Wspomóż blog – na konto lub Pay Pala
†††††††††††††††††††††††††
Gdyby większość Polaków w obecnej sytuacji wkroczyła na drogę prawdy, stalibyśmy się narodem wolnym już teraz. ~ ks. Jerzy Popiełuszko
Myślę, że to zdanie wszystko wyjaśnia i nie potrzebuje komentarza. — Konrad “In” 25.5.2010
†††††††††††††††††††††††††
Zamach …wg obliczeń Konrada
Sledztwo Konrada zacieśnia hipotezę fałszywych radiolatarni, wskazując na zamach 10 IV. Jego e-poczta:
W nowej wersji hipotezy pokazalem na koncu obliczenia wskazujace ze oni zakladali ze ladują. to samo powiedzieli dzis stwierdzajac, ze zorientowali sie 2-3 s przed uderzeniem w drzewo czyli oni szukali pasa. Daje ponizej fragmenty moich wpisow, ocen sam. ja moge powiedziec, ze przez kilka pierwszych tygodni czułem, że to zamach teraz praktycznie jestem pewien.
1. SPODZIEWALI SIE PASA STARTOWEGO
Potrzebny jest zapis najnowszego wywiadu E. Klicha w programie “Teraz My”
“…Jego zdaniem dopiero na 2 lub 3 sekundy przed katastrofą piloci zdali sobie sprawę, że są w dramatycznej sytuacji o czym mają świadczyć “słowa wypowiadane już w dużym stresie”.”
2 – 3 sekundy lotu to okolo 150 – 230 m lotu. Katastrofą E.Klich nazywa pierwsze uderzenie w drzewo 1,1 km od pasa. Więc wg E.Klicha, pilot zorientował się, gdzie się znajduje ok. 200 m wcześniej od tego miejsca. Jest to punkt oddalony ok. 1,3 km od początku pasa gdzie samolot był na wysokości 10 m nad ziemią i wg świadka rosyjskiego pilota wojskowego Aleksadra Kormoczika: ON ZROZUMIAŁ ŻE TUTAJ NIE MA PASA, A SZUKAŁ GO DOKŁADNIE W TYM MIEJSCU …WYGLĄDAŁ I OCZEKIWAŁ, ŻE TU JEST PAS …DLACZEGO ON TU BYŁ, TO NIEPOJĘTE…
Więc Panie E. Klich, dlaczego pilot tam się znalazł i czego oczekiwał?
2. ZMIANA PRĘDKOŚCI ZNIŻANIA A ZAKŁADANE POŁOŻENIA SAMOLOTU CO DO ODLEGŁOŚCI OD PASA
Obliczenia dotyczące zakładanych wartości predkości zniżania na poszczególnych etapach lotu.
Wariant z prawidłowymi nadajnikami NDB (6,1 km oraz 1,1 km od początku pasa startowego)
10,4 km do 6,1 km
Wysokość początkowa ok. 500 m, samolot ustawia kąt zniżania tak, aby nad radiolarnią NDB umiejscowioną w odległości 6,1 km od lotniska uzyskać wysokość 300 m
- dystans do pokonania 4,3 km
- prędkość samolotu ok. 80 m/s
- czas przelotu pomiędzy dwoma punktami : ok. 54 s
- zakładana zmiana róznicy wysokości 200 m
- zakładana prędkość zniżania 3, 7 m/s
6,1 km do 1,1 km
Samolot przelatując nad nadajnikiem NDB 6,1 km, dokonuje potwierdzenia prawidłowej wysokości i ustawia kąt zniżania tak, by nad nadajnikiem NDB w odległości 1,1 km znaleść się na wysokości min. 70 m, dla Tu-154m idealna wysokość wynosiła 100 – 120 m.
- dystans do pokonania 5 km
- prędkość samolotu ok. 75 m/s
- czas przelotu pomiędzy dwoma punktami ok. 66 s
- zakładana zmiana róznicy wysokości 180 – 200 m
- zakładana prędkość zniżania na tym etapie ok. 3,0 m/s
1,1 km do początku pasa startowego
Zakłada się, że Tu-154m powinien się znaleźć nad nadajnikiem NDB 1,1 km na wysokości 100 – 120 m. Pas startowy lotniska w Smoleńsku na którym miał lądować polski Tu-154m ma długość 2500 m. Wymagana przez Tu-154m długość pasa startowego 2300 – 2500 m. Tak więc aby bezpiecznie wylądować piloci Tu-154 m musieli dotknąć podłoża pasa startowego w odległości 0 – 200 m od jego początku.
- dystans do pokonania 1,1 – 1,3 km
- prędkość samolotu ok. 70 m/s
- czas przelotu pomiędzy dwoma punktami 15 – 18 sekund
- zakładana zmiana róznicy wysokości 100 – 120 m
- zakładana prędkość zniżania na ostatnim etapie:
przy wysokości 100 m nad nadajnikiem NDB 1,1 km = 5,5 – 6,6 m/s
przy wysokości 120 m nad nadajnikiem NDB 1,1 km = 6,6 – 8,0 m/s
************
Dane przedstawione przez komisję oraz obliczenia na podstawie róznic wysokości na odcinku 10,4 km do 2 km od początku pasa startowego oraz na odcinku 2 km do 1,1 km od początku pasa startowego lotniska.
- 10, 4 km do 2 km od początku pasa startowego: Prędkośc zniżania i wysokość – prawidłowa. Samolot w odległości 2 km od lotniska uzyskał wysokość ok. 100 m.
- 2 km do 1,1 km od początku pasa startowego: prędkość zniżania 6 – 8 m/s
Informacje podane przez E. Klicha w wywiadzie z 21 maja 2010 roku mówią, że pilot wiedział, na jakiej wysokości się znajduje oraz że załoga kontrolowała wartość prędkości zniżania. Niestety wciąż nie znamy informacji, czy załoga Tu-154m zdawała sobie sprawę, w jakiej odległości od lotniska się znajduje.
††††††††††††††††††††††††
Strona Konrada — Dołącz do jego śledztwa
†††††††††††††††††††††††††††
Hjk 26.5.2010
http://wiadomosci.onet.pl/2176288,12,awaria_radiolatarni_w_smolensku_sygnal_mogl_przerywac,item.html
teoria In-a rozpowszechniła się w necie i powaliła ich, muszą puścic trochę info?
Aja 26.5.2010
Też dokładnie tak pomyślałam. W ogóle zauważyłam, że puszczają farbę tak bardziej “pod internet”. Wyglada to tak, jakby czytali takie fora jak to, potem idą podumać, jak to zrobić, żeby wilk był syty i owca cała i coś tam rzucaja opinii publicznej. Tak idą krok po kroku. Co się pojawi w mózgach samodzielnie myślących i podlega netowej analizie, po jakimś czasie staje się “oficjalnie sprawdzone”.
=============
od pb: pamietacie, ze podobnie bylo ze scypionkami? trza ryc za prawda, patrzec im na lapska i nie bratac sie z mendiami = to zadzialalo w “pandemii” i daj Bog zadziala tym razem
††††††††††††††††††††††††
Wpisał Heros2010 25.5.2010
Tak się zastanawiam jak można-by z tego bloga zrobić ruch bardziej obecny w mendiach i bezpośrednio w polityce. Prostym i jednocześnie karkołomnym sposobem byłoby wejście w jakiś sojusz n.p. z samoobroną. Ma to plusy i minusy. Trudnym ale może długofalowo skuteczniejszym i pewniejszym stworzenie własnej partii.
podam parę +/-A.Lepper:
-możliwe haki i niepewna lojalność
-kontakty z L.Millerem (dla mnie to duży -)
-niepewność programowa i asekuracja
-nie wiemy czy nie jest już kandydatem na uwięzi.
-media a może i sam Lepper mocno nadwyrężyły wizerunek samoobrony(nie wchodzę w szczegóły)
+niezbyt silna partia ,która jednak mogłaby mieć szanse na wejście do sejmu(czyli nas potrzebuje)
+profil wyborcy zbliżony do naszego bloga
+możliwa pozytywna wymiana ,oni doświadczenie parlamentarne i na ławie oskarżonych ,logo,legenda bojownika wykluczonych,kontakty (pod warunkiem,że nie kłócące się z naszym poczuciem sprawiedliwości i etyki)(Myślę tu o specach od PR którzy mogliby nam pomóc ze sponsorami i dopracować strategie) My nowych ludzi ideowców (nie w sensie wieku i doświadczenia tylko mendialnie),mogących liczyć na potężny think tank i probierz nastrojów u wykluczonych.Możliwe ,że taka żyronda,wsparcie blogów siostrzanych i życzliwych;{pod warunkiem ,że uda nam się je przekonać co do słuszności tej drogi}.
Możemy też dać samoobronie bardzo wyrazisty program wyborczy,który może się okazać bardzo chwytliwy.
Druga droga:
grypa666 powinna zacząć promować jakichś sprawdzonych patriotów,w zasadzie już to robi. Chodzi mi konkretnie o gabinet cieni. Dobrze by się było zdecydować na jakiś skład i ew.go zacząć dopracowywać i zdecydowanie promować.Może dożyjemy do następnych wyborów na wieś.
- jest to daleka droga i samodzielne przebijanie, robienie PR i pewnie agresywna kampania antygrypowa.
+ większa lojalność kandydatów i łatwiejsze formowanie programu.
p.s. Rozumiem,że Smoleńsk trochę zmienił nasze postrzeganie sceny politycznej,ale nie ma się co oszukiwać PIS jest partią z układu a my jesteśmy politycznymi ekstremistami we własnym kraju.Oczywiście lepszy Jarosław niż Komor,niestety istnieje ryzyko,że Jarosław będzie zmuszony grać w takt tej samej muzyki co Komor a grypa popierając go nic nie ugra dla Polski,tracąc bezkompromisowość i szanse pokazania się przed wyborami do sejmu i sygnalizując rosnącą siłę.
Ja też chciałbym wierzyć,że młody pis się zmieni,życzę im tego,obawuam się ,że uny po mistrzowsku rozgrywają emocje i konfabulacje (dziel i rządź)w merdiach co oznacza popis bis.
A jakby się udało zdobyć nawet 2% dla kandydata grypy to już coś na przyszłość.
Dodam,że jestem z rodziny pisowskiej szanuje tych ludzi i znam wady i zalety tej formacji,wydaje mi się,że bez naszych 3%mogą się obejść bo 1.5 % z tych 3% i tak nigdy by nie dostali.A jeżeli jesteśmy w stanie zebrać więcej to tym bardziej szkoda na pis.W drugiej rundzie czemu nie.Jak będzie tylko pierwsza to może czas pomyśleć o jakimś innym kraju;)



