Grypa666's Blog

Co gorsze grypa czy kompleks jot?

Archiwum dla Luty 11th, 2010

Rzeź Palestyńczyków w wiosce Deir Yassin (1)

Posted by grypa666 w dniu 11/02/2010

Rzeź Palestyńczyków w wiosce Deir Yassin (1)

Z artykułu prof. Jerzego Roberta Nowaka  “Prawda o Kielcach 1946″  Nasz Dziennik 4.7.2002

Położenie Deir Yassin.

Wioska Deir Yassin, położona w pobliżu Jerozolimy, miała reputację bardzo pokojowej miejscowości.  Jej mieszkańcy arabscy, żyjący z pracy w kamieniołomach, chcieli uniknąć udziału w starciach arabsko-żydowskich i zawarli pakt o wzajemnych pokojowych stosunkach z pobliskim żydowskim przedmieściem Jerozolimy – Givat Shaul. Komendant izraelskich oddziałów Hagdany w Givat Shaul, Yona Ben-Sasson, wspominał później, że “nie było nigdy ani jednego wrogiego incydentu pomiędzy Deir Yassin a Żydami” (za: U. Nilstein “War of Independence”, t. IV, Tel Awiw 1991, s. 257).

Były pułkownik izraelski i historyk wojskowości dr Meir Pail wspominał po latach, że wioska Deir Yassin “miała pakt z nami (…). Ludzie z Deir Yassin przestrzegali tego paktu (…). Nigdy nie słyszałem o jakimkolwiek strzelaniu przeciwko nam“. Chcąc uniknąć waśni z Żydami, mieszkańcy Deir Yassin przeganiali ze swej ziemi wszelkich uzbrojonych Arabów. To wszystko nie uchroniło ich jednak przed okrutnym losem. W dowództwach terrorystycznych bojówek Irgunu (kierowanego przez Begina) i Stern Gangu (dowodzonego przez innego późniejszego premiera Icchaka Szamira) powstał tajny plan, aby zniszczyć Deir Yassin, tak aby móc tam później stworzyć małe lotnisko dostarczające wsparcia dla Żydów w Jerozolimie. Jako pierwsze zniszczenie Deir Yassin zaproponowało właśnie ugrupowanie terrorystyczne Sterna, dążąc w ten sposób “do złamania ducha Arabów“. Pomysł ten natychmiast zyskał poparcie przywódcy Irgunu – Begina.

Przywódca Irgunu, Menachem Begin i Sterna -- Icchak Szamir

Z zimną krwią zaplanowano wymordowanie wszystkich arabskich mieszkańców Deir Yassin. Oficer Irgunu Ben-Zion Cohen wspomniał, że podczas narady dowódców terrorystycznych jednostek Irgunu i Sterna: “Większość opowiedziała się za likwidacją wszystkich mężczyzn w wiosce i jakiejkolwiek innej siły, która by się nam opierała, czy to byliby starcy, czy kobiety i dzieci“.

Masakra

W nocy z 8 na 9 kwietnia 1948 roku 132 mężczyzn (72 z Irgunu i 60 ze Sterna) zebrało się do planowanego ataku na wioskę arabską. W świetle tego, co później nastąpiło, możemy więc mówić o wcale niemałej grupie 132 bezlitosnych morderców. Ofiarą dokonanej przez nich rzezi padły głównie kobiety, dzieci i starcy, ponieważ przeważająca część młodych mężczyzn zdołała uciec w panice od razu, na początku ataku.  Izraelski pułkownik Meir Pail, który przybył do Deir Yassin niewiele godzin po masakrze i dokładnie oglądał miejsce rzezi, wspominał: “Wchodziliśmy do domów. To były typowe domy arabskie (…). W kątach pokojów widzieliśmy martwe ciała. Prawie wszyscy zabici byli starcami, kobietami lub dziećmi. (…) Większość arabskich mężczyzn uciekła. To jest dziwna sprawa, ale przy takim niebezpieczeństwie najzręczniejsi uciekają pierwsi“.

Na tle tej ucieczki jakże wielu młodych Arabów tym bardziej można podziwiać heroiczne poświęcenie nauczycielki Hayat Balabseh, która odrzuciła szansę ucieczki i spiesząc z pomocą rannym, sama padła ofiarą żydowskich morderców. Przez dwa kolejne dni terroryści Irgunu i Sterna zabijali w najokrutniejszy sposób swoje ofiary, niektórym z nich obcinając głowy. Według oficjalnego raportu głównego przedstawiciela Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w Jerozolimie dr. Jacquesa de Reyniera, zamordowano 52 dzieci i rozcięto brzuchy 25 ciężarnych kobiet. Sam de Reynier znalazł m.in. ciało jeszcze żywej, potwornie okaleczonej dziewczynki. Licznym Arabom, masakrując ich, obcięto genitalia.

Jacques de Reynier z obrzydzeniem wspominał, jak piękna izraelska dziewczyna pyszniła się swym nożem ociekającym krwią (por. tekst o Deir Yassin w kanadyjskim “Globe and Mail” z 2 maja 1998 r.). W książce “Remembering Deir Yassin”, której współautorem był żydowski teolog i naukowiec Marc H. Ellis (Nowy Jork 1998, s. 48-51) przytaczano m.in. takie wstrząsające sceny masakry w Deir Yassin: “Jamil Ahmed (…) wspominał dzień, gdy umarła jego wieś (…) „Zabrano ich jako jeńców, zaprowadzono na skraj wsi w pobliżu mego domu i obsypano kulami. W ten sposób zastrzelono również niewidomego i siedmioletnie dziecko (…).  ‘Operację oczyszczającą’ prowadzono, idąc z domu do domu, najpierw obsypując je kulami, a potem wrzucając granaty. Niewiele znaczyło, kto był w owym domu.Mężczyźni, kobiety i dzieci byli wyciągani z ich domów, stawiani pod ścianą i rozstrzeliwani. Zdziczenie zwiększało się wraz ze śmiercią każdego mieszkańca wioski. Halem Eid widziała, jak zastrzelono jej siostrę Shliyę strzałem w szyję”.

Shliya była w dziewiątym miesiącu ciąży. Morderca rozciął brzuch kobiety nożem rzeźniczym. Inna kobieta Aiecha Radvav została zastrzelona, gdy próbowała ratować niemowlę (…). Mohammed Jaber, który znalazł się w domu dzięki wcześniejszemu zamknięciu szkoły, oglądał scenę ze swego ukrycia pod łóżkiem. Widział, jak “Żydzi wdarli się do domu, wyciągnęli wszystkich na zewnątrz, postawili pod ścianą i zamordowali. Jedna z kobiet miała na ręku trzymiesięczne dziecko”. 12-letnia wówczas dziewczyna Fahimi Zeidan wspominała, jak wymordowano jej rodzinę i sąsiadów. „Zastrzelono już ranionego mężczyznę, a gdy jedna z jego córek krzyczała, zastrzelono również i ją. Potem zawołali mego brata Mehmuda i zastrzelili go w mojej obecności, a gdy moja matka zaczęła krzyczeć, pochylając się nad moim bratem (na rękach miała moją małą siostrę Khadrę, jeszcze karmioną piersią), zastrzelili również i moją matkę”.

Doktor Jacques de Reynier zanotował swe pierwsze wrażenia na widok miejsca masakry w Deir Yassin: “Wszystko, co mi przychodzi na myśl w tym kontekście, to wojska SS, które widziałem w Atenach” (cyt. za “Remembering Deir Yassin”, op.cit. s. 49).  Towarzyszący de Reynierowi żydowski doktor Alfred Engel wyznał po latach: “Byłem doktorem w armii niemieckiej przez pięć lat w czasie pierwszej wojny światowej, ale nigdy nie widziałem wówczas tak potwornego widowiska” (cyt. za U. Milstein, op.cit., s. 279).

Fahimi Zeidan, wówczas 12-letni chłopiec, który zdołał przeżyć masakrę, opowiadał: “Żydzi nakazali całej rodzinie ustawić się rzędem przy ścianie i zaczęli nas rozstrzeliwać. Mnie trafili w ramię, ale uratowałem się wraz z większością dzieci, bo byliśmy ukryci za rodzicami. Kule trafiły moją siostrę Kadri (czteroletnią) w głowę, moją siostrę Sameh (ośmioletnią) w policzek, mego brata Mohammeda (siedmioletniego) w pierś. Wszyscy inni z nas postawieni pod ścianą zginęli: mój ojciec, moja matka, mój dziadek i babcia, moi wujkowie i ciotki oraz kilkoro z ich dzieci”. Arabka Um Mahmud, która w czasie masakry miała 15 lat, relacjonowała po latach: “Widziałam, jak zamordowano Hilweh Zeidan wraz z jej mężem, jej synem, bratem i rodziną Khumayyes. Hilweh Zeidan poszła, aby zabrać ciało męża. Zastrzelili ją i upadła na jego ciało (…). Widziałam również Hayat Bibeissi, pielęgniarkę z Jerozolimy pracującą we wsi, jak ją zastrzelono przed drzwiami domu Musy Hassana. Córka Abu el Abeda została zastrzelona w momencie, gdy trzymała na ręku swoją siostrzenicę – niemowlę. Niemowlę zastrzelono również”.

Rzezie i rabunek

Rzezi towarzyszył wszędzie rabunek. Żydowscy terroryści z Irgunu i Sterna po zasztyletowaniu kobiet zdzierali im złote kolczyki i bransolety (wg “Remembering Deir Yassin”, op.cit., s. 51). 41-letnia wówczas Safi yeh Attiyah relacjonowała straszne chwile wówczas przeżyte: “Jęczałam, ale wokół mnie gwałcono również inne kobiety. Niektórzy mężczyźni rozrywali nam uszy, by jak najbardziej zabrać nam kolczyki”.

Liczne kobiety zostały zgwałcone przed zamordowaniem. śledztwo brytyjskiej policji dowiodło, że popełniono wiele okrucieństw seksualnych” (wg raportu brytyjskiej policji z 9 kwietnia 1948 roku cytowanego w książce L. Collins i D. Lepierre ” O Jerusalem”, Nowy Jork 1972, s. 276). Zastępca inspektora generalnego brytyjskiej policji w Jerozolimie Richard C. Catling stwierdził: “Nie ma wątpliwości, że wiele okrucieństw seksualnych zostało popełnionych przez żydowskich napastników. Zgwałcono wiele młodych dziewcząt, a później zarżnięto (…). Był przypadek, że młodą dziewczynę dosłownie rozczłonkowano na dwie części, zarżnięto wiele dzieci (…). Kobietom ściągano bransolety z rąk i pierścienie z ich palców. Odcinano nawet części uszu kobiecych, aby zyskać kolczyki”.

Znamienny był fakt, że liczba zabitych Arabów wielokrotnie przewyższała liczbę ocalałych rannych. To było jednym z najlepszych dowodów, iż w Deir Yassin miała miejsce bezlitosna  masakra. Amerykańscy autorzy szerszego tekstu na temat zbrodni w Deir Yassin pt.”Anatomy of a Whitewash”, polemizującego z próbami wybielania sprawców rzezi, porównywali wręcz rozmiary masakry w Deir Yassin do nazistowskiej zbrodni w czeskiej wsi Lidice.W obu przypadkach liczba zamordowanych wielokrotnie przewyższała liczbę ocalałych rannych. Nawet po przyjęciu skrajnie pomniejszonej liczby arabskich ofiar w Deir Yassin  (107 zabitych i 12 rannych), jaką podawano w wybielającej sprawców rzezi książce Syjonistycznej Organizacji Ameryki (ZOA), procent zabitych do rannych równał się dziewięć do jednego. W normalnych potyczkach liczba rannych jest wielokrotnie większa. Oficer izraelskiej Hagany, Eliyahu Arbel, który przybył na miejsce zbrodni 10 kwietnia 1948 r., w dzień po rzezi, wspominał 24 lata później: “Widziałem wiele zdarzeń wojennych, ale jeszcze nigdy nie widziałem czegoś takiego jak Deir Yassin, gdzie leżały głównie ciała kobiet i dzieci zamordowanych z zimną krwią”.

Gdy parę dni później brygada młodzieżowa Hagany przejęła od Irgunu i Sterna kontrolę nad Deir Yassin i zorganizowała pogrzeb zamordowanych, jeden z dowódców brygady Yehoshua Ariel powiedział, że to, co zobaczył w Deir Yassin, “było absolutnie barbarzyńskie“. Musiano odesłać do domów młodszych członków brygady. Komendant brygady Zvi Ankor “wszedł do sześciu czy siedmiu domów” i jak później wyznał, znalazł tam kilka ciał okaleczonych seksualnie. Żeńska członkini grupy grzebiących ciała, Shosanna Shastal, wpadła w szok na widok kobiety w ciąży z rozciętym brzuchem.

Szok i gniew

Szczególnie szokujący był sadyzm żydowskich morderców w Deir Yassin. Izraelski pułkownik Meir Pail wspominał: “Ci, którzy mordowali, chodzili ze lśniącymi oczami jakby wpadli w szał radości dzięki zabójstwom (…). Widząc ten horror, byłem zaszokowany i gniewny“. Poza tymi Arabami (starcami, dziećmi i kobietami), których wymordowano od razu w ich domach, część schwytanych wyprowadzono z domów i trzymano w jednym miejscu. Większość z nich została jednak również zamordowana. Terrorysta Irgunu Yehoshua Gorodentchik przyznał, że zabito około 80 ze schwytanych Arabów. Tłumaczył to jednak tym, jakoby kilku ze schwytanych rzekomo zaczęło nagle strzelać do Żydów. Inni tłumaczyli mordowanie kobiet tym, że kilku Arabów jakoby przebrało się za kobiety dla uniknięcia śmierci. W rzeczywistości to właśnie dzieci i kobiety dominowały wśród ofiar rzezi. Izraelski dziennikarz Dan Kurzman pisał po rozmowach z żydowskimi uczestnikami napaści na Deir Yassin, iż przyznali oni to, że “z zimną krwią rozstrzeliwali każdego Araba, którego znaleźli, niezależnie od tego, czy to był mężczyzna, kobieta czy dziecko” (D. Kurzman “Genesis 1948. The First Arab-Israeli War”, Nowy Jork 1970, s. 14).

Po zdobyciu wioski kontynuowano egzekucje, teraz jednak mordując głównie mężczyzn, nieraz na oczach kobiet z ich rodzin. Abu Yousef, uchodźca z Deir Yassin, opisywał, jak “Jednej kobiecie zabrano jej syna na 40-60 metrów od miejsca, gdzie stała z innymi kobietami, po czym go zastrzelono. Przyprowadzono żydowskich chłopców, aby rzucali kamieniami na ciało zabitego. Później polano je naftą i spalono na oczach kobiet“. Pułkownik Meir Pail opisywał to, co wówczas widział w następujący sposób: “potem postawili więźniów przy ścianie [kamieniołomu - J.R.N.] i rozstrzelali wielu z nich (…). Trudno jest ocenić, ilu Arabów zabito. De Reynier raportował, że było około 200 zabitych. Ja oceniam, że prawdziwa liczba była między 200 a 250. Większość ciał to były kobiety i dzieci“.

Odsiecz

Być może zamordowano by jeszcze więcej arabskich mieszkańców Deir Yassin, gdyby nie niespodziewana odsiecz dla części schwytanych, z jaką przybyli mieszkańcy sąsiedniej wioski żydowskiej Givat Shaul. Całą sprawę opisał w paru relacjach cytowany już b. pułkownik armii izraelskiej Meir Pail: “Irgun i Stern Gang zgromadzili 250 osób z Deir Yassin w budynku szkoły (…), głównie dzieci i kobiety. Otoczyli budynek, grożąc, że rzucą bomby na zgromadzonych w nim”. I wtedy ludzie Givat Shaul zaczęli krzyczeć na nich: ‘Nie róbcie tego, wy mordercy’ ” (cyt. za: “Remembering Deir Yassin”, s. 43-44).

W innej relacji płk Meir Pail opisywał: “Tymczasem tłum ludzi z Givat Shaul przybył do wsi i zaczął krzyczeć: ” ‘gazlanim’, ‘rozchim’ (mordercy, złodzieje) – mieliśmy porozumienie z tą wioską. Była spokojna. Dlaczego ich mordujecie?. Uratowało to większość uwięzionych, ale wcale nie zakończyło ich gehenny. Dwudziestu pięciu mężczyzn schwytanych w Deir Yassin załadowano w ciężarówki i oprowadzono w triumfalnej paradzie zwycięstwa po ulicach Jerozolimy. A później wywieziono ich za miasto i z zimną krwią wymordowano” (wg “Remembering Deir Yassin”, s. 48).

Żydowski dziennikarz Harry Levin opisywał sceny z tej parady, gdy trzy ciężarówki z Deir Yassin przejeżdżały w górę i w dół King George V Avenue, wioząc mężczyzn, kobiety i dzieci z rękami podniesionymi do góry. Zauważył w jednej z ciężarówek “młodego chłopca z wyrazem udręczenia i strachu wypisanym na jego twarzy” (za H. Levin “I saw the Battle of Jerusalem”, Nowy Jork 1950).

Niektórych Arabów schwytanych w Deir Yassin zamordowano później w bazie Gangu Sterna w Sheikh Bador. Np. wg informacji wywiadu izraelskiego wojska – Hagany, w bazie tej zamordowano arabskie niemowlę i jego matkę (wg L. Collins i D. Lapierre “O Jerusalem!”, op.cit., s. 276).

Żydowscy terroryści-mordercy grabili wszystko, co tylko się dało w domach swych arabskich ofiar. Po kilkakroć przeszukiwano ich domostwa w poszukiwaniu łupów.Mohammed, wówczas młody chłopak arabski, opisywał w swej relacji, iż “ukrył się pod łóżkiem swoich rodziców w momencie, gdy terroryści wkroczyli do jego domu. Słyszał przez długi czas, jak krzyczała jego matka. Ze swego miejsca ukrycia widział ciała sióstr i braci  padające na podłogę. Dom był rabowany. Kilka razy wyciągano stare ubrania i buty spod łóżka, ale go nie wykryto. Przez resztę dnia i w nocy mały chłopiec słyszał jęki i krzyki,strzały karabinów (…). O świcie ciała leżące w domu wyciągnięto na zewnątrz. Gdy zobaczył pozbawione życia ciało matki ciągnięte za stopy jak worek kartofli, niekontrolowane łkanie wydarło mu się z gardła. Terrorysta sięgnął pod łóżko, wyciągnął go z ukrycia i załadował na ciężarówkę, gdzie kilkoro innych dzieci kurczowo trzymało się nawzajem. Ośmioletnia dziewczynka była cała unurzana we krwi. Mohammed bał się, że była ranna (…). Ledwie mogąc mówić, powiedziała mu, że ma na imię Thoraya i zapewniła, że nie jest ranna. Jej ciotki ochronnie schowały ją za siebie, gdy terroryści weszli do domu. Kobiety  zasztyletowano, zdzierając z nich złote kolczyki i złote bransoletki, ale Thoraya pozostała bezpieczna, chroniona przez ich ciała, które spadły na nią i które czuła nad sobą przez godziny. Znaleziono ją dopiero wtedy, gdy jeden z terrorystów powrócił, by się upewnić, zy cała biżuteria została zabrana od zabitych” (za: “Remembering Deir Yassin”, Nowy Jork 1998, s. 51).

Opublikowany w Izrael, kompleks jot | Otagowane: | Zostaw Komentarz »

Lista mosadu

Posted by grypa666 w dniu 11/02/2010

WESPRZYJ BLOG: http://grypa666.wordpress.com/dzieki/
MOZESZ ZAMIAST DATKU ZNALEZC ZAMOZNEGO SPONSORA DLA BLOGA — TAK SAMO BEDZIEM WDZIECZNI.
Dziekujemy Andrzejowi, Zbigniewowi i Stanisławowi…
†††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

Lista mosadu

http://www.kronikanarodowa.com/grunwald_2010/lista_mosadu.html

Format pdf do wydruku i rozprowadzania wśród niekompowych Polaków (dzięki, Julka):

http://iskry.pl/index2.php?option=com_content&do_pdf=1&id=6990

…………………………………………………………………..

“Kurier Codzienny” Toronto 9-11.2.2007

List do redakcji od Edwarda Maciejczyka, niezależnego reportera filmowego.

Z REDAKCYJNEJ POCZTY
Szanowny Panie Redaktorze, ośmielony szacunkiem dla Pańskiej gazety, pozwoliłem sobie na napisanie tego listu i proszę o umieszczenie go w “Kurierze Codziennym” jako list otwarty. Jednocześnie oświadczam, że jest tu zawarta prawda, za którą biorę pełną odpowiedzialność, a którą powinni poznać Wasi czytelnicy. Jeśli ma Pan dodatkowe pytania dotyczące tego, co mnie spotkało w Polsce, to chętnie udzielę wywiadu i rozwieję wszelkie wątpliwości.

Najtrudniej jest zacząć tak, aby zakończenie miało sens i nie pozostawiało żadnych niedomówień, po których kundle zaczynają interpretacje.
Zatem zacznę od tego że się przedstawię.
Nazywam się Edward Maciejczyk, jestem Białym Europejczykiem, mam niebieskie oczy i obecnie siwe, a niegdyś jasne włosy.
Jestem wrażliwy na ludzkie cierpienie, kocham moją Ojczyznę Polskę, za którą jestem gotów oddać moje życie i zupełnie nie mam szacunku dla pieniędzy.
Ponieważ od 1988 roku pracuję jako dokumentalista i dziennikarz, zwiedziłem dotychczas 122 kraje i zrealizowałem około 5000 godzin materiałów dokumentalnych, mam trzy kompletnie wyposażone studia telewizyjne i kilka innych rzeczy potrzebnych do życia i pracy, zatem nic więcej nie potrzebuje, aby spokojnie przetrwać do końca ziemskiej wędrówki.
Zacząłem od tego nie żeby się przechwalać, lecz aby przekonać czytelników, że nie mają żadnego powodu, aby uznać mnie za człowieka upośledzonego umysłowo, a jeśli walkę o Ojczyznę uznajecie za coś nienormalnego, to w tym momencie przestańcie czytać ten artykuł.
Czarna lista Mosadu
Podobnie jak wielu moich przyjaciół, którzy myślą tak samo jak ja, mam być doprowadzony przez policję na przesłuchanie i skierowany przez obecną władze RP na badania psychiatryczne za to, że w 1995 roku pokazałem film z Oświęcimia, gdzie żydowska policja Mosad przepędziła Polską policję na odległość 200 metrów od żydowskiej wycieczki propagandowej (film o budowie sklepu w Oświęcimiu).
Drugim powodem, dla którego jestem “niebezpiecznym wariatem” wg obecnej władzy jest to że, w 2002 roku pokazałem w telewizji w USA film z przedstawienia w Jedwabnem, gdzie Mosad aresztował Polaków z biało-czerwonymi flagami w czasie, gdy prezydent Sztolcman w jarmułce rzucał klątwy na Polaków w asyście rabinów i innych przedstawicieli władz Polskich w jarmułkach na głowach. To spowodowało, że trafiłem na tzw. czarną listę Mosadu, czyli żydowskiej policji przebywającej legalnie w Polsce.
Dziwi mnie fakt, że głoszenie bredni o “narodach wybranych” jest czymś normalnym i nie kwalifikuje się na leczenie w zakładzie zamkniętym a pokazywanie prawdy i walka o Ojczyznę jest czymś nienormalnym i tępionym. Teraz przejdę do faktów.
Od kilku lat moja Matka odsyłała listy polecone z ABW. które przychodziły na moje nazwisko w Polsce. Wiosną 2006 roku zawarłem wstępną umowę z przedstawicielami Samoobrony w Polsce na produkcję reportaży o tematyce pomijanej przez telewizje “koszerne”.
Podczas spotkania w lipcu 2006 r. w Gdańsku, gdzie miało dojść do zawarcia umowy na produkcję , dowiedziałem się że umowa nie będzie podpisana bo, jestem na czarnej liście Mosadu i dopóki ta sprawa nie będzie wyjaśniona – nie mamy o czym rozmawiać.
Bezpośrednio ze spotkania udałem się na policję w celu sprawdzenia, o co w ogóle chodzi, jednak skierowano mnie do policji w miejscu zamieszkania, ponieważ w tym czasie mieszkałem w Kanadzie, niczego się nie dowiedziałem.
Po kilku tygodniach u mojej Matki w Polsce pojawiła się policja i domagała się podania mego miejsca pobytu, bo poszukuje mnie ABW z Białegostoku (Mosad z polskimi paszportami), gdyż będę odpowiadał z paragrafu 256 k/k (“prawo” Sztolcmana z 1997 r.) za antysemityzm i innych zagrażających bezpieczeństwu państwa, co jest zagrożone więzieniem do 5 lat.
Po przesłuchaniu moja Mama (77 lat) wylądowała u lekarza i o mało nie skończyło się to atakiem serca. Poleciałem do Polski, żeby Mamę uspokoić a jednocześnie sprawdzić, jakie powiązania ma obecna władza z żydowskimi służbami specjalnymi.
Okazało się, że po likwidacji WSI kontrolę nad Polską przejęli milicjanci Mosadu, którzy otrzymali polskie obywatelstwo bądź są potomkami NKWD-zistów przysłanych do Polski po wojnie przez Stalina i tu zaczyna się prawdziwy horror współczesnych przemian w Europie.
Jak wiemy po II wojnie światowej Stalin (gruziński żyd) przy pomocy Jakuba Bermana (stryj Marka Borowskiego) i innych żydów z Urzędu Bezpieczeństwa w powojennej Polsce, wymordował ponad 300 tysięcy Polskich intelektualistów a w to miejsce wstawił Rosyjskich żydów (Litwaków), którym dano Polskie obywatelstwo i nazwiska.
Według historyków ten sam proceder miał miejsce w innych krajach wschodniej Europy (na ten temat mówi prof. Robert J. Nowak na stronie, którą podaję na końcu artykułu) a na zachodzie likwidacją narodowej inteligencji zajmował się austriacki “Instytut Wisenthala”, który mordował tzw. Nacjonalistów w całym majestacie prawa, pod osłoną i za pieniądze syjonistów amerykańskich.
Ostatnio demokratycznie wybrany prezydent suwerennego państwa został napadnięty przez Syjonistów i powieszony za to, że zlikwidował sektę powodującą destrukcję państwa, w jego miejsce na siłę zainstalowano dyspozycyjnych kundli i mieszańców przy milczącej aprobacie całego świata.
Włos z głowy nie spadł przedstawicielom 12 rodów Izraela (wszystkie adresy i obecne nazwiska są znane) odpowiedzialnym za wymordowanie z premedytacją ponad 150 milionów Białych Europejczyków poprzez ręczne sterowanie wojnami i rewolucjami w białych rękawiczkach i pod osłoną “Żydowskiego Boga”, a powinni jeśli nie wisieć, to przynajmniej zgnić w więzieniu.
W miejsce mordowanych Narodowców sprowadzano z Azji i Afryki emigrantów, którzy w niektórych krajach Europy zachodniej stanowią obecnie większość, (np. podczas ostatnich mistrzostw świata w piłce nożnej w reprezentacji Francji grało tylko 3 rodowitych Francuzów a resztę stanowiła zbieranina z Azji i Afryki z Francuskim obywatelstwem).
W tej sytuacji banda zawodowych złodziei okradających dotychczas wszystkie kraje świata, postanowiła ukraść Europę i przy milczącej aprobacie zdezorientowanych obywateli poszczególnych państw, stworzyła samozwańczą Unię Europejską jako własny folwark, gdzie w majestacie wymyślonego przez siebie unijnego prawa są dobijane poszczególne Narody (na ten temat mówi prof. Piotr Jaroszyński).
Ponieważ wspomniana wcześniej inteligencja została bestialsko wymordowana jak niegdyś Indianie w Ameryce, albo uciekła z Ojczyzny ogłupiona “Mydlanymi Operami” – na polu bitwy pozostały tylko “Owieczki” czekające na śmierć, albo niedołęgi umysłowe otumanione barwną telewizją pasywnie uczestniczące w gwałceniu własnej rodziny, rozkradaniu własnego domu i Ojczyzny.
Jugosławia jako pierwsza zaprotestowała przeciw “Mędrcom Syjonu”, jednak została natychmiast napadnięta przez syjonistycznych “Demokratów”, zrównana z ziemią, a prezydent Miloszewicz, u którego nie można było znaleźć “prawnej” winy za obronę Ojczyzny , został otruty w “unijnym” więzieniu.
Nic już nie stało na przeszkodzie w drodze do ustanowienia prywatnego państwa z własną walutą (powtórka z Ameryki, gdzie właścicielem dolara jest prywatna żydowska firma Fundusz Rezerw Federalnych) i własnym “prawem”.
Nawet Orwell by nie wymyślił, że grupa kryminalnych cwaniaków przejmie kontrolę nad Europą i wbrew wszelkim prawom wypuści na rynek własne pieniądze “Euro”, które doprowadziły do ruiny gospodarki wszystkich krajów Europy.
Obecnie tysiące TIR-ów codziennie wiezie na wschód plastikowy szmelc wyprodukowany przez lata na zachodzie i wymieniają na dobra narodowe słowiańskiej cywilizacji, nagromadzone przez wieki, a “Brukselskie Odyńce” rozszarpują coraz to nowe państwa i obecnie chcą wyłamać drzwi do Białorusi, która pozostała ostatnią przed Rosją ostoją Białego Człowieka i cywilizaji Słowian w Europie.
Tu znowu warto się zatrzymać na chwilę i pomyśleć, czy świnia która przyjdzie na świat w kurniku , jest automatycznie kogutem? Czy może do końca życia pozostanie świnią, mimo że nauczy się piać, otrzyma paszport i tytuł koguta.
W tym kontekście chcę zwrócić uwagę czytelników na fakt, że Stalin nie był Rosjaninem jak to ciągle powtarzają koszerne media, Stalin był gruzińskim Żydem podobnie jak Lenin i cały komitet centralny CCCP, w radzie Komisarzy Ludowych poza Dzierżyńskim byli wyłącznie Żydzi.
Odpowiedzialność za Katyń również ponoszą Żydzi a nie Rosjanie, jak chcą wmówić Wam media, ponieważ wyrok wydał Stalin, podpisał Żyd Beria i wykonał Żyd Tokariew, a zatem gdzie tu jest odpowiedzialność słowiańskich Rosjan?!
Wyrok na mnie też wydali Żydzi, bo nawet jeśli mają Polskie obywatelstwo i pracują w ABW, wiem że są potomkami żydowskich morderców i wykonawcami testamentu “Dwunastu Rodów Izraela”, które uzurpują sobie prawo do kontrolowania świata.
Jednym z tych, którzy w Białymstoku wydali na mnie wyrok jest potomek Żyda Szustera, komendanta UB, który mordował po wojnie AK-owców (film Olmonty) a w latach 60-tych wyjechał do Izraela. Paradoksalnie dzisiaj są rozliczane kundle, które współpracowały z żydowskim Urzędem Bezpieczeństwa a nie rozlicza się samych Żydów, którzy tym Urzędem kierowali; Jakub Berman, masowy morderca Polaków, bezpośrednio odpowiedzialny za wymordowanie tysiąckroć więcej osób niż Saddam Hussein, jest pochowany z całym honorem na Powązkach obok polskich patriotów, a jego potomkowie bezkarnie kontynuują proces wyniszczania Polaków.
Nie przypadkowo w herbie USA znajduje się 12 gwiazdek ułożonych w Gwiazdę Dawida, stanowiących symbol żydowskiego totalitaryzmu, podobnie jak Gwiazda Dawida umieszczona na szabli “US Marines”, wykorzystywanych do mordowania wrogów Izraela.
Symbol Unii Europejskiej stanowi krąg z dwunastoma gwiazdami, które bluźnierczo były wcześniej umieszczane nad głowami Matek Boskich, żeby oswoić “Owieczkę” z widokiem symbolu “Dzieci Szatana”, jak Żydów nazwał Jezus w rozdziale ósmym Ewangelii św. Jana.
Po moim powrocie z Polski w styczniu br. wiem ponad wszelką wątpliwość, że obecnie uczestniczymy w procesie eksterminacji Białych Europejczyków (pisał na ten temat historyk i politolog dr Andrzej Leszek Szcześniak) i zebrałem wystarczającą ilość dowodów na to że się nie mylę ( film o eksterminacji Słowian).
Zorganizowana banda przestępców sprzedała Polskę i ukradła ponad 500 miliardów dolarów należące do polskich obywateli i głodujących obecnie polskich dzieci, podstępnie wysłano młodzież za granicę, żeby nikt nie protestował patrząc, jak reszta narodu umiera z powodu braku środków do życia.
W miejsce umierających Polaków sprowadza się dziesiątki tysięcy kolorowych przybłędów z Azji i Afryki z Żydami włącznie.
Polscy biskupi, których większość mogłaby spokojnie zasiadać w izraelskim Knesecie, niewrażliwi na głodujące Polskie dzieci, wysyłają pieniądze i żywność do Afryki, zachęcając tym samym Murzynów do emigracji do Polski.
W tym roku we wszystkich kościołach w Polsce porozwieszano plakaty informujące o zbiórce pieniędzy dla dzieci z Afryki, w sytuacji gdy w Polsce troje dzieci na czworo jest niedożywione; uważam to za niebywały tupet godny pogardy.
W tym czasie polski (?) prezydent (nacjonalista żydowski, film “Tylko Polska”) po raz pierwszy w historii Europy, zapala świece Hanukowe w pałacu prezydenckim, pokazując wszem i wobec że jest to już koniec białej cywilizacji.
Ponieważ UE nie posiada armii jako takiej a w szerzeniu prostytucji politycznej na świecie wysługuje się armią Stanów Zjednoczonych, istnieją podstawy do tego, aby stwierdzić że mamy do czynienia z jedną zorganizowaną międzynarodową mafią sterowaną ręcznie przez Brukselę, Londyn, Nowy Jork i Watykan, który po Soborze Watykańskim drugim został przejęty przez loże żydomasońskie i obecnie nie ma żadnego związku z nauką Jezusa.
Niniejszym oświadczam, że jako Polak, którego prochy Słowiańskich przodków od wieków spoczywają na polskiej ziemi, nie mam najmniejszego zamiaru składać zeznań przed azjatyckim okupantem i nigdy nie zaprzestanę walki o wolną i suwerenną Polskę.
Polaka nie można udawać, albo się nim jest albo nie, sam paszport nie wystarczy; osobiście znam kilkuset Polaków z obcymi paszportami, którzy swą postawą potwierdzają Polskiego Ducha tj. Edward Moskal ( paszport USA), Jan Kobylański ( paszport Argentyny), profesor Diakov (paszport Rosji) i wielu innych obrońców Polskiej racji stanu.
Znam również wielu kundli z polskimi paszportami, tj. Berman, Miłosz i innych, którzy powinni być pochowani bezimiennie pod płotem, ponieważ słowem i czynem zabijali białą cywilizację Słowian. Zatem nie straszcie mnie “Mędrcy Syjonu”, tylko oddajcie Polakom Ojczyznę i skradzione ponad 500 miliardów dolarów, zabierajcie swój “Stary Testament”, bo dla współczesnego Polaka jest on po prostu zabawny, wynoście się z powrotem do Azji i przeczytajcie co w Nowym Testamencie przekazał Jezus: “Wy jesteście dziećmi diabła”.
Radzę Wam jeszcze, żebyście się pośpieszyli, bo jak z zagranicy wróci oszukana i okradziona przez Was polska młodzież, to może Wam nie wystarczyć czasu na spakowanie się.
Przez kilkadziesiąt lat okradacie bezkarnie moją Ojczyznę i ukrywacie swoje diabelskie pochodzenie, lecz powoli nadchodzi kolejny kres Waszych podstępnych morderstw dokonywanych na narodach świata i – jak przed laty – będziecie rozpaczać nad skutkiem nie bacząc na przyczynę.
Osobiście uczestniczyłem w kilku rasistowskich procesach sądowych, gdzie “śniadzi” potomkowie żydowskich NKWD-zistów w polskich togach sędziowskich, zgodnie ze wskazówkami Talmudu, wydawali wyroki skazujące Polaków tylko za jasne oczy i białą skórę.
Pamiętajcie pejsaci biskupi, że to Wy jesteście bezpośrednio odpowiedzialni za mordowanie Europy tzw. “egzotycznymi chorobami”, jak np. małpi wirus HIV, bo to Wy sprowadzacie kolorowych do Europy pod pretekstem pomocy biednym; jest to podwójne morderstwo, bo najpierw odbieracie chleb naszym dzieciom i wysyłacie na placówki propagandowe do Afryki i Azji, a potem Wasze “owieczki” sprowadzane dla odwrócenia uwagi od Żyda, zarażają Białych Europejczyków.
Zapraszam do obejrzenia dowodów na to. co w tym artykule napisałem na stronach internetowych pod adresem www.kronikanarodowa.com i polecam moje wcześniejsze artykuły na stronie www.narodowiec.com Wprawdzie kilka serwerów już nam zamknięto i do aktualnych też jest kilka włamań dziennie, to ciągle można tam obejrzeć filmy (na pełnym ekranie jak w telewizji, wystarczy kliknąć prawym przyciskiem myszki na ekran i w pasku opcji ustawić pełen ekran) albo pobrać pliki do komputerów wolniejszych i w razie gdy mnie uciszą, udostępnić innym Polakom, którzy nie wiedzą co się ostatnio wydarzyło w Europie, bo oglądają koszerną telewizję.
Zrobiłem w sumie ponad 30 filmów dokumentalnych i kilkaset programów telewizyjnych, jednak za najważniejszy uważam ten, który znajdziecie Państwo pod adresem www.slowianie.com – nie padło tam ani razu słowo “Żyd”, a zatem polecam ten film alergikom.
Jeśli po obejrzeniu tego filmu poczujecie, że coś w Was drgnęło, to znaczy że macie Słowiańskiego Ducha, którego żaden azjatycki pastuch nie zabije i nie powiesi na krzyżu; starajcie się wokół siebie odnaleźć ludzi podobnie myślących, a nadejdzie dzień, w którym jak niegdyś pod Grunwaldem Słowianie przepędzą obcych przybłędów i odbiorą to, co zostało im skradzione.
Ps. Do Polskich “elit” Oddajcie nam Ojczyznę, skradziony dorobek pokoleń, historię, kulturę i Boga, pozwólcie godnie żyć w Ojczyźnie, to uwierzymy że chcecie być Polakami, w przeciwnym razie wynoście się do swojego Taty Szatana.

Edward Maciejczyk Toronto, styczeń 2007 rok.

PS. Nie mam żadnych preferencji osobowych ani partyjnych, wybór osób występujących w moich filmach jest zupełnie przypadkowy i polega na spontanicznym pokazywaniu prawdy.
Brukselskie Odyńce chcą wprowadzić cenzurę na internet i ma się to nazywać “system antyspamowy”, który ręcznie sterowany przez samozwańczych władców Europy, będzie decydował na jakich serwerach jest tzw. spam i zatykał usta tzw. nienormalnym do których już zostałem wliczony ponieważ nie “nadstawiam policzka “.

†††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††††

POLOWANIE NA POLONUSA
6.12.2007
http://www.ex-usa.com/index.php?function=show_all&no=164

Roman Giertych podjął się obrony polonijnego dokumentalisty
Oskarżenia z paragrafu 256 Kodeksu Karnego
Zanosi się na to, że ta sprawa sądowa będzie w Polsce precedensem. I sporym wstrząsem. Po przyjeździe z USA do kraju, aresztowany ma być red. Edward Maciejczyk, znany polonijny dokumentalista. Przez jednych uważany za niezłomnego patriotę, przez innych określany jest mianem niereformowalnego antysemity. Niezależnie jednak od określeń, przypadek red. Maciejczyka jest też dyskusją o wolności słowa i przekazu oraz o granicach patriotyzmu.

-Zostałem aresztowany 18 października 2007, na lotnisku Okęcie w Warszawie, gdy wyjeżdżałem do Stanów – mówi red. Maciejczyk. -Na oczach zszokowanych współpasażerów, odprowadzono mnie na przesłuchanie. Dyżurny kapitan spytał mnie, czy wiem, z jakiego powodu jestem ścigany. Odpowiedziałem mu, że jestem dziennikarzem, który w amerykańskiej telewizji pokazał bandytów z Mosadu, terroryzujących Polskę. I z tego powodu jestem od kilku lat ścigany, m.in. z artykułu 256 Kodeksu Karnego. Chodzi o rzekome szerzenie nienawiści rasowej.

Tu trzeba przypomnieć, że red. Maciejczyk zrealizował w Polsce, a pokazał w USA i na internecie, kilka bulwersujących reportaży telewizyjnych, dotyczących m.in. Oświęcimia. Chodziło o Marsz Żywych i kontrowersje wokół centrum handlowego na terenie byłego obozu zagłady.

W filmach pokazano m.in. izraelski Mosad, obstawiający Marsz Żywych – doroczny pochód, upamiętniający ofiary Oświęcimia. W trakcie tej imprezy, nawet polska policja nie ma prawa interwencji. A mieszkańców ostrzega się przed wychodzeniem z domu. Na bazie tych faktów pada pytanie, na mocy jakiej umowy, służby specjalne obcego państwa działają w Polsce. Skierowane m.in. do prezydenta RP, nie doczekało się odpowiedzi. Podobnie jest z pilnowaniem odpraw na lotniskach polskich.

Kolejne kontrowersje wybuchły wokół centrum handlowego w Oświęcimiu. Powstaniu obiektu, mogącego ożywić miejscowe środowisko, sprzeciwiły się środowiska żydowskie, oskarżając stronę polską o szarganie pamięci ofiar Holocaustu. Kontrowersje nie wygasły do dziś.

W Polsce złożono doniesienie o przestępstwie. Na tej podstawie, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Białymstoku wystawiła wezwanie, nakazujące red. Maciejczykowi stawienie się na przesłuchanie. Problem w tym, że dokumentalista mieszka w Stanach, dużo podróżuje i nigdy takiego zawiadomienia nie dostał. Przesłuchano m.in. jego starszą matkę, co on sam uważa za karygodne naruszenie prawa i nachodzenie rodzinnego domu.

W końcu doszło do wystawienia listu gończego. Na tej podstawie red. Maciejczyk został zatrzymany na Okęciu. Zwolniono go, gdy skontaktował się z Ambasadą USA w Warszawie (jest obywatelem amerykańskim). Warunek interwencji, ustalony z ambasadą, był jeden – do 20 grudnia zgłosi się dobrowolnie na przesłuchanie.

Z przecieków wiadomo, że raczej nie skończy się na samym przesłuchaniu. Strona polska gotowa jest zatrzymać dokumentalistę co najmniej na 3 miesiące, dorzucając jeszcze paragrafy o zagranicznych powiązaniach, zahaczających o terroryzm oraz obejmujących “inne ważne względy społeczne”. W sumie, może mu grozić nawet do 10 lat więzienia.

-Liczę się z tym, że mnie zamkną na dobre – mówi red. Maciejczyk. -Nie mam jednak wyjścia. Nie będę koniunkturalnie zmieniał poglądów. Nadal uważam, że Polska dostała się pod kontrolę obcych służb i trzeba o tym głośno mówić.

Takie komentarze nie są w Polsce mile widziane. Także w Stanach, w tym – w środowiskach polonijnych – wielu uważa, że dokumentalista przekroczył już czerwoną kreskę politycznej poprawności.

Nie zmienia to faktu, że po obu stronach oceanu, wielu staje w obronie red. Maciejczyka. Reprezentowania go podjęła się kancelaria prawna Romana Giertycha. Były wicepremier i szef Ligi Polskich Rodzin, po przegranej w wyborach parlamentarnych, wraca do zawodu adwokackiego. I wstępnie podjął się obrony Polonusa.

Sprawa red. Maciejczyka może więc nabrać rozgłosu. I z pewnością będzie precedensem na skalę krajową, budząc też zainteresowanie za granicą. Obywatel USA polskiego pochodzenia, oskarżony w Polsce o antysemityzm – tego jeszcze nie było.

-Nie mam nic do stracenia – zapowiada dokumentalista. -Najwyższy czas, żeby ktoś w końcu zaczął porządkować Polskę. W przeciwnym przypadku, rozmyjemy się w Europie, zalewanej falą niekontrolowanej azjatyckiej inwazji i obcych wpływów. Widać ją już w Europie Zachodniej. Wierzę, że polski duch jeszcze nie zginął.

Słowa wzniosłe, rzeczywistość może się jednak okazać dla red. Maciejczyka znacznie mniej atrakcyjna. Chyba, że mecenas Giertych, nadal mający mocne notowania polityczne, zdoła wybronić Polonusa. Można się spodziewać, że dopiero wtedy rozpoczęłaby się prawdziwa afera.

Andrzej Wąsewicz

……………………………………….

http://www.maciejczyk.com

Chcę tą drogą podziękować redaktorowi Andrzejowi Wąsewiczowi i całej redakcji EXPRESSU za zainteresowanie moją skromną osobą i dodam że ponad rok się ukrywam na terenie UE.
Nie wiem na jakim etapie jest obecnie procedura pościgowa za mną ale wiem że dotychczas na moje adresy dostarczano ok. 17 listów poleconych z różnych prokuratur , policji i ABW (wszystkie odesłane z powrotem ponieważ mnie w tym czasie nie było pod tymi adresami)
Roman Giertych nie jest wart tego żeby mnie bronić ale dowiedzialem się o tym dopiero przed wizytą w prokuraturze w Białymstoku oczywiście natychmiast zrezygnowałem z “cyrku pseudoprawnego”.
Nie chcę komentować przebiegu rozmowy z “mecenasem” ale postanowiłem zupełnie zrezygnować (pomoc zadeklarowało jeszcze kilku innych prawników) z poważnego traktowania tzw. “wymiaru sprawiedliwosci” który jak wiemy niemal w całości jest okupowany przez Żydów i kundli.
Treść listu do “polskich władz?” i “wymiaru sprawiedliwości” wraz z aktem oskarżenia bedzie można przeczytać na stronie http://www.maciejczyk.com od 15 listopada br.
Pozdrawiam redakcję i czytelników Expressu — Edward Maciejczyk

Ps. Na pocztę redakcji przesyłam moją odpowiedź do prokuratury w formie pliku PDF do wykorzystania w dowolnej formie, szczególnie ciekawy jest “akt oskarżenia” z którego za napisanie propolskich słów jestem ścigany w całym majestacie tzw. “prawa” III RP i UE.

Opublikowany w Izrael, jak się bronić?, kompleks jot, Polska, USA i Kanada | Komentarzy: 279 »

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join 57 other followers