Poniżej cytujemy komentarz, który pojawił się na naszym blogu. Czytelnik, który podpisał się “ja” poruszył naszym zdaniem ważne tematy – zdecydowaliśmy się zamieścić je jako osobny wpis.
Witam, Czytam Wasze wpisy i upewniam się tylko w tym co sam widzę od jakiegoś czasu. Uderza mnie w tym wszystkim jedno. Tzw. “biały wywiad” jest niezbędnym działaniem w tych trudnych czasach ale jak słusznie zauważył Obserwator – sama świadomość nie pomoże nam przetrwać jeśli rzeczywiście dojdzie do tego, co jak wszystko na to wskazuje ma się wydarzyć. Myślę, że na wszelkie działania JUŻ JEST ZA PÓŹNO. Będę pisał nieco chaotycznie ale zbierając to do kupy przedstawia się dość tragiczny obraz. Zacznijmy od kwestii zapewnienia porządku i bezpieczeństwa. Przy tak dużej operacji jaka może być planowana w związku z pandemią i szczepieniami jest to kwestia priorytetowa dla władz.
Po pierwsze oddziały Policji (głównie prewencja). Tryb szkolenia oddziałów prewencji zawiera szkolenie na wypadek WSZELKICH form protestu przeciw władzy i porządku publicznego. Program szkolenia zakłada wyszkolenie tych ludzi NIEZALEŻNIE od priorytetu dobra jednostki i ma na celu egzekwowanie KAŻDYCH przepisów mających umocowanie w prawie NA PAPIERZE. Wyjaśniać chyba nie muszę dalej co to oznacza.
Po drugie. Od lat kilkunastu w każdej większej gminie i na terenach miast działa tzw. Straż Miejska (Gminna). Kto miał więcej do czynienia z tymi ludźmi wie, że straże te zatraciły historyczny charakter takich organizacji i ich jedynym celem istnienia jest egzekwowanie nierzadko kompletnie bzdurnych przepisów samorządów i ich instytucji wykonawczych (najlepszym przykładem są MZD). Dla nich wykonywanie ewentualnych rozporządzeń związanych ze szczepieniami (nawet tych jawnie godzących w dobro jednostki) to za przeproszeniem pierdnięcie w mąkę . Zrobią wszystko z uśmiechem na twarzy dla samego połechtania swojego poczucia wyższości.
Po trzecie. Wojsko Polskie. Tu sprawa jest bardziej zawiła. Co do jednostek szkolonych w trybie zawodowym myślę, że 90% spełniało by swoje zadanie podczas szczepień. Szczególnie tyczy się to jednostek trybu bojowego (na szczęście na teraz duża ich część nie przebywa na terenie RP). Gorzej dla władzy jeśli zdecyduje się (zakładając taką potrzebę, np. wzrost oporu społecznego) na “ruszenie” rezerwy. Z tym może być różnie.
Po czwarte. Wszelkiej maści służby specjalne, począwszy od ABW a skończywszy na Straży Granicznej i Wywiadzie Skarbowym. To można spodziewać się wszystkiego najgorszego. Po piąte. Prywatne firmy ochroniarskie. Jak wyżej.Do czego zmierzam pisząc o “aparacie ucisku”? Otóż uświadomcie sobie, że jeśli dojdzie do najgorszego scenariusza, to będziecie stali na przeciwko kilkuset tysiącom uzbrojonych i wyszkolonych ludzi, w większości z klapkami na oczach. I to miał na myśli jak mi się wydaje Obserwator. Jedziemy dalej.
Monitoring w miastach i większych gminach. Ponieważ siedzicie w temacie NWO i kontroli społeczeństwa – nie muszę wchodzić w szczegóły ale… Nie wiem czy zastanawialiście się nad tym, co systemy monitoringu oznaczają dla takich jak MY w praktyce. O ile teraz możecie (zakładam że jeszcze tak jest) rozkleić ulotki czy plakaty, o tyle jeśli tylko coś zacznie się dziać – nawet 50 m nie przejdziecie po takim rozklejaniu. System monitoringu jest CHOLERNIE wydajny a nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy jedynie dlatego, że część miejsc przed monitorami nie jest obsadzonych. NA DZIŚ nie jest obsadzonych. Kamery dziś montowane to sprzęt wysokiej rozdzielczości z takim softem, że za głowe można się złapać. Pieprzenie o super komputerach analizujących numery rejestracyjne samochodów z monitoringu to sprawa niemalże przestarzała. Taki soft od ponad roku każdy może sobie w oknie zainstalować. To samo ze śledzeniem nie tylko ludzi ale i PRZEDMIOTÓW opartym na analizie kształtu (choć często pokazywane w filmach fantastycznych bądź kryminalnych – to są w zasadzie przeżytki a nie przyszłość). Pamiętam jak przeciwnicy teorii spisku rządu światowego wykluczali możliwość kontroli wszystkich obywateli opierając swe przekonanie na aktualnym braku mocy obliczeniowych dla analizy i baz danych. Dziś te argumenty sprzed niedługiego czasu można do kosza wrzucić. Bazy danych analizujące przepływ informacji w internecie, bazy firmowe klientów i potencjalnych klientów, systemy trackingowe towarów – to sam wierzchołek góry lodowej. To są W PEŁNI DZIAŁAJĄCE systemy prywatne i korporacyjne. To jest pikuś w porównaniu z tym, co jest na usługach każdego państwa w Europie. Dla uświadomienia sobie jaką błahostką jest (bo już na pewno działa) system dla kontroli chipów RFID na dużą skalę (dla kontroli ludności) proponuję sobie popatrzeć na działanie np. systemu lokalizacji pasażera w Londyńskim metrze. To “malutki” system prywatnej firmy śledzący i magazynujący dane dla KILKUNASTU milionów kart chipowych użytkowników metra (gdzie każdy do tej pory mógł posiadać kilka kart ale jeśli np. zrezygnuje ze starych i poda swoje dane na nową to… dostanie banana, to znaczy zniżkę). W czasie rzeczywistym żeby było weselej. Albo np. działający na co dzień system monitoringu RUCHOMEGO policji w GB złożonego z samochodów wyposażonych w wieloobiektywowe zestawy monitorujące spięte z systemem analizy danych obserwowanych przez nie w czasie RZECZYWISTYM połączonych z największym na świecie systemem monitoringu opartym na kamerach w stolicy i innych większych miastach oraz z siecią radarów przydrożnych (tak, tych samych które na polecenie i za pieniądze UE stawiamy w wielkim dwuletnim planie dla Polski). Pójdźmy dalej.
Polska to kraj z maksymalnie ograniczonym dostępem do broni palnej. Gdy czytam komentarze dotyczące przyszłych obowiązkowych szczepień w Grecji, że Polacy by tak nie pozwolili, że byłby opór… Śmiać mi się chce. Ze smutku. Zakaz posiadania broni palnej i kusz, abolicja za oddanie broni (o efektach nie wspomnę bo się popłaczę za śmiechu), zakaz posiadania wiatrówek o większej sile – myślicie że to jest przypadek? Że to taki “kaprys” Państwa i ochrona obywateli? Jeśli dojdzie do czegoś złego to chcę Wam to jasno napisać bo widzę, że nie do wszystkich dociera – To nie będzie sytuacja z protestami dzieci – kwiatów przeciw wojnie w Wietnamie, siedzących na schodach na wiejskiej. To będzie bardziej coś jak protesty mnichów tybetańskich podczas rewolucji ludowej. Nie będzie rozpędzania protestów gazem i gumowymi, plastikowymi kulami. Bo to nie pozwoli IM utrzymać władzy. I liczcie się z tym jeśli poważnie myślicie o złym rozwoju wypadków.
Teraz wyobraźcie sobie ile jest czasu na jakiekolwiek DZIAŁANIE i co można będzie zrobić, gdy zacznie się bajzel.
Co do pozwów, sądów i oskarżeń uważam (to moje osobiste zdanie z całym szacunkiem do akcji), że jeśli kroi się akcja przymusowych lub dobrowolnych szczepień – to nasz kochany premier wie o tym (na moje dowiedział się około 15 lipca), Pani minister Zdrowia także i wielu, wielu ze świecznika politycznego także. Dlatego można tymi pozwami się hm… wiadomo.
Tak przesranie wygląda sytuacja w Polsce na dzień dzisiejszy. Co do wpisu Obserwatora to chciałbym jeszcze zaznaczyć, że prawo polskie przewiduje nawet drastyczne działanie jednostki przekraczające normy dopuszczone prawnie w przepisach a mające związek z działaniem w stanie wyższej konieczności. Przed sądem bym się nie podjął bronić takiej osoby w Polsce ale jeśli coś się zacznie to bardziej pod tym kątem bym kierował działania, gdyż przepisu o stanie wyższej konieczności raczej nie zawieszą, gdyż sami będą musieli się nim podpierać.
Wiem, że część z Was liczy na moralność mieszkańców Polski. Także urzędników i funkcjonariuszy publicznych, pracowników instytucji, lekarzy. To do jasnej cholery uświadomcie sobie w końcu, że wszystkie przewroty polityczne, wojskowe, społeczne mające w ostatecznym celu przekształcić się w system ucisku czy totalitaryzm powstawały właśnie w takim założeniu! Rewolucja Francuska, Październikowa, Nazizm, Kuba, Argentyna, Irak to wszystko opierało się na grupie ludzi, którzy wzięli za mordę innych (proszę bez dyskusji czy Kuba, Irak itd. były czy są totalitarne-to nie chodzi o to, tylko o schemat działania jednostki).
Parę info nie poruszanych wcześniej w temacie:
Około 10-15 stycznia 2009 w wynajętym jednym z największych hoteli w Londynie (podam że przy Heatrow) odbyło się super ochraniane pod kątem bezpieczeństwa i przepływu informacji spotkanie grup roboczych GSK połączone z videokonferencją międzynarodową placówek i oddziałów GSK. Zgadnijcie co było tematem rozmów podczas łączności z placówkami na kontynencie amerykańskim i azjatyckim? To było na kilka miesięcy przed pierwszym przypadkiem zachorowania w Meksyku.
Zwróćcie uwagę na bardzo ciekawe zachowanie wszystkich krajów, które zakupiły zapasy przyszłej szczepionki: “transport dotrze ale nie ujawniamy gdzie został wyprodukowany”. To nagminny tekst ministerstw zdrowia. Zawsze szczepionka “skądś” dotrze. Gdy zbierze się to do kupy to wychodzi, że szczepionka nie jest (nie będzie?) produkowana na ŻADNYM kontynencie i w ŻADNYM kraju.
Z rodzimych mediów: 29 lipca pierwsze 20mln szczepionek dotarło do USA (ciekawe jakich to szczepionek i niby skąd?) http://wiadomosci.onet.pl/2017368,12,usa_sluzby_sanitarne_zapowiadaja_szczepienia_na_nowa_grype,item.html
(…) Ja
Czy rozumiecie co się dzieje? Dlatego skupiają się na razie na USA. I cała nadzieja w USA.



