Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Archiwum z Lipiec 2010

Kłamstwo i Prawda

Posted by grypa666 w dniu 31/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††††††††††

Nie zapomnijmy o Historyku Prawdy

Nadesłał Stanisław Sas (Nowy Jork)

Dziekujemy Panie Piotrze
Przy okazji,  jeden z polonijnych biznesmenow probuje znalezc kontakt z dziecmi dr. Ratajczaka, aby udzielic im wsparcia materialnego. Niestety jak dotad bezskutecznie. Moze moglby Pan na swoim blogu zapytac czy ktos z Internautow moze zna ich adres. telefon lub e-mail.

†††††††††††††††††††††††††††††††

Kłamstwa bałkańskie, globalna Prawda

Piotr Bein 30.7.2010

W I wydaniu mej knigi (2005), w 10-tą  rocznicę „masakry” w Srebrenicy, pisałem o tym mendialnym symbolu ludobójstwa Serbów: ma hurtowo uzasadniać wszystkie interwencje Zachodu na Bałkanach. W dobie presji na Polaków, żeby wzięli na siebie winy innych z II wojny światowej, podobieństwo nacisków na oba narody zastanawia, kto to robi i po co. Dlatego nie wolno nam zignorować kwestii bałkańskiej. Tak zaczęła się moja droga do Prawdy, nie tylko bałkańskiej –  przez skojarzenie demonizacji obu narodów przez te same mendia. Niełatwo życ z tą Prawdą wśród sporego grona badaczy tematu. Niektórzy prywatnie przyznają rację o przyczynie jot, lecz sami o tym nie wspomną w pracach lepiej wyeksponowanych i wynagradzanych niż moje. Nie dopuścili nawet moich komentów na swe e-fora naukowe — z tej samej obawy o skórę. Były i gorsze przypadki: straciłem przyjaciela, profesora Johna-Petera Mahera, lingwistę z Chicago, b. agenta w korpusie kontrwywiadu Armii USA na Bałkanach, Południowa Grupa Dzialania NATO. Nie mógł wybaczyć, że poruszyłem temat kompleksu jot, i to w jego ulubionym kontekście bałkańskim! Bo, jak pisze dziś sąsiadka Visamaya-Wiesia poniżej, prawda również potrafi rodzić nienawiść, wielu zakole w oczy, wielu obrazi, szczególnie kiedy nagle wychodzi na wierzch. Takoż “straciłem” przyjaźń Bronka, Eli i Tadka, cenionych przeze mnie patriotów, bo nie potrafili przyjąć Prawdy, bezwzględnej i wstydliwej słowami Vismayi, bo wielu uznaje za prawdę coś co zaspakaja jego pragnienia, a te pragnienia są różne i nie mają nic wspólnego z prawdą.

Na zakończenie Miesiąca Kłamstwa Srebrenickiego, przed rocznicą ludobójczej chorwackiej Operacji Burza (sierpień 1995), cóż pisać papugom papki „Serbowie-złoczyńcy”… Jak rozmawiać z fanatykiem, dla którego oszczerstwem są zbrodnie chorwackich katolików… Jak mam pisać Rodakom wypranym propagandą, która ukryła “humanitarne” rozbiory Jugosławii zbrodniczymi sankcjami, interwencjami „dyplomatycznymi” i wojskowymi USA-NATO…  Celem było zaszkodzić prawosławnym Serbom, celowi talmudycznych nienawistników, oraz ustanowić dwa państwa islamistyczne przeciw cywilizacji zachodniej, co widzieliśmy już 11 IX, potem w Londynie i Madrycie — poprzez terrorystów islamskich z Bałkanów, sterowanych przez kompleks jot.

„Okrążanie Rosji” i “ochrona bałkańskich rurociągów” są tak logiczne w tej propagandzie, jak „polskie obozy zagłady”. Po krzyku o tym, jak ważne jest Kosowo dla amerykańskiego rurociągu, biegnie on poza Kosowem, znad M. Czarnego w Bułgarii, przez Republikę Macedonii, do wybrzeża Albanii. Jeśli bazy wojskowe rzeczywiście służą ochronie rury, czemu Camp Bondsteel nie powstał w zawładniętej od początku Republice Macedonii, gdzie USA-NATO wykorzystało bazy w nalotach na Jugosławię w 1999 r. Bez jednego wystrzału Rosja zapewniła sobie korytarze dla swej ropy, przez Bułgarię do greckiego portu Aleksandropolis. Kosowo nie ma też znaczenia dla tras komunikacyjnych. Wiele razy przemierzyłem region północ-południe, wschód-zachód i z powrotem, różnymi szlakami, rowerem i pociągami. By wjechać do Kosowa, musiałem zbaczać na podrzędne trasy. Via Egnatia, grecka autostrada systemu europejskiego do Turcji, pobiegnie wybrzeżem Albanii, przez adriatycki port promowy Igumenica w Grecji, blisko granicy z Albanią.

Jako przyczółek militarny przeciw Rosji, Bondsteel nie dorównuje nawet poligonom drawskim, bo nie ma linii kolejowej ani lotniska z prawdziwego zdarzenia, nie mówiąc o porcie. Głównym zadaniem tej największej nowej bazy wojskowej USA jest transfer afgańskiego opium na Zachód. Operacja podlega „CIA”, a wykonawstwo – Koszer Nostra, która kontroluje największe mafie świata i jest najokrutniejszą z nich. W mediach cisza, żeby nie brzmieć „antysemicko”.

Także dla talmudycznych celów, wypędzono parę milionów Serbów etnicznych z ziem pradziadów. Nam mówiąc „integrujmy się w UE”, jotowcy podzielili Naród Serbski między neo-faszystowską rasistowską Chorwację, mafijną Czarnogórę oraz nowe twory islamistyczne Kosowo i Bośnię-Hercegowinę. Samej Serbii grozi oderwanie Wojwodiny (wpływy niemiecko-węgierskie) i Raszki (islamistyczny Zielony Trakt od Chin Zach. przez Afganistan i Turcję po Albanię). Ach, jak ci talmudyści potrafią wejść w konszachty i z Krzyżowcami i z Półksiężycowymi!

Zagrabiono serbską kołyskę narodowo-religijną Kosowo z bogactwami mineralnymi. Tak jak w Polsce procesami stalinowskimi usunęli najlepszych, tak marionetkowy trybunał w Hadze odizolował serbskich liderów, nazywanych komunistami, nacjonalistami, radykałami, zacofanymi, ekstremistami, a nawet ludobójcami, bo bronili Serbów przed najazdem robotów US-NATO, dżihadystów, neo-ustaszy, ekstremistów albańskich… (Chmary byłych ludzi, nędzarze, złodzieje, stada robotów, potworów zastępy w wierszu serbskiego poety poniżej.) Odebrano Serbom kontrolę nad produkcją w socjalistyczno-kapitalistycznym układzie własności pracowniczej. Zagoniono do zjudaizowanej „kultury zachodniej”, konsumpcji i skrzywionej moralności, wsadzając Serbów do baraku oczekiwań na łaskawe przyjęcie w „struktury atlantyckie” — narzędzia podboju przez kompleks jot.

W X rocznicę nalotów USA-NATO (w tym Polski) na Jugosławię, gościłem w Belgradzie u słynnego serbskiego reportera, Johna Bosnitcha z Kanady (wybronił szachistę amerykańskiego Fishera od ciupy w Japonii za rzekomy “antysemityzm”). Było to wkrótce po “kryzysie finansowym”, spowodowanym jak wiadomo bilionowymi szwindlami na wymyślonym przez banksterów, abstrakcyjnym rynku derywatyw. W biurze Johna wypełnionym patriotami przed kilku kompami, byłem świadkiem ich ogłupienia i zjudaizowania. Patrioci serbscy, niegdyś odporni na podjazdy, jak pokazuje ich historia dramatyczniejsza od polskiej, naciskają klawiaturę siedząc przed monitorami niby w nintendo, by zarobić na …transakcjach derywatyw! Przychodzi młoda żona jednego z nich. Wysłuchuje sceptycznie mej gadki o kompleksie jot, podsumowuje “antysemita” i opowiada mi, jak robi doktorat pt. “kobiety w mediach” na grancie NATO. Przypomina mi ona wdowę, która wpadła w objęcia pracy dla organizacji Sorosa, po stracie męża w ataku NATO na pociąg pod Grdelicą.

Niedawno Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości (MTS) usankcjonował deklarację niepodległości Kosowa z 17.2.2008 r. Samozwańczy, terrorystyczny, mafijny rząd skrajnych Albańczyków kosowskich “wybrał się” wtedy na salony światowe, z poparciem  Zachodu i globalnego islamizmu. Wstąpiłem na pizzę w Deczani w Kosowie kilka lat temu, przysiadł się do mnie łagodny Albańczyk i szeptał “Jak wyjechać z przeklętego Kosowa?”, gdzie albańska mafia sterroryzowała rodaków. Dla obserwatorów Bałkanów nie było niespodzianką następne pogwałcenie prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ nr 1244 ws. statusu Kosowa jako suwerennej części Serbii. Widać nie rządzi prawo i sprawiedliwość (jak w Polsce!) tylko mafia, a raczej ci, którzy posługują się mafiami. Jan Engelgard (Nowa Myśl Polska) skomentował werdykt MTS: Tak oto przybito pieczęć sankcjonującą odebranie suwerennemu państwu (Serbii) prowincji będącej jego historyczną kolebką. Prawdę pisze Engelhard, ale nie całą. Jak ma myśleć Naród, gdy ich myśliciele nie myślą? Engelhard sugeruje, że “głównymi architektami tej wojny” byli Clinton, Albrightowa i wojskowi NATO. Ci lokaje “byli architektami” tak samo, jak Kaczor, Komor i Sikor.

Dlatego zadedykowałem tę serię Wam, Bronku, Elu i Tadku — w imię Prawdy. Byście przejrzeli, co się szykuje Polsce, jeśli nie ockniecie się z „patriotyczno”-fanatycznej propagandy:  zabieranie ziem, niszczenie Krzyża i chrześcijaństwa, spodlenie, przekłamanie historii, rotszyldowsko nie licząc się z ofiarami w ludziach. Wam, do oziębłych serc i zmylonych głów ten wiersz, bracia i siostry w Chrystusie:

Zawzięte wersety

Dobrica Erić (przełożył Piotr Bein)

Ja

córka Boża
Serbia
oznajmiam dobrowolnie
zza drutu spętana
przed świadkami
Przemocą, Cierpieniem i Krzywdą
żem winna i że się do winy przyznaję!

Winnam bom jest kimś
zamiast nikim nijakim
Winnam że w dobie
nagonki na Serbów
idę do swej cerkwi
choć rzadko, wyznaję
i że się żegnam o tak
z trzech palców!

Bycia jestem winna
gdy być nie powinnam
Winnam już od dawna
że stoję poprawnie
patrząc w niebo, zamiast w dół na trawę
Winna jestem za to że stawiam
czoła krzywdzie
Jam winna
że świętego patrona rodziny znów czczę!

Jestem winna że piszę, czytam
cyrylicą

Ja winna że śpiewam
śmieję się, przeklinam
(a czasem się odszczekam)

Winnam i się przyznaję
że nie wiem co wiem i że wiem co
nie wiem

Jestem winna i niech skończę listę
winą mą największą
zanim się udławię śmiechem
Winnam, uparciucha
żem oddana wierze prawej
i Świętemu Sawie i że nie wierzę
w zły święty uczynek, odpuszczenie grzechu!
Jestem winna i grzeszna więc winna
że jestem

Żebym choć wyznała że ja nie istnieję
a ja tu istnieję, dziarsko stoję
Jeśli ja się przyznam
i ocalę głowę
utracę święty krzyż i wiarę w Sawę
Jeśli się nie przyznam
Źle mi się powiedzie
cały świat na mój Kraj wtedy najedzie
Chmary byłych ludzi
nędzarze, złodzieje
stada robotów, potworów zastępy
rzucą się na moje sady, na moje knieje
i na moje białe chatki wedle drogi krętej
koło których jak najpiękniejsze boginie
kwitną czereśnie, śliwy i jabłonie

Ten szpetny rysunek
mojej światłej twarzy
który całą dobę w rękach swoich ważysz
wizerunkiem twego sumienia i podświadomości
Podobizna to nie moja
tylko twe wnętrzości
Bardzośmy są ważne
Kraju Ty mój miły
Ja i Moje siostry
Prawda, Sprawiedliwość
skoro takie moce z nami się zmierzyły
i gapią się na nas zło
i krzywda

Czemu wojownicy Dżihadu
Krzyżacy
Jankesi
ćwiartują Moje córki, Moich synów
Czyżby to słyszały wszystkie hordy obce
że mamy złote Serce
więc je wyrywają
i wciskają w pierś własną
łudząc się że ludźmi się staną

Nie boję się śmierci czarnej tęczy
tylko niewoli, nieskończonej męki
Śmierć jest częstym gościem w naszej serbskiej gminie
tak jak wiosna
lato
jesień
zima
Nie jest też straszniejsza
za dnia przede wszystkim
niż trzęsienie ziemi
susza
powódź
mrozy
jeśli ją człek spotka na swej własnej ziemi
z duszą odkadzoną i z blaskiem na twarzy

Szatany
obżarte i szalone
wyklęliście wszystkich w moim własnym domu
ale nikt nie może mi zabronić
że śpiewam i się śmieję umierając!
Bo sami już nie śpiewacie na weseliskach
ani nie śmiejecie się
przy kołysce!

Nie żałujcie na mnie słupa i sznura,
i ukrzyżujcie mnie na szczycie góry
jak wasze praojcy mojego praojca
z Nazaretu, Jezusa Chrystusa

Będę patrzeć
a wy powieki zmrużycie
inaczej wam ślepia oślepną
od jasności mojego oblicza
Pospieszcie się
dziś mnie ukrzyżujcie
zmartwychwstanę wcześniej!

…………………

Serbowie chorwaccy

Nadesłał Dr Colin C. M. Campbell (Kanada) 27.7.2010, tłumaczył Piotr Bein

4-go sierpnia przypada rocznica Operacji Burza z 1995 r., w której  armia Chorwacji z silnym poparciem USA zabiła 14 tys. Serbów, wypędziła 200 tys. i zniszczyla ¾ ich domów, bez słowa protestu w mediach Zachodu. Wielu z tych uchodźców przybyło do Kanady, setki mieszkają w moim mieście. Ich historia pozostaje nieznana dla większości z nas. Wg oficjalnej wersji, prezydent Serbii Slobodan Miloszewić spowodował wojny inwazjami w celu tworzenia Wielkiej Serbii w b. republikach Jugosławii.  Porównywano to z Hitlerem i III Rzeszą, a sfabrykowane zdjęcia miały potwierdzać istnienie obozów koncentracyjnych w Bośni. Prawda jest zupełnie inna.

Podczas II wojny światowej, sprzymierzeniec Niemiec, chorwaccy ustasze wymordowali 600 tys. Serbów w obozie zagłady Jasenowac. Muzułmanie bośniaccy i Albańczycy kosowscy utworzyli bataliony dla Waffen SS, a Mussolini dołączył Kosowo do Albanii. Serbowie byli naszymi odważnymi sprzymierzeńcami, a ich poparcie dla nas kosztowało ich ogromne cierpienia. W l. 1990-ych rząd neo-ustaszowski w Chorwacji, prezydent-islamista w Bośni i nacjonaliści albańscy w Kosowie zaczęli czystki etniczne Serbów z ziem, na ktorych ci żyli od wieków. Podczas negocjacji UE celem rozwiązania konfliktu, Niemcy jednostronnie uznały niepodległość sojusznika z II wojny światowej, Chorwacji, wbrew ostrzeżeniom, że to  uniemożliwiłoby pokój. Henry Kissinger powiedział: “Przedwczesne uznanie doprowadziło do wojny domowej, a nie nowego państwa.” Z przedwczesnego uznanie wynikł przelew krwi. Nie Serbowie tylko sympatycy hitlerowców spowodowali wojnę. Dlatego jest niedorzeczne, że kanadyjska opinia publiczna zrównuje Serbów z hitlerowcami.

UE i USA wynegocjowały dwa układy pokojowe. Serbowie wypełnili oba. Układ Vance’a przerwał walki Chorwatow z Serbami. Układ ten złamali Chorwaci, a lekko uzbrojony kanadyjski batalion  sił pokojowych walczył w obronie trzech wsi serbskich przed czystką etniczną. Jego dowódca, płk Jim Calvin to prawdziwy bohater narodowy, lecz niewielu z nas słyszało o nim i batalionie. Drugi układ pokojowy, z Lizbony, mający na celu pokój w Bośni, złamali muzułmanie bośniaccy. Przywodca Serbów bośniackich Radowan Karadżić ostrzegł wtedy: “Porzucenie Układu z Lizbony wywoła setki tys. ofiar śmiertelnych i zniszczenie setek miast.” Serbowie znów dotrzymali swej części ukladu, a ich przeciwnicy nie.

Niesłuszna demonizacja Serbów trwa w umysłach Kanadyjczyków. Ante Gotowina, Iwan Czernak i Mladen Markac, generałowie chorwaccy, którzy zaplanowali i wykonali Operację Burza, zostali oskarżeni o zbrodnie wojenne przez Międzynarodowy Trybunał Kryminalny ds. B. Jugosławii. Gdy następnym razem spotkasz Serba, pamiętaj proszę niniejszy artykuł i okaż im szacunek. Nasze oczernianie i niewiedza naraziły ich na wielkie cierpienia.

…………………..

B. prezydent Clinton na odsłonięciu pomnika ludobójstwa w Bośni-Hercegowinie (20.3.2003). Napisy w jęz. arabskim, nieznanym w Bośni. Za tę uslugę Clinton zainkasował ćwierć mln $ od radykalnej partii islamistów bośniackich .

Kłamstwo Srebrenickie, nawijane przez biurokratów kompleksu jot w Waszyngtonie i Brukseli, wespół z przywództwem muzułmanów bośniackich. Wspierane przez użytecznych idiotów, jak celebrytka Mia Farrow (w środku, modląca się za islamskich bandytów w Srebrenicy). http://de-construct.net/

………………………….

Poprzednie odcinki serii Kłamstwo Srebrenickie

Polecam również lekturę “NATO na Bałkanach

  • rozdział Legenda o Srebrenicy (włączony w 3 częściach do bieżącej serii)
  • Wielko-Serbizm (m.in. kłamstwa propagandy chorwackiej)
  • Wśród chorwackich braci (masowe zbrodnie nowej Chorwacji)
  • Operacje Błysk i Burza (ludobójcze działania ustaszy podczas II wojny światowej, takież czystki etniczne przez siły współczesnej Chorwacji).

W skrócie o tym i o roli kompleksu jot na Bałkanach.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Vismaya o Prawdzie

… co jest prawdą dzisiaj ?

Vismaya 27.7.2010 dla grypa666

Istnieje miliony twarzy prawdy, tyleż samo ile ludzi i stopni intelektu.

Poszukiwacz prawdy w tym labiryncie nie ma łatwego życia, spaceruje tu i tam, i poszukuje różnych rzeczy aby odczepić kłamstwo od prawdy. Musi nie jeden raz przejść wzdłuż całej rzeki aż do jej żródeł aby nie dopuścić do kłamstwa i udowodnić co jest prawdą. Mało, że musi znależć rzeczywiste rzeczy to jeszcze musi mieć odwagę powiedzieć na głos całą prawdę. Kto trzęsie drzewem prawdy, temu spadają na głowę obelgi i nienawiść. Marne jest życie tych ludzi, którzy dochodzą do prawdy i wykrywają wszystkie kłamstwa.

Historycy – ich obowiązkiem jest głoszenie prawdy, nie dopuszczanie do kłamstwa nawet wówczas kiedy prawda sieje zgorszenie. Człowiek powinien przyjmować prawdę bez względu jaka ona jest; często zdarza się, że nie zawsze piękna i nie lśni jak gwiazda na firmamencie a jednask taka jest, bezwzględna i wstydliwa. Człowiek powinien ją odczytywać z rozumem i przyjmować prawdziwy stan rzeczywisty, w tym przypadku rozum powinien być martwym ekranem i otwierać się tylko na rzeczywistość w sposób obiektywny. Pomimo, że wsytdliwe prawdy są dla wielu ludzi tylko problemem to będzie lepiej je przedstawić niż zakryć i wybielić. Prawda istnieje i jest córką czasu, zawsze jak oliwa na wierzch wypłynie – bo dla prawdy śmierć nie istnieje. Szukać prawdy to zadanie i cel człowieka, który szanuje prawdę.

Prawda jest jak jasne słońce, rozjaśnia wszystko silnym światłem …. lecz prawda również potrafi rodzić nienawiść, wielu zakole w oczy, wielu obrazi, szczególnie kiedy nagle wychodzi na wierzch. Chcesz być wolny – naucz się żyć w prawdzie, doskonal się w prawdzie. Żyjąc w prawdzie nie musisz się lękać, że ktoś zdemaskuje cię na kłamstwie. Wszystko co kłamliwe i złudne przemija choćby 1000 x obiegło Ziemię.

Toteż historyku przedstawiaj prawdziwy obraz świata i daj rzetelne argumenty. Bądż jak poszukiwacz złota, który chodzi głodny i mieszka w nędznej chacie … przekopuje całą górę piasku i albo znajdzie małą grudkę cennego kruszcu … albo jej wcale nie znajdzie ale nie wymyśla kłamstwa tylko przedstawia wszystko co zdarzyło się w rzeczywistości … i te jego słowa będą zawsze rzetelne.

……………….

POZNAJCIE PRAWDĘ

fragment artykułu z 30.7.2010

Człowiek – poszukiwacz prawdy to ten, który z nadzieją ukazuje ludziom rzeczywiste rzeczy, wierząc, że w końcu prawda zwycięży. Mało jest dzisiaj ludzi, którzy kierują swoją uwagę w kierunku zrozumienia, doktryny lub dogmatu w zakresie wdrążania moralnych wartości człowieka i niosących czyste prawdy. Człowiek żyjąc wśród życiowych wzlotów i upadków każdego dnia styka się z nowymi informacjami mówiących o konfliktach, wojnach, atakach terrorystycznych, niesprawiedliwości a także powstają pytania:

Jakże my ludzie mamy rozwiązać ten stan rzeczy? Wszyscy jesteśmy wciągani na żywo w różne akcje a tak naprawdę wcale nie wiemy czy te informacje mają coś wspólnego z prawdą? Pierwsze pytanie: czy są prawdziwe? Drugie: czy nas naprawdę powinno to obchodzić, czy może tylko ktoś próbuje nami manipulować i wykorzystuje naszą naiwność?

Poszukiwania, prawda i mądrość jej poznania są kluczem do innego sensu życia. Prawda to nasza kotwica, która dostarcza zrozumienia. Kto zna prawdę jest nieugięty, nie pozwoli zubożyć prawdzwych rzeczy ani dobrych ani złych, nie odpocznie dotąd, póki nie wyłoni prawdy na światło dzienne. Czy nasze doświadczenia i nauka pozwolą wyjaśnić wszystkie prawdy?

Problem jest w tym, że nauka ciągle się rozwija i nie może znależć wszystkich prawd. Są w niej poważne luki … jedną z poważniejszych, która ciągle bywa dla wielu ludzi kontrowersyjna … kim jest Bóg? A kim jest szatan? Czy możemy w jakiś konkretny naukowy sposób zdefiniować Boga? Tak, może to zrobić teoria chaosu, która oferuje swój sposób na zrozumienie Boga, na Jego działania, może nakreślić Jego obraz. Równania teorii chaosu są w rzeczywistości planem pracy naukowców. Ale chaos jak wiemy udziela mylnych odpowiedzi. Odnosi się do zbioru porównań, które opisują ograniczone systemy, które wykasują nieliniowe zachowania. Takie systemy są bogate w matematyczne teorie, rzadziej opierają się na przyrodzie, naturze, ciągle nie umieją dać prawidłowego opisu zjawisk takich jak: kształt paproci w kryształku mrozu, czy pięknej śniegowej gwiazdeczki. Zjawiska naturalne nie mają swojego ograniczenia. Nie umie na to pytanie odpowiedzieć ani filozof ani naukowiec. Jesteśmy tacy mądrzy a tu ciągle taki mrok niewiedzy nas otacza … ale mądremu człowiekowi towarzyszy czucie i wiara … temu człowiekowi wręcza klucze do rozumu niewidzialna ręka … zwykle usta są do mówienia lecz te milczą a przemawia serce. Człowiek bogobojny powie:

“Czucie i wiara silniej mówi do mnie
niż mędrca szkiełko i oko.”

Kiedy mówimy o dążeniu do prawdy – musimy dążyć do prawdy, pokonać niewiedzę, unikać błędów, traktujmy je jako zło, którego należy unikać a na ich miejsce postawmy wiedzę, która polega na prawdzie. Nie może być dwulicowej prawdy; wówczas mówimy o prawdzie i fałszu. Wiele ludzi uznaje za prawdę coś co zaspakaja jego pragnienia a te pragnienia są różne i nie mają nic wspólnego z prawdą. Pragnienia w życiu człowieka bywają albo lekarstwem albo trucizną. Toteż kiedy bronimy swojego zdania dobrze zastanówmy się czy to jest prawda czy tylko zaspokojenie naszego pragnienia?

††††††††††††††††††††††††††††††††††

Przedawnienie zbrodni komunistycznej – zabójstwa Grzegorza Przemyka

Czyli jak nas obca agentura robi w konia.

Andrzej Szubert 28.7.2010

“Od lat jesteśmy przez polityków z PiS i wielu tzw. niezależnych i patriotycznych publicystów okłamywani i ogłupiani domniemanymi wpływami, pozostającej rzekomo pod kontrolą rosyjskiej razwiedki, agentury SB. Zgodnie z uprawianą przez nich propagandą za panujące zło w Polsce odpowiada agentura SB i kierujący nią z Kremla zimny czekista Putin. [...] Bo tylko wtedy PiS, oraz żydowska, amerykańska i unijna agentura wpływu wspomagana użytecznymi idiotami (media i publicyści) mogą nam wmawiać, że w naszym niesuwerennym, gnojonym przez Unię baraku rzekomo rządzi Grupa Trzymająca Władzę, kierowana rzekomo przez kiszczakowców i jego przełożonych na Łubiance i na Kremlu.

Czytaj całość

††††††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia nr 7: Jaka Przyszłość?

…………………

Nadesłał Adam “Rosomak”

Piotr Bein: “Nie popadajmy w czerń, o to unym chodzi. /…/ Wspaniały artykuł Piotrze! Brak mi słów, by wyrazić to, co czuję i co odnosi się do moich osobistych w tej mierze doświadczeń, a tak doskonale współbrzmi z Twoimi słowami zawartymi w ostatnim artykule na “Grypie666″.
Kiedyś naprawdę próbowałem – w duchu prawdy i ewangelickiej miłości – szukać porozumienia i współpracy (wiadomo z kim), ale na dziś widzę, że to jest raczej niemożliwe. Trudno jest bowiem porozumieć się z kimś, kto “a priori” traktuje człowieka jak szmatę lub zwierzę. A szkoda, bo wspólnie moglibyśmy wiele dobrego uczynić dla czlowieczeństwa.
Jednak nie da się w pojednynkę pokonać tej gangreny ludzkości i huby cywilizacyjnej. Dlatego to wszystko takie ważne, co robisz, zwłaszcza dla samoświadomości społecznej. Niestety, Polacy pozbawieni są nie tylko narodowych elit ale i zdolności krytycznego myślenia, a nasze głosy są jak wołanie na puszczy lub grochem o ścianę. Jednak imperatyw narodowy nakazuje nam mimo wszystko krzyczeć. Nie chcemy bowiem, aby nasze dzieci i wnuki zostały czyimiś niewolnikami…

Pozdrawiam i Dziekuję także w imieniu tych, którzy w ogóle nie potrafią docenić tego, co dla nich robisz. Wspaniałą robotę wykonuje też Józef Bizoń, Andrzej Szubert i Wojciech Właźliński, a także Gajowy Marucha. Wam wszystkim zatem dziekuję i życzę tego, by Wasze Idee zwyciężyły pod sztandarem jedynej Prawdy, Drogi i Życia – Jezusa Chrystusa!

“Jeśli Bóg z nami – któż przeciw nam?” (Sentencja umieszczona nad portalem dziedzińca na Wawelu)

††††††††††††††††††

Gorąc się władzy na mózgi rzucił… Gawroński aresztowany

Lepiej radzą sobie bezdomni grodu Gronkiewicz-Walcowej, w tym przyszli kandydaci na Prezia…

††††††††††††††††††††††††††

POMNIK GRUNWALDZKI: “ALTERNATYWNE WERSJE HISTORII”

Opublikowany w Andrzej Szubert, Bałkany, historia Słowian, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, Vismaya | 1 komentarz »

Jaka Przyszłość?

Posted by grypa666 w dniu 29/07/2010

Temat Tygodnia nr 7: Jaka Przyszłość?

Roman Kafel 23 lipca 2009

Gorąc panujący w Polsce, nie skłania nikogo do myślenia, dlatego przyzwyczajony do extremalnych upałów czuje się w obowiązku zastanowić nad tym co najwazniejsze. Nad Przyszłością.

Układ trzymajacy władze  znalazł sie w nieciekawej pozycji… przypomina mi wieprza w upale, drepczącego we własnych odchodach, rozbryzgując go …dla ochłody. Sejm uchwala coraz to nowe prawa, czemu nie dziwie sie  wcale- bo kto z posłow czytał Tacyta. Gdyby ktoś czytal- wiedziałby, ze ten już dawno pisał, że coraz to nowe prawa świadcza tylko o rosnącej korupcji. Wrzaski w mediach, na placach, w kosciołach. Wielka mistyfikacja demokracji, w cepeliowskim opakowaniu przeżera polską duchowosc i identyfikacje! Dzieli naród i atomizuje. Media podsycają amok i dolewają gorącego… Panuje powszechne przekonanie o walce agentur i agenturalności wszystkich! Wszyscy stali sie podejrzani!

Czy wszyscy? Przyzwyczajony do upałów, zakładam mokra, zimną bandanę na szyje i widze, ze zdecydowana wiekszość Polaków wcale nie jest w szoku termicznym. Może dlatego, że ta wiekszość stoi cały czas w cieniu i może dlatego nie jest tak widoczna. To masa spadkowa, która nie daje się zagospodarować Układowi. Z różnych względów, chociaż myśle, że głównym powodem jest – opór masy… Ta masa wcale nie jest ciema! Od tej masy dostaję sygnały, że doskonale wie co się dzieje.

Polska żyje na kredyt! Zarówno pastwo, jak i obywatele. Wszyscy zadłużeni po uszy. Ceny nie maja żadnej relacji do rzeczywistości, to jakrawy i jawny dowód na życie za pożyczone! Rzad wystawia weksle siegające już prawie pół miliarda dolarów…, które wystawia w imieniu Polaków i na nasza odpowiedzialność. W Polsce lokuje sie Goldman Sachs… szykuje się – jak sęp ścierwojad – do ostatniej wyprzedaży nędzarzy …to widomy znak, że lekki kredyt wkrótce się skończy… I wierzyciele rozpoczną egzekucje z natury.

Po to właśnie są agentury! Wszelakie agentury. Kiedys moj znajomy, słynny autor Jim Marss powiedział bardzo rozsadnie: Najlepszym schematem agentury jest splątana rybacka sieć….którą przykryto koszyk z jadowitą kobrą J

Tą kobrą była i jest – Globalna Lichwa, która opluła zimnym jadem zmęczoną  różnorakimi klęskami, w tym klimatycznymi – Polske i właśnie szykuje się do jej połknięcia… Czy nie wydaje się wam, “maso spadkowa”, że najwyższy czas, aby się obudzic???

………………

Andrzej Szubert: Przyznam się szczerze, że przyszłość Polski (i świata) widzę w czarnych barwach.

Jesteśmy narodem bez elity, a podupadającym barakiem unijnym nadal zarządza osadzona po wojnie na polskim tułowiu żydowska głowa. Mają oni w rękach wszystkie ośrodki i filary władzy: pieniądze i finanse, politykę (sejm, “rząd” i Belweder), dyspozycyjne sądownictwo i prokuraturę, policję (oraz prywatne firmy ochroniarskie), wojsko. A przede wszystkim mają media. Z internetem zapewniającym wolny przepływ informacji zapewne w niedalekim czasie też się uporają. Przy czym rzeczywiście propolskie strony internetowe to nieznaczna i pozbawiona szerszego wpływu nisza – co tak boleśnie pokazał ostatni plebiscyt na lokatora Belwederu. Legalnymi i politycznymi metodami nie mamy z nimi najmniejszych szans – tym bardziej, że oni nie zamierzają grać z nami metodą “fair play”. Będą nas kneblować, wyciszać, spychać na margines.

Na apatyczną, ignorującą ostatnie wybory blisko połowę “masy spadkowej” za bardzo nie liczę. Natomiast z politycznie aktywnych większość jest ogłupiana mediami. Dotrzeć do nich i wybudzić ich z amoku będzie trudno, potrzeba by na to lat, a tyle czasu nasi okupanci nam nie dadzą.

Odbudowa oddolna, poprzez wybory samorządowe i rozwój polskiej własności prywatnej i autentycznej polskiej drobnej gospodarki (np. spółdzielczości) nie mają szans na realizację. Wybory wygrywa ten, kto ma pieniądz, zaplecze partyjne i poparcie w mediach. W ostateczności będą oni w stanie unieważnić pod byle pretekstem niekorzystne dla nich wybory. Natomiast odbudowę polskiej własności prywatnej i gospodarczej będą zwalczać dumpingiem, kontrolami (NIK, Sanepid itp.) “domiarami” finansowymi itp.

Nawet wybuch niezadowolenia porównywalny z sierpniem 1980 nie daje gwarancji na sukces. Bo jak wtedy, w sierpniu, pojawią się w pierwszych szeregach zbuntowanych ludzi ich agenci i prowokatorzy (kłania się “Folwark zwierzęcy” Orwella).

Radosne “prawotwórstwo” sejmu to zapewne działalność prokorupcyjna. Aby to wiedzieć, nie trzeba nawet znać Tacyta – bo jak mówią wędkarze – w mętnej wodzie lepiej ryba bierze. Ale chodzi też o stworzenie takiego gąszczu przepisów, aby przeciętny obywatel całkowicie się w tym pogubił i by był przez to zdany na łaskę i niełaskę ichniej biurokracji.

Ichnią propagandą, papierowymi wojnami o to czy o tamto się nie zajmuję, bo na to szkoda czasu. Zresztą im na tym właśnie zależy – abyśmy kłócili się o pierdoły.

Podejrzani są dla mnie z piszących jedynie ci, którzy w oczywisty sposób fałszują i przeinaczają naszą rzeczywistość. Niestety jest ich zbyt wielu, a znacznie mniej tych niepodejrzanych. Na szczęście prawie połowa ludzi nie reaguje na owe fałszywki propagandzistów żydostwa. Niestety nie reagują oni i na nasze publikacje.

Czy ruszy “masa spadkowa”, jak będziemy już w sposób oczywisty bankrutem? Kiedy przyjdzie do domu komornik? Nie byłoby to dobrym rozwiązaniem. Rozpacz czy wściekłość to źli doradcy, a tamci będą strzelać. Ostatecznie depopulacja jest jednym z ich zamiarów. Niepokornych, zbuntowanych wybiją, reszta zostanie zachipowana. Masa spadkowa jest obudzona, ale z różnych powodów nadal jest bierna. Ilu Warszawiaków wyszło zaprotestować przeciwko paradzie gejów? Tysiąc? A dlaczego nie sto tysięcy? Choć i sto tysięcy to tylko kilkanaście procent Warszawiaków. Mimo pesymistycznej oceny sytuacji  nadal mam nadzieję, że zdarzy się jakiś cud. Albo, że tamci coś “przedobrzą”, popełnią jakiś błąd nie do naprawienia. Zresztą, bez względu na to, jak się to wszystko zakończy, powinniśmy stać do końca na “posterunku”.

Piotr Bein: Nie popadajmy w czerń, o to unym chodzi. Pandemia świnioka nie udała się. „Wyciek” w Zatoce to także lipne przedstawienie, by nas nasraszyć i podtruć, ale kto ma łeb na karku, uchylił się i od tego lucyferiańskiego zamachu. Bo tak jak mówiłem podczas świnioka – trudniej niszczyć Stworzenie Boże niż je pielęgnować. Bóg z tymi, co podlewają Życie… Wbrew usilnym staraniom, H1N1 nie namnożył się nawet poza statystki kataru zimowego, a roposmołę z Zatoki zeżrą petrolubne mikroby, które dobry Bóg stworzył właśnie na  ewentualność głupich pomysłów synów szatana.

Banksterzy mogą zapisywać sobie lichwiarskich „długów” i brać w zastaw wysp greckich ile dusza zapragnie. Jak przyjdzie co do czego, takie samo g…o na papierku dostaną. Kilka lat temu niemiecki bauer kupił hektary popegeerowskie na Pomorzu, z pomocą banków dojczlandskich i polskiej dziwki jako rzekomej właścicielki roli, by ominąć prawo. Pierwszy plon sprzątnęli Polacy, popsuli kosztowne maszyny niemieckie. Bauer zbankrutował, stracił dobrą żonę Niemkę i dzieci, musiał sprzedać nową chałupę luksusową blisko granicy pod Stettinem. Najlepiej wyszła na tym dziwka i wyszła następnie za Holendra, podejrzewam że jako właścicielka hektarów bauera.

Polski nie wyselekcjonowali Goldmany Saksy. Znalazła się ona w zaciskanych globalnie banksterskich szponach, może łatwiej i szybciej niż inne narody, nieuprzywilejowane  wspólną historią z narodem niegdyś wybranym. Zamiast w muzeach zostały nam pamiątki na stołkach w instytucjach narodowo-państwowych, przez co łatwiej nami kręcić niż innymi narodami i chyba dlatego jesteśmy laboratorium rozmaitych eksperymentów NWO. Ale trzymamy się, z Bożą Pomocą… jakby złego licho nie brało ;<)))

Ci „wybrańcy Boga” głównie z Polski wykształcili kryptożydowskie strategie frankistów i donmeh przeciw Cywilizacji Życia. Ci sami „wybrańcy-popaprańcy” wysublimowali terror rabiniczny na świecki (samozadany antysemityzm, syjonizm, wojna z terrorem Al-CIAidy kompleksu jot…) i zastosowali go do gojów, a nie tylko mas żydowskich. Są w transie-histerii, bo im rabini wmówili herezję, że nadchodzi Apokalipsa (jakby sam Bóg nie mówił „nie znasz dnia ani godziny”!). Więc robią co im chore mózgi podsuną, by przybliżyć wybiórcze przetrwanie, wymarzone panowanie nad złotem świata. Baruch Levy pisał o tym w liście do Karola Marksa (La Revue de Paris nr 574 1.6.1928): Naród żydowski jako całość będzie swym własnym Mesjaszem. Osiągnie władzę nad światem przez rozwiązanie innych ras, zniesienie granic, likwidację monarchii i ustanowienie światowej republiki […] W tym nowym porządku świata dzieci Izraela będą bez żadnego oporu dawać wszystkich przywódców. Rządy rozmaitych narodów tworzących republikę światową wpadną bez trudu w ręce Żydów. Żydowscy władcy będą wtedy mogli obalić wlasność prywatną i wszędzie wykorzystywać zasoby państwowe. Tak wypełni się obietnica Talmudu, w którym napisano, że gdy nadejdą czasy Mesjańskie, Żydzi będą posiadać bogactwo całego świata w swych rękach. Marnie jednak wygląda ich apokalipsa, sądząc po świnioku, Zatoce, wszelkich maści kryzysach globalnie i w USA, które miały położyć Amerykanów na kolana, a ci przycupnęli z bronią i czekają na sprzedajnych polskich czy litewskich użytecznych idiotów w „siłach ONZ niosących pokój” Ameryce. Inne narody też zamiast do służby wybranym przygotowują się raczej do pogromów, tylko nie niewinnych mas żydowskich, a prawdziwych sprawców Zła. Dlatego to trochę potrwa, bo to nie sklepik czy szewc żydowski na rogu ulicy.

Nie pochlebiajmy sobie, żeśmy smakowitym kęskiem. Bogactw naturalnych nie mamy lepszych niż inne narody (no może te piękne ziemie Judeopolonii, niespalone słońcem jak Palestyna, ale mośki wolą chyba rezydować na doinwestowanym Zachodzie z wygodami i luksusami – atrybutami Mamona). Pracujemy też jak chcemy — banksterzy więcej ściągają z nas na saksach, poprzez nieuniknione podatki, które w Polsce omija jak może co zaradniejszy polski biznesman. Historia nauczyła nas strategii obronnych. Tradycje gospodarki Polaków z czasów grabieży i zniewolenia dają banksterom mniejsze pole do popisu w Polin. Więc kupuj w budce Polaka, na targu, prosto od rolnika… w zamian za usługę, którą opanowałeś. Rób własne wino, hoduj kury, jeździj rowerem (polskie miasta można też przemierzać pieszo!). Tego uny łatwo nie wydoją. Mamona ich bożkiem. Wycofaj ją, również mózgownicę z zasięgu toksyn merdiów. Wycofaj konsumpcję – nie potrzebujesz tego, co wmawiają ci ich reklamy. Przy okazji wycofasz popyt na kredyt. Potrzebujesz zejść na poziom ludzki — bliżej Boga, bliźniego, natury i ciszy…

Raczej idzie o wykorzystanie naszej naiwności i emocji w rozgrywkach przeciw Słowianom oraz jako mięso armatnie przeciw drugiemu gojowskiemu wrogowi judeocentyków – islamowi. No i o zapełnienie cherlawych baraków unijnych, grożących w każdej chwili zawaleniem, tak jak zawaliły się plany szybkiego podboju Amerykanów, czy ukrycia 11 IX i prawdziwych celów wojen „USA”.

Wyniki sondaży, wyborów itp. samoreklamy unych są najprawdopodobniej sfałszowane, więc nie wnioskujmy. Szczecińscy stoczniowcy przycupnęli jak Amerykanie – odmówili głosować, bo przejrzeli system, w odróżnieniu od naiwnych „patriotów”, dla których „lepsza dżuma od cholery”. Wierzę w instynkt Narodu — dlaczego byłby gorszy od przeczucia  Amerykanów, Greków, Rosjan, Ukraińców, Białorusinow, Francuzów czy Brytyjczykow po wyczynach unych w ostatnich latach? Może tym razem, wielowiekowo zmęczeni i przetrzebiani w elitach myślących narodowo, oddajmy pałeczkę innym, bardziej licznym i uzbrojonym.

Utrzymują nas w medialnie wykreowanej rzeczywistości, opartej na ICH bożkach — pogoń za pieniądzem i konsumpcją, szukanie zastępczego przedmiotu nienawiści, wszystko pod wpływem zaprogramowanego terroru, strachu i obawy o przyszłość. Bo napisali, by trzymać gojów w ciągłym niepokoju i stresie, tak jak trzymali rabini swoich w średniowieczu, a  mamona i władza spływały w ich ręce. Olejmy system, siądźmy przy ognisku (nie zapalić lasku czy stodoły!) z pieczoną kiełbasą i ziemniakami z popiołu, pośpiewajmy pieśni z rajdów i biesiad studenckich. Popatrzmy, jak tym razem walczą za naszą wolność inni, a lucyferianie zaczynają potykać się jak sztubaki.

†††††††††††††††††††††††††

Ulica Włodkowica we Wroclawiu

Nadesłał WP

Jestem aktualnie we Wrocławiu i jestem bardzo zaskoczony tym co tu sie dzieje. Prosze zobaczyć samemu! We Wrocławiu jest taka ulica, która nazywa sie Włodkowica przejęła ją
całkowicie gmina żydowska!! Wyremontowano – naturalnie z pieniędzy miasta – bożnicę żydowską i okoliczne domy. Rozmach wszystkich inwestycji z tego tytułu jest wielki.
Żydzi mają we Wrocławiu, mimo że istnieje ok. 200 m obok, własną “Izbę doradcow prawnych” – obok jest dla normalnych mieszkańców nasza, a dla Żydow osobna.
Wrocławianie dostali całkowitą blokadę meldunku na tej ulicy – prawo do tego maja TYLKO OSOBY POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO. W ogóle myślimy ze oni tu robia centrum Żydow w Polsce. Na tej ulicy powstaje wlasciwie CENTRUM DOWODZENIA WE WROCŁAWIU! Niestety nie mogę wszystkiego napisać co chciałbym, proszę zobaczyć to samemu.
Polskie podwórko, na które władze nie mają funduszy i ich na ktore znalazły się środki. Tylko pytam sie skąd??? Te nasze podwórka są dosłownie za scianą, tyle że tam tam mieszkaja TYLKO POLACY! Więc z remontami słyszy się, że funduszy brak!!! Natomiast na WŁODKOWICA  sa naturalnie fundusze!!! Proszę zobaczyć miasto chwali sie, że przy jego współudziale przeprowadzono remonty a gdzie są w tym nasi rodacy???? Wszyscy wiedzą że to tam będą podejmowane decyzje odnośnie Wrocławia! To miasto powoli przejmuja ONI !
Jak wrócę do Berlina wyślę Panu całą plejadę fotek na ten temat. Doradcy prawni stoja tylko do ich dyspozycji. Nasi musza do tego gmachu z zielonym szyldem. Knajpy, restauracje, puby itd. Budowane sa hotele dla gosci z Izraela itd. Powstaje taki “mały Tel Aviv”. Tworzy sie drugą władzę we Wroclawiu ze srodowiskiem decyzyjnym! Prawnym i innymi. Na to sa naturalnie  środki dla zwyczajnych obywalteli tego miasta niestety tych środkow brak.
Prosze zobaczyc symbol na bramie wjazdowej do IZBY RADCOW PRAWNYCH, to nie zostawia zadnych watpliwosci kto i dla kogo to jest. Wyrzucono z tej ulicy Fundację Ofiar Katynia.Naturalnie podniesiono tak czynsze, że tegoby nie zapłacił ROCKEFELER.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††

Wojciech Właźliński 28.7.2010

Entuzjasci Judaizmu, takze Chrzescijanie i Katolicy i ich hierarchowie powinni byc swiadomi tego. Tymbardziej ci ktorzy decyduja sie na przyjecie tej religii jako swoja.
Wraz z ekspansja  Syjonizmu zaciera sie roznica miedzy ta religia a ideologia. Poniżej przeklad z pracy Augusta Rohlinga (profesor, teolog, znajomosc j. hebrajskiego, 1845-1887)   autora “Talmudjude”, szóste wydanie 1877 r. Jego cytaty z Talmudu oczywiscie okreslane sa przez Zydow jako falszywe. Nazwisko autora tego przekladu na j. polski jest mi nieznane.
Nalezy takze brac pod uwage dzielo Gaudentego Pikulskiego, “Zlosc Zydowska” 1758 w j. polskim, pozniejsze prace Pranajtisa takze w j. polskim i z okresu Gaudentego Pikulskiego takze obszerne dzielo jak “Zlosc Zydowska”, Johann Andreas Eisenmenger, “The Tradition of The Jews”, 1748 pierwsze wydanie. Istnieje obszerna literatura w tym temacie z pozniejszych czasow. Isnieja takze wytyczne, powszechnie stosowane, – “zaprzeczyc, osmieszyc i oskarzyc o antysemityzm”.

Streszczenie Talmudu

August Rohling, profesor uniwersytetu w Pradze, nauczył się hebrajskiego, aby móc przetłumaczyć Talmud. Oto są wyniki z jego pracy.

1. Dusze żydowskie maja przywilej, aby być częścią samego Boga. Dusze innych ludów ziemi pochodzić od diabła i są podobne duszom bydląt.
2. Panowanie nad innymi ludami winno być udziałem samych Żydów.
3. W oczekiwaniu na przyjście Mesjasza Żydzi żyją ustawicznie na stopie wojennej ze wszystkimi innymi ludami.
4. Gdy zwycięstwo będzie dokonane, ludy przyjmą wiarę żydowska, jedynie chrześcijanie nie dostąpią tej łaski, ale przeciwnie, zostaną całkowicie wytępieni, albowiem pochodzą od diabła.
5. Żyd jest stworzony z substancji bożej; nie-Żyd, który uderza Żyda, zasługuje na śmierć.
6. Tylko Żydzi są ludźmi, inne narody są tylko odmiana zwierząt. Pies jest wart więcej niż nie-Żyd. Nie-Żydzi są nie tylko psami, ale i osłami. Dusze nie-Żydów pochodzą od ducha nieczystego, a dusze Izraela od ducha bożego.
7. Nie-Żydzi zostali stworzeni jedynie po to, by służyć Żydom dzień i noc, bez uchylania się od swojej służby.
8. Nie wolno Żydowi chwalić wiedzy lub cnoty chrześcijanina.
9. Nie jest słusznym kierować się miłosierdziem wobec swych nieprzyjaciół.
10. Człowiek (Żyd) winien każdego czasu być przebiegłym.
11. Żyd może powiedzieć nie-Żydowi, że go kocha, o ile uzna to za potrzebne lub jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo.
12. Żyd nie może być obłudny wobec nie-Żyda
13 Dzieci Abrahama są to Żydzi; dzieci Noego są nie-Żydami.
14. Bóg dał Żydom wszechpotęgę nad dobrami i krwią wszystkich ludów.
15. Nie-Żyd, który okrada Żyda, chociażby tylko na grosz, winien być na śmierć skazany. Przeciwnie Żydom wolno wyrządzić krzywdę nie-Żydowi, złupienie poganina jest rzeczą dozwoloną.
16. Jeżeli winnica należy do cudzoziemca, zabrać mu winnych gron, jeżeli jest własnością Żyda, nie tykaj jej. Pieniądze nie-Żyda są bezpańskie, wobec czego Żyd ma prawo objąć je
w posiadanie. Dobro chrześcijan jest dla Żyda jako majętność porzucona, jak piasek w morzu; pierwszy, który je zajmie, jest jej prawym właścicielem.
17. Możesz oszukiwać cudzoziemca i uprawiać lichwę wobec niego.
18. Gdy w kraju, w którym rządzą Żydzi, Żyd ma proces z nie-Żydem, uczyń tak, aby brat twój sprawę wygrał i powiedz cudzoziemcowi: “Tak chce nasze prawo”. W krajach, gdzie prawa są dla Żydów przychylne, uczyń jeszcze tak, aby brat twój wygrał i powiedz
cudzoziemcowi: “Tak chce wasze prawo” Jeżeli Żydzi nie są panami kraju albo prawo nie jest dla nich przychylne, wówczas należy podejść cudzoziemca za pomocą intryg, by w końcu chleb pozostał dla Żyda.
19. Jeżeli kto oddaje chrześcijaninowi rzecz, którą zgubił, Bóg mu tego nie daruje. Ten, który oddaje nie-Żydowi to, co on zgubił, popełnia grzech. Kto miłuje chrześcijanina, nienawidzi swego własnego Stwórcy.
20. Bóg nakazał nam uprawiać lichwę wobec nie-Zyda w taki sposób, abyśmy mu nie udzielali pomocy, ale przeciwnie, byśmy mu wyrządzali szkodę.
21. Jeżeli poganin wpadnie do “jamy”, nakrywa się jamę kamieniem i należy udaremnić wszystkie próby, jakie przedsięweźmie dla wydostania się z niej. Gdy zobaczycie, że wpadł do rzeki albo że zagraża jego życiu inne niebezpieczeństwo, nie należy go
ratować.

Majmonides naucza, aby karać śmiercią każdego nie-Żyda, gdy ma się ku temu możność.

Słuszną jest rzeczą zgładzić własnoręcznie każdego heretyka. Ten, który przelewa krew bezbożnych, składa ofiarę Bogu (pod nazwa bezbożnych rozumie się Jezusa
i jego wyznawców). Ci, którzy przeczą nauce, Izraela, w szczególności uczniowie Nazarejczyka, winni są śmierci i tępienie ich jest zawsze dobrym uczynkiem; jeżeli jest to możliwe, należy dokładać wszelkich starań, aby spowodować “prawem” ich śmierć.
Ale ten, który zabija choćby jedna duszę izraelska, będzie sadzony jakby zabił świat cały. Jeżeli Żyd potrafi oszukać nie-Żydów i wmówić w nich, że nie jest Żydem, jest dozwolone,
Kto uratuje jednego żyda to tak jakby cały świat uratował (Już nie z Talmudu… itd…itd.)..

DUSZA ŻYDOWSKA W ZWIERCIADLE TALMUDU (DZIŚ)
Prywatyzacja i Transformacja ustrojowa. Żyd sprzedał nieswoje, bo polskie dobra narodowe -w myśl prawa CHAZAKI.
Ale prawa mniejszości mogą się stosować jedynie do mniejszości, a nie do większości.
Czas przywrócić polskie prawa.

XIII. CHAZAKA.
(..) W księdze Choszen Hamiszpat w § 156 art. 5 znajduje się zdanie: Własność gojów jest rzeczą bez pana”. Konsekwencje wynikające z powyższej zasady, wyraża Baba Batra 54b, gdzie jest powiedziane, że pierwszy, który położy rękę na własności goja, staje się jej panem.: Chazaka znaczny: prawo rozporządzalności.
Otóż nie ulega żadnej wątpliwości, że pod koniec XVIII i na początku XIX w. kahały sprzedawały żydom prawo rozporządzania się majętnościami gojów, czyli sprzedawały im chazakę na ich majętnościach. Żyd, który takie prawo nabywał, mógł te majętności, jako handlarz, faktor, lichwiarz eksploatować, nie obawiając się konkurencji swych współplemieńców. Baba Batra III.

Żydzi rozprzedawali między siebie place, domy i sklepy gojowskie, ba, nawet majętności klasztorne i arcybiskupie. Nabywca tej cudzej własności, KTÓREJ WŁAŚCICIEL NIC NATURALNIE O TYM NIE WIEDZIAŁ, stawał się jej posiadaczem, przy czym zwykle dodawano formułę “od środka ziemi aż do wyżyny niebios”. Niekiedy powstawały o to między żydami kłótnie, który z nich jest posiadaczem; tajnym własności jawnej takiego a takiego goja..

art. 257
Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby,
Czy czarny Żyd z Etiopii lub Nowego Jorku to ta sama rasa, co biały Żyd z Polski, to ten sam naród, to ta sama grupa etniczna?

WYZNANIE MOJŻESZOWE CZY TALMUDYCZNE?
Nazywanie religii naszych żydów mozaizmem; a żydów ludźmi wyznania mojżeszowego; albo starozakonnymi jest właściwie błędne i nie wytrzymuje krytyki, pojmowanej źródłowo. Religia Dekalogu jest zgoła czymś innym, niż religia Talmudu. Żydzi zatem, którzy nas otaczają i z taką zawziętością bronią nietykalności Talmudu, nie są wyznania Mojżeszowego, ale wyznania talmudycznego. Że tamtej nazwy używają, to inna sprawa.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††

Zniesławienie – izraelskie przedpoborowe wycieczki do Polski

Feniksjana 28.7.2010:  czy oni nie mają internetu , te dzieciaki żydowskie, żeby zweryfikować co wali propaganda? a może komuś bardzo zalezy zeby takie nastroje się budziły u młodych? chodzą do szkoły, co oni książek nie czytali? są biblioteki, sieć. myślenie wybiórcze i odtwórcze. nie tak powinno być

†††††††††††††††††††††††††††††

W poszukiwaniu wyjść z grożącej narodowi zagłady

Tylko w swej zdecydowanej większości naród świadomy dokonanego na nim totalnego oszustwa jest w stanie poszukiwać wyjść z grożącej mu zagłady.

Józef Bizoń – Boguchwała, A.D. 28 lipca 2010 r.

Czytaj wszystkie teksty i dokumenty dostępne na blogu „Sursum Corda” Józefa Bizoń, przemyśl spokojnie wszystko, kopiuj póki jest to dostępne, przekaż innym [np. na CD] skopiowane dokumenty, teksty i informację o tym – bo z żadnych mediów, bez jakiegokolwiek wyjątku, o tym się nie dowiesz.

Opublikowany w Andrzej Szubert, antypolonizm, banksterzy, Izrael, jak się bronić?, Józef Bizoń, judaizm, Judeopolonia, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, Roman Kafel, Wojciech Właźliński | Zostaw Komentarz »

Legenda o Srebrenicy: arabski w centrum Europy

Posted by grypa666 w dniu 27/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††

W serii dedykowanej Bronkowi, Eli i Tadkowi w imię Prawdy, dziś ostatni odcinek z rozdziału Legenda o Srebrenicy mojej książki. — PB

Poprzednie odcinki serii

Polecam również lekturę “NATO na Bałkanach

  • rozdział Legenda o Srebrenicy (włączony w 3 częściach do bieżącej serii)
  • Wielko-Serbizm (m.in. kłamstwa propagandy chorwackiej)
  • Wśród chorwackich braci (masowe zbrodnie nowej Chorwacji)
  • Operacje Błysk i Burza (ludobójcze działania ustaszy podczas II wojny światowej, takież czystki etniczne przez siły współczesnej Chorwacji).

W skrócie o tym i o roli kompleksu jot na Bałkanach.

††††††††††††††††††††††††††

Legenda o Srebrenicy: arabski w centrum Europy

Wendeta

[…] Nikt jednak nie zadaje pytań na rzecz Serbów: wyrzucenie ich ze Srebrenicy w 1992 r., muzułmańska ofensywa w 1993 r., filmy Oricia. Raport RS z września 2002 r. próbował umieścić kwestię w szerszym kontekście. Ashdown i muzułmanie gwałtownie odrzucili go. Media wyczarowują obrazy bezbronnych cywilów, hurtowo rozstrzeliwanych. W rzeczywistości było to uzbrojone wojsko 28-ej Dywizji Armii BiH. „Znalezieni w grobach” cywile dołączyli do wojska w ucieczce. Kilka tysięcy muzułmanów dotarło do Tuzli, a reszta zginęła od ognia VRS, min, zmęczenia i egzekucji. Czy rozstrzelano zbrodniarzy wojennych i ilu? Patologowie mogą określić przyczynę śmierci, ale wyciszono ich. Nagłówki prasy światowej 11.6.2004 r. po „publikacji” 42-stronicowego raportu Komisji Srebrenicy: Serbowie bośniaccy przyznają masakrę w Srebrenicy! – ostateczny i niepodważalny dowód, że zgodnie z wieloletnim twierdzeniem MTK i mediów, upadek Srebrenicy był planowanym, systematycznym ludobójstwem na muzułmanach, jak Sarajewo. Tyle że raport był wymuszonym wyznaniem ze stalinowskim smaczkiem, rezultatem osobistej obsesji wicekróla BiH, Paddy Ashdowna, a w większości powtórzeniem niedowiedzionych zapewnień Haskiej Inkwizycji. Jedynym pożytkiem z raportu było odkrycie nowych grobów ofiar srebrenickich. Raport rzucił nowe światło nie na wydarzenia z lipca 1995 r., tylko na tych, którzy dziś nimi wymachują, niby zakrwawioną koszulą (Nebojsza  Malić 24.6.2004).

BBC (11.6.2004): Oficjalne śledztwo przez Serbów bośniackich nt. wydarzeń w Srebrenicy w lipcu 1995 r. stwierdziło, że miejscowe siły serbskie zamordowały kilka tys. muzułmanów. Po raz pierwszy władze serbskie przyznały morderstwo, które haski trybunał zbrodni wojennych orzekł jako ludobójstwo. Sformułowanie nie pozostawia wątpliwości: zabito wielu muzułmanów, osądzono to na ludobójstwo, Serbowie przyznali się do winy. Zapewne takie były instrukcje, gdy  Ashdown zakładał Komisję. A ile to ma wspólnego z prawdą, skoro zamiast faktów prasa interpretuje? Serbowie nigdy nie przeczyli, że zlikwidowali więźniów wojennych – zbrodniarzy. Nie jest to przyznaniem się do ludobójstwa. W październiku 2003 r. Ashdown wygłosił panegiryk na pogrzebie Izetbegowicia, nie kryjąc swej sympatii dla Bośni. W kwietniu 2004 r. wyładował swój gniew za niezdolność wykonywania prostych poleceń przez Komisję – zwolnił wysokiego generała serbskiego i kluczowego członka Komisji, Dejana  Mileticia. Ashdown zbłaźnił się wendetą. SFOR interweniowało. Defense and Foreign Affairs (21.6.2004): zwolnienie Mileticia wymierzyło poważny cios w kontrwywiad przeciw terroryzmowi w BiH w decydującym momencie. Zwolnienie Mileticia odwołano – awansem, po raz pierwszy w historii wicekróla.

Oficjał SFOR o Ashdownie: jego jedyną troską jest chronić własne imię i starych muzułmańskich znajomych, którzy okazują się być radykalnymi islamistami, a nie umiarkowanymi demokratami, jak sobie ich wyobrażał. Ashdown dostał w końcu przyznanie się do Srebrenicy, ale miał w zanadrzu nowe żądanie: aresztować Karadżicia. Przedstawiciele Serbów udają, że chcą w tym pomóc, ale skarżą się, że to jest niezwykle trudne. Wszak SFOR nie udaje się to już od 8 lat. To daje wicekrólowi atut na forsowanie idei zcentralizowanej, muzułmańskiej Bośni. Następca Izetbegowicia, Sulejman Tihić żąda obalenia RS. Ashdown uniemożliwił Komisji sporządzenie obiektywnego raportu. Uciekła się więc do skopiowania istotnych urywków z haskiej inkwizycji. Weczernje Nowosti (12.6.2004): Z powodu ograniczeń czasu i aby zracjonalizować proces, Komisja skopiowała historyczny kontekst i stwierdzenia faktów z werdyktu ‘Sprawy przeciw Radislawowi Krsticiowi’, w którym Izba Odwołań MTK skazała oskarżonego za pomoc i współudział w ludobójstwie popełnionym w Srebrenicy. Jest mały problem z faktami. Wyrok na Krsticia, okrzyknięty historycznym, nie miał sprawiedliwego sądu i oparto go na sprzecznych założeniach. Werdykt polegał na matactwie, definiując koncepcję ludobójstwa w taki sposób, że może oznaczać zbrodnie na dowolnej liczbie osób. Poza tym, nie udowodniono twierdzeń prokuratora, że w ogóle zlikwidowano 7 do 8 tys. muzułmanów. Niepowodzenie zespołu obrony Krsticia w należytym zakwestionowaniu tego twierdzenia wcale nie oznacza, że jest ono prawdziwe (Weczernje Nowosti 12.6.2004). Malić: Gdyby istniały [dowody masakry cywilów], czy Ashdown musiałby wymuszać przyznanie się?

Malić wyciąga wnioski. Serbowie, atakowani przygniatającą propagandą, która oskarża ich o zło w stylu hitlerowskim, odrzucają wszystkie posądzenia. Mogą być częściowo winni, ale nie przyznają się ze słusznej obawy, że zostanie to rozciągnięte na zbrodnie wymyślone przez propagandę. Podtrzymywanie Muzułmanów w wierze, że są szlachetnymi ofiarami agresji i ludobójstwa znieczula ich w stosunku do nienawistnej, izetbegowiciowskiej ideologii, która rozerwała Bośnię. Natomiast społeczeństwa zachodnie, omamione kłamstwami o humanitarnych interwencjach, tracą życie, wolność i reputację w oczach reszty świata w miarę, jak Bośnia doprowadziła do Kosowa, Afganistanu, Iraku. Malić o Srebrenicy: tysiące rodzin doznały bolesnych strat, a ich tragedią okrutnie manipuluje się dla celów politycznych.

Arabski w centrum Europy

Ashdown założył Komisję w październiku 2003 r., zmusiwszy RS do ufundowania pomnika ludobójstwa w Potoczari, ku pamięci muzułmanów. Otrzymał na niego milion USD z ambasady USA. Potrzebował dodatkowo 4 mln DM. Tuż przed otwarciem pomnika, sąd skazał rząd RS na odszkodowanie wysokości 4 mln DM dla niewielu rodzin poległych muzułmanów. Kara nie miała wpłynąć na ręce rodzin, tylko na konto projektu pomnika, którym kierował Ashdown. Gregory Copley, ekspert od wywiadu i strateg, dyrektor Międzynarodowego Stowarzyszenia Badań Strategicznych (ISSN), gdzie Yossef  Bodansky (rozdziały pt. Islam wojujący na Bałkanach i Obrazki, które zmyliły świat) jest dyrektorem ds. badań: Sugeruję, że mamy tu zbyt dużo zbiegów okoliczności (Balkan Strategic Studies 7.10.2003). Pomnik odsłonił Bill  Clinton 20.3.2003 r. Nienawidząca Serbów, Christiane Amanpour raportowała dla CNN: Clinton zaapelował, żeby miłość zastąpiła nienawiść [...] żeby region [...] pokonał rasistowską i etniczną nienawiść. Przyprawiła reportaż mantrą o 8 tys. bośniackich muzułmańskich chłopcach i mężczyznach, zamordowanych przez Serbów w tzw. chronionej przez ONZ enklawie Srebrenica [...] najgorsza zbrodnia w Europie od czasu II wojny światowej. W sąsiednim mieście Bratunac nie ma pomnika ku czci wypędzonych z Sarajewa, miasta założonego przez Serbów 14 wieków temu. W sarajewskiej dzielnicy Hadzici samoloty USA zbombardowały Serbów pociskami uranowymi. Dziesiątki zmarły tam przed wypędzeniem na mocy „umowy” w Dayton, następne setki w Bratunacu (rozdział pt. Broń uranowa).

Rząd USA dał milion USD na pomnik z arabskimi napisami. Żaden z narodów b. Jugosławii nie używa tego języka. Co robi arabski język na pomniku w Bośni – centrum Europy, wg zachodnich mediów? Pozostaje wnioskować, że pomnik wzniesiono dla 10 tys. obcych ochotników, mudżahedinów, którzy zwalczali chrześcijan w BiH. Większość z nich to islamscy fanatycy, członkowie grup terroru z arabskich krajów (rozdział pt. Islam wojujący na Bałkanach). SRNA 7.10.2003: Clinton odwiedził chorego Izetbegowicia na łożu śmierci. Partia Izetbegowicia zapłaciła Clintonowi 250 tys. USD za jego udział w odsłonięciu pomnika w Srebrenicy. Na ile pomnik wzniesiono z politycznego motywu zamiast ku czci ofiar wojny domowej w Srebrenicy? To wszystko wydarzyło się bez wielkiego szumu, mimo dowodów na aktywne powiązania Izetbegowicia i jego ludzi w SDA z terroryzmem i przywódcą Al Kaidy, Osamą ibn Ladenem oraz na powiązania terrorystów z 11 IX z Izetbegowiciem.

Dzięki współpracy prezydentów USA i BiH, Ashdown jako Wysoki Przedstawiciel był w stanie zmusić RS do przyjęcia „werdyktu” ws. Srebrenicy, który nigdy nie zostałby przyjęty dobrowolnie. Wygląda też na to, że Ashdown poinstruował sądy, by RS zapłaciło „za pomnik”, który zaplanowano na głoszenie światu o Serbach-oprawcach i Muzułmanach-ofiarach. Chodziło o wynaturzenie prawdy mówiąc tylko jej część i biorąc z powietrza liczbę ofiar bez dowodów. Wszystkie wysiłki Ashdowna skupiły się na dławieniu niezależnych badań i przeszkadzaniu w jakichkolwiek dalszych dyskusjach faktów. Ashdown powtórzył pociągnięcie Tity odnośnie Jasenowaca. Wcisnął prawdę pod ziemię, gdzie podziały i niesprawiedliwość będą dusić się przez całe pokolenia. Nie rozwiązał problemu rzucając nań światło prawdy, tylko zaszczepił wątpliwości po przyszłe pokolenia – Gregory  Copley, na podstawie oświadczeń b. przedstawiciela ONZ, speców wywiadu i reporterów, tuż przed otwarciem pomnika (18.9.2003). Potwierdzili oni, że jednostronna polityka interwencji pozwoliła siłom Al Kaidy i radykalnym islamistom z poparciem klerykalnego rządu Iranu zakorzenić się w czasie wojny w Bośni. Wymienieni specjaliści zgodzili się również, że upamiętnianie fałszywych liczb na pomniku ma na celu szerzenie nienawiści i nieufności w regionie i celowe ukaranie jednej ze stron wśród ofiar wojny domowej w Bośni.

B. reporter BBC, Jonathan  Rooper, który bada Srebrenicę od 1995 r., oświadczył  Copley’owi, że region był cmentarzyskiem tak Serbów jak i Muzułmanów, a pomnik napompowanych liczb ofiar po jednej stronie nie służy ani prawdzie ani celom pojednania. Phillip Corwin, b. koordynator ONZ ds. cywilnych w Bośni l. 1990-ych, autor relacji z tego okresu, pt. Dubious Mandate (Wątpliwy Mandat): W Srebrenicy nie wydarzyła się jedna wielka masakra Muzułmanów przez Serbów, tylko seria krwawych ataków i kontrataków przez okres trzech lat, ze szczytem w lipcu 1995 r. Enklawy nigdy nie zdemilitaryzowano, jak przystało na bezpieczną strefę.  Orić ciągle atakował otaczające wsie serbskie. Corwin: Byłem naczelnym przedstawicielem politycznym ONZ w Bośni w dniu upadku Srebrenicy. Zbiegiem okoliczności, w tym samym dniu rząd BiH próbował mnie zgładzić w drodze przez Górę Ingman do Sarajewa.

Copley oskarżył ambasadora USA, Donalda  Haysa, z-cę Ashdowna, o zmuszenie przedstawicieli Serbów bośniackich do podpisania fałszywego dokumentu, który zaaprobował oficjalną wersję Srebrenicy. Przedstawiciele RS zaprosili biuro Ashdowna do badań, a zamiast współpracy otrzymali nakaz podpisania oświadczenia o liczbie ofiar. Copley: Administracja b. prezydenta  Clintona toczyła tę wojnę bez wątpienia po stronie Chorwatów i Muzułmanów, ignorując historyczny sojusz Serbów z Amerykanami. Po wojnie, ta sama administracja uwieczniła podziały etniczne i nienawiść, a administracja Busha pozwoliła na kontynuację polityki Clintona, przez co USA musi angażować swe siły pokojowe w Bośni jak i w Kosowie. Copley ma informacje ze źródeł islamskich, że pomnik ma stać się kaplicą dla radykalnych islamistów w Europie i miejscem dorocznych pielgrzymek: Donald Hays zmusił rząd RS do wydania oświadczenia, które przyjęło islamską wersję sprawy Srebrenicy, na przekór temu, że Biuro Wysokiego Przedstawiciela nie ma żadnych mocy śledczych, żeby samo potrafiło zrobić słuszne założenia w tej sprawie. Tak samo ani nieprzyjazny Serbom MTK w Hadze, ani współpracujący z MTK rząd RS nie skończyły swych dochodzeń ws. Srebrenicy.

Hays i Ashdown narzucili RS podpisanie oświadczenia, żeby otwarcie „kaplicy” przez Clintona nie skompromitowało jego popierania radykalnych islamistów.  Bodansky: wszystkie niezależne badania patologiczne wskazują na najwyżej setki, a nie tysiące ofiar muzułmańskich. Ciągłe podkreślanie rzekomo wysokiej liczby śmiertelnych ofiar-Muzułmanów w Srebrenicy zaciemnia też wcześniejsze mordy Serbów w mieście przez Muzułmanów. Oburzenie opinii światowej z powodu lipcowych wydarzeń w Srebrenicy wynikło dopiero miesiąc później, gdy Madeleine Albright, przedstawiciel USA w ONZ, pokazała zdjęcie, rzekomy dowód na masowe groby tysięcy Muzułmanów k. Nowa Kasaba, 19 km od Srebrenicy. Wykopaliska znalazły tylko 33 ciała. Przez następne dwa lata dokopano się do 400 zwłok w 20 miejscach wokół Srebrenicy, gdzie miały miejsce walki przez okres 3 lat. Z braku dowodów, USA zasugerowało, że Serbowie mogli przenieść zwłoki w inne miejsca. Po lipcu 1995 r. NATO bombardowało pozycje serbskie, a wojska muzułmańskie i chorwackie parły na tereny RS. Siły serbskie przyjęły taktykę obronną i brakowało im sprzętu i paliwa. Ekshumacja, transport i ponowne zakopanie tysięcy zwłok byłyby fizycznie niemożliwe, a obserwatorzy OBWE, miejscowa ludność i satelity zauważyliby działania Serbów. Do 1998 r. zebrano tysiące ekshumowanych zwłok z całej Bośni na lotnisko w Tuzli. Udało się zidentyfikować DNA tylko 200 ciał ze Srebrenicy. Rooper: Oszustwo wyborcze na wielką skalę, albo niemal połowa osób na listach zaginionych ICRC żyje. OBWE w końcu odpowiedziało, że listy wyborcze są zamknięte w magazynach, więc nie można przebadać sprawy.

Copley stwierdził (Defense & Foreign Affairs Daily 17.9.2003), że ambasador BiH w Wiedniu, Huso Ziwalj, który wydał paszport dla Osamy ibn Ladena w 1993 r., był potem ambasadorem w ONZ w czasie 11 IX. Przeniesienie Ziwalja do Nowego Jorku tuż przed i wyjazd tuż po atakach 11.9.2001 r. nie były przypadkiem. [...] Zamiast źle pojętego symbolizmu w Srebrenicy, politycy USA powinni lepiej przypatrzeć się założeniom, które kierowały działaniami USA w regionie. […]

Kłamstwo od 10 lat

Na 10-tą rocznicę „masakry“, propagandyści ucztowali nad rozszarpanym trupem Serbii, przy flagach USA-NATO-UE, Chorwacji i islamizmu: najgorsze okrucieństwo na cywilach w Europie od II wojny światowej. Pakistański Dawn (www.dawn.com/2005/07/13/ed.htm 13.7.2005) skojarzył nawet Srebrenicę z terroryzmem islamskim: Ameryka, Europa i ich służąca, ONZ, nie zareagowali, ponieważ poszkodowani byli muzułmanami. Bez wątpienia holokaust w Bośni był katalizatorem, wstrząsając światem muzułmańskim tak, że ten uzmysłowił sobie militarną bezsilność. Masakry muzułmanów w Bośni były więc zasadniczym czynnikiem w wytworzeniu fali ekstremizmu, która przetoczyła się przez świat muzułmański i wykreowała terrorystów na 11 IX. Nazywając Srebrenicę ostatnią masową tragedią XX wieku, Dawn zapomniał wymienić Słowian – cel hitlerowskiej likwidacji, ale zsynchronizował z niemieckim tuszowaniem własnych win: liczba ofiar brytyjskiego bombardowania Drezna, jest nieznana, podobnie jak liczba muzułmańskich cywilów zmasakrowanych w Bośni.

Obrońcy prawdy przemówili głośniej niż zazwyczaj. Do dziennikarki-działaczki w USA, Mary Mostert, napisał amerykański Szwed wyznania prawosławnego, mieszkający z serbską żoną w Serbii. Na ulicach miast pokazały się ogromne plakaty Pamiętaj Srebrenicę. Szwed: Wielu ludzi jest rozgniewanych i zgorzkniałych. Większość plakatów zamazano w przeciągu kilku godzin. Słyszałem pytania o 3200 Serbów torurowanych i zabitych – Mężczyzn, Kobiet i Dzieci, młodych i starszych. Serbowie są poniżani na prawo i lewo. Prezydent Chorwacji,  Mesić mówi Serbom w telewizji, jakie to straszne, co się zdarzyło tym Muzułmanom i że nie wolno Serbom zapomnieć. Przy nim stoi prezydent Serbii  Tadić z okropnym wyrazem twarzy. Rząd serbski musiał być przymuszony że hej, żeby to przyjąć. Mesić miał czelność upokorzyć Serbów. Pamiętam, gdy chwalił się, jak był ostatnim prezydentem Jugosławii i jego pierwszym zadaniem był rozłam. Poparł wszystkie okropne działania przeciw Serbom. Obecnie jest tu ok. miliona uchodźców. Serbowie stracili więcej ludności niż Chorwaci czy Muzułmanie. Mam wycinki z prasy amerykańskiej, jak Chorwaci palili Muzułmanów żywcem w ich domach żartując, że ci bawili się świeczkami. Po przeprosinach w telewizji za Srebrenicę, Tadić jedzie na obchody do Srebrenicy i musi stać z tyłu wśród Muzułmanów, którzy robią negatywne uwagi. Dobrze że miał dość ochrony […] straszna obraza i upokorzenie dla Serbów. Wielu z nich zna prawdę. W USA widziałem wiele godzin filmów o najbardziej okropnych okrucieństwach na Serbach […] aż w końcu załamałem się i rozpłakałem. Pisząc te słowa też płaczę. Znam rodziny, które straciły bliskich z rąk Chorwatów i Muzułmanów. Mieszkam w dzielnicy z uchodźcami […] z Bośni, Dalmacji, Kosowa. Mąż mojej młodej sąsiadki dostał strzał w głowę od Chorwatów i umarł. Kobieta, która pomaga sprzątać nasze mieszkanie, jest z Kosowa. Pod groźbą kuli WAK dał jej i mężowi 10 minut na zabranie rzeczy. WAK zabił jej matkę […] Spotkałem w USA kilku lotników wyratowanych przez Serbów w II wojnie światowej. Wiem, co czują nt. masowego prania mózgów w naszej Ameryce. Kilka dni temu Partia Radykalna Wojislawa Szeszelja na dużej imprezie w Ośrodku Sawy pokazała filmy o strasznych okrucieństwach na serbskich ofiarach. Przyszły tysiące ludzi. Okruchy w telewizji pokazały serbskich więźniów maltretowanych przez mudżahediów z regularnych wojsk słowiańskich muzułmanów. Mieli wiele uciechy. W końcu zabili tych Serbów. Miejscowi z trudem mogą przeżyć, a wokół nuworysze, dobrze ubrani politycy […] teraz przyszło upokorzenie ich Kraju. Widziałem patriarchę Pawle, głowę Serbskiego Kościoła Prawosławnego. Dla mnie jest on najbardziej chrystusową osobą […] siedzi przy wiceprzewodniczącym Partii Radykalnej […] Mogą teraz mieć szanse wygrać, jeśli upokarzanie nie zatrzyma się i Serbom się nie poleszy. Partia Radykalna była jedyną niezaproszoną do Ambasady USA na obchody Święta Niepodległości 4 lipca […] Żona nie poznaje własnej Ojczyzny.

Obiektywniejsza prasa też raportowała nienormalkę w Serbii. Julia  Gorin (Jewish World Review 11.7.2005) przytoczyła list Aleksandara Kisa: jest niemal nielegalne w moim kraju powiedzieć dziś, że mamy rację. Budząc się nieraz myślę, że mieszkam w Albanii lub Chorwacji. Nasze własne media są anty-serbskie! […] jest teraz poniżej 2-3% Serbów w Kosowie, lecz 100 tys. Albańczyków w Belgradzie. W moim Wrszacu kupuję chleb w piekarni albańskiej. Pomimo obiektywności o przyczynach wojen bałkańskich i nadużyciu Srebrenicy w demonizacji Serbów,  Gorin powtórzyła oficjalną mantrę o masakrze 7 tys. mężczyzn i chłopców, dodając, że to nie było ludobójstwo. Podobnie uległ mantrze obiektywny gen.  MacKenzie (Globe and Mail 14.7.2005). Profesor John-Peter  Maher od lat odpowiada na podobne brednie: wiek wojskowy u muzułmanów wynosi 15 lat, trzymali broń w ręku i polegli w walkach z siłami serbskimi podczas ucieczki.

MacKenzie przypomniał fakty kompromitujące ONZ: na przekór poradom zwierzchników w ONZ, mój następca w UNPROFOR, gen. Philippe  Morillon, przeforsował wejście do Srebrenicy z maleńkim oddziałem żołnierzy kanadyjskich i powiedział mieszkańcom, że są teraz pod protektoratem ONZ. Ludziska w ONZ w Nowym Jorku byli wściekli, lecz z poparciem mediów dla gen. Morillona, musieli wprowadzić koncepcję stref bezpiecznych dla 6 rejonów w Bośni, w tym Srebrenicy. Zanim MacKenzie rozpoczął dowództwo w Bośni, komisje Kongresu USA wypytywały go, ile wojsk trzeba do obrony tych stref.  Opowiedziałem: ok. 135 tys. […] Rada Bezpieczeństwa ONZ zatwierdziła 12 tys. i 6 miesięcy później dodano poniżej 2 tys. do sił UNPROFOR […] Bośniaccy Muzułmanie szybko zorientowali się, że ONZ nie może spełnić obietnicy ochrony Srebrenicy […] Uzbroiwszy i wyszkoliwszy się, zaczęli wypady, paląc serbskie wsie i zabijając mieszkańców, żeby następnie szybko wycofać się do strefy pod ochroną ONZ. Ataki szczytowały w 1994 r. i trwały do początkowych miesięcy 1995 r., po wymianie kompanii piechoty kanadyjskiej na większą jednostkę holenderską.

B. przedstawiciele ONZ, Edward  Joseph (Washington Post 10.7.2005) i Alexander  Iwanko (IHT) ubolewali, jak ONZ zawiodło Muzułmanów w Srebrenicy. Joseph, znany z dyrektorstwa ICG w Macedonii, wytknął ociąganie się w poparciu interwencji NATO. Percepcja zawodu ze strony ONZ pasowała ludziom jak Holbrooke, którzy dążyli do zapanowania USA nad Europą i ONZ. Od stref zakazanych lotom od 1992 r. na podstawie fałszywych oskarżeń Serbów, przez strefy „bezpieczne“ i wsparcie lotnictwem, po siły szybkiej reakcji rzekomo do ochrony sił ONZ, NATO stopniowo przejęło misję w Bośni, w końcu narzucając dowództwo IFOR siłom ONZ. Carl  Bildt, znany z weryfikacji BMR w Iraku, zdemaskował mit NYT z 14.7.2005 roku, że ONZ odrzuciło apele do nalotów: Jedna z wersji mówi, że była zmowa w dowództwie ONZ w Zagrzebiu, by odmówić użycia lotnictwa w obronie enklawy z powodu jakiegoś układu. Mit ten nie ma nic wspólnego z prawdą. Lotnictwo użyto i okazało się nieskuteczne.

Pokonać mantrę

NYT (14.7.2005): Etniczni Serbowie, którzy sterroryzowali rejon Srebrenicy, byli zdecydowani zabić lub wyprzeć wszystkich Muzułmanów. Dowódcy ONZ, wiedząc że nadchodzi atak serbski na Srebrenicę, odrzucili apele miejscowych sił pokojowych do nalotów na pozycje serbskie. ONZ rozbroił mieszkańców Srebrenicy i zrobił tam strefę bezpieczną. Lecz 370 przydzielonych żołnierzy z Holandii miało tylko lekką broń i rozkaz użycia jej jedynie w obronie własnej. ONZ zezwolił wojsku serbskiemu schwytać mężczyzn i chłopców oraz zabrać na egzekucje. Ostatnie zdanie emanowało szlachetnością: Złapanie  Karadżicia i  Mladicia to nie tylko uczczenie pamięci zabitych – to jedyny sposób przenieść te regiony w świat współczesny.

Gilles d‘ Aymery, redaktor Swans.com (18.7.2005) zaszydził z mantry rodzaju NYT: Serbowie-ludobójcy, mordercy dzieci, niekompetentne ONZ, nowe odkrycie grobu 610 osób (zidentyfikowanych z DNA w kościach – wg NYT), Karadżić i Mladić na wolności  …zapewne skaza na „cywilizowanym“ świecie. Weteran obrony prawdy napisał do Swans.com o demonizacji Serbów: Tak źle nie potraktowaliśmy nawet Niemców, gdy przegrali wojnę. A jak, pyta d’Aymery, autorzy dostojnego artykułu definiują etnicznego Serba w porównaniu z Muzułmaninem czy Chorwatem – ten sam język, genetyka, tylko inna religia. Czyż religię […] można rozpoznać próbkami DNA?

Patolog wojskowy dr Zoran Stankowić o wnioskach 6 ekspertów MTK: ich praca nie przestrzega szeroko przyjętych standardów, kilku z nich nie zna się na ranach od pocisków militarnych, wiele ciał z 17 grobów to szkielety, ciała rozczłonkowane i rozłożone. Ustalenie przyczyny śmierci na ich podstawie jest zwykle skrajnie trudne, w większości przypadków niemożliwe. Niedopuszczalne jest, że eksperci [MTK] wysnuwają na tej podstawie wnioski i przyjmują bezzasadne założenia. 200 do 300 opasek i pęt odkopano wraz z ciałami, na pewno ślady egzekucji, wg Stankowicia. Phillip  Corwin, przedstawiciel ONZ w Bośni z czasów zdobycia Srebrenicy: Czy to było 300, 30 czy trzy osoby, jest to zbrodnia, ale wziąć z nikąd liczbę 7 tys. i nazwać to ludobójstwem znaczy, że 10 lat po fakcie Srebrenicę nadal używają jako kwestię polityczną.

Na temat bezbronnej Srebrenicy d’Aymery zapytał, dlaczego uzbrojona 28 Dywizja opuściła miasto. Marko Attila  Hoare w książce pt. How Bosnia Armed (Jak Bośnia Zbroiła Się; Bosnian Institute 2004):  Izetbegowić,  Ganić i in. przywódcy partii SDA kilkakrotnie dyskutowali przekazanie oblężonych enklaw Srebrenica i Zepa w ręce VRS, jeśli VRS wycofałoby się z przedmieść Wogosca i Iljas w Sarajewie, które oddzielały stolicę od pozostałego terytorium w rękach rządu.

Grupa Badawcza Srebrenica (Srebrenica Research Group) – w składzie: Philip Corwin i Carlos Martins  Branco (byli przedstawiciele ONZ), reżyser filmowy George  Bogdanich, Philip Hammond (współautor prac o współczesnej propagandzie: z  Hermanem Degraded Capability, z  Chomskym Manufacturing Consent), Edward  Herman (profesor Uniwersytetu Pennsylvania), Jonathan  Rooper (były reporter BBC), Milan  Bulajic (dyrektor Fundacji Badań nad Ludobójstwem), Michael  Mandel (profesor prawa międzynarodowego na Uniwersytecie York w Toronto), publicysta George Szamuely oraz badacze David  Peterson i Tim  Fenton – kończą 3-letnią pracę pt. Srebrenica: The Politics of War Crimes (Srebrenica: Polityka Zbrodni Wojennych). Herman (www.zmag.org 7.7.2005): początkowy szacunek 8 tys. włącznie z 5 tys. ‘zaginionych‘ (opuścili Srebrenicę na tereny muzułmańskie) utrzymano, chociaż zaraz okazało się, że kilka tysięcy tam dotarło, a dalsze tysiące poległo w boju. Ta zgrabna, okrągła liczba dożyła do dzisiaj, pomimo że nie znalezienio ciał zamordowanych i nie ma jednego zdjęcia satelitarnego na dowód egzekucji, zwłok, odkopywania, czy ciężarówek przewożących zwłoki do ponownego zakopania. Media skrupulatnie pominęły pytania na ten temat, mimo że Albright obiecała w sierpniu 1995 r.: ‘Będziemy obserwować.‘ To zdanie i pokazane przez nią zdjęcia pomogły odwrócić uwagę od masakr na Serbach krajińskich w Chorwacji […] Serbowie bośniaccy przewieźli kobiety i dzieci ze Srebrenicy w bezpieczne miejsca i nie ma dowodów, że je zabijano. Natomiast w Krajinie nie było takiego rozdzielenia i zabito ok. 368 kobiet i dzieci, jak i wielu starców i niesprawnych, którzy nie mogli uciekać.

Herman: Zdaniem mediów, Srebrenica spowodowała Krajinę, a Serbowie na nią zasłużyli. Od 1991 r. media porzuciły normy obiektywności w swym programie za Muzułmanami bośniackimi, a przeciw Serbom. Ppłk armii USA, John Sray (Foreign Military Studies październik 1995) o raportowaniu przez Christiane Amanpour i in. z pola walk wokół Gorażde: było pozbawione wszelkiego podobieństwa do prawdy […] Ameryka nie była tak patetycznie zmylona od wojny w Wietnamie, a powszechne percepcje nt. Bośni ukształtowała płodna machina propagandowa [która] zdołała wymanipulować złudzenia dla szerzenia celów muzułmańskich.

Herman: Liberalno-lewicowa koalicja wojny potrzebowała Serbów-demonów dla uzasadnienia imperialnej wojaczki, więc przyjęła i przetrawiła zestaw kłamstw i mitów z oficjalnej wersji. Koalicja ta była ważna dla opracowania racji ‘interwencji humanitarnej‘ w ataku na Serbię w imieniu WAK, a właściwie w przygotowaniu podłoża dla przyszłych ‘wyzwoleńczych‘ wojen  Busha.

Urzędnika ONZ, Cedrica Thornberry ostrzeżono w 1993 r. (Foreign Policy wrzesień 1996): Uważaj, zaczęli ich załatwiać. Herman: Załatwianie zaczęło się po cichu, wewnątrz relacji rząd-media-trybunał w Hadze. Pomogło uczynić z masakry w Srebrenicy symbol zła, a z pomocą ‘sprawiedliwości‘ Trybunału i z poparciem [koalicji w USA] przykryło atak US-NATO i rozbiór Jugosławii, kolonialną okupację w Bośni i Kosowie oraz uzasadniło dalsze ‘interwencje humanitarne‘.

Nebojsza  Malić (Antiwar.com 14.7.2005): ilu ludzi naprawdę zginęło w Srebrenicy i w jakich okolicznościach, jest absolutnie nieistotne dla Imperium i oficjalnie wyznaczonych ofiar. Percepcje wzmacniane mantrą propagandową służą upawomacnianiu programów politycznych i uzasadnianiu interwencji Imperium na Bałkanach […] bez Bośni i Srebrenicy nie byłoby dzisiejszego Imperium z prawem atakowania każdego, wszędzie i z byle jakiego powodu […] Bałkany przyczyniły się do tego bardziej niż 11 IX. Inwazje w Afganistanie i Iraku odwołały się do zemsty i lęku. Bałkańskie interwencje zaapelowały do amerykańskiego poczucia moralnej wyższości.

Malić: dopiero, gdy cnotliwą mocą wstąpiło odważne USA […] wojny skończyły się, złoczyńcy zostali ukarani, a ofiary zobaczyły sprawiedliwość […] Żeby się wyryło, trzeba było przedstawić przytłaczające porno okrucieństw, z Serbami w roli wcielonego zła. Czy ludobójstwo znaczy, że Serbowie chcieli zlikwidować i wypędzić wszystkich Muzułmanów ze Srebrenicy, Bośni, Bałkanów?  D’Aymery: Więc dlaczego dwa tygodnie póżniej nie zabili tysięcy wojsk muzułmańskich, kiedy zdobyli Zepę? Dlaczego wzięli tam jedynie ok. 1500 więźniów, nie zabijając żadnego, tylko zgodnie z prawem wojennym zajęli się nimi i w końcu odesłali? Dlaczego odwieźli kobiety i dzieci ze Srebrenicy autokarami w bezpieczne miejsca? Carlosa Martins  Branco: Jeśli byłby ułożony plan ludobójstwa, zamiast atakować Srebrenicę tylko od południa, co pozostawiało możliwość ucieczki na północ, Serbowie oblężyliby ze wszystkich stron, żeby nikt nie uciekł.

Wpajano nam podczas nalotów, że Serbowie zabili 100 tys. Albańczyków w Kosowie, co potem obniżono do 10 – 11 tys. To powinna być „największa zbrodnia od II wojny światowej“, bo odkopano ok. 4 tys. ciał (ze wszystkich stron kofliktu i z rozmaitych przyczyn, w tym walki i śmierć naturalna). Z okolic Srebrenicy odkopano ok. 2 tys. ciał (w tym sprzed lipca 1995 r. i najprawdopodobniej Serbów zamordowanych przez bandy Oricia). Niedobór wykopalisk doprowadził do posądzeń Serbów o przenoszenie zwłok.

Wnioski nie w smak

Kongres Jedności Serbskiej (Serbian Unity Congress, SUC) z okazji zapowiedzianego raportu Grupy Badawczej Srebrenica: Wg Michaela Mandela, współautora raportu i profesora prawa międzynarodowego na Uniwersytecie York w Toronto, ‘twierdzenie MTK, że ludobójstwo miało miejsce w Srebrenicy, nie ma poparcia faktami ani cytowanym prawem.‘  Słowami Phillipa  Corwina, oficjalna wersja wydarzeń była ‘kampanią dezinformacji, która pogrzebała prawdę wraz z ciałami ofiar‘. Wstępne wnioski raportu (21.7.2005 http://news.serbianunity.net/press/files):

1. Oficjalne dyskusje publiczne na Zachodzie poważnie zniekształciły ilość i typ ofiar oraz ogólny kontekst zdarzeń i wymagają obiektywnej rewizji.

2. Twierdzenie o 7 – 8 tys. Muzułmanów zabitych w lipcu 1995 r. jest bez podstaw. Był to szacunek Czerwonego Krzyża, włącznie z 5 tys. zaginionych, których tysiące dotarło w bezpieczne miejsca lub zginęło w walkach. Liczba ekshumowanych w rejonie przez MTK do 2001 r. jest o wiele mniejsza (2028), a wiele z nich nie pochodzi z krytycznego okresu. Z 7,5 tys. ciał zgromadzonych w Tuzli, Międzynarodowa Komisja ds. Osób Zaginionych (ICMP) zidentyfikowała tylko 2079, a systematyczne próby DNA nie wykazały powiązania ze Srebrenicą. Światowa Organizacja Zdrowia zarejestrowała, że 35632 osób przeżyło, a Czerwony Krzyż dodatkowo zanotował ok. 3 tys. żołnierzy zbrojnie przedzierających się przez terytorium serbskie do Tuzli, gdzie z miejsca weszli do sił wojskowych. Czyli co najmniej 38 tys. Muzułmanów ze Srebrenicy przeżyło, co zgadza się ze stanem sprzed oblężenia, oszacowanym przez główne organizacje na najwyżej 40 tys. (MTK ustaliło 37 tys.).

3. Nie ma dowodów, że praktycznie wszyscy zamordowani Muzułmanie byli nieuzbrojonymi ofiarami serbskich egzekucji. Dowody wskazują, że znaczny procent ofiar wynikł z walk – próba ich ucieczki kosztowała VRS 450 zabitych. Dowody wskazują na setki, a nie więcej rozstrzelanych. Kompetentni obserwatorzy, w tym holenderscy oficerowie batalionu sił ONZ, b. z-ca szefa obserwatorów ONZ Carlos Martins  Branco oraz Henry Wieland z Wysokiej Komisji Praw Człowieka ONZ, nie znaleźli żadnych dowodow na egzekucje czy masowe okrucieństwa.

4. Srebrenicę lipiec 1995 r. trzeba rozpatrywać w kontekście wojny l. 1992- 1995. Szczególnie fałszywe jest twierdzenie, że bezpieczna strefa ONZ oznacza nieuzbrojonych cywilów. Dowodzone przez oskarżonego zbrodniarza wojennego, Nasira Oricia, 5.5 tys. wojsk 28-tej Dywizji Armii BiH kwaterowało tam i napadało na ludność. Naczelny negocjator z UE, Lord David Owen: Rada Bezpieczeństwa ONZ pozwalała Muzułmanom omijać wszelkie zasady demilitaryzacji. Od maja 1992 r. do kwietnia 1993 r. siły Oricia popełniły jedne z najgorszych okrucieństw wojny w Bośni, mordując 1200 do 2500 Serbów w okolicy. Opublikowana ogólna liczba 3287 ofiar serbskich z wojny w Bośni prawdopodobnie przekracza ilość ofiar muzułmańskich.

5. Srebrenicę z lipca 1995 r. należy rozpatrywać w kontekście wojen domowych l. 1991-1995, szczególnie ich finału latem 1995 r. Wg dowodów, odwrót Muzułmanów ze Srebrenicy i straty wśród nich były potrzebne dla celu wyższego niż wojskowy, skoro 5.5.tys. wojsk 28-ej Dywizji nie próbowało nawet bronić Srebrenicy przeciw 200 żołnierzom i 5 czołgom VRS. Przywódcy Muzułmanów, np. Ibran Mustafić, założyciel rządzącej partii SDA ze Srebrenicy, twierdzą, że prezydentura i dowództwo wojskowe BiH celowo poświęcili miasto i ludzi, by zaprosić interwencję NATO. Wyolbrzymiając fakty, administracja  Clintona odwróciła uwagę od większych i poważniejszych ataków chorwackich (popartych przez USA) na strefy ONZ dla Serbów w Zachodniej Sławonii (Operacja Błysk maj 1995 r.) i Krajinie (Operacja Burza sierpień 1995 r.).

6. Oskarżenie Serbów o ludobójstwo w Sreberenicy jest bezpodstawne. MTK złożyło oskarżenia 2 tygodnie po zdobyciu Srebrenicy, zanim mogło zacząć się poważne dochodzenie. Ilość i wojskowy charakter ofiar, ewakuacja mieszkańców do Tuzli przez VRS i inne dane obalają to oskarżenie. MTK nie nazwało ludobójstwem gorszych okrucieństw popełnionych w tym samym czasie przez Chorwację na Serbach w bezpiecznych strefach, co dalej podważa bezstronność trybunału. B. z-ca dowódcy NATO, gen. Charles  Boyd: Czystki etniczne są potępiane tylko wtedy, gdy popełnili je Serbowie, a nie, kiedy oni są ofiarami. 27.7.1995 roku, Wysoki Komisarz UNHCR Henry Wieland powiedział Daily Telegraph: Nie znaleźliśmy nikogo, kto widział na własne oczy wykonanie jakiegoś okrucieństwa. Jego zespół spędził 5 dni na wywiadach z uchodźcami, których 20 tys. zebrało się na lotnisku w Tuzli. Jednak już trzy dni później MTK oskarża  Mladicia i Karadżicia o ludobójstwo. Naczelny sędzia, Antonio  Cassesse, nie ukrywając nawet politycznego charakteru oskarżenia: wspaniały wynik polityczny [Mladić i  Karadżić] nie będą mogli uczestniczyć w negocjacjach pokojowych. Boston Globe (27.7.1995): Administracja  Clintona nie ma niezależnego potwierdzenia okrucieństw [w Srebrenicy] ale nie ma wątpliwości, że miały miejsce. Rzecznik departamentu stanu: Najważniejsze, że ci faceci zostali oskarżeni o zbrodnie wojenne. Holbrooke powiedział BBC: Zdałem sobie sprawę, że MTK to bardzo użyteczne narzędzie. Użyliśmy go, by wykluczyć dwóch najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy wojennych w Europie z procesu w Dayton, a potem, żeby uzasadnić wszystko, co nastąpiło. Nastąpiła Operacja Deliberate Force, kampania nalotów NATO na Wogosca i okolice Gorażde, zaplanowana przez USA. Oficer USA do reportera NYT, Davida  Bindera: Staliśmy się Lotnictwem Muzułmanów. Kilka dni później zaczęła się Operacja Burza.

Kozły ofiarne

Europejscy wasale USA też potrzebują kozła ofiarnego za swe bałkańskie grzechy. Rezolucję pt. 10 lat po Srebrenicy Parlament Europejski przyjął w dzień ataku 7 VII. To jest niechcący znamienne, gdyż poparcie dżihadu na Bałkanach przeciw Serbom, jak długo pasowało to polityce brytyjsko-amerykańskiej i UE, odbiło się tragicznym bumerangiem w Londynie. Podobnie jak poparcie USA dla dżihadu w Afganistanie powróciło 11 IX. Rezolucja UE to niesmaczny „targ“ z Serbami: przyznajcie się do niepopełnionego ludobójstwa, w zamian za obietnice ojro-raju. Oficjalne podsumowanie rezolucji (http://europa-eu-un.org/articles/lv/article_4886_lv.htm): Europejscy parlamentarzyści stanowczo potępiają masakrę i chcą, żeby Rada i Komisja UE zapewniły, że 10 rocznica tego aktu ludobójstwa została odpowiednio uczczona. Rezolucja nawołuje do natychmiastowych działań ze strony Republiki Serbskiej i Serbii-Czarnogóry w znalezieniu Radowana  Karadżicia i Ratko Mladicia, by postawić ich przed sprawiedliwością i odebrać im popularne poparcie, które członkowie parlamentu UE uważają za przeszkodę w pojednaniu. Członków parlamentu poważnie niepokoi brak uznania zbrodni, pomimo niedawnego pokazu taśmy wideo ze Srebrenicy, co doprowadziło do kilku aresztów […] chcą oni, by kontynuacja procesu integracji z UE była uzależniona od pełnej współpracy z MTK.

Knowanie jest więc jasne. Straszak za pomocą filmu podejrzanego pochodzenia, nakręconego na pewno nie w Srebrenicy i w okolicznościach, które nie wskazują na masakrę 8 tys. cywilnych Muzułmanów z udziałem rządu, posłużył jako narzędzie politycznego nacisku na Serbów-dzikusów, którzy czczą ludobójców jako narodowych bohaterów. Marionetkowy trybunał jest jedyną nadzieją na ocalenie skóry prawdziwych zbrodniarzy z UE i US-NATO. Pomogli oni rozwalić Jugosławię, krwawo wypędzili milion Serbów z domów praojców rękami popartych neo-ustaszy, terrorystów albańskich i pospolitych mudżahedinów, zniszczyli kraj nalotami, które zabiły i raniły dalsze tysiące niewinnych ludzi, skaziły Bałkany truciznami i radioaktywnością. Machając marchewką akcesji do Unii, która ma lepsze szanse na wymarcie niż rozszerzenie, Parlament udaje dążenie do pojednania, działając ze skutkiem odwrotnym. Nikt zdrowy na umyśle nie przyzna się do niepopełnionych zbrodni i Serbowie muszą dostać zadośćuczynienie za zbrodnie popełnione na ich narodzie.

Europejska rezolucja o Srebrenicy daje Polakom do myślenia. Co to za Europa, która (jak Polska) w parlamencie ma gamonii, podatnych na medialne manipulacje, zbyt leniwych, żeby zaznajomić się z faktami? Co by było, gdyby nie zdecydowana postawa polskich parlamentarzystów UE przy głosowaniu na polski obóz koncentracyjny z okazji 60-tej rocznicy wyzwolenia Auschwitz? Sądząc z obecnego kłopotu Serbów, Fundacja Batorego znalazłaby świadków, wyszłaby rezolucja potępiająca Polskie ludobójstwo (rozszerzone przykładowo o Jedwabne dla zachodniego głupka). Na końcu tekstu byłaby wzmianka o odpowiedzialności historycznej i materialnej przed ofiarami i światem, jeśli chcemy zostać w ojro-raju i korzystać z kolektywnego bezpieczeństwa w NATO. Dziwnym trafem, rachunek byłby równy dotąd nie uiszczonym niemieckim reparacjom wojennym dla Polaków. Mała sumka pozostała by jednak do zapłacenia w Nowym Jorku za krzywdy wyrządzone polskim żydom.

Ojro-militaryści ubili swoją świnię na srebrenickim oszustwie: Europejscy parlamentarzyści podkreślają, że lekcje ze Srebrenicy i wojen w byłej Jugosławii powinny posłużyć za podstawę wzmocnienia Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa UE. Naglą ONZ i instytucje międzynarodowe, żeby wcieliły lekcje z tego fiaska i rzeczywiście były przygotowane do przyszłych misji pokojowych. Wysoki Reprezentant UE od ww. Wspólnej Polityki, Javier  Solana: Srebrenica wynikła w części z braku silnej, zjednoczonej Europy. Od tego czasu wykuliśmy bardziej zgodną politykę zagraniczną i mamy zdolności zarządzania kryzysami. Siły UE, EUFOR, zastąpiły SFOR w BiH 2.12.2004 r., pozostając pod zwierzchnictwem NATO.

Następna „misja“ w Iranie? Na konferencji NATO w Brukseli w listopadzie 2004 r. delegacja sił zbrojnych Izraela spotkała się z oficerami z Egiptu, Jordanu, Algierii, Tunezji, Maroka i Mauretanii, bo NATO chce odnowić program Dialog Śródziemnomorski. W lutym 2005 r. Izrael po raz pierwszy wziął udział w manewrach NATO.

Materiały źródłowe

1. Gregory Copley ‘Official’ Story of Srebrenica Casualty Number is Challenged by Experts ISSA Balkan & Eastern Mediterranean Policy Council 18.9.2003 http://128.121.186.47/ISSA/reports/Balkan/Sep1903.htm

2. René Grémaux i Abe de Vries The Construction of a Trauma tłumaczenie z De Groene Amsterdammer 13.3.1996 www.srpska-mreza.com/Bosnia/Srebrenica/hoax.html

3. Jan Willem  Honig i Norbert  Both Srebrenica Penguin, Nowy Jork 1996

4. Drago Jovanović, Gordana Bundalo i Miloš Govedarica The Eradication of Serbs in Bosnia and Herzegovina, 1992-1993 IP RAD, Belgrad 1995

5. Konstantin Kilibarda Refuting the Srebrenica Myth: An Islamist Perspective http://emperors-clothes.com/articles/kilibarda/islamist.htm

6. Nebojsza  Malić www.antiwar.com/malic/?articleid=2865 24.6.2004 oraz www. antiwar.com/ srebrenica.html sierpień 2002

7. George Pumphrey www.balkanpeace.org/cib/bos/boss/boss12.shtml 29.7.1998 oraz www.srpska-mreza.com/Bosnia/Srebrenica/hiding-survivors. html 8.5.2000

8. Cleansing of Srebrenica Region www.webheaven.co.yu/usa/hague95.htm

9. Carl  Savich Srebrenica www.serbianna.com/columns/savich/051.shtml

10. Carl Savich Srebrenica and Nasir  Oric www.apisgroup.org/article.html?=1898

11. Darko Trifunović Ethnic Conflicts in Civil War in Bosnia, ok. 1998

Opublikowany w Bałkany, historia Słowian, Piotr Bein | Zostaw Komentarz »

Iluzja z Zatoki + razwiedka + patriotyzm + Talmud

Posted by grypa666 w dniu 25/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††††

Zatoka Meksykańska: katastrofa, przedstawienie czy iluzja?

Piotr Bein 24.7.2010

Niedawno pisałem o rzekomym zatkaniu wycieku ropy. Wg Matta Simmonsa, insajdera z przemysłu ropy i gazu, b. doradcy ds. energii prezydenta Busha juniora, „zaczopowanie” wycieku było „największą zmyłką wszechczasów.” Simmons uważa, że problemem nie jest rura odwiertu (niemożliwa do zatkania, bo jej koniec zostałby zniszczony w wybuchu), tylko pęknięcie w dnie morskim kilkanaście km dalej od filmowanego miejsca. Wg Simmonsa, wycieka 120 tys, baryłek ropy na dobę, a samoreklama BP o odwiertach odciążających celem zatrzymania wycieku jest także zmyłką. Simmons zauważył, że BP i Obama w dalszym ciągu negują istnienie szpary w dnie, pomimo danych satelitarnych NOAA, które dowodzą, że ilość filmowanego wycieku nie pokrywa się z ilością rozlanej ropy. Być może celem rozmycia tez Simmonsa, CNN doniosło (19.7.2010), że rzecznicy rządu i BP przyznali wycieki w innych miejscach dna zatoki.

Weteran przemysłu ropy i gazu, geolog Chris Landau od początku krytykuje doniesienia z Zatoki. Wg niego, największą bujdą są obrazy wylotu rury bąblującej coś. Media cytowały przedstawicieli BP i rządu o skrajnym ciśnieniu z odwiertu rzędu 70-100 tys. psi (funtów na cal kw.), które było rzekomą przyczyną eksplozji platformy i trudności z zatkaniem wycieku. Obecnie mówią o ciśnieniu 6.5-7 tys. psi. Landau pracował z wyciekami do 4,5 tys. psi i wg niego fontanna ropy w TV nijak się ma do ww. ciśnień. Ponadto zdjęcia ciśnieniomierzy na rzekomej głębokości 1500 m (na której widać niebieskość powierzchni morza zamiast podwodnych ciemności!) to zmyłka sama w sobie. Namocniejsze łodzie podwodne nie schodzą poniżej 360 m.

Liczni przedstawiciele mówią ostatnio o wycieku metanu niedaleko rury pokazywanej w TV. Czy to też odwracanie uwagi od twierdzeń Simmonsa i Landaua? Ochrona Wybrzeża USA (Coast Guard) nie komentuje raportów o tym wycieku metanu. Associated Press doniosło o przecieku w nowozałożonym czopie, lecz emerytowany admirał Thad Allen z Coast Guard, pośrednik między BP a rządem USA w nawijaniu z Zatoki, twierdził (19.7.2010), że przeciek nie jest istotny, a o wycieku metanu czy oświadczeniach Simmonsa nie wspomniał.

Nie ma strachu

Dla autora reprodukowanego na Rebel News, „katastrofa” w Zatoce nie jest nawet przedstawieniem – jest całkowitą iluzją! Co powinno ulżyć wielu zatroskanym sercom… Autor pisze, że nie może ujawnić źródeł swych informacji.

Rząd, korporacje i ich ludzie uszczelnili wszelkie możliwe drogi wydostania się prawdy. Dlatego dostępu do plaż pilnują firmy ochroniarskie, nad Zatoką nie wolno latać, w przyległych stanach rozstawiono wojsko, a obrazy rzekomego pechowego odwiertu są różne w przekazach z BP. Iluzja nie zadziałałaby bez tych pociągnięć.

Wycieki ropy podpływające pod wybrzeże nie pochodzą z pechowej platformy BP Deep Horizon, tylko z innych, celowo nieszczelnych. Duża część wycieku jest w postaci smoły w formie kul o masie do ponad tony.

Od początku, firmy BP i Haliburton znają podwodny teren wierceń i rozmyślnie nawiercili wulkan płynnego asfaltu, jakimi usiane jest dno Zatoki. Jej życie przystosowało się do petro-warunków. Wybuchy petro-wulkanów wzbogacają podwodne życie, dając pożywkę węglowodorową. BP i współspiskowcy nawiercili wulkan z boku, unikając wybuchu gazu zebranego w najwyższej, środkowej części, mając pod kontrolą wyciek asfaltu, smoły i gazów, jak w naturze na dnie Zatoki.

Żeby uwiarygodnić się przed kolegami w przemyśle i naukowcami, spiskowcy wypuścili mnóstwo opowiastek o błędach profesjonalistów i kierownictwa. Zastosowali podrzędny sprzęt, rury i wykonawstwo, by upewnić się, że nastąpi „wybuch”, wiedzącmimo wiedzy, że nawet lepsza jakość nie wytrzymałaby ciśnienia z wulkanu. Straszne zdjęcia z wycieku noszą ślady podróbki. Np. płomienie powstają z połaczenia  związków siarki  i żelaza. Autor twierdzi, że udowodniono podróbki szeregu wideo na żywo.

Więcej jest smoły niż ropy na powierzchni Zatoki. W pobliżu Deep Horizon kontraktorzy zbierają toto i palą w kilku ogromych „ogniskach” na powierzchni wody, żeby ukryć główny dowód na brak „katastrofy”. Smoła pokryta jest organizmami. Żywią się one petro-produktami i zwykle występują w wulkanach afaltowych i wypływach smoły na dnie Zatoki.  Ropa przyczepia się do smoły i opadają w końcu razem na dno, a wobec pomnożenia żarcia, namnażają się petrolubne mikroby.

Na zdjęciach z plaż widać nie tyle ropę, co różnej średnicy kule smoły. BP nie pokazuje po sobie troski o czyszczenie. Są doniesienia o czyszczeniu plaż na pokaz, przerywanym zaraz po zdjęciowej sesji reporterskiej czy prasówce. BP wie, że nie ma o co się martwić: ropa się oczyści przez rozkład mikrobiologiczny, a co zostanie, opadnie na pokryte smołą i asfaltem dno Zatoki.

Chodzi o mamonę i kontrolę zaludnienia

Nawet niepotrzebny corexit9500. To i inne świństwo pryska firma CIA, Evergreen Air, by przetrzebić zaludnienie wybrzeża Zatoki Meksykanskiej od Teksasu po Florydę, gdzie mieszka szczególnie dużo bezużytecznych zjadaczy hamburgerów na garnuszku rządu, przeważnie czarni i starcy. O to chodzi, a nie o wymarcie życia oceanicznego.

Do myślenia daje to, że Obama nie przejął się proporcjonalnie do apokaliptycznych przepowiedni z Zatoki. Za to ogłosił dalsze kroki do podatku od emisji gazów cieplarnianych („od oddychania” jak to twierdzą niektorzy blogo-geniusze)  i innych banksterskich środków kontroli wokół konsumpcji petro-produktów.

Firmy „czyszczące” po wycieku też zarobią swoje. A banki mogą położyć łapę na nbieruchomościach obciążonych pożyczkami na wybrzeżu Zatoki i półwyspie Floryda. Po huraganie Katrina w tymże regionie nieruchomości nie powróciły do pierwotnych właścicieli, tylko sprzedano je na kasyna i inne biznesy. Niemal wszystkie nieruchomości przy plażach Zatoki mogą wylądować w rękach rządu i banków, które będą zabawiać nas iluzją przez ileś tam lat, a w końcu oznajmią, że w tajemniczy sposób matka natura uchroniła ludzkość od skutków milenijnej katastrofy. Wyspy i najlepszą własność plażową Grecji, banksterzy zachachmęcili pod pretekstem milenijnych dlugów narodu greckiego, a teraz szykują się na podobną własność w Portugalii i Hiszpanii. .

Spikowcy mają czyste sumienie, bo zrobili to, co natura sama robi na dnie Zatoki Meksykańskiej. Za ileś miesięcy nawiercą drugą stronę wulkanu dla wyrównania ciśnienia.

Sraszyli nas już pandemią. Czas posraszyć unych. W końcu jest nas ponad 6 mld! Zacznij od siebie – nie daj się ogłupić satanistom… Bóg z nami.

†††††††††††††††††††††††††

Jedna jaskółka wiosny nie czyni…

Czyli o szkodliwej publicystyce Stanisława Michałkiewicza

Andrzej Szubert 23.7.2010

Uważany za Pierwsze Pióro prawicy Stanisław Michalkiewicz jest znanym i cenionym od lat publicystą. Jego felietony cieszą się dużą popularnością w internecie i w prawicowych gazetach. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby Stanisław Michalkiewicz pisał prawdę. Ale tak niestety nie jest.

Choć był niedawno taki moment, kiedy wydawało się, iż powoli zaczyna on dostrzegać faktyczny stan rzeczy w naszym polskim baraku Unii. W felietonie Nawrócenie Jarosława Kaczyńskiego pan Stanisław pisze m.in: “Aleksander Smolar jest jednym z najbardziej wpływowych w Polsce, a może nawet w Środkowej Europie cadyków. Od roku 1990 jest prezesem Fundacji Batorego, będącej elementem systemu agentur wpływu Jerzego Sorosa i w ogóle – lobby żydowskiego, przy pomocy których, pod pozorem filantropii, penetruje kraje Europy Środkowej. Za stosunkowo niewielkie pieniądze (Instytut Społeczeństwa Otwartego dał (…) na „działania strażnicze”, czyli monitorowanie tubylczych mężyków stanu, żeby skakali z gałęzi na gałąź w nakazanym rytmie i 450 tys. dolarów na program „Masz Głos”), „literaturę dźwiga się w górę, goły poeta dostał kotleta, piszą chłopczyki panegiryki”, a w zamian, oprócz oczywiście wspomnianych panegiryków, żydowskie lobby ma do dyspozycji nie tylko informacje z pierwszej ręki, ale również – stada autorytetów moralnych, wyjące lub cmokające unisono na każde skinienie. Czegóż chcieć więcej?”

No właśnie – czegóż chcieć więcej?

Na to postawione przez pana Stanisława pytanie retoryczne dam jednak odpowiedź – po prostu należy chcieć całej prawdy, a nie tylko drobnego jej okruszka. I należy też chcieć pozostania przy pisaniu prawdy, a nie powrotu do pisania przez pana Stanisława do jego dotychczasowej politycznej scjence fikction. Bo to, o czym pisze pan Stanisław to zwykła polityczna fantazja – b. mało “scjence”, prawie sama “fiction”. Wprawdzie pisana jest ta fikcja pięknym stylem, ale może właśnie dlatego tym bardziej jest ona szkodliwa.

Felietony Stanisława Michalkiewicza fałszują faktyczny stan naszego baraku. Kompletnie przemilcza on zbrodniczy charakter zażydzonych władz USA i NATO. Przemilcza on fakt sprawowania przez żydostwo całkowitej kontroli nad polskim barakiem. Przemilcza on fakt, że wszystkie partie “parlamentarne” na czele z POPiSem i SLD to żydowsko-amerykańsko-unijna agentura. Nie istnieje u nas licząca się agentura rosyjskiej razwiedki i zimnego czekisty Putina, jak wmawia to czytaczom pan Stanisław. Niedobitki jej istnieją wprawdzie, ale są zaciekle przez rządzącą agenturę żydowską tropione i zwalczane. Tak, jak w czasach PRL tropiono i zwalczano agenturę USA.

Przy wzmiance o fundacji “filantropa” Sorosa zapomniał pan Stanisław dodać, że do najbardziej gorliwach sorosowców, “mężyków stanu” skaczących “z gałęzi na gałąź w nakazanym rytmie” należą politycy PiS z Jarosławem (a wcześniej i z jego bliźniakiem, jarmułkowcem Lechem) na czele. Miałem nadzieję, że w jednym z kolejnym felietonów opisze pan Stanisław spotkania u “filantropa” Sorosa, w których to liderzy PiS, PO i SLD debatowali o “naprawie Rzeczypospolitej” (a co z tych debat wyszło – widzimy gołym okiem). Liczyłem też, że napisze on coś o ujawnionej u Sorosa  przez Kaczyńskiego obawie dojścia do głosu “wykluczonych”, co tak spędzało Kaczyńskim sen z powiek.

O spotkaniach u Sorosa pisała nawet gadzinówka – nie było to tajemnicą. A pan Stanisław to przemilczał. Pozostaje pytaniem – czego patrioci z PiS szukali u żydowskiego “filantropa” Sorosa, który zgodnie z opinią pana Stanisława “penetruje kraje Europy Środkowej”. Miałem zresztą nadzieję, że po “filantropie” Sorosie przyjdzie kolej w felietonach pana Stanisława także na Rothschildów i Rockefellerów i ich Bilderbergów i Komisję Trójstronną. A także, że uchyli pan Stanisław przed jego czytaczami rąbka tajemnicy o 11/9, czy o planach PNAC zdobycia absolutnej dominacji nad światem.

Miałem nadzieję, że pan Stanisław napisze wreszcie (i nazwie to “po imieniu”) o hańbiącej polskie wojsko pomocy w  brudnej okupacji Afganistanu, do której doszło pod absurdalnym pretekstem “wojny z terrorem”. Jest to absurd sytuacyjny, gdyż rzeczywistym terrorystą jest rządząca w USA klika żydowskich syjonistów i ich agentów.

Miałem też nadzieję, że pan Stanisław napomknie choć słówkiem o realizowanych na naszych oczach planach narzucenia światu przez żydowskich ideologów rządu światowego (NWO). A także, że napomknie o ich zbrodniczych działaniach depopulacyjnych (chemtreils, GMO, Codex Alimentarius, szkodliwe szczypionki itp.).

A tu nic z tego. Po jednej “jaskółce” (wywołanie do tablicy Sorosa i Smolara) pan Stanisław powrócił ze wzmożoną energią do przekonywania czytaczy o zagrożeniu płynącym dla nas ze strony rosyjskiej razwiedki, zimnego czekisty Putina i jego wszechmocnej i wszechobecnej agentury (w postaci WSI).

Nie wiem tylko, gdzie ta putinowska agentura niby się ukrywa. Bo ja jej wpływów nawet przez mikroskop nie jestem w stanie zauważyć. Artykułów antyrosyjskich i antyputinowskich w prasie co nie miara. Nawet niby kiszczakowsko-michnikowska gadzinówka jest znacznie bardziej proamerykańska, proizraelska i prounijna, niż prorosyjska. Putina i Rosję GW okresowo krytykuje. Zwłaszcza lubi atakować ona Putina o łamanie praw ludzkich i obywatelskich, często w  w aspekcie uwięzionego żydowskiego oligarchy Chodorkowskiego. Ale już łamanie tych samych praw ludzkich i obywatelskich w Guantanamo i w tajnych więzieniach CIA dziwnie gadzinówce nie przeszkadza. Co zapewne spowodowane jest tym, że w tych ostatnich siedzą goje, a więc zgodnie z Talmudem nie-ludzie.

Gdyby Rosja dysponowała u nas rzeczywiście wpływową agenturą, Polska nie byłaby ani w NATO, ani w Unii. Gdyby tak wpływowa (jak to pisze pan Stanisław) była u nas rosyjska razwiedka, Polska nie zabiegałaby o elementy antyrosyjskiej tarczy (odwołanej ostatecznie przez USA, ale nie za sprawą razwiedki). Nie stacjonowałaby u nas amerykańska jednostka wojskowa (a rosyjska), a samoloty wojskowe kupowalibyśmy u Putina, a nie sprowadzali złom z USA (który podczas przelotu do Polski musiał po drodze awaryjnie lądować). Polityka zagraniczna byłaby zdecydowanie prorosyjska a nie proamerykańsko-prożydowsko-prounijna. W czasie prowokacji gruzińskiej (2008) władze, wojsko i media stanęłyby po stronie Rosji ( a nie przeciwko niej). O Katyń winiono by (zgodnie z faktami) gruzińsko-żydowską mafię rządzącą wówczas w ZSRR, a nie Rosjan. Mielibyśmy w niedalekiej przeszłości w Polsce tajne więzienia FSB, a nie tajne więzienia CIA. A przetarg na 670 spółek będących własnością  skarbu państwa ogłosiłby minister Rostowski nie w zachodniej prasie, a w rosyjskiej. Gaz łupkowy przypadłby Rosji a nie Amerykanom. Podobne przykłady można by mnożyć jeszcze długo.

Prawda jest taka, że w Magdalence i przy okrągłym stole Żydzi z obu stron barykady dogadali się i wspólnymi siłami, solidarnie oddali Polskę w łapska zbrodniczej USA, NATO i zażydzonej Unii. Jeśli toczy się pomiędzy nimi walka, to tylko o to – kto z ramienia ich nowego suwerena będzie lokalnym nadzorcą i wykonawcą jego poleceń. W realizacji antypolskiej, proamerykańskiej, proizraelskiej i prounijnej polityki, pomiędzy PO, PiS, a SLD nie ma absolutnie żadnych różnic. Wszystkie te partie były za wstąpienim Polski do NATO i do Unii (nawet rzekomo potężna i wpływowa rosyjska razwiedka temu nie przeszkodziła). Wszystkie one popierały bandycką okupację najpierw Iraku, obecnie Afganistanu (a wcześniej, choć pod innymi szyldami – bombardowanie Serbii). Nadmienić tutaj należy, że szczególną gorliwością w przerabianiu Polski w wasala zażydzonego Waszyngtonu wyróżniali się Kaczyńscy. Ale i PO sroce spod ogona nie wypadła. Niedawno chodziły słuchy, że planują oni (Tusk i Komorowski) pomoc Izraelowi w szykowanej przez Izrael agresji na Iran. A także, że w sprawach odszkodowań dla żydowskich roszczeniowców z przedsiębiorstwa holokaust PO planuje wypłacenie szantażystom i oszustom 65 miliardów dolców, czym przelicytowała PO nawet PiS (w ustawie zgłoszonej przez PiS w sejmie była mowa o 1/5 tej sumy). Gdyby PO była rosyjską agenturą, to prawo eksploatacji (za bezcen) gazu łupkowego dostałby od Tuska Putin i Gazprom a nie Amerykanie.

Nawet dziwna ustępliwość PO wobec Rosjan w sprawie katastrofy Smoleńskiej ma proste wytłumaczenie. Znane zresztą panu Stanisławowi. Przecież to on sam podkreśla, że polscy mężykowie stanu nie mają uprawnień do prowadzenia samodzielnej polityki. A jedynie wypełniają oni rozkazy płynące od starszych i mądrzejszych. Dlaczego Waszyngton w sprawie Smoleńska daje swojej agenturze z PO akurat takie rozkazy – nie wiemy. Choć możemy się tego domyślać. USA nie jest pewna, czy Rosja nie ma w rękawie silnego atutu w sprawie Smoleńska, choć prowokacja była zorganizowana tak, aby wszystko wskazywało na Rosję. Należy więc Rosjan zostawić samych z podrzuconym im “śmierdzącym szczurem”. Wtedy zacieranie celowo pozostawionych przez obcą agenturę śladów zamachu rzuci podejrzenie na samą Rosję, a nie na “polską” prokuraturę. Media sterowane agenturalnie przez żydostwo (a nie razwiedkę) już to wykorzystują. Telewizornia, gazety, a zwłaszcza internet aż huczą od podejrzeń i oskarżeń pod adresem Rosjan. CIA-kiści mogą być dumni. Odwalili kawał porządnej roboty.

Jeszcze kilka uwag o domniemanej rosyjskiej agentce – PO

Współzałożyciel PO, Olechowski, w przeszłości agent SB, obecnie jest nieomal etatowym bilderbergowcem (a więc agentem Rockefellera). Drugi współzałożyciel PO, były SB-ek Czempiński, odznaczony został za zasługi dla USA i CIA orderem CIA przez zbrodniarza Busha. A w rockefellerowskiej Komisji Trójstronnej obok Olechowskiego znajdujemy PO-wca Palikota (a nawet “komucha” Belkę). Jeśli więc założyciele PO są agentami Rockefellera lub ludźmi zasłużonymi dla CIA, to jak PO może być rosyjską agenturą?

Pocieszny i inscenizowany jest antykomunizm Kaczyńskich i PiS. W sprawach dla USA i żydostwa priorytetowych Kaczyńscy szli z “komuchami” zawsze ręka w rękę. Czy to szło o NATO, czy o Unię, różnicy pomiędzy Stolzmanem a Kalksteinami nie było. Albo… Kwaśniewski-Stolzman przepraszał w Jedwabnem  Żydów za tę “polską” zbrodnię. Mógł to robić w ciemno, bo Kaczyński-Kalkstein wstrzymał ekshumację mogącą żydowską wersję Jedwabnego podważyć. Albo też… Amerykańska, wymierzona przeciwko Rosji, prowokacja o nazwie pomarańczowa rewolucja na Ukrainie miała miejsce pod koniec prezydentury “komucha” Stolzmana. Pełniący obowiązki Polaka Stolzman udzielił bezgranicznego poparcia Juszczence stając się jego adwokatem i promotorem w Unii. Tę działalność “komucha” Kwaśniewskiego ślepo kontynuował “antykomuch” Kalkstein.

Co do komuchowości tzw. postkomuny można nadmienić jedynie tyle, że do Unii weszliśmy w czasie prezydentury “komucha” Kwaśniewskiego, za czym on i cała postkomuna gardłowały na wyścigi z antykomuchami. Komuchy spotykają się u żydowskiego filantropa Sorosa z antykomuchami i spiskują razem przeciwko “wykluczonym”. A sam Kwaśniewski/Stolzman na wykłady i odczyty jeździ do USA a nie do Rosji. Gdzie więc zainstalowana jest ta wszechwładna rosyjska razwiedka?

Dziwne jest też, że w sprawie ingresu abp. Wielgusa interweniował Kaczyński u samego papieża. Gdy natomiast ogłoszono kandydaturę nowego prymasa, abp. Kowalczyka, jego agenturalna przeszłość Kalksteinom nie przeszkadzała. Zresztą, agenturalna przeszłość nie przeszkodziła Buzkowi czy Belce w karierach w Unii czy w MFW. Wygląda na to, że służąca nowym panom przewerbowana była PRL-owska agentura, służąca obecnie Zachodowi, nie cierpi na żadne szykany. Problemy mają jedynie ci, co się nie dali przewerbować. Tych “wycięto” i to już dawno. Ważną wskazówką jest tutaj cytat z rozkazu nr 107/OV szefa KGB Władimira Kriuczkowa przytoczony przez dra. Rafała Brzeskiego: “…Władimir Kriuczkow, który w 1988 roku awansował na przewodniczącego KGB, bezradnie przyznał w rozkazie nr 107/OV [1990 r – przyp. AS], że na Zachodzie rezydentury „mają bardzo ograniczony dostęp do środków masowego przekazu”…”

Na Zachodzie… Polska najpóźniej od czerwca 1989 była dla Rosjan “Zachodem”. Wycinanie sowieckiej, a później rosyjskiej agentury, ograniczanie wpływu razwiedki, miało miejsce u nas już od momentu tzw. “transformacji”. Dzisiaj Rosja dysponuje u nas  jedynie szczątkową i pozbawioną wpływu agenturą. Jakiekolwiek głośniejsze wypowiadanie się przez kogokolwiek pozytywne o Rosji natychmiast naraża taką osobę o posądzenie jej o pełnienie roli rosyjskiego agenta. Natomiast dużo mocniej wiernopoddańcze wypowiedzi o USA, Izraelu czy Unii takich podejrzeń nie wywołują. Stały sią normalnością.

Zresztą, niemile widziani przez żydostwo we władzach u nas są dzisiaj nawet ci, którzy nie byli w przeszłości nigdzie agentami, ale obecnie nie dają się zwerbować CIA, Mossadowi i ich przyległościom (BND itp). Tylko bowiem wierna służba (a taką gwarantuje agenturalna współpraca z okupującym Polskę żydostwem) daje takim osobom gwarancję protekcji ze strony żydowskiego suwerena naszego baraku, a to z kolei jest gwarancją szybkich karier i awansów.

Aż dziw bierze, że tak oczywistych spraw pan Stanisław Michalkiewicz nie dostrzega.

†††††††††††††††††††††

Apb Wielgus o agenturze wpływu i patriotyzmie

…Nie wolno na Narodzie i wbrew Niemu wprowadzać ekonomicznych czy ideologicznych eksperymentów, których wyników nie da się w sposób pewny przewidzieć. Nie wolno Narodu dzielić dla celów ideologicznych, partyjnych i innych, jak to robiły różnego rodzaju rewolucje i ideologie. Nie wolno Go ateizować, ideologizować i pozbawiać dumy narodowej. Nie wolno Go w żaden sposób sobie zawłaszczać, ponieważ jedynym właścicielem Narodu jest Bóg.

Ojczyźnie i Narodowi należy służyć – każdy na miarę swoich sił, kompetencji i zdolności — służyć w sposób mądry, ostrożny i pełen najwyższego szacunku. Prwdziwy patriotyzm, wyrażający się w miłości Ojczyzny i swojego Narodu nie ma nic wspólnego – nie ma nic wspólnego – z nienawiścią do innych narodów, do takich czy innych mniejszości, do ich kultur i do ich religii. Ojczyzna przecież to ziemia rodzinna. To groby ojców. To język, którym mówiła nasza matka. To chwytający za serce obyczaj. I matczyna kołysanka i cała przeżyta przez Naród historia. I wytworzona przez Niego kultura. I ciągła pamięć o tych, którzy za swój kraj cierpieli i umierali, a także o tych, którzy Gp rozsławiali na całym świecie swoimi wspaniałymi dziełami i czynami.

Ukochanie i przywiązanie do Ojczyzny jest podstawą duchową i uczuciem, na które zdobyć się mogą tylko ludzie szlachetni i wielkoduszni. Patriotyzm nie jest więc, jak mówią kosmpolici wszelkiej maści, zubożeniem i ograniczeniem człowieka. Patriotyzm jest wzbogaceniem i uszlachetnieniem. Jest bezcennym wkładem w skarbnicę kultury całej ludzkiej rodziny. Inne narody nie oczekują od nas, byśmy byli tylko ich naśladowcami we wszystkim, co one wymyśliły, napisały i stworzyły. Inne narody oczekują od nas wzbogacenia ich życia naszą wiedzą, naszą mądrością, naszą kulturą i naszą autentyczną świętością, która polega na tym, że będziemy żyli według niezmiennego, niedającego się niczym zastąpić moralnego Prawa Bożego, zwłaszcza fundamentalnego prawa miłości.

Patriotyzm jest jedyną kategorią społeczną nakierowaną na dobro wspólne, a nie własne partykularne i egoistyczne cele. Bez patriotycznej troski o dobro wspólne, każda społeczność, każde państwo, każdy naród szybko się dezintegruje i rozpada. I dlatego to takie ważne dla nas wszystkich, zwłaszcza dla ludzi odpowiedzialnych za kształt życia społecznego, politycznego i ekonomicznego, dla ludzi odpowiedzialnych za kształtowanie świadomości społecznej poprzez szkoły, uniwersytety, media, ambony i wszelkie inne sposoby oddziaływania w duszach młodych pokoleń Polaków. By budzili umiłowanie Ojczyzny. By czynili to dziś ze zdwojoną siłą. Właśnie dziś, w tej sytuacji, gdy neomarksistowski i postmodernistyczny walec bezideowości, konsumpcjonizmu, relatywizmu i kosmopolityzmu przetacza się przez większość mediów, licznych organizacji oraz przez głowy tych, którzy nimi kierują.

Prymas Tysiąclecia, Stefan Kardynał Wyszyński, którego dziedzictwem duchowym ciągle żyjemy, wielki patriota i przewodnik Narodu w czasach szczególnie dla Narodu trudnych, zwrócił się do ludzi w sposób szczególny odpowiedzialnych za losy Polski z gorącym apelem, by w przesiąkniętą krwią najwspanialszych Jej córek i synów, w Polską Ziemię wbijali głazy zasad moralnych i duchowych, o których Naród Polski będzie mógł śmiało i pewnie iść ku lepszej przyszłości.

Te głazy, o których mówił Kardynał Wyszyński to Krzyż i Ewangelia, to miłość, ofiara i szacunek dla drugiego człowieka. To obrona praw ludzkich, ilekroć zajdzie tego potrzeba. Apel Kardynała Wyszyńskiego jest ciągle aktualny, mimo upływu kilkudziesięciu lat od Jego śmierci. Co więcej – dziś bardziej aktualny niż wówczas, ponieważ patriotyzm Polaków myślących kategoriami dobra wspólnego niestety słabnie. Miłość Ojczyzny i gorący patriotyzm Polaków w minionych wiekach wyrażał się przede wszystkim w zbrojnej walce o wolność, w gotowości do złożenia majątku, zdrowia, a nawet życia na ołtarzu Ojczyzny. Ale wyrażał się także w gorącej modlitwie o wolność, w patriotycznej genialnej poezji i muzyce romantycznej, w żmudnej pracy naukowej…

†††††††††††††††††††††††††

Przeciwko Talmudowi

Wojciech Właźliński 22.7.2010

Wieki mijaja, a pozostaje nieprzerwanie z coraz wiekszym tupetem wyrazana w roznej formie – “No i co z tego”, lub u anglojezycznych “And so what”. To samo we wszystkich, co najmniej europejskich jezykach. No i co z tego, ze nam udowodniliscie, no i co z tego, ze przedstawiliscie fakty, no i co z tego, ze zwrociliscie uwage, udokumentowaliscie, potepiliscie, wydaliscie w ostatnich czasach setki dokumentow ONZ potepiajacych zlo. No i co z tego ze macie swoje gojowskie prawa, konstytucje, organa sprawiedliwosci, sedziow, ktorych uwazacie za swoich. Wszystko to to tylko tym gorzej dla faktow i dla tych ktorzy na to zwracali i zwracaja uwage. Nie zauwazyliscie jeszcze tego? , naszego “Dlugiego ramienia”? Dalej akceptujecie swoich smiertelnych wrogow na wszystkich znaczacych stanowiskach rzadowych i pozarzadowych, niesie echo.

Minelo juz prawie 10 lat od czasu zlozenia oficjalnego pozwu sadowego ktory jest niczym innym niz zredagowanym formalnie i prawniczo dokumentem zawierajacym istote sprawy istniejacej juz od wiekow nie tylko w Polsce ale we wszystkich tak zwanych cywilizowanych panstwach.  No i co z tego, smieja sie nam w twarz. No i co z tego, ze zlozyliscie ten dokument, jest odpowiedz sadu bez slow.

Opublikowany w Andrzej Szubert, banksterzy, eugenika, jak się bronić?, judaizm, kompleks jot, Piotr Bein, Polska, pozwy i dokumenty, Rosja, USA i Kanada, Wojciech Właźliński | 1 komentarz »

Socjomanipulacje przez agenturę wpływu

Posted by grypa666 w dniu 23/07/2010

Wspomóż blog na konto lub Pay Pala

WordPress potwierdził, że poniższe artykuły na blogu skasowano 16.6.2010 r. (dzień moich urodzin) spod adresu Łukasza (Asterix), mego pomocnika technicznego. Nie wiadomo czy skasował inne artykuły, bo wordpress wymaga URLa, żeby dojść do tego. “Dzięki” ci, Łukaszu, za prezent urodzinowy i wdzięczność za cały styczniowy datek oddany tobie. Uważam, że zamiast pretensjonalnych przedstawień, Łukasz powinien honorowo przywrócić ubytki bezpłatnie. Co o tym sądzicie?

> Hi Sheri, I have 8 URLs:

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/02/blog-grypa666-bez-forow/ – lucbob33a

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/04/religionizm-a-sprawa-polska/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/05/o-naprawe-rzeczpospolitej-6-2/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/07/o-naprawe-rzeczpospolitej-7/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/09/przerwa-na-potyczke-o-polske/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/12/koniecznosc-czy-bezsilnosc/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/13/na-ktora-marionetke-glosowac/

> http://grypa666.wordpress.com/2010/06/15/ktora-patologia/

> I do not remember if and what was published on June 6, 10 and 14 — do you have

> a way of checking?

Hi, All of the URLs you listed above were deleted by user lucbob33a on 2010-06-16. To look up any others, it would be best if you can provide the URLs in question and then I could look them up for you. – Sheri Automattic | WordPress.com

††††††††††††††††††

Kalisz kontra Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu

Wojciech Właźliński 22.7.2010

Chcialbym zebyscie zwrocili uwage nie tylko na skandaliczne dzialania “Miedzynarodowej Perfidii” ale jeszcze bardziej na tych ktorzy ja obnazaja z przebrania. Nie tylko zwrocili uwage ale takze obdarzyli ich swoim mozliwie skutecznym wsparciem w najrozniejszych formach w zaleznosci od zdolnosci, predyspozycji czy mozliwosci.

Najbardziej cenne dzialania w tym kierunku pochodzily i dalej pochodza od osob dzialajacych samodzielnie, bez praktycznie zadnego wsparcia, nie zamoznych. Nie sa slyszani z tego powodu. Mozemy tylko polegac na sobie a do tego zeby praktychnie wesprzec innych wcale nie musimy byc zamoznymi osobami. Ilosc  osob, ich zdolnosci i zdeterminowanie moze pokonac pieniadz ktory jest uzywany przeciwko nim i niestety pochodzacy od nas samych ale nie z naszej woli lecz z przymusu.

Przekazuje” Apel…”, ponizej,  jako apel oraz co jeszcze wazniejsze ze istnieje Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku – Bialej. Istnieje wreszcie wiele innych osob i bardzo malych grup godnych co najmniej szacunku ale jest to niewspolmiernie malo w stosunku do ilosci kanalii ktorzy wsrod nas dalej czuja sie i sa bezpieczni na swoich stanowiskach, a dowod na to, to ks. Popieluszko czy ostatnio dr.Dariusz Ratajczak, czy setki innych. Jego pradziad takze zginal w walce o polskosc. Poznaniacy jeszcze wtedy upamietnili to nazwa ulicy jego nazwiskiem. (Franciszek Ratajczak, Powstanie Wielkopolskiwe, 1918, Poznan) Obecny stan wysycenia spleczenstwa “Miedzynarodowa Chazaria” zapewnia, ze nazwisko Dariusza Ratajczaka nie zostanie upamietnione choc na to zasuguje nie mniej niz Franciszk Ratajczak.

Apel do posla Kalisza – Przewodniczacego Sejmowej Komisji Sprawiedliwosci i Praw Czlowieka, poniedzialek, 19 lipca 2010 13:40

Szanowny Panie posle Kalisz, Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu w Bielsku – Bialej zwraca sie z wnioskiem o zaprzestanie zenujacych panskich spektakli telewizyjnych np. w programie telewizyjnyjnym „Rozmowa bardzo polityczna” i poswiecanie swojej uwagi wlacznie sprawie Krzyza przed palacem prezydenckim, o którym to ze wzgledu na swoje przekonania nie ma Pan pojecia. Calosc tu oraz u Gajowego Maruchy i oby w swiadomosci wszystkich Polakow.

††††††††††††††††††

Socjomanipulacje przez agenturę wpływu

Prof. Piotr Jaroszyński (3.6.2008) z cyklu Radia Maryja „Myśląc Ojczyzna” mówi o metodach agentury wpływu:

  • „Polskojęzyczne” mendia, wrogie chrześcijaństwu i polskości. Sterowane przez globalnych zwierzchników, którzy spenetrowali także instytucje polityczne takie jak Sejm.
  • Wzniecanie nienawiści poprzez zubożenie i rozwarstwienie ekonomiczne Polaków.
  • Kontrola informacji. Przeszłość sfałszowali, aktualności strywializowali, przyszłością straszą, by manipulowane masy nie zrozumiały, a co chodzi.
  • Celem jest wtrącenie do ponadnarodowego, bezreligijnego kołchozu, po ograbieniu z dziedzictwa materialnego i duchowego oraz odnarodowieniu.

M.in.  na podstawie zawiści ekonomicznej „bolszewicy” pozyskali ogłupione masy przeciw porządkowi carsko-cerkiewnemu i „kułakom”, a żydomasońscy „rewolucjoniści francuscy” nawoływali do obalenia korony i arystokracji. Jako „wroga klasowego” komunizmu przedstawiano zubożonym masom „kapitalistów”.

Jaroszyński cytuje historyka Konopczyńskiego z czasów Ligi Narodów, ale historia NWO jest o wiele wcześniejsza. Np. już w 1773 r. Rotszyld planował NWO. Jego następcy z pomocą iluminatów zrealizowali już większość punktów planu. Jesteśmy świadkami przystępowania do ostatnich faz: likwidacja państw narodowych, zniewolenie przez lichwiarskie zadłużenie, próby eugeniki na globalną skalę (chemoślady, GMO i Codex Alimentarius, scypionki, toksyczno-atomowe wojny…). Oto mój skrócony tranaskrypt pogadanki Prof. Jaroszyńskiego. — PB

Czasem zastanawiamy się, kto koordynuje w naszym kraju te media, które są tak bardzo antykatolickie i antypolskie. Przecież musi być jakaś koordynacja, jeśli w tej samej nieomal sekundzie podchwytują jakiś temat i rozpoczynają swoją kanonadę. Raz będzie to atak na jakieś przedsięwzięcie, innym razem na jakieś środowisko, innym jeszcze razem przeciwko jakiejś osobie. […] jakby scenariusze pisane były na wiele dni, tygodni, a może i miesięcy lub lat naprzód. W pewnym momencie naciskają klawisz w komputerze i lecą zajadłe teksty, tłuste od agresji, podszyte zawiścią, nabrzmiałe wściekłością. Czasem aż nie chce się wierzyć, że tak mocno można nienawidzieć Polski i Kościoła.

A jednak można. Z jednej strony trąbienie wszem i wobec, że jesteśmy wolni, że Polska jest niepodległa. Z drugiej zaś śledzenie z precyzją jastrzębia wszelkich zdrowych i szlachetnych objawów polskości, by je dusić w zarodku.

Media krążą nad Polską i wypatrują z wysokości sputników, gdzie spaść, by zatopić szpony w ofierze i ją roznieść po mediach całego świata, przyczepiając różne łatki lub wrpost obrzucając wyzwiskami. A potem fetują zwycięstwo: Radio Maryja nie dostanie na geotermę, co za szczęście! […] Robią to w sposób tak obłudny, że każą Polakom cieszyć się, razem z nimi, bo ich zwycięstwo ma być zwycięstwem całego narodu.

[…] te antypolskie działania nie są ukrywane w cieniu, ale w tak ostentacyjny sposób fetowane, jakby wszystko było w porządku, jakby rzeczywiście udało się odsunąć jakieś wielkie zagrożenie od naszego kraju, bo największym zagrożeniem mają być sami Polacy. […] To są gesty bałwochwalcze, kierowane pod adresem kogoś innego. Polacy bowiem mają obecnie taki ustrój polityczny, że rządzący wówczas, gdy są u władzy i mają większość parlamentarną, mogą robić wszystko, co im się żywnie podoba. Są poza zasięgiem narodu. Mogą całkowicie rozprzedać Polskę, mogą nas całkowicie zubożyć i oddać w niewolę. Gdy doszli do władzy i to odkryli, nabrali pewności siebie, która przerodziła się w butę. A im baradziej muszą korzyć się przed obcymi, tym bardziej odgrywają się na narodze polskim.

Dlaczego jednak ogół społeczeństwa tego nie widzi? Dlatego że ta forma dyskryminowania rodzimych inicjatyw dokonuje się przez wzniecanie zawiści jednych przeciw drugim na zasadzie reakcji „a dobrze mu tak”. Jest to możliwe wówczas, gdy społeczeństwo ubożeje, bo wtedy powiększa się zawiść. […] Dlatego właśnie w Polsce trwa obecnie tak przedziwny proces zarazem ubożenia i antagonizowania społeczeństwa. […] Władza nie może dopuścić do zjednoczenia się wszystkich, którzy odczuwają i rozumieją, na czym polega proces wywłaszczania nas z naszego dziedzictwa materialnego i duchowego. Dlatego szukają ofiar, na które można napuścić jakikolwiek odłam społeczeństwa – niech atakują, niech się bronią, niech się zagryzą.

[…] słowo Polak lub Polacy brzmi w ustach polityków i dziennikarzy jako synonim tubylców [….] Mierzy się ich nastroje, waży preferencje polityczne, sprzedaje się jak gastarbajterów, ucisza jako patriotów.

Nad świadomością wydarzeń aktualnych pieczę sprawują media, nad pojmowaniem przeszłości trwają ministerstwa. Przyszłość, choć zaplanowana, ma być zakryta, ma zaskakiwać, ma rozpalać nadzieje i budzić strach, a nawet przerażenie. Bo masom nie można popuszczć – mają pracować, płacić, spać i bać się. Więc masy trzeba straszyć, pokazując jak najwięcej nieszczęść, wypadków, zbrodni wyciąganych z najdalszych krańców ziemskiego globu. […] strach poraża, odbiera przytomność umysłu, żeby niewidzieć i nierozumieć całości.

A jaka jest ta całość? Ona została zaplanowana wcześniej […] „Z Ligi Narodów wyrośnie jakieś nadpaństwo, państwo nadnarodowe, z władzą wykonawczą, prawodawczą i sądową, z kodeksem karnym, cywilnym i kodeksem procedury. Będą do owego parlamentu wybory bezpośrednie, będzie bank międzynarodowy, będzie jednolita moneta, która ułatwi państwom spłatę długów.

Przecież to jest już właściwie sfinalizowane. Tyle że autor tekstu Władysław Konopczyński pisał to o tym w roku 1925-ym. Budowane jest nadpaństwo zgodnie z planami sprzed prawie stu lat, które z chrześcijaństwem niewiele mają wspólnego. A nawet, jak czytamy, siły, które za tym stoją, dążą do równości, braterstwa, wolności. A po drodze niszczą dotychczasowe podstway ustroju społecznego, rozkładają i kruszą państwo narodowe. Kują na jednostkę pęta bezwzględnego kolektywizmu. W niektórych szczegółach się różnią, ale jedno uczucie łączy ich nierozerwalnym węzłem: jest to nadludzka nienawiść do religii.

I tu chyba leży klucz do całości, a nie w pobożnych, choć naiwnych, planach tzw. Ojców Założycieli [UE], bo dziś realizowany jest inny plan – plan mocarstwa niewidzialnego.

††††††††††††††††††††

Myślę, że ważne…

Andrzej Szubert 22.7.2010

Z dedykacją wszystkowiedzącym niedowiarkom i użytecznym idiotom… Wielu ludzi nie wierzy w to, że ideolodzy NWO masowo trują nas chemtreilsem (GMO i in. zostawmy w tym momencie na boku). To niemożliwe – mówią “wszystkowiedzący” – przecież czegoś takiego nie można ukryć. Poza tym, gdyby to była prawda, to przecież mówiłaby o tym TVP w “Wiadomościach” i Rydzyk w TV Trwam. Pisałaby o tym GW i Rzeczpospolita. No bo przecież mamy wolne media bez cenzury, które informują nas na bieżąco o wszystkich WAŻNYCH sprawach. Polecam obejrzenie poniższego filmiku. Wyraźnie widać zamontowane na skrzydłach dysze rozpylaczy, a także to, że opryski pilot może w dowolnym momencie włączać i wyłączać. Samolot na filmie nie jest pasażerską maszyną liniową. Z tej prostej przyczyny, że pasażerowie samolotów nie powinni przecież przez okna z kilku metrów odległości oglądać, jak bandyci nas trują.

††††††††††††††††††††

Dezinformacja CIA dla duraków

Tłumaczył Piotr Bein

Nie wszyscy Amerykanie są durni. Trzeba przyznać, że większość z nich ogłupił trwający pokolenia, celowo wprowadzony, degenerujący wychów [1], jak i systematyczne fizyczne i mentalne zatruwanie. Istnieje jednak również odrębna, wysoce inteligentna, czcząca mamonę „rządząca klasa” supremacjonistycznych psychopatów i ich lokajów. Oni pociągają sznurki. Nic więc dziwnego, że większość Amerykanów tak łatwo daje się nabrać i wierzy w kłamstwa zbrodniczych rządzących rodzin. Klasycznym przykładem jest niedawny wymysł w Washington Post [o tym, jak rozrasta się aparat antyterrorystyczny, bezpieki i wywiadu USA]. Następujące punkty demaskują artykuł jako dezinformację przez CIA.

1.      Publikacja w wiodącej gazecie establiszmentu. Typowo disinformacja ukazuje się w jednym z wiodaących mediów establiszmentu, np. Washington Post czy New York Times. Czasem wybierają do tego marketingu mniejszą publikację, jak New Yorker. W tym wypadku wybrali organ CIA Washington Post – tajny sygnał dla wszystkich innych mediow, by maksymalnie nagłośniły artykuł.

2.      Poparcie przez pseudoalternatywne media. Wobec malejącej poczytności i jeszcze szybciej malejącej wiarygodności większości mediow establiszmentu, każde ambitne przedsięwzięcie dezinformacyjne koniecznie musi poprzeć masowa kampania „alternatywnych” mediów. Łatwo je odróżnić po ilości reklam korporacyjnych i po wzmiankach otrzymywanych w mediach głównego nurtu. Jest dość oczywiste, że korporacje ponadnarodowe takie jak VISA, Ford, Daimler Benz i HSBC nie reklamowałyby się w tych mediach, gdyby te nie były częścią „kontrolowanej opozycji”.  Typowe przykłady to wypolerowane blogi np. Salon [2], Huffington Post [3] i Vanity Fair [4].

3.      Brak doniosłej nowej informacji. Bardzo rzadko dezinformacja ujawnia coś, czego nie wiedziałaby już część publiki. Kampanie dezinformacji jedynie przepakowują znane już informacje i ze zwiększonym nagłośnieniem nawijają je w sposób bardziej strawny dla zbrodniczych rodzin u władzy. Rosnące jak rak służby USA to nic nowego dla amerykańskiej opinii publicznej. Wiadomo też coraz większej liczbie obywateli USA, że wysoce rentowny nielegalny przemysł dragów w obu Amerykach dominuje CIA. [5] Artykuł Washington Post, niby po imponujących dwu latach badań (rzeczywiście?!), usiłuje „wytłumaczyć” nam służby-pasożyta, na modłę klasy rządzącej: rząd przereagował na 11 IX i dlatego aparat bezpieczeństwa urósł do takich rozmiarów, że nie można się w nim połapać. A naprawdę to eksplozja służb USA bezpośrednio wynika z produkcji opium afgańskiego i większej kontroli CIA nad produkcją dragów w Ameryce Łacinskiej. [6]

4.      Oczywiste i mniej oczywiste korzyści dla rządzących zbrodniczych rodzin. Nasi samozwanczy władcy zawsze w jakiś sposób odnoszą korzyści z dezinformacji. Nbo czemu by sobie zawracali głowę? Nie zawsze korzyść jest tak oczywista, jak w bieżącym przypadku, gdzie szkodliwy fakt zatuszowano zmyłkowym wyjaśnieniem. Np. „rewelacje” New York Times o torturach czy oskarżenia w New Yorker o nielegalne szpiegostwo wewnętrzne były kompromitujące dla administracji Busha. Nie wynika z nich jasno, jak klasa rządząca skorzystałaby na nich. Z żadnego z tych skandali nie wynikła sprawa sądowa, więc musiały to być zmyłki. Wg niektórych, miały one ukarać administrację Busha. Nie myślę: administracja Busha sama stała za tymi artykułami, by zamaskować fakt, że ci sami terroryści, których administracja rzekomo zwalcza, Amerykanie pośrednio finansują i kontrolują poprzez pośredników izraelskich, saudyjskich i pakistańskich. Dodatkową korzyścią było uatrakcyjnienie obamowskiej obietnicy „zmiany” dla wyborcy amerykańskiego i publiki globalnej.

Musimy nauczyć się zauważać tego rodzaju sygnały świadczące o dezinformacji. Środowisko mediow dysydenckich okazało się niezmiernie łatwowierne, jeśli idzie o cokolwiek nawet lekko krytycznego nt. rządu. Musimy przestać robić z siebie nieświadome narzędzie rządzących zbrodniczych rodzin.

[1] Niemal przez stulecie, inteligentymi wykształconymi kobietami manipulowano w wybór kariery zawodowej przed życiem rodzinnym i w posiadanie żadnych lub mniej dzieci niż mają kobiety mniej inteligentne i niewykształcone.

[2] Salon nie tylko dostaje masowe reklamy i sponsorstwo od korporacji ponadnarodowych. Jest częściowo własnością takich jak Adobe i Apple Computer.

[3] Głównym sponsorem Huffington Post jest założyciel Microsoft, eugenista Bill Gates, który rocznie wydaje miliardy dolarów ze swej prywatnej fortuny na ulubiony projekt oczyszczania Czarnej Afryki z miejscowej ludności przez masową sterylizację, upozorowaną na szczepienia.

[4] Vanity Fair należy do tej samej drapieżnej żydowskiej rodziny carów medialnych, właścicieli New Yorker, który przyniósł nam „niechybny atak Iranu na USA” co nigdy się nie wydarzył – zmyłkę zaplanowaną na wpędzenie irańskich elit rządzących w instalację bardziej posłusznej administracji, chętnej zgwałcenia przez Anglo-Judejską Oś Chciwości.

[5] 95% nielegalnych globalnych dragów sprzedaje monopolistyczna anglo-judejska zbrodnicza rodzina Windsor-Rothschildów z agencjami rządowymi jak CIA, brytyjski MI5/6, niemiecki BND, australijski ASIA i izraelski Mosad jako główni dystrybutorzy.

[6] NATO napadło na Afganistan i okupuje kraj od czassu zamknięcia produkcji przez Taliban w przemysłowej dyspucie nt. ich udziału w zyskach z opium. Po inwazji produkcję natychmiast przywrócono do wyższego poziomu i rośnie od tego czasu.

†††††††††††††††††††††††

Pasożyty

Nadesłał Bob Kordecky (USA)

Przesylamy Panstwu nasz najnowszy Biuletyn PRP nr 245.  Polecamy szczegolnie artykul Biologiczny Zyd, napisany przez amerykanskiego biologa, ktory rownoczesnie interesuje sie historia cywilizacji. Zaintrygowalo go uderzajace podobienstwo metod stosowanych przez pasozyty w przyrodzie ze sposobami dzialania pewnej grupy etnicznej, ktora chyba od czasu trwania ludzkiej cywilizacji postrzegana jest przez wszystkie narody, wsrod ktorych ta grupa zyla, jako rodzaj ludzi-pasozytow  (jakis odwieczny antysemityzm, czy co?). Pasozyt dla utrzymania swojej pozycji musi sprawowac pewien rodzaj kontroli nad swoim zywicielem, poniewaz zaden gospodarz z wlasnej woli nie tolerowalby obecnosci pasozyta. Jedna z form kontroli polega na kontrolowaniu wszystkiego co godspodarz mysli, czyta, oglada, uczy sie oraz odbiera jako rozrywke.

Interesujace jest naukowe podejscie tego autora, ktory uwaza, ze historyk, podobnie jak biolog, powinien wystrzegac sie wartosciowania przy opisie pasozytow. Ich istnienie jest obiektywnym faktem, zarowno w przyrodzie jak i w cywilizacji ludzkiej. “Naukowe” podejscie tego autora uswiadmia nam, ze chrzescijanstwo nauczylo nas postrzegania historii jako swego rodzaju realizacji boskiego planu, tymczasem ma ona czesto chrarakter darwinowskiej walki o byt. Walka ta nie musi odbywac sie na kly i pazury, moze ona przyjmowac bardziej ukryte formy, np. na plodnosc. Przypomnijmy tutaj dyskusje jaka niedawno odbyla sie w polskiej TV z udzialem naczelnego rabina Polski M.Schudricha. Powiedzial on mianowicie, ze “gdyby nie II wojna swiatowa w Polsce byloby dzisiaj 13 mln Zydow a Warszawa wygladalaby jak Manhattan” (czyz nie bylaby to Judeopolonia?).

Opublikowany w chemoślady, kompleks jot, Polska, USA i Kanada, Wojciech Właźliński | Zostaw Komentarz »

Legenda o Srebrenicy: niebezpieczna enklawa

Posted by grypa666 w dniu 21/07/2010

Wspomóż blog, na konto lub Pay Pala

†††††††††††††††††††††††††††

Temat Tygodnia nr 6: Wojna polskopolska po wybiórach

†††††††††††††††††††††††††††

W serii o Kłamstwie Srebrenickim, dedykowanej Bronkowi, Eli i Tadkowi, dziś drugi odcinek z rozdziału Legenda o Srebrenicy mojej książki. — PB

Poprzednie odcinki serii

Polecam również lekturę “NATO na Bałkanach

  • rozdział Legenda o Srebrenicy (włączony w 3 częściach do bieżącej serii)
  • Wielko-Serbizm (m.in. kłamstwa propagandy chorwackiej)
  • Wśród chorwackich braci (masowe zbrodnie nowej Chorwacji)
  • Operacje Błysk i Burza (ludobójcze działania ustaszy podczas II wojny światowej, takież czystki etniczne przez siły współczesnej Chorwacji).

W skrócie o tym i o roli kompleksu jot na Bałkanach.

†††††††††††††††††††††††††††

Legenda o Srebrenicy: niebezpieczna enklawa

Oskarżenie

Oricia aresztowało SFOR 10.4.1993 r. w Tuzli. Globe and Mail (11.4.1993): Muzułmanie dotychczas byli jedynie ofiarami w Srebrenicy. Nie uważali oni Oricia za zbrodniarza wojennego. Voice of America (16.4.1993): Nasir Orić jest uważany za bohatera przez wielu muzułmanów bośniackich. Dla jednych terrorysta i zbrodniarz wojenny, dla innych bohater, patriota i bojownik o wolność. Związek Kobiet Srebrenicy protestował przed budynkiem misji ONZ, bo aresztowanie Oricia to akt nienawiści do muzułmanów, gdyż bronił swoich ludzi w 1992 r. Sekretarz generalny NATO, George  Robertson: każdy zbiegły dostarczony do Hagi ułatwia zbudowanie trwałego pokoju na Bałkanach. NATO próbowało rozwiać wrażenie, że jest przeciw Serbom. Oricia przesłuchano i wypuszczono w 2001 roku. AP (2.4.2001): Reprezentanci ONZ powiedzieli, że Oricia przyprowadzono na przesłuchanie, ale opuścił budynek, nie otrzymawszy aktu oskarżenia. Muzułmanie bośniaccy: Chcemy Nasira! Rzecznik MTK, Jim  Landale: Oricia wezwano na przesłuchanie odnośnie rutynowego śledztwa. Oricia w końcu oskarżono w 2003 r. po zatrzymaniu przez siły NATO w Tuzli, gdzie mieszkał z rodziną od ewakuacji helikopterem ze Srebrenicy w 1995 r. Oskarżyła go sama prokurator MTK, Carla  del Ponte (sprawa nr IT-03-68-I), jak następuje.

Mordy, pogwałcenie Praw i Zwyczajów Wojennych, według MTK i Konwencji Genewskich. Dragutin  Kukić został pobity na śmierć na posterunku policji w Srebrenicy25.9.1992 r. Jakow  Dokić, Dragan Ilić, Milisaw  Milowanowić, Kostadin  Popowić, Branko  Sekulić i Bogdan  Ziwanowić stracili życie z tyłu budynku zarządu miasta między 6.2 a 20.3.1993 r.

Okrucieństwo, według MTK i Konwencji Genewskich. Traktowanie serbskich zatrzymanych, między 24 września a początkiem października 1992 r. Nedeljko Radicia bito kijami, prętami stalowymi i pięściami oraz kopano. Wyrwano mu zęby obcęgami. Żołnierze muzułmańscy oddali mocz w jego usta i zmusili do połknięcia. Połamali mu zęby i żebra. Slawoljuba  Zikicia bili pięściami, kolbami i kopali do nieprzytomności. Połamali zęby górnej szczęki, żebra i bark. Uszkodzili mu wzrok i słuch. Zoran  Brankowić, Newenko  Bubanj i Weselin  Sarac byli bici kijami, prętami stalowymi i pięściami oraz kopani. Między 15.12.1992 r. a 20.3.1993 r. Ilija Iwanowić był bity kijami, prętami stalowymi, pałkami bejsbolowymi i pięściami, kopany oraz dźgany nożami. Połamali mu żebra, zęby, nos i kości policzkowe. Uderzali jego głową w kraty metalowe i betonowe ściany, do utraty przytomności. Cywilni Serbowie bośniaccy Rado  Pejić, Stanko Mitrowić, Miloje  Obradowić, Mile Trifunowić byli bici kijami, pałkami bejsbolowymi, prętami stalowymi i pięściami oraz kopani do utraty przytomności. Pejić stracił tyle wagi od bicia i maltretowania, że wyniesiono go na noszach.

Celowe zniszczenie miast, miasteczek i wsi, nieuzasadnione potrzebą wojskową. Plądrowanie własności prywatnej i publicznej. Od maja 1992 r. do lutego 1993 r. siły  Oricia spaliły, zniszczyły i splądrowały co najmniej 50 wsi i przysiółków z większością serbską. Tysiące uciekły. Bydło, meble i telewizory zostały skradzione.

Oskarżenie Oricia przed MTK jest farsą w porównaniu z jego zbrodniami. Del Ponte próbowała w ten sposób przyznać, po szerokiej krytyce MTK, że w konflikcie bośniackim winę ponoszą nie tylko Serbowie. Oskarżenie minimalizuje zbrodnie Oricia i uniewinnia muzułmańskich przywódców. Zbrodniarze Alija  Izetbegowić i Ejup  Ganić wyszli obronną ręką. Orić zabił ponad tysiąc osób, a niszczenie wsi nie było konieczne wojskowo, więc jest zbrodniarzem przeciw ludzkości i ludobójcą. Oricia nie można jednak za to sądzić, bo podważono by tym samym stanowisko USA-NATO, że jedynymi winnymi są Serbowie bośniaccy. Polski prawnik Rafael Lemkin definiuje ludobójstwo: Słowo składa się ze starogreckiego genos (rasa, klan) i łacińskiego przyrostka cide (zabijanie). Ludobójstwo jest zbrodnią niszczenia grup narodowych, rasowych lub religijnych. Wg Lemkina, tego rodzaju barbarzyństwo zszokowało świadomość ludzkości. Wg artykułu 2, konwencji z 1948 r. ws. zpobiegania zbrodni ludobójstwa, jest ono czynem dokonanym z intencją zniszczenia grupy etnicznej w części lub w całości, włącznie z zabijaniem jej członków, poważnymi szkodami, narzuceniem warunków życia obliczonych na wyniszczenie fizyczne i uniemożliwienie narodzin w ramach grupy lub przymusowe odbieranie dzieci. Ataki na życie, wolność i własność grupy są ludobójstwem, jeśli stanowią część spisku zniszczenia grupy narodowej, etnicznej lub religijnej. Zamiar zabicia lub zniszczenia wszystkich członków grupy charakteryzuje się premedytacją, celowością i powtarzaną zbrodniczością.

Raport do sekretarza generalnego ONZ z 1998 r. pt. Srebrenica Report: siły Oricia użyły technik czystek etnicznych, paląc wsie serbskie i terroryzmem zmuszając cywilów do ucieczki, najwyraźniej torturowały i kaleczyły wojskowych i cywilnych Serbów bośniackich. Wg źródeł serbskich, ponad 1,3 tys. osób zginęło w okolicach Srebrenicy z rąk sił Oricia stacjonujących w Srebrenicy, czyli 28-ej Dywizji składającej się z 3-4 tys. żołnierzy muzułmańskich.

Na pomoc

Strzelając z Bośni do Serbii, artyleria BiH trafiła miasto Banja Kowiljaca trzema pociskami kalibru 82 mm, zabijając 79-letnią Werę Wukaszinowić i ciężko raniąc inną osobę. W styczniu 1993 r. Orić zaatakował Skelani nad Driną. Setki serbskich cywilów uciekało łodziami przez rzekę do Serbii. Siły BiH podeszły ok. 100 m od mostu w Skelani, chcąc wysadzić go w powietrze. Sudetic: muzułmański karabin maszynowy podciął panicznych wieśniaków serbskich, w tym kobiety i dzieci, którzy chcieli przedostać się przez most. Podczas II wojny światowej Serbowie podobnie próbowali uciec przed oddziałami muzułmanów bośniackich i chorwackich ustaszy. Sudetic: Opisy zastrzelenia uchodźców w momencie przekraczania mostu wzburzyły całą Serbię. Mladić kontratakował, spychając siły muzułmańskie do Srebrenicy. Siły serbskie zatrzymały się 15 km od Srebrenicy. W samej Srebrenicy siły BiH wzięły odwet na serbskich mieszkańcach. Sudetic: Żołnierz muzułmański, pragnąc zemsty za śmierć krewnego, naczelnika policji wojskowej zabitego k. Skelani, kolbą pistoletu rozbił czaszki Serba i jego matki-staruszki. To byli Slobodan Zekić i jego matka Zagorka. Ofensywa Oricia sprowokowała kontrofensywę serbską. Właśnie wtedy media zachodnie zaczęły raportować konflikt we wschodniej Bośni.

Gdy siły muzułmańskie zabijały serbskich żołnierzy, paliły serbskie wsie, i masakrowały cywilów, Zachód nie pisał o tym. Misha  Glenny w książce pt. The Fall of Yugoslavia (Upadek Jugosławii): Wojska rządu Bośni szły szybko przez serbskie wsie, mordując po drodze duże ilości cywilów. Ponieważ zbrodnie popełniali muzułmanie, światowe media nie dały im wiele uwagi. Gdy Mladić zaczął kontrofensywę, Srebrenica weszła do nagłówków. Walki wywołały fale uchodźców. Serbowie twierdzili, że muzułmańskie siły strzelały do swoich cywilów, którzy uciekali ku Tuzli. 9.2.1993 r. Mladić odbił Kamenicę na północ od Srebrenicy. Sudetic: Serbska armia wzięła zagranicznych dziennikarzy do Kamenicy i pokazała zwłoki zniszczone przez zwierzęta, zwłoki wyciągnięte ze stawu i wykopane z 3 błotnistych grobów na lesistym wzgórzu. Serbowie twierdzili, że to byli więźniowie, których muzułmanie storturowali i zabili. Nawet widząc na własne oczy wynik muzułmańskiego okrucieństwa i zbrodni, dziennikarze zachodni pisali Serbowie twierdzą.

Brakowało głośnego akcentu propagandowego. Rząd muzułmański w Sarajewie zażądał, by ONZ dostarczyło żywność do enklawy Srebrenica i bojkotował jednocześnie dostawy do Sarajewa. Gen. Morillon przejrzał to. Sudetic: Potępił on bojkot pomocy ONZ przez muzułmanów jako taktykę przyciągnięcia wojskowej interwencji Zachodu. Morillon twierdził, że muzułmanie i media przesadzali, aby zyskać USA-NATO przeciw Serbom. Wtedy pokazują się na scenie muzułmańscy radiowcy-amatorzy i nadają propagandę, którą amerykański rząd i media przyjmują jako prawdę. Morillion odrzuca te raporty jako kłamstwa, ale 27.2.1993 r. dwa samoloty transportowe C-130 potajemnie lecą z Frankfurtu nad Bośnię i zrzucają ulotki nad Srebrenicą i Zepą: wkrótce spadnie z nieba pomoc USA. Następnego dnia, cztery C-130 zrzucają pomoc w zajętej przez muzułmanów Cerskiej. Tyle tylko, że siły serbskie zdążyły zająć miejscowość i przejmują paczki.

Nasila się więc propaganda USA na rzecz ich podopiecznych. Anders  Levinsen z Danii, szef biura UNHCR w Tuzli chciał, by USA-NATO interweniowało przeciw Serbom. Podsumował raporty muzułmańskich radiowców i oświadczenia rządu w Sarajewie dla Sadako Ogata w UNHCR w Nowym Jorku, który zacytował Levinsena: Cywile, kobiety, dzieci i starsi są w tej chwili mordowani, zwykle przez poderżnięcie gardła. Sam Ogata oświadczył, że muzułmanie mieli powód, by przesadzać i fałszować fakty, ale nawet jeśli tylko 10% z tego jest prawdą, jesteśmy świadkami masakry w enklawie i nic nie możemy zrobić.

Propaganda muzułmańska polegała, jak zawsze, na „zamianie miejsc” (rozdział pt. Obrazki, które zmyliły świat). Muzułmanie bośniaccy podrzynali gardła, obcinali głowy Serbom, okaleczali i palili zwłoki, smażyli na rożnie, wydłubywali oczy i mózgi, obrzezywali. Następnie wobec zagrożenia przechodzili do roli ofiary. Ich propagandysta patrzy w lustro, komponując propagandę przeciw Serbom. Kiedy siły BiH wymieniły ciała zabitych z VRS, okazało się, że serbskie zwłoki nie mają głów. W 1994 r. żołnierze BiH pogwałcili strefę ONZ wokół Sarajewa i podcięli gardło 20 serbskim żołnierzom i personelowi wsparcia, w tym 4 pielęgniarkom. Okaleczyli i spalili zwłoki.  Morillon ustalił, że skargi muzułmanów były tworami kłamstwa i propagandy. Pojechał do Konjewic Polje na północ od Srebrenicy, nie znajdując tam głodu ani walk: Nie widziałem ani śladu masakr. Bo była to jedynie taktyka na pozyskanie interwencji USA-NATO, by ocalić wojsko Oricia. Serbowie bośniaccy chcieli wymienić Serbów w Tuzli na cywilnych muzułmanów w enklawie Srebrenica. Ale Orić i prezydent BiH,  Izetbegowić, planowali użyć cywilnych muzułmanów na zakładników i żywe tarcze.

Faceci dobrzy i źli

Utworzenie bezpiecznej enklawy ze Srebrenicy (17.4.1993) nie wstrzymało najazdów na okolice. Muzułmanie zabijali Serbów i wykonywali akcje sabotażowe. 27.5.1995 r. zaatakowali Rupowo Brdo w gminie Milici, zabijając 5 cywilów. 23.6.1993 r. czterech cywilów zginęło w gminie Skelani. Trzy dni później był atak na Wisnjica w gminie Milici. Jeden Serb stracił życie, dwóch zostało rannych, a wieś spłonęła.

Propaganda USA przedstawiła  kryzys w oderwaniu od jego korzeni historycznych, fałszując w ten sposób motywacje liderów bośniackich, tak serbskich jak i muzułmańskich. Roger Cohen wyjaśniał, że krzywdy doznane od ustaszy motywowały Ratko Mladicia: urodzony w bośniackiej wsi Bozinowici w 1943 r., połączone siły nazizmu i chorwackiego faszyzmu zabiły mu ojca w 1945 r. Widział wojnę przez ten pryzmat. Tabliczka w Srebrenicy mówi, że 145 Serbów zabito tam podczas II wojny światowej, w tym 36 dzieci w wieku poniżej 7 lat. W 1914 r. Austriacy skazali 20 najwybitniejszych Serbów srebrenickich za zdradę i kilka tysięcy rodzin serbskich wyrzucono z miasta. W 1942 r. Srebrenicę okupował Czarny Legion, 1-szy Regiment Piechoty Ustaszy, utworzony z bośniackich Chorwatów i muzułmanów. W 1944 r. rejon Srebrenicy okupowała dywizja SS Handżar muzułmanów bośniackich, która odziedziczyła okrucieństwo po Turkach.

Mladić był świadkiem uznawania secesyjnej Chorwacji i Bośni, przez Watykan i zjednoczone Niemcy, jak 10.4.1941 r., kiedy Watykan i Niemcy uznały niezależne państwo Chorwatów i muzułmanów bośniackich. Wg Cohena, jednostronne uznanie Chorwacji oznaczało dla Mladicia anty-serbski plan: Kiedy w grudniu 1991 r. Niemcy przymusiły UE do uznania Chorwacji, Mladić nazwał to ‘drugim Monachium’. W koszarach armii Serbów bośniackich, plakaty pokazywały wojsko w mundurach hitlerowców pod napisem ‘Czy jestes gotów na Deutschmokrację?’ Mladić do gen. Larsa Wahlgrena z sił ONZ: mój syn jest pierwszym od wielu generacji, który zna swego ojca. Było tyle ataków na Serbów, że dzieci nie znają swoich ojców.

Oficer sił holenderskich w Srebrenicy, płk. Karremans: w tej wojnie nie ma ‘dobrej strony’ i ‘złej strony’.  Honig i  Both: Holendrów winiono za rzekomą nieudolność ONZ w pomocy dla mieszkańców Srebrenicy. Sytuacji nie polepszały charakter i zachowanie dominujących osób w enklawie. Nasir Orić, ogólny dowódca i jego dwóch głównych dowódców ‘brygad’, Zulfo  Tursunowić (281 Brygada) i Hakija  Meholjić, wyglądali Holendrom nieco lepiej niż gangsterzy, którzy terroryzują uchodźców i zarabiają krocie na wojnie.

Honig i Both: Orić i kolesie byli również odpowiedzialni za wiele problemów z Serbami, które wynikały z najazdów muzułmańskich na siedliska serbskie tuż przy enklawie. Ludzie Oricia lokowali się przy pozycjach Holendrów, otwierali ogień na Serbów, w nadziei rozpoczęcia walk między nimi. Czasami dla upomnienia wyłączano dopływ wody do obozu Holendrów, a dowódcy muzułmańscy dowolnie zatrzymywali ich patrole. Zachowanie się armii BiH nie podobało się Holendrom i wielu z nich nie miało sympatii dla muzułmanów, dzieląc opinię gen. Jana Willema Brinkmana: konflikt w Bośni nie jest sprawą dobrych ludzi przeciw złym ludziom. Misha Glenny: konflikt w Bośni ma zawikłane przyczyny, za które Serbowie nie są jedynymi odpowiedzialnymi. Gen. MacKenzie: Postępowanie z Bośnią to trochę, jak mieć do czynienia z trzema seryjnymi mordercami.

Sekretarz generalny ONZ, Egipcjanin Bhutros Bhutros-Ghali, nazwał Bośnię bogaczem wojny, bo wiele miejsc na ziemi miało większą katastrofę humanitarną. W Rwandzie, USA i Zachód zignorowały prawdziwe ludobójstwo, bo dotyczyło czarnych, a USA-NATO i Europa nie miały tam interesów. Brytyjski dowódca sił ONZ, Sir Michael Rose oddalił propagandę muzułmańską jako obrazki z wojny mające na celu wywołać naloty USA-NATO na Serbów bośniackich.

Enklawa aniołków

Srebrenica pozostała zmilitaryzowana, a władze w Sarajewie posyłały tam posiłki i broń. Pod ochroną holenderskiego batalionu  Dutchbat III, konwoje UNHCR przywiozły prawie 6 tys. ton pomocy w 1994 roku, 9 tys. t w 1993 r. A siły muzułmańskie ze Srebrenicy najeżdżały na wioski serbskie i zabijały wojsko bośniackich Serbów. Srebrenica stała się dobrze zaopatrywaną bazą wojskową  muzułmanów, którzy używali swoich cywilów jako żywe tarcze. Wg propagandy USA-NATO, Srebrenica była nieuzbrojona. Natomiast oskarżenie Oricia przez MTK wymienia następujące formacje wojskowe:

  • Kompanie: Stari Grad oraz Srebrenica, Pusmulici i Kazani z Niezależnego Batalionu Srebrenica;
  • Brygady: Potoczari, Suceska, 114-ta Wschodnia Bośniacka i „3 Maj” Kragljivoda;
  • Niezależne Bataliony: Osmace, Woljawica, Biljeg, Skenderowici i „5 Juli” Tokoljaci;
  • Oddziały: 6-ty Kamenica i 1-szy Cerani.

Wojsko to miało karabiny AK-47 i maszynowe, granaty i wyrzutnie, moździerze, artylerię, pociski przeciwpancerne, a nawet czołgi.  Przewóz broni i ludzi z Tuzli odbywał się śmigłowcami. Propaganda kłamie, że po upadku Srebrenicy siły Serbów likwidowały cywilów. To jest to samo, co twierdzić, że zabicie tysięcy wojsk VRS  jest masakrą. AP i Detroit Free Press: Srebrenica to najgorsza masakra cywilów od II wojny światowej. Kiedy Srebrenica upadła, siły serbskie zapewniły bezpieczeństwo cywilów, kobiet i dzieci. Resztę potraktowano jak wojsko. CNN podało, że Serbowie zabili 6 tys. muzułmańskich mężczyzn i dzieci. AP i Detroit Free Press podały liczbę 8 tys. New York Times i departament stanu USA – 7 tys. Inne źródła zachodnie podały 7 do 9 tys. zamordowanych cywilnych mężczyzn i dzieci w Srebrenicy. W każdym przypadku brakowało uzasadnienia i użyto celowo mylący termin cywilni muzułmańscy mężczyźni i dzieci.

Przywódcy BiH zamienili Srebrenicę w bazę wojskową. Tajemnicą jest też fakt, że Serbowie zajęli Srebrenicę po pogwałceniu zawieszenia broni przez siły BiH, które rozpoczęły wielo-frontową ofensywę na siły serbskie w Bośni, zajmując serbskie terytorium i zabijając, raniąc siły serbskie. Złamanie zawieszenia broni i bombardowanie serbskich celów przez siły USA-NATO unieważniły uzgodnienia odnośnie bezpiecznej enklawy. Srebrenica stała się usankcjonowanym celem.

6.11.1992 r. jednostki BiH ze Srebrenicy zaatakowały i zajęły Kamenicę w okręgu Zwornik, biorąc do niewoli żołnierzy serbskich. Kiedy VRS odbiło Kamenicę w lutym 1993 roku, było tam 7 masowych grobów z ciałami 41 wojskowych Serbów: kończyny większości ofiar połamano, głowy rozbito i odcięto. Na niektórych zwłokach pozostawały przyczepione druty, pasy i kable tortur. 8 ciał było tak okaleczonych, że nie udało się ich zidentyfikować. Wojsko BiH mordowało również więźniów wojennych. Kiedy wojsko wroga popełnia poważne zbrodnie wojenne przeciw konwencjom międzynarodowym, nie przysługuje mu wzajemność. Kiedy sami zostaną więźniami wojennymi, należy im się ze strony przeciwnika egzekucja. W 1944 r. wojsko niemieckie włożyło mundury amerykańskie i mówiło po angielsku, by zdezorientować tyły wojsk USA. Złapani, Niemcy zostali rozstrzelani, gdyż pogwałcili prawo i zwyczaje wojenne. Podobnie Niemcy rozstrzelali amerykańskich i brytyjskich więźniów wojennych, którzy próbowali zbiec, ponieważ złamali prawo wojenne. Dlatego istnieją konwencje i międzynarodowe wytyczne nt. wzajemnego traktowania więźniów wojennych. Ale gdy tylko wojskowi BiH zaczęli popełniać oczywiste zbrodnie wojenne, unieważnili zastosowanie konwencji genewskich wobec siebie. Ten aspekt pominęła oficjalna legenda o Srebrenicy.

Kiedy Srebrenica zaczęła upadać (6.7.1995), siły BiH wpadły w panikę. Widząc, że holenderski batalion UNPROFOR wycofuje się, zabiły 8.7.1995 r. sierż. van Renseena, granatem rzuconym w jego otwarty pojazd opancerzony. Tego samego dnia, żołnierze muzułmańscy rzucili granatem w wojska holenderskie, żądając, by walczyły z VRS. 9 lipca przetrzymali Holendrów przez noc. 10 lipca zagrozili pociskami przeciwpancernymi, bo myśleli, że Holendrzy uciekają, podczas gdy oni chcieli się lepiej ustawić przeciw VRS ( Honig i  Both). 11 lipca, Holendrzy widzieli walki między żołnierzami muzułmańskimi, którzy chcieli się poddać i tymi, którzy nie chcieli. Mladić negocjował wzięcie Srebrenicy 3 razy z  Karremansem i trzema przedstawicielami muzułmańskich cywilów i uchodźców. Za ich decyzją, Mladić zorganizował ewakuację. Kilkakrotnie zażądał, by wojsko BiH złożyło broń, a żołnierze, w tym nieumundurowani i przestępcy wojenni, będą traktowani zgodnie z konwencja genewską. Oni jednak woleli uciekać. Niektórzy przyznali potem, że obawiali się egzekucji przez VRS (Svijet 22.2.1998). Wg informacji z batalionu holenderskiego, żołnierze chcący się poddać byli pod presją zwolenników twardej linii.

Ucieczka rozpoczęła się 10.7.1995 r., kiedy batalion holenderski raportował grupę ok. 300 żołnierzy muzułmańskich w drodze na zachód. Od 11 do 12 lipca, 10-15 tys. żołnierzy udało się w kierunku Jaglici i Susnjari i weszli w lasy w kierunku Tuzli lub Kladanja (Honig i Both s.177). Mehrudin  Mesanowić powiedział, że brygady zebrały się w Buljim 11 lipca i pluton za plutonem weszły w lasy (Svijet 22.2.1998). Raport ONZ (S/1995/988  27.11.1995) stwierdził, że 10 do 15 tys. muzułmańskich żołnierzy opuściło Srebrenicę przez lasy.

Orić powiedział w wywiadzie (Oslobodjenje 24-25.8.1996), że 12 tys. ludzi zdolnych do służby wojskowej zaczęło uciekać. Z 40 tys. muzułmanów Srebrenicy ok. 25 tys. poddało się i zebrali się w Potoczari. Karremans zeznał przed MTK (4.7.1998), że większość stanowiły kobiety, dzieci i starcy. Mężczyzn w wieku wojskowym oddzielono, celem identyfikacji zbrodniarzy i wyszukania wojskowych na wymianę za serbskich więźniów wojennych z Sarajewa. Kobiety, dzieci i starców od razu odwieziono do Kladanj, na muzłmańskim terytorium. Natomiast grupę 500-750 mężczyzn  (2-3% z 25 tys. według Karremansa, Algemeen Dagblad 11.11.1995) żołnierze VRS przewieźli do Bratunaca, gdzie podzielono ich na (1) grupę bez zanotowanej zbrodni, (2) grupę do dalszej weryfikacji i (3) grupę zbrodniarzy wojennych.

Grupę (1) jako niewinnych przewieziono do Kladanj 14 lipca. Było ich ok. 500 (6 autobusów i 4 ciężarówki). Niektórzy z nich byli żołnierzami, a nie oddzielono ich na wymianę więźniów (Honig i Both s.61). Pozostałe 250 osób musiało być cennymi więźniami dla sił serbskich. Grupę (2) przewieziono do więzienia w Batkowicu, a grupę (3) do więzienia w Zworniku. ICRC (Czerwony Krzyż) zanotowało 164 osoby ze Srebrenicy w Batkowicu (26.7.1995) i łącznie 193 osoby ze Srebrenicy we wszystkich 3 więzieniach w listopadzie 1995 r. Większość została wymieniona na serbskich więźniów wojennych. Ibrana  Mustaficia, założyciela oddziału rządzącej partii (SDA) w Srebrenicy i reprezentanta miasta w parlamencie sarajewskim wymieniono, mimo że był na liście zbrodniarzy (Honig i  Both s.58). Liczby osób wymienionych z grup  (2) i (3) ICRC nie ujawnił. Poza tym było 88 rannych, z czego 65 przewieziono na terytorium muzułmańskie, a losu pozostałych pilnowało ICRC.

Okropna masakra

Panuje powszechna opinia, że żołnierzy, którzy chcieli uciec przez lasy zamiast poddać się, VRS zabiło jak króliki. A przecież mieli oni broń wbrew ostrzeżeniom Mladicia. Wywiązały się zaciekłe walki. W drodze do Tuzli i Kladanja, wojsko muzułmańskie musiało przekroczyć drogę przez lasy. VRS czekało tam na muzułmanów. Serbowie mieli ciężką broń, którą mogliby rozbić muzułmanów, gdyby ci nie chcieli się poddać (Svijet 22.2.1998). Ale Serbowie przegrali walki w kilku miejscach, tracąc 300 do 500 ludzi, ponieważ muzułmanie mieli przewagę liczebną. Zginęli elitarni żołnierze serbscy i pełno było potem w Serbii nekrologów. Muzułmanie ponieśli straty rzędu 2 tys. ludzi. Być może muzułmanom wyglądało to na masowy mord, ale trzymali w dłoniach broń i strzelali do wojska serbskiego (Revija 11.8.1995).

Mladić powiedział gen. Smithowi, że 19 lipca otworzył wojsku BiH korytarz do Tuzli (Honig i Both s. 50). Ok. 6 tys. żołnierzy mogło w ten sposób przejść lasami do Zenicy, wg UNHCR (Algemeen Dagblad 11.11.1995).  Halilowić tryumfuje w swej książce, że 28 Dywizję Armii Muzułmańskiej w Srebrenicy przeorganizowano i składa się z 6 tys. żołnierzy, którzy przedarli się przez linie VRS. Więc kiedy 12 i 13 lipca autobusy z kobietami ze Srebrenicy przejeżdżały przez lasy, nie było walk. Inaczej by nie przejechały. Walki toczyły się nocą. Holenderskie wojsko słyszało strzały w nocy, a kobiety widziały z autobusów ciała leżące przy drodze, poległych w nocnych bitwach. W lasach leżało mnóstwo ciał. Niektórzy zginęli z wycieńczenia. Dr Ilijas  Pilaw widział szereg utopionych, gdy przeprawiał się przez Jadar. Chodzenie przez niemal 3 tygodnie bez jedzenia i wody, po terenach potencjalnie zaminowanych i w zagrożeniu ognia VRS w każdym momencie, doprowadziło wielu do halucynacji. Widok trupów wzmacniał iluzje. Z wycieńczenia, muzułmanie strzelali do swoich w wyniku iluzji (Honig i Both s.58).

Trifunowić: Uczciwe śledztwo powinno zweryfikować nieprawdopodobne relacje w oskarżeniach Karadżicia i Mladzicia. Inaczej psychologię publiczną nakręci się do szału polowania na czarownice. Kilka osób twierdziło, że część grupy niewinnych mężczyzn, zamiast do Kladajn trafiła do Karakaj na terenach serbskich, wciśnięto ich do szkolnej sali sportowej i wykończono tysiącami. W Karakaj jest tylko jedna szkoła, zbyt mała na opisaną zbrodnię, bez sali gimnastycznej. Z dokumentów szkoły wynika ponadto, że uczniowie byli tam dzień w dzień w lipcu i sierpniu. Dwie muzułmanki w Mali Zwornik (Serbia), ok. 1 km od szkoły przez Drinę, powiedziały Trifunowiciowi, że nie słyszały stamtąd żadnych strzałów od 13 lipca. Widziały tylko długi konwój autobusów z muzułmanami. Jednym ze świadków „masakry” był Mewludin  Orić, brat Nasira. Dał sprzeczne relacje różnym reporterom.

Smail Hodzić powiedział Alexandrze Stiglmayer z Die Woche, że zabrali go na stadion koszykówki k. Bratunaca, a potem na duże pole niedaleko lasu. Royowi  Gutmanowi natomiast powiedział, że trzymali go na stadionie piłkarskim w Nowa Kasaba, a potem przewieźli z innymi na egzekucję, chyba w mieście Grbawce. W trzecim wywiadzie z Aidą  Cerkez z AP, Hodzić twierdził, że przeszedł to samo, co Mewludin. Kilku „świadków“ powiedziało Louise Branson (Sunday Times) i Robertowi  Block (Independent), że tysiące zlikwidowano, w szkole w jednej wersji, a w pobliskim ośrodku sportu w drugiej wersji. HRW, które przyznało, że nie zdołało znaleźć ocalałych, nawołało do bardziej szczegółowych dochodzeń. Holenderski oficer w ONZ, kapitan Shouten, jedyny w Bratunacu z ONZ podczas rzekomych masakr (Het Parool 27.7.1995):  Wszyscy powtarzają za wszystkimi jak papugi, ale nikt nie pokazuje gołych faktów. Zauważyłem, że Holendrzy chcą za wszelką cenę udowodnić ludobójstwo […] Jeśli były egzekucje, Serbowie dobrze je ukryli. Nie wierzę więc żadnemu z tych oskarżeń. Dzień po upadku Srebrenicy przyjechałem do Bratunaca i zostałem tam na 8 dni. Mogłem iść, gdzie chciałem. Dostałem wszelką możliwą asystę, nigdzie mnie nie zatrzymali.

Nesib  Mandzić negocjował z Mladziciem jako przedstawiciel uchodźców. Figuruje jako rzekomo zaginiony 13.7.1995 r. wraz z dwoma innymi negocjatorami. Jednak podpisy całej trójki są na dokumencie z 16 lipca, potwierdzającym bezpieczną ewakuację. Być może Mandzicia zlikwidowała później armia BiH, gdyż musiał być znienawidzony za negocjacje z  Mladziciem i za to, że był uchodźcą, a nie srebrenicaninem.

Mogło dojść do zemst za zbrodnie wojsk Oricia, ale odgłosy strzałów, czy zbieranie ludzi w jednym miejscu to jeszcze nie egzekucja. Egzekucje odbyłyby się w Potoczari. Osoby pałające chęcią zemsty zabiłyby ofiarę tam. Żołnierz holenderski widział, jak wyciągnięto muzułmanina z grupy uchodźców w Potoczari 13 lipca. Inny widział 10 żołnierzy muzułmańskich, prowadzonych przez wojsko VRS 12 lipca. Znaleziono 9 zwłok w tej okolicy (De Groene Amsterdammer 13.3.1996). Kilku starszych wiekiem Serbów, których Trifunowić wypytywał w styczniu 1998 r. twierdziło, że widzieli  Mladicia, jak grzmocił Serbów za plądrowanie pustych domów. Mówiło się o nim, że był zbyt surowy na pobłażanie bezprawia wśród swego wojska. Obecność Mladzicia w Potoczari mogła zapobiegać samosądom przez krewnych ofiar masakr. Jeśli natomiast Mladić nie potrafił zapobiec mordom, odpowiada jako przełożony, a Serbom bezpośrednio winnym należy się odpowiednia kara.

Trifunowić był w miejscu masowych mogił w Cancari i Glodjansko, na linii frontu. Grób w Cancari rozciąga się wzdłuż dwu miejscowych dróg, w pobliżu domostw 6 rodzin, obecnych w czasie ekshumacji. Kości były w nienaturalnych pozycjach, z czego MTK wnioskowało, że zwłoki ukryto tu z innego miejsca. Ale dlaczego „ukryć” przy drodze? Transport zwłok umieszcza je w nienaturalnych pozycjach, a zdjęcie satelitarne zbiorowej mogiły nie jest dowodem masakry. Wieśniak w Cancari skarżył się, że jego pole kukurydzy tak tratowali przechodzący nocą muzułmańscy żołnierze, że plon poszedł na marne. Walki były zacięte i zwłoki żołnierzy leżały po całej okolicy, a potem cuchnęły w 30-stopniowym upale. Wieśniacy musieli zabić swoje zwierzęta domowe, bo żerowały na zwłokach. Należało pochować ciała dla higieny. Zbiorowy grób w Glodjansko był ukryty głęboko w lesie. Serbowie bośniaccy odkopali go w 1993 r., szukając ofiar masakr Oricia. Miejscowa prasa donosiła o ekshumacjach. Trzeba było przerwać wykopaliska, bo w okolicy wywiązały się zacięte walki. Jest szereg przyczyn sfałszowania wykazów tysięcy zaginionych w Srebrenicy. Przeciętna 8-osobowa muzułmańska rodzina ma 3-4 kobiety (babcia, matka, żona i siostra) i 1-2 mężczyzn w wieku wojskowym (mąż i brat w wieku powyżej 15 lat). Jednego zaginionego mężczyznę poszukuje więc do 3-4 kobiet. Nazwisko może ulec zmianie z powodu szeroko używanych przydomków.

Kiedy Trifunowić odwiedził w Sarajewie muzułmanki ze Srebrenicy, ponad 10 kobiet zwróciło się do niego z prośbą o znalezienie informacji o dwóch tych samych mężczyznach. Karta uchodźcy upoważniała muzułmanki ze Srebrenicy w Kladanj i Tuzli do pomocy społecznej. Po przeprowadzce do Sarajewa, dostały drugą kartę, upoważniającą je do podwójnej pomocy. Na jednego zaginionego mogło więc „być” kilka kobiet. Serbowie srebreniccy zanotowali w czasie wyborów 1997 roku, że  ok. 3,5 tys. zarejestrowanych nazwisk to muzułmanki spoza Srebrenicy, wg Trifunowicia, który widział listę w skardze do OBWE. Fałszerstwo dało wtedy muzułmanom władzę, a tym kobietom pomoc społeczną.  Aby zostać zarejestrowaną, wystarczyło kłamać, że bliskiego mężczyznę zamordowano w Srebrenicy. Poza tym na liście 6610 zaginionych w momencie upadku Srebrenicy jest 3381 nazwisk bez daty urodzenia. Nie ma dowodu, ale jest poszlaka oszustwa. Dziwne, że rodziny nie znają daty urodzenia bliskiego. Zbrodniarzom wśród wojsk muzułmańskich zależało na ukryciu nazwiska. Chcąc wydostać się ze Srebrenicy, mogli dla uniknięcia kryminalnej odpowiedzialności podać, jako swoje, nazwiska zabitych kolegów i rodziny. Trifunowić zauważył na nagrobkach w Srebrenicy nazwiska z list zaginionych.

Raport ONZ nt. rezolucji nr 1019 (27.11.1995) stwierdził, że z 10 tys. próśb rodzin o poszukiwanie zaginionych, 2 tys. było duplikatami, a 5 tys. dotyczyło osób, które opuściły Srebrenicę przed upadkiem enklawy. W końcu ICRC sporządził listę 3,290 zaginionych. Analizując mniej niż 10% listy, Trifunowić znalazł 375 nazwisk osób, które nie powinny na niej być (wyjazd lub śmierć przed upadkiem Srebrenicy). Należy odjąć: liczbę muzułmanów poległych w walkach z VRS podczas ucieczki (ok. 1800); zmarłych z wycieńczenia w lasach (ok. 100); tych, którzy otrzymali azyl w Jugosławii i innych państwach albo wrócili po latach ukrywania się czy w wymianie więźniów wojennych. 6 tys. żołnierzy przybyłych do Zenicy i Tuzli, rząd BiH od razu przeniósł na inne fronty, nie dając czasu na wizyty u rodzin (Algemeen Dagblad 11.11.1995). Bliscy zgłosiliby ich do ICRC jako zaginionych i iluś z nich figuruje na listach ICRC. Trifunowić: Po adjustacjach, liczba rozstrzelanych przez VRS nie przekroczyłaby 100.

Opublikowany w Bałkany, Piotr Bein, propaganda | Zostaw Komentarz »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 61 other followers