Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Archiwum kategorii ‘kompleks jot’

“Powroty” do Polin a masakra pisników

Posted by grypa666 w dniu 21/06/2010

Wesprzyj blog, na konto lub Pay Pala

Dzięki Asterixowi za przywracanie ubytków na blogu. Przy adekwatnym poziomie datków, nie zrezygnowałby on parę tygodni temu, zostawiając blog bez codziennych backupów… ubytki odzyskalibyśmy za naciśnięciem guzika…

Biadolimy po fakcie, że potrzeba wspierać patriotów za ich życia (przypadek Śp. Dra Ratajczaka). A tu pod nosem, z przypominaniem co dzień i ostrzeżeniami co jakiś czas, nie ma tego. Za to niektórzy uważający się za “parwdziwych polskich patriotów” hojnie rozdają wybrzydzanie, oczernianie, nawet naruszenia dóbr osobistych i ataki na pograniczu przemocy fizycznej.

Jest przeciętnie 10 tys. wejść na blog dziennie. Gdyby każdy zostawił tylko 10 zł na rok, byłoby dość środków na utrzymanie Beina i na pomoc blogową, która chętnie pracuje dla sprawy, ale też musi z czegoś żyć. 100 tys. zł na rok może dużo… Tymczasem garstka darczyńców robi za innych, tak jak patrioci za ogół. Regularni darczyńcy dają “po trochu wedle możliwości finansowych” raczej niż setki zł na raz, jak robi to jeden wspaniały, pomny chyba biblijnego “łatwiej wielbłądowi przez ucho igielne niż bogatemu do Królestwa Niebeskiego wejść”. Ogromne dzięki Darczyńcom, jeszcze raz przy tej nieprzyjemnej okazji, bez względu na wysokość datku!

Gawiędziarze serwują anegdotki, powiedzenia w obcych językach, których większość Polaków nie rozumie. Ale pasują te gawędy do połączeń w mózgach, zaszczepionych przez kompleks jot. Widocznie Naród woli gawędy, sądząc z poziomu datków u gawędziarzy. — Piotr Bein

Wesprzyj blog, na konto lub Pay Pala

††††††††††††††††††††††††††††††

“Powroty” do Polin a masakra pisników

Piotr Bein 20.6.2010 (Prawa autorskie Piotr Bein, reprodukcja tylko w celach niekomercyjnych, z podaniem pełnego linka artykułu na grypa666)

Tak mocno jak mendia przekłamały izraelski atak (31.5.2010) na flotyllę humanitarną dla Gazy, takoż przewidywalnie z okazji wielkiej zbrodni syjonistów nagłośniły “antysemicką” wypowiedź. Tym razem podpadła nestorka dziennikarska Białego Domu, Helen Thomas, znana z zadawania pytań prezydentom USA, np. “Dlaczego USA popiera izraelską okupację Palestyny?”, “Które państwo na Bliskim Wschodzie ma największy arsenał atomowy?” Zapytana podczas Tygodnia Żydowskiego (27.5.2010), o Izraelczyków odparła, że osadnicy powinni wynieść się z okupowanej Palestyny, bo to jest ziemia Palestyńczyków. A dokąd mieliby się wynieść? Do Polski, Niemiec, Ameryki i innych miejsc, odpowiada pochodzenia arabskiego Thomas, znająca historię regionu:

Thomas powiedziała to, co uchwaliły liczne rezolucje ONZ. Także faktem jest, że zbyt wielu “osadników”, tj. kolonizatorów żydowskich przybywa z USA pędzonych talmudyczną nienawiścią, którą ich przodkowie okazali swym żydowskim braciom zmasowanym w gettach (przegląd po polsku), czy polskim patriotom za żydokomuny. Mimo to pod naciskiem organizacji syjonistycznych zdjęto Thomas ze stanowiska.

Na amerykańskiej witrynie “Brakujące nagłówki”, Alison Weir prezentuje nieznane z mediodajni okoliczności obu spraw, równie przerażających dla Polaków. Ws. “powrotów” odezwała się (17.6.2010) niezawodna trąba kompleksu jot, CIA (tłumaczenie Oli Gordon poniżej), “przewidując” rozpad Izraela do 20 lat i eksodus milionów Izraelczyków:

  • 2 mln Żydów do USA, gdzie wg artykułu mieszka już ponad pół mln Izraelczyków z paszportem USA, a następni złożyli podania o paszporty amerykańskie i zachodnie.
  • Ponad 1,5 mln do Europy i Rosji.

Rezygnacja z Izraela nie pasuje do talmudycznej ideologii wyższości nad gojami i “boskiego” prawa jeśli nie obowiązku władania nimi i światem. Jeśli już, to gadka ze źródeł w rękach jot o “powrotach” jest ostrzeżeniem przed ekskspansją agresji syjonizmu poza Izrael. Jeśli nie potrafili od 1947 r. usadowić się obok Arabów na Ziemii Świętej, co szykują w Ameryce i Europie, gdy dojdą miliony emigrantów żydowskich z Izraela? Będzie pretekst do niekończącego się “antysemityzmu” i “obrony prawa Żydów do istnienia”. Syjoniści nie zrezygnują ze “zdobyczy”, jak widać z wyczyszczenia Palestyny dla “narodu nadrzędngo”, restytucji i Marszy Żywych w Polsce, czy niedawnego ataku na pisników. Wynik ataku sił Izraela na wodach międzynarodowych na 6 statków z ok. 700 aktywistami, wiozących pomoc humanitarną Gazie oblężonej przez Izrael: 9 pisników zabitych, niemal 100 rannych i wielu ciężko pobitych, wszyscy uwięzieni, własnośc prywatna aresztowanych oraz statki i ładunek skonfiskowane.

Z premedytacją

Świadkowie podają 19 zabitych cywili i przeczą izraelskiej wersji o obronie własnej żołnierzy. Wojsko pierwsze zaatakowało z jednostek pływających, a wobec odparcia prób wejścia na pokład, zaczęło ostrzał z powietrza, zabijając co najmniej parę osób, zanim żołnierze zaczęli spuszczać się po linach ze śmigłowców. Pisnicy obezwładnili i rozbroili desantowców, a ich broń wyrzucili za burtę, mimo że byli w stanie użyć ją. Żadnej innej broni nie było na pokładzie, wbrew kłamstwom izraelskim, bo statki, ładunek, załogę i pasażerów dokładnie sprawdzono przed rejsem. Żołnierzy izraelskich pobitych przez niektórych pisników (w gniewie za śmierć towarzyszy), inni pisnicy chronili własnymi ciałami i opatrywali im rany.

Izrael odznaczył żołnierza, który zabił 6 pisników. Niedługo przed zajęciem statku pisników “Rachel Corrie”, minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman mówi: “Zatrzymamy ten statek, jak każdy inny próbujący zaszkodzić suwerenność Izraela”. Wg chorych syjonistów, międzynarodowo zatwierdzony statek z pomocą humanitarną “szkodzi suwerenności Izraela” – z takimi nie da się romawiać. A jednak użycie nieproporcjonalnej siły przeciw cywilom ciągle usprawiedliwia racje izraelskie, podczas gdy Waszyngton przyzwalająco milczy. Trudno żeby jeden agresor potępił innego. Finian Cunningham komentuje na Global Research po ataku na flotyllę: “społeczności międzynarodowej grozi śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony osi USA-Izrael, osi nieustannej wojny państwowej przeciw światu.”

Chrześcijańska posełka do Knesetu, Hanin Zoabi była pasażerką flotylli. Po uwolnieniu próbowała mówić, że skonfiskowano dowody zbrodni. Wśród krzyków posłów “Zdrajczyni! Terrorystka!”, marszałek Knesetu zrobił wszystko, żeby nie wykorzystała nawet minuty z przysługujących pięciu. Raportowanie od początku kontroluje Izrael: “Systematycznym działaniem i b. celowym 1-ym priorytetem żołnierzy izraelskich od momentu wejścia na statki była kontrola raportowania – konfiskata wszystkich kamer, odcięcie sygnałów satelitarnych, zniszczenie wewnętrznych kamer TV statku Mavi Marmara, żeby pewnikiem nic się nie wymsknęło“. Manipulacje skonfiskowanymi dowodami, wręcz fałszerstwa przez władze Izraela, bez trudu udowodnili i udowadniają niezależni. Mimo to bywalcy merdiodajni nie znają prawdy.

Organizatorzy transportu dla Gazy wydali (17.6.2010) oświadczenie ws. zbrodni wojennych, jakich dopuściły się siły Izraela w ataku morskim 31.5.2010 i do chwili deportacji aktywistów z Izraela:

  • zabicie z premedytacją
  • nieludzkie traktowanie
  • celowe zadawanie wielkiego cierpienia i ciężkich obrażeń cielesnych lub na zdrowiu
  • nelegalna deportacja lub przewóz
  • nielegalne pozbawienie wolności
  • branie zakładników
  • przeprowadzona nielegalnie i brutalnie, bez uzasadnienia militarnego, dalekoidąca konfiskata własności prywatnej.

Konfiskata własności uniemożliwia udowodnić pozostałych zarzutów. Oświadczenie żąda więc natychmiastowego zwrotu skonfiskowanch rzeczy do ONZ – kamery, komórki, laptopy i sprzęt do nagrywania, na których zarejestrowano atak, jak i “absolutnie wszystkich” nieedytowanych filmów i zdjęć zrobionych w czasie ataku przez siły Izraela. Pikantnym punktem jest żądanie zwrotu kart kredytowych, komórek i telefonów satelitarnych w świetle skarg o ich użyciu po konfiskacie.

“Amerykańskie”poparcie

W wirze tematów Thomas i flotylli, utonęła opinia ekspereta ds. bezpieczeństwa narodowego USA, Tony Cordesmana: rząd Netanjahu staje się ciężarem i najwyższy czas, by Izrael zrozumiał, że “ma zobowiązania w stosunku do USA”, więc powinien ostrożniej “wypróbowywać granice amerykańskiej cierpliwości czy wykorzystywać poparcie od amerykańskich Żydów” (Financial Times 12.6.2010).

“Amerykańskie” poparcie przyszło od nowojorskiej organizacji Żydów, Jewish Community Relations Council (JCRC), która zebrała 23 tys. podpisów na prasówkę z udziałem kilku kongresmanów-Demokratów, by departament stanu zabronił wjazdu pasażerom zaatakowanej flotylli, gotującym się na tourne po USA. Wg kongresmanów spędzonych przez JCRC, osoby te są związane z turecką organizacją IHH, “od dawna znaną z powiązań z organizacjami terrorystycznymi, w tym Hamas i Al Kaida”. Liderzy obu partii w Senacie USA naglą Obamę do umieszczenia IHH na liście terrorystów. Administracja, Kongres oraz Senat za Obamy pobiły rekord udziału Żydów, od dawna niewspółmierny do procentu w społeczeństwie USA.

Napewno nie podpisali petycji JCRC porządni Żydzi, np. Ed Cohen komentujący pod relacją “W Izraelu widziałem tylko tchórzy z bronią” kombatanta marynarki USA, Kena O’Keefe, ofiary ataku na flotyllę. Cohen pisze:

“Zachowanie lalusiowych wojsk izraelskich wprawia mnie we wstyd, że jestem Żydem […] Wyrzucano nas z 18 krajow przez ostatnie 800 lat, a teraz zebraliśmy się w Izraelu […] Nawet gdy mamy własny kraj, nie umiemy się zachować. Nadwyrężamy naszych sąsiadów i zbytnio manipulujemy nimi. Poniewieramy wszystkimi dookoła, traktujemy ich jak pod-ludzi (identyfikowanie się z agresorem – my robimy to, co robili hitlerowcy). Boże pomóż nam, jeśli jeszcze słuchasz. Naród wybrany, niech go szlag!!!”

Amnesty International skrytykowało (15.6.2010) proponowaną przez Izrael komisję śledczą ws. ataku, bo brak jej jawności i nie wygląda na obiektywną. Izrael odrzucił propozycję śledztwa pod auspicjami ONZ. Wg Reutersa (4.6.2010), sekcje zwłok 9 zabitych aktywistów tureckich wykazały w sumie 30 postrzałów przeważnie pociskami kalibru 9 mm i 5 zgonów od strzału w głowę. Brytyjska organizacja charytatywna Palestine Legal Aid Fund (PLAF) dołączyła do kampanii sądzenia władz Izraela, w W. Brytanii wg prawa brytyjskiego – za atak na flotyllę. Jeszcze przed rejsem do Gazy, PLAF planowało oskarżenia Izraela za cierpienia w Gazie, a po ataku doszło reprezentowanie rodzin tureckich ofiar i setek aktywistów, których siły Izraela bardzo źle potraktowały. Francuskie ofiary ataku zamierzały skarżyć Tel Awiw przed haskim Międzynardowym Trybunałem Sprawiedliwości. Minister obrony Izraela Ehud Barak odwołał podróż do Francji po żądaniu aktywistów, by francuska policja aresztowała go.

Potem Judeopolonia?

Jeden z kongresmenów na prasówce JCRC usprawiedliwił izraelską blokadę Gazy: “USA musi stać z Izraelem, gdy ten próbuje wykonać uzasadnione działania obronne.” Kilka lat temu Izrael odciął Gazę od świata, uwięziając 1,5 mln Palestyńczyków (w większości wypędzonych izraelskim terrorem), bez żywności, leków i materiałów budowlanych, co udokumentowały organizacje humanitarne Amnesty International, Oxfam i Christian Aid. Wysoki Komisarz Praw Człowieka ONZ oświadczył, że blokada Gazy jest nielegalna i powinna być zniesiona oraz powtórzył żądanie śledztwa ws. ataku na flotyllę. Po raz pierwszy w historii, Międzynarodowy Czerwony Krzyż potępił (14.6.2010) blokadę Gazy jako pogwałcenie Konwencji Genewskich i zażądał jej usunięcia.

Weir wymienia niektóre cywilne ofiary bestialstwa sił Izraela (nie tylko w ataku na flotyllę), zamieszcza kilka zdjęć ofiar i odsyła po więcej na necie. Wśród nich są dzieci cierpiące i umierające na uleczalne choroby, bo Izrael odmawia prawa wyjazdu z oblężonej Gazy na leczenie. Śp. Lech Kaczyński jako jedyny prezydent w Europie nie uznał raportu Goldstone’a, który potępił te i inne izraelskie zbrodnie.

Zbrodnie Izraela mogą przyjść z okupowanej Palestyny do Polin. Gdy postawimy się chucpie “powrotów”, mendia przekłamią, żeśmy terroryści z nożami i prętami stalowymi, tak jak Serbów uczyniły bałkańskim diabłem, a oni nie zdołali dotąd oddalić kłamstwa, utraciwszy odwieczne rubieże. Gdy wyjdziemy na ulice (“nasze”, bo ichnie będą kamienice), “przekonają” nas pacyfikacjami jak flotyllę humanitarną dla Gazy, podczas gdy rodacy wypędzeni z Judeopolonii cierpieć będą w ludobójczych enklawach.

Czy takiego partnera strategicznego potrzebuje Polska? Od powstania w 1947 r. Izrael wypędził ponad million osób, w ich miejsce osadził kolonistów – nieudaczników i wykolejeńców żydowskich z całego świata, którzy za dom i gotówkę gotowi sa popełniać zbrodnie na tubylcach. Izrael popełnił dziesiątki masakr, torturował tysiące osób, zabił i okaleczył niepoliczone rzesze dzieci oraz popełnił okrucieństwa na kobietach, starcach, niedołężnych i inwalidach. Izrael wykonał zamachy na całym świecie, najechał na liczne kraje, szpiegował USA, zabił i ranił 200 żołnierzy USA (rocznica ataku na USS Liberty 6.6.1967) oraz torturował i więził Amerykanów. A forsa z USA płynie do Izraela, dziennie 15 mln dolarów samej tylko bezpośredniej “pomocy” (a jest wiele form pomocy pośredniej), więcej niż do jakiegokolwiek innego kraju.

Zbrodnie syjonistów w Polin stają się prawdopodobne, w takt ulegania terrororowi syjonistów. Okupowana Ziemia Święta uczy, że dać im grządkę, zabiorą cały ogród, bo dążą do Wielkiego Izraela od Nilu po Eufrates. “Polskie” rządy uległy judeocentrykom i wzięły winę narodową za “współpracę” z Hitlerem (Jedwabne) i Holokaust-bis (Kielce). Wkrótce okazało się, po co: szantaż przez Biznesmanów Holokaustu o złodziejskie restytucje na dziesiątki mld dolarów. Żeby uspokoić “powracajcych”, że nie ma w Polsce antysemitów (mimo oczerniania nas jako takich w globalnych merdiach i nienawistnego indoktrynowania młodzieży żydowskiej na całym świecie), nasze nie-rządy powitały zakazaną za II RP żydomasonerię Bnai Brith, na Chanukę zapalają menorę zamiast choinki na Boże Narodzenie, a obchodów żydoskości urządzają więcej niż polskości.

Masakra pisników ostrzeżeniem

Natychmiast uwięziono świadków i setki pasażerów flotylli humanitarnej dla Gazy. Skonfiskowano kamery, laptopy i in. przedmioty osobiste. Uniemożliwiono kontakty z prasą. Mieliśmy więc w mendiodajniach reportaże izraelskie. Wśród uwięzionych byli odznaczeni kombatanci USA i 80-letni b. ambasador, za Reagana dyrektor rządowej komisji ds. terroryzmu. Kiedy ich w końcu wypuszczono, wielu opisało okropne sceny strzelania w głowę przez izraelskie siły, które następnie strzelały w brzuch osoby ratujące rannych. Ranni krwawili na śmierć, podczas gdy napadnięci machali białymi flagami i błagali o pomoc.

Świadkowie opisali też wielokrotne brutalne pobicie przez siły Izraela, także ci na statkach podanych przez media USA jako “poza przemocą”. 64-latek z Kalifornii, Paul Larudee opisał, jak setki żołnierzy weszły na jego statek. Kiedy odmówił współpracy, pobili go wielokrotnie na pokładzie i w więzieniu na lądzie. W końcu przewieźli go do szpitala izraelskiego, ale go tam nie leczono, bo chcieli ukryć jego obrażenia przed mediami, sądzi Larudee. Ww. O’Keefe opisał podobne pobicia w areszcie izraelskim. Publika może zobaczyć jego zakrawawioną zmasakrowaną twarz, ale tylko na necie, gdyż mendia USA nie raportowały z jego konferencji prasowej.

Inne zdjęcia na internecie pokazują Emily Henochowicz, 21-letnią studentkę z USA, której siły Izraela niedawno wybiły oko i zmiażdżyły oczodół i twarz. W pokojowej demonstracji na lądzie przeciw atakowi Izraela na pisników, żołnierz izraelski wystrzelił w jej twarz kanister z gazem łzawiącym. Szwed stojący obok Henochowicz mówi: “chcieli w nas trafić. Wystrzelili w nas wiele kanistrów szybko jeden po drugim. Dwa wylądowały po obu stronach Emily, a trzeci uderzył ją w twarz.”

Lubawiczer za “powrotami” z Izraela

Jak można było oczekiwać, zaraz po zbrodni izraelskiej na pisnikach, wybuchł rejwach o “antysemityzmie”. Wg Weir, “wywiad” z Thomas zaaranżował b. długoletni sekretarz prasowy Białego Domu, Ari Fleischer. Należy on do lubawiczerów, rabinów talmudycznego terroru i nienawiści, ideologów religijnych i świeckich kompleksu jot. W ripoście polonofobowi w USA (urywki po polsku, reprodukowane poniżej) przeczuwałem, że to oni maczają w tym łapy, jak zwykle w lucyferiańskiej robocie, od masakry Gazy, po 11 IX i “wojnę z terrorem” (streszczenie po polsku lub “Wybrańcy Boga” i “W imię Boga” ). Od zrozumienia tych spraw dosłownie może zależeć życie Polaków.

http://photos1.blogger.com/blogger/6931/4138/1600/Culture of Hate – Celebrating Death 3.jpg

http://photos1.blogger.com/blogger/6931/4138/1600/Culture of Hate – Celebrating Death 1.jpg

http://photos1.blogger.com/blogger/6931/4138/1600/Culture of Hate – Signing Missiles 4.0.jpg

Wg blogera w Washington Post, Fleischer posłał e-poczty do wielu reporterów o wypowiedzi Thomas. Fleischer to jeden z kilku lubawiczerów, wprowadzonych do Białego Domu dla wpływu na politykę USA za Busha-juniora. Poza Fleischerem był w administarcji wice szef kadr Joshua Bolton i wice sekretarz obrony  Paul Wolfowitz, motor neokonów w Lobby Izraela. Wszyscy oni są lubawiczerami, którzy pchnęli Amerykę do interwencji w wojny domowe na Bałkanach, następnie do 11 IX i wynikłych „wojen z terrorem” islamistów (narzędzie kompleksu jot), inwazji w Afganistanie i Iraku, a teraz do wojny nuklearnej z Iranem.

Thomas od dawna oczerniają zajadli sajanim w USA, podkreślając jej wygląd i “libańskie” pochodzenie, mimo że urodziła się i wychowała w Kentucky. Jako jedna z niewielu reporterów, Thomas krytykuje kłamstwa neokonów, które pchnęły USA do wojen, oraz bieżącą politykę przemocy, masowych zbrodni i okrucieństwa. Wiadomo więc, czemu członek administracji Busha i do tego lubawiczer, Fleischer miałby z nią na pieńku.

Wg Weir, w prasie brakuje zwolenników Thomas, mimo że na youtube jest mnóstwo komentarzy poparcia. Natomiast wszechobecnie cytowani przeciwnicy, przeważnie syjoniści, mają konflikty interesu w tej sprawie. Rabin David Nesenoff, który sfilmował Thomas, zrobił też wideo obraźliwe dla chrześcijan i imigrantów. Doniesienia o odwołaniu spotkania z Thomas w gimnazjum pomijają, że większość studentów chciała się mimo wszystko spotkać z nią. Zamiast Thomas miał wystąpić spowinowacony z Bushem, Bob Schiefer ze stacji CBS, który nie kwestionował fałszerstw – pretekstów wojen. 25 tys. (92%) forumowiczów Washington Post uważało (17.6.2010), że Thomas powinna zostać na swej posadzie reporterskiej.

†††††††††††††††††††††

Od PB: Zmyłkami są “rewelacje” od agentów CIA, jak poniższa czy artykuł “Polska tragedia to nie wypadek” pióra Gene Poteat. O poniższej piszę powyżej: “Rezygnacja z Izraela nie pasuje do talmudycznej ideologii wyższości nad gojami i “boskiego” prawa jeśli nie obowiązku władania nimi i światem. Jeśli już, to gadka ze źródeł w rękach jot o “powrotach” jest ostrzeżeniem przed ekskspansją agresji syjonizmu poza Izrael.” Natomiast Poteata skomentowałem u Maruchy.

Raport CIA: ostatnie 20 lat Izraela

17.6.2010,  tłumaczyła Ola Gordon z http://arabnews.com/middleeast/article67325.ece

Badania przeprowadzone przez CIA wyrażają wątpliwości czy Izrael przetrwa następne 20 lat. Przygotowany raport przewiduje “nieubłagany ruch oddalania się od rozwiązania dwu-państwowego na rzecz jednego państwa, jako modelu najbardziej praktycznego opartego na zasadach demokratycznych pełnej równości, co kończy widmo kolonialnego apartheidu, pozwalając jednocześnie na powrót uchodźców z lat 1947/1948 i 1967. Jest to warunek trwałego pokoju w regionie.”

Raport udostępniony tylko dla pewnej liczby osób, dalej przewiduje powrót uchodźców palestyńskich na okupowane terytoria, jak również masowe wyjazdy 2 mln Izraelczyków, którzy w ciągu następnych 15 lat będą wyjeżdżać do Stanów Zjednoczonych.

“Jest ponad 500 tys. Izraelczyków z amerykańskimi paszportami i ponad 300 tys. mieszka tylko w Kalifornii,” powiedział międzynarodowy prawnik Franklin Lamb w niedawno udzielonym wywiadzie dla Press TV, dodając, że ci którzy jeszcze nie mają amerykańskich lub zachodnich paszportów już starają się by je otrzymać.

“Dlatego myślę, że jest to bardzo widoczne w Izraelu… co sugeruje, że historia wcześniej czy później odrzuci kolonializm” – podkreślił Lamb.

Powiedział również, że CIA w swoim raporcie nawiązuje do niespodziewanego szybkiego upadku apartheidowskiego rządu w RPA i przypomina rozpad Związku Radzieckiego na początku lat 1990 sugerując, że koniec marzeń o “izraelskiej ziemi” nastąpi “dużo wcześniej” niż później.

Badania dalej przewidują powrót ponad 1.5 mln Izraelczyków do Rosji i innych części Europy, oraz wskazuje na spadek liczby urodzeń wśród Izraelczyków, podczas gdy następuje wzrost populacji palestyńskiej.

Lamb powiedział, że biorąc pod uwagę zachowanie Izraela wobec Palestyńczyków i Strefy Gazy w szczególności, amerykańska opinia publiczna sprzeciwiająca się jego działaniom w Tel Awiwie, w ciągu ostatnich 25 lat, może nie “akceptować tego dłużej”. Niektórzy członkowie Komitetu Wywiadu Senatu USA zostali poinformowani o treści raportu.

††††††††††††††††††††††††

Oficjalna wersja Izraela (przez ambasadora w Polsce)

Nadesłał Monitorpolski 20.6.2010

http://www.youtube.com/comment_servlet?all_comments=1&v=N6NaYt3oeKA

W komentarzach okok3737 cytuje rabinów wiernych Torze (Tora = Biblia Hebrajska, pięć ksiąg Starego Testamentu):

RABIN Issahor Dojw Admor Belz:

Może się stać /nie daj Boże!/, że, przed przyjściem Moszijacha, to dzieło szatana zostanie uwieńczone sukcesem a tym grzesznikom uda się stworzyć państwo w ziemi Izraela. Wtedy każdy żyd mieszkający tam powinien opuścić swój dom i emigrować do Ameryki lub gdziekolwiek indziej – byle nie mieszkać w ziemi Izraela, pod władzą tych grzeszników. Ich państwo będzie wielką nieczystością dla każdego żyda – tak dla ciała, jak i dla duszy”.

RABIN Jehoszua Lejh Diskin:

Rabini naszego pokolenia powinni przekląć syjonistów. Wykluczyć z narodu żydowskiego. Zakazać spożywać ich chleb i ich wino. Zakazać wchodzić z nimi w związki małżeńskie. Dokładnie tak jak nasi mędrcy postanowili wobec Samarytan”.

RABIN Ahron Cohen wykład na uniwersytecie Birmingham 26.02.2003 r.

Stosunki między Muzułmanami i Żydami sięgają zamierzchłych czasów. W większości były to stosunki przyjacielskie i wzajemnie korzystne. Często zdarzało się, że gdy Żydzi byli prześladowani w Europie, znajdowali opiekę i azyl w różnych krajach muzułmańskich. Nasz stosunek do Arabów może być nacechowany wyłącznie przyjaźnią i szacunkiem.

Chcemy powiedzieć całemu światu, w szczególności naszym sąsiadom muzułmanom, że nie ma i nie może być nienawiści między Żydem i Muzułmaninem. Chcemy żyć razem jako przyjaciele i sąsiedzi, tak, jak czyniliśmy to przez setki a nawet tysiące lat we wszystkich krajach arabskich. To wyłącznie pojawienie się syjonistów zniszczyło tę długą tradycję. Uważamy Palestyńczyków za naród, który ma prawo rządzić Palestyną. Państwo Izrael jest reżimem, który nie ma prawa do istnienia!

†††††††††††††††††††††††††

Naoczni świadkowie, działacze i reporterzy zaprzeczają izraelskiej wersji, mówią o 19 ofiarach śmiertelnych

Steve Hynd (NewsHoggers) 5.6.2010, tłumaczyła Ola Gordon

Kiedy po ataku na flotyllę z pomocą humanitarną dla Gazy Izrael uwolnił działaczy i dziennikarzy, zaczynają oni przedstawiać swoją wersję wydarzeń. Do tej pory relacje te zdominowane były przez oficjalne źródła izraelskie i “hasbarę”, dlatego ważne jest by międzynarodowa opinia publiczna dowiedziała się co oni mają do powiedzenia. Ich relacje nie mogą jakoś przebić się do amerykańskich mediów…

Najważniejsze jest to, że każdy z zabierających głos świadków zaprzecza izraelskim relacjom o samoobronie, mówi że to Izraelczycy najpierw zaatakowali z łodzi i otworzyli ogień na flotyllę zanim komandosi rozpoczęli ześlizgiwanie się z helikopterów. Są również zgodni w tym, że kilka osób zastrzelono z tyłu lub z góry, że Izraelczycy nie zezwolili od razu na udzielanie pomocy konwojowanym, oraz że z broni wyrwanej z rąk komandosów wyciągano naboje i wrzucano ją do wody.

Być może najlepsza relacja, od której zaczynamy, należy do Paula McGeougha, dwukrotnie uznanego za najlepszego australijskiego dziennikarza roku, w której pisze:

Izraelski atak był ustalony na moment modlitwy o świcie, kiedy liczni mężczyźni modlili się na rufie pokładu dużego promu pasażerskiego Mavi Marmara, spokojnie płynącego na międzynarodowych wodach wschodniej części M. Śródziemnego.

… Nagle na rufie zaczęły wybuchać bomby dźwiękowe i gaz łzawiący, miejscu pięciokrotnych dziennie modłów. Ubrani w kamizelki ratunkowe pasażerowie przebywający przy balustradach najpierw wydali się nie zauważać kiedy będący za nimi zaczęli zakładać nieliczne maski przeciwgazowe, które były na statku, a inni rękami z założonymi na nie azbestowymi rękawicami usiłowali łapać te urządzenia i odrzucać je na izraelskich komandosów, zanim zdążyły eksplodować

Nie mogąc zahaczyć się o balustrady 5-pokładowego promu, komandosi w przeznaczonym do ataku helikopterze w stylu zodiaku nadal byli podrażnieni, lub może w pułapce ponieważ w tym momencie Izraelczycy zdecydowali zmienić plan – jeśli nie mogli podejść z wody, musieli skakać z góry.

Kiedy usłyszeli helikoptery, działacze z górnych pokładów rzucili się na najwyższy poziomu statku – łapali komandosów zanim jeszcze zeskoczyli, rozbrajali ich, okładając ich aż do momentu, według tych którzy byli obecni, przywódcy domagali się by nie krzywdzić Izraelczyków, ale w jednym przypadku, jednego z Izraelczyków rzucono z jednego pokładu statku na drugi.

… Były sprzeczne relacje odnośnie lądowania pierwszego komandosa – niektórzy działacze mówili, że był ranny i wniesiono go w celu opatrzenia ran przez lekarzy obecnych na flotylli. Jednak serbski kamerzysta Srojan Stojlikowicz powiedział, że niektórzy działacze uzbroili się w łańcuchy i żelazne słupki używane jako ogrodzenie wokół łodzi ratunkowych.

“Kilku złapało pierwszego komandosa zanim zszedł na pokład, kilku zaczęło go okładać, ale wielu z nich osłaniało go sobą,” powiedział kamerzysta. “Wniesiono innego żołnierza z krwawiącym nosem.. niektórzy go okładali, ale nie tak wielu jak mogłem się spodziewać.”

Matthias Gardel, przywódca grupy szwedzkich Palestyńczyków potwierdził bicie żołnierzy, ale twierdził, że biorący udział nie byli uzbrojeni i stosowali się do obowiązującej na statku zasady niestosowania przemocy, a broń żołnierzy wyrzucano za burtę.

McGeough pisze, że co najmniej dwie osoby zastrzelono od tyłu podczas udzielania pomocy rannym, jedną zastrzelono z góry.

Turecki aktor Sinan Albayrak powiedział, że widział jednego z najbardziej znanych działaczy tureckich nakazującego pasażerom by zaniechali bicia dwóch żołnierzy izraelskich. Później widział kiedy strzałem w tył głowy zabito tureckiego fotografa, podczas gdy wraz z innymi próbowali pomagać innemu rannemu działaczowi, “izraelscy żołnierze otworzyli do nich ogień.. uciekliśmy od rannego.”

Wśród ofiar jest turecki dziennikarz Chetin Genghis, którego rany na głowie wskazują, że był zastrzelony z góry, być może z jednego z helikopterów. Będąc świadkiem ostatnich chwil jego życia, jego kolega Hisham Goruney powiedział: “Chcę zapomnieć o tym, ciągle nie mogę uwierzyć w to co widziałem.”

Innym zmarłym był indonezyjski kamerzysta Sura Fachrizaz, do którego strzelono w klatkę piersiową. Jeszcze innym był malezyjski lekarz którego, jak mówią działacze, zastrzelono kiedy pomagał rannym.

Wszystko to potwierdzają inni świadkowie. Wspomniany przez Johna wcześniej Kanadyjczyk Farook Burney, szef  organizacji przywożącej partię laptopów do Gazy jako pomocy w nauce palestyńskim dzieciom.

Mówiąc w Istambule po uwolnieniu z izraelskiego aresztu, Burney powiedział, że izraelscy żołnierze zaczęli ostrzeliwać statek przed wylądowaniem komandosów na pokładzie.

“Wyraźnie można było usłyszeć liczne strzały. Czy były to gumowe pociski czy żywa amunicja, było wiele strzałów z helikoptera i z łodzi (wzdłuż Mavi Marmara).”

Burnley opowiedział również o widzianej przez niego pierwszej ofierze.

Kanadyjczyk Farooq Burney (37) opisał moment śmierci starszego wiekiem działacza, do  którego strzelano w klatkę piersiową. “Nie mogliśmy zobaczyć gdzie był postrzelony, więc odpięliśmy jego kamizelkę ratunkową i wyraźnie widzieliśmy jego ranę, w klatce piersiowej, tracił bardzo dużo krwi,” powiedział Burney. “Rana była z prawej strony i wypływała z niej krew. Zmarł” dodał.

Powiedział również, że działacze odbierający komandosom pistolety usuwali z nich naboje i wrzucali je do morza, co jest sprzeczne z twierdzeniami Izraelczyków, że broń była używana przeciwko nim.

Reporter z Gulf News, Abbas Al. Lawati napisał w swojej gazecie:

Kiedy zobaczyłem zdenerwowanych działaczy ciągnących po schodach i okładających jednego z izraelskich żołnierzy, zatraciłem dziennikarską obiektywność i zacząłem krzyczeć do działacza by przestał go bić. Widząc złość w oczach tego działacza, pomyślałem, że mógłby go zabić. Znałem obrazy wojny jaką izraelscy żołnierze toczyli ze swoimi jeńcami, na skutek których żołnierze umierali. Myślałem, że gdyby izraelski żołnierz zmarł na statku, bombardowali by całą flotyllę aż do jej zatopienia.


Ale to było oczywiście zanim zobaczyłem tę masakrę. Gniew działaczy pokazał się inaczej kiedy widziałem grupę ludzi znoszących po schodach umierającego człowieka. Nie można było rozpoznać jego twarzy, była pokryta krwią. Widocznie był jednym z pierwszych zastrzelonych, kiedy izraelski strzelec z helikoptera wycelował w środek jego czoła, wypruwając mu mózg, który znalazł się w dłoniach chcącego mu pomóc człowieka.

Lawati opisuje również spotkanie z rozbrojonym przez pasażerów izraelskim komandosem: Zrobiłem kilka kroków w dół usiłując utrzymać równowagę w ogromnej ilości krwi pod stopami, by sfilmować innego pojmanego żołnierza. Stał w rogu opatrywany przez dwóch pokładowych medyków, był w szoku i płakał.


Wydawało się to nieprawdziwe. Wiedziałem, że ten żołnierz mógł zniszczyć całą flotyllę i pomyślałem, że sfilmuję go z bliska. Podstawiłem kamerę do jego twarzy tak blisko jak mogłem i dwa razy zapytałem go o imię. Był zbyt zszokowany by odpowiedzieć. W oczach widziałem strach przed śmiercią. Był przerażony. Wtedy usłyszałem kobiety krzyczące “idą tutaj!”

Nowozelandzka działaczka Nicola Enchmarch rozmawiała z NZ Herald:

Powiedziała, że widziała kiedy na pokładzie zastrzelono jedną z osób po zaatakowaniu statku, części flotylli usiłującej przełamać blokadę z pomocą dla Gazy.

“Zastrzelono go w głowę, prawdopodobnie żywą amunicją w tył głowy, ponieważ była to ciężka rana,” powiedziała w rozmowie z BBC. “Zmarł a my musieliśmy odejść bo strzelano ze wszystkich stron.”

Jej grupa zeszła z pokładu w dół by ukryć się wewnątrz i uciec przed niebezpieczeństwem. Po drodze widziała mężczyznę postrzelonego w plecy, przeżył. Powiedziała, że pasażerowie działali w obronie własnej, podczas gdy izraelscy żołnierze byli groźni i agresywni. Rzucali bomby dźwiękowe i używali prawdopodobnie gazu łzawiącego.

Irlandczyk dr Finta Lane mówił o swoich przeżyciach na pokładzie jednej z mniejszych łodzi flotylli

… Dr Lane oświadczył, że zaatakowano go. “Kiedy weszli na pokład, sprzeciwialiśmy się pokojowo. Siedziałem na podłodze i próbowałem z nimi rozmawiać, ale izraelscy komandosi zaatakowali nas,” powiedział.

“Fiachra [O Luain z Bostonu, USA] był ciągnięty przez wrzeszczącego komandosa po podłodze z pistoletem wycelowanym prosto w moją twarz. Zachowywał się tak wściekle, że bałem się o życie.”

Aktualizacja: Palestinian Monitor rozmawiał z włoskim działaczem Manolo Luppichini, który powiedział, że w areszcie został pobity przez Izraelczyków ponieważ “poprosiłem o telefon do mojej rodziny i ambasady.” Luppichini również mówi, że rozmawiał z Australijką Jennie Campbell, jedną z pielęgniarek na pokładzie Marvi Marama. Powiedziała mu, że widziała i policzyła 19 ciał, a nie 9 o których mówiły media.

††††††††††††††††††††††††††

Niezależni dziennikarze obalają izraelską medialną wersję wydarzeń

EI-Abraham Greenhouse i Nora Barrows-Friedman (The Electronic Intifada)  15.6.2010, tłumaczyła Ola Gordon

“Kiedy izraelscy żołnierze weszli na statki, z pełną świadomością starali się upewnić, że nie wydostaną się żadne relacje z ataku na flotyllę, który uznany będzie za sprawę zamkniętą, wobec czego usiłowali skonfiskować wszystkie kamery, odciąć satelity i zdewastować kamery CCTV na pokładzie Mavi Marmara. Byli zdecydowani na dyrygowanie tą historią”, powiedział australijski dziennikarz Paul McGeough, jeden z setek działaczy i dziennikarzy, świadków fatalnego ataku na Freedom Flotilla rankiem 31 maja. McGeough był jednym z co najmniej 60 dziennikarzy na pokładzie flotylli, którzy zostali zatrzymani, a ich filmy skonfiskowane.

W ciągu kilku godzin od przechwycenia przez izraelskich komandosów płynącej na międzynarodowych wodach z pomocą do Gazy flotylli, komandosów którzy zabili co najmniej dziewięć osób – niektórych z bliska – na pokładzie Mavi Marmara, wiadomość o krwawym ataku rozeszła się na cały świat. Wywołała wściekłość, potępienie i wezwanie do przeprowadzenia międzynarodowego śledztwa.

Tymczasem w pełnym toku była już izraelska kampania dezinformacji o ataku, kampania przeinaczania i tłumienia oburzenia opinii publicznej. Jednocześnie działacze i sceptyczni dziennikarze rozpoczęli dekonstrukcję oficjalnej wersji wydarzeń i zbieranie dowodów w celu odkrycia prawdy o zgonach działaczy na misji humanitarnej do obleganej Strefy Gazy. Od chwili kiedy izraelskie wojsko odcięło wszelką komunikację flotylli, w ciągu następnych 48 godzin podczas gdy ci którzy przeżyli byli przetrzymywani, ich kamery i filmy mogące obwiniać przejęte, tytuły w międzynarodowych mediach zdominowane były przez jednostronną izraelską wersję wydarzeń.

Głównym punktem strategii medialnej Izraela była szybka emisja wybranych plików audio i wideo, które według rządu uwiarygodniały jego twierdzenia, że pasażerowie próbowali zabić niczym nie prowokujących ich żołnierzy – w ten sposób zmuszając ich do użycia ognia we własnej obronie. Jednak początkowe i najbardziej rozpowszechniane pliki nosiły znaki szczegółowej edycji, łącznie z zaciemnianiem lub usuwaniem znaczników czasu.

Chociaż pliki najwyraźniej przedstawiały pasażerów Mavi Marmara rzucających się na żołnierzy izraelskich z kijami i innymi przedmiotami, kontekst obrazów był całkowicie jasny. Nie można było określić w którym momencie w trakcie napaści pliki były filmowane, budząc wątpliwości na temat tego, która ze stron działała w obronie własnej.

Jamal Elshayyalz z Al-Jazeera, jak również inni, potwierdzili relacje z przebiegu wydarzeń innych pasażerów flotylli, w tym izraelskiej parlamentarzystki Hanin Zoabi, że izraelscy komandosi rzekomo zaczęli strzelać zanim wtargnęli na pokład statku.

Klipy te szybko uzupełniły materiał umieszczony na YouTube, również poddane szczególnym zabiegom, o których Izrael powiedział, że pochodziły z kamer statku oraz od dziennikarzy, którym skonfiskowano sprzęt. Biuro rzecznika izraelskiej armii również rozpowszechniło liczne zdjęcia dokumentujące walkę na pokładzie statku.

Po zarekwirowaniu flotylli, statki sprowadzono do izraelskiego portu Aszdod i rozładowywano, w dniu 1 czerwca izraelskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych na witrynie Flickr rozpoczęło dystrybucję fotografii przedmiotów rzekomo znalezionych na pokładzie. Materiały MSZ sklasyfikowane jako “broń” – w ten sposób rzekomo popierające twierdzenie, że działacze planowali przeprowadzenie “linczu” na izraelskich żołnierzach – były możliwe do zidentyfikowania przez odbiorców jako przyrządy kuchenne oraz standardowy sprzęt dla statków.

Ponadto statki były wielokrotnie sprawdzane przed ustawieniem kierunku na Gazę, zarówno przez tureckie organy celne jak i niezależną firmę ochroniarską i w obu punktach nie znaleziono żadnej broni, jak mówi komunikat prasowy Free Gaza Movement. Uczestnicy powiedzieli również, że wszyscy pasażerowie byli przedmiotem szczegółowej kontroli przed wejściem na pokład, niezależnie od tego, w którym punkcie rozpoczęli swoją podróż.
Te fotografie “broni” stały się pierwszą iskrą w wysiłkach zmierzających do analizy i ujawniania niespójności roszczeń ze strony Izraela. Wkrótce po opublikowaniu zdjęć, które pojawiły się 1 czerwca na oficjalnej stronie MSZ Flickr, komentatorzy zaczęli zwracać uwagę na fakt, że kilka zdjęć zawierało cyfrowo zakodowane informacje wskazujące na to, że były wykonane kilka lat wcześniej. Odpowiedzią MSZ była zmiana dat i wydanie oświadczenia, że jedna z jego kamer została skalibrowana nieprawidłowo.
Skoro twierdzenie to nigdy nie może być ani potwierdzone ani odrzucone, to gafa ta wykazała, że pośpiech Izraela w propagowaniu swojej wersji wydarzeń w mediach doprowadził do znacznych błędów i niedopatrzeń. Kiedy rozpoczęto uwalnianie pasażerów flotylli i deportację po zatrzymaniu w Izraelu, relacje jakie podali na temat wydarzeń na pokładzie statków – szczególnie na Mavi Marmara – wyraźnie odbiegały od oficjalnej wersji Izraela.
Dziennikarze na pokładzie statku, z których część mogła nadawać przez satelitę przez pewien czas trwania ataku powiedzieli, że byli wyznaczeni na atak ze strony izraelskich żołnierzy. “Mieliśmy na szyjach zawieszone kamery i karty prasowe w rękach, ale żołnierze celowali laserami w oczy by nas zastraszyć,” turecki dziennikarz Yuecel Velioglu z agencji AA powiedział Reporterom bez Granic.

Ponadto znaczna część materiału publikowanego przez Izrael (po cenzurze) odebranego dziennikarzom na pokładzie statku po konfiskacie ich sprzętu. Czyn ten został zdecydowanie potępiony przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Zagranicznych (FPA) w Izraelu, które w oświadczeniu z 4 czerwca napisało: “Wykorzystanie tego materiału bez zgody odpowiednich organizacji medialnych to wyraźne naruszenie etyki dziennikarskiej i jest nie do przyjęcia.”

Niezależni dziennikarze z całego świata, zdeterminowani by nie pozwolić izraelskiemu rządowi nadal dominować w dyskursie publicznym w sprawie ataku na flotyllę ze swoją wątpliwą wersją wydarzeń, dokonali analizy i zidentyfikowali sprzeczności z wersją izraelską. Praca ta odegrała kluczową rolę w stworzeniu bardziej kompletnego i dokładnego przekazu wydarzeń dostępnego dla odbiorców anglojęzycznych: większość korporacyjnych mediów w języku angielskim, z chlubnym wyjątkiem Al-Jazeera po angielsku, po prostu ponownie pokazywała wersję Izraela i przeprowadziła albo znikome albo nie przeprowadziła żadnego śledztwa w celu ocenienia jej autentyczności.

Zdjęcia i usuwanie kontekstu

Inna fotografia opublikowana przez biuro rzecznika izraelskiej armii wzbudziła dodatkową kontrowersję, gdy pojawiła się w artykułach na temat wypadku. Zdjęcie anonimowego brodatego mężczyzny trzymającego zakrzywiony nóż, pojawiało się z opisem, również pochodzącym od izraelskich wojskowych, twierdzącym że osoba z nożem była działaczem na pokładzie Mavi Marmara.
Ali Abunimah, współzałożyciel The Electronic Intifada, natychmiast zauważył wyraźne niespójności fotografii z kontekstem, rzucając w wątpliwość jego wiarygodność. Abunimah zwrócił uwagę na swoim blogu, że za mężczyzną było widać naturalne światło wpadające strumieniem przez okno – pomimo, że atak przeprowadzono w godzinach przed świtem. Ponadto mężczyzna był otoczony fotografami, którzy wydawali się niezwykle spokojni jako obserwatorzy w środku wymiany ognia, sfotografowani po wejściu izraelskich żołnierzy na pokład statku. W końcu kilka dni po ukazaniu się zdjęcia zostało ono ponownie wykorzystane w montażu wideo, opublikowanym w serwisie YouTube pod nowo zarejestrowanym użytkownikiem “gazaflotilliatruth”, ale tym razem mniej przycięta. W nowej wersji zdjęcia, brodaty człowiek widziany jest w pozycji siedzącej, a nie stojącej – znowu nietypowa pozycja do przybrania podczas walki wręcz.


Dziennikarz śledczy Max Blumenthal pisze, że podpis pod zdjęciem pochodzącym od wojska – wielokrotnie używany w mediach takich jak izraelski dziennik Haaretz – pokazywały brodatego mężczyznę trzymającego nóż po wejściu komandosów na statek.

Po wystosowaniu pytań do biura rzecznika izraelskiej armii, Haaretz usunął podpis pod  podejrzanym zdjęciem. Blumenthal dodaje, że Haaretz “nie wspomniał już o wycofaniu go, prawdopodobnie zakładając, że nikt tego nie zauważy. “ Wycofanie rodzi niepokojące pytania na temat poziomu koordynacji między IDF [izraelska armia] i izraelskimi mediami. Ani też nie wspomniał, że brodaty mężczyzna to jemeński minister parlamentu Mohammad al-Hazmi, który prezentował swój  ceremonialny sztylet – niezbędny element tradycyjnego jemeńskiego stroju – dla “ciekawych dziennikarzy i obcokrajowców na statku”, jak wskazuje Blumenthal, oczywiście na długo przed atakiem.

Nowe oskarżenia obalone natychmiast

Kiedy relacje pasażerów zaczęły przykuwać większą uwagę w prasie zachodniej, Izrael w odwecie wystosował serię coraz gorszych oskarżeń by ich zdyskredytować. Poważny charakter tych zarzutów jest trudno zrozumieć, dlaczego rząd Izraela czekał tak długo, by je opublikować. Kiedy dziennikarze zaczęli oceniać nowe twierdzenia, okazało się, że dowody Izraela są słabe i nawet nie istnieją.
Jedno z takich oskarżeń opublikowane 2 czerwca w oświadczeniu prasowym MSZ było, że 40 pasażerów Mavi Marmara zidentyfikowano jako najemników pracujących dla Al-Kaidy. Tego samego dnia rzecznik amerykańskiego Departamentu Stanu Philip Crowley powiedział, że jego biuro nie może sprawdzić oświadczenia Izraela i niezależni dziennikarze w Tel Awiwie niezwłocznie postanowili zbadać to sami.

Biuro rzecznika armii izraelskiej Blumenthalowi i jego koleżance Lia Tarachansky powiedziało wprost, że wojsko nie ma “żadnych dowodów” na poparcie tezy MSZ. 3 czerwca rano, w wersji prasowej online usunięto wszystkie twierdzenia odnoszące się do Al-Kaidy.

Co ważniejsze,  4 czerwca Izrael umieścił filmik na YouTube, który twierdził, że był to fragment  łączności radiowej między izraelską marynarką wojenną i Mavi Marmara. W pliku był głos mówiący do Izraelczyków “wracajcie do Auschwitz”, a inny głos mówił “pomagamy Arabom przeciwko USA,” w odpowiedzi na izraelskie stwierdzenia, że statek “zbliżał się do obszaru, który znajdował się pod blokadą marynarki wojennej.” To ostatnie oświadczenie zostało spreparowane z akcentem przypominającym akcent z amerykańskiego południa, mimo że na pokładzie żadnego z okrętów nie było nikogo z tego regionu. Liczni blogerzy komentowali, że akcent brzmiał tak, jakby był sfałszowany i wyśmiewali jakość widocznego fałszerstwa.
Jeden z organizatorów flotylli, obywatelka amerykańska Huwaida Arraf, była zdumiona kiedy dowiedziała się, że plik zawiera również jej własny głos, choć nie była na pokładzie Mavi Marmara, ale na innym statku. Tel Awiwski dziennikarz i bloger Mya Guarnieri zauważyła, że Arraf powiedziała News Agency Maan z Betlejem, że klip jej głosu mówiący: “mamy zgodę od Port Authority w Gazie na wejście” zdawał się być zaczerpnięty z komunikacji podczas wcześniejszej wyprawy z flotyllą (od roku 2008 było ich dziewięć). “Kiedy rozmawiali z nami przez radio [podczas tej] wyprawy, byliśmy w odległości 150 km,” zauważyła Arraf .

Blumenthal zwrócił uwagę na tajemniczą obecność Arraf i inne rozbieżności w pliku w artykule który opublikował  4 czerwca. Następnego dnia  MSZ wydał oświadczenie, w którym przyznaje że plik został znacząco zredagowany. Jednak plik z oświadczeniem o “Auschwitz” pozostaje na stronie MSZ w nowej “nie redagowanej” wersji rzekomej transmisji.

High-tech śledczy odkrywają sieć oszustwa

Być może najbardziej szkodliwe dla wiarygodności izraelskiej wersji była mapa opublikowana przez Ali Abunimaha na swoim blogu, którą sporządził przy pomocy archiwalnych transmisji Systemu Automatycznej Identyfikacji (AIS) w celu określenia pozycji Mavi Marmara kiedy płynęła rano w niedzielę przed atakiem. Za pomocą mapy Abunimah był w stanie określić lokalizację i kierunek statku na podstawie przekazywanych przezeń aktualnych danych. Mapa również nakreśliła pozycję Mavi Marmara w dokładnych punktach kiedy zdjęcia z kamery na statku najwyraźniej rejestrowały, a które Izrael opublikował bez ukrytych znaczników czasu.

Według danych AIS, Mavi Marmara podążał na południe – równolegle do wybrzeża Izraela i ponad 120 km od brzegu – do około 04:35 czasu lokalnego. W tym momencie statek nagle skierował się na zachód, odchodząc od wybrzeża Gazy.

Atak który według pasażerów rozpoczął się krótko po 04:00, został zgłoszony do greckich działaczy w bezpośredniej komunikacji ze statkiem w pewnym momencie przed 04:51. Jednak znacznik czasu widziany na filmie z kamery bezpieczeństwa i umieszczony pod zdjęciem jako punkt, w którym “awanturnicy wszczęli konfrontacje z izraelskimi żołnierzami” wykazuje, że klip został nakręcony o 05:03. Jest to poświadczone faktem, że morze o tej godzinie jest najwyraźniej oświetlone światłem naturalnym, co nie byłoby możliwe godzinę wcześniej.

Ten dowód bezpośrednio zaprzecza izraelskim twierdzeniom dotyczącym kolejności i czasu wydarzeń, jak również rzuca wątpliwości na najważniejszy punkt. Podczas gdy zdecydowana większość filmu z ataku została zarekwirowana przez Izrael, łącznie z Rejestratorami Danych Rejsu flotylli (VDR – morski odpowiednik “czarnej skrzynki” samolotu), działacze starannie archiwizują wszystkie dostępne dowody, aby uniemożliwić Izraelowi dokonywanie na nich zmian lub zniszczenie ich. Ponieważ staje się dostępne coraz więcej danych ze znacznikami czasu, będzie to gromadzone przez działaczy i nanoszone na mapy nie tylko po to by pomóc odkryć co się stało na pokładzie Mavi Marmara, ale by zagwarantować wyższy poziom odpowiedzialności, gdy Izrael zareaguje na flotylle w przyszłości.

Znaczna część danych już się wydostaje. Kilka osób, które przeżyły zdołała ukryć przed izraelskimi porywaczami karty pamięci, zawartość których rozpoczęli po powrocie udostępniać dziennikarzom. Kilka zdjęć opublikowanych w tureckiej gazecie HaberTurk przedstawia osoby udzielające pomocy medycznej rannym żołnierzom izraelskim, a nawet chroniące ich przed sfotografowaniem – co wydawało się przeczyć twierdzeniom Izraela, że pasażerowie byli zdecydowani z premedytacją przeprowadzić “lincz” na izraelskich komandosach.

Ostatnio opublikowane klipy wideo należące do pasażerów flotylli pokazują jak izraelscy żołnierze kopią, biją i strzelają do nich, łącznie z filmem, jak mówi turecka Chan News Agency, pokazującym moment strzelania z bliska z broni automatycznej do Furkana Dogana, 19-letniego obywatela USA. Przeprowadzona autopsja ustaliła, że do Dogana strzelano pięciokrotnie, w tym raz w plecy i dwa razy w głowę z bliska. Inne filmy pokazują helikoptery nad flotyllą, widać błyski wystrzałów i słychać strzały, potwierdzające zeznania pasażerów o tym, że komandosi strzelali zanim weszli na pokład, przez co napotkali ograniczony opór ze strony przerażonych działaczy.

Śledztwo międzynarodowe versus wewnętrzne

Izraelski rząd nadal odrzuca pomysł zorganizowania międzynarodowego śledztwa i chce przeprowadzić własne. 5 czerwca sekretarz generalny ONZ zaproponował powołanie międzynarodowej komisji w celu przeprowadzenia dochodzenia w sprawie mordu na dziewięciu pasażerach flotylli, ale dzień później ambasador Izraela w USA Michael Oren oświadczył w Fox News, że Izrael nie zgadza się na “śledztwo prowadzone przez międzynarodową komisję.”
Ci którzy żądają międzynarodowego śledztwa mają dobre argumenty by wątpić w zdolność Izraela do przeprowadzenia dochodzenia we własnej sprawie. Według Human Rights Watch (HRW) przywołującego dane z izraelskiej organizacji praw człowieka Yesh Din, w latach 2000-2009 “izraelscy żołnierze zabili ponad 2000 palestyńskich cywilów na okupowanych terenach, nie biorących udziału w walce. Z ogólnej liczby 1246 śledztw kryminalnych rozpoczętych w tym samym okresie ws. różnego rodzaju podejrzanych przestępstw dokonanych przez izraelskich żołnierzy na cywilnej ludności palestyńskiej, tylko w 6% (78 przypadków) postawiono zarzuty. Tylko 13 z tych zarzutów skończyło się oskarżeniem żołnierzy za zabójstwo cywilów. Od września 2008 roku za spowodowanie śmierci czterech cywilów skazano pięciu żołnierzy.
HRW wykazała podobne potraktowanie notorycznego 3-tygodniowego izraelskiego ataku na Gazę, rozpoczętego 27.12.2008 roku. Atak ten spowodował śmierć ponad 1,400 Palestyńczyków i skończył się tylko jednym wyrokiem skazującym, za kradzież karty kredytowej należącej do rodziny palestyńskiej, dokonanej podczas plądrowania przez żołnierzy jej domu.

Odnośnie ataku na flotyllę, niektóre izraelskie źródła rządowe poinformowały, że pozwoliliby na jednego lub więcej międzynarodowych “obserwatorów” w składzie swojej wewnętrznej komisji śledczej. Rządy na całym świecie podkreślały, że takie alternatywne rozwiązanie jest nie do zaakceptowania przez prawdziwe śledztwo międzynarodowe. Jednak nawet zupełnie bezstronna grupa wyznaczona do zbadania tego ataku analizowała by “dowody” (takie jak zdjęcia i filmy VDR), które były pod całkowitą kontrolą izraelskich wojskowych od czasu ataku.
Odpowiedzialność a niezależne dziennikarstwo

Mając niewielką nadzieję na formalne o jakimś stopniu wiarygodności postępowanie wyjaśniające, niezależni dziennikarze na całym świecie zauważyli potrzebę zorganizowania własnego dochodzenia. Praca niezależnych dziennikarzy ma coraz większy wpływ na media głównego nurtu. Historia zabójstw na Mavi Marmara nie jest wyjątkiem, mimo niechęci wielu profesjonalnych reporterów wobec publicznego oskarżania izraelskiej wersji wydarzeń.

“Jest to problem kiedy, w przypadku flotylli, okoliczności nadużyć prawnych i moralnych Izraelczyków były tak rażące i widoczne, że niezależne media mają większą możliwość bycia wysłuchanym,” powiedział Richard Falk, ekspert prawa międzynarodowego i specjalny sprawozdawca ONZ do praw człowieka na okupowanych terytoriach palestyńskich. Gdyby ONZ lub inna bezstronna organizacja ustanowiły międzynarodową komisję, mogłaby ona “w znacznym stopniu skorzystać z [niezależnych mediów] aktywnych przedsięwzięć w celu uwiarygodnienia każdego dochodzenia,” powiedział Falk.
Niezależni dziennikarze odnieśli już sukces w obaleniu izraelskiej wersji w mediach korporacyjnych. Przez prawie pięć godzin rano 5 czerwca, większość głównych mediów donosiła o sytuacji czwartego opóźnionego statku flotylli, łącznie z komunikowaniem się z Mavi Marmara, który prawie wyłącznie zależał od informacji umieszczanych na komunikatorach społecznych przez działaczy i niezależnych dziennikarzy na Twitterze. Artykuł Abunimaha i Blumenthala obalający większość izraelskiej wersji przedrukowywany były wielokrotnie przez Roberta Mackeya,  blogera na witrynie New York Timesa.
10 czerwca konferencja prasowa ONZ poświęcona była przedstawieniu nieocenzurowanych filmów z ataku, nagranych przez filmowca Iara Lee, co spowoduje, że pierwsze strony gazet na całym świecie pokażą niezliczoną ilość zdjęć zaprzeczających izraelskiej wersji wydarzeń.

Parl Larudee, działacz z okolic San Francisco, który brał udział w wyprawie flotylli i doznał ciężkiego pobicia wymagającego leczenia szpitalnego, jest pewien, że sukces niezależnych dziennikarzy w ujawnieniu niespójnej izraelskiej wersji ma wpływ na zmieniającą się powszechną świadomość.

“Coś tu się dzieje. Zmienia się sposób postrzegania,” mówi Larudee. “Opinia społeczna dowiaduje się, rozumie że zaatakowano konwój z pomocą humanitarną, a pasażerowie próbowali się bronić, mimo wymysłów tworzonych w mediach przez Izrael. Izrael nie będzie mógł upierać się przy swojej wersji. Wszystko to zaczyna się rozpadać.”

††††††††††††††††††††††††††††

Hasbara znowu zawiodła czyli zdjęcia izraelskich żołnierzy opatrywanych przez pasażerów Mavi Marmara

Opublikowany w Izrael, jak się bronić?, judaizm, Judeopolonia, kompleks jot, lubawiczerowie, Piotr Bein, Polska, propaganda | Komentarzy: 8 »

Ogłuszająca cisza wybiórcza

Posted by grypa666 w dniu 20/06/2010

Ogłuszony zgiełkiem od czasu 10 IV o preferowanym kandydacie (obaj z tej samej stajni), wyczekuję końca wybiórów, by powrócić do tematu kompleksu jot. Na przejściówkę podaję ploteczki, co piszczy w trawie w USA, miejmy nadzieję z konsekwencjami dla globu. Czego serdecznie życzę wyborcom, szczególnie wierzącym w moce Prezydenta Zniewolonej.

Darczyńców proszę o cierpliwość, przywracamy stronę datków, dzięki Asterixowi.

†††††††††††††††††††††††††

Koniec finansjery rządzącej planetą?

Nadesłała Gabriela (ruch Lyndona LaRouche’a, oddział Seattle, USA) 18.6.2010, tłumaczył Piotr Bein

[…] Trzech regionalnych przewodniczących Rezerwy Federalnej [banksterzy  kontrolujący finanse USA i globalne] otwarcie wystąpiło przeciw [szefowi, Ben Shalom] Bernanke oraz Obamie, nawołując do [przywrócenia ustawy antyspekulacyjnej z 1933 r.] Glassa i Steagalla oraz zakazu Blanche Lincolna dot. spekulacji derywatywami.

Zapiera dech w piersiach widzieć, że naczelnicy 3 regionów Rezerwy Federalnej właściwie apelują o koniec międzynarodowej mocy finansowej, która rządzi planetą. Kuluary amerykańskich kół politycznych na wszystkich poziomach dyskutują jedyny temat: ustawa Glassa i Steagala.  Za wszystkimi dyskusjami o wznowieniu ustawy stoi jej konsekwencja – rezygnacja lub impeachment [usunięcie od władzy] Obamy.  Dyskusje te nakierowały ruch LaRouche do obszernych dowodów spisku [banksterskiego] rozpoczętego na początku l. 1980-ych celem obalenia zapisów ustawy Glassa i Steagalla. W spisku byli Alan Greenspan i wielu nominowanych przez Obamę.

Kowbojem [banksterów] Londynu i Wall Street w Kongresie USA jest Barney “niekoszerny” Frank, który na spotkaniu Demokratów musiał debatować aktywistkę Rachel Brown z ruchu LaRouche, ponieważ kwestii ustawy Glassa-Steagalla nie da się już ignorować. Brown kłamał na tym spotkaniu, że gdyby nie zniesiono ustawy Glassa-Steagalla, to nie zapobiegłaby zalamaniu czy ratunkowi instytucji finansowych, np. AIG. “Niekoszerny” Frank będzie niedługo żałował swych “niekoszernych” kłamstw.

†††††††††††††††††††††

Szwindel wybiórczy przed wybiórami …cicho sza!

Pisałem wczoraj dlaczego nie głosuję już od dobrych kilku lat…

“…widząc tę grę od lat w Kanadzie, USA i Polsce. Zrobiłem wyjątek dla referendum o wejściu Polski do Unii. Zostało sfałszowane, straciłem 10 dolarów na autobus do konsulatu RP w Vancouverze, żeby się zarejestrować, później zagłosować. Podobną chucpę szykują Polonii na nadchodzące wybory…”

Dziś otrzymałem e-pocztę od znajomego patrioty-Polonusa, który łomotał do drzwi jot za “polskie obozy koncentracyjne”, długo zanim poznaliście w Kraju oblicze antypolonizmu jot:

“Moje glosowanie”

Ja i moja zona zapisalismy sie wybory prezydenckie, wysylajac e-mail’em nasze dane. Tego samego dnia (poprzez reply)uzyskalismy potwierdzenie, ze jestesmy wpisani na liste wyborcow.

Dzis przychodzimy i okazuje sie, ze jestesmy zapisani, ale skresleni z listy wyborcow, poniewaz pobralismy zaswiadczenie, ze bedziemy glosowac poza Montrealem. Jesli chce glosowac, to musze przedlozyc zaswiadczenie. Alez ja nie mam takiego zaswiadczenia odpowiedzialem mocno zdziwiony, poniewaz nigdy o nie nie wystepowalem. Oczywiscie nie uwierzono moim zapewnieniom. No to poprosilem, by pokazano mi moje pokwitowanie poboru tego zaswiadczenia. Jedna z osob z prezydium komitetu wyborczego poszla szukac. Niestety nie

znalazla. Stwierdzila, ze sprawa jest skomplikowana. Ja powiedzialem, ze stad nie wyjde, jesli nie zaglosuje. Jest to skandal, zeby takie wypadki mialy miejsce. Wezwano konsula. Ten by wyjsc z klopotliwej sytuacji, wystawil na poczekaniu zaswiadczenia mozliwosci glosowania gdzie kolwiek dla nas dwojga. Moglismy zaglosowac.

W trakcie wystawiania zaswiadczenia w gabinecie konsula, widzialem kilkadziesiat skreslen, po kilka na kazdej stronie listy wyborczej. Czyli chetnych do glosowania w innym okregu wyborczym. Dziwi mnie to bardzo. W Kanadzie sa cztery miejsca do glosowania, Ottawa, Toronto, Vancouver i Montreal. Miasta te sa odlegle od siebie po kilkaset lub kilka tysiecykilometrow. Az tylu podrozujacych w tym dniu?

Jesli ja zostalem skreslony pomylkowo, to ktos nie zostal wykreslony. Czyli moze glosowac dwukrotnie, raz w Montrealu, potem w Ottawie lub Toronto. Jesli ja zostalem tak latwo skreslony z listy wyborcow, to chyba rowniez nie ma problemu, zeby ktos dostal zaswiadczenie a skreslony bedzie jakis chory staruszek, czy staruszka, ktorzy nie beda glosowac, a ta osoba odda kilka glosow. W Polsce, jak lokali wyborczych jest tysiace, to glosowac wielokrotnie nie ma najmniejszego problemu. Czyli… szwindle wyborcze moga byc robione w bardzo prosty sposob. Wydajemy zaswiadczenia “swoim” a skreslamy z listy wyborcow “nie swoich”.

Czyli… niewazne kto glosuje, wazne kto liczy glosy, ustala listy wyborcow i wystawia zaswiadczenia. Zaczynam rozumiec dlaczego Platforma chciala przeforsowac ustawe o mozliwosci pobierania zaswiadczenia na drugie glosowanie. — Wilhelm Głowacki, Vancouver, Kanada

………………………..

Przyjemnego spędu wybiórczego życzy ludziowcom — Piotr Bein

††††††††††††††††††††††††††††

Otrzymałem 20.6.2010 r. następujący list dot. poniższego artykułu, dostępnego też w Polityka.Pl, ale bez danych osób raportujących: Joanna Pośpiech – Sekretarz ZRR SD – 506 334 320, Barbara Orecka – Kierownik biura SD w Szczecinie – 608 508 929:

zawiadomienie o bezprawnym charakterze wpisu

Niniejszym zawiadamiam, że  na stronie internetowej, będącej państwa własnością pod adresem http://grypa666.wordpress.com/ w artykule „Napad, czyli Demokracja według Piskorskiego” są zamieszczone informacje, które naruszają moje dobra osobiste. Osoba lub osoby zamieszczające komentarze na ww. stronie zarzucają mi dokonanie przestępstwa, działanie pod wpływem alkoholu oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami. W związku z tym wnoszę o usuniecie wpisu z państwa strony internetowej, naruszających moje dobra osobiste.

Wypowiedzi wartościujące umieszone na ww. stronie prowadza do naruszenia moich dóbr osobistych oraz naruszają moja reputacje i zaufanie do mojej osoby, które to jest niezbędne do prowadzenia przeze mnie działalności politycznej i zawodowej.  Pragnę poinformować, iż Sad Najwyższy w wyroku z dnia 10 maja 2007 r. stwierdził, ze przekonanie naruszającego cudze dobra osobiste, że korzysta z wolności słowa nie jest wystarczającą podstawa aby jego działanie uznać za uprawnione,

Wyłączenie odpowiedzialności cywilnej i karnej gdy okaże się, że komentarz pochodzący od użytkownika ma charakter bezprawny na podstawie art. 14 ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną (Dz. U. z 2002 r. nr 144, poz. 1204 ze zm.) obowiązuje tylko do chwili otrzymania przez administratora urzędowej lub wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze wpisu, co czynie niniejszym zawiadomieniem. Jednocześnie pragnę państwa poinformować, że utrzymywanie nieprawdziwej informacji na należącej do państwa stronie może skutkować odpowiedzialnością jako np. pomocnika w rozumieniu art. 422 kodeksu cywilnego.

/-/ Jakub Łosoś – Czernicki

Nie rozumiem, jak to dotyczy mnie, czy jakiegokolwiek innego publikatora. Jeśli naruszono dobra osobiste pana Jakuba Łosoś – Czernickiego, to karę powinni ponieść autorzy raportu. A jeśli mają rację, to ich obowiązkiem jest raportować i zrobili to prawidłowo opisując wydarzenie i podpisując się. Ja przekazuję ich raport, jak i obiekcję drugiej strony –  nie jestem sądem do ocen.  — Piotr Bein

……………………….

Napad, czyli Demokracja według Piskorskiego

W sobotę, 19 czerwca 2010 r., o godzinie 10:00, korzystając z ciszy wyborczej, Jakub Łosoś-Czernicki, podający się za członka sztabu wyborczego Andrzeja Olechowskiego, próbował siłą wtargnąć do budynku Stronnictwa Demokratycznego w Szczecinie. Wynajął ślusarza i z jego pomocą dokonał włamania. Interweniowała policja.

Po przesłuchaniu Łososia-Czernickiego oraz członków Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej Stronnictwa Demokratycznego oraz po zapoznaniu się z dokumentami, na podstawie których Łosoś-Czernicki twierdził, że jest reprezentantem właściciela budynku – byłego szefa SD Pawła Piskorskiego- policja uznała działania Łososia-Czernickiego za bezprawne.  Nie zakończyły się procesy sądowe w kwestii wykreślenia z rejestru partii politycznych Pawła Piskorskiego, którego członkowie SD odwołali z funkcji przewodniczącego partii i wydalili z SD w listopadzie 2009 roku. W najbliższym czasie odbędzie się sprawa apelacyjna, wobec tego wszystkie wpisy (którymi Łosoś- Czernicki twierdził, że dysponuje) mają charakter deklaratoryjny, natomiast nie upoważniają Pawła Piskorskiego do odebrania posiadania budynku SD działaczom Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej. Policja stwierdziła, że dokumenty. którymi posługuje się Łosoś–Czernicki są nieprawomocne, zakazała mu dalszych działań i nakazała opuszczenie posesji.

Całe zajście obserwowali m. in. dziennikarze TVN24 oraz Polskiego Radia Szczecin, co zaowocowało obszernym materiałem ilustrującym siłowe przepychanki ludzi Piskorskiego z członkami Zachodniopomorskiej Rady Regionalnej Stronnictwa Demokratycznego. Materiał puściło w godzinach popołudniowych Polskie Radio Szczecin. Wtedy Łosoś-Czernicki  złożył zastrzeżenie do Polskiego Radia Szczecin, że jest członkiem sztabu wyborczego Andrzeja Olechowskiego i emisja w mediach materiału, który dotyczy bezpośrednio członka sztabu jest łamaniem ciszy wyborczej. Polskie Radio Szczecin przestało emitować materiał.

Od godziny 17:00 w budynku SD w Szczecinie członkowie zachodniopomorskich struktur pilnowali budynku. Około 23:50 w budynku zgaszono światło. W ciągu najbliższych kilku minut na teren posesji wjechał samochód z Łososiem-Czernickim i jego dwoma współpracownikami. Ponownie, pod osłoną nocy i wbrew wcześniejszym nakazom policji, próbowali wtargnąć do budynku. Dyżurujący członkowie SD natychmiast wezwali policję oraz powiadomili część regionalnego zarządu SD. Samochód, którym przyjechali włamywacze został zablokowany. Okazało się, że Jakub Łosoś-Czernicki i jeden z mężczyzn, którzy z nim przyjechali byli pod wpływem alkoholu. Kiedy usłyszeli, że policja jest w drodze, odgrażając się, że wrócą, uciekli, zostawiając swojego kierowcę. Policja przyjęła zgłoszenie i spisała zeznania. Kierowca nie chciał ujawniać personaliów Łososia-Czernickiego i jego współpracownika. Na szczęcie świadków zdarzenia, znających ich nazwiska, było wielu.

Czy zatem aby nie łamać ciszy wyborczej można pozwolić członkowi sztabu wyborczego dokonać włamania?

Ze względu na to, że materiał w mediach został jak dotąd wstrzymany, zamieszczono na youtube.com krótki materiał z filmikiem i zdjęciami z sobotnich zdarzeń. http://www.youtube.com/watch?v=RJBaUidpvHo Zgadzam się na kopiowanie i przetwarzanie materiałów dostępnych na kanale szczecin.sd w serwisie youtube.com

Joanna Pośpiech – sekretarz ZRR SD

Więcej informacji udzielają:

Joanna Pośpiech – Sekretarz ZRR SD – 506 334 320

Barbara Orecka – Kierownik biura SD w Szczecinie – 608 508 929

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Czy pan Michałkiewicz żyje w świecie Utopii?

Andrzej Szubert 19.6.2010

Niezwykle popularny pubicysta, pan Michalkiewicz napisał króciutki felieton pt: “Ministerstwo miłości wspiera ministerstwo prawdy?” Wprawdzie w tym felietonie, jak rzadko, ani razu nie wymienił p. Michalkiewicz z imienia zimnego czekisty Putina, ale dla znających jego twórczość wiadome jest, że za wszystkim co u nas złe kryje się ten wredny KGB-wiec.

Zadziwia mnie pomieszanie i poplątanie w felietoniku spraw wydawałoby się jak najbardziej oczywistych! Czyżby pan Michalkiewicz rzeczywiście nie wiedział, czy tylko udaje, że nie wie… A więc – po kolei !  W pełni zgadzam się z p. Michalkiewiczem, że “samobójca“, “w stanie zaawansowanego rozkładu” nie mógł wjechać na parking. Mordercy podrzucili tam po prostu jego zwłoki. I tylko w tej kwestii p. Michalkiewicz ma rację. Cała reszta jego felietonu to albo opowiastka Science-Fiction, albo celowe i świadome odwracanie uwagi czytelników od rzeczywistych sprawców zabójstwa!

Zarówno Ministerstwo Prawdy rękami “tak zwanych środowisk naukowych“, jak i “niezawisły sąd” ukarały dra Dariusza Ratajczaka nie za “kłamstwo katyńskie”, a za demaskowanie przez niego wymyślonego przez żydostwo kłamstwa oświęcimskiego (jakoby tam mordowano tylko Żydów, na dodatek gazem). To nie zimny czekista Putin, za pomocą jego wszechobecnej (zdaniem p. Michalkiewicza) razwiedki, a strategiczni partnerzy Polski (w marzeniach L. Kaczyńskiego) – Izrael i USA, za pomocą ich własnej, o niebo bardziej wpływowej  w polskim baraku agentury, zgnoili niepokornego historyka!

No bo – nawet gdyby zimny czekista Putin faktycznie kontrolował Ministerstwo Prawdy i “niezawiałe sądy” – to jaki miałby on motyw niszczenia dra Ratajczaka? Przecież zimny czekista sam ma problemy z żydowskimi oligarchami – agentami zachodnich, żydowskich banksterów! Dlaczego kazałby więc własnej razwiedce niszczyć demaskującego kłamstwa Żydów historyka?

To samo dotyczy Ministerstwa Miłości. Wprawdzie zapewne brało ono w tym zabójstwie udział, ale nie działało z własnej inspiracji. Jest bowiem ono jedynie polskojęzyczną delegaturą Ministerstw Miłości USA i Izraela – “naszych” strategicznych partnerów.

Domysł ten wzmacnia fakt zatrzymania na początku czerwca w Polsce szefa mossadowskiej “Einsatzgrupee” do likwidowania ludzi umieszczonych na czarnej liście “wrogów Izraela”. A listy tej nie sporządził zimny czekista, bo nie ma w tym interesu.

Najpiękniej pokręcona jest u pana Stanisława sama końcówka. Pan Stanisław do jednego worka wrzucił kłamstwa: wałęsiackie, (domniemane przez niego kłamstwo) smoleńskieklimatyczne!

Kłamstwo “wałęsiackie”:

Ktoś kiedyś wyliczył, że przy okrągłym stole siedziało około pięciu Polaków i ponad pięćdziesięciu Żydów. Ci ostatni już wtedy przewerbowali się na agentów “unych”. To oni/uni wepchęli nas do NATO i do Unii. To oni/uni zrobili nas wasalem żydowskiego kastetu do podboju świata gojów – USA. To zażydzona Unia (a nie zimny czekista Putin) uznała Bolka za “Mendrca Europy”. A sama Unia to agentura Bilderberga, z prezydentem Van Rompuy’em/Bilderbergiem na jej czele. Kłamstwo “wałęsiackie” to robota unych, rządzących polskim barakiem (Bolek pomógł wydać im w łapska Polskę), a nie robota Putina!

Kłamstwo “smoleńskie”:

Jeśli w ogóle istnieje, to polega na tym, że agentura CIA i Mossadu pełną parą “udowadnia” stojący za Smoleńskiem dymiący nagan Putina. A to bardzo chętnie podchwyciły i kolportują rzesze naszych rusofobów. Jedynym “zyskiem” dla Rosji jest postawienie siebie samej pod murem oskarżeń o zbrodniczość. Natomiast dzięki Smoleńskowi mamy renesans popularności PiS. Ogromnie wzrosła po Smoleńsku szansa na to, że przez kolejne pięć lat w Belwederze świętowana będzie przy świeczkach menory hanuka. Wyjście z NATO i Unii nie jest poważnie dyskutowane – przecież oni muszą nas bronić przed zbrodniczym zimnym czekistą. Dodatkowo, ponieważ prestiż Rosji ucierpiał – wzrósł automatycznie prestiż jej konkurenta – USA.

A ja wciąż nie mam odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie: dlaczego do Smoleńska nie leciano w uchwalonym przez sejm Dniu Katynia – 13 kwietnia, a leciano w sobotę, 10 kwietnia. Czyżby zrobiono to wyłącznie w tym celu, aby w zamachu oszczędzić swoich! Bo mieli wymówkę – szabat – nie możemy lecieć. Z WTC Żydzi też mieli dziwne “przeczucie”. Akurat w tym dniu brali urlopy, robili wycieczki… Same przypadki

Kłamstwo “klimatyczne”:

A kłamstwo klimatyczne to – jak sam pan Stanisław wie – ewidentna robota unych. Guru tego szwindlu to Al Gore (a nie zimny czekista)! No chyba, że uznamy Al Gora za agenta KGB?

O szwindlu z pandemią świńskiej grypy też nie zapomnijmy – czy to też robota KGB i Putina? Czy to jego koncerny farmaceutyczne zarobiły na tym szwindlu miliardy dolców? A co ze szwindlem z pyłem wulkanicznym? A Codex Alimentarius, a GMO? A agresja pod wyssanymi z palca pretekstami na Afganistan i Irak? Czy to wszystko robota tego zimnego czekisty Putina i jego KGB? To on wysłał nasze wojsko do Iraku? Bo ja pamiętam jeszcze, jak Jarek w 2003 roku ryczał w sejmie, że “wojna w Iraku jest także naszą wojną“. Czyżby Jarek to też był agent Putina?

Panie Stanisławie. A może jednak zainstaluje Pan sobie w głowie funkcję “aktualizuj“! Potem wystarczy kliknąć. I wtedy widzi Pan rzeczywisty obraz dzisiejszego świata, a nie jego projekcję sprzed powiedzmy 30-tu lat przeniesioną na dzisiaj. Z podziałem – Ruscy bebe, USA cacy cacy! A może po prostu liczy Pan na to, że za odwracanie uwagi uni Pana nie zachipują?

………………

Dla relaksu wybiórczego, zobacz dyskusję pod artykułem.

†††††††††††††††††††††††††††††

Na którą marionetkę głosować?

Andrzej Szubert 12.6.2010

Demokracja to z definicji “rządy ludu”. Mimo jednak namolnego wmawiania mi przez media, iż mamy u nas demokrację, nie widzę jej ani odrobiny. “Lud” – a więc zwykli, szarzy ludzie tworzący naród i społeczeństwo – nie mają nic, ale to absolutnie nic do  powiedzenia. Mamy jedynie do “wyboru” w zasadzie pomiędzy jednym złem (Komorowski), albo drugim, jeszcze gorszym złem (Kaczyński). Ewentualnie możemy oddać głos na nie mającego szans na zwycięstwo innego kandydata, lub wybory zbojkotować.

Nie zaglądamy tu nawet za kulisy sceny politycznej, gdzie zapadają decyzje, a politycy tylko udają, że debatują i że “rządzą”. Nawet zakładając, że urządzana przez polityczne marionetki inscenizacja nie jest fikcją, wybory “prezydenckie” (ale i “parlamentarne”) są w polskim baraku Unii podwójną farsą:

Nie mamy już “prezydenta” tylko tytularnego nadzorcę polskiego baraku Unii. “Prezydent” nie był nawet w stanie sprzeciwić się nakazowi UE likwidacji  polskich stoczni – i to jeszcze przed podpisaniem Traktatu. Teraz on jeszcze mniej znaczy. Zwierzchnikiem sił zbrojnych (a raczej resztki po nich)  jest tylko teoretycznie – wojsko podlega dowództwu NATO. Resztkę jego “uprawnień” można mu odebrać zmieniając konstytucję. Nie mamy też niezawisłego polskiego “parlamentu”, gdyż nasz “sejm” podlega  pod Brukselę i Traktat i nie może uchwalić czegoś zgodnie z wolą większości, a sprzecznie z tzw. prawem unijnym, parodią praworządności.
Tzw. demokratyczne wybory są parodią demokracji, bo sam ostęp do mediów nie jest jednakowy dla kandydatów. Jedynie “wybrańcy” losu (a raczej protegowani Grupy Trzymającej Władzę) mają takie szczęście, lecz nie każdy z nich ma poparcie w mediach, bo z reguły one promują kandydatów “nakazanych” a nie rzeczywiście lepszych. Widać to w nagłaśnianiu kilku tzw. ważniejszych kandydatów a wyciszaniu czy wręcz ignorowaniu innych. Ponadto kandydaci dużych partii, nawet gdy są oni agentami obcych interesów, mają znacznie większe szanse na pomoc ich partii w zrobieniu z nich patriotów i “mężów stanu”.
Kto jest Grupą Trzymającą Władzę

Jak to kto, powiedzą patrioci z PiS – jasne, że to  postkomuna – postsowiecka, sterowana z Kremla agentura i uwłaszczeni sekretarze. Zapomina się przy tym, że jeszcze przed Magdalenką, za zgodą Gorbaczowa i w cichym porozumieniu z USA ówczesny premier “komuch” Rakowski wprowadził przepisy prywatyzacyjne, a jeszcze wcześniej tzw. spółki polonijne. Karierowicze partyjni za wczasu, porzucając ideologiczną maskę komunistów zmienili się w prozachodnich Europejczyków. To oni byli motorem zmiany statusu Polski z baraku imperium wschodniego na barak imperium zachodniego. Najpóźniej w momencie  oficjalnego wejścia Polski do NATO i Unii wykoszono (przy pomocy przewerbowanej w międzyczasie postkomuny i ich okrągłostołowych kolesiów) wierną nadal Rosji agenturę postsowiecką. Wprawdzie jest ona jeszcze u nas, ale jest ona bezwzględnie ścigana i tropiona przez agenturę obecnych sojuszników. Jej wpływy są zatem znikome, wbrew temu, co głosi popularny publicysta Michałkiewicz.

Słyszałem już dowcipy na jego temat: jeśli na skrzyżowaniu dróg równorzędnych zderzą się jadące na sygnale karetka pogotowia, radiowóz policyjny i straż pożarna to winę za wypadek (zdaniem Michalkiewicza) ponosi naturalnie rosyjska razwiedka.

Inną znaną osobą publiczną straszącą nas esbecką, rosyjską agenturą jest poseł Macierewicz. Nie zauważył on nawet, ilu zdemaskowanych b. agentów SB robi w III RP i w Unii kariery. Szef tzw. parlamentu europejskiego Buzek, prymas Polski abp Kowalczyk, czy nowy szef NBP (do niedawna dyrektor departamentu MFW) Belka, członek rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej, narzędzia narzucania NWO. To jaki z niego jest postkomuch i agent Putina? Skoro on już od dawna jest duszą i ciałem agentem światowej żydowskiej lichwy. Po co więc wojna o teczki i o IPN – skoro zdemaskowanym agentom krzywda się nie dzieje? No, chyba że nadal są na wikcie u Putina, wtedy są rzeczywiście zwalczani.

Dalej… Czyżby postkomuna – pogrobowcy PZPR – nadal służyli Kremlowi i Putinowi? To co robiły takie ikony postkomuchów jak Kwaśniewski i Cimoszewicz w fundacji żydowskiego, należącego do światowej żydowskiej sitwy, “filantropa” Sorosa?

Dziwne też, że Kaczyńscy, obaj tacy antykomuniści, u Sorosa spotykali się z postkomuchami (i z wrażą PO). Czyżby ten ich antykomunizm był tylko fasadą?

Czy to nie jest żałosna farsa? PiS-owski Don Kichot Macierewicz straszy nas postkomuchami, domaga się dekomunizacji, a jego partyjny szef z komuchami (i PO) u Sorosa dogaduje się, jak “wykluczonych” nie dopuścić do władzy! A sam postkomuch Kwaśniewski jeździ sobie na odczyty i wykłady do USA, a nie do Moskwy. “Postkomuna” była za NATO, Unią i Traktatem. Dlaczego więc ogłupia się nas i straszy postkomuną i ruską agenturą? Skoro “postkomuna” to strojąca się od lat w szatki prounijnych i prozachodnich  postępowych europejczyków zachodnia agentura.

Albo taka PO…

Jednym z jej ojców chrzestnych był agent SB, Olechowski. Tyle, że w międzczasie jest on nieomal “etatowym”, pełniącym obowiązki Polaka, przedstawicielem Grupy Trzymającej Władzę (w naszym baraku) u Bilderberga. Reprezentuje “nas” też w Komisji Trójstronnej. Jest więc on ewidentnym agentem światowej, żydowskiej lichwy, a nie człowiekiem Putina.

Drugim ojcem chrzestnym PO był esbek Czempiński. “Haniebna” służba w SB nie przeszkodziła jemu w robieniu kariery po tzw. transformacji. Przewerbował się natychmiast (a może i wcześniej) i jest sercem i duszą agentem USA. Nawet order CIA otrzymał on z rąk zbrodniarza Busha. Przy tej okazji Czempińskiego przerobiono na bohatera, a USA na wspaniałomyślne państwo “darujące” Polsce 20 miliardów dolców długu.

Co oni nam darowali? Czy to Polska od nich pożyczała tę forsę , czy rządzący Polską komuniści? Oddawać powinni przecież ci, co pożyczali – a więc komuniści! A nie Polska. Darowali… Samych lichwiarskich odsetek i tak dostali spowrotem więcej, niż  komuchom pożyczyli. W 1945 r. sprzedali nas Stalinowi. Potem pożyczkami wzmacniali, utrzymywali przy życiu i finansowali komunę (choć niby z komunizmem walczyli). Kto wie, może pałki ZOMO-wców i gaz łzawiący też za dolce komuna miała. Urban w telewizji mówił – rząd się sam wyżywi. Mordę miał wypasioną, pewny siebie, bo “wroga” Ameryka kredytami ich przy władzy podtrzymywała. A tysiące idiotów w więzieniach siedziało wierząc w pomoc z Ameryki. Ameryka komunę utrzymywała, na koniec się z przewerbowanymi komuchami dogadała, a my nadal ich kochamy.

A ile miliardów kosztowł nas kupiony przez amerykańską agenturę rządzącą polskim barakiem ichni latający złom. Albo militarna pomoc w brudnych okupacyjnych wojnach, na które amerykańscy agenci rządzący polskim barakiem niedobitki naszej armii wysłali? To się nie liczy?

Tak więc już po samych ojcach chrzestnych PO widać, czyja to agentura. A że teraz do Putina oczko puszczają… Taki dostali prikaz. Waszyngton zmienił taktykę podboju Rosji. Nie “tarczą” zmuszają ją do uległości, a wciągając we współpracę gospodarczą. Ileż to firm zachodnich można Putinowi zainstalować w Rosji, udając kolegę i partnera gospodarczego. A za firmami przyjdą banki, “kultura” i cała reszta.

Miłości Kaczyńskiego

Wydawało by się, że dla uważnego obserwatora najłatwiejszą do zidentyfikowania jako agentura USA i Izraela powinna być partia PiS. Bo przecież L. Kaczyński nie krył się z miłością do USA, Izraela i do żydowskich organizacji, a nawet do skrajnie syjonistycznej i antypolskiej loży żydowskiej. A jednak ta partia uważana jest za partię jak najbardziej patriotyczną. PiS niezwykle umiejętnie gra na polskim patriotyzmie. Lech Kaczyński i PiS celowali w celebrowaniu patriotycznych rocznic, graniu na uczuciach narodowych, udawaniu dbałości o historię i tradycję Polską. Miliony ludzi dały się, i nadal dają się na to nabrać. Nic to, że o pomniki i muzea żydowskie dbał Kaczyński bardziej, niż o polskie  — wiem, muzeum AK to jego zasługa, a gdzie muzeum KL Warschau? Nic to, że dla Polski sojusz strategiczny z bandyckim państwem Izrael byłby wybitnie szkodliwy. Nic to, że jako jedyny polityk europejski sprzeciwił się Kaczyński potępieniu krwawej pacyfikacji Strefy Gazy przez Izrael. Nic to, że wielu Polaków z niesmakiem patrzyło na prezydenta ganiającego przy świetle menory w jarmułce po Belwederze. Czy jeszcze bardziej niesmaczne  dekorowanie polskimi odznaczeniami żydowskich aktywistów.

Kaczyński umiejętnie wykorzystywał zakorzenioną w Polakach niechęć do Rosji. Ale robił to po prostu świadomie nieuczciwie. Bo jak można o Katyń oskarżać Rosjan i od nich domagać się przeproszenia nas za tę zbrodnię, skoro winę za nią ponosi żydowsko-gruzińska mafia rządząca wówczas w Rosji. A nie Rosja i nie Rosjanie. To państwa-przyjaciele Kaczyńskiego, Gruzja i Izrael, powinny nas za Katyń przeprosić!

Kaczyński brał udział w inscenizowanych przez Waszyngton antyrosyjskich prowokacjach i akcjach osłabiających. Gruzja, ślepe poparcie dla “amerykańskiego” Juszczenki. Udział w nagonce odtrąbionej przez Condi Rice przeciw Łukaszence. To Kaczyński najbardziej zabiegał o zrobienie z Polski militarnego wasala USA, o”tarczę” i stacjonowanie obcego wojska na polskiej ziemi, symbol niekoniecznie sojusznika, a częściej okupanta.

Lecha Kaczyńskiego już nie ma. Ale trudno jest wyobrazić sobie, aby jego bliźniak zdecydowanie różnił się programem politycznym. Jeśli wygra wybory, to 11 listopada będziemy hucznie i i uroczyście obchodzić święto Niepodległości – sprzedanej przez obu Kaczyńskich (i resztę politycznej agentury nadzorującej polski barak). Zapewne nadal będziemy sojusznikiem USA i Izraela narzuconym nam przez rządzącą nieprzerwanie od 1989 r. amerykańską agenturę. Jako strategiczny partner żydowskiego państwa może będziemy pomagać w przyszłości w napadaniu na humanitarne konwoje. Będziemy nadal pomagać USA w brudnych okupacyjnych wojnach. Ilu z nas zna prawdziwe oblicze USA, a zwłaszcza CIA?

††††††††††††††††††††††††††††††

Czy wygra Polska Racja Stanu?

Andrzej Szubert 18.6.2010

Opublikowany w Andrzej Szubert, banksterzy, jak się bronić?, kompleks jot, Polska, Rosja, USA i Kanada | Komentarzy: 3 »

Dr Ratajczak

Posted by grypa666 w dniu 18/06/2010

PO PRZYWROCENIU ARTYKULOW OPUBLIKOWANYCH PO 11.6.2010, MAMY W DALSZYM CIAGU PROBLEMY:

  • “ZNIKLA” OD WCZORAJ POD-STRONA “DZIEKI  ZA  WSPARCIE!”

  • Odkrywam brak artykułów sprzed 11.6.2010, np. Religionizm a sprawa polska

Odciąga mnie to od roboty dla was. Czy ktoś mógłby pomoć mi:

  • porównać obecny stan bloga z zapisami zrzutów lub backupów

  • podać mi listę braków

  • posiadacze zrzutów z bloga przysłaliby wtedy brakujące pozycje

††††††††††††††††††††††††††††††

Protest głodowy pod Ministerstwem Sprawiedliwości

11minutpl 16.6.2010  — Właściciel apteki Superapteka w Warszawie Karol Al Khashif (syn Egipcjanina) postanowił zareagować ostro na bezprawie poprzez strajk głodowy przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Apteka została przejęta zdaniem Al Khashifa, nielegalnie przez Andrzeja Zgirskiego odnajmującego mu lokal. Rozgrywka ma niejako tło polityczno – mafijne, dlatego protestujący postanowił iść na całość. 4 czerwca jego pokojowa demonstracja została spacyfikowana, jednak Al Khasif zademonstrował ponownie 14 czerwca – tym razem w obecności mediów.

więcej info: http://www.superapteka.pl

http://www.krytykapolityczna.pl/Opinie/SmolenskiKapitalizmkolesiow/menuid-197.html

†††††††††††††††††††††††††††

Wpisał Dr Jerzy Jaśkowski

W świetle dostępnej dokumentacji nie ma żadnych wątpliwości, że Dariusza Ratajczaka zamordowano.

1. Zwłoki znaleziono w stanie rozkładu. nawet przy obecnej temperaturze nie są to 2-3 dni ale znacznie więcej , jeżeli , jak podają identyfikacja będzie musiała być przeprowadzona za pomocą badań DNA, ponieważ OBOK !!!!!! znaleziono dokument wystawiony na nazwisko Ratajczak.

2.Zwłoki były wciśnięte pomiędzy przednie a tylne siedzenie. Absolutnie niemożliwe w przypadku sugerowanego samobójstwa. Np zatrucie spowodowałoby zaśniecie w pozycji siedzącej na przednim lub tylnym siedzeniu. Wciśnięcie pomiędzy siedzenia wskazuje na próbę skrytego wjechania na parking i pozostawienia na dłuższą chwile niewidocznych.

3. Jak podaje [9 ] samochodu w dniu poprzednim nie było w tym miejscu, a więc postawiono go w nocy lub nad ranem.http://marucha.wordpress.com/2010/06/16/pamieci-dr-a-dariusza-ratajczaka/

Sugeruje to fakt wjazdu „nieboszczyka” od kilku dni, w charakterze zombi, na parking. Jest to już jawne kretyństwo. Lub wyjątkowa bezczelność i bezkarność piszących.

4. Dolepianie ideologii w rodzaju „załamania” psychicznego, przeczy podana w tym samym art. informacja o zakupie samochodu w celach zarobkowych.

5. Będzie to kolejne niewyjaśnione morderstwo w ostatnich 20 latach. Tak się składa,że prawie wszystkie podawane informacje dotyczące niewyjaśnionych morderstw mają „oparcie” w służbach specjalnych vide Jaroszewicz- generał Informacji wojskowej, Sekula – Minister informacja wojskowa -GRU i paru innych.
ciekawe kto i dlaczego likwiduje tych ludzi, Ewidentnie chodzi o zastraszenie reszty.

dr Jerzy Jaśkowski
Były biegły Sadu Okręgowego w Gdańsku

…………………..

Andrzej Szubert: Zwracam uwagę na profesjonalnie, przez zawodowców, dobrany moment zabójstwa i podrzucenia zwłok. Polski barak Unii zajęty jest walką dwóch największych kibuców politycznych – PiS i PO o funkcję nadzorcy naszego baraku. Zabójcy liczyli, że ludek zajęty walką żydowskich agentów o Belweder nie zauważy śmierci niepokornego historyka.

Jasiek z Toronto: Na D. Ratajczaka dawno zapadl wyrok (1999r) przez tych, ktorzy „aresztowali” polska flage w Oswiecimiu podczas zydowskiej „pielgrzymki pokoju” (z pelna „obsluga” uzbrojonych agentow MOSSAD’u) i dokladnie „ci” sami, ktorzy zamordowali rzecznika „Solidarnosci” z URSUSA Krzepkowskiego… To dokladnie ta sama zydowsko-bolszewicka mafia poslugujaca sie j.polskim umocowana praktycznie na wszystkich szczeblach wladzy ustawodawczej i wykonawczej. Morderstwa polityczne nigdy nie byly wyjasnione i doprowadzane jedynie do „nieznanych sprawcow”… Tak, mamy nie od dzisiaj powodz i bardziej niebezpieczna od obecnej powodzi…. zydowska powodz rozlewana jak zolc na naszej polskiej ziemi…i „mass mediach”… Ilu jeszcze Polakow musi byc zamordowanych, by otumaniona polska gawiedz otworzyla wreszcie swe zaspane oczeta skoro dwie wielkie powodzie nie zdolaly tego dokonac??? Czyzby nalezaloby oczekiwac „ognia”, by wypalil „chwasty” i wykul wlasciwy czysty „orez” do samostanowienia???

166 Bojkot TVN: O ile 166 zna realia wszystkich centrów handlowych, to człowiek w stanie rozkładu wjeżdżający w nocy na parking na pewno został nagrany przez kilka kamer, i powinien być dobrze widoczny. Ochrona w takim wypadku powinna się natychmiast zainteresować obiektem. Nie wiem jak w Opolu, ale większość parkingów przy takich obiektach jest zamykana na noc, chyba, że to centrum „całodobowe”.

Jeśli ochrona obiektu się nie interesowała samochodem, albo nie ma nagrań, znaczy to tylko tyle, że centrum handlowe Karolinka w Opolu jest ekspozyturą Izraela w Polsce. Jako terytorium opanowane przez obce państwo, centrum powinno znaleźć się pod szczególną uwagą polskich sił specjalnych. Polacy powinni natychmiast przestać robić tam zakupy. Domysły A101, że ta Dariusz Ratajczak mógł być zamordowany przez zatrzymanego na Okęciu agenta Izraela, który dopiero co mordował w Dubaju, są zbieżne z moimi.O Urim Brodskim wiadomo niewiele. Prawdopodobnie nie jest to nawet jego prawdziwe nazwisko. Jak bowiem dowiedziała się „Rz”, 43-letni mężczyzna ma co najmniej trzy paszporty. Na lotnisku Okęcie zatrzymano go na mocy wystawionego przez Niemcy europejskiego nakazu aresztowania. Z „Rzeczpospolitej” :

– Uri B. jest poszukiwany w związku z zabójstwem działacza Hamasu w Dubaju – powiedziała „Rz” Monika Lewandowska, rzeczniczka warszawskiej prokuratury. – Dwa dni po zatrzymaniu, 6 czerwca, Sąd Okręgowy w Warszawie podjął decyzję o jego aresztowaniu na 40 dni. Postawiono mu zarzuty wyłudzenia, poświadczenia nieprawdy i pomocy w sfałszowaniu dokumentów – dodała.

Do tej pory agenci Mossadu tylko okładali niektórych po głowach, teraz jak widać wracają do sprawdzonych metod – eliminacja fizyczna przeciwnika, łatwa szczególnie u nas, bo wcześniej tutejsza hasbara wprowadziła sobie bezkarność w postaci zniesienia kary śmierci. Najwyższy czas dobrze się uzbroić.

Z Sieci: W 2003 roku zmarl inny wielki Polak. Wybitny i niepokorny historyk polski, Andrzej Leszek Szczesniak. Byc moze i jemu udzielono niezbednej pomocy w kwestii zejscia z tego swiata, tak jak zrobiono to z Dariuszem Ratajczakiem. W Gazecie Wyborczej szkalowano Andrzeja Leszka Szczesniaka tak samo bezczelnie jak Dariusza Ratajczaka nazywajac skrajnym nacjonalista i antysemita. Uri Brodsky, agent Mossadu, schwytany kilka dni temu w Warszawie zamordowal w Dubaju niewygodnego Palestynczyka a w Polsce byc moze zabil naszego niewygodnego historyka. http://www.okiem.pl/ojczyzna/antysemityzm.htm

†††††††††††††††††††††††††††††

Prace dr Ratajczaka

Kopiujcie, gdyby miały zniknąć. Przysyłajcie linki do innych Jego prac. Dodałem do pod-strony “Białe kruki i plamy”:

†††††††††††††††††††††††††

Piotr Bein @Zenobiusz

Prześcigacie się w reprodukcji tekstów autorstwa Dra Ratajczaka i o nim. A ile jego tekstów skompletowałeś w przeszłości do publikacji czy ile opublikowałeś? Dziś reprodukujesz apel o wspólne działanie patriotów. Czemu nie za ich życia?
Ale mądrze piszesz, Tadeuszu K. (Zenobiuszu): “badacz niepokorny stara się mimo wszystko dotrzeć do zródeł nieoficjalnych (ma się rozumieć: prawdziwie nieoficjalnych) i pośrednich, a nade wszystko logicznie (indukcyjnie) wnioskować z faktów. Wtedy przy okazji ustala swój los: wyśmiany, poniżony i obsobaczony kończy w starannie przygotowanym koszu na śmieci.” “
W takim właśnie koszu próbowało umieścić mnie dratewstwo, ale nie udało się… Potem umieścili mnie sojusznicy z kampanii antyscypionkowej: Bronek H. (Królowa Pokoju) z żoną Elżbietą (Szach) i ty na moim własnym blogu i na waszych blogach…
Widzę Tadeuszu, że zdjąłeś niegodną chrześcijanina pod-stronę na mój temat. Wypadałoby wytłumaczyć, przynajmniej ofierze tego “pręgierza”. Wybaczyłem wam jak Bóg przykazał…
Wczoraj apelowałem, żebyście z Bronkiem utworzyli Fundusz im. Dra Dariusza Ratajczaka, skoro nie ufacie mi ani mojemu zbieraniu datków:

Źle świadczy o narodzie, gdy zapomina o własnych bohaterach — dr Dariusz Ratajczak

GRYPA666 wychodzi z inicjatywą założenia FUNDUSZU IM. DRA DARIUSZA RATAJCZAKA na Patriotów Polskich, którzy żyjąc w nędzy, walczą o polskość do końca.
Apeluję do Królowej Pokoju i Zenobiusza, byście dla pojednania i wspólnej sprawy założyli konto na ten fundusz, skoro nie ufacie mi. Umieszczę u siebie guziki na datki na Fundusz. Wy zajmiecie się administracją i rozdziałem środków.
Kiedy niektórzy oczerniali mnie, dorobek grypa666 i zbieranie datków, miałem nadzieję utworzyć taki fundusz i myślałem o Ratajczaku oraz człowieku, którego spotkaliśmy z Markiem Podleckim podczas kampanii antyscypionkowej. Wywłaszczony i wpędzony w ubóstwo przez neo-ubecję, uparcie protestował za sprawy Polaków, nawet indywidualnie przed instytucjami “polskiego” rządu… Rozmawialiśmy w barze mlecznym, zaproponował roznieść info o H1N1 do skrzynek posłów… On, wychudzony, poprosił tylko o zupkę… Swym ascetyzmem, ogniem w oku, gorącem w sercu i zapałem przypominał mi mnicha ze Sw. Góry Atos. Nigdy tego wizerunku nie zapomnę… Nie dajmy im zginąć.
Dla uczczenia pamięci dra Ratajczaka, oto artykuły, przygotowane niegdyś do publikacji w „Wirze” zniszczonym przez agenciurę, Bohdana Szewczyka.
Kopiujcie i rozpowszechniajcie. Niech wszyscy wiedzą, że dr Ratajczak pisał prawdziwą historię Polski i nie dał się skorumpować politycznej poprawności nt. Bałkanów, narzuconej przez kompleks jot.

††††††††††††††††††††††††††

Apel ws. śmierci Doktora Dariusza Ratajczaka

16.6.2010

Słowa te kierujemy do wszystkich organizacji, ludzi, stowarzyszeń uważających się za prawicowe, tradycjonalistyczne etc.

Z chwilą pisania tych słów jesteśmy wciąż wstrząśnięci informacją o znalezieniu zwłok Doktora Ratajczaka. Doktora Historii, byłego wykładowcy Uniwersytetu Opolskiego, który został zaszczuty przez Gazetę Wyborczą i środowiska z nią związane. Historyk ma za zadanie przedstawiać i poszukiwać prawdy, to też robił Dariusz Ratajczak. W swej książce przedstawił poglądy nazywane „Rewizjonizmem Holocaustu” nie dodając tam swojego komentarza, ani nie popierając tych poglądów, opisał je jako jeden z prądów istniejących w nauce. Później zaczęła się lawina kłamstw, pomówień, sąd ostatecznie umorzył postępowanie, ale Doktor został wydalony z Uniwersytetu Opolskiego, dostał wilczy bilet, z powodu którego nie mógł podjąć pracy w zawodzie, który kochał do końca swego życia. Kiedy starał się o inną pracę, do właścicieli firm dzwonili dziennikarze pewnej gazety, umiejętnie „przekonując” szefa, że Ratajczaka trzeba zwolnić. Tak to Doktor Historii stał się stróżem nocnym, najbliższa rodzina doktora nie wytrzymała presji- żona odeszła od niego, Doktor Ratajczak stał się cieniem człowieka. W ostatnich dniach mieszkał w samochodzie, gdzie umarł, Czy to śmierć godna niezależnego naukowca? To skandal, aby człowiek ambitny, szczery był w ten sposób potraktowany, ci którzy się przyczynili do jego upadku w życiu zawodowym i prywatnym mają jego krew na rękach i to ich będzie prześladować, jak nie teraz to w przyszłości!

Najbardziej jednak przykre jest to, że środowiska prawicowe, nie udzieliły Doktorowi Ratajczakowi(prawie) żadnego wsparcia i my wszyscy po części ponosimy winę za to co się stało. Prawica w Polsce jest rozbita i słaba, powoli wykańczani są ludzie, którzy mogą coś znaczyć lub coś w swoich środowiskach znaczą, ot chociażby Filip Adwent, którego śmierć jest bardzo niejednoznaczna.

Dlatego też apelujemy do KAŻDEGO, bez względu na opinię odnośnie innych stowarzyszeń, czy organizacji o podpisanie się pod APELEM skierowanym do Polskiej Prawicy o Powołanie Komitetu Wolności słowa, którego podstawowym celem było by niesienie wspólnej pomocy osobom, które znajdą się w podobnej sytuacji jak tragicznie zmarły Doktor Dariusz Ratajczak. To już najwyższy czas, nie możemy z tym zwlekać, musimy sobie pomagać. Tam gdzie pojawia się Prawda, piękno, dobro i tradycja, powinna istnieć jedność, inaczej cały czas będziemy na marginesie życia społecznego i kulturalnego. Apelujemy także o bezwzględny bojkot Gazety Wyborczej, która nie tylko przyczyniła się do tragicznej sytuacji, ale nie uszanowała nawet człowieka zmarłego, zamieszczając tytuł “Znaleziono ciało Kłamcy Oświęcimskiego”

Dlatego też, bez względu na sympatie czy antypatie prosimy o podpisy pod tym apelem, być może to właśnie jest szansa na zjednoczenie, przynajmniej częściowe. Przynajmniej takie gdzie staniemy się mniej wystawieni na ostrzał, przynajmniej spróbujmy, nie czekajmy na kolejne ofiary, kolejną może być każdy z nas.

=================

od pb: Kto to ma wykonać? Czy istnieje organizacja “Polska Prawica”? Po moich 3 próbach podpisania z 2 e-adresów: Podana przez Ciebie treść została sklasyfikowana jako spam. Możliwe, że ktoś o Twoim numerze IP został sklasyfikowany jako spamer. Spróbuj później.

††††††††††††††††††††††††††

Niepokojące artykuły

Piotr Bein 17.6.2010

W artykule na wsercupolska, autor przyrównuje koszenie anty-SSystemowców w Polsce do Rosji Putina. Ofiary mordów politycznych są wszędzie, nawet na Św. Górze Atos. Po każdej kadencji prezydenckiej w USA wychodzi książka o dziesiątkach-setkach ofiar reżimu. Nie bronię draństwa rosyjskiego, ale rusofobia serwowana Polakom jest przerażająca z tego względu, że służy kompleksowi jot przeciw obu narodom, ich odwieczny cel. Musimy z tym walczyć, zgodnie z dzisiejszą maksymą od Józefa Bizonia:

Będziesz miał takie prawo i taką sprawiedliwość, bo płaczesz na zawołanie nad tymi, których ci obcy wskażą, bo takich zamierzasz dalej popierać i wybierać, bo ci rozum wyprano i nie jesteś w stanie samodzielnie myśleć“.

Inny niepokojący artykuł, a jeszcze bardziej jego ostatnie zdanie: “Coś takiego mieliśmy już w XIX stuleciu, kiedy sympatie społeczeństwa Rosji były po stronie terrorystów zabijających urzędników. A od tego zaczął się rozkład i potem rozpad imperium carskiego.”

Te “sympatie” rosyjskie były nakręcone przez ‘rewolucjonistów’ zorganizowanych przez masońskich krypto-żydów (doenmeh) w Turcji (Saloniki). Stamtąd pochodzili ‘rewolucjoniści’ jak Trocki (Bronstein) i oni sprowadzili Lenina ze Szwajcarii, we współpracy z globalnymi syjonistami. Współpracowali z Żabotynskim, który założył syjonistyczne organizacje terroru za Wielkim Izraelem od Nilu po Eufrates, oraz przeciw Arabom i białym gojom. Pisze o tym Bjerknes, a ja streściłem. Polacy pomogli szkolić terrorystów syjonu.

Obnie.info powinno informować o tym, zamiast wstawiać teksty, które jestem pewien z ignoranckiego poziomu forów na grypa66 zostaną zinterpretowane po myśli kompleksu jot — destabilizować społeczeństwa gojów.

Inna sprawa, że policja i służby w b. bloku sowieckim (także w Polsce) są skorumpowane i działają na rękę kompleksu jot – też z głupoty na swą szkodę?

††††††††††††††††††

Odszedł dr Dariusz Ratajczak – jeden z bardzo wielu wykluczonych, a wcześniej opluty i zaszczuty

Józef Bizoń 17.6.2010

Będziesz miał takie prawo i taką sprawiedliwość,

bo płaczesz na zawołanie nad tymi, których ci obcy wskażą,

bo takich zamierzasz dalej popierać i wybierać,

bo ci rozum wyprano i nie jesteś w stanie samodzielnie myśleć,

bo cię nie interesuje los okrutnie skrzywdzonego człowieka, bo nie zakochałeś się w prawdzie, ale w takim, czy innym medium,

bo wtłoczono w ciebie stosowanie pokrętnego kryterium „większej szansy” – zamiast kryteriów: prawdy, dobra i piękna.


Nie oczekuj zatem wolnej, suwerennej i niepodległej Polski,

bo aczkolwiek będąc jeszcze żywym, jesteś już jakoby martwy.

Czytaj dalej:

Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie. AMEN.

A teraz niżej też jeden z oplutych i wykluczonych w ramach realizacji strategii opracowanej przez obcych, a ujawnionej przez Jarosława Kaczyńskiego w jego wykładzie w 2005 w Fundacji Batorego George’a Sorosa [PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa].

W obronie Narodu Polskiego i Polski – A. Lepper w Strasburgu [19.11.2002] – tego mu nie wybaczą!

http://www.youtube.com/watch?v=flKRe2ZMI-Y&feature=player_embedded

I pamiętajcie, że największym zagrożeniem dla Polski jest PiS, bo nim są blokowane wszelkie siły szczeropolskie – przy wykorzystaniu wszelakich metod i świętości drogich Narodowi Polskiemu.

Boguchwała, A.D. 17 czerwca 2010 r. – mgr inż. Józef Bizoń

Ps.

Czytaj i zapisz na swój dysk:

Ku pokrzepieniu serc – „NMP 400 lat temu w Krakowie ogłosiła się KRÓLOWĄ POLSKI”

†††††††††††††††††††††††††††††††††

Dr Ratajczak pisze o judeocentrycznym charakterze masonerii. Jest to zrozumiałe, skoro plan  Rotszylda z 1773 r. zakładał użycie masońskich iluminatów do tworzenia NWO. — PB

MASONERIA I SPISKOWA TEORIA DZIEJÓW

z Dariusz Ratajczak Tematy niebezpieczne

Historia nigdy nie była wolna od spisków. Spiski bowiem immanentnie związane są z żądzą władzy, spisków itd. Tym najmniej, mimo ponawianych prób, nie one na przestrzeni dziejów- do pewnego momentu – wyznaczały ich bieg. Były co najwyżej jednym z elementów.

Dlaczego? Dlatego, że świat że dzieje ludzkie podążały naturalną, ewolucyjną ścieżką, a jednocześnie były mocno osadzone w wierzeniach religijnych, tradycji, poszanowaniu naturalnego porządku rzeczy. Były to czasy, gdy Boga uważano za Boga, a człowieka za ograniczoną w swoich możliwościach istotę.

I nagle 250-300 lat temu wszystko uległo zmianie . Człowiek stał się równy Stwórcy i w końcu zakwestionował jego istnienie. Postanowił wywrócić naturalny ład- ewolucję zastąpił rewolucją. Pojawiły się kłamliwe hasła Wolności, Równości, Braterstwa” szybko okazało się, że mają korzystać z nich tylko nieliczni- tzw. nowe elity wyzwolone z pod Boskiej kurateli.

Nastał czas nowoczesnych, tajnych, pół tajnych, supertajnych ciał, nienazwanych i nazwanych agend. Historia stała się planem, igraszką w ich rękach. Uważam, że tylko od nas zależy, czy powróci ona w swoje naturalne, od 2000 lat sprawdzone łożysko.

Określenie masoneria wywodzi się z języka angielskiego (free masons). Tak określano murarzy, kamieniarzy i budowniczych, którzy organizowali się w międzyregionalne cechy i pod przysięgą przestrzegali murarskich zobowiązań. Zamiennie stosowano i inne nazwy: farmazonia, dzieci wdowy, królewska sztuka, łota międzynarodówka.

Pochodzenie masonerii okryte jest tajemnicą. W wiekach XVIII i XIX pisarze masońscy przywiązywali wielką wagę do udowodnienia jej starożytności. Wskazywali na początek masonerii w legendarnych antycznych bractwach i związkach. Niektórzy historycy dochodzili nawet do 12 hipotez tłumaczących jej pochodzenie. My ograniczymy się tylko do kilku:

1.Historia ludzkości jest tożsama z historią masonerii. Twórcą masonerii był” Adam, ewentualnie Kain.

2.Wolnomularstwo wywodzi się z misteriów Indii i starożytnego Egiptu.

3.Templariusze. Jak wiemy był to zakon rycerski, który przybrał nazwę Militia templi Salomonis. Został założony w roku 1118. Ich strojem był biały habit i biały płaszcz dla rycerzy. Po 1145 r. na lewym ramieniu nosili czerwony krzyż. Zakon szybko rósł w potęgę. W wieku XIV we Francji posiadał 2 miliony hektarów gruntów ornych wolnych od podatków. Templariusze byli niewygodnymi konkurentami dla władzy królewskiej. Dlatego też rozprawiano się z nimi okrutnie. W roku 1310 spalono 54 templariuszy jako odszczepieńców, a 4 lata później samego Wielkiego Mistrza zakon Jakuba de Molay, który przed męczeńską śmiercią miał rzucić klątwę na swych prześladowców- króla i Kościół. Jedna z legend masońskich głosi, że w dniu spalenia de Molay kilku jego zwolenników zebrało szczątki mistrza i poprzysięgło katom zemstę. W łonie samej masonerii zdania na temat związku z templariuszami są podzielone. Część masonów jest sceptyczna, nie przeszkadza to wszelako w powstawaniu szeregu stowarzyszeń będących blisko masonerii, a powołujący się na Jakuba de Molay. Przykładem niech będzie Zakon Templariuszy Wschodu, którego odnowicielem w XX wieku został Aleister Crowley (stojący od 1912 roku na czele brytyjskiej sekcji zakonu) i noszący imię Baphomet. Ów Baphomet to anty chrześcijańskie bóstwo, któremu cześć mieli oddawać w Azji templariusze- po latach walk z muzułmanami ostygli z krzyżowego zapału, podatni na niepokojące idee Wschodu, a z czasem i doczesne uciechy (pijaństwo, homoseksualizm). Przedstawiany jest on jako kozioł z wielkimi rogami siedzący na ujarzmionym globie. Na łbie ma pentagrammę (5 ramienną gwiazdę), u pleców zaś skrzydła. Skojarzenie z symboliką szatańską jest tu jak najbardziej zasadne.

4. Budowniczowie katedr. Jest to najpopularniejsza hipoteza sięgająca źródeł masonerii. Bractwa murarskie, zazdrośnie strzegące zawodowych tajemnic, podupadły w wieku XVII. Dla ratowania sytuacji, do lóż zawodowych zaczęto więc przyjmować przedstawicieli innych zawodów. Z czasem to oni zmajoryzowali bractwo, dając początek właściwej masonerii.

5. Oświecenie. Wielu badaczy za prawdziwe źródło masonerii uważa Oświecenie. Dorobek myślowy Oświecenia można, w ogromnym skrócie, sprowadzić do kilku twierdzeń: uznanie za boskie tego wszystkiego, co jest uniwersalne, wiara w wartość człowieczeństwa, odrzucenie spekulatywności i metafizyki na rzecz wartości ziemskich. W efekcie otrzymujemy radykalne odwrócenie dotychczasowych relacji między Bogiem a człowiekiem, upadek całego szeregu przekonań religijnych i zasad moralnych.

6. U podstaw masonerii stoją mesjanistyczne dążenia Żydów.

Myślę, że powyższe hipotezy, różnej przecież jakości, zmuszają do precyzyjnego, na ile stać na to autora, pojęcia podstawowych nurtów ujętych we właściwej, zrodzonej u początku wieku XVIII masonerii. Wszystkie one miały i mają cechy wybitnie antychrześcijańskie, a mówiąc precyzyjniej- antykatolickie.

Należy to powiedzieć wprost: bez organicznej nienawiści masonerii do Kościoła i wszystkich wartości, na których straży stoi, zrozumienie istoty tej tajnej struktury, jej dążeń i ukrytych celów, nie jest możliwe.

Masoneria łączy więc w sobie gnozę z jej okultyzmem, hermetyzmem i przejawami satanizmu” pogański (neopogański) naturalizm, w pełni dojrzały w epoce Oświecenia- prymitywnie racjonalistyczny, libertyński” nurt protestancki, odrzucający frontalnie hierarchię Kościoła, dopuszczający dowolną interpretację prawd wiary oraz nurt judaistyczny, który najmocniej odcisnął swe cechy na symbolice, obrzędowości i duchu masonerii. Przyznał to nawet XIX wieczny naczelny rabin USA- Issac M. Wise „Masoneria jest instytucją żydowską, której historia stopnie, godność, hasła i nauki są żydowskie od początku do końca”

Masoneria jest tajnym towarzystwem w tajnym towarzystwie. Jej doktryna zewnętrzna, przeznaczona na użytek profanów i szarej, często otumanionej masy członkowskiej, pełna pięknie brzmiących haseł Wolność, Braterstwo, Człowiek, Dobroczynność), stanowiących przykrywkę właściwych celów. Tak naprawdę wysoko postawieni bracia fartuszkowi” są lucyferianami pragnącymi zastąpić panowanie chrześcijańskiego Boga (Adonaj) rządami upadłego Anioła- Lucyfera- Wielkiego Budownika Świata. W konsekwencji nienawidzą Kościoła, tradycji chrześcijańskiej, wytworzonej w ciągu 2000lat moralności i wszystkich tych wartości, które w naukach zawarł Jezus. Z tego negatywnego uczucia wynikają metody działania i ostateczne cele, jakie stawiają sobie dzieci wdowy.

W sferze działań masoneria nastawiła się na rewolucję, która miała zniszczyć stary, a wprowadzić nowy porządek. Obejmowałby on stopniową likwidację instytucji Kościoła, nową moralność ustanowioną przez wyzwolonego od Boga człowieka, rządy Rozumu itd. Bez wątpienia tak rewolucja we Francji, jak i rewolucje w Rosji były przez nią inspirowane.

Każda idea, każda myśl niszczycielska, przeciwna Bogu i uznanym relacjom między Nim a człowiekiem była przez masonerię popierana i sponsorowana. Do pewnego momentu takim sojusznikiem pozostawał socjalizm- komunizm, a nawet neopogańskich faszyzm.

Po II wojnie światowej tajne bractwo zmieniło taktykę, rozpoczynając ”pokojową walkę ze starym światem”, opartą o stare, liberalno- demokratyczne hasła, z wykorzystaniem najnowocześniejszych osiągnięć techniczno- cywilizacyjnych.

W odniesieniu do religii i Kościoła katolickiego postulują one m.in. usunięcie tychże z działów aparatu państwowego i instytucji publicznych, sekularyzację małżeństwa, wprowadzanie świeckiej oświaty, propagowanie wolności religijnej dla wszystkich sekt (np. tych wyrosłych z New Age- naturalnego, oczywiście do pewnego momentu, sojusznika masonerii) i grup wyznaniowych, z wyjątkowym wszakże traktowaniem katolicyzmu, oskarżonego bezustannie” o brak tolerancji.

Masońska walka ze starym porządkiem nie rozgrywa się tylko na płaszczyźnie bezpośredniego starcia z Kościołem. Dodajmy do tego świeckie” (ale zawsze związane z działalnością masońskiego antykościoła) elementy ofensywy: nieograniczoną wolność prasy w głoszeniu haseł antyreligijnych i zasad sprzecznych z moralnością (to samo dotyczy mass- mediów elektronicznych, kin, teatrów)” usunięcie wszelkich różnic w traktowaniu osób płci przeciwnej i popiera nie skrajnego feminizmu (prekursorem był tutaj Adam Weishaupt, jedna z najbardziej diabolicznych postaci Europy przełomu XVIII/ XIX wieku, człowiek, który ideologicznie przygotował rewolucję we Francji, chociaż nie zapominajmy o nikczemnym Voltaire)- tej wymyślonej przez mężczyzn pułapki dla głupich i łatwowiernych kobiet.

Masoneria stara się opanować wszelkie sfery życia intelektualnego i społecznego. Jest to niezbędny czynnik do przejęcia władzy nad całym światem. Wiele jej postulatów zostało już zrealizowanych. Złotej międzynarodówce, zasobnej w nieograniczone fundusze, kontrolującej mass- media, banki, polityków, penetrującej Kościół (dobrym przykładem niech będzie Holandia, a ostatnio nawet Polska księdza Tischnera i paramasońskiej katolewicy) i uniwersytety, udało się przynajmniej podminować chrześcijaństwo, wzbudzić wśród ludzi wątpliwości co do jego prawdziwości i przydatności, wreszcie wyzwolić drzemiące w nich pokłady permisywizmu, relatywności i prymitywnego materializmu.

Obawiam się, że wypowiedziane 20 lat temu zdanie prominentnego masona Wielkiego Wschodu- Baroin: „Godzina masonerii wybiła”, nie jest czczą przechwałką. Czas pokaże”

Opublikowany w Andrzej Szubert, iluminaci, Józef Bizoń, kompleks jot, Piotr Bein, Polska | Komentarzy: 3 »

Odszedł historyk Prawdy, dr Dariusz Ratajczak

Posted by grypa666 w dniu 17/06/2010

Nadesłał Jerzy 16.6.2010

Dzisiaj znaleziono w Polsce ciało znanego historyka dr. Dariusza Ratajczaka. To bardzo tajemnicza sprawa. Zamieściłem o tym 2 materiały:  http://24l.eu/6t       http://24l.eu/6u

†††††††††††††††††††††††††††

Panie Jezu Chryste Synu Boży zmiłuj się nad duszą brata mego, Dariusza Ratajczaka

††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Roman Kafel 16.6.2010

Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym! Amen!

Zaszczuliscie kochane nasze sk…urwysyny swojego chowu – Uczciwego Czlowieka! Tak- Wy towarzysze Jasnogrodu Parchatego…ale takze i Wy udajcy PARCHATA PRAWICE… i Wy pobozni lajdacy obwieszeni szkaplerzami nabozna poganska dewocjo – udajaca chrzescijan! Nie bylo dla niego pracy …nigdzie …ani w szkole medialnej ani w TV Trwam, w zadnej kurii w zadnym prywatnyum interesie, szkole, uczelni …Byla dla wszystkich TW, dla lizodupow z Towarzystwa Przyjazni Polsko Radzieckiej…dla wielu towarzyszy Tajnych i zwyklych funkcjonariuszy, klakierow i rozlicznych pieczeniarzy wieszajacych sie u klamek- Ukladu Parchatego! Nie wielu ma duza odpornosc psychiczna i znosi szczucie…niewielu -ze wspomne o  naszym przewodniczacym Solidarnosci  panu Krupinskim…

Oto kolejny zaszczuty na oczach patriotycznego , katolickiego, polskiego  spoleczenstwa! Bog karze Polske kleskami …nie za darmo. Smierc  ta obciaza polskie sumienia! Pamietajcie o nim …oddajac glos na takich samych hipokrytow – jakimi jestescie sami! On i tacy jak on …wystawili wam swoim zyciem i swoimi marnymi zgonami najlepsze swiadectwo!

Umiescilem to na WP …napewno Redakcja wyrzuci …ale nie da sie wyrzucic prawdy, a taka jest Prawda …obrzydliwa…ale taka jest!

††††††††††††††††††††††††††††

Źle świadczy o narodzie, gdy zapomina o własnych bohaterach — dr Dariusz Ratajczak

GRYPA666 wychodzi z inicjatywą założenia FUNDUSZU IM. DRA DARIUSZA RATAJCZAKA na Patriotów Polskich, którzy żyjąc w nędzy, walczą o polskość do końca.

Apeluję do Królowej Pokoju i Zenobiusza, byście dla pojednania i wspólnej sprawy założyli konto na ten fundusz, skoro nie ufacie mi. Umieszczę u siebie guziki na datki na Fundusz. Wy zajmiecie się administracją i rozdziałem środków.

Kiedy niektórzy oczerniali mnie, dorobek grypa666 i zbieranie datków, miałem nadzieję utworzyć taki fundusz i myślałem o Ratajczaku oraz człowieku, którego spotkaliśmy z Markiem Podleckim podczas kampanii antyscypionkowej. Wywłaszczony i wpędzony w ubóstwo przez neo-ubecję, uparcie protestował za sprawy Polaków, nawet indywidualnie przed instytucjami “polskiego” rządu… Rozmawialiśmy w barze mlecznym, zaproponował roznieść info o H1N1 do skrzynek posłów… On, wychudzony, poprosił tylko o zupkę… Swym ascetyzmem, ogniem w oku, gorącem w sercu i zapałem przypominał mi mnicha ze Sw. Góry Atos. Nigdy tego wizerunku nie zapomnę… Nie dajmy im zginąć.

Dla uczczenia pamięci dra Ratajczaka, oto artykuły, przygotowane niegdyś do publikacji w “Wirze” zniszczonym przez agenciurę, Bohdana Szewczyka.

Kopiujcie i rozpowszechniajcie. Niech wszyscy wiedzą, że dr Ratajczak pisał prawdziwą historię Polski i nie dał się skorumpować politycznej poprawności nt. Bałkanów, narzuconej przez kompleks jot.

††††††††††††††††††††††††††††††

Żydożerca szuka pracy

Mirosław Olszewski

Pójdę do Canossy, ukorzę się, ale gdzie drogowskaz? – pyta Dariusz Ratajczak, “kłamca oświęcimski”, rewizjonista Holocaustu wyrzucony z UO.

Jestem byłym Ratajczakiem i chyba wszystkim jest z tym lepiej.

Siedzimy w ogródku piwnym obok opolskiego ratusza.

Postarzeliśmy się. Siedem lat temu fotoreporterzy zdejmowali Ratajczaka od dołu. Świetnie wyglądał, gdy z wyciągniętą ręką perorował przed sądem, że wolność badawcza nie może być ograniczana przez sejmowe układy partyjne i prawa narzucane przez Wysoką Izbę. Mówił: – Każdy szanujący się historyk jest z natury rzeczy rewizjonistą. Bo zadaje sobie pytania: czy aby na pewno? Czy aby na pewno wyrżnięto tylu Ormian, ile się podaje? Czy aby na pewno Napoleon przegrał wskutek zdrady? Czy aby na pewno Pearl Harbour było dla prezydenta USA zaskoczeniem?

Ale sąd nie zajmował się dylematami Ratajczaka. Kierując się zapisanym w stanowionym przez Sejm prawie nakazem karania kłamców Holocaustu, Ratajczaka nie uniewinnił.

Dziś autor przyznaje:

- Te moje “Tematy niebezpieczne” były zbiorem dość kiepskich esejów. Pisałem je na kolanie. OK – Powiem wprost: chciałem wydać książkę, która wywołałaby dyskusję, stąd w niej pewne przegięcia. Bo jak inaczej spowodować reakcję, niż przesadzając? Ale nigdy nie przypuszczałem, że może ona wywołać aż takie skutki.

“Tematy niebezpieczne” – książka autorstwa Ratajczaka – okazały się gwoździem do jego trumny. Referował opinie tzw. “rewizjonistów Holocaustu”, zaprzeczających oczywistej prawdzie, że w Auschwitz-Birkenau mordowano Żydów w komorach gazowych.

Grzechem Ratajczaka było, że nie wziął w cudzysłów referowanych przez siebie poglądów. Można więc było przypisać mu akceptację dla poglądów neonazistów. Było wrażenie: Nie wziął w cudzysłów, zatem je wspiera…

Ratajczak: – Najbardziej mnie boli to, że znalazłem się w gronie historyków, którym nakłada się kaganiec. No bo proszę zobaczyć: od 45 roku do teraz liczba Żydów wymordowanych w Auschwitz-Birkenau zmalała z 6 milionów do poniżej jednego miliona. To dane oficjalne. Owszem, nawet gdyby tam zginął jeden człowiek, to już byłaby to tragedia. Ale jak to się dzieje, że jedni historycy mogą zgodnie z prawem kwestionować liczby Zagłady, a inni nie? Jak to jest, że jedni mogą zjechać z 6 milionów do poniżej miliona i nic się złego im nie dzieje? Są koncesjonowanymi rewizjonistami? Są więc tacy, którym nie wolno badać i nawet się mylić, i są tacy historycy, którym wolno wszystko?

Uparł się Ratajczak

Mówi, że przypięto mu łatkę antysemity. Gdy Ratajczak w kwietniu 1999 roku wydał swoją książkę “Tematy niebezpieczne”, był pracownikiem Instytutu Historii Uniwersytetu Opolskiego. Był znanym, lubianym przez studentów wykładowcą. Cenionym przez zwierzchników.

- Władze Uniwersytetu Opolskiego uznały, że ja kwestionuję okoliczności Holocaustu. Zacząłem być postrzegany jako ktoś, kto nie tyle wątpi, co zaprzecza oficjalnej wykładni dziejów. To prawda – chciałem, żeby na ten temat odbyła się debata. Oto staję ja – historyk paskudny – a z drugiej strony staje cała ekipa najwspanialszych, co mówię bez cienia ironii, przedstawicieli nauk historycznych z uczelni. I oni roznoszą mnie w pył i w proch… Ale oni nie chcieli konfrontacji. Uciekli przed nią. Owszem, gdzieś tam, po kątach mówili mi, że może i ja mam rację, ale – panie, tego – ja mam działkę do obrobienia, daczę do podmurówki, a w ogóle to co kogo tak naprawdę Żydzi obchodzą?

Chciałbym odwrócić czas

- Rozbeczałem się pierwszy raz w życiu – mówi Ratajczak. – Gdy odgarniałem śnieg w firmie, w której się zatrudniłem. Podjechał do mnie w wypasionej furze jakiś gość i zapytał, co ja, doktor i niedawno jego wykładowca, tu robię. Odpowiedziałem, że śnieg zwalam na kupę. Pokiwał głową, powiedział, że to jakieś draństwo, a mnie gardło ścisnęło. Trzy dni ryczałem…

Ratajczaka utrzymuje ojciec. Ma osiemdziesiąt lat, za sobą adwokacką przeszłość zawodową. Daje synowi pieniądze, ale nigdy nie mówi: ukorz się. Bo to syn Wielkopolski – twardy, ambitny człowiek. Z tych, co jeśli wiedzą, że mają rację, nie ustąpią.

Rodzina Ratajczaka się rozpadła. Żona nie wytrzymała presji środowiska:

- Jest młodsza ode mnie. Na początku całej tej zadymy była przy mnie, potem coraz bardziej się oddalała. Ja zostałem okrzyknięty kłamcą oświęcimskim, a z takim piętnem trudno żyć. Nawet mnie samemu. Mam przed sobą sprawę rozwodową, bo ileż może przynieść do domu facet, który pracuje jako portier? Niewiele. A to jest już powód, by skarżyć się, że bieda w oczy zagląda rodzinie. Jestem zrozpaczony. Chciałbym odwrócić czas, gdy pisałem to jedno zdanie w książce. Ale to niemożliwe.

Poglądy Ratajczaka dotknęły jego rodzinę nie tylko w kwestii spodziewanego rozwodu:

- Mój syn poszedł swego czasu w marszu żywych w Oświęcimiu. I traf chciał – w przypadki jednak nie wierzę – że dziennikarka lokalnej “Gazety Wyborczej” podeszła do niego i zapytała, czy jest synem tego słynnego kłamcy oświęcimskiego. Syn odparł, że jest, a przede wszystkim, że dumny jest z ojca. Lecz cóż się potem ukazało w gazecie? Otóż zdjęcie z podpisem, że syn Ratajczaka uczestniczył w marszu, gdy tymczasem jego ojciec zaprzecza istnieniu Auschwitz-Birkenau! Istnieniu obozu!!! No, ręce opadają…

- Żadnych pochopnych wniosków – zastrzega Ratajczak. – Nawet z tego, że z “Gazety Wyborczej” dzwonili do mnie, mówiąc: panie Ratajczak – weź pan sobie trochę odpuść, bo my pana lubimy, nawet pomożemy panu znaleźć pracę. Choćby w Zieleni Miejskiej. A ja mam na to jedną odpowiedź: walcie się! Jestem niezależnym człowiekiem, pozostanę historykiem, który zawsze będzie miał wątpliwości, zawsze będzie się starał negować uznane prawdy, niezależnie od tego, czy będą dotyczyć Żydów czy Ormian…

Ratajczakowi tylko trochę żal, gdy widzi swoją byłą, jak jeździ po mieście w luksusowych samochodach: – Wygłaszałem w sądzie płomienne mowy w obronie wolności słowa. Myślałem, że do kogoś to dotrze, ale się myliłem. Słowa uleciały, dla zwykłych ludzi liczy się tylko doraźność. Szmal stał się bożkiem, któremu coraz więcej ludzi bije pokłony…

TEN Ratajczak?!

Ratajczak, któremu w październiku 2003 roku upłynął trzyletni okres banicji jako nauczyciela historii (nałożony przez UO), do dziś nie może znaleźć pracy w zawodzie, który kocha.

- Ja jestem TEN Ratajczak. Więc nawet jeśli zgłaszam się z prośbą o zatrudnienie jako nauczyciel historii do szkoły gdzieś na wsi, to dyrektorzy unoszą brwi: TEN Ratajczak?! Ten od Żydów i Radia Maryja? No to powiem panu w zaufaniu, że ja się nie będę podkładał! Ja pana zatrudnię, a nie wiadomo, kto z tego jakie wnioski wyciągnie…

Ratajczak: – Za 600 złotych znalazłem pracę poza granicami województwa. Dyrektor tej szkoły miał twardy kręgosłup, ale ja się nie mogłem tej pracy podjąć. Więcej bym zapłacił za dojazdy, niż zarobił…

Naukowiec, doktor historii, niegdyś pupil Uniwersytetu Opolskiego, dziś pracuje pod komendą pań z wykształceniem zawodowym jako portier. Niedawno dostał rower, by szybciej objeżdżać teren, którego pilnuje.

- Tak, jestem skończony – mówi. – Nie wrócę na uczelnię, nie zatrudnią mnie jako nauczyciela nawet w szkole podstawowej. Bo jestem człowiekiem, który nie wyrzeknie się prawa do wątpliwości nawet za cenę działki przy domu, na której mógłbym uprawiać warzywa i zapraszać gości na grilla.

- Zresztą, któż do mnie z moich dawnych znajomych z uczelni chciałby przyjść? Gdy zacząłem mieć kłopoty z powodu tego jednego zdania, telefon odzywał się coraz rzadziej, a teraz przestał w ogóle.

- Jestem byłym Ratajczakiem i chyba wszystkim jest z tym lepiej…

††††††††††††††††††††††††††††††††††

Albo Polska będzie wielka, albo przestanie istnieć. Nie stać nas nawet na średniość. To będzie zadanie dla Waszego pokolenia. Jesteście je winni również cieniom tych, którzy zginęli w nierównej walce w pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej. – dr Dariusz Ratajczak

Ze współredagowanego w Kanadzie przez P. Beina magazynu analiz za polską racją stanu, “Wir”. Artykuł miał się ukazać w nr 4 (2004), został wyparty przez artykuł pt. “Współpracownik “Wiru” torturowany w Iraku”. Chodziło o niezależnego korespondenta wojennego, Scotta Taylora z wydawnictwa Esprit de Corps w Kanadzie.

Polskie Podziemie po II Wojnie Światowej

Dariusz Ratajczak (wytłuszczenia Redakcji “Wiru” i grypa666)

Otrzymaliśmy obszerne fragmenty referatu dr Dariusza Ratajczaka. Wygłosił go 1.8.2004 roku w Kędzierzynie – Koźlu na spotkaniu poświęconym Polskiemu Podziemiu lat 1944-1948. W spotkaniu uczestniczyła młodzież reprezentująca różne kierunki Ruchu Narodowego w Polsce. Zapis z taśmy magnetofonowej. – Redakcja

Osobiście bardzo się cieszę, że nasze spotkanie poświęcone jest polskiemu zbrojnemu podziemiu niepodległościowemu po zakończeniu II Wojny Światowej. Decyduje o tym tradycja rodzinna, oczywista – chociaż, siłą rzeczy, mocno skrótowa, wręcz impresyjna -  chęć przybliżenia tematu siedzącym tu młodym ludziom [...]

Od wielu już lat, gros mass-mediów w Polsce, opanowanych przez rozpoznane, czyli „wiadome” siły, stara się przedstawić problematykę podziemia w fałszywym świetle. Oto zaczynają się pojawiać filmy dokumentalne lub teksty publicystyczne, w których niedwuznacznie sugeruje się, że niewątpliwi, tragiczni bohaterowie tamtych czasów byli ludźmi „kontrowersyjnymi”, że mordowali niewinnych ludzi.

Przykładami mógłbym obdzielić kolejne trzy nasze spotkania, wspomnę tylko o jednym. Otóż czytam tekst, jaki w 2001 roku ukazał się w żydowskim miesięczniku „Midrasz”. Rozmawiają panowie Piotr Paziński, będący również dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, co na jedno wychodzi, oraz słynny reżyser, Jerzy Hoffman. Przy okazji: jego „słynność” polega na tym, że dokonał swoistego harakiri na ekranizacji „Ogniem i Mieczem” Henryka Sienkiewicza. Pewnie niewiele brakowało, by wpiął w sobolą czapkę Bohuna „szlachetny znak Tryzuba”. Paziński pyta się reżysera, co sądzi o sejmowej debacie na temat „dziękczynienia dla Wolności i Niezawisłości”, a ten odpowiada: Każda partyzantka… na każdym etapie bandycieje. Dla mnie, na przykład, Narodowe Siły Zbrojne kojarzą się w zdecydowanie negatywny sposób.

Co ten człowiek wie o WiN i NSZ? I tacy ludzie ekranizują historię? Hoffman ma szczęście, że nie żyje już śp. Stefan Marcinkowski z Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Miałem zaszczyt poznać tego żołnierza, później członka Kongresu Polonii Amerykańskiej, podczas jego wizyty w Polsce (bodajże w 1990 roku), na krótko przed jego śmiercią. Pewnie laską obiłby siedzenie potwarcy.

Zresztą ta swoista, antypolska rewizja historii dotyczy również wojennych dziejów Armii Krajowej, że wspomnę o skandalicznych tekstach Michała Cichego w „Gazecie Wyborczej”, oskarżających AK o rżnięcie niedobitków żydowskich podczas Powstania Warszawskiego. Wszystko to wpisuje się w szeroki, zorganizowany nurt antypolskości, na który składają się obrzydliwe kłamstwa dotyczące „polskich obozów koncentracyjnych”, „polskiego antysemityzmu”, „współpracy polsko-niemieckiej w dziele niszczenia Żydów podczas wojny”, „sprawy Jedwabnego”.

Ciężko z tym walczyć. Nie dlatego, że nie mamy argumentów (bo mamy!), nie dlatego, że ponosimy winę (bo nie ponosimy!), nie dlatego, że brakuje nam inteligencji i odwagi (nie brakuje!). Nie mamy środków – mówiąc brutalnie: pieniędzy, by „sprzedać” publice nasze racje. Cóż znaczy szlachetna książka wydana w nakładzie 1000 egzemplarzy wobec „Gazety Wyborczej”, której dzienny nakład wynosi coś około 0,5 mln? Cóż znaczy fantastyczny wykład wobec kłamliwego filmu dokumentalnego oglądanego przez 3 mln telewidzów.

Oczywiście trzeba jednak wydawać, referować i pisać… Trzeba protestować, jak robi to Polonia amerykańska, kanadyjska, czy australijska, gdy po raz kolejny ukazuje się kretyński tekst dotyczący wspomnianych „polskich obozów koncentracyjnych”… Kropla drąży skałę. Jesteśmy to winni prawdzie, uczciwości, honorowi, Narodowi i Ojczyźnie. A poza tym, zawsze to powtarzam, nie przemogą, nie przemogą… Przeciwnik na razie wygrywa bitwy, ale wojnę przegra z kretesem. Tego bądźmy pewni. Na kłamstwie nikt niczego jeszcze nie zbudował. Powiedzmy sobie tak: moralne kundle wyją do księżyca, a nasza skromna karawana, obijana, potrzaskana, ze skrzypiącymi kołami, nadal jedzie. I będzie jechała.

Przechodząc do meritum… Lewicowe publikatory, typu „Gazeta Wyborcza”, „Trybuna”, czy „Nie” Jerzego Urbana, twierdzą, iż w latach 1944-1948 mieliśmy w Polsce do czynienia z wojną domową, a zatem z dramatem wielu Polaków walczących i ginących po obu stronach barykady. Nic bardziej błędnego. Po 1944 roku nie było w Polsce wojny domowej. Sytuacja była jasna. Oto okupację niemiecką zamieniliśmy na okupację sowiecką. Nie łudźmy się. Gdyby nie potężna pomoc sowiecka świadczona polskim komunistom – od Armii Czerwonej poczynając, na NKWD kończąc – los krajowej komuny byłby szybko przesądzony. W walce z narodem, pozostawiona własnemu losowi, nie miałaby żadnych szans, zostałaby rozniesiona w strzępy.

Jak w ogóle można mówić o wojnie domowej w tych latach, skoro z jednej strony mamy świetnie wyekwipowane przez Sowietów „Ludowe Wojsko”, powstaje specjalnie przeznaczony do walki z podziemiem niepodległościowym Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego, komuniści dysponują środkami, na jakie stać jedynie totalitarną władzę, mogą liczyć na pomoc światowego mocarstwa, z drugiej zaś, całej tej machinie przeciwstawiają się słabo uzbrojone oddziały leśne? Wojna domowa powinna spełniać warunek przybliżonej równowagi sił między wrogami. Tutaj nie został on spełniony.

[...] Dlaczego podziemie niepodległościowe po 1944 roku było słabsze od tego z lat II Wojny Światowej? W lipcu 1944 roku, gros oddziałów AK, wykonując akcję „Burza”, ujawniło się wobec wkraczających do Polski Sowietów. Miało to fatalne następstwa. Żołnierzy rozbrojono, część wcielono do „Armii Berlinga”, niektórych, jak w przypadku żołnierzy AK z Wileńszczyzny, wywieziono na Wschód. Dla organizującego się antykomunistyczno-niepodległościowego podziemia, większość z tych ludzi była stracona.

Pamiętajmy również o hekatombie Powstania Warszawskiego, w którym zginął kwiat polskiej, patriotycznej młodzieży, w którym zagładzie uległy najlepsze jednostki bojowe AK. Strasznie tych ludzi będzie brakowało Polsce po wojnie. To oni mieli tworzyć warstwę przywódczą wolnego narodu. Zbrakło ich… Wkrótce dobito w stalinowskich więzieniach tych, którzy wojnę przeżyli. Szczęśliwcy znaleźli się na emigracji. Jakże brakuje tych wszystkich ludzi, jakże inaczej wyglądałaby polska świadomość narodowa, gdyby przeżyli lub, zmuszeni okolicznościami, nie opuścili Kraju.

Zamiast nich, pojawili się synalkowie i córeczki komunistycznych tatusiów buntujących się przeciwko rodzicom. Myślę o tych wszystkich „Michniko-Kuronio- coś tam”, tych wszystkich trockistach, lewakach, facetach o zaburzonej świadomości narodowej i moralności rodem z „Dzielnic Czerwonych Latarń”. To oni stali się tą fałszywą inteligencją, to oni zajęli miejsce im nienależne. Prawem kaduka, prawem kaduka. Właśnie powoli zastępują ich kolejne zastępy córeczek i synalków wlewających się na podobieństwo wodospadu do redakcji gazet, telewizji, radia, polityki itd. Ani to polskie, ani ładne. „Ni pies ni wydra, coś koło świdra”.

Wskazując na przyczyny braku możliwości skutecznego opierania się komunistom, powiedzmy i to, że w 1944/45 roku, wielu Polaków było zmęczonych 5-letnią okupacją niemiecką i pierwszą okupacją sowiecką (1939-1941). Naprawdę nie można było wymagać, aby po raz kolejny naród wzniósł się na „bojowe wyżyny”. Zresztą, byłoby to nieroztropne. Pamiętajmy, że istnieje coś takiego, jak „ekonomia narodowej krwi”. Obóz narodowy zawsze zwracał na to uwagę i tak już zostanie.

Pomimo wskazanych ograniczeń, podziemie niepodległościowe skupiało wcale licznych, naprawdę twardych i świadomych patriotów. To byli ci najlepsi z najlepszych, wierzący, że opór ma sens, że wkrótce dojdzie do konfliktu Zachodu z Sowietami. Oczywiście nic z tego nie wyszło…, ale to wiemy my. Oni tej wiedzy byli jeszcze pozbawieni. To była ta część, którą naród przeznaczył do aktywnej walki z komuną. Zresztą, owi „leśni ludzie” nierzadko nie mieli wyboru: albo walka z komuną w oddziale partyzanckim, albo aresztowanie, wywózka na Wschód, tudzież anonimowa śmierć…

Powiem tak: skrwawiony naród po 1944 roku zachował się racjonalnie. Wygenerował legalną opozycję w postaci Polskiego Stronnictwa Ludowego, bo tylko na to komuniści pozwolili. Ludzie odbudowywali Kraj, zasiedlali Ziemie Odzyskane i… swoje myśleli o pachołkach Rosji. Dali temu wyraz w słynnym referendum czerwcowym. Istotna cząstka walczyła z bronią w ręku. To była instynktowna, równoczesna „gra na 2-3 fortepianach”. Przeciwnik nie uznawał jednak żadnych reguł, a Zachód po zwodniczych deklaracjach („wolne wybory”, „demokracja” itd.), po prostu zgodził się na zniewolenie połowy kontynentu.

Podziemie niepodległościowe w Polsce, w latach 1944-1948, nie stanowiło jednej, scentralizowanej struktury. Wiele oddziałów leśnych działało de facto niezależnie, nie podporządkowując się żadnym wyższym instancjom. Bez wątpienia największą i najpoważniejszą organizacją niepodległościową, nazwijmy ją jednak centralą dla innych grup, był WiN, czyli Wolność i Niezawisłość.

WiN był kontynuacją AK w „zmienionych warunkach”. Poprzedzały go organizacja „Nie” (Niepodległość) i Delegatura Sił Zbrojnych na Kraj. Jego pierwszy Prezes, płk. Jan Rzepecki, pragnął nadać organizacji charakter bardziej cywilny niż wojskowy, zawarty w formule: „Ruch Oporu Bez Wojny i Dywersji”. Chodziło mu o „rozładowanie lasów”, obawiał się bowiem, że walki partyzanckie z komunistami nie mają szans powodzenia. W zamian, on i jego współpracownicy proponowali przedsiębranie akcji uświadamiających, informujących i przygotowujących społeczeństwo do wolnych – jak sądzono – wyborów. Niestety, wybory z 1947 roku ordynarnie sfałszowano, zatem WiN, zmuszony warunkami narzuconymi przez komunę, zaktywizował działania dywersyjne, czy zbrojne.

Historia WiNu dzieli się na 2 zasadnicze okresy. W pierwszym (wrzesień 1945 – styczeń 1948), WiN jest niezależną organizacją kroczącą „drogą dziejową AK”. W drugim, od początków 1948 do końca 1952 roku, „góra” konspiracji zostaje opanowana przez agentów bezpieki.

Na pewno WiNowi nie było podporządkowane działające w Polsce podziemie narodowe. Co więcej, kierownictwo WiN wręcz nieprzyjaźnie odnosiło się do narodowców. Przykładowo, Rzepecki nosił w sobie „anty-endecką” fobię, czemu dawał wyraz jeszcze podczas wojny. Narodowcy to oczywiście żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych, Narodowej Organizacji Wojskowej, wreszcie Narodowego Związku Wojskowego. Kwestie nazewnicze dla okresu powojennego są w tej materii mocno skomplikowane i nie miejsce, aby je tu szerzej rozszyfrowywać. Powiem tylko, że poszczególne jednostki terenowe NZW często używały dawnej nazwy: NSZ.

Dla komunistów prawdziwą „zwierzyną łowną” byli NSZ-owcy. Wynikało to ze słusznej koncepcji walki przyjętej przez kierownictwo organizacji podczas wojny. Uznało ono w 1943 roku, że Polska znajdzie się pod sowiecką okupacją. Aby „wyczyścić przedpole” dano rozkaz do Akcji Specjalnej, która oznaczała likwidację komunistycznych band terrorystycznych, siejących trwogę na Lubelszczyźnie czy Kielecczyźnie. Było to postępowanie słuszne, zgodne z polską racją stanu, cieszące się poparciem miejscowej ludności.

Oczywiście ta duża, poważna organizacja (75 tys. żołnierzy), nie zaprzestała walki z Niemcami. Warto wspomnieć, że kierownictwo NSZ sprzeciwiało się idei wybuchu powstania w Warszawie, jednak gdy walki w stolicy wybuchły – miejscowi żołnierze NSZ chwycili za broń. To znamienne dla obozu narodowego i warte zapamiętania: unikaj niepotrzebnego rozlewu krwi, walcz, gdy nie ma odwrotu… Albo: działaj fortelem. W tym wypadku myślę o epopei Brygady Świętokrzyskiej NSZ, która w styczniu 1945 roku wycofała się za liniami niemieckimi do Czech, następnie wyzwoliła obóz koncentracyjny w Holeszowie i przekroczyła granicę strefy amerykańskiej w Niemczech. Jej mądry dowódca, płk. „Bohun”- Dąbrowski, uratował ponad tysiąc młodych ludzi. Przez następne dziesiątki lat komuniści przypięli Brygadzie łatkę kolaborantów. Nie bez sukcesów… Propaganda robi swoje, nawet ta prymitywna, komunistyczna.

Mówiąc o podziemiu narodowym nie wolno nie wspomnieć o „królu Podbeskidzia”, kpt. Henryku Flame – „Bartku”, byłym pilocie w kampanii wrześniowej, komendancie NSZ powiatu Cieszyn podczas niemieckiej okupacji. Jego zgrupowanie partyzanckie liczyło 400 żołnierzy, w latach 1945-47 stoczyło 240 walk z grupami operacyjnymi UB i KBW. 3 maja 1946 roku opanowało nawet na krótko Wisłę. Część żołnierzy „Barka” została z zimną krwią wymordowana przez komunę w Łambinowicach k. Opola. Z tego co wiem, śledztwo w tej sprawie szybciutko umorzono. Cóż, to nie Jedwabne, gdzie wszystko na rozkaz, „ruki po szwam”, spłoszony wzrok prezesa IPN, Kieresa, itd…

Na zasadzie impresji wspomnijmy również o legendzie Podhala – „Ogniu”, czyli Józefie Kurasiu. To był twardy góral, niezależny człowiek (miał konflikty z miejscowym dowództwem AK podczas wojny, przeszedł do Konfederacji Tatrzańskiej, związał się ze Stronnictwem Ludowym), dobry dowódca i patriota. W czerwcu 1943 roku, Niemcy spalili jego dom, zabili żonę, syna i ojca. Stąd pseudonim. Po zajęciu Podhala przez Sowietów, na chwilę został, zapewne ze względów taktycznych, szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu. Zabiera z posterunku broń i idzie z podkomendnymi do lasu. Na Turbaczu mówi chłopcom: walkę musimy zacząć od początku i teraz będziemy się bić za Polskę z komunistami. Jego zgrupowanie „Błyskawica” liczyło pół tysiąca żołnierzy. Nigdy nikomu się nie podporządkowało. Przez długie miesiące stanowiło prawdziwy problem dla komunistów. Otoczony przez bezpiekę „Ogień”, śmiertelnie postrzelił się we wsi Ostrowsko, w lutym 1947 roku.

Wielu ich było: rotmistrz Zygmunt Szendzielarz ze sławnej V Wileńskiej Brygady Śmierci, Hieronim Dekutowski – „Zapora”, Stanisław Sojczyński – „Warszyc”, dowódca Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Antoni Olechnowicz i jego Mobilizacyjny Ośrodek Wileńskiego Okręgu AK z siedzibą (czasową, tak sądzili wilniucy) w Gdańsku, żołnierze Wielkopolskiej Samodzielnej Grupy Ochotniczej „Warta”… Ginęli oni, ginęli inni. Przeżył legendarny Antoni Heda – „Szary”- autor głośnego rozbicia więzienia w Kielcach – przeżył i nadal, pomimo podeszłego wieku, walczy, pisze, protestuje… Nie tylko on przerażony jest tym, co dzieje się w Polsce po… kontrolowanym upadku komunizmu.

Proszę Państwa!

W gruncie rzeczy nadal niewiele wiemy o podziemiu niepodległościowym w l. 1944-1948. Jeszcze mniej, o beznadziejnych walkach toczonych przez „epigonów” w latach następnych. Nazwano ich „żołnierzami wyklętymi”. Bo istotnie takimi byli. Wyrwano ich z korzeniami w dobie „Polski Ludowej”. Nadal podważa się ich patriotyzm, moralność, ideowość. Wyświetlane ostatnio w publicznej telewizji filmy o „Ogniu” i „Burym” nie są dziełem przypadku. Widać, ubecka dziatwa mocno dzierży ster mediów. Iluż to historyków przed 1989 rokiem żyło – i to bardzo dobrze – z pisania nieprawdy o tych ludziach. Iluż łgało w żywe oczy? Tym kłamcom włos nie spadł z głowy, objęła ich słynna „gruba kreska”?

Źle świadczy o narodzie, gdy zapomina o własnych bohaterach. To samo mógłbym powiedzieć o „naszych” elitach politycznych… Mam jednak dylemat. Polskie one, czy „hybrydalne”? Narodowo-patriotyczne, czy kosmopolityczne?

Najwyższy czas, Drodzy Koledzy, skończyć z tym hamletyzowaniem. Czas podjąć walkę o prawdziwą, wielką duchem Polskę. Inne państwo w tej części Europy, zważywszy na potencję sąsiadów ze Wschodu i Zachodu, istnieć nie może. Albo Polska będzie wielka, albo przestanie istnieć. Nie stać nas nawet na średniość. To będzie zadanie dla Waszego pokolenia. Jesteście je winni również cieniom tych, którzy zginęli w nierównej walce w pierwszych latach po zakończeniu II Wojny Światowej.

Dziękuję za uwagę.

……………………

Od Redakcji “Wir”: Dzięki Pani Danie Alvi z witryny Polsko-Amerykańskiego Komitetu Stosunków Wzajemnych PAPUREC za przekazanie tekstu. Polecamy tę witrynę z bogatym zbiorem ważnych dla Polaków materiałów.

††††††††††††††††††††††††††††††

Na Bałkanach Europa została ostrzeżona po raz pierwszy. I nie wyciągnęła odpowiednich wniosków. Tępa, bezsilna, upadła moralnie Europa. Pozbawiona męskiej  witalności, obdarzona rozumem dziecka,  rozświergotana, homoseksualna, feministyczna, regionalna, konsumpcyjna…. Do czasu, do czasu. Oni wracają, oni naprawdę wracają…

BAŁKAŃSKIE PRELUDIUM

Dariusz Ratajczak (źródło nieznane)

Jesteśmy świadkami straszliwego zwyrodnialstwa. Oto na naszych oczach ludziom ucina się głowy. W obecności pracującej kamery zakapturzeni osobnicy wygłaszają długie, napuszone do granic wytrzymałości oświadczenia (doprawdy Arabowie gustują w nich), po czym główny „mistrz ceremonii” przystępuje do zbrodniczego dzieła. Cios nożem w aortę i obrzydliwe rżnięcie. Zbliżenie twarzy ofiary: zastygłe cierpienie…

W muzułmańskim świecie toczy się nieszczera, bo wymuszona sytuacją, dyskusja na temat stosunku islamu do dekapitacji. Ma ona bardzo jednostronny charakter. Niemal wszyscy zgadzają się, że ścinanie głów, choćby i nieprzyjaciołom, jest czynem niedopuszczalnym, zabronionym przez Koran. Według Szacownego Ibrahima Al- Fajumi, naukowca ze słynnej (sunnickiej) Islamskiej Akademii Nauk „Al-Azhar”, jego religia szanuje istotę ludzką, żywą lub martwą, „ a ucinanie głów Amerykanom było aktem okaleczenia zabronionego przez islam”. Wtóruje mu akademicki kolega, równie Szacowny Mahmud Emara: „ Islam odrzuca okaleczanie (ciała-D.R.), odnosi się to też do wrogów”. Uzupełnia ich anonimowy wyznawca Allacha twierdzący, iż co prawda muzułmanie używają miecza, ale spada on wyłącznie na głowy ewidentnych przestępców- morderców, gwałcicieli itp. Przy tym, jak „rezolutnie” zauważa, ofiary- w przeciwieństwie do nieszczęśników wieszanych na szubienicy- nie cierpią, chociaż „jest trochę medialnej krwi”.Niestety powyższe wywody mają jeden zasadniczy defekt: nie są oparte na prawdzie. Tak w sferze praktycznej, jak i teoretycznej. Zacznijmy od tej ostatniej.

Zgodnie z uświęconą biografią pióra Ibn Ishaqa, Mohamet sankcjonował rzeź żydowskiego plemienia Banu Kurajza. Wydał jednoznaczny wyrok: mężczyźni zostaną skazani na śmierć, kobiety i dzieci pójdą w niewolę. Taka jest wola Boga. Zgodnie z nią 600-900 nieszczęśników ścięto na rynku w Medynie. Ciała pochowano w wykopanych uprzednio rowach. Pozostawione przy życiu kobiety rozdano wiernym. Mahomet wybrał sobie Rajhanę.

Klasyczny muzułmański jurysta Al- Mawardi z Bagdadu pisał 1000 la temu, że względem jeńców (pojmanych) amir (władca) ma możliwość wyboru czterech opcji: „pierwsza, uśmiercić ich poprzez ścięcie szyj”. Allach przecież rzecze: „ Kiedy napotkacie tych (niewiernych), którzy zaprzeczają [Prawda = Islam], wtedy uderzcie ich szyje (Koran, Sura 47, Wers 4)”. W innym miejscu Bóg ujawnia swoją wolę Aniołom, mówiąc: „ Będę z wami. Dajcie odwagę wierzącym. Zasieję przerażenie w sercach niewiernych. Pozbawiajcie ich głów, uderzajcie w same koniuszki ich palców (Sura 8, Wers 12)”.

Posłuszni wierni uderzali i ścinali. Wytrwale, przez wieki – od Półwyspu Pirenejskiego po Indie. Toczone przez nich wojny przeciwko chrześcijanom, hinduistom, buddystom, zoroastrianom i żydom pełne były masakr. Rżnięto gardła zacnym notablom z Toledo („światła, arabska Iberia”) w 713 r., gdyż miasto ośmieliło się zbuntować przeciwko świeżo przybyłym najeźdzcom, kopczyki z czaszek zalecał układać Babur- „światły” twórca Imperium Mogołów… Powiedzmy jednak, że było to dawno temu, że tamte zbrodnie straciły ostrość, wpisując się w bieg dziejów. Spowiła je mgła zapomnienia. Co innego słyszeć, co innego widzieć i cierpieć… Okrutne to, ale prawdziwe.

Gdy rozum śpi, budzą się upiory…

Europa, Bałkany, 10-12 lat temu. Wojna w Bośni-Hercegowinie. Serbowie biją się z Muzułmanami i Chorwatami, walki chorwacko- muzułmańskie, mało serdeczna koalicja między niedawnymi wrogami skierowana przeciwko Serbom. Wreszcie „świat” versus bośniacka Serbia. Ogólny, akceptowany przez manipulowaną publikę pogląd: „źli Serbowie, lepsi, jednak podejrzani Chorwaci, biedni, bohaterscy Muzułmanie”.

Wielcy przez palce patrzą na nielegalne dostawy broni i strumienie „petrodolarów” płynących z Bliskiego Wschodu. Przybywają ochotnicy. Radykalni, twardzi islamiści. Wielu po wojnie zostanie, wżeni się w bośniackie rody. Będą mieli dużo pracy, bo miejscowi wyznawcy Allacha nadal popijają  „rakiję”, a ich córki chodzą w mini-spódniczkach. Ciężka, znojna  robota uświadamiająca. Nie bez sukcesów. Nieliczni sarajewscy katolicy (Serbowie uciekli) już chowają wstydliwie krzyżyki, bojąc się ulicznych napadów ze strony półksiężycowej łobuzerii… Świat milczy, bo sam wyhodował tą żmiję, nadto brakuje kilku lat do 11/9 2001 r. Będzie milczał i później. Trudno przyznać się do błędu? Geopolityka? Niemieckie Bałkany ponad wszystko?

Czytam dokument wydany 23 sierpnia 1995 r. przez belgradzki Komitet ds. Rejestracji Danych o Zbrodniach Wojennych Popełnionych Przeciwko Ludzkości i Prawu Międzynarodowemu. Nowe Toledo, Barbur powrócił, barbarzyńcy w bramach, kronika muzułmańskiej dekapitacji bośniackiej Serbii…

Zvonko Zovko z Podosaraca, muzułmanin, odrąbał głowę Svetko Kuljaninowi z Bradiny. Kopał po ulicy, osadził na słupie. Wioska Ledici. Po 8 czerwca 1992 r. pozostało 13 starych Serbów. Zabici, odcięte głowy. Sprawcy: muzułmanie pod dowództwem Ethema Godinjaka. Divovici koło Srebrenicy, 5 października 1992. Zabity Sreten Djokić. Przekazano ciało stronie serbskiej- bez głowy i prawego ramienia. Mirko Djerić z wioski Donja Mocila. Zabity przez Ejuba Dugalicia, Muzułmanina z „plutonu interwencyjnego” w Slavonskim Brodzie . Odciętą głowę znaleziono na strychu. Darko Parezin, żołnierz Republiki Serbskiej, schwytany 30 czerwca 1992 w Skoripovym Gaju w okolicach Trnova. Ścięty. Zivko Marković (61 lat) z wioski Mirusić, wspólnota Foca. Odcięta głowa powieszona na drzewie, brak lewego ramienia, wypatroszony, żołądek rozcięty, wypełniony solą.

13 listopada 1994. Czterej serbscy żołnierze wzięci do muzułmańskiej niewoli. Więzieni w obozie dla Serbów urządzonym w  „Muzeum Rewolucji”. Zabici. Jedna ścięta głowa. 30 czerwca 1992. Muzułmański atak na wioskę Brezani, wspólnota Srebrenica. Zabijają 19 chłopów. Rżną głowy. Pero Ozić, zabity w Fojnicy (1993). Przed śmiercią wykopał sobie grób. Odcięta głowa. Sprawca: muzułmanin, Omer Pobrić, przed wojną komendant milicji w Fojnicy. 5 listopada 1992. Starcie serbsko-muzułmańskie w Kamenicy, wspólnota Zvornik. Wyznawcy Allacha biorą 6 jeńców. Wszystkich ścinają, głowę Slavko Tijanicia pozbawiono oczu, uszu i nosa; ciało Savo Kazanovicia przybito gwoździami do dębu.

Lipiec-sierpień 1992, Sarajewo. Widziano muzułmańskich młodzieńców obnoszących po ulicach obcięte głowy Serbów z dzielnicy „Dobrinja 5”. Grali nimi w „piłkę”, po czym wrzucili do kosza na śmieci. 24 września 1992 Muzułmanie okupują wieś Podravanje. Zabijają 19 ludzi. Głowę Svetozara Jovanovicia umieszczono na palu. Muzułmanin, Zijo Kubać, podciął gardło Serbowi- Vasilije Lavljivowi z Sarajewa. Jego żonę zdepapitował Esad Tucaković. Ciała wrzucono w urwisko w miejscu zwanym „Kazan”. Połowa października 1993. Muzułmanie aresztują serbskie małżeństwo Predraga i Katariny Salipur z Sarajewa oraz obecnego w ich domu Branislava Radosavljevicia. Bici w kwaterze  10. Brygady Górskiej Armii Bośni-Hercegowiny. Mężczyznom odcięto głowy. Sprawcy: Nihad Hodzić, Husein Hodzić, Sabahudin Ziva, Omer Pendzo. Ciała ciśnięto do „kazanskiego” urwiska.

Wyjątek z pamiętnika muzułmanki, Zekiry Mulasmajić (uczennicy 6. klasy szkoły podstawowej) z Novego Seheru. Pod datą 29 września 1992 r. (Muzułmanie zajęli miejscowość Glipova Glava) dziewczynka notuje: „… Tego dnia widziałam coś, czego nigdy nie mogłabym sobie wyobrazić, odrąbaną głowę czetnika (Serba-D.R.). Safet… powiedział Hido w jaki sposób faceci dostarczyli głowę, a później grali nią w piłkę. Ja i Lalo natychmiast udaliśmy się do centrum zobaczyć, czy to prawda. I naprawdę jacyś faceci nieśli zawiniętą głowę. Przy sklepie Bahro zdjęli nakrycie i zobaczyłam ją… Twarz była czarna, włosy straszliwe…, powiedzieli, że chłopak był młody, najwyżej 22-letni (…). Mnóstwo głów wala się wokół ”. Kruzno Groblje, okolice Crni Vrhu, wrzesień 1992. Zabito 4 Serbów.  Widziano najemnika z Arabii Saudyjskiej pozującego do zdjęcia z odciętymi głowami…

Czytelnik ma prawo powiedzieć: „ cóż, bałkańskie wojny, bałkańskie okrucieństwa”. Być może, ale… 13 lat temu, na pół roku przed wybuchem zbrojnego konfliktu w Bośni, sarajewski, muzułmański magazyn „Novi voks” (wydanie październikowe 1991, nr 3, str. 40) w stałej rubryce  „ Dokumenty ” zamieścił artykuł pt: „ Co (uczynić) z Serbami w Muzułmańskiej Republice Bośni i Hercegowiny”. Czytamy w nim m.in.: „ 1. Każdy Serb musi być świadom, że cały naród (serbski-D.R.) ponosi odpowiedzialność za jego niedopuszczalne czyny. Kara za popełnione zło będzie kolektywna- za jeden zniszczony muzułmański dom- zniszczenie 10 serbskich domów, za jednego zabitego Muzułmanina- zlikwidowanych zostanie 100 Serbów. Za zranionego Muzułmanina, w zależności od charakteru rany- 10 do 50 Serbów. 2. Wszystkich Serbów będzie obowiązywał 12-godzinny dzień pracy, płace zatrudnionych będą odzwierciedleniem stopnia ich lojalności, ale z zasady o 30% niższe od płac Muzułmanów zatrudnionych na tych samych stanowiskach pracy (…) 9. Dobry Serb to żywy i posłuszny Serb lub martwy, nieposłuszny Serb…”

Na Bałkanach Europa została ostrzeżona po raz pierwszy. I nie wyciągnęła odpowiednich wniosków. Tępa, bezsilna, upadła moralnie Europa. Pozbawiona męskiej  witalności, obdarzona rozumem dziecka,  rozświergotana, homoseksualna, feministyczna, regionalna, konsumpcyjna…. Do czasu, do czasu. Oni wracają, oni naprawdę wracają…

Opublikowany w historia Słowian, Holo-oszustwa, jak się bronić?, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, Roman Kafel | Komentarzy: 2 »

Białoruś a Sprawa Polska

Posted by grypa666 w dniu 16/06/2010

Zmieniam tytuł na oryginalny i pod artykułami przywróconymi rok temu, zamieszczam na dole uzupełnienia z RSS od Mgrabasa = PB 21.6.2011

†††††††††††††††††

UWAGA – NIEWYJASNIONY PROBLEM TECHNICZNY

Przywróciłem artykuły, które “znikły” po 11.6.2010 r. Dzięki dla Józefa Bizonia i Mgrabas za przysłanie. Jeśli to był atak hakerski, co przeszkadzało i komu — grafika z Hydrą kompleksu jot, ściskającą Biały Dom? Proszę adminów witryn patriotycznych o kopiowanie poniższych artykułów (z podaniem pełnego linka). — Piotr Bein


  • Komunikaty i inne teksty:

Nadesłał Krzysztof Tarnawski 15.6.2010

Mail ostatniej szansy – ustawa przemocowa

Dziękujemy za poparcie protestu przeciwko ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Dzięki temu, że na stronie rzecznikrodzicow.pl zebrało się nas aż 45 tysięcy, naszych racji wysłuchali szefowie klubów parlamentarnych, Senat i Minister Pracy. Mogliśmy zaprosić do Polski eksperta ze Szwecji, Panią Ruby Harrold-Claesson, która mówiła politykom jak ogromne szkody przyniosła rodzinom podobna ustawa prowadzona 30 lat temu w Szwecji.
Po naszych wspólnych działaniach w projekcie pojawiły się ważne, choć wciąż zbyt drobne, poprawki. Ustawa została przyjęta przez sejm 10 czerwca. Niestety nadal jest bardzo szkodliwa.
Marszałek sejmu p.o. Prezydenta ma czas do 5 lipca by ją podpisać lub zawetować. Mamy teraz ostatnią szansę powiedzieć głośno, że nie zgadzamy się na przepisy, które traktują zwykłych rodziców jak przestępców. Co można zrobić?

  1. Napisz do marszałka Komorowskiego prośbę o weto. Możesz przesłać też zdjęcie swojej niepatologicznej rodziny. Tu znajdziecie opis akcji, wzór listu i adresy e-mail
  2. Dołącz do prośby o weto na Facebooku, najlepiej również ze zdjęciem.
  3. Prześlij tego maila wszystkim krewnym i znajomym!

Wspólnie działajmy dla dobra naszych rodzin. Nikt za nas tego nie zrobi. Pozdrawiamy serdecznie
Tomasz i Karolina Elbanowscy w imieniu Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Joanna Krupska w imieniu Związku Dużych Rodzin 3+

†††††††††††††††††††††††††††††

Manipulacje Naszego Dziennika

Dzisiejszy (27.05.10) Nasz Dziennik ogłasza w swoim stylu – “Amerykanów szokuje postawa rządu Donalda Tuska. “WSJ”: Wierzyć w dobrą wolę Kremla to naiwność”. I dalej: “Dziennik “Wall Street Journal” mianem “naiwności” określił wiarę obecnych władz Polski w dobrą wolę Moskwy w wyjaśnianiu wszystkich okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu”. Chodzi o tekst, który ukazał się w Wall Street Journal 25.05.10. Jest zupełnie jasnym, jakie wrażenie ma wywołać takie postawienie sprawy przez autora ND Ł. Sianożęckiego. Niestety, sprawa nie jest taka prosta, jak się to ND wydaje. Wystarczy sprawdzić stronę WSJ. I co się okazuje? Autorem tekstu, który jest OMÓWIENIEM listu byłych dysydentów z czasów ZSRR i krytyków obecnych władz Rosji, jest… polski dziennikarz Marcin Sobczyk. Więcej, opinie, na które powołuje się p. Sianożęcki pochodzą z listu dysydentów, natomiast p. Sobczyk, od siebie, jedynie relacjonuje panujące poglądy i nastroje. Żadnych amerykańskich opinii nie cytuje, ani nie przesądza o słuszności, czy niesłuszności treści zawartych w liście dysydentów. Przykład: [...] zdaniem autorów listu zbliżenie z obecnymi władzami Rosji jest dla polskiego rządu ważniejsze niż ustalenie prawdy o katastrofie lotniczej. Tymczasem ND podaje: “Amerykański dziennik zauważa, że dla aktualnego rządu w Polsce ważniejsze wydaje się być zbliżenie z Kremlem, niż doprowadzenie do całkowitego wyjaśnienia przyczyn katastrofy”. I tak dalej w tym stylu. Tak więc, M. Sobczyk relacjonujący list dysydentów, bynajmniej nie amerykańskich, urósł do rangi zszokowanych Amerykanów, zadziwionych naiwnością polskiego rządu… A w tym samym numerze mamy inny tekst – “Przeciw podwójnej moralności”. No, cóż, może nie wszyscy rozumieją o co z tą etyką chodzi… I w ogóle, co zrobić z tymi krowami Kalego… Co do samych dysydentów (Aleksander Bondariew, Władimir Bukowski, Wiktor Fajnberg, Natalia Gorbaniewska i Andriej Iłłarionow) – zwłaszcza pan Bukowski, to od dawien dawna przyjaciel polskich rusofobów, pozostali też nie są obcy. Jakoś tak przypadkowo się składa, że występują z listem otwartym, którego tezy i argumentacja pokrywają się z publicystyką Gazety Polskiej, Naszej Polski, Głosu, samego Naszego Dziennika etc. Przykro mi, ale wygląda to jak tekst na zamówienie.
Wracając jeszcze na chwilę do WSJ. Załóżmy, że to jednak Amerykanie. No, to dopiero byłaby naiwność ze strony ND! Biorąc pod uwagę jak wodził nas i sprzedał w końcu Roosevelt, to dzisiejsze zapatrzenie w USA (i w ogóle Anglosasów) wiadomych kręgów jest naiwnością piramidalną.

††††††††††††††††††††††††††††

ARTYKUŁY ws. ukraińskiej: Prof. Wiktor Poliszczuk

†††††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Józef Bizoń

Najświętsza Maria Panna 400 lat temu w Krakowie ogłosiła się KRÓLOWĄ POLSKI

Już same powyższe stwierdzenia każą nam przyjrzeć się bliżej objawieniom w Gietrzwałdzie i nie tylko propagować je szerzej w naszej Ojczyźnie, ale uczynić skarbem Kościoła powszechnego. Właśnie to miejsce objawień powinno być znane w całym świecie…Koszuty Małe, dn. 12-VI-2010 r. ks. Ksawery Wilczyński.

†††††††††††††††††††††††††††

Kampania “STOP dla GMO w Polsce”

†††††††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Monitorpolski

Aktualności spod Sejmu RP z pikiety Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu

0.Jerzy Jachnik – nagranie 11.6.2006

0.Jerzy Jachnik o wyborach:

Pewnie już to oglądaliście:

0.Pierwsze nagranie spod Sejmu

0.eksterminacja Michała Zająca

Jeśli sądzicie, że ludzie powinni o tym wiedzieć to prześlijcie linki znajomym.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Góra Krzyży – Litwa

Nadesłała Barbara Bielaszka 12.6.2010

Tu w 1430 r. stanęła kapliczka upamiętniającą przyjęcie chrztu przez Żmudzinów. Po powstaniach listopadowym i styczniowym krzyże stawiano w hołdzie poległym i zesłanym na Sybir. Krzyży jest ok. 150 tys.

Jan Paweł II w 1993 r. celebrował tu mszę świętą dla 300 tys. ludził: "Wejdźcie na Górę Krzyży i wspomnijcie wszystkich swych synów i córki kiedyś osądzonych, uwięzionych, zesłanych do obozów koncentracyjnych lub na Syberię, Kołymę, skazanych na śmierć... Tu dokonało się to, co kiedyś na Golgocie".

†††††††††††††††††††††††††††

Zanim zagłosujesz pomyśl na kogo!

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa 12.6.2010

Portal kresy24.pl p. Bućki, szkalującego wszystko co jest białoruskie zamieścił informację:

„…Białoruś coraz szybciej przekształca się w wielkie więzienie dla swoich obywateli. Władze w Mińsku wprowadziły właśnie dwie nowe kategorie osób, które będą miały zakaz opuszczania kraju….”.

Jeśli p.Bućko śmie nazywać Białoruś „wielkim więzieniem”, to niech łaskawie się zastanowi co z naszego kraju robią władze PiSu i PO w Warszawie?…Jaką perspektywę rozwoju dla swoich rodaków stworzyły?…Przypomnę, że do dziś „niebezpiecznymi dla interesów państwa polskiego” warszawscy urzędnicy określili Polaków – swoich rodaków, którzy kultywują polskie tradycje narodowe w Białorusi. Do Polski nie mają prawa wjazdu nie tylko Polacy, których przodkowie uczciwie płacili podatki i byli wierni Państwu Polskiemu, ginęli za Ojczyznę, ale i całe grono uczciwych, pracujących na rzecz suwerenności swojego państwa obywateli białoruskich.

Grupa borysowa korzysta z przywileju, jaki dla niej przygotowały warszawskie władze i posługuje się nim, jak atutem. Jest nim wsparcie konsulatów warszawskich w Mińsku i Grodnie polegające na wyrażeniu zgody lub jej odmowy w uzyskaniu przez petenta wizy lub Karty Polaka. Czynią to, aby rozpętać wewnętrzną destabilizacje i niepokój obywateli Białorusi.

Nie zdziwiłby mnie fakt, gdyby druga strona czyli Białoruś wprowadziła podobną kartę przetargową /lecz podkreślam, jako odpowiedź na niegodziwe zachowanie warszawskich urzędników/ w postaci zabronienia wyjazdu ze swojego kraju osobom, które poza granicami Białorusi szkalują swoją Matkę-Ojczyznę oraz suwerenne władze własnego państwa. I jeśli ma dojść do tego, iż pewna grupa nie będzie miała możliwości wyjazdu z Białorusi / nie będzie mogła zarobkować poza własnym krajem/, bo jakoś ta sytuacja powinna być zrównoważona, pamiętajmy o tym, kto ponosi główną odpowiedzialność za rozpoczęcie polsko-białoruskich wojen. Całkiem jest możliwe, że w celach przywrócenia równowagi i wyjścia z patowej sytuacji, ten środek może zadziałać i przyczynić się do zniesienia wszelkich zakazów wjazdu tak z jednej, jak i drugiej strony.

Ale najlepszym środkiem byłoby zniesienie panowania POPiSu w Polsce, bo w ciągu ostatnich 5 lat narobili dużo “bigosu”. Więc, zanim zagłosujemy – pomyślmy dobrze, bo w innym przypadku Polską będzie rządzić kolejna kanalia, a uczciwych Polaków-patriotów ciągle będzie się określało mianem: “niebezpieczny dla interesów państwa…”

†††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Marek Głogoczowski12.6.2010

Poniżej wrażenia z Białorusi mego młodszego kolegi, mieszkającego od kilkunastu lat w Polsce muzyka Wiktora Dmuchowskiego, współzałożyciela ZPB w Mińsku dwadzieścia lat temu. W maju br. dokonał on kilkutygodniowej wycieczki do kraju swej mlodości. Przyznaję, że jeśli chodzi o czystość miast i miasteczek, jakość dróg oraz ogólną estetykę w tej byłej Republice byłego ZSRR to i ja mialem podobne wrażenia w czasie mych kilkukrotnych tam wojaży w ciągu ostatnich 5 lat. Jeśli zaś chodzi o tak zwany “czarny piar” (patrz załącznik) na temat Bialorusi, uprawiany za nasze, polskich podatników pieniądze na portalu www.kresy24.pl, to aż się chce rzygać obserwując do jakiego stopnia – by przypodobać się PANU o nazwie US-RAK ŚWIATA – upodliła się moja, PiS + PO + KK rządzona ojczyzna. — Marek Głogoczowski

„Poloneza czas zacząć…”, ale prawdziwie polskiego

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa 10.6.2010

Goszcząc u wspaniałych moich przyjaciół pp.Olgi i Mieczysława Łysych          w Rubieżewiczach obudziłem się wczesnym rankiem nasłuchując przez otwarte okno rozweselających serce przeróżnych śpiewów ptaków i już wiedziałem, że tego dnia, słońce mi świadkiem, czekają mnie wspaniałe spotkania                       i niepowtarzalne emocje.
Ruszyliśmy po obfitym wiejskim śniadaniu w drogę do Słonimia, około 160 km. Mieczysław Łysy /zdj./ – obecny  prezes   ZPB
w Mińsku  – opowiadał mi o swojej pracy sprzed 20 lat na stanowisku dyrektora szkoły średniej             w Rubieżewiczach i o nowatorskich metodach wyliczania średniej każdego ucznia, które jako pierwszy na Białorusi wprowadził do szkolnictwa. Okazuje się, że zachęciło to uczniów do intensywniejszej samodzielnej pracy, a co za tym idzie i podniesienia poziomu całego nauczania. Dziś ta metoda jest używana powszechnie w białoruskim szkolnictwie. Słuchając opowiadań rozglądałem się na lewo i prawo i podziwiałem utęsknione widoki mojej Matki – Białej Rusi. Wszędzie rzucał się w oczy niesamowity ład i porządek. Gdy przejeżdżaliśmy przez wioski, widać było ludzką gospodarną rękę: domy, choć skromne, ale zadbane i wymalowane, czyste podwórka, wyremontowane płoty   i wszędzie mnóstwo kwiatów. Wyjeżdżając na brzeską trasę mimowolnie zauważyłem, iż jest ona w doskonałym stanie i nieco szersza od naszych polskich. Jechało się bardzo wygodnie, bo nigdzie po drodze nie było żadnych świateł czy przecinających trasę szybkiego ruchu dróg. Pomyślałem sobie:  O, mój Boże, biedna Polsko, czegoś Ty się doczekała za te ostatnie 20 lat?… Gospodarność była widoczna wszędzie: pola starannie zasiane, pobocza dróg  wykoszone, oznakowanie przyjazne kierowcom. Nie widziałem żadnego kawałka ziemi leżącego odłogiem. Jedynej rzeczy, jakiej mi w tej całości brakowało, to zajazdów   i większej ilości stacji benzynowych.
Przyjechaliśmy do Słonimia tuż przed rozpoczęciem Festiwalu Poloneza, który corocznie jest organizowany  przez  tutejszy  oddział Związku  Polaków  na  Białorusi  [ ...całość ze zdjęocami na blogu Wiktora Dmuchowskiego...]
Po zakończeniu Festiwalu Poloneza   p. Rewkowska   w imieniu swojej organizacji zaprosiła gości i organizatorów do wspólnego, polsko-białoruskiego suto zastawionego stołu. W restauracji było słychać polski śpiew  i polską mowę. Pomyślałem wtedy sobie: Jaka to siła! Jaką wyrazistość ma ta nasza polska mowa tu – pośród tych wspaniałych ludzi   i działaczy!  Jej wartość da się głęboko odczuć dopiero poza Polską. Wyjeżdżaliśmy ze Słonimia z p. Mieczysławem podbudowani jednością tych Polaków i Białorusinów, mieszkających jeden obok drugiego i uzupełniających się nawzajem. „I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, a com widział i słyszał, w… artykule …umieściłem”.

P.S.  Polacy na Białorusi nie mogą być żadną kartą przetargową, która decyduje o karierze tak prywatnej osoby, jak i przyszłości organizacji społecznej czy politycznej. Jeśli ktoś chce Polakom na Białorusi pomagać, to powinien to czynić z potrzeby serca i bezinteresownie. Historii Polski wystarczy haniebnego przykładu Rządów Kaczyńskich czy Tuska, którzy wykorzystali dorobek Polaków na Białorusi dla zaspokojenia własnych ambicji politycznych i planowania „dżinsowych rewolucji”. Do dziś negatywne rezultaty ich szkodliwej polityki odczuwają wszyscy, Polacy na Białorusi szczególnie. Wystarczy! Aż się ciśnie mi na usta powiedzenie o grubej kresce. Panie i Panowie, „poloneza czas zacząć…, ale polskiego – narodowego.

…………………..

Wiza i Karta Polaka wciąż tylko dla wybranych

Wiktor Dmuchowski, Częstochowa, 15.6.2009

Placówki konsularne w Grodnie i Mińsku są nadal niedostępne dla Polaków, tak dla tych nie zrzeszonych w organizacje polonijne, jak i tych, którzy zrzeszeni nie tak, jakby się chciało MSZ-wi polskiemu i polskim dyplomatom pracującym na Białorusi. Telefony konsulatów milczą /odpowiada automat/ – nikt z nimi nie chce rozmawiać. Placówkę dyplomatyczną w Grodnie odwiedzają ciągle jedni i ci sami ludzie, przeważnie zwolennicy Zrzeszenia Płatnych Wrogów Bałorusi /ZPwB/ p. Borys /niektórych widziałem osobiście/. Każdego dnia, po godzinie 15.00 paszporty z wizami odbierają albo wyżej wspomniani ”wybrańcy” albo „białoruscy opozycjoniści” rozmawiający ze sobą po rosyjsku. Zazwyczaj przy bramie konsularnej stoi kilkanaście osób, żadnego tłoku nie ma.
Ci Polacy, którzy samodzielnie chcą złożyć dokumenty w celu otrzymania wizy lub Karty Polaka nie są w stanie tego zwyczajnie zrobić. Rozmawiałem z kilkoma Polakami z Mińska i ze Swisłoczy. Twierdzą, że, aby zrobić wielokrotną wizę, muszą się „pokornie kłaniać” tym osobom, które zostały „namaszczone” przez polskich dyplomatów lub samą „szefową”. A jest ich w terenie kilkanaście. Często za dokonanie czynności związanych z pozytywnym załatwieniem sprawy pobierane u ludzi są pieniądze. Dochodzi do incydentów kryminogennych. W samym obwodzie grodzieńskim toczy się kilka spraw karnych przeciwko osobom, które zostały wciągnięte w różnego rodzaju nieuczciwości finansowe. Wg prawa białoruskiego grozi im teraz więzienie. Taka oto jest „polityka wschodnia” obecnego polskiego MSZ-tu i państwa polskiego. Politycy polscy zapewne o tym nie wiedzą lub nie chcą wiedzieć. Zdarzają się również przypadki, kiedy, zawdzięczając swojemu uporowi, Polacy /raczej mieszkający w Grodnie lub okolicach/ jednak składają papiery do Konsulatu, ale rozpatrywanie ich wniosków przeciąga się w nieskończoność. Czy to nie jest złośliwość ?

Dalej. Jeśli imprezy polonijne są przygotowywane przez działaczy należących do uznawanego przez władze białoruskie ZPB p. Józefa Łucznika, który otrzymuje nieznaczące wsparcie finansowe ze strony władz białoruskich /Polska tego wsparcia odmawia/, polscy dyplomaci, będąc zaproszeni, nigdy nie biorą w nich udziału. Czy to nie jest pogarda w stosunku do drugiej strony? Brawo, Panie Ministrze Sikorski – oto Pana i Pana współpracowników dbanie o polskość na Białorusi, oto Pana „pozytywy” /czego p. Kaczyńskiemu nie udało się zniszczyć – dobija to Pan/.  „Skuteczność” wschodniej polityki polskiej jest szokująca!

P.S. W Słonimiu dochodziło do karygodnych wg prawa kanonicznego incydentów, kiedy księża w rozmowach poza kościelnych w sposób otwarty zwracali się do swoich wiernych słowami : „Jeśli należysz do ZPB p. Józefa Łucznika, to do kościoła możesz nie chodzić, nie jesteś chrześcijaninem”. Bez komentarza…

††††††††††††††††††††††††††

Z dyskusji na ciemnogrod@googlegroups.com

Ula Markowska 30.5.2010: No i rozwialy sie watpliwosci kto motal do zlego  chorego JPII. W koncu przestal sie czaic, nagrode capnal. Pewno juz doczekac sie nie mogl kiedy zostanie za wklad wlasny w rozbijacka robote w KK -  wyrozniony przez wlasciwe gremia. Cierpliwosc zostala wynagrodzona  – sam A.Foxman wyspiewal hymny pochwalne – Dziwiszowi.

Miroslaw J. Wiechowski 31.5.2010: Nagroda za ulokowanie Lecha Kaczyńskiego na Wawelu?

Ula Markowska 31.5.2010: Byc moze m.in. zyskal dodatkowe plusy w oczach zydowskich pobratymcow,a moze nie pobratymcow moze to zwykly interesowny  podlec- saborazysta.Pochowek L.Kaczynskiego bardziej zbezczescil nasze narodowe sanktuarium, ktoree powinno byc zastrzezone dla posmiertnego wybitnych rodakow. Tam powinni znalesc wieczny spoczynek mezowe stanu, ktorych serca byly przepojone  patriotyzmem, ktory to patriotyzm byl glownym motywem do podjecia przez nich dzialalnosci politycznej w obronie i polepszenia  naszego bytu narodowego i umocnienia autorytetu Polski na arenie miedzynarodowej. R.Dmowski wielka nasza chluba , on zasluzyl na takie wyroznienie – co dokumetuje jego zyciorys, ale niestety widocznie juz dawniej tyllko takich z listami rekomendacyjnymi znalazlo sie w krypcie wawelskiej miejsce.

W moim osobistym odczuciu , to ta kanalia dziwsz zostala uhonorowana  za skuteczne sterowanie polityka chorego JP II, ktory jest Ofiara dziwiszowych “miedzywyznaniowej: ideologii. W tym kontekscie nasuwa sie pytanie : ciekawe jakie leki mu podawal? Podejrzewam, sa leki, ktore pododuja  – zahamowanie procesu samokontroli i czynia czxlowieka bezwolnym.
Widocznie chodzilo o to, zeby podwazyc autorytet papieza i dzieki temu odciagnac wieksza rzesze wiernych od KK. .Wszystkie bledy jakie popelnil JP II datuja sie po zamachu, a nie przed. A to wiele mowi!!! Trudno mi zrozumiec, ze czlowiek o takich horyzontach myslenia i takiej wiedzy jak JP II nie rozgryzl kreciej roboty sekretarza.No ale zycie platat takie figle, ze ludzie z honorem nie widza tego braku wsrod otaczajacych ich kanalii. Po prostu trudno im zrozumiec dyshonor u bliskich im osob. Takie kanalie potrafia zdobyc zaufanie i wybitnych intelektualistow.

Zadziwiajace jest, ze tym “zaszczytem” przyznanym przez ADL ani prasa, ani tymbardziej “uhonorowany” sie nie chwala, nie pisna nawet slowka – nabrali wody w pyski. Tym samym sie przyznali, ze taki zaszczyt ociera sie o hanbe.

†††††††††††††††††††††††

Nadesłala Elżbieta (Nowy Jork)

Modlitwa za Ojczyznę

Boże, Ty powołałeś mnie do życia z polskich rodziców i na polskiej ziemi. Dziedzictwo mego Narodu kształtowalo moje myśli, chleb polskiej ziemi żywił moje ciało.

Nie mogę kochać Twojego świata, nie kochając na pierwszym miejscu mojej Ojczyzny.

Proszę więc, ześlij na Nią, błogosławieństwo Swoje. Niech rozkwita w pokoju i sprawiedliwości, a ja niech poznam moje wobec Niej obowiązki i z Twoją pomocą je wypełnię. Amen.

†††††††††††††††††††††††

Konieczność czy bezsilność?

Piotr Bein 11.6.2010

Hjk przysłał ciekawy koment na mą skargę, że podczas gdy krytykom wolno popuścić swe nerwy i złamać reguły cywilizowanego współżycia (już nie czepiam się nawet netykiety), ja muszę „znosic obelgi, oszczerstwa i jeszcze byc rozliczanym z dorobku, patriotyzmu i pochodzenia”. Nie muszę tego znosić na swym blogu, tym bardziej że deprymuje i odciąga mój czas, energię oraz uwagę czytelników od spraw ważniejszych. Więc zlikwidowałem fora. A co inni mówią gdzie indziej, to Bóg ich za to rozliczy…

Podawana przez Hjk niemożność odróżnienia agenciur, prowokatorów, oszustów i pozerów w Polsce świadczy o beznadziejności walki.  Może mając doświadczenie z trudniejszej walki (kampania przeciw broni uranowej kilka lat temu, przeciwnik: lobby atomowe i zbrojeniowe w USA), w kampanii antyscypionkowej bez trudu odsiałem plewy od ziarna. Dlaczego Rodacy, siedząc w polskich sprawach głębiej niż ja, nie potrafiliby tego zrobić nt. bezpośrednio ich tyczące np. wybory prezydenckie?

Może mamy do czynienia z psychozą „bezsilności” – wpojoną przez treserów albo samozadaną? W kazusie Solidarności przytoczonym przez Hjk, wróg wykorzystał emocje narodowo-religijne – element aktualny w bieżącej kampanii  wyborczej. Znam skutecznych działaczy polonijnych na Zachodzie, „emigrację” solidarnościową. Podzielają moje poglądy, które atakujecie z Kraju. Usprawiedliwianie się i Narodu, jak robi to Hjk, nie przełamie impasu, Naród będzie coraz bardziej zniewalany. Chcącemu Bóg pomaga, nie da zwyciężyć Luceferowi, jeśli my się nie poddamy! Zobaczcie niżej listy Polaka i Amerykanina – oni się nie boją…

Dam parę przykładów dla kontrastu. Miałem dość długą e-rozmowę z pewnym blogowiczem nt. pochodzenia. Kiedy w końcu zgodziliśmy się ws. Judeopolonii i niesłuszności żydowskiej definicji żydoskości, zaproponowałem, żeby szrajbnął o tym artykuł. „Ty możesz o tym pisać, bo masz żydowskie pochodzenie, mnie od razu zwiną” – odparł. Podobnie na mój apel o udział w Międzynarodowych Badaniach Porównawczych nad Ludobójstwem, polscy badacze odparli: „Mośki wszystyko kontrolują, nie mamy szans.” A jednak, paru nie speszyło się zasraszaniem i mamy kilka referatów do edukacji społecznej.

Oto koment Hjk:

Dobrze ze o tym napisałeś – chciałem Ci napisać o agenturalnosci i podejrzewaniu o nią.

Jak zapewne wiesz w komunistycznym PRLu doszło przez te tam 45 lat od 1944 r. do całkowitego wyeliminowania jakiejkolwiek realnej opozycji, natomiast tolerowano albo nic nie znaczącą działalność jednostek albo zinfiltrowano jakieś półoficjalne grupy opozycji – przy kościołach, w redakcjach czasopism kościelnych, itp. lub nawet zmontowano sztuczną opozycję – kor itp. ostatnią wielką akcją czyszczącą – w sumie chyba wielka prowokacją nałożoną na zryw narodu była 1sza Solidarnosć. Chodziło o wyłonienie się przywódców, których albo skaptowano albo pozbyto się z kraju, zaś opornych zlikwidowano czy zniszczono w inny sposób. przykład – ‘niewygodni”, nieprzekupni, dobrzy księża chcący bronić ludzi – Popiełuszko, Zych, Niedzielak, Suchowolec i inni.

Po 89 roku zaczęo realizować tzw. transformację mającą na celu calkowite zniewolenie narodu i wyzucie z jakiejkolwiek własności czy osiągniec cywilizacyjnych, które jako tako funkcjonowaly za komuny i były masowe, oczywiscie na mozlliwym w tych czasach poziomie cywilizacyjnym. Pisze o tym p.Bizoń jako skutku półtajnego ratyfikowania traktatu eur z 1991, ale nie tylko chodziło o to, bo różne “biznesy”kręcą tu typy nie tylko “europejskie”.

Jakiekolwiek próby oporu czy inicjatywy obywatelskie probujace trmu przeciwdziałać konczyly się zawsze niepowodzeniem, wiekszą czy mniejszą kompromiacją i okazywało się, ze to zasługa jednej czy kilku postaci, które okazywały się być takimi czy innymi “agentami”, masonami, ex czy obecnymi tajnymi współpracownikami, itp.

Po prostu “Układ” – jak się go nazywa  – niezaleznie z kim trzyma (z jot, razwiedką sowiecką czy zachodnimi, itd.) jest na tyle silny, ze nie pozwoli sobie na jakieś realne działania podkopujace jego interesy czy istnienie i posunie się do wszystkiego – co pokazaly mordy polityczne z ostatnim zamachem na czele.

Dlatego nie ma się co dziwić, ze kazde nowe działanie czy inicjatywa, każda nowa postać pojawiająca się na scenie jest traktowana podejrzliwie i w 99% jest prawie pewne, ze to jakiś “agent” – tylko na poczatku nie wiadomo za bardzo, kto za nim stoi i jakie ma cele. Nawet, gdyby pojawił się człowiek o szczerych intencjach, tak samo będzie potraktowany, bo dlaczego by nie? Skąd wiadomo, ze ma szczere intencje i nie jest kolejnym “nadesłanym” zbawicielem? Nawet sam A.S. podejrzewa radio M. o wysługiwanie się obcym interesom, a grupe wokół geotermii za lansującą też jakieś interesy, a co dopiero mówić o innych postaciach…

Poniekąd naturalne jest więc to, ze Twoja osoba znalazła się w takim kontekscie i w ogóle nie masz się na co obruszać, bo taka jest tu sytuacja, klimat i atmosfera zycia polit. Byłes “dobry” jak szalało wokół zagrożenie “pandemią”, bo wtedy każdy sojusznik się liczy. Ale sam przekonałeś się, ze są różne postacie i środowiska działające w tym obszarze i nie wiadomo do końca, co chciały uzyskać i jakie były ich intencje.

A teraz, kiedy to przycichło, każdy się zastanawia, jakie Ty mozesz mieć intencje i “skąd się wziąłeś”. Możesz mieć nawet najszczersze, ale w naszej sytuacji będziesz”podejrzany”, a im bardziej się bedziesz sprzeciwiał “układowi” tym bardziej będziesz pod “ostrzałem” i to ze strony “agentów” a nawet “patriotów” na skutek insynuacji rozsyałnych czy sugerowanych przez owych agentów. Nie wspominając o różnych “błędach taktycznych”, które każdemu mogą się przydarzyć, a którym, jak myślę,  okazało się potrącenie wątku religijnego, sądząc po skutkach i szumie wokół tematu. Może nie znałeś lokalnej specyfiki po długim pobycie za granicą?

Zakładam oczywiście, ze masz szczere intencje, a nie jesteś kolejnym “agentem”, zgodnie z tym, co napisane powyzej :-).

Ale “z góry” niestety tego nikt nie może wiedzieć. Dlatego tak, masz “znosic obelgi, oszczerstwa i jeszcze byc rozliczanym z dorobku, patriotyzmu i pochodzenia…”, jesli chcesz tu czegoś sensownego dokonać, bo taka jest tu cena. Jak mówił bł. Popiełuszko, tylko plewy kłamstwa nic nie kosztują, albo coś takiego… prawda i dobro ma swą cenę w złym i zakłamanym przez ludzi świecie…

†††††††††††††††††††††††

Drogi Piotrze,

Wasza witryne mam od pewnego czasu ustawiona jako strone startowa. Dzieki za riposte ktora dales Cohenowi. Twoja wypowiedz Dany I. Alvi czy Gordona Blacka powinni wydrukowac w Polsce wytluszczona czcionka na pierwszych stronach wszystkich gazet,… gdyby oczywiscie znajdowaly sie w polskich rekach.

Coraz czesciej widze jak u nas buduje sie cale osiedla i poszczegolne apartamentowce z wysokimi ogrodzeniami, budkami straznikow, i kto tam zamieszkuje. Jezeli tak nienawidza Polakow a kraj ten – jak une twierdza – jest dla nich przeklety (czyzby?), to co ich tu tak ciagnie, kto i dlaczego ich tu sprowadza? Ta wciaz podsycana nienawisc do Polski i Polakow przedstawianych jak krwiozercze potwory lub bydlo jest koszmarna, obzydliwa i podla do szpiku kosci, a poza tym sztucznie wywolana, podobnie jak rok 68, kanciasty stol, wybory, prywatyzacja i setki innych szwindli. A z drugiej strony towarzyszy temu bezrefleksyjna uleglosc w czym niestety wiedzie prym takze KK. Czasami zamiast tego odczuwamy finezyjne lekcewazenie, wywieranie presji psychicznej, wykluczenie, manipulacje, srodki psychotroniczne i dziesiatki innych metod sluzacych zniewalaniu i zastraszeniu zwlaszcza polskich patriotow.

(Nb. […]  omal nie zginalem w wypadku samochodowym wraz swoja najblizsza rodzina po zaaplikowaniu mi w posilku srodkow halucynogennych, wtedy na szczescie siedziala obok mnie corka, ale i tak skonczylo sie stluczka, w stanie otepienia i pod niewatpliwym

wplywem jakiejs ingerencji z zewnatrz pozostawalem prawie przez 2 tygodnie, brali udzial w tym “oszolomieniu” mnie takze ludzie z mojego najblizszego otoczenia, tzw. “przyjaciele”, co swiadczy jak mamy do potegi n-tej skundlone i przesiakniete agenciura spoleczenstwo).

Problem w tym ze przytlaczajaca wiekszosc ludziowcow w ogole nie zdaje sobie sprawy z tego wszystkiego co sie wokol nich dzieje, albo sie tym nie interesuje bo jej skutecznie zabeltano w glowach. Wychodzi tez szydlo z worka, bo sie nagle okazuje jak wielu akceptuje te neokolonizacje i przepoczwarzanie spoleczenstwa zapominajac przy tym o zbrodniach lezacych u podstaw biezacych przeksztalcen.

Teraz juz wiem dokladnie, dlaczego to hitlerowscy syjonisci nawet jeszcze w przeddzien ucieczki w styczniu 1945 r. przed Armia Czerwona rozstrzelali m.in. na niewielkim osiedlu – Dabiu w Krakowie kilkudziesieciu mlodych w wiekszosci meżczyzn, na ktorych masowym grobie (bedzac w podstawowce) zapalalem kilka razy w roku wraz z cala klasa znicze i kladlem swieze kwiaty. Dzis to miejsce pozostaje niemal zapomniane…

Dlatego to takie wazne, aby odwaznie przywracac spoleczenstwu wiedze i samoswiadomosc, bez czego instynkt samozachowawczy Narodu a wraz z nim sam Narod – bezpowtotnie zginie. To po co przelewali za Ojczyzne krew nasi przodkowie?

Mimo to nie mam w sercu do nikogo nienawisci, a w dziedzinie kultury staralem sie zreszta wspolpracowac z naszymi “starszymi bracmi” bo wielu uwazam za madrych, przyzwoitych i wartosciowych ludzi, z niektorymi sie od lat przyjaznie, choc nigdy nie rozmawiamy o swoich “korzeniach” ale i tak wiadomo o co chodzi. Jednak to co teraz sie wyprawia w tzw. kulturze, a zwlaszacza w ramach “sztuk wizualnych” to zwykla, infiltrowana i odgornie sterowana hucpa przesiaknieta perwersja i antypolska zaklamana propaganda, czesto coraz mniej zakamuflowana dla pospolstwa, bardziej czy mniej

wyrafinowana, ekskluzywna lub szmatlawa, poslugujaca sie jednak dosc specyficznym kodem kulturowym i znaczeniami wywolujacymi u nieskazonego, swiadomego odbiorcy odruch wymiotny.

Nie pisze wiecej, bo i tak moje e-maile sa od dawna monitorowane, i przekazywane tym, ktorzy “maja na mnie oko” oraz tym o ktorych czasem sie bezposrednio wypowiadam, takze na forach, ktore maja – podobnie jak uzytkownikow – rozpracowane w detalach, bo zajmuje sie tym cala armia sayanin i pozytecznych idiotow. Na szczesie uczestnicza w tym juz cale dywizje ludzi swiadomych i ten proces jest nieodwracalny, co widac bylo na niedawno emitowanym w TVP-1 filmie “Solidarni 2010″. Przyszla mi tu na mysl fraszka C.K.Norwida pt. Sila ich

“Ogromne wojska, bitne generaly,

Policje – tajne, widne i dwu-plciowe,

Przeciwko komuz tak sie pojednaly?

Przeciwko kilku myslom…co nienowe!”

Ale ja i tak mam niezlomne przeswiadczenie, ze chocby nas wdeptali w ziemie, to na niej i tak wyrosna kwiaty polskie, ale przede wszystkim: “Jesli Bog z nami – ktoz przeciwko nam?” Pozdrawiam Cie serdecznie! – Z

†††††††††††††††††††††††††

List od Gabrieli z USA

Kontynuacja korespondencji nt. „śledztwa” w WHO przeciw sprawcom „pandemii” powiązanym z PFE (Przemysłem Farmaceutycznej Eugeniki). Odpisałem, że WHO ma spóźniony zapłon bo na grypa66 zidentyfikowaliśmy winnych i ich powiązania przeszło pół roku temu, więc chyba chodzi o krycie prawdziwych zbrodniarzy i wytypowanie kozłów ofiarnych we WHO. Działaczka ruchu LaRouche w USA, Gabriela odpisuje 11.6.2010 (tłumaczenie PB):

Oczywiście, że chodzi o to […] Ludność USA jak i Europy nie przyjmuje politycznej ekonomii faszyzmu i wyrzeczeń. Globalni faszyści nie zdołali dotąd odwrócić naszej uwagi ani znaleźć kozłów ofiarnych. Zdumiewające jest być na ulicach USA, bo jak nigdy przedtem ludzie podchodzą do mnie już rozumiejąc sprawy.

Koncepcja Glassa-Steagalla [przeciw banksterskim spekulacjom banków inwestycyjnych oszczędnościami ludności - PB] zakorzenia się w USA. Gdy osadzi się na dobre, nie ma siły, żeby ludzie połknęli zmyłki i dali sobie odwrócić uwagę, bo wiedzą, że kryzys można rozwiązać. Dokładnie to się dzieje. Podobnie z reakcją na firmę BP [wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej].

Wg członka naszego oddziału w Seattle, grupa b. spokojnych, poważnych obywateli  drobiazgowo rozebrała Kongresmana i wszystkie jego kłamstwa, podkreślając koncept Glassa-Steagalla.  To nie byli aktywiści ruchu LaRouche. Nikt z obecnych nie lrzyczał ani nie lżył, tylko pokazali Kongresmanowi, że wiedzą, a jego czarowanie i uniki się skończyły.

Senator Blanche Lincoln wygrała nominację Demokratów orędując przeciw banksterom  Wall Street i ich spekulacjach z derywatywami. Jej przeciwnik, ufundowany przez Sorosa obama-nowiec miał ją pokonać. Obamanowcy i Obama padają.

BP jest w trzonie imperium winnym 11 IX i wszystkiego innego. Dogłębnie to omówimy na spotkaniu publicznym w Kanadzie. Lipiec wygląda teraz może na wielki koniec systemu. Euro spada. Pełna analiza tego, konsekwencje dla USA i Kanady także omówimy.

††††††††††††††††††††

Uzupełnienia z RSS od Mgrabasa – PB 21.6.2011

Białoruś a Sprawa Polska

Dzięki dyskutantom. Róbmy to częściej przez e-poczty, rozsyłając do osób znających temat. Takich dyskusji brakowało na forum grypa666, które ostatnio zamknąłem m.in. z powodu niskiego poziomu. Wytłuszczenia poniżej są moje – PB

„Problem” Polaków na Białorusi

Borys rezygnuje! Adam Śmiech 14.6.2010

No, i stało się! IAR i GW podały, że Andżelika Borys, szefowa tzw. Związku Polaków na Białorusi, a w istocie tworu wirtualnego istniejącego dzięki wsparciu możnych protektorów politycznych i medialnych, złożyła rezygnację! Jak zwykle w takich sytuacjach, A. Borys powołała się na ważne przyczyny osobiste. Działacze “Związku” są zszokowani i liczą, że szefowa jeszcze zmieni zdanie. Ona z kolei zapowiada, że to decyzja ostateczna.

Tyle oficjalnych wiadomości, a teraz komentarz. Wygląda na to, że mamy do czynienia z końcem eksperymentu pod tytułem “legalny ZPnB”. Prawdopodobnie doszło do porozumienia pomiędzy władzami Białorusi a polskim rządem i znaleziono wyjście, które pozwala zachować twarz jednym i drugim władzom, jak również samej p. Borys. Po cichu, w cieniu Smoleńska, powodzi i wyborów prezydenckich, odchodzi do lamusa jeden z najgłupszych politycznych pomysłów realizowanych przez polski obóz prometejski w ostatnich kilkunastu latach. Pysznie! P. Borys była twarzą tej polityki. Jej zejście ze sceny oznacza owej polityki zarzucenie. Nie da się, i prawdopodobnie nikt nie ma takiego zamiaru, wykreować na poczekaniu nowej, tak, bądź co bądź, dość wyrazistej postaci, jak Andżelika Borys. Jej rezygnacja to krok polskiej polityki zagranicznej, który musimy pochwalić. Stanowi kolejny element zmiany dokonującej się na kierunku wschodnim. W ramach nowego sposobu myślenia o Wschodzie, nasze relacje z Białorusią powinny być jak najlepsze. W interesie gospodarczym Polski, w interesie Polaków na Białorusi i naszego dziedzictwa kulturalnego na tych ziemiach. Miejmy nadzieję, że zniesienie haniebnej czarnej listy i nawiązanie przez państwo polskie normalnych stosunków z całą społecznością polską na Białorusi (jak i w ogóle, z władzami Białorusi), oraz likwidacja pożerających publiczne pieniądze w imię utopii inicjatyw, takich jak TV Biełsat, nastąpi już wkrótce, jako naturalna konsekwencja rezygnacji Andżeliki Borys.

……………

Piotr Bein: nie wierzyc unym, oni nie ustepuja dobrowolnie, to moze byc lisi manewr; […] postulowana powyzej ‘zmiana’ polityki grupy u wladzy moze byc tylko obamowska – cyniczne klamstwo judeocentryczne;  dadza Polakom na Bialorusi rozwinac skrzydla jak Solidarnosci, zeby zinfiltrowac i rozwalic na swoja modle; moze chodzi o zastapienie Polakow na Bialorusi szabas-gojami gotowymi tworzyc Judeopolonie na Kresach? ostatnio mamy ruch w New Yorku w tej sprawie, a w Polsce i na Kresach cisza: http://grypa666.wordpress.com/2010/06/11/jezyki-tez-chca-zyc/

Dariusz Kosiur: Moim zdaniem nie należy przeceniać rezygnacji A. Borys uznając, że jest to rezultat polityki żydo-władzy w Polsce i że celem tego posunięcia jest polepszepnie stosunków RP z Białorusią. Głównymi inicjatorami antybiałoruskiej polityki realizowanej od 2005 r. przez żydowskich wykonawców z Warszawy byli (i są nadal) mocodawcy z Niemiec i z UE. Korzyści z tej polityki (a także swój w niej udział) miały USA – Izrael.

W zwiazku z zaostrzaniem się sporu finansowo-politycznego – walka € z $ – między UE i USA (atak MWF na Grecję; nieadekwatna odpowiedź UE w postaci sprowokowania mordu na 19 członkach załogi humanitarnego konwoju przez komandosów izraelskich) rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi.

Marek Głogoczowski: Ad stwierdzenia: “rezygnację A. Borys należy traktować jako zgodę UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi”

Tutaj mam odrębne zdanie. Jak pamiętam, całą “hecę” z próbą zamiany ZPB w rodzaj V kolumny Światowego Rządu USraela rozkręciła Fundacja Sorosa-Batorego ścisle powiązana z Departamentem Stanu w Waszyngtonie, specjalizująca sie w robieniu “kolorowych rewolucji” gdzie się tylko da. (Patrz załącznik “Solidarność kłamstwa”; w jesieni 2005 nawet uczestniczylem, w Palacu Decjusza w Krakowie, w otwartym spotkaniu “Rewolucje bez użycia siły”, gdzie występowali mlodzi przywódcy rewolucyjnych zmian w Serbii (Odpor -Sasza Papovic), w Gruzji (Khmara) i na Ukrainie (Pora) i gdzie reprezentant Białorusi argumentował, że u nich takiej rewolucji się zrobić nie da. Mówiący tylko po angielsku (a więc nie po niemiecku) moderator utrzymywał, że Bialorusini nie powinni tracić nadziei. Z innych źródeł wiem, że w Polsce przeszkolono w ostatnim dziesięcioleciu około 5 tysięcy “skautów”, mówiących z instruktorami programowo tylko po bialorusku, ale z tych przygotowań do “miękkiej inwazji” w sąsiednim kraju jak dotąd nic nie wyszło. Z tego powodu CIA/NED/Fundacja Batorego-Sorosa  zmieniła plan i “jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy.

Jeśli chodzi o samodzielność polityczno-ekonomiczno-społeczną UE, to przecież jest to ledwo zamaskowana kolonia USA, Jerzy Buzek zostal Przewodniczącym Europarlamentu z ramienia “frakcji Sorosa”. Jest zatem oczywiste, że bardziej rozgarnięci obywatele Zachodniej Europy próbuja się US-Rakom “‘urwać ze smyczy”, wykorzystując do tego Rosję i jej potencjał militarno-surowcowo-naukowy. Na czym oczywiście skorzystałi by i obywatele Polski, do czego odpowiednie “bogoojczyźniane” agentury starają się nie dopuścić. Ale to już szczegół “dziel i rządź” geopolityki Pana Świata w formie M-KGB (“Mamonisticzeskaja Koalicja Globalnych Bizniesmienow”).

Natomiast jeśli chodzi o ewentualne zwiększenie wpływów Rosji na Białorusi, to Rosja musiała by to zrobić w sposób ekonomiczny, np. dopuszczając przesiębiorstwa tego małego kraju do eksploatacji swych zasobów surowcowych (obecnie koncesje Rosja udziela podobnie jak Polska, tylko firmom Shell, BP, itd.; przedsiębiorstwa naftowe białoruskie zmuszone są szukać ropy w zaprzyjaźnionej Wenezueli). Czego Rosja boi się zrobić, doskonale  wiedząć, że i u nich “łukaszenkowcy-rewanżysici” mogą przejąć nadaną Kremlowi przez USA 20 lat temu władzę.

Stanisław Michałkiewicz: Z pewnym rozbawieniem przeczytałem entuzjastyczny komentarz o rezygnacji pani Borys. Autor nie zauważył, że ta rezygnacja może być rezultatem procesu “pojednania” Polski z Rosją, to znaczy – przyjmowania przez Polskę na żądanie strategicznych partnerów statusu “bliskiej zagranicy”. Pani Borys rzeczywiście była rezultatem poderwania ZPB przez ministra Rotfelda na żądanie Kondolizy, która wezwała do “zrobienia porządku” na Białorusi – ale nie wiem, dlaczego mielibyśmy sie cieszyć ze statutu Bliskiej zagranicy. […]

Wiktor Dmuchowski: “jak ich nie potrafisz pobić, to przyłącz się do nich” – czego próbę obecnie obserwujemy /MG/.

Drogi Panie Marku :)) i pod tym bym się podpisał. Z jednym małym “ale”, bo może to być zwyczajna ludzka choroba, przecież tak niezdrowy tryb życia ta kobieta prowadziła. Wtedy wszystkie nasze domysły nic nie są warte. Pisałem już wcześniej o tym, że równie dobrze jest “przyjaźń” polsko-rosyjska potrzebna tym, którzy jeszcze się spodziewają wywierania nacisku na suwerenne władze Białorusi. Zapadła cisza, więc to, że ktoś wychodzi z gry, wcale nie oznacza, iż ta gra jest skończona /proszę zauważyć, iż MSZ w Warszawie posłał p. Chodkiewicza do Grodna i nie realizuje koncepcji kontynuowania pracy komisji polsko-białoruskiej/. MSZ w Warszawie jest na tyle bezradne, że zaproponowało odbyć stronie białoruskiej “konsultacje” w Warszawie, na co Białorusini elegancko i mądrze odpowiedzieli: “Spraw i interesów naszych obywateli nie konsultujemy za granicami własnego Państwa!!”. Bravo, podesr…. dyplomatołkom z Warszawy. I oto poziom naszej polskiej “dyplomacji”.

Nie ukrywam, iż niedawno krytykowany przeze mnie p. Stanisław Michalkiewicz już “dojrzewa” i zaczyna się wypowiadać odnośnie spraw białoruskich sensownie. Bravo!

Tadeusz Dylak: Do tego można dołożyć jeszcze wewnętrzne problemy UE z jej walutą zwaną Euro, tu warto przeczytać Polska i Rosja, czy musimy być wrogami? A szczególnie rozdział Moskwa wesprze euro co wydać się może wielu rusofobom rzeczą niemożliwą, innym zaś nawet zabawną zważywszy jak czasem potrafią się sprawy obrócić. Całość tu.

Ale program ,,partnerstwo” dla wschodu, i 600 milionów euro na cele wywrotowe i kolejne kolorowe rewolucje jest wciąż nadal aktualne, zgodnie z mentalnością odwiecznej lichwy

Adam Śmiech: Widzę, że mój komentarz do rezygnacji A. Borys wywołał ciekawą dyskusję. Pozwolę sobie skomentowac niektóre reakcje Panów.

- ad. p. D. Kosiurowi – ZPB Borysowy został rozkręcony przez Sorosa i Departament Stanu, tak jak to słusznie ujął p. Głogoczowski. Zaangażowanie w tę sprawę ze strony “polskiej”, zarówno Gaz. Wyb. i Fundacji Batorego (Soros), jak PiS i LPR (pachołkowie neokonserwatystów) dowodzi sojuszu tych dwóch emanacji polityki judeoamerykańskiej. Polityka UE, Niemiec, a co za tym idzie i PO jest i mniej zdecydowana, i mniej konsekwentna. Co do “zgody UE na umożliwienie Rosji zwiększenia swoich wpływów na Białorusi, a tym samym na osłabienie wpływów USA na obszarze Polski i Białorusi”, wcale tego nie wykluczam. Mój krótki komentarz nie miał na celu dokonania wszechstronnej analizy problemu, ale zwrócenie uwagi na ważny fakt, ewidentnie marginalnie potraktowany przez oficjalne media.

- rozumiem, że niektórym Panom nie może przejść przez klawiaturę pochwała dla władz rządzących w Polsce. Zapewniam, że także nie jestem ich entuzjastą. Są jednak pewne “ale”. Uważam, że nasza działalność powinna do czegoś prowadzić. Tym czymś powinno być wpływanie na politykę państwa polskiego w kierunku zgodnym z naszymi przekonaniami. W związku z tym uważam dalej, że skończył się czas obrażania się na rzeczywistość. Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich? Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem. Można być w ten sposób niejako etatowo i permanentnie przeciw wszystkim, ale czy aby na pewno tak właśnie mamy swój polski obowiązek spełnić? Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda i w to w tym świecie musimy się odnaleźć i zrobić jak najwięcej dla Polski, a nie w świecie ułudy, któego nie ma. Także w Polsce możemy utyskiwać na żałośność elit, na tragiczny stan świadomości narodu, ale samo negowanie rzeczywistości, powtarzam, niczego dobrego nie przyniesie. Rozwiązaniem jest wg mnie nie bezowocne startowanie w kolejnych wyborach, ale konsekwentna praca programowa, rozłożona na lata, prowadzona w ściśle określonym kierunku, mająca na celu edukację narodu, ale także mniejszy lub większy wpływ na tzw. elity, który wcale wykluczony nie jest. Dla mnie oczywistym jest, że musi to być kierunek narodowy, w jego klasycznej postaci, dostosowanej do wymogów rzeczywistości. Nie oznacza to kompromisu. Ale nie oznacza również rzucania się z motyką na słońce. Świadomość sił jakimi dysponujemy i przełożenia ich na zamierzenia polityczne to podstawa. To bardzo trudna droga, wymagająca np. – to bardzo ważne – pogodzenia się z bardzo prawdopodobnym brakiem zaspokojenia własnych, indywidualnych ambicji.

- zaś co do rozbawienia p. Red. Michalkiewicza, doprawdy nie wiem, czym niektórych Panów tak ujął? Zabawną anegdotką? A gdyby nawet miało tak być (nie pisałem o tym z powodów już wyżej wskazanych – był to komentarz na gorąco, siłą rzeczy akcentujący jedne elementy, a drugie pomijąjący), że dzieje się to w ramach przyjmowania przez Polskę statusu bliskiej zagranicy, to co? Oczywiście w rusofobicznej optyce p. red. Michalkiewicza jest to coś zdrożnego, ale jaka jest alternatywa – obrona Bialorusi (i to zapewne z p. A. Łukaszenką na czele) przez Polskę przed Rosją? Żarty. Nie wiemy jak rozwinie się sytuacja na bliskim nam Wschodzie. Moim zdaniem, Rosja jeszcze długo nie będzie w stanie wchłonąć Białorusi i Ukrainy. Nie będzie się to jej  zwyczajnie opłacać, jak i nie będzie na tyle silna ekonomicznie i politycznie, aby to udźwignąć. Ale nawet gdyby, to wizja walki o kolejną wolność waszą, nie mieści się w mojej narodowej optyce, jako wielokrotnie zweryfikowana negatywnie przez historię. Rolą dla Polski w tym układzie, jest być państwem Rosji przyjaznym. Przyjaznym, nie uległym! Jeśli ktoś nie jest w stanie wyobrazić sobie, że można być przyjaznym bez uległości, to już nie jest mój problem. Zresztą rusofobi nie do końca wiedzą o co im chodzi – jedni twierdzą, że Rosja jest tak słaba, że nie warto z upadającym trupem sie wiązać, inni, że jest tak silna, że marzy tylko o zniszczeniu Polski… Polska naszych zamierzeń, silna gospodarczo i politycznie ojczyzna wolnych Polaków-właścicieli musi być Rosji przyjazna. To jedyny sposób na skuteczne paraliżowanie planów niemiecko-żydowskich wobec Rosji, ale także jedyny sposób na paraliżowanie nienawistnego nam skrzydła w samej polityce rosyjskiej. Ażeby do tego dojść, od czegoś trzeba zacząć… Stąd małe pochwały dla obecnych władz Polski, nawet jeśli coś dobrego udało im się zrobić przypadkowo lub wbrew sobie.

Tak ja to widzę. Pozwoliłem sobie skreślić te słowa w nadziei na poważną refleksję, a może nawet zaczątek czegoś większego.

Dana I. Alvi-Katarynka: “…Cóż nam przyjdzie z podkreślania, że nienawidzimy władz, czy żydowładz Polski, Żydów europejskich, czy amerykańskich?  Wielu spośród nas robiło, bądź robi tak od wielu lat i robić tak będzie i przez nastepne 40, a nic pozytywnego nie osiągnie poza samozadowoleniem…”  –  Dlaczego konkluzja ze “nic pozytywnego nie osiagnie” ?  Gdyby nawet nie “wielu sposrod nas robilo” choc malutkie pozytwne czyny oprucz samego gadu, gadu, toby te nie”wielu” wyroslo na ogromy. Dlaczego nie ma zadnej sugestii?  A moze zaczac od zaprzestania kupna Gazety Wyborczej?  A moze oglosic Polske Polskim Krajem?  Terorystyczny kraj Izrael oglosil sie krajem zydowskim, dlaczego Polacy nie potrafia oglosic Polske Polska? Latwo oglosic – Internet pedzi, telefony tez, scian i murow jest w Polsce duzo. Wystarczy tylko, zeby kazda osoba krotkimi slowami przekazala 5 innym.

Nie ma Zydow europejskich, czy amerykanskich, czy Polskich.  Kazdy Zyd jest tylko i wylacznie Zydem.  Tak ich prawo, Talmud, wymaga.  Miejsce zamieszkania czy urodzenia nie ma znaczenia i jest wylacznie dla uzytku, zysku i wygody, “is it good for the Jews?”. Zydzi zagrabiaja Polske przez wiele lat uzywajac roznych taktyk wlacznie z publikowaniem klamstw (patrz http://www.papurec.org Polish nation libel),  albo wolaniem o “pojednanie”.

“…Wszyscy chcielibyśmy, żeby świat wyglądał inaczej, ale wygląda jak wygląda…” –  Swiat wyglada jak wyglada dlatego, ze wiekszosc ludnosci swiata nie interesuje sie dostatecznie zeby zmusic zmiany, – bezkrwawnie.  Albo sie sami rozbrajaja, e.g. “wola boska”, albo czekaja na ktosiow zeby im swiat polepszyli.

Roman Kafel: […] Polityke wobec Rosji nie prowadzi Europa, ta jest tylko narzedziem i pododdzialem… Gre prowadzi Washington… Neocony zawiedli na calej linii… role przejmuja …kahalne jaczejki:-)))

Dzieki pani Dano za cenne uwagi! Jak zawsze – jak widac diabel siedzi w szczegolach, o czym trzezwo przypomina pani Dana! Jedno jest pewne! To rzadzacy, obojetnie w czyim imieniu, zachowuja inicjatywe! czyli robia co chca – jak chca …a patriotom  radosc:-))))

Wlasnie juz za pare dni Polacy udziela nastepnej moralnej delegacji rzadzacym na to-  zeby nadal  bylo …jak jest. Skoro jest tak dobrze, tzn ze dobrze nam tak.

Co ma za znaczenie ze zrezygnowala agentka z “prezesowania” Kolorowej Jaczejki na uslugach??? Po co?? Zeby przez to zalegalizowac jaczejke – a jej ludzi wprowadzic do organizacji Polakow??? ze niby jak – polak z polakiem??? Jak powiadaja Ruskie – kak pokupil tak prodal …jak zrobili prezeska tak kazali zrezygnowac …dlaczego? Napewno nie dla dobra Polakow na Bialorusi ani w Polsce! […]

Paweł Ziemiński: dosłownie kilka dni temu powróciliśmy z tygodniowej podróży po gościnnej Republice Białoruś. Dokumentacją pracy naszego trzyosobowego zespołu (Dariusz Kosiur, Andrzej Skorski i ja, Paweł Ziemiński) będzie reportaż, albo cykl krótkich filmów pokazujących kilka aspektów obecności mniejszość polskiej na Białorusi. Przy okazji pogłebiłem także własne przemyślenia na temat  Bałorusi, do czego asumptem był krótki pobyt rok temu na tejże ziemi w towarzystwie Marka Głogoczowskiego i Wiktora Dmuchowskiego. Podzielam kierunek myslenia Marka. Sama A. Borys była jedynie marionetka w ręku płk. T. Gawina, który z kolei wykonywał jedynie powierzone zadanie pt: “jak posługując się polską mniejszością zdestabilizować Białoruś, i w razie czego całe odium zamętu skanalizować na “naiwnych, durnych Polaczków”. Niestety obawiam się, że ten scenariusz ciągle obowiązuje, ale w nowym, bardziej aksamitnym wydaniu. Mamonisci jak zauważyłem mają się dobrze na Białorusi i są na coraz lepszych pozycjach. Odstapili od scenariusza “pomarańczowego” (nie pawiezło): na rzecz cywilizacyjno- konsumpcyjnego wssysania społeczeństwa. My nie możemy pozostawać jedynie na etapie diagnoz i stwierdzeń, ale należy postawić sobie pytanie: a co ma z tego Polska i Polacy – także ci zamieszkali na Białorusi? Za wszelką cenę należy nie dopuscić do posłużenia się mniejszością polską do wykonania brudnej roboty dla mamonistów. Wymaga to mądrości naszej tutaj w Polsce i tam na kresach. Sojusz szczerze słowiańskich sił w Rosji, Polsce i na Białorusi, to jest nadzieja, ale też kość w gardle mamonistów zza oceanu i ich tutejszych komandosów. Dlatego nie liczcie, że będzie nam łatwo. Ale nie można poprzestać jedynie na gadaniu. Droga ku powodzeniu wiedzie przez media i siłę gospodarczą. Nasi przeciwnicy wiedzą o tym mam wrażenie lepiej niż my. Trzeba to zmienić.

Andrzej Szubert: Głównym powodem ogłoszenia w chwili obecnej rezygnacji prowokatorki Borys jest odwrócenie naszej uwagi od spraw ważniejszych i priorytetowych – walki z PO i PiS w wyborach. Zamiast tego, główkujemy i zastanawiamy się, dlaczego ona odeszła. W ten sposób już daliśmy wpuścić się w kanał. Jej rezygnacja jest sprawą absolutnie drugo-, a nawet trzeciorzędną. Borys na Białorusi od dawna wśród 90% polonii uważana jest za agentkę i prowokatorkę. Niezależne portale polskie także ją jako prowokatorkę zdemaskowały. Ujawniono jej czarną listę działaczy polonijnych nie wpuszczanych do Polski, bo mogliby ją zdemaskować.

Dalej… światowe żydostwo zmieniło strategię wobec Rosji. Na “tarczę” USA nie stać, bo są prawie bankrutem. A więc poprzez nawiązanie współpracy handlowej, także poprzez Polskę, chcą wciągnąć Rosję w układy gospodarcze, mając nadzieję na wpychanie do Rosji ichnich firm i powolne przejmowanie kontroli nad rosyjską gospodarką. A ponieważ Białoruś jest partnerem – choć nie wasalem – Rosji, no to należy i z Białorusią polepszyć stosunki. Tym bardziej że postawa L. Kaczyńskiego i cmokanie prowokatorki w rączkę w Belwederze były dla niego kompromitacją.

Z całego serca życzyłbym Polsce męża stanu jak Łukaszenko. Bo w przeciwieństwie do wszystkich zachodnich polityków, będących marionetkami światowej, żydowskiej lichwy, Łukaszenko, obok Putina jest jedynym samodzielnym politykiem i mężem stanu w Europie. Zamiast więc główkować, dlaczego prowokatorka odeszła, szukajmy polskiego Łukaszenki. Bo to jest ważniejsze.

Opublikowany w 10 IV, Andrzej Szubert, Białoruś, Europa, Iwo Cyprian Pogonowski, jak się bronić?, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, Rosja, Ukraina, USA i Kanada | 1 komentarz »

Która patologia?

Posted by grypa666 w dniu 15/06/2010

Wpis skasowany przez Lukasza Kamizelich, przywrócony 19.6.2011 z pliku html. Sorka za brak grafiki

Wspomóz blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Józef Bizoń

Najświętsza Maria Panna 400 lat temu w Krakowie ogłosiła się KRÓLOWĄ POLSKI

Już same powyższe stwierdzenia każą nam przyjrzeć się bliżej objawieniom w Gietrzwałdzie i nie tylko propagować je szerzej w naszej Ojczyźnie, ale uczynić skarbem Kościoła powszechnego. Właśnie to miejsce objawień powinno być znane w całym świecie…Koszuty Małe, dn. 12-VI-2010 r. ks. Ksawery Wilczyński.

†††††††††††††††††††††††††††

Kampania “STOP dla GMO w Polsce”

†††††††††††††††††††††††††††††††††

Nadesłał Monitorpolski

Aktualności spod Sejmu RP z pikiety Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu

Pewnie już to oglądaliście:

Jeśli sądzicie, że ludzie powinni o tym wiedzieć to prześlijcie linki znajomym.

††††††††††††††††††††††††††††††

Która patologia?

Andrzej Szubert i Piotr Bein 14.6.2010

W artykule prof. Chodakiewicza “Wojsko: Ludowe czy Polskie?”, ten zwykle skrupulatny badacz umieścił na końcu zdanie za kandydaturą Jarosława Kaczyńskiego, bez uzasadnienia ani odnośnika do innej analizy. Co do artykułu, można się zgodzić z omawianymi przez autora faktami patologii drążącej polskie państwo, w tym polską armię, ale przyczyny są inne, co podważa demagogiczne wytypowanie Kaczyńskiego przez autora.

Wg Chodakiewicza winę za wszystko ponosi spuścizna po ZSRR i miniona sowietyzacja. Tymczasem największym i praktycznie jedynym zagrożeniem jest narzucanie dyktatury NWO przez kompleks J (judeocentrycy). Na szczycie tajnych struktur  są nie iluminaci i bildebergowie wymieniani szeptem przez „wtajemniczonych”, tylko rabinat talmudyczny lubawiczerów u steru ideologiczno-religijnego i żydowscy banksterzy, kierowani rasizmem talmudycznym w manipulowaniu dziejami. Głównymi wykonawcami są iluminaci (np. Grupa Windsor w Polsce) wyznaczeni w planie Rotszylda z 1773 r. do zniewalania gojów ku NWO, a narzędziami są:

  1. Bandycki system bankowy żydowskiej lichwy. Polega on na prawie banków do tworzenia pieniędzy z niczego w postaci długów narzucanych rządom i budżetom państw. Ta lichwa doprowadziła do katastrofalnego zadłużenia praktycznie całego świata. Wszystkie kryzysy finansowe idą na jej konto.
  2. Rząd i armia USA (także innych państw NATO), de facto kastet kompleksu J. Zażydzone rządy USA ogromnie wpływają na politykę (przez rozmaite grupy kompleksu J, np. chrześcijan syjonistycznych czy neokonów PNAC za Clintona i Busha), dążąc do absolutnej dominacji nad światem. Momentem przełomowym były przeprowadzone przez rząd Busha zamachy 11 IX, zwalone na Al Kaidę, co dało USA pretekst do prowadzenia “wojny z terrorem” i napaści na Afganistan i Irak – wstęp do podboju świata.
  3. Służby tj. „państwo w państwie”, ponadpaństwowy konglomerat (CIA, MI6, Mosad, pakistański ISI…). Pisze skrypt taktycznej realizacji NWO, pod strategię ustalaną przez bilderbergów i in. organa kompleksu J. Ponad kadencjami rządów i prezydentów, pracuje nad wdrożeniem łącznych działań militarnych, dyplomatycznych, operacji propagandowych i skrytych oraz finansowo-bankowych, poprzez instytucje państwowe (armia, służby specjalne, parlament…) z wsparciem banksterów, mediów i in. instrumentów wymienionych poniżej. Politykom-marionetkom „CIA” podsuwa do przeczytania decyzje operacyjne: wypowiedzenie wojny, wprowadzanie „demokracji”, embargo, uznanie nowego tworu państwowego…
  4. Media (w tym internet), przez które kompleks J demonizuje ofiary (w tym Polaków), zakłamuje prawdę o swych poczynaniach i odwraca uwagę od rzeczywistego zagrożenia i problemów. Natomiast w Polsce podgrzewa się antyrosyjskie uprzedzenia, a to nie Rosja tylko kompleks J zagraża Polsce i światu.
  5. Religie manipulowane do celów jot, od judaizmu przez chrześcijaństwo i islam (w tym wykorzystywanie islamistów do terroru), po New Age. Niektórzy polscy katolicy wierzą żydomasońskim marionetkom w hierarchii i wyznają syjonistyczny nonsens pt. „Poparcie Polski dla Izraela chroni od nawały islamskiej”.
  6. Organizacje pozarządowe (np. Fundacja Batorego, Human Rights Watch), opanowany przez kompleks J  system sprawiedliwości międzynarodowej i w kraju, międzynarodowa super-mafia Koszer Nostra oraz inne instrumenty.

Chodakiewicz pisze o patologiach w RP: “Na co dzień Polacy z rezygnacją zgadzają się na nie.” Wielu Polaków np. podpisało protesty do Kaczyńskiego i Tuska – bez skutku! Ale zindoktrynowani przez gawędziarzy Michałkiewicza, Macierewicza a teraz Chodakiewicza, zgadzają się z „razwiedkowo-rusko-sowiecką” przyczyną patologii. Toteż nieprawdą jest: “Niewydolność naturalnie jest odziedziczona po komunistach…”. Dziedzictwo komunizmu Polacy z siebie zrzucili, lecz agentura Zachodu (głównie PiS i PO) zastąpiły komunizm podporządkowaniem w Unii, etapem przejściowym do NWO.

Okrągłostołową legitymizację” miał także Lech Kaczyński w Magdalence. Ignoruje się tu mało znany fakt, że okrągły stół zadecydwał, by komuniści i żydowska część opozycji oddali finanse Polski światowemu żydostwu (plan Balcerowicza), a Ją podporządkowali  Waszyngtonowi i Brukseli. Przemalowana PZPR zabiegała o NATO i Unię. Przełamanie zmowy okrągłego stołu to odebranie uwłaszczonym komuchom majątku i wywłaszczenie żydowskiej opozycji. Ale przede wszystkim należy wyprowadzić Polskę z NATO i UE, a finanse wyrwać z rąk banksterów.

Racja sowiecka a „amerykańska”

Po co Chodakiewicz cytuje Mazowieckiego? Od sierpnia 1989 r. w armii wiele się zmieniło. Nie ma już ruskiej, jest zachodnia agentura. Wojsko nie jest obowiązkowo ateistyczne ani tworem kolonializmu sowieckiego, tylko kolonializmu USA i kierującego nim żydostwa. Autor pisze: “W 1989 r. trzeba było odtworzyć Wojsko Polskie.” Prawie pięć lat prezydentem był “patriota” Kaczyński, a my nadal nie mamy Wojska Polskiego. Orłu na czapkach przywrócono koronę, ale wojsko nasze jest nadal kolonialne i służy obcym, żydowskim, wrogim Polsce interesom!

Dalej autor pisze: “W 1989–1992 jedynym realnym zagrożeniem byli Sowieci.” W l. 1989-1992 nigdy i w żaden sposób Sowieci Polsce nie zagrażali. Już w 1981 r. ZSRR odmówiło Jaruzelskiemu pomocy i udziału Armii Czerwonej w pacyfikacji Solidarności. W 1988 r. Gorbaczow odwołał tzw. doktrynę Breżniewa, zwalniając tym samym blok wschodni z obowiązku posłuszeństwa i poddaństwa. Próba puczu Janajewa w 1991 r. przy poparciu niewielkiej części Armii Czerwonej zakończyła się ostateczną klęską prosowieckiej linii w Rosji. Ludność Moskwy uporała się z własną armią. Tak więc, już od 1981 r. ZSRR ani później Rosja Polsce nie zagrażały.

LWP użyto za granicą jeden raz w ciągu 45 lat PRL – w 1968 r. w Czechosłowacji, bez bezpośredniego udziału w walkach, tylko jako straszak. A w ciągu 20 lat III RP mieliśmy już kilkuletnią pomoc wojska polskiego w okupacji Kosowa, Iraku i Afganistanu i udział w walkach, gdzie często giną cywile. Te okupacje nie miały nic wspólnego z polską racją stanu ani z obroną polskich granic. A temu powinno służyć wojsko polskie.

O jakim “profesjonaliźmie wpisanym w system wolności” pisze Chodakiewicz? Całkowicie zawodowa, podporządkowana NATO polska armia z wolnością nie ma nic wspólnego. NATO już w zbrodniczej napaści na Jugosławię w 1999 r. pokazało, że jest bandyckim narzędziem kompleksu J.

A propos 10 IV

Chodakiewicz ignoruje fakt, że za rozmiar katastrofy 10 IV odpowiedzialność spada na Lecha Kaczyńskiego. Jako Zwierzchnik Sił Zbrojnych powinien był wyrzucić z samolotu przed startem większość ważnych polityków, a zwłaszcza dowódców wojskowych! Tym bardziej, że za jego prezydentury zginęło dowództwo lotnictwa w Mirosławcu. Ponosi on ogromną współodpowiedzialność za to, że po Mirosławcu nic się w procedurach i w wojsku nie zmieniło.

Za obsługę lotu prezydenta odpowiedzialność ponosi jego własna kancelaria i jego własne BBN. Jeśli dobrał sobie ludzi tak niekompetentnych, nie potrafiących zadbać o należyte bezpieczeństwo ich zwierzchnika, to wina za to spada na Kaczyńskiego. Spychanie winy na innych jest po prostu nieuczciwe. Bo nawet, jeśli były zaniedbania ze strony MSZ, to natychmiast powinna reagować kancelaria i biuro bezpieczeństwa prezydenta. A oni przygotowali a przynajmniej zaakceptowali listę pasażerów, w tym całe dowództwo. Po Mirosławcu było to nieodpowiedzialnością, wręcz sabotażem.

Pisze Chodakiewicz o “sowieckich latających trumnach“, a przylot do Polski zakupionych w USA “supernowoczesnych” myśliwców, zakłócony przymusowym lądowaniem w Irlandii z powodu awarii? Nie tylko “sowieci” mają latające trumny. Historia wypadków Tu-154 jest niegorsza niż zachodnich samolotów pasażerskich. A czym była CASA nad Mirosławcem?

Chodakiewicz pyta: “Gdzie koordynacja ze służbami specjalnymi? […] ze służbami meteorologicznymi? […] z logistyką gwarantującą osobne środki podróży dla najważniejszych osób w państwie? Gdzie procedury bezpieczeństwa?” A dlaczego nie zadbało o to wszystko BBN, kancelaria Prezydenta i jego ochrona? Autor odpowiada dogmatycznie: “Zawiodły. Dlaczego? Bowiem są oparte na komunistycznym paradygmacie. Są nieprofesjonalne i niebezpieczne.” Katastrofa nie miała nic wspólnego z wyimaginowanym komunistycznym paradygmatem. Kaczyński chciał przelicytować uprzednie obchody katyńskie Putina. Dlatego tylu ważnych polityków i dowódców wojskowych zaproszono na samolot za jego wiedzą, a być może nawet z jego inicjatywy. Chora ambicja, patologia, a nie komunistyczny paradygmat.

Nie ma to nic wspólnego z komunizmem, tylko z obecną prożydowską “elitą” polityczną rządzącą w Polsce, choć ma rację Chodakiewicz, że to, co się dzieje w Polsce jest nieprofesjonalne i niebezpieczne. Winę za stan Polski ponoszą rządzące od 20 lat agentury USA i kompleksu J. Bo nawet “postkomuniści” to agentura USA i żydowskiej lichwy. Jak za PRL, obecnie wojsko służy nie polskim a obcym interesom. Jest „kolonialne” jak pisze Chodakiewicz, tj. polski rekrut, rozkazy ościenne – przedtem z Moskwy, dziś z Brukseli i Waszyngtonu.

Nowe wojsko

Czasy PRL skończyły się 20 lat temu. Dlaczego Chodakiewicz nie napisze analizy obecnego wojska? Są istotne podobieństwa z LWP. Sowietów zastąpiło USA-NATO kompleksu J. Wtedy wojsko służyło światowemu komunizmowi, systemowi ówczesnego kompleksu J. Obecnie służy wymyślonej przez CIA “wojnie z terrorem” kompleksu J. Wtedy nie broniło polskiej racji stanu, teraz też nie. Wtedy o awansach decydowało posłuszeństwo wobec Sowietów, obecnie decyduje posłuszeństwo wobec USA-NATO.

LWP opierało się przymusowej służbie zasadniczej. Była ona zbyt długa, ideologicznie zafałszowana, ale w razie konieczności można było zmobilizować kilkumilionową armię żołnierzy potrafiących strzelać.

Służbę zasadniczą zlikwidowano. Za 20-30 lat nie będzie kogo mobilizować, Polska będzie bezbronna. Gdyby w zniewolonej Polsce doszło do powstania przeciw żydostwu, światowy żandarm, NATO czy siły UE napadliby na polską prowincję Uniii, tak jak napadły wielokrotnie na Serbów w l. 1990-ych. Szybko uporaliby się ze szczątkową armią polską, nawet gdyby ona przyłączyła się do powstania. W USA kompleks J pracuje nad rozbrojeniem społeczeństwa, któremu posiadanie broni w obronie własnej gwarantuje konstytucja. Plany rozbrojenia Amerykanów spóźnione są o ok. rok, po nieudanych próbach wywołania buntów i wprowadzenia zamordyzmu przy okazji „bańki nieruchomości”, następnie „kryzysu finansowego” i „pandemii H1N1”.

Pouczające są też przykłady Iraku i Afganistanu. Siły pod wodzą USA uporały się łatwo i szybko z regularną armią Husseina czy Talibów. A z oporem uzbrojonej ludności cywilnej nie potrafią sobie poradzić do dzisiaj. I to właśnie tutaj leży tajemnica, dlaczego w Polsce zniesiono powszechną służbę wojskową – o abyśmy byli bezbronni.

Prof. Chodakiewicz powinien przyjąć do wiadomości, że “czerwonej nomenklatury” nie ma już w Polsce, tylko rządzi żydowska nomenklatura usłużna światowemu żydostwu, agenci USA i Izraela. Ich oddanym i wiernym politykiem był Lech Kaczyński. Teraz zastąpi go jego brat.

Po odżydzeniu władz ZSRR po śmierci Stalina w pewnym momencie Sowieci stanęli po stronie Arabów przeciwko Izraelowi. To najpóźniej wtedy światowe żydostwo wydało wyrok na ZSRR. W Polsce pod naciskiem Sowietów przeprowadzono czystki w 1968 r. Z LWP wyleciało wielu Żydów. Szkoda, że wtedy nie przeprowadzono całkowitego odżydzenia armii i państwa. O ileż lepszy los miałaby Polska dzisiaj.

Co dalej?

Sowietyzację, stalinizm i realny socjalizm narzuciła Polsce żydokomuna. Obecnie na świecie sytuacja zmieniła się o tyle, że światowe żydostwo narzędziem do podboju świata uczyniło USA i NATO. Komuna wylądowała na śmietniku historii. Ściganie żydokomuny przypomina polowanie na dinozaury. Nam dalej zagrażają Żydzi, ale nie żydokomuniści a judeocentrycy. Zamiast z uporem maniaka “dekomunizować” Polskę powinniśmy zająć się obecnym zagrożeniem. Bo to właśnie podporządkowanie Polski kompleksowi J powoduje wszystkie widniejące u nas patologie.

Wybór na prezydenta (a raczej na tytularnego nadzorcę polskiego baraku Unii) któregokolwiek z polityków popierających UE, USA i NATO, jest głosem za dalszym zniewoleniem Polski i za utrzymywaniem wszelkich patologii w państwie i wojsku. Zwłaszcza wybór Kaczyńskiego, który będzie kontynuował program polityczny brata; dalsze zażydzanie Polski i dalsze dążenie do strategicznego sojuszu z Izraelem, będzie dla Polski katastrofą. Bo wtedy będziemy zmuszeni kiedyś pomagć Izraelowi w ich w bandyckich napadach na statki z pomocą humanitarną.

W zmilitaryzowanej UE i po zacieśnieniu więzi z Izraelem, wojsko polskie może służyć tłumieniu buntów w UE, a nawet zabezpieczać „powroty” z Izraela do Polin, następnie w ramach sił pokojowych Unii chronić, wraz z Mosadem i IDF, Judeopolonię od „terroryzmu antysemitów”, jeśli nie wysiedlać Wschodnich Europejczyków pod nowe osadnictwo, jak w Akcji Wisła, zastępując np. „zacofanych” katolików i prawosławnych wierzącymi inaczej czy ekumenistami Nowej Religii Świata.

Polską racją stanu jest odbudowa suwerennego państwa, a więc wystąpienie z Unii i NATO, uwolnienie Polskich finansów z rąk banksterskich, odbudowa armii, gwaranta suwerenności. Polak potrafi. Trzeba całą obcą agenturę z Polski wyprosić i odeprzeć „powroty” naszych wrogów, umożliwone m.in. przez politykę ś.p. Prezydenta. Głosować powinniśmy na kandydata, który jest za przywróceniem Polsce pełnej suwerenności.

†††††††††††††††††††††††††††

Niektórzy dziwią się, że nie popieram entuzjastycznie tego czy innego kandydata na Prezydenta RP. Uważam, że Polska jest tak objęta mackami Hydry kompleksu jot, że wybór najbardziej patriotycznego prezydenta nie pomógłby. Trzeba pracy od podstaw, generalnego remontu, jeśli nie rozbiórki — od obronności i finansów po niezawisłość podstawowej komórki społecznej, rodziny. Poniższy artykuł niech zilustruje, jak mocno Hydra objęła  potężniejszy naród śmiertelnym uściskiem. Od czasu usilnych prób wywołania powstania Amerykanów , żeby następnie ich stłumić, rozbroić, wyeliminować dysydentów i zaprowadzić totalitaryzm, oczy wolnego świata z nadzieją wypatrują inspiracji do działań przeciw Hydrze w narodach jak Amerykanie i Grecy. Polacy zdali pierwszy egzamin odrzucając scypionki na H1N1. 10 IV i wybory to zdaje się druga próba… Nie wiem, co robić i jak, lecz czuję, że zewnętrzne naciski do takich czy innych decyzji indywidualnych nie przyniosą wytęsknionych rezultatów. Więc modlę się, jak w czasie “pandemii”: Panie Jezu Chryste Synu Boży, zmiłuj się nade mną grzesznym, daj mi mądrość, co robić. — PB

Trwonienie Pieniędzy w USA na Kompleks Wojskowo-Zbrojeniowy

Iwo Cyprian Pogonowski

Kongresman dr. Ron Paul krytykuje 25 maja, 2010 trwonienie pieniędzy przez kongres na kompleks wojskowo-zbrojeniowy w USA w sposób podobny jak czynią to ludzie, którzy zadłużają się na karty kredytowe, ponieważ wydają więcej pieniędzy niż mają dochodów. Jst to niestety nagminne zjawisko w USA. Tak zwane dodatkowe wydatki, nie uwzględniane w budżecie, są zatwierdzane przez Kongres w Waszyngtonie mimo sprzeciwu wyborców. Całe koszty najazdu na Irak i na Afganistan przez USA został pokrywane za pomocą zaciągania długów. Koszty te nie figurują w budżecie. Krytyka kongresmana Ron’a Paul’a jest słuszna. Niestety nie wspomina on roli lobby Izraela w wojnach na Bliskim Wschodzie.

Amerykanie nie są takim tradycyjnym narodem jak narody europejskie i nie reagują podobnie do Europejczyków, których najgorszym przykładem byli Niemcy w republice Weimarskiej, kiedy reagowali z oburzeniem na ówczesną dominację Żydów. Niestety wówczas skorzystał z tego oburzenia Hitler, na którego, po śmierci marszałka Hindenburga, głosowało 88% Niemców. Nie mniej pasożytnictwo żydowskie i podjudzanie do wojny USA przeciwko całemu światu Islamu jest, co raz bardziej krytykowane przez Amerykanów.

Ostatnie “emergency war spending suplemental bill,” czyli nadzwyczajne ustawy na wydatki wojenne na Bliskim Wschodzie są ogniwami łańcucha niekończących się tego rodzaju wydatków zaciąganych na kredyt. USA jest państwem najbardziej zadłużonym na świecie – proporcjonalnie bardziej niż Grecja, Portugalia lub Hiszpania. Tymczasem wojny w Afganistanie i Iraku przewlekają się.

Kolosalne długi USA stanowią według kongresmana doktora Ron Paul’a większe zagrożenie dla Ameryki niż zagrożenie ze strony zamorskich wrogów, które przybiera formę wojny dla “dobra Izraela” i dla zarobków kompleksu wojskowo-zbrojeniowego w imię propagandy o “świętym bezpieczeństwie państwowym” (“sacred national security”).

Debaty parlamentarne służą jako zasłona dymna kryjąca zaciąganie kolosalnych długów przez skarb USA, niby dla potrzeb bezpieczeństwa ale faktycznie na korzyść lichwiarskich banków. Ostatni “dodatkowy koszt” skarbu USA wynosił jedenaście miliardów dolarów w dodatku 706 miliardów wydanych już w tym roku przez Pentagon na zakupy od przemysłu zbrojeniowego i w celu powiększenia amerykańskich garnizonów rozrzuconych po całym świecie.

Według doktora Ron’a Paul’a koszt utrzymania amerykańskiego imperium światowego obecnie wynosi rocznie jeden trylion dolarów, czyli sumę całego rocznego budżetu rządu federalnego USA w 1990 roku. USA wydaje na wojsko więcej niż wydają wszystkie inne państwa na świecie razem wzięte – znacznie więcej niż w czasie Zimnej Wojny.

Te kolosalne wydatki nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem USA według Kongresmana Ron’a Paul’a i zagraża gotowości obrony do USA na wypadek ataku na teren Ameryki. Długi te nie mają nic wspólnego z politycznym konserwatywnym programem, w imię, którego są zaciągane. Żaden wróg nie może tak szkodzić Ameryce jak własna rozrzutność, która prowadzi do bankructwa i niszczy wartość dolara.

Związek Sowiecki nie upał z powodu ataku z zewnątrz; upadł on, ponieważ zbankrutował. USA nie może poprawić swojej gospodarki bez uprzedniego sprawdzenia wszystkich wydatków państwowych, włącznie z wydatkami na zbrojenia oraz dokładnego sprawdzianu działalności banku centralnego, Federal Reserve, który jest bankiem prywatnym prowadzonym dla zysku a jednocześnie ma strategiczną kontrolę nad polityką monetarną USA. Typowo tylko Żydzi są na stanowisku prezesa banku Federal Reserve, który jest bankiem federalnym tylko z nazwy – faktycznie jest to bank prywatny, kontrolowany przez bankierów-lichwiarzy żydowskich ciągnących zyski z trwonienia pieniędzy na kompleks wojskowo-zbrojeniowy.

Ten wpis został dodany w 15 Czerwiec 2010 @ 12:11 am i znajduje się w kategorii 10 IV, Andrzej Szubert, Illuminati, Iwo Cyprian Pogonowski, Marek Jan Chodakiewicz, NWO, Piotr Bein, Polska, Rosja, USA i Kanada, banksterzy, jak się bronić?, kompleks jot, lubawiczerowie.

Opublikowany w 10 IV, Andrzej Szubert, banksterzy, iluminaci, Iwo Cyprian Pogonowski, jak się bronić?, kompleks jot, lubawiczerowie, Marek Jan Chodakiewicz, NWO, Piotr Bein, Polska, Rosja, USA i Kanada | 1 komentarz »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 74 other followers