Wizyta Jane Burgermeister w Polsce 26-28 października 2009 — Sprawozdanie ze spotkań
Piotr Bein 29.10.2009 (uzupelnienia Marek Podlecki 31.10.2009, sprostowania P. Bein 2.11.2009)
Wraz z Markiem Podleckim i Jane Burgermeister wziąłem udział w 3 spotkaniach zorganizowanych przez 3 rozmaite grupy. Wypłynęły nie tyle nowe tematy, co “ciekawe” aspekty organizacyjne, o czym na końcu, ku rozwadze Rodaków. Najbardziej udało się spotkanie w krakowskim teatrze Groteska.
Krakow 26.10.2099
Spotkanie zorganizowala Świnska Sprawa (www.swinskasprawa.pl) wraz z członkami stowarzyszenia Cywilizacja Życia, które czeka na rejestrację w sądzie. Jane Burgermeister po przyjeździe odpoczeła chwile w luksusowym hotelu w centrum Krakowa. Na piechotę poszliśmy do sali teatru Groteska. Od razu widać było klasę – świetna obsługa, z ochroną osobistą dla dziennikarki. Podczas pierwszej cześci Jane Burgermeister mówiła non-stop przez 45 minut. W przerwach były filmy – szlifów audiowizualnych dodał Marek Podlecki, który pod koniec czerwca br. zainicjowal antyszczepionkową kampanię, utworzył blog grypa666, nagrał chyba dotąd najlepszy na youtube filmik anglojęzyczny z Jane Burgermeister i wykreował nowy “autorytet” — Beina — dla douczonych Polaków. Było ok. 100 osob, wstęp 15 pln, pytania dość zaawansowane nt. “teorii spiskowych” i “satanistów”, lecz nieobecni bywalcy bloga grypa666 nic nie stracili (oczywiście poza bezpośrednim kontaktem z czarującą Jane). Tłumacz doskonale tlumaczył jednocześnie z wypowiedzią, oszczędzając czas, co było mankamentem w pozostałych spotkaniach; zasłuzył na każdy grosz swej gaży. Zabrakło czasu, by dać wszystkim szanse na zadanie pytania. Wynajem sali byl dość kosztowny, 1600 zł, jednak sala była z klasą i w centrum. Deficyt finansowy podreperowały nieco datki od sympatyków grypa666 oraz płytki dvd z autografami Burgermeister i Beina. Dziękujemy za wsparcie naszych partnerów ze Świnska Sprawa. Trzymajcie te płytki, będą warte miliony juz niedługo — jak bedzie hiperinflacja ;<)
Warszawa 27.10.2009
[sprostowania: organizator fnbg.com, a nie stopcodex; kwestia oplaty za sale czeka dowodu od organizatorow, na razie oparta na informacji uzyskanej w recepcji osrodka]
Seminarium w stolicy następnego dnia nt. Kodeksu Żywnościowego, szczepień, GMO itd. przyciągnęło ok. 300 osób, ktore chętnie zapłacily po 55 pln (wcześniej była zniżka 10 zł) za kilka godzin prelekcji, a wielu kupiło ponadto książki, płytki itp. Najdłużej przemawiał zaproszony z Holandii dr Robert Verkerk, młody ojciec 6 dzieci (oklaski), lekarz, niezależny badacz, działacz na rzecz leczenia alternatywnego, zdrowej żywnosci i prawa do zdrowia. Treści przekazane przez niego można znaleźć np. przez strony SwinskaSprawa.pl, NaturalNews i in. Prof. Majewska “była obecna” w formie projekcji 50-minutowego video wykładu nt. szczepionek i H1N1. Bywalcy naszego bloga widzieli to samo w artykule zamieszczonym w Angorze “Ja się nie szczepię”.
Dr Robert Verkerk miał dużo slajdów, ubarwił je nadmiarem słów, co wraz z kiepskim tlumaczeniem rozpraszało publikę, przemęczoną ambitnym programem od 17-tej do 1-szej w nocy. Kompetentny ekspert obywa sie bez slajdów — i takie było wystąpienie Jane Burgermeister. Tu też nasi blogowicze nic nie stracili, bo Jane mówila to, co już znamy z bloga. Udzieliła wywiadu TVN, na szczęście nie “Faktom”, ale “Uwadze”. Redaktor nie mógł nam jednak powiedzieć, kiedy nagranie ukaże się, bo “trzeba wpierw sprawdzic informacje.” Zobaczymy….
Na warszawskim seminarium najciekawszy był dla mnie temat przedstawiony przez lekarza, który wynalazł i praktykował, w dużej własnej klinice w Gliwicach, leczenie rozmaitych dolegliwości i chorób (łącznie z rakiem i AIDS) drogą usprawniania komunikacji międzykomorkowej. Polskie władze zdrowia dały sie mu tak we znaki, że przekazał swój wynalazek i praktykę profesorom czeskim — pewnie pociągną to do czasu “samobójstwa” Klausa. Ten lekarzkandydował kiedyś na Prezydenta RP, gdyby go wybrano, Polska wyglądałaby zapewne dziś zdecydowanie lepiej.
Najbardziej podbudowało nas wystąpienie z sali dr medycyny naturalnej, prof. Wandy Brajczewskiej-Fischer, jednej z 10 najwybitniejszych specjalistów immunologii w Polsce. Doktor powiedziała, że szczepienia masowe to skandal. Najbardziej zdziwiło, nie tylko nas, wystąpienie z sali agitatora jakiejś nowotworzonej “Partii Zdrowia”. O dziwo, zapomniał zostawić arkusze rekrutacyjne i trzeba bylo go zawrócić. Nastepnie wyszedł, nie czekając na złożone podpisy. Temat powołania Partii Zdrowia rzuciliśmy kilka tygodni temu na naszym blogu – zaraz potem próbowano nas wrobić w prowokację. Nie możemy jednak zakładać złych intencji, byc może miał powody by zniknąć. Inny gość obrazil ww. lekarza od komunikacji międzykomórkowej, a w dyskusji zbagatelizowal kwestie “satanistów”… Ktoś jeszcze zadał nastepujace pytanie, czy raczej 5-minutowy wykład, (i to już po uzyskaniu odpowiedzi ode mnie prywatnie): >>Teoria zamachu na miliony przez szczepienia nie ma sensu. Jeśli zaszczepią najpierw wojsko i policję, to kto będzie “ich” bronił? Masowe szczepienia smiercionośną szczepionką zabiłyby wielu, więc reszta powstałaby przeciw “nim”, jest to więc nielogiczne. Celem może więc być wymordowanie tych myślących, którzy się nie zaszczepią…<<
W ripoście Jane z sarkazmem przytoczyła opinie ekspertów na temat toksycznej zawartości szczepionek, dodając, że być może kompanie zupełnie “przypadkowo” zakaziły szczepionki śmiercionosnymi składnikami, a tak naprawdę to chcą naszego dobra. Decyzja należy więc do nas… Może gdyby brac wejściowe 55 pln na grypa666, ludzie byliby lepiej zorientowani.
Wroclaw 28.10.2009
Spotkanie we Wroclawiu zorganizowała w ostatniej chwili dr Krystyna Brzecka wraz z miejscowymi działaczami powstającego stowarzyszenia Cywilizacja Życia, z głównym udziałem Krzysztofa. Inicjatywa wyszła “za pięć dwunasta”, zupełnie przypadkiem. Dr Brzecka to ujmująca, ponad 80-letnia osoba, której witalności i troski o świat i Polaków pozazdrościłby niejeden młodzik. “Nigdy się nie szczepiłam, nie choruję, a na świńską grypę też się nie zaszczepię… Grunt to prawidłowe odżywianie, pogoda ducha i zajęcie umysłu” — mówiła dr Brzecka w dyskusji i rozmowie. Ta sekretarz zarządu Polskiego Towarzystwa Promocji Zdrowia poruszyła sprężyny na wrocławskiej Akademii Medycznej, żeby przyciągnąć 200 akademikow i lekarzy na spotkanie z Burgermeister. W planie było zaznajomienie ich ze spiskiem H1N1 i pobudzenie do utworzenia frontu przeciw szczepieniom na H1N1 w Polsce, wzorem innych narodów Europy. Pomimo energicznych prób, w tym osobistych interwencji dr Brzeckiej na wydziałach i wśród młodszych kolegów akademickich oraz znajomych, na spotkanie przyszło tylko niewiele ponad 20 osób. Wstęp wolny, a Marek porozdawał resztę plytek dvd. Jane dała chyba jedną z najlepszych prezentacji, całość nagrywała TV Trwam. Ciekawa idea wyszła w prywatnej rozmowie od pewnej kobiety: usiąść z Rockefellerami i Rotszyldami przy okrągłym stole, dowiedzieć się, czego oni od nas chcą i …negocjować! W odpowiedzi. dałem jej “Wolfgang Eggert Petition” do wygooglenia.
Po wrocławskim spotkaniu o 16-tej mieliśmy dołączyc do seminarium nt. Kodeksu Żywnościowego, kopii tego w Warszawie. Organizatorom zależało na ponownym wystąpieniu Jane we Wrocławiu; wcześniej zaoferowali transport Warszawa-Wrocław swymi autami, troszczyli się o bezpieczeństwo (dostaliśmy zapytanie, z kim się spotykamy oraz ofertę ‘sprawdzenia’ tych osób). Może czuli się zobowiazani faktem, że wiele osób w Warszawie przybyło z darmowego ogloszenia ich seminariów na naszym blogu? Pojechaliśmy jednak pociagiem, by nie ryzykować spóźnienia na spotkanie z medykami. Po doświadczeniach z dnia poprzedniego, wyczerpana Jane zdecydowała jednak jechać nocnym busem do Wiednia, spędzając ostatnią godzinkę z nami i Krzysztofem. Krzysztof, który finansował wszystkie wydatki organizacyjne (hotel, przejazdy z Warszawy i do Wiednia, taksówki) i zadbał nawet o drobiazgi, takie jak posiłki dla gości i ochronę, ujawnił nam też, że tekst zaproszenia na spotkanie zredagował mu specjalista od marketingu za “jedyne” 250 zl. Zaciekawiony przeczytałem dzieło tego “specjalisty”; gdybym dostał takie zaproszenie, ziewnąłbym i wyrzucił do kosza. Czy dlatego przyszlo mało osób, mimo że Krzysztof z koleżanką przedreptali wydziały Akademii i szpitale miejskie? Tekst zredagowała osoba polecona przez organizatorów seminarium o Kodeksie.
Ku przestrodze
Martwi mnie to, że we wszystkich przypadkach organizatorzy przeciw pandemii wykładają pieniądze z własnych kieszeni, a przecież stowarzyszenie może nie powstać, więc pozostaną stratni. Jak dotąd datki od osób trzecich* (serdeczne dzięki!) nie przeważyły na plus, a jak rozumiem zadania i ambicje wskazują na rosnące wydatki. Ale na tym nie koniec. Okazuje się, że podczas gdy my tyramy i łożymy za wspólną sprawę, inni widzą tylko pieniądze. O ile wiem, Groteskę wynajęto na 4 godziny, skrócone wbrew umowie do niecałych 3, więc musieliśmy skończyć wcześniej niż chciałaby widownia. O ile wiem, wynajem sali w stolicy był za darmo, utarg ze wstępu i materiałow był OK (skoro organizatorzy liczyli kasę zamiast odwieźć nas na nocleg po północy), lecz Jane dostała honorarium, a właściwie zwrot kosztów na łączną sumę 300 (słownie trzysta) złotych. Nic straconego, można wpłacić więcej przez jej stronę internetową. Czy dr Verkerk dostał podobne honorarium, nocleg w pokoju 2-osobowym w akademiku?
Nie mogę spać, gdy ktoś chrapie, więc po paru godzinach snu zasiadłem do laptopa, lecz niestety, z akademika nie łapałem internetu. Wrocławski marketingowiec “zabrał” nam równowartość lepszego hotelu niż ten pokój dla mnie i Marka. Po co redagowałem więc treść tego ogłoszenia (robota na 5 minut)?
Jane skarżyła się nam, że chociaż reklamowano imprezę jej nazwiskiem, organizatorzy seminarium w stolicy trzy razy jej przerywali. Tego nie pamietam, bo podczas jej wystąpienia nadrabiałem zaległości wynikłe z pożyczenia mojego laptopa Jane, po tym gdy się okazało, że połączenia internetowego nie było – wbrew obietnicom organizatorów. Jane nigdy by nie przyjechała na 3 godziny przed prelekcją gdyby wiedziała, że nie ma tam ani internetu ani pobliskiej e-kafejki – podobnie jak my musi ona mieć stałe dojście by redagować na bieżąco. Odstąpiłem więc Jane swój laptop, zaniedbując blog, za co przepraszam.
Inną rzeczą, która zdenerwowała Jane było to, że przez 8 godzin nikt się jej nie zapytał, czy nie jest głodna. Pytaliśmy o pizzerie w pobliżu, zbywano nas nieznajomością tych okolic. Czy tak się robi zapraszając gościa zza granicy?
Te przejawy ‘oszczędności’ polskich organizatorów i kontrahentów nie przyczyniają się do dobrej opinii o Polakach ani do pomyślnego rozwiązania “pandemii”. Zaległości nie nadrobiłem dnia następnego w zatłoczonym pociągu. Bateria laptopa zdechła po paru godzinach, a w gniazdku nie było prądu, mimo że doplacilem do 1-szej klasy, by nie stać na korytarzu i mieć gniazdko naprzeciw przedziału. Plik z napisanym artykułem straciłem. Próbowałem więc rozmowy pandemicznej ze współpodróżnymi. “Są różne opinie, kto wie co jest prawda?”, usłyszałem w odpowiedzi na moje “wypłynęło tyle dokumentow rządowych w różnych krajach, że nie ma wątpliwości”. To ona, a on: “jeśli Chiny produkują pośpiesznie szczepionki, a prezydent najpotężniejszego państwa, Obama, zakupił 15 milionów dawek, bo producenci szczepionek nienadążają i już zaszczepiło się 5 milionów Amerykanów…” itd. Postanowiłem przedrzemać resztę trasy. W Skarżysku ona wysiadła, pozostawiając męża w pociągu: “Tu kupię walizki na podróż do Indonezji, bo tu najtaniej. Już wszędzie byłam na świecie, to chyba ostatnia podróż.” Życzyłem jej przyjemnych wojaży, dodając że podróże kształcą.
* Serdecznie dziękujemy za pomoc finansową w organizacji prelekcji Rafałowi ze Szwajcarii i Tomkowi z Katowic. Jane też się dołożyła wciskając organizatorom spotkania w Krakowie na siłę 100 Euro… Inne osoby dały pomniejsze datki, a nawet dobrowolnie zapłaciły z nadmiarem za płytki dvd. Bruno użyczył laptopa. Wielkie dzięki wszystkim …organizatorom, uczestnikom, darującym!
OSTREZENIE: O 17:40 CZASU NIEBLOGOWEGO WCHODZI Z MIOTLA SPRZATACZKA BEIN
sprawozdanie ze sprzatania (a wcale nie musze):
= dowody bez dowodow na “jaszczurstwo” – nalezaloby porownac z ogolna ludnoscia; to moze byc efekt oswietlenia lub wystepuje normalnie u ludzi
= dywagacje nt. herbow rodowych odeslalem do odpowiednich blogow, za wyjatkiem tych dot. szlachtenego rodu beinow
= ukrocilem nieco zydojadztwo, zostawiajac kwiatki dla edukacji blogowiczow






