieży.
  • Podejrzenie o brak znajomości języka rosyjskiego mogło wynikać z początkowej fazy lotu – zbliżania się do lotniska. Komunikaty do wieży od początku były przekazywane przez osoby podszywające się pod pilotów. Miało to wykluczyć ewentualne podejrzenia pilotów co do zmiany głosu kontrolerów lotu.

08.25  Polskie sluzby otrzynuja informacje o mgle obecnej w rejonie Smolenska. Wykazuja sie biernoscia. Nie przekazuja tej informacji na poklada samolotu. Pilot Tu-154m nie ma zadnych informacji o warunkach panujacych na lotnisku w Smolensku. Opiera sie na informacji z godz.07.20, ze pogoda w poblizu lotniska w Smolensku jest dobra. [14]

08.30 – Samolot polski Tu-154m dociera w okolice lotniska w Smoleńsku. Otrzymuje falszywa informacje o pogodzie panujacej w poblizu Smolenska. Jednocześnie rosyjski Il-76 znajduje się nad lotniskiem. Relacje świadków wskazują, że jeden lub oba samoloty krążą nad lotniskiem. Może to oznaczać, że:

  • Fałszywa wieża kontroli lotu decyduje, że samolot rosyjski będzie pierwszy podchodził do lądowania; samolot polski wykonuje ewentualnie dodatkowe kólka i kieruje się za samolotem rosyjskim na sciezke podchodzenia do lądowania (10 km od lotniska).
  • IL-76 krążył nad lotniskiem. Polski Tu-154m nadlatuje nad lotnisko w momencie, gdy IL-76 znajduje się w drodze na scieżkę do lądowania (10 km od lotniska). “Wieża kontroli” nakazuje podążać za samolotem IL-76. Bezpieczny odstęp w takich warunkach wynosi ok. 6-10 km co w przeliczeniu na czas daje ok. 1,5 – 2 min. To pokrywa się z różnicą pomiędzy czasem awarii linii energetycznej, a czasem zatrzymania czarnej skrzynki polskiego TU-154m.

08.35.00  Polski pilot samolotu Tu-154m otrzymuje polecenie od falszywej wiezy kontroli lotu skierowania sie na wschodnia sciezke podchodzenia do ladowania. [15] Jest to wbrew logice, zasada o zapewnieniu optymalnych warunkow bezpiecznego ladowania. Samolot podchodzi do ladowania z wiatrem po stronie z niebezpiecznym uksztaltowaniem terenu i wieloma przeszkodami terenowymi.  Decyzja ta jest motywowane faktem, ze :

  • Umieszczenie falszywych nadajnikow w odleglosci 2,1km oraz 7km jest mozliwe tylko po stronie wschodniej. Po stronie zachodniej jest otwarty teren, ktory uniemozliwia ukrycie falszywych nadajnikow. [16]
  • Uksztaltowania terenu po stronie wschodniej praktycznie uniemozliwia pilotowi uratowanie samolotu w przypadku zmylenia przez falszywy nadajnik NDB. Pilot Tu-154m na odcinku kilkuset metrow wzniosl sie ponad 20m, lecz uksztaltowanie terenu powodowalo ze ciagle znajdowal sie 4-8m nad ziemia. „ziemia go gonila”. Wg wstępnych analiz,  ukształtowanie terenu i ułożenie silnika  uniemożliwiły uratowanie się. Po stronie zachodniej uksztaltowanie terenu oraz brak przeszkód terenowych umożliwiło by pilotowi w krótkim czasie na wyprowadzenie samolotu na bezpieczną wysokość lub ewentualne lądowanie na polu znajdującym się przed lotniskiem od zachodniej strony.

Dane meterologiczne wskazywały, że w godzinach katastrofy wiatr był:

Południowo-wschodni (SE), prędkość 10m/s.

08.37.30 – Rosyjski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania (10 km od lotniska).

W związku z informacja o dziwnym kącie lotu polskiego samolotu. (podchodził do lądowania niezgodnie z osią lotniska oraz ułożeniem nadajników NDB) oraz ułożeniem przeszkód w ostatnim fazie lotu (ok. 1,3 km od lotniska) istnieje prawdopodobieństwo, ze samolot rosyjski mógł lecieć inną trajektorią lotu oraz być zmylonym tylko przez jeden fałszywy nadajnik NDB. Fakt ten mógł zaważyć o odmiennych losach obu samolotów. Dwie dostępne opcje to:

  • Operatorzy fałszywych nadajników mogli nie być pewni, który samolot leci pierwszy. Zdążają załączyć drugi fałszywy nadajnik (2,1 km od pasa), pierwszy fałszywy nadajnik (7,1 km od pasa) nie działa. Dalszy fałszywy nadajnik (7,1 km) jest ustawiony ok. 400-600 m na lewo (południe) od osi pasa i prawdziwego nadajnika.
  • Oba samoloty zostały zmylone przez dwa fałszywe nadajniki. Odmienne losy danych samolotów mogą się wiązać z różnym umiejscowieniem silników w obu samolotach.

08.38.28 – Rosyjski samolot mija fałszywy nadajnik NDB (7,1 km), zaczyna się kierowac sygnalem na falszywy nadajnik NDB w odleglosci 2,1 km od pasa i 100-150 m na południe od osi lotniska.

lub

08.38.30 – Rosyjski samolot mija prawdziwy nadajnik NDB w odległości 6,1 km, zaczyna się kierować sygnałem na fałszywy nadajnik NDB w odległości 2,1 km od pasa i 100-150 m na południe od osi pasa lotniska.

Wstepne nieoficjalne analizy potwierdzaja ze oba samoloty lecialy z odchyleniem od osi pasa co sugeruje uzycie obu nadajnikow NDB dla zmylenia obu samolotow.

08.39.04 – Polski samolot rozpoczyna podchodzenie do lądowania. Jest w odległości 10 km od pasa. Otrzymuje sygnał od fałszywego nadajnika NDB (ustawionego 7,1 km od płyty lotniska i odchylonego od osi lotniska ok. 400-600 m). Pilot zaczyna sie kierować na sygnał fałszywego nadajnika. Prędkość opadania 3 m/s.

08.39.22 – W odległości 2,1 km od lotniska wskaźnik odbiornika NDB rosyjskiego samolotu sugeruje znajdowanie się nad nadajnikiem NDB (1,1 km) i pilot po potwierdzeniu wysokości zwiększa obniżanie lotu w celu wylądowania.

08.39.33 – Samolot rosyjski IL-76 możliwe, że uszkadza nadajnik NDB (1,1 km – nie stanowi to problemu, gdyż nadajnik nie działa). Druga opcja, że informacja o uszkodzeniu jest próbą ukrycia sabotażowego uszkodzenia nadajnika NDB (1,1 km).

08.39.35 – Samolot rosyjski IL-76 zahacza o linie energetyczną w odległości 1 km od lotniska i ją zrywa (dokument elektrowni o zerwaniu linii).

08.39.35-45 – Samolot rosyjski manewruje, aby uniknąć zderzenia z drzewami. Możliwe, że ścina fragmenty któregoś drzewa (potrzebna dogłębna analiza uszkodzeń drzew w pobliżu lotniska).

08.39.41 – W odległości 7,1 km od lotniska i odchyleniu od pasa ok. 400-600 m polski pilot Tu-154m otrzymuje wskazania odbiornika NDB, że znajduje się nad nadajnikiem (czerwona lampka oraz przestawienie wskaźnika). Potwierdza wysokość ok. 300 m, zaczyna się kierować na drugi fałszywy nadajnik NDB (2,1 km od lotniska i odchyleniu ok.100-150 m od osi pasa).

08.39.50  – Z tym samym nachyleniem na jedno skrzydło rosyjski IL-76 o mały włos nie zahacza o jeden ze stojących samolotów, po czym zgodnie z zaleceniami wieży  pospiesznie się oddala.

08.39.55 – Kontrolerzy lotniska są w szoku, nie rozumieją niczego po tym, co zrobi rosyjski samolot i kolejny raz proponują stanowczo polskiemu pilotowi wybranie innego lotniska, być może informują go o problemach rosyjskiego pilota. Głos podstawionego polskiego pilota stwierdza po raz kolejny, że zrobi jedną próbę lądowania.

08.40.42 – Wskaźnik odbiornika sygnału NDB wskazuje, że polski pilot Tu154m znajduje się nad nadajnikiem NDB. W rzeczywistości znajduje się w odległości 2,1 km od lotniska, ale wydaje mu się, ze znajduje się tylko 1,1 km od lotniska. Potwierdza wysokość 100-120 m (dobra) i po potwierdzeniu jej przez fałszywą wieżę kontroli lotu decyduje się rozpocząć ostateczną fazą lądowania. Zwiększa prędkość opadania z 3m/s na 6-8m/s. Jest to prędkość dopuszczalna, zważywszy na dane lotniska oraz parametry Tu-154m. Włącza się alarm TAWS, ale pilot myśląc, że alarm ostrzega przed płytą lotniska, ignoruje sygnał.

08.40.49 – Prawdziwi kontrolerzy lotu w odległości 1,6 km od lotniska ostrzegają pilota, że obniża lot nie w tym miejscu, co trzeba. Lecz pilot pomimo, że znajduje się na wysokości 100 m nad dnem wąwozu i 70 m nad przyszłym prawdziwym (zakłóconym) nadajnikiem NDB, nie słyszy ostrzeżenia prawdziwej wieży. Następuje kolejne sfałszowanie komunikatów.

08.40.50 – Pilot Tu-154m w odległości 1,5 km od pasa oraz na wysokości 285 m npm zaczyna orientowac sie co sie dzieje. Podciaga gwaltownie drazek steru. Samolot zmniejsza prędkość opadania. Pilot próbuje zmienic predkosc pionowa z opadania na wznoszenie. Byc moze uruchamia przycisk „uchod” (po polsku „uciekaj” ang. TOGA Switch), który uruchamia alarmowe wznoszenie przy nieudanym podejściu do lądowania.

08.40.53 – Polski samolot znajduje się w odległości 1.3 km od lotniska i ok. 60 m od osi pasa na wysokości 8 m, pilot czeka na wznoszenia samolotu. Juz wie, ze znalazl sie nie w tym miejscu co sie spodziewał (zeznania świadka, rosyjskiego pilota) i zaczyna kosić pierwsze drzewa. Ulozenie silników na tyle samolotu powoduje, ze ten manewr jest trudniejszy niz w przypadku innych samolotów.

08.40.56 – Odległość od lotniska 1,05 km. Po dwóch sekundach prostego lotu polski pilot podnosi maszynę i zaczyna się wznosić; niestety, ukształtowanie terenu i ciężkość maszyny powoduje, że pomimo iż wzniósł maszyną na 20 m, to ciągle znajduje się 4 m nad ziemią, gdzie na wysokości nadajnika NDB i odchyleniu od osi lotniska wciąż kosi drzewa. Istnieją dwie sprzeczne informacje o uszkodzeniu drzew oraz nadajnika NDB w odległości przekraczającej rozpiętość skrzydeł któregoś z samolotów. Możliwość próby ukrycia uszkodzenia nadajnika w wyniku sabotażu.

08.40.59 – W odległości ok. 800 m od płyty lotniska polski samolot Tu-154m uderza w dużą brzozą, tracąc dużą część lewego skrzydła i pilot traci kontrolę nad samolotem.

08.41.00 – Polski pilot Tu-154m próbuje ratować samolot, przechylając się na jedno z skrzydeł (potrzebna szczegółowa analiza uszkodzenia drzew – możliwe są uszkodzenia spowodowane przez dwa samoloty, polskiego Tu-154m oraz rosyjskiego IL-76).

08.41.04-08 – Samolot roztrzaskuje się 500-300 m od lotniska i 150 m na południe od jego osi. Nastepuje detonacja ladunku termobarycznego, ktory ma zwiekszyc pradopodobienstwo smierci wszystkich ofiar. Czarna skrzynka samolotu przestaje pracowac o godz. 08.41.06

W związku z tym, że to mógł być zamach, dla pewności zostały użyte dodatkowe środki, które dały pewność, że wszyscy zginą:

  • gaz (info z 28.4.2010: „Sekcje przeprowadzono, by ustalić przyczynę zgonu ofiar katastrofy. Wyniki mogą pozwolić wykluczyć, że np. pasażerowie Tupolewa oraz załoga zostali otruci w trakcie lotu lub zostali poddani działaniu różnych substancji, np. gazu. Temu mają służyć badania toksykologiczne.”) [17].
  • niewykrywalny ładunek wybuchowy.

Wszelkie poszlaki (zdjecia szczatkow samolotu i ofiar oraz zeznania swiadkow o slabym wybuchu i dziwnym zapachu) wskazuja na uzycie bomby paliwowo-powietrznej, zwanej takze ladunkiem termobarycznym.

08.41.10 – Rosyjscy kontrolerzy lotu są w szoku. Wiedzą, że to nie przypadek. Praktycznie nie jest możliwe, żeby dwaj piloci popełnili ten sam błąd. Zaczynają się bać o swoje życie. Nie wszczynają alarmu. Nie wiedzą, co robić.

08.42.00 – Przygotowany w pobliżu specjalny oddział służb specjalnych upewnia się,  że wszyscy nie żyją i rozpoczyna zabezpieczanie miejsca katastrofy. Nie wszczyna alarmu. Możliwa jest opcja braku wystarczających służb (m.in. strażaków) w czasie katastrofy. Dowódca straży pożarnej, obawiając się kompromitacji, ściąga z miasta zapasową załogę straży i dopiero wtedy wszczyna alarm. Stad 14 minut różnicy pomiędzy domniemana godzina katastrofy (08.42) a zawyciem syren alarmowych.(08:56). W przypadku zamachów zdarza się czasami, że miejscowe służby ratownicze wysyłane są przed katastrofą w inne miejsce.

08.55.00 – “Kola” pojawia się na miejscu katastrofy, nakręca pierwszy “film ze strzałami”.

08.56.00 – Po stwierdzeniu, że teren jest zabezpieczony, nakazane jest rozpoczęcie akcji ratowniczej, wszczynany alarm lotniska

08.59.00 – Straż pożarna dociera na miejsce katastrofy.

09.01.00 – Rosyjski człowiek pojawia się na miejscu katastrofy i robi tzw.”trzeci film”, który tak naprawdę jest drugim. Widzi początek akcji gaśniczej. Strażacy czekają na wodę.

09.02.00 – Po długich minutach oraz problemach związanych ze zmyleniem służb , montażyście TVP, S. Wiśniewskiemu udaje się dotrzeć na miejsce od przeciwnej strony niż “Kola”. Polak widzi już akcje gaśniczą oraz w koncowej fazie filmu widzi rosjanina krecacego „drugi film”

Wykaz źródeł
1. http://www.tvn24.pl/popup_flash.html
2. http://www.youtube.com/watch?v=HKsoBxXKE70&feature=related
3. http://news.bbc.co.uk/1/hi/8612825.stm
4. http://blogmedia24.pl/node/27894
5. http://www.youtube.com/watch?v=uIYdmW6dq7E&feature=player_embedded
6.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88723,7787242,Najnowsza_symulacja_katastrofy.html)
7. http://www.tvn24.pl/-1,1653436,0,1,kilometr-przed-pasem–byli-50-metrow-za-nisko,wiadomosc.html
8. http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/tusk-o-katastrofie-pod-smolenskiem–to-mogla-byc-8-41—,57468,1
9.http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7805187,Czy_Tu_154_rozbil_sie_10_minut_wczesniej__Prokuratura_.html
10. http://www.rp.pl/galeria/459542,10,466823.html
11. http://www.tvn24.pl/12690,1654040,0,1,godz-841-czy-wtedy-doszlo-do-katastrofy,wiadomosc.html
12. http://www.lifenews.ru/news/20288

13. http://www.fakt.pl/Dwie-czarne-skrzynki-rozszyfrowane-trzecia-do-rekonstrukcji,artykuly,69733,1.html

14. http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/prasakrajowa/?id=159314

15. http://smolensk-2010.pl/2010-05-03-dlaczego-tu-154-ladowal-od-wschodu.html

16. http://www.wikimapia.org/#lat=54.8249202&lon=31.9594002&z=13&l=0&m=b

17. http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-sekcja-zwlok-lecha-kaczynskiego-odbyla-sie-jeszcze-w,nId,274930

………………………….

Pamietam doskonale ten sobotni poranek

Konrad “In” 7.5.2010, artykuł specjalnie dla bloga grypa666, aktualizacja 13.5.2010

[Prawa autorskie Konrad “In”. Kopiowanie, reprodukcja i przekaz w celach niekomercyjnych dozwolone tylko w całości i z podaniem autora i pełnego URL na grypa666.]

Smolensk – Warszawa – Londyn 10.04.2010

Pamietam doskonale ten sobotni poranek. Wstalem wyjatkowo wczesnie. Wlaczylem program informacyjny BBC News. Po 5 minutach na pasku ekranu pokazala sie pierwsza informacja o katastrofie. Byla krotka oraz lakoniczna. “Samolot Tu-154m z prezydentem Polski na pokladzie rozbil sie w okolicach Smolenska. Trwa akcja ratunkowa”. Kazda nowa minuta przynosila nowe fakty. Liczba ofiar zmianiala sie z minuty na minute az pokazalo sie oficjalne oswiadczenie:

“ Samolot Lecha Kaczynskiego Tu154 rozbil sie na lotnisku w Smolensku. Nikt nie przezyl katastrofy- powiedzial gubernator obwodu smolenskiego.”

Zadzwonilem do siostry w Polsce, ona jeszcze nie wiedziala o tym oswiadczeniu gubernatora. W sluchwace slychac bylo w oddali glos spikera, po chwili uslyszalem slowa mojej siostry – „wlasnie o tym mowia, nikt nie przezyl…” Zalegla cisza, powiedzialem, ze zadzwonie pozniej.

Ogarnal mnie smutek, choc nie bylem zwolennikiem PiS oraz prezydenta to ogrom i okolicznosci tragedii wsztrzasnely mna. Caly weekend spedzilem na ogladaniu informacji z miejsca katastrofy. Bylem w szoku. Potem zaczela sie zaloba narodowa, do ktorej sie przylaczylem (zrezygnowalem z kilku spraw, ktore zazwyczaj robilem).W miedzyczasie ogladalem prezentacje na portalach internetowych oraz filmiki na youtube przedstawiajace ofiary katastrofy1. Nie tylko te znane postacie, ale takze filmiki o tym kim byla zaloga Tu-154m. Miedzy innymi filmik o Natalii Januszko. Film, ktory obejrzalo 1,133,684 osob (dane z dnia 05.05.2010) [2]. Piekne filmy zrobione przez przyjaciol tych ktorzy zgineli – przedstawiajace osoby z pasja oraz marzeniami, ktore zostaly zakonczone 10.04.2010 w Smolensku.

Pod koniec zaloby zaczely sie w mojej glowie pytania. Jak to moglo sie stac? Dlaczego oni zgineli? Te pytania zawsze sie pojawiaja gdy smierc zabiera w sposob nagly. Pieknie oraz madrze wyraza to jezyk – angielski oraz polski. W informacjach z katastrofy w jezyku angielskim pojawiaja sie slowa [3]:

– President Lech Kaczynski and scores of other senior Polish figures have been killed in a plane crash in Russia.

– Russian officials said 97 people were killed in the crash, including eight crew.

Slowo killed oznacza nagla-niespodziewana smierc, ktora jest przeciwienstwem slowa died — umierania w sposob bardziej swiadomy.

W jezyku polskim uzywamy slowa “zgineli” zamiast “umarli” co pokazuje rowniez roznice w odejsciu z tego swiat. Zwykle slowa a potrafia przekazac co naprawde sie stalo.

Pytania te choc nie przeszkadzaly mi w normalnym zyciu wciaz nie opuszczaly moich mysli. Zaczalem sobie przypominac sentencje z wielu ksiazek, opowiadan oraz filmow mowiace ze tylko zywi moga rozwiazac zagadke smierci oraz przekazac ja dalej. Wciaz mialem przed oczami zdjecia usmiechnietych osob, ktorych marzenia oraz zycie zostaly zakonczone w sposob gwaltowny.

Przeblyski – Droga do Hipotezy

Zaloba minela, a pamiec o ofiarach wciaz pozostawala w moim sercu i umysle. Rozpoczelem poszukiwania na specjalistycznych – lotniczych oraz mniej specjalistycznych stronach w poszukiwaniu dodatkowych informacji. Nie mialem zadnego wyjasnienia, ani hipotezy. Czytalem uwaznie zwracajac uwage na istotne informacje. Te umiejetnosc selekcji informacji oraz zapamietywania nabylem w czasie studiow socjologicznych. Natknalem sie na male przypuszczenie o falszywych nadajnikach NDB4. Nie wiem dlaczego, ale zapamietalem ta informacje, szukalem dalej.

Na jednym z portali zajmujacych sie tematyka spoleczna natknalem sie na wypowiedz jednej z osob, ktora zamiescila fragment filmu “Szklana Pulapka II” do refleksji [5]. Fragment ten przedstawial katastrofe samolotu w wyniku falszywego przesuniecia danych co do wysokosci samolotu. Odezwaly sie moje wspomnienia z wojska. Sluzylem w radiolokacji. Obslugiwalem radar lotniczy kontrolujacy duza czesc polskiej przestrzeni powietrznej.

Jedna z umiejetnosci, za ktore bylem bardzo ceniony byl pokaz prowadzenia samolotow w warunkach pracy bojowej. Chodzilo mniej wiecej o to, ze za pomoca sluchawek z mikrofonem musialem podawac rzeczywiste i uaktualniane wspolrzedne 5-15 samolotow wojskowych. Do wspolrzednych tych nalezaly: kod samolotu, polozenie oraz predkosc. Kazdy z tych samolotow nalezalo miec w pamieci, aby zachowywac wlasciwa kolejnosc podawania (potrzebne przy aktualizacji). Tak wiec ocena wspolrzednych wektorowych samolotu zapadla mi gleboko w pamieci.

Dlatego wiele rzeczy mi sie nie zgadzalo w tym podejsciu do ladowania. Niestety nie mialem pojecia o nadajniku NDB dlatego musialem sie nauczyc o nim i skorzystac z wypowiedzi specjalistow. Reszta jest oceną i analizą, którą mogę przeprowadzić na podstawie moich umiejętności z wojska jak i podstawowych matematycznych,  dotyczących oceny położenia punktu (obiektu) w przestrzeni 3D (trójwektorowej).

Komentarzy 136 to “10 IV – Hipotezy, materiały, zdjęcia”

  1. in said

    W zwiazku z tym, ze wielu interesuje kto moglby to zrobic a zarazem bylo tez pytanie o strone finansowa ewentualnego zamachu to wklejam kopie mojej korospondencji do jeden z osob.

    Od razu

    Tak jak napisalem do Ciebie, teraz naistotniejsze jest co sie stalo i jak sie stalo. Pogon za sprawcami to strata czasu i energii i mozna sie pomylic a naprawiajac blad mozna przeoczyc i odrzucic wazne informacje wiec jeszcze raz apeluje:

    Odkryjmy co sie stalo w Smolensku a ewentualny sprawca sam wyjdzie z mgly i sie przedstawi.

    Ale jesli chodzi o moje wstepne powtarzam – wstepne przypuszczenia to sprawa mogla sie miec tak jak z spolka handlowa: ktos pomysl, ktos pieniadza ktos wykonanie, a ktos ochrone…

    1. Polskie Stare sluzby SB – wykonawca i zleceniodawca

    – obawa o utrate wplywow- ryzyko dekomunizacji. Teczki agentow, IPN, B.Komorowksi agentem??? teczka u Kurtyki i L. Kaczynskiego

    cel: Prezes IPN, Prezydent

    2. Rosyjskie stare KGB- logistyka, zabezpieczenie

    – na prosbe przyjaciol z Polski, mozliwosc odzyskania wplywow w Polsce.

    3. Swiatowe Lobby finansowe- sponsorowanie akcjii

    – Prezes NBP zrezygnowal z korzystania przez Polske linii kredytowej zabezpieczajacej walute przed atakami. po przetrzymaniu atakow na polska walute zloty stal sie atrakcyjny. Koszt obslugi linii kredytowej ok. 180 mln plus odsetki. Placisz za pieniadze ktore znajduje sie w MFZ a ktore nie wykorzystujesz. to taki szantarz. nie wezniesz linii kredytowej to atakujemy walute. Taka linie kredytowa ma wiele krajow, Wedlug niektorych bankierzy bardzo obawiali sie ze sladem Polski podaza inne kraje. policz np. niech 5 krajow zrezygnuje z linii kredytowej (pieniadze sa u mnie ale ty placisz za moja gotowosc ich pozyczenia) to straciliby ok 700mln rocznie moze wiecej, takie pieniadze po ulicy nie chodza. niech ten zamach ktorego hipoteze badamy kosztowal nawet 100mln (lapowki, sprzet) to i tak zysk ewentualncych sprawcow przekracza wydatki. Skrzypek byl tez przeciwny szybkimu wprowadzeniu Euro.

    http://news.money.pl/artykul/financial;times;publikuje;artykul;slawomira;skrzypka,141,0,609165.html

    Po zamachu i smierci Prezesa NBP Slawomira Szkrzypka Polska odnowila linia kredytowa.

    http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,7847439,NBP_zgodzi_sie_na_przedluzenie_linii_kredytowej_z.html

    http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;szuka;poparcia;nbp;w;sprawie;linii;kredytowej,182,0,617142.html

    Czyli podsumowujac hipotetycznych sprawcow:
    1. Zamach sponsorowany przez swiatowe lobby finansowe, ktore dolaczyly sie i sfinansowaly pomysl „polakow” przepraszam pseudopolakow.
    2. Wykonawcy- polacy-pseudopolacy
    3. logistyka, i zabezpieczenie KGB/GRU nie wszyscy

    Teraz byc moze jest jeden z najwazniejszych momentow w historii Polski albo powrocimy defintywnie w strefo wplywow mafii z wschodu albo sie raz na zawsze wyzwolimy.

    A teraz ciekawostki:

    podobno Obama na pytanie dlaczego nie pomaga wiecej krajom europy srodkowej stwierdzil ze nie bedzie wspieral mafii ktora moze wywolac III wojne swiatowa. ????

    A teraz prawdziwe potwierdzone:????

    mozliwe ze ktos zna osobe ktora pracuje na wysokim stanowisku w jednym zachodnich bankow. pracuje w departamencie ds. swiatowych podejrzanych transakcji finansowych, czesc akcji tego banku ma rzad jednego z krajow i nie chce byc uwiklany w jakas afere.

    gdy ta osoba poznala kogos z Polski po jakims czasie mi poiwedzial. w polsce rzadzi mafia starych sluzb, tylko tyle lub az tyle. Czy to prawda???

    ——————————————————————————

    Wypowiedz jednej z osob tego forum.
    (https://grypa666.wordpress.com/10-iv-polityczne/)

    Pan redaktor Pospieszalski, podczas wywiadu z nim w programie pierwszym państwowej telewizji, powiedział nieopatrznie, podczas trwającej żałoby narodowej, że pan Bronisław Komorowski, marszałek Sejmu, wysłał już w sobotę do Pałacu Prezydenckiego swojego człowieka, żeby ten poszukał w Pałacu raportu z rozwiązania Wojskowych Służb Informacyjnych(???). Chodzi o tzw. zbiór zastrzeżony, który pan prezydent- jako głowa państwa, posiadał u siebie w Pałacu. Powiedział jeszcze, że, także w Instytucie Pamięci Narodowej zaczęły się pierwsze ruchy po śmierci prezesa Kurtyki. Każda pora ma swój czas.

    Wygląda na to, że dla przyszłego prezydenta, a obecnie pełniącego zaszczytne stanowisko głowy państwa po śmierci pana Lecha Kcyńskiego najważniejsze jest, żeby jak najszybciej dotrzeć do zbioru zastrzeżonego po likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych i do materiałów Instytutu Pamięci Narodowej. Bo kto panuje nad przeszłością, popanuje sobie nad teraźniejszością- ale chodzi przede wszystkim o przyszłość.

    W zbiorze zastrzeżonym jest około 600 nazwisk pracujących aktualnie agentów. Pracują w mediach, w spółkach skarbu państwa, w bankach i wielu newralgicznych punktach naszego życia społeczno politycznego. Każdy by chciał mieć ten zbiór zastrzeżony.. Każda pora ma swój czas.

    Przypomnę państwu kilka faktów z okresu początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy tworzono w Polsce Urząd Ochrony Państwa, następcę Służby Bezpieczeństwa, która z kolei była następczynią Urzędu Bezpieczeństwa, utworzonego w latach” wyzwolenia”, a ten z kolei oparty był na agentach Naczielnego Komitetu Wnutriennych Dieł.(NKWD) Twórcy Urzędu Bezpieczeństwa mieli też w rękach zasoby agentów Gestapo. Zawsze twierdziłem, że lustrację w Polsce należy zacząć od ujawnienia agentów Gestapo i NKWD.. A reszta dopiero potem.. Służby należało tworzyć od zera, likwidując zupełnie te, które były. Każda pora ma swój czas.
    Pan Jan Maria Rokita, w książce „Alfabet Rokity”, wydanej w 2004 roku panu Michałowi Karnowskiemu I Piotrowi Zarembie, na stronie 97 powiedział:”

    „Zacząłem coraz wyraźniej zauważać, że coś dzieje się nie tak. Otrzymałem informacje, że z MSW są wynoszone i palone akta. Dotarłem do premiera, co dla zwykłego posła OKP nie było łatwe, ale Mazowiecki dał mi radę absurdalną: żebym poinformował o tym Kiszczaka, tego samego, który na palenie akt co najmniej zezwalał”(!!!)

    No cóż… Każda pora ma swój czas

    ODKRYJMY CO SIE STALO W SMOLENSKU A EWENTUALNY SPRAWCA SAM WYJDZIE Z MGLY.
    ========================
    od pb: popieram ostatnie zdanie = mozliwych wariantow politycznych jest chyba wiecej niz technicznych

  2. in said

    http://en.wikipedia.org/wiki/1996_Croatia_USAF_CT-43_crash

    Wypadek amerykanskiego polityka, ktory podobno sie narazil komus. Przyczyna: zly lot w oparciu o nadajniki NDB

    Samolot rzadowy USA rozbil sie dokladnie 300m (podobnie jak Smolensk) po minieciu nadajnika NDB oraz lecial z przesunieciem w lewo od pasa.

    http://dangerouslogic.com/ron_brown.html

    Do przejrzenia.

  3. in said

    http://www.fakt.pl/Dwie-czarne-skrzynki-rozszyfrowane-trzecia-do-rekonstrukcji,artykuly,69733,1.html

    „…trzecia, rejestrująca rozmowy, zawiera wiele szumów i wymaga rekonstrukcji – poinformowała Międzyrządowa Komisja Lotnicza, cytowana przez agencję RIA Novosti.

    „Informacja mówiona jest w dużej mierze zakłócona szumami i jest w niej duża liczba miejsc, które wymagają rekonstrukcji.”

    http://jan.cwiecek.salon24.pl/177877,dlaczego-nagranie-z-czarnych-skrzynek-jest-zaszumione

    Wklejam te linki gdyz pokrywa sie to wstepnie z wczorajsza telefonicznie uzyskana analiza mozlwosci technicznych utworzenia falszywej wiezy lotow.

    Jedna z kilku opcji i wariantow jest przesuniecie czestotliwosci lacznosci o 1-6 kHZ w dol lub gore przy jednoczesnym zaklocaniu wlasciwej czestotliwosci. Wiecej po otrzymaniu referatu na ten temat.

    Jest to jedna z opcji utworzenia falszywej wiezy kontroli lotu ale to opcja najprawdopodobniej wyjasnie zaszumienia czarnych skrzynek wiec postanowilem sie jej blizej przyjrzec. Bede oczekiwal ekspertyz w tym temacie gdyz uwazam ze moze byc on jednym z dowodow na ewentualne utworzenie falszywej wiezy kontroli lotow.

  4. Magda said

    @In
    W związku z teorią “fałszywych latarni” chciałabym spytać:
    1.z tego,co słyszałam pilot, przed lotem ,wczytuje sobie trasę,robi to na podstawie map
    a.czy rozkład radiolatarni jest oznaczony na mapach?
    b.czy pilot wyznacza tylko jeden wariant trasy (jak wiemy podejście do lądowania na Siewiernym może odbywać się od dwóch stron,przy czym radiolatarnie nie są umieszczone po obydwu stronach na tej samej odległości),czy jest możliwe wyznaczenie podejścia od dwu stron?
    2.ktoś mówił,że podejście powinno się odbywać “pod wiatr”
    a.czy w tym przypadku pilot lądował z wiatrem,czy pod wiatr?

    od mg: powtórka wpisu https://grypa666.wordpress.com/2010/05/09/czy-zawiodly-stery/#comment-58399

  5. in said

    @In
    W związku z teorią “fałszywych latarni” chciałabym spytać:
    1.z tego,co słyszałam pilot, przed lotem ,wczytuje sobie trasę,robi to na podstawie map
    a.czy rozkład radiolatarni jest oznaczony na mapach?
    b.czy pilot wyznacza tylko jeden wariant trasy (jak wiemy podejście do lądowania na Siewiernym może odbywać się od dwóch stron,przy czym radiolatarnie nie są umieszczone po obydwu stronach na tej samej odległości),czy jest możliwe wyznaczenie podejścia od dwu stron?
    2.ktoś mówił,że podejście powinno się odbywać “pod wiatr”
    a.czy w tym przypadku pilot lądował z wiatrem,czy pod wiatr?

    Odpowiedz

    in powiedział/a
    9 Maj 2010 @ 1:08 pm

    od 54sekudny do konca

    widzisz notatniki na zaczepach przed pilotami. tam jest caly wykres lotu.
    – odleglosci nadajnikow
    – zalecane wysokosci
    – obliczenia pilotow co do kata

    Na jednym z zdjec byla mapa nadajnikow ( z zaznaczonymi odleglosciami od pasa i wysokosciami), ktora piloci umieszczaja przed soba.

    —————–

    Tak sa dwie strony ladowania, nie wiem dlaczego byla ta, ale ustawienie tamtych nadajnikow jest inne i nie pokrywa sie z zmyleniem.(obliczalem to odpada)

    nie wiem czy ladowal pod wiatr czy z wiatrem. ale ma to raczej znacznie przy ladowaniu na poduszce powitrznej czyli jest to komfort i bezpieczenstwo. w tym przypadku nie ma chyba z takiego znaczenia.

    Odpowiedz

    Andre powiedział/a
    9 Maj 2010 @ 2:14 pm
    @@ In

    LĄDOWALI Z WIATREM !!!!!!!!!!!!!!!!

    ANALIZA TEGO FAKTU DOKONANA ZOSTAŁA PRZEZ PRZEZ JEDNEGO Z ROZMÓWCÓW RADIA MARYJA NA PODSTAWIE DONIESIEŃ O KIERUNKU WIATRU W PORÓWNANIU Z UŁOŻENIEM PASA STARTOWEGO.

    ZAPAMIĘTAŁEM TO ZNAM Z KSIĄŻEK BELETRYSTYCZNYCH ( z młodości) -ZE POWINNO SIĘ LĄDOWAĆ POD WIATR.

    Andre powiedział/a
    9 Maj 2010 @ 2:28 pm
    Zastanawia mnie jak lądowali polscy dziennikarze( wiśniewski ) oraz ten rosyjski samolot – z wiatrem czy pod wiatr

    in powiedział/a
    9 Maj 2010 @ 2:36 pm
    Tak ladowali z wiatrem: Winds SE 10.8 km/h
    ale tu widac ze wiatr byl slaby oraz poludniowe wschodni wiec w zwiazku z tym jesli wiatr byl poludniowo wschodni dlaczego znosiilo ich na poludnie od pasa???

    Mozliwe ze tak poniewaz po tej stronie sa lepsze warunki do ustawienia nadajnikow i rozbicia samolotu.

    in powiedział/a
    9 Maj 2010 @ 2:39 pm
    Czyli teoretycznie wieza (nie wiem jak jest w praktyce) powinna ich poinformowac o kierunku wiatru i ustalic z ktorego kierunku beda ladowac. Dlaczego tego nie zrobili????? Czy nadajniki bylu juz ustawione i falszywa wieza ustalila za wczasu z ktorego kierunku beda leciec???
    ================
    od pb: dlaczego sadzisz ze od wschodu bylyby lepsze warunki ustawienia falszych nadajnikow?

    • in said

      analizowalem mape, od zachodu nie ma wzniesien oraz zalesienie w poblizu falszywych nadajnikow jest wieksze.
      =====================
      od pb: w lesie latwiej sie zaszyc z przenosnym urzadzeniem, natomiast system mobilny wymagalby wiecej otwartej przestrzeni/drog; gdyby wypytac miejscowych (np chlopakow) byc moze zauwazyli niezwykly pojazd w miejscu niezwyklym

      • in said

        @Pb
        zobacz po drugiej stronie nie za bardzo by mieli jak ukryc tej falszywej anteny w odleglosci 2,1km (zamiast 1,1km)

        http://www.wikimapia.org/#lat=54.8249202&lon=31.9594002&z=13&l=0&m=b
        ==========================
        od pb: czy wiemy jakiej anteny potrzeba? nie wystarczylaby podnoszona z pojazdu albo nieduza, zamontowana na stale w pojezdzie? obecnosc pojazdu z nadajnikiem pare km od terenu wojskowego nie musi budzic podejrzen = moze tam stale jezdza i parkuja na jakis czas

      • in said

        http://www.telerad.fr/docs/RBT9300MS-GB.pdf

        Nie potrzeba duzych samochodow, antena NDB do szybkiego montazu, wkrotce bede mial wiecej zdjec, ktos szuka i sie pyta.

        Z drugiej strony byly ogrodki dzialkowe i pole tak mi sie wydaje, raczej by zauwazyli.

        tam gdzie ladowal samolot las.

      • in said

        Co do drog po falszywej stronie, wczesniej analizowalem dokladnie gdzie to powinno stac.

        http://www.wikimapia.org/#lat=54.8232885&lon=32.0833397&z=14&l=0&m=b

        ustawilem mape tak ze bialy krzyzyk okreslajacy centralny punkt mapy okresla przyszla lokalizacje, powieksz teren i przeszukaj ten fragment, a odkryjesz drogi wjazdowe w las i zagajniki do ukrycia.

        w przypadku nadajnika 7,1km te same mozliwosc, przesuniecie od osi moglo wynikac z wiekszych mozliwsoc ukrycia.
        analizoowalem to dokladnie przez opracowaniem hipotezy.

  6. grypa666 said

    od pb:
    1. marucha zamiescil twoj tekst z poprawkami jezykowymi = jesli je akceptujesz, przekleje na grypa666
    2. historie zdarzenia okreslasz z rozna precyzja; wobec tego nalezaloby usunac sekundy z mniej dokladnych wyliczen
    3. niektore punkty historii czasowej trzeba uzasadnic, np wyliczeniem z szybkosci maszyny, podajac przyjete zalozenia = kazdy punkt twej hipotezy musi byc odtwarzalny przez niezalezne obliczenia – inaczej bedzie wygladal na spekulacje
    4. tam gdzie robisz zalozenia np szybkosc pozioma maszyny, trzeba okreslic prawdopodobny zakres parametru i wykonac ‚sensitivity analysis’ otrzymujac przedzial wyliczonej wielkosci zamiast jeden punkt (np w czasie czy w przestrzeni)

    • in said

      1. poprawki jezykowe akceptuje

      2.wszystkie czasy sa na podstawie obliczen.Przyjalem za wartosc czas koncowy np.08.39.35 lub 08.41.05 i sie coafalem na podstawie predkosci samolotu: 70-75m/s przy odleglosci od 2km od lotniska do rozbicia oraz 80m/s od 10km od lotniska do 2km od lotniska. Sekundy sa dokladne nawet umiescilem czas katastrofy pomiedzy 00 a 05 sekund (slyszalem wczesniejsze info) chodzi o to ze samolot zaczal sie roztrzaskal na przstrzeni 300 m, czyli trwalo to ok 5 sekund. mozna ewentualnie skorygowac do do 4 sekudn np

      08.41.02-06 Upadek i rozbicie samolotu.

      Ad.4 sa dwie wartosci od 10km do 2km – ok.80m/s
      2km do rozbica 70-75m/s
      =============
      od pb: zmienie tekst na ulepszony przez maruche, z podziekowaniem;
      warto zrobic dwa obliczenia: przyjmujac najwieksze i najmniejsze wartosci = to dodaloby do jakosci analizy

  7. grypa666 said

    od pb:
    http://www.bibula.com/?p=21415
    teza w artykule podwazalyby wiarygodnosc WSZYSTKICH zdjec i interpretacji Siergieja Amelina;
    czy zdjecie brzozy rzutuje na hipoteze Konrada?

    • in said

      @Pb
      Hipoteza niezmieniona
      byc moze potwierdza moje ostatnie przypuszczenia ze trzeba uwazac na analize S.Amelina, nie wszystko ale czesc, nie brac jako wyroczni.wiem co pisze, wiem czego nie pisze.

  8. Andre said

    trzeba znaleźć jakikolwiek szczegół mówiący o kierunku lądowania rosyjskiego samolotu( tego z przechyłem na skrzydło)- tzn czy lądował zgodnie z kierunkiem lądowania prezydenckiego “tutka”( wiśniewski miał ustawioną i WŁĄCZONA kamerę w oknie w tym okresie) jak również podobnie przeanalizować wcześniejsze lądowanie Wiśniewskiego w znaczeniu kierunku.

  9. Magda said

    http://www.bibula.com/?p=21010
    In -a czytałeś to?

    • in said

      @magda
      tak widzialem i komentowalem kiedys, kilka bledow ale generalnie w miare poprawne

      • grypa666 said

        od pb: „In” skomentowal tu:
        https://grypa666.wordpress.com/2010/04/29/wies-znowu-gora/#comment-56481
        jak nastepuje:
        ………………………………………………..
        In 29.04.2010 at 11:26 am
        http://www.bibula.com/?p=21010
        Komentuje wczorajszy artykul:

        1. Podstawowe dane zostaly podane w sposob prawidlowy (wymagane wysokosci i odleglosci oraz rzeczywiste odleglosci i wysokosci)

        2. Moim zdaniem nielogiczne jest komentowanie wykresow. Jak widac choc wykresy obejmuja (naturalnie) dwie rozne funkcje (odleglosc od lotniska i wysokosc) to obie te funkcje podane sa w metrach. Zwazywsze na to ze funkcja wysokosci obejmuje zakres od 0 do 300 m a funkcja odleglosci od 0m do 2000 m, aby moc graficznie to przedstawic autor zmienil skale obrazowanie odleglosci.

        I tak przy wysokosci 1cm=20m a przy odleglosci 1cm=500m. Sprawa naturalna jest ze linie oznaczajace katy schodzenie do ladowania nie beda przedstawialy rzeczywistosci. Tak wiec aby dobrze zobrazowac trase nachylenia toru ladowania trzeba by bylo ustawic skale wysokosci i odleglosci w takich samych wymiarach : h=1cm=20m s=1cm=20m
        oznaczalo by to ze wykres w poziomie byl by bardzo rozlegly ale za to w pelni by obrazowal rzeczywisty tor i kat opadania.

        3. Niezgadza mi sie tutaj podany domniemany tor lotu (rozowa linia) i twierdzenie ze samolot w odleglosci 1,6km nie slyszal wiezy gdyz znajdowal sie ponizej poziomu plyty lotniska. Wyjasnilem to wczoraj albo przedwczoraj:

        – jesli przyjmemy dane ze w odleglosci 2km samolot byl na wysokosci 100 m nad poziomem plyty lotniska (taka wysokosc podaje wieza, gdyz korzysta z wysokosciomierza umieszczonego na plycie lotniska) oraz dane co do szybkosci samolotu 260km/ = 70m/s , przyjmiemy nastepnie zakladany szybkosc obnizania lotu 8m/s taka byla podane w opracowaniach co jest dosyc duza ale zblizona do normy. Wczesniej samolot obnizal lot ok 3m/s.

        Tak wiec majac dane:
        wysokosc poczatkowa=100m
        predkosc samolotu=70m/s
        predkosc opadania=8m/s
        odleglosc do pokonania=400m

        To mozemy obliczyc ze dystans 400m samolot powinien pokonac w okolo 6 sekund.
        6 sekund to przy predkosci opadania ok.40 metrow. moga byc minimalne roznice predkosci w opadaniu ale nie powinny one wychodzic poza +/- 10m.

        Tak wiec samolot w odleglosci 1.6km powinien miec wysokosc ok.50-60m nad poziomem plyty lotniska. Zakladajac predkosc opadania 8m/s samolot by mial ok 7 sekund na odpowiedz co w sumie jest wartoscia duza na wydanie jakiegos najmniejszego komunikatu.

        – druga sprawa, przebywania ponizej terenu lotniska wcale nie oznacza utrate lacznosci, wszystko zalezy od wysokosci wysokosciomierza i nachylenia podloza. tak wiec istanieje jakas mozliwosc ze jest tam sygnal, trzeba bylo zapytac sie pilotow tam ladujacych czy tracili tam lacznosc.

        4.Sluszna , popierana przeze mnie hipoteza przesuniecia w poziomie polezenia samolotu wzgledem poczatku plyty lotniska. Tylko : radary lotniskowe choc sa radarami mobilnymi (umieszczonymi w kontenerach) to generalnie byly w miejscu. tzn. Wieza doskonale zdawala sobie sprawe w jakiej odleglosci znajduje sie samolot i byla zdziwiona manewrem ladowania (obnizenie wysokosci) ktory powinien byc przeprowadzony kilometr dalej (1,1km) po potwierdzeniu wysokosci min.70m (dla tup.ok 100- patrz idealna wysokosc na 2,1km). Samolot ten manewr przeprowadzil w odleglosci 2 km od lotniska.

  10. Magda said

    Wracając do pytania o sposób wczytywania trasy przez pilota,moim skromnym zdaniem jest istotne ,czy wprowadza się jeden czy dwa warianty podejścia.Zakładając,że rozmieszczenie radiolatarni jest oznaczone na mapach i przy wprowadzeniu dwóch wariantów podejścia do lądowania – wykluczyłabym błąd pilota,dlatego,że ,żeby popełnić taki błąd musiałby całkowicie stracić orientację ,a to jest raczej niemożliwe.

  11. […] 10 IV – Hipoteza radiolatarni […]

  12. in said

    26.Aśka powiedział/a
    10 Maj 2010 @ 12:04 am

    tego filmu jeszcze nie było

    Wybuchy – kilka, 3 osoby przeżyły
    ——————————————–

    @PB
    dosyc wazny film dla analizy czesci samolotu pod wzgledem wybuchu.
    04min 08s czy to cos pomaranczowego w centralnej czesc ekranu to czarna skrzynka???

    wklejem tu by wpisac komentarza i nie przeoczyc.

  13. in said

    http://smolensk-2010.pl/2010-05-03-dlaczego-tu-154-ladowal-od-wschodu.html

    W miare ciekawy artykul wprowadzajcy w temat “dziwnego” ladowania od wschodu. czekam na lepsza analize.

    P.S
    w jedynym komentarzu pod tym artykulem pojawila sie sugestia ze po drugiej stronie nie ma nadajnikow NDB, to nie prawda. Sa po obu stronach. Po drugiej stronie jest 4.0km oraz 1,1km.

    • in said

      W zwiazku z hipoteza falszywej wiezy kontroli lotu istnieje przypuszczenie celowego skierowania na najtrudnejsza strona podchodznie do ladowania. Po tej stronie w przeciwienstwie do drugiej istaniala mozliwosc ustawienia falszywych nadajnikow NDB.

  14. Julka said

    Prezydencki samolot stracił siłę nośną?

    http://hotnews.pl/artpolska-1418.html
    na stronie tez -dziwny sygnał z radiolatarni.

    • in said

      Mial slabsza niz mogl miec inny samolot ale mial.

      ulozenie silnikow na tyle tak powoduje.

    • in said

      dziwny sygnal tak opisany nie mial wplywu, obliczylem rozne warianty, to nie o to chodzilo.

    • Magda said

      @Julka
      radiolatarnie muszą być naniesione na mapy,pamiętajmy,że na pokładzie było 2 pilotów i nawigator,więc nawet jeśli rozkład tych prawdziwych radiolatarni był niestandardowy,to pilot o tym musiał wiedzieć.
      Poza tym,pilot nie leciał w osi pasa.Radiolatarnie mają ustawić samolot na oś lądowiska,a tu pilot leciał równolegle do pasa,a nie w osi pasa,co zdaje się potwierdzać teorię In.

      @In
      jeśli coś pokręciłam ,to proszę popraw.

      • in said

        @magda
        napisalas dobrze to juz bylo walkowane, drugi wariant latani nie mogl zmylic poniewaz tylko dalsze nadajniki sie roznily (4km i 6km)
        te blizsze nas najbardziej interesujace byly takie same (1,1km oraz 1,1km). i to ta blizsza latarnia zmylila wiec nie ma mowy o pomylce.

    • in said

      @julka

      To hot news dokonal plagiatu i falszerstwa mojej hipotozy dodajac wiele rzeczy i koloryzujac. od nich ta falszywa teza poszla dalej. dlatego w zwiazku z tym ze hot news falszuj informacje, jak dla mnie sa niewiarygodni a byc moze grozni.

      • Julka said

        Dzięki, widzę że są dość ekspansywni. Oni piszą, że to od mieszkańców Smoleńska.

  15. mk said

    porównajcie katastrofe Casy z Mirosławca 2008 i Tupolewa ze Smoleńska . Obie wykonane są tą samą ręką i według tego samego scenariusza .
    1. Skala zniszczeń . Oba samoloty rozbijają się z wysokości drzew i … wyparowują , ulegają całkowitemu zniszczeniu ,przypadek nie mający precedensu w historii . Każdy wie jak wyglądają szczątki Tupolewa ,dwa skrzydła i brak kadłuba . W przypadku Casy jest jeszcze gorzej ,zostaje jedno skrzydło i resztki o obiętości osobowego auta . Z ust naocznego świadka pada nawet określenie że samolot „zniknął’.
    Gdy ogląda się zdjęcia z miejsca zdarzenia w Mirosławcu to tak jakby się widziało zdjęcia Tupolewa ze Smoleńska .
    2. Ten sam scenariusz katastrofy .
    Zarówno piloci Casy jak i Tupolewa mieli błędne koordynaty położenia względem lądowiska .
    Oba samoloty rozbiły się w osi przesuniętej do osi pasa startowego [Casa 40m ,Tupolew 60m] ,kilkaset metrów od lotniska [Casa 800m ,Tupolew 300m] .
    Wyniki „śledztwa” w sprawie Casy podają że tuż przed katastrofą samolot wykonał manewr korygujący tor lotu ,podobnie jak w Smoleńsku ,dziwny manewr Tupolewa tuż nad ziemią [relacje naocznych świadków] .
    3. Zbieżna jest również zasłona medialnej dezinformacji .
    Bezsporna wina pilotów ,lansowana od samego początku ,na długo przed zakończeniem śledztwa .
    Pojawia się nawet ta sama plotka o rzekomej obecności osób trzecich w kokpicie oraz medialne dezinfo o nieporozumieniu między pilotem a obsługą wieży co do przeliczania jednostek miar .
    4. Przyjrzyjcie się „wypadkowi” Casy z Mirosławca i Tupolewa ze Smoleńska . To są blizniacze katastrofy ,wykonane „tą samą ręką” i według tego samego scenariusza .
    Daje to nowe możliwości . Badając zdarzenie z Mirosławca możemy poznać szczegóły zamachu w Smoleńsku i odwrotnie .
    Trzeba też przyznać że lista pytań właśnie się wydłużyła .
    ================
    od pb: witaj, dziekujemy za przylaczenie sie do dyskusji;
    ad 3 = wystepuje we wszystkich akcjach unych bo maja w reku merdia;
    jak w kazdych badaniach – nowe wnioski rodza nowe pytania; na koniec bedzie pytanie komu by na tym zalezalo, kto mialby mozliwosci i srodki = sprawca/planista sam wyjdzie z mgly i sie przedstawi, jak mowi od poczatku Konrad;
    podobny proces przeszedlem badajac majstrow konfliktow balkanskich, tylko ze znacznie powolniej niz tutaj, bo samemu;
    czy wybuch termobaryczny jest stosunkowo ‘cichy’? nie bylo doniesien o glosnym wybuchu, a ludzi wokol miejsca katastrofy mieszka sporo;
    ‘wyparowanie’ cial byloby charakterystyczne dla broni termobarycznej czy jakiejs innej?
    czy w katastrofie casa zachowaly sie zwloki i w jakim stanie?
    wyparowanie cial charakteryzuje bron neutronową

    • mk said

      pozdrawiam redakcje i w miare możliwości prosze o odniesienie się do mojego postu

      • in said

        jednakze w miare mozliwosci postaram sie glebiej zajrzec do miroslawca, licze na poszlaki co do sposobu obslugi medialnej i prezentowania danych.

      • in said

        Ale co do ewentualnej „reki” to sie zgodze. ale tak jak podkreslalem wielokrotnie, odkryjmy co sie stalo i jak sie stalo a ewentualny sprawca sam wyjdzie z mgly i sie przedstawi.

    • in said

      Choc jest wiele podobienstw to sa tez drobne roznice (min w smolensku wedlug mnie samolot prawie az do konca byl sterowany a rozbil sie ze wzgledu na ulozenie terenu i silnikow- inaczej by sie uratowal, CASA podobno obnizala sie 35m/s oraz tam byl PAR a tu NDB )

      Smolensk jest goracy i mysle ze jesli hipoteza okaze sie prawdziwa to fakt ten rzuci nowe swiatlo na Miroslawiec i nie tylko.

      http://en.wikipedia.org/wiki/1996_Croatia_USAF_CT-43_crash

      Wypadek amerykanskiego polityka, ktory podobno sie narazil komus. Przyczyna: zly lot w oparciu o nadajniki NDB

      Ale zgodze sie na kilka podobienstw min.

      1. Miroslawiec- pierwsza katastrofa na swiecie samolotu Casa
      Smolensk- pierwsza katastrofa na swiecie samolotu z systemem TAWS

      2. byc moze : ladunek termobaryczny???

      3. Duzo niejasnosci w sledztwie.

      • mk said

        odnalazłem również medialną plotke ,która padła tvn24 ,jakoby piloci Casy zamiast korzystać z aparatury pokładowej lądowali „na oko” . Ta samą skandaliczną opinię o lądowaniu „na oko” wyrazili ,pod adresem polskich pilotów Tupolewa ,rosyjscy śledczy .

      • @MK said

        Tak, masz racje komentowalismy to, wielce pradopodobne ze to byl podstawiony „ekspert” gdyz w uzasadnieniu „ladowania na oko” podal falszywa informacje jakoby parking samolotow mogl zmylic pilotow. Co oceniajac zdjecie satelitarne , parametry lotu jest niemozliwe.
        „ekspert” wspominal o calej zalodze (I,II pilot, technik, nawigator)

        W kazdym razie wyjasnilem juz to na blogu, ze wypowiedz „eksperta” nie pokrywa sie z faktami. postaram sie znalesc ta wypowiedz i ja wkleic tutaj.

      • in said

        moj komentarz do wypowiedzi „eksperta”

        ponizej ta wypowiedz.

        …Pilot rosyjski dodaje, że sam zaczął latać na TU 154 w wieku 35 lat mając już 9000 godzin wylatane na trzech innych typach samolotów i jako drugi pilot wylatał 1500 godzin zanim zaczął latać jako pierwszy pilot. Starzy (rosyjscy) piloci mówili mu „żeby bał się, bał się latać aż będzie miał wylatane tysiąc godzin”. W. W. Erszow wskazał na ważny szczegół lotniska w Smoleńsku, który zmylił pilota, szczegół dobrze widoczny na mapkach okolic lotniska (patrz mapka otwierająca post http://smolensk.ws/blog/169.html): mianowicie 200 metrów po lewej stronie pasa startowego, wysunięty aż na 500 metrów przed jego początek, znajdował się duży „peron” (wybetonowane pole), na którym samoloty przygotowywały się do odlotu. Od niego biegła szeroka taśma betonu, równoległa do właściwego pasa startowego. W ograniczonej widoczności do 400-500 metrów pilot wziął ten „peron” i biegnącą odeń super-szeroką drogę, za właściwy pas startowy i dopiero gdy na tym „peronie” odsłoniły się zaparkowane tam samoloty, zorientował się, że popełnił błąd. (na innych portalach jest nawet zaznaczony moment w którym TU 154, nalatujący dokładnie na właściwy pas startowy, skręcił w lewo, w kierunku tego, wysuniętego 500 metrów przed pas startowy, dużego betonowego „peronu”)

        —————————————————————————————–

        moj komentarz.

        Ad1. Czy mozna na podstawie zdjecia ocenic o jakim miejscu mowi wypowiadajacy sie???

        http://www.wikimapia.org/#lat=54.8238819&lon=32.0768166&z=14&l=0&m=b

        Ad2. 300 m od pasa (nie jak 500m jak sugeruje autor) znajduje sie ten parking przygotowujacych sie samolotow ale widac wyraznie ze od strony ladujacego samolotu jest on zasloniety budynkami oraz jego ksztalt w zaden sposob nie przypomina pasa.gdzie jest ta super szeroka droga???

        Druga sprawa jesli pilot jakims cudem (ten cud opisze w nastepnym podpunkcie) zobaczyl ten parking to w jaki sposob moglby go pomylic widzac budynki przed nim (na osi pasa nie powinno byc budynkow tylko lampy naprowadzajace) oraz nie zauwazyl sprawnych lub nie lamp na osi pasa???

        Ad3.

        Widocznosc pozioma 500m, parking sie znajduje 300 m od poczatku pasa, czyli pierwszy moment w jakim pilot moglby go zobaczyc 800m przed poczatkiem pasa czyli jest to miejsce ok 300m (4sekund lotu) za pierwszym uderzenim w drzewo, ktore bylo w odleglosci 1,1km

        Ad4.

        Skoro pilot musial podjac decyzje o ladowaniu (obnizeniu lotu) nad nadajnikiem NDB wiedzac ze w tym momencie znajduje sie w osi pasa, to w jaki sposob mialby potem zmieniac kurs.???

        Pilot zaczal sie ratowac , zmniejszac wysokosc w odleglosci 1,4kmo pasa, a zaczal sie wznosic w odleglosci 1,2km od pasa wiec w jaki sposob mogl sie sugerowac tym parkingiem skoro w tej odleglosci go nie widzial???

        —————————————————

        Podsumowujac wypowiedz tej osoby sugerujacej blad pilota zaklada niedostepnosc zdjec lotniska, linijki i dlugopisu oraz glowy do obliczania.

        ———————————————————————————————-

  16. Magda said

    In
    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=21398
    czas 21:44
    tam słuchacz pyta o to,dlaczego pilot nie lądował pod wiatr.

    • in said

      @magda
      jeszcze raz wielkie dzieki dla ciebie i Andres za ten wczorajszy motyw ladowaniu z wiatrem. jest on bardzo intensywnie sprawdzany przez kilka osob gdyz moze potwierdzic dwie istotne sprawy:
      – falszywa wieze (prawdziwa powinna podac mu ladowanie od zachodu)
      – ustawienie falszywych nadajnikow NDB, stad wybor wschodniego ladowania gdzie nadajnik mogly by byc ustawione. na zachodzie w odlelglosci 2km od pasa (1km przed prawdziwym nadajnikiem) sa otwarte pole i dzialki), an wschodzie las i w promieniu 1km zadnego domu.

      sluchacz od 36:50 podal pierwszy watek dobry i wazny (ladowanie z wiatrem), drugi o zmyleniu jest nieistotny gdyz nie uwzglednia drugiej radiolatrni 1,1km a w obu przypadkach obie byly ustawione tak samo. A to ten nadajnik interesuje nas najbardziej a dokladnie mozliwosc falszywego ustawinie ok 2km od pasa.

      Pierwszy (4km i 6km) pomaga ustawic w osi do pasa i oblczyc wlasciwy kat opadania i lotu do drugiego nadajnika 1,1km (w obu przypadkach ta sama odleglosc od pasa), wiec jesli pilot byl by zmylony przez ulozenie dalszego nadajnika to by przelecial pas a nie rozbil sie przed nim.

  17. in said

    Ponizej material o bombie paliwowo-powietrznej zwanej takze laduniekm termo-barycznym
    wklejam bo istnieje prawdopodobienstwo uzycia tego ladunku. watek jest sprawdzany.

    ——————————————————————————————

    Material zebrany w wklejony przez czlonkow grupy :
    „Polish plane crash should be investigated by The International Commission.”
    Byc moze bedzie fachowa ekspertyza.

    roma anna, czw., 06/05/2010 – 20:19 napisala:

    Tak sobie laze po biurze i nadal analizuje pewne informacje. Przejrzalam ponownie
    link ktory jeszcze raz wklejam, bo przypomnialam sobie pewne informacje na temat
    wygladu szczatkow ofiar tej katastrofy (lotniczej ??).

    Moim zdaniem warto zwrocic uwage np. na takie przekazy:

    * kosci wbite w drzewa (?)

    * rozczlonkowane na drobne czesci ciala ofiar

    * kilka cial prawie w calosci, ale jakies opuchniete (brak widocznych sladow krwawienia)

    * nieludzki krzyk (bolu??) odnotowany w zapisach czarnej skrzynki

    * zwoki nie zakrwawione

    * obrazenia cial wewnetrzne, malo widoczne z zewnatrz nawet dla lekarza

    * na nielicznych zdjeciach miejsca w ktorym widac ciala, sa one pokryte jakim szarym pylem
    (mnie ten widok wprost uderzyl i pomyslalam w pierwszym momencie : dlaczego te ciala sa szare, jakby pokryte pylem wulkanicznym)

    * co ciekawe na jednym ze zdjec widac zupelnie czysta wstazke bialo czerwona (?)

    itp, itd…

    Zajrzalam ponownie pod link opisujacy dzialania bomb paliwowo powietrznych, a tam
    znajduje sie opis ciala osob ktore dzialania tego typu bomb, doswiadczyly:

    *Surviving a thermobaric strike

    Units are far more concentrated in a city fight than when deployed in the countryside. Therefore, a thermobaric strike on a unit in an urban fight is likely to be very bloody. Those personnel caught directly under the aerosol cloud will die from the flame or overpressure. For those on the periphery of the strike, the injuries can be severe. Burns, broken bones, contusions from flying debris and blindness may result. Further, the crushing injuries from the overpressure can create air embolism within blood vessels, concussions, multiple internal hemorrhages in the liver and spleen, collapsed lungs, rupture of the eardrums and displacement of the eyes from their sockets.18 Displacement and tearing of internal organs can lead to peritonitus. Most military medics are well trained in stopping the bleeding, protecting the wound and treating for shock. Many of the injuries caused by thermobaric weapons are internal and may not be initially noticed by the medic or doctor.*

    http://fmso.leavenworth.army.mil/documents/fuelair/fuelair.htm

    PS. warto podkreslic, ze Polska tez taki typ bomb produkuje (vide link na wiki).

    I dalej:

    6. Warto zobaczyc zdjecia szczatkow samolotow Tupolew, po zamachach
    roma anna, czw., 06/05/2010 – 21:25

    terrorystycznych w Rosji z uzyciem bomb paliwowo-powietrznch.

    W kazdym razie Rosjanie, maja juz spore doswiadczenie z tego typu *katastrofami*
    samolotow cywilnych.

    *Parts of a Russian Tu-134 airliner are seen early Aug. 25, 2004. It was one of two airliners that crashed within minutes of each other after taking off from the same airport, killing a total of 90 people. Officials said explosive traces were found in the wreckage, and President Vladimir Putin called the crashes terrorist acts.*

    http://www.cbsnews.com/2300-500145_162-638289.html

    I dalej:

    Na swoim blogu, Stary Wiarus, zamiecil moim zdaniem (jako chemika z wyksztalcenia i osoby majacej juz do czynienia z materialami wybuchowymi w trakcje pracy w pewnym zakladzie chemicznym, ktory w czasach PRL produkowal materialy wybuchowe), dwa interesujace teksty.
    Niestety jak zwykle tekst splynal do piwnicy salonu24, bo jest zbyt kontrowersyjny w relacji do obecnie oficjalnie przyjetej polityki pojednania polsko -rosyjskiego na grobach ofiar katastrofy lotniczej.

    Pozwole sobie wkleic linki do tych tekstow i zwrocic Panstwa uwage na kilka zdan, w tych tekstach zamieszczonych.

    *Na pokładzie była funkcjonariuszka BOR, pracująca ‚pod przykryciem’, udająca członka ‚mniej ścisłej’ załogi, mianowicie stewardesę, działająca niezależnie od pozostałych członków ekipy ochrony, którzy nikogo nie udawali. Młodszy chorąży Agnieszka Pogródka-Węcławek, w BOR od 1998 roku jako pracownik cywilny, od 2002 jako funkcjonariusz. Pośmiertnie awansowana do stopnia podporucznika.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7781215,Ppor__Agnieszka_P

    Samą w sobie interesująca jest kwestia, dlaczego ‚jawna’ ekipa ochrony prezydenta byla uznawana przez BOR za niewystarczającą, i uzupełniono ją funcjonariuszką BOR ‚pod przykryciem’, która miała wobec nie znających kulis operacyjnych pasażerów samolotu uchodzić za stewardesę. Środki ostrożności na wypadek próby dokonania zamachu przez VIP-a? Wyraz nieufności BOR wobec załogi? Tego już się nie dowiemy. Mniejsza z tym zresztą.

    Niemniej w tej fazie lotu jest w zasadzie tylko jedna możliwa przyczyna, dla której członek ochrony prezydenta pilnie wchodzi do kabiny pilotów, zajętych ostatnimi przygotowaniami do lądowania w trudnych warunkach. Mianowicie nie cierpiące zwłoki ostrzeżenie o bezpośrednim niebezpieczeństwie na pokładzie. Zachowanie kogoś na pokładzie? Gwałtowna zapaść któregoś z pasażerów? Dziwny zapach, dym, para lub mgiełka z wylotów wentylacyjnych? Niezidentyfikowany przedmiot, który nie powinien się znajdować w samolocie? Zasobnik z jakąś substancją? Czy padło ostrzeżenie dla pilotów, że samolot absolutnie musi lądować natychmiast?*

    *Ja wiem, że strona rosyjska już oświadczyła, że nie wykryto śladow wskazujących na obecność materiałów wybuchowych w samolocie. Ale nie wiem, czy szczątki maszyny i ludzi badano tylko pod kątem obecności lub nieobecności kilkunastu najczęściej spotykanych rodzajów wojskowych, cywilnych i improwizowanych materiałów wybuchowych. Nie wiem też, jakich metod analitycznych użyto.

    *Nie wiem, czy badanie szczątków objęło również poszukiwanie metodami analizy instrumentalnej śladowych ilości tlenku etylenu, tlenku propylenu, metaloorganicznych związków fluoru, cząstek aluminium o wysokiej czystości i innym widmie MS niż stopy użyte w konstrukcji kadłuba samolotu, oraz produktów spalania wszystkich tych substancji. Kto rozumie, dlaczego być może warto poszukać tych, a nie innych substancji, i potrafi to skojarzyć ze stanem wraku i zwłok, ten wie, o jaką hipotezę mi chodzi. A kto nie wie, ten nie potrzebuje. *

    Stary Wiarus , tym tekstem sugeruje rozwazenie mozliwosci uzycia tzw. bomb paliwowo-powietrznych. Tutaj link do wiki, gdzie mozna troche sie zorientowac w temacie:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bomba_paliwowo-powietrzna

    Rosjanie tego typu bomby paliwowo powietrzne uzyli np. w Groznym w 2000 r.

    http://fmso.leavenworth.army.mil/documents/fuelair/fuelair.htm

    Caly tekst Wiarusa, tutaj:

    http://wtemaciemaci.salon24.pl/178177,towarzysz-charon-i-presume

    A teraz kolejne cytaty, ale juz do nastepnego postu tej osoby;

    *Sceptycy, kórych nie obezwładniła dotychczasowa eksplozja braterstwa polsko-rosyjskiego, zastanawiają sie m.in. nad przyczynami całkowitej dezintegracji środkowej części samolotu, czyli kabiny pasażerskiej.

    Odłamana część ogonowa i usterzenie zachowały się w stanie podobnym, jak widoczny na zdjęciach z miejsc podobnych katastrof lotniczych. Kabina pasażerska natomiast jest w kawałkach, rozmiarów, tak na oko, pół metra na pół metra.

    Ciała są podobno zmasakrowane, pozrozrywane, poparzone, choć ani wybuchu, ani dużego pożaru paliwa na miejscu wypadku nie było – prawdopodobnie ze względu na brak kontaktu gorących silników, odłamanych razem z cześcią ogonową, ze zbiornikami paliwa w skrzydłach, odłamanych kilkadziesiąt metrów dalej, jak i ze względu na brak iskier przy uderzeniu metalowego kadłuba o podmokły grunt.

    Nic nie wiadomo o stanie kabiny załogi. Kokpit, z natury rzeczy zawierający kluczowy materiał dowodowy, znikł z powierzchni planety. Ani jednego zdjęcia. Nie wiadomo, czy kabina pilotów odłamała się od reszty kadłuba tak samo jak część ogonowa, czyli mniej więcej w całości, poszła w drzazgi, czy magicznie wysublimowała w atmosferę. *

    http://wtemaciemaci.salon24.pl/

    Pozdrawiam

    • grypa666 said

      od pb: z opisu skutkow dzialania bomby termobarycznej na ludzi nie wynika podobienstwo do smolenska (fragmentacja, popalenie, znikniecie czesci cial) = powtarzam, poszukajcie skutkow broni neutronowej

  18. greczyn said

    In a co sądzisz o zdjęciach umieszczonych na stronie -zdjęcia ze smoleńska 2- https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska-2/
    chodzi o pierwsze sześć zdjęć

    Pierwsze trzy niby zostały wyjaśnione następnymi, ale wyjaśnienia nie do końca mnie przekonują
    dlatego dodałem mój opis i oznaczenia na zdjęciach

    1 – statecznik poziomy jest za krótki aby wywołać tak długie cięcie na ostatnim drzewie – zdjęcie
    2 – Ślady złamanych gałęzi oznaczone na czerwono nie pasują do rysunku samolotu – zdjęcie
    3 – a może drugi samolot leciał tak-zielona kreska – zdjęcie

    szczególnie zastanawia mnie fakt pokazany na 2 – Ślady złamanych gałęzi oznaczone na czerwono nie pasują do rysunku samolotu – zdjęcie

    • in said

      @greczyn

      Przegladalem i zgodze sie z autorem, takie byly moje przypuszczenia stad apel.Caly czas jest kompletowany zbior zdjec, w celu przeprowadzenia szczegolowych specjalistycznych obliczen.

      Dane ostatnich dni, ktore do mnie wplynely jak i artykul z bibuly, wskazuje ze analiza Siergieja nie jest wiarygodna.

      Sprawdzane jest rownolegle wiele sladow i poszlak,ta wciaz jest dopracowywana. Ale bedzie ona stanowic istotny element sprawdzenia hipotezy falszywych nadajnikow.

      Przepraszam ze tak troche formalnie w tym temacie ale w tym przypadku musze uzyc takiego jezyka na chwile obecna.

  19. grypa666 said

    http://wiadomosci.onet.pl/2167433,11,pracownik_lotniska_w_smolensku_wykluczam_wine_pilotow,item.html
    RMF FM, Tsz/13:36 10.05.2010

    Pracownik lotniska w Smoleńsku: wykluczam winę pilotów

    Wrak prezydenckiego samolotu Tu-154
    REUTERS
    Pracownik lotniska Siewiernyj i były pilot wojskowy Aleksander Koronczik, który odnalazł po tragedii godło prezydenckiego Tu-154, stwierdził, że piloci polskiego samolotu na pewno nie są winni katastrofie – podało radio RMF FM.
    – Wykluczam winę pilotów w smoleńskiej tragedii – mówi Koronczik, który świetnie zna lotnisko Siewiernyj. Jego zdaniem właśnie tam trzeba szukać odpowiedzi na pytanie o przyczyny katastrofy.

    – Mówić o błędzie pilota to obelga. Widziałem, jak 7 kwietnia podchodził i lądował tym samolotem dowódca załogi. To była koronkowa robota. Nawet należy powiedzieć teraz rodzinom, kiedy oskarżają pilotów, że to po prostu nieprawda. Ci piloci byli doskonale wyszkoleni. Należy znaleźć przyczynę tego, dlaczego ten samolot tam się znalazł – zaznacza.

    Były lotnik podkreśla, że najważniejsze jest udzielenie odpowiedzi na pytanie, dlaczego samolot znalazł się tak nisko. Jak dodaje, szansa na ratunek, po uszkodzeniu skrzydła, była niewielka – informuje RMF FM.
    […]

  20. greczyn said

    Znalazłem coś takiego:

    Misja specjalna cz 1 http://www.youtube.com/watch?v=XvXT8Sm-ml4&NR=1

    Od 8:54 do 9:24 można oglądać tarczę -podobno wysokościomierza-
    na której wyraźnie widać efekt wybuchu czegoś
    Tarcza dokładnie wygięta jakby wklepana na elementy które znajdowały się pod nią
    Jest wygięta w formie czaszy z wypukłością w kierunku wnętrza kabiny
    Inne elementy tam pokazane również wyglądają jakby po eksplozji

  21. Magda said

    In
    Zajrzyj na stronę:
    http://polskaweb.eu/news-galerie/424.html#category
    tam są zdjęcia,niektóre się powtarzają,ale są także nowe,może któreś się przyda

    • in said

      @magda
      widze nowe zdjecie wiec sie napewno przydadza.

      co do schematow, czuje ze tez sie przydadza (trzeba sie im przyjrzec blizej i zobaczyc do czego pasuja, do ktorej czesci hipotezy), z tego co zauwazylem „czujesz” ta sprawe wiec wielce prawdopodobne ze przynioslas cos ciekawego. Bo widzisz sledztwo to jak skladanie Puzli. wpierw trzeba przyniesc te z Tu154m a potem sprawdzic do czego pasuja. wiec nawet jesli teraz nie mozemy odkryc miejsca ulozenia jakiegos faktu oznacza ze musimy poczekac na jakies inne puzle ale kazdy znaleziony puzel trzeba trzymac.

      ta katastrofa ma wiele faz, watkow wiec trzeba znosic kazdy material z sieci jaki jest.

  22. Magda said

    tu jet jakiś schemat:
    http://avialug.tripod.com/box.html

  23. Magda said

    http://www.svobodanews.ru/content/feature/2035603.html

  24. Magda said

    Kilometr przed pasem, byli 50 metrów za nisko?
    DOKUMENTACJA LOTNISKA SMOLEŃSK-SIEWIERNYJ,
    http://www.tvn24.pl/12690,1653436,0,1,kilometr-przed-pasem–byli-50-metrow-za-nisko,wiadomosc.html
    ——
    jeśli już było to proszę wywalić

  25. Magda said

    http://smolensk-2010.pl/2010-05-10-analiza-krok-po-kroku-kazda-sekunda-lotu-czytajpolak-nie-polityk.html
    BlackHawk

    • in said

      tak widzialem, przeszukiwalem strony by odszukac analize krytyczna i dopracowac hipoteze.

      To co zrobil hot news moglo bardzo zaszkodzic tej hipotezie (wprowadzenia bajek o US Navy ktore mogly podwazyc wiarygodnosc tego co pisze) ale w sumie nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo. Apel odniosl skutek. tak wiec nie mam do nich jakis wiekszych pretensji choc informacji od nich czerpac raczej nie bede.

    • in said

      chociaz to cos nowego z wczorajsza data,ale tekst w tej formie pochodzi z hot news to oni czytajac blog grypa666 zebrali czesc moich wypowiedzi i stworzyli wlasny artykul.

      pamietasz nasza dyskusje o transponderze??? czy wspominalem cos o lotniskowcach???

      Ale tak jak mowie, nie mam pretensji bo apel przyniosl skutek. o czym napisze za jakis czas.

      • Magda said

        pamiętam naszą dyskusję o transponderze i dlatego wczoraj wpisałam im w komentarze ,ze to nie jest oryginalny tekst,tylko zwykły plagiat,dziś tego komentarz już nie ma

  26. […] 10 IV – Hipoteza radiolatarni […]

  27. Magda said

    http://www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article604058/To_znalezisko_rozwikla_zagadke_katastrofy.html

    • greczyn said

      to znalezisko też, o ile jest prawdziwe, potwierdza silny wybuch w kabinie
      w charakterystyczny sposób blacha wierzchnia jest wprasowana detonacją na elementy znajdujące się pod nią ??
      ======================
      od pb: cialo pilota w bezwladnosci uderzenia sprasowalo pulpit z przyrzadami = teraz tylko czekac na absurdane ‚wytlumaczenia’ zjawisk nadprzyrodzonych 10 IV = jak po 11 IX

    • in said

      od razu kilka faktow:

      1. najprawdopodobniej to nie jest kompas sluzacy do okreslania NDB (porownalem zdjecia)
      2. Jesli bylby wskazania nie pokrywaja sie z upadkiem samolotu (w czasie upadku sygnal nadajnika byl z tylu ok.140 st. czyli mniej wiecej na godz. 4.30 lub 5.00 jesli ktos by chcial odzwierciedlic to do wskazowek zegara.
      3. w dalszej czesci tekstu pokazuje sie informacja jakoby rozne ulozenia nadajnikow NDB zmienilo piloto. wielokrotnie to wyjasnialem, roznica byla tylko w dlaszych nadajnikach, ten nas najbardziej interesujacy miala to samo polozenie na zachodzi i na wschodzie (1,1km)

      Czyli podsumowujac ta informacja najprawdopodobniej sluzy dezinformacji, choc mozliwe ze sie z czyms przypadkowo sypneli (dziwne zniszczenie przyrzadu)

    • in said

      http://jan.pawlicki.salon24.pl/180664,co-naprawde-znalezli-dziennikarze-faktu

      To nie jest radiokompas

  28. in said

    http://www.niezalezna.pl/article/show/id/34032

    bardzo cenny artykul, ten watek bedzie sprawdzany intensywnie przy pomocy ekspertyz.

  29. Magda said

    http://www.heading.pata.pl/taws.htm
    to o TAWS

  30. in said

    http://jan.pawlicki.salon24.pl/180664,co-naprawde-znalezli-dziennikarze-faktu

    do wczorajszego znaleziska. To nie jest radiokompas

  31. Magda said

    http://w855.wrzuta.pl/obraz/6AbjOaQeA8c/katastrowa_smolensk

    • in said

      @magda
      Ocen sama.

      Widzialnosc pozioma 400m
      predkosc samolotow ok.75m/s
      czas spotkania od moemntu dojrzenia : 2,5 sekundy (samoloty zblizaly sie do siebie)
      czyli uwazasz ze piloci by mieli czas na reakcje??

      druga sprawa, w ktorym miejscu mogli sie zobaczyc???

      samolot tu154 zaczal uderzac w przeszkody 1,1km od lotniska, 800m od lotniska stracil kontrole i skreacl w lewo a od 600-300 m od lotniska i 150m od osi pasa sa szczatki samolotu.

      Il-76- pas startowy 2,5km, pierwsze zetkniecie z ziemia ok.100-300m od poczatku pasa czyli 2,5-2,7km od najblizszego lotnisku szczatku polskiego samolotu. w przypadku ladowania samolot powinien wychamowac ok.100-200 m przed koncem pasa czyli ok.400-500m od ostatniego szczatku przy czym szczatke ten byl 150m od osi pasa w lesie czyli niewidoczny z pasa lotniska.

      niemozliwe jest zeby samooty widzialy sie w tej samej osi gdyz, tu154m byl mniej wiecj w osi lotniska ok.1km od pasa a wiec odleglosci wiekszej niz widocznosc. wiec ladujacy il-76 nie mial by szans zauwazyc nadaltujacego tu-154m,

      • Magda said

        może się nie widzieli,tylko dostali informacje z wieży,że są na kursie kolizyjnym?
        Nie wiem,wrzuciłam ,bo myślałam,ze może Ci się przydać,jak niedobre to proszę usunąć.

  32. in said

    Nowy dowod ze analzia Siergieja Amelina byla sfalszowana by cos ukryc.

    zdj. nr 1. http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#slideshow/5459759970377269602

    A czy widzisz w oddali linie wysokiego napiecia???

    a czy widzisz ja tutaj???/

    zdj. nr 2. http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#slideshow/5459759048325333730

    zdj.nr 1 to Dwa rozne zdjecia nalozone na siebie, definitywna manipulacja.

    zdj.nr.2 nie ma dwoch brzoz z lewej strony na pierwszym planie oraz linii energetycznej, ktore sa widoczne na zdj. nr.1

    mozesz to opublikowac, definitywna manipulacja.

    • greczyn said

      Nie zgadzam się z tym
      Proszę zauważyć że od drogi do drzewa bez drutów jest przynajmniej 15 m -patrz zdjęcie satelitarne.
      Przewody biegną przy samej szosie
      Przy niej też stoi jedna z brzóz
      a obie stoją po lewej stronie dojazdu do Hyundaya
      Jeżeli staniemy na szosie po stronie Hyundaya
      to nie będzie widać przewodów ani brzozy
      Zwróciłem na to uwagę już dawno, ale jest tam coś innego ciekawego:
      Przewody są zaczepione na brzozie jakby przez coś co je tam umieciło
      albo nie zostały zerwane albo dziwnie naprawione.
      Przewody te są widoczne na każdym zdjęciu robionym z większej odległości ( przez drogę),
      oraz wyraźnie przechodzą przez konary drzew.
      myślę że taką przeróbkę zdjęcia ciężko by było przeprowadzić.
      Ale mogę nie mieć racji

      • greczyn said

        Jeszcze inaczej
        te sporne brzozy stoją po obu stronach wjazdu do Hyundaya na samych narożnikach przy asfalcie

      • greczyn said

        Nawet widać cień tych brzóz na zdjęciu bez przewodów

      • grypa666 said

        od pb: wlasnie skonczylem porownywac ww zdjecia: zrobione z innych odleglosci z innym katem celowania obiektywem, co widac po perspektywie budki i ulozeniu galezi obcietego drzewa; ogolny widok miejsca:
        https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/d12549c3c8b0f386e9a5d68e8530344901/

        In pisze o linii z tylu parkingu, widocznej tylko dzieki 2 slupom (jeden z zastrzalem)?
        o jakiej linii zaczepionej na brzozie pisze Greczyn? nic takiego nie ma na ww zdjeciach;
        czy linia zerwana przez samolot biegnie wzdluz szosy asfaltowej czy drogi rownoleglej, na wschod od szosy?

      • in said

        @pb
        zdj nr. 1 drugie drzewo od prawej jest glownym drzewem na zdj. nr 2,

        na zdjeciu nr. 1 to drzewo jest za brzozami galazka jest zaslaniana przez brzoze
        a na zdj nr 2 przed brzozami.

      • greczyn said

        Na zdjęciu
        http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#slideshow/5459759970377269602
        widać jakieś przewody linii napowietrznej elektrycznej
        przebiegają one przez cały kadr od lewej do prawej strony
        powinny biec równolegle ale nie biegną
        jeden z przewodów jest oparty na gałęzi pierwszej z lewej brzozy

      • grypa666 said

        pd pb @greczyn 12 Maj 2010 @ 10:30 pm e
        przewody telefoniczne biegnace wzdluz drogi?

    • in said

      dopuszczam mozliwosc zgodnosci, sa watpliwosci ale istnieje mozliowsc prawdziwosci zdjecia. Siergiej wyjasnil, przyjmujemy wyjasnienia.
      za ewentualne zamieszanie przepraszam

  33. grypa666 said

    od pb: WAZNE!!! kilka rzeczy klaruje sie u Siergieja Amelina

    1. czesc skrzydla rzekomo oderwanego o drzewo (1-sza duza stracona czesc samolotu, ktora opadla na wschod od szosy polnoc-poludnie) wyglada na statecznik poziomy z ogona = jak mozliwe jest trafienie w drzewo statecznikiem poziomym a nie nizsza czescia samolotu, np skrzydlem?
    lokalizacja tej czesci na zdjeciu satelitarnym, w rejonie placu parkingowego (gielda/komis samochodowy?):
    https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/3c382896ee65207a83a9af7c564f02c001/
    inne zdjecie: https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/d12549c3c8b0f386e9a5d68e8530344901/

    2. statecznik pionowy z szachownica jest w innym miejscu niz pierwotnie pokazal Siergiej na schemacie;

    Siergiej poprawil schemat odnosnie ww pktow 1 i 2:
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5470394788519061634
    zauwazmy brak zdjec „skupiska zwlok i foteli” w zbiorze Siergieja i brak ich na tym schemacie = wzgledy emocjonane, czy moze Siegiej wie, ze sa falszywka?

    3. fragment mylnie brany za kokpit jest tylna czescia kadluba z wielka dysza srodkowego silnika, mieszczacego sie w tu154 ponad ta czescia wraz ze statecznikiem pionowym – domyslnie wyrwa po nich jest zwrocona do ziemi, dysza jest nieodksztalcona (nie liczac zgniotu) i miejsce separacji od pozostalego kadluba jakby „odciete nozem”:
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5470393749640014050
    natomiast szczatek na platformie ma dysze wygieta do gory i mocno poszarpane miejsce separacji od reszty kadluba: http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5462241886567348802
    nie widac wyrwy po srodkowym silniku i stateczniku pionowym (który w tu154 dochodzi niemal do dyszy) i niejasne skad sa 2 okienka;
    CZY KTOS ROZUMIE, KTORE TO SA CZESCI? co to za malutkie skrzydelko na czesci branej przez niektorych za kokpit?
    zdjecia ogona tu154 od dolu:
    https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/a/
    https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska/e/

    4. nowe zdjecie (z bliska) poziomo scietego czubka brzozy
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5470394290164042834
    z ukladu galezi trzeba dojsc czy chodzi o jedna z 3 brzoz przy stacji NDB

    prosze blogowiczow o zbadania powyzszych

  34. grypa666 said

    od pb: apeluje do wszystkich forumowiczow = nie wysuwajcie oszczerczych posaden przed doglebnym zbadaniem;
    zdjecia Wisniewskiego czy Amelina sa najlepszymi jakie mamy, lecz otoczone aura podejrzen, posadzen i wrecz oszczerstw;
    trzeba byc podejrzliwym i badac, ale jesli ci ludzie dzialaja uczciwie i tylko robia ludzkie pomylki, jak byscie sie czuli na ich miejscu, atakowani zewszad? w podobnej sytuacji znalazlem sie podczas kampani antyscypionkowej = lotrami w koncu okazali sie atakujacy;
    Amelin przyznal i naprawil pomylke wytknieta na jego forum;
    czy jest rozstrzygniecie podejrzenia, ze zdjecie jednej z 3 brzoz, tej ze scietym wierzcholkiem przy NDB, jest podrobka?
    czy wiadomo w koncu skad pochodza zdjecia skupiska cial i foteli? duzo gadania na ten temat a nie wiadomo nawet czy to ze smolenska

  35. greczyn said

    tam jednak coś jest nie tak :

    na zdjęciu
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#slideshow/5459759970377269602
    Widać brzozę – druga od lewej
    wg Amielina znajduje się ona na zdjęciu
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#slideshow/5470439123826919938 -trzecia od lewej biała podwójna strzałka
    a na zdjęciu http://i370.photobucket.com/albums/oo142/sigeros/Polska/2.jpg
    ???
    Tego drzewa tam już nie ma. Zostało wycięte ??? chyba widać tam pień po wycięciu tego drzewa.
    To ostatnie zdjęcie zostało zrobione o wiele później, widać to po reklamach przy drodze.

    Na tym zdjęciu widać przewody linii elektrycznej o których wcześniej wspomniałem,
    oraz dziwne przystrzyżenia drzew w tle, o których wspomniałem w https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska-2/
    zdjęcia od 1 do 6
    Zwłaszcza zdjęcie -[2 – Ślady złamanych gałęzi oznaczone na czerwono nie pasują do rysunku samolotu – zdjęcie]

    Powycinane drzewa widziałem też na innych zdjęciach Amielina z trasy przelotu samolotu
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ02#5467813727615921986
    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ02#5467813746586917490
    Czyżby likwidacja śladów ???
    ================
    od pb: dlaczego wycinac drzewa – bo uschna? a co to szkodziloby na wertepach? smolensk to nie szwajcaria czy japonia

  36. Zet said

    Potwierdzenie hipotezy, trzeba czekać na oficjalne potwierdzenie zapisu z czarnych skrzynek

    „Piloci Tu-154 prawie do końca nie zdawali sobie sprawy, co im grozi. A gdy już zdali sobie z tego sprawę, zdążyli tylko wykrzyczeć ostatnie słowa przerażenia: Jezu, Jezu!!! – pisze „Fakt”, powołując się na jednego z rosyjskich prokuratorów.
    ozmówca „Faktu” słyszał zapis z czarnej skrzynki, rejestrującej rozmowy w kokpicie pilotów, z ostatnich 30 minut tragicznego lotu. A to, co opowiedział, potwierdza wstępne ustalenia śledczych, że załoga prezydenckiego tupolewa nie miała żadnych kłopotów technicznych i nie orientowała się, że leci za nisko, aż do chwili, gdy z kabiny zobaczyła las i ziemię.

    Na początku trwała wymiana komunikatów z wieżą, padały klasyczne komunikaty i normalne odpowiedzi. Nic nie wskazywało, że załoga ma jakiś problem, czy choćby jest czymś zaniepokojona.

    Nagle sytuacja się całkowicie zmieniła. – Daj drugi, drugi… W drugą! – krzyczeli piloci (słowa mogą być przekręcone, gdyż rozmówca „Faktu” nie zna dobrze polskiego). Podobne okrzyki trwały jeszcze kilka sekund.

    – Wtedy usłyszałem wyraźne, przerażające okrzyki: „Jezu, Jezu!”. I było po wszystkim. I koniec, tyle – powiedział rosyjski prokurator.

    Według „Dziennika Gazeta Prawna”- samolot nie wybuchł, bo gdy uderzył o ziemię, paliwo miało temperaturę poniżej zera. W dodatku silniki oderwały się wcześniej. Tak ostatnie sekundy lotu prezydenckiego samolotu zarejestrowała czarna skrzynka.

    Jeśli informacje „Faktu” są prawdziwe, trzeba zadać pytanie, dlaczego piloci nie rozmawiali z kontrolerami lotu o mgle, która rzekomo jest najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy – zasugerował na stronie salon24.pl bloger „rekontra”.”

    http://niezalezna.pl/article/show/id/34095

  37. in said

    „Przezyj to sam”

  38. in said

    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/05/13/panstwo-nas-opuscilo/

    wczorajszy artykul z rodzina J.Kochanowskiego. Wklejam gdzy uwazam, ze zawiera wazne informacje, ktore moga przydac sie pozniej.

  39. in said

    http://www.dziennik.pl/katastrofa-smolensk/article605573/Piec_sekund_i_mogliby_dzis_zyc.html

    do uzupelnienia danych.

  40. in said

    http://smolensk-2010.pl/2010-05-09-to-mogl-byc-zamach-najwieksze-watpliwosci-zaktualizowana-wersja.html

    do analizy- wyciagniecie dodatkowych watkow.

  41. wiktoria said

    wklejam z innego forum, dziewczyna śledzi sprawę, również na stronach zagranicznych, od samego początku
    może In odniesiesz się do tego jakoś?
    całośc informacji:
    „podsumowujac dotychczasowe (poloficjalne) informacje:

    – samolot byl sprawny
    – badania systemu TAWS prowadzone w Stanach Zjednoczonych mają wskazywać na to, że system był sprawny
    – czyli TAWS dzialal, ale zostal przez pilotow zignorowany
    – piloci z wlasnej winy znalezli sie za nisko nad ziemia zahaczajac w koncu o drzewa

    Ale jakim sposobem samolot znalazl sie tuz nad ziemia na kilometr przed pasem?
    jak powiedział w TVN24 szef szkoleń w lotnictwie wojskowym gen. Anatol Czaban – wyglądało to – wg przeprowadzonej symulacji – nie jak lądowanie, ale jak nagłe tracenie wysokości – spadanie? Prokurator [wojskowy] generał wciąż powtarza, że nie znamy godziny wypadku i tu być może leży klucz do rozwikłania tajemnicy tej tragedii. – (z wczorajszej wypowiedzi Prof. Jadwigi Staniszkis dla wp.pl)

    wypowiedz z salon24:

    Bezpośrednią przyczyną rozbicia samolotu była zbyt niska wysokość, na której leciał samolot !Zbyt niska wysokość to przyczyna rozbicia samolotu!.

    Czy pilot wiedział , czy nie wiedział , ze leci na zbyt niskiej wysokości ?

    – musiał o tym wiedzieć, bo są na to następujące przesłanki :

    – na pokładzie samolotu pilot miał 3 niezależne sytemy informujące go o bliskości ziemi : a) barometr ciśnieniowy,b) wysokościomierz radiowy oraz system c)TAWS i GPS , d) oraz ostrzeżnie ustne z wieży o zbyt niskim podejściu !

    Czyli mamy 4 dowody , iż bez względu na mgłę pilot musiał wiedzieć , iż leci na zbyt niskiej wysokości !!Tego wniosku i dowodu nikt nie jest w stanie podważyć!!!

    Skoro pilot wiedział ,że leci na zbyt niskiej wysokości , musiał podjąć działania do podniesienia wysokości lotu. Dowodem na to , iż pilot próbował podnieść wysokość lotu samolotu jest pas spalonej ziemi w odległości ca. 4 km od lotniska . Pas tej spalonej ziemi doskonale jest widoczny na zdjęciach satelitarnych terenu okolicznego lotniska, zdjęcie z ziemi tego pasa spalonej w internecie umieścił również pewien Rosjanin , który zrobił dokumentację fotograficzą wszystkich występujących śladów na ziemi . Do spalenia pasa ziemi w odległości ca 4 km od lotniska doszło , gdy samolot leciał na wysokości ca 8 m nad ziemią. Pierwsze dowody tego , iż rosyjskie stery wysokości wówczas nie działały znajdują się ca 3 km od pasa spalonej ziemi na wysokości ca 2,5 m !!kiedy to samolot napotkał pierwsze przeszkody .
    Czego dowodzi, ten ślad po spalonej ziemi ? On dowodzi, że w tym momencie pilot dodał mocy silnikom.
    Dodanie mocy silnikom powoduje wzrost szybkości samolotu a podniesienie steru wznoszenie się samolotu.
    To dowodzi , iż rosyjskie niesprawne stery wysokości nie działy mimo,ze pilot próbował podnieść wysokość lotu samolotu, gdyż odległość i szybkość w jakiej wówczas znajdował się samolot powinny swobodnie pozwolić na podniesienie wysokości lotu. Tak się jednak nie stało , co dowodzi, iż rosyjskie stery wysokościowe były w tym momencie niesprawne. !!!

    Tak zwani fachowcy tłumaczą rozbicie samolotu , faktem iż samolot miał na tej niskiej wysokości już za małą szybkość aby pilot mógł sterami wysokościowymi podnieść samolot wyżej.
    To jest oczywiście ich sugestia , bo dowody mówią co innego !! jakie dowody dowodzą , iż samolot miał lecąc na niskiej wysokości odpowiednią szybkość, które umozliwiały sterami wyokosciowymi podnieść samolot na wyższą wysokość ?:

    1. Podwozie samolotu było otwarte na na 3 stopniu otwierania ( patrz zdjęcia kadłuba samolotu z kątem otwarcia podwozia ) , a więc samolot leciał wówczas z prędkością większą niż prędkość lądowania , która dla TU -154 wynosi ca 260 km. Samolot poruszałby się z prędkością 260 km , gdy miał już 5 stopień otwarcia podwozia, a miał 3, a zatem jego szybkość była wyższa , od tej , która uniemozliwia podniesienie samolotu na wyżśzą wysokość .Zgodnie z relacjami jego szybkość w momencie gdy leciał w locie poziomym nad ziemią wynosiła ca 320 km . Odległość od śladów spalonej ziemi od pierwszej napotkanej przez samolot przeszkody wynosi ca. 3 km.
    Tę doległość samolot przebywa pprzy ww. szybkości w ca 30 sekund, a ponieważ szybkość wznoszenia samolotu TU-154 wynosi ca 2 m/ s to w momencie dotarcia samolotu do pierwszej przeszkody winien on lecieć na wysokości ca 68 m !!!A leciał na wysokości ca 2,5 m nad tą pierwszą przeszkodą.

    2.Swiadkowie rozbicia samolotu , nawet ci którzy nie widzieli samolotu mówili, iż dźwięk silników samolotowych był dziwny . Otóż , on nie był dziwny !!! to typowy dźwięk , silnika, gdy pilot wydusza z samolotu maksymalną moc celem wzniesienia samolotu na wyższy poziom lotu.Mimo nadawaniu silnikom pełnej mocy przez pilota samolot nie osiągnął wyzszej wysokości.

    Te dowody niezbicie dowodzą, iż w tamtym momencie w samolocie nie działały rosyjskie stery wysokości!.

    Ponieważ samolot był dopiero co po remoncie kapitalnym , wykluczam ich ( sterów wysokości) zwykłą awarię musiała to być blokada spowodowana celowym działaniem człowieka. Awaria ta została wywołana w momencie otwarcia podwozia samolotu.

    ta wypowiedz zdaje sie popierac wypowiedz Ryszarda Drozdowicza z laboratorium aerodynamicznego politechniki szczecinskiej.

    ‚Jako pilot oceniam, że sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny.
    Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania.’

    Oryginalne zapisy czarnych skrzynek z pewnością zawierają informacje na temat stanu samolotu i powinny zarejestrować ewentualną awarię maszyny, która była przyczyną utraty sterowności.

    Strona polska wciąż czeka na zapisy czarnych skrzynek.

    Jakie regulacje dotyczące czarnych skrzynek samolotowych wprowadza międzynarodowe prawo lotnicze?

    Przewodniczący komisji do prowadzenia badań posiada nieskrępowany dostęp do szczątków statku powietrznego i wszystkich związanych z wypadkiem materiałów, włączając w to rejestratory pokładowe i ich zapisy oraz posiada nieograniczoną kontrolę nad nimi, zapewniając jednocześnie wyznaczonym osobom niezwłoczny udział w szczegółowym badaniu (pkt 5.6 załącznika nr 13) (znów jeśli zastosujemy załącznik 13).

    (dr Anna Konert jest Prodziekanem Wydziału Prawa Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego w Warszawie.)

    A do kogo powinny nalezec skrzynki?

    Fakt, ze dostaniemy jedynie transkrypty spowodowal ‚podniesienie brwi’ (zdziwienie) amerykanskich ekspertow lotnictwa.

    Wg Greg’a Philips’a Polska Komisja Sledcza powinna odzyskac czarne skrzynki, podobnie szczatki samolotu, gdyz te sa wlasnoscia rzadu polskiego.

    Who owns the black boxes?

    According to the largest Polish opinionated daily Rzeczpospolita, Polish Prosecutor General, Andrzej Seremeta, stated that Polish investigators would obtain from Russian authorities transcripts of cockpit voice recorders, not the voice recorders itself.

    This raised eyebrows of some US aviation experts.

    According to the rules of crash investigation included in Annex 6 and 13 of ICAO Chicago Convention (also signed by Poland and Russia), a Polish investigation team should be directly involved in the process of the analysis of the black boxes content.

    Greg Phillips, a former NTSB crash investigator, agrees that the Polish investigation team should be able to retrieve the black boxes after the investigation just as the pieces of the airplane itself since they are the property of the Government of Poland which owned the plane.

    http://birdflu666.wordpress.com/2010/04/28/p olitical-pressure-hampering-plane-crash-investigation-says-m ax-kolonko/

    do sprawdzenia poprawności wywodu
    pozdrawiam
    ===================
    od pb: gdzie jest zdjecie spalonej ziemi ok 4 km od ladowiska?

    • in said

      Pisalem tu juz o tym gdy wyplynely informacje o tym ze w czasie 30 sekudn byl sygna TAWS.

      generalnie TAWS wylacza sie w czasie ladowania w trakcie wypuszczania podwozia. Ale w niektorych warunkach pilot moze pozostawic dzialanie systemu. W takim przyapadku TAWS ostrzega az do samego konca. Pilot wspomaga sie z tym.Zaden pilot nie zignoruje dzialania systamu TAWS jesli nie ma pewnosci ze to przed czym ostrzega go TAWS to plyta lotniska.

      Generalnie jesli przyjmiemy ze :
      – samolot byl sprawny
      – pilot zignorowal TAWS

      to oznacza to ze PILOT OCZEKIWAL, BYL PEWNY ZE ZBLIZA SIE DO PASA STARTOWEGO i rzecza naturalna ignorowal TAWS sadzac ze ostrzega przed pasem.

      widac to na tym filmie:
      pilot wie ze laduje i ignoruje sygnal PULL UP (podnies sie) oraz TOO LOW (za nisko)

      tak to mniej wiecej moglo wygladac w Tu154m, z ta roznica ze ci na filmie znalezli to co oczekiwali a polski pilot…niestety nie znalazl co oczekiwal

      czyli wszelkie przeslanki wskazuja ze pilot oczekiwal pasa startowego w odleglosci 1,1km od lotniska.

      ——————————————————————

      kolejna sprawa, to co pisze od samemu poczatku a co dzis lekko wyplynelo w jednym z portali.
      problemem nie jest wysokosc ale odleglosc, pytanie nie jest czy pilot wiedzial na jakiej wysokosci sie znajduje bo musial wiedziec skoro obnizal lot (pociagniecie drazka w dol), ignorowal sygnal TAWS, wyrownal lot. PROBLEM JEST CZY PILOT WIEDZIAL W JAKIEJ ODLEGLOSCI OD PASA SIE ZNAJDUJE. I takie pytania trzeba zadawac i szukac.

      ——————————————
      o nie dzialaniu sterow juz pisalem tu wielokrotnie, wedlug moich analiz i analiz znajomego z politechniki stery dzialaly praktycznie do samego konca (az do ostatniego uderzenia w drzewo). Czyli zupelnie nie rozumiem skad „madziar” wzial dane o spalonej ziemi w odleglosci 4km i 3km, czy on przez to sugeruje ze pilot przez 3km lecial plasko????
      na temat artykulu „wywod madziara” wypowiadalem sie dwukrotnie mysle ze tutaj powyzej tez jest wypowiedz.

      ——————————————————–
      na dystansie 400m pilot wzniosl sie prawie 20m jednak uksztaltowanie terenu spowodowalo ze ziemia go gonila. Pomimo ze wznosil sie 5m/s (co jest znakomitym wyczynem jak na ten samolot w tych warunkach) to caly czas znajdowal sie nad ziemia.
      1,2km BYL OK 245m npm a 800m od pasa byl na wysokosci 265m npm czyli jeszcze raz powtorze wznosil sie 5m/s

      widac to na dwoch wykresach:
      https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska-2/%d1%81%d1%85%d0%b5%d0%bc%d0%b0_%d0%b2%d0%b0%d1%804/

      https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-ze-smolenska-2/%d1%81%d1%85%d0%b5%d0%bc%d0%b0_%d0%b2%d0%b0%d1%804_4/

      czyli pilot robil co mogl by uratowac samolot ale uksztaltowanie terenu oraz ulozenia silnikow na tyle spowodowalo ZE NIE MIAL ZADNYCH SZANS NA URATOWANIE SAMOLOTU LADUJAC OD WSCHODU.

      • greczyn said

        spalona ziemia wcale nie musiała być skutkiem przelotu samolotu
        Na zdjęciach satelitarnych – mogę je odszukać – widać liczne pożary traw w okolicach Smoleńska w dniu katastrofy
        a tak na marginesie to chyba nie jest możliwe podpalenie trawy silnikiem odrzutowym z takiego samolotu
        Tam na wylocie gazy spalinowe są już po wychłodzeniu, rozprężeniu w turbinie i zmieszaniu z powietrzem.
        W odległości kilku metrów od wylotu temperatura jest za niska aby podpalić trawę.

      • in said

        i niech ktos mi pokaze przyklad samolotu 100 ton ktory lata 3-4m nad ziemia w ruchu prostym przez ponad minute. jesli mial zablokowane stery to sila przyciagania sprowadzilo by go na ziemie (prawa fizyki), jesli mogl sie wznosic to po co latal plasko.

        wiec jak dla mnie to nie ma zadnego sensu.
        =================
        od pb: czesciowa blokada np lotek uniemozliwiajaca szybsze wzniesienie sie?

    • in said

      na temet czarnych skrzynek ciezko mi powiedziec, byla dyskusja na te temat i z tego wynikalo ze polacy mogli uzyskac czarne skrzynki, zreszta polska strona wykazuje wyjatkowa biernosc w tej sprawie:
      -poczawszy od tego ze sluzby specjalne majac komunikaty pogodowe o zlej pogodzie w smolensku nie przekazaly tego na poklad (a powinny)
      – zabezpiecznie terenu
      – amerykanie wciskali polsce zdjecie satelitarne CIA z czasu katastrofy, po namowach polska zdecydowa sie przyjac to zdjecie.
      – az po historie czarnych skrzynek.

      Mysle ze powinni sie na ten temat wypowiedziec specjalisci prawa lotniczego ale wydaje mi sie ze zwazywszy na charakter katastrofy polska powinna byc co najmniej pelnoprawnym czlonkim sledztwa.
      to mniej wiecej tyle, mysle ze na wszystko odpowiedzialem, jak cos pytaj o ile bede mogl i potrafil to odpowiem

  42. asterix said

    Dodane zdjęcia, Hipoteza: https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-i-materialy-ze-smolenska-3/

  43. Aśka said

    http://lotnictwo.net.pl/6-spotting/33-zdjecia/24720-nasze_zdjecia_101_tu_154m.html
    andrew23
    witam,
    mam taki pomysł, żeby każdy z lokalnych spotterów, który miał okazję sfotografować samolot, który się rozbił w sobotę, wkleił w tym wątku swoje zdjęcia.
    Bez wielkich słów, niech przemówią zdjęcia…
    _______________________
    jest tam mnóstwo zdjęć tego samolotu! można je wykorzystać do analiz

  44. Scot said

    Witam, specjalistą lotniczym nie jestem jednak pracę dyplomową pisałem – Nowoczesne systemy nawigacji. Popieram tezę In -a, od kiedy tylko zobaczyłem zdjęcia prowizorycznych lamp naprowadzających nabrałem sporo wątpliwości, wszystko uzupełniło się kiedy usłyszałem o Smoleńskim „Loranie” i NBD.
    LORAN (ang. LOng RAnge Navigation) – hiperboliczny system radionawigacji, działający w zakresie fal długich odbieranych z dwóch lub więcej radiolatarni do określenia pozycji. Wykorzystywany jest głównie do nawigacji w żegludze morskiej i lotnictwie.
    smoleński bo wydaje mi się słuszna hipoteza a smoleńskim “mobilnym”
    Chciałbym jakoś pomóc więc dołączam się do wyczesywania internetu w poszukiwaniu jakichś tropów, może to przyda się ?:

    Zapomniałem dodać że film jest ocenzurowany “lekko” ale niektóre klatki pokazuję szczątki które mogą zainteresować profesjonalistów

    • in said

      Dzieki za pomoc, mozesz wrzucac tu wszystko co uwazasz ze jest zwiazane z ta hipoteza.

      generalnie ja dziele to na dwie fazy:
      1. sprowadzenie samolotu w „krzaki” jak to pieknie ujal Mizia
      2. upewnienie sie ze nikt nie zostanie
      a) bomba paliwowo-powietrzna
      b) ewentualne unieszkodliwienie rannych

      Dlatego pracujemy nad kazdym z tych punktow, kazdy wymaga oddzielnej szczeglowej analizy i zbierania wszelkich informacji i dowodow.

      Kazdy moze wrzucac na ta pod strone wszystko czego tu nie ma (patrz cala hipoteze i inne podstrony bloga) i jest zwiazane z ta hipoteza.

      Na biezaco hipoteza bedzie uaktualniana i udoskonalana o nawe informacje i dowody.

  45. in said

    http://www.telerad.fr/docs/RBT9300MS-GB.pdf
    odnalezlilsmy przyklad mobilnego NDB, czy daloby rade bys przejrzal dane techniczne w odniesieniu do smolenska
    przegladam teraz informacje o LORAN i wychodzi mi ze jest to system zblizony do NDB jednakze rozniacy sie od niego, pracujacy jednak na innej czestotlowsci

    NDB 190-1750kHZ
    LORAN- w zaleznosci od wersji 1850, 1900 i 1950 kHz. oraz 100kHz

    Mamy informacje ze w Smolensku byl NDB, czy jest informacja o LORAN? Bo wychodzi mi na to ze to dwa rozne systemy choc dzialajace w podobny sposob.

    jesli sie myle popraw mnie

    mowiac szczerze nie slyszalem o nazwie LORAN ale znam sie bardziej na radarach niz na lacznosci choc z zakresu lacznosci mam pewna wiedze.
    NDB nadaja alfabetem Morsa na okrelsonych falach, rozumiem ze Loran to rodzaj nadajnikow wykorzystywanych do tych przekazow?

    I tak przy okazji, jesli znasz sie na lacznosci. Jedna z czesci hipotezy jest utworzenie falszywej wiezy kontroli lotow. Wedlug wstepnych informacji, ktore uzyskalem mozna ja utworzyc w rozny sposob, jednakze nas interesujacy moze wyjasnic “tajemnice szumow” w rejestratorach czarnych skrzynek.

    Wedlug wstepnej opinii (moj znajomy z politechniki ma konferencje i moze dac mi wieksze opracowanie pozniej) taki efekt mozna uzyskac przy nalozeniu (unieszkodliweniu) sinusoidalnej fali sredniej AM oraz przesunieciu zakresu nadawania o 1-2kHZ.
    Wtedy falszywa kontrola wiezy moze przejac kontrole nad lacznoscia w obu kierunkach.

    Czy mozesz sie do tego odniesc.

  46. in said

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/analiza.htm

    cos na temat mgly- analiza

  47. in said

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/

    do analizy mgly

  48. Magda said

    http://www.forum.smolensk.ws/viewtopic.php?f=2&t=48375&start=15340
    zdjęcie satelitarne pokazujące,gdzie Wiśniewski zobaczył samolot

    • in said

      @ magda

      Dzieki

      trzeba dowiedziec sie czy sa okna po wezszej stronie hotelu (szerokosci patrzac na ksztalt hotelu jak na prostokat)

      Wisniewski powiedzial, ze okno bylo zamkniete wiec odpada wychylanie sie by zwiekszyc zakres wzroku.

  49. Magda said

    http://picasaweb.google.ru/Amlmtr/MWzNeJ#5470439123826919938

  50. Magda said

  51. Magda said

  52. greczyn said

    Myślę że umieszczone zdjęcia na https://grypa666.wordpress.com/zdjecia-i-materialy-ze-smolenska-3/ ostatnie pięć zdjęć „Zdjęcia Pana Andrzeja”
    rzucą trochę inne światło na analizę filmu ze strzałami

    Powtórzę tu tylko opis

    Ważne

    Po obejrzeniu Misja specjalna (1/3) – 12.05.2010 http://www.youtube.com/watch?v=K3u1GkyQyf0
    w miejscu 02:53 i 03:33
    stop klatka w 03:30 patrz zdjęcie „kawałek blachy.jpg”

    Zmiana komentarza do zdjęcia B

    Komentarz aktualny

    zdjęcie :B

    na tym zdjęciu widać ??? zaznaczone cztery sylwetki
    od lewej 1,2,3,4

    2 – najbardziej widoczna żywa osoba -kobieta- w ciemno-czerwonej sukience o ciemnych włosach, klęczy na kolanach i próbuje wstać – widać gołe nogi-
    obrócona do nas tyłem { prawa strona tył} nie wiem może to blacha – załącznik ale warto się przyjrzeć
    1 – widać rękę która się wyciąga w kierunku 2 jakby jej chciała pomóc ale to jest jednak gałąź
    3 – osoba -przodem do 2 – w czarnym ubraniu która pomaga wstać pani 2 ale pewności nie mam
    4 – postać opisana przez innych to jest na pewno kawałek blachy – patrz załącznik -kawałek blachy.jpg – 03:50

    zdjęcie :A

    Wyraźnie widać gdzie TRAFIA pocisk i skąd pada strzał
    strzał też słychać
    chyba nie ma lepszego dowodu do czego strzelali
    Pocisk trafia w miejsce oznaczone na zielono
    W tym obszarze widać rozprysk czegoś w co trafia pocisk
    rozprysk jest widoczny w postaci rozprzestrzeniającej się chmurki
    reszta zgodna z opisem autora stop klatki

    oprócz tego zdjęcie C 0:49

    jest klatka ok 0:49 na której widać całą postać człowieka z „obławy” widać jak są ubrani :
    pomarańczowa kurtka bądź kamizelka, aby swojego nie trafić, ciemna czapka i zielone spodnie, biała twarz lub maska i coś na pasku 20×20 cm szarobrązowe – torba?
    na lewym ramieniu

    oraz zdjęcie D 0:19

    Wszyscy byli jednakowo ubrani i szli tyralierą po kilka metrów od siebie

    Ten kto robił zdjęcia, z których korzystam, musi mieć lepszej jakości film i na nim musi być widać więcej
    Ja korzystam z filmu lepszej jakości niż dziś dostępne w necie i na nim to wszystko widać
    ale pierwszego dnia widziałem film jeszcze lepszy, tylko wtedy jeszcze nie potrafiłem go skopiować

  53. in said

    we wpisie

    Re: Smoleńsk 2010
    przez Matrix33 » wczoraj, o 10:52

    BARDZO PRECYZYJNIE WYJASNIONE DLACZEGO ODPADA MOTYW ZMYLENIA WYSOKOSCIOMIERZA PRZED NADAJNIKIEM ndb 1,1KM. WYKRES OBEJMUJE STREFE LOTU NA SCIEZCE LADOWANIA, MUSISZ TYLKO ODJAC OD KAZDEJ WARTOSCI 2,5KM GDY WYKRES ZACZYNA SIE OD KONCA PASA A NIE OD POCZATKU. CZYLI NA WYKRESIE NADAJNIKA BRL (NDB) JEST 3,6KM (OD KONCA PASA CZYLI 1,1KM OD POCZATKU PASA). TO SAMO Z POZOSTALYMI WARTOSCIAMI, WSZYSTKO MINUS 2,5KM (DLUGOSC PASA)

    ALE SENS KOMENTARZA JEST ISTOTNY, INFORMACJA ZE PILOTA ZMYIL BY WAWOZ PRZED NADAJNIKIEM NDB 1,1KM JEST BEZ SENSU GDYZ TEN WYKRES POKAZUJE ZE PILOT MUSIALBY BYC MYLONY DOKLADNIE 4 RAZY

    http://www.taktyka.net/phpbb3/viewtopic.php?f=16&t=3944&sid=fe77ec63a89bc434b3267154457d1230&start=285

    ——————————————————————————–

    .

    KOMENTARZ:
    http://www.taktyka.net/phpbb3/viewtopic.php?f=16&t=3944&sid=fe77ec63a89bc434b3267154457d1230&start=285

    Jak widać zagłębień jest więcej. Nie przekonuje mnie hipoteza o trzymaniu się niewolniczo wskazań wysokościomierza przez pilota. W takim wypadku samolot musiałby skakać jak ping-pong. A przypominam, że owa nieszczęsna niecka ma 600m długości w osi lotu, co daje nam zaledwie kilka sekund na przelot nad nią. Jak czytam o „wykonywaniu manewru na dnie niecki” to aż nie mogę uwierzyć. Jakie manewrowanie? Na 600 metrach przy prędkości 280km/h? Toż ledwo to zauważą.
    Trochę nie chce mi się wierzyć, żeby za sterami Tupolewa sadzali aż tak niekompetentnego pilota. W końcu trochę już latał i na pewno w różnych warunkach lądował. Teza o wyjątkowym stresie z powodu wiezienia prezydenta i zmuszaniu go do lądowania wydaje mi się mało prawdopodobna (aczkolwiek nie odrzucam jej). Profil lotu, warunki poprzez zapisy czarnych skrzynek da się odtworzyć (pod warunkiem braku manipulacji). Teza o jakimś wyjątkowym napięciu załogi jest trochę wymuszona i jakby na zamówienie. Inaczej – mogło tak być oczywiście, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że tak było odrzucając przy okazji inne teorie?
    Edit: przy takim profilu terenu radiowysokościomierz powinien być najmniej wiarygodnym przyrządem. Podejście do lądowania zaczyna się około 10 km od pasa, więc skoki wysokości załoga powinna odnotować już dużo wcześniej. I co – nagle tuż przed pasem, na ostatnim załamaniu pilot przypomina sobie o radiowysokościomierzu? Nie chce mi się w to wierzyć.

  54. on said

    cenny material, bardzo cenny, prosze kto moze zgrac na dysk.
    wywiad z wisniewskim

  55. grypa666 said

    od pb: przenosze wpis ze „Zdjecia 3”
    Ola 17.05.2010 at 7:00 pm

    Polski prezydent zamordowany?
    Karl Stewart – 16.05.2010

    http://www.humanityinchaos.com/PolishPresidentMurdered-1a.html

    Bardzo ciekawe opracowanie z wieloma szczegółami (wnikliwa analiza z filmami,zdjęciami itp.)

    Fragment wstępu do opracowania:
    Chciałbym przedstawić moje badania nt. sprzeczności otaczających katastrofę, przekazy medialne w tej sprawie oraz kilka pytań które winniśmy sobie zadać. Mam nadzieję, że moje badania pomogą innym otwarcie pytać co stało się 10 kwietnia 2010 roku. Według mnie to co stało się w Smoleńsku nie jest tylko sprawą Polski. Wypadek ten powinien leżeć w interesie całego uprzemysłowionego świata. Jeśli polityka zachodniego świata jest kształtowana przemocą, powinniśmy uznać ten fakt i rozpocząć działanie by zbrodniarze stanęli przed sądem. Od tego zależy nasza wolność.
    Opracowanie składa się z pięciu części:
    1. Możliwe fakty o pilocie, samolocie i lotnisku
    2. gdzie jest kokpit samolotu?
    3. Świadkowie
    4. Specjalny świadek… kontrowersyjne wideo
    5. Prezydent Polski zamordowany? (Jestem pewien, że to pytanie winniśmy zadawać nie tylko sobie samym ale wszystkim. Media kształtujące nasze zrozumienie wypadku)
    Osobiste refleksje

    Fragment Osobistych refleksji autora nt. katastrofy

    “Polska była niczyja przez ponad sto lat. Poddana chciwości obcych mocarstw, jej nadzieje i aspiracje na suwerenne państwo odzyskane były w czasie rozpadu Związku Radzieckiego. Ale na jej progu stanęła UE.

    Unia jest siłą z którą należy się liczyć – odnosi się to zwłaszcza do jej członków. Nie przyjmuje odpowiedzi negatywnej. Weźmy przypadek Irlandii kiedy w 2008 roku zagłosowała przeciwko unijnej konstytucji (Traktat Lizboński). Irlandia zagłosowała wtedy na “nie”. Unia zmusiła ją do ponownego głosowania w październiku 2009. Jak napisano na witrynie New Ledger: “Głosujcie aż podejmiecie właściwą decyzję”.
    W 2005 roku Francja również zagłosowała na “nie”. Francuski parlament zrezygnował z głosowania i podpisał Traktat Lizboński bez potrzeby odwoływania się do opinii publicznej. Najważniejsze jest to, że nic nie może stanąć na drodze UE dążącej do swojego celu.

    Czy były / są jakieś łajdackie elementy wewnątrz UE odpowiedzialne za naciski na Polskę przez poświęcenie prezydenta Polski na ołtarzu katastrofy samolotowej?
    Choć pytanie to wydaje się radykalne, nie jest to trudne do zapamiętania, że rząd Lecha Kaczyńskiego uniknął wprowadzania systemu monetarnego euro i nic nie wskazywało na zaniechanie tego stanowiska. I choć niektórzy mogą pomyśleć że euro się rozpada, co z całym dramatem rozgrywającym się dzisiaj w takich krajach jak Grecja, nadal pozostaje to celem Europejskiego Systemu Banków Centralnych, aby uzyskać jak najwięcej korzyści, jak tylko możliwe w ramach jego jurysdykcji ekonomicznych i ewentualnego rządu.
    Czy jest to prowokacyjna opinia? Nie sprawiałoby problemów przedstawienie większej ilości opinii, które są równie prowokujące. Zachodnie rządy są prowokacyjne – upadki banków, wykupywanie banków; prawa konstytucyjne, ograniczenia bezpieczeństwa wewnętrznego, siły koalicyjne broniące wolności, śmierć 1,5 mln Irakijczyków od 2002 roku. Terroryzm państwowy, zarówno fizyczny jak i ekonomiczny nie jest złudzeniem. To koszmar, który obecnie rozgrywa się codziennie w naszym życiu.

    Wiele osób nie miałoby wątpliwości, że samolot mógł upaść na skutek błędu człowieka lub uszkodzenia mechanicznego, gdyby nie ciągłe sprzeczności wokół wypadku. Ale sprzeczności były i są nadal. I choć może się wydawać trudne do uwierzenia, pytanie gdzie znaleziono ciała 96 osób w miejscu katastrofy nadal stanowi problem, o którym się dyskutuje. Wideo zrobione bezpośrednio po wypadku pokazują dlaczego u wielu ludzi rodzi się pytanie: “gdzie były ciała?”

    Każdy o dociekliwym umyśle mógł dostrzec różnice, jakie istnieją w sposobie przekazywania historii o katastrofie samolotu przez media i kanały urzędowe. Nadszedł czas by burżuazja wykorzystała intelekt i krytycznie zbadała te sprzeczności. Jest wystarczająca ilość ludzi na stanowiskach władzy by podjąć walkę o prawdę. Nadszedł czas dla klasy średniej na całym świecie by pomóc bronić naszej wolności. Polska odzwierciedla problemy przed którymi stoimy wszyscy, kiedy staramy się iść naprzód jako wolne, demokratyczne społeczeństwa Zachodu.”

  56. on said

    Do zbadania

    Jak ktos bedzie chcial przejrzec i ocenic statystyki
    autor najpierw obalil hipoteze sztucznej mgly po czym baczniej przejrzal dane z poprzednich lat i stwierdzil dziwne anomalie. Najlepsze sa komentarze.

    http://almanzor.salon24.pl/173798,falsyfikacja-hipotezy-sztucznej-mgly

    ponizej do samodzielnego przejrzenia.
    zwroc uwage na dwa fakty:
    – anormalne wystepowanie mgly w kwietniu 2010 roku w porownaniu do innych lat (sugestia przetrenowania efektu)
    – wyjatkowo wysokie cisnienie w trakcie mgiel z okresku katastrofy.
    http://polish.wunderground.com/history/station/26781/2010/4/10/DailyHistory.html

    ja sam z ciekawosci zrobie sobie jutro podsumowania ale jak chcesz mozesz sie tez tym zajac.

    mozna uzyskac dane z innego zrodla, potwierdzajace ze link powyzej jest prawidlowy

    po za tym podaje inna analize mgly:

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/analiza.htm

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/

    do analizy mgly

    komentarz z forum

    Witam,
    w statystyce odrzuca się próbki z okresów zaburzonych a za taki należy moim zdaniem uznać kwiecień 2010.
    Myślę, że żeby zrobić dobrą mgłę na danym terenie trzeba najpierw przećwiczyć to kilka razy żeby wiedzieć kiedy zacząć, w jakim miejscu i z jakim natężeniem żeby uzyskać odpowiedni efekt utrzymujący się wystarczającą ilość czasu.
    Polecam porównanie metarów dla miesiąca kwietnia przynajmniej w okresie 2009-2005. Owszem dosyć często występują zamglenia ale nie mgła.
    2 mgły w kwietniu 18,19.04.2008, obie przy niskim ciśnieniu- 1006 hPa.
    jedna 1.04.2006 – 1006hPa.
    jedna 19.04.2005 noc – 1000hPa.
    A w kwietniu w okresie 1-10.2010 silna mgła występuje aż czterokrotnie ! Dla porównania przy ciśnieniu kolejno 1-1016,4-1019,9-1028,10-1026.
    I założę się, że w drugiej połowie miesiąca już ich nie będzie.
    Oczywiście dla sprawy którą badamy to tylko poszlaka albo dowód…na nagle postępujące zmiany klimatyczne.

  57. in said

    do zbadania , komentarz z forum na temat mgly

    Witam,
    w statystyce odrzuca się próbki z okresów zaburzonych a za taki należy moim zdaniem uznać kwiecień 2010.
    Myślę, że żeby zrobić dobrą mgłę na danym terenie trzeba najpierw przećwiczyć to kilka razy żeby wiedzieć kiedy zacząć, w jakim miejscu i z jakim natężeniem żeby uzyskać odpowiedni efekt utrzymujący się wystarczającą ilość czasu.
    Polecam porównanie metarów dla miesiąca kwietnia przynajmniej w okresie 2009-2005. Owszem dosyć często występują zamglenia ale nie mgła.
    2 mgły w kwietniu 18,19.04.2008, obie przy niskim ciśnieniu- 1006 hPa.
    jedna 1.04.2006 – 1006hPa.
    jedna 19.04.2005 noc – 1000hPa.
    A w kwietniu w okresie 1-10.2010 silna mgła występuje aż czterokrotnie ! Dla porównania przy ciśnieniu kolejno 1-1016,4-1019,9-1028,10-1026.
    I założę się, że w drugiej połowie miesiąca już ich nie będzie.
    Oczywiście dla sprawy którą badamy to tylko poszlaka albo dowód…na nagle postępujące zmiany klimatyczne.

    Jak ktos bedzie chcial przejrzec i ocenic statystyki
    autor najpierw obalil hipoteze sztucznej mgly po czym baczniej przejrzal dane z poprzednich lat i stwierdzil dziwne anomalie. Najlepsze sa komentarze.

    http://almanzor.salon24.pl/173798,falsyfikacja-hipotezy-sztucznej-mgly

    ponizej do samodzielnego przejrzenia.
    zwroc uwage na dwa fakty:
    – anormalne wystepowanie mgly w kwietniu 2010 roku w porownaniu do innych lat (sugestia przetrenowania efektu)
    – wyjatkowo wysokie cisnienie w trakcie mgiel z okresku katastrofy.
    http://polish.wunderground.com/history/station/26781/2010/4/10/DailyHistory.html

    ja sam z ciekawosci zrobie sobie jutro podsumowania ale jak chcesz mozesz sie tez tym zajac.

    mozna uzyskac dane z innego zrodla, potwierdzajace ze link powyzej jest prawidlowy

    po za tym podaje inna analize mgly:

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/analiza.htm

    http://153.19.38.189/im/met/smolensk/

    do analizy mgly

  58. in said


    to co zostalo z samolotu…bez komentarza.


    przechyl samolotu w ostatnich 6s.


    Analiza „siergieja” wg. MAK

  59. in said

    http://www.mak.ru/russian/russian.html

    Do tlumaczenia komunikat z 19.05.2010

    • außerdem finde ich, dass ihr viel zu wenig werbung macht für euren “notspielplan”!lese nirgends werbung für “effie briest” in der nikolaikirche, es kann doch nicht sein, dass es zu allen 3 vorstellungen noch über 99 karten gibt (laut onlineverkauf).wieso seid ihr nicht offensiv? in der uni liest man nichts (werbung!!) von euch, in der mensa liegen noch märz-spielpläne.macht erstmal den ersten schritt. fangt beim urschleim an!

  60. in said

  61. hjk said

    “Wersja wypadku byla znana juz przed wypadkiem.
    Tusk i Putin zrobili wszystko zeby przezydenda z nimi
    nie bylo, drugie obchody rocznicy katynskiej to byla
    wyrafinowana pulapka. Samolot byl 50-55 m. od osi
    pasa, pilotowi nie przyszlo do glowy ze jest prowadzony
    na drzewa zamiast na pas. ”
    http://tnij.org/kier

  62. Aśka said

    http://iskry.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=7809&Itemid=2

    analiza dokonana przez ppłk. dypl. rez. pil. Jerzego Gruszczyńskiego oraz mjr. rez. dr. pil. Michała Fiszera (autorzy są absolwentami Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie; ukończyli ją w 1985 roku, razem z gen. Andrzejem Błasikiem, dowódcą Sił Powietrznych, który zginął 10 kwietnia w drodze do Katynia)

  63. in said

    moja wiadomosc dla skomentowania nowej „rewelacji” ekspertow z MAK

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosja-i-Polska-roznia-sie-w-ocenie-przyczyn-katastrofy,wid,12286881,wiadomosc.html

    Wlasnie zkomentowalem na wp. jak dla mnie maja nas za idiotow.

    wypowiedz osoby z forum:

    http://www.taktyka.net/phpbb3/viewtopic.php?f=16&t=3944&sid=fe77ec63a89bc434b3267154457d1230&start=285

    trzeba odnalesc ten wpis, jest mapka uksztaltowania terenu od poczatku sciezki ladowania 10km od lotniska. takich zaglebien terenu bylo 5 w tym dwa jeszcze glebsza. Czyli ziemia caly czas falowala co wyklucza wedlug mnie taka reakcje nawigatora.
    p.s
    wartosci odleglosci uwzgledniaja dlugos pasa 2,5km czyli umiejscowienia nadajnikow ndb trzeba odjac 2,5km

    Re: Smoleńsk 2010
    przez Matrix33 » 16 maja 2010, o 10:52

    Jak widać zagłębień jest więcej. Nie przekonuje mnie hipoteza o trzymaniu się niewolniczo wskazań wysokościomierza przez pilota. W takim wypadku samolot musiałby skakać jak ping-pong. A przypominam, że owa nieszczęsna niecka ma 600m długości w osi lotu, co daje nam zaledwie kilka sekund na przelot nad nią. Jak czytam o “wykonywaniu manewru na dnie niecki” to aż nie mogę uwierzyć. Jakie manewrowanie? Na 600 metrach przy prędkości 280km/h? Toż ledwo to zauważą.
    Trochę nie chce mi się wierzyć, żeby za sterami Tupolewa sadzali aż tak niekompetentnego pilota. W końcu trochę już latał i na pewno w różnych warunkach lądował. Teza o wyjątkowym stresie z powodu wiezienia prezydenta i zmuszaniu go do lądowania wydaje mi się mało prawdopodobna (aczkolwiek nie odrzucam jej). Profil lotu, warunki poprzez zapisy czarnych skrzynek da się odtworzyć (pod warunkiem braku manipulacji). Teza o jakimś wyjątkowym napięciu załogi jest trochę wymuszona i jakby na zamówienie. Inaczej – mogło tak być oczywiście, ale na jakiej podstawie twierdzisz, że tak było odrzucając przy okazji inne teorie?
    Edit: przy takim profilu terenu radiowysokościomierz powinien być najmniej wiarygodnym przyrządem. Podejście do lądowania zaczyna się około 10 km od pasa, więc skoki wysokości załoga powinna odnotować już dużo wcześniej. I co – nagle tuż przed pasem, na ostatnim załamaniu pilot przypomina sobie o radiowysokościomierzu? Nie chce mi się w to wierzyć.
    Matrix33
    Moderator

    Posty: 882
    Dołączył(a): 31 mar 2005, o 07:54
    Lokalizacja: Wrocław
    Wyślij e-mail do Matrix33

    http://www.taktyka.net/phpbb3/viewtopic.php?f=16&t=3944&sid=fe77ec63a89bc434b3267154457d1230&start=285

    BARDZO PRECYZYJNIE WYJASNIONE DLACZEGO ODPADA MOTYW ZMYLENIA WYSOKOSCIOMIERZA PRZED NADAJNIKIEM ndb 1,1KM. WYKRES OBEJMUJE STREFE LOTU NA SCIEZCE LADOWANIA, MUSISZ TYLKO ODJAC OD KAZDEJ WARTOSCI 2,5KM GDY WYKRES ZACZYNA SIE OD KONCA PASA A NIE OD POCZATKU. CZYLI NA WYKRESIE NADAJNIKA BRL (NDB) JEST 3,6KM (OD KONCA PASA CZYLI 1,1KM OD POCZATKU PASA). TO SAMO Z POZOSTALYMI WARTOSCIAMI, WSZYSTKO MINUS 2,5KM (DLUGOSC PASA)

    ALE SENS KOMENTARZA JEST ISTOTNY, INFORMACJA ZE PILOTA ZMYIL BY WAWOZ PRZED NADAJNIKIEM NDB 1,1KM JEST BEZ SENSU GDYZ TEN WYKRES POKAZUJE ZE PILOT MUSIALBY BYC MYLONY DOKLADNIE 5 RAZY

  64. in said

    http://topocoding.com/

    strona gdzie mozna obliczyc trase podejscia

  65. hjk said

    Jak z kolei mogli zmylic autopilota – do falszywych radiolatarni dochodzi fałszywy ILS:
    „Samolot podchodził do lądowanie na autopilocie? To ważne!
    Oficjalnie podano, że samolot podchodził do lądowania na autopilocie, który został wyłączony dopiero na kilka sekund przed pierwszym uderzeniem o przeszkodę naziemną (drzewo).

    W komentarzu roDera
    http://giz3.salon24.pl/184276,czy-z-nami-leci-autopilot#comment_2620138,
    zostało stwierdzone, że
    „autopilot jest uruchomiony jeżeli ma kontakt z naprowadzaczem na lotnisku, niechby nawet elektronicznym
    …W pełni automatyczne lądowanie jest realizowane dopiero w systemie ILS IIIc, który współdziała z autopilotem. W Smoleńsku nie było żadnego ILS-a.”

    Zestawienie tych faktów, oraz faktu, że autopilota wyłączono na kilka sekund przed pierwszym zderzeniem z przeszkodą naziemną, musi prowadzić do wniosku, że samolot, zbliżając się do lotniska zarejestrował jednak sygnał ILS IIIc.
    Przełączył się na autopilota, albo pozostał przełączony na autopilocie podchodząc do lądowania. Sygnał ten musiał być generowany z lotniska lub okolic. Sygnał ten przez pewien czas prowadził samolot bezbłędnie ze schodzeniem 3m/s, by nagle spowodować gwałtowną zmianę kursu ostro w dół do średniej prędkości schodzenia 6m/s, czyli uwzględniając krótki odcinek to chwilowe schodzenie mogło dojść nawet do 9m/s. Autopilot na 2000m od pasa lotniska, na wysokości ponizej 100m, wymusił na samolocie pikowanie w dół To wygląda jak „Szklana pułapka II”.
    Nie widzę innego uzasadnienia dla faktu podchodzenia do lądowania na autopilocie, gdy oficjalnie lotnisko nie ma ILS IIIc, nie ma żadnego ILSa.”
    http://cogito.salon24.pl/184491,zakladnicy-klamstwa-smolenskiego#comment_2621800

    • hjk said

      „Muszę powiedzieć, że hipotezę o tym, ze piloci mieli mylne przekonanie, że są na prawidłowej wysokości – ok. 100m i nawet nie szukali wzrokiem ziemi, wysunąłem tu, na salonie24, jakiś miesiąc temu.
      Ale to nie musi być prawda. Bo gdyby samolot schodził za szybko ale spokojnie, czyli 6m/s, to przy wysokości chmur 50m piloci mieliby duże szanse na bezpieczne poderwanie samolotu do góry. Po prostu na wysokości np. 45m zobaczyliby ziemię i odlecieli wyłączając autopilota.
      Moim zdaniem musiało zajść coś jeszcze, czyli mocniejszy przechył w dół przy którym nawet natychmiastowa reakcja pilotów nie wystarczyła do wyprowadzenia samolotu z lotu w dół i poderwanie go do góry. Wiadomo, że to się prawie pilotom udało i samolot całkiem ostro wspinał się do góry, ale teren też się podnosił i przytrafiło się większe drzewo.
      http://cogito.salon24.pl/184491,zakladnicy-klamstwa-smolenskiego#comment_2622090
      Nie wsponal się jak należy w ciągu 5 sekund winien uzyskać przewyższenie ca 15 m uzyskał 4. Awaria bloku sterowego. http://cogito.salon24.pl/184491,zakladnicy-klamstwa-smolenskiego#comment_2622492

  66. hjk said

    „…mnie jednak interesuje szczególna wolta, którą wykonało środowisko GW. Wspomniany przez Pana przypadek Macedońskiego też wpasowuje się w tę przedziwną układankę. Przecież przez lata mędrcy z Czerskiej stręczyli nam różnego rodzaju polityczne remedia, które w sposób ewidentny miały być budową okopów przed Rosją. Bo niczym innym nie można nazwać stręczenia nam Pomarańczowej Rewolucji, konsekwentnego wymazywania i dezawuowania pamięci o rzezi wołyńskiej czy generalnie polskich Kresach oraz innych akcji, gdzie w tle, często niewypowiedziany czaił się ‚cień ponurego wschodu’. Przecież bodaj jedyny przypadek kiedy Michnik publicznie wyraził się z uznaniem o ś.p. Prezydencie to dzień po wiecu w Tbilisi. I nagle, w ciągu jednego dnia mamy zwrot o 180 stopni, akcje zniczowe, nagonka medialna na ‚oszołomów’, którzy ośmielają się myśleć o spiskach, wielka miłość i pojednanie. Moim zdaniem jest to dowód na zwierzęcy strach ludzi ze środowika GW przed Rosją. Strach, który być może wynika z jakiegoś bardzo dawnego uwikłania, z którego próbowali się, prowadząc te swoje gry, wywikłać – a tu nagle okazało się, że żarty skończone i smycz gwałtownie ściągnięto ??? Bo jest to reakcja niewolnika, który pada na twarz przed oszukanym despotą i błaga o życie.. A nie wróży to dobrze, bo chyba Oni mogą wiedzieć co jest naprawdę grane …
    http://cogito.salon24.pl/184491,zakladnicy-klamstwa-smolenskiego#comment_2621888

  67. hjk said

    http://bi.gazeta.pl/im/2/5090/m5090922.pdf
    wyniki z katastrofy casy

  68. in said

    http://www.igfly.com/features.php

    http://www.igfly.com/manual/tu154m-st/manual.pdf

  69. […] 20 Maj 2010 @ 11:51 am […]

  70. in said

    Ważne!

    Z kilku ważnych powodów, postanowiłem przenieśc e-śledztwo związane z hipotezą fałszywych nadjaników NDB na specjalny do tego utworzony blog, który znajduje sie pod adresem:

    http://ndb2010.wordpress.com/

    Moja dotychczasowa obecnośc na tym blogu była związana z faktem, że obserwując ten blog wcześniej widziałem tutaj pełno osób, która były otwarte na prawdę niezależnie od tego jak byla przerażająca. Spodziewałem się tutaj wielu świetnych e-śledczych i się nie zawiodłem. Wielkie podziękowania dla was. Praca nad hipotezą i wyjaśnieniem prawdy o Smoleńsku jest wciąż intensywnie kontynuowane i ma nadzieję, że wielu z was będzie miało ochotę współpracowac na utworzonym specjalnie do tego blogu.

    Blog jest przeznaczony tylko dla tematyki Smoleńska 10.04.2010 i został podzielony na następujące analizy. Mam nadzieję, że każdy zainteresowany pomocą znajdzie coś dla siebie.

    1. Analiza wypowiedzi śledczych po 19 maja
    2. Analiza zniszceń samolotu
    3. Film z strzałami
    4. Hipoteza fałszywych nadajników NDB
    5. Pola Laska

    Jeszcze raz wielkie dzięki, za każdy nawet najmniejszy wkład w walkę o prawdę o Smoleńsku.

    pozdrawiam

    Konrad „In”

  71. in said

    Dalsze e-śledztwo związane z tą hipotezą zostało przeniesione na blog pod adresem:

    http://ndb2010.wordpress.com/

  72. hjk said

    Próba rekonstrukcji Katastrofy Smoleńskiej
    http://gazetawarszawska.com/2012/03/08/4312/

  73. marcin said

    przepraszam bo nie zrozumiałem. Uznawana jest tu teoria inż Cierpisza ale jednocześnie zauważyłem negatywne wpisy na temat Dakowskiego. Czy chodzi o profesora Mirosława Dakowskiego?
    Jeżeli tak to czemu podważa jest jego opinia skoro o ile wiem to pan prof. zgadza się z teoria Cierpisza i ją w pełni popiera.
    ==================
    pb: prosze napisac o co dokladniej chodzi ws. Dakowskiego

  74. […] nie zna polskiego, niech się nie miesza, ani w polską politykę. Dla znających polski, hipotezy zamachu i rozmaite materiały do […]

  75. […] 10 IV – Hipotezy, materiały, zdjęcia […]

  76. Rabi Eliyahu Eliezer Dessler said

    Powiedzmy, że jakiś człowiek przebywa długą drogę ze swojego
    rodzinnego miasta do Jerozolimy. Przypadkiem spotykam go i pytam:
    „O, cześć! Co cię tu sprowadza?” Jeśli odpowie: „Samolot”,
    zrozumiem, że unika prawdziwej odpowiedzi. Ale jeśli powie: „Nauka
    Tory”, to będzie dobra odpowiedź. Nie pytałem o przyczynę pośrednią
    – Boeing jet lub coś innego – ale o właściwą przyczynę, cel, który ów
    człowiek miał na myśli przyjeżdżając tu.
    Wydaje się to bardzo proste. Ale jakże często przeoczamy tę różnicę,
    omawiając nasze codzienne sprawy? Okazuje się, że zwykle
    poświęcamy prawie całe nasze zainteresowanie pomocniczym
    przyczynom rzeczy i bardzo mało myślimy o właściwych przyczynach.
    Kiedy ktoś zachoruje, uchowaj Boże, pytania, które zadajemy,
    skierowane są zazwyczaj na przyczyny pośrednie: Jak on złapał tą
    chorobę? Jakie były okoliczności? Czy był osłabiony, itd.? Nawet jeśli
    postawione pytanie brzmi: Dlaczego zachorował?, wciąż myślimy w
    kategoriach przyczyn drugorzędnych. Jedynie bardzo rzadko
    zadajemy pytanie: Dlaczego Haszem pozwolił mi złapać tęą chorobę?
    Materialistycznie nastawiony człowiek widzi we wszystkim jedynie
    rękę przypadku. Nie może pojąć ostatecznych celów. Z drugiej strony,
    duchowa osoba jest przede wszystkim zainteresowana celem, a o
    wiele mniej pośrednimi przyczynami. Dla takiego człowieka jest jasne
    jak słońce w południe, że wszystko, co dzieje się na świecie ma
    duchowy cel. Może to być przebudzenie nas, nauczenie czegoś, lubrzucenie nam wyzwania. Możemy być niemal pewni, że ma to coś
    wspólnego z celem, dla którego jesteśmy na tym świecie, a którym
    jest uświęcenie Imienia Boga i objawienie Jego wielkości. Zobaczmy,
    jak nasi Mędrcy odpowiadają na pytanie: „Skąd ta rzecz pochodzi”?
    Ostatnią plagą przed śmiercią pierworodnych była plaga ciemności. W
    Midraszu (Szmot Raba 24:2) nasi Mędrcy pytają: Skąd wzięła się
    ciemność? Jest na ten temat spór pomiędzy Rabim Jehudą a Rabim
    Nechemią. Rabi Jehuda mówi, że przyszła ona z ciemności w górze –
    ciemności, którą Bóg okrywa Swoją chwałę, jak mówi wiersz: „Czyni
    ciemność Swoją kryjówką…” (Psalm 18:12) Rabi Nechemia mówi
    natomiast, że ciemność ta pochodzi z ciemności w dole – ciemności
    gehinom – jak mówi werset: „I ziemia pokryła się ciemnością, cieniem
    śmierci i chaosem” (Job 10:22).
    Maharal (Gwurot Haszem, rozdz. 34) wyjaśnia, że ciemność oznacza
    nieistnienie. Są w człowieku dwie formy ‚nieegzystencji’. Skoro jest on
    istotą stworzoną, z pewnością był taki czas, kiedy nie istniał. Jest to
    istotny deficyt już w samej definicji człowieka. W dodatku, w każdym
    człowieku znajduje się niedostatek wywodzący się z tych wszystkich
    rzeczy, które człowiek zrobił źle podczas swojego życia i całego
    czasu, który stracił. To również są formy nieegzystencji. Oznacza to,
    że z Bożego punktu widzenia, życie człowieka jest przerwane przez
    pewne obszary ciemności – ‚nieegzystencji’.

  77. Rabi Eliyahu Eliezer Dessler said

    Prawdziwe przyczyny wydarzeń to przyczyny duchowe. Jeśli
    mielibyśmy na przykład zapytać, co spowodowało śmierć
    pierworodnych w Egipcie, bezcelowym byłoby szukać bakterii lub
    innych przyczyn naturalnych. To nie były przyczyny, ale raczej skutki.
    Siłą, która zabiła pierworodnych i spowodowała wyzwolenie z Egiptu,
    była odwaga Żydów w zabijaniu baranka na ofiarę pesachową przed
    samymi oczami Egipcjan. Wcześniej, faraon pytał, dlaczego muszą
    podróżować trzy dni drogi od Egiptu, aby złożyć ofiarę Haszem?
    Sugerował, że mogliby zrobić to w samym Egipcie. Odpowiedź
    Moszego brzmiała: „Nie byłoby właściwym zrobić coś takiego. Jest
    odrażającym dla Egiptu [ich boga] to, co składamy na ofiarę naszemu
    Bogu. Gdybyśmy zarżnęli na ich oczach odrazę Egiptu, z pewnością
    by nas ukamienowali” (Szmot 8: 21-22).
    Jednakże, gdy Bóg dał Izraelowi przykazanie zabicia ofiary
    pesachowej, nakazał im zarżnąć ją na oczach Egipcjan. I nie tylko to,
    ale kazał im też trzymać baranka w swoich domach przez cztery dni
    przed samą ofiarą, aby ich intencja była widoczna dla wszystkich
    (Szmot 12:3-6). Kiedy Mosze to usłyszał, był zdumiony. Powiedział
    Bogu: „Panie Wszechświata! Jakże mogę prosić ich o zrobienie
    czegoś takiego? Czy nie wiesz, że Egipcjanie czczą baranka? Jeśli
    zabijemy go na ich oczach, ukamienują nas!” Na to Bóg odpowiedział:
    „Izrael nie opuści tego miejsca, zanim nie zarżnie bogów Egiptu przed
    ich oczami i nie pokaże wszystkim, że ich bogowie są bez wartości”
    (Szmot Raba 16:3). Tej samej nocy kiedy zjedli ofiarę pesachową –
    korban Pesach, śmierć przyszła na pierworodnych Egipcjan. Co było
    przyczyną ich śmierci? Bóg stawia to jasno: „Wy zabiliście korban
    Pesach, a ja zabiłem pierworodnych” (Szmot Raba 15:12).

  78. Rabi Eliyahu Eliezer Dessler said

    RAMBAM
    wyjaśnia, że z powodu wcześniejszych grzechów faraona,
    sprawiedliwość wymaga, aby drogi teszuwy (skruchy) były dla niego
    niedostępne. Pisze: „Jest możliwe, że człowiek popełni tak wiele
    ciężkich grzechów, iż Prawdziwy Sędzia zadecyduje, że sprawiedliwą
    karą za grzechy, które człowiek popełnił ze swojej wolnej woli, będzie
    zabranie mu możliwości zrobienia pokuty, tak, że umrze i zginie przez
    swoje grzechy W tym sensie możemy zrozumieć, co Bóg powiedział
    przez proroka Izajasza (6:10): ‚Znieczul serce tego ludu. Dotknij ich
    uszy głuchotą, odwróć ich oczy, aby nie widzieli swoimi oczami i nie
    słyszeli swoimi uszami, i nie rozumieli swoim sercem, nie pokutowali i
    nie zostali uzdrowieni’. W tym znaczeniu mamy też rozumieć słowa
    Tory: ‚I zatwardzę serce faraona’.” (Hilchot Teszuwa 6:3).
    RAMBAN
    oferuje dwa wyjaśnienia. W pierwszym, proponuje objaśnienie
    podobne do Rambama, ale w drugim tłumaczy, że Bóg zatwardził
    serce faraona, aby nie mógł on przeciwstawić się plagom, tak aby nie
    pokutował jedynie ze strachu (do Szmot 3:1).
    Wyjaśnienie IBN EZRY
    jest trochę skomplikowane. Jego znaczenie wydaje się być takie, że
    zatwardzenie serca faraona było naturalną konsekwencją jego
    własnego charakteru. Jest to przypisywane Bogu tylko dlatego, że
    wszystkie naturalne wydarzenia ostatecznie wypływają od Boga.
    Dlatego, czy werset mówi „Faraon zatwardził swoje serce”, czy też
    „Bóg zatwardził serce faraona”, nie ma różnicy. Jest za to ukarany,
    ponieważ człowiek ma moc, aby zmienić swą naturę” (do Dwarim
    5:26).
    RABI JICCHAK ARAMA
    utrzymuje, że zatwardzenie serca faraona nie znaczy, że Bóg
    powstrzymuje go od zrobienia teszuwy. Oznacza to raczej, że Bóg dał
    mu pełną swobodę, aby działał ze swoich złych intencji, aż do
    gorzkiego końca i w ten sposób przyniósł swoje własne zniszczenie
    (Akedat Jicchak, Szaar 36), jak mówią Rabini: „Człowiek jest
    prowadzony ścieżką, którą sam wybiera” (Makot 10b). Przypisuje się
    to Bogu, ponieważ Bóg dał mu wszelką sposobność, aby doprowadził
    swoje złe zamysły do pełni. Czynił to przez sprowadzanie plag, jednej
    za drugą, dając faraonowi odpocząć pomiędzy każdą plagą. Jest to
    logiczne ze stwierdzeniem Chazal: „Jeśli człowiek chce się splugawić,
    droga jest przed nim szeroko otwarta” (Joma 38b). Podobnie, „Bóg
    znieczulił ducha Sichona” (Dwarim 2:30), przez pokazanie mu
    widocznej słabości w Izraelu, w której nie wykazywali żadnego oporu
    przeciw Edomowi (Bamidbar 20:21).
    SFORNOpisze: „Powstrzymał go od zrobienia nieszczerej teszuwy,
    pochodzącej jedynie ze srogości plag” (do Szmot 7:3). Jest to
    równoznaczne z drugim wyjaśnieniem Rambana.

  79. Lolitta said

    Welcome!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s